Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Wielki dąb

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 8 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość


Clarissa R. Grigori

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 170
C. szczególne : Rosyjski akcent, rude długie włosy, przeważnie chodzi ubrudzona farbą
Dodatkowo : animagia (fenek)
Galeony : 295
  Liczba postów : 896
http://czarodzieje.org/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.org/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.org/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.org/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyNie Lip 10 2016, 18:25;

First topic message reminder :




Wspaniale rozgałęzione drzewo rzucające przyjemny cień na znajdujące się pod nim osoby. Dzięki licznym gałęziom idealne do wspinania i przesiadywania na grubych konarach, rozmawiania z przyjaciółmi lub po prostu odpoczywania po mniej lub bardziej ciężkim dniu. Można znaleźć pod nimi duże żołędzie, idealne do prac plastycznych bądź rzucania w innych. Na jesień mieni się wspaniałą czerwienią i brązem, wiosną zaś można nacieszyć oko soczystą zielenią.


Ostatnim czasem spacery stały się rutyną dla Clari. Uczucie wiatru na skórze jak i promieni słońca dawało jej, swego rodzaju, poczucie bezpieczeństwa. Bynajmniej zawsze czuła się bezpieczna w Hogwarcie. Zero krzyków, kar i nagan. Zero widoku znienawidzonych dziadków i strachu przed ich gniewem. Mogła żyć spokojnie swoim życiem. Do czasu... Już niedługo szkoła miała się kończyć, a wraz z tym miała wrócić do Rosji. Nie rozumiała tego. Przecież obiecali jej wolność. Czyżby zmienili zdanie? Fakt kontaktu z nimi napawał ją jeszcze większym lękiem, gdyż miała za niedługo urodzić. Mimowolnie objęła swój brzuch rękoma uśmiechając się do siebie. I pewnie dalej tkwiłaby w swoim małym świecie sześcian gdyby nie widok, który momentalnie zwalił ją z nóg. Pod wielkim dębem zauważyła znienawidzoną przez siebie ślizgonkę. I pewnie nie ruszyłoby jej to, gdyby nie znajoma sylwetka leżącą pod nią. Czy to był... Evan?! ale jak...? Czy oni...? Nie, na pewno nie! Przecież... Czyżby znów trafiła na nieodpowiedniego faceta? Najpierw Belphegor, a teraz Evan. Najwidoczniej została rzucona na nią klątwa o której nie wiedziała. Pomimo ciepła panującego na zewnątrz objęła swoje ramiona rękoma zbliżając się po woli do postaci na trawie. Stając kilka kroków od nich miała już stu procentową pewność. To była Evan i Tori. I to jeszcze jak. Pozycja w jakiej leżeli przywoływała na myśl tylko jedno. I wierzcie mi, każdy by o tym pomyślał.
- Evan? - z niedowierzaniem wypowiedziała jedno słowo mając nadzieję usłyszeć zaprzeczenie. Jednak jak mógł zaprzecza skoro doskonale go widziała. Ból w jej oczach zmienił się w iskierki złości, które zostały skierowane na dziewczynę - Niby co ty tutaj robisz? Co WY tutaj robicie?! - na chwilę przestała panować nad sobą przez co jej głos podskoczył do góry o kilka tonów. - Jak mogłeś mi to zrobić. - nawet nie zwróciła uwagi, że chłopak śpi. Bo kto by na takie coś zwracał uwagę w obecnej chwili. Mimowolnie zacisnęła drżące dłonie na swojej spódniczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 2197
  Liczba postów : 1673
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySro Paź 28 2020, 21:39;

