Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32375
  Liczba postów : 100816
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyWto 12 Maj 2020 - 17:23;

First topic message reminder :


Przedsionek


Przedsionek rozgałęzia się na wejście do holu głównego i wielkiej sali. Nie ma tu dużo miejsca, ale zazwyczaj jest dość tłoczno. Są tutaj dwie drewniane ławki "zdewastowane" przez wiele pokoleń uczniów. Znajdziesz tu wiele inicjałów, imion, deklaracji miłości i wszelakich podpisów.

______________________

Przedsionek - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Samantha Carter
Samantha Carter

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, chłodny odcień oczu, czarny pierścionek zaręczynowy na palcu serdecznym;
Galeony : 110
  Liczba postów : 256
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyNie 22 Maj 2022 - 9:30;

Dopiero po uzyskaniu wyjaśnienia pochodzenia jego blizny na twarzy zdała sobie sprawę, że zachowała się nietaktownie. Choć nie pytała to jej spojrzenie musiało mówić zbyt wiele jak na standardy tej raczkującej wciąż relacji. Nie było co ukrywać, że wpędziło ją w to pewnego rodzaju zakłopotanie - a ono nie zdarza się jej tak często. Należała do osób o silnym charakterze (nie mylić z odwagą) i takie faux pas nie powinno się jej nigdy przydarzyć. Posłała mu ładny acz skromny uśmiech bo jednak ten rodzaj zakłopotania nie dało się naprawić słowami. Nie byli na tej stopie relacji aby miała pytać co dokładnie wyrzeźbiło mu tę bliznę. Ciekawiła ją ta historia jednak wolała z Joshem mieć pozytywną relację i nie chciała okazać się wścibska. Alex i Salazar to dwie inne historie i oni byli traktowani w innej kategorii aniżeli Josh. Wydawało się jej, że w jego oczach przemyka sceptycyzm, ale nie potrafiła dopasować w której kwestii. Może jednak źle to odczytała? Wydawał się zagadką.
Przypomniała sobie powody wyjazdu do Irlandii. Całe studia brzdękała na prawo i lewo, że chce zrobić karierę i to taką, której nie zdobędzie w Wielkiej Brytanii.
- Owszem, nauczyłam się bardzo wiele za granicą ale pewne wydarzenia osobiste uzmysłowiły mi, że to nie kariera da mi pełnię szczęścia. Dlatego też po krótkiej pracy w tutejszym szpitalu przeniosłam się tutaj, do Hogwartu. - rozejrzała się po przedsionku i wciąż nie mogła uwierzyć, że po tak wielu latach mogła tu wrócić.
- Dyrektorka zrozumiała potrzebę wsparcia psychologicznego dla młodzieży. Pamiętasz tę serię rozsianych klątw? Teraz dementorzy i brak księżyca... cieszę się, że mogę tutaj być i być wsparciem dla młodych. - powinna wymienić jeszcze ostatnie wakacje po których niektórzy młodzi uczniowie musieli się solidnie pozbierać. Pominęła jednak ten aspekt.
Następne słowa Josha wprawiły ją w konsternację. Źrenice jej rozszerzyły się kiedy wspomniał o swoim mężu, a chwilę później pytał o jej znajomego. To solidne zaskoczenie trwało może kilka sekund bo chwilę później użyła swoich umiejętności zawodowych i błyskawicznie zakamuflowała mimiką szok, przystrajając usta w łagodny uśmiech.
- Mogę cię zapewnić, że ten obiad nie będzie katastrofą. Zadbam o każdy szczegół, nawet związany z uzdrowieniem choć jestem pewna, że nikomu nic złego się nie przydarzy. - ten uśmiech miał w sobie coś z siły, coś z wielkiej determinacji. Pomyślała o Salazarze i jego obietnicy, że nie będzie prowokować Alexa. Niech no któryś spróbuje skoczyć drugiemu do gardła... choćby miała przywiązać ich do krzeseł to ten obiad będzie idealny.
- Morales Salazar, może kojarzysz tego ślizgona sprzed lat. - a była przekonana, że jeśli nie z twarzy to chociaż z nazwiska był mu znany - ten człowiek nie miał nic wspólnego z anonimowością.
- Zależy mi aby ten obiad był udany. Wymusiłam już obietnicę u Salazara, że będzie spokojny. Został mi jeszcze Alex. - błysk w oku zdradzał, że poczynała już przygotowania do tego wydarzenia.
- Pech? Och. - zamrugała, zdziwiona takimi słowami. Oczywiście spotkała się już z uczniem, który miał podobny problem ale zupełnie zapomniała o obecności tych mrocznych psów, zajęta analizą planowanego przedsięwzięcia i prób zrobienia dobrego wrażenia na Joshu.
- Nazwałabym szczęściem, że udało nam się spotkać i porozmawiać. Zrobię co w mojej mocy, aby ten pech nie miał szans przekroczyć progu drzwi domu kiedy już przyjdziesz na obiad. - oj tak, miała na to nawet mały pomysł. NIC nie może popsuć tego dnia. Nie pozwoli na to bo inaczej wścieknie się, dostanie szału i wszystkich pośle do diabła.
Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3764
  Liczba postów : 1976
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyWto 24 Maj 2022 - 20:38;

