Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Korytarz na VI piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 16 z 16 Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7785-bell-rodwick#216614
http://dzika-mafia.blog.onet.pl/
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyPią Cze 11 2010, 18:23;

First topic message reminder :




Jest to zwykle najrzadziej odwiedzany korytarz, raczej dość trudno wpaść tu na tłumy osób. Być może właśnie dlatego, że na tym poziomie zamku, wykładane są przedmioty nie cieszące się wielką popularnością. Liczne witraże w oknach nie przepuszczają wiele światła. Atmosfera jest tu więc dość tajemnicza i spokojna.


UWAGA! W tej lokacji na okres październik/listopad musisz rzucić kostką kiedy tu jesteś, ze względu na wykonane tu zadanie na kółka przez Violettę Strauss.

Zmiana wyglądu lokacji: Pod ścianami porozstawiane zbroje z dyniowymi latarniami halloweenowymi zamiast hełmów. Gęste pajęczyny pod sufitem i w kątach oraz na niektórych elementach stojących na korytarzu. Porozwieszane w powietrzu świece. Znajdujące się gdzieniegdzie łańcuchy będące kajdanami, które przy mocniejszym poruszeniu wiatru uderzają o ścianę, wydając przeraźliwy hałas. część z nich wije się na podłodze i grozi potknięciem.

Rzuć k6:
1 - z każdym twoim ruchem dyniowe głowy mijanych na korytarzu zbroi zdają się z ciebie śmiać i milkną jak tylko spoglądasz za siebie. Towarzyszy ci przez to nieprzyjemne uczucie paranoi i bycia obserwowanym.
2 - olbrzymi pająk zsuwa się z pajęczyn pod sufitem prosto na twoje ramię i zaczyna wędrować po twoim ciele.
3 - Uważaj gdzie chodzisz! Nieumyślnie nadepnąłeś na kafelek, na który ktoś rzucił Tonitrus Esnaro. Jak tylko twoja stopa spoczęła na wyczarowanym glifie z podłogi wystrzeliły elektryczne liny, które rażą cię prądem i paraliżują na krótką chwilę.
4 - potknąłeś się o stary łańcuch, którego kiedyś używano do zamęczania uczniów. Nieszczęśliwie noga ci się w niego zaplątała tak, że upadłeś na kafelki i się potłukłeś. Rozplątując się z łańcucha nawet nie zauważyłeś, że zgubiłeś 10 galeonów. Stratę odnotuj w odpowiednim temacie.
5 - atmosfera Halloween sprawia, że duchy w zamku są dużo bardziej ożywione! Nagle przez ścianę przenika jeden z duchów, który przechodzi przez ciebie. Oblewa cię straszliwa fala zimna, która towarzyszy  ci do końca wątku.
6 - coś wyraźnie wystraszyło osobę, która szła korytarzem przed tobą. Do tego stopnia, że zgubiła ona sakiewkę. Jest w niej niewiele pieniędzy, bo tylko 10 galeonów. Możesz je sobie przywłaszczyć lub poszukać ucznia, do którego należy sakiewka. Wówczas twój gest zostanie wynagrodzony przez nauczyciela lub prefekta 5 punktami domu. Uwzględnij decyzję w swoim poście, a następnie zgłoś się w tym temacie po galeony lub w tym po punkty domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 771
  Liczba postów : 7887
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptySro Wrz 23 2020, 21:13;

Woźny miał rację, skoro galeony spadały Maxowi z nieba, to czemu miałby z nich nie skorzystać. Problem był jednak taki, że dojście do nich nie było najprostsze, ze względu na obecną wszędzie wodę.
-Lepiej niech Pan się odsunie, bo stwarzam właśnie zagrożenie życia. - Ostrzegł woźnego, bo właśnie wpadł na pomysł, jak wysuszyć cały ten korytarz. Osłaniając się przed chochlikami, ponownie machnął różdżką i rzucił niewerbalnie Calefactio. Woda momentalnie zaczęła wrzeć i parować. Jeśli ktoś faktycznie stałby w niej w tym momencie, nie uniknąłby poparzeń. Po kilku minutach po powodzi nie było śladu, a Max mógł włożyć do kieszeni pieniądze.
-Na chochliki zadziała, ale nie wiem czy niuchacze nie będą potrzebne bardziej żywe. - Od razu zabrał się do rzucania Stupefy na wredne, latające gówniaki. Niuchacz zablokował się między filarami, więc Max narazie nie musiał się bać, że zwierzak mu ucieknie.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dev Levitt

Nauczyciel
Wiek : 47
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180
C. szczególne : Heterochromia
Dodatkowo : hipnoza, legilimencja i oklumencja
Galeony : 658
  Liczba postów : 182
http://czarodzieje.org/t10914-dev-levitt#298334
http://czarodzieje.org/t10917-sowka-isa#298419
http://czarodzieje.org/t10918-40-lat-minelo-v#298421
http://czarodzieje.org/t10915-dev-levitt#298383
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptySro Wrz 23 2020, 21:52;

