Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31908
  Liczba postów : 89566
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyWto Maj 12 2020, 17:23;

First topic message reminder :


Przedsionek


Przedsionek rozgałęzia się na wejście do holu głównego i wielkiej sali. Nie ma tu dużo miejsca, ale zazwyczaj jest dość tłoczno. Są tutaj dwie drewniane ławki "zdewastowane" przez wiele pokoleń uczniów. Znajdziesz tu wiele inicjałów, imion, deklaracji miłości i wszelakich podpisów.

______________________

Przedsionek - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Samantha Carter

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, chłodny odcień oczu, czarny pierścionek zaręczynowy na palcu serdecznym;
Galeony : 110
  Liczba postów : 256
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyNie Maj 22 2022, 09:30;

Dopiero po uzyskaniu wyjaśnienia pochodzenia jego blizny na twarzy zdała sobie sprawę, że zachowała się nietaktownie. Choć nie pytała to jej spojrzenie musiało mówić zbyt wiele jak na standardy tej raczkującej wciąż relacji. Nie było co ukrywać, że wpędziło ją w to pewnego rodzaju zakłopotanie - a ono nie zdarza się jej tak często. Należała do osób o silnym charakterze (nie mylić z odwagą) i takie faux pas nie powinno się jej nigdy przydarzyć. Posłała mu ładny acz skromny uśmiech bo jednak ten rodzaj zakłopotania nie dało się naprawić słowami. Nie byli na tej stopie relacji aby miała pytać co dokładnie wyrzeźbiło mu tę bliznę. Ciekawiła ją ta historia jednak wolała z Joshem mieć pozytywną relację i nie chciała okazać się wścibska. Alex i Salazar to dwie inne historie i oni byli traktowani w innej kategorii aniżeli Josh. Wydawało się jej, że w jego oczach przemyka sceptycyzm, ale nie potrafiła dopasować w której kwestii. Może jednak źle to odczytała? Wydawał się zagadką.
Przypomniała sobie powody wyjazdu do Irlandii. Całe studia brzdękała na prawo i lewo, że chce zrobić karierę i to taką, której nie zdobędzie w Wielkiej Brytanii.
- Owszem, nauczyłam się bardzo wiele za granicą ale pewne wydarzenia osobiste uzmysłowiły mi, że to nie kariera da mi pełnię szczęścia. Dlatego też po krótkiej pracy w tutejszym szpitalu przeniosłam się tutaj, do Hogwartu. - rozejrzała się po przedsionku i wciąż nie mogła uwierzyć, że po tak wielu latach mogła tu wrócić.
- Dyrektorka zrozumiała potrzebę wsparcia psychologicznego dla młodzieży. Pamiętasz tę serię rozsianych klątw? Teraz dementorzy i brak księżyca... cieszę się, że mogę tutaj być i być wsparciem dla młodych. - powinna wymienić jeszcze ostatnie wakacje po których niektórzy młodzi uczniowie musieli się solidnie pozbierać. Pominęła jednak ten aspekt.
Następne słowa Josha wprawiły ją w konsternację. Źrenice jej rozszerzyły się kiedy wspomniał o swoim mężu, a chwilę później pytał o jej znajomego. To solidne zaskoczenie trwało może kilka sekund bo chwilę później użyła swoich umiejętności zawodowych i błyskawicznie zakamuflowała mimiką szok, przystrajając usta w łagodny uśmiech.
- Mogę cię zapewnić, że ten obiad nie będzie katastrofą. Zadbam o każdy szczegół, nawet związany z uzdrowieniem choć jestem pewna, że nikomu nic złego się nie przydarzy. - ten uśmiech miał w sobie coś z siły, coś z wielkiej determinacji. Pomyślała o Salazarze i jego obietnicy, że nie będzie prowokować Alexa. Niech no któryś spróbuje skoczyć drugiemu do gardła... choćby miała przywiązać ich do krzeseł to ten obiad będzie idealny.
- Morales Salazar, może kojarzysz tego ślizgona sprzed lat. - a była przekonana, że jeśli nie z twarzy to chociaż z nazwiska był mu znany - ten człowiek nie miał nic wspólnego z anonimowością.
- Zależy mi aby ten obiad był udany. Wymusiłam już obietnicę u Salazara, że będzie spokojny. Został mi jeszcze Alex. - błysk w oku zdradzał, że poczynała już przygotowania do tego wydarzenia.
- Pech? Och. - zamrugała, zdziwiona takimi słowami. Oczywiście spotkała się już z uczniem, który miał podobny problem ale zupełnie zapomniała o obecności tych mrocznych psów, zajęta analizą planowanego przedsięwzięcia i prób zrobienia dobrego wrażenia na Joshu.
- Nazwałabym szczęściem, że udało nam się spotkać i porozmawiać. Zrobię co w mojej mocy, aby ten pech nie miał szans przekroczyć progu drzwi domu kiedy już przyjdziesz na obiad. - oj tak, miała na to nawet mały pomysł. NIC nie może popsuć tego dnia. Nie pozwoli na to bo inaczej wścieknie się, dostanie szału i wszystkich pośle do diabła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, trzy blizny na lewej stronie twarzy od czoła po lekkim skosie w dół przez oko, nos i usta
Galeony : 3584
  Liczba postów : 1513
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyWto Maj 24 2022, 20:38;

