Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Cieplarnia numer trzy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 20 z 23 Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23  Next
AutorWiadomość


Septienne Blythe
avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Galeony : 99
  Liczba postów : 88
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyNie Paź 03 2010, 19:51;

First topic message reminder :


Cieplarnia numer trzy

Trzecia z cieplarni mieści w sobie najniebezpieczniejsze rośliny. Można tu spotkać mandragory, wnykopieńki, a także jadowitą tentakulę, która skrada się za pomocą macek. Należy na nią uważać. Jest to cieplarnia, do której uczęszcza się najchętniej, gdyż rośliny z tego miejsca otaczane są zainteresowaniem.

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Ricky McGill
Ricky McGill

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188
C. szczególne : irlandzki akcent | zapach błękitnych gryfów | głośny i energiczny | zawsze w dobrym humorze
Galeony : 216
  Liczba postów : 350
https://www.czarodzieje.org/t21890-ricky-mcgill#717434
https://www.czarodzieje.org/t21892-ricky
https://www.czarodzieje.org/t21889-ricky-mcgill
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPon Kwi 03 2023, 18:10;

Wieść o tym, że Marlena albo padła ofiarą jakichś paskudnych czarów lodowego smoka z Antarktydy albo niezidentyfikowanej i niemożliwej do wyleczenia choroby w sekundę odwróciła jego życie do góry nogami i przez ostatnie dni robił - a przynajmniej starał się - wszystko, by tylko w jakikolwiek sposób ulżyć siostrze w cierpieniu i zapewnić wsparcie. Widok Marli przykutej do zaczarowanego wózka łamał mu serce, ale widok Marli smutnej, osowiałej i unikającej wszystkiego, czego tylko się dało, był jeszcze gorszy; początkowo uszanował jej wolę zaszycia się w bezpiecznych czterech ścianach ciasnego mieszkanka i po prostu siedział tam razem z nią, oferując nienachalne (co nie było wcale takie proste) towarzystwo, aż wreszcie zdecydował, że dosyć tego i należy wyciągnąć delikwentkę z domu i oswajać z rzeczywistością. Włączył tryb starszego brata, chociaż nigdy tak naprawdę nie doszli do tego, które z nich faktycznie urodziło się pierwsze, i nie zważając na ewentualne protesty czy niechęć zapakował Marlenę na wózek, owinął apaszką bo przecież nadal było chłodno i przetransportował do zamku prosto do cieplarni na łączoną lekcję ONMS i zielarstwa, której ogłoszenie wręcz spadło mu z nieba.
- Kwiatki i zwierzątka to jedne z milszych rzeczy na tym smutnym jak pizda świecie, jak to nie będzie najlepsza lekcja ever, to ja nie wiem co mogłoby nią być - zachwalał po drodze z pełnym przekonaniem, w myślach dodając sobie że jeśli to nie poprawi Marli nastroju, to cała nadzieja w uroku profesora Atlasa. Uśmiechał się miło do siostry, gdy ich spojrzenia się spotykały, ale na każdego mijającego ich ucznia łypał groźnie, gotów ZABIĆ każdego kto tylko odważyłby się krzywo spojrzeć na marlenowy wózek. - Apropo zwierząt... o chuj, no i wlazłem w gówno, dobrze że to nie moje adidasy tylko Jinxa... - zalamentował, szurając podeszwą o dorodniejszą kępkę trawy by naprędce pozbyć się niespodzianki od jakeigoś psidwaka albo, zważywszy na to że byli już na terenie szkoły, Ślizgona (na jedno w sumie wychodziło). - Fu.. co ja to... a, czytałaś na wizie o romansie Drejka??? Powiem ci, mi zaimponował. Tak se myślę, pewnie w tym lesie wcale nie ma tych wszystkich strachów, tylko zabraniają nam tam chodzić, bo Wang z ekipą chcą wszystkich koptynych bolców dla siebie. Zrobi się cieplej to sam pójdę i sprawdzę, kto wie co tam jeszcze chowają - postanowił, przeplatając kompletne bzdury z rzeczywistymi ambitnymi planami. Dotarli do cieplarni jako jedni z pierwszych; w tym bardzo skromnym tłumie od razu zauważył @Harmony Seaver i pomachał jej energicznie, dopiero teraz uświadamiając sobie że nie widział jej ze sto lat, co uznał za okropny skandal.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 1655
  Liczba postów : 846
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPon Kwi 03 2023, 19:41;

Szedł przez błonia, napawając się nieśmiałymi promieniami wiosennego słońca z zadowoleniem malującym się na twarzy. Widok uśmiechniętego Atlasa to właściwie nie był taki rzadki widok, w końcu każdego obdarowywał dobrodusznie swoim zadowoleniem i ciepłym głosem. Widok już z daleka młodzieży zbierającej się w kierunku cieplarni jedynie tez zadowolony grymas poszerzył, a długie nogi zmotywował do szybszego kroku.
Cieplarnia numer trzy była nieco oddalona od pozostałych, głównie ze względu na groźność zamieszkujących ją roślin - miał jednak nadzieję, że studenci zdawali sobie z tego sprawę i nie zdecydowali się przytulać tentakul na samym starcie zajęć.
- Szanowni państwo! - uśmiechnął się do garstki uczniów już będących obecnymi w cieplarni- Dzień dobry. - obszedł długą ławę, na której uczniowie zazwyczaj zajmowali się roślinami i przeszedł pomiędzy wielkimi donicami, przyglądając się niebezpiecznym roślinom zamieszkującym je, ale jakby wcale nie skupiając się na samych roślinach.
- Dzisiejsze zajęcia będą lekkie. I przyjemne. Ale szalenie przydatne. - zagaił studentów. Uśmiechnął się ciepło do @Marla O'Donnell widząc jej niedyspozycję, trudno było mu sobie wyobrazić, jak tak żywiołowa dziewczyna męczy się z obecnym stanem zdrowia- Jestem pewien, że poradzi sobie pani z zadaniami doskonale, niezależnie od pozycji. - nigdy nie uważał użalania się nad kimś jako metody motywacji, nie planował więc uwłaczać gryfonce dając jej fory.
Podszedł do drewnianych skrzynek, ukrytych pod stołami i zaczął je przeglądać.
- Moi mili, jak można rozpoznać jakąś roślinę... - zagaił niezobowiązująco, jako, że lekcja się przecież jeszcze tak całkiem nie zaczęła - ...nie wiedząc, jak ta roślina wygląda? Po jakich innych cechach można rośliny rozróżnić. - ewidentnie czegoś w tych skrzynkach szukał, ale czego.- Jakieś pomysły? - podpytał zachęcająco, wychylając się ponad blatem i zerkając na obecnych z czarującym uśmiechem półwila.
Powrót do góry Go down


Marla O'Donnell
Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 3028
  Liczba postów : 1644
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPon Kwi 03 2023, 21:38;

Do tej pory była wdzięczna Ricky’emu za wsparcie jakie jej dawał – z ulgą przyjmowała jego towarzystwo, zaleganie na wąskim łóżku, przeglądanie memów na wizbooku, celowanie sobie orzeszków do mordy czy po prostu milczenie, które miało bardzo jasny wydźwięk, że w razie czego, był przy niej. Dlatego kiedy dziś twardo zadecydował, że czas opuścić bezpieczne lokum i wyjść życiu naprzeciw, gromiła go wzrokiem i wyzywała od osłów, w głębi duszy wiedząc, że brat ma rację. Nie mogła ciągle uciekać i się chować przed całym światem, żeby nikt przypadkiem nie zobaczył jej na wózku.
Wiesz co jest jeszcze milsze? Mój pokój bez żadnych ludzi, kocyk, wątpliwej jakości ciastka od Jinxa i piwko z tobą – dorzuciła swoje trzy knuty, próbując jakoś wpłynąć na Ricka i wziąć go na litość. Ten był jednak nieugięty i zapierdalał tak szybko, na ile pozwalał im jej nowy środek transportu i tak dziarsko, że aż wlazł w gówno. Parsknęła śmiechem, zwłaszcza kiedy dowiedziała się, że to buty Eugeniusza i wprost nie mogła doczekać się ich wieczornej wymiany zdań w mieszkaniu. – C z y t a ł a m. Nie spodziewałam się, że z Drejka taki ogier i miłośnik dzikiej fauny, z drugiej strony ja niby też Patola wyrwałam i jestem karierowiczką – podjęła żywo temat plotek, na chwilę zapominając o swoim utrapieniu. – O koniecznie, leć tam, oboje będziemy mieć takie doskonałe maszyny jak ci jakieś wiwerny upierdolą nogi – skwitowała, bo nie wątpiła w odwagę Ryśka i jego chęć doświadczenia wszystkiego na własnej skórze, ale znała go na tyle, że wiedziała, że różdżką prędzej wydłubie sobie oko niż się obroni. – Nasi starzy to już w ogóle utopią się w hajsie za te wszystkie socjale jak dwóch inwalidów będą mieć pod opieką. Właśnie, jak.. nastrój w domu? Dalej chcą się do nas wprowadzić czy wyperswadowałeś im to z głowy? Jestem niemalże pewna, że dziś rano mignęła mi morda Jacka za oknem, którego pewnie wysłali na przeszpiegi – dopytała, a kiedy dojechali do cieplarni, uśmiechnęła się ciepło do @Harmony Seaver, ale od razu odwróciła wzrok, nie chcąc doszukiwać się w spojrzeniu koleżanki współczucia.
Humor nieznacznie jej się poprawił na widok pięknego @Atlas M. O. Rosa, któremu kiwnęła głową na przywitanie. A kiedy zwrócił się do niej, poczuła nieprzyjemny ścisk w sercu, bo najwidoczniej w najbliższym czasie, dopóki ludzie nie przywykną do jej kalectwa albo jakiś inny Gryfon nie straci ręki, będzie ofiarą niezręcznych zapewnień, że dalej sobie ze wszystkim poradzi. – W przekopywaniu rabatek na czas nikt nie ma ze mną szans – przyznała profesorowi, mimo wszystko wdzięczna mu za to, że nie dopytywał ani nie szykował jej jakiegoś specjalnego zadania polegającego na obserwacji poczynań innych. – Po zapachu? – rzuciła propozycję, nie do końca zamierzając się odzywać, ale nauczyciel był tak czarujący, że nie potrafiła się powstrzymać.

