Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Violetta Strauss

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : blizny pokrywające lewą dłoń: kilka na palcach i wierzchu dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 411
  Liczba postów : 1669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Violetta Strauss QzgSDG8




Gracz




Violetta Strauss Empty


PisanieVioletta Strauss Empty Violetta Strauss  Violetta Strauss EmptyNie Lis 24 2019, 01:02;


Violetta Maria Strauss

DATA URODZENIA17.03.2002
CZYSTOŚĆ KRWI 100%
MIEJSCE URODZENIA Aylesbeare, hrabstwo Devon
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Aylesbeare, hrabstwo Devon
W HOGWARCIE JEST OD KLASY Pierwszej
OBECNIE JEST NA ROKU Siódmym
WYMARZONY DOM Ravenclaw
WYBRANY WIZERUNEKNatasha Negovanlis

Wyglad

WZROST 168cm
BUDOWA CIAŁA Szczupła, wysportowana
KOLOR OCZU Ciemnobrązowe
KOLOR WŁOSÓW Czarne
ZNAKI SZCZEGÓLNE Blizna biegnąca w poprzek wnętrza lewej dłoni
PREFEROWANE UBRANIA Lubi dosyć swobodny i nieco styl, gdy jest poza murami szkoły. Ma wielką słabość do  skórzanych kurtek.  


