Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Kamienny krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 8 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość


Aleksandra Krawczyk
Aleksandra Krawczyk

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu;
Galeony : 3097
  Liczba postów : 1766
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty5/3/2021, 23:12;

First topic message reminder :




Tuż przy wiszącym moście znajduje się to niezwykłe miejsce. Nikt nie wie kto, kiedy i po co ustawił tutaj te kamienie. Możliwie, że były jeszcze nim zbudowano Hogwart.
Każdy kto usiądzie w środku, zamknie oczy i w zupełne ciszy wsłuchiwać się będzie w otaczające odgłosy ma szanse usłyszeć ciche szepty zamieszkujących to miejsce duchów.


Szczerze powiedziawszy, wcale by się aż tak bardzo nie zdziwiła, gdyby w plotkach o meblach w sali transmutacyjnej było jakieś ziarenko prawdy. Po Pattonie spodziewać się można było wszystkiego, a przemiana niereformowalnych uczniów w ławkę czy coś podobnego była dosyć wygodna, biorąc pod uwagę możliwość 'wkopania' kałamarnicy w nagłe zniknięcie biedaka. Oczywiście był to najbardziej czarny scenariusz jaki mogła sobie wyobrazić i chyba nie do końca prawdopodobny (bo przecież dyrko by do niczego takiego nie dopuścił), ale co tam. Niektóre rzeczy trzeba sobie tłumaczyć nawet w tak pokrętny i absurdalny sposób.
- Uwielbiam. Wiesz, teraz to jeszcze pikuś, bo wszyscy jesteśmy tak naprawdę dorośli, ale te kilkanaście lat temu to nie mam zielonego pojęcia, jak rodzice dawali radę to wszystko ogarnąć. W sensie nas - całą gromadkę dzieciaków i jeszcze przygotowania. Przecież to musiał być istny armagedon - zaśmiała się na samą myśl. Myślała już o tym kiedyś i nawet zapytała mamę o to, jak sobie wtedy radzili, ale ta tylko wybuchnęła śmiechem i odparła, że 'ma się swoje sposoby'. Słysząc kolejne słowa Maxa prychnęła niby urażona i posłała mu najbardziej piorunujące spojrzenie, na jakie było ją stać. - Uważaj, Solberg, bo jak sobie nagrabisz to nie będę już więcej taka milutka - powiedziała, grożąc mu przy tym palcem, tak dla podkreślenia, że mówi całkowicie na serio. Tak tak, a krowy umieją latać.
- To chyba... dobrze? - Bardziej spytała, niż rzeczywiście odpowiedziała i przekrzywiła przy tym głowę w bok. Nie potrafiła stwierdzić, czy to dobrze, czy nie, biorąc pod uwagę to, co się wydarzyło. Na plus zdecydowanie było to, że wrócił do domu i zapewne miał tam jakieś zajęcie, więc może choć na chwilę udało mu się oderwać myślami.
- Weź, aż mam ciarki - rzuciła jedynie, kiedy wspomniał o selekcji naturalnej. Chociaż faktycznie w tej szkole działy się takie rzeczy, że taka opcja mogła nie jednej osobie przebiec przez myśl. Ale i tak mroziła krew w żyłach, bo to mocno kłóciło się z ogólnymi założeniami na temat szkół. - O, czyli klasyka - samo się stało - parsknęła, ale do śmiechu to jej akurat było daleko. Mogło to zabrzmieć mocno średnio, ale nie chciała być złośliwa ani nic takiego. - Dobra, zostawmy to już może, też nie chcę cię męczyć, bo to musi być okropne. Nie będę ci matkować, jesteś zbyt duży na takie rzeczy - dodała po krótkiej chwili, chcąc przejść na nieco inne tematy, już nie tak bezpośrednio związane z tamtą sytuacją, bo zdawała sobie sprawę, że naprawdę nie było to dla niego nic przyjemnego. Poza tym kim była, żeby jeszcze bardziej to rozgrzebywać?
- Hm, no skoro sam proponujesz, to żal nie skorzystać - odparła, aby następnie spojrzeć mu w oczy i nareszcie można było dostrzec u niej nikły ślad rozbawienia. - I mam ci uwierzyć? No nie wiem, nie wiem... Czasem kłopoty same nas znajdują, więc wiesz. A co do tego drugiego, to nawet nie śmiem się łudzić, że nic więcej, jak to ująłeś, wokół ciebie nie jebnie. Marzenie ściętej głowy - rzuciła. To było po prostu niemożliwe, nie ma się co okłamywać. - Co powiesz na kubek gorącej czekolady jak już wrócimy do zamku? Chyba że masz jakieś inne plany, to wtedy kiedy indziej, wiesz, gdzie mnie szukać - zaproponowała, nie ruszając się jednak jeszcze z miejsca. Nie spieszyło jej się do wychodzenia z igloo.

+
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Mina Hawthorne
Mina Hawthorne

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : rozsiane po ciele tatuaże, kolczyk w nosie, na środkowym palcu prawej ręki zawsze nosi pierścień Atlantów, który przykrywa krwawy znak, praktycznie zawsze towarzyszy jej blady pyton królewski imieniem Faust
Dodatkowo : Wężoustość, prefektka
Galeony : 307
  Liczba postów : 421
https://www.czarodzieje.org/t21049-wilhelmina-hawthorne#676337
https://www.czarodzieje.org/t21573-mina#701344
https://www.czarodzieje.org/t21033-wilhelmina-hawthorne#675877
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty9/9/2023, 23:56;

Atak kostki D(e)BI(l)A -> 78, 74
Modyfikatory brak
Ostateczny wynik dwa udane ataki

Zabawa z tłuczkami nie brzmiała jak jakieś spełnienie marzeń. Przynajmniej nie dla Miny, która posłała nieco niepewny uśmiech w kierunku @Valerie Lloyd, z którą miała pracować w parze. Co prawda pewną pociechą był fakt, że tłuczki nie miały latać z pełną prędkością, ale mimo wszystko jakoś nie paliła się do tego, aby obijać się piłkami.
Niemniej wsiadła na miotłę, wzięła pałkę do ręki i wzniosła się w powietrze. Na pewno nie należała do miotlarskich ekspertów. Nic zatem dziwnego, że dwukrotnie chybiła celu i sprawiła, że odbita piłka pomknęła w jakimś zupełnie innym, losowym kierunku, który odbiegał znacznie od tego, który obrała Hawthorne.
Dwa inne jednak bez większego problemu pomknęły w kierunku Puchonki, która musiała jakoś obronić się przed tymi atakami, które w sumie nie należały do najsłabszych, ale i tak Ślizgonka nie włożyła w nie pełnej siły.
Powrót do góry Go down


Anna Brandon
Anna Brandon

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 156
Dodatkowo : prefektka
Galeony : 187
  Liczba postów : 574
https://www.czarodzieje.org/t22217-anna-luna-brandon#730807
https://www.czarodzieje.org/t22223-korespondencja-panienki-anny-luny-brandon#730916
https://www.czarodzieje.org/t22222-anna-luna-brandon#730888
https://www.czarodzieje.org/t22397-anna-brandon-dziennik#745098
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty10/9/2023, 00:06;

Już kiedy zobaczyła wzrok Viktorii pomyślała, że coś jest nie tak, ale mimo to słowa nauczyciela kompletnie ją zaskoczyły. Słuchała Walsha w absolutnym milczeniu i chociaż pomyślała bardzo wiele bardzo emocjonalnie naładowanych rzeczy, miała dość rozsądku, by zatrzymać je wszystkie dla siebie. Schowała aparat do torby i skinęła głową, zastanawiając się nad doborem słów na pożegnanie.
- Rozumiem, panie profesorze. Przepraszam, że zabrałam panu niepotrzebnie czas.
Chyba nie było nic więcej do dodania, więc pożegnała się i opuściła zajęcia. Odchodząc zobaczyła jeszcze tylko jak cała masa uczniów ląduje na ziemi z poważnymi obrażeniami i pomyślała jakie to szczęście, że nie musi brać udziału w tak brutalnych zajeciach. I wtedy twarzyczka jej się rozpromieniła, bo przypomniała sobie o zajęciach, które będzie miala z Atlasem. O tak. Dla takiej zamiany nawet warto było trochę pochorować.
@Joshua Walsh
ZT
Powrót do góry Go down


Valerie Lloyd
Valerie Lloyd

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : blizna na łuku brwiowym
Galeony : 363
  Liczba postów : 485
https://www.czarodzieje.org/t22001-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22003-poczta-val
https://www.czarodzieje.org/t22002-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22007-valerie-llyod-dziennik
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty10/9/2023, 17:21;

Obrona 55, 48
Modyfikatory +10 za bycie w drużynie, ale to nie zmienia wyniku

Atak 4 “trafienia”, kolejno 52+10 (modyfikator), 2, 97, 12
Modyfikatory a dodam sobie +10 za bycie w drużynie do wyniku 52, czyli zamienia się on w 62

Ostateczny wynik atak: 4/4 (ale ile Mina zrobi uników to nie wiem), 0/2 udanych uników

Val dopiero po tym, jak jej kończyna została naprawiona rozejrzała się wokoło. I zobaczyła… Artiego? Serce zaczęło jej szybciej bić z dwóch powodów. Po pierwsze i najważniejsze CO ON ROBIŁ NA MIOTLE. A po drugie… no cóż, to Artie. Od pewnego czasu po prostu się przy nim rumieni i peszy jak głupia.
Coś chciała powiedzieć, najprawdopodobniej go ochrzanić, ale w tym momencie odezwał się profesor Walsh. Odwróciła się więc w jego stronę, sznurując usta, dusząc w sobie złość, zmartwienie i stek brzydkich słów. Zakochana w nim czy nie, poważnie sobie po zajęciach pogadają! Ale była w sumie też dumna. Jako jeden z nielicznych nie złamał sobie ni nogi, ni ręki, ni nawet paluszka.

