Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Serce zakazanego lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość


avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 29
  Liczba postów : 569
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyNie Lis 06 2011, 10:35;

First topic message reminder :


Serce zakazanego lasu

Nielegalny – niezlecony przez nauczyciela – pobyt tutaj może być karany szlabanem i minusowymi punktami dla Domu (automatycznie wyrażasz w tym temacie zgodę na ingerencję Mistrza Gry).

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Christopher O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1372
  Liczba postów : 922
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyNie Kwi 19 2020, 15:55;

Kostki: 6 -1 z modyfikacji

Ciepło. To było pierwsze co do niego dotarło i mimo wszystko spowodowało, że nawet lekko się uśmiechnął. Przez chwilę, naprawdę krótką, miał wrażenie, że wszystko będzie dobrze, że za chwilę po prostu stąd odejdą i nie będzie już żadnego problemu. Potem zacisnął mocno szczęki, kiedy Perpetua zaczęła wydobywać z jego ciała toksynę, bo to nie było ani trochę przyjemne, a tępy ból w nodze zaczął dawać o sobie znać tak bardzo, że Chris aż syknął z irytacji. Nie przejmował się jakoś za mocno tym, jak ostatecznie z tego wyjdzie, wierzył, że profesor Whitehorn sobie poradzi, a przede wszystkim - miał pewność, że kobieta wie, co robi i postawi go na nogi. Co zresztą wkrótce jej się faktycznie udało, a on mógł zacząć się w miarę poruszać, również dzięki temu, że Caine zdołał ogłuszyć akromantulę. Mieli trochę czasu, ale Christopher domyślał się, co może się wydarzyć już za chwilę.
Kiedy pojawiły się pająki, trzymał już mocno różdżkę, chociaż wspierał się o drzewo, przy którym wcześniej siedział. reszta jego rzeczy na całe szczęście nadal była w pobliżu, więc był niemalże pewien, że jakoś sobie poradzi, że może im się uda. Złapał głęboki dech, gdy w jego stronę pomknął jeden z pająków, na szczęście, na razie, dość mały. Ponieważ mężczyzna nie wiedział, na ile może sobie na razie pozwolić, był wciąż potwornie osłabiony, poczekał, aż akromantula zbliży się nieznacznie. Przegapił jednak właściwy moment i kiedy rzucał w jej stronę:
- Arania exumai - ta sięgnęła do jego nadgarstka. Christopher zacisnął jednak zęby i spróbował spowodować, by zaklęcie zdołało trafić pająka i odrzucić go jak najdalej, najlepiej, gdyby w swoim locie przy okazji trafił na jakieś drzewo i dołączył do reszty swojej rodziny, która powoli zaczynała po prostu zalegać w tym miejscu trupem.
- Musimy się od nich odciąć! - rzucił prędko, starając się łapać głębokie oddechy, bo miał wrażenie, że przyjęty dopiero co eliksir i woda, po prostu postanowią za moment uciec z jego żołądka. Jego myśli galopowały jak wściekłe i doszedł do wniosku, że jeśli są tutaj w trójkę, a wielka akromantula na razie jest ogłuszona, to może im się udać. - Spróbujmy z protego horriblis - dodał, mając nadzieję, że mimo wszystko go usłyszą i spróbował znowu wziąć głębszy oddech, by przygotować się do rzucania tego trudnego zaklęcia. Wiedział, że to znowu zacznie pożerać jego wątłe siły, ale bez tego za chwilę zostaną zalani przez falę nadchodzących pająków. Jeśli zdołają powstrzymać je, chociaż na chwilę i pozbyć się tych, które znajdą się pod wpływem ich zaklęcia, będą mogli spróbować obmyślić taktykę ucieczki. Odetchnął raz jeszcze, a potem zabrał się do faktycznego wymawiania potężnego zaklęcia:
- Protego horriblis - zaczął, starając się, by brzmiało to jak najpewniej i mocno zacisnął palce na różdżce. Wiedział, że musi włożyć w to naprawdę wiele sił, ale skoncentrował się na tym, by faktycznie ich osłonić, jak najszybciej. Wiedział, że potrzebuje do tego ich pomocy, ale nie byli przecież ani głupi, ani głusi. To był chyba najlepszy plan na nadchodzący czas...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Perpetua Whitehorn

Nauczyciel
Wiek : 42
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161
C. szczególne : Niedorzecznie piękna | Styl vintage i aura wesołości | Wspiera się na artefakcie: Jarzębinowej Feruli | Gdy Hux jest obok - mimowolnie roztacza wokół urok
Dodatkowo : Półwila
Galeony : 528
  Liczba postów : 1486
https://www.czarodzieje.org/t18317-perpetua-whitehorn#521196
https://www.czarodzieje.org/t18325-sowiszcze-pet#521411
https://www.czarodzieje.org/t18326-relacje-pet#521412
https://www.czarodzieje.org/t18316-perpetua-whitehorn#521191
https://www.czarodzieje.org/t18547-perpetua-whitehorn-dziennik#5
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyPon Kwi 20 2020, 14:58;