6, J, I

To na czym była teraz w pełni skupiona Victoria, to gra i to, co z tego może wyniknąć, co jeszcze może ją czekać. Musiała działać prędko, musiała nauczyć się poruszać jeszcze szybciej i zwinniej, jeśli faktycznie chciała pokazać na meczu klasę, a nie zachować się, jak skończona wariatka albo nie być w stanie zupełnie nic zrobić. Nie wiedziała jeszcze, kto będzie jej przeciwnikiem, ale liczyła na to, że gra będzie wyrównana, ostatecznie bowiem nie chciała zawieść swojej drużyny, swojego domu. Musiała działać jak najlepiej, jak najdokładniej, nic zatem dziwnego, że starała się teraz obserwować znicza i jednocześnie kontrolować ruchy Violi.
Dziewczyna najwyraźniej zbyt gwałtownie reagowała na to, co się działo dookoła niej, więc Victoria po prostu skoncentrowała się teraz na prostej pogoni za piłką, wprost za nią, bez rozglądania się, czy nadmiernego zastanawiania się nad tym, co dalej, nie znajdowała w tym również przeszkód, przynajmniej na razie, więc kontrolnie zerkała w stronę przyjaciółki, by wiedzieć, czy nie powinna zaraz uchylić się przed jej jakimś zwodniczym manewrem, który mógłby skończyć się dla nich co najmniej niekorzystnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySro Paź 28 2020, 22:24;

6, C, G

Zupełnie inaczej goniło jej się znicza w momencie, gdy wokół nie rozgrywały się żadne inne akcje. Po prostu był on miłym dodatkiem do spokojnego lotu i zdecydowanie sprawiał, że sam trening stawał się od razu o wiele bardziej interesujący niż suche ćwiczenie prostych manewrów.
Wciąż czując jak jej miotła drży, starała się ustabilizować o wiele lepiej jej lot w momencie, gdy znicz bez większych ambicji obrał całkiem prostą trasę. Coś jednak mówiło jej o tym, że to miało jedynie uśpić ich czujność nim ta cholerna złota piłka postanowi wykazać się prawdziwą wredotą.

Kości:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 2197
  Liczba postów : 1673
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Paź 31 2020, 10:42;

6, J, G

Widziała znicza, cały czas był w jej zasięgu, była tego pewna, musiała tylko odpowiednio do niego podlecieć, musiała tylko w stosowny sposób go schwytać i na razie nie planowała wykonywania żadnych niepotrzebnych ruchów. Nie spodziewała się jednak pojawienia się w jej okolicy Violi, na całe jednak szczęście musiała mieć odpowiednio wiele samozaparcia, a może również narastających umiejętności, bo ostatecznie całkiem sprawnie udało się jej wyminąć przyjaciółkę, by nadal kierować się prosto za zniczem. Teraz nie było miejsca na jakieś skręty, skoro piłka po prostu mknęła wprost przed siebie, nie wykonując żadnych mniejszych ruchów, jakby miała jakiś cel, do którego dążyła za wszelką cenę, ale Victoria jeszcze go nie widziała. Przyłożyła się nieco bliżej do miotły, rozpędzając się chyba przy okazji jeszcze bardziej, co pewnie było niebezpieczne, ale w tej chwili o to nie dbała, trzymając się mocno nimbusa i koncentrując się na celu, jaki się przed nią znajdował. Już wkrótce miała tak ścigać znicza na meczu, a to wprawiało jej serce w niepokojące, aczkolwiek radosne drżenie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Paź 31 2020, 11:54;

1, AH

Może i sam lot nie był jakoś szczególnie trudny, ale ze względu na to, że wciąż utrzymywały w miarę niską wysokość Violetta niechcący zahaczyła nogą o jeden z krzewów rosnących niedaleko dębu. I to na tyle nieszczęśliwie, że po raz kolejny wpadła z Nimbusa. Teraz to zdecydowanie była rozsierdzona. I frustrowało ją to, że nie mogła tego wyrazić w żaden sposób. Przywołała do siebie raz jeszcze miotłę i wskoczywszy na nią wykonała niemal od razu ostry skręt w lewo, by ruszyć dalej za zniczem. Całe szczęście chociaż ten manewr wyszedł jej bezproblemowo i mogła dalej gnać za złotym punktem majaczącym w oddali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 2197
  Liczba postów : 1673
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Paź 31 2020, 12:10;