Spełniła polecenie opiekuna swojego domu i uśmiechnęła się życzliwie do Miny. Wsiadła na miotłę i wzleciała do góry. Była bardzo zdeterminowana, aby żaden z tłuczków jej nie trafił, w końcu przed chwilą miała złamaną rękę. I choć magiczne, wściekłe piłki leciały o wiele wolniej, Val wiedziała że jeśli ją trafią to będzie bolało.
Złapała za trzonek miotły i spróbowała skręcić w prawą stronę. Niepotrzebnie, bo Ślizgonka nie skierowała go wcale tak bardzo w jej stronę. Ale leciał już drugi, toteż tym razem odbiła w lewo. Ała, za wolno, cholera! Syknęła, gdy piłka trafiła ją w nogę. Obróciła się wokół własnej osi, próbując wyminąć kolejny tłuczek. Niestety, znowu jej się nie udało, walnęło ją w udo. No co jest, najpierw ręce, potem nogi? Odetchnęła z ulgą, gdy ostatni tłuczek przeleciał daleko od niej.
No dobra, to teraz zmiana. Val przejęła pałkę od nauczyciela, poczekała aż studentka odłoży swoją.

Latała jak głupia za tymi tłuczkami, celując najlepiej jak umiała. Oczywiście nie wkładała w to zbyt wiele siły bo nie dość, że wcale nie była taka silna to jeszcze nie chciała zrobić Minie krzywdy. Tak jak ona oszczędzała przecież ją.
Pierwszy tłuczek poleciał prosto w nią, było to średnio celne ale przynajmniej nie poszło w drugą stronę. Drugi to tak totalnie bez przekonania, prawie skierowała magiczną piłkę w stronę przelatującego akurat Ślizgona. Trzeci za to wszedł jak złoto, była ciekawa jak Mina się z tego wykaraska. Czwarte uderzenie było takie se, Val wyraźnie się już zmęczyła tym machaniem kijem. O wiele bardziej wolała ganianie kafla.
Powrót do góry Go down


Marcella Hudson
Marcella Hudson

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.67 m
C. szczególne : piegi na całej twarzy, gęste brwi, rumiane policzki i pomalowane usta
Dodatkowo : wężoustość
Galeony : 451
  Liczba postów : 373
https://www.czarodzieje.org/t22455-marcella-hudson
https://www.czarodzieje.org/t22458-poczta-panienki-hudson
https://www.czarodzieje.org/t22454-marcella-hudson
https://www.czarodzieje.org/t22684-marcella-hudson-dziennik#7597
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty10/9/2023, 19:50;

Atak H, J, D, F i 99, 64, 96, 37
Modyfikatory -
Obrona 2 i 63
Modyfikatory -
Ostateczny wynik trzy razy trafiam Royce na cztery strzały, uniknęłam jednego ataku i raz oberwałam [sprawdzałam kostki razem z Roycem]

Ciekawość to pierwszy stopień do... złamania sobie ręki. Nie należy do drużyny Quidditcha, nie interesuje ją sport, a to dlatego, że jej ciało nie jest do tego przygotowane, odpowiednio wprawione. Tkwi w niej pewna forma nadmyślenia, za wiele analizuje, myśli niż działa intuicyjnie — zwłaszcza na boisku. Tato zawsze się o nią martwi, nic dziwnego, w mugolskim świecie złamanie to poważna sprawa, w tym pogruchotanie sobie dłoni, bardzo poważna sprawa, ale tu magia czyni cuda; nie trzeba informować Jacka. Dlatego nawet po bólu, który ją ogłusza, szybko za sprawą profesora wraca do lekcji. Czuje mrowienie w naprawionej części ciała — poskładał ją jak lalkę.
Pedagogiczne zagrywki nauczyciela są interesujące, zamiast się bić, pozwolić się połamać naszemu wrogowi na naszych oczach, w ramach treningu rzecz jasna — co za czysty geniusz.
- Royce, prawda? Może mnie czegoś nauczysz o tłuczkach? - Uśmiecha się do chłopaka ze Slytherinu, który wygląda podobnie jak jego brat bliźniak z Gryffindoru — te krótko obcięte włosy. Baxter to nazwisko wiele jej mówi, dlatego z jej ust pada to pytanie. Nie jest ani trochę kpiące, w końcu skoro można zdobyć wiedzę od kogoś bardziej doświadczonego, to należy skorzystać, a Royce nie wygląda na takiego odbiegającego od swojego dziedzictwa rodowego.
- Ja pierwsza trzymam pałe, szykuj się na obronę. - Znowu na miotle, tym razem tłuczki nie śmigały jak opętane, może dlatego Marcella wykonała cztery dobre uderzenia, ale trafiły tylko trzy albo aż trzy.
- Nie wybiłam ci zębów Royce? - Kieruje słowa do chłopaka, przyglądając się czy te trzy nawet dobre strzały nie wyrządziły zbytniego rozlewu krwi, pewnie mogłyby, gdyby były takie jak wcześniej — szybkie i łamiące kości.
W końcu zamieniają się, teraz ona musi się bronić. Ślizgon uderza dwa razy, ale tylko jeden jest celny. Uderzenie mocne zostawi być może delikatne zaczerwienienie czy siniaka, ale więcej nic. Za to unik Marcelli jest podręcznikowy, przechyla się gwałtownie, aby zawisnąć na miotle do góry nogami, tak jak profesor Walsh proponował przed chwilą. Jest interesująco.


@Royce Baxter
Powrót do góry Go down


Ricky McGill
Ricky McGill

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188
C. szczególne : irlandzki akcent | zapach błękitnych gryfów | głośny i energiczny | zawsze w dobrym humorze
Galeony : 216
  Liczba postów : 350
https://www.czarodzieje.org/t21890-ricky-mcgill#717434
https://www.czarodzieje.org/t21892-ricky
https://www.czarodzieje.org/t21889-ricky-mcgill
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty10/9/2023, 20:09;

Atak G, D, E, D z celnością: 10, 66, 9
Modyfikatory -
Obrona 31, 55, 48
Modyfikatory wypisz przysługujące podyfikatory
Ostateczny wynik atak: 3 unik: 2


Błyskotliwe dowcipy Fitza były takich wysokich lotów, że wznosiły się wyżej niż oni chwilę później podczas rozgrzewki, ubaw z dupy Ryszarda był po pachy a wszyscy śmiali się i dokazywali niczym na karuzeli. Dlatego też humor przez resztę lekcji miał jeszcze pyszniejszy niż zwykle i nawet bez marudzenia podał swoje rzekomo połamane (według Marli) ręce do naprawy Joshowi, a potem z wielkim żalem oraz bólem pożegnał się z gryfońską ekipą i ruszył na spotkanie swojego partnera, którym okazał się być @Thomas Maguire.
- Moje uszanowanie. Ryszard McGill - przedstawił się oficjalnie, ściskając rękę mecenasa, którego znał raczej z widzenia, ale słyszał o nim że jest wielkim dżentelmenem i największym dżolerem w zamku, dlatego postanowił sam zachować się również z klasą. - O, powiedz mi jako prawnik... jak interpretujesz to co Josh powiedział? Że jak komuś wpierdolę pod pretekstem treningu boksu, to git i żaden paragraf nie grozi? - spytał, żywo zainteresowany, bo to pierwsze co przyszło mu do głowy po tym jak Josh kazał im używać tłuczka zamiast pięści do wymierzania sprawiedliwości. - Jestem pacyfistą oczywiście, tak pytam w razie czego, bo niektórzy to aż się proszą - zapewnił szybko, nie chcąc by taki człowiek na poziomie jak Tomek wziął go za jakiegoś brutala, którym przecież nie był! No, choć kiedy wziął do ręki pałkę i zaczął celować tłuczkami w kolegę, to trochę był, bo musiał; udało mu się posłać w jego stronę trzy z czterech piłek, choć mógłby to zrobić dużo, dużo precyzyjniej. Ale Rysiek, wiadomo, robił rzeczy byle jak i po łebkach, dlatego nie zdziwiło go szczególnie że gibki Krukon uchylił się przed większością jego ataków. Kiedy się wymienili i to Ryszard musiał uciekać przed tłuczkiem, okazało się że wcale nie jest to tak łatwe jak myślał, ale udało mu się uniknąć dwóch ciosów; raz poderwał miotłę, robiąc nagły zwrot w lewo, a przy kolejnej próbie przechylił ją do góry nogami, znajdując się pod nią jak leniwiec na gałęzi.
- ALE CZAD - zakrzyknął, bujając się na miotle wciąż do góry nogami, niebywale ubawiony tą pozycją, której raczej nie stosował na boisku, więc nie był do niej przyzywczajony. - Powinniśmy tak latać na meczach!
Powrót do góry Go down


Maximilian Felix Solberg
Maximilian Felix Solberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,tatuaż fiolki z syreną i sroką na lewym przedramieniu, Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 3944
  Liczba postów : 11645
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty11/9/2023, 13:42;

Obrona 33,25,77, 44 --> Przerzut drugiej kostki - 64
Modyfikatory członkostwo w drużynie +10 do ostatniej kostki, przerzuty za kuferek (1/6 użyte)

Atak G,G,I,B --> Przerzut I na C
Siła: 59,4,37,17 --> Przerzut 4 i 17: 47 i 30
Modyfikatory Pozycja pałkarza