Kostka Perp: 4  king
Kostka pająka: 3

Skrzywiła się zauważalnie, słysząc naglący ton Caine'a - i to zwracającego się do niej po nazwisku! - starając się jednak dalej skupić na wydobywaniu toksyny z ciała Christophera. Też coś... Akurat ona doskonale zdawała sobie sprawę, że nie znajdują się w Mungu - tam mogłaby działać na spokojnie, nie musząc wybierać co tak naprawdę powinno mieć priorytet. Bo w przypadku aktualnego stanu O'Connora, nie było jednego słusznego wyboru, każdy pociągał za sobą konsekwencje. Serce ją bolało, kiedy patrzyła jak poparzona klatka piersiowa mężczyzny goi się - wraz ze skrawkami koszulki wrastającymi w skórę. Wiedziała jednak, że, choć będzie powodowało to spory dyskomfort - tkanki w nodze gajowego były kluczowe i musiały być całe, żeby umożliwić im sprawną ucieczkę.
A mieli od czego uciekać.
Była pod wrażeniem zaklęć Shercliffe'a, które widocznie odniosły zadziwiająco dobry skutek na olbrzymiej akromantuli (nie zabijając jej, ale hej, ogłuszyć taki kawał pajęczaka, to nie lada wyczyn) - pokrzepiło ją to nieco, jednak nie na długo... Najwyższym wysiłkiem woli starała się oddychać spokojnie - kiedy w ich stronę nadciągały całe... hordy pająków. Gdzie okiem nie sięgnąć - wszędzie akromantule. Jeszcze niewielkich, ale i tak zdecydowanie za dużych jak na granicę tolerancji Perpetuy - akromantule to nie były pajączki czające się w kątach zamku. Poza tym były o wiele bardziej inteligentne - zimny pot oblał Whitehorn, kiedy zobaczyła, co dzieci ogłuszonej przez Caine'a akromantuli wyczyniają - tworząc żywy pancerz na swojej matce. Przerażający widok.
To jednak nie była pora na załamywanie się - krew z dodatkową dawką adrenaliny puściła się biegiem po całym, drobnym ciele złotowłosej, kiedy ta - w jednej ręce dzierżąc różdżkę, w drugiej laskę - starała się w miarę możliwości osłonić dopiero podnoszącego się na nogi Christophera.
Arania Exumai, Depulso, Colloshoo, Drętwota... Kolejne, krótkie i agresywne inkantacje wypływały z jej ust, które dla pewności nie rzucała nawet niewerbalnie - bez przerwy wywijając różdżką. Niektóre zbliżające się aż nazbyt pająki traktowała zwykłym ciosem z laski - na odlew, aż lakierowane na białe drewno trzeszczało... I pękło.
- Szyszymorysyn - rozproszyła się, odrzucając z niemałym żalem połamaną laskę na bok. Jej trzecia, sprawna noga... Jak na ironię, to właśnie na jej chorą, prawą nogę wpełzł jeden z pająków. Drgnęła niekontrolowanie, w pierwszym odruchu chcąc strącić go dłonią, w ostatniej chwili się wstrzymując. Zwlekałaby jeszcze chwilę i niewątpliwie poczułaby jego żuwaczki zatapiające się w jej bark. - Everte Statum!
Pozbywszy się pasażera na gapę, wycofała się nieco, stając bliżej Christophera. Skinęła głową na jego słowa, choć była zbyt zajęta odrzucaniem nadciągających falami pająków. Słysząc jak rzuca zaklęcie obronne - zerknęła na niego kątem oka, być może ciągnięta intuicją i dziwnym odruchem opieki nad pacjentem, nawet w takiej chwili.
- Caine, protego! - krzyknęła jeszcze, wtórując O'Connorowi, a samej mierząc w obficie krwawiący nadgarstek gajowego. Jeśli straci jeszcze więcej krwi... I tak nie był w dobrym stanie. - Vulnera Arcuatum! - Nie skupiła się nawet na tym, żeby do końca zasklepić jego ranę, chciała jedynie przywrócić ciągłość naczyń, by powstrzymać krwawienie, zasklepić głębsze tkanki. Skóra i brak blizn była w tej chwili najmniej ważna.

______________________



If you love somebody, let them go

for if they return, they were always yours.
If they don’t, they never were
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caine Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 44
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : drogie garnitury, burzowe spojrzenie
Galeony : 1978
  Liczba postów : 538
https://www.czarodzieje.org/t17784-caine-vergil-shercliffe#500817
https://www.czarodzieje.org/t17800-lexa#501207
https://www.czarodzieje.org/t17799-nie-zabilem-brata#501202
https://www.czarodzieje.org/t17786-caine-v-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t19458-caine-shercliffe#575643
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyPon Kwi 20 2020, 15:10;