______________________



to survive the seasons
you must change with them
Powrót do góry Go down


Augustine Edgcumbe
Augustine Edgcumbe

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 188
C. szczególne : zmieniający się kolor brwi | dresiki i bluzy z kapturem | okrągłe kolczyki w uszach | szkocki akcent | pachnie super kosmetykami czarodidasa
Dodatkowo : metamorfomag
Galeony : 142
  Liczba postów : 707
https://www.czarodzieje.org/t21305-augustine-edgcumbe#688941
https://www.czarodzieje.org/t21354-august#690461
https://www.czarodzieje.org/t21307-augustine-edgcumbe#688946
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Administrator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyWto Kwi 04 2023, 00:13;

Zielarstwo kompletnie nie było w kręgach moich zainteresowań. Może odrobinę bardziej ONMS, bo od kiedy mam Whisky znajomość magicznych zwierząt odrobinę mi się przydaje, chociaż nie wydaje mi się, że skoro Rosa łączy się z Walshem to będzie coś w tę stronę. W każdym razie idę na lekcję tylko dlatego, że zobaczyłem @Marla O'Donnell która popierdzialała na wózku razem ze swoim bratem @Ricky McGill. Chwilę zawahania z mojej strony, po czym decyduję się iść za tą dwójką, która właśnie plotkowała o ostatnim poście psidwaka. Nie żebym czytał. Oczywiście, że tego nie robię i nie mam pojęcia o co chodziło z romansem Drejka...
No w każdym razie staję obok Gryfonów i mruczę jakże entuzjastycznie siema do Ryszarda i podaję mu dłoń na przywitanie. Nie wiem czy mnie pamięta, ale jak nie to jego sprawa. - Mam coś dla ciebie - oznajmiam Marli z odrobinę większym zapałem jak niż zwykle, tak niewiele widocznym, że pewnie tylko Marlena z obecnych tu mogła to zauważyć. - Zakładam ci nowe opony - dodaję, żeby nie zaczęła panikować co ja wyprawiam. Kucam obok wózka dziewczyny i zdejmuję szybko zaklęciem najpierw jedną potem drugą, a potem Reducio zmniejszam gumy z kół do wielkości pierścionków i podaję je Marli. - Nie zgub, jakby z tymi coś było nie tak - tłumaczę zakładając jej na kciuka jej stare opony. Engorgio powiększam zaś te co wyjmuje z torby, mocuję je w trakcie gdy nieprzyzwoicie przystojny Atlas już wszedł do sali i zadaje pytanie. - Dotykiem - mruczę po Marlenie, żeby nie było że nie słucham. W końcu nowe opony są założone. Wyjmuję z torby kilka piór do pisania i rzucam je na ziemię, po czym popycham delikatnie Marlenę na nie. Pióra rozstępują się natychmiast. - Powinno teraz dobrze jeździć po jakichś ścieżkach - tłumaczę co zrobiłem. - Znaczy no. Drzewa nie przepchniesz. Jakieś ściółki i trochę ziemi. To moje sznurówki więc za kilka tygodni będę musiał znowu je przemienić - dodaję jeszcze i podnoszę się z miejsca. Wieszam beztrosko torbę na wózku przyjaciółki.

______________________

I'm almost never serious, and I'm always too serious.

Powrót do góry Go down


Ricky McGill
Ricky McGill

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188
C. szczególne : irlandzki akcent | zapach błękitnych gryfów | głośny i energiczny | zawsze w dobrym humorze
Galeony : 216
  Liczba postów : 350
https://www.czarodzieje.org/t21890-ricky-mcgill#717434
https://www.czarodzieje.org/t21892-ricky
https://www.czarodzieje.org/t21889-ricky-mcgill
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyWto Kwi 04 2023, 18:08;

Taktyka zmiany tematu na życie miłosne gryfońskiego prefekta zdawała się zadziałać i chwilowo odwrócić uwagę siostry od zmartwień, wtórował jej więc beztrosko w zaśmiewaniu się z pikantnych psidwaczkowych plotek, wspomnienia Marli-karierowiczki oraz wizji własnych upierdolonych nóg, którą to skwitował stwierdzeniem że mogliby wtedy robić sobie konkursy na najlepszy trik na wózku, a to dokazywanie przerwało im pojawienie się niedoszłego szwagra @Augustine Edgcumbe, który naturalnie zapisał się w ryśkowej pamięci i sercu jako wspaniały człowiek. Przywitał go więc serdecznie, a kiedy ten zaczął majstrować coś z poważną miną przy kołach wózka, Rysiek zaciekawiony pozerkiwał z góry na te poczynania, totalnie ufając że August nic nie popsuje, a przy okazji odpowiadał Marli na pytania o rodziców. Prawdę mówiąc, nie było lekko ich przekonać, że Marlena ma się świetnie pod opieką jego i Jinxa i wcale nie należy jej w trybie pilnym transportować do Dublina pod pieczę rodzielską, ale dzięki sztuce kompromisu, którą dopiero co nauczył się praktykować, jakoś się udało. - No... Fiadh w miarę szybko skumała, że chodzi o to co jest dla ciebie najlepsze teraz, a nie dla nich, ale żeby Cillian zamknął japę z przeprowadzką to musieliśmy mu obiecać że Jacek będzie wpadał na rekonesans raz na jakiś czas... Dziś był jak spałaś, a przy okazji kocioł barszczyku podrzucił, także widzisz, same plusy, opierdolimy se po lekcji, o, August, jak masz ochotę to wpadnij koniecznie do nas na obiad - zrelacjonował, pomijając niektóre szczegóły układu z zatroskanymi rodzicami, takie jak meldowanie na wizzengerze co godzinę czy z Marleną wszystko w porządku i czy on sam jest w pełni władz umysłowych (w co z niewiadomych powodów wszyscy wątpili). A kiedy Krukon skończył w końcu swoje czary mary i wyjaśnił, jakich właściwości nadał kołom wózka, Ryśka aż zatkało z wrażenia. Sam oczywiście zrobiłby dla Marli to samo, gdyby tylko potrafił, a umiejętności i troska Augusta zaimponowały mu jeszcze bardziej niż bolcowanie dzikiego centaura. Najchętniej by go wyściskał, ale ograniczył się do pełnego aprobaty poklepania po ramieniu. - Zajebiste - oznajmił ze szczerym zachwytem, a natchniony tym pokazem krukońskiego geniuszu, zawołał dziarsko odpowiedź na pytanie @Atlas M. O. Rosa.
- Po smaku! Jak gorzkie, to wiadomo że trujące, a jak dobre, no to wiadomo że dobre - stwierdził bardzo mądrze, wyłuskując jakieś szczątki informacji które pozostały mu w pamięci z monologów ojca o grzybobraniu.
Powrót do góry Go down


Shimazu Amaya
Shimazu Amaya

Przyjezdny
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 162 cm
Galeony : 100
  Liczba postów : 162
https://www.czarodzieje.org/t22129-shimazu-amaya#725402
https://www.czarodzieje.org/t22134-skrzynka-pocztowa-amayi#725619
https://www.czarodzieje.org/t22128-shimazu-amaya#725381
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 00:21;

