Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Klasa Transmutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 1 z 9 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość


Nancy A. Williams

Absolwent Hufflepuffu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Burza brązowych loków na głowie i uśmiech przyklejony do twarzy, tatuaż z runą algiz na lewej kostce
Galeony : 233
  Liczba postów : 1606
https://www.czarodzieje.org/t18035-nancy-ava-williams
https://www.czarodzieje.org/t18049-nancy-ava-williams#512833
https://www.czarodzieje.org/t18047-nancy-i-spolka
https://www.czarodzieje.org/t18036-nancy-ava-williams
https://www.czarodzieje.org/t18312-nancy-a-williams-dziennik
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptySro Wrz 29 2021, 20:35;

Humor: 2
Koncentracja: 2
Nastawienie: 5
Kuferek:  9 pkt
Klątwa: aktywna

Najchętniej to zostałaby w swoim pokoju, zakopana pod grubym kocem, sama ze sobą i swoim nieszczęściem. Nie mogła jednak unikać lekcji w nieskończoność. Nie po to zapłaciła za powtarzanie klasy równowartość połowy nowego sprzętu do quidditcha, żeby kolejny raz zawalić rok. To był ten dzień, w którym musiała w końcu pojawić się na zajęciach, pierwszy raz od zeszłego semestru. Mało kto wiedział o tym, że nie zdała i czuła się z tym nieswojo. Idąc szkolnymi korytarzami, miała wrażenie, że wszyscy się na nią gapią i ją oceniają, choć tak naprawdę mało kto zwracał uwagę na niczym niewyróżniającą się Puchonkę w szkolnym mundurku. Tylko w jej własnej głowie odgrywał się mały dramat.
Minęła chwila, zanim nacisnęła klamkę i weszła do sali. Stała tak pod drzwiami, walcząc sama ze sobą, aż ktoś z tyłu jej nie ponaglił. Nawet nie zwróciła uwagi, kto to był, po prostu wzięła głęboki wdech i weszła do środka, byle tylko zejść z drogi i nie rzucać się w oczy. Szybko przemknęła do ostatniej ławki i usiadła, nieco się garbiąc, jakby w ten sposób miało ją być mniej widać. Ukradkiem rozejrzała się po sali, aby sprawdzić, kto jeszcze przyszedł na transmutację. Nie wszystkich rozpoznała, dostrzegła jednak kilku znajomych Puchonów i mimowolnie się uśmiechnęła. Jak dobrze było ich widzieć! Miała ochotę podbiec do każdego z osobna, wyściskać, zapytać o to jak im minęły wakacje, przytulić, dowiedzieć się, czy aby na pewno wszystko w porządku i jeszcze raz wyściskać, z całą swoją borsuczą miłością. Pozostała jednak na miejscu, bo na razie nie chciała skupiać na sobie uwagi. Najpierw musiała pogodzić się ze swoją porażką i oswoić się z myślą, że powtarza rok i to wcale nie jest nic nadzwyczajnego, nie ona pierwsza i nie ona ostatnia! Poukładanie sobie tego w głowie wymagało jednak czasu...  

/Zapraszam, można się przysiadać! Klasa Transmutacji 3304533593
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, roziskrzone spojrzenie, głośny śmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, wyraźnie zarysowane kości policzkowe, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka, pół wila w oczach Paytona
Galeony : 1661
  Liczba postów : 848
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptySro Wrz 29 2021, 22:28;

Klątwa: działa 
Humor: 6!
Koncentracja: 4
Nastawienie: 9 bo kocha transmutację i cama
Kuferek: 15

Na żadną lekcję nie tuptała tak wesoło jak na transmutację. Tym bardziej, że była ona prowadzona przez Camaela, któremu daleko było do wypalenia zawodowego czy starczej zgryzoty, jaką charakteryzował się ten cymbał Patol. Wręcz w podskokach przemierzała korytarz, chcąc jak najszybciej znaleźć się w klasie i w końcu rozpocząć lekcję ukochanej dziedziny magii – tej, w której jakkolwiek mogła się wykazać.
Tuż pod samą salą dostrzegła jakiegoś imbecyla, ozdobionego piękną, lwią grzywą i ogonem – od razu rozpoznała w nim Murraya. Nigdy jej nie zawodził, jeśli chodziło o dopełnienie szkolnego mundurka. Gdy tylko poczuła muśnięcie końcówki ogona na swoim kolanie, chwyciła go i pociągnęła do tyłu, mając ogromną nadzieję, że Gryfon wyjebie się na ten głupi ryj, którego nawet umiejętności metamorfomagiczne nie były w stanie zatuszować. Jak inaczej wytłumaczyć, że pałętał się po szkole z mordą myślą nieskalaną, mając takie zdolności, przekazane w genach?
- O, to samo właśnie myślałam o tobie – odparła z uśmiechem, nic sobie nie robiąc z jego prztyku. W ramach rewanżu za pstryczka w czoło, kopnęła go radośnie w kostkę, żeby sobie zbyt wiele nie wyobrażał i nie przyzwyczajał się, że ot tak daje się obrażać.
Wbili do środka tak jak to powinno wyglądać – na pełnej piździe, energicznie i z wyszczerzem na ryju. Klapnęła na krzesło, które Gryfon w iście dżentelmeńskim geście odsunął specjalnie dla niej. – O tak, nauka czystości Guinnessa poszła dosyć sprawnie. Bardzo polubił swoją nową kuwetę. Miejsce na kanapie, na którym zazwyczaj siedzisz w pokoju wspólnym, tak nawiasem mówiąc – uśmiechnęła się niewinnie. Żałowała, że nie miała dostępu do męskiego dormitorium, bo z przyjemnością nauczyłaby swojego kota sikać centralnie na poduszkę Murraya, a większe niespodzianki zostawiać w jego butach. Albo kufrze. Albo najlepiej we śnie, na jego tępej facjacie. – Masz ujebany sweter – zwróciła mu uprzejmie uwagę, wskazując palcem na plamę, która dumnie zdobiła mundurek Gryfona. – Może i ciebie powinnam zacząć uczyć czystości?  - a potem poczuła jak zaczyna jej lecieć krew z nosa.

@Murphy M. Murray
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Barry Markiewicz

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.87 m
C. szczególne : Okulary na nosie | trzy niewielkie pieprzyki po lewej stronie przy ustach | A w ustach wiśniowe dropsy
Galeony : 242
  Liczba postów : 92
https://www.czarodzieje.org/t20799-barry-markiewicz
https://www.czarodzieje.org/t20823-karkarow
https://www.czarodzieje.org/t20822-relacje-barrego
https://www.czarodzieje.org/t20803-barry-markiewicz
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyCzw Wrz 30 2021, 13:23;

Nie miałem pojęcia, jakie to inne klątwy mogą gnębić moich rówieśników. Tylko jedno było w tej kwestii jasne, wszyscy oberwali. Nie mogłem narzekać na swoją, chociaż ONMS wolałem unikać, dziwnym trafem, gdy moje oczy przybierały czerwony blask światła "stop" wszystkie stworzenia wariowały; nawet jeśli byłem potulny jak baranek wobec nich. No trudno dobrze, że Camael'owi towarzyszyła tylko wredna sowa, a nie stado rozwścieczonych kugucharów; nawet jeden byłby zapewne bardziej zabójczy niż ta sowa?
Stoję więc przy ławce puchonki, która odrywa się od swoich zajęć i oblewa się widocznym rumieńcem. Zastanawiam się, czy coś złego zrobiłem, a może nie chciała mojej obecności, albo w pomieszczeniu zrobiło się gorącą lub po prostu cierpiała na jakąś chorobę, czy może te klątwy — a no tak to pewno. Jeszcze nie wiem, jaka kryje się odpowiedź, chociaż być może to zwykła nieśmiałość.
Jej usta rozchylają się lekko, zaraz padną jakieś słowa — jestem tego święcie przekonany, ale ona wygląda, jakby właśnie sobie coś przypomniała, sięga po pergamin i pióro. No teraz to się zdekoncentrowałem, chociaż zaraz przychodzi mi na myśl, że po prostu nie może mówić, albo postanowiła mnie zignorować. Żaden problem, znajdę sobie wolne miejsce. Po chwili wszystko się wyjaśnia — tak jakby.
- Z oczami? - Powiedziałem jakoś automatycznie, w pierwszej chwili zapominając o mojej klątwie. - A no tak. A nie to...- Za nim postanawiam udzielić odpowiedzi, siadam obok niej; w końcu jest wolne, ale czy wolne wiążę się z tym, że ta rudowłosa dziewczyna chce, żebym się przysiadł? Powinienem o to zapytać, mając na względzie jej widoczny rumieniec w pierwszej kolejności, gdy jej oczy spotkały się z moimi. Czytam kolejny zgrabnie napisany tekst i dopiero teraz postanowiłem udzielić pełnej odpowiedzi.
- No właśnie klątwa. Moje oczy świecą od niej i sowa profesora Whitelighta mnie nie lubi. - Odpowiedziałem dość mało konkretnie na temat niedogodności klątwy. No bo przecież to nie sowy mnie gnębią, a ogólnie wszystkie zwierzęta.
- Czyli nie możesz mówić przez klątwę, interesujące. - Nie jest to pytanie, a tak to moje gdybanie. Zastanawiam się, czy to moje przekleństwo jest niebezpiecznie, czy lepiej byłoby zamilknąć. Nie znajdę dzisiaj na to odpowiedzi, chociaż na ten temat mógłbym spekulować, w końcu moje oczy i niechęć zwierząt to nic w porównaniu, z tym że przynoszę śmierć.
- Nie masz nic przeciwko, że się dosiadłem? Jeśli chcesz, to się przesiądę, żaden problem. - Po chwili postanawiam jednak zostać dżentelmenem, a nie nachalnym dupkiem. Właściwie nie wiem, o czym mogę rozmawiać z dziewczyną, przecież jej nie znam. Mogłem ją kiedyś widzieć na hogwarckim korytarzu. - Barry. Barry Markiewicz. - Postanowiłem przedstawić się jak prawdziwy James Bond. Brakowało mi tylko giwery u boku i klasycznego garniaka.