Caine stosował zupełnie inna taktykę obrony niż Perpetua. Nie rzucał zaklęciem w każdego pająka, a raczej starał się ciskać inkantacjami tylko w te najbliższe jemu, kupując sobie czas na opracowanie jakiegoś planu. Z boku, kiedy doszedł go głos Christophera zanotował tylko jedno słowo tak naprawdę: “Protego” i od razu domyślił się dalszej części wypowiedzi, więc zawtórował gajowemu zaklęciem, unosząc różdżkę w górę.
Protego Horribilis!
Bariera złożona ze starań dwóch czarodziejów, zaczęła ich otaczać, zamykając się na wąskiej przestrzeni ich trójki i… atakujących ich kilku pająków. Dwa z nich Perpetua i Chris zdołali odeprzeć, ale trzy kolejne, w czasie rzucenia zaklęcia utkały sieć przytwierdzając Caine do ziemi. Kiedy tylko Protego Horibillis zaczęło działać, Caine rzucił:
Diffindo – decydując się na wyższy priorytet mobilności, niż ataku na trzy zagrażające mu pająki. Teraz, kiedy z O’Connorem ograniczyli przestrzeń zagrożenia, odetchnął ciężko, odwracając się tyłem do Perpetuy i Chrisa, licząc na to, ze może im zaufać, że przynajmniej z tamtej strony nic go nie zaatakuje.
Wszyscy cali?
W ferworze rzucania czaru obszarowego i pozbywania się z siebie sieci, nie obejrzał się za innymi, kątem oka dostrzegając jednak, że pająki latały w powietrzu, a ich żuwaczki zaciekle próbowały zagryźć jego towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31625
  Liczba postów : 78890
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Specjalny




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyPon Kwi 20 2020, 16:27;

Zaklęcie lecznicze jest udane. Christopher przestał krwawić.

Wykupiliście sobie czas, zaklęcie otoczyło Was ze wszystkich stron. Kopuła lśniła bladym niebieskim światłem ilekroć była atakowana z drugiej strony. Dźwięk klekoczących żuwaczek dochodzi do Was jak przez taflę wody. Widzicie jak cała horda napiera na wyczarowaną barierę, jak próbuje na nią wejść tworząc z siebie samych niejako żywą drabinę. Płaszcz z pająków powoli, powoli przesłania nawet niebo. Wiele z nich zsuwa się, ale na ich miejsce pojawiają się nowe. Plują w Was pajęczą siecią lecz na niewiele to się zdało. Trawa wokół Was też zaczyna pokrywać się szarością ich ciał. Akromantula ogromna ocknie się za dwa posty MG. Czar ochronny będzie Was osłaniać przez cztery następne posty MG. Macie czas na opracowanie planu, a Waszym tłem są wielonożni mieszkańcy Zakazanego Lasu. Wszyscy troje zdajecie sobie sprawę, że jeśli zaklęcie pęknie to cały ten płaszcz pająków spadnie na Was.


______________________

Serce zakazanego lasu - Page 7 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1372
  Liczba postów : 922
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyPon Kwi 20 2020, 18:53;

Zaklęcie się udało, a on po prostu osunął się na ziemię, bo był bardzo osłabiony. Podziękował Perpetui za pomoc i spróbował skupić się na tym, co dzieje się dookoła nich, a trzeba było przyznać, że był to mały koszmar. Potarł skronie, zbierając wszystkie swoje rzeczy, by mieć je przy sobie, kiedy będą się stąd wycofywać, a później spojrzał w górę. Widział doskonale, co robią małe pająki, ale nie był w stanie tego zatrzymać. Tak samo jak nie był w stanie dostać się do ich matki.
- Wzywa je tym klekotem i nie mam pojęcia, ile jeszcze może ich tam być. Jest już osłabiona i ranna, ale widzieliście, co na nią weszło, nie znam zaklęć, które by na to działały - powiedział, kładąc jednocześnie rękę na nodze, która obecnie bolała go chyba najmocniej i jednocześnie, będzie przeszkadzała najbardziej w czasie ucieczki, poprosił więc profesor Whitehorn o jeszcze jedno proste zaklęcie, żeby w razie czego ich nie spowalniać. Wiedział, że obiecał zabić pająka, chciał to zrobić, ale nie mógł z drugiej strony narażać tych, którzy przyszli go uratować.
- Bariera w końcu padnie. Jest ich tyle, że proponuję użyć... expulso, by spróbować je chociaż od nas odrzucić. Możemy spróbować naszykować jeszcze na nie pułapki... Błyskawice i kolce... - powiedział w końcu, a potem zaczął się uważnie rozglądać, chociaż to na pewno było trudne, z powodu tej całej masy pająków. - Znam trasę, którą tu przyszedłem, na strumień. To powinno być, mniej więcej na lewo ode mnie teraz - dodał jeszcze, bo tam znajdowały się krzewy, za którymi przykucnął, gdy dotarł na to miejsce kilka godzin wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Perpetua Whitehorn

Nauczyciel
Wiek : 42
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161
C. szczególne : Niedorzecznie piękna | Styl vintage i aura wesołości | Wspiera się na artefakcie: Jarzębinowej Feruli | Gdy Hux jest obok - mimowolnie roztacza wokół urok
Dodatkowo : Półwila
Galeony : 528
  Liczba postów : 1486
https://www.czarodzieje.org/t18317-perpetua-whitehorn#521196
https://www.czarodzieje.org/t18325-sowiszcze-pet#521411
https://www.czarodzieje.org/t18326-relacje-pet#521412
https://www.czarodzieje.org/t18316-perpetua-whitehorn#521191
https://www.czarodzieje.org/t18547-perpetua-whitehorn-dziennik#5
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyPon Kwi 20 2020, 20:16;