Joshua uniósł jedynie pytająco brwi ku górze, gdy odniósł wrażenie, że wspomnienie o bliźnie w jakiś sposób ją zakłopotało. Nie był jednak pewien, o co mogło chodzić. Z pewnością, gdyby usłyszał, że kobieta martwiła się, że przywołała jakieś dziwne wspomnienia – roześmiałby się. Dla niego była to pamiątka jego własnej głupoty, chwil ważnych, dzięki którym wiele spraw ułożyło się w należyty sposób, ale też takich, gdzie mógł skończyć o wiele gorzej, gdyby nie wrodzone szczęście. Być może opowiedziałby więcej, gdyby zapytała, ale on sam nie widział powodu, dla którego miałby dopytywać, czy jego słowa ją zaskoczyły. W końcu, równie dobrze kobieta także mogła mieć jakieś blizny i być może jego odpowiedź wywołała z kolei jej wspomnienia, niekoniecznie pozytywne.
- Praca z dzieciakami z pewnością jest ciekawsza niż przyjmowanie pacjentów – stwierdził, mogac sobie wyobrazić z jak dziwnymi przypadkami mogła spotkać się pracując w szpitalu. A jednak codzienna interakcja z młodzieżą zdawała się mu o wiele bardziej interesująca. Szczególnie gdy wzięło się pod uwagę możliwość kształtowania tych młodych serc, pomaganie im w nabraniu siły, wrażliwości, a jednocześnie odporności na to, co czekało na nich w wielkim świecie. To było prawdopodobnie coś, co trzymało go jednak w tym miejscu zarówno jako profesora miotlarstwa, jak i jako opiekuna Hufflepuffu. Choć nie wiedział jak wiele młodych czarodziei potrzebowało rozmów z psychoterapeutą, podejrzewał, że nie inaczej sprawa wyglądała w przypadku Samanthy. Nie komentował jednak reszty jej słów, dochodząc do wniosku, ze kobieta naprawdę musiała być zapracowana, skoro nie połączyła faktów, że wrócił do kraju pod koniec kwietnia, a więc nie wiedział zbyt wiele o klątwach. Nic poza to, co Chris powtórzył mu po spotkaniu z Camaelem.
Miał jednak ochotę zaśmiać się na brak reakcji z powodu zwrócenia uwagi na tak drobny szczegół, jak jego własna orientacja. Właściwie spodziewał się czegokolwiek innego niż przemilczenia, jak choćby tłumaczenia się, że nie dopytała Alexa. Ostatecznie jej narzeczony był jego świadkiem na ślubie. O tak, zdecydowanie będzie musiał napisać do Voralberga, pozostawało jedynie zdecydować, czy wysłać mu wyjca, czy wystarczy list.
- Wolałbym po prostu nie sięgać po zaklęcia, stąd wspominam o tej alergii. Wiem, że Alex i tak nie będzie narzekał na smak – stwierdził, śmiejąc się cicho z własnego mało udanego żartu, gdy usłyszał, kim jest przyjaciel kobiety i wybuchnął naprawdę szczerym śmiechem, ocierając po chwili łzę z oka. - Mam nadzieję, że zapraszasz nas do siebie, a nie do Alexa, bo ta dwójka nie tyle nie przepada za sobą, co z tego co pamiętam, są raczej… Wrogami? Chyba mógłbym ich tak nazwać. I Paco znam naprawdę dobrze – odpowiedzia, kręcąc lekko głową. Przesunął dłonią po swojej brodzie, nie potrafiąc pozbyć się rozbawionego uśmiechu z twarzy, gdy tylko przypominał sobie wszystkie zdarzenia z czasów szkolnych, gdy jego przyjaciel i, chyba powinien nazywać Paco kochankiem, mieli okazję trafić na siebie. Nie, obiad tej dwójki nie był do końca dobrym pomysłem, ale jednocześnie potrafił zrozumieć, dlaczego Samantha chciała aby się dogadali. Nawet Josh nie byłby zadowolony, gdyby Chris i Alex skakali sobie do gardeł, choć jednocześnie on sam nie potrafił znieść Charliego, przyjaciela Chrisa.
- Szczęście, że się spotkaliśmy? Zrobilibyśmy to prędzej czy później. Z kolei na pecha od ponuraka raczej nie ma przeciwzaklęcia, więc po prostu nie wyprawiaj obiadu zbyt szybko – odpowiedział, wzruszając ramieniem. On z tego powodu próbował nie ryzykować i nie używał różdżki, jeśli nie musiał, choć i tak spotkał się kilkukrotnie z drzwiami, które nagle okazywały się być zamknięte.

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Samantha Carter
Samantha Carter

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, chłodny odcień oczu, czarny pierścionek zaręczynowy na palcu serdecznym;
Galeony : 110
  Liczba postów : 256
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptySro 25 Maj 2022 - 16:38;

Poprawiła torebkę na ramieniu i zastanowiła się czy różnicę w pacjentach mogłaby określić mianem "ciekawszej". Nie była pewna jak to nazwać. Każdy postrzega świat na swój sposób, a odkrywanie tych ścieżek pozwalało Samanthcie zerkać na innych z różnego punktu widzenia.
- Niektóre problemy młodzieży bywają równie skomplikowane i ciężkie jak można spotkać to u dorosłych czarodziejów. Mimo wszystko zgadzam się, jest to różnica. Buntownicy postrzegają otoczenie niekiedy w zaskakujący sposób. - odkąd wróciła do Wielkiej Brytanii to miała okazję napotkać kilkoro pacjentów, których problemy potrafiły spędzać jej sen z powiek. Cały czas uczyła się i czytała księgi, aby jak najlepiej zrozumieć drugiego człowieka. Nie było to łatwe lecz przynosiło nie lada satysfakcję kiedy osiągała sukces.
Nie potrafiła nie roześmiać się na żart padający z ust Josha.
- Nigdy nie narzekał na moją kuchnię, a muszę ci się przyznać, że potrafię przesadzić z przyprawami. Bądź spokojny, nasza skrzatka domowa zajmie się posiłkiem. Otrzyma stosowne instrukcje i twój... mąż będzie cały i zdrowy. - odparła uprzejmie, życzliwie i nie potrafiła pojąć jakim cudem do tej pory nie zorientowała się, że mowa tutaj o partnerze rodzaju męskiego. Z góry zakładała, że jeśli chodzi o małżeństwo to między osobami różnej płci. Nie spotkała się z innego rodzajem zalegalizowanego związku, stąd jej zaskoczenie. Miała niedużo czasu aby się z tym wszystkim oswoić i przejść do porządku dziennego. Uch.
Śmiech Josha był miły dla ucha ale nie do końca wszystko rozumiała. Dopiero gdy pospieszył z luźnym wyjaśnieniem to uniosła brwi i westchnęła z rozbawieniem. Czy jest na świecie ktoś kto nie słyszał o Salazarze vel Paco?
- Ja i Alexander mieszkamy razem. - sprostowała, ale jej uśmiech nabrał lekkiej powściągliwości na samą myśl o potencjalnych sprzeczkach między tą dwójką.
- Mogą być wrogami i kimkolwiek chcą być dla siebie. Od Salazara mam już obietnicę powściągnięcia swoich tekstów na czas tego obiadu. Został mi jeszcze tylko Alex, ale to już kwestia na później. Wciąż wierzę, że uda się im pobyć w jednym pomieszczeniu bez mordu w oczach. - westchnęła jeszcze raz jakby niedowierzając w swoją własną wiarę... a może i naiwność. Mimo wszystko gotowa była zawalczyć o ten cud.
- Mogę dostosować się z terminem tego obiad na czas kiedy ten pech z ciebie zejdzie. Wystarczy, że dasz mi znak. - dopowiedziała, nie widząc żadnego problemu z przełożeniem obiadu z przyszłego tygodnia na powiedzmy za dwa.
Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3764
  Liczba postów : 1976
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 26 Maj 2022 - 15:55;