Joshua uniósł jedynie pytająco brwi ku górze, gdy odniósł wrażenie, że wspomnienie o bliźnie w jakiś sposób ją zakłopotało. Nie był jednak pewien, o co mogło chodzić. Z pewnością, gdyby usłyszał, że kobieta martwiła się, że przywołała jakieś dziwne wspomnienia – roześmiałby się. Dla niego była to pamiątka jego własnej głupoty, chwil ważnych, dzięki którym wiele spraw ułożyło się w należyty sposób, ale też takich, gdzie mógł skończyć o wiele gorzej, gdyby nie wrodzone szczęście. Być może opowiedziałby więcej, gdyby zapytała, ale on sam nie widział powodu, dla którego miałby dopytywać, czy jego słowa ją zaskoczyły. W końcu, równie dobrze kobieta także mogła mieć jakieś blizny i być może jego odpowiedź wywołała z kolei jej wspomnienia, niekoniecznie pozytywne.
- Praca z dzieciakami z pewnością jest ciekawsza niż przyjmowanie pacjentów – stwierdził, mogac sobie wyobrazić z jak dziwnymi przypadkami mogła spotkać się pracując w szpitalu. A jednak codzienna interakcja z młodzieżą zdawała się mu o wiele bardziej interesująca. Szczególnie gdy wzięło się pod uwagę możliwość kształtowania tych młodych serc, pomaganie im w nabraniu siły, wrażliwości, a jednocześnie odporności na to, co czekało na nich w wielkim świecie. To było prawdopodobnie coś, co trzymało go jednak w tym miejscu zarówno jako profesora miotlarstwa, jak i jako opiekuna Hufflepuffu. Choć nie wiedział jak wiele młodych czarodziei potrzebowało rozmów z psychoterapeutą, podejrzewał, że nie inaczej sprawa wyglądała w przypadku Samanthy. Nie komentował jednak reszty jej słów, dochodząc do wniosku, ze kobieta naprawdę musiała być zapracowana, skoro nie połączyła faktów, że wrócił do kraju pod koniec kwietnia, a więc nie wiedział zbyt wiele o klątwach. Nic poza to, co Chris powtórzył mu po spotkaniu z Camaelem.
Miał jednak ochotę zaśmiać się na brak reakcji z powodu zwrócenia uwagi na tak drobny szczegół, jak jego własna orientacja. Właściwie spodziewał się czegokolwiek innego niż przemilczenia, jak choćby tłumaczenia się, że nie dopytała Alexa. Ostatecznie jej narzeczony był jego świadkiem na ślubie. O tak, zdecydowanie będzie musiał napisać do Voralberga, pozostawało jedynie zdecydować, czy wysłać mu wyjca, czy wystarczy list.
- Wolałbym po prostu nie sięgać po zaklęcia, stąd wspominam o tej alergii. Wiem, że Alex i tak nie będzie narzekał na smak – stwierdził, śmiejąc się cicho z własnego mało udanego żartu, gdy usłyszał, kim jest przyjaciel kobiety i wybuchnął naprawdę szczerym śmiechem, ocierając po chwili łzę z oka. - Mam nadzieję, że zapraszasz nas do siebie, a nie do Alexa, bo ta dwójka nie tyle nie przepada za sobą, co z tego co pamiętam, są raczej… Wrogami? Chyba mógłbym ich tak nazwać. I Paco znam naprawdę dobrze – odpowiedzia, kręcąc lekko głową. Przesunął dłonią po swojej brodzie, nie potrafiąc pozbyć się rozbawionego uśmiechu z twarzy, gdy tylko przypominał sobie wszystkie zdarzenia z czasów szkolnych, gdy jego przyjaciel i, chyba powinien nazywać Paco kochankiem, mieli okazję trafić na siebie. Nie, obiad tej dwójki nie był do końca dobrym pomysłem, ale jednocześnie potrafił zrozumieć, dlaczego Samantha chciała aby się dogadali. Nawet Josh nie byłby zadowolony, gdyby Chris i Alex skakali sobie do gardeł, choć jednocześnie on sam nie potrafił znieść Charliego, przyjaciela Chrisa.
- Szczęście, że się spotkaliśmy? Zrobilibyśmy to prędzej czy później. Z kolei na pecha od ponuraka raczej nie ma przeciwzaklęcia, więc po prostu nie wyprawiaj obiadu zbyt szybko – odpowiedział, wzruszając ramieniem. On z tego powodu próbował nie ryzykować i nie używał różdżki, jeśli nie musiał, choć i tak spotkał się kilkukrotnie z drzwiami, które nagle okazywały się być zamknięte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Samantha Carter