Z zadowoleniem obserwowała jak rana na nadgarstku Christophera zasklepia się - bez żadnych przykrych niespodzianek. Zaklęcia uzdrowicielskie zawsze napawały ją swego rodzaju spokojem, dla niej była to najczystsza biała magia... Którą wszystko dało się naprawić. Niestety nie chroniła przed niebezpieczeństwami.
Na szczęście Protego Horribilis już tak.
Ramiona Perpetuy opadły, kiedy w końcu mogła wziąć głębszy i spokojniejszy oddech, nie musząc rzucać kilkunastu zaklęć pod rząd. Dawno, naprawdę dawno nie musiała działać tak szybko, ruszać się tak szybko... Rozejrzała się po wnętrzu ich swoistej bańki, z zadowoleniem stwierdzając, że nie mają żadnego współlokatora.
- Dobra robota - przyznała, a w kąciku jej ust zatańczył mikroskopijny uśmiech pełen dumy. Na Merlina, naprawdę udało im się osłonić przed tą hordą pajęczaków.
- Jesteśmy cali, a Ty? - Głos zadrżał jej z troską, kiedy w końcu odwróciła się w kierunku Shercliffe'a - szczęśliwie, nie wyglądał, żeby gdziekolwiek pajęcze żuwaczki go dopadły. Zaskakując sama siebie, odnotowała, że nawet ona pozostała póki co nietknięta. Zmachała się odrobinę, straciła swoją laskę, ale poza tym... Była w naprawdę dobrej kondycji. Pokrzepiające.
Reagując na prośbę Chrisa o pomoc, zwróciła się ku niemu... Marszcząc z niezadowoleniem brwi. Podeszła do niego, rzucając zaklęcie znieczulające na jego nogę - i zarzucając ramię gajowego na swoje barki, by podnieść go z ziemi.
- Skarbie, jak mamy stąd uciekać, musisz się rozruszać... - Troskliwy ton uzdrowicielki mieszał się z pouczającym profesorskim, kiedy pomagała mężczyźnie stanąć na równe nogi. Źle rozłożyła ciężar i poczuła jak prawe biodro wysyła impuls pełen bólu po jej kręgosłupie, aż syknęła - jednak zaraz zagryzła wargę. Kto jak kto, ale ona nie powinna się teraz nad sobą rozczulać. W końcu zmagała się z tym od bagatela trzydziestu lat.
- Postawmy Accenure, są myślące, ale kolejna niewidzialna bariera powinna je zdezorientować, będziemy mieć więcej czasu - na pułapki także - próbowała rozejrzeć się jeszcze tam, gdzie ich bariery nie oblazły akromantule, albo chociaż przejrzeć przez ich wijące i klekoczące ciałka. Chciała zorientować się, czy były tu jakieś drzewa lub głazy, które mogliby ewentualnie wykorzystać w trakcie wycofywania się, potrzebowali każdej możliwej przewagi, którą zapewniał im teren.
- Chris, byłoby dobrze, żebyś posłał nam Patronusa jako przewodnika, Ty nie dasz rady nas prowadzić - obejrzała się na Shercliffe'a. - Caine, Ty powinieneś iść z Chrisem przodem, ja go nie wesprę odpowiednio. - Była zwyczajnie zbyt drobna i po prostu za słaba. - Ja mogę nas osłaniać przy wycofywaniu.
Zacisnęła drobną dłoń na zdobionej rękojeści swojej różdżki - starała się jakoś realnie, na szybko opracować odpowiedni dla nich plan, uwzględniający ich wszystkie możliwości. Jak ten borsuk zagoniony w kozi róg.

______________________



If you love somebody, let them go

for if they return, they were always yours.
If they don’t, they never were
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caine Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 44
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : drogie garnitury, burzowe spojrzenie
Galeony : 1978
  Liczba postów : 538
https://www.czarodzieje.org/t17784-caine-vergil-shercliffe#500817
https://www.czarodzieje.org/t17800-lexa#501207
https://www.czarodzieje.org/t17799-nie-zabilem-brata#501202
https://www.czarodzieje.org/t17786-caine-v-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t19458-caine-shercliffe#575643
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptySro Kwi 22 2020, 12:26;

Wysłuchał w koncentracji planu swoich towarzyszy, a że nie miał nic do dodania, pozostał w tej wymianie zdań milczący. W pracy i przez większość życia pozostawał indywidualistą. Być może brak umiejętności obmyślania wspólnej strategii był dużym minusem dla wspólnej walki w Zakazanym Lesie, ale żaden czarodziej, nawet Gryfon, który przewidział dla siebie ścieżkę kariery prawnika, a obecnie historyka, nie wyobrażał sobie siebie nigdy w lesie, walczącego z akromantulami. Oparł ręce na biodrach, w czasie kiedy jego towarzysze obmyślali, co dalej, zbierając siły i rozglądając się wokół, dopóki pająki nie pokryły całej bariery.
Postawię mur w półokręgu za nami.
Podchodząc do Chrisa, bez zbędnego narzekania, przerzucił sobie jego ramię przez swoje własne. Na szczęście nie należał do najniższych, więc nawet taki kolos jak Christopher nie musiał się nad nim wiele pochylac. Co do własnej kondycji jednak Caine miał duże wątpliwości, podtrzymując ją jedynie jazdą konną, a niegdyś magicznym pojedynkowaniem.
Przygotujcie różdżki. Spłyną na nas głównie z góry i od przodu.
Wycelował za siebie rzucając niewerbalne Accenure, według polecenia Perpetuy stawiając za nimi niewidzialny mur, a chwilę później nastawił się do zdjęcia bariery, która prędzej czy później i tak miała pęknąć.
Gotowi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31625
  Liczba postów : 78890
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Specjalny