Przybycie innych uczniów w żaden sposób nie przerwało moich oględzin. Wciąż chodziłam tam i z powrotem, przy niektórych roślinach się nieco nachylając, ale trzymając swoje ręce w bezpiecznej odległości. Dostrzegłam kilka gatunków, z którymi lepiej nie zadzierać. Chrząknęłam, mijając tentakule, która już wyciągała w moją stronę swoje pnącza. Wzdrygnęłam się i zrobiłam kilka szybszych kroków do przodu, oglądając się do tyłu nieco oburzona. Mało przez to nie wpadłam na kolejne stanowisko, zawierające w cale nie mniej groźne sadzonki mandragory. Tak, jeszcze mi tego brakowało, żeby je na dzień dobry wywaliła i nas wszystkich posłała do skrzydła szpitalnego. O, a propo przywitania. - Dzień dobry, panie profesorze. - odpowiedziałam, siląc się zakryć zagraniczny akcent. Oczywiście, im bardziej się starałam, tym gorzej by mi to wychodziło. Przyglądnęłam się @Atlas M. O. Rosa, który był zjawiskowo przystojny. Uniosłam brwi, zerkając w bok na rówieśników. Nieco się rozkojarzyłam, także zanim dotarło do mnie znaczenie zadanego pytania, to zostały już użyte te najbardziej oczywiste odpowiedzi. Podrapałam się po głowie, krzywiąc usta w geście niezadowolenia. - Poprzez jej wpływ na otaczające środowisko. - zdecydowałam się ostatecznie udzielić takiej odpowiedzi, w zasadzie nie będąc do końca pewna jej poprawności.
Powrót do góry Go down


Valerie Lloyd
Valerie Lloyd

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : blizna na łuku brwiowym
Galeony : 359
  Liczba postów : 480
https://www.czarodzieje.org/t22001-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22003-poczta-val
https://www.czarodzieje.org/t22002-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22007-valerie-llyod-dziennik
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 15:38;

Wpadła do szklarni, ojej, chyba była już spóźniona. Całe szczęście, że połamała ostatnio ręce a nie nogi, bo biegła przez praktycznie całą drogę.
Zdążyła jeszcze pomachać @Harmony Seaver, która wciąż nie była w najlepszej formie. Pośród zgromadzonych dostrzegła także nieznaną jej z imienia Gryfonkę, której ostatnio w przypływie emocji pokazała fikuśnie język podczas lekcji zaklęć. Teraz siedziała na wózku, odwróciła więc wzrok speszona, nie wiedząc co ze sobą począć.
Podeszła do nauczyciela, przy którym nie wiedzieć zawsze tak żałośnie się peszyła. Nie miała jak usłyszeć zadanego przez niego pytania, dlatego bąknęła jedynie.
- Przepraszam za spóźnienie, profesorze - i zajęła miejsce przy Remy. Chciała coś do niej powiedzieć, ale wystarczyło to, że nie była przecież punktualna. Nie chciała podpaść panu przystojnemu, poza tym lada chwilę mogła spodziewać się, że do szklarni wparuje profesor Walsh. Nie zamierzała przecież zaprzepaścić wszystkich punktów, które zdążyła zarobić dla Puchonów, dlatego też grzecznie czekała na rozwój wydarzeń. Jedyne co zrobiła, to uśmiechnęła się w kierunku Harmony, mówiąc nieme: ależ my mamy szczęście.
Powrót do góry Go down


Harmony Seaver
Harmony Seaver

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 156 cm
C. szczególne : Wiecznie obecny, promienny uśmiech (SeaverSmile™). Często chodzi z łyżwami przewieszonymi przez ramię. Bransoletka z charmsami. Tatuaż na lewym przedramieniu - fiolka zamknięta zwojem, z którego wypływa syrenka, otoczona falami. Blizna w kształcie kluczy nad sercem.
Galeony : 1926
  Liczba postów : 2480
https://www.czarodzieje.org/t21971-harmony-seaver
https://www.czarodzieje.org/t21984-poczta-harmony-seaver#719486
https://www.czarodzieje.org/t21972-harmony-seaver#719257
https://www.czarodzieje.org/t22000-harmony-seaver
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 19:41;

Zdziwiła się, widząc @Marla O'Donnell na wózku i aż dreszcz przebiegł ją po kręgosłupie. Może sama wcale nie skończyła aż tak źle? Gips i obicia w porównaniu do całkowitego uziemienia były niczym strasznym. Nie zamierzała się jednak użalać nad dziewczyną, bo spodziewała się, że to ostatnie, czego teraz potrzebowała. Żeby inni się nad nią pochylali i chuchali, jakby zupełnie nie była zdolna do funkcjonowania. Sama by w życiu takiego traktowania nie chciała.
Dlatego uśmiechnęła się promiennie do niej i @Ricky McGill, po czym odwróciła się do @Scarlett Norwood.
- Pójdę tylko powiedzieć cześć i zaraz wracam – poinformowała i w trzech podskokach była już przy dwójce Gryfonów, buzując pozytywną energią. – Ej! – krzyknęła szeptem. – Czytaliście o Drejku? Jaki szał. Ja to w Zakazanym tylko na dementory trafiam a ten centaury zalicza – zachichotała, mówiąc konspiracyjnym tonem. – Dobra, jak coś to jestem tam, śmiało dołączajcie – zaproponowała i po tym, jak obydwu poklepała po plecach, wróciła skocznie do Puchonki.
Przywitała się też swoim firmowym uśmiechem z @Atlas M. O. Rosa, zaraz wystrzeliwując z ręką do góry, żeby odpowiedzieć. Dosłownie wystrzeliwując, bo aż przy tym podskoczyła. Zdecydowanie miała zbyt dużo niespożytej energii po swoim pobycie w szpitalu.
- Zapach! Ale nie tylko zapach samej rośliny, chociaż dużo nam on o niej mówi, to prawda! Ale także zwierząt, jakie przy niej przebywają! Na przykład baobaby pachną piżmem hieny, bo często spędzają tam gorące dni. I guźcami! – opowiadała entuzjastycznie, mocno przy tym gestykulując. Na samą myśl o przygodach z rodziną i ich wspólnych podróżach, cała się cieszyła i ekscytowała. – Co więcej, po dźwięku! Czy przy tych kwiatach słychać skrzydła kolibra? To zawęża nam możliwe opcje. Czy jego liście się zwijają? Maranty wydają bardzo szczególny dźwięk przy tym. No i znów baobaby, przez to, że są w środku puste, wiatr wydaje w nich charakterystyczny dźwięk! Co jeszcze… – zastanowiła się, przypominając sobie swoje wszystkie podróże. – Po tym, co ją zjada! Widząc, jakie zwierzęta zjadają jej owoce, jakie liście, a jakie się jej wystrzegają, też można się dużo o niej dowiedzieć. To jak teren wokół rośliny zachowuje się pod butami, rodzaj gleby może dużo powiedzieć o roślinie, z jaką mamy do czynienia – skwitowała, uśmiechając się promiennie do profesora. Nie zawsze miała okazję podzielić się swoja wiedzą, bo w większości nie wiązała się ona z typowo czarodziejskimi kwestiami jak zaklęcia, eliksiry, transmutacja, a właśnie z podróżowaniem.
Jeszcze kilka osób odpowiadało, więc szepnęła do Carly.
- Jak myślisz, co będziemy robić? – a gdy o to zapytała, w drzwiach pojawiła się @Valerie Lloyd, której szybkim gestem dłoni pokazała, żeby do nich podeszła. – Nie spóźniłaś się, głuptasie – zaśmiała się cicho i objęła ją na przywitanie. – To tylko rozgrzewka! I opowiadaj! Co żeś odwaliła, że trafiłaś do szpitala?! – spojrzała się na nią trochę z troską, trochę z rozbawieniem, bo faktycznie miały szczęście.