Gdy Josh usłyszał zawahanie, zanim kobieta wypowiedziała proste słowo mąż, uśmiech na twarzy mężczyzny stężał na moment a on uniósł nieznacznie podbródek, mrużąc oczy. Jego badawcza i odrobinę wyzywająca postawa nie trwała długo, ot ułamki sekundy, gdy zastanawiał się, czy kobieta należy do tych osób, które miały problem z cudzą orientacją. Z wielką przyjemnością wdałby się w rozmowę o tym, czym jest miłość, dlaczego można kochać osobę tej samej płci, czy nawet tłumaczyłby swój wybór partnera na życie, ale nie widział podstaw do tego w tej chwili. Poza tym, to nie był jego problem, jeśli Samantha potrzebowała czasu na oswojenie się z tym. Nic więc dziwnego, że po sekundzie na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech, gdy podziękował już z góry za wzięcie pod uwagę alergii Chrisa.
Walsh przyglądał się uważnie kobiecie, gdy mówiła o jego przyjacielu oraz o Salazarze, odnosząc wrażenie, że zupełnie nie przemyślała sprawy obiadu. Nawet jeśli mieszkała z Alexem, co znów sprawiło, że zaczął się zastanawiać, czy ta dwójka naprawdę była w sobie zakochana czy jedynie bazowali na starym uczuciu do dawnych siebie, powinna była wpierw omówić to z narzeczonym. W tej chwili wyglądało na to, że o obiedzie nie wiedział główny jego uczestnik i do tego gospodarz, co źle wróżyło. Na miejscu Alexandra sam byłby co najmniej zirytowany, gdyby Chris sprowadził do jego domu Charliego, którego nie potrafił znieść. Owszem, należało tolerować przyjaciół swojej drugiej połówki, ale również należało szanować terytorializm niektórych jednostek.
- Ważne sprawy ustalaj wpierw z Alexem. Na jego miejscu byłbym, łagodnie mówiąc, zły i nie zgodziłbym się na obiad w domu z kimś, kogo nie toleruję, nawet jeśli jest to przyjaciel mojej drugiej połówki. Mówię z doświadczenia. Jest przyjaciel, którego istnieniu nie zaprzeczam, który niezmiernie mnie złości, gdy tylko słyszę, że był sam na sam z moim mężem, ale nie robię wyrzutów Chrisowi. Choć, powiedzmy, nie mam problemów z tym, że się przyjaźnią, jego wizyty nigdy nie są mile widziane, ale Chris wie, żeby nie zapraszać go bez mojej wcześniejszej wiedzy. Jesteś psychoterapeutką, tak? Myślę, że szybko wykryjesz powód tej złości, czy… Być może jak u mnie, niepewności, która się za tym kryje – mówił poważnie, cicho, a jego ciepłe spojrzenie wyrażało troskę, choć trudno byłoby powiedzieć ku komu była ona kierowana. - Tak, czy inaczej, myślę, że mój pech potrwa może jeszcze ze dwa dni? Przeganiałem ponuraka dwa dni temu z ogródka, więc w przyszłym tygodniu powinno już być dobrze. Przyniosę ze sobą ciastka, bo nie wypada przyjść z pustymi rękoma – dodał jeszcze uśmiechając się tak, jak tylko Puchoni potrafili.

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Samantha Carter
Samantha Carter

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, chłodny odcień oczu, czarny pierścionek zaręczynowy na palcu serdecznym;
Galeony : 110
  Liczba postów : 256
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyNie 29 Maj 2022 - 17:28;

Rozmawiali gładko i bez ryzyka powstania krępującej ciszy jednak czuła w kościach, że będą musieli popracować nad tą relacją. Każde z nich znało Alexa z innej strony i martwiło się sprawami innej kategorii co mogłoby powodować drobne niesnaski na płaszczyźnie gdzie spodziewa się porozumienia. Nie umknęła jej uwadze jego kilkusekundowa mina ale skoro nie poruszył tematu to nie pytała o co chodzi. Nie wiedziała do której kwestii własnej wypowiedzi była ta mina i nie chciała póki co dociekać. Najważniejsze jest pierwsze wrażenie, prawda? Będą mieli jeszcze wiele okazji porozmawiać i dowiedzieć się czy między nimi pojawi się nić sympatii. Widziała w oczach Josha taką iskrę, która podpowiadała, że jego słowa, troski, niepokoje... wszystko to miało bardzo głębokie podłoże. Wydawał się twardo stąpać po ziemi i analizować wiele spraw na chłodno choć przy tym ubierał usta w ciepły uśmiech. Musiał być niezwykłym człowiekiem i czarodziejem. Poniekąd rozumiała jego przyjaźń z Alexem, ale w swojej kwestii nie była pewna czy ich relacja ociepli się tak szybko jakby tego chciała.
Nie podobało się jej wtrącanie się w jej relację z Alexem i ustalenia obiadu. Odebrała to jako wchodzenie buciorami w sprawy prywatne. Mimika Sam dosyć szybko stonowała się i zdradziła napięcie. Nie chciała być pouczana przez kogoś kogo ledwie znała i kto niejako nie mógł wiedzieć jak dokładnie wygląda jej relacja z narzeczonym. Mimo wszystko cierpliwie wysłuchała przykładu opisanego na jego relacji z Chrisem choć nie była teraz zbyt zaaferowana odnajdywaniem w tych słowach nauki, którą chciał przesłać. Nie i koniec. Poczuła się urażona zaglądaniem na zaplecze jej relacji z Alexem.
- Wezmę to pod uwagę jednak nie musisz się tym martwić. - odparła iście dyplomatycznie, uśmiechając się już jednak z pewną dozą rezerwy.
- Jestem przekonana, że przy odrobinie szczęścia ten obiad będzie naprawdę udany. - zostawała przy swoich przekonaniach i nie uważała, aby popełniła błąd. Mieszkała z Alexem, była jego narzeczoną, mają razem spędzić całe życie i on doskonale musi zdawać sobie sprawę do czego jest zdolna kobieta, którą chce poślubić. Nie martwiła się o to, a bardziej o ich ostre języki i chęci wzajemnego mordu.
- Ciastek nigdy nie za wiele. To wyczekuj ode mnie patronusa bądź listu w dokładniejszym terminem, jeśli uda mi się ustalić też dogodny dzień dla pozostałych osób. A teraz wybacz, mam jeszcze wiele do zrobienia przed jutrzejszym dniem. - uśmiech kobiety nabrał nieco ciepła bo jednak Josh był sympatyczny i uśmiech, który teraz roztaczał przypominał coś bezpiecznego i miłego do czego chętnie się powraca. Zaczarowała na nowo podręcznik i podeszła do swojej sowy, która już nieco sennie popatrzyła na swoją właścicielkę, a chwilę później wyleciała pod sufitem, aż do wielkich drzwi wejściowych zamku.
- Do zobaczenia, Josh. Miło było cię spotkać. - uniosła dłoń w jego stronę w geście pożegnania, a stukot jej obcasów powoli cichł im dalej znajdowała się od Wielkich Drzwi.