Charakter


Achtung! I have a black dog. And sometimes it bites…

Postać czarnego psa od dawna służy jako metafora dla zaburzeń depresyjnych. Używana była między innymi przez Horacego, Samuela Johnsona czy Winstona Churchilla, który najczęściej jest łączony z owym pojęciem. Do grona osób, którym towarzyszy czarny pies można zaliczyć również Violettę…
Otoczenie, w którym się wychowywało miało spory wpływ na ukształtowanie się jej charakteru i psychiki. Od kiedy tylko pamięta hasłem przewodnim jej ojca była niemiecka dewiza Ordnung muss sein!  Młoda Strauss musiała znać swoje miejsce i pewne wzorce, według których powinna się zachowywać. Całe szczęście ze względu na swoje spokojne usposobienie nie miała z tym większego problemu. Peter wychowywał ją twardą ręką zgodnie z zasadami Kindersztuby. W niewielu sytuacjach właściwie unosił na nią głos, gdy zachowywała się niezgodnie z jego oczekiwaniami lub popełniała błąd. Dużo częściej po prostu unosił na nią rękę, by mogła poczuć na własnej skórze skutki swojego zachowania. Jak można się domyślić raczej nie przepadała za ojcem, który wcielał się w postać surowego nauczyciela. Pałała do niego silną antypatią. I nawet jeśli nie bardzo wiedziała jak miałaby wyglądać jej przyszłość to wiedziała jedno: nie chciałaby stać się podobna do ojca. Nie chciałaby trafić do Slytherinu i stać się bezdusznym człowiekiem, od którego bije chłód.
Peter może i nie był uosobieniem ojcowskiej miłości. Zamiast dawać córce rodzicielskie ciepło, uczył ją panowania nad emocjami i związanymi z nimi reakcjami. Z jednej strony dziewczyna mogłaby być mu za to wdzięczna, bo zachowanie zimnej krwi i zachowanie odpowiedniego wyrazu twarzy niejednokrotnie pomogły jej w wielu sytuacjach. Zwłaszcza, gdy nie mogła poddać się panice, a posłużyć się logicznym myśleniem i nabytą wiedzą. Z drugiej jednak przez jego nauki Viol, będąca raczej zamkniętym w sobie i stroniącym od uwagi dzieckiem nauczyła się jeszcze bardziej tłumić wszelkie uczucia, a to mogło jedynie doprowadzić do kształtowania się u niej problemów psychicznych. Tym bardziej, że nigdy jakoś nie miała skłonności do rozmawiania na tematy własnej emocjonalności czy problemów. Zresztą przez ojca uznane by to było za rozczulanie się nad sobą i okazywanie słabości. Za to sama mogła wysłuchiwać innych i doradzać im, jeśli takie byłoby ich życzenie, zachowując przy tym zdrowy rozsądek, który według niej jest jedną z najważniejszych cech.
Oficjalne sytuacje, w których musiała się prezentować jak przystało na córkę pracownika Ministerstwa, co prawda mocno ograniczały ją i narzucały, w jaki sposób powinna się zachowywać, ale z drugiej dawały jej bezpieczeństwo i poczucie, że postępuje tak jak powinna. Poza nimi często nie wie, czego się od niej oczekuje i jaka reakcja jest tą właściwą. Z tego względu często każdej je słowo czy ruch musi być starannie przemyślane i zaplanowane zupełnie jakby obmyślała jakąś taktykę. Nie przywykła do bliskości innym i okazywania czułości. Dlatego poza kilkoma wyjątkami naprawdę rzadko inicjuje jakikolwiek kontakt fizyczny, zakładając, że inni podobnie jak ona mogą czuć się z tym niekomfortowo. Poza tym szanuje coś takiego jak przestrzeń osobista i uważa, że powinno to działać w dwie strony. Irytują ją ludzie, którzy nie potrafią dać jej spokoju, gdy go potrzebuje, a potrzebuje go naprawdę sporo.
Mimo wszystko w dzieciństwie Violetta była raczej pogodną dziewczyną, która chciałaby dla wszystkich jak najlepiej. Lubiła spędzać czas z siostrą, choć zwykle starała się hamować psotne zapędy Jean to jednak często obie wpadały w kłopoty przez genialne wymysły obecnej Gryfonki. Niektóre z intryg bliźniaczki były zbyt interesujące, by Viol mogła się im oprzeć i nie zaryzykować uzyskania kary, której starały się za wszelką cenę uniknąć, kombinując jak tylko mogły. Prawdopodobnie to dzięki siostrze wciąż posiada poczucie humoru. Inaczej pewnie całe dnie przesiadywałaby w sporych rozmiarów bibliotece domostwa Straussów, wertując kolejne książki, które w jakiś sposób wzbudziłyby jej zainteresowanie lub wysłuchiwała jednej z opowieści babci Brigitte.
Jaka jest teraz? Zdecydowanie dużo bardziej cyniczna i nie wierzy w bzdury o tym, że dobro zawsze zwycięża nad złem. Tak dzieje się tylko w bajkach. Sama nie jest moralnie czystą istotą. W zasadzie jest wręcz przeciwnie, bo jeśli tylko uznałaby to za uzasadnione to nie omieszkałaby się postąpić w sposób, który większość osób uznałaby pewnie za nieetyczny. Dla niej jednak liczy się głównie efekt, a nie sposób, w jaki został on osiągnięty.
Zawsze była indywidualistką, dążącą do celu. Dużo czasu spędza zarówno w bibliotece jak i na boisku do Quidditcha, chcąc poprawić swoje umiejętności miotlarskie oraz poszerzyć swoją wiedzę. Często nawet dotyczącą spraw, które nie są poruszane na lekcjach w Hogwarcie. Latanie i sport zawsze były jej pasją, a jako osoba niezwykle zdeterminowana i ambitna i zawsze mierzy wysoko bez względu na to, co robi oraz dąży do zrealizowania ustanowionych celów nawet pomimo trudności. W wielu przypadkach odnoszone sukcesy nie tylko miały jej przynieść wewnętrzną satysfakcję związaną z samorozwojem, ale także sprawić, by rodzina była z niej dumna. Zdaje sobie sprawę z wysokich oczekiwań, jakie do niej żywią i nie chce ich zawieść. Dlatego pragnie za każdym razem udowodnić, że radzi sobie doskonale z tym, czego się podejmuje.