@Stephanie Davies
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 571
  Liczba postów : 402
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
https://www.czarodzieje.org/t19841-jasper-viro-rowle-dziennik
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Moderator




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 10:55;

Klątwa: ON
@Narcyz Bez

Nie mogę nic poradzić na to jak rozkojarzony się ostatnio czuję. Moje myśli nieustannie uciekają w jedno miejsce i do jednego tańca, którego obroty teraz pamiętam jakby były jedynie odległym snem. Nie pamiętam już do końca rozmowy, nie pamiętam puent doprowadzających do śmiechu, ale pamiętam doskonale to, jak wtedy się czułem i całe ciało ssącym niedosytem domaga się ode mnie, bym dostarczył mu więcej tego ciepła.
Dlatego też uśmiechem się przepełniony nadzieją, gdy aż przystaję na schodach na Twoje powitanie, chcąc wierzyć, że Twoje jasne spojrzenie wykarmi moją tęsknotę za uwagą zielonych oczu.
- Cześć, Kwiatuszku - odpowiadam Ci krótko, może nie z perfekcyjnym brzmieniem, ale zdecydowanie po polsku,  pozwalając sobie na testowe muśnięcie dłonią Twoich pleców, chcąc sprawdzić jak wiele satysfakcji przyniesie mi ten dotyk.
- Będę... Czyli nie sprawiam wrażenia, że to specjalnie? - dopytuję, kręcąc głową w rozbawieniu, gdy odruchowo sięgam do paska swoich spodni, zapinając go po raz dziesiąty tego dnia, ostrożnie pokonując kolejne schody, by nie nadepnąć na którąś ze sznurówek. - Camael ma ten sam problem, to całkiem zabawny zbieg okoliczności, jak tak o tym pomyślisz przez chwilę... - ciągnę dalej, bawiąc się rozpiętym guzikiem koszuli w zastanowieniu czy jest w ogóle sens dalej walczyć z obnażającą mnie siłą wyższą. - Ale dziś jest znacznie gorzej - szepczę dramatycznie, a klamra mojego paska, jakby na dowód moich słów, znów strzeliła tryumfalnie, bym mógł cmoknąć z dezaprobatą, pospiesznie łapiąc ją w dłoń.
- Jakbyś potrzebował pomocy na lekcji, to nie krępuj się mnie zawołać - dodaję jeszcze, z drobnym rozbawieniem puszczając Ci oczko, gdy znudzone już dłonie zapinały pasek nieco zbyt ciasno. Ruchem głowy puszczam Cię przodem, by samemu przystanąć przed salą i poświęcić tę krótką chwilę na doprowadzenie się do porządku z nikłą nadzieją, że jeśli raz zapnę wszystkie zamki i guziki, to te nie będą tak chętne do ponownego rozpięcia się w pospiesznym tempie.
Wchodząc do klasy spinam się mimowolnie, czujnością zielonych oczu szukając sylwetki przyjaciela, jakby ten telepatycznie mógł przekazać mi czego dziś ode mnie oczekuje i nie mogę wyrzec się przed sobą tego drobnego stresu, gdy zdaję sobie sprawę, że przez nieobecność Whitelighta muszę jeszcze chwilę tkwić w niewiedzy.
Ilekroć tylko widzę w spojrzeniu Camaela kocią powagę czuję na plecach ten dreszcz niepokoju, że zada mi to pytanie. To pytanie czy myślałem już o podjęciu odpowiednich kroków, czy dokumentuję swoje działania, czy potrafię wyznaczyć swoje sukcesy, by udowodnić, że zasługuję na zakończenie asystentury i rozpoczęcie pracy jako nauczyciel.
Uciekam od tych spojrzeń, bo tak jest mi wygodnie.
Wygodnie mi dostać zadanie, niż samemu je wymyślać. Wygodnie mi przyjmować na siebie zaledwie ułamek jego obowiązków i odpowiedzialności. Wygodnie mi stać z boku i pomagać tylko zawołanym. Nigdy wcześniej nie odczuwałem aż takiej przyjemności z odgrywania roli drugoplanowej jak teraz, gdy mogłem uśmiechnąć się zdawkowo do tych uczniów, których wzrok spadł na mnie mimochodem; zwyczajnie opierając się plecami o tylną ścianę, grzecznie czekając aż będę komukolwiek potrzebny, jedną dłonią zapinając bezczelnie walczący ze mną guzik koszuli.

______________________

In the World through which I travel  

 
I am endlessly creating myself





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 14:13;

Humor: 1
Koncentracja: 3
Nastawienie: 5
Kuferek: 45
Klątwa: Alert, ślepota

Była naprawdę pozytywnie nastawiona do lekcji transmutacji. Dawno nie miała okazji do tego, żeby pojawić się na tym przedmiocie, zwłaszcza, gdy zajęcia prowadził Whitelight także naprawdę liczyła na to, że będzie to miła i przyjemna lekcja.
Taki chuj. Tuż przed przekroczeniem progu klasy mogła odczuć skutki klątwy, która zaczęła rozmazywać jej wzrok, gdy tylko bielmo zaczęło wstępować na jej oczy. Tylko nie teraz. Zacisnęła mocno szczękę, żeby nie wydać z siebie żadnego dźwięku niezadowolenia, a następnie weszła do sali, by tylko usadowić się tuż obok pierwszej osoby, która rzuciła jej się w, jeszcze widzące, oczy.
- Cześć - zagadnęła cicho z niezbyt przekonującym uśmiechem, siadając tuż obok dziewczyny. Niech tylko efekty tej klątwy szybko się skończą.

@Nancy A. Williams
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek, na spodzie prawej dłoni ma wyryte imię Aleksandry
Galeony : 697
  Liczba postów : 726
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 15:15;

Humor: 4
Koncentracja: 3
Nastawienie: 8
Kuferek: 11pkt

Oto i nadszedł czas na lekcję transmutacji, która chyba ze wszelkich dziedzin zaklęciowych była jej najbliższa. Nie potrafiła wyjaśnić czemu tak dokładnie było. Być może fakt ten związany był po części z jej zamiłowaniem do wszelkich transformacji? Niech tylko nikt nie pokazuje jej TikToka, bo pewnie zaraz sobie konto sprawi i będzie się bawiła w różnego rodzaju challenge z szybką zmianą stylówek.
W każdym razie, gdy tylko znalazła się w środku, upatrzyła sobie jakieś wolne miejsce, które nadawałoby się do tego, żeby je zająć i jak zwykle ostatnimi czasy niemalże położyła się na ławce. Cóż ostatnio na skutek klątwy wyglądało to tak jakby po długim czasie wyładowały jej się baterie. Niech tylko ktoś da jej się spokojnie wyspać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jenna Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 145
C. szczególne : Piegi; jasne, przenikliwe oczy; spojrzenie zbyt poważne jak na jej wiek. Bardzo rzadko się uśmiecha, a jej słownictwo jest zaskakująco rozbudowane.
Galeony : 84
  Liczba postów : 227
https://www.czarodzieje.org/t20652-jenna-hastings#654948
https://www.czarodzieje.org/t20720-poczta-jenny-hastings#657820
https://www.czarodzieje.org/t20722-jenna-hastings-relacje#657833
https://www.czarodzieje.org/t20653-jenna-hastings#654950
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 16:01;

Humor: 6
Koncentracja: 5
Nastawienie: 9
Kuferek: 1
Klątwa: aktywna, będę krwawić z nosa, ale w trakcie zajęć, nie na początku

Zaczął się październik, a Jenna weszła w tryb “nowy miesiąc, nowy początek”. Wrzesień obfitował w negatywne zdarzenia, ale też był wyjątkowo pouczający, dlatego ostatecznie Krukonka podsumowała go na plus i odkreśliła grubą kreską. Zaczynał się nowy miesiąc. Dzisiaj miały się odbyć dwie lekcje, na które czekała z niecierpliwością, Transmutacja, a potem jej ukochane zaklęcia. W dodatku był piatek, czyli po lekcjach zacznie się weekend, w który zdecydowanie miała co robić.
Nie przyszła do sali jakoś długo przed czasem, choć nie wpadała też na ostatnią chwilę. Po prostu przyszła,  zajęła miejsce blisko nauczycielskiego biurka i wyciągnęła potrzebne materiały. Weszła do sali już po tym, jak profesor mówił o wypisaniu wyjątków od prawa Gampa, więc wyciągnęła swoje wakacyjne i wrześniowe notatki, a potem zaczęła powtarzać stary materiał.
W sali działy się różne rzeczy, ale ona starała się na to nie zwracać uwagi. Zamierzała po prostu cieszyć się tą lekcją i bez żadnych uszczerbków na zdrowiu dotrwać do kolejnej. No i miała dobry humor, a interakcje niosły za sobą ryzyko jego spadku.


Ostatnio zmieniony przez Jenna Hastings dnia Pią Paź 01 2021, 19:31, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze na nadgarstku ma bransoletkę z wiecznych fiołków i drugą czarno-żółtą z zawieszką borsuka
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 4774
  Liczba postów : 1936
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 16:27;

Humor: 2
Koncentracja: 4
Nastawienie: 7
Kuferek: 22pkt

Może i powinna nieco przystopować i nie pchać się na wszystkie zajęcia, ale czuła, że jakby miała siedzieć cały czas w domu to wtedy na pewno by oszalała przez skutki swojej klątwy. O wiele lepiej zatem było zająć czymś umysł i nie skupiać się na żadnych przemykających cieniach w polu jej widzenia ani innych majakach, które zdawały się ją męczyć nie tylko w sennych koszmarach.
Po tym jak weszła do sali, rozejrzała się za jakimś wolnym miejscem, aby móc spokojnie usiąść i przygotować się do nadchodzącej lekcji, licząc na to, że przynajmniej tym razem wszystko będzie w porządku i różdżka nie wybuchnie jej w ręku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Rylan A. Coulter

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 170
Galeony : 325
  Liczba postów : 201
https://www.czarodzieje.org/t20738-rylan-a-coulter
https://www.czarodzieje.org/t20742-rylan-a-coulter#658468
https://www.czarodzieje.org/t20740-rylan-a-coulter
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 19:26;

Humor: 3
Koncentracja: 3
Nastawienie: 5
Kuferek: 0

Niewyspanie coraz bardziej wdawało mu się we znaki. Już praktycznie nie wiedział czy gwizdy w uszach spowodowane są tym, że jest tak wycieńczony czy tym, że nadchodziła jakaś wizja. Jednocześnie nie przywykł do szczurów na tyle, by kompletnie zaakceptować je w swoim łóżku, więc każdy ich najmniejszy ruch czy jakikolwiek kat nadal wzbudzał w nim ogromne pokłady niechęci do jakichkolwiek czynności. Jednocześnie powoli zaczynał przenosić się ze swoim snem do biblioteki... Odkrył jakiś czas temu, że tam, ślęcząc nad książkami potrafi złapać całkiem wartościową drzemkę. Niemniej jednak poza oczywistym wypoczynkiem miało to również swój minus... Niekoniecznie potrafił zapanować nad ilością snu, który ostatnio stał się dobrem luksusowym. Tak więc kiedy tylko się obudził i zorientował która jest godzina nie szczędząc sobie tempa pognał do sali od transmutacji. Nie chciał ryzykować potencjalnej kary za pojawienie się po czasie.
Wchodząc do sali wyglądał... Jak siedem nieszczęść. Mimo wszystko kompletnie to ignorował doceniając jak na tę chwilę sam fakt przyjemnej drzemki. Zajął pierwsze lepsze miejsce w sali nie kryjąc kompletnie swojego zmęczenia. Szybko przetarł oczy i wyciągnął tak podręcznik jak i pióro z kompletem arkuszy pergaminu do notowania. Od zawsze wiedział, że to ciężka dziedzina magii do nauki, dlatego też większość tego co zasłyszał w tej sali zapisywał i zachowywał na kolejne lata.
Starał się przywołać swój trzeźwy umysł, bo znając życie nie czekała na nich dziś sama teoria, na której przyswojenie mógł poświęcić, któreś popołudnie, a faktyczne zajęcia praktyczne, dlatego przymykając na chwilę oczy wziął kilka głębszych wdechów cucąc samego siebie w myślach. Grunt to się nie zbłaźnić rzucając jakieś proste zaklęcie prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, Blizny i uszczerbki na zdrowiu: Dziennik
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 591
  Liczba postów : 585
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
https://www.czarodzieje.org/t20207-zephaniah-van-wieren-dziennik
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 19:50;

