Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 1 z 12 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość


Felinus Faolán Lowell
Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Na prawej dłoni nosi Sygnet Myrtle Snow i Pochłaniacz Magii. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1973
  Liczba postów : 7412
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyWto 19 Paź - 11:51;

Lowell bacznie doglądał kolejnych starań uczniów i studentów, by mieć pewność, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Lawirowanie między dwiema grupkami było nieco problematyczne, niemniej jednak z czasem się w tym wszystkim odnalazł, spoglądając bardziej przychylnie w kierunku tego, że wcale nie szło mu to wszystko aż tak źle. Jedni wykonywali notatki, inni zajmowali się tworzeniem odpowiednich zaleceń lekarskich, bawiąc się w uzdrowicieli (oczywiście tylko pierwszoklasiści), on natomiast miał zadbać o bezpieczeństwo. Snuł się zatem po sali może nie niczym cień - w wolnej chwili, oczywiście - który przesuwa się po ścianie dość dyskretnie, a prędzej niczym osoba, którą można z łatwością zawołać i poprosić o pewne porady. W międzyczasie też dawał kolejne szanse dla innych uczestników, którym jednak ten etap nie poszedł jak najlepiej, jak również zajmował się tymi, co przystąpili do tego małego sprawdzianu umiejętności nieco później.
Nie wątpił w to, że Rylan potrzebuje nieco więcej praktyki, w sumie jak każdy z tutaj obecnych - z czasem umiejętności radzenia sobie ze stresem, gdy człowiek znajdzie się poza czynnikami wymagającymi tej umiejętności, zanikają, stając się jedynie subtelnym, znaczącym tyle co nic wspomnieniem. Chcąc prowadzić luźniejsze zajęcia, gdzie umiejętności znajdowały się zależnie z poziomem chęci, nieco trudniej było wystawiać oceny bądź cokolwiek innego. Dodatkowo, jakby nie było, dochodził jeszcze czynnik wcześniejszego zwolnienia, podczas którego może i odpoczął, ale nadal pewne problemy nieco się utrzymywały.
- Na spokojne, bez pośpiechu. Może i czas cię dogania, ale to jest tylko praktyka. - uśmiechnął się nieco, zauważając błędy, które wpływały koniec końców na działanie uroku. Po czasie udało mu się jednak doprowadzić zaklęcie do używalnego poziomu, w związku z czym nic dziwnego, że podniesienie kącików ust do góry się powiększyło, a próba została zakończona sukcesem. Lowell przeszedł tym samym do sprawdzenia biednego brata Ziutka, zauważając pewne niedociągnięcia, niemniej jednak wynikające przede wszystkim z konieczności praktyki. - Pod koniec poszło ci dobrze, masz dryg. - pochwalił go, by przejść do diagnozy pacjenta. - Nadal są widoczne lekkie pęknięcia, o tutaj. - wskazał poprzez Surexposition, chcąc zwrócić uwagę na istotę problemu. - Jak chcesz, to możesz jeszcze poćwiczyć na tym manekinie. Co ty na to? - dał mu tym samym wybór, nie chcąc napierać na jakiekolwiek niepotrzebne próby, jeżeli ten nie czuł się na siłach.

Mechanika:

Po tym - jak żeby inaczej - ponownie stawiał kroki, pozwalając na to, by ich stukot przechodził nieco dalej, a samemu stał się z powrotem dostępny dla kolejnych śmiałków chcących poćwiczyć własne umiejętności. W sumie nie narzekał - może i było nieco patrzenia dookoła na wszystkich, aczkolwiek wykonywał swoje zadanie w pełni.

Powrót do góry Go down


Violetta Strauss
Violetta Strauss

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 2397
  Liczba postów : 3699
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptySro 20 Paź - 21:50;

Grupa straszaków
Modyfikatory: +5 za kuferek
Ilość przerzutów: 5/5
Zadanie: notatki
k100 na efekt: 58

Pisanie notatek na podstawie swoich wcześniejszych działań, a także bazującym na urazie, z którym musiała się zmierzyć wcale nie było tak trudnym zadaniem. Nie wiedziała na czym mogłaby się wyłożyć, ale także nie zamierzała zbytnio swoich zapisków udziwniać, decydując się na krótkie i zwięzłe zapisanie wszystkich w jej odczuciu potrzebnych informacji wraz z ewentualnymi skutkami ubocznymi czy powikłaniami, które mogły mieć miejsce w bliższej i dalszej przyszłości jakże sympatycznego manekina o powykręcanych rączkach. Przynajmniej nie skończył jako kadłubek.
Strauss zapisała pergamin tak jak pan Merlin przykazał, a następnie oddała go Lowellowi, gdy tylko uznała, że skończyła i może obwieścić to wszem i wobec. Miała jedynie nadzieję na to, że faktycznie ten będzie zadowolony z jej marnych wypocin powstających w towarzystwie fantoma.
Powrót do góry Go down


Yuuko Kanoe
Yuuko Kanoe

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze na nadgarstku ma bransoletkę z wiecznych fiołków i drugą czarno-żółtą z zawieszką borsuka
Galeony : 4778
  Liczba postów : 1942
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptySro 20 Paź - 21:58;

Grupa straszaków
Modyfikatory: +3 kuferek, +1 samonauka
Ilość przerzutów: 4/4
Zadanie: notatki
k100 na efekt: 91

Może i rzucanie zaklęcia nie poszło jej idealnie, ale kiedy tylko przyszło do sporządzania raportu medycznego to zdecydowanie dostrzec można było w tym perfekcjonizm Puchonki, która zaczęła czynić szczegółowe sprawozdanie zawierające jej rozpoznanie przypadłości, a także zastosowane leczenie i jego skutki. Nie omieszkała wspomnieć także o zaleceniach i ewentualnych dolegliwościach, które mogłyby niepokoić pacjenta po dokonanym zabiegu. Nie sądziła, by rozpisała się jakoś szczególnie. Co prawda może i widniało tam sporo informacji, ale wszystkie były w jej odczuciu niezwykle ważne i mogły stanowić pomoc dla innego magomedyka, który miałby przejąć po niej przypadek. Dlatego też skończywszy zapisywać niezwykle starannym pismem swoje notatki, oddała je na sam koniec Felinusowi do oceny, licząc na to, że doceni jej drobiazgowość.
Powrót do góry Go down


Baby O. Macha
Baby O. Macha

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 14
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 150
Galeony : 183
  Liczba postów : 258
https://www.czarodzieje.org/t20458-baby-ophelia-macha?highlight=Baby
https://www.czarodzieje.org/t20863-poczta-baby#667362
https://www.czarodzieje.org/t20460-baby-ophelia-macha?highlight=Baby
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 21 Paź - 9:46;

Grupa pierwszorocznych
Modyfikatory: użyłam już, ten dla pierwszaków
Ilość przerzutów: 0/1
k6 ilość śladów: 4
Literki: B, E, I, I (I użyte wcześniej)
Suma punktów: 3

Dobrze napisana wejściówka na wstępie dodała jej skrzydeł. Szczerze mówiąc, nie była pewna jak jej pójdzie to uzdrawianie, przedmiot wydawał się dość skomplikowany i wiedziała, że jest przyznaczony głównie dla starszych uczniów. Na szczęście nie była tu jedynym pierwszakiem i mieli specjalne zadanie do zrealizowania dla siebie, ale tak czy inaczej, wyznaczone zadanie było dość stresujące. Niełatwo było kogoś zdiagnozować, to pewnie wymagało nie tylko sporej wiedzy ale i doświadczenia, dlatego jedyne co mogła zrobić to obserwować manekin licząc, że zapali jej się jakaś lampka i wpasuje to w jakąś podręcznikową definicje którą odszuka w pamięci. Pierwsze co zauważyła to dziwne napięcia na palcu i oczywiście odrazu je odnotowała, ale poza tym, trudno było jej się czegoś doszukać. W końcu stwierdziła, że potrzebują trochę pomocy i poprosiła o badania krwi, z których faktycznie wyniknęło, że coś jest nie tak, nie była tylko pewna co.
Powrót do góry Go down


Baby O. Macha
Baby O. Macha

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 14
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 150
Galeony : 183
  Liczba postów : 258
https://www.czarodzieje.org/t20458-baby-ophelia-macha?highlight=Baby
https://www.czarodzieje.org/t20863-poczta-baby#667362
https://www.czarodzieje.org/t20460-baby-ophelia-macha?highlight=Baby
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 21 Paź - 9:55;

Niestety sama nie mogła wymyślić, o jaką chorobę chodzi, ale okazało się, że to brzytówka. Teraz pozostało rozpisać leki i leczenie choroby, co na szczęście mieli zrobić we własnym zakresie. Zdecydowanie wolała pracę własną od zespołowej, więc wyciągnęła pergamin, podręcznik i zabrała się do działania. Starała się rozpisać to jasno i wyraźnie i nie pominąć żadnego istotnego kroku. Ta część odpowiadała jej zdecydowanie bardziej, nie musiała niczego zgadywać, po prostu skupić się na informacjach któe mogła znaleźć. Policzyła też najlepiej jak mogła ilość wywaru z tykwobulwy, zdając sobie sprawę, że w takich kwestiach nie bardzo można się pomylić. W końcu skończyła ze swoją notatką i była całkiem zadowolona z rezultatu. Wyglądało na to, że nauczyciel również, bo udało jej się zarobić dodatkowe punkty dla Slytherinu, za co była wdzięczna, bo chociaż była gotowa w każdej chwili zmienić dom dla Olivera - zdążyła też już poczuć pewne przywiązanie do ślizgonów a cała rywalizacja o punkty wydawała jej się wyjątkowo ciekawa.