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, chłodny odcień oczu, czarny pierścionek zaręczynowy na palcu serdecznym;
Galeony : 110
  Liczba postów : 256
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptySro Maj 25 2022, 16:38;

Poprawiła torebkę na ramieniu i zastanowiła się czy różnicę w pacjentach mogłaby określić mianem "ciekawszej". Nie była pewna jak to nazwać. Każdy postrzega świat na swój sposób, a odkrywanie tych ścieżek pozwalało Samanthcie zerkać na innych z różnego punktu widzenia.
- Niektóre problemy młodzieży bywają równie skomplikowane i ciężkie jak można spotkać to u dorosłych czarodziejów. Mimo wszystko zgadzam się, jest to różnica. Buntownicy postrzegają otoczenie niekiedy w zaskakujący sposób. - odkąd wróciła do Wielkiej Brytanii to miała okazję napotkać kilkoro pacjentów, których problemy potrafiły spędzać jej sen z powiek. Cały czas uczyła się i czytała księgi, aby jak najlepiej zrozumieć drugiego człowieka. Nie było to łatwe lecz przynosiło nie lada satysfakcję kiedy osiągała sukces.
Nie potrafiła nie roześmiać się na żart padający z ust Josha.
- Nigdy nie narzekał na moją kuchnię, a muszę ci się przyznać, że potrafię przesadzić z przyprawami. Bądź spokojny, nasza skrzatka domowa zajmie się posiłkiem. Otrzyma stosowne instrukcje i twój... mąż będzie cały i zdrowy. - odparła uprzejmie, życzliwie i nie potrafiła pojąć jakim cudem do tej pory nie zorientowała się, że mowa tutaj o partnerze rodzaju męskiego. Z góry zakładała, że jeśli chodzi o małżeństwo to między osobami różnej płci. Nie spotkała się z innego rodzajem zalegalizowanego związku, stąd jej zaskoczenie. Miała niedużo czasu aby się z tym wszystkim oswoić i przejść do porządku dziennego. Uch.
Śmiech Josha był miły dla ucha ale nie do końca wszystko rozumiała. Dopiero gdy pospieszył z luźnym wyjaśnieniem to uniosła brwi i westchnęła z rozbawieniem. Czy jest na świecie ktoś kto nie słyszał o Salazarze vel Paco?
- Ja i Alexander mieszkamy razem. - sprostowała, ale jej uśmiech nabrał lekkiej powściągliwości na samą myśl o potencjalnych sprzeczkach między tą dwójką.
- Mogą być wrogami i kimkolwiek chcą być dla siebie. Od Salazara mam już obietnicę powściągnięcia swoich tekstów na czas tego obiadu. Został mi jeszcze tylko Alex, ale to już kwestia na później. Wciąż wierzę, że uda się im pobyć w jednym pomieszczeniu bez mordu w oczach. - westchnęła jeszcze raz jakby niedowierzając w swoją własną wiarę... a może i naiwność. Mimo wszystko gotowa była zawalczyć o ten cud.
- Mogę dostosować się z terminem tego obiad na czas kiedy ten pech z ciebie zejdzie. Wystarczy, że dasz mi znak. - dopowiedziała, nie widząc żadnego problemu z przełożeniem obiadu z przyszłego tygodnia na powiedzmy za dwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, trzy blizny na lewej stronie twarzy od czoła po lekkim skosie w dół przez oko, nos i usta
