Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Procrastination McGregor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Procrastination McGregor

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : rude włosy, sporo piegów, szeroki uśmiech
Galeony : 133
  Liczba postów : 209
https://www.czarodzieje.org/t16531-procrastination-mcgregor
https://www.czarodzieje.org/t16541-pro#455740
https://www.czarodzieje.org/t16533-rude-lenistwo
https://www.czarodzieje.org/t16532-procrastination-mcgregor#455210
Procrastination McGregor QzgSDG8




Gracz




Procrastination McGregor Empty


PisanieProcrastination McGregor Empty Procrastination McGregor  Procrastination McGregor EmptyWto 28 Sie - 22:33;


Procrastination McGregor

DATA URODZENIA 23.05.2001
CZYSTOŚĆ KRWI 50% (a przynajmniej sam tak uważa nie wiedząc, że jest adoptowany, jego przybrani rodzice nie znają jego prawdziwego statusu)
MIEJSCE URODZENIA Bedford, Bedfordshire, Wlk. Brytania
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Aberdeen, Szkocja
W HOGWARCIE JEST OD KLASY I
OBECNIE JEST NA ROKU VII
WYMARZONY DOM Zdam się na Tiarę Przydziału!
WYBRANY WIZERUNEK Linus Wordemann

Wyglad

WZROST 184 cm
BUDOWA CIAŁA 80 kg
KOLOR OCZU niebiesko-szare
KOLOR WŁOSÓW rude
ZNAKI SZCZEGÓLNE ognista czupryna wystająca z tłumu za sprawą dość sporego wzrostu, piegi, szeroki uśmiech oraz kilka tatuaży w celtyckim stylu rozsianych po ciele.
PREFEROWANE UBRANIA zdecydowanie woli luźne ubrania, przez co nie przekonują go do siebie ogromne i średnio przyjemne ubrania czarodziejów, zresztą, tak samo jak jego siostra. Zdecydowanie preferuje wygodne (przynajmniej dla niego), mugolskie ubrania, w których chodzi najczęściej. Potrafi jednak ubrać się odpowiednio do danej sytuacji, niezaleznie od faktu, czy jest ona magiczna czy też mugolska. Posiada nawet własny kilt, w którym nie raz zdarzało mu się już chodzić.