1, A, D i 48

Co nagle to po diable. Czy coś. Musiała się nieco mocniej koncentrować, musiała nieco bardziej uważać, bo inaczej w czasie meczu skończy się na jakiejś totalnej porażce i zostanie zapewne pośmiewiskiem całego zamku. Znicz nieoczekiwanie skręcił, więc Victoria wykonała naprawdę ostry skręt w lewo, jednocześnie nie kontrolując prędkości miotły, która zdawała się być rozpędzona do granic możliwości i nagle z tego wszystkiego wyszedł jej zwis leniwca. Nie wiedziała, jak tego dokonała, ale najwyraźniej próbowała po prostu podświadomie utrzymać odpowiednią pozycję, co aż tak proste nie było, tym bardziej kiedy nagle przed jej oczami zamajaczyło drzewo. Musiała prędko zmienić swoją pozycję i jedynie cudem uniknęła zderzenia, które na pewno nie należałoby do zbyt przyjemnych, nie mogła jednak zdecydowanie odpocząć, bo z tego wszystkiego miotła zaczęła się rzucać, jak wściekła, niczym zirytowany koń, który próbował ją zrzucić. Zacisnęła mocno palce na jej trzonku, bo ostatnie czego chciała, to lądować w trawie, a potem z irytacją zacisnęła zęby, wypatrując na nowo złotej piłki, która postanowiła jej gdzieś umknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Paź 31 2020, 12:20;

2, DG, 70

Dwa ostre skręty w lewo, a potem jeden w prawo. Ten znicz teraz z pewnością chciał je zgubić i sprawić, by spadły z mioteł, co prawie mu się udało. Tym bardziej, że nagle przed nimi pojawiło się drzewo, którego konaru Krukonka cudem uniknęła choć czuła wyraźnie szarpnięcie miotły, która zatrzęsła się przy wykonywaniu manewru unikającego. Nie chciała po raz kolejny trafić na glebę. Temu podziękujemy bardzo. Chciała po prostu złapać znicza choć czuła, że to Brandon wyraźnie znajduje się bliżej niego i ma większe szanse na pochwycenie go. To dobrze. Musiała być w formie przed meczem, w którym miałaby rywalizować z Moe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 2197
  Liczba postów : 1673
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Paź 31 2020, 12:58;

2, A, D

Znicz chyba nie chciał dać za wygraną, a ona miała wrażenie, że z każdą kolejną chwilą robi się coraz trudniej. Widziała doskonale, jak mała złota piłka niespodziewanie znowu zmienia kierunek, jak odwraca się i mknie nie tam, gdzie powinna, a Victoria aż zgrzytnęła zębami, orientując się z miejsca, że musi ponownie skręcić. Ostro. W prawo. Powinna oczywiście zredukować prędkość, ale znicz zaczynał ją już co najmniej złościć tymi swoimi ucieczkami, nic zatem dziwnego, że manewr wyszedł jej na tyle tragicznie, iż zsunęła się z miotły. Próbowała się jeszcze jej trzymać, ale ta zdawała się żyć własnym życiem i pędzić na złamanie karku, więc ostatecznie Brandon wylądowała na ziemi i musiała się po niej przetoczyć, żeby jakoś sobie z tym w miarę możliwości poradzić. Wstała, otrzepała się prędko, z irytacją, złapała rozkapryszoną miotłę, a potem oddychając głęboko, ruszyła ponownie na trasę, czując co prawda, że się poobijała, ale nie zamierzała się poddawać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Paź 31 2020, 13:07;

5, HB

Znicz coś polubił je zwodzić wykonując serię ostrych skrętów, a następnie zmuszając je do nawrotki. Wszystko po to, by je po prostu zgubić i wywieźć w pole. I o ile Brandonówna poległa, zjebując się na chwilę z miotły tak Strauss tym razem wykazała się nieco większą umiejętnością przetrwania i skończyło się jedynie na niekontrolowanym zwisie leniwca aka manewrze pod tytułem 'prawie spadłam z miotły, ale się przytrzymałam'. Wdrapała się ponownie na swojego Nimbusa i kontynuowała cały ten wyścig, czując, że już znajdowała się coraz bliżej złapania tego cholernika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 2197
  Liczba postów : 1673
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Paź 31 2020, 16:36;

