Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Marmo - sowa Larkina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Larkin J. Swansea

Nieokreślony
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : medalik na szyi
Galeony : 33
Dodatkowo : Metamorfomag
  Liczba postów : 30
https://www.czarodzieje.org/t19499-larkin-j-swansea#577514
https://www.czarodzieje.org/t19599-marmo-sowa-larkina#582623
https://www.czarodzieje.org/t19600-wyrzezbimy-cos-razem#582651
https://www.czarodzieje.org/t19516-larkin-j-swansea#578211
Marmo - sowa Larkina QzgSDG8




Gracz




Marmo - sowa Larkina Empty


PisanieMarmo - sowa Larkina Empty Marmo - sowa Larkina  Marmo - sowa Larkina EmptyWto Wrz 01 2020, 21:44;

***


Ostatnio zmieniony przez Larkin J. Swansea dnia Czw Wrz 03 2020, 14:58, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1306
Dodatkowo : Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 873
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Marmo - sowa Larkina QzgSDG8




Gracz




Marmo - sowa Larkina Empty


PisanieMarmo - sowa Larkina Empty Re: Marmo - sowa Larkina  Marmo - sowa Larkina EmptyWto Wrz 01 2020, 22:06;





Panie Swansea,

obawiam się, iż wakacje dobiegły już końca, lecz z jakiegoś niewyjaśnionego powodu przegapił to Pan. Czyżby zmiana otoczenia i powrót do zamku nie były dla Pana dostatecznym znakiem, iż należy porzucić swobodę, jaka panuje poza szkołą? Czyżbym faktycznie musiała zwracać się do Pana już w pierwszym dniu, w którym Pana widziałam, z upomnieniem, że mundurek nie jest podrzędną szmatą, którą można zarzucać na swój grzbiet w sposób zupełnie dowolny? Doprawdy, nie sądziłam, iż ledwie po przekroczeniu progu Wielkiej Sali będę zmuszona do odnotowania w pamięci, iż należy naszykować dla Pana właściwy list ze stosownym upomnieniem, jednocześnie zdając sobie sprawę z tego, iż pisanie o tym będzie przypominało tak naprawdę, jak to się mówi, rzucanie grochem o ścianę? Jak sądzę, w tym właśnie momencie dojdzie Pan do wniosku, że marnowanie atramentu oraz papieru na pisanie do Pana, jest co najmniej oburzające, jeśli nie należałoby powiedzieć, że co najmniej śmieszne, śmiem jednak twierdzić, iż stanowi to jedynie wypełnienie przyrzeczeń i obowiązków, jakie obecnie spoczywają na moich barkach.

Czy może powinnam w tym momencie wspomnieć, iż będę przykładać jeszcze większą uwagę do Pańskiego zachowania? Nie mogę pozwolić na to, by ucierpiał honor naszego domu, to dość proste, aczkolwiek dla niektórych zupełnie niezrozumiałe. Zapyta Pan zapewne - cóż złego jest w tym, jak noszę swój mundurek? Odpowiedź jest zadziwiająco prosta - prezencja. Spojrzenie. Pierwsze wrażenie. Jeśli dom Kruka zacznie kojarzyć się innym z niechlujnością, rozkojarzeniem, artystycznym zacięciem, które tak naprawdę nie jest sztuką, lecz niedbałością, cóż będę miała z tym zrobić? Czy powinnam, na wzór nieznośnego osła, zaprzeć się i twierdzić, że wszystko to jest pomyłką, a my tak naprawdę jesteśmy całkowicie subordynowanymi osobami? Mówi się, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale czy na pewno? Pierwsza kropla zapowiada deszcz. Pierwszy mróz zapowiada zimę. Pierwsze krzywe spojrzenie zapowiada niechęć. Jedno słowo może stać się plotką, która w nieznośny sposób będzie mknąć dalej, drążyć skałę niczym nieustannie płynąca woda, której nie sposób zatrzymać.

Czy nie powinniśmy dawać innym przykładu? Zwłaszcza ci, którzy są starsi. Wszakże to właśnie ku nim zwraca się naszą uwagę - kiedy jesteśmy dziećmi, robią to rodzice, gdy dorastamy, robią to nasi profesorowie, opiekunowie. Czy zatem nie czuje się Pan winny, gdy inni, spoglądając na Pana mówią raczej - ten ma duszę artysty, ale za grosz poszanowania dla zasad, jakie powinien każdy respektować?

Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. Implikuje to niewiedzę mojej osobie. Implikuje pewien stopień głupoty, ale również, co wcale nie takie zadziwiające, ciekawości. Pański poziom niesubordynacji zawsze pozostawał dla mnie sprawą, której nie mogłam w żaden sposób przejrzeć, zaczynając od pierwszego listu, kończąc na chwili obecnej.

