Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Drewutnia z ogrodem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31127
  Liczba postów : 65157
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptyPon Kwi 06 2020, 21:12;

First topic message reminder :




Niedaleko chaty gajowego znajduje się kamienna drewutnia, w której gajowy przechowuje zapasy drewna, którym czasem dzieli się hojnie ze skrzatami dokładającymi opału do szkolnych kominków. W okolicach znajduje się również ogród, w którym zazwyczaj rosną ogromne dynie i kapusty, niejednokrotnie podjadane przez korniczaki i gumochłony.

______________________

Drewutnia z ogrodem - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : jak mówi, to z irlandzkim zaśpiewem, na przedramieniu ma nieudany tatuaż "Fillin are my live".
Galeony : 1011
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 1052
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptySro Wrz 09 2020, 17:30;

Kość: 3>6 (+1) i G
Kufer: 81
Miotła: gwiezdna zamiatarka 23
Pozostałe przerzuty: 5/6
Zdobycze/straty: tytuł Rekordzisty Biegu Wokół Stodoły
Wynik drużynowy: 0 :) + 13 = 13


Był zaaferowany skakaniem przez dynie i nie zwrócił zbyt dużej uwagi na czającego się gdzieś w oddali profesora, bo miał ważniejsze sprawy na głowie niż przejmowanie się typem, no i w ogóle nie podejrzewał, że Moe podczas przydzielania par do treningu każe mu ćwiczyć akurat z nauczycielem. Nie ukrywając, był trochę rozczarowany że jego partnerką nie jest Lou, tylko jakiś podstarzały osobnik, który wyglądał jakby nie potrafił usiąść na kiblu bez zadyszki, ale nie marudził, tylko przyjął na klatę ten ciężki los i poszedł się przywitać z facetem. Łypał na niego z początku nieco podejrzliwie, ale już po pierwszych słowach, w których Williams chichocząc dopytywał o jego niesamowite umiejętności wspominane przez Moe, doszedł do wniosku że to jednak wporzo typek, skoro pierwsze, co postanowił zrobić podczas rozmowy z uczniem, to wyłapywanie dwuznaczności. - Machałem pałą. - odparł zupełnie zgodnie z prawdą, wtórując Huxleyowi w chichotaniu, ale zaraz spoważniał, bo żarty się skończyły w momencie którym rozpoczęła się druga część treningu, a jego partner już poddawał w wątpliwość, czy podoła zadaniu. Z pewnością nie miał zamiaru mu go w żaden sposób ułatwiać. - Nie, nie. Będziesz pan musiał nadążyć. - oświadczył stanowczo i zerwał się do biegu, by już po pierwszych przebytych metrach zorientować się, że Huxley nie nadąża. Boyd miał ochotę zamknąć oczy, żeby nie musieć patrzeć na to, co wyczynia mężczyzna, i właściwie to mógłby pewnie to zrobić, bo był w tak wyśmienitej formie, że biegł jak na skrzydłach i wszystko robił jakby odruchowo, nawet jakieś dziwne wygibasy, żeby złapać pokracznie podaną piłkę. Ostatecznie trafił trzy razy, co nie było najlepszym możliwym wynikiem, ale i tak lepszym niż jego partnera, który w dodatku wyglądał, jakby miał wyzionąć ducha. - No nie wiem, jeszcze byś się pan na jej widok za bardzo podekscytował i całkiem zszedł na zawał. - odparł z powątpiewaniem na propozycję wezwania Perpy, acz jednocześnie bardzo docenił prostotę umysłu profesora, który w pierwszym odruchu po kosmicznym wysiłku pomyślał o atrakcyjnej kobiecie. - Chujowy z pana sportowiec, ale no, no chęci się liczą. - podsumował dość bezpośrednio i podsunął profesorowi butelkę wody, bo ten sapał wciąż jak lokomotywa Expressu Hogwart pierwszego września.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Procrastination McGregor

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : rude włosy, sporo piegów, szeroki uśmiech
Galeony : 141
Dodatkowo : -
  Liczba postów : 224
https://www.czarodzieje.org/t16531-procrastination-mcgregor
https://www.czarodzieje.org/t16541-pro#455740
https://www.czarodzieje.org/t16533-rude-lenistwo
https://www.czarodzieje.org/t16532-procrastination-mcgregor#455210
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptySob Wrz 12 2020, 14:10;