1, F, E i 22

Victoria była już nieco zirytowana, bo naprawdę, jak długo można ścigać znicza? Zdoałała jednak powstrzymać się przed niekontrolowanym wybechem - czy to złości, czy irytacji, czy czegokolwiek innego - i po prostu pędziła dalej za krnąbrną piłką, która miała w poważaniu wszystkie ich starania. Odetchnęła głęboko, gdy złota kulka skręciła ponownie, a ona nie poddając się wykonała kolejny ostry skręt w lewo, wychylając się nieco za bardzo, przez co straciła na krótką chwilę stabilność, ale nie zrobiła sobie niczego więcej. Wyciągnęła w końcu rękę i udało jej się złapać uciekiniera i w tej właśnie chwili zorientowała się, że pędzi prosto na gałęzie dębu. Nie minęła chwila, a te posłały ją na ziemię, by się nieźle potłukła, ale nie było ostatecznie aż tak fatalnie, bo w końcu trzymała w dłoni znicza.
- Mam! - rzuciła do przyjaciółki, by ta do niej dołączyła, a później razem skierowały się na bok, by upewnić się, że wszystko z nimi dobrze, przy okazji zaś Brandon mówiła o tym, co na pewno musi jeszcze poprawić przed nadchodzącym meczem.

//zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego. Na prawym przedramieniu wielka i paskudna blizna, ukrywana metamorfomagią i ubraniami
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : 1578
  Liczba postów : 2898
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Lis 07 2020, 17:41;

Choć jeszcze rok temu nikt nie brał Puchonów za groźnych przeciwników, teraz nie można było nie martwić się tym spotkaniem. Drużyna znacznie odżyła pod kapitańskimi skrzydłami Nancy i wykazywała większą niż kiedykolwiek determinację... było to zresztą pierwsze oficjalne wyjście Hufflepuffu na boisko w tym semestrze, nie był więc w stanie ocenić, w jakiej są kondycji. Sprawa była jasna – musiał zakładać najgorsze i dołożyć wszelkich starań, by odpowiednio przygotować Krukonów do tego spotkania. Korzystając z wolnej soboty, zarządził trening wczesnym rankiem mimo pełnej świadomości, że krukońskie oczy będą w jego stronę ciskać dzisiaj gromy. Dopóki nie były to tłuczki, mógł sobie z tym jakoś poradzić.
Z błyskawicą w ręku, wypchaną torbą na ramieniu i skrzyneczką z piłkami lewitowaną tuż przed sobą dotarł na miejsce treningu. Skrzyneczkę zostawił pod dębem, a potem oddalił się od drzewa na dość dużą odległość i tamże czekał na swoją drużynę. Otoczył niewielki teren zaklęciem aexteriorem, by choć na czas rozgrzewki nie musieli przejmować się wiatrem i deszczem.  
Zabijać mnie będziecie potem, teraz rozgrzewka, szkoda marnować czas! Po rozgrzewce wsiadacie na miotły i na mój znak lecicie w stronę dębu.
Krótko i na temat; kiedy tylko skończył, poprowadził ćwiczenia.
_______________________________________
Witam na treningu luf sprawa jest prosta, robicie dokładnie tak, jak jest napisane w poście – najpierw rozgrzewka, potem lecicie i w tym momencie urywacie post, nie piszcie, proszę, co dzieje się pod samym dębem, bo to już treść drugiego etapu wub

Etap 1.1 – rozgrzewka
Kości:

Etap 1.2 – mini wyścig
Rzuć kością k100 – im wyższa liczba, tym lepiej. Pamiętaj, żeby zastosować odpowiednie modyfikatory:
• Rozgrzewka (wynik kości w etapie 1.1)
• Udział ostatnim meczu (quodpot) +2
• Przynależność do pierwszego składu +5
• Przynależność do rezerwy +3
• Obecność na ostatnim treningu +10
• Nieobecność na ostatnim treningu pomimo przynależności do drużyny -15
• Przynależność do zawodowej drużyny Quidditcha +12