Charakter


Przy jego siostrze specyficzne i zdecydowanie wyróżniające się imię, jakbym było Irony okazało się idealnym odzwierciedleniem jej charakteru. W przypadku jej brata sytuacja ma się już nieco gorzej. Co prawda czasem zdarza mu się odwlekać coś na później, ale zazwyczaj nawet zadania z Historii Magii robi bez mrugnięcia okiem (no dobra, czasem się zdarzają, nawet częściej, szczególnie przy tym przedmiocie). Lubi panować nad sytuacją, nie zostawiając zbyt wiele na później. Z jednej strony po prostu nie chce nawarstwiać sobie obowiązków i mieć więcej wolnego czasu, ale z drugiej po prostu lubi robić rzeczy powiązane ze światem magicznym. Patrząc na niego można by stwierdzić, że jest mugolakiem z pierwszego roku, który jest zafascynowanym otaczającym go światem albowiem wychowując się w świecie przepełnionym magią i przebywając w Hogwarcie już siódmy rok wciąż jest nim całkowicie zafascynowany, nieustannie próbując poznawać więcej jego sekretów.
Posiada grono przyjaciół, których traktuje jak rodzinę, a sporą część z nich zna praktycznie od samego początku pobytu w szkole i to właśnie z nimi spędza najwięcej czasu. Nie ważne czy jest to wymykanie się do Zakazanego Lasu, droczenie się z Bijącą Wierzbą czy po prostu różnego rodzaju przygody uczniowskie, zawsze może na nich liczyć, a oni na niego. Znają się już tyle lat, że nierzadko rozumieją się bez słów, co sprawia mu ogromną radość. Mimo tego, że nie lubi każdego to jednak kontakt z innymi zawsze był dla niego przyjemny, można rzecz, że wręcz instynktownie ciągnie go do ludzi. Jest niezwykle otwarty i przyjazny, więc przełamywanie pierwszych lodów przeważnie nie stanowi dla niego najmniejszego problemu. Jest dość gadatliwy, ale potrafi też być dobrym i cierpliwym słuchaczem, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Jest jednak jedna cecha, co do której ma spory uraz i łatwo go do siebie przez to zniechęcić. Fanatyczna wiara w lepszą pozycję czystej krwi. Momentalnie przenosi to jego skojarzenia w stronę dziadka, którego wciąż mocno krytykuje z racji tego, jak potraktował jego rodziców oraz jego i Irony. Potrafi znieść wiele, ale tym tematem najłatwiej wyprowadzić go z równowagi.
Poza tym jednak potrafi wyciągnąć do każdego, nawet wroga, jeśli zauważy w nim faktyczną zmianę. Zdarza mu się pokłócić także z przyjaciółmi, ale niezależnie od tego, jak mocne były to spięcia zawsze się pogodzą. To, czy zrobili to za pomocą słów, magii czy też pięści zależy już od sytuacji.
Uwielbia wszelkie kluby magicznych gier i choć co prawda w każdym jednocześnie być nie może, a nie potrafił nigdy wybrać ulubionej, to gdy tylko ma czas lata na nie jak głupi. Tak samo jest z przedmiotami szkolnymi. Miał ogromne trudności z wyborem przedmiotów na trzecim roku, po prostu nie potrafiąc się zdecydować. Finalnie jednak wygrała w nim pasja do natury i tak oto już od kilku lat jego celem stało się pracowanie ze smokami. W końcu jak można nie uwielbiać tych gigantycznych, wprost przepełnionych magią stworzeń?!
Przeważnie, jeśli tylko ma okazję, uważnie analizuje sytuację nim podejmie jakieś działania, ale pójście na żywioł tak czy siak zdarza mu się zbyt często. Szczególnie, jeśli chodzi o ratowanie kogoś, czy też lekkie wybicie się przed szereg, gdyż, nie ma co tego ukrywać, lubi być w centrum uwagi. Nie jest to jednak chorobliwe szukanie atencji, chłopak zdecydowanie zna umiar i wie, kiedy powinien przystopować.
W relacjach stawia na szczerość, ale jeśli wie, że powiedzenie prawdy może przysporzyć komuś więcej kłopotów niż pożytku potrafi skłamać. Nie zawsze czuje się z tym faktem najlepiej, ale w końcu czego nie robi się dla większego dobra?
Dodatkowo, chociaż tego nie okazuje, ogromnie stresuje go fakt, że w przyszłości ma zostać głową klanu. Co prawda wie bardzo dobrze, co i jak powinien robić, ale zdecydowanie nie poprawia to sytuacji. Nie chodzi o to, że nie dałby rady, a o fakt bycia uwiązanym w jednym miejscu. Zablokowany od spełniania swoich marzeń przez obowiązki, jakie nakładałaby na niego ta funkcja. Dodatkowo jest kolejną rzeczą, która kojarzy mu się z dziadkiem. Boi się, że mógłby się w przyszłości stać taki jak on.
Co poza tym? Cóż, jest całkowicie normalnym nastolatkiem zafascynowanym otaczającym go, magicznym światem.

Historia

Po tylu latach kolejny już raz miał ten dziwny sen. Był z nim odkąd sięgał pamięcią. Nigdy nie potrafił zrozumieć jego sensu, ale było w nim coś specyficznego, coś, co nie pozwalało mu wyrzucić go z głowy. Zawsze wyglądało to tak samo. Pro siedzący w łóżeczku, wpatrujący się przez kraty w starszą od niego o kilka lat dziewczynkę. Były tam też inne dzieci, ale ona zawsze skupiała się tylko na nim. Nie potrafił zrozumieć czemu tak robiła, nie rozumiał zbyt wiele z jej słów, ale we śnie pewien był jednej rzeczy. Kochał ją i wiedział, że ona czuje wobec niego to samo. Była jego aniołem stróżem. Była jego starszą siostrą.

