Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Kamienny krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość


Aleksandra Krawczyk

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu; wyryte imiona na wnętrzu dwóch dłoni.
Galeony : 2160
  Liczba postów : 1338
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPią Mar 05 2021, 23:12;

First topic message reminder :




Tuż przy wiszącym moście znajduje się to niezwykłe miejsce. Nikt nie wie kto, kiedy i po co ustawił tutaj te kamienie. Możliwie, że były jeszcze nim zbudowano Hogwart.
Każdy kto usiądzie w środku, zamknie oczy i w zupełne ciszy wsłuchiwać się będzie w otaczające odgłosy ma szanse usłyszeć ciche szepty zamieszkujących to miejsce duchów.


Szczerze powiedziawszy, wcale by się aż tak bardzo nie zdziwiła, gdyby w plotkach o meblach w sali transmutacyjnej było jakieś ziarenko prawdy. Po Pattonie spodziewać się można było wszystkiego, a przemiana niereformowalnych uczniów w ławkę czy coś podobnego była dosyć wygodna, biorąc pod uwagę możliwość 'wkopania' kałamarnicy w nagłe zniknięcie biedaka. Oczywiście był to najbardziej czarny scenariusz jaki mogła sobie wyobrazić i chyba nie do końca prawdopodobny (bo przecież dyrko by do niczego takiego nie dopuścił), ale co tam. Niektóre rzeczy trzeba sobie tłumaczyć nawet w tak pokrętny i absurdalny sposób.
- Uwielbiam. Wiesz, teraz to jeszcze pikuś, bo wszyscy jesteśmy tak naprawdę dorośli, ale te kilkanaście lat temu to nie mam zielonego pojęcia, jak rodzice dawali radę to wszystko ogarnąć. W sensie nas - całą gromadkę dzieciaków i jeszcze przygotowania. Przecież to musiał być istny armagedon - zaśmiała się na samą myśl. Myślała już o tym kiedyś i nawet zapytała mamę o to, jak sobie wtedy radzili, ale ta tylko wybuchnęła śmiechem i odparła, że 'ma się swoje sposoby'. Słysząc kolejne słowa Maxa prychnęła niby urażona i posłała mu najbardziej piorunujące spojrzenie, na jakie było ją stać. - Uważaj, Solberg, bo jak sobie nagrabisz to nie będę już więcej taka milutka - powiedziała, grożąc mu przy tym palcem, tak dla podkreślenia, że mówi całkowicie na serio. Tak tak, a krowy umieją latać.
- To chyba... dobrze? - Bardziej spytała, niż rzeczywiście odpowiedziała i przekrzywiła przy tym głowę w bok. Nie potrafiła stwierdzić, czy to dobrze, czy nie, biorąc pod uwagę to, co się wydarzyło. Na plus zdecydowanie było to, że wrócił do domu i zapewne miał tam jakieś zajęcie, więc może choć na chwilę udało mu się oderwać myślami.
- Weź, aż mam ciarki - rzuciła jedynie, kiedy wspomniał o selekcji naturalnej. Chociaż faktycznie w tej szkole działy się takie rzeczy, że taka opcja mogła nie jednej osobie przebiec przez myśl. Ale i tak mroziła krew w żyłach, bo to mocno kłóciło się z ogólnymi założeniami na temat szkół. - O, czyli klasyka - samo się stało - parsknęła, ale do śmiechu to jej akurat było daleko. Mogło to zabrzmieć mocno średnio, ale nie chciała być złośliwa ani nic takiego. - Dobra, zostawmy to już może, też nie chcę cię męczyć, bo to musi być okropne. Nie będę ci matkować, jesteś zbyt duży na takie rzeczy - dodała po krótkiej chwili, chcąc przejść na nieco inne tematy, już nie tak bezpośrednio związane z tamtą sytuacją, bo zdawała sobie sprawę, że naprawdę nie było to dla niego nic przyjemnego. Poza tym kim była, żeby jeszcze bardziej to rozgrzebywać?
- Hm, no skoro sam proponujesz, to żal nie skorzystać - odparła, aby następnie spojrzeć mu w oczy i nareszcie można było dostrzec u niej nikły ślad rozbawienia. - I mam ci uwierzyć? No nie wiem, nie wiem... Czasem kłopoty same nas znajdują, więc wiesz. A co do tego drugiego, to nawet nie śmiem się łudzić, że nic więcej, jak to ująłeś, wokół ciebie nie jebnie. Marzenie ściętej głowy - rzuciła. To było po prostu niemożliwe, nie ma się co okłamywać. - Co powiesz na kubek gorącej czekolady jak już wrócimy do zamku? Chyba że masz jakieś inne plany, to wtedy kiedy indziej, wiesz, gdzie mnie szukać - zaproponowała, nie ruszając się jednak jeszcze z miejsca. Nie spieszyło jej się do wychodzenia z igloo.

+
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Jenna Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 145
C. szczególne : Piegi; jasne, przenikliwe oczy; spojrzenie zbyt poważne jak na jej wiek. Bardzo rzadko się uśmiecha, a jej słownictwo jest zaskakująco rozbudowane.
Galeony : 84
  Liczba postów : 227
https://www.czarodzieje.org/t20652-jenna-hastings#654948
https://www.czarodzieje.org/t20720-poczta-jenny-hastings#657820
https://www.czarodzieje.org/t20722-jenna-hastings-relacje#657833
https://www.czarodzieje.org/t20653-jenna-hastings#654950
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 14:00;

Jenna oczywiście pojawiła się na lekcji punktualnie, jak zwykle w towarzystwie swojego kuzyna i póki co jedynego przyjaciela, jakim był @Christian Hastings. Samo miotlarstwo budziło w niej mieszane uczucia. Takie to... wiedźmowate. Jak z bajki dla dzieci. Dużo bardziej podobała jej się opcja z teleportacją, ale na to było o wiele za wcześnie. Na wakacjach miała okazję dotknąć miotły, ale nie zdobyła się na odwagę, by na niej polatać. Natomiast przeczytała o nich co nieco w "Quidditch przez wieki", by mieć w ogóle pojęcie, o czym mówią inni.
Nawet czuła się na siłach, żeby odpowiedzieć na pytanie nauczycielki, ale jakaś narwana mała gryfonka wyrwała się do odpowiedzi pierwsza. Jenna poczuła nieprzyjemny skurcz w żołądku. W sumie może nawet tak będzie lepiej? Jeszcze by coś palnęła i wszyscy by się dowiedzieli, jak mało obycia ze światem magicznym miała...
No, ale czas przejść do zadania. Rzuciła niepewne spojrzenie Christianowi, a potem wyciągnęła rękę nad miotłą.
- Do mnie - bąknęła bez przekonania. Miotła przynajmniej się ruszyła. No chociaż tyle... Ale nie poleciała w górę jak w przypadku Ruth i Baby. Jenna poczuła irytację. Jak miała mówić jednocześnie stanowczo i potulnie? Czy to się nie wykluczało?
- Do mnie! - powtórzyła, tym razem skupiając się mocniej na tej stanowczości. Udało się. Trzonek wylądował w jej dłoni i Jenna odetchnęła z ulgą, szczęśliwa, że nie zrobiła z siebie widowiska. A potem zerknęła na Christiana. Jak jemu pójdzie? Podejrzewała, że targały nim podobne rozterki, co nią.
4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ruth Callahan

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 138cm
C. szczególne : Kasztanowe włosy, multum piegów, krzywe zęby - sepleni z irlandzkim akcentem
Galeony : 237
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t20453-ruth-callahan#647259
https://www.czarodzieje.org/t20465-ruth-callahan#647389
https://www.czarodzieje.org/t20467-ruth-callahan#647392
https://www.czarodzieje.org/t20452-ruth-callahan#647254
https://www.czarodzieje.org/t20466-ruth-callahan-dziennik#647390
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 14:18;

Rozglądając się po reszcie swoich rówieśników mogła stwierdzić tylko jedno - jakiś bardzo zdolny rocznik jej się trafił! Boyd i Olivia zasypywali ją opowieściami jaki to mordor potrafił dziać się na miotlarstwie (u Antoshy Avgusta na przykład). Słyszała też nawet o łamanych rękach u Walsha, no ale w sumie... Czego się spodziewać od pierwszej lekcji dla pierwszaków, gdzie możliwe, że większość z nich nie miało nigdy miotły w rękach? Wystarczyło jej póki co to, że zdążyła odpowiedzieć na pytanie nauczycielki jako pierwsza i miotła bez cyrków się jej posłuchała.
Myśląc, że @Oliver F. Fox macha do niej (a nie do stojącego obok @Caesar U. Badcock) - sama uniosła dynamicznie rękę w odpowiedzi, szczerząc się do Puchona szczerbatym zgryzem od ucha do ucha.
Jednocześnie zerknęła na @Emrys A. R. Landevale, któremu trzonek miotły przyfasolił prosto między oczy. Syknęła cicho, nie podchodząc do rosłego Krukona, tylko opierając się nonszalancko o swoją miotłę - którą zawiesiła przy sobie w powietrzu.
Naaaah, to nie wina miotły! — żachnęła się, kiedy radosny Puchon popędził chłopakowi na ratunek, podrzucając mu swoje witki. — Mój braciak mówi, że jak przywołujesz miotłę to tak jakbyś prosił dziewczynę o podanie ręki. Pewnie i spokojnie, żeby nie pomyślała, że jej zaraz wszystkie witki z ogona powyrywasz. W sensie no, miotle a nie dziewczynie! — sprostowała z dzikim chichotem. Widząc jednak prawdziwy wstyd na twarzy krukońskiego blondyna, mlasnęła cicho, dopowiadając zaraz kolejną anegdotkę. — Ale ten, no, nie przejmuj się. Ja przy przywoływaniu miotły za pierwszym razem wybiłam sobie jedynki! Potem mnie w Cork od świstaczy wyzywali... Póki to ja Bobowi jedynki nie wybiłam. Jak ktoś się będzie z Ciebie śmiał, to też mu zęba wybiję! — zapowiedziała wojowniczo - skoro już się podzieliła swoją niechlubną historią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christian Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 152
C. szczególne : Rozwichrzone włosy
Galeony : 102
  Liczba postów : 139
https://www.czarodzieje.org/t20685-christian-hastings#656607
https://www.czarodzieje.org/t20721-poczta-christiana-hastingsa#657830
https://www.czarodzieje.org/t20724-christian-hastings#657839
https://www.czarodzieje.org/t20686-christian-hastings#656610
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 15:07;