Obowiązkowy kod do posta:
Kod:
<zg>Punkty z GM:</zg>
<zg>Wykorzystane przerzuty:</zg> ile zużyłeś/ile miałeś
<zg>Rozgrzewka:</zg> [url=link]wynik k6[/url]
<zg>Wyścig:</zg> [url=link]wynik k100[/url]
<zg>Modyfikatory:</zg> wymień te, które cię dotyczą
<zg>Ostateczny wynik:</zg> suma

Uwaga!
Każde 10 pkt = 1 przerzut, ale przerzuty nie odnawiają się w następnym etapie! Nie można wybrać dogodnego wyniku nawet z bransoletką z ayuahascą. Nie liczę też bonusu z ekwipunku!

Termin odpisu: 10.11 (wtorek), godzina 20:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Lis 07 2020, 19:13;

Punkty z GM: 14
Wykorzystane przerzuty: 1/1
Rozgrzewka: 1
Wyścig: 47
Modyfikatory: -15 rozgrzewka, +2 quodpot, +3 rezerwa, +10 ostatni trening = 0
Ostateczny wynik: 47


Zasadniczą wadą treningoholizmu, zwłaszcza tego w wykonaniu Armstrong&Brooks i spółki, był fakt, że raz na czas zdarzał się trening drużynowy. A ostatnio zdarzał się on właściwie równie często, co samodzielne treningi w wykonaniu dziewczyn.
Groziło to przetrenowaniem? No ba. Jeszcze w drodze na trening Arli poczuła charakterystyczne kłucie w kolanie, którego nabawiła się podczas jednego z ostatnich wyścigów. Nikt jej nie mówił, żeby nie wykonywać gwałtownych manewrów w pobliżu bijącej wierzby, ale szczerze mówiąc, powinna się była sama domyślić.
Miała jednak nadzieję, że sprosta jeszcze jednemu grupowemu wysiłkowi, bo zanosiło się na to, że to jeden z ostatnich treningów przed meczem w którym jeszcze nie wiedziała, czy zagra. Chciała dać z siebie wszystko.
Tymczasem podczas rozgrzewki ból w kolanie nasilał się i w końcu Arla zdecydowała się ograniczyć do rozgrzania przede wszystkim górnej grupy mięśni. Przełożyła nogę przez miotłę i ruszyła w stronę reszty, już w powietrzu witając się z pozostałymi, obecnymi na treningu członkami drużyny. Kiedy Eli dał znać, nachyliła się nad trzonkiem miotły i pognała w stronę dębu.


Ostatnio zmieniony przez Arleigh Armstrong dnia Sro Lis 11 2020, 11:06, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Lis 07 2020, 19:50;

Punkty z GM: 98pkt
Wykorzystane przerzuty: 7/9
Rozgrzewka: 3 po przerzucie
Wyścig: 73 po przerzucie
Modyfikatory: +2pkt (quodpot), +5pkt (pierwszy skład), +10pkt (obecność na treningu), +12pkt (za grę w srokach) = +29
Ostateczny wynik: 73+29 = 102

Przed meczem oczywistym było, że należało zrobić trening. W końcu powinni się wykazać w meczu z Puchonami i pokazać na co ich było stać. Kiedy przychodziło do Quidditcha na bok odchodziły wszystkie możliwe sympatie. Liczyło się przede wszystkim zwycięstwo i wynik w meczu, a emocje nie mogły wpłynąć na poziom gry.
Bez słowa sprzeciwu wykonała wszystkie ćwiczenia rozgrzewki choć zdecydowanie mogła się do nich bardziej przyłożyć. Nie zależało jej jednak na tym jakoś niezwykle. Ot chodziło tylko o to by nieco rozruszać ciało i rozgrzać zastane mięśnie oraz kości. Dopiero wtedy wskoczyła na swojego wiernego Nimbusa i wzbiła się na nim w powietrze, obierając odpowiedni kierunek lotu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2888
  Liczba postów : 4344
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyNie Lis 08 2020, 00:39;