Odsunął się z zasięgu rażenia zaklęcia odparowującego wodę, żeby przypadkiem nie zaparzyć się jak herbatka.  Dev był pod wrażeniem magicznej improwizacji w wykonaniu ucznia. Nawet mu tym zaimponował.
- Całkiem, całkiem. Jak cię zwą? - zapytał, kiedy wszystkie chochliki wydawały się być... pozbawione energii do zabawy. Francuz wtedy schował różdżkę i zakasał rękawy. Niuchacze nie były agresywnymi stworzeniami, a na pewno nie niebezpiecznymi. Dlatego woźny chciał zabrać się za nie ręcznie. Zza pazuchy wyciągnął dwa wielkie worki, które pewnie znalazł gdzieś w kanciapie i nosił ze sobą na wypadek sprzątania. Jeden rzucił uczniowi, a z drugim pewnie podszedł do największej gromadki kretopodobnych zwierząt. Niestety, ale uparte stworzenia w akcie obrony zaczęły dziobać i drapać mężczyznę do krwi. Sam Levitt, chociaż odczuwał ból, to nie przerywał swojej czynności, jakby zupełnie ignorował fakt, że otrzymuje jakiekolwiek obrażenia i krwawi. Zachowywał się, jakby to była każda inna robota, przy której musiał sobie pobrudzić ręce. Futrzaki również były w krwi, na szczęście nie swojej, tylko woźnego. Po dłużej chwili udało mu się je okiełznać i wszystkie wrzucić do swojego wora.
- Uparte skurczybyki, ale nie ze mną te numery. - skwitował całą operację. - Wiesz może co na to poradzić? - spytał, niechętnie spoglądając na swoje ręce, które nie wyglądały najlepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 771
  Liczba postów : 7887
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptySro Wrz 23 2020, 23:20;

Max po prostu kombinował jak by tu rozwiązać problem, a się za mocno nie narobić. Mimo to, gdy usłyszał pochwałę z ust Deva, lekko się uśmiechnął. Zaklęcia nigdy nie były jego mocną stroną więc każde słowa, które nie wypominały mu braku talentu w wymachiwaniu różdżką, podnosiły go na duchu.
-Solberg. Max, albo Felix, co Pan woli. - Przedstawił się z typowym dla siebie brakiem preferencji co do używanego w jego kierunku imienia. Zazwyczaj i tak kadra ograniczała się do używania nazwiska, co idealnie pasowało do opierdoli, którymi rzucali w jego kierunku.
Prawą ręką złapał rzucony mu przez woźnego worek, podczas gdy w lewej wciąż trzymał różdżkę, gotową do obrony.
-Nienawidzę kornwalijskich. - Mruknął, gdy jedno z tych irytujących stworzeń podgryzło mu kostkę. Od razu oberwało zaklęciem paraliżującym.
Gdy już wszystkie chochliki zostały spacyfikowane, przyszła pora na niuchacza. Solberg nie mógł nie zaśmiać się, gdy zobaczył jego wiercący się kuper między kolumnami.
-Czekaj mały, zaraz Cię wyciągnę. - Powiedział do istotki, by zaraz potem uwolnić ją i wsadzić do wora.
-Mogę spróbować, ale nie obiecuję, że będzie to profesjonalna pomoc. - Spojrzał na ranki u woźnego, po czym podrapał się różdżką za uchem, by przypomnieć sobie odpowiednie zaklęcia. Zazwyczaj w końcu był w roli pacjenta, nie uzdrowiciela. Wytężył jednak mózg i przypomniał sobie wszystko, co widział u Felka i Perpetuy. W końcu wycelował w odpowiednie miejsca i najpierw znieczulił, a następnie zabandażował zranienia.
-Więcej chyba nie poradzę. - Powiedział przepraszająco do Deva. -Chyba trzeba posprzątać ten bajzel. - Spojrzał wokół, na porozwalane wszędzie meble i nieprzytomne chochliki.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dev Levitt

Nauczyciel
Wiek : 47
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180
C. szczególne : Heterochromia
Dodatkowo : hipnoza, legilimencja i oklumencja
Galeony : 658
  Liczba postów : 182
http://czarodzieje.org/t10914-dev-levitt#298334
http://czarodzieje.org/t10917-sowka-isa#298419
http://czarodzieje.org/t10918-40-lat-minelo-v#298421
http://czarodzieje.org/t10915-dev-levitt#298383
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyCzw Wrz 24 2020, 20:23;

