Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Oranżeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyWto Maj 21 2013, 17:30;

First topic message reminder :




Miejsce idealne na letnie popołudniowe lenistwo dla miłośników zielarstwa i ogólnie natury. Gdzieniegdzie stoją stare filiżanki, które po paru zaklęciach odrestaurowujących z pewnością nadadzą się do herbaty. Pachnie tu kwiatami i trawą, a latem w środku panuje lekki zaduch, więc nie zapomnijcie o otwarciu szklanych drzwi. Szyby oranżerii są grube więc niełatwo je stłuc.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Annabell Helyey

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170,5
C. szczególne : intensywnie niebieskie oczy; tatuaż ciągnący się od uda do żeber; węgierski akcent
Galeony : 281
  Liczba postów : 376
https://www.czarodzieje.org/t18101-annabell-mia-helyey
https://www.czarodzieje.org/t18110-listy-do-ann#514950
https://www.czarodzieje.org/t18111-relacje-ann#514951
https://www.czarodzieje.org/t18102-annabell-mia-helyey
https://www.czarodzieje.org/t18304-annabell-helyey-dziennik
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyPią Maj 15 2020, 00:00;

Lekcja zaklęć / inny czas
Nie zbłaźniłby się śpiewając przy wcześniejszym zadaniu, Annabell naprawdę niewiele wiedziała o muzyce, choć potrafiła trochę brzdąkać na gitarze. Nie były to jednak największe cuda muzyki, co najprostsze melodie, które udawało jej się znaleźć, w dodatku polegające na kilka najłatwiejszych chwytach. Nic więcej o muzyce nie wiedziała i zawsze cholernie tego żałowała. Niemniej jednak jej własna rodzina wcale nie pochwalała takich bezsensowych rozrywek. Po co tracić czas na coś, co donikąd nie prowadziło, a miało być tylko głupim hobby? Helyey miała się skupić na przydatnych rzeczach, w które, rzecz jasna, wchodziło uzdrawianie i wszelkie jego odłamy. Może dlatego nie chodziła na zajęcia z działalności artystycznej. Niekończąca się spirala prób otrzymania świętego spokoju od matki, kręciła się w jej umyśle niemal w każdej sekundzie jej życia.
Dotarli na miejsce kolejnej zagadki, a przynajmniej tak im się wydawało, tak jej się wydawało, bowiem pewności nie miała. Niemniej jednak weszli do środka oranżerii, czując paskudną duchotę - nie lubiła takich miejsc. Musiała przyznać, że lekcja była ciekawa, wymagała myślenia, a nie bezsensownego rzucania zaklęć, byleby je rzucić.
- Nie widzę żadnej wstążki. - mruknęła, rozglądając się dookoła. Ujrzała zaś coś na wzór zastawy, więc niewiele myśląc podeszła w kierunku stolika. Rzuciła krótkie spojrzenie Elijahowi i podniosła coś twardego, była prawie pewna, że to imbir i stuprocentowo pewna, że wcale nie taki zwykły. - Yyy jak korzeń imbiru ma nam niby pomóc? - posłała mu niepewne spojrzenie, próbując w tym samym czasie przełamać roślinę na pół. Nieskutecznie. Nagle zaświeciła się w jej głowie lampka, oświetlając myśli. Wyjęła więc różdżkę z kieszeni szaty i rzuciła cofminuo. Korzeń rozsypał się w jej dłoni, by mogła w niej zostać żółta, a może brudno biała, wstążka. Kolory też nie były jej mocną stroną. Spojrzała na Krukona z błyskiem zadowolenia w swoich niebieskich tęczówkach, szło im naprawdę nieźle, a przynajmniej taką miała nadzieję.

kostka: 4

______________________

You save everyone,
but who saves you?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania
Galeony : 1345
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 2361
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyPią Maj 15 2020, 00:08;