Tutaj jednak pojawiał się jeden problem. Niezależnie od tego, jak bardzo namacalne i realne to się wydawało nie było to prawdą. Nigdy nie widział tej dziewczyny w rzeczywistości, nie była to przecież twarz Irony ani też ich rodzinny dom. Nie zmieniało to jednak faktu, że za każdym razem, gdy powracał do tej fantastycznej wizji oczy momentalnie mu wilgotniały. Było w tym wszystkim coś magicznego, ale wciąż nie było to powiązane z rzeczywistością, a przynajmniej tak uważał.

Wychował się w końcu jako drugie dziecko, a pierwszy syn, państwa McGregor. Był ich wielkim szczęściem, oczkiem w głowie zarówno rodziców jak i siostry. Nieco inaczej sytuacja miała się z jego dziadkiem, którego nigdy nawet nie spotkał. Przez pierwsze lata jego życia trwała kłótnia pomiędzy jego tatą, a głową rodziny, która finalnie przerodziło się w zażarty konflikt, którego efektem był czasowy rozłam rodziny, którego nie udało się nigdy załagodzić.
Dopiero śmierć nestora zmieniła sytuację, albowiem babka nigdy nie popierała swego męża i przyjęła ich z powrotem z otwartymi ramionami. Ojciec został nowym przywódcą klanu i od tego momentu ich życie przybrało nieco bardziej stały tryb. Przyczyną tego kilkuletniego zamieszania był nie kto inny, a sam Pro. Prawda była bowiem taka, że został on adoptowany i nie był biologicznym członkiem tej rodziny. Stało się to dość mocno przypadkowo. Kenneth oraz Sally znajdowali się akurat w Bedford, gdzie posiadali znajomą charłaczkę, która była jedną z opiekunek w tamtejszym domu dziecka. Na swoje szczęście lub też nieszczęście chłopak już od najmłodszych lat okazywał magiczne zdolności, które momentalnie odkryła owa znajoma. Podczas jednej z rozmów opowiedziała o nim McGregorom, którzy postanowili go przygarnąć. Nie chcieli, aby musiał żyć w mugolskim sierocińcu, gdzie zapewne w końcu odkryto by, kim jest, co z pewnością utrudniłoby mu życie, a poza tym I tak zawsze chcieli mieć drugie dziecko. Niestety nie zostali poinformowani o tym, że malec miał siostrę, przez co przygarnęli tylko jego. Owa tajemnicza wizja, która nawiedzała go od lat była całkowicie prawdziwa, było to jedyne wspomnienie jego prawdziwej siostry, ale nikt nie miał o tym pojęcia. Włącznie z nim.
Chłopak nigdy nie dowiedział się, o co konkretnie chodziło z dziadkiem, gdyż rodzice uznali, że tak będzie dla niego najlepiej. W końcu traktowali go jak ich rodzonego syna, po co było mu dokładać trudnej przeszłości? Może nie było to zbyt uczciwe, ale robili to z miłości, a więc cóż, można spróbować im wybaczyć. Zapewne zrobiłby to sam Pro, gdyby tylko zechcieli mu o tym powiedzieć. Niestety zamiast tego musiał żyć w niewiedzy.  Rodzice, wykształceni czarodzieje po studiach, a także dość znani w jazzowym gronie muzycy, jeśli tylko interesowało się tym gatunkiem muzyki. Swoje dzieci starali się wychować w miłości do instrumentów i zdecydowanie się im to udało. Pro już od małego uwielbiał wszelkiego rodzaju instrumenty, ale przede wszystkim posiadał do tego wrodzony talent, a jego siostra miała iście anielski głosik.
Całe dzieciństwo spędzili wspólnie, będąc praktycznie nierozłącznymi. Na dobrą sprawę śmiało można ją nazwać nie tylko jego siostrą, ale także najlepszą przyjaciółką, chociaż czasem miał momenty, w których myśląc o Irony jego myśli samowolnie kierowały się na tajemniczą twarz małej dziewczynki z jego sennych mar. W pewnym momencie przestał jednak zwracać na to większą uwagę, w końcu był to jedynie dziwny wytwór jego wyobraźni. Pomogło mu w tym poznawanie świata, zarówno tego czarodziejskiego jak i mugolskiego dzięki temu, że jego rodzice byli wychowani w tych dwóch, jakże różnych od siebie światach. Miał znajomych zarówno takich i takich, ale finalnie i tak najwięcej czasu spędzał z Irony w domu, a gdy byli już nieco starsi podróżując po okolicy w poszukiwaniu przygód aż do momentu, w którym poszła do Hogwartu. Była to ich pierwsza faktyczna rozłąką, której żadne z nich nie przyjęło zbyt dobrze, ale na szczęście poszedł tam rok po niej. Trzeba jednak przyznać, że sama szkoła zrobiła na nim ogromne wrażenie na równi z ogromem ludzi o przeróżnych charakterach. Momentalnie pokochał to miejsce. Dzięki swojej otwartości wobec ludzi bez problemu zaskarbił sobie sympatię nowych osób, ale też nabył grono wrogów oraz szyderców, których niezwykle bawiło jego nietypowe imię, ale nieszczególnie się tym przejmował, mając wsparcie w siostrze.
Pro już od małego uwielbiał świat mugoli i z zafascynowaniem poznawał coraz to nowsze i dziwniejsze ich wynalazki, ale nie ma co ukrywać, że to ten magiczny zawłaszczył sobie jego serce w większej części. Uwielbiał każdy aspekt tego życia, nawet naukę na przedmiotu pokroju Historii Magii, ale nie ma co ukrywać, że nie to ciągnęło go do siebie najbardziej. Potrafił jak siostra siedzieć godzinami nad grubymi woluminami w bibliotece, ale ciepłe powietrze i wizja zwiedzania błoni oraz poznawania różnych ich sekretów nie potrafiła go opuścić. Książki stanowiły ogromne źródło łatwej do zdobycia wiedzy, ale zdobywanie jej wraz z gromadką przyjaciół było o niebo ciekawsze. Ze swoim wygadaniem oraz czystą radością z życia, jakie posiadł po prostu czuł swoisty instynkt wobec eksplorowania tego świata w każdy możliwy sposób. Hogwart stał się jego drugim domem, a niektórzy ludzie nierozerwalną częścią jego życia, czymś na kształt drugiej rodziny.