Historia



Wielkie szczęście zagościło w domostwie państwa Straussów w dniu, gdy Jennifer powiła dwie zdrowe córeczki. Zaczynała się właśnie wiosna, która przyniosła na stepy Devonu pierwsze podmuchy ciepłego wiatru oraz powoli kiełkujące z ziemi rośliny. Wydawało się, że przyjście na świat dziewczynek było kolejnym z cudów natury mającym miejsce w porze roku, która niesie ze sobą narodziny nowego życia.
Pierwsze lata życia jak to zwykle bywa należały do tych sielankowych, spędzonych w małej zamieszkiwanej przez czarodziejów miejscowości, Aylesbeare. Jennifer zrezygnowała z kariery zawodowej na rzecz rodziny. Wychowywanie dzieci stało się dla niej priorytetem, kiedy jej mąż piął się po coraz to wyższych szczeblach w Ministerstwie. Nie narzekała jednak na to. Jej priorytetem stała się familia Straussów i to jej chciała poświęcić się w pełni. Poza tym dwie córki dostarczały jej sporej ilości zajęć. Całe szczęście, że mogła liczyć na pomoc swojej teściowej, która zapałała do swoich wnuczek ogromną miłością odkąd tylko je ujrzała. Stanowiły one dla niej nadzieję na lepszą przyszłość…
Podobnie chyba również uważał Peter, choć okazywał to w zupełnie inny sposób. Nie potrafił zachowywać się jak kochający ojciec. Zawsze był zdystansowany, a jego wychowywanie dzieci przypominało bardziej szkolenie czy tresurę. Zresztą i tak w domu bywał dość rzadko przez niezwykle angażującą go pracę, która była jego najlepszą kochanką. Z tego powodu Violetta postrzegała go bardziej jako surowego guwernera niż faktycznego rodzica.
Dużo lepiej wspomina chwile spędzone w towarzystwie babki oraz matki. Z ich strony zawsze mogła liczyć na dużo większą wyrozumiałość z ich strony oraz dozę rozrywki. Do dziś pamięta niektóre z baśni i bajek, które Jennifer czytała swoim córkom do snu lub fascynujące zagrania z meczy Quidditcha, na które je zabierała. Viol od razu zapałała do tego sportu wielką miłością. Zresztą, od kiedy tylko nauczyła się chodzić coś ciągnęło ją do mioteł, których jej matka używała w czasie swojej kariery. Nic więc dziwnego, że dość szybko nabyła umiejętności miotlarskie na podstawowym poziomie, nie chcąc czekać z tym na przyjęcie do Hogwartu.
W czasie, gdy Peter katował swoje córki nauką odpowiedniej etykiety oraz ciekawymi i zawiłymi opowieściami o historii rodu Straussów, jego matka postanowiła przeprowadzić wraz z Jennifer dziewczynki przez początkowy etap edukacji. To właśnie ukochanej babci Violetta zawdzięczać może umiejętność czytania, która właściwie otworzyła dla niej świat zapewniając zarówno rozrywkę jak i możliwości dalszego rozwoju.
Czas spędzany z Brigitte pomimo noszenia w większości znamion edukacyjnych zapewnił jej wiele ciekawych i miłych chwil. Sędzia Strauss od maleńkości opowiadała przeróżne historie dotyczące magicznego świata lub zabierała je do miejscowej zielarki. I nawet jeśli zapomniała nazw czy właściwości wielu roślin wskazywanych przez babkę zarówno w czasie wizyt u znachorki jak i w czasie spacerów po okolicy to wciąż zapach świeżego lub zasuszonego ziela kojarzy jej się z tą wspaniałą stroną dzieciństwa.
Niestety nic, co dobre nie trwa wiecznie. Brigitte Strauss zmarła z powodu przewlekłej choroby, gdy jej wnuczki miały zaledwie osiem lat. Oczywistym jest fakt, że rodzina mocno odczuła stratę bliskiej im osoby. Najbardziej chyba śmierć babki odczuła zamknięta w sobie Violetta. Przeniosła się nawet z dzielonego z siostrą pokoju do tego, w którym kiedyś mieszkała jej babcia, czyniąc go swoim własnym. Po raz pierwszy musiała się uporać ze śmiercią kogoś, kto znaczył dla niej naprawdę wiele. Dojście do mniej siebie zajęło jej parę naprawdę trudnych miesięcy.
Kolejne lata minęły bez większych zawirowań w rodzinie Straussów. Życie toczyło się dalej, a Violetta latała na miotle w towarzystwie lokalnych dzieciaków, spędzała czas w domowej bibliotece i spędzała czas z krewnymi: czy to w czasie różnych okazji czy to też biorąc udział w niektórych z psot siostry. W końcu jednak nadszedł wyczekiwany przez wszystkich dzień, gdy do obu jedenastolatek dotarł list ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, do której miały uczęszczać od najbliższego września.
Dołożono wszelkich starań, by obie dziewczynki zostały należycie wyposażone przed przystąpieniem do pierwszego roku nauki. Należało zakupić nowe kociołki i książki, zatroszczyć się o to, by wykonał komplety szytych na miarę szat, ale także co najważniejsze udać się do sklepu z różdżkami…