Humor: 3
Koncentracja: 3
Nastawienie: 4
Kuferek: 2
Klątwa: Działa - Mag
Dodatkowa notka dla nauczyciela: Zeph nadal trenuje swoją lewą rękę do pełni sprawności magicznej dla różdżki, więc może spokojnie z pierwszakami pracować, jeśli trzeba

Zephaniah na lekcję transmutacji przychodził z naprawdę obojętnym stosunkiem. Może po prostu dlatego, że klątwa, która nagle pojawiła się na nim powodowała, że czasem nawet i jego własne ciało produkowało promieniujący po całym ciele krótkotrwały ból, powodujący jakby ktoś wpuszczał mu w żyły wrzątek. Wchodząc więc do środka jedynie złapał się wolną ręką za framugę drzwi, sycząc z chwilowej utraty równowagi. Bądź co bądź zarówno kwietniowy efekt, klątwa jak i niedawne rzeczy dziejące się w jego życiu powodowały, że czuł się dość cherlawy. Na szczęście efekt powoli ustępował i mógł ponownie myśleć o nabywaniu mięśni... Może powrót do pływania? Nie wiedział jeszcze.
W każdym razie będąc już w sali jedynie odsunął się w kierunku ściany, czekając na to aż nauczyciel powie im, aby zajęli miejsca lub... po prostu stali i czekali na to co dalej. Sigh.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jessica Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Biały znak Zorzy łączący wewnętrzne kąciki oczu | Złote okulary (tłumaczki) | Krwawa 'obrączka' na lewej dłoni | Rude włosy | Brisingamen, Ijda Sufiaan i druidzki amulet na szyi | Delikatny zapach frezji
Galeony : 245
  Liczba postów : 1683
https://www.czarodzieje.org/t18405-jessica-anneliese-smith#525187
https://www.czarodzieje.org/t18434-jess-smith
https://www.czarodzieje.org/t18435-jess-smith#525191
https://www.czarodzieje.org/t18433-jessica-smith#525176
https://www.czarodzieje.org/t19201-jessica-smith-dziennik
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 19:56;

Jakoś ten naturalny magnetyzm @Hope U. Griffin umknął jej (pomimo utraty okularów i odznaki) wobec obcesowych słów @Frankie Moses, na które brwi Smith powędrowały wysoko, niemal znikając na linii włosów. Krukonka często była świadkiem bezpardonowego języka Franki i przywykła do niego - niemniej za każdym razem nieodmiennie dziwiła się z jaką łatwością przychodziło jej smażenie innych.
Jesteś skarbnicą lotnej wiedzy Fran — przyznała z ambiwalentną mieszanką podziwu i zgorszenia - uznając w pewien sposób zdolność Moses do wyłapywania plotek. Albo i faktów. Nie mogła przy tym powstrzymać się od ponownego zerknięcia w stronę pokraśniałej rudowłosej - choć w żaden oceniający sposób. Nawet posłała jej lekki pokrzepiający uśmiech! Doskonale pamiętała dogryzanie Californii, kiedy ta dowiedziała się o jessowej przeprowadzce do Exham...
W sumie ciekawą kwestią jest fakt, że animag najczęściej przyjmuje formę swojego patronusa. A co jeśli patronus ma formę magicznego stworzenia? — Klasycznie, po krukońsku uczepiła się najbardziej naukowej i najbardziej neutralnej kwestii, luźno poruszonej przez @Hariel Whitelight; nie chcąc za bardzo wchodzić z butami w nieustannie ewoluujące koligacje wśród hogwarckich uczniów. Z pewną ulgą przyjęła moment, kiedy Frankie wyraźnie zainteresowała się (pomimo swojego tonu) jej nowinką o poszerzeniu 'rezerwatu'.
Oh, niet! Kruczopiór i Różoszponka nie mają obecnie toków — machnęła ręką, zbywając podejrzenia przyjaciółki o zwiększeniu populacji hipogryfów w Archenfield. — Przechodziłam ostatnio Pokątną i zaszłam do Menażerii... No i, cóż, kupiłam feniksa — oznajmiła z uśmiechem, a jej szare oczy rozbłysły radośnie. Nie zdążyła dodać jednak nic więcej, bo do klasy wszedł @Camael Whitelight, na którego widok momentalnie się wyprostowała - z wdzięcznością przyjmując na powrót swoje okulary i odznakę, o których zdążyła już w sumie zapomnieć.
Dziękuję — mruknęła cicho, jednocześnie - jak na przykładną Krukonkę i prefektkę przystało! - wyjmując na ławkę kawałek pergaminu i pióro.
Wyjątki od prawa Gampa — rzuciła zwięźle do rozchichotanego Harrego, równie zwięźle biorąc się do rozpisania zadania wygłoszonego przez starszego Whitelighta w punktach. Pięć wyjątków od prawa Gampa: Pierwszym jest jedzenie - nie da się go stworzyć z niczego, choć można je powielić bądź przekształcić. Drugim jest niewątpliwie miłość - ta prawdziwa, której nijak nie da się stworzyć, bądź powielić (choć wywołanie silnego zauroczenia bądź obsesji jest jak najbardziej możliwe). Trzecim jest wiedza - której nie da się magicznie zwiększyć, bądź rozszerzyć (inaczej wszyscy czarodzieje byliby mędrcami). Czwartym - złoto. Galeonów nie da rady rozmnożyć - pewnym 'wyjątkiem od wyjątku' byłby kamień filozoficzny. Piątym, ostatnim wyjątkiem jest dusza - owszem, istnieją zaklęcia, którymi ożywiamy kamienie bądź zmieniamy je w króliki, jednak nawet najpotężniejszy artefakt nie przywróci życia zmarłemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christian Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 152
C. szczególne : Rozwichrzone włosy
Galeony : 102
  Liczba postów : 139
https://www.czarodzieje.org/t20685-christian-hastings#656607
https://www.czarodzieje.org/t20721-poczta-christiana-hastingsa#657830
https://www.czarodzieje.org/t20724-christian-hastings#657839
https://www.czarodzieje.org/t20686-christian-hastings#656610
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 20:08;

klątwa działa  
Humor: 4
Koncentracja: 4
Nastawienie: 7
Kuferek:2

Transmutacja była jednym z tych przedmiotów, które go interesowały najbardziej. Jeśli ktoś myślał o magii, to bardzo często właśnie wyobrażał sobie zmienianie jednej rzeczy w inną. Albo ołowiu w złoto. Jeśli już się okazuje, że jesteś czarodziejem, to ten tym magii zdecydowanie należał do rzeczy, które chcesz umieć robić. Wszedł do sali razem tuż za Jenną, bo po drodze się zagapił na jakiegoś ptaka za oknem. Nawet nie udało mu się go rozpoznać, ale samo obserwowanie było fascynujące.
Po wejściu rozejrzał się po sali, aż znalazł Jenn i przysiadł się do niej.
- Myślałaś, że sobie odpuszczę takie fajne zajęcia? -
Powiedział do niej cicho, droczącym się tonem.
- Wziąłem dla ciebie żabę. - Przesunął pudełko po blacie w jej stronę. Miał jeszcze jedna dla siebie, i sam łakoć dostanie oczywiście Jenna, ale nie zamierzał jej otwierać na lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Camael Whitelight

Nauczyciel
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 185
C. szczególne : tęczówki w kolorze oceanu; bransoletka z morskiego szkła; zapach Lordków i drzewa sandałowego; tatuaż z Oazy Cudów na łopatce; rozległa blizna na ramieniu po rozszczepieniu; obrączka
Dodatkowo : animag (kot syberyjski)
Galeony : 1083
  Liczba postów : 1129
https://www.czarodzieje.org/t18633-camael-ariel-whitelight
https://www.czarodzieje.org/t18638-alphard#533258
https://www.czarodzieje.org/t18639-anioly-i-demony
https://www.czarodzieje.org/t18634-camael-whitelight#533045
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Moderator




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPią Paź 01 2021, 23:30;

Wrócił do klasy z kubkiem herbaty w ręce i zaskoczony rozejrzał się po zebranych, zupełnie się nie spodziewając, że w te kilka minut pod jego nieobecność, klasa zapełni się całkowicie. Nie zamierzał jednak narzekać, choć poniekąd zdziwienie go nie opuszczało, gdy przypominał sobie, że transmutacja nie była raczej ulubionym przedmiotem większości osób. Może ten rok jednak obudził w nich długo uśpioną miłość do transmutacji? Całe szczęście, lekcja, którą zaplanował nie należała do szczególnie wymagających, lub chociaż była raczej z rodzaju tych bardziej przyjemnych, jak podejrzewał. Jego wzrok padł jednak na @Jasper 'Viro' Rowle i posłał mu ciepły uśmiech, nie mając nawet zamiaru zadawać mu teraz pytań, jedynie chcąc od niego małej pomocy, bo przecież i jako asystent i jako przyjaciel mógł do odciążyć od nadmiaru pracy. Odłożył kubek na biurko i oparł się o nie tyłem, tak, by bez przeszkód widzieć całą klasę. Machnął różdżką, a pergaminy, które rozdał wcześniej garstce uczniów, ułożyły się zgrabnie na blacie. Bez słowa jeszcze, przejrzał je, choć nie sprawdzając ich zbyt dokładnie, a przez jego twarz przemknął blady uśmiech.
Byłbym zadowolony jakbyście mi te wyjątki wymienili od myślników, ale cieszę się, że niektórzy mają znacznie większe ambicje. — rzucił i zwrócił się do swojego asystenta — Jakbyś mógł to sprawdzić i ocenić punktami dla domów, to byłbym wdzięczny. — powiedział z zamieram przejścia już do tematu lekcji, kiedy tylko zerknął na zegarek i stwierdził, że już czas ich gonił — Niektórzy z was już sobie przypomnieli, jakie mamy wyjątki od praw Gampa – dzisiaj skupimy się na tym jednym, które traktuje o braku możliwości wyczarowania jedzenia z niczego. Prawda jest taka, że nic nie jesteśmy w stanie wyczarować kompletnie z niczego, tak samo jak nie uda nam się stworzyć życia, bo chociaż magia daje nam wiele możliwości, to cudotwórcami nikt z nas nie jest. — wzruszył ramionami — Możemy jedzenie jednak powielić i między innymi tym się dzisiaj zajmiemy, żeby móc przejść do kolejnego zadania, ale najpierw trochę pozmieniamy miejsca, w których siedzicie, tak, żeby już potem nie robić zamieszania. — powiedział i porozdzielał wszystkich w odpowiednie i właściwie to całkiem przypadkowe pary, mając jedynie na celu rozdzielenie swojego brata i Hope, podejrzewając, że tej dwójce na lepsze to wyjdzie, już szczególnie po szlabanie, który dostali ostatnio od Trice. Koncentracja na tej lekcji była zbyt istotna, żeby myśleć o wszystkim, tylko nie o temacie, którym aktualnie się zajmowali, już i tak klątwy im to znacznie utrudniały.
Świetnie, wracając – macie do wykonania dwa zadania, pierwszym z nich jest powielenie kostki czekolady — rozdał zaklęciem każdej parze po kostce — Drugim natomiast będzie zmienienie jej smaku przy pomocy Gusto Cambiato. Rzecz w tym, że musicie sobie bardzo dokładnie wyobrazić smak, który ma mieć kostka. Wasz partner będzie zgadywał co wymyśliliście, więc postarajcie się nawzajem nie potruć. — wyjaśnił, by rzucić zaklęcie, prezentując wymowę i manipulację różdżką, zmieniając smak czekolady na czysto pomarańczowy i podając ją @Marla O'Donnell, a następnie przechodząc do dwójki pierwszoklasistów, którzy pojawili się w klasie — Dla was mam trochę inne zadanie, najpierw rzucicie geminio, tak jak cała reszta. — zwrócił się do @Jenna Hastings i @Christian Hastings, by zaprezentować zaklęcie bardzo dokładnie na piórze należącym do dziewczynki — I później będziecie je odwracać, przeciwzaklęciem geminio jest merginio. — rzucając je, sprawił, że na stole ponownie znajdowało się jedynie jedno pióro — Pamiętajcie o maksymalnym skupieniu, dokładnej wymowie inkantacji i ruchu różdżką bez żadnego wahania, do dzieła!