Ostateczny wynik atak: 4, unik: 3

Podziękował Joshowi za wyczarowanie parawanu. Zdecydowanie lepiej było, żeby inni nie widzieli jak pięknie wygląda pod ubraniem. Gdyby nie to, że oberwał w tyle miejsc, zaleczyłby się sam, ale obecnie nie ufał swoim zdolnościom na tyle i wołał zdać się na nauczyciela, któremu w końcu ufał. Gdyby ta sytuacja miała miejsce trzy lata temu, prędzej by pozwolił żeby akromantule go wpierdoliły niż dał miotlarzowi się do siebie tak zbliżyć.
-Może tutaj pójdzie mi lepiej. - Skoczył na równe nogi, a raczej powoli się na nie podniósł, gdy już został poskładany i powrócił do swojej miotełki czekając na to, kto przypadnie mu w parze.
-Oho. Mam szansę odpłacić za nasz ostatni, narwany trening. - Wyszczerzył się do @Joshua Walsh, gdy okazało się, że to właśnie z nim Max miał posyłać na siebie wzajemnie tłuczki. Oczywiście powiedział to na tyle dyskretnie, by nikt poza nauczycielem tego nie usłyszał.
Walsh zaczął pierwszy, celnie posyłając tłuczki w stronę Solberga. Pierwszy pierdolnął ślizgona prosto w udo, co sprawiło, że dwudziestolatek zrozumiał, że musi się bardziej skupić. I jak widać takie nastawienie pomogło, bo pozostałe ataki odbił. Nie bez wysiłku, ale dał radę nie połamać się bardziej.
Gorzej było, gdy sam miał przystąpić do ataku. Celność może i była, ale siła jego odbić raczej nie powalała. Czy była to kwestia zepsutego barku? Raczej ogólnej kondycji chłopaka, który był srogo wykończony już po pierwszym tygodniu szkoły i nawale obowiązków, jakie wziął na swoje barki.
Powrót do góry Go down


Terry Anderson
Terry Anderson

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : mocny szkocki akcent, piegi na całym ciele, kilka pryszczy na twarzy, w trakcie mutacji
Galeony : 308
  Liczba postów : 510
https://www.czarodzieje.org/t22400-terrance-anderson#739510
https://www.czarodzieje.org/t22405-poczta-terry-ego#739699
https://www.czarodzieje.org/t22401-terrance-anderson#739613
https://www.czarodzieje.org/t22440-terry-anderson-dziennik#74317
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty11/9/2023, 15:12;

Atak 3 celne (61, 6, 86)
Modyfikatory +10 do pierwszej kostki na członkostwo w drużynie
Obrona 80, 17
Ostateczny wynik atak: 3, unik: 1 (chyba?)

-Dziękuję - bąknął pod nosem, kiedy nauczyciel poskładał mu nogę jednym machnięciem różdżki. Kończyna co prawda magicznie ozdrowiała, niemniej niedawny ból pozostał żywy w jego pamięci, odbierając chłopakowi ochotę na dalsze uprzejmości. Sympatia do opiekuna przygasła tym bardziej, kiedy chwilę później wszyscy obecni wysłuchali kazania na temat braku samodzielności. Terry poczuł w piersi ukłucie niesprawiedliwości - ledwo potrafił wyczarować bandaże, nie było więc mowy, żeby próbował na własną rękę naprawić połamane kości. Profesor Walsh musiał być tego świadomy...
Z nieco mniejszym entuzjazmem podszedł więc do drugiej części zajęć, podczas której mieli za zadanie przećwiczyć uniki przed tłuczkami. Być może to trochę dziecinne z jego strony, dąsać się z powodu nieistotnej uwagi rzuconej przez nauczyciela, który przecież na pewno miał wyłącznie dobre intencje, piętnastolatek był jednak ciut przewrażliwiony na punkcie swoich kompetencji magicznych. Nadal nie czuł się do końca komfortowo w czarodziejskim świecie, łatwo było więc przyprawić go o zwątpienie w posiadane zdolności. 
Zgodnie z poleceniem ponownie dosiadł miotły, wzbijając się na około dziesięć metrów w powietrze, gdzie kilka razy wypróbował manewr zawiśnięcia głową w dół. Technicznie unik nie stanowił dla niego problemu - przypominał dziecięcą zabawę na trzepaku lub drabinkach na placu zabaw, natomiast spowolnione tłuczki nie były dla Puchona dużym wyzwaniem. W porównaniu do wczorajszego treningu quidditcha, czy nawet pierwszego etapu dzisiejszych zajęć, ćwiczenie wydawało się aż zbyt proste. Znudzony, chłopak nie wykorzystał w pełni danej im szansy i zamiast porządnie opanować manewr, czym prędzej podleciał do przydzielonego mu partnera, by rozpocząć trening w parze.
-W porządku Artie? - uśmiechnął się na przywitanie, ciesząc się w duchu, że spośród wszystkich obecnych trafił na kogoś znajomego. W aktualnym humorze nie miał za bardzo ochoty na poznawanie nowych osób. - Nie przypuszczałem, że Harmony odpuści sobie miotlarstwo. - rozejrzał się dookoła, jakby upewniając się, że nie przeoczył gdzieś ulubionej Gryfonki - Jak o tym pomyślę, to nie widziałem jej od rozpoczęcia roku. Wiesz może, czy wszystko u niej w porządku?
Chwilę później przeszli do właściwej części zadania - Puchon podleciał i zgarnął jedną z leżących przy nauczycielu pałek, po czym wrócił do Artiego.
-To co, może ja zacznę od ataku i później się wymienimy?
Trzykrotnie udało mu się celnie odbić piłkę w kierunku Krukona, choć za drugim razem zrobił to na tyle nieudolnie, że nawet największy laik z łatwością uniknąłby uderzenia. Natomiast kiedy przyszła jego kolej na obronę, chłopak zaczął żałować, że tak prędko odpuścił samodzielny trening. Okazało się, że wbrew temu, czego się spodziewał, wcale nie tak łatwo jest skutecznie ominąć rozpędzoną piłkę. Za pierwszym razem nawet mu się udało, choć czas na reakcję był zdecydowanie krótszy niż kiedy trenowali w pojedynkę z magicznie spowolnionymi tłuczkami. Za drugim razem nie zdążył i mordercza kulka uderzyła go prosto w bark. Zanim porządnie ugryzł się w język, wyrzucił z siebie porządną wiązankę soczystych szkockich przekleństw. Świetnie, zarobi ujemne punkty zanim rok szkolny porządnie się rozpocznie.

@Artie Gadd


Ostatnio zmieniony przez Terry Anderson dnia 14/9/2023, 13:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Scarlett Norwood
Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni
Galeony : 2582
  Liczba postów : 1100
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty11/9/2023, 19:33;

Atak H, E, A, G - A na B
Modyfikatory za pałkarza; 85, 61, 23
Obrona 75, 34, 27
Modyfikatory -
Ostateczny wynik atak: 2, unik: 2

Gdyby nie to, że mimo wszystko bardziej skupiała się na tym, co ją boli, pewnie uważniej słuchałaby tego, co profesor mówił. Ale odnotowała sobie w pamięci, a jakże, wszystko to, co dotyczyły Harmony, odnosząc wrażenie, że musiała o tym wszystkim porozmawiać z przyjaciółką i dowiedzieć się, co się właściwie działo i dlaczego to wszystko wyglądało aż tak źle. To jednak musiało poczekać, skoro była połamana, a później, kiedy już nie była, okazało się, że musi unikać tłuczków. I to nie jakichś tam latających sobie wściekle, ale spowolnionych i na dokładkę miotanych w jej stronę przez Lizzie. To była niespodzianka, ale nie można było się zatrzymywać, więc uśmiechnęła się do przyjaciółki.
- To ja zacznę! - oznajmiła, radosna, jak skowronek, bo już zapomniała o bolących miejscach i zabrała się do działania, trzykrotnie posyłając w stronę Lizzie tłuczek i osiągając jakiś częściowy sukces. Później jednak sama musiała próbować wykonywać te uniki i szybkie zwroty nie poszły jej tak źle. Tak samo, jak to gwałtowne odchylanie się w bok, ale kiedy spróbowała odwrócić się na miotle, to było już za dużo! I na pewno nie skończyło się dla niej dobrze, bo oberwała, z czego się zaśmiała.
- Pas, ja pas!