Nadal nikogo tu nie znał, poza  @Jenna Hastings, ale na razie mu to nie doskwierało jakoś specjalnie. Lubił swoją kuzynkę, pomimo że była dziewczyną. Nie spóźnili się, chociaż była taka możliwość, bo odrobinkę zaspał. To pewnie przez to ciasteczko. Rozglądał się z umiarkowanym zainteresowaniem dookoła. Kiedy złapał spojrzenie Jenn, odpowiedział jej uśmiechem, mówiącym: "dasz radę". Też nie czuł się zbyt pewnie, pomimo tego, że kuzyn próbował go nauczyć posługiwania się miotłą. Wtedy nie poszło mu za dobrze, oberwał trzonkiem, znaczy rękojeścią w czoło.
Kuzynka przywołała swoją miotłę za drugim razem, co go ucieszyło, bo byłoby jej przykro jakby się nie udało. Ale przyszła kolej na niego. Powinien być bardziej spięty, ale jakoś nie był. Uda się, to się uda, nie, to nie. Zerknął jeszcze na Jenn i wydał polecenie. 
Coś się niby zadziało, drewno drgnęło, szarpnęło się, ale nie podniosło. 
- Do mnie! - Spróbował jeszcze raz, tym razem trochę bardziej stanowczo. Poczuł twarde drewno w dłoni i mocno ją zacisnął, na wypadek, gdyby miotła się rozmyśliła. Mogła to zrobić? Nie miał pojęcia, ale lepiej nie ryzykować. Na jego twarzy wykwitł uśmiech, ale Jenn mogła zauważyć, że nie jest tak entuzjastyczny, jak powinien.
- Jesteśmy w tym nieźli, co nie? - Rzucił do niej, jakoś tak bezemocjonalnie. 
Kostka: 4


Christian ma przygaszone emocje, z powodu wróżby w ciasteczku na ceremonii.


Ostatnio zmieniony przez Christian Hastings dnia Nie Wrz 05 2021, 22:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jenna Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 145
C. szczególne : Piegi; jasne, przenikliwe oczy; spojrzenie zbyt poważne jak na jej wiek. Bardzo rzadko się uśmiecha, a jej słownictwo jest zaskakująco rozbudowane.
Galeony : 84
  Liczba postów : 227
https://www.czarodzieje.org/t20652-jenna-hastings#654948
https://www.czarodzieje.org/t20720-poczta-jenny-hastings#657820
https://www.czarodzieje.org/t20722-jenna-hastings-relacje#657833
https://www.czarodzieje.org/t20653-jenna-hastings#654950
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 15:34;

- Nieźli. Tak. Dobrze się czujesz?
Jenna była zaniepokojona stanem @Christian Hastings. Od Ceremonii zdawał się taki wyprany z emocji. To znaczy, nigdy nie był jakoś szczególnie otwarty i na ogół mało mówił, ale jak już się odezwał, to miało to jakiś emocjonalny wydźwięk. No i to spojrzenie. Czyżby Hogwart mu nie służył? A może to przez te ciasteczka? Krukonka już obmyślała w głowie plan zaciągnięcia kuzyna do skrzydła szpitalnego. A może na te konsultacje psychologiczne? Ale to dopiero w drugim tygodniu września, a był pierwszy dzień zajęć ogólnie...

Jej rozmyślania przerwał szczebiot małej Gryfonki. Jej gadulstwo działało Jennie na nerwy. W dodatku to była ta sama, która się wydzierała wczoraj na Ceremonii. Nie. Jej Jenna z całą pewnością nie polubi.
- Jak już musisz tyle gadać, to rób to ciszej. - rzuciła zimno do @Ruth Callahan. - To lekcja, nie jarmark. Niektórzy potrzebują skupienia.
Nie ma to jak zjednywanie sobie ludzi od pierwszych dni zajęć, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oliver F. Fox

Wiek : 12
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 135
C. szczególne : Nadmierna dbałość o dykcję, więc gdy się podekscytuje jego "r" może brzmieć nieco zabawnie; specyficzny, nieco niezręczny uśmiech, który prezentuje niemal cały czas; zapach jabłkowej gumy balonowej; okulary z grubymi szkłami
Galeony : 295
  Liczba postów : 231
https://www.czarodzieje.org/t20456-oliver-flynn-fox#647281
https://www.czarodzieje.org/t20461-korespondencja-olivera-f-foxa#647375
https://www.czarodzieje.org/t20459-oliver-flynn-fox#647328
https://www.czarodzieje.org/t20464-oliver-f-fox-dziennik#647383
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 16:09;

Ledwo zdążył się wyprostować, a już stała przed nim rudowłosa błyskawica, do której wcześniej uśmiechnął się przyjemnie zaskoczony, że ta odwzajemniła jego powitanie, które nawet nie było skierowane do niej. Nieco nerwowo potarł kciukiem wnętrze dłoni, intensywnie trąc wyraźną linię serca, bo przecież jego własne podskoczyło radośnie pod odkryciem jak łatwo było zawierać nowe znajomości w szkole, nawet jeśli dziewczyna wcale nie mówiła do niego, a do stojącego obok Emrysa. Pokiwał głową w gorliwym przytaknięciu na słowa Gryfonki, bo choć sam nie ująłby tego w takie słowa, to przecież jej rada zgadzała się w tym, co sam zdążył wyczytać w studiowanych namiętnie podręcznikach.
Nie potrafił ukryć pełnego podziwu spojrzenia, gdy słuchał brawurowej dziewczyny, nie do końca wiedząc jak wtrącić się do rozmowy i spytać ją o jej imię, więc i na chwilę wykręcił się w stronę Baby, chcąc przywołać ją spojrzeniem, bo przecież pełna butności rudowłosa wydała mu się idealna na nową przyjaciółkę dla jego siostry, która sama też posiadała dość silną osobowość.
- Och, to nie było zbyt miłe - wyrwało mu się bezmyślnie, gdy tylko stojąca nieopodal Krukonka spróbowała zgasić tak jasno świecącą gwiazdę Gryffindoru, czego on sam nie potrafił odebrać inaczej jako próby zwrócenia na siebie uwagi. - Jeśli potrzebujesz pomocy, to zawsze możesz poprosić. Nawet jeśli tą pomocą ma być chwila ciszy... - pouczył ją najłagodniej jak potrafił, uśmiechając się ciepło, bo przecież i po Baby wiedział, że może gadać sobie co chce, ale kobiety i tak zawsze zrobią swoje. Nie chciał zresztą narzucać dziewczynie rozwiązań, a jedynie pokazać, że zawsze dostępne są też inne opcje od tej już jej znanych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ruth Callahan

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 138cm
C. szczególne : Kasztanowe włosy, multum piegów, krzywe zęby - sepleni z irlandzkim akcentem
Galeony : 237
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t20453-ruth-callahan#647259
https://www.czarodzieje.org/t20465-ruth-callahan#647389
https://www.czarodzieje.org/t20467-ruth-callahan#647392
https://www.czarodzieje.org/t20452-ruth-callahan#647254
https://www.czarodzieje.org/t20466-ruth-callahan-dziennik#647390
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 16:40;

Chciała być tylko dobrą koleżanką - no dobra, była z niej gaduła, to jej zawsze i wszyscy powtarzali, ale uważała to zdecydowanie za ogromny plus! Zwłaszcza, że jej zawsze Boyd powtarzał, żeby nie pierdzieliła od rzeczy jak się odzywa, tylko sypała konkretami, toteż tak właśnie robiła. Z naprawdę wielkim zaskoczeniem przyjęła fakt, że jakaś stojąca z boku Krukonka się do niej spluła tylko o to, że postanowiła doradzić i pocieszyć innego Krukona!
Co powiedziałaś, mimozo?! — wybuchnęła od razu, z iście płomiennym, irlandzkim temperamentem. Jeśli włosy mogłyby płonąć, to z Ruth stałaby się teraz jak ludzka pochodnia. Wzburzona dosłownie w moment odbiła się od lewitującej w powietrzu miotły o którą się opierała - i zaczęła gniewnym krokiem iść w kierunku @Jenna Hastings. Nawet mądre słowa jasnowłosego Puchona, który tak miło ją wcześniej przywitał nie potrafiły powściągnąć jej gwałtownie gorejącego gniewu, który tylko wzrastał z każdym, dynamicznym krokiem.
Nikt nie będzie na nią charczał i ją obrażał!
Potrzebujesz skupienia...? Już ja Ci dam skupienie...! — wysyczała zaciągając po irlandzku - i zadziwiająco mocnym chwytem wczepiła się w krukoński mundurek Jenny, tak, by nie mogła się od niej uwolnić - po czym z impetem pociągnęła dziewczynie z dyńki. Prosto w nos. Aż sama zobaczyła kolorowe mroczki pod powiekami, kiedy odbiła się od Hastings czołem i zatoczyła delikatnie w tył.
Szybko jednak zamarkowała tę chwiejność mocnym przytupem i - pełnym wdzięku godnym irlandzkiej damy - splunięciem prosto pod pantofle Krukonki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Patricia D. Brandon