× Każde z Was ma dwa zadania – powielić i zmienić smak kostki czekolady. Działacie w parach i jednej trójce, kiedy najpierw jedna osoba zajmuje się powielaniem, druga zmienia smak, a następnie się zmieniacie. Proszę wziąć pod uwagę, że druga osoba próbuje to co stworzycie i musi odgadnąć co było Waszym zamiarem. Kierujecie się poniższymi kostkami!
× Pierwszoklasiści natomiast zajmują się powielaniem i odwracaniem rzucanego zaklęcia, musicie się jednak wymieniać, odwracając zaklęcie nierzucane przez Was samych.

Mechanika

Powielanie dla wszystkich:
→ Rzucacie kostką k6, która określa ilość kostek czekolady, które udało Wam się pozyskać z jednej.
→ Na każdą kostkę rzucacie kostką k100:
× 1-35 – kotka zaczęła się psuć dosłownie w ciągu kilku sekund (sekundy określane są wartością kostki), nie jest więc zdatna do dalszych przemian.
× 36-59 – niby jest w porządku, ale jednak coś nie do końca się udało, w dodatku kostka zaczęła się sama niekontrolowanie namnażać, dorzuć kostkę k6, jeśli otrzymasz wynik parzysty – udało Ci się to opanować, jeśli nieparzysty – poproś kolegę/koleżankę (muszą również rzucić kostką k6, jeśli nie opanują sytuacji, namnażające się kostki zaczną się dodatkowo namnażać!), zalecam jednak proszenie Viro lub Camaela o pomoc, zanim wszyscy utoną w czekoladzie.
× 60-100 – wszystko poszło w najlepszym porządku, możecie działać dalej!
→ Jeśli Wasza koncentracja wynosiła mniej niż 3, odejmujecie od każdej rzucanej k100 10. Jeśli była wartości maksymalnej – możecie dodać do k100 5.

Gusto Cambiato dla starych:
→ Zaklęcie polega na wyobrażeniu sobie smaku i rzuceniu zaklęcia na jedzenie, ale żebyście się nie nudzili, to dodamy kilka kostkowych smaczków.
→ Rzucacie kostką k100, jeśli wynik będzie powyżej 75 – możecie wybrać dowolny smak, jeśli będzie w przedziale 50-75  z początku partner czuje to co zamierzaliście, chwilę potem jednak się zmienia, poniżej 50 sprawia, że kompletnie Wam nie wyszło. Przy drugiej i trzeciej opcji – rzucacie kostką literką.
× Literki:
A – jak anyż, oby Twój partner był w stanie to przełknąć!
B – jak brukselka i prawdopodobnie smak niekończących się obiadów w dzieciństwie.
C – jak czekolada, nie wydarzyło się kompletnie nic.
D – jak dentysta i chociaż to nie potrawa, to nie trzeba nic dodawać.
E – jak ekler, nawet jeśli zaklęcie nie wyszło, to jest całkiem przyjemne.
F – jak flaki i smakuje tak samo okropnie jak brzmi.
G – jak grochowa, niczym w wojsku.
H – jak haszu, możesz poczuć się jak w Meksyku!
I – jak irlandzka kawa, całe szczęście bez promili i Camael nie straci jeszcze pracy.
J – jak jajo smoka, dorzuć k6, jeśli będzie nieparzysta – zgniłe jajo.
→ Jeśli Wasza koncentracja wynosiła mniej niż 3, odejmujecie od każdej rzucanej k100 15. Jeśli była wartości maksymalnej – możecie dodać do k100 10.
→ Jeśli traficie na smak, którego nie lubicie – Wasza koncentracja spada o 1!

Kod:
<zg>Rzucam:</zg> Geminio / Gusto Cambiato
<zgss>K6 / literki:</zgss>  [url=LINK]wartość[/url]
<zgss>K100:</zgss> [url=LINK]wartość[/url]
<zg>Modyfikatory:</zg>
<zgss>Suma punktów:</zgss>
<zgss>Przerzuty:</zgss>  x/x
<zg>Koncentracja:</zg>

Merginio dla pierwszaków:
→ Zadanie całkiem proste, rzucacie przeciwzaklęcie Geminio.
→ Rzucacie kostką k6, by zobaczyć o ile zmniejszyła się ilość kostek.
→ Rzucacie kostką k100, jej wynik określa procent z jakim zaklęcie się powiodło.
Jeśli wartość kostki wyniosła: poniżej 30 zaklęcie miało odwrotny skutek, dodatkowo namnażając czekoladę. Jako pierwszoklasiści nie jesteście w stanie sami tego opanować, musicie oznaczyć Viro lub Camaela, by Wam pomógł.
→ Przy koncentracji niższej niż 3, odejmujecie od k100 10.

Kod:
<zg>Rzucam:</zg> Geminio / Merginio
<zgss>K6:</zgss>  [url=LINK]wartość[/url]
<zgss>K100:</zgss> [url=LINK]wartość[/url]
<zg>Modyfikatory:</zg>
<zgss>Suma punktów:</zgss>
<zgss>Przerzuty:</zgss>  x/x
<zg>Koncentracja:</zg>

Modyfikatory dla wszystkich:
→ Sumujecie wszystkie punkty, razem z punktami kuferkowymi, które wpisaliście w poprzednich postach. Za każde 10pkt, możecie wykonać przerzut. Przerzuty nie odnawiają się, oznacza to, że na wszystkie Wasze posty macie jedną pulę przerzutów.
→ Każde 10pkt kuferkowych pozwala Wam na dodanie +1 do kostki k6, którą rzucacie na ilość uzyskanych kostek czekolady.
→ Koncentracja jest wartością ruchomą, dlatego w zależności od tego co się dzieje w klasie, należy odpowiednio ją zmieniać. Jeśli spadnie do 0 – oznaczcie Camaela.
→ Zastrzegam sobie prawo do ingerowania, jeśli zobaczę, że kompletnie nie zajmujecie się lekcją, a Wasza koncentracja będzie w okolicach 4 – jeśli uznam, że jest taka potrzeba, to odpowiednio ją zmienię.

pary:


× Żeby dostać 2pkt do kuferka, musicie napisać po dwa posty. Jeśli napiszecie więcej – będzie to widoczne w punktach domów, które rozdam na końcu za lekcję.
× Czas na całość jest do 15.10.21 z możliwością przedłużenia, jeśli zajdzie taka potrzeba.

______________________


You’ve heard me saying that smoking was my only vice. But now it isn’t true, now everything is new, and all I’ve learned has  overturned. I beg of you.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Stephanie Davies

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 169cm
Galeony : 743
  Liczba postów : 245
https://www.czarodzieje.org/t18500-stephanie-davies#527141
https://www.czarodzieje.org/t18509-korespondencja-stefanii#527458
https://www.czarodzieje.org/t18503-relacje-stefki
https://www.czarodzieje.org/t18502-kuferek-stefy#527140
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyNie Paź 03 2021, 11:01;

Rzucam: Geminio 
K6:  1
K100: 21 przerzucone na 38 + dorzut nieparzysta... | 96
Modyfikatory: 11 pkt w kuferku czyli +1 do k6
Suma punktów: 22
Przerzuty:  2/2
Koncentracja:  3


Nie przepadała za wszelakimi interakcjami z obcymi podczas lekcji, a w dodatku tego dnia jej klątwa dawała o sobie movno znać, a więc wszystko było przeciwko niej. I chociaż chłopak, który się dosiadł nie wydawał się problematyczny i zaczepił ją w błahej sprawie - aby zwyczajnie się dosiąść - to Puchonkę już to zestresowało. Jednak starała się zachowywać jak najbardziej normalnie, przez co, kiedy dopytał, czy nie będzie jej przeszkadzać jego towarzystwo w ławce, posłała mu niepewny uśmiech, po czym pokręciła głową, wskazując wolne miejsce. Kiedy się przedstawił, zapisała na pergaminie i swoje imię i nazwisko, podsuwając mu ją. Dorzuciła jeszcze jedno zdanie:
Masz jakiś pomysł co bedziemy robić?
 