Chyba każdemu angielskiemu czarodziejowi znana jest atmosfera sklepu Olivanderów z piętrzącymi się wszędzie pudełkami, w których spoczywają starannie wyrobione różdżki. Każda z nich jest inna i każda posiada również własne preferencje, co do czarodzieja, który miałby ją dzierżyć. Violetta miała wyjątkowe szczęście przy wyborze własnej. W czasie, gdy jej siostra, próbowała znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, Viol przyglądała się uważnie każdemu z prezentowanych w sklepie wyrobów, nie dotykając ich i przyglądając się temu jak Jean, próbuje dokonać zakupu. Wszystkie modele miały w sobie jakiś urok, ale dopiero po dłuższym czasie jedna z różdżek przykuła jej uwagę na dłużej. Po chwili wahania, wyciągnęła rękę, dotykając idealnie wyprofilowanego drewna. Zacisnąwszy palce na rączce, była już pewna tego, że szczęśliwie udało jej się znaleźć odpowiednią dla siebie różdżkę już przy pierwszym podejściu. Właśnie w tym momencie odniosła wrażenie, że przeszła jakąś ważną inicjację, zostając nareszcie prawdziwą, choć wciąż niepełnoletnią czarownicą…
Pierwszy rok Hogwartu obfitował w nowe przeżycia. Violetta postanowiła postarać się o to by zawrzeć nowe znajomości, które pomogłyby jej przetrwać cały okres edukacji i korzystać z tego, co szkoła ma jej do zaoferowania. Dosyć szybko dostosowała się do nowego otoczenia. W zasadzie nawet doszła do wniosku, że w zamku czuje się lepiej niż we własnym domu. Niestety jej postanowienie, co do stania się bardziej towarzyską i otwartą na ludzi osobą raczej nie utrzymało się zbyt długo. Już w drugiej klasie, gdy poczuła się nieco swobodniej zaczęła przebywać nieco więcej w samotności. Szczególnie w ścianach biblioteki. Oprócz tego starała się nie zaniedbywać latania na miotle, mając nadzieję, że zostanie częścią drużyny Quidditcha swojego domu przy pierwszej nadarzającej się do tego okazji. Przyczynienie się do wygranej pucharu w szkolnych rozgrywkach stanowiło jej marzenie, które przybliżyłoby ją nieco do postaci własnej matki. Zresztą sukcesy w nauce i sporcie zapewne mogłyby stanowić prawdziwy powód do dumy dla rodziny Straussów. Musiała tylko się dobrze postarać o to, by zrealizować swoje cele i uczynić swój pobyt w Hogwarcie jak najbardziej interesującym... A to nie okazało się być zbyt wielkim problemem. Bo o ile pierwszy rok czy nawet dwa jakoś minęły bez większych incydentów to potem dziewczyna odnalazła swoje miejsce w Hogwarcie, który zdawał się proponować jej o wiele większą swobodę i mnogość możliwości niż rodzinny dom, a wrodzona ciekawość oraz kształtujący się charakter młodej nastolatki sprawiał, że z chęcią robiłaby wszystkim na przekór. Bywało, że próbowała zakradać się do Zakazanego Lasu lub Działu Ksiąg Zakazanych w bibliotece. Sama idea jakiejś wiedzy tajemnej wydawała się być wystarczająco kusząca dla młodej uczennicy. W tym dosyć wczesnym okresie buntu zaczęła powoli kwestionować rzeczy, które wpajano jej w domu. W tym również wczesne opowieści babki, sędzi Wizengamotu, która niejednokrotnie opowiadała jej o tym, że czarna magia jest czymś potwornym i oślizgłym niczym jakiś potwór, który powoli oplata czarodzieja swoimi mackami, by wydusić z niego całe znajdujące się w nim dobro oraz człowieczeństwo. Violetta zaczynała wątpić w te wszelkie wyolbrzymione ostrzeżenia. Owszem pewnie z jednej strony owe historyjki były uzasadnione i miały ją trzymać z dala od niebezpiecznych zaklęć, eliksirów czy jeszcze innych rytuałów, ale z drugiej strony to wiedza dawała władzę i mogła ją uchronić od zgubnych mocy, które czaiły się w świecie. Także nawet, by obronić się przed czarną magią musiała być w stanie wpierw ją zrozumieć...
Okazało się, że miała ku temu okazję również w murach swojego własnego domu. Babka Brigitte może i posiadała kilka woluminów, które traktowały również o czarnej magii, ale była to dosyć ogólna wiedza teoretyczna. Więcej udało jej się dowiedzieć od kuzyna Klausa, z którym utrzymywała korespondencję. Niekiedy przesyłał jej jakieś traktaty naukowe na podobne tematu. Poza tym również jej ojciec posiadał małą biblioteczkę, w której mogłaby znaleźć coś ciekawego. Zwłaszcza, że Peter Strauss choć nie przynależał nigdy do śmierciożerców podobnie jak jego najbliższa rodzina to wciąż sympatyzował z poglądami Czarnego Pana oraz posiadał wiedzę czarnomagiczną, którą mógłby przekazać swojej córce zarówno w postaci użyczanych jej ksiąg lub krótkich kursów, gdyby tylko zechciała polegać na jego pomocy.