Grupa pierwszorocznych
Modyfikatory: dla pierwszaków
Ilość przerzutów: 0/1
k6 na notatki: 4 (+5 punktów domu)
Powrót do góry Go down


Wiktor Krawczyk
Wiktor Krawczyk

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Mańkut, Rude włosy, centymetrowa blizna na udzie w kształcie smoka. Na policzkach i nosie ma piegi, które według rodzeństwa dodają mu uroku. Amulet Uroborosa zawsze na szyji +1 ONMS
Galeony : 1177
  Liczba postów : 747
https://www.czarodzieje.org/t18845-wiktor-iwan-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19010-irys-wik#547591
https://www.czarodzieje.org/t18897-wiktor-iwan-krawczyk#543748
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 21 Paź - 11:35;

Grupa straszaków
Modyfikatory: 1
Ilość przerzutów: 1
Zadanie: notatki
k100 na efekt:16

Całe szczęście, że Krawczyk nie musiał powtarzać wszystkich zaklęć od poczatku przynajmniej ma to z głowy na razie.
Kilka chwil później zaczął coś skrobać w notatkach jednak za mało wyjątkowo ale to co najważniejsze, jakoś zamieścił Puchon.
- Dobra - mruknął, choć niezbyt się rozpisał na swój temat ale koniec końców notatka nie jest takiej jakości, jakiej to powinno być dla Asystenta.
No no ciekawe co przykuło niepotrzebnie rudzielca uwagę? To dopiero zagadka to się okaże kto i co.
Powrót do góry Go down


William S. Fitzgerald
William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Galeony : 4937
  Liczba postów : 1972
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 21 Paź - 14:08;

Grupa straszaków
Modyfikatory: +1 za kuferek
Ilość przerzutów: 0/1
Zadanie: kolejna próba
k100 na efekt: 22

  Jedynie mruknięciem oraz lekkim potaknięciem głową w akompaniamencie odrobinę niewesołego uśmiechu na ustach zgodził się z Felinusem, że różdżka go dzisiaj nie lubi, kiedy naście razy musiał powtarzać to nieszczęsne Locus, żeby w końcu wyszło, co aż zakrawało na swoisty absurd; nie był nawet w stanie stwierdzić czemu palma aż tak się zbuntowała, bo normalnie nie miewał z nią jakichś większych problemów. Kolejne słowa asystenta także skwitował przytaknięciem, by następnie odprowadzić go spojrzeniem, gdy najpierw poszedł zająć się pierwszakami oraz pozostałymi uczestnikami zajęć.
  Drugie podejście do leczenia kukły poszło jedynie trochę lepiej niż to pierwsze – tym razem przynajmniej nie musiał już walczyć z nieposłuszną różdżką i już od razu udało mu się rzucić zaklęcia, inna kwestia, że ich efekt był zgoła odwrotny – bardzo dosłownie – w stosunku do oczekiwanego rezultatu. Aż się podrapał po głowie w zaskoczeniu, widząc co się właśnie tutaj odmerliniło, wodząc przy tym nieco zdumionym spojrzeniem między manekinem, a swoją różdżką. No tego to się raczej nie spodziewał.
  — Nie powiem, przejawia dzisiaj jakąś wybitną niechęć do zaklęć uzdrawiających — rzucił w kierunku nadzorującego jego pracę @Felinus Faolán Lowell, wskazując przy tym podbródkiem na dzierżoną w dłoni palmę. Wrodzona ślizgońska ambicja nie pozwalała mu tak po prostu zrezygnować z postawionego przed nim zadania, nawet jeśli różdżka wyraźnie postanowiła się sprzysiąc przeciw niemu i utrudniać mu to za wszelką cenę. Trochę to wprawdzie zajęło, ale w końcu udało mu się zmusić kapryśny magiczny badyl do faktycznej współpracy i poskładać tego manekina, jak powinien był to uczynić już za pierwszą próbą.
Powrót do góry Go down


Rylan A. Coulter
Rylan A. Coulter

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 170
Galeony : 325
  Liczba postów : 201
https://www.czarodzieje.org/t20738-rylan-a-coulter
https://www.czarodzieje.org/t20742-rylan-a-coulter#658468
https://www.czarodzieje.org/t20740-rylan-a-coulter
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 21 Paź - 18:14;

Grupa straszaków
Modyfikatory:
+1 przerzut - bazowy, za samo bycie świeżakiem.
+1 przerzut - za każde 8pkt z Uzdrawiania.
+1 przerzut - jeżeli jakkolwiek Twoja postać interesuje się tego typu rzeczami - wspomniane w KP lub we wcześniejszych, poprzedzających lekcję postać (wspomniane w KP).
+1 przerzut - jeżeli wykonałeś zadanie w ramach kółka Laboratorium Medycznego w tym roku szkolnym.
Ilość przerzutów: 0 / 4
Zadanie: zadanie specjalne na episkey
k6 na efekt: 2 - parzysta - jak się okazuje, wcześniejsze próby nie poszły na marne, ponieważ Episkey działa tym razem jak najbardziej prawidłowo, powodując, że powstałe wcześniej złamanie uległo zasklepieniu. Oczywistym jest, że na samym uroku nie da się w pełni zregenerować tkanki, niemniej jednak sukces został osiągnięty. Możesz przejść do sprawozdania.
Zadanie: notatki
k100 na efekt: 18

Uważny wzrok Rylana obserwował każdy ruch Felka. Wiedział, że ten sprawdzi po nim wykonane przez niego zadanie i je oceni. W końcu to on prowadził te zajęcia. Szybko jednak zorientował się, że nie było tak źle jak początkowo by się mogło wydawać. Delikatnie kącik ust chłopaka drgał ku górze, a to jeden z tych pozytywnych objawów. Wsłuchiwał się w diagnozę i czekał na to, aż zostaną mu wskazane błędy, na nich w końcu ludzie uczą się najwięcej. Wiedział, że poległ na zaklęciu uzdrawiającym, ale... Sama praktyka nigdy nie byłą i najprawdopodobniej nie będzie jego mocną stroną Warzył eliksiry, znał tendencje lecznicze, metody, kuracje, gorzej jedynie z ich stosowaniem i z jednej strony powinien się ku temu poświecić, a z drugiej... Czy było to aż tak niezbędne?
Skinął głową na delikatne pęknięcia i niewiele myśląc szybko zaaprobował pomysł Lowella.
- Tak jasne, w sumie w praktyce mam chyba największe braki. - Uśmiechnął się głupio przeczesując włosy.
Stanął naprzeciwko fantoma i wyciągając swoja sosnową różdżkę przed siebie wlepił w obojczyk szmaragdowe oczy skupiając każdą swoją wolną myśl na tym, by zaklęcie zadziałało dobrze. Był zdecydowanie bardziej skupionym i skoncentrowanym na pozytywnym wyniku.
- Episkey. - Wypowiedział głośno i wyraźnie. Koniec różdżki zaświecił jasnym światłem, ale Coulter wiedział, że wyszło mu znacznie lepiej niż wcześniej. Uśmiechnięty skierował się w stronę Felinusa, który gdzieś tam lawirował między grupami. - Chcesz sprawdzić?
Zyskując aprobatę dawnego puchona poszedł przygotowywać swoje sprawozdanie z leczenia. Będąc jednak kompletnie pochłonięty zadowoleniem nad tym jak perfekcyjnie poszło mu zaklęcie nie skupiał się na tym. Pisał bardzo ogólnikowo i dość... bezpośrednio pomijając całkiem sporo kluczowych kwestii. Kiedy jednak przyszedł moment oddania pracy było już za późno by poprawić odpowiedzi. Niemniej jednak nie popsuło to już chłopakowi humoru. Wiedział, że papierologia w tym wszystkim to akurat najmniejszy problem.
Powrót do góry Go down


Felinus Faolán Lowell
Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Na prawej dłoni nosi Sygnet Myrtle Snow i Pochłaniacz Magii. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1973
  Liczba postów : 7412
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 21 Paź - 21:12;