______________________

Show the world you've got that fire
Feel the rhythm getting louder
Show the world what you can do
Prove to them you've got the moves
I don't know about you
… But I feel better when I'm dancing

Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5046
  Liczba postów : 2192
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 20:36;

Pewnie mógłby się pospieszyć i w ogóle, ale, prawdę mówiąc, nie wiedział, czego ma się spodziewać po tej lekcji. Wiedział jednak, że musi ruszyć na nią dupę, bo Fairwyn nieco krzywo patrzył na jego raczej skromną wiedzę o zwierzętach. Owszem, zdecydował się na podjęcie praktyk na tym oddziale, owszem, miał w głowie myśl, że będzie mógł pomagać swoim przyjaciołom, ale w takim wypadku musiał dowiedzieć się zdecydowanie więcej o magicznych stworzeniach. I właśnie dlatego zjawił się w cieplarni, skinąwszy głową  @Harmony Seaver i  @Marla O'Donnell, które zauważył, przywitawszy się z profesorem, by zaraz unieść brwi, nie do końca wiedząc, o co w ogóle chodziło i co za pytania padały. Czy raczej odpowiedzi. Jaki smak? Jaki zapach? Zerknął na rośliny, jakby miały mu coś więcej powiedzieć, ale ostatecznie wzruszył ramionami, dochodząc do wniosku, że po prostu dowie się wszystkiego w odpowiednim czasie. Na razie, jak widać, bawili się w jakieś przepytywanki z czegoś, do czego jednak się nie nadawał.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Christopher Walsh
Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce, blizny na piersi po jadzie akromantuli, ciemnogranatowe blizny na lewym ramieniu; obrączka z czarno-zielonej muszli; runa agliz na lewym nadgarstku
Galeony : 4205
  Liczba postów : 2144
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 21:01;

- Mimo wszystko nie radziłbym sprawdzać, z jaką ma się do czynienia rośliną po jej smaku, panie McGill. Tacy, którzy tak robili, często okazywali się wyśmienitymi symbolami, że czegoś jeść nie należy - powiedział Christopher, który właśnie wyłonił się z głębi cieplarni, uśmiechając się lekko do @Ricky McGill, jakby chciał mu powiedzieć, że jeśli spróbuje czegoś podobnego na jego warcie, to natychmiast zostanie odesłany do Skrzydła Szpitalnego. Tym bardziej że znajdowali się w królestwie nieco bardziej niebezpiecznych roślin, niż zwykła mięta, czy pokrzywa i zdecydowanie należało o tym pamiętać.
- Dotyk również bywa niebezpieczny - zauważył spokojnie, spoglądając w stronę @Augustine Edgcumbe, bo jeśli się nie mylił, to właśnie on wspomniał o tej możliwości. Mimo wszystko wyglądało na to, że całkiem spora liczba osób zapominała o tym, że rośliny również bywały niebezpieczne, toksyczne i niezbyt przyjazne dla otoczenia. Wiele osób po prostu szło przed siebie, zapominając o tym, że świat nie był tak prosty i łagodny, jak mogło się wydawać i później okazywało się, że coś, co wyglądało bardzo niewinnie, było wręcz zabójcze.
Na razie jednak Christopher nie komentował nic więcej, zatrzymując się w pewnej odległości od roślin, zerkając jedynie kątem oka na @Atlas M. O. Rosa, któremu skinął głową na znak, że spokojnie może kontynuować swój wywód. Nie zamierzał wcinać się w jego część zajęć, pozwalając, by prowadził je dokładnie tak, jak tego chciał. Zamierzał mu jedynie pomóc, gdyby taka okazała się konieczność.

______________________

After all these years
you still don't know
The things
that make you
beautiful
Powrót do góry Go down


Scarlett Norwood
Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni
Galeony : 2558
  Liczba postów : 1074
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 21:06;

Carly nie do końca wiedziała, co dokładnie ją napadło, ani kiedy to się wydarzyło, ale zaraz zwróciła większą uwagę na @Harmony Seaver, przyglądając się podejrzliwie jej ręce, zastanawiając się, co właściwie ją spotkało. Nie byłaby również sobą, gdyby nie zapytała jej, o co właściwie chodziło, bo chociaż była na bieżąco, a jakże, z większością plotek i informacji, to ta jedna jakoś jej umknęła w natłoku wszystkiego, co ją otaczało. A może jeszcze nie śledziła dziewczyny, aż tak uważnie. Tak czy inaczej, trzymając się jej blisko, dotarła do cieplarni, a potem przywitała się z profesorem i zmarszczyła lekko brwi na jego pytanie, uznając, że było jakieś dziwne podchwytliwe.
- Nie mam pojęcia - mruknęła, uznając, że nie będzie wychylała się z kwestiami kulinarnymi, skoro chwilę wcześniej zjawił się profesor Walsh i ostrzegł ich w kwestii próbowania przekonania się, z czym mają do czynienia po zjedzeniu danego kwiatka. Jak o tym pomyśleć uważniej, to faktycznie nie było to zbyt mądre. - Bo ja wiem? Są tutaj obaj, a jak są tutaj obaj, to znaczy, że będziemy zajmować się jakimiś zwierzętami, które są związane z roślinami. Czyli, jakby wszystkim? Ale nie upchnęliby tutaj wielbłąda! Może chcą nami nakarmić jakieś mięsożerne rośliny - stwierdziła, kiwając do siebie głową, patrząc na Harmony dość znacząco.

______________________


I never
stay
in one place
too long
Powrót do góry Go down


Romeo O. A. Rosa
Romeo O. A. Rosa

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 182cm
C. szczególne : Urok wili all the time; bardzo jasne oczy; szeroki uśmiech; zwykle nosi ze sobą jakiś napój; niemiecki akcent
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 95
  Liczba postów : 295
https://www.czarodzieje.org/t22138-romeo-o-a-rosa#726012
https://www.czarodzieje.org/t22516-listy-milosne-poczta-romeo#746994
https://www.czarodzieje.org/t22142-romeo-o-a-rosa-kuferek#726125
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Administrator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 22:54;

Nie spieszył się jakoś wyjątkowo na tę lekcję, co byłoby normą - gdyby nie fakt, że ten jeden raz był naprawdę podekscytowany, mając przecież świadomość, że będzie mógł wreszcie zaobserwować brata w jego nauczycielskiej roli. W Beauxbatons nie mieli za dużo styczności, nawet gdy Atlas tam wykładał, bo Romeo nie poczuwał się szczególnie do ONMS. Teraz zresztą nie było inaczej, ale może nowa szkoła, nowy Romeo?
- Ej, liebie! - Zawołał, unosząc nieco okulary przeciwsłoneczne, by spod nich przyjrzeć się idącemu kawałek przed nim chłopakowi. - No, śliczny - poprawił się, by zostać lepiej zrozumianym, bo skoro już komplementował, to pewnie wypadało zrobić to porządnie. Musiał jakoś zwrócić na siebie jego uwagę, bo przecież utrzymanie jej było prawdziwie półwilową oczywistością. - Idziesz na tę lekcję, zwierzęco-roślinną? Bo jeśli tak, to musisz pomóc nowemu koledze i pokazać gdzie jest cieplarnia numerem trzy - zagaił, przyspieszając nieco, by dogonić @Goldwyn O. O. Dear i od razu zarzucić mu rękę na ramiona z szerokim uśmiechem. - Ja jestem nowym kolegą, rzecz jasna, Romeo - przedstawił się, niemalże łaskawym tonem, gdy okulary opadły mu już z powrotem na nos, zakrywając idealnie odbijające czyste niebo tęczówki. - Co mi powiesz o tych nauczycielach, co?
Powrót do góry Go down


Goldwyn O. O. Dear
Goldwyn O. O. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177 cm
Galeony : -413
  Liczba postów : 207
https://www.czarodzieje.org/t21807-goldwyn-o-o-dear#713155
https://www.czarodzieje.org/t21815-goldwyn-o-o-dear#713376
https://www.czarodzieje.org/t21808-goldwyn-o-o-dear#713157
https://www.czarodzieje.org/t21846-goldwyn-o-o-dear#714434
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 23:15;

Na zielarstwie nie znał się tak dobrze jak na opiece nad magicznymi stworzeniami, natomiast jedno z drugim po części się łączyło, a skoro nauczyciele zdecydowali się poprowadzić zajęcia wspólnie, zdecydowanie nie mogło go na nich zabraknąć. Schował za paskiem spodni różdżkę, do torby wrzucając natomiast skórzane rękawice (na wszelki wypadek) i zestaw podręczników, po czym wygrzebał się z dormitorium w lochach na dziedziniec, powolnym spacerem wędrując w kierunku położonych niedaleko cieplarni. Właśnie wtedy w uszach wybrzmiało mu słowo, którego zupełnie nie znał. Początkowo pomyślał, że to nie do niego. Ba, po tym jak nieznajomy zdecydował się na tłumaczenie już w ogóle stwierdził, że na pewno zagadał do kogoś innego, a jednak… - Eee… – Zapomniał języka w gębie, kiedy tylko spojrzał na facjatę rzeczywiście nieznajomego, za to przepięknego chłopaka, który uwagę przykuwał między innymi swoją platynową, niebiańską fryzurą. – No idę. – Mruknął niepewnie w chwili, zaczynając rozglądać się wokoło tuż po tym jak drugi ze studentów bezpardonowo zarzucił mu rękę na ramiona. Przynajmniej się przedstawił.
- Romeo? Mówisz poważnie czy sobie ze mnie żartujesz? – Nie chciał być niekulturalny, za to zdziwiło go dość nietypowe imię. – Olivier. – Skinął jednak głową, odwdzięczając się tym samym. – Walsh i Rosa? Nie musisz się martwić, wydają się w porządku… – Postanowił również podzielić się swoją opinią na temat prowadzących, ale nagle przerwał na skutek wwiercającego się w czaszkę spostrzeżenia. – Czekaj. Cholernie jesteś do Rosy podobny. – Przyjrzał się czujniej blondwłosemu adonisowi, przypominając sobie o jeszcze jednym istotnym szczególe. – Carajo. – Syknął w ojczystym języku swojej matki. – Jeżeli właśnie mnie wilujesz, to dobrze ci radzę: przestań. – Czuł, że to członek rodziny Atlasa, przynajmniej tak wyglądał, dlatego ostrożnie wysunął się spod jego ramienia. Mimo to zachował się jak na kolegę nowego kolegi przystało, pokazując chłopakowi, żeby szedł za nim, jeżeli rzeczywiście chce się dostać do cieplarni z numerem trzy.