Cieplarnia wydała mu się zbyt banalną opcją, a poprzednie zagadki dały mu już do zrozumienia, że nie jest to właściwy trop. Właśnie dlatego ominął je szerokim łukiem, zamiast tego kierując ich w stronę mniej popularnej oranżerii. Niemniej kiedy byli już w środku, nie widział żadnej wstążki.
Szlag by to, może się pomyliliśmy? — rzucił z powątpiewaniem i choć węszył jeszcze dookoła, był gotów opuścić to miejsce. Nazbyt pochopnie, jak się okazało, bo Annabell znalazła coś podejrzanie wyglądającego. Korzeń imbiru? Zmarszczył brwi, naprędce myśląc, że tracą tylko czas. Nie dostrzegł w tym podstępu, nie wykazał się krukońską błyskotliwością, ale na szczęście ona zachowała rozsądek i bliżej przyjrzała się sprawie.
To bez sensu — stwierdził, kiedy sięgnęła po różdżkę; chwilę potem Annabell miała w ręce wstążkę, a Elijah głupią minę wymalowaną na twarzy. — Okej, nie doceniłem Voralberga. I Ciebie też, przepraszam — zaśmiał się głupio i ręką wskazał wyjście. Trzeba było pędzić dalej!

| z/t x2

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Liam A. Rivai

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 178 cm.
C. szczególne : Wiecznie uśmiechnięty pyś.
Galeony : 534
  Liczba postów : 782
https://www.czarodzieje.org/t15707-liam-a-rivai#423856
https://www.czarodzieje.org/t15717-liam#423907
https://www.czarodzieje.org/t15777-liam#425298
https://www.czarodzieje.org/t15708-liam-a-rivai#423857
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyPon Maj 18 2020, 00:51;

Lekcja zaklęć/inny czas

Szedł szybkim krokiem, mając nadzieję, że zaraz nie pojawi się inna drużyna, która pozajmuje im miejsce w oranżerii… no właśnie, oranżeria. Chłopak gdy tylko wszedł do niewielkiej szklarni, został wręcz oszołomiony jak pięknie ktoś przyozdobił to malutką altankę! Pachniało niesamowicie, idealnie na sam środek wiosny… a do tego te urocze filiżanki.
Tylko no właśnie. Było ślicznie, pięknie i bosko, ale gdzie wstążka?
- Kurczę, widzisz coś? – zapytał, nie mogąc dojrzeć szukanej zguby. Pałętał się tak jakiś czas, gdy w końcu powiedział smutno. – Ej, myślisz, że tym razem nie trafiliśmy? Nigdzie nie widzę, żadnej wstążki, a ty?
Gdy już tracił nadzieję, zauważył, że na stoliku, owszem, stały filiżanki, którymi zachwycał się na początku, jednak dopiero teraz zwrócił uwagę, że coś w nich było! Zawołał czym prędzej drugą Puchonkę i razem zaczęli zastanawiać się, czy to jakaś wskazówka do rozwiązania zadania. Przecież po co ktoś miałby tu cokolwiek zostawiać? Nikt tutaj nie odpoczywał póki co.
- Aleksandra, trochę to dziwne. Spójrz. I jakieś twarde? Też nie znalazłaś żadnej wstążki? – przysunął dziewczynie pod nos filiżankę z cieczą twardą, jakby zupełnie się z cieczą nie identyfikowała. Stuknął w nią kilkukrotnie palcem, w końcu w akcie desperacji, rzucając Cofminuo.
- Jest! O kurczę… niektóre wstążki naprawdę są okropnie dobrze ukryte, nie? Gdyby mnie coś nie podkusiło to w życiu bym tego nie znalazł. – zaśmiał się do koleżanki i pokazał jej kawałek materiału w ładnym, szampańskim odcieniu.