Praktyka czyni mistrza, a o tym doskonale wiedział, mając na koncie nie tylko te obrażenia, które odnoszą manekiny, lecz także te, które są w stanie odnieść ludzie. Ćwiczenie na najprawdziwszych tkankach było może nieco dramatyczne, ale stanowiło codzienność w przypadku pracy na urazówkach. Nic dziwnego, że starał się nieco dopomóc @Rylan A. Coulter względem tego typu rzeczy, wszak tutaj nawet nie chodziło o ocenę, a prędzej o zdolność poradzenia sobie z trudnymi sytuacjami, jakie jednak mogą przytrafić się w życiu. Zaproponowanie dodatkowych ćwiczeń nie było zatem niczym złym, skoro chciał nauczać, miał to we krwi, a liczyło się to, by ludzie z tego wynieśli coś więcej, niż tylko i wyłącznie napisane ręką ludzką notatki.
Działania Coultera przyniosły oczekiwany skutek, natomiast na pytanie dotyczące tego, czy chce sprawdzić, szerzej się uśmiechnął, wyciągając tym samym różdżkę z drewna ostrokrzewu, w którym drzemał rdzeń z serca buchorożca. Dramatyczny sposób jego wydobycia nie przyczyniał się do popularności, aczkolwiek czuł się z tym przedmiotem zżyty do tego stopnia, że nie widział możliwości łatwego zastąpienia materiału.
- Jasne, już sprawdzam… - zaczął skrupulatnie prześwietlać złamaną wcześniej kość, by następnie zauważyć, że iskry zniknęły i koniec końców jedyne, co pozostawało, to odpowiednia kuracja. I więcej wiary w siebie. - Jest dobrze! Możesz lecieć do tworzenia notatki. - poklepał go po ramieniu i tym samym przeszedł do kolejnych uczestników zajęć, zerkając na to, jak pracę dokończyły początkowo prefekt domu Hufflepuffu i zawodniczka Narodowej Drużyny Quidditcha. Jak się okazało, nie musiał się specjalnie zamartwiać. Potem zajął się ponownie Willem, który najwidoczniej miał problemy związkowo-różdżkowe, na co nie mógł jakoś specjalnie poradzić. Palma wydawała się być wyjątkowo wybredna dla kapitana Drużyny Slytherinu, aczkolwiek i tak czy siak nieco doświadczenia mógł z tego wynieść.
- Czasami się tak zdarza. Ale możliwe, że po chwili miną jej takie… humory. - podniósł kąciki ust, monitorując kolejne próby i starania, bo po czasie rudemu udało się osiągnąć zamierzone działania i skutki. Świadczyło to o tym, że patyczek jakoś nie był skory rzeczywiście do współpracy i chyba wymagał pojawienia się w zakładzie różdżkarskim specjalnej troski.
Otrzymane następnie notatki od pozostałych uczestników zajęć zaczął sprawdzać, przechodząc do stolików, przy których znajdowali się ich autorzy. Początkowo skupił się zatem na najmłodszej z uczestników, Baby, nieco badawczym wzrokiem zerkając raz to na tekst spisany ludzką dłonią, raz na młodą wychowankę domu Salazara Slytherina.
- Masz talent do spisywania odpowiednich zaleceń, zamieściłaś wszystkie potrzebne informacje, a dodatkowo te ponad wymagania. Uzdrowiciele mogliby ci pozazdrościć talentu! Pięć dodatkowych punktów za wybitną pracę otrzymuje zatem Slytherin. - uśmiechnąwszy się, zwrócił jej pracę, wystawiając odpowiednią ocenę długopisem barwy czerwonej, bo czemu w sumie nie. Co prawda długopisy niespecjalnie znajdowały zastosowanie w Hogwarcie, ale mugolskie korzenie z łatwością się w nim odzywały.
- Panie Krawczyk, Coulter… brakuje najbardziej podstawowych rzeczy. Za te teksty nie ma ocen, ale jeżeli macie jakieś problemy, to możecie się do mnie zgłaszać po zajęciach, śmiało! Postaram się wytłumaczyć pewne kwestie, jeżeli coś wam nie wychodzi. - co nieco się zdziwił na to, jak dobrze poszły im wejściówki, a teraz zawalili nieco łatwiejszy temat, aczkolwiek nie sądził, by to była kwestia braku wiedzy, a prędzej czegoś, na co nie mieli wpływu. Potem przeszedł do panny Kanoe, która dawała sobie nieźle rady pod względem pisania tego typu rzeczy. Jeżeli nie powiedzieć, że wręcz wybitnie. - Yuu, zawarłaś wszystko, co było potrzebne, podstawowe i dodatkowe parametry notatki medycznej. Idziesz może na uzdrowicielkę? - uśmiechnął się w jej kierunku. - Plus pięć punktów za wybitną pracę otrzymuje Hufflepuff. - puścił oczko, bo o ile lubił się z Puchonami, o tyle naprawdę to, co napisała dziewczyna, zasługiwało na dobrą opinię.
Czas na lekcji mijał, a gdy wszystko posprawdzał i pozwolił sobie na odpowiednie wyliczenie, nic dziwnego, że przybliżył się do biurka, spoglądając na całe zgromadzenie ludowe szkolne. Uczniów było sporo, studentów też, ilość pracy nieco zwalała z nóg, ale dawał sobie z tym rady. Nic dziwnego zatem, że postanowił wydać małą przemowę na koniec.
- Okej, wszystko posprawdzane, poszło wam znakomicie! Nie daję pracy domowej, oszczędzę wam tej nieprzyjemności. - ach, nie ma to jak niepotrzebne podpałki do pieca. Nie żeby coś, ale jakoś wolał oszczędzać chyba papier. - Jeżeli ktoś ma jakieś pytania pod względem zajęć, może je kierować na moją pocztę albo patronusem; nie gryzę, nie zjadam, czasami połykam w całości, ale to się zdarza raz na tysiąc lat. Postaram się odpowiedzieć jak najszybciej, a jeżeli nie macie obecnie żadnych zagwozdek, możecie udać się na kolejne lekcje lub do dormitoriów. Do zobaczenia na kolejnej lekcji! - pozwolił im zatem pójść i ich nie przetrzymywał, kończąc zajęcia z Uzdrawiania, z których był w stu procentach zadowolony.

[ zt wszyscy chętni ]
love
Powrót do góry Go down


Baby O. Macha
Baby O. Macha

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 14
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 150
Galeony : 183
  Liczba postów : 258
https://www.czarodzieje.org/t20458-baby-ophelia-macha?highlight=Baby
https://www.czarodzieje.org/t20863-poczta-baby#667362
https://www.czarodzieje.org/t20460-baby-ophelia-macha?highlight=Baby
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 21 Paź - 22:06;

Absolutnie nigdy jej celem nie było być polubionym przez nauczyciela. Przynajmniej nie, kiedy szła do Hogwartu. Ale teraz, odkąd niespodziewanie wciagnęła się w ten szkolny świat bardziej, niż by siebie kiedykolwiek podejrzewała, nawet nie zauważyła, kiedy w jakiś sposób zaczęło zależeć jej na pochwałaś. Nie oszukujmy się, przecież nie przykładała się do nauki dla czystej satysfakcji, chciała być dobra i chciała, żeby to było widać. Chyba dotarło to do niej teraz, kiedy została tak otwarcie pochwalona przez asystenta i niewątpliwie jej się to spodobało. Dopiero po chwili dotarło do niej, że chyba się zapędza i za bardzo czeka na tę nauczycielską aprobatę - a przecież zdanie dorosłych nie miało żadnego znaczenia. Mimo to, nie mogła nie opuścić lekcji uzdrawiania z lekkim uśmiechem. Nie była nawet pewna, czy tu przychodzić, a tu zdecydowanie i forma i to jak sobie poradziła, zachęciło ją do kolejnych zajęć. Kto wie, może kiedyś nawet zostanie magomedykiem? To Oliver na ogół był tym odbiegającym planami i marzeniami daleko w przyszłość, ona nie widziała sensu w tak odległych rozmyślaniach, ale przez te wszystkie bodźce ostatnich miesięcy, sama zaczęła łapać się na podobnych ciągach myślowych.

/zt
Powrót do góry Go down


Felinus Faolán Lowell
Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Na prawej dłoni nosi Sygnet Myrtle Snow i Pochłaniacz Magii. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1973
  Liczba postów : 7412
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyPon 31 Sty - 14:26;