Rodzina

McGregorowie to rodzina dość specyficzna nawet jak na standardy magicznego świata. Stary ród czarodziejów czystej krwi, zamieszkujący malowniczą Szkocję - to jeszcze nie brzmi aż tak dziwacznie. Jednak kiedy dodamy, że głowa rodu godzi tradycje pielęgnowane przez społeczeństwo czarodziejów oraz swoje dość radykalne poglądy na temat czystości krwi z jednoczesnym krzewieniem wśród młodszych pokoleń zwyczajów wywodzących sie z kultury Celtów, to zaczyna już brzmieć dosyć... ciekawie. Dlaczego? Otóż owe tradycje zostały przejęte głównie przez mugoli, zaś czarodzieje zamieszkujący Zjednoczone Królestwo nie do końca ich przestrzegali. W rodzinie McGregorów było to jednak coś zupełnie normalnego i nie wzbudzającego kontrowersji. Ich obsesja na punkcie czystości krwi nie była nigdy obiektem jakiejś społecznej niechęci, ponieważ członkowie rodu bardzo dobrze się kryli. Nienawiść do mugoli wyszła jednak na jaw, kiedy Kenneth McGregor, najstarszy syn nestora, zadał się z czarownicą mieszanej krwi.
Konflikt urósł do takich rozmiarów, że gdy Kenneth nie zgodził się zakończyć tego związku, został wyrzucony z rodzinnego domu, a przed wydziedziczeniem go głowę rodu powstrzymała jego żona, czyli matka Kennetha, który wbrew radom czy raczej żądaniom rodziny postanowił poślubić swoją wybrankę, Sally, córkę półkrwi czarownicy i mugola.
Oboje byli i są bardzo uzdolnieni artystycznie i zarówno przed, jak i po ślubie byli cenionymi artystami na czarodziejskiej scenie muzycznej. Ich kariera jednak nieco zwolniła, gdy na świecie pojawiła się Irony.