Z wyrazami głębokiego szacunku
Victoria Brandon

______________________


When will my reflection show
Who I am inside

Victoria Brandon

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1306
Dodatkowo : Prefekt Naczelny
  Liczba postów : 873
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Marmo - sowa Larkina QzgSDG8




Gracz




Marmo - sowa Larkina Empty


PisanieMarmo - sowa Larkina Empty Re: Marmo - sowa Larkina  Marmo - sowa Larkina EmptySro Wrz 09 2020, 22:18;





Panie Swansea,

sądzę, że oboje doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że jako prefekt powinnam pilnować wszystkiego i każdego, kto przynależy do domu Kruka. Jestem w pełni obowiązana do godnego reprezentowania nas wszystkich, nie mogę jednak pozwolić sobie na to, by jakieś pojedyncze jednostki faktycznie były w stanie ten obraz zniszczyć. Przyznaję, że Pańskie postępowanie nie jest tak karygodne, jak zachowanie naszych przyjaciół ze domu węża i borsuka, którzy w całkowicie radosny sposób wdali się w bójkę na środku Wielkiej Sali - co nie tylko uważam za skrajnie nieodpowiedzialne, ale również głupie - ale nie zmienia to faktu, iż jako Krukon podlega Pan stałej i ciągłej obserwacji. Dokładnie tak samo jak wszyscy inni wychowankowie Roweny. Skoro zaś zostaliśmy pozbawieni obecności opiekuna, który zna nas zapewne lepiej niż my sami znamy siebie, postanowiłam przyjąć na własne barki konieczność umoralniania was wszystkich i sprowadzania was na ziemię, gdy tylko zajdzie taka konieczność. Nie powinno to Pana ani trochę dziwić, wszakże doskonale zna Pan moje podejście do życia oraz tego, co mnie otacza. Zdaje się, że istnieje nawet odpowiednie słowo, które to oddaje. Perfekcja.

Jakże wielki zadał sobie Pan trud, by wyjaśnić mi sprawę, którą, zdaje się, tak błaho potraktowała. Niemniej jednak sądzę, że całkowicie minął się Pan z moim rozumowaniem i powędrował w rejony, których nigdy nawet nie próbowałam dotknąć, ani odnaleźć, które były dla mnie, powiedzmy, miejscem tajemnym, którego nie dotykałam. Czy zatem nie zdaję sobie sprawy z tego, jakże istotnym elementem naszego życia jest zwyczajna szmatka? Otóż, zadziwię Pana zapewne, ale zdaję sobie z tego sprawę. W pełni. Całkowicie. Być może mogłabym powiedzieć nawet, iż jest to przedmiot co najmniej doniosły, o którym część osób po prostu zapomina. Pozwoli Pan jednak, że rozjaśnię nieco sprawę i stwierdzę, że moją intencją było coś zupełnie innego - a mianowicie spostrzeżenie, że traktuje Pan swój ubiór niczym zniszczone szmaty i prezentuje się w oczach innych, jak człowiek, który pozostaje całkowicie niechlujny i nieuważny, jak człowiek, któremu nie zależy zupełnie na opinii innych. Zatem dobrze, niechaj nosi się Pan, jak Pan sobie życzy, lecz tylko wtedy, gdy nie zakłada Pan mundurka, gdy nie reprezentuje Pan wtedy domu Kruka, a jedynie ród. Jedynie siebie. Niechaj ośmiesza Pan własne nazwisko, ale nie nas.

Czy zna Pan takie słowo: impertynencja? Za takie z całą pewnością większość uznałaby Pana sugestię o poluzowaniu guzików. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że nie potrzebuję takich uwag, ani donikąd one nie zaprowadzą, jeśli sądził Pan, że tym mnie rozgniewa albo zasmuci, pomylił się Pan całkowicie, gdyż wywołał Pan jedynie uśmiech politowania. Doprawdy? Po cóż mam coś poluzować, skoro to, jak się noszę, jest dla mnie w zupełności odpowiednie? Doskonale wiem, że uważa mnie Pan za niesamowicie nudną, za niesamowicie nijaką i bezbarwną, ale doprawdy, czego Pan oczekuje poprzez owe poluzowanie guzików, gorsetu, lin, czegokolwiek? Zakłada Pan, że pod powierzchnią tego wszystkiego kryje się jakaś niewyżyta bestia, czy inne dziwadło, którego oglądanie mogłoby być niesamowicie intrygujące? Zasmucę Pana zatem i przyznam z miejsca, że jestem córką swego ojca i wnuczką swego dziadka. Mniemam, że jest Pan na tyle inteligentny, że zrozumie Pan tym samym, co chcę mu przekazać niniejszą wiadomością i nie potraktuje Pan tego jednocześnie jak ostrzeżenia, czy czegoś podobnego, gdyż tym nie jest. Jeśli zatem chciałby Pan wiedzieć, co znajduje się pod tym gorsetem, odpowiedź jest prosta - Brandon.

Dziękuję za przekazane słowa uznania. Sądzę, że wypełnię powierzone mi obowiązki z należytą powagą.

Cóż, znowu się Panu nie udało.

Uniżenie pozdrawiam
Victoria Brandon

______________________


When will my reflection show
Who I am inside

Victoria Brandon

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Marmo - sowa Larkina QzgSDG8








Marmo - sowa Larkina Empty


PisanieMarmo - sowa Larkina Empty Re: Marmo - sowa Larkina  Marmo - sowa Larkina Empty;

Powrót do góry Go down
 

Marmo - sowa Larkina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Marmo - sowa Larkina QCuY7ok :: 
akcesoria postaci
 :: 
poczta
-