Woźny nie ukrywał swojego zadowolenia z tego, że udało im się całkiem szybko zając niesfornymi stworzeniami. Uczeń okazał się całkiem przydatny w pozbyciu się problemu.
- Max... Felix... Malix! Tak będę cię nazywał! - stwierdził uniesiony, próbując zapisać sobie w pamięci twarz i powiązać ją z właśnie wymyślonym imieniem. Był dumny ze swojej inwencji twórczej. Francuz raczej nie musiał się przedstawiać. W końcu każdy uczeń powinien znać woźnych. Mniej lub bardziej.
- Małe latające ścierwa. - skwitował z lekkim obrzydzeniem na wspomnienie Felixa o chochlikach. Podzielał jego nastawienie do tych przeklętych stworzeń. Chwilę później Dev oddał się uzdrawiającym zdolnościom ucznia.
Bacznie obserwował ruchy młodzieńca, kiedy ten starał się opatrzyć jego zranione ręce. Rozluźnił się dopiero, kiedy otrzymał znieczulenie, a wtedy dał się spokojnie zabandażować.
- Powinno wystarczyć. Może później udam się do skrzydła szpitalnego...
Rozejrzał się nieco przytłoczony faktem, że trzeba jeszcze ten burdel ogarnąć. Oczy zaświeciły mu się, kiedy nowo poznany chłopak wspomniał o sprzątaniu. Przez myśl mu przeszło, że może przy okazji pomoże mu przy sprzątaniu, więc od razu odpowiedział - Tak, tak. Musimy zająć się tym bałaganem.


Ostatnio zmieniony przez Dev Levitt dnia Pią Wrz 25 2020, 19:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 771
  Liczba postów : 7887
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyCzw Wrz 24 2020, 23:24;

Nowe miano, jakie wymyślił mu Dev spowodowało uśmiech na twarzy ślizgona.
-Może być. Nawet mi się podoba. - Przyznał szczerze. Nie było wątpliwości, że na pewno był to oryginalne i nikt wcześniej tak do Solberga nie mówił. Chłopak oczywiście zdawał sobie sprawę z kim ma do czynienia i nie potrzebował oficjalnego przedstawienia. Znał większość pracowników tej placówki, co albo przynosiło mu kłopoty, albo (dużo rzadziej) korzyści. Z woźnymi na ogół utrzymywał jednak dobre stosunki.
-Lepiej bym tego nie ujął. - Powiedział widząc, że Dev w równym stopniu gardzi tymi małymi kurwiszonami, co on.
Ze wszystkich sił próbował schludnie zająć się ranami Levitta. Przypominał sobie wszystko, czego nauczył się na zajęciach i podczas indywidualnej nauki. Widać edukacja nie poszła na marne, bo opatrunek wyglądał całkiem, całkiem.
-Polecam. Nie chciałbym wiedzieć, jakie choróbska te małe pasożyty mogą przenosić. - Miał dziwne przeczucie, że takie ugryzienie nie pozostawało bez konsekwencji, chociaż o dziwo Max jeszcze nie miał tej wątpliwej przyjemności, żeby się o tym przekonać.
-No to w takim razie, do roboty. - Zakasał rękawy i już rzucał powoli zaklęcia mające uprzątnąć cały ten burdel. Skoro już znalazł się na miejscu zbrodni, byłby dość niekulturalny gdyby zostawił woźnego z tym rozgardiaszem.
W końcu, gdy już wszystko wyglądało poprawnie, Max odwrócił się i wyciągnął do Deva rękę.
-No, panie woźny. Dzięki za pomoc i pewnie do zobaczenia! - Pożegnał się i pomknął w swoją stronę.

//zt x2

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dev Levitt

Nauczyciel
Wiek : 47
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180
C. szczególne : Heterochromia
Dodatkowo : hipnoza, legilimencja i oklumencja
Galeony : 658
  Liczba postów : 182
http://czarodzieje.org/t10914-dev-levitt#298334
http://czarodzieje.org/t10917-sowka-isa#298419
http://czarodzieje.org/t10918-40-lat-minelo-v#298421
http://czarodzieje.org/t10915-dev-levitt#298383
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyNie Wrz 27 2020, 00:42;

Niektórzy z uczniów tej szkoły jednak byli do czegoś przydatni. Dev zanotował sobie w głowie tą informację w głowie. Malix to tak właściwie w porządku chłopak, który nawet coś tam potrafi. Być może woźny będzie miał kiedyś okazję do skorzystania z tej znajomości, jeśli będzie potrzebował jakiejkolwiek innej pomocy w przyszłości. Nie było jednak czasu na dalsze poznawanie się. Trzeba było uprzątnąć ten burdel i wrócić do swoich obowiązków. Magiczne stworzenia kręciły się po całym Hogwarcie, a im szybciej francuz upora się z tym problemem, tym wcześniej będzie mógł zająć się swoimi sprawami.
Wraz z uczniem przystąpił do pracy, posiłkując się odpowiednimi zaklęciami do sprzątania. We dwie osoby poszło jak z płatka. W moment korytarz został przywrócony do swojej poprzedniej postaci, aż nie dało się poznać, że działo się tu coś niezwykłego.
- Świetnie się spisałeś. Do następnego Malix. - pożegnał się z chłopakiem, kiedy odchodził w głąb korytarza. Machnął przy tym raz ręką, po czym odwrócił się i poszedł w swoją stronę.