★ Ailein McGregor - nieżyjący już dziadek Procrastination. Przez dziesięciolecia był głową rodu, niezwykle zależało mu na przedłużeniu ich linii krwi, ale nie zadowolił go wybór syna. Był wielkim fanem czystości krwii, przez co nieomal wydziedziczył swego syna, co skończyło się finalnie wyprowadzką dziedzica, aby móc żyć z miłością swego życia. Sprawę dodatkowo pogorszyła adopcja dziecka o niewiadomym statusie krwii, co całkowicie skreśliło szanse na pogodzenie się zwaśnionych stron. Finalnie umarł niepogodziwszy się z synem, ale nigdy nie okazał nawet cienia skruchy z racji tego, co się pomiędzy nimi stało. Jego wnuk do teraz nie potrafi mu wybaczyć uczuć, jakimi darzył ukochaną jego ojca, nie mając jednak pojęcia, że sam przyczynił się do pogorszenia sytuacji.
★ Sheila McGregor - babka chłopaka. Kochała swego męża, ale nigdy nie popierała jego obsesji na temat czystości krwii, co okazała w chwili, w której Kenneth potrzebował jej najbardziej. Wspierała go gdy poznał Sally i to właśnie za jej radę finalnie ją poślubił. Gdy Ailein finalnie umarł boleśnie to odczuła, ale ponownie przygarnęła zarówno syna jak i synową z ich dwójką dzieci. Z miejsca pokochała zarówno Irony jak i Pro, nie interesując się szczególnie tym, że właśnie łamana jest długowiekowa tradycja co do krwi magicznej. Ważniejsze była dla niej rodzina i jako swoista matrona rodu dała tym działaniom przyzwolenie.
★ Kenneth McGregor - pierworodny syn Sheili oraz Aileina. Wybitniy uzdolniony mag, który jednak wolał poświęcić się muzyce, co od początku już nie podobało się jego ojcu. Jest niezwykle wierny tradycjom swego klanu, ale nie potrafił porzucić swej ukochanej, finalnie decydując się na złamanie jednej z najważniejszych zasad rodziny, biorąc ją za swoją żonę. Bywa lekko roztargniony, ale niezwykle kocha swoich bliskich, nie przejmując się tym, że jego syn nie jest jego dzieckiem biologicznym. Kocha go równie mocno co córkę.
★ Sally McGregor - matka Irony oraz Procrastination. Powód, dla którego stary i zatwardziały ród szkockich magów zaczął przechodzić zmiany, otwierając się na niemagiczny świat. Robi za swoisty kierunkowskaz, służąc pomocą swojej teściowej, która z wielkim zapałem próbuje zrozumieć lepiej świat, w którym wychowała się jej synowa. Jest nie tylko potężną czarownicą oraz doskonałym muzykiem, ale także kochającą matką, która potrafiłaby zrobić wszystko dla bezpieczeństwa swoich dzieci.
★ Irony McGregor - siostra oraz najlepsza przyjaciółka. Trzymają się razem od najmłodszych lat, ufając sobie bez najmniejszego nawet zawhania. Wie, że może na niej polegać zawsze i wszędzie i jest to stanowisko jak najbardziej odwzajemnione. Kocha całą rodzinę (poza dziadkiem, co do którego jest dość cierpki), ale to siostra zajmuje specjalne miejsce w jego sercu. Jest zdolny zrobić dla niej dosłownie wszystko, przeważnie bez zadawania jakichkolwiek pytań (bo czasem prosi o głupie rzeczy, okey? Dlatego tak.), niekiedy będąc nieco zbyt zazdrosny, gdy przychodzi do jej nieco poważniejszych relacji z facetami.