Galeony : 3584
  Liczba postów : 1513
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw Maj 26 2022, 15:55;

Gdy Josh usłyszał zawahanie, zanim kobieta wypowiedziała proste słowo mąż, uśmiech na twarzy mężczyzny stężał na moment a on uniósł nieznacznie podbródek, mrużąc oczy. Jego badawcza i odrobinę wyzywająca postawa nie trwała długo, ot ułamki sekundy, gdy zastanawiał się, czy kobieta należy do tych osób, które miały problem z cudzą orientacją. Z wielką przyjemnością wdałby się w rozmowę o tym, czym jest miłość, dlaczego można kochać osobę tej samej płci, czy nawet tłumaczyłby swój wybór partnera na życie, ale nie widział podstaw do tego w tej chwili. Poza tym, to nie był jego problem, jeśli Samantha potrzebowała czasu na oswojenie się z tym. Nic więc dziwnego, że po sekundzie na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech, gdy podziękował już z góry za wzięcie pod uwagę alergii Chrisa.
Walsh przyglądał się uważnie kobiecie, gdy mówiła o jego przyjacielu oraz o Salazarze, odnosząc wrażenie, że zupełnie nie przemyślała sprawy obiadu. Nawet jeśli mieszkała z Alexem, co znów sprawiło, że zaczął się zastanawiać, czy ta dwójka naprawdę była w sobie zakochana czy jedynie bazowali na starym uczuciu do dawnych siebie, powinna była wpierw omówić to z narzeczonym. W tej chwili wyglądało na to, że o obiedzie nie wiedział główny jego uczestnik i do tego gospodarz, co źle wróżyło. Na miejscu Alexandra sam byłby co najmniej zirytowany, gdyby Chris sprowadził do jego domu Charliego, którego nie potrafił znieść. Owszem, należało tolerować przyjaciół swojej drugiej połówki, ale również należało szanować terytorializm niektórych jednostek.
- Ważne sprawy ustalaj wpierw z Alexem. Na jego miejscu byłbym, łagodnie mówiąc, zły i nie zgodziłbym się na obiad w domu z kimś, kogo nie toleruję, nawet jeśli jest to przyjaciel mojej drugiej połówki. Mówię z doświadczenia. Jest przyjaciel, którego istnieniu nie zaprzeczam, który niezmiernie mnie złości, gdy tylko słyszę, że był sam na sam z moim mężem, ale nie robię wyrzutów Chrisowi. Choć, powiedzmy, nie mam problemów z tym, że się przyjaźnią, jego wizyty nigdy nie są mile widziane, ale Chris wie, żeby nie zapraszać go bez mojej wcześniejszej wiedzy. Jesteś psychoterapeutką, tak? Myślę, że szybko wykryjesz powód tej złości, czy… Być może jak u mnie, niepewności, która się za tym kryje – mówił poważnie, cicho, a jego ciepłe spojrzenie wyrażało troskę, choć trudno byłoby powiedzieć ku komu była ona kierowana. - Tak, czy inaczej, myślę, że mój pech potrwa może jeszcze ze dwa dni? Przeganiałem ponuraka dwa dni temu z ogródka, więc w przyszłym tygodniu powinno już być dobrze. Przyniosę ze sobą ciastka, bo nie wypada przyjść z pustymi rękoma – dodał jeszcze uśmiechając się tak, jak tylko Puchoni potrafili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Samantha Carter