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : burza kręconych, jasnych włosów; runa protekcyjna za lewym uchem
Galeony : 3595
  Liczba postów : 703
https://www.czarodzieje.org/t20195-patricia-danielle-brandon#626883
https://www.czarodzieje.org/t20197-poczta-patricii#627724
https://www.czarodzieje.org/t20196-patricia-danielle-brandon#627505
https://www.czarodzieje.org/t20342-dziennik-patricii-brandon#641
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 17:33;

Chciała, aby ta lekcja była dla dzieciaków wspomnieniem, które będą odtwarzać z sentymentem. W końcu zawsze pamięta się swoje pierwsze razy. Nie ważne, że może spora część z nich będzie zasiadać na miotłach tylko podczas tych zajęć. Pierwsza lekcja latania pozostaje w pamięci.
Widząc grupkę uczniów pierwszego roku, przez moment odrobinę się rozczuliła. Każdy z nich wydawał się być inny i miał przed sobą inną przyszłość. Planowała zakorzenić u choćby garstki z nich miłość do miotlarstwa. Miała nadzieję, że nawet jeśli nie będą grać aktywnie na boisku, wspomagając szkolne drużyny, to chociaż zasiądą na trybunach, aby dopingować latających zawodników. Takie było jej założenie, kiedy przyszła do tej szkoły.
Witała się z każdym z osobna, kiedy się zbierali i faktycznie zauważyła, że jedna z gryfońskich duszyczek (@Ruth Callahan) była nadwyraz żywiołowym dzieckiem, które swoje emocje wyrażało w bardzo ekspresyjny sposób. Równie wygadany, jednak mniej głośny okazał się być jasnowłosy Puchon (@Oliver F. Fox), niezwykle uprzejmy i ujmująco miły. A kiedy przybyli już wszyscy, powitała ich jeszcze raz zbiorowo, rozpoczynając zajęcia. Uśmiechnęła się na odpowiedź rudowłosej dziewczynki, która z wyraźnym zapałem, zgłosiła się, podnosząc rękę, chętna aby się wypowiedzieć.
- Bardzo dobrze, panno Callahan. Dziesięć punktów dla Gryffindoru. Cieszy mnie niezmiernie Twoje ewidentne zafascynowanie tym tematem. Jeszcze będzie z Ciebie miotlara - uznała, wyraźnie zadowolona z tego, że Gryfonka jest tak zainteresowana miotlarstwem.
Następnie przeszli do pierwszej części lekcji, która miała polegać na przywołaniu do siebie miotły. Wiedziała, że może to być ekscytujące wydarzenie dla niektórych, ale nie spodziewała się, że wywoła w pierwszakach takie emocje... Chwaliła po kolei każdego, komu udało się ujarzmić magiczną szczotę. To normalne, że komentowali nawzajem swoje poczynania, jednak kiedy jednemu z Krukonów (@Emrys A. R. Landevale) trzonek miotły wylądował na twarzy, z pewnością nie było to to co chciałby zapamiętać na swoich pierwszych zajęciach z latania.
- Panie Landevale, proszę spróbować jeszcze raz. Stanowczym tonem, ale bez krzyku - poradziła mu, łagodnie próbując podpowiedzieć co robi nie tak. Za chwilę jednak, kiedy odeszła kawałek, aby sprawdzić jak radzą sobie pozostali, usłyszała za plecami podejrzane poruszenie.
Co powiedziałaś, mimozo?!
Ledwo zdążyła się obejrzeć, a Gryfonka, która wcześniej była tak aktywna poskoczyła do innej dziewczyny i chwyciła ją za ubranie i wymierzyła swoją głową w twarz innej dziewczynie. W mgnieniu oka znalazła się przy nich, aby odciągnąć rudowłosą od Krukonki.
- CO WY SOBIE MYŚLICIE?! - wrzasnęła wzburzona, kiedy diametralnie jej ciśnienie podskoczyło, widząc jak dziewczyny urządzają sobie bijatyki NA JEJ LEKCJI! - Callahan, wracasz do zamku. Twój dom traci przez Ciebie sto punktów. - oznajmiła tonem nie znoszącym sprzeciwu. Wyprowadzona z równowagi, rzuciła wściekłe spojrzenie Gryfonce i nie dopuszczała do siebie nawet myśli, że Callahanówna może jej w tej chwili cokolwiek odpowiedzieć. Za to podeszła do Hastings, aby wymierzyć różdżką w jej nos, który ewidentnie był złamany i nastawić go za pomocą prostego zaklęcia, a potem oczyścić jej twarz z krwi.
- Pozostałych chcę widzieć po tej lekcji w moim gabinecie, aby wyjaśnić tę sprawę. Mam na myśli Waszą dwójkę - zwróciła się do Oliviera i Jenny, aby po chwili dodać: - A teraz wracamy do lekcji. Próbujecie kilka razy pochwycić miotłę. Aż będzie Was słuchać bez wahania. - w jej głosie nadal można było wyczuć niepokojące drżenie zdenerwowania i miała nadzieję, że nikt już nie odważy się na podobne zachowanie. Nadal nie mogła zrozumieć co takiego stało się miedzy tą trójką, jednak na razie nie miała zamiaru tego roztrząsać, bo miała do przeprowadzenia lekcję. Która całkiem nieźle się zaczęła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ruth Callahan

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 138cm
C. szczególne : Kasztanowe włosy, multum piegów, krzywe zęby - sepleni z irlandzkim akcentem
Galeony : 237
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t20453-ruth-callahan#647259
https://www.czarodzieje.org/t20465-ruth-callahan#647389
https://www.czarodzieje.org/t20467-ruth-callahan#647392
https://www.czarodzieje.org/t20452-ruth-callahan#647254
https://www.czarodzieje.org/t20466-ruth-callahan-dziennik#647390
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 19:48;

Najlepszą obroną jest atak. Czy to nie tak mówiła jej sama prefekt Gryffindoru @Hope U. Griffin? No i Boyd? No i Marla? Wszyscy jej to powtarzali i klepali się nawzajem po ramionach potakując jakie to są mądre słowa! A teraz? Ruth w moment poczuła się skołowana - w Cork, z innymi dziećmi zawsze tak rozwiązywało się niesnaski. Jeśli nie masz zamiaru dostać w nos - nie odzywasz się jak ostatni buc. Jeszcze żeby mała Callahan jakoś dopiekała Emrysowi - no właśnie nie! Chciała go tylko podnieść na duchu!
Rzuciła gniewne spojrzenie na @Patricia D. Brandon, gdy ta odsunęła ją od Hastings - choć niepotrzebnie, Rutka już zrobiła co swoje. Jej wściekłość, która nagle tak gwałtownie eskalowała - teraz wypalała się już błyskawicznie. Przez krótki moment poczuła satysfakcję widząc krew na twarzy Jenny, ale potem... Potem poczuła się jeszcze bardziej przytłoczona.
A-Ale... ale... — zaczęła niemrawo, gdy nauczycielka WYRZUCIŁA JĄ Z MIOTLARSTWA. Spojrzała na profesor Brandon jak zranione do żywego zwierzątko, kiedy dotarł do niej sens tych słów. Informacja o STU MINUSOWYCH PUNKTACH jakoś zginęła przy fakcie, że to był dla niej koniec lekcji. Lekcji, która miała być jej ulubioną - na którą tyle przecież czekała.
Łzy momentalnie stanęły w jej zielonych oczach, gdy spojrzała po innych pierwszakach - na @Emrys A. R. Landevale, @Baby O. Macha i ostatecznie @Oliver F. Fox szukając desperacko u nich jakiegoś poparcia, czegokolwiek. Siąpnęła nosem, czując jak gorące łzy zaczynają toczyć się po jej piegowatych policzkach. Czoło pulsowało tępym bólem.
Nienawidzę tej szkoły — zawyrokowała, łamiącym się głosem. Rzuciła jeszcze spojrzenie pełne gorącej nienawiści @Jenna Hastings - po czym zawinęła się na pięcie i po prostu uciekła, pozwalając sobie na szloch dopiero, gdy zniknęła za kręgiem runicznych menhirów.