| zt
Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3764
  Liczba postów : 1976
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 2 Cze 2022 - 11:28;

Jeśli najważniejsze było pierwsze wrażenie, to nie było ono najlepsze, choć Josh nie próbował jeszcze wyrabiać sobie opinii na temat pani magipsychiatry. To, co w jakiś sposób ubodło go w trakcie ich rozmowy mogło być kwestią nieporozumienia, czy nawet niezrozumienia się kobiety z jego przyjacielem. W takiej sytuacji nie powinien oceniać jej zbyt pochopnie. Nie miał jednak tak optymistycznego podejścia do planowanego obiadu, co Samantha. Powstrzymał się od powiedzenia o tym na głos, nie widząc takiej potrzeby. Właściwie odniósł wrażenie, że pod jej dyplomatycznym stwierdzeniem, że weźmie pod uwagę jego słowa, kryło się uprzejmie powiedziane „nic ci do tego”, co zamierzał uszanować. Cóż, mógł się mylić, pamiętając, jak źle przyszło mu rozumieć zachowanie Chrisa, mając z tego nauczkę na przyszłość. Mimo to, nie mógł powiedzieć, żeby polubił pannę Carter od pierwszego spotkania. Wręcz przeciwnie, nabrał większego dystansu niż miał, co również mogło być winą Alexa, który wypowiadał się o niej w samych superlatywach tworząc obraz kobiety idealnej. Joshua miał zupełnie inną osobę przed oczami, która pasowała do tego obrazu, ale musiał o tym już zapomnieć. Liczyło się szczęście Voralberga i to zaklęciarz decydował o swojej przyszłości. To, co zostało miotlarzowi to nadzieja, że jego i Samanthy relacja przestanie być tak formalna.
- Czekam w takim razie na listy. Do zobaczenia – pożegnał się, wkładając dłonie w kieszenie. Naprawdę miał złe przeczucia, a jednocześnie żywił nadzieję, że zarówno Alex, jak i Salazar wykażą się dojrzałością i nie będą się kłócić o nic niepotrzebnie. Odetchnął głęboko i odwrócił się, aby iść w stronę gabinetu Chrisa, czując, że potrzebuje teraz jego towarzystwa, ale zamiast bezpiecznie postawić krok, wpadł na zbroję, lądując na ziemi, zasypany starym żelastwem.
- Tłuczek w dupę temu ponurakowi… – mamrotał pod nosem, przywracając zaklęciem zbroję do odpowiedniego stanu, po czym ruszył w stronę gabinetu męża teraz wymagając jego towarzystwa.
+

/zt

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5051
  Liczba postów : 2197
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Moderator




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptySob 6 Maj 2023 - 13:30;

Nie przeszkadzało mu to, że musiał zebrać się na zajęcia tak wczas. Właściwie nic mu nie przeszkadzało, poza świadomością, że na własne życzenie wpakował się w coś, o czym do końca nie miał pojęcia. Tylko właśnie próbował jeszcze nadrobić braki w swojej wiedzy, starając się dostrzec to, co wcześniej mu umykało. Wiedział, że zaklęcia były dla niego w większości przypadków czymś, z czym nie radził sobie jakoś niesamowicie dobrze i pewnie najtrudniej szłoby mu leczenie osób, które właśnie oberwały jakąś klątwą albo ktoś postanowił zlepić je z podłogą. Fairwyn miał jednak rację, posyłając mu co jakiś czas ostre spojrzenia, gdy zacinał się przy odpowiedzi dotyczącej magicznych stworzeń, goniąc go tym samym do nauki.
Właśnie dlatego Max znalazł się w tym miejscu, czekając na to, co nastąpi. Nie przepadał za profesorem, miał wrażenie, że nie będą się w stanie dogadać, ale wychodził z założenia, że mimo wszystko może po prostu skoncentrować się na zasranej lekcji, a nie na problemach komunikacyjnych, jakie między nimi panowały. Dokładnie takie miał postanowienie i uznał, że będzie trzymał się go z całych sił, nie mając najmniejszej nawet ochoty na idiotyczne sprzeczki, czy jakieś dodatkowe szlabany.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1561
  Liczba postów : 2457
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyPon 8 Maj 2023 - 9:52;