Punkty z GM: 61
   Wykorzystane przerzuty: 5/6
   Rozgrzewka: 1> 5
   Wyścig: 88
   Modyfikatory: 5 (rozgrzewka)+2 (quodpot)+3 (ławka)+10 (trening)+12 (gra dla Harpii)= 32
   Ostateczny wynik: 88+32=120

Nie bez problemu zerwała się tego poranka z łóżka. I wcale nie chodziło o wczesną porę, bo do tej przywykła, każdy jej dzień zaczynał się, kiedy inni jeszcze spali. Problemem było zmuszenie poobijanego ciała do posłuszeństwa. Ledwie dwa dni temu wyszła z Munga po przygodzie z trollami rzecznymi, a już zdążyła zaliczyć trening z Arlą. W końcu jednak udało jej się dźwignąć, a nawet znalazła w sobie siłę, aby pofatygować się do łazienki, żeby wziąć szybką zimną kąpiel na rozbudzenie. Mokre włosy schowała pod kaskiem, wzięła miotłę i zahaczyła o kuchnię dodatkową, w której gwizdek, jak to miał w zwyczaju, przygotował jej owsiankę i mocną kawę. Dopiero tak posilona ruszyła w kierunku miejsca zbiórki. Przywitała się z innymi przeciągłym ziewnięciem i zaczęła się dokładnie rozgrzewać, Zadbała o każdy staw, każde ścięgno, a nawet zrobiła kilka krótkich sprintów, żeby dodatkowo się rozgrzać w ten chłodny poranek. Kiedy już wszyscy zakończyli ten etap, mogli ruszyć w kierunku drzewa. Bez zwłoki wsiadła na swój zaczarowany kawałek drewna i rozpędziła go do maksymalnej prędkości. Nawet nie myślała w tej chwili o rywalizacji czy o byciu na mecie pierwszą. Po prostu chciała poczuć na twarzy te rozbudzający pęd powietrza i znajomy szum wiatru w uszach.


Ostatnio zmieniony przez Julia Brooks dnia Sro Lis 11 2020, 09:52, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 2197
  Liczba postów : 1673
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyNie Lis 08 2020, 14:33;

Punkty z GM: 36
Wykorzystane przerzuty: 3/3
Rozgrzewka: 6
Wyścig: 90
Modyfikatory: rozgrzewka, przynależność do pierwszego składu, obecność na ostatnim treningu
Ostateczny wynik: 120

Mecz zbliżał się wielkimi krokami, nic zatem dziwnego, że dziewczyna chciała jak najlepiej się do niego przygotować i postanowiła zrobić dosłownie wszystko, żeby faktycznie wziąć w nim udział, żeby faktycznie pokazać się z jak najlepszej strony, dosłownie niezależnie od wszystkiego, co jej dotyczyło. W końcu należała do pierwszego składu, musiała złapać znicza i nie mogła sobie pozwolić na jakiekolwiek obijanie się, czy coś podobnego, pozostawało jej po prostu działać, jak najszybciej, jak najlepiej, bez zbędnego gadania. Nawet pogoda jej w tym nie przeszkadzała, ostatecznie finał wygrali w burzy, nic zatem dziwnego, że teraz dzielnie szła na miejsce spotkania, by właściwie od razu po przywitaniu się z zebranymi, zacisnąć mocno zęby i zabrać się skrupulatnie do rozgrzewki, nie pomijając w niej dosłownie niczego, robiąc wszystko tak, jak tego od niej oczekiwano i powtarzała sobie jedynie w myślach, że musi być, cóż, jak najlepsza. Dokładnie to zakładała, dokładnie to chciała osiągnąć, nic zatem dziwnego, że nie interesowała się tym, co dzieje się dookoła niej i robiła swoje.
Na miotłę wskoczyła z prawdziwą gracją. Pamiętając niedawne wyczyny, kiedy trenowała z Violą, starała się za mocno nie szarpać, nie zmieniać kierunku lotu i prowadzić miotłę jak najlepiej, w końcu od tego niewątpliwie zależał przyszły sukces Krukonów, na którzy musieli zapracować drużynowo, ale który to ona musiała tak naprawdę poprzeć. Ostatecznie bowiem od niej zależało, czy znicz wpadnie w jej ręce. Na razie jednak odsunęła na bok tę myśl, koncentrując się w pełni na locie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 2791
  Liczba postów : 3014
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyPon Lis 09 2020, 23:48;