Post pracowniczy
2022/01 - asystent nauczyciela uzdrawiania

Praca na stanowisku nauczyciela od zawsze wymaga pewnej dyscypliny i samowystarczalności. Kiedy to Lowell siedział w pokoju nauczycielskim - na własne nieszczęście nie miał własnego gabinetu, a też nie chciał się narzucać z każdym możliwym problemem do innych pracowników szkoły - nic dziwnego, że starał się wykonać własne rzeczy w jak najbardziej prawidłowy sposób. Mechaniczne sprawdzanie prac nie sprawiało mu zatem żadnego większego problemu, kiedy to pewne notatki z działalności Laboratorium Medycznego starał się przeanalizować poprzez spojrzenie czekoladowych tęczówek, a w ruch szło pióro pozostawiające mniej lub bardziej widoczne przypiski. Cicho westchnął. Od momentu, gdy doszło do niefortunnej teleportacji, która zakończyła się rozszczepieniem, czuł się pozbawiony gdzieś wewnątrz tego, czego wcześniej nie doceniał. Teraz bieganie sprawiało problem, chodzenie nieco mniej, aczkolwiek odczuwalnie pozostawiało ślad na jego własnym działaniu. Chciał udawać, że może wytrzymać bez przedmiotu służącego do podpierania się i chciał, by ten stan utrzymywał się jak najdłużej. Mimo to był to rzeczywisty strzał w kolano, ponieważ prędzej czy później odczuwał tego skutki, w związku z czym nic dziwnego, że pełzające pod sklepieniem skóry myśli nakazały mu o siebie zadbać.
Laskę trzymał zatem przy oparciu krzesła, kiedy to założył ostrożnie nogę na nogę, wczytując się w wypociny jednego z uczniów. Jego praca domowa dotyczyła przede wszystkim budowy anatomicznej, która w temacie uzdrawiania pozostawała ważnym elementem i nie mógł zostać pominięty. Skrupulatnie zatem Lowell się skupił wokół podjętej tematyki, gdzie to wiedzę posiadał rozległą i wysoce zaawansowaną, by wyłapać potencjalne błędy wynikające z pomylenia poszczególnych terminów - bo tam, gdzie były pustki, tłumaczył. Zawsze dawał do wglądu tego typu rzeczy, aby ktoś mógł się tym samym podszkolić, dostając gotowy już materiał, no i wcale mu to nie przeszkadzało. Mimo to literówek czy pomyleń nie było jakoś specjalnie dużo i z wolnym sumieniem mógł dać delikwentowi ocenę Powyżej Oczekiwań.
Od czasu do czasu brał głębszy łyk herbaty, napawając się jej bardzo słodkim smakiem. To, ile cukru dowalał, mogło stanowić pewnego rodzaju zagadkę, ale niespecjalnie zwracał uwagę na to, co ktoś o tym sądzi - po prostu. Był bardziej zaintrygowany własnym życiem, a teraz, gdy poprawiał kolejne arkusze, jakoś nie był w stanie kontrolować spożycia niepotrzebnej ilości słodkiego. Westchnąwszy ciężej, odłożył kubek na bok, gdy musiał się pochylić nad wyjątkowo nieczytelną pracą ze strony jakiegoś studenta. Rozszyfrowanie liter stanowiło niemą zagadkę, której to za cholerę i Chiny Ludowe nie potrafił wytłumaczyć, dlatego przeczytanie nawet prostego zdania stawało się trudnym do okiełznania wyzwaniem. Spojrzał raz jeszcze, zapisując odpowiednie rzeczy na innej kartce, innym pergaminie - z bólem serca musiał wystawić maksymalnie Nędzny, bo odmiennej, lepszej dla delikwenta opcji po prostu nie widział.
Czas mijał, stos papierów - tych sprawdzonych - ulegał powiększeniu, a im bliżej do wybicia godziny lekcyjnej, tym bardziej umysł przysypiał przy ciągłym wysiłku. Jedno było pewne - jako asystent nie zamierzał się lenić, wykorzystując czas spędzony w szkole najproduktywniej, jak tylko i wyłącznie oczywiście był w stanie. Dlatego, kiedy to zegar wybił jedną z ważniejszych godzin, Felinus schował papiery - w końcu nigdzie ruszać się nie musiał, skoro był na miejscu.
I czekał. Z każdym kolejnym tyknięciem wskazówek zegara - czekał.

[ zt ]
Powrót do góry Go down


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1862
  Liczba postów : 1007
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyWto 22 Mar - 8:38;

Eliksir: Wiggenowy/Po-zatruciowy || Eliksiry - 26, Uzdrawianie - 2
Kostki: 14 - Znikanie, k6 - 5 - PO

To była już godzina, o której główka zaczynała pracować. Niechętnie, ale zaczynała. Samo uzdrawianie zaś było jak zło konieczne. Lepsze niż zielarstwo, ale okraszone tajemnicą i wielką niewiedzą ze strony studenta. Jakby spoko: umieć udzielić pierwszej pomocy. Zadbać o swoje bezpieczeństwo i ułożyć kogoś w boczną bezpieczną? No problem. W Londynie to nawet i by po jakąś karetkę zadzwonił, a w magicznym półświatku, cóż... Mogłoby to się skończyć przyśpieszeniem zgonu. Wiadomo jak jest: jeśli możesz kogoś zabić przypadkiem lub nie, to lepiej nie. Stąd też chęć uczestnictwa w zajęciach. Ano i często robili eliksiry! Co jest raczej lepszą niżeli gorszą zabawą.
Wacław usiadł sobie gdzieś bliżej przodu sali niżeli końca, tak z szacunku do siebie i żeby nie spać. Nauczyciel wchodził czasem do sali, strasząc Wacława i ostatnich minut na drzemkę wykorzystać nie mógł.
Powrót do góry Go down


Penny Szilágyi
Penny Szilágyi

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : piegi | zapach wrzosów | zaplątane we włosy liście i gałązki | silny węgierski akcent
Dodatkowo : Animagia
Galeony : 29
  Liczba postów : 38
https://www.czarodzieje.org/t21090-penelope-szilagyi#678750
https://www.czarodzieje.org/t21259-poczta-penny#685426
https://www.czarodzieje.org/t21091-penelope-szilagyi#678752
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyWto 22 Mar - 11:04;

Nawet lubiłam eseje. Głównie przez fakt, że można było je od kogoś łatwo spisać. Albo poprosić kogokolwiek z domu, żeby ci go napisał, co też zrobiłam w kwestii tego zadanego na uzdrawianie. Wystarczyło kupić komuś czekoladowe żaby w podzięce. A ja miałam świetny esej, który na pewno będzie na Wybitny albo chociaż PO. Takie oceny bardzo rzadko wpadały do dziennika, jeśli ja byłam autorką pracy. Głupio cieszyłam się z tego cudzego sukcesu przypisanemu jednak mojemu imieniu. Absolutnie pojęcia nie miałam czym jest "Uirusia" oraz kto w ogóle wymyśla taką nazwę chorobie. Brzmi jak jakieś dziwne afrykańskie dziewczęce imię. Może ktoś uznałby je za ładniejsze niż Penelope. Dobrze, że nie musiałam czytać o niej książek, bo znudziłabym się szalenie. Nigdy za bardzo nie interesowała mnie magia lecznicza. Poza tym była bardzo trudna, a ja nie miałam głowy ani do anatomii ani do nauki chorób.
MERLINIE! Nie spóźniłam się jakimś cudem. Aż stanęłam jak wryta w progu, widząc że właściwie to jestem drugą osobą na miejscu. Co się ze mną działo? A jeśli to ja wymagam uzdrawiania? Dziwnie byłoby mi olać przebywającego tu już chłopaka i usiąść gdzieś daleko, więc wzięłam się w garść i podeszłam do niego, pytając czy miejsce obok jest wolne. Po usadzeniu tyłka na krzesełku przyjrzałam się towarzyszowi bardziej.
- Jaki masz śmieszny bajszod. - pochyliłam głowę, żeby przyjrzeć się wąsowi Puchona. Ułożyłam palec pod swój nos, tłumacząc co konkretnie miałam na myśli. Gdybym była mężczyzną totalnie chciałabym mieć zarost. Wąsy potrafiły przybierać tak świetne kształty i formy. Uwielbiałam też brody i ich różnorodność. Niestety, jestem dziewczyną i nic nie rośnie na mojej twarzy.
- Co to za zajęcia? - zapytałam cicho, jak gdyby nigdy nic. No co, no tyle było tych przedmiotów w Hogwarcie i tyle różnych klas, nie wspominają o ogromie profesorów. Ja już po prostu wchodziłam do sali i liczyłam na to, że będę w dobrym miejscu o dobrym czasie. A jak nie to wychodziłam. Dość proste, skuteczne. Wyciągnęłam na ławkę swoje nowiuśkie książki, które niedawno w końcu do mnie przyszły. Do tego kałamarz, pergamin i pióro, którym zaczęłam łaskotać sobie policzki.

Eliksir: Po-zatruciowy || 0 i 0 w kuferku
Kostki: k100 - 35 Uirusia, k6 - 5 (PO)
@Wacław Wodzirej
Powrót do góry Go down


Ruby Maguire
Ruby Maguire

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : golden retriever energy | irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów
Dodatkowo : kapitanka drużyny Gryfonów
Galeony : 626
  Liczba postów : 1582
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyWto 22 Mar - 13:41;

…no i tłumaczę temu typowi, że nie powinno się tak psidwaka zostawiać przed sklepem, bo to dla niego duży stres i w ogóle, a on mi wtedy powiedział, że gdyby jego pies miał taką twarz jak ja, ogoliłby mu tyłek i nauczyłby go chodzić do tyłu! — z przejęciem opowiadała o swojej ostatniej konfrontacji z jakimś niewydarzonym czarodziejem przed sklepem Zonka, idąc ramię w ramię z @Rocco Swansea do klasy magii leczniczej. To była jedna z niewielu lekcji, które lubiła, mimo tego, że zdarzyło jej się wymiotować i okropnie krwawić z nosa, po zbyt bliskim spotkaniu z fantomem. Poza tym czuła jakieś taki obowiązek, żeby pojawiać się na lekcjach opiekuna domu, przede wszystkim dlatego, ze profesor Huxley był naprawdę miły, nawet kiedy kazał jej robić pompki. Miała więc pełen mundurek, chociaż krawatu akurat nie zawiązała, ponieważ za bardzo ją drażnił, z torbą przewieszoną przez ramię i wesoło trajkotała do przyjaciela.
Jestem trochę zażenowana, ze Ślizgoni wygrali ostatni mecz, już z dwojga złego, to jednak kibicowałam Krukonom, wiesz, chyba przez wzgląd na Torina, tak dziwnie mi w ogóle było nie oglądać go tym razem na boisku, to takie surrealistyczne, że tylko ja i Sweeney zostaliśmy w Hogwarcie, a cała reszta mojego rodzeństwa już się zestarzała — weszli do klasy i Ruby skierowała się w bezpieczny środek klasy, nie całkiem z tyłu, bo nic wtedy nie widziała, ale też nie w pierwszej ławce, bo pierwsze ławki ją jakoś stresowały. Wyjęła swój całkiem wysłużony podręcznik po starszym bracie i opadła na krzesło, odwracając się jeszcze do @Penny SzilágyiUzdrawianie, z Williamsem, opiekunem naszego domu — przypadkiem usłyszała pytanie, to odpowiedziała, ciepło się uśmiechając do przyjezdnej uczennicy — Niech mnie Merlin ma w opiece, obym nie zawaliła tego eseju, to dosłownie jeden z dwóch przedmiotów, na których mi zależy — westchnęła, nie mówiąc właściwie do nikogo konkretnego, a marudząc sobie pod nosem. Wciąż wracała do rutyny po feriach, esej nie był trudny, ale ona wciąż zmagała się z traumą po wypadku na wyspach i jej skupienie było zdecydowanie mniejsze niż zazwyczaj, a i zazwyczaj nie należało do zachwycającego.