Czuła się dumna z tego, że to jej profesor Rosa powierzył opiekę nad pierwszoklasistką. Wzięła to za uznanie jej sumienności i odpowiedzialności, co zawsze nieco poprawiało ślizgonce humor.
Nie miała problemu ze wstawaniem o bladym świcie i miała nadzieję, że jej podopieczna również nie zaśpi. Rudowłosa na spokojnie wyszykowała się, dopieszczając wizerunek wypolerowaną plakietką prefekt naczelnej, która dumnie wisiała na jej piersi, po czym rozpoczęła wspinaczkę do wieży Ravenclaw.
-Gotowa? Musiało Ci bardzo zależeć na tej lekcji, skoro Profesor Rosa postanowił zabrać Cię z nami. - Zagadała z uśmiechem, gdy już spotkała młodą krukonkę. Dziewczyna wyglądała na delikatną i Irvette nieco obawiała się, że zakazany las może nie być dla niej odpowiedni, ale miała zamiar dopilnować, by nic jej się nie stało. -Wiesz, gdzie idziemy i mam nadzieję, że taka śmiała krukonka jak Ty, zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie możemy spotkać. Proszę tylko, byś słuchała zarówno mnie, jak i nauczyciela. Chcemy upewnić się, że wrócisz w jednym kawałku. - Choć ślizgonka brzmiała sympatycznie, ostatnie słowa były wyraźnie przestrogą. Nie miała zamiaru grozić jej wprost, ale też chciała dać jej do zrozumienia, że nie będzie tolerować żadnej niesubordynacji.
W końcu wylądowały na miejscu zbiórki, gdzie poza nimi nie było specjalnego tłumu. Co prawda było jeszcze trochę czasu, ale Irv spodziewała się, że wiele uczniów będzie miało problem ze stawieniem się o tak wczesnej porze dnia.

@Anastasia Mallory
Powrót do góry Go down


Harmony Seaver
Harmony Seaver

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 156 cm
C. szczególne : Wiecznie obecny, promienny uśmiech (SeaverSmile™). Często chodzi z łyżwami przewieszonymi przez ramię. Bransoletka z charmsami. Tatuaż na lewym przedramieniu - fiolka zamknięta zwojem, z którego wypływa syrenka, otoczona falami. Blizna w kształcie kluczy nad sercem.
Galeony : 1926
  Liczba postów : 2480
https://www.czarodzieje.org/t21971-harmony-seaver
https://www.czarodzieje.org/t21984-poczta-harmony-seaver#719486
https://www.czarodzieje.org/t21972-harmony-seaver#719257
https://www.czarodzieje.org/t22000-harmony-seaver
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 11 Maj 2023 - 10:46;

Lubiła zajęcia z profesorem Rosą, a jeszcze większą sympatią darzyła wszelkie szanse na przygodę, im więcej przypałowych akcji wpisanych w ryzyko, tym lepiej. Co prawda przy ostatnim szlabanie w Zakazanym Lesie nie było zbyt bezpiecznie, ale nie szli tam teraz ani w pełnię, ani sami, a nawet jeśli, to czymże był nagły skok adrenaliny, jeżeli nie kolejną wartą zapamiętania przygodą. Takie doświadczenia zostawały na całe życie, a ona chciała ich kolekcjonować jak najwięcej.
Z tą właśnie myślą i Dziennikiem Przygód w plecaku, oczywiście razem z aparatem, w razie jakby się przydał i swoimi termosami z naparem, bo coś rozgrzewającego i przy okazji niwelującego łaknienie mogło się przydać na wczesnoporanną podróż.
- O! Kogo moje piękne oczy tu widzą! – zażartowała, szybko podbiegając do @Maximilian Brewer i szturchnęła go w ramię. – Dyżury to za mało, dołożyłeś sobie jeszcze wstawanie przed czwartą do rozrywek dnia?
Gdy przyszła @Irvette de Guise z @Anastasia Mallory, szybko do nich pomachała, jak zawsze ze swoim firmowym, słonecznym uśmiechem, mając tyle energii, jakby wcale nie musiała wstawać po trzeciej.
- Cześć dziewczyny! Jak samopoczucia? – wyćwierkała radośnie, czując tylko rosnący zapał do tego wyjścia.

______________________

Show the world you've got that fire
Feel the rhythm getting louder
Show the world what you can do
Prove to them you've got the moves
I don't know about you
… But I feel better when I'm dancing

Powrót do góry Go down


Charlotte Brandon
Charlotte Brandon

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 169 cm
C. szczególne : Zawsze lekko uniesiony nosek i half-smile na twarzy, jakby wiedziała więcej od innych. Nosi się z dumą. Nierozłączna ze szpilkami, przynajmniej sześciocentymetrowymi! Maluje usta mocnymi kolorami. Aż zauważalne zmiękczenie w jej zachowaniu i noszeniu się, kiedy rozmawia z innym Brandonem.
Dodatkowo : prefektka
Galeony : 175
  Liczba postów : 352
https://www.czarodzieje.org/t22165-charlotte-brandon#727583
https://www.czarodzieje.org/t22184-poczta-charlotte#729730
https://www.czarodzieje.org/t22177-charlotte-brandon#729191
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 11 Maj 2023 - 11:05;

Nie lubiła chodzić niewyspana, uczucie ociężenia, jakiegoś otumanienia były dla niej niedopuszczalne w jej uwielbieniu perfekcji i wymaganiu jej najpilniej od siebie. Co by jednak nie mówić o wstawaniu przed czwartą, zajęcia te brzmiały na tyle intrygująco, że postanowiła poświęcić dla nich trochę snu. Przed wyjściem zaparzyła sobie kawę, a w czasie, gdy ta się przelewała, ubrała się na zajęcia. Standardowe dla siebie szpilki zamieniła ma gumiaki, bo choć była pewna, że na obcasie byłaby w stanie i biegać, wolała nie testować jak szybko byłaby je w stanie zgubić w błocie. Upewniając się jeszcze, że jej włosy były nienagannie ułożone w hollywoodzkie fale i szczelnie upięte poukrywanymi zręcznie wsuwkami, wyszła na zajęcia.
Pogoda angielska była już wystarczająco nieprzyjemna o poranku, ale gdy odjęło się do tego słońce, które jeszcze nie wzeszło, pozostawało jej już tylko mieć nadzieję, że lekcja była tego warta, bo powoli zaczynała podejrzewać, że nic nie zrekompensuje jej tego poświęcenia.
Na całe szczęście czasami potrafiła przyznać się do pomyłki, bo kiedy zobaczyła swoją rudowłosą przyjaciółkę, od razu jakoś humor jej się poprawił. Choć skłamałaby, gdyby powiedziała, że wcale nie przeszkadzała jej jej mała towarzyszka.
- Irvette, ma chérie – przywitała się serdecznie z @Irvette de Guise i posłała jej mały, ale całkowicie szczery uśmiech. – Bonjour à vous – rzuciła z dobrze wyważoną kulturą i koleżeńskością do @Anastasia Mallory. Planowała za chwilę przerzucić się na angielski, ale najpierw chciała sprawdzić w niby niezobowiązujący, ale jak najbardziej przekalkulowany sposób, czy mały kruk faktycznie coś rozumiał i to jakiego stopnia. – Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam w Zakazanym Lesie.