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, chłodny odcień oczu, czarny pierścionek zaręczynowy na palcu serdecznym;
Galeony : 110
  Liczba postów : 256
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyNie Maj 29 2022, 17:28;

Rozmawiali gładko i bez ryzyka powstania krępującej ciszy jednak czuła w kościach, że będą musieli popracować nad tą relacją. Każde z nich znało Alexa z innej strony i martwiło się sprawami innej kategorii co mogłoby powodować drobne niesnaski na płaszczyźnie gdzie spodziewa się porozumienia. Nie umknęła jej uwadze jego kilkusekundowa mina ale skoro nie poruszył tematu to nie pytała o co chodzi. Nie wiedziała do której kwestii własnej wypowiedzi była ta mina i nie chciała póki co dociekać. Najważniejsze jest pierwsze wrażenie, prawda? Będą mieli jeszcze wiele okazji porozmawiać i dowiedzieć się czy między nimi pojawi się nić sympatii. Widziała w oczach Josha taką iskrę, która podpowiadała, że jego słowa, troski, niepokoje... wszystko to miało bardzo głębokie podłoże. Wydawał się twardo stąpać po ziemi i analizować wiele spraw na chłodno choć przy tym ubierał usta w ciepły uśmiech. Musiał być niezwykłym człowiekiem i czarodziejem. Poniekąd rozumiała jego przyjaźń z Alexem, ale w swojej kwestii nie była pewna czy ich relacja ociepli się tak szybko jakby tego chciała.
Nie podobało się jej wtrącanie się w jej relację z Alexem i ustalenia obiadu. Odebrała to jako wchodzenie buciorami w sprawy prywatne. Mimika Sam dosyć szybko stonowała się i zdradziła napięcie. Nie chciała być pouczana przez kogoś kogo ledwie znała i kto niejako nie mógł wiedzieć jak dokładnie wygląda jej relacja z narzeczonym. Mimo wszystko cierpliwie wysłuchała przykładu opisanego na jego relacji z Chrisem choć nie była teraz zbyt zaaferowana odnajdywaniem w tych słowach nauki, którą chciał przesłać. Nie i koniec. Poczuła się urażona zaglądaniem na zaplecze jej relacji z Alexem.
- Wezmę to pod uwagę jednak nie musisz się tym martwić. - odparła iście dyplomatycznie, uśmiechając się już jednak z pewną dozą rezerwy.
- Jestem przekonana, że przy odrobinie szczęścia ten obiad będzie naprawdę udany. - zostawała przy swoich przekonaniach i nie uważała, aby popełniła błąd. Mieszkała z Alexem, była jego narzeczoną, mają razem spędzić całe życie i on doskonale musi zdawać sobie sprawę do czego jest zdolna kobieta, którą chce poślubić. Nie martwiła się o to, a bardziej o ich ostre języki i chęci wzajemnego mordu.
- Ciastek nigdy nie za wiele. To wyczekuj ode mnie patronusa bądź listu w dokładniejszym terminem, jeśli uda mi się ustalić też dogodny dzień dla pozostałych osób. A teraz wybacz, mam jeszcze wiele do zrobienia przed jutrzejszym dniem. - uśmiech kobiety nabrał nieco ciepła bo jednak Josh był sympatyczny i uśmiech, który teraz roztaczał przypominał coś bezpiecznego i miłego do czego chętnie się powraca. Zaczarowała na nowo podręcznik i podeszła do swojej sowy, która już nieco sennie popatrzyła na swoją właścicielkę, a chwilę później wyleciała pod sufitem, aż do wielkich drzwi wejściowych zamku.
- Do zobaczenia, Josh. Miło było cię spotkać. - uniosła dłoń w jego stronę w geście pożegnania, a stukot jej obcasów powoli cichł im dalej znajdowała się od Wielkich Drzwi.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, trzy blizny na lewej stronie twarzy od czoła po lekkim skosie w dół przez oko, nos i usta
Galeony : 3584
  Liczba postów : 1513
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Przedsionek - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 EmptyCzw Cze 02 2022, 11:28;