Kość: 5 i F
Kufer: 26
Miotła: szkolna
Pozostałe przerzuty:1/1
Zdobycze/straty: -10g gdyby Moe rzuciła 3 lub mniej.
Wynik drużynowy: 8* + 9 = 17

Nie do końca ucieszył go fakt, iż Moe nie podzielała jego rozmyślań na temat biegania. Szczerze wierzył, że z jej pomocą będzie w stanie dojść do jakichś ciekawych rozważań, przemyśleń, a być może nawet puenty, która zrewolucjonizuje bieganie. Na szczęście jednak na ratunek przybył profesor Williams, którego sugestia była zaiste arcyciekawa!
- Stanie, w sumie to niezwykle prawdopodobne! Ależ zmieniłoby to postrzeganie wysiłku fizycznego! - rzucił ze szczerą fascynacją w głosie, patrząc jeszcze na Moe, licząc, że i ona wniesie coś do tej dyskusji. Tak się jednak niestety nie stało, a jego fascynacja wykonywaną czynnością powoli zaczynała słabnąć. Wciąż co prawda fascynowało go, jak to jest biegać, a także rozważał, gdzie mógłby zacząć ową marchew sadzić. W końcu jednak zakończyli rozgrzewkę, a wraz z nią w sporej mierze ustąpił również jego filozoficzny duch. Nieco tego żałował, gdyż był to zaiste fascynujący moment jego życia, ale ono toczyło się przecież dalej, a on nie mógł się dłużej zatrzymywać. Nie teraz, gdy już od początku roku chcieli dać z siebie wszystko, aby następnym razem puchar trafił w końcu do prawowitego właściciela, którym był oczywiście Gryffindor.
Jak się jednak okazało, jego plany zostały nieco skorygowane, gdyż pani kapitan nagle oznajmiła, iż będą kontynuowali bieganie, chociaż z lekkimi zmianami. W pierwszej chwili kusiło go ponownie ją spytać o kwestię nazewnictwa biegania i stania, ale finalnie uznał, że chyba nie jest to aż tak istotne. Zamiast tego postanowił skupić się na drugiej fazie treningu, która zdecydowanie była trudniejsza i wymagała znacznie więcej od poprzedniego. To zdecydowanie nie był odpowiedni czas na rozważania godne Sokratesa czy Arystotelesa.
- Widzę, że przez wakacje postanowiłaś nieco zmienić taktykę. - rzucił w jej stronę, gdy znalazł odpowiedni moment podczas ich wymiany podań, która trzeba przyznać szła im naprawdę dobrze. Jeśli będą kontynuowali taką passę przez następne miesiące, przeciwnicy nie mieli szans. - - Bo wiesz. Jeśli umrzemy z wyczerpania przed rozpoczęciem sezonu, może być ciężko zgromadzić nowy skład. - dokończył, po czym zaśmiał się lekko, wracając do wymieniania szybkich, sprawnych podań, które zakończył dość udanym rzutem, blisko środka.
- Kiedy będzie jakiś trening dla bramkarzy, co? - dodał jeszcze, patrząc w jej stronę z przyjaznym spojrzeniem, któremu bliżej już było do rudego chochlika niż filozofa ze Starożytnej Grecji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Loulou Moreau

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : francuski akcent, burza loków, ciemniejsza karnacja
Galeony : 766
  Liczba postów : 1025
https://www.czarodzieje.org/t18184-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18218-loulou-m#518183
https://www.czarodzieje.org/t18443-lou-zaprasza#525367
https://www.czarodzieje.org/t18195-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18299-loulou-moreau-dziennik#520878
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptySob Wrz 12 2020, 19:16;

Kość: 5, J
Kufer: 30
Miotła: własną - Piorun VII
Pozostałe przerzuty: 2/2
Zdobycze/straty: -10G
Wynik drużynowy: 1 + 11 = 12