Z tematu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jenna Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 145
C. szczególne : Piegi; jasne, przenikliwe oczy; spojrzenie zbyt poważne jak na jej wiek. Bardzo rzadko się uśmiecha, a jej słownictwo jest zaskakująco rozbudowane.
Galeony : 84
  Liczba postów : 227
https://www.czarodzieje.org/t20652-jenna-hastings#654948
https://www.czarodzieje.org/t20720-poczta-jenny-hastings#657820
https://www.czarodzieje.org/t20722-jenna-hastings-relacje#657833
https://www.czarodzieje.org/t20653-jenna-hastings#654950
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 21:47;

Jennę zaskoczyła interwencja Olivera. Nie potrzebowała pouczeń, z resztą to nie ona hałasowała na lekcji, tylko mała gryfonka. Nie bardzo rozumiała, czemu miała prosić, żeby tamta przestała przeszkadzać. No, ale kto zrozumie dzieci. Jenna obracała się głównie w gronie dorosłych.
Już chciała grzecznie, ale stanowczo odpowiedzieć puchonowi, kiedy uwaga wszystkich przeniosła się na Ruth. Krukonka była tak zaskoczona absurdalnie wysokim jak na tę sytuację poziomem agresji, że nawet się nie poruszyła, kiedy Callahan do niej podeszła, złapała ją i... złamała jej nos.
Cały świat nastolatki skurczył się do bólu, który po chwili wystrzelił z uderzonego miejsca. Jeszcze nigdy niczego nie złamała. Nigdy nie miała kontuzji. Właściwie to nigdy wcześniej nie bolało jej aż tak mocno. Nie krzyknęła, bo głos uwiązł jej w gardle. W oczach stanęły jej łzy, a po twarzy pociekła krew. Nie zauważyła, jak nauczycielka odciąga Ruth, ani jak gryfonka posyła nienawistne spojrzenie. Nie była w stanie zauważyć niczego, póki panna Brandon nie zajęła się naprawieniem jej twarzy.
Krótki okrzyk poinformował wszystkich o tym, że nos wrócił na swoje miejsce, a choć krukonka nie zanosiła się szlochem, łzy spływające po policzkach zdradzały to, jak ciężko zniosła zaistniałą sytuację.
Na konieczność stawienia się po lekcji w gabinecie skinęła tylko głową. A potem spojrzała na Christiana. Nic nie zamierzał zrobić? Nic nie powiedział? W jej oczach pojawił się ogromny żal o to, że przyjaciel nie stanął w jej obronie. A potem już nie patrzyła na nikogo, tylko uporała się rękawem z łzami i wróciła do zajęć, starając się nie robić więcej z siebie widowiska. Ruth miała lepiej. Mogła zniknąć z oczu wszystkich. Za to Jenna czuła na sobie liczne spojrzenia, z czego przynajmniej część oceniających, może nawet wrogich.
- Do mnie. - niemal wycedziła przez zęby, stanąwszy nad miotłą. To, że miotła nie zareagowała prawidłowo, jeszcze bardziej ubodło jej dumę. Czuła się tak strasznie upokorzona i osamotniona...
Zamknęła na chwilę oczy, starając się uspokoić bijące mocno serce i uspokoić emocje. Wcale nie było tych wszystkich ludzi dookoła. Wcale się na nią nie gapili. Wcale nie widzieli, jak płakała. I wcale nie widzieli jej porażek. Była tylko ona i miotła.
- Do mnie. - powtórzyła cicho. I tym razem miotła posłusznie wylądowała w jej dłoni.

3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christian Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 152
C. szczególne : Rozwichrzone włosy
Galeony : 102
  Liczba postów : 139
https://www.czarodzieje.org/t20685-christian-hastings#656607
https://www.czarodzieje.org/t20721-poczta-christiana-hastingsa#657830
https://www.czarodzieje.org/t20724-christian-hastings#657839
https://www.czarodzieje.org/t20686-christian-hastings#656610
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 22:05;

2
Kiedy mały rudzielec ruszył w stronę Jenn, Chris już wiedział, że będą kłopoty. Spodziewał się wyzywania, przepychanek, ale to, co zrobiła Ruth, zwyczajnie przerosło jego oczekiwania. Zaczął się zastanawiać czy powinien interweniować, ale jego przytępiony umysł uznał, że nic się przecież nie stanie. Ale się stało. W normalnych warunkach byłby przy nich już w momencie, kiedy Ruth złapała Jenn za ciuchy. Ale zabrakło tego uderzenia adrenaliny, który przyspieszał reakcje.
Patrzył na Jenn z rozkwaszonym nosem i nie wiedział co zrobić. A potem zareagowała pani Profesor i zrobiło się jeszcze mniej zrozumiale, bo agresorka sama się rozkleiła i uciekła, dziwne.
Kiedy pani Brandon wyleczyła złamany nos, uznał, że z Jenn już jest okej. Zabrał się więc, za ćwiczenia z miotłą. Ale cały czas nie mógł się oprzeć wrażeniu, że powinien był coś zrobić. Męczyło go to i przez to zastanawianie nie poświecił dość uwagi temu, co robił i miotła zdzieliła go w twarz.
Dobrze mi tak, pomyślał.


Ostatnio zmieniony przez Christian Hastings dnia Nie Wrz 05 2021, 22:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Emrys A. R. Landevale

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 145
C. szczególne : Rzadko się uśmiecha, jeszcze rzadziej śmieje; ma na nadgarstku małą bliznę ugryzieniu gnoma
Galeony : 277
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t20450-emrys-a-r-landevale
https://www.czarodzieje.org/t20769-korespondencja-emrysa#660796
https://www.czarodzieje.org/t20484-emrys-a-r-landevale#647515
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 05 2021, 22:13;

Kostka: 6!

Uwaga, którą niemal natychmiast otrzymał ze strony @Oliver F. Fox oraz @Ruth Callahan jeszcze bardziej go speszyła, bo nagle okazywało się, że jest jedyną osobą, której nie wychodziło, której trzeba było, o zgrozo, pomagać, a tego Emrys nie mógł znieść bardziej od samego faktu porażki. Gorliwie pokiwał głową w stronę @Patricia D. Brandon, gdy dodała jeszcze swoją radę, ale i tak potem bez przekonania spoglądał na miotłę podrzuconą mu pod nogi, stresując się spróbować jeszcze raz pod tak ścisłą obserwacją. Kącik jego ust jednak nawet drgnął na sekundę w górę w reakcji na słowa głośnej rudowłosej dziewczynki - normalnie Emrys nie lubił głośnych rudowłosych dziewczynek i zupełnie zrozumiałby niemiły komentarz @Jenna Hastings, ale skoro Callahan zadeklarowała się złamać regulamin, w razie gdyby ktoś się z niego śmiał, to traktował to bardzo poważnie. Chwilę potem miał zresztą cały pokaz, że brawurowa Gryfonka wcale nie żartowała; zerknął tylko przestraszony w kierunku, w którym odeszła nauczycielka miotlarstwa i... zrobił jeszcze krok w tył, nie chcąc pierwszego dnia, na pierwszej lekcji być wciągnięty w konflikt i wylądować na dywaniku u profesor. Bo choć Callahan obiecała mu wsparcie, to on nie obiecywał jej niczego podobnego; spuścił wzrok, nie chcąc patrzeć na pełne łez zielone oczy koleżanki, gdy była wypraszana z lekcji. Wiedział, że sam by tego nie przeżył i współczuł jej, naprawdę jej współczuł, mimo że sama była sobie winna. Tego samego nie potrafił powiedzieć o Hastings, bo mimo że i po jej policzkach płynęły łzy, to i tak jej się upiekło. Po prostu więc odwrócił od niej wzrok, skupiając się na lekcji.
- Do mnie - wypowiedział, mając w głowie wszystkie rady, które usłyszał. Trzonek od miotły poderwał się równie szybko jak za pierwszym razem, teraz jednak bez żadnego problemu wylądował prosto w jego dłoni. Głupio było mu jednak się tym sukcesem ucieszyć po całym tym spięciu, więc tylko zerknął niepewnie w stronę @Oliver F. Fox, jakby chciał się upewnić, czy Puchon to widział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oliver F. Fox

Wiek : 12
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 135
C. szczególne : Nadmierna dbałość o dykcję, więc gdy się podekscytuje jego "r" może brzmieć nieco zabawnie; specyficzny, nieco niezręczny uśmiech, który prezentuje niemal cały czas; zapach jabłkowej gumy balonowej; okulary z grubymi szkłami
Galeony : 295
  Liczba postów : 231
https://www.czarodzieje.org/t20456-oliver-flynn-fox#647281
https://www.czarodzieje.org/t20461-korespondencja-olivera-f-foxa#647375
https://www.czarodzieje.org/t20459-oliver-flynn-fox#647328
https://www.czarodzieje.org/t20464-oliver-f-fox-dziennik#647383
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPon Wrz 06 2021, 10:48;

Zupełnie znieruchomiał z czystym szokiem wypisanym na dziecięcej wciąż twarzy.
Nie mógł się tego spodziewać.
Nie mógł wymagać od siebie tego, że zdążył jakkolwiek zareagować w porę. To w żaden sposób nie była jego wina. A jednak poczuł się winny, że nie zrobił nic, by powstrzymać taki przebieg sytuacji. Poczuł się winny za każdą przelaną na zajęciach łzę i czuł, że jego własne głupio nabiegają wilgocią w zalewającej go empatii. Poczuł się winny, że swoim komentarzem mógł podjudzić rudowłosą do jeszcze większej złości, utwierdzając ją w tym, że Krukonka chciała ją obrazić. Poczuł się winny tak, jak zawsze czuł się w domu zastępczym, gdy obrywały nawet te dzieci, z którymi nie do końca się lubił. Czuł się winny tak, jak może czuć się dziecko, przytłoczone ilością zła na świecie. Czuł się winny w kompletnym niezrozumieniu dla swojej winy, co jednak zupełnie tej winie nie umniejszało, ściskając go za gardło świadomością, że nie jest w stanie nikogo ochronić.
Nie chciał widzieć jak płomień w oczach rudowłosej Callahan przygasa, a jednak nie miał w sobie na tyle siły, by czymkolwiek go podsycić.
Więc stał tak, zupełnie skołowany, nie wiedząc dlaczego to on został powołany na świadka, skoro był całkiem pewny tego, że każdy inny uczeń byłby na to miejsce lepszy. Niemal instynktownie zerknął na @Baby O. Macha, przysuwając się do niej w nachodzącej go refleksji, że Hogwart wcale nie będzie miejscem, w którym będą mogli skryć się przed agresją zostawianego za murami szkoły świata. I choć posłał jeszcze  @Emrys A. R. Landevale słaby uśmiech i kciuk do góry w geście dumy z jego postępów, to do dziewczyny cały czas powracał wzrokiem, oczekując od niej rady, jak właściwie ma zachować się w gabinecie Pani Brandon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariel D. H. Dickson