/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 591
  Liczba postów : 3401
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptySob Paź 17 2020, 01:45;

Zadanie Klubu Magicznych Wyzwań z pewnością było nietypowe, ale mimo wszystko Strauss postanowiła je zrealizować. Głównie dlatego, że po prostu nie miała nic lepszego do roboty i równie dobrze mogła zająć się przystrajaniem zamku na nadchodzące Halloween, a zdecydowanie było, co robić.
Zdecydowała się w pierwszej kolejności na to, że miejscem, które odmieni przy pomocy swojej magii i odrobiny rekwizytów będzie jeden z korytarzy. Padło na ten, który znajdował się na szóstym piętrze. Krukonka przy pomocy zaklęcia Locomotor przetransportowała na miejsce kilka różnych zestawów zbroi, które złożyła i porozstawiała pod ścianami korytarza w równych odstępach. Następnie przy pomocy odpowiedniego zaklęcia przemieniła ich hełmy w wydrążone dyniowe lampiony o upiornych wyrazach twarzy, na które nałożyła jeszcze jedno dosyć ciekawe zaklęcie.
Kolejnym jej ruchem było sięgnięcie do kieszeni wypełnionych kłębami poplątanej włóczki, którą uniosła do sufitu i wszelkich kątów, by następnie zamontować je tam zlepem i przetransmutować w pajęcze sieci. Ba, rozmnożyła je jeszcze, by na pewno mogły pokrywać sporą część korytarza niczym w jakimś od dawna opuszczonym zamczysku.
Wyglądało na to, że chwilowo radziła sobie naprawdę dobrze. I udało jej się stworzyć naprawdę ciekawy klimat. Aby nieco oświetlić dosyć ciemny korytarz zdecydowała się na zawieszenie w powietrzu unoszących się leniwie świec, które rzucały nikłe światło na znajdujące się w pobliżu obiekty, tworząc nieco surrealistyczne cienie. Nie było to jednak wszystko, bo oczywiście Strauss nie byłaby sobą, gdyby nie ukryła w korytarzu kilku pułapek. Na kilku losowych kafelkach na całej długości korytarza stworzyła mało widoczne glify przy pomocy Tonitrus Esnaro, licząc na to, że komuś będą mogły wyciąć naprawdę świetnego psikusa. Przytachała również kilka starych łańcuchów z lochów, gdzie wcześniej używane były one do niezbyt przyjemnych kar cielesnych, które w ramach szlabanu zadawano uczniom. Zawsze ktoś mógł się o nie potknąć lub nieco silniejszy powiew powietrza mógł sprawić, że zaczną się one obijać o ścianę, wydając przerażające dźwięki. I szczerze powiedziawszy odpowiadało jej to. Nawet bardzo.
Po zakończeniu swojej pracy z dumą rozejrzała się po korytarzu i przeszła się po całej jego długości, by upewnić się czy na pewno wszystko jest jak trzeba i ewentualnie poprawić pewne niedociągnięcia, które mogły się wkraść w ten osobliwy projekt. Nie była dobra w dekorowaniu wnętrz, ale miała wrażenie, że akurat w czasie Halloween czasami im gorzej tym lepiej także z pewnością nie musiała aż tak przejmować się stroną estetyczną dekoracji korytarza póki nadawały mu odpowiedniej atmosfery i spełniały w pełni swoje zadanie. To w końcu było najważniejsze.
Po chwili namysłu skinęła głową z uznaniem i stwierdziwszy, że jej praca jest skończona mogła na spokojnie opuścić szóste piętro i udać się na kolejne z organizowanych w Hogwarcie zajęć. Naprawdę ciekawiła ją reakcja innych uczniów na wystrój korytarza, ale zapewne musiała nieco poczekać, by przekonać się o tym czy jej się udało osiągnąć w pełni zamierzony efekt.

||Zmiany w temacie: pod ścianami porozstawiane zbroje z dyniowymi latarniami halloweenowymi zamiast hełmów. Gęste pajęczyny pod sufitem i w kątach oraz na niektórych elementach stojących na korytarzu. Porozwieszane w powietrzu świece. Znajdujące się gdzieniegdzie łańcuchy będące kajdanami, które przy mocniejszym poruszeniu wiatru uderzają o ścianę, wydając przeraźliwy hałas. część z nich wije się na podłodze i grozi potknięciem.
Rzuć k6:
1 - z każdym twoim ruchem dyniowe głowy mijanych na korytarzu zbroi zdają się z ciebie śmiać i milkną jak tylko spoglądasz za siebie. Towarzyszy ci przez to nieprzyjemne uczucie paranoi i bycia obserwowanym.
2 - olbrzymi pająk zsuwa się z pajęczyn pod sufitem prosto na twoje ramię i zaczyna wędrować po twoim ciele.
3 - Uważaj gdzie chodzisz! Nieumyślnie nadepnąłeś na kafelek, na który ktoś rzucił Tonitrus Esnaro. Jak tylko twoja stopa spoczęła na wyczarowanym glifie z podłogi wystrzeliły elektryczne liny, które rażą cię prądem i paraliżują na krótką chwilę.
4 - potknąłeś się o stary łańcuch, którego kiedyś używano do zamęczania uczniów. Nieszczęśliwie noga ci się w niego zaplątała tak, że upadłeś na kafelki i się potłukłeś. Rozplątując się z łańcucha nawet nie zauważyłeś, że zgubiłeś 10 galeonów. Stratę odnotuj w odpowiednim temacie.
5 - atmosfera Halloween sprawia, że duchy w zamku są dużo bardziej ożywione! Nagle przez ścianę przenika jeden z duchów, który przechodzi przez ciebie. Oblewa cię straszliwa fala zimna, która towarzyszy  ci do końca wątku.
6 - coś wyraźnie wystraszyło osobę, która szła korytarzem przed tobą. Do tego stopnia, że zgubiła ona sakiewkę. Jest w niej niewiele pieniędzy, bo tylko 10 galeonów. Możesz je sobie przywłaszczyć lub poszukać ucznia, do którego należy sakiewka. Wówczas twój gest zostanie wynagrodzony przez nauczyciela lub prefekta 5 punktami domu. Uwzględnij decyzję w swoim poście, a następnie zgłoś się w tym temacie po galeony lub w tym po punkty domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hariel Whitelight