Eliksir: Wiggenowy || elki – 5pkt, uzdro – 12pkt
Kostki: 42 – Uirusia, 5 – PO
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 216 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 852
  Liczba postów : 2048
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptySro 23 Mar - 3:59;

Eliksir: Wiggenowy || Uzdro - 15, Elki - 13
Kostki: 30 - Znikanie, 4 - Z

Do klasy wszedł delikatnie zestresowany, ale starał się nie dawać za bardzo po sobie tego poznać. W końcu esej dla Williamsa napisał na szybko po tym jak się obudził, bo pisząc go po skończonym patrolowaniu korytarzy mu się przysnęło. Wiedział że mógł go napisać zdecydowanie lepiej, a nie walnąć wszystkie ogólnikowe informacje na temat epidemicznego znikania, które było wręcz idealnym tematem na wypracowanie, bo materiału jaki można było znaleźć na jego temat było więcej niż można by pomyśleć. Był więc trochę zły na samego siebie. Wacka dostrzegł i tylko mu pomachał nie chcąc mu przerywać rozmowy z Penny. No i nie chciał żeby ten wyniuchał że gryfon był nie w sosie. Padł więc ciężko na wolne krzesło i spojrzał na @Ruby Maguire i @Rocco Swansea. - Jak myślicie że wam esej poszedł? - Bo on sam na siebie słów nie miał. W sumie to też zaczął się zastanawiać czy Williams już widział jakie blizny Rubs zafundowała sobie na rączkach podczas wyspiarskiej przygody...
Miejsce obok niego pozostawało wolne na wypadek gdyby ktoś chciał się dosiąść.
Powrót do góry Go down


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1862
  Liczba postów : 1007
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptySro 23 Mar - 12:00;

Spojrzał się na dziewczynę, która się do niego dosiadła. @Penny Szilágyi zdawała się miła z twarzy. Chociaż przez moment Puchon myślał, że jej tutaj nie ma i usłyszawszy dopiero jej słowa odwrócił się od okna z przepraszającą za początkowe zignorowanie miną. Skąd mu to się wzięło? Zapewne skupienie złotej rybki. Jeszcze tak automatycznie pociągnął za nią rękę, przykładając ją pod swój wąs i dopiero, gdy go dotknął, zrozumiał czym jest ów bajszod. Chociaż równie dobrze mogła powiedzieć, że umarł mu szczur na twarzy i Wacuś wcale nie uznałby tego za coś dalekiego od prawdy.
- Dzięki, to jest jedyny powód, za który mogę lubić testosteron - bo w sumie co tu do lubienia? Nadmierne pocenie się, chęć wypowiadania wojny wszystkiemu, co się ruszy i chuć, aby zaliczyć wszystko, co się rusza. Testosteron? Żałość sama w sobie. Jednak dobry zarost to dobry zarost, coś warte grzechu.
- Uzdrawianie z Williamsem - powtórzył za @Ruby Maguire może jeszcze podziękował jej uśmiechem za taki refleks. Zapominając, że gryfońska dominacja będzie na tych zajęciach czymś nieodstępnym. No i bardzo dobrze, przynajmniej przy tych słodziakach nie będzie się trzeba martwić o śmierć własną. Albo należałoby martwić się bardziej. 50% szansy na przeżycie, nie aż tak źle. - Myślę, że nie jest źle. Najgorsze, co możesz sobie zrobić na zajęciach to bać się lub stresować. Ano i jeszcze pod jego okiem, chyba, funkcjonuje laboratorium medyczne. Super zabawa, ostatnio było ciasto. - Oczywiście ktoś miał totalnego kaca i ledwo mógł kawałek ciasta przełknąć. Jeszcze ten sam ktoś dostał ochrzan za jedzenie sernika z rodzynkami. To było traumatyzujące, ale na tyle charakterystyczne, że ciasto zapamiętał, ale rzeczy robionych na kółku - niezbyt.
Powrót do góry Go down


Huxley Williams
Huxley Williams

Nauczyciel
Wiek : 45
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 183
C. szczególne : biegające po ciele tatuaże, w pracy przykryte długimi rękawami, chociaż wychodzą na ręce i czasem na szyję | pojedynczy kolczyk szeherezady w uchu
Galeony : 1542
  Liczba postów : 1502
https://www.czarodzieje.org/t19615-huxley-butcher-williams#583118
https://www.czarodzieje.org/t19619-rzeznik#583498
https://www.czarodzieje.org/t19616-huxley-butcher-williams#583130
https://www.czarodzieje.org/t19753-huxley-butcher-dziennik#59438
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Administrator




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptySro 23 Mar - 12:39;

Kiedy widzę, że  @Ruby Maguire wchodzi do klasy, na chwilę cofam się do swojego gabinetu, by wrócić dopiero po kilku minutach. Minęły dopiero pierwsze dni w których są prolemy z księżycem, a ja nie wiem co z faktem tego zniknęcia począć i nie jestem pewny w jaki sposób to zmieni nasze funkcjonowanie. Póki co poważnie się zastanawiam co z moją bandą wilkołaków w Gryffindorze. Jak to na nich dokładnie wpłynie?
Wracam do sali, lewitując obok siebie kilka rzeczy. Dziś mam na sobie fioletową koszulę, która dymi kiedy tylko się jej dotknie oraz wąskie spodnie, które wydają się czerwone w cieniu, a w słońcu złote. - Dzień dobry - mówię, po czym macham ręką, by przyciągnąć wolne krzesło obok Ruby i usiąść sobie przy uczennicy. Przywołuję dłonią ciągnące się za mną buteleczki, które teraz lądują na ławce Gryfonki. - Gratuluję nowej posady. Jestem bardzo dumny - zwracam się do @Drake Lilac i w ojcowskim geście ściskam mu ramię z uśmiechem. Odwracam się z powrotem do Ruby. Wyciągam moje wytatuowane dłonie, pełne pierścionków w jej kierunku, wyraźnie czekając aż poda mi swoje. - Poszedł Pani nieźle. Esej. Ale jeśli dba Pani o mój przedmiot, co miło mi słyszeć, należy też dbać o siebie - oznajmiam i biorę jej drobne dłonie, pełne nieładnych blizn. Przyglądam się im z bliska i dotykam delikatnie. - Proszę wziąć eliksir - mówię wskazując jej głową na łagodzący, stojący obok niej. Kiedy to robi zaczynam nakładać delikatnie maść, którą odkręcam z kolejnego pojemniczka. - Nie wygląda na czarną magię? Powinno zejść wszystko. Proszę wziąć jeszcze jutro i pojutrze wieczorem. Jeśli po weekendzie nie zniknie, zapraszam do mnie - mówię w międzyczasie, kiedy zajmuję się Ruby, pewnie tłamsząc ją zapachem eliksirów leczniczych, papierosów i jakimiś perfumami od Perpy.
- A kiedy ja kończę, proszę żeby... @Penny Szilágyi! Pamięta mnie Pani? Widzieliśmy się pierwszego dnia szkoły, kiedy Pani domem został Gryffindor. Proszę, by napisała mi na pergaminie kilka słów o Uirusii. Miała Pani świetną pracę, więc na pewno wiele z niej zapamiętała. I koniecznie takim perfekcyjnym angielskim jaki przedstawiła Pani w eseju. Mylnie myślałem, że to nie jest Pani pierwszy język - mówię jeszcze do nowej uczennicy i kiwam zachęcająco głową w jej kierunku, aż mój kolczyk szeherezady odbija się żwawo od mojego policzka.

Kilka ważnych rzeczy!
--> Jeśli nie napisaliście sami eseju, koniecznie zamieście to w poście. Nie będę każdego przyłapywał, tylko to ile umiecie z tego co zrobiliście, będzie miało wpływ na później.
--> W związku z datą lekcji jest już po zniknięciu księżyca!