Nie ukrywała, że nie mogła się doczekać aż lekcja się zacznie, bo transmutacja była dla niej jednymi z ciekawszych zajęć. Miala nadzieję, że profesor Whitelight ma na nią niebanalny pomysł, który zainteresuje wszystkich.
I kiedy po kilku minutach pojawił się sam nauczyciel, mówiąc coś o dodatkowym zadaniu, które zlecił innym uczniom, dopiero wtedy zorientowała się, że coś takiego miało miejsce. Wysłuchała go do końca, kiedy tłumaczył co będą robić, aby chwilę później na ich ławce wylądował odpowiedni rekwizyt do ćwiczeń, w postaci kostki czekolady. Spojrzała na nią niepewnie, jednak zadanie wydawało się proste. Wiele razy używała zaklęcia Geminio w pracy, w sklepie u Malkin. Jednak tego dnia nie do końca byla pewna swoich umiejętności, ze względu na klątwe, która utrudniała jej werbalne czarowanie. Jednak zważywszy na dwie osoby, z którymi miała współpracować, nie miała odwagi podjąć się zaklęcia niewerbalnego, którego zwyczajnie nie opanowała. 
Dlatego wymierzyła różdżką w kawalek czekolady, aby po chwili wziąć głęboki wdech i skupić się maksymalnie na tym co chce zrobić.
Gemin-nio - niestety nie obyło się bez utrudnień, bo w wyniku przekleństwa, jakie spadło na nią po tajemniczej wyprawie (w której nawet nie brała udziału; jednak ucierpieli wszyscy), inkantacja została zaburzona przez zaciśnięcie zębów na koniuszku jej języka - i znieształciło to wypowiedzianą przez nią formułę zaklęcia. Skrzywiła się, wiedząc doskonale, że czar nie zadziała poprawnie, jednak już w następnej chwili, ku jej zdziwieniu, zobaczyła jak kostka powiela się. Zdumiona, wlepiła w nią wzrok, ale kiedy namnażanie nie miało końca i po chwili całą ich ławkę zaczęły dosłownie zalewać kostki czekolady, spojrzała z przerażeniem na swoich towarzyszy, po czym rozglądnęła się po sali w poszukiwaniu ratunku. Jednak nie mogła nawet zwrocić sie na głos o pomoc, w obawie przed tym, że znowu ucierpi jej język, kiedy tylko otworzy usta... Zamiast tego, szybko naskrobała na pergaminie: Przepraszam, to przez tą klątwe, aby w razie czego pokazać nauczycielowi lub kolegom, którzy na pewno nie rozumieli co się dzieje.

@Barry Markiewicz  @Ana María Miranda  @Camael Whitelight  @Jasper 'Viro' Rowle
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Barry Markiewicz

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.87 m
C. szczególne : Okulary na nosie | trzy niewielkie pieprzyki po lewej stronie przy ustach | A w ustach wiśniowe dropsy
Galeony : 242
  Liczba postów : 92
https://www.czarodzieje.org/t20799-barry-markiewicz
https://www.czarodzieje.org/t20823-karkarow
https://www.czarodzieje.org/t20822-relacje-barrego
https://www.czarodzieje.org/t20803-barry-markiewicz
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPon Paź 04 2021, 13:31;

Właściwie czego się spodziewałem, że rudowłosa odpowie mi: "Koleś będziesz mi przeszkadzać?". No cóż, nie mogłem tak też sobie od puchonki odejść — wtedy na pewno zachowałbym się jak dupek. Czy to była prawda, czy nie — również nie zawsze przepadałem za towarzystwem innych osób, ale zazwyczaj to sygnalizowałem, oczywiście miałem też wysoką kulturę osobistą, więc bywało, że z grzeczności nie odmawiałem, aby dana osoba mi towarzyszyła, nawet jeśli były to zwykłe zajęcia, które i tak często kończyły się integracją z innymi.
- Żadnego. - Odparłem na jej pytanie, gdy przeczytałem kartkę, na której również podała swoje imię i nazwisko. Nic mi ono nie mówiło. Stephanie hmm, jak się mówi w skróconej wersji Steph? Zapewne tak. Ja uwielbiałem, gdy mówiono do mnie Baruś, przy czym niektórzy się zabawnie seplenili przy wymowie mojego słodkiego imienia, które głównie kojarzyło mi się z barem. Ot tak luźne skojarzenie.
Nie podchodziłem do transmutacji z wielkim zapałem, ponieważ przedmiot ten nie należał to najłatwiejszych, ale jednak zaciekawiony skupiłem się na słowach profesora Whitelighta. Głównym tematem lekcji okazała się czekolada, na co przystałem z entuzjazmem. Już myślałem, że nauczyciel będzie chciał nas zanudzić jakąś nudną, skomplikowaną teorią, ale jednak wszystko zrozumiałem, a słodkości, które dostaliśmy, spowodowały, że być może pokocham transmutacje, niczym wielbioną przeze mnie działalność artystyczną — może.
- Boże. - Wymknęło mi się nie po magicznemu, gdy zabraliśmy się za nasze zadania, a Steph chciała nas utopić w czekoladzie, gdy kostka czekolady zaczęła namnażać się niebezpiecznie, a ja wstałem z miejsca zaskoczony. - Profesorze, profesorze! - Krzyknąłem w stronę @Camael Whitelight, jednocześnie czytając wiadomość od Davies, że to przez klątwę — masakra. A właściwie więcej czekolady dla nas, jeśli w niej nie utoniemy.


@Ana María Miranda, @Stephanie Davies
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Narcyz Bez

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : Wiecznie goszczący na ustach uśmiech, twarda angielska wymowa z wyraźnymi końcówkami
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 288
  Liczba postów : 381
https://www.czarodzieje.org/t19726-narcyz-bez
https://www.czarodzieje.org/t19736-tofu
https://www.czarodzieje.org/t19727-narcyz-bez
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPon Paź 04 2021, 23:17;

Rzucam: Geminio
K6:  2
K100: 99; 29 przerzucone na 96; 22 przerzucone na 98 (ale zaniżam do kostki mnożącej czekoladę); 29 przerzucone na 21 i ostatecznie na 35
K100 po modyfikatorach: 89;86;50;25
Modyfikatory: + 2 do k6 za kufer
Suma punktów: 26+2+8+5 = 41
Przerzuty:  4/4 zużyte
Koncentracja: 2 (czyli -10 do k100)


@Jasper 'Viro' Rowle
Nie sądziłem, że mój uśmiech może jeszcze się poszerzyć, ale właśnie to się dzieje, gdy dobiega do mnie ten charakterystyczny, z lekka szeleszczący sposób wypowiedzi, tak krzepiący i tak przyjemny dla moich uszu. Pierwszy raz to Ty zmagasz się z trudnością odpowiednich akcentów, więc moje usta całe drżą w chęci poprawienia Cię ten jeden raz - nie ze złośliwości, ale świadomości, że prawdopodobnie okazja do pokazania się przed Tobą może szybko się nie nadarzyć. Za bardzo doceniam jednak sam fakt włożonego przez Ciebie wysiłku, w który z początku wcale nie chciałem uwierzyć. Za bardzo też cieszy mnie Twój dotyk, co prawda wyjątkowo subtelny, jednak wzbudzający we mnie łagodny dreszcz.
- Niestety nie. Ale Ty nadal sprawiasz, że wygląda dobrze. Mimo to - komplementuję Cię od razu, nawet śmiejąc się z tej złośliwej klamry i wyjątkowo mając w sobie naprawdę niewiele współczucia. Myślę, że to dobrze, że taka klątwa dotyka właśnie Ciebie i profesora Whitelighta, a nie szanowną panią Whitehorn czy mniej szanownego profesora Craine'a. - Wynika, że dziś jest dobry dzień dla mnie - zauważam pogodnie, mając na myśli brak dotykających mnie klątw. Z tym pozytywnym nastawieniem wchodzę do klasy, uśmiechając się co prawda do znajomych, ale do nikogo się początkowo nie dosiadając - po co, skoro mój wzrok mało subtelnie, co jakiś czas powraca do Ciebie? Ledwo co wsłuchuję się w słowa profesora Whithelighta, gdy słyszę termin Praw Gampa - uważam, że znam je przecież na tyle dobrze, by pozwolić sobie na chwilę rozproszenia.
Potem już za sprawą przypadkowego dobrania w pary szczęściliwie ląduję koło Ciebie, @Rylan A. Coulter. Od razu spostrzegam, że prezentujesz się, jakbyś został conajmniej dwa razy przeżuty przez wilkołaka i wiem przez to, że i Tobie klątwy dają w kość. Wiem też, że jakikolwiek komenatarz wyglądu nie jest rzeczą, którą chcesz teraz usłyszeć; nikt by nie chciał. Uśmiecham się zatem do Ciebie szeroko i pogodnie, z optymizmem ściągniętym ze wszystkich stron świata dla ocieplenia tylko tego jednego małego gestu. Wierzę, że mam wystarczająco dużo humoru za nas dwóch.
- Hej, ziemia do Rylana. Jesteś ze mną? - pytam z tą przyjacielską śmiałością, której najwięcej mam chyba przy Tobie, stukając jednocześnie przywoławczo w blat palcami. Jako że czuję się zdecydowanie pewniej na transmutacji niż na jakimkolwiek innym przedmiocie, zaraz się też oferuję: - Ja zacznę.
Pełen dobrych przeczuć, nakierowuję różdżkę na czekoladę, by wyraźnie wypowiedzieć zaklęcie Geminio, oczami wyobraźni wyraźnie widząc odpowiednio namnażającą się kostkę. Tak naprawdę nie mam w stosunku do siebie wcale bardzo dużych wymagań, więc nie jest dla mnie problemem wmówienie sobie, że cieszy mnie nawet jedna dodatkowa słodycz; w końcu nie liczy się ilość, ale jakość.
Dwa mrugnięcia okiem później okazuje się jednak, że ilość też jestem w stanie osiągnąć. Z początku spoglądam na Ciebie bardzo głupio, jakbyś to Ty miał zaradzić problemowi ciągle namnażającej się kostki, choć to prędzej ja powinienem znać przeciwzaklęcie.
- Ee, moją jedyną myślą jest jedzenie. Myślisz, że dalej by się tworzyły? Już w brzuchu? - pytam Cię szeptem, nie wiedząc, czy jest to głupie, czy bardzo głupie pytanie, wolę jednak nie sprawdzać go eksperymentalnie. Chwila czekania także nie pomoga i w przeciwieństwie do jednej z moich pierwszych kostek, te wcale nie chcą same znikać po kilku sekundach. Być może, gdybym tylko się zastanowił, mógłbym faktycznie zaradzić fali czekolady, lecz dostrzegając okazję, wolę pójść na łatwiznę i dość szybko wyciągam wysoko rękę, szukając już po sali konkretnego spojrzenia.
- Przepraszam, panie Rowle! - wołam bez krępacji, tak jak zostało mi przykazane - lub raczej ze śladową jej ilością, jak na moje zwyczajowe możliwości. Przed Tobą usprawiedliwiam się zaraz niewinnym wzruszeniem ramionami, licząc, że brak wiedzy przyjmiesz za jedyny powód tak szybkiego zwrócenia oczu ku asystentowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hariel Whitelight

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 184
C. szczególne : podobny do Camaela, wręcz myląco gdyby nie oczy i pieprzyk nad górną wargą | pachnie perfumami z nutą sosny | nosi super buty, które tworzą za nim kwiatkowy korowód | zawsze ma kolorowe okularki na nosie
Galeony : 376
  Liczba postów : 655
https://www.czarodzieje.org/t20706-hariel-whitelight#657554
https://www.czarodzieje.org/t20730-poczta-harry-ego#657951
https://www.czarodzieje.org/t20707-hariel-whitelight#657557
https://www.czarodzieje.org/t20986-hariel-whitelight-dziennik#67
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Moderator