Rodzina


Losy rodu Straussów są Viol niezwykle dobrze znane przez długie opowieści jej ojca, który chciał córkę jak najlepiej zaznajomić z ich rodzinną historią, a także kulturą i językiem kraju ich przodków. Straussowie do dzisiaj stanowią dość liczną rodzinę. Część z nich przeniosła się z Świętego Cesarstwa Rzymskiego (terytorium dzisiejszych Niemiec) na tereny angielskie w pierwszej połowie osiemnastego wieku, gdy w świecie mugolskim na tronie Królestwa Wielkiej Brytanii zasiadał już Jerzy II z dynastii hanowerskiej. Violetta prześledziła ich losy uważnie, słuchając o zdobywaniu majątków na obczyźnie przez swoich przodków, a także o tym jak radziła sobie część rodziny, która pozostała na ziemiach niemieckich. Straussowie stanowią do dziś dość sporą rodzinę, która rozdzielona jest na część zamieszkującą Wielką Brytanię oraz tych z terenów niemieckojęzycznych. Czasem członkowie familii składają sobie wizyty, lecz głównie utrzymują kontakt listowny. Nie ma sensu wspominać o wszystkich wujkach, w tym czterech braciach ojca Violetty, czy też o kuzynie Klausie, który uczęszczał do Durmstrangu. Najważniejszymi osobami są te, z którymi dziewczyna przez wiele lat mieszkała w jednym domu, a należą do nich:

Jennifer Strauss (née Penhallow) – matka Violetty. Zawsze chciała jedynie, by jej córki były szczęśliwe niezależnie od podejmowanych przez nie decyzji życiowych. Od młodości jest wielką fanką Quidditcha. W Hogwarcie udało jej się trzykrotnie doprowadzić Gryfonów do wygranej między domami. Po zakończeniu nauki rozwijała swoją karierę sportową. Dostała się do reprezentacji Anglii, w której grała przez kilka ładnych lat dopóki paskudna kontuzja i pojawienie się młodszych zawodników w lepszej formie nie zmusiły jej do zmiany swojej pracy. Całe szczęście zatrudnienie znalazła dość szybko w departamencie Magicznych Gier i Sportów Ministerstwa Magii, dzięki czemu poznała swojego męża.

Peter Strauss – ojciec Violetty. Pochodzi ze starego czystokrwistego rodu niemieckiego. Jeden z jego przodków osiadł w Anglii w pierwszej połowie osiemnastego wieku. Przede wszystkim liczy się dla niego dobre imię rodziny nawet, jeśli miałoby być przypłacone kosztem szczęścia jej członków. Jako wychowanka Slytherinu raczej nikogo nie dziwią jego dosyć konserwatywne, by nie powiedzieć inaczej, poglądy. Swoją żonę poznał w Ministerstwie Magii, w którym pracuje na jednym z ważniejszych stanowisk w departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów.