Nieokreślony
Rok Nauki : VIII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 184
C. szczególne : podobny do Camaela, wręcz myląco gdyby nie oczy i pieprzyk nad górną wargą
Galeony : 197
  Liczba postów : 325
https://www.czarodzieje.org/t20706-hariel-whitelight#657554
https://www.czarodzieje.org/t20730-poczta-harry-ego#657951
https://www.czarodzieje.org/t20707-hariel-whitelight#657557
https://www.czarodzieje.org/t20986-hariel-whitelight-dziennik#67
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyWto Wrz 28 2021, 02:51;

klątwa: brak
kostka: 4


Lekcje powoli dobiegały końca, a ja wlokłem się bardziej niż reszta z Klasy Artystycznej, bo wymieniłem z nauczycielem nawet parę słów, a Howard po naszej rozmówce daje mi kilka ruchomych fotografii gdzie jest naście nowych figur tanecznych, które radzi mi próbować. Z miłym uśmiechem przyjmuję prezent i obstawiam, że nic nigdy z tym nie zrobię, jak zwykle porzucając w kąt dawne pasje. Ale kiedy idę sobie powoli korytarzem aż z zaciekawieniem przyglądam się nowym figurom. W zasadzie miło byłoby spróbować to z kimś potańczyć. Najłatwiej byłoby z Nanael, w końcu jest naprawdę niezłą tancerką. Tak wciągam się w moje rozmyślania o jakiś tanecznych próbach, że ledwo zauważam fakt, że korytarz w którym jest przystrojony w halloweenowe rzeczy. Tak szybko? Ze zmarszczonym z konsternacji czołem idę dalej i tak się rozglądam, że nie patrzę pod nogi. Potykam się i upadam na piękny ryj, aż mi okulary spadają. Z niezadowoleniem syczę i przyciągam do siebie nogę, by sprawdzić czy wszystko z nią w porządku. Oczywiście na domiar złego nade mną pojawia się Irytek, którego szalenie ubawił mój upadek.
- Och... - mówię tylko kiedy poltergeist znikąd wytrzasnął jakieś balony z wodą i właśnie rzucił w mój za luźny mundurek, a potem celował w twarz; w porę się zasłoniłem. Nigdy nie potrafiłem dogadać się z tym duchem, więc jedynie patrzę co planuje zrobić by bronić się przed kolejnym balonem, a ten śpiewa jakąś ordynarną przyśpiewkę, w której mój wuj Raziel robi wszystko by zostać ministrem, a ja i mój brat jesteśmy dopingującymi go pederastami. Co będzie jak jakieś dziecko to usłyszy?

______________________


( we're victims of the night )
Just touch my cheek before you leave me, baby, just call me angel of the morning, angel; then slowly turn away from me


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hope U. Griffin

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165 cm
C. szczególne : Piegi na twarzy i ciele. Kilka blizn po szponach na ramionach i jedna na skroni, skrupulatnie zakrywana włosami.
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 135
  Liczba postów : 1085
https://www.czarodzieje.org/t20055-hope-ursula-griffin#617982
https://www.czarodzieje.org/t20074-gobaith#618955
https://www.czarodzieje.org/t20059-hope-u-griffin#618372
https://www.czarodzieje.org/t20191-hope-u-griffin-dziennik
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptySro Wrz 29 2021, 00:51;