______________________



The devil wears lace and she can't be tamed
Shred my soul; Turn me on; Have pride in my will; But the devils strong; Rock and roll; Sing my song; It must've been right cause she can't be wrong
Powrót do góry Go down


Aleksandra Krawczyk
Aleksandra Krawczyk

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu;
Galeony : 3097
  Liczba postów : 1766
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Moderator




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 11 Maj 2023 - 15:06;

Godzina była nieludzka, to musiała przyznać. Czy jednak jej to przeszkadzało? Nie aż tak, żeby sobie odpuściła i nie pojawiła się na lekcji. Zastanawiała się co prawda, czy lepiej pójść wcześniej spać, żeby na tą czwartą być już na nogach, czy może nie spać w ogóle, czy to jest dobra godzina na poranną kawę, czy może jednak nieco zbyt wcześnie i powinna się wstrzymać... Pytania pojawiały się jedno za drugim. Ostatecznie zdecydowała się na wcześniejsze pójście do łóżka i herbatę zamiast kawy, wskoczyła w wygodne, ciepłe ciuszki, które mogła śmiało wybrudzić i wrzuciła do plecaka rzeczy, które mogły okazać się przydatne - rękawice, uspokajający kantar i jakieś mniejsze pierdółki. Tak przygotowana mogła wyruszyć na podbój przedsionka.
Nie zdziwiła się wcale, że na miejscu nie zastała dzikich tłumów. Jeśli ktoś faktycznie nie interesował się opieką nad magicznymi stworzeniami, zapewne jeszcze smacznie sobie spał, bo co lepszego miał do roboty. Przywitała się ze znajomymi twarzami, zatrzymując się ostatecznie przy jednej z nich.
- Ciebie to się tu akurat nie spodziewałam - przyznała, bo wiedziała, że kto jak kto, ale @Maximilian Brewer to akurat zapalonym fanem tego przedmiotu nie był. - Ale dobrze, w razie czego będzie miał mnie kto łapać, jak przysnę na stojąco - dodała z lekkim uśmiechem rozbawienia. W gruncie rzeczy czuła się całkiem wybudzona, ale kto tam wie, ile będą się szwendać z profesorem Rosą.
Powrót do góry Go down


Anastasia Mallory
Anastasia Mallory

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 145
Galeony : 66
  Liczba postów : 76
https://www.czarodzieje.org/t22180-anastasia-mallory
https://www.czarodzieje.org/t22187-poczta-anastazji#729832
https://www.czarodzieje.org/t22181-anastasia-mallory
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 11 Maj 2023 - 18:26;

Anastazja była gotowa do wyjścia tak bardzo, że przez dziesięć minut hipnotyzowała drzwi wzrokiem, a przez kolejne pięć kręte schody, wyglądając dyskretnie przez wąską szczelinę uchylonego przejścia z kołatką. Była cała podekscytowana i bardzo niecierpliwa, dlatego kiedy zobaczyła @Irvette de Guise, wyskoczyła natychmiast na korytarz, stając niemal na baczność.
- Gotowa! - powiedziała głośnym szeptem, bo zwyczajne mówienie o tej porze w zamku wydawało jej się czymś nieadekwatnym. Jej policzki różowiły się mocno z emocji, ale w oczętach tliła się wciąż nieśmiałość. Irvette była od niej wyższa, starsza, no i była prefekt naczelną! I mówiła po francusku, a Anastazja bardzo nie wiedziała jak zacząć ten temat. Skupiła się więc na odpowiadaniu na pytania, bo to się mieściło we w miarę bezpiecznych ramkach. - Będę słuchać! Profesor dał mi szansę, więc nie mogę jej zmarnować. Ale bardzo chciałam zobaczyć las od środka, bo...
Nie, Irvette nie pytała jej po co właściwie chciała iść na tę lekcję. Nie powinna jej się narzucać ze swoimi opowieściami, bo przecież była tylko dzieciakiem, a prefekt była dorosła, prawda? Urwała więc, zmieszała się i nie kontynuowała tematu, zakładając, że jak Ślizgonka bedzie chciała, to sama ją zapyta.
Dziewczynka poprawiła torbę na ramieniu i ruszyła za starszą koleżanką, pełna ambiwalentnych odczuć co do całej tej wycieczki. Miała ze sobą wypożyczony z biblioteki atlas ziół i grzybów oraz atlas dzikich zwierząt występujących na Wyspach Brytyjskich. W obu woluminach przeplatały się zarówno magiczne jak i całkiem zwyczajne gatunki, ale wszystkie były opisane dość pobieżnie, służąc raczej jako pomoc w rozpoznaniu danego egzemplarza, niż jako materiał wyczerpujacy temat. Miała też notatnik, parę ołówków do pisania, a także prowiant przygotowany na wczorajszej kolacji i dającą się zgrabnie upakować kurtkę przeciwdeszczową na wszelki wypadek. Oczywiście nie rozstawała się też ze swoją różdżką, a jej ubranie było dostosowane do zaleceń nauczyciela, więc wedle własnej wiedzy Anastazja była przygotowana do wyprawy najlepiej jak tylko się dało.
Kiedy dotarły na miejsce, dziewczynka rozejrzała się z ciekawością po pozostałych uczestnikach. Nie znała tu nikogo, bo przecież kręciły się tu same starszaki. Ona była wyjątkiem! Czuła krukońską dumę z tego powodu, ale także presję, którą częściowo sama na siebie narzuciła. Zanim jednak zdążyła się na dobre zestresować, zobaczyła ciepły uśmiech @Harmony Seaver i nie mogła go nie odwzajemnić. Uciekła jednak spojrzeniem, bardzo zakłopotana z powodu tak bezinteresownej życzliwości.
- H-hej. D-dobrze... Chyba. - bąknęła nieśmiało, plącząc się strasznie, nie wiedząc jak odpowiedzieć na zadane pytanie wesoło i błyskotliwie. Odpowiedziała więc jak ktoś kompletnie upośledzony, przynajmniej we własnym mniemaniu, przez co miała ochotę zapaść się pod ziemię.
A potem pojawiła się Dama, bo tak w myślach dziewczynka nazwała @Charlotte Brandon. Natychmiast też zrobiło jej się gorąco, gdy ta zwróciła się do niej po francusku, dajac jej tym samym szansę się wykazać. Nie przygotowała się na to! Nie spodziewała się! Ślizgonka kompletnie ją zaskoczyła, a Krukonce tak zależało, by zrobić dobre wrażenie!
- Bonjour! Je m'appelle Anastasia Mallory! Comment allez-vous?
Krukonka miała nawet ładny akcent, tym bardziej, że walnęła podstawową formułkę, którą ćwiczyła miliony razy. A potem z rozpędu dodała coś, co przećwiczyła wcześniej specjalnie po to, by przy sprzyjających okolicznościach powiedzieć Irvette. - Je vais dans la Forêt Interdite pour la première fois!
Powrót do góry Go down