{ z. t }

@Aleksandra Krawczyk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 183cm
Galeony : 1207
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 927
https://www.czarodzieje.org/t18564-lucas-sinclair#529285
https://www.czarodzieje.org/t18598-landryna-lukiego#531203
https://www.czarodzieje.org/t18574-wbijac-do-lucka#529769
https://www.czarodzieje.org/t18566-lucas-sinclair#529292
https://www.czarodzieje.org/t18716-lucas-sinclair-dziennik#53577
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyPon Maj 18 2020, 09:48;

Lekcja zaklęć/inny czas

Kolejna zagadka wymagała już dłuższej chwili zastanowienia, jednak Ślizgoni wpadli na to, co to za miejsce. Mieli ograniczony czas wykonania zadań, więc musieli się śpieszyć, a to zadanie było już przed ostatnim, więc tym bardziej chcieli jak najszybciej go skończyć i przejść do kolejnego. Jak tylko weszli do oranżerii, rozejrzeli się dookoła po pomieszczeniu, jednak nigdzie na wierzchu nie było wstążki.
- Hmm, może to nie jest to miejsce... myślał na głos, przeszukując kolejny centymetr przeszklonego pomieszczenia. - Czekaj, a to wygląda dość podejrzanie, kiedy tak tu stoi. - rzucił do Willa, który stał dosłownie za jego plecami.
Było to naczynie, zapełnione jakąś bliżej nieokreśloną substancją. Wyglądało dość specyficznie, a nie znaleźli nic innego, więc warto bardziej pochylić się nad tym naczyniem. I to dosłownie...
- Jak myślisz, trzeba to wypić? - skonsultował się z Fitzem, bo naprawdę nie miał pojęcia czy dobrze robią upatrując się wskazówki w pucharku. - Dobra, spróbujmy tego, dla naszego bezpieczeństwa. - dodał po chwili i celując różdżką w niezidentyfikowaną substancję, wypowiedział formułę czaru Liquidus Revelio. To co było w naczyniu niemal od razu ujawniło się i ich oczom ukazało się nic innego jak szampan! Rozejrzał sie wokoło, szukając wzrokiem jakiejś butelki. W koncu, skądś ten szampan musiał sie wziąć. I rzeczywiscie, na pobliskim stoliku znajdował sie trunek. Chwilę później zauważył w środku butelki wstążke.
- Wow, Alex nawet zadbał o procenty. - zażartował, wydostając skrawek materiału ze szklanego pojemnika, jednak nie zauważył, że kiedy to robił, kawałek jego spodni zahaczył się o stolik i z jego kieszeni wypadło 5g. Szampan za to, zamienił się momentalnie w wodę, więc dużo pożytku z niego nie było. Najważniejsze jednak, że mieli wstążkę i mogli przejść do ostatniej zagadki a potem do ostatniego zadania.

@William S. Fitzgerald
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : czupryna ognistorudych i pozostających zwykle w artystycznym nieładzie włosów | gęste brwi | tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia
Galeony : 1366
  Liczba postów : 921
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyPon Maj 18 2020, 13:01;