______________________

 Courage is not living without fear
Courage is being scared to death and doing the right thing anyway

Powrót do góry Go down


Archie N. Darling
Archie N. Darling

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : Bardzo jasne oczy, kolczyk w języku, dużo biżuterii, kokosowy zapach, irlandzki akcent, dźwięczny głos
Galeony : 737
  Liczba postów : 429
https://www.czarodzieje.org/t21279-budowa-archie-n-darling#686920
https://www.czarodzieje.org/t21280-and-my-darling#686976
https://www.czarodzieje.org/t21278-archie-n-darling-kuferek#686919
https://www.czarodzieje.org/t21282-archie-n-darling-dziennik#687
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptySro 23 Mar - 23:18;

Eliksir: Po-zatruciowy (0pkt z Eliksirów, 0pkt z Uzdrawiania)
Kostki: k100 - 2 (Znikanie epidemiczne), k6 - 2 (Okropny)

Nowy semestr w starej-nowej szkole ma być też nowym początkiem, a jednak kiedy przypominam sobie treść mojego eseju dotyczącego Znikania epidemicznego, to nie jestem w stanie odnaleźć w sobie za wiele entuzjazmu; mam świadomość, że poszło mi kiepsko. Rzecz w tym, że Uzdrawianie to nie jest do końca moja bajka - niektóre tematy są obrzydliwe, inne niesmaczne, a ja pocieszam się tylko tym, że tam gdzie magia lecznicza, tam też najróżniejsze specyfiki dezynfekujące, a to mi się bardzo podoba. Pewnie normalnie nieco bym się ociągał, zdecydowanie preferując spóźnialskie spacery po pustych już korytarzach, ale tym razem mam towarzystwo w postaci dwóch innych Ślizgonów, więc jednak po prostu podczepiam się pod nich. Sława ma to do siebie, że odbiera mi efekty nieprzyjemnej samotności, niemal zawsze podsyłając mi kogoś, ale te szczere znajomości są najlepsze i nie mogę - nie teraz, nie tak na początku, nie bez pozwolenia sobie na porządną próbę - po prostu się od nich wycofywać. Głupio byłoby też odmawiać takiej cudownej opcji darmowych przewodników, bo chociaż myślałem, że dużo pamiętam, to jednak Hogwart trochę za bardzo przypomina labirynt.
- Jeśli mnie wkręcacie i z Williamsa jest jakaś potworna kosa, to się odegram - zastrzegam jeszcze w bezpiecznej odległości od sali, żeby @Hariel Whitelight i @James Farris mieli szansę darować mi cierpienia pod okiem surowego nauczyciela. Uprzejmie witam się z nauczycielem, który rozmawia z jakimiś Gryfonkami i... cóż, to byłoby na tyle z trzymania się na dystans od problemów, bo moje spojrzenie niestety musi opaść na @Ruby Maguire, która najwyraźniej już teraz potrzebowała uzdrowicielskiej pomocy. Przez krótką chwilę nie wiem co ze sobą zrobić, zamierając w miejscu i głupio przetwarzając, że chociaż się zmieniła i niemożliwie wydoroślała, to... to dalej była sobą i nie mógłbym jej pomylić z kimkolwiek innym.
- Echna - witam ją, chociaż dla niewtajemniczonych może to brzmieć bardziej jak westchnięcie. - A niby taka duża szkoła... - dodaję jeszcze tylko, wywracając "subtelnie" oczami i decydując się na znalezienie sobie jakiegoś miejsca; do nieznanego sobie Gryfona (@Drake Lilac) uśmiecham się bardzo sympatycznie, błyskawicznie pozbywając się niechęci, która jeszcze chwilę temu wylewała się ze mnie na Ruby. - Mogę? - Upewniam się, zanim nie siadam obok niego, szybko zerkając jeszcze na moich ślizgońskich znajomych, nim nie podaję chłopakowi ręki. - Archie Darling - przedstawiam się niemal wyuczonym tonem, z ciekawskim błyskiem w jasnych oczach, którymi chcę sprawdzić po zdobytej reakcji czy Gryfon może mnie kojarzy. - Och, chyba wybrałem najbezpieczniejsze miejsce z możliwych - śmieję się lekko, wskazując wymownie na jego odznakę prefekta naczelnego i przy okazji też uświadamiając sobie, że takie towarzystwo jest wręcz idealne na pierwszym spotkaniu z Ruby - nauczyciel, prefekt Slytherinu, prefekt naczelny...
Powrót do góry Go down


Hariel Whitelight
Hariel Whitelight

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 184
C. szczególne : podobny do Camaela, wręcz myląco gdyby nie oczy i pieprzyk nad górną wargą | pachnie perfumami z nutą sosny | nosi super buty, które tworzą za nim kwiatkowy korowód | zawsze ma kolorowe okularki na nosie
Galeony : 426
  Liczba postów : 1027
https://www.czarodzieje.org/t20706-hariel-whitelight#657554
https://www.czarodzieje.org/t20730-poczta-harry-ego#657951
https://www.czarodzieje.org/t20707-hariel-whitelight#657557
https://www.czarodzieje.org/t20986-hariel-whitelight-dziennik#67
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Administrator




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 24 Mar - 0:43;

Eliksir: Po-zatruciowy
Kostki: 2, 78 (Okropny, Vomilia)

Jak mi idzie pisanie jakiegokolwiek eseju? Wyśmienicie jak zwykle! Niestety tym razem nie udaje mi się złapać nikogo by zrobił pracę domową za mnie, więc sam niezwykle przykładam się do tej pracy. Nawet siadam z prefektem Slytherinu, by to zrobić. Prawdopodobnie gdybym wybrał tego z którym się całowałem, poszłoby mi znacznie lepiej, a tak bardzo się rozpraszam. Więcej gadam o głupotach, wynajduję durne informacje (które oczywiście zamieszczam w wypracowaniu) i narzekam na to, że średnio się czuję odkąd zaszedł nam księżyc. Oczywiście i tak jestem przekonany, że poszło mi wybitnie.
Idąc do klasy zgarniam po drodze dwóch Ślizgonów z mojego roku, którzy jako jedni z nielicznych dorównują mi świetnymi żartami i sławą (no może jeden z nich był odrobinę bardziej znany, ale co tam). Po drodze marudzę ponownie, że niezbyt dobrze się czuję, ale Farris też nie wygląda za dobrze. Prycham jednak rozbawiony na słowa Archiego i macham olewczo ręką.
- Nie jesteś Gryfonem. Musiałbyś się zesrać na środku sali, żeby Cię zauważył - mówię i wzruszam ramionami zanim nie wchodzimy do klasy. Okazuje się, że nauczyciel już jest w środku, więc rozkładam się z rzeczami za Archiem i okupuję ławkę wraz z Jamesem, kiedy mój drugi kumpel dołącza do innego prefekta. Mruczę jakieś przywitanie do nauczyciela i zerkam na @Ruby Maguire, która nawet lekcja się nie zaczęła, a coś musiała odwalić. Na dodatek wydaje się, że Darling skądś ją zna i ma do niej podobny stosunek do mnie. - Ruby, Ruby, Ruby - mruczę za nią znaną piosenkę. - Ale z Ciebie przyjacielska acz pechowa dziewczyna - mówię z uśmiechem i pokładam się na ławce obok Jamesa, licząc na to, że może moje zmęczenie minie równie magicznie co się pojawiło. - Czemu tylko my się tak czujemy? - pytam Jamesa i zdejmuję niebieskie okulary, by lepiej mi się leżało.
Powrót do góry Go down


James Farris
James Farris

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 184 cm
C. szczególne : mała blizna na czole, heterochromia centralna, zarysowane kości policzkowe, dziwne stroje i jeszcze dziwniejsza biżuteria
Dodatkowo : Hipnoza, Prefekt, Konkubina
Galeony : 257
  Liczba postów : 185
https://www.czarodzieje.org/t20908-james-farris#669597
https://www.czarodzieje.org/t21008-poczta-jamesa#674590
https://www.czarodzieje.org/t20939-james-farris#671856
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 24 Mar - 1:56;

Eliksir: Po-zatruciowy || uzdro 2, eliksiry 0
Kostki: 56 - Uirusia, 1 - troll :))


Jestem strasznie umęczony tą całą aferą z księżycem. Sine koryta pod oczami pokazują jak wspaniale śpię (czyli praktycznie wcale), a nieprzytomny wzrok ledwo cokolwiek rejestruje. Większość czynności wykonuję inercyjnie, nie umiem się na niczym skupić i wyglądam o wiele szarzej niż zazwyczaj. Nie mam serca do wymyślnych strojów i bardzo szybko z kolorowego ptaka zmieniłem się w nędzną kukłę pozbawioną chęci do czegokolwiek. Zwłaszcza nauki. 
Dlatego esej poszedł mi pewnie równie wspaniale co spanie każdej nocy. Zamiast szukać informacji o czymkolwiek tam miałem pisać to słuchałem Harry'ego, ledwo nadążając za tym co mówi i bardzo dramatycznie opisywałem swoje problemy z bezsennością. W zasadzie to nie jestem pewny czy cokolwiek na tym pergaminie zanotowałem poza swoim nazwiskiem. Czyli powinienem dostać wybitny!
Na lekcję idę jak na skazanie, ale chociaż wyśmienite towarzystwo rekompensuje mi te wszystkie udręki, które przeżywałem. - Niby jak się odegrasz? Naślesz na nas swoje fanki? - staram się nie brzmieć zbyt złośliwie i resztkami sił trącam go przyjacielsko w ramię, a zaraz potem mój drugi kompan tłumaczy mu, że nie ma się o co martwić. Gdy wchodzimy do sali to kłaniam się nauczycielowi, który siedzi przy Ruby. Moją uwagę zwraca jednak coś na kształt zakłopotania wymalowanego na mordzie Archiego i unoszę brew, bo nie bardzo wiem czy to jest spowodowane. - A temu co? - pytam Harry'ego, bo może on jest lepiej zorientowany i opadam ciężko na krzesło. - Nie wiem, ale zawsze największe świństwa dopadają najbardziej uczciwych ludzi - oznajmiam, bo naprawdę nie widzę innego wytłumaczenia niż jakaś chora zemsta wszechświata za to, że jesteśmy tacy idealni. Opieram łokcie o blat ławki, a brodę wsadzam w kołyskę zrobioną z dłoni i przymykam oczy z nadzieją, że zdrzemnę się parę minut.
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 216 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 852
  Liczba postów : 2048
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 24 Mar - 4:18;