Roześmiała się, słysząc obok siebie głos Morgan i jej pytanie. Pokręciła przecząco głową, czekając, aż rudowłosa także weźmie jednego i ruszyła do biegu razem z nią.
- Z wakacji jedyną pamiątką jest chustka... Muszę odkupić ci bluzę - odpowiedziała, wspominając ich wyjście na cmentarz, co nie zmniejszyło uśmiechu na jej twarzy. Dobrze wspominała wakacje, choć miewała tam różne dziwne momenty. Niektóre naprawdę niebezpieczne, ale mimo wszystko uznawała te wakacje za udane. Do tego wymieniła Nimbusa i nic już nie mogło zepsuć jej humoru przy następnych meczach. Żadne słodko-gorzkie wspomnienia. W końcu.
Po pierwszym biegu okazało się, że to nie koniec zabawy na lądzie. Uśmiechnęła się do Ode, z którą była w parze i przygotowała się do kolejnego biegu. To dopiero była zabawa! Co prawda musiała czasem zwolnić, czekając na drugą dziewczynę, ale nie narzekała. Gdy tylko dostawała kafla do rąk, biegła szybko do przodu.
- Spokojnie, na miotłach jest jednak łatwiej - odpowiedziała dziewczynie przy jednym z zatrzymań. Rzeczywiście Ode miała ciężej biec tak, aby się nie potknąć, ale dawa sobie radę i tylko to się liczyło. W końcu dotarły do tarcz, Lou bez zastanowienia zamachnęła się i rzuciła, trafiając w sam środek. Uśmiechnęła się z zadowoleniem pod nosem i spojrzała na swoją partnerkę z duetu.
- W porządku, przecież nie było źle. Nie skończyłyśmy połamane, więc jest dobrze - zaśmiała się w kierunku Ode, po czym rozejrzała się po pozostałych uczestnikach treningu.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 153
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2472
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptyPon Wrz 14 2020, 03:23;

Szło im... bardzo skrajnie. Boyd chyba bardzo wziął sobie do serca postawione przed nim wyzwanie, a Odds i Huxley bardzo dopominali się w swoich próbach o więcej miotlarskich praktyk. Albo o dobicie - to w tym drugim przypadku.
- Dobra, dość rozgrzewek, wskakujemy na miotły. - podsumowała dotychczasowe starania zebranych osób i przeszła do wyjaśniania ostatniego z zadań. Jak się okazało, wskakiwanie było kluczowym słowem w tym wszystkim.
- Jak się poturbujecie... - wymownie spojrzała na Butchera, choć o dziwo nie dlatego, że najbardziej podejrzewała go o jakiś wypadek. Kompletnie nie miała planów w żaden sposób wytykać mu czegokolwiek związanego z brakiem kondycji - w końcu sam być już dawno świadomy swojej formy. Brała natomiast pod uwagę, że mógłby odmówić wykonania ćwiczenia.
- Ambulans mamy na miejscu. Ale nie nadużywajmy cierpliwości Profesora.
- Po wylądowaniu - jesteście wolni.

Hop - hop!

Czeka Was przelot w kierunku pętli, zawrócenie za nią i powrót w okolice chatki. I dopiero tam zaczyna się Wasze zadanie: z własnej miotły musicie przeskoczyć na przygotowaną wcześniej, zawieszoną w powietrzu miotłę szkolną, a następnie już po wylądowaniu na niej, zeskoczenie na ziemię. Znajdujące się pod Wami dynie Morgan transmutowała w dmuchane poduszki, które zadbają o to, by w przypadku jakiejś awarii nie stała Wam się żadna poważna krzywda. Rzut kością-k6 opisuje, jak Wam poszło:

K-6:
1 - już podczas lotu coś było nie tak. Wstałeś lewą nogą, obie masz lewe, brakuje Ci prawej? Podczas wybicia poślizgnąłeś się/straciłeś równowagę/stała się jakaś przewidywalna w Twoim stanie, fatalna rzecz, przez którą spadłeś prosto w dół na przygotowane miękkie lądowisko. Z takim impetem, że po odczarowaniu poduszki okazało się, że dynia pękła i zapadła się. Siedząc radośnie na zniszczonej dyni odkrywasz, że w jej środku nie było miąższu - dało się w niej natomiast znaleźć pluszową śmierciotulę. Jak do tego doszło?
2 - jakoś poszło. Bardzo jakoś. O ile pierwszy przeskok był chwiejny, ale się powiódł, to już podczas zeskakiwania na grunt powinęła Ci się noga, zahaczyłeś nią o witki, albo nie potrafiłeś odpowiednio utrzymać ciężaru swojego ciała w kluczowym momencie. Runąłeś na plecy - na szczęście dyniopoduszka zdała egzamin i pewnie nie będzie z tego nawet siniaka. Za to będzie strata materialna, bo z kieszeni wypadło Ci przy okazji 10 galeonów.
3 - przeciętnie. Udało Ci się najpierw całkiem sprawnie zmienić miotłę (choć wyglądałeś, jakbyś wcale nie chciał tego robić - może za bardzo jesteś przywiązany do własnej?), a potem bez większych problemów zsunąłeś się na podłoże. Wszystko ok? Teoretycznie. Przy lądowaniu poślizgnąłeś się na jakiejś dyniowej łupo-skórce, albo zahaczyłeś o korzeń i tym samym obijasz sobie tyłek.
4 i 5 - jest dobrze. Wszystko przebiega sprawnie, na miotle wyglądasz pewnie, a te wszystkie akrobacje nie stanowią dla Ciebie wyzwania. Bezpiecznie i bez trudu kończysz całą próbę. Nic, tylko brać przykład.
6 - chyba należysz do domu Gibonów, albo masz jakieś koczkodańskie korzenie. Twój lot na miotle jest najszybszy w stadzie, Twoje zwinne przeskoki to uczta dla oczu, zwłaszcza, jak ktoś miałby ochotę jednocześnie pośmiać się i docenić kunszt tych małpich figli. Zapamiętaj ten dzień - to dziś tytuł Króla Pawiana zaczął należeć właśnie do Ciebie.

Przerzuty: 1 za każde 15 punktów GM, wyposażenia nie wliczamy.
Bonusy: Pro otrzymuje +1 do wyrzuconych oczek. Bonus wygasa po przerzuceniu.
Termin: 18.09, godz. 20:00

Kod:
<zg>Kość:</zg> link!
<zg>Kufer:</zg> GM
<zg>Miotła:</zg> własna (jaka?)/szkolna
<zg>Pozostałe przerzuty:</zg> x/y
<zg>Zdobycze/straty:</zg>

@Odeya Worthington, @Procrastination McGregor, @Boyd Callahan, @Loulou Moreau, @Huxley Williams

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Drewutnia z ogrodem - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : nietypowa izraelska uroda
Galeony : 241
  Liczba postów : 352
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptyPon Wrz 14 2020, 21:25;

Kość: 1 Drewutnia z ogrodem - Page 2 2664766428
Kufer: 23
Miotła: szkolna
Pozostałe przerzuty: 0/2
Zdobycze/straty: śmierciotula do kolekcji Drewutnia z ogrodem - Page 2 965391864

- Masz rację, na miotłach jest prościej - mruknęła nieco zrezygnowana, kiedy już praktycznie były przy tarczy i oczywiście zirytowana tym wszystkim nie trafiła kaflem w pożądany przedmiot. Była tak beznadziejna dzisiaj, że aż śmieszna, dlatego zaśmiała się razem z @Loulou Moreau, zaraz po jej słowach pocieszenia - Racja, cieszmy się, że jesteśmy w jednym kawałku.
Jak nie bieganko to skakanko... Ta Davies miała fantazję. I choć Odeya lubiła treningi ich pani kapitan, to czekała z niecierpliwością aż kiedyś w końcu przyjdzie im zagrać w jakąś grę miotlarską, zamiast ćwiczyć "suche" podania czy rzuty do celu. Nie było w tym emocji. Chociaż, kiedy Worthington wracała w stronę drewutni, odmierzając odległość, aby spróbować bez kontuzji przesiąść się w ruchu na drugą miotłę i bezceremonialnie przyfasoliła tyłkiem o poduszkę, gdzieś między obiema miotłami, miała w głowie jedną konkretną emocję - solidne wkurwienie. Wstając, zauważyła, że magia transmutacyjna przestała działać i właściwie jej upadek zamortyzowała dynia, którą roztrzaskała pupą, a w środku znajdowała się śmierciotula. Schowała pluszaka do kompletu, bo nic innego chyba nie wyniosła z tego treningu oprócz magicznych miśków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Huxley Williams