Powrót do góry Go down


Romeo O. A. Rosa
Romeo O. A. Rosa

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 182cm
C. szczególne : Urok wili all the time; bardzo jasne oczy; szeroki uśmiech; zwykle nosi ze sobą jakiś napój; niemiecki akcent
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 95
  Liczba postów : 295
https://www.czarodzieje.org/t22138-romeo-o-a-rosa#726012
https://www.czarodzieje.org/t22516-listy-milosne-poczta-romeo#746994
https://www.czarodzieje.org/t22142-romeo-o-a-rosa-kuferek#726125
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Administrator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySro Kwi 05 2023, 23:30;

- Do ostatniej chwili miałem mieć na imię Roman, ale rodzice wykrzesali z siebie odrobinę kreatywności, więc mówię całkiem poważnie - zdradził, co pewnie nie było szczególnie potrzebne. Z takim imieniem łatwo było zapaść w pamięć, ale warto było dodać od siebie coś jeszcze. - W porządku... - powtórzył po chłopaku, kiwając głową w nieco tylko udawanym zamyśleniu. Łączone lekcje chyba nie były normą, może Atlasowi się ten cały Walsh po prostu podobał? Najlepiej było nadrobić co u brata poprzez ploteczki, w końcu nikt nie wiedział o nauczycielach tyle, co uczniowie...
- To było szybkie - mruknął, nieco zawiedziony błyskawicznie spaloną przykrywką. Najwyraźniej genów nie oszukasz. - Oli - zaśmiał się dźwięcznie, kręcąc przy tym głową z rozbawieniem i tylko resztkami przyzwoitości powstrzymując się od zagarnięcia Ślizgona z powrotem do siebie. - Jakbym cię wilował, to byś się nie zorientował na tyle, by stawiać warunki - zaznaczył, zakładając okulary przeciwsłoneczne na głowę, by przytrzymywały jasne włosy, gdy on sam zaglądał ciekawsko do którejś z mijanych cieplarni. - Ale nie bój nic, przecież ci tu nic nie zrobię... a nawet jeśli, to nic, co by ci się nie spodobało - dodał odrobinę ciszej, wracając spojrzeniem do swojego towarzysza. Wyglądał niesamowicie słodko i niewinnie, ale najwyraźniej miał jakiegoś pazura, skoro stawiał się tak już na samym początku - rzecz w tym, że tych bardziej odpornych również można było złamać. - Dobry ten traf, swoją drogą, Atlas Rosa to mój brat... ale ja liczyłem na coś, hm, bardziej ciekawszego, niż jego bycie "w porządku"... - Urwał, dostrzegając już zarówno brata, jak i chyba drugiego nauczyciela, do których od razu promieniście się wyszczerzył. - On często wiluje uczniów, że ty taki przewrażliwiony? - Dopytał cicho.
Powrót do góry Go down


Goldwyn O. O. Dear
Goldwyn O. O. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177 cm
Galeony : -413
  Liczba postów : 207
https://www.czarodzieje.org/t21807-goldwyn-o-o-dear#713155
https://www.czarodzieje.org/t21815-goldwyn-o-o-dear#713376
https://www.czarodzieje.org/t21808-goldwyn-o-o-dear#713157
https://www.czarodzieje.org/t21846-goldwyn-o-o-dear#714434
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyCzw Kwi 06 2023, 00:06;

- Ok, chyba powinieneś podziękować rodzicom. Romeo brzmi o wiele lepiej. – Pewnie nie powinien tak otwarcie komentować jego imienia, zwłaszcza że przecież nie było ono tak ważne jak osobowość człowieka. Poczuł się jednak uprawniony, skoro sam przedstawiał się drugim. No tak… - Niech ci będzie. Tak naprawdę mi dali na imię Goldwyn, ale nie wiem skąd wytrzasnęli ten pomysł. Olivier mam na drugie. – Postanowił zachować się fair i odwdzięczyć się szczerością, chociaż już po chwili spoglądał na nowego znajomego z dużo większą podejrzliwością, a kiedy tylko zorientował się, że ma do czynienia z krewnym Rosy, zachował bezpieczniejszy dystans.
Dźwięczny śmiech wzbudził jednak ciekawość nastolatka na tyle, że ponownie odwrócił głowę w kierunku blondwłosego chłopaka, który zdecydowanie na zbyt wiele zaczął sobie pozwalać. Ollie zmierzył go ostrzegawczym spojrzeniem, acz poczuł się mniej pewnie, kiedy do jego uszu dobiegł znacznie cichszy, sugestywny głos. Pieprzone wile, przeklął w myślach. Przy nich trudno było nad sobą zapanować, nawet jeśli akurat nie korzystały ze swojego uroku. – Muszę cię zmartwić, jeżeli w ten sposób próbujesz mnie poderwać. Nie jestem gejem. – Skłamał, to oczywiste, jak zawsze w szkolnym środowisku. Nie mógł sobie pozwolić, by jego upodobania wyszły na jaw z powodu despotycznego ojca na wysokim stanowisku, który w życiu nie zaakceptowałby takiego syna. – Miałem z nim małą pogadankę, ale powiedział, że będę mógł mu pomóc, jeśli uda mu się sprowadzić do szkoły graniany, więc… ja oceniam twojego brata pozytywnie. – Wzruszył delikatnie ramionami, jakby tym gestem chciał pokazać, że nie widzi sensu, żeby się rozwodzić. Potem zamilknął na chwilę, zastanawiając się jak wybrnąć z dość niekomfortowej sytuacji, w jakiej się znalazł. – Nie. Przynajmniej nie słyszałem, żeby kiedykolwiek użył swojego uroku przeciwko uczniom. – Musiał wybronić Atlasa, który przecież krzywdy żadnej mu nie zrobił; wręcz przeciwnie, wypytywał nwet o niefortunne zdarzenie z udziałem charakterystycznych pazurów. – Wybacz, zostałem niedawno zaatakowany przez kolegę, a właściwie to przez harpię. Nie był wtedy do końca sobą. – Przyznał uczciwie, mając nadzieję że Romeo nie wypapla tego od razu swojemu bratu. Tak jak i wtedy, tak samo i teraz, nie chciał żeby Jamie miał z tego tytuły jakiekolwiek kłopoty.
- Nie boisz się, że inni będą mówili, że Atlas cię faworyzuje? – Zapytał ni stąd ni zowąd, kiedy na horyzoncie uwidoczniły się znajome sylwetki profesorów. Nie miał na myśli niczego złego, chyba po prostu sam czułby się niekomfortowo, gdyby jego rodzeństwo obrało belferską ścieżkę, posyłając mu na lekcji strofujące spojrzenia.
Powrót do góry Go down


Romeo O. A. Rosa
Romeo O. A. Rosa

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 182cm
C. szczególne : Urok wili all the time; bardzo jasne oczy; szeroki uśmiech; zwykle nosi ze sobą jakiś napój; niemiecki akcent
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 95
  Liczba postów : 295
https://www.czarodzieje.org/t22138-romeo-o-a-rosa#726012
https://www.czarodzieje.org/t22516-listy-milosne-poczta-romeo#746994
https://www.czarodzieje.org/t22142-romeo-o-a-rosa-kuferek#726125
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Administrator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyCzw Kwi 06 2023, 00:45;