No tak. Zniknięcie księżyca też mu dawało lekko popalić. Czuł się nieco osłabiony, ale przynajmniej nie musiał się przejmować pełnią księżyca. Przynajmniej w teorii, bo nikt niewiedział kiedy księżyc ma powrócić. O ile w ogóle powróci. Na szczęście zdarzyło się też parę dobrych rzeczy i został prefektem naczelnym, czego też nie spodziewał się nawet po samym sobie. W sensie nie tak szybko, bo podejrzewał że coś takiego stanie się dopiero podczas studiów, a tu taka niespodzianka. - Dziękuję. - Odpowiedział Williamsowi na gratulacje i jeszcze przez moment podążył za nim wzrokiem, po czym zabrał się za wyciąganie potrzebnych rzeczy z torby. Podczas tego usłyszał nieznajomy głos z pytaniem, więc odwrócił głowę w stronę @Archie N. Darling i z lekkim uśmiechem odpowiedział. - Pewnie. - Podał mu rękę i żeby nie wyjść na gbura również się przedstawił. - Drake Lilac. - Jego wiedza o muzyce i wykonawcach akurat była nikła, dlatego też w ogóle nie skojarzył Darlinga. W końcu jeden z pierwszych koncertów na jakich był, to na przykład ten który ostatnio odbył się w Dolinie Godryka z okazji Dnia Świętego Patryka. A kiedy padł temat bezpieczeństwa i odznaki, chyba powinien go wyprowadzić z błędu. - No nie wiem. Gryfoni ściągają problemy jak magnes. - Czasem też metalowe przedmioty jeśli doskwiera im akurat średniowieczna klątwa. - Chociaż na uzdrawianiu raczej nic wydarzyć się nie powinno.
Powrót do góry Go down


Ashley S. A. Phoenix
Ashley S. A. Phoenix

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : często nosi żeński mundurek, rzadko pokazuje się bez makijażu; piegi; atencjusz
Galeony : 214
  Liczba postów : 277
https://www.czarodzieje.org/t20841-ashley-s-a-phoenix#665168
https://www.czarodzieje.org/t21005-poczta-ashley-s-a-phoenix#674412
https://www.czarodzieje.org/t20857-ashley-s-a-phoenix-kuferek
https://www.czarodzieje.org/t20858-ashley-s-a-phoenix-dziennik
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 24 Mar - 11:28;

Eliksir: 0 i 0 Klasa Magii Leczniczej 693347448
Kostki: 51- Uirusia, k6 - 3 (Nędzny)

To nie tak, że się nie starał.
Powoli zaczęło do niego docierać, że to już niemal koniec szkoły, będzie mógł porzucić edukację raz na zawsze i zająć się byciem utrzymankiem pracą, a jak na razie czuł, że nie wyniósł z zajęć absolutnie nic. I naprawdę, naprawdę chciał podciągnąć swoje oceny podczas ostatniego semestru, widząc jak te drastycznie spadły po przeniesieniu z Red Rock, a jednak nic, absolutnie nic, nie mógł poradzić na to, że rozpraszał się w pierwszej możliwej okazji. W jednej chwili czytał o opisywanej przez siebie w eseju Uirusii, a za chwilę już chichrał się z tego, że ta zaburzać może jego orientację, więc zanim zdał sobie z tego sprawę już zaczepiał pracującego w bibliotece Raffaello, by zagadać go o to, jak częste wśród Czarodziejów na Wyspach jest zrzucanie winy na Uirusię swoich eksperymentów z osobami tej samej płci. Gdy tylko Bibliotekarz wytłumaczył mu, że to nie o takie zaburzenia orientacji chodzi nagle stracił cały zapał do nauki, więc i przepisał niemal słowo w słowo z artykułu to, co napisane było o leczeniu tej choroby, a i o dostarczeniu swojej pracy zupełnie by zapomniał, gdyby nie przypadkowe spotkanie profesora Huxleya nieopodal gryfońskiej wieży.
- Za dużo nam zadają. Zdecydowanie za dużo. I w ogóle wszyscy wszystko chcą, żebyśmy zapisywali własnoręcznie na pergaminie. Pewnie chodzi tylko o to, że potrzebują dokumentacji do jakichś swoich awansów - przymarudził złapanej jeszcze na korytarzu @Doireann Sheenani, gdy wchodzili już do klasy, całkiem pewien tego, że ostatnim o co martwią się nauczyciele to faktyczna troska o ich stan wiedzy. Ostentacyjnie poprawił noszoną przez siebie spódnicę z żeńskiego mundurka, skoro w końcu zaczęło robić się na tyle ciepło, że mógł sobie na to pozwolić i wskazał dziewczynie dwa wolne miejsca na środku klasy. - Usiądziesz ze mną? Przyda mi się drobna pomoc. Muszę jakimś cudem zdać uzdrawianie, a jesteś najmądrzejszą osobą, jaką tutaj znam... - dodał ciszej, nachylając się do Puchonki, nieszczególnie jednak przyznając się do tego, że komplement był wart dokładnie tyle, ile osób faktycznie zdążył lepiej poznać wśród uczniów - niewiele.
Powrót do góry Go down


Ruby Maguire
Ruby Maguire

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : golden retriever energy | irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów
Dodatkowo : kapitanka drużyny Gryfonów
Galeony : 626
  Liczba postów : 1582
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyCzw 24 Mar - 23:00;

Zmarszczyła brwi, kiedy @Huxley Williams zaczął się krzątać koło niej. Chciała nawet zapytać czy może jakoś pomóc, ale ten już przysuwał krzesło w jej kierunku i siadał obok. Bruzda zdziwienia między jej brwiami nawet się powiększyła i przez chwilę w ogóle nie rozumiała dlaczego. Dopiero kiedy dostrzegła buteleczki i nawet rozpoznała jedną z nich, a potem ujrzała jego wyciągnięte ręce w jej stronę – zorientowała się, że uwagę nauczyciela musiały przykuć jej nieładne blizny na dłoniach. Nie sądziła, że da się z tym coś zrobić, ale nie zrozumiała ani jednego słowa malediwskiego uzdrowiciela, za to przyjęła na klatę, że będzie mogła wszystkim wmawiać, że to się stało w jakiejś wielkiej bitwie stoczonej ze smokiem, czy coś w tym rodzaju. Nie chciała specjalnie z jakimiś bliznami zajmować czas szkolnej pielęgniarki, ani profesorowi Williamsowi, bo przecież mogła z tym żyć.
Och, postaram się… — rzuciła, choć jej dłonie mówiły coś zgoła innego. Podała mężczyźnie dłonie bez żadnego komentarza, żadnego oponowania, co właściwie nie było do niej podobne. Dochodziła do wniosku, że skoro uzdrowiciel sam się tym zainteresował, to może faktycznie trochę zbagatelizowała sprawę? Wzięła też eliksir tak jak jej polecił, bo chyba nie było w tej szkole nauczyciela, któremu ufałaby w takim stopniu. — Nie, nie czarnomagiczne, przypiekłam się na feriach trochę — odparła i nonszalancko wzruszyła ramionami, jednak spojrzała na @Drake Lilac, wymieniając z nim porozumiewawcze spojrzenia. Wróciła jednak wzrokiem do tego co profesor robił i co jej nakładał, po czym skinęła głową. — Dobrze — przytaknęła, zabierając się za zapisanie na skrawku pergaminu tego co właśnie jej powiedział, bo przecież na pewno zapomni — Znikną wszystkie? Dziękuję! — powiedziała i gdyby nie fakt, że w porę sobie przypomniała, że to jej nauczyciel, chyba z wdzięczności by go zwyczajnie przytuliła.
Nie minęła chwila, kiedy jej dobry humor prysnął i nie pozostał po nim ślad. Mimowolnie jej ramiona się lekko napięły, a ona przewróciła oczami. Po pierwsze nikt tak do niej nie mówił jeśli życie było mu miłe, po drugie doskonale znała ten głos. Rzecz w tym, że nie chciała z nim żadnej konfrontacji, no, nie tutaj w każdym razie, nie przy Williamsie, nie na tej lekcji. Powoli, bardzo powoli, odwróciła się jednak do dobrze znanej jej sylwetki @Archie N. Darling, którego miała nadzieję nie widzieć już w tej szkole. Nie zdziwił jej jego wygląd, nie mogła się przecież całkowicie od niego uwolnić, kiedy raz po raz jego zdjęcia mrugały do niej z tych głupich stron gazet. Zignorowała @Hariel Whitelight, skupiając całą swoją uwagę na Darlingu.
Archibald — powiedziała, posyłając mu sztuczny i niezwykle słodki uśmiech, choć nie obejmował on jej oczu, które pozostały tak niepodobnie do niej zimne — Znudziło ci się pozywanie biednych ludzi za rzekome naruszanie dobrego imienia? — czy może jednak zrozumiał, że jest kompletnym, niewykształconym idiotą, udającym kogoś ważnego?
Powrót do góry Go down