Jean Strauss – siostra bliźniaczka Violetty, choć nie są do siebie zbytnio podobne ani wyglądem ani charakterem. Jean zawsze była tą bardziej żywiołową i skłonną do psot. Wolała spędzać czas na zabawach niż przy książkach. Mimo różnic i częstych sprzeczek są ze sobą blisko i kochają się nad życie. W Hogwarcie została przydzielona do Gryffindoru. W przyszłości chciałaby zostać Aurorem.

Brigitte Strauss (née Morgenstern) – babka ze strony ojca. Przez długie lata piastowała posadę sędzi Wizengamotu. Była zawsze obecna w życiu swoich wnuczek, starając się zaszczepić w nich wiedzę o magicznym świecie i zasadach, którymi się rządził poprzez podsuwanie im książek o charakterze edukacyjnym i długim opowiastkom. W zasadzie pomagała Jennifer w wychowywaniu dziewczynek, gdy jej syn spędzał całe dnie w pracy w oddalonym o około 200 mil Londynie. Była wychowanką Ravenclaw i miała nadzieję, że Violetta również trafi do tego samego domu. Niestety zmarła na kilka lat przed wstąpieniem bliźniaczek do Hogwartu. Jej mąż – Johann – poniósł śmierć w tragicznym wypadku, w którym brał udział czarny smok hebrydzki, długo przed pojawieniem się wnuczek na świecie.

Klaus Strauss – starszy o kilka lat kuzyn, który ukończył Durmstrang. Syn jednego z braci jej ojca jedna z nielicznych osób w rodzinie, które naprawdę lubi. Często wymieniali się listami, a w czasie spotkań rodzinnych Klaus był wyczekiwaną przez nią najbardziej osobą. Był dla niej zawsze godnym towarzyszem i przeciwnikiem w wielu grach, zwłaszcza tych miotlarskich. Jeśli miałaby wskazać jedną osobę, której ufa i w razie potrzeby musiałaby się zwierzyć lub powierzyć raczej jakiś sekret to z pewnością byłby to on.

Wolfgang Reinberg – również kuzyn choć  o wiele dalszy. Wspólnych przodków mieli wiele pokoleń wstecz, ale niemiecka familia pamięta o swoich pradziadach i prababkach. Wolfgang podobnie jak Klaus ukończył Durmstrang i jest od niej nieco starszy. Jednak w przeciwieństwie do wymienionego wcześniej kuzyna Violetta delikatnie rzecz mówiąc nie przepada za Wolfgangiem, którego uważa za niezwykle aroganckiego i niekiedy ordynarnego. Najgorszy jest jednak fakt, że jej ojciec planuje powoli wydanie jej za mąż za owego niezwykle dalekiego krewnego jeśli nie znajdzie się jakiś inny niezwykle dobry czystokrwisty kandydat na jej narzeczonego.

