Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Komnata na krańcu korytarza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 20 z 20 Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31262
  Liczba postów : 69313
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Specjalny




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptyNie 17 Paź - 19:50;

First topic message reminder :

Komnata na krańcu korytarza - Page 20 YrSdHRJ



Jedno z najbardziej tajemniczych i przesyconych niezwykłą aurą pomieszczeń, stanowi Sala Przyszłości. Ten średnich rozmiarów pokój, znajdujący się na trzecim piętrze został wybudowany ku celom wróżbiarskim. Zawsze w powietrzu czuć tu zapach delikatnych kadzideł. Nie ma tu żadnych ławek czy krzeseł, każdy natomiast może zająć miejsce na wielkich poduszkach rozłożonych na ziemi. Pod sufitem widzą przeróżne materiały, tworząc bardzo przytulny wystrój. Całość zachęca do medytacji, bądź spróbowania swoich wróżbiarskich zdolności na jednej ze szklanych kul, których tutaj na pewno nie brakuje. Można tu także znaleźć filiżanki, herbatę, książki dotyczące chiromancji czy numerologi. Jednym słowem, wszystko co tylko może się przydać do szukania odpowiedzi na pytania dotyczące nie tylko przyszłości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Cassian H. Beaumont

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170
C. szczególne : Średniej wielkości znamię w kształcie krzyża pod okiem; Silny, szkocki akcent
Galeony : 445
  Liczba postów : 415
https://www.czarodzieje.org/t19364-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19441-poczta-cassiana#574233
https://www.czarodzieje.org/t19439-cassiano
https://www.czarodzieje.org/t19421-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19442-cassian-hector-beaumont-dzien
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptySob 26 Wrz - 8:11;

Kostki: 70 i 4
Co prawda zakup takiego kociołka ostatnim czasem przemknął również i Cassianowi przez głowę, niemniej jednak uważał on, że w tak mechanicznej czynności i ręcznym odmierzeniu zawirowań treści eliksiru znajduje się jakaś finezja. Z jednej strony w końcu był to kolejny z etapów, na którym można było polegnąć, wystarczyło jedynie pokręcić mieszadłem o raz za dużo i już działanie eliksiru mogło być kompletnie inne. Z drugiej zaś... Była to chyba najprostsza rzecz, znacznie łatwiejsza niż chociażby czuwanie nad odpowiednia temperaturą wywaru...  
- Incendio! - Rzucił chłopak zwiększając temperaturę, po czym swój wzrok skierował na notatki chcąc zerknąć w kierunku następnych etapów.  

Nasłuchiwał swoim uchem w międzyczasie syczenia, które zwiastowałoby jakiekolwiek podgrzewanie mikstury. Jakże się zdziwił, kiedy po dłuższej chwili zorientował się, że owszem... Podgrzewał palenisko, ale ogień pojawił się zdecydowanie za nisko i jeszcze w pełni nie rozwinął swoich płomieni, tak by efektywnie zagotować wywar. Syknął siarczyście pod nosem, wyrzucając z siebie frustracje, po czym ponowił zaklęcie, tym razem dużo mocniej ogrzewając mieszankę. Niestety było już odrobinę za późno... Wydzielina, która wyskoczyła z mikstury a byłą efektem niedogrzania poparzyła mu wierzch dłoni zanim upadła na ziemię.  
- Ach, kurwa... - Powiedział odruchowo łapiąc się za bolące miejsce. Poparzenie nie wyglądało bardzo źle, ale wiedział, że to dopiero stan początkowy.  

Nie chciał się tym bardzo przejmować... nie mógł odpuścić teraz w warzeniu, bo przypadkowo się poparzył. Przyłożył wierzch dłoni do zimnej posadzki chcąc ją ochłodzić i ponownie poświęcił całą swoją uwagę eliksirowi. Już w momencie pytania posyłanego przez Maxa, jego kręgosłupy skorpeny lądowały w wywarze.  
- Kręgosłupy oczywiście... A teraz znów podgrzewamy. - Powiedział starając się nie dopuścić do głosu pobolewającej ręki.  


@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 628
  Liczba postów : 4176
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptySob 26 Wrz - 17:20;

7 p.n.