Klątwa: aktywna
Kostka: 5

Pędziła właśnie do biblioteki, zupełnie niepodobne do niej zachowanie, przynajmniej pozornie, bo właściwie nie chodziło wcale o to, żeby pójść w ciszy odrabiać pracę domową, czy dokształcać się na własną rękę. Przekonała się po prostu, że ostatnim razem wypożyczyła niewłaściwy tytuł i kiedy postanowiła dowiedzieć się czegoś o tym przeklętym Orderze Merlina, zdecydowanie nie da rady zrobić tego z pomocą książki „Podboje Merlina – magia czy uczucie?”. Cóż, O leżało w alfabecie w niedalekiej odległości od P, jeśli to ją jakoś usprawiedliwiało. W każdym razie ruchome schody jak zwykle ani myślały współpracować i zamiast na czwartym, wylądowała na szóstym piętrze, doświadczenie natomiast mówiło jej, że szybciej będzie przejść inną drogą, aniżeli liczyć na to, że schody zrobią dla niej coś pożytecznego. Ruszyła korytarzem, ale nie zdążyła wcale zajść daleko, kiedy znajome jazgotanie skłoniło ją do przyspieszenia kroku. Kiedy w szkole słychać było Irytka, nigdy nie działo się nic dobrego a jako prefekt czuła się odpowiedzialna za to, żeby sprawdzić, czy nie męczy kogoś przesadnie.
Irytku! — zawołała z oburzeniem, kiedy tylko dotarła na tyle blisko, by zobaczyć postać skuloną na ziemi. Początkowo wystraszyła się, że to pierwszoroczny, ale... był jakiś taki za duży na pierwszaka. No i te przyśpiewki o Whitelightach. Zanim jednak zdążyła cokolwiek powiedzieć, oberwała balonem z wodą. No cóż, nierozsądnie było zwracać na siebie uwagę poltergeista. Woda rozbiła się na jej ramieniu, ochlapując mundurek i rude loki.
Jasna cholera, już ja Ci pokażę — warknęła pod nosem, sięgając po różdżkę – ostatnio dbała o to, by mieć ją zawsze na wierzchu, a nie wrzuconą byle jak do torby, przy klątwach bywało to konieczne. — Immobilus — rzuciła nie tyle na ducha, co na balon, który leciał w jej stronę. Ruchem różdżki przekierowała go w drugą stronę, by rozbił się na ścianie, ochlapując kamienną ścianę i zawieszone na niej dekoracje.
Doigrałeś się, idę po... — chciała powiedzieć, że Krwawego Barona, oczywiście, ale zanim zdążyła to zrobić, wspomniany duch wyleciał z jednej z klas, i nic nie robiąc sobie z jej obecności, przeleciał prosto przez jej klatkę piersiową, zostawiając po sobie obrzydliwe, przejmujące zimno, od którego zatrzęsła się cała. — Paskudztwo — jęknęła, pocierając ramię, jakby to miało pomóc jej pozbyć się tego nieprzyjemnego uczucia. Mimo wszystko było chyba warto, bo poltergeist przepadł bez śladu.
Widziałeś to? Wszystko w... — i znów nie dokończyła, to było całkiem frustrujące, kiedy magia bez przerwy wchodziła ci w słowo. Tym razem był to jednak nie duch, a znajome magnetyczne przyciąganie, które porwało w jej stronę leżące na posadzce łańcuchy. Pisnęła, kiedy niefortunnie oplotły ją wokół pasa i kolan, sprawiając, że ostatecznie straciła równowagę i jak długa wyłożyła się na ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hariel Whitelight

Nieokreślony
Rok Nauki : VIII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 184
C. szczególne : podobny do Camaela, wręcz myląco gdyby nie oczy i pieprzyk nad górną wargą
Galeony : 197
  Liczba postów : 325
https://www.czarodzieje.org/t20706-hariel-whitelight#657554
https://www.czarodzieje.org/t20730-poczta-harry-ego#657951
https://www.czarodzieje.org/t20707-hariel-whitelight#657557
https://www.czarodzieje.org/t20986-hariel-whitelight-dziennik#67
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyCzw Wrz 30 2021, 01:09;

Hope nie powinna się niczym przejmować, ja nie raz wypożyczałem zły tytuł książki i nawet nie kwapiłem się go zamieniać, zbyt przejęty najróżniejszymi plotkami na temat życia biednych czarodziei, którzy nie mieli wizzangera by ich szkalować, więc pozostały im całe rozdziały w książkach szkolnej bibliotece.
Póki co jednak beznadziejnie siedziałem na ziemi, w nadziei, że ten po prostu przestanie, bo nie mogłem równocześnie gadać i różdżką przeganiać balony pędzące w moja stronę. Dopiero kiedy słyszę wzburzony głos za mną odwracam się do tyłu, a Irytek zwraca również uwagę na postać, która przybyła mi na ratunek. Ledwo zdążam uśmiechnąć się szeroko, a poltergeist już uderza balonem w biedną Griffin. - Hej! - krzyczę do ducha jakby celowanie we mnie było w porządku, ale w prefektkę Gryfonów już nie. Ten jednak wcale nie przejmuje się moim protestem i tylko refleks Hope (w końcu dobry!) sprawia, że udaje jej się usunąć kolejny pocisk z drogi.
- Och... - wypuszczam z ust westchnięcie kiedy przez dziewczynę przechodzi inna świetlista postać, ale dzięki temu znika Irytek. Już podnoszę się z miejsca. Rzucam Silverto na swoją koszulę i już planuję rzucić to samo na Hope, ale wtedy tym razem ona jest zwalona z nóg, tym razem przez te paskudne łańcuchy, które nie zostały usunięte ze szkoły.
- Och, Hope - powtarzam zmartwiony i biegnę się do pomocy dziewczynie. Z trudem próbuję odczepić od niej te felerne łańcuchy. Mruczę nawet protego, które ponoć miało lepiej pomagać przy tej paskudnej klątwie. Nie jest prosta ta walka z magnesem rudowłosej, aż siadam obok niej, by z trudem odczepić wszelki niepotrzebny metal. Kiedy to się udaje, prycham i kopię felerne łańcuchy gdzieś dalej.
- O matko, a myślałem, że gorzej być nie może - mówię i tym razem osuszam różdżką loki oraz mundurek dziewczyny. - Dziękuję mimo wszystko za ratunek, piękny rycerzu. Teraz, niczym uratowana z opresji niewiasta - mam u Ciebie dług - mówię z uśmiechem i wstaję z miejsca, podaję przy tym dłoń Gryfonce. - Wiem, że teraz niby go odpłaciłem wyrywając Cię z objęć metalowych obręczy, ale wolę wisieć Ci przysługę - dodaję jeszcze i poprawiam swój mundurek wraz z okularami.