Ciekawostki


★ Straussowie nigdy nie powiedzieli córkom, która z nich urodziła się pierwsza. Chcieli w ten sposób uniknąć stosowania przez nie argumentu jestem starsza, więc mam rację w dyskusjach. Wiadomo jednak, że to Violetta przyszła na świat na kilka minut przed siostrą. To jeden z powodów, dla których ojciec zawsze wiązał z nią większe nadzieje i wymagał więcej niż od Jean.
★ Posiada bliznę biegnącą w poprzek wnętrza lewej dłoni na samej jej środku. Kiedyś za nieposłuszeństwo ojciec uderzył ją szpicrutą z taką siłą, że rozciął jej skórę. Violetta nie pozwoliła nikomu zająć się zranieniem i do dzisiaj ma po tym zdarzeniu pamiątkę.
★ Ze względu na swoje pochodzenie posługuje się płynnie niemieckim. Oprócz tego zna także nieco hiszpański.
★ Jako dziecko nazwała nawet skrzaty domowe imionami Hänsel oraz Gretel.
★ Ma pokaźną kolekcję magazynów dotyczących Quidditcha oraz różnych gadżetów związanych z tym sportem.
★ Chociaż twierdzi, że nie ma ulubionej drużyny Quidditcha to darzy naprawdę wyjątkowym szacunkiem i sympatią Harpie z Holyhead.
★ Stara się raczej nie określać swojej orientacji seksualnej, choć można uznać ją za biseksualną. Nigdy nie interesowało ją jednak zbytnio nawiązywanie bardziej intymnych relacji, ale po spotkaniu odpowiedniej osoby jej płeć nie miałaby dla Viol większego znaczenia.
★ Jej ulubionym ciastem jest sernik. Oprócz tego uwielbia czekoladowe żaby i fasolki wszystkich smaków
★ Oprócz Quidditcha całkiem nieźle radzi sobie w Eksplodującym Durniu oraz Gargulkach, choć dość często używa w nich nieco za dużo siły. Z kolei nie bardzo radzi sobie w Szachach Czarodziejów. Nie jest to jednak wina braku zmysłu taktycznego, a raczej braku odpowiedniego wyuczenia i zrozumienia reguł.
★ Jej ulubiony kolor to czarny. Bardzo lubi też niebieski. Preferuje raczej ciemne barwy
★ Ma problemy ze snem, a raczej z zasypianiem, które potrafi jej zająć sporo czasu. Czasem przeszkadza jej w tym jakieś nikłe światło lub dźwięk
★ Jest nieco przewrażliwiona na punkcie swojej różdżki, bez której nigdzie się nie rusza i zawsze musi mieć ją w zasięgu ręki
★ Zawsze była niskociśnieniowcem. Ciężko wstawało jej się z łóżka, a do tego dłonie i stopy ma bardzo często zimne.
★ Cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe.
★ Jej amortencja pachnie jak stary pergamin, wrzosy i preparaty do konserwacji miotły




Ostatnio zmieniony przez Violetta Strauss dnia Nie Lis 24 2019, 19:41, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : blizny pokrywające lewą dłoń: kilka na palcach i wierzchu dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 411
  Liczba postów : 1669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Violetta Strauss QzgSDG8




Gracz




Violetta Strauss Empty


PisanieVioletta Strauss Empty Re: Violetta Strauss  Violetta Strauss EmptyNie Lis 24 2019, 17:31;

Gotowe do sprawdzenia.
Kuferek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dorien E. A. Dear

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183
C. szczególne : Złota obrączka
Galeony : 2586
  Liczba postów : 1285
https://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
https://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
https://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
https://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806
Violetta Strauss QzgSDG8




Gracz




Violetta Strauss Empty


PisanieVioletta Strauss Empty Re: Violetta Strauss  Violetta Strauss EmptyNie Lis 24 2019, 19:17;

Hej, karta jest w porządku, ale proszę o uzasadnienie znajomości i zainteresowania czarną magią (masz 2 punkty w kuferku). W międzyczasie poprawiłaś sumę do 20, więc jest ok. Ewentualnie możesz oczywiście te 2 punkty przenieść do innej kategorii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : blizny pokrywające lewą dłoń: kilka na palcach i wierzchu dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 411
  Liczba postów : 1669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Violetta Strauss QzgSDG8




Gracz




Violetta Strauss Empty


PisanieVioletta Strauss Empty Re: Violetta Strauss  Violetta Strauss EmptyNie Lis 24 2019, 19:42;

Dopisałam fragment historii w karcie odnośnie zainteresowania czarną magią. Mam nadzieję, że jest w porządku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dorien E. A. Dear

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183
C. szczególne : Złota obrączka
Galeony : 2586
  Liczba postów : 1285
https://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
https://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
https://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
https://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806
Violetta Strauss QzgSDG8




Gracz




Violetta Strauss Empty


PisanieVioletta Strauss Empty Re: Violetta Strauss  Violetta Strauss EmptyNie Lis 24 2019, 20:00;



RAVENCLAW!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Violetta Strauss QzgSDG8








Violetta Strauss Empty


PisanieVioletta Strauss Empty Re: Violetta Strauss  Violetta Strauss Empty;

Powrót do góry Go down
 

Violetta Strauss

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Violetta Strauss QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty uczniów i studentow
-