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptySro Kwi 22 2020, 12:44;

Gdy tylko bariera została zdjęta zostaliście, tak jak to przewidzieliście, zasypani pająkami. Niewidzialny mur osłonił Was przed ich odnóżami i ostrymi żuwaczkami, ale niestety było ich zdecydowanie zbyt wiele, aby pojedyncze zaklęcie miało sobie z nimi na dłuższą metę poradzić.
Współpracując odgrodziliście sobie mniej więcej drogę powrotną, ale regularnie trzeba było odganiać od siebie pajęczaki. Ciężko było brodzić w ich poruszających się nieustannie ciałach. Opuścicie to miejsce, ale proszę Was, aby każdy z Was rzucił kością, aby dowiedzieć się jakie obrażenia ze sobą wyniesiecie (proszę pamiętać o podlinkowaniu).

1,2 - masz pogryzione kostki i łydki od ich żuwaczek. Jedna porcja eliksiru wiggenowego załatwi sprawę.
3,4 - wychodzisz z tej pajęczej potyczki z długą raną na dowolnej kończynie i na policzku. Należy oczyścić i zaleczyć, a będzie po sprawie.
5,6 - jeden z pająków wskoczył Ci na ramię i zatopił przy podstawy szyi żuwaczki. Rana na szczęście nie jest głęboka, ale bardzo bolesna. Jedna porcja eliksiru wiggenowego (albo odpowiednie zaklęcie) załatwi sprawę.

Ubrania macie w kilku miejscach podarte, wychodzicie z lasu zmęczeni, zziajani, ale żywi! Ekspedycja została zakończona sukcesem. Możecie napisać teraz posty wychodzące z lokacji.

Christopher - otrzymujesz 1 punkt do wróżbiarstwa albo do opieki nad ONMS - daj znać na gg który wybierasz. Fabularne wyjaśnienie to bardzo intensywne interakcje z innymi gatunkami, a więc czegoś się o nich też dowiedziałeś. Pamiętaj o ranie na klatce piersiowej - jeśli jej nie wyleczysz możesz dostać bardzo groźne powikłania. Skontroluję czy je zaleczyłeś :)

Bardzo dziękuję wszystkim za udział w ten leśnej eskapadzie.

______________________

Serce zakazanego lasu - Page 7 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1372
  Liczba postów : 922
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptySro Kwi 22 2020, 13:15;

Rany końcowe: 5 jeden z pająków wskoczył Ci na ramię i zatopił przy podstawy szyi żuwaczki. Rana na szczęście nie jest głęboka, ale bardzo bolesna. Jedna porcja eliksiru wiggenowego (albo odpowiednie zaklęcie) załatwi sprawę

Nie mógł siedzieć? Spojrzał na Perpetuę, kiedy się do niego odezwała i próbowała go postawić na nogi. Nie do końca docierało do niego, przynajmniej na początku, z czego dokładnie wynikają takie zalecenia, ale wkrótce do jego zmęczonego umysłu dotarło, o co tutaj idzie. Podniósł się zatem, mając wyrzuty sumienia, że kobieta próbuje go za sobą pociągnąć, a kiedy Caine szykował się do rzucania kolejnych zaklęć, pokręcił się najszybciej jak potrafił w miejscu, by być gotowym do biegu. Czuł, że przechodzi go dreszcz, był spięty, bo czekała ich prawdziwa ucieczka. Zarzucił na ramię resztki plecaka, w którym obecnie mieściły się wszystkie jego rzeczy, w dłoni ściskał różdżkę i skinął głową, gdy był, teoretycznie, gotowy do tego, by uciekać. Musiał im wskazać właściwą drogę ucieczki, na skraj samego Lasu. Nad strumień, dalej przed siebie, wtedy wejdą w bardziej znany obszar...
Nie wiedział już tak naprawdę, jakie ostatecznie rzucał zaklęcia, skupiał się po prostu na tym, żeby przeżyli, a cała horda pająków nie ruszyła za nim. To znaczy - nie złapała ich. Trudno nawet powiedzieć, w którym dokładnie momencie jeden z nich wylądował na jego ramieniu i ugryzł go u podstawy szyi, co Christopher skomentował bliżej nieokreślonym wrzaskiem i wściekłym zaklęciem, które posłało pająka w nieznane. Zatrzymał się chyba, dopiero kiedy znaleźli się poza Zakazanym Lasem i wiedział, że są w trójkę, że udało im się uciec, a pająki tak daleko nie zajdą. Odetchnął głębiej, wciąż trzymając się chyba tylko na adrenalinie i pewnie dokładnie z tego samego powodu zdołał dotrzeć jeszcze do zamku, gdzie w końcu Perpetua miała okazję porządnie przyjrzeć się jego ranom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Perpetua Whitehorn