Lekcja zaklęć/inny czas

  Kolejna zagadka wymagała większego pochylenia się nad nią, bo tym razem – w przeciwieństwie do kilku poprzednich – rozwiązanie nie przyszło mu tak od razu do głowy. Jednak i ona ostatecznie nie okazała się jakąś ogromną przeszkodą na drodze ich całkiem zgranego teamu w tej grze terenowej, bo w końcu zgodnie uznali, że może chodzić o oranżerię. Wprawdzie przemknęła mu przez myśl jeszcze któraś z cieplarni, ale tą opcję odrzucił tak szybko jak się dało z bardzo prostego względu – w życiu nie powiedziałby o nich, że mogłyby wzbudzać chęć do zabawy, z pewnością nie w nim. Także kierunek – oranżeria!
  — Czyżby nasza pierwsza wtopa? — mruknął, gdy po uważnym zlustrowaniu oszklonego pomieszczenia nigdzie nie dojrzał ani wstążki, ani czegoś co mogłoby być elementem zadania, które miałoby im wskazać miejsce jej ukrycia. Właśnie przyglądał się trochę od niechcenia roślinom w donicach, gotów zaproponować, żeby może jednak spróbowali w cieplarniach, które tak ochoczo wykluczył, ale wtedy Lucas zwrócił uwagę na zastawę, po której sam wcześniej ledwie przebiegł wzrokiem.
  W istocie jedno z naczyń było wypełnione jakąś bliżej niezidentyfikowaną cieczą. Rudzielec rzucił na to okiem i wzruszył barkami, podnosząc wzrok na przyjaciela. Trudno powiedzieć, czy szli teraz we właściwym kierunku, ale nic innego nie mieli.
  — Picie jakiegoś niezidentyfikowanego płynu? Brzmi jak świetny plan — zażartował z propozycji Lucasa, błyskając przy tym zębami w uśmiechu; niby nie sądził, żeby belfer od zaklęć planował ich otruć czy coś – choć kto go tam naprawdę może wiedzieć… – ale jakoś tak nie czuł się za bardzo przekonany do kosztowania nieznanej cieczy. Na szczęście mogli się wyręczyć w tym względzie zaklęciem, które ujawniło, że tajemniczym płynem jest… szampan. No proszę, William aż uniósł kącik ust w uśmiechu. Alkohol skądś się musiał wziąć, więc szybki rzut oka wokół pozwolił im zlokalizować butelkę, którą jakimś cudem wcześniej zupełnie przegapił; znajdowała się w niej kolejna wstążka w, hehe, szampańskim kolorze.
  — Szkoda tylko, że nie jest nam dane przypieczętować nim naszych dotychczasowych sukcesów — westchnął z delikatnym rozczarowaniem w głosie, gdy pokusił się o skosztowanie zawartości pucharka, skoro już wiedzieli co w nim jest i okazało się, że wykwintny szampan stał się zwyczajną wodą. Wielka szkoda, aczkolwiek nie czuł się takim obrotem spraw bardzo zaskoczony. — Dobra, zobaczmy co tym razem dla nas przyszykował.
  Przeczytawszy ostatnią z zagadek, czym prędzej opuścili oranżerię. Nie było czasu do stracenia, w końcu już tylko jedno zadanie dzieliło ich od zebrania pełnej kolekcji wstążek!

   | z/t x2

@Lucas Sinclair
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : zdarza jej się mówić z japońskim akcentem gdy jest bardzo rozemocjonowana
Galeony : 317
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 963
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyPon Maj 18 2020, 22:25;

Oranżeria. Nie było innej możliwości. Tylko o tym miejscu mogła mówić zagadka. Przez chwilę Yuuko rozważała jednak czy nie jest to aby któraś z cieplarni, ale szybko odrzuciła tę opcję. Chociaż poddała tę decyzję w wątpliwość, gdy tylko znaleźli się w oranżerii. Przez dłuższą chwilę Puchonka rozglądała się wokół, szukając jakiegokolwiek śladu wstążki, która przecież mogła znajdować się na którejś z roślin. To wszystko jednak zdało się na nic. Już niemal się poddała, gdy nagle zauważyła znajdujący się na widoku serwis do herbaty. Czyżby to była odpowiedź?
Podeszła do tego niecodziennego znaleziska i zaczęła przyglądać się wszystkim substancjom i przedmiotom, które się tam znajdowały. Pojemniki wypełnione płynami i… kawałek imbiru? Chyba tak. Kanoe jeszcze przez chwilę przyglądała się całej tej swoistej wystawce nim w końcu postukała w korzeń imbiru. Był dziwnie twardy. Coś jej się nie zgadzało. Próbowała złamać korzeń rośliny, ale na nic się to zdało. W końcu jednak sięgnęła po różdżkę i zdecydowała się na rzucenie Cofminuo. To był strzał w dziesiątkę. Imbir się rozsypał, a w jego pozostałościach znajdowała się szampańska wstążka, którą dziewczyna natychmiast pokazała Boydowi zanim na dobre opuścili menażerię, naradzając się nad kolejnym miejscem z zagadką do rozwiązania.
z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
C. szczególne : wygląda starzej niż rówieśnicy
Galeony : 214
  Liczba postów : 486
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyWto Maj 19 2020, 14:32;