Nauczyciel
Wiek : 41
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 183
C. szczególne : biegające po ciele tatuaże, w pracy przykryte długimi rękawami, chociaż wychodzą na ręce i czasem na szyję;
Galeony : 136
  Liczba postów : 94
https://www.czarodzieje.org/t19615-huxley-butcher-williams#583118
https://www.czarodzieje.org/t19619-rzeznik#583498
https://www.czarodzieje.org/t19620-butcher-s-victims#583499
https://www.czarodzieje.org/t19616-huxley-butcher-williams#583130
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptyWto Wrz 15 2020, 01:27;

Kość: 1 XDDD
Kufer: 0
Miotła: szkolna
Pozostałe przerzuty:
Zdobycze/straty: pluszakowa śmierciotula XDDD

- Nie chodzi mi o miejsce! Znaczy chodzi, ale tylko w połączeniu z frekwencją. Tak to przesłodki pomysł. Powinnaś to wziąć na haloween! - mówię z uśmiechem i idę ćwiczyć razem z Boydem, z którym najpierw chichoczę wesoło na to co robimy, a potem wzruszam ramionami, kiedy oznajmia, że on nie zamierza sobie zwalniać czy cokolwiek robić pomocnego.
- Bardzo niekoleżeńsko z Pana strony, Callahan! - stwierdzam, ale mimo wszystko na luzie podchodzę do zadania przy którym umieram po kilku sekundach. Mój towarzysz już stoi obok mnie zauważając niedoskonałość mojego pomysłu, jeśli chodzi o zawołanie Perpy.
- Nie, proszę się o to nie martwić, akurat samo spojrzenie w takim wieku nie zdziała wiele - mówię sobie żartobliwie, nadal zdychając na dyni. Biorę butelkę od Gryfona i krzywię się lekko słysząc jego kolejne słowa. - Język, Callahan, ja przy dużym zdenerwowaniu mogę mówić brzydkie rzeczy, Panu musi wystarczyć kurka wodna, kurza twarz czy o kurczaczki - wymieniam jakieś pierdoły z zadowoleniem, powoli uspokajając oddech. Dlatego kiedy Morgan podchodzi do mnie z pytaniem czy wszystko w porządku jestem już nawet w stanie podnieść rękę i poklepać dziewczynę po drobnym ramionku. - Jasne, jestem jak nowo narodzony. Przysięgam ostatnio mogłem się tak śpieszyć do... zamknięcia nocnego czy coś - mówię i szczerze mówiąc najchętniej olałbym już ten trening, bo ledwo żyję, ale skoro już to ostatnia część biorę szkolną miotłę i słyszę co na koniec mamy zrobić. Myślę, że mój wzrok wyraża wszystko ma pomysł, że mam skakać przez drugą miotłę. Nie komentuję jednak dosadnie, jedynie unosząc do góry ręce ze zrezygnowaniem, by dzielnie iść. I zawalić ostatnią część testu. Idzie mi tragicznie, wpadam gdzieś w dynie i po jęknięciu, nawet śmieję się krótko na moją nieporadność.
- Boże Perpa by się tak uśmiała - mówię wspominając mimowolnie czasy kiedy to ja przeskakiwałem takie rzeczy bez problemu, by popisać się przed pół wilą z Huffu. A obecnie wyciągam spod pleców pluszaka z niejakim zdziwieniem. Orientuję się, że mam nieustannego kompana w pasmie nieszczęść w postaci @Odeya Worthington, która właśnie wylądowała obok mnie.
- Czy panna Davies celowo porozstawiała tu różne zabawki? I wsadziła nawet do dyń? - pytam zdumiony młodej Gryfonki i wstaję z miejsca, szarmancko podając dłoń uczennicy, by pomóc jej wstać. Macham też zwinnie różdżką, by wyczyścić i siebie i ją z resztek dyń.

______________________



It's a cruel and random world
but the chaos is all so beautiful
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : jak mówi, to z irlandzkim zaśpiewem, na przedramieniu ma nieudany tatuaż "Fillin are my live".
Galeony : 1011
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 1052
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptyWto Wrz 15 2020, 06:44;

Kość: 4
Kufer: 81
Miotła: własna zmiatarka
Pozostałe przerzuty: 5/6
Zdobycze/straty: nie