Nauczyciel
Wiek : 42
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161
C. szczególne : Niedorzecznie piękna | Styl vintage i aura wesołości | Wspiera się na artefakcie: Jarzębinowej Feruli | Gdy Hux jest obok - mimowolnie roztacza wokół urok
Dodatkowo : Półwila
Galeony : 528
  Liczba postów : 1486
https://www.czarodzieje.org/t18317-perpetua-whitehorn#521196
https://www.czarodzieje.org/t18325-sowiszcze-pet#521411
https://www.czarodzieje.org/t18326-relacje-pet#521412
https://www.czarodzieje.org/t18316-perpetua-whitehorn#521191
https://www.czarodzieje.org/t18547-perpetua-whitehorn-dziennik#5
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptySro Kwi 22 2020, 18:30;

Rany końcowe: 4 - wychodzisz z tej pajęczej potyczki z długą raną na dowolnej kończynie i na policzku. Należy oczyścić i zaleczyć, a będzie po sprawie.

Jeśli myślała, że nieco się zmachała przed postawieniem bariery między nimi a pająkami - to co dopiero teraz miała powiedzieć? Co prawda niewidzialny mur postawiony przez Shercliffe'a spełnił swoje zadanie - ale nie na długo. Kiedy tylko ruszyli w kierunku wcześniej wskazanym przez Christophera, akromantule dosłownie ich oblazły, szczęśliwie nie były to zbyt okazałe osobniki. Nieszczęśliwie, że ich żuwaczki okazały się równie ostre jak tych większych okazów.
Starała się odpychać każdą zbliżającą się do nich akromantulę, jednak, choć wychodziła sama z siebie, zwyczajnie nie była w stanie. Zwłaszcza, kiedy jedna z nich - Perpetua sama nie wiedziała, czy swoim odnóżem czy żuwaczkami - dotkliwie rozcięła jej prawą nogę. Słyszała tylko trzask dartego materiału swoich spodni - i ostry ból towarzyszący rozcinanej skórze. Krzyku nie zdołała powstrzymać. Na Merlina - dlaczego akurat prawa noga? I tak już wystarczająco nią powłóczyła. Choć z dwojga złego - lepiej mieć już jedną mniej sprawną nogę, niż dwie na raz. Szkoda tylko, że straciła swoją laskę...
Tylko i wyłącznie dzięki temu, że nie tylko ona była tą rzucającą zaklęcia - udało im się jakoś wydostać z Zakazanego Lasu. Zadziwiająco szybko, jakby sama Śmierć ich poganiała - co wcale tak bardzo nie mijało się z prawdą. Whitehorn nawet nie zauważyła, kiedy dorobiła się rany na policzku, receptury bólu w nodze wygrywały walkę o atencję w umyśle złotowłosej.
Bez większej zwłoki - skierowała swoje kulawe kroki do Skrzydła Szpitalnego, gdzie mogłaby się w końcu w spokoju zająć ich ranami. A zwłaszcza ranami O'Connora.

Z tematu

______________________



If you love somebody, let them go

for if they return, they were always yours.
If they don’t, they never were
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caine Shercliffe

Nauczyciel
Wiek : 44
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : drogie garnitury, burzowe spojrzenie
Galeony : 1978
  Liczba postów : 538
https://www.czarodzieje.org/t17784-caine-vergil-shercliffe#500817
https://www.czarodzieje.org/t17800-lexa#501207
https://www.czarodzieje.org/t17799-nie-zabilem-brata#501202
https://www.czarodzieje.org/t17786-caine-v-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t19458-caine-shercliffe#575643
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyCzw Kwi 23 2020, 01:48;

Rany końcowe: 1 – masz pogryzione kostki i łydki od ich żuwaczek. Jedna porcja eliksiru wiggenowego załatwi sprawę.

Mur, jaki postawili za sobą podczas ucieczki zadziałał lepiej niż sądzili, ale gorzej niż by mógł. Nie postąpili więcej niż kilkanaście kroków, a pomiędzy zaklęciami odpychającymi kilka akromantul wdarło się pomiędzy nich. Odpierali ich całą drogą do obrzeży Zakazanego Lasu. W absolutnym ferworze walki i skupieniu broniąc się przed pajęczakami, wędrówka przeciągała się w nieskończoność. Kiedy w końcu dotarli na błonia, Shercliffe miał wrażenie, jakby minęło nie pół godziny, a kilka godzin. Zmęczony, dyszał ciężko. Poniekąd też za sprawą poranienia nogi, które zaczął odczuwać dopiero kiedy adrenalina dopadła. Wcześniej oczywiście odczuł jakieś ranienia. Podrapania pajęczych nóg, odgłos szarpanego materiału (ała). Dopiero teraz, kiedy szli błoniami, identyfikując wcześniejsze bodźce w skutkach. Wzrokiem omiótł Chrisa i Perpetuę, która cały czas dzielnie broniła tyłów. Krew sącząca się z jej policzka wyglądała groźnie. Ale nie groźniej niż rana Christophera, który najwyraźniej zbierał je do kolekcji. Na nim profesor zawiesił na dłużej wzrok.
Nie umrzesz mi na ramieniu, prawda? Będę pierwszym podejrzanym za niedopełnienie obowiązków ratunkowych...
To był jedyny możliwy rodzaj zaniepokojenia, jaki Caine mógłby otwarcie pokazać przed gajowym Hogwartu.

zt dla Caine i Chrisa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31625
  Liczba postów : 78890
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Specjalny




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptySob Wrz 19 2020, 14:32;

@Christopher O'Connor

To miał być zwyczajny patrol w Zakazanym Lesie, ot taki sam, jakich w swojej karierze przeżyłeś wiele. Ostatnimi czasy nie działo się tu nic niezwykłego, a w każdym razie nic bardziej niezwykłego, niż to wszystko, co działo się tu zwykle. Twoim obowiązkiem jednak jest opieka nad tym lasem i niedopuszczenie do tego, żeby natura tego miejsca została w jakikolwiek sposób naruszona. Wyposażony więc tylko w różdżkę i plecak ze sprzętem roboczym i butelką wody, ruszyłeś przez las. Czy przytrafiło ci się coś niezwykłego?