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyPon Paź 04 2021, 23:57;

Rzucam: Geminio
K6 / literki:  1
K100: 38
Koncentracja: 1

Hope milknie na dłuższy czas i przynajmniej pozwala mi zdjąć z niej odznaki czy inne metalowe rzeczy ze swojej buzi, chociaż zdecydowanie nie wygląda na zadowoloną. Chciałbym coś powiedzieć, albo zrobić, ale Cam już wbiega w klapkach do sali i coś mamrocze o tym co mamy robić bardzo mi nie pomaga w uspokojeniu sytuacji. A nawet zdecydowanie przeszkadza, bo oto specjalnie rozdziela nas. Marszczę brwi kiedy przechodzę obok Camaela, który rozsadza nas jak niesforne dzieci, całkiem nie przypadkiem lekko pyrgając go ramieniem.
Z melancholią padam na miejsce obok Marli i wzdycham nad naszym zadaniem. - Jestem beznadziejny z transmutacji - oznajmiam od razu, bo nigdy nie przykładałem się z przedmiotu. Nana i Cam wystarczyli, by utrzymać na wysokim poziomie umiejętności naszego rodu. Macham różdżką dość chaotycznie i wcale się nie przejmuje, że idzie mi naprawdę kiepsko, aż w końcu za którymś razem udaje mi się wytworzyć całą jedną czekoladkę. Ponieważ mam oczy zakryte okularami liczę na to, że nie widać jak zerkam czy Hope zaraz nie rzuci wszystkiego, zdenerwowana. Albo nie wiem nie zacznie okładać Frankie, to byłby ciekawy motyw. Dopiero porastające nas kostki odrywają mnie od przemyśleń.
- Marla? Co Ty robisz? - pytam dramatycznym tonem i macham różdżką, mamroczę zaklęcia, przy czym liczę na to, że coś to da. I dało. Ledwo odrobinę nas zalały te durne czekoladki. - O, patrz jaki ze mnie świetny transmutator, kto by pomyślał to pewnie gen.. - mówię zadowolony z siebiei już miałem zamiar wychwalać się ponad miarę, a muszę dramatycznie urwać; bo oto widzę, że teraz z kolei moje kostki zaczynają się mnożyć w niesamowitym tempie. - Hej... możesz... eee... - nie wiem co może, przecież wcześniej to ja pomogłem. - Najwyżej nikt nie zauważy, że nie uczestniczymy w lekcji - stwierdzam optymistycznie kiedy Marla wcale mi nie pomaga i zwyczajnie zesypuje nas czekoladka. No i fajnie.

______________________

You look like an angel. Walk like an angel. Talk like an angel. But I got wise.
You're the devil in disguise
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Rylan A. Coulter

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 170
Galeony : 325
  Liczba postów : 201
https://www.czarodzieje.org/t20738-rylan-a-coulter
https://www.czarodzieje.org/t20742-rylan-a-coulter#658468
https://www.czarodzieje.org/t20740-rylan-a-coulter
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyWto Paź 05 2021, 00:10;

Rzucam: Geminio
K6 / literki:  5
K100: 29, 27, 7, 42, 2 42 -> dorzut parzystej
Modyfikatory:
Suma punktów: 0
Przerzuty:  x/x
Koncentracja: 3


Czuł się jakby w jego mózgu co chwilę ktoś zapalał i gasił światło tym samym wznawiając i stopując pracę. Pracował nad swoją koncentracją bezskutecznie, nie był w stanie poświęcić więcej siebie niż obecnie dawał na te zajęcia, a co za tym idzie wiedział, że niespecjalnie ma jakiekolwiek szanse na to, żeby zaliczyć najprawdopodobniej nadchodzące zadanie. Mimo wszystko wsłuchiwał się w temat lekcji i notował, przynajmniej to co usłyszał, bo wiedział, że na wiele w obecnej sytuacji nie miał co liczyć. Notatka... A w sumie absolutny jej brak zawierała jedynie smutny, pozostawiony sam sobie napis: “wyjątek od prawa Gampa”.
Chłopak nie czuł się absolutnie komfortowo pracując z różdżką na transmutacji. Wiedział, że jego umiejętności, a także wiedza pozostawiają wiele do życzenia. Jedyną otuchą przy jego nędznej i pogrążonej w zawieszeniu ławce zdaje się być kroczący w jego kierunku @Narcyz Bez. Krukon zdołał wykrzesać z siebie delikatny uśmiech i rozciągając się powoli kierował swoje myśli w kierunku zadania.
- Mhm... Cześć, cześć. - Rzucił szybko w odpowiedzi na jego przywitanie. - Proszę bardzo!
Coulterowi odpowiadało to, że Cyz będzie mógł zacząć. Dzięki temu może uda mu się podpatrzeć cokolwiek i ewentualnie poprawić swoją technikę. Widząc, jak kostki ładnie się namnażają i sam Rylan decyduje się finalnie na rzucenie zaklęcia. Wykonując szybko, acz poprawnie gest w kierunku swojej kostki czekolady uzyskuje... Jakikolwiek wynik, co jest dla niego ogromnym zdziwieniem. Unosi wysoko brew i nim się orientuje, co tak właściwie dzieje się na ich stole jest już za późno. Część z jego czekolady, a właściwie znamienita większość rozpłynęła się. Natomiast te wyczarowane przez Narcyza... Namnażały się w nieskończoność.
- Em... Odnoszę wrażenie, że to mogłoby zabić. - Chłopak ściąga brwi zastanawiając się, ale szybko dochodzi do podobnej konkluzji co Bez. Nie ma co kombinować. Rylan na dobrą sprawę próbuje się nawet zamachnąć w kierunku mnożących się do gargantuicznych ilości kostek czekolady, ale absolutnie nie jest w stanie stwierdzić, które zaklęcie w obecnym przypadku będzie najlepsze. Oddycha z niewyobrażalna ulgą, kiedy okazuje się, że Narcyz woli zawołać kogoś bardziej doświadczonego.
- U ciebie przynajmniej to jakoś wyglądało... Mi z pięciu ostała się jedna rozmnożona. - Rylan popatrzył w jej kierunku dość chłodno. No cóż... Przynajmniej jedna. I kiedy jest już wszystko w porządku, a przynajmniej krukonowi się tak wydaje ta jedna, jedyna kosteczka czekolady, która była jedynym ocalałym jego zaklęcia zaczęła się niekontrolowanie namnażać. Niewiele myśląc chłopak zamachnął się różdżką w jej kierunku mamrocząc Finito. I dziękując sobie samemu w duchu za to, że jakkolwiek to podziałało opadł na swoje krzesło. - Dobra. Odwołuję wszystkie swoje żale, jedna mi zdecydowanie wystarczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, roziskrzone spojrzenie, głośny śmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, wyraźnie zarysowane kości policzkowe, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka, pół wila w oczach Paytona
Galeony : 1661
  Liczba postów : 848
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyWto Paź 05 2021, 01:47;

Rzucam: Geminio
K6:  2 + 1 za pkt z transmutacji = 3
K100: 37 (nie panuje nad niczym, ale hariel ogarnia), 7395
Modyfikatory: 15 pkt -> +1 do k6
Suma punktów: 34
Przerzuty:  3/3
Koncentracja: spada do 3 przez harry'ego (pod koniec posta do 2)

Gdy tylko Cam wszedł do sali, wyprostowała się i zaczęła go słuchać, skupiona jak nigdy. Cokolwiek nie pierdolił @Murphy M. Murray, zlała to równo, wpatrzona w Camaela jak w obrazek, a to, że przyszedł w klapkach, tylko dodało mu respektu w jej oczach.
Nie wiedziała czy nauczyciel podaje jej kostkę czekolady w ramach początku zajęć, do powielania, czy po prostu po to, aby spróbowała czy faktycznie była dobra - bez wahania wpakowała ją sobie do gęby, z zadowoleniem stwierdzając, że profesor Whitelight miał gust. Pomarańczowy smak idealnie trafiał w jej gusta.
- Co tak sapiesz jak męczennik? - spytała @Hariel Whitelight, patrząc na niego z typową dla siebie troską, gdy ten klapnął z niewielkim entuzjazmem na krzesło tuż obok. - Jesteś beznadziejny prawie we wszystkim, nie przejmuj się - uprzejmy uśmiech rozświetlił jej twarz, gdy skomentowała słowa Ślizgona. - Na szczęście po to masz mnie - puściła mu oczko, bo co jak co, ale transmutacja była jedyną dziedziną, w jakiej mogła się wykazać. A tak przynajmniej jej się wydawało.
W tym samym momencie, co Harry, rzuciła zaklęcie powielające; jednak zmartwienie o przyjaciela przeszkodziło jej w odpowiednim skupieniu, wobec czego kostki czekolady pojawiały się na ławce w zatrważającym tempie. - Eee - odparła elokwentnie. Nie wiedziała co takiego się stało, iż nie poradziła sobie z najprostszym czarem. Dobrze, że chłopak zachował trzeźwość umysłu, zatrzymując tę drakę. A potem się okazało, że i on niezbyt poradził sobie z tak banalnym zaklęciem, produkując słodkości od zajebania. I chociaż przez moment próbowała to powstrzymać - bezskutecznie. - Dobra, jebać to - machnęła dłonią lekceważąco, szczerząc się do Hariela i podziwiając stos czekoladek, rosnący dookoła nich. Naprawdę chciała przyłożyć się do lekcji, ale z takim współpracownikiem było ciężko. Zgarnęła dłonią trochę słodyczy i wcisnęła mu je prosto w usta, przy okazji brudząc mu czekoladą twarz. - Smacznego! - zachichotała wesoło, patrząc jak chłopak z trudem przełyka słodkości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 42
  Liczba postów : 1752
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyWto Paź 05 2021, 20:50;

Rzucam: Geminio
K6:  4
K100: 32, 80, 84, 76
Modyfikatory:
Suma punktów: 5(+3) + 2 = 10
Przerzuty:  0/1
Koncentracja: 5  -> 3 - spadła bo dostałem Zepha do pary

Na pojawienie się profesora długo nie trzeba było czekać. W sumie to dobrze bo w sali robił się powoli mały harmider. Zadanie które otrzymali, nie należało do najtrudniejszych. Przynajmniej jeśli chodziło o same powielanie, które nie raz mogło się przydać. Na przykład kiedy po spędzonej na pustyni pełni okazuje się że wielbłąd wszamał spodnie i trzeba ogarnąć nowe. Szkoda że wtedy nie wpadli na to tak szybko... Tak czy inaczej, kiedy zobaczył z kim został przydzielony do pary, jego skupienie delikatnie się rozproszyło. Nie będzie narzekał, ale na samej lekcji teraz zdecydowanie będzie będzie mu się ciężej skupić. - Cześć Misiek. - Wypalił bez namysłu, a kiedy zdał sobie z tego sprawę szybko zabrał się za wykonywanie swojej części zadania. - Geminio. - Szybko zabrał się za powielenie czekolady i nie wyszło mu to aż tak okropnie. Cztery ładne kopie. Szkoda że po około pół minucie jedna postanowiła sobie zgnić. No nic... Taki los czeka każdy sklonowany tym zaklęciem przedmiot. Prędzej czy później. Wzrok przeniósł na Zepha. Teraz przyszła pora na jego część zadania.