Lekcja zaklęć/Inny czas
Scenariusz: 5,6
Julius dziarsko zabrał się do wykonywania kolejnego zadania. Po wejściu do oranżerii, w nozdrza Niemca wdarł się najprzyjemniejszy zapach, czyli aromat trawy i kwiatów. Gdyby nie fakt, że miał zadanie do wykonania, to zostałby tutaj na dłużej. Goniony czasem zaczął rozglądać się, szukając wstążki, lub czegoś, co mogło go doprowadzić do niej i... zauważył zastawę. Gdy do niej podszedł, zauważył dziwną ciecz- Mleko- powiedział sam do siebie, lecz nie zaryzykował dotknięcia tego, na wypadek gdyby profesor-śmieszek zatruł je, albo nadał właściwości żrących. Pewnie śmiałby się z tego przez te kilkanaście sekund pomiędzy wypiciem a śmiercią. -Spumato- rzucił zaklęcie i ciecz zaczęła wrzeć. Oznaczało, że jest to mleko, ale chyba dalej mogło być zatrute. No nic, najwyżej oddałby swoje życie ku uciesze profesora Voralberga. Podniósł kubek, po tym jak zawartość lekko ostygła i zaczął szybko pić, ale w pewnym momencie poczuł, jak coś utyka mu w gardle. No pięknie, chyba jednak mógł sobie nie zapeszać z tą trucizną, chyba, że... tak. Gdy tylko podleciał na chwiejnych nogach do okna i wypluł wstążkę, mógł znowu normalnie oddychać. Bohater, nie ma co. Miał na tyle szczęście, że znalazł dziesięć galeonów, które akurat leżały na parapecie.
-Masz- podał Darrenowi obślinioną, mokrą wstążkę, samemu ciężko dysząc. Czas na kolejne zadanie!

//ztx2 @Darren Shaw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Loulou Moreau

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : francuski akcent, burza loków, ciemniejsza karnacja
Galeony : 766
  Liczba postów : 1025
https://www.czarodzieje.org/t18184-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18218-loulou-m#518183
https://www.czarodzieje.org/t18443-lou-zaprasza#525367
https://www.czarodzieje.org/t18195-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18299-loulou-moreau-dziennik#520878
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptySro Maj 20 2020, 00:19;

Lekcja zaklęć/inny czas
partner@Felinus Faolán Lowell
kostka 5

Kierując się do orażnerii, nie mogła ukryć uśmiechu na twarzy. Nie chodziło o miejsce, w które się udawali, a o fakt, że mieli za sobą właśnie... czwartą zagadkę? Aż spojrzała na wstążki. Zielona, pomarańczowa, niebieska i... to był łososiowy? Najwyraźniej powinna więcej czasu poświęcić działalności artystycznej, bo nie potrafiła poprawnie nazywać kolorów. Tak czy inaczej, mieli cztery i kierowali się po kolejną.
- Podoba mi się ta gra... Jesteś dobry z zielarstwa? Gdyby trzeba było wyciągnąć wstążkę spomiędzy trawy... Na zajęciach Wespucciego, gdy trzeba było rozpoznać brzytwotrawę, miałam pocięte dłonie, więc... Lepiej, żeby Voralberg nie wymyślił niczego podobnego - spytała, śmiejąc się cicho na wspomnienie zajęć. Cóż, nie należała do orłów z innych zajęć, a wtedy cała grupa nie potrafiła rozpoznać rośliny. Teraz jednak nie było czasu o tym myśleć.
Weszli do pomieszczenia i od razu dostrzegła dość podejrzaną szklankę z białym płynem. Podeszła bliżej, czując, że teraz jej pora na wykonanie zadania i przygryzła nieco wargę. To było mleko, prawda? Nacięła się na brzytwotrawę na jednych zajęciach, czyżby na tych miała się otruć? Zanim jednak wzięła szklankę w dłoń, postanowiła jeszcze jednego spróbować.
- Spumato - rzuciła zaklęcie, celując różdżką w płyn. Gdy zaczął się gotować, uśmiechnęła się kącikiem ust. Tak, raczej to było mleko i oby nie było z dodatkiem czegokolwiek groźnego. Z drugiej strony, czy mleko nie było naturalnym antidotum na wiele trucizn? - W razie czego bądź mym bohaterem i wezwij kogoś - zaśmiała się, po czym wypiła wszystko, aż prawie zadławiła się.... Wstążką?! Rzuciła się do okna, czując, że za chwilę zwróci ostatni posiłek, co szczęśliwie nie miało miejsca. Wycelowała we wstążkę, mrucząc cicho chłoszczyść, aby po chwili przeczytać zagadkę i pokazać ją Felinusowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, blada skóra, przenikliwe spojrzenie, opanowanie i spokój. Samotnik, indywidualista. Ubrany zawsze na czarno - czarne spodnie i czarną koszulkę wraz z opcjonalną bluzą.
Galeony : 249
  Liczba postów : 1091
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptySro Maj 20 2020, 01:03;