- Goldwyn! - Gaspnął, szczerze przejęty. - No może trochę szorstkie, ale takie jednak bardziej nietypowe niż Olivier... nie wolisz być Goldie? Ja się nie upieram - zaznaczył od razu, bo już przecież zauważył, że chłopak potrzebuje odrobiny dystansu i może nie ma sensu robić sobie wroga w jednym z pierwszych Hogwartczyków, jakich poznał poza uprzejmymi powitaniami.
- Faktycznie szkoda - przyznał, nie dając się jednak zbić z pantałyku, w końcu wcale nie liczył aż tak bardzo na swoje szczęście. Jako półwil potrafił sobie i tak zaskarbić uwagę każdego, nawet jeśli miało to nie doprowadzić do niczego bardziej bezpośredniego. - Ale nie musisz się tak spinać, z wilowaniem czy bez, przecież się na ciebie zaraz nie rzucę i ci tu nic nie zrobię - wytknął mu, żartobliwie puszczając mu oczko, co pewnie było nieco ryzykowne, skoro Romeo był bardziej przyzwyczajony do rozsiewania swojego czaru, niż tłumienia go. Pewnie i teraz, choć delikatnie, upiększał się naturalnym urokiem.
- O, lubisz ONMS? Czy graniany takie wyjątkowe? - Zagadnął, powstrzymując się już od komentarza, że jeśli Olivier uprawia jazdę konną - czy też pegazową - to jednak jego orientacja dalej będzie w rosowej głowie poddawana wątpliwościom. - A... No tak, mało przyjemna sprawa - przyznał z namysłem. - Ale brzmi jakbyś sam wiedział, że to nie jest norma, więc się nie denerwuj - pocieszył go na miarę swoich możliwości, rozpraszając się zaraz innymi uczniami, po których od razu zaczął skakać ciekawskim spojrzeniem.
- Nie boję się, że inni będą mówić o mnie... - Zaśmiał się. - Trochę mi to wisi. Ja go znam, on zna mnie, raczej na faworyzowanie nie ma miejsca, a mi też na tym nie zależy, bo zwierzaki to jego bajka, a nie moja... Ja prędzej mogę pomóc jak ciebie znowu ktoś atakuje, nie żebym tobie życzył takiego czegoś, ale wolę uzdrawianie - wyjaśnił ze wzruszeniem ramionami. Mistrzem magii leczniczej nie był, jednak coś tam wiedział, być może nawet mając do tego pewnego rodzaju smykałkę.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1549
  Liczba postów : 2443
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyCzw Kwi 06 2023, 10:17;

Oczywiście, że nie mogła opuścić lekcji zielarstwa. Nie dość, że był to jej ulubiony przedmiot, to jeszcze miała kilka potencjalnych pytań do profesora Walsha, które chciała mu zadać w związku z pożarem, jaki ostatnio spotkał podlondyńską szklarnię. Wciąż miała jeszcze wiele do nauczenia się, choć jej wiedza i tak nie należała już do małych w temacie wszelkich magicznych roślin i ich hodowli.
Zajęła sobie miejsce w miarę blisko profesorów, z niesmakiem zauważając, że ze slytherinu praktycznie nikt nie raczył się pojawić. Nie chciała jednak się tym przejmować. Zamiast tego wyciągnęła rękawice ochronne, by w razie czego mieć je już pod ręką. Musiała wyglądać naprawdę wyjątkowo, ubrana w puchaty sweter i gorącą, zimową kurtę, ale po powrocie z ferii wciąż czuła, jakby zamarzała i żaden uzdrowiciel nie potrafił jej z tym pomóc.
Powrót do góry Go down


Elizabeth Brandon
Elizabeth Brandon

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161cm
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 333
  Liczba postów : 419
https://www.czarodzieje.org/t21413-elizabeth-brandon#693691
https://www.czarodzieje.org/t21420-poczta-elizabeth#694351
https://www.czarodzieje.org/t21414-elizabeth-brandon#693692
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPią Kwi 07 2023, 15:03;

Humor miała naprawdę dobry i to pomimo tego, że nie udało jej się namówić nikogo znajomego na wybranie się razem z nią na zajęcia. Ale to jakie zajęcia! Połączenia dwóch przedmiotów zawsze były dla niej szczególnie interesujące i ich wypatrywała, bo przecież nie zdarzało się to też znowu tak często. Tym bardziej więc nie mogła uwierzyć w to, że żaden jej znajomy nie zdecydował się na uczestnictwo, ale to jedynie ich strata. Zgarnęła do swojej torby wszystkie potrzebne rzeczy, albo raczej te, o których uważała, że mogą się przydać, czyli replikę sierpu Merlina, rękawice ochronne i oczywiście podręcznik i skierowała się w stronę szklarni numer trzy. Czy ten ekwipunek miał się przydać? Tego to najstarsi górale nie wiedzieli, ale wyszła z założenia, że lepiej dźwigać, niż ścigać. Chociaż musiała przyznać, że miała problem kiedy przyszło do spakowania książki - no bo nie miała zamiaru brać dwóch, jednej do onms, a drugiej do zielarstwa, szanowała swoje ramiona i plecy, ale z drugiej strony nie była pewna, która będzie bardziej potrzebna. Ostatecznie zdecydowała się na tę od zielarstwa, uznając, że najwyżej będzie improwizować, jeśli przyjdzie jej zająć się czymś związanym ze zwierzętami. Trzeba było sobie jakoś radzić. A skoro już o tym mowa, doszła do wniosku, że niektórzy nie poradziliby sobie pozostawieni w lesie na kilka dni. Nie, żeby ona była mistrzem w rozpoznawaniu roślin, ale odróżnianie ich za pomocą smaku wydawało się co najmniej głupim pomysłem.
Powrót do góry Go down


Aleksandra Krawczyk
Aleksandra Krawczyk

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Podłużna blizna przy prawym obojczyku; pierścień Sidhe na palcu;
Galeony : 3097
  Liczba postów : 1766
https://www.czarodzieje.org/t18582-alexandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18589-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t18583-aleksandra-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19009-aleksandra-krawczyk-dziennik#
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPią Kwi 07 2023, 15:05;

Lekcja łączona z opieki nad magicznymi stworzeniami i zielarstwa brzmiała naprawdę dobrze, nic więc dziwnego, że nie mogła sobie jej odpuścić. Tym bardziej że już niedługo miała opuścić szkolne mury, więc chciała się nacieszyć tymi zajęciami ile mogła. Już teraz wiedziała, że będzie jej szalenie brakować zajęć, treningów, meczów i spotkań kół, na które również od święta uczęszczała. Bycie uczniem czy studentem było jedyne w swoim rodzaju i szczerze mówiąc, chętnie zostałaby w Hogwarcie na dłużej. Zawalenie roku nie wchodziło jednak w grę, to kompletnie nie było w jej stylu i wiedziała, że nie dałaby rady posunąć się do czegoś takiego. Taka była kolej rzeczy i musiała to zaakceptować, choć nie miało to być wcale takie łatwe. Niektórzy cieszyli się, gdy kończyli edukację, a ona wręcz przeciwnie. Nie chcąc jednak, żeby ten smutny i melancholijny nastrój ogarnął ją całą, zostawiła te rozmyślania na inny moment i delikatnie się uśmiechnęła, co automatycznie poprawiło jej humor. Kiwnęła głową w stronę profesorów i znajomych twarzy, nie zagadując nikogo konkretnego i po prostu słuchając tego, co tam ludzie odpowiadali na zadane przez jednego z prowadzących pytanie. Z zielarstwa akurat orłem nie była.
Powrót do góry Go down


Billie J. Swansea
Billie J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162
C. szczególne : twarz usiana piegami
Galeony : 394
  Liczba postów : 413
https://www.czarodzieje.org/t16782-sybille-j-swansea#471202
https://www.czarodzieje.org/t16920-nomeolvides
https://www.czarodzieje.org/t16904-billie-j-swansea
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPią Kwi 07 2023, 21:49;

Prawda była taka, że nie potrzebowała pojawiać się na wszystkich lekcjach zielarstwa; była przekonana, że jej obecna wiedza była wystarczająca, aby dobrze zdać egzaminy. Profesora Walsha jednak zawsze było miło posłuchać, szczególnie że miał występować w towarzystwie Profesora Rosy. Po tym roku miała skończyć szkołę, więc nie chciała tracić możliwości dowiedzenia się czegoś przydatnego - i to za darmo.
Była trochę bardziej przygaszona niż zwykle; wciąż przeżywała tragedię, która spotkała szklarnię, w której pracowała, więc nawet odpowiadał jej brak towarzystwa na ten czas. Praca przy roślinach zawsze pomagała jej przy natłoku myśli w momentach, gdy inni ludzie nie potrafili jej dać komfortu. Przypięła do szaty swoją srebrną broszkę i zabrała ze sobą własne rękawice ochronne. Skinęła głową do obu nauczycieli, uśmiechając się lekko i zadowalając się przystanięciem z boku i wysłuchaniem propozycji odpowiedzi innych uczniów.