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 149
C. szczególne : Dziewczęce rzęsy, pieprzyki na lewej stronie twarzy i ciele, piegowaty nos, wiecznie nieobecne spojrzenie
Galeony : 28
  Liczba postów : 35
https://www.czarodzieje.org/t20726-ariel-dante-horace-dickson
https://www.czarodzieje.org/t20729-poczta-ariela#657948
https://www.czarodzieje.org/t20727-ariel-d-h-dickson
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPon Wrz 06 2021, 20:37;

Kostka: 3

Nie bardzo spieszę się na te zajęcia, bo nie wiem co myśleć na ich temat. Nie trudno zauważyć, że miotlarstwo w większości pierwszoklasistów wzbudza największe emocje ze wszystkich przedmiotów, a ja nie czuję tak właściwie nic. Nie bardzo wiem, czy lubię się z wysokością, bo nigdy nie miałem okazji tego sprawdzić, no i wydaje mi się, jak tak patrzę na to z boku, że trzonek miotły musi się przeraźliwie wpijać w dupsko. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak można w takich warunkach skupić się na lataniu.
A jednak próbuję, nie byłbym sobą, gdybym sobie tego odmówił. Wiem, że jeśli poddałbym się z lataniem, zanim w ogóle go spróbuję, do końca życia nie mógłbym skupić się na czymkolwiek innym. Więc w końcu wybiegam z zamku i pędzę ile pary w nogach na podane przez profesor miejsce, pełen strachu, że zgubię się na rozległych przyzamkowych terenach i stracę szansę na pierwsze spotkanie z miotłą. Ostatecznie udowadniam sam sobie, że nie od parady jestem Krukonem, bo podążam za jakimś chłopakiem, którego widziałem na uczcie pośród pierwszaków i w ten sposób docieram do kamiennego kręgu w samą porę, żeby zobaczyć jak ruda i pyskata dziewczyna z wyraźnym irlandzkim akcentem uderza z główki inną dziewczynę w barwach Ravenclawu. Nie robi to na mnie szczególnego wrażenia, no, może poza delikatnym podziwem dla Gryfonki. Przystaję parę kroków od całego zamieszania i szybko dochodzę, że jest mi ono bardzo na rękę, bo dzięki temu mimo delikatnego spóźnienia staję w szeregu pierwszaków zupełnie niezauważony, gotów, żeby przekonać się, czy miotlarstwo jest dla mnie. Nie zwracam uwagi ani na Krukonkę, ani tym bardziej na jej złamany nos, ktoś jest bity i ktoś bije, naturalna kolej rzeczy. Nieważne, jestem tylko ja i miotła, która na ułamek sekundy ma moje pełne skupienie.
Do mnie — wystawiam rękę i mówię, a miotła podskakuje na trawniku jakby coś ją opętało. — Do mnie — powtarzam i nawet nie kryję zaskoczenia kiedy wilgotne, zimne drewno ląduje w mojej dłoni. Jestem tak zszokowany, że wypuszczam ją z ręki i nagle dociera do mnie cały otaczający mnie świat, nieskończona ilość bodźców. Wszyscy powtarzają to swoje „do mnie”, wwiercając się tymi słowami w mój umysł, aż ja sam nie jestem w stanie nic powiedzieć. Mimo początkowego sukcesu stoję więc jak spetryfikowany, patrząc na kolegów i koleżanki aż w końcu zaczynam się denerwować, bo przez nich nie mogę się skupić. Kiedy po raz kolejny zwracam się do miotły, jestem już zły i z jakiegoś powodu nie chce się mnie słuchać. Nie rozumiem tego, bo złość zwykle rozwiązuje wszystkie problemy.
Mam ochotę ją kopnąć. Więc kopię. Niezbyt mocno, ale tak, żeby na pewno to poczuła. Głupia miotła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caesar U. Badcock

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 13
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Kilka pieprzyków na lewym policzku, randomowe blizny/obtarcia/zadrapania
Galeony : 109
  Liczba postów : 265
https://www.czarodzieje.org/t20601-caesar-u-badcock#652129
https://www.czarodzieje.org/t20644-diva-sowa-caesara#654078
https://www.czarodzieje.org/t20642-caesar-u-badcock-kuferek#653801
https://www.czarodzieje.org/t20767-caesar-u-badcock-dziennik#660
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPią Wrz 10 2021, 18:28;

Kostka: 3

Zakładał, że na miotlarstwie powinno mu iść super, bo przecież uwielbia ruch, a nie musi przejmować się żadnymi obtarciami czy obiciami - to jest, powinien i mama zawsze bardziej jojczała przy jego drzazgach, niż czyichkolwiek innych, ale jednak widział siebie dalej na wygranej pozycji. W Hogwarcie miał już w ogóle o wiele więcej luzu, także kompletnie nie przejmował się jakimiś mniejszymi czy większymi wypadkami.
Wydawało mu się, że wszyscy są na tych zajęciach jacyś tacy zestresowani, ale może po prostu patrzył swoją miarą, bo jakoś tak zupełnie znikąd dotarło do niego, że może jednak powinien trochę więcej poczytać o quidditchu, albo chociaż poćwiczyć przywoływanie miotły? Nie wymyślił odpowiednio szybko odpowiedzi na pytanie, które przechwyciła rudowłosa Gryfonka, a potem zajął się swoją miotłą, która - jak na złość! - przy pierwszym, cichym "do mnie" bezczelnie nie zareagowała. Uniósł zaskoczone spojrzenie na jakieś wrzaski i kłótnie, by gwizdnąć odruchowo przy łupnięciu czachy o nos. Nie do końca wiedział, co się wydarzyło, ale od razu wyszedł z założenia, że Krukonka musiała sobie na to jakoś zasłużyć.
- Do mnie! - Zawołał bardziej ochoczo, łapiąc miotłę i zaraz lekko machając nią @Oliver F. Fox, z większym zaciekawieniem też rozglądając się jak idzie innym, nim nie zabrał się za powtarzanie podnoszenia miotły jeszcze kilka razy. - Ej, kopnięcie jej w górę nogą też byłoby epickie - zaśmiał się do Krukona, który stał niedaleko (@Ariel D. H. Dickson). - Dawaj jeszcze raz, mnie też na początku nie posłuchała - podpowiedział mimo wszystko uczynnie, bo pewnie nie było sensu denerwować znowu Brandonowej, skoro ta już wyrzuciła jedną pierwszaczkę z zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Patricia D. Brandon

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : burza kręconych, jasnych włosów; runa protekcyjna za lewym uchem
Galeony : 3595
  Liczba postów : 703
https://www.czarodzieje.org/t20195-patricia-danielle-brandon#626883
https://www.czarodzieje.org/t20197-poczta-patricii#627724
https://www.czarodzieje.org/t20196-patricia-danielle-brandon#627505
https://www.czarodzieje.org/t20342-dziennik-patricii-brandon#641
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPon Wrz 13 2021, 21:39;

Nie tak ta lekcja wyglądała w jej głowie. I z pewnością nie dla własnego widzi mi się wyrzuciła ryżą Gryfonkę z zajęć. Patricia po prostu działała impulsywnie, jak zawsze. Widok Callahanówny atakującej Krukonkę momentalnie ją rozzłościł. Na wiele rzeczy mogłaby przymknąć oko, ale na pewno nie na złamanie nosa koleżance i to jeszcze na lekcji, w obecności nauczyciela. Ruth mogła mieć swoje powody, jednak musiała wiedzieć, że podobne zachowanie jest w Hogwarcie surowo karane. Tak, aby nigdy więcej się tego nie dopuściła.
Po tym całym zamieszaniu, dała pierwszorocznym jeszcze kilkanaście minut, aby mogli poczuć się pewniej z miotłą, która ich słucha - jednych bardziej, drugich mniej. Aż w końcu dała im znak, aby przejść do kolejnej części zająć.
- Dobrze, teraz każdy wraz ze swoją miotłą ustawia się w rzędzie, jeden za drugim. Czas wsiąść na miotłę - zakomunikowała im, po czym pomogła w ułożeniu szeregu, a gdy byli gotowi, wsiadła na swojego Varápidosa, jednak jeszcze nie unosząc się w powietrzu. - Waszym zadaniem będzie podążać za kanarkiem - machnęła różdżką, aby za pomocą prostego zaklęcia wyczarować przed sobą małego ptaszka. - Unosicie się, dosłownie metr nad ziemią, odrywając najpierw stopy lekko od ziemi. Jeśli chcecie przyspieszyć - pochylacie się nad trzonkiem. Jeśli zwolnić - prostujecie się odrobinę. Najlepiej wyczujcie balans na początek - poradziła im, jednocześnie demonstrując i odpychając się od trawy, tak aby zawisnąć niewiele nad nią i zaprezentować im przyspieszanie i zwalnianie. - Ptaszek poprowadzi Was najpierw prosto ku ostatniej skale. - wskazała różdżką głaz na samym końcu kręgu. - Nie śpieszcie się. Ten kawałek jest po to, abyście przyzwyczaili się do tego, że Wasze stopy nie mają kontaktu z podłożem. Następnie, dalej lecąc za Waszym przewodnikiem, poprowadzi Was między skały. - ponownie machnęła różdżką, aby między głazami w kręgu pojawiły się magicznie powiększone do wielkości galona, lewitujące kolorowe cukierki. -Jeśli przemierzycie dokładnie tę samą trasę co ptaszek, uda Wam się pochwycić po drodze fasolki. Możecie nawet się przy nich zatrzymać, aby je złapać, kanarek wtedy na Was poczeka. Na koniec, dla osoby z największą ilością fasolek przewiduję mały upominek. - oznajmiła z lekkim uśmiechem, po czym dodała jeszcze, zanim zaczęli: - Będę lecieć niedaleko Was w razie czego. Startujemy pojedynczo.