Max podzielał tę opinię, jednak kociołek zakupił w czerwcu, w okresie egzaminów, kiedy to potrzebował naprawdę każdej dodatkowej sekundy, by się ze wszystkim wyrobić. Do tego sprzęt ten przydał się, gdy akurat w dzień testu z eliksirów, Solberg cierpiał na tę przeklętą groszopryszczkę, a im mniej rzeczy wtedy dotykał, tym lepiej.
Przyglądał się Cassowi, gdy ten walczył z płomieniami pod swoim kociołkiem. W tym czasie, jego eliksir przybrał już pożądaną żółtą barwę i czekał na przyjęcie kolejnych szczątków skorpeny. Wyglądało na to, że gryfon poradzi sobie z zadaniem, jednak gdy ponownie spojrzał w jego stronę, wiedział już, co za chwilę nastąpi. Nie zdążył zareagować nim wywar postanowił zaatakować Cassiana. Z chłopaka był prawdziwy gryfon, bo bez słowa skargi po prostu zabrał się dalej za miksturę. Solberg jednak nie mógł pozwolić mu ucierpieć na swojej warcie.
-Pokaż mi tę rękę. - Powiedział, wyciągając różdżkę i oglądając dłoń chłopaka. Nie było tak tragicznie, jak się spodziewał. -Fringere. - Rzucił zaklęcie, które wytworzyło na powierzchni oparzenia łagodzącą powłokę.
-Lepiej? Dasz radę pracować? - Zapytał z troską, by następnie zobaczyć jak niezrażony Cass ponownie bierze się za obróbkę termiczną eliksiru.
-Pokażę Ci teraz sztuczkę, która przyspieszy ten proces. - Powiedział do kumpla, chwytając w dłoń sztylecik. -Bierzesz mózg leniwca i drobno siekasz, o tak. - Pokazał mu, co dokłądnie ma na myśli.  -Wiem, że przepis mówi o samym śluzie, ale dzięki rozpuszczonym kawałeczkom tego organu, wiggenowy lekko się zagęści i nabierze wiele wartości odżywczych.Ważne jednak, aby nie przesadzić z ilością. - Zdradził mu jeden ze swoich odkryć, po czym zabrał się za siekanie resztek mózgu. Uważał jednak, by nie stracić przy tym tak cennego śluzu.

Kostki:

Rzucasz k6

1,2 - Zbyt drobno siekasz kawałeczki mózgu, przy czym ranisz się ostrzem w dłoń. Dorzuć k6

parzysta - Zabrudziłeś składnik krwią, niestety musisz go wywalić i użyć zwykłego śluzu.
nieparzysta - udało Ci się uchronić mózg przed zanieczyszczeniem. Wrzucasz go do kociołka, ale ze względu na zbyt drobne rozmiary, nic się nie dzieje.

3,4 - Pokroiłeś organ w zbyt duże kawałki. Eliksir zaczyna niebezpiecznie gęstnieć i przybierać brązowy kolor. Rozcieńcz go i dodaj dodatkowe 4 krople księżycowej rosy, by uratować eliksir.

5,6 - Jak profesjonalista poradziłeś sobie z tym zadaniem. Możesz bezpiecznie kontynuować,,a Twój wywar nabierze więcej właściwości odżywczych.

@Cassian H. Beaumont
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Cassian H. Beaumont

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170
C. szczególne : Średniej wielkości znamię w kształcie krzyża pod okiem; Silny, szkocki akcent
Galeony : 445
  Liczba postów : 415
https://www.czarodzieje.org/t19364-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19441-poczta-cassiana#574233
https://www.czarodzieje.org/t19439-cassiano
https://www.czarodzieje.org/t19421-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19442-cassian-hector-beaumont-dzien
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptyNie 27 Wrz - 21:57;