- A, no tak, sorry - zreflektował się - Czyli co... kurczaczkowy z pana sportowiec? - poprawił dosadny przymiotnik na jeden z proponowanych przez Huxa, bo zdążył go już polubić więc zdecydowanie nie powinien wyrażać się tak bez szacunku! Bardzo miło się z nim chichotało, musiał przyznać. Gdy Moe oświadczyła, co będą dalej robić, pomyślał że wreszcie coś ekscytującego; nie żeby miał coś przeciwko rozgrzewkom, ale też nie mógł się doczekać właściwej części treningu i tego żeby sobie w końcu polatać. Skakanie po lewitujących miotłach brzmiało coś jak wyjęte żywcem z treningu z Antoshą, ale ani trochę mu to nie przeszkadzało. Zgodnie z zalececeniem Moe, wskoczył na Zamiatarkę i śmignął w stronę pętli, by przy niej zawrócić i przystąpić do ostatecznego manewru. Poszło mu zupełnie sprawnie, choć może nie aż tak spektakularnie jak przy wcześniejszym skoku przez dynię; udało mu się zachować równowagę i sprawne tempo podczas skoku na miotłę, jak i później na ziemię, a po wykonanym zadaniu został jeszcze na boisku, by przyglądać się poczynaniom reszty drużyny i przekonać, czy do sponiewieranego profesora nie będzie jednak trzeba wzywać Perpetuy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Loulou Moreau

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : francuski akcent, burza loków, ciemniejsza karnacja
Galeony : 766
  Liczba postów : 1025
https://www.czarodzieje.org/t18184-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18218-loulou-m#518183
https://www.czarodzieje.org/t18443-lou-zaprasza#525367
https://www.czarodzieje.org/t18195-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18299-loulou-moreau-dziennik#520878
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptySob Wrz 19 2020, 14:20;

Kość: 6
Kufer: 30
Miotła: własna - Piorun VII
Pozostałe przerzuty: 2/2
Zdobycze/straty: -

- Zobaczymy jak długo będziemy w jednym kawałku - zaśmiała się cicho do Ode, gdy tylko usłyszała na czym ma polegać ich kolejne zadanie. Skakanie z miotły na miotłę… Nie próbowała tego nigdy wcześniej i odczuwała mimowolny stres. Nie było jednak czasu na zastanawianie się.
Wskoczyła na swoją miotle, przeleciała na niej w kierunku pętli. Kolejny raz cieszyła się, że wymieniła Nimbusa i była teraz szczęśliwą posiadaczką Pioruna. Miotła prowadziła się bez zarzutu, była równie szybka, a Lou zwyczajnie szczęśliwa. Zawróciła za pętlą i leciała w stronę zawieszonej szkolnej miotły. Zacisnęła zęby, powtarzając sobie w duchu, że się uda, po czym zeskoczyła ze swojej miotły. Złapała się szkolnej miotły, a pęd, z jakim zeskoczyła, zakręcił nią wokół trzonka. Ostatecznie zeskoczyła zgrabnie na ziemię, ciesząc się, że w gruncie rzeczy nic sobie nie zrobiła. Ba, nawet spodobało jej się to zadanie i zastanawiała się, czy nie spróbować jeszcze raz.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Procrastination McGregor

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : rude włosy, sporo piegów, szeroki uśmiech
Galeony : 141
Dodatkowo : -
  Liczba postów : 224
https://www.czarodzieje.org/t16531-procrastination-mcgregor
https://www.czarodzieje.org/t16541-pro#455740
https://www.czarodzieje.org/t16533-rude-lenistwo
https://www.czarodzieje.org/t16532-procrastination-mcgregor#455210
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptyNie Wrz 20 2020, 02:14;

Kość: 1 + 1 = 2
Kufer:26
Miotła: szkolna
Pozostałe przerzuty: 0/1
Zdobycze/straty: -10 galeonów