/można zaczepić, jeśli ktoś ma ochotę!
Powrót do góry Go down


Goldwyn O. O. Dear
Goldwyn O. O. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177 cm
Galeony : -413
  Liczba postów : 207
https://www.czarodzieje.org/t21807-goldwyn-o-o-dear#713155
https://www.czarodzieje.org/t21815-goldwyn-o-o-dear#713376
https://www.czarodzieje.org/t21808-goldwyn-o-o-dear#713157
https://www.czarodzieje.org/t21846-goldwyn-o-o-dear#714434
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPią Kwi 07 2023, 22:01;

- Błagam, tylko nie Goldie… – Westchnął zmarnowany, nie mając sił i ochoty tłumaczyć, dlaczego nienawidzi tego zdrobnienia. Musiałby przecież wówczas powiedzieć Rosie o trudnych relacjach z ojcem i pobłażliwym traktowaniu, którego doświadczał z jego strony, a nie oszukujmy się, nie ufał ledwie poznanemu chłopakowi za knuta. Poza tym nie zamierzał psuć sobie nastroju jeszcze przed rozpoczęciem zajęć z jednego z jego ulubionych przedmiotów. – Szkoda…? – Powtórzył zdziwiony po nowym koledze, nie do końca nadążając za narzuconym przez niego tempem rozmowy. Chłodne, błękitne ślepia nastolatka, no i to puszczone zaczepnie oczko, bardzo skutecznie rozpraszały koncentrację. – Nie znam cię, a to chyba dobrze, że jestem ostrożny, nie? – Próbował wybrnąć z sytuacji, siląc się nawet na subtelny, acz nie w pełni komfortowy jeszcze uśmiech. Mógł odetchnąć z ulgą dopiero, kiedy rozmowa obrała inne, tym razem na szczęście niewinne tory. Przynajmniej tak mu się wydawało, wszak nie mógł wiedzieć że Romeo jego miłość do jazdy konnej zdążył już powiązać z najwyraźniej niezbyt stanowczo określoną orientacją.
- Dwa razy tak. Graniany są cudowne… – Mruknął rozmarzony, zastanawiając się czy i brat Atlasa darzy magiczne stworzenia tak wielką miłością. – Znam fajną stadninę za miastem, gdybyś kiedyś chciał zobaczyć dlaczego. – Zaproponował wspólny wypad zapoznawczy, starając się zrekompensować Gryfonowi początkowo oschłe podejście, na które przecież ten niczym sobie nie zasłużył. – Ta, postaram się nie denerwować… i nie denerwować ciebie, żebyś przypadkiem nie uruchomił trybu harpii. – Zdecydował się nawet zażartować, chociaż wolał sobie nie przypominać ohydnej twarzy Norwooda, który na co dzień też mógł poszczycić się niebywałą urodą. – Ah… – Trochę był zawiedziony gustami chłopaka. Nie to, żeby nie doceniał magii uzdrowicielskiej, ale chyba w duchu liczył na nieco młodszą wersję zafascynowanego czarodziejską fauną Atlasa. – W sumie ostatnio nie mam szczęścia, więc jak będę potrzebował pozbyć się paru sińców, skorzystam z oferty. – Skinął głową w podzięce, pokazując blondynowi zamaszystym ruchem dłoni odpowiednią cieplarnię, a skoro już wcielił się w rolę przewodnika, usiadł też obok niego w razie, gdyby dzisiejsze ćwiczenia mieli wykonywać w parach.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 1655
  Liczba postów : 846
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPią Kwi 07 2023, 22:40;

Z uśmiechem witał kolejne pojawiające się, nowe twarze, przysłuchując potencjalnym odpowiedziom.
- Po zapachu, chociaż to, co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało - powiedział do @Marla O'Donnell z miękkim uśmiechem. Pokręcił głową ani tak ani nie, na odpowiedź @Augustine Edgcumbe- Nie wszystkie liście chciałbym dotykać. Co jeśli to pokrzywa? - spojrzał zaraz na @Ricky McGill i zaśmiał się cicho, rozczulony jego odpowiedzią- Po smaku to może już lepiej zupełnie nie próbować... - zachichotał.
Zaraz jednak uczennica z wymiany zaczęła podążać lepszym tropem, Rosa był przecież nauczycielem opieki nad magicznymi stworzeniami, więc zapewne zadane przez niego pytanie niekoniecznie dotyczyło kwestii zielarskich, a może właśnie bardziej tych, związanych z jego dziedziną nauki.
- Bliżej, bliżej... - pokiwał zachęcająco głową do @Shimazu Amaya - Nic się nie stało, panno @Valerie Lloyd, nie ma żadnego spóźnienia. - nie u profesora Rosy.
Atlas przyglądał się ciepło uczniom, wydawało się, że jego urok wili w nienachalny sposób wypełnia cieplarnię tak, jak przyjemna temperatura rozpraszanego przez szklane ściany światła słońca.
Wysłuchał rzeczowej i rozbudowanej odpowiedzi towarzyszącej jej gryfonki i lekko zaklaskał w dłonie.
- Bardzo dobrze, panno @Harmony Seaver! Wiedząc jakie zwierze ją je, albo co ją zapyla, można trafnie ocenić co to za roślina. - spojrzał na @Christopher Walsh, kiwając mu głową i zaraz podszedł bliżej, by nieco konspiracyjnie zapytać- Nigdzie nie mogę znaleźć, masz kapelusze pszczelarskie? Mogłyby się przydać... - potarł dłonią podbródek w zamyśleniu, od biedy jakieś się wyczaruje.
Widząc wchodzącego do cieplarni @Romeo O. A. Rosa puścił mu oko, obdarzając zachęcającym uśmiechem i towarzyszącego mu ślizgona, po czym rozejrzał się po obecnych, zastanawiając czy będą jeszcze jacyś uczniowie zainteresowani tą łączoną lekcją.
- No dobrze, trochę was próbowałem naprowadzić. Dziś będziemy, dzięki uprzejmości profesora Walsha, mieli okazję poznać, co poza roślinami żyje w cieplarni numer trzy. - powiedział z uśmiechem, rozglądając uważnym wzrokiem po obecnych- Rośliny i owady łączy bardzo ważna zależność. Niektóre z roślin stanowią miejsce bytowania wyjątkowych gatunków ciem i motyli, inne są jedynym, lub typowym im pożywieniem, jak na przykład glicyna będąca przysmakiem znanych wam pewnie dobrze Bzyczków. - uśmiechnął się - Waszym zadaniem dziś będzie odnaleźć jakiś gatunek owada, zamieszkujący rosnące tu okazy i rozpoznać go. Warto zwrócić uwagę na to, przy jakich roślinach bytują. - podkreślił, mrużąc jedno oko, być może będzie to istotne w dalszej części lekcji? - Jednocześnie bardzo was proszę o szczególną ostrożność, rośliny zamieszkujące tę cieplarnie są uważane za niebezpieczne. Nie chcielibyśmy też narazić się profesorowi Walshowi, więc podczas poszukiwań bądźcie uważni. W razie jakichkolwiek pytań, ja i profesor Walsh służymy wam pomocą.

Zadanie: Odnajdź owady mieszkające w szklarni.
Czas: do 13.04

Rzuć kość litery, by dostać wskazówkę dotyczącą owada, jakiego tropisz i badasz podczas lekcji. W opisie litery możesz też znaleźć wskazówkę dotyczącą rośliny, przy której go znajdujesz.
Za każdą rozegraną literkę będziesz mieć +5 punktów do drugiego etapu lekcji.
Jeden owad jeden post, jeśli przy kolejnym rzucie wypadnie ten sam owad - można przerzucić.
By zdobyć 1pkt z ONMS na tych zajęciach, nalezy rozegrać przynajmniej jedną literkę.
Po pojawieniu się drugiego etapu nie można już rozgrywać literek.
W literkach jest ukrytych 9 owadów, literka D pozwala wybrać znalezionego owada.
Zwracaj uwagę na komentarze w nawiasach!
Kodzik:

Punkty domów: za każdą rozegraną literę jest 10 pkt dla danego domu.