@Zephaniah van Wieren
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2888
  Liczba postów : 4344
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptySro Paź 06 2021, 09:27;

Rzucam: Geminio
K6: 4
K100: 73, 89, 49, 51
Dorzuty na rozmnażanie czekolady: nieparzysta i parzysta
Modyfikatory: 4+5+5+8
Suma punktów: 22
Przerzuty: 0/2
Koncentracja: 5

Kartkówka oddana, niebezpieczeństwo związane z klątwami zażegnane, nauczyciel na miejscu. A więc mogli działać! Krukonka w milczeniu wysłuchała poleceń Profesora, po czym skierowała się w kierunku niskiego (ale wciąż wyższego od niej) Gryfona, którego dobrze kojarzyła głównie z tego, że z jakiegoś powodu lubił ozdabiać swoją głowę zwierzęcymi. Czemu i po co to robił? Nie wiedziała, ale jak na dobrze wychowaną damę z doków przystało, nie pytała. Nie jej cyrk, nie jej małpy Nie jej czaszka, nie jej rogi.

- Hej – przywitała się krótko z chłopakiem, po czym poinformowała go, że z dwóch powierzonych im zaklęć, wykona geminio, które, w teorii, było prostsze. Chociaż nie oszukujmy się, dla Brooks nic, co związanego z transmutacją nie jest proste. I wkrótce domysły zamieniły się w rzeczywistość. Julka co prawda powieliła kostki czekolady, ale dwie z nich zaczęły się niekontrolowanie mnożyć. Jedną z wybrakowanych kostek udało jej się powstrzymać, ale druga wciąż wydawała na świat swoje słodkie potomstwo, przez co u stóp pałkarki wyrosła porządna brązowa sterta.

- Ummm… Profesorze? Mogłabym prosić o pomoc? – zapytała @Camael Whitelight, wskazując na wciąż rosnącą kupkę.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Severinus Grim

Student Hufflepuff
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
Galeony : 79
  Liczba postów : 113
https://www.czarodzieje.org/t17974-severinus-grim
https://www.czarodzieje.org/t18005-seweryn-grim
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptySro Paź 06 2021, 13:02;

Rzucam: Geminio
K6 / literki:  5
K100: 34 + 56 + 16 + 19 + 64 =
Modyfikatory: -
Suma punktów: 16
Przerzuty:  0/0
Koncentracja:4

Fakt, nie był orłem z transmutacji, ale chyba nie mogło wyjść nic strasznego, jeśli nie uda mu się zaczarować kostek czekolady? Jak się za chwilę okazało, miał zaczarować KILKA kostek, a to już stresowało trochę bardziej. Pozostawało mu mieć jedynie nadzieję, że nie otruje osoby ze swojej pary, bo z tym już by była tragedia. Choć zapewne profesor dobrze znał jakieś przeciwzaklęcia...
Zaczął zaczarowywać po kolei każdą z pięciu kostek. O dziwo, nawet udało mu się dobrze zaakcentować formułkę, czego nie można było powiedzieć o pierwszej kostce, która przestała wyglądać na zjadliwą... Miał ochotę wyrzucić ją przez okno i udać, że nic się nie stało. Z dwiema następnymi kostkami było podobnie i tylko jedna - na szczęście! - wyglądała względnie normalnie. To miało jednak zaraz się zakończyć w tragiczny sposób.
Następna kostka, ku jego rosnącemu przerażeniu, zaczęła się namnażać w szybkim tempie i wyglądała tak, jakby w ogóle nie miała zamiaru przestać! Otworzył szerzej oczy i spróbował rzucić przeciwzaklęcie, potem sam próbował rzucić się na te kostki, żeby własnym ciężarem ciała uniemożliwić im dalszy "przyrost", jednak wszystko to z niepowodzeniem. Podniósł wzrok w swoją partnerkę.
- Dasz radę to opanować? - Po czym dostał jedną z kostek w czoło. Jak tak dalej pójdzie, to trzeba będzie poprosić profesora o pomoc. O ile sam jeszcze tego nie zauważył...
@Mulan Huang
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Camael Whitelight

Nauczyciel
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 185
C. szczególne : tęczówki w kolorze oceanu; bransoletka z morskiego szkła; zapach Lordków i drzewa sandałowego; tatuaż z Oazy Cudów na łopatce; rozległa blizna na ramieniu po rozszczepieniu; obrączka
Dodatkowo : animag (kot syberyjski)
Galeony : 1083
  Liczba postów : 1129
https://www.czarodzieje.org/t18633-camael-ariel-whitelight
https://www.czarodzieje.org/t18638-alphard#533258
https://www.czarodzieje.org/t18639-anioly-i-demony
https://www.czarodzieje.org/t18634-camael-whitelight#533045
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Moderator




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptySro Paź 06 2021, 23:40;

Spodziewał się raczej, że przez wzgląd na wszechobecne klątwy i narastające przez to problemy, skupienie nie będzie domeną tej lekcji. Właśnie tez dlatego niespecjalnie chciał ich wszystkich rzucać na głęboką wodę, czy też pozwalać im pracować na żywych organizmach. Transmutacja rządziła się zbyt sztywnymi zasadami, by móc rzucać zaklęcia od niechcenia, byle jak. Szybko też się okazało, że się nie pomylił, kiedy już pierwsze – proste – zaklęcie okazywało się zbyt trudne na dzisiejsze warunki. Stłumił westchnienie, zrzucając wszystko na sytuację, w której znaleźli się wszyscy czarodzieje, nie na kompletny brak ich umiejętności, chociaż miał nadzieję, że geminio na egzaminach nie będzie im jednak sprawiało kłopotów.
Szedł już w kierunku Stephanie, gdy jego niebieskie tęczówki ujrzały czekoladową katastrofę i jedynie skinął Barry’emu głową na znak, że już podchodzi. Pokonał więc odległość całkiem sprawnie i machnął różdżką, niewerbalnie rzucając przeciwzaklęcie, opanowując sytuację i zostawiając im z powrotem jedną kostkę.
Panno Davies, proszę spróbować rzucać zaklęcie niewerbalnie, nie jest ono super trudne, więc w zaistniałej sytuacji myślę, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Próbujecie jeszcze raz, nie ma co się poddawać. — rzucił i już od nich odchodził, by skontrolować resztę uczniów.
Nie wszyscy – całe szczęście – radzili sobie raczej średnio, co nie pozbawiło go zupełnie nadziei, że może nie utopią się wszyscy w czekoladzie, choć przynajmniej taka śmierć nie brzmiała najgorzej. Przechodząc obok swojego brata i Marli, powstrzymał ich potop zaklęciem i uniósł brew, patrząc na to jak Gryfonka wpychała Harry’emu czekoladę do ust.
Panno O’Donnell, bardzo się cieszę, że dbasz o to, żeby Harry nie umarł z głodu, ale następnym razem polecałbym jednak użyć różdżki. — powiedział i za sprawą zaklęcia, zostawił na ich stole dwie kostki — Próbujecie jeszcze raz, polecałbym się skupić.
Chwilę potem dotarło do niego wołanie ze strony Julii, więc zostawił bardzo skoncentrowaną na transmutacji parę i udał się w jej kierunku, by również przy niej powstrzymać czekoladowy dramat jednej kostki, która wróciła do swojej pojedynczej wersji.


@Ana María Miranda & @Barry Markiewicz & @Stephanie Davies → z racji czekoladowego potopu i potrzeby pomocy Cama, wszyscy macie -1 do koncentracji w kolejnym poście, w jeszcze kolejnym możecie odzyskać jej stracony punkt. Stefa – rzucasz teraz zaklęcia niewerbalnie, na każde rzuć dodatkową kostką k100, wynik powyżej 60 oznacza, że Ci się udało, rzucasz też ponownie geminio z pozostałymi zasadami jakie były wcześniej.

@Hariel Whitelight & @Marla O'Donnell → oboje macie koncentrację na 1 za wpychanie czekolady do buzi Harry’ego i rzucacie geminio jeszcze raz, bo Cam Wam cofnął zaklęcia prawie całkowicie, zostawiając tylko dwie kostki.

@Julia Brooks &  @Murphy M. Murray → przez potrzebę pomocy Cama i czekoladowy dramat, macie -1 do koncentracji w kolejnym poście.

@Mulan Huang & @Severinus Grim → na razie nie udzielam pomocy, bo może Mulan się uda opanować, ale przez namnażanie się kostek macie -1 do koncentracji w kolejnym poście.

@Narcyz Bez & @Rylan A. Coulter → macie -1 do koncentracji w kolejnym poście, bo też jej wcale nie zmieniliście nie wiem czemu, czekacie na pomoc od Viro!

______________________


You’ve heard me saying that smoking was my only vice. But now it isn’t true, now everything is new, and all I’ve learned has  overturned. I beg of you.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Murphy M. Murray

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 173
C. szczególne : często chodzi po szkole z rogami lub ogonem, a w chwilach wzmożonych emocji włosy zawsze informują o tym otoczenie swoim kolorem; blizna po ranie ciętej na lewym boku na wysokości pępka
Dodatkowo : Metamorfomagia, prefekt
Galeony : 793
  Liczba postów : 353
https://www.czarodzieje.org/t20812-murphy-m-murray#663687
https://www.czarodzieje.org/t20818-rower#663837
https://www.czarodzieje.org/t20819-murph#663838
https://www.czarodzieje.org/t20811-murphy-m-murray#663685
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Gracz




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptySro Paź 06 2021, 23:49;

Klątwa: mam spokój
Rzucam: Gusto Cambiato
Literki:  C, H, F – czekolada, hasz i flaki, w tym poście czekolada i hasz
K100: 100, 1>31, 24, 14
Modyfikatory: tutaj nic
Suma punktów: 32
Przerzuty:  2/3
Koncentracja: 3 przez interwencję