Ciekawostki


★ "Magiczna" iskra czy też wrodzony talen, który sprawia, że potrafi zrozumieć zasady działania każdego instrumentu i w niedługim czasie opanować granie na nim. Oczywicie nie działa to tak, że potrafi zagrać wszystko na wszystkim. Jeśli sięga po coś nowego, będzie w stanie zagrać tylko w miarę proste melodie. Jak każdy inny musi solnidnie potrenować, żeby móc zagrać coś bardziej skomplikowane. W ramach ciekawostki, jednym z pierwszych instrumentów, na jakich uczył się grać były dudy.
★ W przeciwieństwie do swojej siostry czuje się na miotle jak ryba w wodzie. Jest w tym naprawdę dobry, co zaowocowało tym, że od kilku lat jest członkiem drużyny Quidditcha jego domu. Sprawia mu to dodatkową satysfakcję z racji tego, że siostra jest z racji tego niezwykle z niego dumna.
★ Kilkukrotnie solidnie ochrzaniony przez siostrę nie sięga po żadne używki, chociaż zdarza mu się napić czegoś mocniejszego ze znajomymi. Wciąż jednak w granicach umiaru. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mu się być pijanym, chociaż tak po prawdzie, to bardzo trudno jest doprowadzić go do tego stanu.
★ Bardziej ciągnie go do przygód, ale jednak potrafi też zaczytać się na wiele godzin w ciekawszej lekturze, o które nietrudno przy takim molu książkowym, jakim jest jego siostra.
★ Sporo wolnego czasu spędza na pisaniu wierszy oraz tekstów piosenek, które następnie prawie zawsze lądują w koszu. Tak samo jest z coraz to nowszymi szkicownikami. Dąży do perfekcji, której sam nie potrafi określić. Nie przyznaje się do tego nikomu, ale bardzo często jego twórczość nawiązuje do owej tajemniczej wizji małej dziewczynki przy jego łóżku, której co prawda nie bierze na poważnie, ale jednak wciąż budzi w nim ogromną falę emocji.
★ Jest na równi z siostrą niemal uzależniony od słodyczy, szczególnie tych z Miodowego Królestwa. Sklep ten jest jednym z jego ulubionych miejsc w Hogsmeade. Może wpakować w siebie niemal niezmierzone ilości słodyczy, co (na nieszczęście) jeszcze bardziej pobudza go do działania, niekiedy czyniąc go lekko nieznośnym nawet dla towarzyszy.
★ Jest wielkim fanem Czekoladowych Żab, ale przede wszystkim kart, które znajdują się na opakowaniu. Może poszczycić się niemal kompletną kolekcją. Zostało mu już do zdobycia tylko kilka sztuk, na które nieustannie poluje.
★ Jest wielkim fanem natury. Godzinami mógłby przebywać na świeżym powietrzu wędrując po lasach czy górach, podziwiając widoki. Równie mocno kocha zwierzęta, do których ma bardzo dobre podejście.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Carson Gilliams

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 166,5cm
Galeony : 140
  Liczba postów : 348
https://www.czarodzieje.org/t16163-carson-o-gilliams
https://www.czarodzieje.org/t16171-poczta-pantoflowa-carson#442692
https://www.czarodzieje.org/t16172-dolacz-do-mojej-swity#442693
https://www.czarodzieje.org/t16162-carson-o-gilliams
Procrastination McGregor QzgSDG8




Gracz




Procrastination McGregor Empty


PisanieProcrastination McGregor Empty Re: Procrastination McGregor  Procrastination McGregor EmptySro 29 Sie - 3:25;



GRYFFINDOR!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Procrastination McGregor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Procrastination McGregor QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty uczniów i studentow
-