Litery:

Z podanych owadów 7 ma podane w spisie, albo w opisie kostki wskazówki z jaką rośliną są związane. Pozostałym trzem można wybrać dowolną roślinę - jeśli nie jesteś pewien, która roślina pasuje do Twojego owada, zapytaj nauczyciela!
[/b]


Ostatnio zmieniony przez Atlas M. O. Rosa dnia Sob Kwi 08 2023, 12:26, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Shimazu Amaya
Shimazu Amaya

Przyjezdny
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 162 cm
Galeony : 100
  Liczba postów : 162
https://www.czarodzieje.org/t22129-shimazu-amaya#725402
https://www.czarodzieje.org/t22134-skrzynka-pocztowa-amayi#725619
https://www.czarodzieje.org/t22128-shimazu-amaya#725381
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptyPią Kwi 07 2023, 23:38;

Litera: C
Owad: Bzyczek
Czy cecha eventowa dotyczy: -
Bonusy do drugiego etapu: 5

Uśmiechnęłam się nieco, gdy moja wypowiedź uzyskała pochwałę profesora. No, bardziej aprobatę i potwierdzenie, że nie gadam głupot, ale i tak. Pytanie cały czas wisiało w powietrzu, aż do dość rozbudowanej odpowiedzi jeden z uczennic. Musiałam przyznać, opowiadała z sensem. Ba, brzmiało to jak rozwinięcie tego, co ja powiedziałam. Przekrzywiłam głowę w bok, zadowolona sama z siebie. Czyli coś mi tam w głowie świtało. Nie jakoś w pełni i szczegółowo, ale zawsze to lepsze, niż nic.
Znaleźć i rozpoznać owada, no, na to bym nie wpadła. Ścisnęłam mocniej uchwyt od torby, rozglądając się niepewnie. Jakoś nie chciało mi się wierzyć, że pośród tych wszystkich niebezpiecznych roślin potrafiło bytować coś innego. A już na pewno nie w pobliżu tej głupiej tentakuli. Postanowiłam zacząć od roślina, którą uznałam za najmniej niebezpieczną. Piękna wisteria sama w sobie była mocno trująca, ale póki jej nie jadłam, to nie powinno mi było się nic stać. Odważyłam się podnieść ręce i dotknąć skupisko kwiatów, chcąc się nieco nachylić i je powąchać. Po drodze natrafiłam na coś...twardego? Cofnęłam głowę i ręce, mrugając parę razy zdziwiona. Dopiero dobiegający moich nozdrzy smród pozwolił mi na ocenę sytuacji. Musiałam trafić na bzyczka, to moje cholerne szczęście. Zapach jego wydzieliny był taki ohydny i ostry, że nie było szans, bym powstrzymała odruch wymiotny. Aż się zgięłam od spazmu, który złapał mięśnie brzucha. Co by nie zabrudzić połowy podłogi, zwróciłam pozostałości śniadania do pobliskiej, na szczęście pustej, doniczki. Oparłam się o nią delikatnie rękami, a włosy spadły na dół, zasłaniając moją twarz. Miałam cholerną nadzieję, że żaden kosmyk nie wpadł do środka i nie babrał się obecnie w wymiocinach. Westchnęłam cicho, koniec końców mając zadanie wykonane. Wisteria i bzyczek, do odhaczenia.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1549
  Liczba postów : 2443
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySob Kwi 08 2023, 11:44;

Litera: F
Owad: Mormolis skrzypaczek
Czy cecha eventowa dotyczy: -
Bonusy do drugiego etapu: -

Szkodniki były tematem ważnym i ciekawym dla de Guise. Prowadząc cieplarnię, nie mogła przecież ignorować tak poważnych naturalnych zagrożeń dla swoich roślin. Musiała jednak przyznać, że nie była mistrzynią wiedzy o owadach żerujących pośród flory, dlatego planowała naprawdę przyłożyć się do tej lekcji.
Podeszła do pierwszej z roślin, by uważnie zbadać jej otoczenie. Chwilę jej zajęło nim zauważyła, że coś w strukturze liści jej się nie zgadza. Ostrożnie dotknęła blaszki, a ta okazała się być nienaturalnie kleista i do tego pachniała słodko i ziołowo jednocześnie. Od razu otworzyła więc podręcznik i choć miała pewne podejrzenia, co do sprawcy tego zamieszania, postanowiła się jeszcze upewnić. Kartkowała strony opasłego tomu, aż w końcu natrafiła na odpowiedni rozdział. Przyjrzała się bliżej roślinie, po przeczytaniu opisu i po kilku sekundach rozpoznała niewielkie kształty, opisane na stronach. Tak, była pewna, a przynajmniej tak jej się wydawało, że jest to mormolis skrzypaczek. Zaczęła więc zapisywać i narysowała sobie schemat owada, by na przyszłość móc bez problemu rozróżnić jego i szkody, jakie wyrządza, podczas kontroli własnych hodowli.


Ostatnio zmieniony przez Irvette de Guise dnia Wto Kwi 11 2023, 09:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Shimazu Amaya
Shimazu Amaya

Przyjezdny
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 162 cm
Galeony : 100
  Liczba postów : 162
https://www.czarodzieje.org/t22129-shimazu-amaya#725402
https://www.czarodzieje.org/t22134-skrzynka-pocztowa-amayi#725619
https://www.czarodzieje.org/t22128-shimazu-amaya#725381
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySob Kwi 08 2023, 13:54;

Litera: G
Owad: Żukoskoczek
Czy cecha eventowa dotyczy: -
Bonusy do drugiego etapu: 10

Po doprowadzeniu siebie i doniczki do porządku, zapisałam krótką informację na temat swojego znaleziska. Związałam włosy, by im na drugi raz nie groziło takie niebezpieczeństwo. Na szczęście póki co los je oszczędził, a mnie późniejszego mycia przez ponad pół godziny, wśród cichych jęków i utyskiwań na swoje szczęście do roślin i zwierząt. Żeby było śmieszniej, już niedługo miałam się przekonać, jak wielkiego mam pecha. Przechodząc ponownie obok tentakuli, musiałam zrobić parę szybszych kroków, by wyminąć jej krwiożercze pędy. Tym razem nie wpadłam na mandragory, ale za to usłyszałam chrupnięcie, dobiegające spod mojego buta. To jednak nie było najgorsze, a fakt, że nie mogłam się ruszyć. Próbowałam dźwignąć nogę raz za razem, bezskutecznie. Postanowiłam wspomóc siebie magią, nie mając ochoty ani na zostawanie w miejscu w pobliżu tentakul, ani resztę zajęć spędzić tylko w jednym bucie. Wolałam też nie prosić profesorów o pomoc, bo już i tak pewno dość podpadłam tym swoim wymiotem do doniczki. Kiedy uporałam się z butem, dostrzegłam sprawcę mojej małej przygody. Do podeszwy miałam przyklejone pozostałości żukoskoczka. Skąd on się do cholery wziął pod moim butem, tego nie wiem. Musiało go ciągnąć do której z roślin, by uzupełnić sobie pozimowe zapasy. A jeśli czekała na niego w domu pani żukowa, mająca na głowie trzy małe żuczki? Pokręciłam głową, nie mogąc pogodzić się z taką stratą dla rodziny, ani z potrzebą późniejszego dokładnego czyszczenia buta. Skoro znajdowaliśmy się obok tojadu, to wpisałam go obok żukoskoczka. Póki co miałam dość przednią zabawę. Zastanawiałam się, czy chce dalej szukać, czy te dwa piękne znaleziska mi już wystarczą.
Powrót do góry Go down


Scarlett Norwood
Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni
Galeony : 2558
  Liczba postów : 1074
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 EmptySob Kwi 08 2023, 15:31;

Litera: J
Owad: Hipnotynka Mesmeri
Czy cecha eventowa dotyczy: Silna psycha!
Bonusy do drugiego etapu: +5

- ROBAKI?
Carly nie mogła powstrzymać się przed tym okrzykiem, mając wrażenie, że z momencie zrobiło jej się niedobrze, słabo i nie wiadomo co jeszcze. Właściwie, gdyby poważniej o tym pomyśleć, to faktycznie, należałoby przyznać, że w cieplarni nie powinna była spodziewać się żadnych szczeniaków, a czegoś o wiele gorszego. Z jakiegoś powodu nie wpadła jednak na to, że może chodzić o szukanie owadów, co obecnie wykręcało jej żołądek na drugą stronę, ale nie mogła zachowywać się jak aż tak potworny tchórz.
-@Valerie Lloyd - zwróciła się do koleżanki, jednocześnie mocno zaciskając palce na rękawie szaty @Harmony Seaver. - Trzymaj mnie mocno i nie puszczaj!
Trudno było powiedzieć, czy to była prośba, czy rozkaz, czy nie wiadomo co, ale Carly dzielnie ruszyła do roślin, patrząc na nie z pewnej odległości, w końcu dostrzegając motyla, który aż tak jej nie przerażał. Odetchnęła więc i nawet lekko uśmiechnęła się, gdy na niej przysiadł, ale zaraz zmarszczyła lekko brwi. Wirujące symbole? Jakieś dzwonienie? Co to...
- Zaraz... O ty niecnoto!
Zorientowała się, z czym miała do czynienia i prędko przystąpiła do łapania motyla, wachlując się potem dłonią, bo miała zdecydowanie za dużo przygód. Nie chciała również szukać kolejnego robala, bo obawiała się, że tym razem byłby to pająk, wielka gąsienica albo włochaty żuk. Obrzydlistwo!

______________________


I never
stay
in one place
too long
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Cieplarnia numer trzy - Page 20 QzgSDG8








Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty


PisanieCieplarnia numer trzy - Page 20 Empty Re: Cieplarnia numer trzy  Cieplarnia numer trzy - Page 20 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Cieplarnia numer trzy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 20 z 23Strona 20 z 23 Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21, 22, 23  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Cieplarnia numer trzy - Page 20 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
cieplarnie
-