Kostki: 3

Oparzenie nie stanowiło większego problemu względem motoryki chłopaka, który właśnie warzył eliksir. Niemniej jednak... Piekło i bolało, a to potrafiło bardziej niż utrudniać, to skutecznie odciągać myśli od rzeczy ważnych. Cass posłał chłopakowi przyjazne spojrzenie, a na jego twarzy było widać wdzięczny uśmiech.
- Dzięki! - Powiedział sprawdzając swoją rękę, oglądając ją pod każdym kątem, kiedy magiczny opatrunek zdawał się kompletnie łagodzić objawy nieprzyjemnego poparzenia, spowodowanego przez eliksir. Nie pozostawało zatem nic innego jak wrócić już do dalszej pracy nad wywarem.
- Tak, tak... Jasne! - Powiedział pokazując na bliznę w kształcie krzyża tuż pod okiem. - Jak zerwał się szot, a lina uderzyła mnie tutaj i nie widziałem na to oko to i tak musiałem dopłynąć do brzegu. Gorsze rzeczy się już działy. - Powiedział śmiejąc się. Jednocześnie zorientował się, że jeszcze nie opowiadał chłopakowi tej historii.

Sytuacji zagrażających życiu miał na łodziach zdecydowanie więcej niż przeciętny nastolatek w jego życiu. Niemniej jednak takie właśnie było życie wyspiarzy. Ocean tak dawał jak i odbierał życia i absolutnie nikt nie był w stanie tego zakwestionować czy się temu sprzeciwić.

Cassian wsłuchiwał się w słowa Maxa bardziej niż uważał na zwykłych zajęciach z przedmiotów, na które wcale nie lubił chodzić. Wiedział, że płynie z tego też praktyczna nauka. Coś takiego, co może przynieść mu większy pożytek, okazać się łatwiejszym do przyswojenia później albo wróżyć sukces na egzaminach. Powtórzył każdy ruch chłopaka na własnym egzemplarzu eliksiru. Niemniej jednak... jego kawałki były o wiele za duże i nie przyniosły pozytywnego efektu. Kiedy mózg leniwca wylądował w eliksirze ten zmienił barwę na nieprzyjemną i taką, która wcale nie powinna wystąpić, a bulgotanie nie zwiastowało nic lepszego...
- Jak to uratować? - Zapytał zmieszany kompletnie nie wiedząc co robić. - Będziemy rozcieńczać pewnie, ale czym? - potrzebował ratunku od kogoś bardziej doświadczonego - a takim był w końcu Max. Liczył, że eliksir nie jest spisany już kompletnie na straty.


@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 628
  Liczba postów : 4176
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptyPon 28 Wrz - 3:35;

8 p.n.

Może i nie było to poważne obrażenie, ale Max wolał pomóc teraz, gdy wiedział, jak niż czekać, aż zrobi się z tego coś o wiele gorszego. Mimo wszystko, nie zawsze Felinus czaił się za rogiem, by służyć jako prywatny uzdrowiciel. Solberg miał tego świadomość i starał się jak najbardziej usamodzielnić.
-A to taka jest geneza tej ciekawej blizny. - Powiedział, gdy wysłuchał całej historii. Musiał przyznać, że zawsze był ciekaw, co było przyczyną tego zranienia, ale nie chciał pytać. Z własnego doświadczenia wiedział, że niektóre blizny mogą mieć bardzo nieprzyjemne historie. -Prawdziwy gryfon z Ciebie. Nawet bez oka, czy dwóch dopłynąłbyś do brzegu. - Powiedział trochę z uznaniem, trochę żartem. On sam zapewne też tak łatwo by się nie poddał. Jak mówiło mugolskie powiedzonko: twardym trzeba być, nie miętkim.
Widział, że Cassian uważnie słucha jego słów, więc miał nadzieję, że bez problemu poradzi sobie z tym zadaniem. Zamiast więc obserwować kumpla, zaczął dodawać śluz gumochłona do własnego wywaru i wtedy usłyszał zadane przez gryfona pytanie. Szybko zerknął do wnętrza jego kociołka, by ocenić sytuację.
-Nie jest tragicznie. Sekretnym składnikiem jest tutaj... - Zrobił dramatyczną pauzę. -Woda. - Posłał Cassowi uśmiech i przy pomocy Aquamenti dolał płynu do zgęstniałego eliksiru.
-Dodaj dodatkowe 7 kropli księżycowej rosy i powinno być dobrze. - Poinstruował go dalej, po czym wrócił do swojego eliksiru. Byli już za połową i Max wiedział, że teraz powinno już być z górki. Jeżeli będą pilnować temperatury w kociołku, wszystko powinno iść zgodnie z planem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Cassian H. Beaumont