______________________


I never
stay
in one place
too long
Powrót do góry Go down


Thomas Maguire
Thomas Maguire

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 179
C. szczególne : mam bardzo dziewczęcą twarz, upierdliwe rodzeństwo i piękne włosy, których nie umiem ogarnąć
Galeony : 104
  Liczba postów : 472
https://www.czarodzieje.org/t21412-thomas-maguire#693589
https://www.czarodzieje.org/t21422-poczta-thomasa#694418
https://www.czarodzieje.org/t21417-thomas-maguire#694123
https://www.czarodzieje.org/t21463-tommy-maguire
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty12/9/2023, 13:06;

Atak I J G J -> 4, 89, 27
Modyfikatory nie korzystam
Obrona 5, 80, 48
Modyfikatory nie korzystam
Ostateczny wynik atak: 3, unik: 2

Gdy tylko upewniam się, że z moją siostrą wszystko w porządku, a i sam zostaję poskładany, podchodzę do mojego dzisiejszego partnera. Nie wiem czy powinienem się go bać, skoro z własnej woli zadaje się z Rubsonem, ale stwierdzam, że człowiek tak uśmiechnięty jak Riki nie może być zwyrolem. – Witam, kłaniam się w pas, Tomasz Maguire – również przedstawiam się kulturalnie i mocno ściskam dłoń Ryszarda, tak jak to robią w mojej opinii prawdziwi mężczyźni tuż przed biznesowym spotkaniem lub sportowcy na moment przed rozpoczęciem ważnej rozgrywki. Słowa Gryfona sprawiają, że automatycznie się prostuję z wrażenia, bo bardzo mi schlebia, że większość szkoły wie, że zostanę prawnikiem. Zapewne przez moje nieustanne gadanie o tym, a nie popisywanie się na lekcjach wiedzą i intelektem, ale w tej jednej chwili pozwalam sobie na pławienie się w dumie. Robię poważną minę, bo intensywnie zastanawiam się nad prawniczą zagwozdką Ryśka. – Brzmi legitnie. Niby powiedział tylko o tłuczkach, ale też nie powiedział, że zakazuje boksu, a to daje możliwość poprowadzenia świetnej linii obrony. Także śmiało, każdy sąd cię uniewinni. To znaczy uniewinniłby, gdybyś to zrobił, ale jako pacyfista wierzę, że znajdziesz rozsądniejsze wyjście z sytuacji – udzielam mu doskonałej porady prawnej i zabieramy się za trenowanie.
Zaczynam wątpić w dobre zamiary mojego towarzysza, gdy zaczyna napierdalać we mnie tłuczkami, ale jestem przecież zwinny i całkiem sprytnie ominąłem dwa z trzech. Dlatego ten jeden nie boli aż tak bardzo, większe cierpienie przynosi zraniona duma, a ja jestem w doskim nastroju. Kiedy ja przechodzę do ataku, jestem pod wielkim wrażeniem umiejętności Rikiego. Zwis leniwca prezentował się fenomenalnie i aż gwiżdżę z uznania. – FIU FIU FIU, ale z ciebie zręczna gazela – komplementuję Gryfona. Oboje byliśmy rewelacyjni. – Powiem ci, Ryszardzie, jesteśmy chyba jedyną nadzieją w naszych szkolnych drużynach!!

______________________

i read the rules
before i break them
Powrót do góry Go down


Artie Gadd
Artie Gadd

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 178
C. szczególne : pierścienie i sygnet + blizny na palcach; bandaż na lewej ręce; sińce pod oczami; częste krwotoki z nosa; pieprzyki na twarzy; blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Galeony : 39
  Liczba postów : 413
https://www.czarodzieje.org/t22039-arthur-gadd#721478
https://www.czarodzieje.org/t22041-listy-artiego#721652
https://www.czarodzieje.org/t22022-arthur-gadd#720896
https://www.czarodzieje.org/t22042-arthur-gadd#721654
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty14/9/2023, 11:11;

Atak 2; 57, 85
Modyfikatory -
Obrona 66, 99, 11
Modyfikatory uczę się uniku na 1000znaków to wchodzi
Ostateczny wynik atak: 2/4, unik: 3/3

Patrząc na to, jak wszyscy cierpieli przez oberwanie tłuczkami, zaczął się zastanawiać, czy to w ogóle był dobry pomysł, żeby brać udział w dalszym etapie, ale na widok Terry'ego... Właściwie, co mogło pójść nie tak? Prawie się uśmiechnął, witając się z młodszym kolegą skinięciem głową. Ale na pytanie o Harmony... tylko westchnął.
- Jest zawieszona... W sumie to ze wszystkiego. Chyba to nadrobi - nie chciał przecież aż tak źle mówić o dziewczynie, zresztą, teraz nie było też na to szczególnie dużo czasu. Zanim faktycznie przeszli do ćwiczenia, chciał potrenować. Odrobinę.
Jego lot na miotle nigdy nie należał do czegoś, co traktował jako przeżycie przyjemne. Ba, było po prostu paskudne i wiązało się z taką ilością negatywnych odczuć, że był sam w szoku, ze tutaj właśnie się znajdował. Latał. I faktycznie próbował zyskać kontrolę nad swoim lotem, chociaż nawet nie wiedział, jak mógł to właściwie robić. Dlatego też zlatywał wyżej niż wcześniej i latał w kółko, skręcając nagle, jakby faktycznie wykonywał unik. Jakby chciał poczuć się pewniej w tym, co robi, chociaż to nie było dla niego czymś prostym. A przynajmniej nie wydawało się być prostym, chociaż to chyba tylko kwestia jego psychiki, bo naprawdę zaczynało mu to wychodzić. Zaskakiwał samego siebie tym, jak szybko zaczynał czuć się coraz to pewniej na miotle. Jak ten lot stawał się coraz łatwiejszy i przyjemniejszy z każdym kolejnym zwrotem czy obrotem. Jakby faktycznie przezwyciężał strach. A może to nie był on? Może to duch Strauss i Brooks go opanował? W końcu nieco brakowało graczy po stronie niebieskich, a to, że on zaczynał czuć się pewniej w trakcie lotu, było chyba znakiem od samego Merlina...
- Zaczynaj - skinął głową w kierunku Puchona, gotowy na wymijanie ataków. I wyminął. Jeden. Drugi. Trzeci. Woah, chyba faktycznie nadawał się do lotu. A jak już się wymienili, to chciał, żeby Anderson nie oberwał aż tak mocno, ale... Cholera, chyba przesadził. Jak tylko zeszli z mioteł, to od razu rzucił na niego zaklęcie uśmierzające ból; na moment nawet zmarszczył brwi. - Wszystko okej? Chyba przesadziłem, przepraszam - spojrzał po nim, powstrzymując się od zaczęcia przeklinać.

@terry anderson
Powrót do góry Go down


Elizabeth Brandon
Elizabeth Brandon

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161cm
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 333
  Liczba postów : 419
https://www.czarodzieje.org/t21413-elizabeth-brandon#693691
https://www.czarodzieje.org/t21420-poczta-elizabeth#694351
https://www.czarodzieje.org/t21414-elizabeth-brandon#693692
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty14/9/2023, 15:54;

Atak B, D, A, B; 14, 24, 40
Modyfikatory -
Obrona 2, 77, 76
Modyfikatory -
Ostateczny wynik atak: 1, unik: 2

Rozpoczęcie roku pod względem miotlarskim mogła skomentować w jeden sposób - ból. Trochę jej ulżyło fizycznie, kiedy profesor poskładał jej rękę, ale uraz na psychice pozostał i raczej miał nie zniknąć tak szybko. Takich rzeczy się nie zapomina. A może zwyczajnie miała przywyknąć do obrywania tłuczkiem? Może im szybciej, tym lepiej, skoro zgłosiła się do drużyny. Tam nie było miejsca na ronienie łez z powodu uderzenia. Z nieco chmurną miną przeszła do kolejnej części lekcji, mając nadzieję, że uda jej się uniknąć posłanych przez Carly tłuczków. Mogło być to łatwiejsze, bo były spowolnione, ale z drugiej strony nie miała jeszcze takiej wprawy. Ostatecznie bilans był nawet dodatki i oberwała jedynie raz, co uznała za dobry wynik. Co ważniejsze obeszło się bez złamań!
- Jesteś gotowa? Tylko się nie śmiej, jak zamiast w ciebie, to trafię w samą siebie - powiedziała do Norwood, szykując się do pierwszego ataku. Szczerze mówiąc nie zależało jej jakoś specjalnie na tym, aby był celny - nie chciała zrobić przyjaciółce krzywdy, ale jednocześnie chciała, żeby ten atak wyszedł. - Dobra, dobra, już, koniec! - zawołała po wykonaniu ostatniego, śmiejąc się pod nosem, bo to było zaraźliwe. - Jak ty to robisz, że zamiast wyć z bólu to obracasz to w coś zabawnego?
Powrót do góry Go down


Elaine Morieu
Elaine Morieu

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165 cm
C. szczególne : fioletowe paznokcie, charakterystyczny zapach perfumy(mieszanka cytryny, mandarynki, konwalii, jaśminu i drzewa sandałowego)
Galeony : 35
  Liczba postów : 566
https://www.czarodzieje.org/t22452-elaine-morieu#743747
https://www.czarodzieje.org/t22456-krakers#743891
https://www.czarodzieje.org/t22451-elaine-morieu#743694
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty14/9/2023, 19:59;

Atak A I A B -> 97
Modyfikatory brak
Obrona 83, 12, 51
Modyfikatory Trening uników na 1000 znaków
Ostateczny wynik atak : 1/1 , obrona : 2/3

Słysząc zachęcanie uczniów to prania się tłuczkami w geście "treningu", nie mogłam zareagować inaczej jak uniesieniem brwi tak wysoko, że aż zniknęły pod czupryną. Czyli bić się nie wolno, ale strzelać sobie kulą w twarz już tak? Dość dziwne podejście, jednak tę kwestię pozostawiłam dla siebie. Wolałam nie podpadać swojemu opiekunowi już na samym początku roku szkolnego.
Trening uników, no, to powinno być mocno przydatne. Posłusznie podleciałam nieco do góry i poczęłam obserwować tłuczek, krążący dookoła mnie. Wyglądał niczym ptak drapieżny, czekający na odpowiedni moment, żeby uderzyć. Był wolniejszy od normalnego, co dawało mi o wiele więcej czasu na reakcję. Pierwszy atak postanowiłam uniknąć, wychylając się ciałem w lewo. Zdążyłam usunąć z trajektorii lotu tłuczka głowę i bark, ale ręką gdzieś mi się zamotała w powietrzu. Kula trzepnęła mnie w przedramię, bliżej łokcia, wywołując ból i moją odpowiedź na niego, w postaci syknięcia.
Drugie podejście okazało się bardziej udane, chociaż niewiele mi brakło, a zleciałabym z miotły. Zdołałam się na niej utrzymać, dziko machając ręką w drugą stronę, próbując złapać równowagę. Musiałam wyglądać istnie komicznie, gorzej jak pierwszoroczniak, który dopiero co wsiadł na miotłę. Zacisnęłam usta w wąską kreskę, nie będąc z siebie zadowolona, w żadnym stopniu. Trzecia próba, która zakończyła się spektakularnym zawiśnięciem do góry nogami, byłaby dobrym sposobem na przywrócenie wiary we mnie, gdyby nie fakt, że ten manewr wykonałam przypadkowo, nie planowałam go tak zakończyć i jeszcze miałam duży problem wrócić ciałem do góry bez dotykania ziemi.