Fasolki:
Rzucacie k100:
Za każde 10 oczek zdobywacie jedną fasolkę.

Z tym, że:
1-15:
16-30:
31-60:
61-90:
91-100:

Modyfikatory:
+20 do kostki k100, jeśli Twoja postać latała już kiedyś na miotle
+10 do kostki k100, jeżeli w poprzednim etapie wylosowałeś kostke 5 lub 6 (przy pierwszym podejściu)

-20 do kostki k100, jeżeli Twoja postać nigdy nie latała na miotle
-10 do kostki k100, jeżeli w poprzednim etapie wylosowałeś kostke 1 lub 2 (przy pierwszym podejściu)
-10 do kostki k100, jeśli w poprzednich postach wspomniałeś o tym, że Twoją postać zmartwiło zamieszanie związane z konfliktem Jenny i Ruth lub brałeś w nim bezpośrednio udział (przez to postać jest zestresowana i może popełniać błędy)

Kod:
<zg>Kostka k100:</zg> [url=LINK]kostka[/url]
<zg>Dorzut:</zg>[url=LINK]kostka[/url]
<zg>Modyfikatory:</zg> wymień zastosowane
<zg>Ilość fasolek:</zg> podaj ostateczną liczbę fasolek

Czas na napisanie: do 22.09 godz. 22:09
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Emrys A. R. Landevale

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 145
C. szczególne : Rzadko się uśmiecha, jeszcze rzadziej śmieje; ma na nadgarstku małą bliznę ugryzieniu gnoma
Galeony : 277
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t20450-emrys-a-r-landevale
https://www.czarodzieje.org/t20769-korespondencja-emrysa#660796
https://www.czarodzieje.org/t20484-emrys-a-r-landevale#647515
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyNie Wrz 19 2021, 22:25;

Kostka k100: 86
Dorzut: 3
Modyfikatory: - 40, biorę wszystkie ujemne
Ilość fasolek: 0 8)

Trochę liczył, że pierwsza lekcja skończy się bardziej na stronie teoretycznej niż praktycznej; wcale nie uśmiechało mu się wsiadanie na miotłę, którą raz go słuchała, a raz wręcz była do niego nastawiona wrogo. Nie podobało mu się też, że wszyscy mieli go obserwować. Gdyby wsiadali na miotły jednocześnie i startowali jednocześnie, nie miałby problemu - aż tak dużego. Z drobną dłonią zaciśniętą na trzonku i ściągniętymi ustami, przestępował z nogi na nogę, nieświadomie się wycofując, by tylko nie startować jako pierwszy. Zadanie niby nie wydawało się trudne, a to napawało go jeszcze większą grozą - bo z trudnymi zadaniami można było sobie nie radzić, a z łatwiejszymi już nie wypadało.
W końcu jednak wsiadł na tę miotłę i oderwał się kilka centymetrów od ziemi - świadomość była nieco dziwna, ale okazało się, że nie było to tak przerażające, jak wydawało mu się, że będzie. Zaczął niespiesznie, mając w planach zdobyć wszystkie fasolki, skoro to było miarą poprawności zadania, a nie czas, w jakim odległość miał przebyć. Tyle że kiedy sięgał po jedną z fasolek, nachylił się za bardzo do przodu, przez co miotła gwałtownie przyspieszyła, wyprzedzając nawet kanarka, a Emrysa zaskakując na tyle, by wypuścił wszystkie zdobyte fasolki i na końcową linię dotarł z bardzo poważnym postanowieniem, że nie zamierza więcej przychodzić na miotlartwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caesar U. Badcock

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 13
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Kilka pieprzyków na lewym policzku, randomowe blizny/obtarcia/zadrapania
Galeony : 109
  Liczba postów : 265
https://www.czarodzieje.org/t20601-caesar-u-badcock#652129
https://www.czarodzieje.org/t20644-diva-sowa-caesara#654078
https://www.czarodzieje.org/t20642-caesar-u-badcock-kuferek#653801
https://www.czarodzieje.org/t20767-caesar-u-badcock-dziennik#660
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyWto Wrz 21 2021, 15:16;

Kostka k100: 49
Dorzut: 4
Modyfikatory: +20, bo postać latała już na miotle!
Ilość fasolek: 5

Nie przejmował się za bardzo tymi wszystkimi dramami, które rozgrywały się dookoła, chociaż fakt faktem - nie lubił nie być w centrum uwagi. Przez to też łatwiej było mu nieco strzelić focha, zająć się swoim przywoływaniem miotły i tyle. Kiedy wreszcie Brandonowa zaczęła wyjaśniać ich kolejne zadanie, miał wrażenie, że to jakiś ogromny przeskok od "do mnie" do "latajcie sobie jak szukający"... ale było w tym też coś ekscytującego i Caesar od razu obiecał sobie, że da z siebie wszystko, żeby jednak wybić się na tle stanowczo zbyt barwnej grupy.
Początek trasy poszedł mu świetnie - kompletnie nie miał problemu z podążaniem za swoim przewodnikiem i tylko uśmiechał się pod nosem, brnąc sobie coraz dalej. Gorzej było z tymi fasolkami, ale i tak wydawało mu się, że nazbierał ich mnóstwo, no i nie spadł przy tym z miotły! Kiedy wylądował, od razu zaczął się rozglądać, by sprawdzić, czy ktoś ma więcej niż osiem fasolek i gwizdnie mu tajemniczy upominek spod nosa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oliver F. Fox

Wiek : 12
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 135
C. szczególne : Nadmierna dbałość o dykcję, więc gdy się podekscytuje jego "r" może brzmieć nieco zabawnie; specyficzny, nieco niezręczny uśmiech, który prezentuje niemal cały czas; zapach jabłkowej gumy balonowej; okulary z grubymi szkłami
Galeony : 295
  Liczba postów : 231
https://www.czarodzieje.org/t20456-oliver-flynn-fox#647281
https://www.czarodzieje.org/t20461-korespondencja-olivera-f-foxa#647375
https://www.czarodzieje.org/t20459-oliver-flynn-fox#647328
https://www.czarodzieje.org/t20464-oliver-f-fox-dziennik#647383
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyWto Wrz 21 2021, 22:49;

Kostka k100: 87
Dorzut:1
Modyfikatory:
+10 do kostki k100, jeżeli w poprzednim etapie wylosowałeś kostke 5 lub 6 (przy pierwszym podejściu)
-10 do kostki k100, jeśli w poprzednich postach wspomniałeś o tym, że Twoją postać zmartwiło zamieszanie związane z konfliktem Jenny i Ruth lub brałeś w nim bezpośrednio udział (przez to postać jest zestresowana i może popełniać błędy)
-20 do kostki k100, jeżeli Twoja postać nigdy nie latała na miotle

Ilość fasolek: 3 2?

Raz za razem oglądał się to na Baby, to znów na Caesara, byle tylko nie spoglądać na z pewnością roztrzęsioną po całym zajściu Krukonkę, nie chcąc sprawiać jej przykrości nadmierną uwagą, nawet jeśli wzrok nieposłusznie uciekający do jej nosa był w stu procentach wypełniony zmartwieniem o jej stan. Szybko złapał się też na tym, że wbrew swoim obietnicom i postanowieniom wcale nie skupił się odpowiednio na słowach nauczycielki, myślami będąc przy płaczącej gdzieś prawdopodobnie rudowłosej, którą całym sercem miał ochotę pocieszyć, nawet jeśli wiedział, że zrobiła coś złego.
Ledwo zdążył dopytać się Baby o to, co właściwie mają zrobić, a już wylądował na miotle i odbijał się od ziemi z sercem dudniącym mu w piersi pod myślą, że zamiast zawisnąć w powietrzu runie w dół z nieposłusznym kijem między nogami. Przez chwilę bał się ruszyć do przodu, kurczowo trzymając się trzonu, gdy lewitował w miejscu w lekkim rozbujaniu, ogłupiony wizją, że miotła w każdej chwili mogłaby zrzucić go z grzbietu i zacząć okładać ostrymi witkami, aż w końcu… po prostu poleciał przed siebie, biorąc głębszy wdech, gdy pomógł sobie odbić się w górę poprzez odepchnięcie się od jednego z głazów stopą. Celowo ominął pierwsze pięć fasolek, nie czując się na siłach, by oderwać dłoń od trzymanej miotły, jednocześnie też nie chcąc wcale przedłużać lekcji tym, że zatrzymywałby się przy każdej fasolce z osobna. Przy szóstej fasolce poczuł nagle bolesny wyrzut sumienia, że powinien bardziej się starać i zawsze ambitnie patrzeć na stawiane przed nim wyzwania, więc gwałtownie machnął dłonią czystym fartem łapiąc w nią żółtawego cukierka. Z wrażenia zachwiał swoim lotem, krańcem stopy uderzając nawet w mijaną skałę, zaraz zwalniając znacząco, by nie tylko powrócić do większej równowagi, ale też spróbować złapać pozostałe fasolki. I choć wylądował zaciskając w dłoni trzy kolorowe sztuki słodkości, to zaraz już gaspnął głośno, gdy tylko zdał sobie sprawę jakie było źródło nagłej kwaśności rozpływającej mu się po języku. Niemal zadławił się resztką gryzionej fasolki, w niedowierzaniu przyglądając się dwóm pozostałym w jego dłoni sztukom.
- Odruchowo… Odruchowo zjadłem jedną - wydusił z siebie w ogarniającej go żałości niemal wpadając w cierpiętniczy jęk, gdy wyciągał już smętną, niemal pustą dłoń w stronę Baby.