Mererid Tew
Mererid Tew

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 155
C. szczególne : królicze ząbki | kolorowe ubranka | pachnie wypiekami
Galeony : 188
  Liczba postów : 295
https://www.czarodzieje.org/t20866-mererid-tew
https://www.czarodzieje.org/t20873-gruba-sowka-mer#668081
https://www.czarodzieje.org/t20868-mererid-tew
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Moderator




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyPią 25 Mar - 3:47;

Eliksir: Po-zatruciowy
Kostki: k100 - 66 Uirusia, k6 - 6 (W) XD

Zanim wchodzę do sali wykonuję kilka niezbędnych rzeczy w środku szkolnego dnia. Sprawdzam czy moje loki trzymają się w eleganckim wysokim kucyku, upewniam się, że moja super nowa szminka trzyma się mocno (jest mocno czerwona, nie mam pojęcia co to oznacza); a do tego wszystkiego mundurek musi wyglądać strategicznie luzacko, rozpięty nie w sposób ordynarny, ale znacznie bardziej swobodny niż większość uczennic.
- Hej, Marla, pachnę jak Murphy? - pytam @Marla O'Donnell z którą idę do sali i wyciągam w jej kierunku szyję, bo ostatnio psikałam się głównie perfumami z amortencją, skoro już dostałam taki świetny prezent, szkoda z niego nie korzystać. Kiedy wchodzimy do sali, jest całkiem tłoczno. Pierwsze co robię, to kiedy mijamy @James Farris, który próbuje spać a ławce, podchodzę do niego i podaję termos. Jest w nim Bazyliszkowe Macchiato, mojej roboty. Dobrze wiedziałam, że z jakiegoś powodu czuje się tragicznie i nie może sypiać przez kłopoty z księżycem. - James, napij się szybko przed lekcją - mówię i przytulam go delikatnie, całując w czubek łysej głowy. Prędko truchtam z powrotem do Marli, a po drodze mijamy  @Ashley S. A. Phoenix z  @Doireann Sheenani. Uśmiecham się sztywno do Asha, kiedy podchwytuje jego spojrzenie. Czuję się odrobinę oszukana przez niego i muszę odkryć o co chodzi w jego sprzecznym (według mnie) zachowaniu. Dlatego prędko kieruje nas do ławki przed Ruby i Rocco.
- Hej czy to nie narzeczona Tadka? - pytam Marli, kiedy mój wzrok przejeżdża po drobnej Puchonce obok Asha, a my siadamy na miejsca. Oczywiście nachylam się do przyjaciółki podczas tego pytania i robię wszystko by nikt tego nie słyszał, a do tego wypakowuję książki jak prawdziwy tajniak. - Czemu nie przyszła z nim, tylko z innym? - dodaję bardzo niewinnie i mrugam oczami niczym nic nie rozumiejąca laleczka.
Przerywam ploteczki po czym odwracam się wesoło do @Ruby Maguire i @Rocco Swansea. - Hej Rocco - mówię i uśmiecham się uroczo, zarzucając złotymi lokami, mrugając długimi rzęsami, ale nie mam czasu na więcej. Odwracam się do Rubsona i już chcę się podzielić z nią krótką chwilą szkalowania, ale przez kilka rzeczy nie mogę. Najpierw witam się z nauczycielem, potem cieszę się i klaszczę wesoło, kiedy rączki mojej przyjaciółki wyglądają lepiej, a na koniec zauważam jej ponurą minę, mimo dość pogodnych wieści dotyczących blizn.
- Co się stało? - pytam już zaoferowana zwietrzoną dramą i pochylam się do ziomków w ławce, by wybadać skąd kwaśna mina Ruby.
Powrót do góry Go down


Marla O'Donnell
Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 3562
  Liczba postów : 1803
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Moderator




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyPią 25 Mar - 4:53;

Eliksir: Po-zatruciowy
Kostki: 9 - znikanie, 5 - POWYŻEJ OCZEKIWAŃ


Wyciągnęła nos w kierunku szyi @Mererid Tew, średnio elegancko wąchając ją. - Głównie czuję wanilię i czarną porzeczkę, ale w tle rozpoznaję jego perfumy - oznajmiła jak gdyby nigdy nic, dopiero po chwili rozumiejąc co to oznacza. Skoro rozpoznawała swoje ulubione zapachy i wśród nich znajdował się ten związanym z Murphym to... - Omg, Mer, czy to znaczy, że nie ma już dla mnie żadnego ratunku? - aż z wrażenia otworzyła szeroko oczy, łapiąc Gryfonkę za ramię. Przyznanie się, że jest w nim zakochana nie sprawiało jej żadnego problemu, wręcz było powodem radości, ale to był dodatkowy dowód na to, że przepadła NA AMEN i nie miała na to żadnego wpływu. Pogrążona w myślach przekroczyła próg sali i nawet nie zauważyła, że Tew gdzieś zniknęła; dopiero jej pytanie o Doir wytrąciło ją z tego paskudnego letargu. - Co? - spojrzała na @Doireann Sheenani, orientując się, że to o niej mowa. - Tak, to chyba o nią chodzi. Drobna, młoda, zapięta pod szyję jak zakonnica. To musi być jego przyszła żona - odparła sarkastycznie, bo nie ukrywała, że to aranżowane narzeczeństwo było dla niej tragiczne i niewiele warte. - Może nie jest taka niewinna na jaką wygląda? - zachichotała na ucho Mererid i poszła za nią w stronę ławki. Gdy usiadła, posłała w stronę @Rocco Swansea przyjacielskie oczko i zerknęła na dłonie @Ruby Maguire, którymi w końcu zajął się ktoś kompetentny. - Doberek! - uśmiechnęła się do @Huxley Williams, śledząc jak ten rozprowadza jakąś śmierdzącą maść po ręce jej przyjaciółki. - No w końcu się z tym do kogoś zgłosiła, wyglądało to paskudnie, ale nie wiem czemu, nie pozwalała mi, żebyś się tym zajęła. Może pan profesor ją uświadomi, że jestem dobra w uzdrawianiu i dałabym radę te blizny ogarnąć? - spojrzała na nauczyciela, oczekując potwierdzenia jej fenomenalnego talentu, żeby mogła zwrócić się potem do Rubsona z tekstem "a nie mówiłam???". Okazało się jednak, że ta jest zajęta mordowaniem wzrokiem jakiegoś Ślizgona, którego kojarzyła z plakatów i reklam na wizbooku; zafrasowana przyglądała się ich wymianie zdań. - Rubeus? Mam go wyprosić? - spytała szeptem, wzrokiem pokazując na swoją różdżką, którą była gotowa użyć i transmutować typa w dżdżownicę, skoro ewidentnie się o to prosił.

______________________



live simply, bloom wildly
Powrót do góry Go down


Christina Grim
Christina Grim

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 152 cm
C. szczególne : Niski wzrost, chorobliwa bladość, blizny po poparzeniu na lewej stronie ciała, blizny na lewej ręce po nocy z Drejczim. Dziecinny wygląd. Ubrania z motywami mugolskimi.
Dodatkowo : Likantropia, prefektka
Galeony : 536
  Liczba postów : 408
https://www.czarodzieje.org/t17966-christina-grim
https://www.czarodzieje.org/t17982-kryska-grim#510194
https://www.czarodzieje.org/t17969-christina-grim
https://www.czarodzieje.org/t20719-kryska-grim-dziennik
Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej EmptyPią 25 Mar - 22:54;

Eliksir: Wiggenowy || Elki – 20 pkt, Uzdro – 14 pkt
Kostki: 19 – Znikanie, 3 (N)

Lubiła uzdrawianie, więc postanowiła wybrać się na zajęcia, gdy zostały one ogłoszone. No i cóż, skoro została Prefektem, to wypadało pojawiać się na zajęciach. A już szczególnie na takich, które prowadził opiekun ich Domu. Choć jakoś wyjątkowo nie miała ostatnio siły. Podobno coś się działo w magicznym świecie i niektórzy odczuwali tego skutki. Pech chciał, że ona też znalazła się w gronie osób dotkniętych nieprzyjemnymi dolegliwościami. Ale mimo to postanowił poczłapać na zajęcia.
Do Sali wślizgnęła się tak, by nie zwrócić na siebie uwagi innych. Podreptała do jednej z ostatnich ławek, które były wolne, i tam zaległa, kiwając na powitanie osobom, które jednak dostrzegły jej przybycie. Oparła głowę na skrzyżowanych na ławce przedramionach i modliła się do Merlina o to, by był dla niej łaskawy. Ledwie zdążyła wrócić do sił po pełni, a tu dopadło ją to dziwne zmęczenie. Jakoś tak przypomniały jej się niedawne klątwy, które dotknęły społeczeństwo magiczne. Czyżby czekała ich powtórka z rozrywki?
Z tego wszystkiego nie przyłożyła się nawet do zadanego przez Williamsa eseju, który oddawali kilka dni wcześniej. Marcowa pełnia jakoś wyjątkowo ją wymęczyła, więc nie miała siły, by pisać wymyślne prace. Żałowała, bo naprawdę lubiła uzdrawianie, ale nie potrafiła ostatnio ogarnąć życia. Choć starała się. Jak wypadało z racji tego, że została prefektem Domu.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Klasa Magii Leczniczej QzgSDG8








Klasa Magii Leczniczej Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej Empty;

Powrót do góry Go down
 

Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 12Strona 1 z 12 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Magii Leczniczej JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
pierwsze pietro
-