Ruby Maguire
Ruby Maguire

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : golden retriever energy | irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów
Dodatkowo : kapitanka drużyny Gryfonów
Galeony : 1060
  Liczba postów : 1521
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Administrator




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 11 Maj 2023 - 19:33;

Ostatnio było jej ciężko, choć miała wrażenie, że powoli przyzwyczajała się do nowej sytuacji, która spadła na jej rodzinę niespodziewanie. Tata nadal leżał w szpitalu i Ruby nadal panikowała, ale zamykała tę panikę głęboko w sobie, udając, że wszystko jest w porządku. Miała też wrażenie, że wypłakała już wszystkie swoje łzy, a teraz zostało jej już tylko zacisnąć zęby i jakoś sobie poradzić. Ominęła wiele zajęć, nie odrobiła prac domowych i trochę się obawiała, że ją wyrzucą ze studiów. Dlatego też zwlekła się z łóżka w środku nocy, choć Duch patrzył na nią jak na idiotkę, a Gluten protestował, gdy wychodziła z domu. Jej małe zoo się ostatnio nieco powiększyło i dawała sobie co prawda radę, ale czasem nie wiedziała w co ma ręce włożyć. Byłoby jej na pewno o wiele łatwiej, gdyby Archie wrócił z tej swojej głupiej trasy koncertowej. Nie chciała może przyznać tego na głos, ale w obliczu wszystkich tegorocznych wydarzeń trochę się o niego martwiła.
Postawiła na spacer, żeby się rozbudzić. Obiło jej się o uszy, że mieli iść do Zakazanego Lasu i nie była aż tak durna, żeby iść tam bez swojej pełnej uwagi. Wyszła tez odpowiednio wcześnie, by przejść przez miasteczko i dostać się do zamku, w tym czasie zdążyła wypić całą kawę – tak mocną, że zaczęła się zastanawiać czy nie dostanie zaraz jakiejś tachykardii. Dotarła do przedsionka i powiodła po zebranych swoim wzrokiem, wiedziała, że wygląda jak duch samej siebie, ale ostatnie tygodnie dały jej w kość i naprawdę nie chciało jej się za bardzo ogarniać, już w szczególności o trzeciej w nocy. Nie miała nawet ochoty zwrócić uwagę na rudą zołzę, przywitała się z @Harmony Seaver i oparła się o ścianę zamku, przymykając oczy.

______________________

without fear there cannot be courage
Powrót do góry Go down
Online


Amelia Fairwyn
Amelia Fairwyn

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : magiczne zatyczki w uszach
Galeony : 1
  Liczba postów : 217
https://www.czarodzieje.org/t22205-amelia-fairwyn#730190
https://www.czarodzieje.org/t22206-sowa-amelii#730212
https://www.czarodzieje.org/t22204-amelia-fairwyn#730189
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw 11 Maj 2023 - 19:54;

Idiotyzmem było robienie lekcji – innej niż ascstronomia – w środku nocy. W dodatku jakieś onms, które nikomu nie było potrzebne. Sfrustrowana ubierała kalosze w pokoju wspólnym i zapinała ciepłą bluzę, by po chwili naburmuszona iść przez lochy z kubkiem kawy w ręce, którą wzięła sobie z kuchni. Na domiar wszystkiego kawa była okropna i zanim dotarła do przedsionka była też już zimna, bo niosła ją w zupełnie zwykłym zielonym kubku, nie kwapiąc się nawet do tego, by poszukać jakiegoś termicznego. Nie do końca wiedziała dlaczego w ogóle zdecydowała się uczestniczyć w tej lekcji, ale mogło to mieć coś wspólnego z prefektką naczelną i może faktem, że jej starsza kuzynka też tam była. Dlatego z tą potworną, zimną kawą stanęła nagle obok @Charlotte Brandon i @Irvette de Guise, kompletnie nie zwracając uwagi na jakąś małolatę, która stała gdzieś tam też.
Jaka to głupota wyciągać nas w środku nocy, zupełnie jakby nie można było tego zrobić, no nie wiem, o szesnastej na przykład — powiedziała w ramach przywitania, nie starając się nawet o żadne „cześć” i dopiero później zauważyła pierwszoklasistkę. Uniosła brew, a z jej twarzy dało się wyczytać pewną dozę niechęci. — Wpuszczają dzieci do zakazanego lasu? — zapytała całkiem zdumiona, a niby nowa dyrektorka miała być tą bardziej rozważną i takie tam. Po raz kolejny zadała też sobie pytanie, co ona tam właściwie robiła, a obecność dzieciaka wcale jej się nie uśmiechała, wystarczyło, że jej młodsze rodzeństwo ciągle coś od niej chciało. Nie była przecież wielką fanką zwierząt, a jej rodzina w tych tematach jawiła się raczej złą sławą i każdy o tym doskonale wiedział. Nie ukrywali skąd brali rdzenie do swoich różdżek, większość się nawet tym chełpiła. I była też ona, ubrana w jakieś okropne kalosze, bo z jakiegoś powodu postanowiła iść na onms.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 1661
  Liczba postów : 855
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyPią 12 Maj 2023 - 16:38;