______________________


( we're victims of the night )
Just touch my cheek before you leave me, baby, just call me angel of the morning, angel; then slowly turn away from me


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hope U. Griffin

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165 cm
C. szczególne : Piegi na twarzy i ciele. Kilka blizn po szponach na ramionach i jedna na skroni, skrupulatnie zakrywana włosami.
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 135
  Liczba postów : 1085
https://www.czarodzieje.org/t20055-hope-ursula-griffin#617982
https://www.czarodzieje.org/t20074-gobaith#618955
https://www.czarodzieje.org/t20059-hope-u-griffin#618372
https://www.czarodzieje.org/t20191-hope-u-griffin-dziennik
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyCzw Wrz 30 2021, 02:37;

Tak wiele poszło tu nie tak! Pędziła na ratunek i jakimś cudem sama skończyła jako ofiara, tyle dobrze, że nie Irytka, bo osobiście byłoby to dla niej o wiele bardziej żenujące niż klątwa, jedna z wielu szalejących w tej szkole. I po drodze jeszcze ten duch, na Merlina, jakie to było dogłębnie obrzydliwe uczucie, kiedy taki osobnik przepływał przez środek twojego ciała – jakby na moment zabierał cię ze sobą na ten drugi świat. Zamrażał tkanki, ścinał krew w żyłach, wywoływał dreszcze i choć sam moment przejścia był krótką chwilą, pozostawiał po sobie długotrwały chłód.
Wystraszyła się upadku, ale ostatecznie udało jej się niczego nie uszkodzić, a przynajmniej tak wnioskowała po tym, że nic nie pulsowało mocnym bólem; nieco obtłukła sobie łokieć, nic poza tym. Początkowo zaszamotała się, próbując jakoś uwolnić połowę swojego ciała z więzów, ale nie szło to dobrze i poddała się szybko, cierpliwie czekając na pomoc.
Wszystko w porządku? Długo Cię tak męczył? — powtórzyła, tym razem dla odmiany kończąc swoje zdanie. Zmartwiła się, że siedział na ziemi, zamiast uciekać, wyglądało to tak, jakby mu się coś stało. Z drugiej strony skoro udało mu się zebrać i ruszyć jej na pomoc, to chyba nie było z nim aż tak źle... no i absolutnie nie wątpiła w to, że gdyby coś mu się stało, to nie omieszkałby jej o tym poinformować. Mimo to przyjrzała mu się badawczo, doszukując się grymasu bólu, czy widocznego uszkodzenia.
Krwawy Baron jest chyba ostatnim duchem, przez którego chciałabym przejść. Chociaż Gruby Mnich jest chyba jeszcze gorszy, bo jest tak szeroki, że pewnie oblałby mnie całą — zaczęła marudzić, kiedy tylko sytuacja się uspokoiła, jeśli próby uwolnienia jej z łańcuchów można było nazwać spokojem. Na standardy Hogwartu – chyba tak. Wybuchła śmiechem zupełnie znienacka, trochę z komizmu całej sytuacji, a trochę na jego słowa, bo gdyby znał ją lepiej, wiedziałby, że w jej towarzystwie zawsze może być gorzej. Od pecha gorsze były tylko wenery, obie te rzeczy były jednak równie zaraźliwe. Chętnie skorzystała z jego pomocy w stanięciu na nogi.
Mój...a droga, masz szczęście, że nie jestem konserwatywna, mogłabym teraz zażyczyć sobie Twoją rękę i pół królestwa. — A kiedy mowa o Whitelightach, połowa królestwa mogłaby ją ustawić do końca życia, była to więc całkiem kusząca perspektywa. Ręka Harry'ego... cóż, stanowiłaby jakiś tam atut, oczywiście. Być może większy, niż chciałaby to przyznać. — Jesteś pewien? Nie boisz się, że nie wypłacisz się do końca życia? Musiałbyś się ze mną męczyć przez lata, potrafię być upierdliwa. Co to? — Od jednego tematu przeszła płynnie do drugiego, kiedy zauważyła rozrzucone na podłodze fotografie. Przywołała jedną z nich i przyjrzała się ruchomemu obrazkowi, po czym podniosła wzrok na chłopaka.
Będziesz prowadzić jakieś... zajęcia? — palnęła bezmyślnie; w jej odczuciu nie było to wcale takie głupie, mógłby wziąć się za kółko artystyczne czy coś w tym stylu. Może jakiś projekt dla Forestera? — Czy uczyć się z Nanael? Na urodzinach Percy'ego wyglądaliście super, chciałabym umieć ruszać się chociaż w połowie tak lekko jak ona... — Być może była nieco zazdrosna, ale w gruncie rzeczy było w niej widać i słychać głównie podziw dla umiejętności obojga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hariel Whitelight