Przed dalszymi próbami została wybawiona przez prowadzącego. Strzelanie tłuczkami w innych? Tak, to będzie przednia zabawa. Gryfon, który przypadł mi do pary, wyglądał jak zaprawiony w boju pałkarz - niby jakie szanse miałam, by cokolwiek mu zrobić i uniknąć chociaż jeden z jego celnie posłanych trafień? Starałam się nie myśleć negatywnie, co niestety wcale mi zbytnio nie pomogło. Ze swoich czterech prób udała mi się tylko jedna. Pocieszający był fakt, że to jedno jedyne trafie wyszło mi naprawdę solidnie i celnie. Kiedy role się odwróciły...cóż, próbowałam z całych sił nie oberwać żadną z kulek, bo nie było to nic przyjemnego. Jeden z uników wykonałam wręcz mistrzowsko, co było świetnym potwierdzeniem teorii, że głupi ma szczęście.


Ostatnio zmieniony przez Elaine Morieu dnia 17/9/2023, 11:23, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4561
  Liczba postów : 2397
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty14/9/2023, 20:27;

Atak J, J, J, D - 59, 72, 75, 91
Modyfikatory -
Obrona 78 (+10), 34, 91
Modyfikatory członkostwo w drużynie
Ostateczny wynik atak: 3, unik: 2

Victoria spodziewała się tego, co nastąpiło, spodziewała się uwagi profesora, będąc pewną, że zachowanie jej kuzynki ani trochę nie przypadnie mu do gustu. Nie uważała jednak, żeby to ona powinna upominać Annę inaczej, niż jednym, znaczącym spojrzeniem, w końcu to nie ona miała panować nad tym, co działo się na lekcji, nawet jeśli była prefektem. Nie mogła rzucić się idiotycznym ślizgiem przed nos profesora, żeby upomnieć drugą Brandonównę, więc po prostu zmilczała to, zamierzając jak najszybciej porozmawiać z Anną, wiedząc, że ta zdecydowanie tego potrzebowała. Nie tylko jako prefekt, ale również jako jej młodsza kuzynka, nad którą należało po prostu w pewien sposób zapanować.
Skrzywiła się lekko na tę uwagę dotyczącą uzdrawiania, chociaż oczywiście rozumiała, o co w niej chodziło i ostatecznie pozbierawszy się po tym, jak została złożona w całość, podeszła do Marli, odnosząc wrażenie, że te zajęcia były pełne napięcia. To mogło być jedynie wrażenie, bo jednak nie bardzo rozpoznawała emocje innych osób i niewiele ją obchodziły, ale było w tym wszystkim coś dziwnego, co jej nie odpowiadało. Skupiła się więc na czymś innym, przeciągnęła się i uzgodniwszy z Marlą, co dalej, zabrała się do zadania.
Czterokrotny atak uznała za całkiem dobry wynik, biorąc pod uwagę, że nie była pałkarzem, a później udało jej się dwukrotnie uniknąć tłuczka. Pierwszy raz, gdy odbiła w bok, był łatwy, kiedy odwróciła się całkowicie na miotle, uznała to za niezłą zabawę, ale kiedy została trafiona, doszła do wniosku, co oczywiste, że musiała zdecydowanie bardziej poćwiczyć przed pierwszym meczem. Uderzenie, oczywiście, zabolało, ale było do przeżycia.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Royce Baxter
Royce Baxter

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 185
C. szczególne : czasem noszę kolczyki w uszach i nosie
Dodatkowo : kapitan drużyny Ślizgonów
Galeony : 63
  Liczba postów : 242
https://www.czarodzieje.org/t22103-royce-baxter#724449
https://www.czarodzieje.org/t22188-royce-baxter#729937
https://www.czarodzieje.org/t22093-royce-baxter#724266
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty15/9/2023, 14:54;

Atak C D I E -> 56 i 11 (11 przerzucone na 32)
Modyfikatory 1 przerzut za punkty
Obrona 77, 30, 59, 39
Modyfikatory -
Ostateczny wynik atak: 1, unik: 1

Trochę bawi mnie, że jestem chwalony na lekcji latania, ale nie za swoje znakomite sportowe osiągnięcia a za to, że potrafiłem sobie samodzielnie naprawić złamaną rękę. Wszyscy Baxterowie byliby ze mnie na pewno dumni.
Macham już ręką na dalsze ględzenie o bójkach i wykluczeniach, bo teraz sfokusowany jestem tylko i wyłącznie na treningu. Dlatego prędko też podchodzę do mojej dzisiejszej partnerki i uśmiecham się szeroko, jednocześnie próbując sobie przypomnieć jej imię. – Marie..? Marcella! – szybko maskuję swoje wcześniejsze faux pas i parskam, gdy pyta mnie o tłuczki. Już dawno przestało mnie dziwić, że wszyscy o moim nazwisku są wiązani z quidditchem i uznawani w mniejszym lub większym stopniu za ekspertów. Na nieszczęście Krukonki, trafiła nie na tego bliźniaka co trzeba, jeśli tak była zainteresowana tłuczkami. – Widzisz tego drugiego łysego zjeba tam? – wskazuję jej na Fitza, który prezentuje się jak zwykle uroczo, tym razem z całą zakrwawioną mordą. – To on jest specjalistą od machania pałą i wyrządzania szkód tłuczkami na boisku. Moja rada jest prosta, nie tylko stricte dojrzenie piłki może ci pomóc uniknąć kontuzji. Tłuczek też słychać i widać jego cień na boisku, więc bądź po prostu uważna – dzielę się swoim doświadczeniem i najważniejszymi radami wpajanymi przez matkę i Brooks. – A proszę bardzo, panie przodem, powodzenia! – zgadzam się, aby była pierwsza, po czym wsiadam na miotłę, starając się nie przeciążać ręki, która jeszcze przed chwilą była złamana.
Nie poszło mi jakoś kiepsko, bo unik zrobiłem tylko jeden (ale w mojej opinii bardzo widowiskowy). Po prostu to nie jest moja docelowa rola, którą pełnię na boisku, a przynajmniej tak to sobie wszystko tłumaczę. Trzeba też przyznać, że Marcella bardzo zgrabnie operowała pałką i chociaż obite miejsca bolą niemiłosiernie to zaciskam zęby i posyłam jej uśmiech. – Po poprzedniej rundzie jesteśmy chyba wystarczająco zahartowani – stwierdzam rozbawiony. Kiedy z kolei to ja mam atakować, nawet nie wiem jak to wszystko skomentować. I ten jeden udany atak wcale mnie nie pociesza i nie pozostaje mi nic innego jak zaklaskać na spektakularny zwis dziewczyny. – No, pięknie! Powinnaś przemyśleć zapisanie się do drużyny.

@marcella hudson

______________________




inspired by the fear of being average
Powrót do góry Go down


Marla O'Donnell
Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 3029
  Liczba postów : 1650
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty15/9/2023, 15:27;

Atak H E H D -> 82, 87, 38
Modyfikatory przerzut za pkt (4 przerzucone na 38)
Obrona 74, 38, 62, 77 (38 przerzucone na 37 XD)
Modyfikatory przerzut za pkt
Ostateczny wynik atak: 1, unik: 1

Była w szoku, że po tej serii napierdalania w nich tłuczkami, co w efekcie spowodowało, że większość osób trzeba było składać i leczyć, Joshua jak gdyby nigdy nic dobrał ich w pary, aby teraz siebie nawzajem atakowali. Nie zamierzała jednak protestować i po prostu zabrać się do roboty. Przywitała się radośnie z Victorią, ustaliła z nią co i jak, a następnie wsiadła na miotłę, gotowa robić zjawiskowe uniki.
Plany były dobre, gorzej z ich wykonaniem. Krukonka bardzo ładnie celowała w nią tłuczkami i zamykała jakąkolwiek drogę do obrony i w efekcie tylko raz udało jej się zrobić zwis, w dodatku koślawy i niemal kończący się spadnięciem z miotły. Nic więc dziwnego, że po takich turbulencjach, kiedy to ona musiała przejść do ataku, trafiła Viks raz. – Widzę, że Julka nie musi się martwić o swoją drużynę – uśmiechnęła się do dziewczyny. – W przeciwieństwie do Ruby, która straciła szukającą zanim zaczęła się jeszcze uczta – nie musiała pytać Brandon, aby wiedzieć jakie ma zdanie na temat zawieszenia i zachowania Mulan i Remki. – Plus jest taki, że to nie my musiałyśmy wtedy interweniować!