Rosa przyszedł punktualnie o czwartej rano, ubrany w ciepły sweter, z uprzejmym uśmiechem i czułym spojrzeniem, dokładnie taki sam jak zawsze, jakby taka pora w ogóle nie stanowiła dla niego problemu. Może nie sypiał wcale? Może był jakimś odmieńcem? Może wile miały taką tajemną moc, że nie potrzebowały snu? Tajemnice profesora Rosy pozostaną jednak jego tajemnicami.
Za nim lewitowała sporych rozmiarów skrzynia, która zaskakująco cichutko wylądowała pod ścianą, kiedy zatrzymał się i obdarował uczniów swoim miłującym uśmiechem.
- Dzień dobry moi mili państwo. - nie mówił głośno, ale jednocześnie wyraźnie, by do każdego dotarły jego słowa- Bardzo się cieszę, że podołaliście wyzwaniu wstania rano. Niestety, większość dzikich zwierząt jest aktywna nocą, a Zakazany Las właśnie nocą jest najniebezpieczniejszy. - zaczął słowem wstępu, próbując zawczasu zarejestrować, kto jest najbardziej śpiący i na kogo będzie musiał w związku z tym bardziej uważać. Liczył na to, że uczniowie się rozbudzą, bo brak uwagi i ostrożności na bagnach może skończyć się tragicznie- W związku z tym jedynie bladym świtem będziemy w stanie mieć jakąkolwiek szansę je wypatrzeć, proszę jednak o zachowanie absolutnego skupienia. To nie są szkolne błonia i ufam, że zdajecie sobie z tego sprawę. - powiedział groźnym i poważnym tonem, jednak ciepło jego wilowego spojrzenia znacznie łagodziło wydźwięk tej komendy.
- W skrzynce macie kilka przydatnych przedmiotów do wykorzystania w trakcie lekcji. Proszę się w nie zaopatrzyć, wytrzeć z oczu ostatnie śpiochy i idziemy. - zachęcił gestem do zaglądnięcia do skrzynki.

W międzyczasie podszedł do @Irvette de Guise, oraz towarzyszącej jej @Anastasia Mallory, na którą spojrzał z rzadko spotykaną sobie powagą. Pochylił się nieco, bo dziewczynka wydawała się maleńka, w porównaniu z jego gabarytami.
- Anastazjo, liczę na Twoją ostrożność i uwagę. Bardzo mnie cieszy Twoje zainteresowanie moim przedmiotem, nie będzie to nasze ostatnie wyjście. - zakomunikował kurkonce, nim nie przeniósł spojrzenia na de Guise- Panno de Guise, doceniam pomoc i będę o niej pamiętał. - uśmiechnął się łagodnie.

Kiedy uczniowie zaopatrzyli się w przedmioty ze skrzynki, Rosa zarządził wymarsz, wcześniej upewniając się, że każdy ubrał się odpowiednio do pogody, pory dnia i miejsca, do którego idą. Odesłał kubek Amelii na gzyms, z którego sprzątną go skrzaty i nie bacząc, na niepochlebne spojrzenia puścił uczniów przodem na błonia. Chwilę jedynie przystał, czekając na ciągnącą się na tyłach grupy @Ruby Maguire, której ramienia dotknął ostrożnie, odzywając się cicho, tak, by usłyszała go tylko ona.
- Cieszę się, że zebrała się pani w sobie, by stawić na zajęcia, panno Maguire. Przykro mi z powodu Twojej sytuacji rodzinnej, jeśli potrzebowałabyś czyjegoś wsparcia, bądź pomocy, nawet jeśli miałaby to być tylko rozmowa, proszę, pamiętaj, że zawsze możesz liczyć na swoich nauczycieli. - powiedział łagodnie, pamiętał  jej entuzjazm, chociażby z lekcji z psidwaczymi szczeniakami, wydawało mu się, że to była Ruby z jakichś zamierzchłych czasów przed wiekami.


Kod:
Spoiler:

Proszę o wpisanie do kodu ewentualnych przedmiotów specjalnych, jakie bierzecie ze sobą poza różdżką, jeśli mają jakiś bonus do ONMS.
Profesor Rosa przyniósł skrzynkę z różnymi rzeczami i sakiewkami o różnych zawartościach. Każdy uczeń może wybrać i wziąć jeden, dowolny przedmiot, który możliwe, że będzie miał znaczenie w dalszych etapach.

Spoiler:

Piszemy od teraz na mokradłach.
Pierwszy etap na mokradłach pojawi się w poniedziałek 15.05
Na lekcje nie można już dołączyć.


Lista obecności:
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32375
  Liczba postów : 100816
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptySob 4 Lis 2023 - 23:30;

Nocna eskapada

Tajemnicza osoba obu wam wysłała tajemnicze listy. Treść ich była dość podobna i do każdego dołączona była mapa skarbu. Czy to psikus? Czy to dowcip? A może ktoś wytypował was właśnie, jako dwie odważne i mądre, duet do tańca i różańca, by sprawdzić ile prawdy znajduje się w tej mapie?
Natykacie się na siebie, kiedy obie o wskazanej porze, równo o północy stawiacie się na miejscu zbiórki wspomnianym w liście. To od was zależy, czy zaryzykujecie i pójdziecie za mapą, czy jednak przedyskutujecie temat na spokojnie i przemyślicie, czy warto nocą wychodzić z zamku.
Każda eskapada może przynieść niezwykłe wspomnienia, ale za łamanie regulaminu też można ponieść dotkliwą karę...

@Mulan Huang @Eloise Shercliffe

Atlas

______________________

Przedsionek - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Przedsionek - Page 3 QzgSDG8








Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Przedsionek - Page 3 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Parter
-