Kostki:

1 - gdzieś w oddali, wśród gęstych drzew, słyszysz przeraźliwy pisk rozpaczy. Jeśli podejdziesz bliżej, zobaczysz młodą akromantulę, ale... w jakim stanie! Leży oparta o gruby konar drzewa z wielkimi, włochatymi odnóżami do góry, z których dwoje sterczy pod dziwnym kątem. Na brzuchu ma wielkie rozcięcie, z którego toczy się ciemna jak smoła posoka. Zanim zdążyłeś podejść, gigantyczny pająk wydał ostatnie tchnienie i zdechł. Możesz rzucić jeszcze raz kością. Jeśli wyrzucisz 6, udaje ci się zebrać nieco jadu akromantuli, który możesz zamienić na 100 galeonów. Tylko co, u diabła, mogło śmiertelnie zranić tak potężne stworzenie?
2 - kiedy idziesz wzdłuż leśnych ścieżek, trafiasz na coś, czego ewidentnie nie powinno tutaj być. W pierwszej chwili byś to nawet ominął, nie zauważając tego, gdyby nie to, że prawie się potknąłeś o... ludzkie zwłoki. Nie znałeś tego człowieka, ale z dość dużym prawdopodobieństwem jesteś w stanie stwierdzić, że przyczyną jego zgonu nie był atak dzikich zwierząt zamieszkujących ten las. Wszystko wskazuje na to, że został tu, jakimś cudem, podrzucony. Chyba powinieneś coś z tym zrobić...
3 - zbliżasz się co centrum Zakazanego Lasu. W powietrzu zaczyna unosić się potworny odór. Przypomina zgniliznę i nieprane od miesiąca skarpetki, tylko jeszcze tak z dziesięć razy gorzej. Smród jest tak wielki, że zaczynają ci łzawić oczy. I kiedy uznajesz, że dłużej już nie wytrzymasz i zamierzasz zawrócić, zauważasz źródło tego niecodziennego zjawiska - coś, co na początku wziąłeś za kolejny, niesamowicie gruby konar drzewa, okazało się być maczugą trolla. On sam siedział na ziemi i najprawdopodobniej tropił coś, co mógłby zjeść. Ale trolli nie powinno być w tym lesie, prawda? Skąd on się tu wziął...
4 - kiedy już kończyłeś swój obchód, zmęczony brudny, myśląc, że nic ci się już więcej nie przydarzy, rozpocząłeś drogę powrotną. Nie wiedziałeś, jak to się stało - czy to ze zmęczenia, czy z nieuwagi, a może zwyczajnie nie znałeś tego miejsca tak dobrze, jak ci się wydawało, ale w pewnej chwili potknąłeś się o coś lub poślizgnąłeś i zjechałeś kilka metrów w dół na plecach, by w końcu uderzyć o jakieś wielkie drzewo i boleśnie uderzyć się w kolano. Nie jesteś w stanie poruszyć nogą, być może jest ona złamana. Do tego, musisz rzucić kostką. Jeśli wypadnie ci wynik nieparzysty, podczas wypadku zgubiłeś gdzieś swoją różdżkę. Jedno jest pewne - nie uda ci się wydostać stąd bez czyjejś pomocy...
5 - podczas dzisiejszego patrolu miałeś wyjątkowe szczęście, które rzadko kiedy ci się zdarza. Lokalne stado jednorożców, które rzadko kiedy można zobaczyć, tej nocy migrowało na inną polanę. Mogłeś obserwować dziesiątki jednorożców w galopie - widok, który robi wielkie wrażenie. Przez cały następny wątek czujesz się oczarowany i szczęśliwy, do tego wszystko ci się udaje. Co więcej, jeśli rzucisz jeszcze raz kością i wyrzucisz wynik parzysty, uda ci się wypatrzeć włos z ogona jednorożca, który możesz sprzedać wytwórcom różdżek lub użyć do własnych celów - jest to tak mocny i trwały materiał, że możesz nim związać lub powiesić na nim dosłownie wszystko, a ten się nie zerwie.
6 - w pewnym momencie, kiedy w gęstwinie lasu robi się tak ciemno, że czujesz się jak w środku dżungli, unosisz wyżej rozpaloną różdżkę. To, co wtedy zobaczyłeś, sparaliżowało cię tak bardzo, że nie jesteś w stanie oderwać stóp od podłoża. Ale czy to ze strachu, czy z szoku? Chyba sam nawet tego nie wiesz... W każdym razie, zobaczyłeś tam człowieka. Ale nie byle jakiego człowieka - nagiego, owłosionego (tak, jakby nigdy w życiu się nie golił i nie strzygł) i zachowującego się jak zwierzę, liżącego swoją skórę i obwąchującego teren, do tego chodzącego na czterech kończynach. Jak na to zareagujesz?