Nieokreślony
Rok Nauki : VIII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 184
C. szczególne : podobny do Camaela, wręcz myląco gdyby nie oczy i pieprzyk nad górną wargą
Galeony : 197
  Liczba postów : 325
https://www.czarodzieje.org/t20706-hariel-whitelight#657554
https://www.czarodzieje.org/t20730-poczta-harry-ego#657951
https://www.czarodzieje.org/t20707-hariel-whitelight#657557
https://www.czarodzieje.org/t20986-hariel-whitelight-dziennik#67
Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8




Moderator




Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 EmptyCzw Wrz 30 2021, 04:02;

Domyślam się jak nieprzyjemne musiało być połączenie okropnego ducha wraz późniejszym wypadkiem, dlatego z taką werwą pobiegłem pomagać Hope w tej paskudnej sytuacji. Przez chwilę szamoczę się z kobietą - magnesem, która najwyraźniej działała równie dobrze na metale co na mnie w najróżniejszych miejscach w szkole.
- Nie, tylko chwilę mnie męczył, po prostu nigdy nie chce mi się z nim walczyć, więc jak frajer czekam aż sobie pójdzie albo przybędzie mi na ratunek - odpowiadam i macham lekceważąco ręką, by nie martwiła się o mnie w żaden sposób. Bo to co myślała, było szczera prawdą. Gdyby coś mi się działo zakomunikowałbym to bardzo głośno i wyraźnie.
- Zawsze się zastanawiałem czy na przykład przejście przez duchy, których hm... dusze były gorsze, są bardziej nieprzyjemne niż te o nieskalanych - gadam sobie, by zająć nas czymś w trakcie walki z łańcuchami. Po tej zwycięskiej batalii i jakichś moich słowach Hope nagle parska śmiechem, na co podnoszę głowę do niej. Na moje usta wpływa natychmiast uśmiech na jej uroczy rechot, a do tego pytam co?. To znowu podobna sytuacja w której dziewczyna śmieje się z rzeczy o której nie mam pojęcia, a ja wypytuję zaciekawiony.
Kiedy jednak obydwoje stajemy na nogi teraz ja chichoczę pod nosem na to co mówi. Faktycznie - gdyby zażyczyła sobie coś takiego miałaby sporo królestwa. Ale równie dużo problemów. W tym mnie, co nie wiem czy było benefitem, a może właśnie kłopotem. - Jak lepiej mnie poznasz, to uznasz, że Twoja upierdliwość jest niczym przy moim chaotycznym podejściu do życia... och, dostałem od Forestera... - odpowiadam kiedy ta podnosi moje zdjęcia od profesora, o których zdążyłem już zapomnieć przez całą okrutną sytuację z poltergeistem. - Ja zajęcia? - prycham na te słowa i chichoczę na ten pomysł. Nawet jeśli nie był głupi; mógłbym to robić i może nawet sprawiłoby mi to jakąś radość. - Nie no, dał mi żebym poćwiczył coś nowego. I owszem, planowałem z Naną, ale skoro chciałabyś spróbować... To chodźmy, na pewno nie masz nic ciekawszego do robienia - stwierdzam z niezdrową pewnością siebie i łapię dłoń Hope z szerokim uśmiechem. Przez chwilę rozglądam się po korytarzu szukając olśnienia. Który na szczęście prędko przychodzi. Kieruję nas do odpowiedniej sali i zanim wchodzimy, zasłaniam jej oczy. Dopiero kiedy zamykam drzwi pokazuję jej świetne miejsce, gdzie właśnie zaplanowałem nasze lekcje tańca.

ztx2

______________________


( we're victims of the night )
Just touch my cheek before you leave me, baby, just call me angel of the morning, angel; then slowly turn away from me


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Korytarz na VI piętrze - Page 16 QzgSDG8








Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty


PisanieKorytarz na VI piętrze - Page 16 Empty Re: Korytarz na VI piętrze  Korytarz na VI piętrze - Page 16 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Korytarz na VI piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 16 z 16Strona 16 z 16 Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Korytarz na VI piętrze - Page 16 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
szóste pietro
-