Lekcja zaklęć / inny czas

Życie pisze różne scenariusze.
Obydwoje mieli jednak swoje własne życia i swoje własne zasady. Kiedy to rozwiązywali kolejną zagadkę, przechadzali się przez deski wbite w trybuny, na których stawiali kolejne kroki - dzielili się. Dzielili się poniekąd własnymi cechami charakteru. Ona, podejmująca się wyzwań, aktywna, biorąca udział w tym, co możliwe - poprzez determinację do uczestniczenia w życiu gier Quidditcha, zdawała się być kimś, kto wie, co chce osiągnąć w swoim życiu. On, stawiający kroki ostrożnie, aczkolwiek podejmujący się wyzwań tylko w razie konieczności, gdy obowiązek postanowi go przytłoczyć bardziej, niż powinien, stanowił przeciwieństwo osoby Loulou.
Każda taka rozmowa pozwalała mu na zadecydowanie, czy ktoś jest z natury kimś, kto rozważa każdą decyzję i z tym wiąże się nieustanny upływ czasu, czy jednak kimś, kto brnie, idzie dalej, nie zastanawia się i tak naprawdę jest świadom własnych możliwości. Granicy nigdy nikt nie osiągnął. Gdyby istniała, trud ludzki zostałby zastąpiony zrezygnowaniem i pełnym goryczy istnieniem, a nie życiem.
Trzeba przyznać, jest ciekawa. — nie bał się tego powiedzieć na głos. Voralberg najwidoczniej poświęcił więcej czasu niż prowizoryczne przygotowanie materiału, by zapewnić im, uczniom i studentom, wystarczającą rozrywkę. Nie bez powodu raczej był opiekunem Ravenclawu - a zagadki stricte nawiązywały do tego domu. Wiedzą. — Więc... powiem, że średnio z tym jest. Ale myślę, że nie trzeba byłoby wsadzać rąk do brzytwotrawy, skoro istnieją najróżniejsze zaklęcia... prawda? — rzucił zapytaniem. Mogli użyć Accio, mogli użyć innych zaklęć, mogli dosłownie wykorzystać całą swoją wiedzę do tego, by wyjść z tego zwycięsko. Ale zazwyczaj o tej metodzie się zapomina.
Raczej nie ryzykowałby czymś takim. — stwierdziwszy, spojrzał na Loulou. Nie powinien ryzykować na jakimkolwiek z etapów zagadki możliwością skaleczenia uczniów. Mógł, ale nie powinien. Cholera wie, jakby się to skończyło; do tego ludzie czasami brną do rzeczy, których nie powinni robić. — A najwyżej użyje się zaklęć uzdrawiających. — powiedział, ciesząc się gdzieś na duchu, że to właśnie uzdrawianie było jego konikiem.
Wszedł wraz z Moreau do pomieszczenia, które zostało opisane w zagadce. Na szczęście nie zastali tam na razie nikogo, jakoby pędząc we własnym tempie przez zadania. Ucieszyło go to. Niemniej jednak, zauważył równie podejrzany płyn; biała ciecz, umieszczona w naczyniu, nie mogła znajdować się tam przez przypadek.
Mleko. — stwierdził, spoglądając w stronę gotującej się wówczas cieczy. Gdzieś wiedział jednak, iż to sprzedawane w sklepie nie jest równe temu, które mógł otrzymać na wsi. A na szczęście miał dostęp do takiego. — Szkoda, że teleportacja nie działa w Hogwarcie, ale spokojnie, będę twym bohaterem. — stwierdził i podniósł kącik ust do góry; ostatecznie zgodził się na udzielenie jej pierwszej pomocy... lub jakiejkolwiek pomocy. Skinął głową, spoglądając w stronę dziewczyny o ciemniejszej karnacji, by wtem przygotować dłoń do sięgnięcia po różdżkę, zauważając to, iż najwidoczniej prawie zaczęła dławić się nieznanym przedmiotem. Kamień spadł z serca Faolana, gdy okazało się, że Loulou dała sobie z tym rady... jakoś.
W porządku? — zapytał się, upewniwszy, iż na pewno nic jej nie jest. Dopiero chwilę później spojrzał na wstążkę koloru jasnożółtego, trochę szampańskiego. Najwidoczniej i on powinien podszkolić się z Działalności Artystycznej. Chwilę myślał nad zagadką, by potem naprędce stwierdzić, że wie, gdzie się udać. — Chodźmy. Chyba wiem, gdzie to jest. — powiedział jej na ucho miejsce, by następnie skierować się z nią w tymże kierunku.

| zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Lara Burke

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Kolczyk w nosie, pofarbowane na różowo-blond włosy, mocno pomalowane oczy i wulgarny język, często ma przy sobie swojego nieśmiałka. Obecnie przypomina cień samej siebie
Galeony : 556
  Liczba postów : 427
https://www.czarodzieje.org/t18343-lara-burke#521843
https://www.czarodzieje.org/t18362-listy-lary#522823
https://www.czarodzieje.org/t18355-lara-i-jej-relacje#522683
https://www.czarodzieje.org/t18352-lara-burke#522441
https://www.czarodzieje.org/t18489-lara-burke-dziennik
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyCzw Maj 21 2020, 11:08;

LEKCJA ZAKLĘĆ/INNY CZAS

Kolejna zagadka poszła im zaskakująco łatwo. Po odnalezieniu czwartej wstążki szybko udały się we dwie w miejsce, gdzie jak się spodziewały, mogły odnaleźć przedostatnią wstążkę. Po części dziewczyna zaczynała cieszyć się, że to zadanie powoli dobiegało do końca. Ok, było fajne, zupełnie inne niż to, co zazwyczaj robili w klasach, ale... może nie do końca w jej stylu? Ciężko to określić. W każdym razie Burke cieszyła się, że trafiła na tak dobre towarzystwo. Ofelia naprawdę sprawowała się świetnie i ich współpraca szła bardzo dobrze. Co prawda, nie biły rekordów prędkości, ale żadnej z nich przecież na tym nie zależało. Najważniejsza była dobra zabawa. Czas na oranżerię.
Weszły do środka pomieszczenia i obie zaczęły rozglądać się na wszystkie strony. Nigdzie nie mogła dostrzec wstążki, choć usilnie starała się to zrobić. Rozglądała się po gałęziach i wszystkim innym. Na nic. Chyba jednak nie poszło im tak wspaniale, jak sądziły... I pewnie już by wyszły, gdyby nie dziwna zastawa znajdująca się w oranżerii. Lara podeszła do niej, a w środku zobaczyła jakiś płyn. Niepewna, czy może go dotknąć, czy raczej nie (nie wiadomo, jakie dziwactwa można było znaleźć w Hogwarcie), postanowiła powąchać substancję. No wszystko wskazywało na to, że to mleko i nawet poprosiła Ofelię, żeby upewniła się, czy aby na pewno gryfonka ma rację. Wciąż były niepewne, więc Lara postanowiła rzucić zaklęcie Spumato. Płyn zaczął wrzeć i faktycznie, okazało się, że miały tację. I choć nie lubiła ona produktów mlecznych, postanowiła spróbować. Upiła niewielki łyk po czym przyssała się mocniej do naczynia. Nagły kaszel zaatakował jej krtań i zmusił do tego, aby biec w kierunku okna, bo nie była pewna, czy przypadkiem jej śniadanie nie chciało wydostać się na zewnątrz. Wyjęła z pomiędzy zębów przedostatnią wstążkę i zaczęła czytać, co się na niej znajduje. W ostatniej chwili, nim zdecydowały się na wyjście, zauważyła jeszcze 10 galeonów leżące na parapecie za oknem. Niewzruszona chwyciła je w dłoń i wpakowała do kieszeni. Coś miała dzisiaj szczęście do hajsu. Ale czas udać się na kolejne poszukiwania!

/Zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 1047
  Liczba postów : 944
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Oranżeria - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 EmptyPią Maj 22 2020, 00:22;

Zaklęcia

- Kto ma dobre wspominania z tym ustrojstwem  - mamroczę niezadowolony, że wciąż nikt nie wyciął tego przeklętego drzewa sprawdzając czy moja różdżka jest cała, bo wydawało mi się, że bicz wierzbowy ją musnął. Kiedy okazało się, że na szczęście wszystko jest w porządku ruszyłem za Davies w dalszym kierunku. Tym razem Vanberg nas poprowadził w miejsce gdzie spędzamy mnóstwo czasu. No przynajmniej ja ostatnio od kiedy zwaliłem wszystkie mecze, które mogłem. Wzdycham aż nostalgicznie na to miejsce, pozwalając tym razem Morgan zająć się zadaniem. A ponieważ idzie jej śpiewająco możemy prędko skierować się do kolejnego miejsca. Tym razem odrobinę połaziliśmy w tą i w tamtą zanim ogarneliśmy o co dokładnie chodzi, bo zagadka nie była taka prosta. W końcu wszystkie szklarnie i inne rzeczy wyglądają tu tak samo. Jednak to miejsce takie nie było, głównie dlatego że są tam jakieś najróżniejsze eliksiry. Kompletnie nie znam się na tej dziedzinie.
- Pić tego nie będziemy... - stwierdzam, bo kto wie co tam jest wlane. Podchodzę do butelek i wącham je z braku laku, nie wiedząc jak się inaczej za to zabrać. Ku swojemu zdumieniu, wydaje mi się, że eliksir pachnie jak alkohol. - To pachnie jak alko. To będzie żenada, jeśli okaże się to amortencją. Liquidus Revelio - mruczę zaklęcie pod nosem. Unoszę brwi widząc, że faktycznie jest to szampan i prędko znajduję butelkę, z której wyciągam wstążkę. Bez krępacji, nie przejmując się, że Alex coś z tym mógł zrobić biorę łyk szampana i od razu krzywię się okropnie.
- Woda - tłumaczę Ci ze szczerym rozczarowaniem i rzucam butelkę na ziemię, by poobracać w rękach nową zdobycz i ustalić gdzie jest kolejna zagadka.

/zt

______________________


Niech twój kieliszek będzie zawsze pełny. Niech dach nad twoją głową będzie zawsze mocny. I żebyś był w niebie już od kwadransa, zanim diabeł dowie się o twojej śmierci.             ~ toast irlandzki


From a land beyond the wave
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Oranżeria - Page 8 QzgSDG8








Oranżeria - Page 8 Empty


PisanieOranżeria - Page 8 Empty Re: Oranżeria  Oranżeria - Page 8 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Oranżeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Oranżeria - Page 8 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-