Wow, tyle wysiłku specjalnie dla mnie? – rzuciłem z uśmiechem, kiedy @marla O'Donnell zaczęła opowiadać o szkoleniu Guinnessa. Z pewnością coś to znaczyło, co nie? Nie zareagowałem, kiedy wskazała palcem plamę na mojej koszulce. Miałem jednego wujka, który robił tak non stop i byłem przekonany, że plamy tam nie ma, ale jeśli tylko spojrzę, dostanę po nosie. Na wszelki wypadek zachowałem spokój. Zresztą, plama tu, plama tam, póki to nie były moje dobre ubrania, to wszystko mi było jedno. – Jak ty dużo o mnie myślisz – powiedziałem, zmuszając się, żeby patrzeć prosto na Marlę. Plama na pewno nie istniała.
Wtedy do sali wszedł Camael i Marla zupełnie przepadła, czemu przyglądałem się z uniesionymi brwiami. Chciałem to nawet jakoś skomentować, ale okazało się, że musieliśmy się przesiąść. Pozbyłem się ogona, żeby lepiej skoncentrować się na lekcji, włosy też zbrązowiały, a w międzyczasie obrzuciłem uważnym spojrzeniem kolesia, do którego dosiadła się o'Donnell, samemu odsuwając krzesło. Skądś typa kojarzyłem, niby z twarzy do kogoś podobny, ale raczej go nie znałem – Marla natomiast z pewnością. I tak głośno rozmawiali, że przez cały czas słyszałem prawie tylko ich krzyki.
Bo z pewnością nie zwracałem żadnej szczególnej uwagi na ich rozmowę, po prostu krzyczeli.
Siema, jestem Murphy – powiedziałem do @Julia Brooks, którą akurat znałem z drużyny krukonów. Nie byłem jednak pewny, czy ona kojarzyła, kim ja jestem. – No to... panie przodem – stwierdziłem, ruchem ręki wskazując na kostki czekolady, bujając się na krześle. Byłem prawie pewien, że bez wysiłku ogarnę wszystkie zadania, więc zanadto się nie stresowałem. Wyprostowałem się, kiedy jedna z kostek wyczarowanych przez koleżankę zaczęła gwałtownie rosnąć. Nauczyciel przyszedł jednak z pomocą, więc ja mogłem zabrać się za ćwiczenie drugiego zaklęcia. – Masz jakieś życzenia co do smaku? – zapytałem, rozproszony głośnym głosem Marli. Zerknąłem w jej stronę, jednocześnie wyciągając przed siebie różdżkę, akurat mając okazję zaobserwować, jak karmi kolegę czekoladą.
Dobra, Gusto Cambiato, szybko, nie ma co bezczelnie bawić się na lekcji i zajmować głupotami. Rzuciłem zaklęcie, wyobrażając sobie zimne, irlandzkie piwo. Natychmiast zająłem się też drugą kostką, tym razem myśląc o kanapkach z pieczenią skrzatki rodzinnej. Pewny, że poszło mi zajebiście, podsunąłem Julii swoje dzieło do spróbowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hariel Whitelight

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 184
C. szczególne : podobny do Camaela, wręcz myląco gdyby nie oczy i pieprzyk nad górną wargą | pachnie perfumami z nutą sosny | nosi super buty, które tworzą za nim kwiatkowy korowód | zawsze ma kolorowe okularki na nosie
Galeony : 376
  Liczba postów : 655
https://www.czarodzieje.org/t20706-hariel-whitelight#657554
https://www.czarodzieje.org/t20730-poczta-harry-ego#657951
https://www.czarodzieje.org/t20707-hariel-whitelight#657557
https://www.czarodzieje.org/t20986-hariel-whitelight-dziennik#67
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Moderator




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyCzw Paź 07 2021, 00:27;

Rzucam: Geminio i Gusto Cambiato
K6 / literki:  1
K100: 69 Geminio ||2 Gusto
Modyfikatory: - 10 za koncentracje
Suma punktów: 2 -10 = -8 do smaku
Koncentracja: 1

-Może Cam nas dobrał, bo uznał, że nie ma z nas żadnego pożytku? - zastanawiam się kiedy ta obcesowo oznajmia, że jestem chujowy we wszystkim i wcale się tym nie przejmuję. - Nie chwal dnia przed zachodem słońca - mówię bardzo filozoficznie  na jej wysokie mniemanie o sobie i jej umiejętnościach w transmutacji. Od razu mi się poprawia humor na to dobranie w parze z Marlą. Rozpogadza mi lekcje tym wspólnym tonięciu w czekoladzie. Nie mam pojęcia jakim cudem udało mi się powstrzymać jej zaklęcie, a potem kompletnie spierniczyć swoje. A nawet taka transmutatorka jak O'Donnell nie potrafiła zatrzymać prostego czaru, taką miałem moc w różdżce. Dlatego rozbawiło mnie to przednio. Tak samo jak jej próby wciskania mi do buzi czekoladki. Próbuję się uchronić, ale dość nieudolnie. Przez to się szamoczę, chichoczę, upierdalam w czekoladzie i jeszcze zjadam kilka całkiem niechcący. Wtedy niestety całą przednia zabawę przerywa nam brutalnie mój sztywny brat.
- Aebe to nje naszu wine - bełkoczę z pełną buzią do Cama, który z dezaprobatą patrzy na nasze wyczyny. W końcu bardzo się staraliśmy opanować lawinę czekoladek. Niestety ten niweczy całą naszą pracę, a ja przełykając ostatni kęs czekoladki ponownie rzucam zaklęcie Geminio - nadal tak świetnie, że udaje mi się przetransmutować tylko jedną. Pewnie lepiej się czaruje bez pełnej gęby. Jednak wcale o tym nie myślę i próbuję kolejnego zaklęcia, mamrocząc okropnie Gusto Cambiato, bo nie przełykam nadal wszystkiego. Nawet nie myślałem o tym jak powinna smakować. Patrzę na swoją słodycz, wcale nie widząc dużej różnicy w jej wyglądzie. Ocieram mało elegancką buzię z czekoladek.
- Hej, zobacz ten Gryfon się gapi na Ciebie cały czas - mówię i kiwam głową w kierunku Murphy'ego, którego zauważyłem podczas ponownego rzucania Geminio, by straciła odrobinę czujność, bo na pewno się spodziewa rewanżu. I kiedy tylko rozgląda się za miejscem w które pokazałem, łapię ją buzię i wpycham na siłę swoją jedyną, jakże cenną czekoladkę, by spróbowała jej niesamowitego posmaku.

______________________

You look like an angel. Walk like an angel. Talk like an angel. But I got wise.
You're the devil in disguise
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 571
  Liczba postów : 402
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
https://www.czarodzieje.org/t19841-jasper-viro-rowle-dziennik
Klasa Transmutacji QzgSDG8




Moderator




Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji EmptyCzw Paź 07 2021, 01:17;

Czuję ten przyjemnie ciepły spokój, gdy sprezentowany mi zostaje uśmiech nie nauczyciela, a przyjaciela, bo ten jeden wiem, że mogę odwzajemnić bez problemu. Rozbawiony unoszę brew i wskazuję ruchem głowy na Camaelową sznurówkę, wymownie samemu w tej samej chwili zapinając guzik swojej koszuli, by dać znać Whitelightowi, że klątwa znów nas atakuje. Kartki wypełniane przez co poniektórych uczniów zauważam dopiero wtedy, gdy te lądują już w moich rękach, a ja sam ledwo powstrzymuję się od niezadowolonego cmoknięcia, do tej pory mając nadzieję, że nie zostanie przydzielone mi aż tak nauczycielskie zadanie. Nie zajmuję nawet żadnego miejsca, a jedynie wczytuję się w mniej lub bardziej czytelne słowa, teatralnie dużymi plusami odhaczając sobie poprawne udzielone odpowiedzi, nie przejmując się błędną kolejnością wymienianych praw. W końcu nigdy nie chciałem traktować transmutacji w ten sztywny sposób, który zniechęcał mnie do nauki w szkole.
Zatrzymuję się na chwilę dopiero przy kartce podpisanej @Julia Brooks, ciekawskim spojrzeniem odnajdując dziewczynę, którą zapamiętałem lepiej podczas wakacji. Nie wiem na ile wmawiam sobie, że widzę chłód w jej oczach, a na ile faktycznie jasne oczy zdradzają ten brak wiary w to, co tradycyjnie nazywa się najsilniejszym rodzajem magii. Nie potrafię jednak odjąć punktów jej pracy, czując się w obowiązku docenić samodzielność myślenia i kreatywność w udzielaniu odpowiedzi, bo ta niezachwiana pewność siebie z pewnością pomoże dziewczynie opanować tak trudną sztukę, jaką jest transmutacja.
Sporządzam krótką notatkę, chcąc zaprezentować swój sposób myślenia Camaelowi i dopisuję na jej dole propozycję dodatkowego pytania do klasy, mając wrażenie, że nie mogę pozostawić bez komentarza tego buntu krukońskiego umysłu Brooks.

Notatka dla Cama:

Posyłam plik papierów na nauczycielskie biurko, nie zdążając nawet sprawdzić dokładniej, czy nakreślone nieco krzywo litery składają się w rozsądną całość, bo zwabiony znajomym głosem wykręcam głowę w bok, by posłać Ci zadowolony uśmiech. Nie jesteś pierwszym, który tytułuje mnie Panem, jednak w Twoich ustach to słowo układa się podejrzanie dźwięcznie, trafiając dokładnie tam, gdzie powinno mnie trafić.
- Z pozoru wygląda jak szczęśliwy efekt uboczny - zaczynam, spoglądając się ciekawsko na stos nawarstwiającej się czekolady, którą uspokajam niewerbalnym przeciwzaklęciem. - Ale nie wolno zapominać jak śmiertelnie niebezpieczny potrafi być - kontynuuję, subtelnymi szarpnięciami różdżki transmutując stos słodkości w dwie czekoladowe figurki karykaturalnie komiksowych duchów, by na blacie poza nimi pozostały jedynie dwie zgrabne kosteczki. - Spróbujcie od początku - polecam, dopiero wtedy pozwalając sobie na wycelowanie zielonego spojrzenia w Twoje oczy, do tej pory przeskakując uwagą z czekolady na Twojego lekcyjnego partnera, ukradkiem oceniając na ile ten kradnie Twoje myśli, które przecież powinieneś poświęcić mi lekcji. - Skoncentrujcie się. Póki Wasze myśli nie będą tylko przy transmutowanym obiekcie, to Wam się nie uda. Przez te kilka sekund, gdy wypowiadacie zaklęcie, nie istnieje nic innego na tym świecie - podpowiadam jeszcze, odruchowo już zapinając potraktowany klątwą guzik koszuli, po czym odchodzę od Waszej ławki, by niespiesznie przejść się po klasie, z pewnym zdziwieniem obserwując jak wiele osób ma problemy z tym stosunkowo prostym zaklęciem - nie interweniuję jednak bez wyraźnego przywołania mnie do stolika, nie zapominając, że nie gram na tej scenie głównej roli.


______________________

In the World through which I travel  

 
I am endlessly creating myself





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Klasa Transmutacji QzgSDG8








Klasa Transmutacji Empty


PisanieKlasa Transmutacji Empty Re: Klasa Transmutacji  Klasa Transmutacji Empty;

Powrót do góry Go down
 

Klasa Transmutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Strona 1 z 9 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Transmutacji JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-