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170
C. szczególne : Średniej wielkości znamię w kształcie krzyża pod okiem; Silny, szkocki akcent
Galeony : 445
  Liczba postów : 415
https://www.czarodzieje.org/t19364-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19441-poczta-cassiana#574233
https://www.czarodzieje.org/t19439-cassiano
https://www.czarodzieje.org/t19421-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19442-cassian-hector-beaumont-dzien
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptyNie 4 Paź - 16:39;

Podobnych opowieści w zanadrzu Cassian miał na pęczki, z jednej strony uwielbiał wypływać na otwarte morze i pozostawać na bezkresie błękitnej toni, gdzie z żadnej strony nie można dosięgnąć wzrokiem lądu. Z drugiej wiedział jak bardzo to ryzykowne i jak jeden, mocniejszy podmuch wiatru jest w stanie zdziesiątkować ludzkie żywoty i pozbawić przyszłości setki młodych osób. Aż strach bierze, kiedy pomyśli się o tym, w jakich warunkach przyszło chłopakowi dorastać i się wychowywać. Na dobrą sprawę, gdyby ktokolwiek przyjrzał się jego obrażeniom spokojnie mógłby stwierdzić, że w domu nie dzieje się najlepiej.  
- Nie żeglowałem jeszcze kompletnie na ślepo... - Powiedział wpatrując się w Maxa z ewidentnym zastanowieniem na twarzy. - I mimo tego, że brzmi to jak całkiem niezłe wyzwanie, to jeszcze, życie jest mi względnie miłe. - Skwitował po czym głośno się roześmiał ze swojego przekornego żartu. Na dobrą sprawę porwanie się samemu, bez oczu na głęboką wodę mogło mieć naprawdę straceńcze skutki. No chyba, że dopłynięcie do brzegu liczyło się wtedy, kiedy twoje ciało ocean wyrzuciłby na brzeg. To zdecydowanie. Prędzej czy później by tam trafił.  

Gryfon pozwalał sobie raz po raz na skrzętne notowanie co poniektórych sztuczek i wyjść awaryjnych z podbramkowych sytuacji. Tym razem informacja o rozcieńczaniu wywaru trafiła na arkusze pergaminu. Wspomniał również o księżycowej rosie, przy tym rozwiązaniu. Zamierzał to potem dokładnie przestudiować by zrozumieć, dlaczego akurat tak się postępowało. Postąpił również zgodnie z wytycznymi dotyczącymi eliksiru. Naprzemiennie mieszał i dodawał składników tak, aby wszystko zgadzało się z tym co znajdowało się w recepturze. Nim zorientował się pozostały zaledwie dwa kroki do finalnego uwarzenia eliksiru.  
- To co teraz? - Zagaił po dłuższej pauzie, kiedy dwójka była skupiona na warzeniu swoich mikstur.  


@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 628
  Liczba postów : 4176
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptyPon 5 Paź - 4:53;

9p.n.

Życie na otwartych wodach zdecydowanie nie należało do najłatwiejszych. Oddanie swego losu w ręce tak niepokornego żywiołu nie raz kończyło się po prostu tragicznie. Jednak z magicznym kijkiem przy sobie, można było zaradzić naprawdę wielu sytuacjom.
-No i bardzo dobrze. Nie wiem, czy chciałbym urządzać Ci teraz podwodny pogrzeb. - Dodał jeszcze, po czym całkowicie skupił się na eliksirze. Uważnie obserwował barwy zmieniające się w obydwu kociołkach, gdy nawzajem dodawali i mieszali składniki. Wszystko wydawało się przebiegać poprawnie.
-Ponownie podgrzewamy. Średni płomień, tak długo, aż eliksir zrobi się różowy. Zazwyczaj trwa to około 43sekund. - Odpowiedział nie bawiąc się w żadnej dygresje. Końcowy etap zawsze był najważniejszy i utrata skupienia mogła spowodować, że cała ich dzisiejsza praca pójdzie na marne.
-Potem dodajesz resztę krwi salamandry i czekasz na ostatnią zmianę barwy. - Robił dokładnie to, co tłumaczył Cassianowi, by ten mógł przyjrzeć się, o co dokładnie mu chodzi. Gotowy eliksir leniwie bulgotał w kociołku, jakby chciał oznajmić, że jest już gotowy do spożycia. Solberg przelał go w fiolki i dodał trochę dodatków smakowych.
-I viola! Ja najbardziej lubię spożywać trzydniowy, ale można podawać od razu po wyjęciu z kociołka. Pamiętaj tylko, żeby nie przechowywać zbyt długo, bo straci swoje wartości odżywcze. - Ostatnia ciekawostka rzucona w stronę Cassiana oznajmiała koniec och wspólnej nauki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Cassian H. Beaumont