/prowadzi @Noah P. Williams

______________________

Serce zakazanego lasu - Page 7 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1372
  Liczba postów : 922
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyNie Paź 04 2020, 18:26;

Kość: 5 - 2 czyli znajduję włos z ogona jednorożca

Zakazany Las też musiał być doglądany. To nie tak, że mógł spokojnie pozwolić, by działo się w nim tylko to, czego to dzikie miejsce sobie życzyło. Musiał być pewien, że nie kryje się w nim coś, co mogłoby zagrozić komukolwiek ze szkoły. Pamiętał doskonale o akromantulach, które z całą pewnością liczyły na kolejne spotkanie, ale spodziewał się, że w czasie jego nieobecności, mogły pojawić się jeszcze jakieś inne problemy albo po prostu coś zostało przegapione, ostatecznie takie sytuacje też miały miejsce i nie było powodu, żeby się temu jakoś szczególnie mocno dziwić. Tak czy inaczej, przygotował się dobrze na tę wyprawę, by w razie czego móc sobie spokojnie poradzić, ale dla pewności nie zapuszczał się nigdzie daleko, nie chciał jednak ryzykować, że spotka go coś, z czym nie będzie mógł sobie poradzić, wolał trzymać się z daleka od większych niebezpieczeństw, a przynajmniej na razie, skoro nie tak dawno wrócili z wakacji, a on po prostu chciał przekonać się, co jeszcze jest do zrobienia.
Zatrzymał się, gdy do jego uszu doleciał dość charakterystyczny odgłos, a później przystanął przy jednym z drzew, by w razie konieczności móc skryć się nieco bardziej, po czym w skupieniu przypatrywał się, uśmiechając się przy okazji lekko, jednorożcom, które właśnie postanowiły wyruszyć w bliżej nieokreśloną drogę. Nie każdy miał możliwość podziwiania czegoś podobnego, więc Chris musiał przyznać, że naprawdę miał szczęście i nie zamierzał zupełnie ingerować w to, co się działo. Zupełnym przypadkiem dostrzegł włos z grzywy, a może ogona jednorożca, który zaczepił się o jeden z pobliskich krzewów i kiedy został już całkiem sam, sięgnął po niego, by pokręcić z niedowierzaniem głową. To zdecydowanie był dobry dzień. Tym bardziej że później nie wydarzyło się już nic, co mogłoby z jakiegoś powodu go zaniepokoić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek, czasami chodzi z widocznym modelem smoka chińskiego ogniomiota, którego nazwała pieszczotliwie Mushu
Galeony : 251
  Liczba postów : 364
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 EmptyToday at 01:55;

Czas: 24 września Anno Domini 2021

Po kiego grzyba, wuja Wacława, Mulan pchała się w samo serce Zakazanego Lasu? Odpowiedź była niezwykle prosta i łatwa do przewidzenia. Po prostu taki magiczny zoozjeb jak Huang musiał zapuścić się na jakieś tereny, na których mógł natrafić na jakieś ciekawe magiczne stworzenie. Bo oczywiście nie mogła jak normalny człowiek poleźć do rezerwatu przyrody albo lasu w Hogsmeade. Zbyt mainstreamowo czy coś...
Atmosfera panująca w lesie jakoś niespecjalnie jej przeszkadzała. Wciąż parła przed siebie, rozglądając się wokół i starając się dostrzec ślady bytności jakichkolwiek zwierząt w pobliżu. Wyglądała tropów, odchodów czy chociażby śladów po pazurach na drzewach. Cokolwiek, co mogłoby świadczyć, że w pobliżu mogłaby się natknąć na jakieś żywe stworzenie. Chwilowo jednak była jedynie głusza, która opanowała półmrok panujący w lesie, który spowodowany był pochmurnym wrześniowym popołudniem i blokującym promienie słoneczne podszyciem lasu.
Z gracją może nieco sparaliżowanej, ale za to zwinnej gazeli przeskoczyła ponad przewróconym pniem drzewa, oddalając się jeszcze bardziej od zamku i błoni, które dawno zostawiła za swoimi plecami. Przed sobą miała jedynie przygodę, która wzywała ją w leśne gęstwiny, do których dostępu rok temu broniła jej bariera wzniesiona wokół lasu. To były naprawdę smutne miesiące. Teraz jednak czuła się wolna i gotowa do tego, by zbadać co też czaiło się w tych okolicznych lasach, do którego wstępu zabraniała dyrekcja. W końcu co tak niebezpiecznego poza wiwernami, pustnikami i stadem akromantul mogło się w nim kryć? To było bardzo ważne pytanie, na które chciała poznać odpowiedź.

@Felinus Faolán Lowell
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Serce zakazanego lasu - Page 7 QzgSDG8








Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty


PisanieSerce zakazanego lasu - Page 7 Empty Re: Serce zakazanego lasu  Serce zakazanego lasu - Page 7 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Serce zakazanego lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Serce zakazanego lasu - Page 7 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
zakazany las
-