Ostatnio zmieniony przez Oliver F. Fox dnia Pon Paź 04 2021, 12:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christian Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 12
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 152
C. szczególne : Rozwichrzone włosy
Galeony : 102
  Liczba postów : 139
https://www.czarodzieje.org/t20685-christian-hastings#656607
https://www.czarodzieje.org/t20721-poczta-christiana-hastingsa#657830
https://www.czarodzieje.org/t20724-christian-hastings#657839
https://www.czarodzieje.org/t20686-christian-hastings#656610
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyWto Wrz 21 2021, 22:57;

Kostka k100: 88
Dorzut: 4 (minus jedna fasolka)
Modyfikatory: -20, bo postać nie latała wcześniej na miotle
Ilość fasolek: 6-1=5
To było najdziwniejsze uczucie w jego życiu. Spodziewał się, że to będzie podobne do jazdy na rowerze, ale bardzo się mylił. Na początku bał się oderwać nogi od ziemi, ale po chwili nabrał odwagi. Bardzo pomogło to, że czuł mniej emocji niż normalnie, więc lęk też szybko minął. Z każdym metrem szło mu lepiej, kiedy wyczuł równowagę i to, jak zachowuję się miotła kiedy przenosi na niej swój ciężar. Nie starał się lecieć szybko, tylko precyzyjnie, co się sprawdziło przy slalomie. Łapanie fasolek było trudniejsze, ale i z tym sobie jakoś poradził. No prawie idealnie, bo jedną gdzieś zgubił. Pod koniec ćwiczenia zaczął nawet czuć niewielką ekscytację. W końcu latał na prawdziwej miotle. Wyglądało na to, że ciastko z ceremonii zaczynało tracić moc, a razem z tym faktem zaczęły docierać do Chrisa wydarzenia z początku lekcji. Nie zareagował na to, że ktoś zaatakował Jenn, a to było dla niego coś ważnego, żeby jej bronić. Czuł się okropnie, Jenn na pewno jest bardzo zawiedziona. Miał nadzieje, że da radę jej to wynagrodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jenna Hastings

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : I
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 145
C. szczególne : Piegi; jasne, przenikliwe oczy; spojrzenie zbyt poważne jak na jej wiek. Bardzo rzadko się uśmiecha, a jej słownictwo jest zaskakująco rozbudowane.
Galeony : 84
  Liczba postów : 227
https://www.czarodzieje.org/t20652-jenna-hastings#654948
https://www.czarodzieje.org/t20720-poczta-jenny-hastings#657820
https://www.czarodzieje.org/t20722-jenna-hastings-relacje#657833
https://www.czarodzieje.org/t20653-jenna-hastings#654950
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyWto Wrz 21 2021, 23:47;

Kostka k100: 31
Dorzut:4
Modyfikatory:
-10 do kostki k100, jeśli w poprzednich postach wspomniałeś o tym, że Twoją postać zmartwiło zamieszanie związane z konfliktem Jenny i Ruth lub brałeś w nim bezpośrednio udział (przez to postać jest zestresowana i może popełniać błędy)
-20 do kostki k100, jeżeli Twoja postać nigdy nie latała na miotle
Ilość fasolek: 1

Jenna wciąż była podminowana, dlatego dalsze instrukcje przyjmowała z większą dozą wrogości i nieufności. Z resztą, w normalnych warunkach też by tak było. Miała się wzbić w powietrze. Latać. Nie mieli ochraniaczy ani kasków, a pod nimi była twarda ziemia. Czy czarodzieje słyszeli o czymś takim, jak złamanie karku? Paraliż? Wielomiesięczna rekonwalescencja? Dom wariatów, Jenna coraz mocniej była przekonana, że mama miała rację odcinając się od magicznego środowiska.
Zgodnie z poleceniem wsiadła na miotłę i poczuła, jak skręca jej się żołądek. Ma latać na czymś tak nieobliczalnym, jak miotła, podążając za wyczarowanym ptaszkiem, bez żadnej ochrony, w dodatku między głazami. Pięknie. Po prostu pięknie. Jeszcze raz pozazdrościła Ruth wyjścia z lekcji, a potem wzbiła się nieco w powietrze, czując, że z przerażenia bledną jej nawet piegi. Chciała lecieć powoli, ale odruchowo pochylała się nad trzonkiem, przez co miotła przyspieszała. Zwolnienie wiązało się z koniecznością odchylenia się do  tyłu, a w rozumieniu Jenny było to równoznaczne ze spadnięciem z miotły i trwałym kalectwem. Co za przerażające zajęcie! Czy naprawdę nie było innych sposobów na przemieszczanie się w świecie czarodziejskim?!
Miała gdzieś ptaszka. Jenna unosząc się metr nad zieloną trawką i poruszając się wolniej od ślimaka z demencją, w pocie czoła walczyła o życie.
Ukończyła zadanie jako jedna z ostatnich, a kiedy wylądowała, czuła jak trzęsą jej się ręce i nogi. Okropieństwo. Dramat. O. Fasolka. Krukonka podniosła jedną, jedyną fasolkę dopiero wtedy, kiedy jej nogi pewnie opierały się o ziemię. Dopiero wtedy poczuła, że może oderwać jedną rękę od miotły. Była roztrzęsiona i nie czuła żadnej, nawet najmniejszej radości latania. Sport dla wariatów. Pewnie dlatego Callahan była w nim lepsza od niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Patricia D. Brandon

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : burza kręconych, jasnych włosów; runa protekcyjna za lewym uchem
Galeony : 3595
  Liczba postów : 703
https://www.czarodzieje.org/t20195-patricia-danielle-brandon#626883
https://www.czarodzieje.org/t20197-poczta-patricii#627724
https://www.czarodzieje.org/t20196-patricia-danielle-brandon#627505
https://www.czarodzieje.org/t20342-dziennik-patricii-brandon#641
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptySro Wrz 22 2021, 22:52;

Nie spuszczała ich z oczu, lecąc niedaleko, kiedy każde z nich próbowało podążać za kanarkiem i zbierać fasolki. Dla tych, dla których był to pierwszy lot na miotle w życiu to zadanie mogło się wydawać trudne, ale jednak jak nauczyć się latać, nie unosząc się nad ziemią. Przy pokonywaniu trasy nie osiągali jakiejś szaleńczej prędkości i same cukierki były też zawieszone na takiej wysokości, aby nawet zbytnio nie musieli po nie sięgać, jeśli lecieli niewysoko, tak jak im poleciła.
- Dobrze, wszyscy cali? Większość poradziła sobie naprawdę dobrze. Ale widzę, że najwięcej fasolek mają pan @Caesar U. Badcock i pan @Christian Hastings, dlatego dostają ode mnie upominki w postaci pamiątki z tegorocznych szkolnych wakacji - obwieściła, nagradzając chłopców pluszakami dumbaderów, które przyleciały do niej z torby nieopodal, kiedy machnęła różdżką. Planowała na kolejnych zajęciach wymyślić upominki bardziej związane z miotlarstwem, ale jednak na tej lekcji zadanie było tak nieskomplikowane, że nagroda też była symboliczna.
- Kończymy na dziś. Ale mam dla Was jeszcze pracę domową. Napiszcie mi jakie są Waszym zdaniem dwie zalety i dwie wady poruszania się na miotle. Czy jest ona lepszą czy gorszą opcją w porównaniu z innymi środkami magicznego transportu, według Was. Praca na jeden arkusz pergaminu*. A teraz dziękuję i do zobaczenia! - podsumowała aby dopiąć do końca lekcję, która jednak nie zaczęła się najlepiej, ale nie chciała, aby wpłynęło to na całą resztę obecną na zajęciach. Odprowadziła grupę do zamku, a sama wraz z Olivierem i Jenną udali się do jej gabinetu na rozmowę wyjaśniającą.

*dokładne instrukcje TUTAJ

|zt dla wszystkich|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2888
  Liczba postów : 4344
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPon Gru 13 2021, 11:52;

Święta oraz koniec roku zbliżały się wielkimi krokami. Aż ciężko było czasem pojąć, że to już grudzień. Czuła, jak by nie minęła doba, od kiedy to jadła z Felkiem arabskie kebaby i ścigała się na dumbaderach. Jednakże pustynne słońce było dziś jedynie wakacyjnym wspomnieniem, i to całkiem intensywnym. Szkoła, praca, treningi, codzienne obowiązki. Wszystko to okradało ją z czasu i choć zdążyła już do tego przywyknąć, to czasami potrzebowała chwili dla siebie. Chwili na złapanie dystansu. Chyba nikt o zdrowych zmysłach, kto zna Brooks, nie mógł sądzić, że te chwile luzu miały się zadziać podczas treningu Krukonów. Tymczasem musiał nastąpić jakiś świąteczny cud, bo ogłoszenie zostawione na szkolnej tablicy przez krukońską panią kapitan, nie pozostawało wątpliwości, że motywem przewodnim dzisiejszych zajęć, będzie zabawa. Nawet godzina rozpoczęcia wydawała się jakoś dziwnie ludzka.

Kiedy zainteresowani przybyli na miejsce, ich oczom ukazało się kilkanaście kolorowych pętli, armia śnieżnych bałwanów, wielka choinka oraz… namiot, ogrzany zaklęciami. Wewnątrz namiotu znajdował się podłużny stół zastawiony przygotowanymi przez skrzaty specjałami.