@victoria brandon

______________________



to survive the seasons
you must change with them
Powrót do góry Go down
Online


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3771
  Liczba postów : 1983
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty15/9/2023, 22:57;

Atak C, C, G, I - I przerzucone na H | 94, 49, 69, 49
Modyfikatory nie używam
Obrona 11, 73, 38, 83
Modyfikatory nie używam

- Jeśli miałoby mi iść źle, kiedy denerwuję się na zachowanie innych uczniów, lekcje miotlarstwa odbywałyby się w sali z obawy o moje i wasze zdrowie. Jesteś kapitanem, panno Maguire i choć jest to ważna funkcja, nie podchodź do tego nazbyt emocjonalnie. W końcu nie macie teraz meczu, więc ich zawieszenie jeszcze nie ma takiego znaczenia… Co innego, jeśli zdarzy się tak przed meczem, albo ktoś zostanie wyrzucony z drużyny, ale teraz po prostu skup się na sobie, poczekaj aż panna Seaver wróci i zgotuj jej piekło na treningu - powiedział spokojnie, uśmiechając się lekko do Gryfonki, kończąc leczyć jej rękę. - Co do uważania na rękę… Myślę że jeśli dasz jej kilka dni odpoczynku, to wszystko będzie w porządku - dodał, nim pożegnał się z dziewczyną i ruszył dalej.
W końcu kazał wszystkim dobrać się w pary, wiedząc, że zajęcia były odrobinę bardziej intensywne, a nastroje po połamaniu się mogły być różne, ale nie dbał o to. Miał plan zajęć, jakie zamierzał przeprowadzić i tym razem chciał wycisnąć z dzieciaków pot i łzy i krew, jeśli nie będą mieć szczęścia.
- Pokaż, na co cię stać, choć przy tych zwolnionych tłuczkach może nie być tak ciekawie - odpowiedział Maxowi, uśmiechając się do niego szeroko. Musiał przyznać, że nieco brakowało mu treningów z Solbergiem i teraz czuł cień ekscytacji, który skutecznie tłumiła konieczność obserwowania pozostałych uczestników zajęć. Złapał za pałkę i starał się nie uderzać mimo wszystko zbyt mocno, posłał cztery razy tłuczek w stronę Solberga, obserwując jego uniki.
- No dobra, to sprawdźmy odwrotnie. Unikanie masz raczej opanowane, przed momentem też nie było z tobą tak źle, więc może jakoś dogonisz pozostałych - zaśmiał się, przekazując pałkę Solbergowi i samemu zaczynając unikać tłuczki. Choć to też było za wiele powiedziane, ponieważ skupiał sie na tym, co działo się wokół, szczególnie na Krukonie, który do tej pory nie latał na miotle, a przyszedł na jedne z brutalniejszych zajęć. W efekcie pierwszy tłuczek trafił Josha w bark, przypominając mu, że powinien się skupić. Uśmiechnął się lekko, po czym uniknął kolejne tłuczki, choć jeden z nich otarł się o jego policzek, kiedy znów za bardzo wpatrywał się w ćwiczących wokół.
- Nie ma źle. Zawsze możemy się umówić na korepetycje - powiedział do Solberga, kiedy zakończyli i wylądował na trawie, czekając, aż pozostali skończą ten etap lekcji.

@Maximilian Felix Solberg @Ruby Maguire

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Jamie Norwood
Jamie Norwood

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191 cm
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 865
  Liczba postów : 852
https://www.czarodzieje.org/t21547-jamie-norwood#699534
https://www.czarodzieje.org/t21553-torcik#699779
https://www.czarodzieje.org/t21551-jamie-norwood
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty15/9/2023, 22:59;

Atak D, E, E, B i 78, 12
Modyfikatory nie używam
Obrona 100, 80, 19, 45
Modyfikatory nie używam, a co mi tam
Ostateczny wynik atak: 1/2, unik: 2/4

Czekał na kolejny etap zajęć, obserwując, jak profesor leczy kolejne połamane kości. Spiął się trochę, gdy usłyszał krzyki siostry, ale ostatecznie nie była tak delikatną panienką jak zgrywała, więc musiała wytrzymać. Teraz też sama czuła, co inni, gdy posyła w nich tłuczki. Jednak szybko przestał myśleć o czymkolwiek innym niż lekcja, gdy profesor zarządził wpierw ćwiczenia, a później podzielił ich w pary. Wsiadł na miotłę i podleciał kawałek, aby zaraz skinąć lekko głową, kiedy Gryfonka uznała, że zaczyna.
- Panie przodem - rzucił jedynie, aby zaraz uchylić się przed pierwszym posłanym w jego stronę tłuczkiem. Bez kafla w ręce i konieczności unikania innych ścigających wydawało się to o wiele łatwiejsze. Przekonanie to jedynie wzrosło, kiedy uniknął kolejnego tłuczka i właśnie to go zgubiło. Dwa kolejne tłuczki trafiły go w nogę i bark. Bolało, kurewsko bolało, choć jednocześnie miał świadomość, że tak naprawdę mógł skończyć bardziej połamany, gdyby nie były spowolnione. Zamiast jednak roztkliwiać się nad tym, złapał pałkę i sam zamachnął się w stronę Ruby. Choć pierwszy tłuczek trafił w dziewczynę, tak pozostałe trzy minęły ją, pokazując Jamiemu dość wyraźnie, że nie nadawał się na pałkarza. Być może powinien nieco bardziej tym się przejmować, czuć irytację, że sam oberwał dwukrotnie, gdy Ruby ledwie dostała raz, ale tak naprawdę nie interesowało go to. Czekał na koniec zajęć, licząc na większy wysiłek fizyczny, niż do tej pory otrzymali.
Powrót do góry Go down


Saskia Larson
Saskia Larson

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Duże, piwne oczy oraz dwa charakterystyczne pierścionki na lewej dłoni: z lisem i z czerwonym klejnotem. Zazwyczaj trzyma się z boku i nie angażuje, jeśli nie musi - nie, że jest nieśmiała, raczej ma wszystko w dupie.
Dodatkowo : kapitanka drużyny Krukonów
Galeony : 509
  Liczba postów : 571
https://www.czarodzieje.org/t18235-saskia-kia-larson
https://www.czarodzieje.org/t18368-saskowa-gaja#523010
https://www.czarodzieje.org/t18364-saskia-kia-larson
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty16/9/2023, 22:01;

Atak J D C F / 40 80 45 27 —> +10 do 27 = 37
Modyfikatory +10 za pozycję pałkarza
Obrona TBA
Modyfikatory nie korzystam
Ostateczny wynik atak: 4/4 udane, unik: TBA


Wciąż w szoku, kiedy Walsh skończył nastawiać jej bark, otrzepała spodnie i podniosła się z trawy, zerkając oszołomiona na resztę. Że też nauczyciel ma czelność jeszcze im zjebkę dawać, że nikt nie wpadł na pomysł, by samodzielnie się uleczyć i jeszcze pomóc innym - następnym razem, gdy dostanie wpierdol na lekcji w murach s z k o ł y, to jak nigdy nic wstanie i złamaną łapę sobie naprawi. Zaplotła ręce na piersi, jednocześnie kręcąc okręgi obolałym barkiem. Na pocieszenie humoru, albo może los jednak wyrównywał straty, jakimś cudem stanęła przed Lokim, który przypadł jej w parze.
No, no. — zawołała w jego stronę, chwytając za pałkę. Ta była cięższa, niż wyglądała. Poważyła ją w dłoni, poćwiczyła zacisk palców na rączce i przymierzyła się do uderzenia. — Lockie, a wiesz, kto jest twoim nowym przeciwnikiem na meczach? A ja! Może pokazałbyś mi później co i jak, na małym boisku? Wiesz, zdradzę Ci kilka moich ruchów, jak obiecasz nie uderzać za mocno.
Tak naprawdę nie miała żadnych ruchów, a w drużynie znalazła się z braku laku. Krukoni w tym roku jakoś nie stawali w kolejce do dołączenia do drużyny i wyszło na to, że nawet Larson uznali za przydatny dodatek. Lepiej osioł na miotle, niż miotła bez nikogo. Tak czy inaczej - jakimś cudem, zwanym pewnie szczęściem początkującego, Saskia idealnie wymierzyła uderzenia, posyłając cztery tłuczki w stronę ślizgona. Część mocniej, część słabiej, ale wszystkie pikujące w cel, który obrała.

Powrót do góry Go down


Lockie I. Swansea
Lockie I. Swansea

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 192
C. szczególne : zawsze długi rękaw i jakiś elegancki golfik, zapach cytrusowo-drzewny, piżmowy, ziemisty
Galeony : 1019
  Liczba postów : 964
https://www.czarodzieje.org/t22245-lachlan-innocent-swansea#731964
https://www.czarodzieje.org/t22255-jakko-sowa-locka#732448
https://www.czarodzieje.org/t22244-lockie-i-swansea-kuferek
https://www.czarodzieje.org/t22717-l-i-swansea-dziennik#764926
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty16/9/2023, 22:10;

Atak Saskii 40, 80, 45+10, 27
Modyfikatory +10 za członkowstwo w drużynie
Obrona Locka 67, 34, 84, 19+10
Modyfikatory +10 za członkowstwo w drużynie
Ostateczny wynik atak: 4, unik: 3