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170
C. szczególne : Średniej wielkości znamię w kształcie krzyża pod okiem; Silny, szkocki akcent
Galeony : 445
  Liczba postów : 415
https://www.czarodzieje.org/t19364-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19441-poczta-cassiana#574233
https://www.czarodzieje.org/t19439-cassiano
https://www.czarodzieje.org/t19421-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19442-cassian-hector-beaumont-dzien
Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 EmptyWto 6 Paź - 1:25;

Faktycznie, Cassian do tej pory na morzu musiał sobie radzić bez magicznych wspomagaczy co niewątpliwie stanowiło swego rodzaju wyzwanie i hartowało jego ducha, ale stwarzało też masę potencjalnie niebezpiecznych sytuacji, których po prostu mógł uniknąć. Od momentu osiągnięcia przez niego pełnoletności, za pewne, bo jeszcze nie miał do tego okazji, będzie wspomagać się to tu to tam jakimiś zaklęciami i urokami. Niemniej oczywiście, dochowa dyskrecji, jeśli nie z powodu zasad, które panują w społeczności czarodziejskiej, to przynajmniej z tego powodu, że rodzeństwo nie dałoby mu spokoju.
- No powiem ci, że ja chyba też nie chciałbym być głównym sprawcom takiego zamieszania. - Ścisnął mocniej usta, zwężając je w wąską linię lustrując ostatnie wspomnienia przelatujące mu przez pamięć.

Niemniej jednak należało wrócić do czasu obecnego, w którym działo się znacznie więcej rzeczy, na które miał wpływ. Ba! Nawet powinien mieć i od tego zależał dalszy wynik jego pracy. Uważnie patrzył na to jak krok po kroku Max finiszuje swój eliksir i z pieczołowitą dokładnością i starannością naśladował wszystko.
- Że też znasz takie szczegóły... - Cass lekko wybałuszył oczy będąc nie tyle w szoku co całkiem pod wrażeniem tego jak ogromna wiedzę posiada Solberg. Doskonale zdawał sobie sprawę, że ten jest mózgiem z eliksirów, ale to go pozytywnie zaskoczyło.

Wlał do kociołka ostatnia z porcji krwi salamandry, po czym z ogromnym entuzjazmem iskrzącym wręcz w jego oczach oglądał, jak eliksir osiąga finalna barwę. Po tej zmianie wiedział, że uzyskał zamierzony efekt, a mikstura jest gotowa do użycia. Leniwie bulgoczącą ciecz, wyglądającą bardzo podobnie do tej, którą uwarzył ślizgon i Cassian przelał do fiolek. Nic się nie przydaje tak bardzo jak eliksir wiggenowy.
- Postaram się go nie przeterminować. - Powiedział chłopak mocniej ściskając szklane pojemniczki, już w tym momencie poporcjowanej mikstury.

Na sam koniec zabrali się za sprzątanie by nie pozostawić po sobie zbytniego bałaganu. Gryfona czekały jeszcze odwiedziny w klasie eliksirów, bo kociołek pożyczył właśnie stamtąd. Wiedział, że w tym roku czekają go jeszcze zakupy, a samomieszajacy się kociołek to chyba będzie bardzo dobry zakup.


[z/t x2]
@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Komnata na krańcu korytarza - Page 20 QzgSDG8








Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty


PisanieKomnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty Re: Komnata na krańcu korytarza  Komnata na krańcu korytarza - Page 20 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Komnata na krańcu korytarza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 20 z 20Strona 20 z 20 Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Komnata na krańcu korytarza - Page 20 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-