Jeśli najważniejsze było pierwsze wrażenie, to nie było ono najlepsze, choć Josh nie próbował jeszcze wyrabiać sobie opinii na temat pani magipsychiatry. To, co w jakiś sposób ubodło go w trakcie ich rozmowy mogło być kwestią nieporozumienia, czy nawet niezrozumienia się kobiety z jego przyjacielem. W takiej sytuacji nie powinien oceniać jej zbyt pochopnie. Nie miał jednak tak optymistycznego podejścia do planowanego obiadu, co Samantha. Powstrzymał się od powiedzenia o tym na głos, nie widząc takiej potrzeby. Właściwie odniósł wrażenie, że pod jej dyplomatycznym stwierdzeniem, że weźmie pod uwagę jego słowa, kryło się uprzejmie powiedziane „nic ci do tego”, co zamierzał uszanować. Cóż, mógł się mylić, pamiętając, jak źle przyszło mu rozumieć zachowanie Chrisa, mając z tego nauczkę na przyszłość. Mimo to, nie mógł powiedzieć, żeby polubił pannę Carter od pierwszego spotkania. Wręcz przeciwnie, nabrał większego dystansu niż miał, co również mogło być winą Alexa, który wypowiadał się o niej w samych superlatywach tworząc obraz kobiety idealnej. Joshua miał zupełnie inną osobę przed oczami, która pasowała do tego obrazu, ale musiał o tym już zapomnieć. Liczyło się szczęście Voralberga i to zaklęciarz decydował o swojej przyszłości. To, co zostało miotlarzowi to nadzieja, że jego i Samanthy relacja przestanie być tak formalna.
- Czekam w takim razie na listy. Do zobaczenia – pożegnał się, wkładając dłonie w kieszenie. Naprawdę miał złe przeczucia, a jednocześnie żywił nadzieję, że zarówno Alex, jak i Salazar wykażą się dojrzałością i nie będą się kłócić o nic niepotrzebnie. Odetchnął głęboko i odwrócił się, aby iść w stronę gabinetu Chrisa, czując, że potrzebuje teraz jego towarzystwa, ale zamiast bezpiecznie postawić krok, wpadł na zbroję, lądując na ziemi, zasypany starym żelastwem.
- Tłuczek w dupę temu ponurakowi… – mamrotał pod nosem, przywracając zaklęciem zbroję do odpowiedniego stanu, po czym ruszył w stronę gabinetu męża teraz wymagając jego towarzystwa.
+

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Przedsionek - Page 3 QzgSDG8








Przedsionek - Page 3 Empty


PisaniePrzedsionek - Page 3 Empty Re: Przedsionek  Przedsionek - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Przedsionek - Page 3 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Parter
-