Cóż, jedno musiał przyznać. Dzisiaj Moe raczej nie była wybitnie chętna do rozmów. Nieco go to rozdrażniło, szczególnie że przez to nie mogli pociągnąć niezwykle ciekawej dysputy filozoficznej, ale po jakimś czasie postanowił jej odpuścić. W poprzednim sezonie przegrali w naprawdę bolesny sposób, co zdecydowanie odczuli wszyscy. Rudzielec wiedział jednak, jak mocno wszystko to przeżywała jego przyjaciółka. Zapewne wyrzuty sumienia, irytacja i wszystko inne, co kłębiło się pod jej czupryną od czasu felernego meczu, było już w fazie krytycznej. Na pewno zależało jej, aby tym razem zapewnili sobie puchar, o czym świadczyć mogły treningi już od samego początku.
Z racji na to, pozostawało mu jedynie skupić się na kolejnym, ostatnim już zadaniu. To niestety nie poszło już tak gładko. Kto wie, może to przez fakt, iż jego myśli wciąż, a przynajmniej do pewnego stopnia, krążyły wokół pytania o bieganie. Być może wpływ na to miała również małomówna Moe. Po prawdzie nie było to aż tak istotne. Ważnym bowiem był jedynie fakt, że szło mu po prostu źle. Już od początku czuł, że nie potrafi wyłapać balansu. Próbował grać dobrą minę do złej gry, ale nie szło mu to zbyt dobrze. Przy przeskoku zachwiał się mocno, ale finalnie złapał równowagę, której tak rozpaczliwie szukał. Tutaj niestety poczuł się zbyt komfortowo, a trawa okazała się nieco bardziej śliska, niż sądził. Wszystko to doprowadziło do sytuacji, w której poczuł, jak traci grunt pod nogami, lecąc mocno na ziemię. Na szczęście jednak wylądował na dyniopoduszce, dzięki czemu się nie obił, chociaż jego duma zdecydowanie ucierpiała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna na lewym ramieniu
Galeony : 153
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2472
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 EmptyCzw Wrz 24 2020, 08:40;

Tego ćwiczenia już nie wykonywała, woląc pilnować, by nie zrobili sobie krzywdy podczas któregoś z manewrów. I o ile w lwiej części nie do końca okazało się to potrzebne ze względu na ratunkowe dynie, tak na przykład już Pro upadł w dość groźny sposób.
- Nic nie wiem o pluszakach. - zapewniła wyjątkowo wątpliwym tonem, zwłaszcza, że sama miała w ręce znalezionego wcześniej kwintopeda. Przygotowanie dyń do treningu nie zajęło jej aż tak dużo czasu, najwyżej podtrzymywanie zaklęć mogłoby się okazać dość wyczerpujące. Czy w tym wszystkim zdecydowałaby się na ubarwienie gorzkich upadków maskotkami?
Nie byłaby sobą, gdyby tego nie zrobiła.
- Hej, już przetrwaliście ze mną w tamtym roku! - rzuciła z bólem na te wszystkie oskarżenia o sadystyczne zapędy i skłonność do fizycznego wykańczania swoich zawodników. Czy istniała opcja na to, by nagle postanowiła dać im kilka miesięcy luzu i odpuścić ćwiczenie? Wobec tegorocznych ambicji to brzmiało raczej nierealnie. A miała przecież takich miotlarskich mistrzów pod skrzydłami, że nie brała pod uwagę prowadzenia zajęć z utrzymania się na miotle, czy wymiany podań. Z tego przecież już dawno wszyscy wyrośli. Za to trening pod kątem obrońców brzmiał całkiem obiecująco.
- Koniec, pewnie i tak macie mnie dość. Wymiotowanie z wycieńczenia przygotuje pewnie dla nas niedługo Walsh, więc tutaj możemy sobie odpuścić. Do potem! - zebrała spod drewutni wszelkie pożyczone fanty, transmutowała je wszystkie do takiej wielkości, by wszystko zmieścić w jednej przegródce plecaka i udała się w kierunku zamku, po drodze jeszcze skinieniem głowy żegnając się indywidualnie z Huxleyem. Czuła, że ich spotkanie trochę niepotrzebnie rozpoczęła uniesieniem się w obronie pozostałych zawodników i swoich metod, ale chyba nie samym pierwszym wrażeniem człowiek żyje?

// z/t. dla wszystkich obecnych Drewutnia z ogrodem - Page 2 965391864

______________________

A FRIENDLY REMINDER:
REMEMBER TO SMILE
Drewutnia z ogrodem - Page 2 WWtAVqZ
REMEMBER THE PAIN
ONLY LASTS FOR A WHILE - S.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Drewutnia z ogrodem - Page 2 QzgSDG8








Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty


PisanieDrewutnia z ogrodem - Page 2 Empty Re: Drewutnia z ogrodem  Drewutnia z ogrodem - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Drewutnia z ogrodem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Drewutnia z ogrodem - Page 2 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-