Nie był przekonany czy przeżyje nawet wtedy, kiedy Walsh składał go do kupy. Patrzył na nauczyciela z mieszaniną żalu i powątpiewania, bo nie uważał, by był on specjalistą w dziedzinie uzdrawiania, co jednocześnie przekładało się na nikły szacunek Swansea do nauczyciela, który na luzie i bez problemu dopuścił do takiej masakry na swoich zajęciach. gdyby chociaż dał im jakieś pałki, by się mogli bronić przed tyloma pojebanymi tłuczkami, ale nie. Lepiej masakrować uczniów i studentów. Jebany sadyści.
Kiedy zaczęła się druga część lekcji był już solidnie nie w sosie. Złapał pałkę, gotów być zarówno atakującym i jak i obrońcą, choć w kościach i biodrach wciąż czuł promieniujący ból bo ataku wściekłych tłuczkłów.
- Jesteś pałkarą? - dziwił się, słysząc słowa Larsenówny- No mogę Ci pokazać to i owo, jak będziesz grzeczna. - zaproponował wielkodusznie i pewnie pociągnął by dalej te dwuznaczność, gdyby nie parszywy humor związany z tą lekcją i całokształtem poczucia stanu fizycznego.
Kiedy dziewczyna zaczęła odbijać w jego kierunku tłuczki, on starał się utrzymywać w ruchu, robiąc uskoki i uniki w taki sposób, by obolałe ciało się do czegoś przydało, a jednocześnie by się bardziej nie nadwyrężyć.
- Nieźle! - pochwalił, odbijając pierwszy z ataków. Drugi tłuczek zakosem trafił go w żebra, wybijając na chwilę oddech z płuc, co ślizgona tylko wkurwiło i trzeci odbił z takim pierdolnięciem, że ten poleciał w krzaki. Z czwartym obeszli się równie dobrze, na co Swansea rzucił pałkę na stos pałek i odszedłszy gdzieś na bok, by się nie obnażać przy ludziach, podwinął sweter by obejrzeć miejsce uderzenia. No wyprztyka się z wszystkich pieniędzy na te eliksiry uzdrawiające, do chuja Merlina.
Powrót do góry Go down


Fitzroy Baxter
Fitzroy Baxter

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 187
C. szczególne : kolczyki w uszach, skóry i dresiki, platynowe, czasem różowe włosy
Galeony : 71
  Liczba postów : 246
https://www.czarodzieje.org/t22092-fitzroy-baxter#724120
https://www.czarodzieje.org/t22388-poczta-fitza#738236
https://www.czarodzieje.org/t22091-fitzroy-baxter#724103
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Administrator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty16/9/2023, 23:09;

Atak 3 ataki || 55,51 +10,45 +10
Modyfikatory za druzyne, punkty przerzut k100, staty, a palkarza nieudany
Obrona 33, mniej niz 97
Modyfikatory nie uzywam
Ostateczny wynik atak: 3/x, unik: 0/3

Całe szczęście Marla leczy mi nos i jestem na tyle ogarnięty, że mogę przystąpić do kolejnego etapu lekcji. Muszę przyznać, że Joshua jak na kogoś kto bardzo pacyfistycznie mówił o tym jak należy się zachowywać - zrobił nam bardzo brutalną lekcję. Nie jestem też pewny czy dobrał dobrze pary, bo mam wrażenie że ja przy niewielkiej puchonce jestem po prostu zbyt doświadczony i boję się, że jeśli przywalę jej z całej siły, ona spadnie z miotły i coś jej się stanie. Dlatego chociaż większość razy trafiam w swoją partnerkę, nie używam do tego swojej pełnej pary, bo zwyczajnie obawiam się o jej życie. Gdybym miał jakiegoś Royce'a to bym wcale się nie pierdolił w tangu, ale tutaj chcę być jednak delikatniejszy. Dlatego uderzam w nią z większą finezją niż zazwyczaji liczę na to, że uda jej się uniknąć tego co jej posyłam, bo zwyczajnie nie chcę by wyglądała jak ja po pierwszym etapie naszej rozgrywki.

______________________

flying isn’t dangerous; crashing is
Powrót do góry Go down


Mina Hawthorne
Mina Hawthorne

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : rozsiane po ciele tatuaże, kolczyk w nosie, na środkowym palcu prawej ręki zawsze nosi pierścień Atlantów, który przykrywa krwawy znak, praktycznie zawsze towarzyszy jej blady pyton królewski imieniem Faust
Dodatkowo : Wężoustość, prefektka
Galeony : 307
  Liczba postów : 421
https://www.czarodzieje.org/t21049-wilhelmina-hawthorne#676337
https://www.czarodzieje.org/t21573-mina#701344
https://www.czarodzieje.org/t21033-wilhelmina-hawthorne#675877
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty16/9/2023, 23:56;

Obrona 84, 67, 27, 16
Modyfikatory wypisz przysługujące podyfikatory
Ostateczny wynik udany, udany, nieudany, udany

Nie spodziewała się tego, że faktycznie jej ataki sięgną celu. Być może dlatego, że miała przed sobą kogoś ze zdecydowanie większym doświadczeniem jeśli chodziło o grę w Quidditcha. No, ale chyba po prostu nie szło jej znowu aż tak źle. Gorzej, że zaraz musiała zacząć bronić się przed posłanymi w jej kierunku złośliwymi tłuczkami w ilości czterech sztuk. Z pewnością mogła dziękować Walshowi za to, że były one zaklęte tak, że nawet ktoś taki jak ona mógł wykonać unik bez aż tak wielkich problemów. Nie udało jej się tylko ominąć jednej z piłek, która trafiła ją w udo i nieco wytrąciła z równowagi w locie, ale jakoś utrzymała się na miotle i mogła z zadowoleniem stwierdzić, że nie było tak źle. Na pewno jednak nie chciałaby brać udziału w meczach i zaciągnać się do drużyny.
Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3771
  Liczba postów : 1983
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty17/9/2023, 00:04;

Po zakończeniu ćwiczenia z Solbergiem sprawdził stan uczniów, ale nikt nie zdołał ponownie się połamać, co działało na korzyść dzieciaków. Bawiło go widoczne niezadowolenie na niektórych twarzach, zupełnie jakby zapomnieli po wakacjach, że tak naprawdę tłuczek był żelazną kulą. Rozpędzoną kulą, która miała na celu zrzucenie ich z mioteł, zmasakrowanie. Owszem, w trakcie meczu byli pałkarze, ale nie zawsze mogli zdążyć, dolecieć do tłuczka, aby obronić innego gracza, a wtedy taki był skazany na swoje własne umiejętności. Był pewien, że pielęgniarka ze skrzydła szpitalnego będzie przeklinać na jego lekcje pod nosem, ale nie żałował. Czasem ból był silniejszym motywatorem, a niechęć do ponownego doświadczenia podobnego bólu sprawiała, że z większą uwagą podchodziło się do gry. Bez bezmyślnego lecenia, bo przecież kto inny mnie obroni. Bez lecenia na boisko bez kasku, bo przecież tłuczek nie zrobi mi krzywdy. Otóż mógł, a teraz tego częściowo doświadczali i oby zapamiętali, a kto nie potrafił tego znieść, nie nadawał się w oczach Josha do gry. Tego jednak nie mówił dzieciakom, wierząc, że kolejna część lekcji pójdzie lepiej niż wcześniej.
- Uniki tak naprawdę są podstawą i dobrze, żebyście nad nimi pracowali na indywidualnych treningach. Panie McGill, jeśli latając głową w dół, wytrzymasz większość meczu i twój poziom gry nie odbiegnie od zwykłego, być może zyskasz przewagę nad przeciwnikami, ale nie radzę z tym przesadzać, aby jednak nie zemdleć w trakcie lotu - zauważył, pamiętając krzyk Gryfona, w trakcie ćwiczeń. Cóż, prawdę mówiąc był to jakiś sposób na zmylenie drużyny przeciwnej i popierał próby, byle pamiętać o własnym zdrowiu. Jednak cóż, kreatywność zawsze była na plusie.
- No dobra, to wracamy do okrążeń. Lekcja powoli się kończy, więc jeszcze raz okrążenia, ile zdążycie do jej zakończenia. Startujecie jednocześnie, więc uważajcie na osoby obok i na tłuczki. Wykorzystajcie to, co przed chwilą ćwiczyliście, skupcie się nie tylko na locie slalomem między głazami, ale również na samych tłuczkach, aby was nie zaskoczyły - powiedział, odczekując aż wszyscy przygotują się do startu i dał sygnał, aby zaczynali.



Etap III - ostatni
Jeśli ktoś nie napisał postu z obroną, ani nie załączył kostek dotyczących obrony do swojego postu z poprzedniego etapu niestety nie ma ułatwienia w tym etapie

Ponownie rzucacie literą na ilość okrążeń wokół kamiennego kręgu, gdzie A=1, a J=10. Lecicie slalomem między głazami, unikając tłuczków i uwaga, startujecie w tym samym momencie. Tłuczki wciąż są nieco spowolnione, jak w trakcie ćwiczeń w parach.

Na uniki ponownie rzucacie k6, gdzie parzysty oznacza unik, a nieparzyste waszego pecha. Jednak teraz mieliście chwilę ćwiczeń, więc jesteście bardziej świadomi tego, co się dzieje wokół, czyli przysługują wam modyfikatory:

1) jeśli miałeś udane wszystkie uniki - masz możliwość przerzucić każdą parzystą kość k6 jeden raz (przykładowo wypadło ci 6 okrążeń, rzuciłeś k6 i wypadło ci 5 nieparzystych - możesz wszystkie 5 przerzucić)  uwaga, ten modyfikator nie łączy się z kolejnym, musisz wybrać jeden z nich

2) masz możliwość wykorzystać uniki z poprzedniego etapu zastępując nieparzyste kości k6 w takiej ilości, ile uników udało ci się wykonać (przykładowo poprzednio uniknąłeś 3/4 tłuczki, a teraz wypadło ci 5 nieparzystych - możesz uznać, że tłuczek leci podobnie i wiesz, co zrobić, aby teraz go uniknąć - w efekcie masz tylko 2 nieparzyste) uwaga, ten modyfikator nie łączy się z poprzednim, musisz wybrać jeden z nich

3) jeśli przy pierwszym etapie miałeś połamaną kończynę, teraz lecisz uważniej, więc możesz dodać +1 do jednej wybranej k6 za każdą połamaną kończynę (tj. jeśli połamałeś się trzy razy, możesz dodać łącznie 3 oczka do wybranych kości)

etap trwa do 21.09 do 22:00

Kod:

<zgss>połamania z I etapu</zgss> wpisz ile miałeś złamań
<zgss>uniki z II etapu</zgss> wpisz ile miałeś udanych uników
<zgss>okrążenia</zgss> podlinkuj kość litery, pamiętaj, że teraz A=1 a J=10
<zgss>tłuczki</zgss> podlinkuj kości k6 bez dodawania modyfikatorów
<zgss>użyte modyfikatory</zgss> wypisz modyfikatory, których używasz (możesz podać jego numerek)
<zgss>ostateczny efekt</zgss> podaj ile ostatecznie udało ci się uniknąć tłuczków w tym slalomie - przy trzech trafieniach masz złamaną kość i możesz od razu założyć, że Josh cię składa, jak tylko lądujesz

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Maximilian Felix Solberg
Maximilian Felix Solberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,tatuaż fiolki z syreną i sroką na lewym przedramieniu, Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 3944
  Liczba postów : 11645
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty17/9/2023, 00:23;

połamania z I etapuZłamanie jedno
uniki z II etapu 4
okrążeniaF = 6
tłuczki2,3,4,6,4,2
użyte modyfikatory Złamanie barku
ostateczny efekt Ostatecznie unikam wszystkie

-Na korepetycje zawsze! Trochę się za nimi stęskniłem. - Przyznał szczerze, dość mile połechtany tym skromnym komplementem od @Joshua Walsh.
Humorek jednak nieco Maxowi padł, gdy znów miał wrócić do slalomu i to ponownie z ciężkimi tłuczkami. Owszem, leciały teraz w zwolnionym tempie, ale ślizgonowi zdecydowanie nie paliło się do kolejnej konieczności leczenia jego ran. Leciał więc zdecydowanie uważniej, robiąc sześć pełnych okrążeń i unikając....Wszystkich tłuczków! No tego to się akurat chyba już dzisiaj nie spodziewał. Zleciał zadowolony, choć lekko obolały na ziemię. Brakowało mu tych treningów, jak jasna cholera.
-Dzięki. Potrzebowałem tej lekcji. A o korkach serio mówię, musimy polatać, bo bez tego nie wytrzymam tu kolejnego tygodnia, o całym roku nawet nie mówiąc. - Podszedł jeszcze do Walsha, mówiąc na tyle cicho, by nikt poza nauczycielem nie dosłyszał jego słów. Niekoniecznie inni musieli wiedzieć, jaki stosunek do życia i Hogwartu posiadał ślizgon.
Powrót do góry Go down


Terry Anderson
Terry Anderson

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : mocny szkocki akcent, piegi na całym ciele, kilka pryszczy na twarzy, w trakcie mutacji
Galeony : 308
  Liczba postów : 510
https://www.czarodzieje.org/t22400-terrance-anderson#739510
https://www.czarodzieje.org/t22405-poczta-terry-ego#739699
https://www.czarodzieje.org/t22401-terrance-anderson#739613
https://www.czarodzieje.org/t22440-terry-anderson-dziennik#74317
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty17/9/2023, 17:51;

połamania z I etapu  1 złamanie
uniki z II etapu 1 unik
okrążenia D - 4
tłuczki 4, 1, 5, 3
użyte modyfikatory 2 i 3
ostateczny efekt unikam 3/4 tłuczki

-Zawieszona? Co ty gadasz, za co? - zdziwił się, a jego oczy upodobniły się do dwóch spodków pod filiżanki. Razem z Harmony czasem wpadali na różne głupie pomysły, raz czy dwa zdarzyło im się nawet oberwać szlabanem, nigdy jednak nie podjęli się niczego, za co groziło zawieszenie. Terry chętnie dowiedziałby się więcej, podejrzewał bowiem, że musi to być wyśmienita historia, zajęcia z miotlarstwa nie były jednak ani miejscem ani odpowiednim czasem na takie rozmowy.
Przeszli do ćwiczeń w parach i Puchon musiał przyznać, że Artiemu szło naprawdę nieźle. Ominął wszystkie jego tłuczki i sprawiał wrażenie, jakby chociaż w niewielkim stopniu przekonał się do latania.
-Jeszcze trochę i zobaczymy Cię w drużynie. - zażartował, choć nie był to bynajmniej przytyk, a szczera pochwała, rzucona z uśmiechem rozciągającym się od ucha do ucha. Kiedy przyszła jego kolej i pewność siebie, którą czuł podczas ćwiczeń okazała się złudnicza, twarz Puchona pokrył szkarłatny rumieniec zawstydzenia.
-Tak tak, wszystko w porządku, nie przejmuj się. - wymamrotał, unikając wzroku starszego kolegi.
Na zakończenie lekcji, musieli jeszcze raz wykonać slalom dookoła kamiennego kręgu. Terry jęknął cicho, ale posłusznie wskoczył na miotłę. No cóż, najwyżej Walsh poskłada mi kości jeszcze raz.
Był teraz ostrożniejszy, wszak wspomnienie bólu i złamanej nogi nadal pozostawało w jego pamięci żywe. Uważnie śledził nadlatujące tłuczki, wychylając się to w jedną, to w drugą stronę, a raz nawet zawisł głową w dół, tak jak się dziś uczyli. Udany unik poprawił mu nieco humor, jednak po intensywnym wysiłku fizycznym Terry był już zwyczajnie zmęczony. Dał radę wykonać cztery okrążenia i już przymierzał się, by rozpocząć piąte, kiedy tłuczek, którego nie dostrzegł, uderzył go w bok. Zabolało, jednak nie na tyle, by mógł podejrzewać złamanie czy inny poważny uraz. Uznał jednak, że oberwał już dziś wystarczającą ilość razy, dlatego zamiast lecieć dalej, zeskoczył na trawę i usiadł, rozmasowując obolałe żebra. Przerwał tylko po to, by kciukiem w górę pokazać nauczycielowi, że wszystko u niego w porządku i nie wymaga składania. Obserwując pozostałych na placu boju uczniów, Terry doszedł do wniosku, że będzie musiał zagadać Jinwoo o dodatkowe treningi, inaczej nie ma szans, że uda mu się utrzymać na miotle podczas meczu quidditcha. W coś ty się wpakował Anderson...

@Artie Gadd
Powrót do góry Go down


Jamie Norwood
Jamie Norwood

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191 cm
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 865
  Liczba postów : 852
https://www.czarodzieje.org/t21547-jamie-norwood#699534
https://www.czarodzieje.org/t21553-torcik#699779
https://www.czarodzieje.org/t21551-jamie-norwood
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty18/9/2023, 13:50;

połamania z I etapu brak
uniki z II etapu 2
okrążenia F = 6
tłuczki 3, 1, 6, 2, 3, 2
użyte modyfikatory 2
ostateczny efekt 5/6 udanych

Był obolały, to fakt, ale jednocześnie zadowolony. Ostatecznie nie skończył połamany, jak większość, a nawet przy zderzeniu z pałkarką Gryfonów, zdołał uniknąć dwa z posłanych przez nią tłuczków. Jasne, z pewnością niemały wpływ miało spowolnienie tłuczków, ale i tak był zadowolony. Nieco mniej, gdy okazało się, że mają ponownie lecieć pod tłuczkowym ostrzałem. Nie pozostawało jednak nic innego, jak wsiąść na miotłę i ruszyć, gdy tylko padł sygnał do startu. Nie pędził na złamanie karku, mając świadomość, że tak tylko łatwiej będzie wpaść na kogoś, albo na głaz, nie mówiąc już o nie uniknięciu tłuczka. Ostatecznie tylko raz poczuł uderzenie w bok, które na moment odebrało mu dech, ale zdołał dokończyć okrążenie i wylądował na trawie wraz z pozostałymi uczestnikami zajęć. Nie pamiętał, kiedy lekcja była dla niego tak męcząca, jak ta.

______________________


Cleanse my soul
free me of this anger that I hold and make me whole
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4561
  Liczba postów : 2397
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty18/9/2023, 20:00;

połamania z I etapu 1
uniki z II etapu 3
okrążenia F
tłuczki 3, 2, 6, 6, 5, 1
użyte modyfikatory 2, 3
ostateczny efekt Unikam wszystkich

- To mój ostatni rok, nie mogę pozwolić na to, żeby jej praca poszła na marne - powiedziała prosto, uśmiechając się lekko do drugiej dziewczyny, po czym pokiwała lekko głową, bo zdawała sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Miała świadomość, że nie wszystko było takie, jak być powinno, miała świadomość, że nie wszystko złożyło się właściwie i sama zamierzała porozmawiać z Harmony, ale nie w tej chwili, rzecz jasna. Nie chciała również na nią od razu wyskakiwać, bo nie była pewna, czy to da właściwy efekt, czy wręcz przeciwnie, co również było możliwe.
Musiały jednak przerwać pogawędkę, bo mimo wszystko czekała ich dalsza część lekcji, która również była ważna i pozwalała im na wykorzystanie wiedzy, jaką zdobyli w poprzednich jej etapach. Nic zatem dziwnego, że teraz kiedy ponownie lecieli okrążenia, a tłuczki były zdecydowanie spowolnione, wszystko wydawało się Victorii właściwe, zupełnie, jakby nie miała najmniejszego problemu z ocenieniem tego, co się dookoła niej działo. Uniki wychodziły jej naprawdę dobrze, czuła się swobodnie w tym, co robiła, nie była w żaden sposób skrępowana. Pewnie właśnie to spowodowało, że osiągnęła pełny sukces, co może nieco ją zdziwiło, ale jednocześnie dało jej całkiem sporo satysfakcji.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Sponsored content

Kamienny krąg - Page 8 QzgSDG8








Kamienny krąg - Page 8 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 8 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 8 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Kamienny krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 11Strona 8 z 11 Previous  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Kamienny krąg - Page 8 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-