- Ho ho ho – przywitała się Krukonka w czerwonej czapie na głowie. – Święta przed nami, tak więc dla odmiany, dam wam dziś w prezencie święty spokój – uśmiechnęła się lekko, przemierzając spojrzeniem po sylwetkach dzisiejszych trenujących – Przygotowałam dla was kilka atrakcji. Najpierw zajmiemy się ubieraniem choinki. Następnie powalczymy nieco z bałwanami, a na koniec niezastąpiony Gwizdek przygotował dla nas kameralną kolację wigilijną. Alkoholu rzecz jasna nie będzie, bo nie chcemy denerwować naszej kochanej pani dyrektor, ani tym bardziej Kruczego Ojca, ale dla chętnych jest bezalkoholowy grzaniec z eliksirem euforii i magiczne łakocie. A, no i będą prezenty! – zakończyła, po czym wskazała na znajdujące się obok choinki pudła z ozdobami, które mieli zawiesić na drzewie. Latając wokół niego na miotle, oczywiście!

mechanika:

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 23
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Na prawej dłoni nosi Sygnet Myrtle Snow i Pochłaniacz Magii. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1973
  Liczba postów : 7412
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPon Gru 13 2021, 13:46;

K6: 2
k100: 50, 26
ozdoby: ogólnie takie proste - brokatowe bombki zmieniające co jakiś czas kolor, w tym magiczne światełka, niby ogniste, ale nieszkodliwe - w takich fajnych buteleczkach malutkich!

Życie szkolne nie opiera się tylko i wyłącznie na nauczaniu i sprawdzaniu kartkówek bądź sprawdzianów, o czym doskonale Lowell przecież wiedział. Świąteczny czas wiąże się przecież także z nieco mniejszą ilością zerkania w kierunku uczniów krytycznym wzrokiem (a przynajmniej samemu tak miał), dlatego nic dziwnego, że postanowił zjawić się na treningu Julii, gdzie normalnie by na miotłę nie wskoczył. Po prostu czuł potrzebę asymilowania się z innymi, jakiejś wewnętrznej integracji, a też - takie spotkania umożliwiały mu poczucie, że gdzieś ta cząstka studenckiego życia się ostała. Pod stosem papierów, pod stosem wypocin na temat leczenia poszczególnych urazów, pod koniecznością zanoszenia Williamsowi magicznych papierosów i łapania ludzi po Zakazanym Lesie. Na nudę nie mógł narzekać, na rutynę tym bardziej - bo skoro angażował się w aktywności szkolne nie tylko poprzez rozmowy w pokoju nauczycielskim, co chwilę działo się coś ciekawego.
W celu przedostania się do kamiennego kręgu nie bez powodu ubrał się grubo i ciepło - bo nie dość, że ciepły, to jeszcze przy okazji przepadał za ciepłem. Tym razem postawił wszystkie karty na bardziej wygodną, acz nadal schludną kurtkę z kapturem - taką podobną do tej, co miał rok temu. Pod kurtką znajdowała się biała koszula, krawat w kolorach Hufflepuffu, jak również bluza uzyskana w ramach urodzin spędzonych na wyspie. Mówiąc wprost - istna poezja. Do tego dorzucił sobie przyjemny, miękki szalik i dobry humor.
- Cześć, Julka! - przywitał się z dziewczyną, posyłając jej widocznie rozkwitający na twarzy uśmiech. Różnił się od tego starego Lowella, lgnąc do kontaktów międzyludzkich; jednocześnie chwycił za jedną z mioteł. Na ostatnim meczu nie poszło mu najlepiej, ale dawał z siebie wszystko - to przecież nie była jego wina, że piłki śmigały ewidentnie za szybko lub za daleko od jego dłoni. - Święty spokój brzmi nieźle, ubieranie choinki jeszcze bardziej. Zobaczymy, co da się zrobić. - bo może nie szło mu najlepiej w tym wszystkim, o tyle się starał - i w jego ręce trafiły dwie dekoracje, gdy postanowił wskoczyć na miotłę, początkowo nieco ciężej utrzymując równowagę. Poszybował w powietrze, chcąc porozwieszać zestaw brokatowych, zmieniających kolor bombek i magicznych światełek, które równie charakterystycznie błyskały w jego dłoniach.
I jak się okazało, bombki porozwieszał nieco za nisko - wszystko poprzez brak doświadczenia w lataniu na miotle - ale światełka udało mu się całkiem nieźle skomponować z drzewkiem, by się wyróżniały na tle charakterystycznych, ciemnozielonych igieł. Przynajmniej tyle dobrego, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 42
  Liczba postów : 1752
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptySro Gru 15 2021, 03:56;

K6: 6
K100: 24, 23, 7, 46, 36, 70
ozdoby: Delikatnie świecące nietopniejące lodowe sople, bombki zmieniające co jakiś czas wzory, "żywy" łańcuch

I on nie przepuścił okazji żeby troszkę polatać na miotełce i udekorować choinkę. Okazję którą stworzyła im Brooks robiąc kolejny wspólny trening, który raczej mało trening przypominał - przynajmniej na chwilę obecną. Bardziej przyjemne wydarzenie w którym wiele osób z różnych domów i nie tylko mogło wspólnie ubrać choinkę. Ubrany był nieco cieplej niż zazwyczaj żeby nie przemarznąć. Nawet jeśli dobrze znosi mróz, to w końcu nawet jego jakieś choróbsko może dorwać, prawda? Dlatego też założył też całkiem spory szalik, który przyjemnie go ogrzewał.
Kiedy był już na miejscu zbliżył się do Felka i Brooks - Cześć. Jak się czujecie? - Zanim w ogóle pomyślał o władowaniu się do namiotu i podjedzenia czegoś, od razu złapał tyle ozdób ile mógł i wskoczył na latający kij w celu udekorowania choinki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joseph Irving

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 178
C. szczególne : piękny szkocki akcent
Galeony : 71
  Liczba postów : 38
https://www.czarodzieje.org/t21036-joseph-irving
https://www.czarodzieje.org/t21048-jozek
https://www.czarodzieje.org/t21037-joseph-irving
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptyPią Gru 17 2021, 11:37;

K6: 6
k100:94 41 2 47 1 8
ozdoby: takie szpetne PRLowskie muchomorki, bałwanki itp

Do zamku, jak zawsze pod koniec grudnia, wkradało się już powoli przedświąteczne lenistwo, ludzi zajmowało już głównie odbębnianie bylejak ostatnich w roku prac domowych, odliczanie do upragnionego wolnego i jedzenie mandarynek, a Józek wcale nie należał pod tym względem do wyjątków, z przyjemnością więc postanowił przełamać tą nieciekawą rutynę i wybrać się na organizowany przez Julkę i zapowiadający się niesamowicie ciekawie trening. Połączenie celebracji Bożego Narodzenia z quidditchem - czy może być coś lepszego?
Stawił się na miejscu okutany w gruby świąteczny sweter i stylowy szalik Hufflepuffu, wysłuchał przemowy krukońskiej kapitanki i, choć ozdabianie choinki nie brzmiało wcale źle, to już nie mógł się doczekać aż stanie w szranki z bałwanami (w końcu trafi swój na swego). Wizja kameralnego wypicia jakiegoś ciepłego barszczyku w namiocie w towarzystwie kolegów i koleżanek też była kusząca, dlatego nie zwlekał i od razu złapał całą garść ozdób - wybrał błyszczące bombki w nieco pokracznych kształtach, które były chyba tak wiekowe, że pamiętały jeszcze czasy jak Patol nie był zgorzkniałym starym capem, no ale zrobił to nie bez sentymentu, gdyż pamiętał doskonale, że bardzo podobne wieszała na choince jego babcia i dlatego niesamowicie go urzekły. Śmigał dziarsko dookoła drzewka i wszystko poszło mu bardzo sprawnie; ozdabiał głównie środek i dół choinki, a następnie na sam koniec zanurkował raz jeszcze do pudełka z ozdobami i wygrzebał z niego taką typiarę, która może i nie w stu procentach przypominała aparycją @Julia Brooks, ale i tak oznajmił jej uroczyście:
- To ty - i zawiesił ozdobę prawie na samym szczycie choinki, by uhonorować pomysłodawczynię tego spotkania.
Wylądował z powrotem na murawie i, choć może nie był wielkim estetą, to ujrzawszy ich wspólne dzieło ze wzruszeniem uznał, że wyglądało po prostu przepięknie. Zwłaszcza podobizna Julki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 EmptySob Gru 18 2021, 23:19;

K6: 6
   k100:16, 46, 58, 55, 50, 7
   ozdoby: bombka 1, bombka 2, bombka 3, bombka 4, bombka 5, bombka 6

No i przylazła na ten trening Quidditcha, bo jakby to tak mogła go sobie odpuścić. Nie było takiej siły, która by ją do tego zmusiła. Chociaż jakoś nie podzielała świątecznego zapału Brooks. Cóż jakoś nie była wielką fanką bożego narodzenia. Owszem może niektóre jego akcenty były całkiem ciekawe i przyjemne, ale na ogół nie przepadała za nimi.
Plan na trening brzmiał całkiem solidnie. Chociaż nie bardzo uśmiechała jej się wizja ubierania choinki. Niemniej wskoczyła na miotłę i wybrawszy kilka co ciekawszych okazów bombkowych, postanowiła pozawieszać je na choince. I nie wysilała się nad tym za bardzo. A jakąś tam pierdolnęła nieco od spodu, troszkę z tyłu, ale ogólnie starała się je jakoś pozawieszać w bardziej centralnej części. Niech będzie tak jak wyszło. Przynajmniej dla niej wyglądało to zajebiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Kamienny krąg - Page 4 QzgSDG8








Kamienny krąg - Page 4 Empty


PisanieKamienny krąg - Page 4 Empty Re: Kamienny krąg  Kamienny krąg - Page 4 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Kamienny krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Kamienny krąg - Page 4 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-