Punkty z GM: 30
Wykorzystane przerzuty: 0/3
Rozgrzewka: 5
Wyścig: 23 -> 11 -> 18 -> 95
Modyfikatory: +5 za rozgrzewkę, +2 za quoda, pierwszy skład +5, ostatni trening +10
Ostateczny wynik: 117

Elijah ostatnimi tygodniami nie dawał Krukonom nawet chwili wytchnienia - kiedy tylko Shaw dziękował twórcom wszelkich harmonogramów za chwilę wytchnienia, to i tak znajdowało się coś, co nie pozwalało mu po prostu wygrzać stóp przed kominkiem - czy to jakaś zapomniana praca domowa, Noc Duchów albo właśnie wezwanie kapitana Krukonów, którego przecież nie sposób było zignorować.
Tak więc Darren stawił się na błoniach, w okolicach wielkiego dębu. Po krótkiej rozgrzewce - która chłopakowi poszła przyzwoicie - przyszedł czas na wyścig, który także nie mógł mu pójść o wiele lepiej. Ostatecznie więc był z siebie całkiem zadowolony, nawet jeśli i tak nie zakończył rywalizacji pierwszy (ba, drugi raczej też nie).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, multum durnych tatuaży
Galeony : 1931
  Liczba postów : 1014
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyWto Lis 10 2020, 21:57;

Punkty z GM: 9
Wykorzystane przerzuty: 0/0
Rozgrzewka: 5
Wyścig: 52
Modyfikatory: rozgrzewka (+5), rezerwa (+3), ostatni trening (+10)
Ostateczny wynik: 70 

Sobota. Pierwszy od bardzo dawna wolny dzień. A on o brzasku musiał zerwać się z łóżka na trening. Budzik brutalnie nakazywał mu oderwanie ociężałej głowy od poduszki i choć cholernie nie chciał rozstawać się z mięciutką pościelą to NIE MA TO TAMTO, mecz z Puchonami sam się nie wygra. Nie wiedział skąd czerpał energię i motywację do tak odważnych zrywów, jednak wciąż zależało mu na drużynie, toteż marudząc cicho pod nosem, przebrał się w treningowy outfit, na który składał się nieśmiertelny ortalionowy dres, ogarnął zaspaną mordkę i ruszył na błonia. Po drodze wszamał proteinowego batona; zainteresowanie Freli fitnessowymi sprawami miało jednak jakieś korzyści, bo co chwilę podrzucała mu nowe smakołyki, rozpływając się nad ich dobrym składem – dla Aslana liczyło się tylko to, że nie musiał dzięki temu zapierdalać do Wielkiej Sali po tosty, mogąc sobie pozwolić na kilkanaście minut snu więcej.
Gdy dotarł na miejsce na styk, przywitał się ze znajomymi. Z początku za cholerę nie chciało mu się robić rozgrzewki – ociągał się niemiłosiernie, bo wczesna pora i pogoda nie sprzyjały aktywności fizycznej na zewnątrz, ale z każdą kolejną chwilą coraz bardziej przykładał się do ćwiczeń.
Kiedy tylko poczuł, że jest odpowiednio rozgrzany, wskoczył na drużynową miotłę i wzbił się w powietrze, ignorując nieprzyjemny wiatr i deszcz smagające go w pysk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego. Na prawym przedramieniu wielka i paskudna blizna, ukrywana metamorfomagią i ubraniami
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : 1578
  Liczba postów : 2898
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyWto Lis 10 2020, 22:23;

Cieszył się, że mimo tempa, jakie im ostatnio narzucił, pojawili się i dziś, wciąż gotowi do włożenia własnej energii w gorączkowe przygotowania do meczu. Był z nich dumny – bo przecież nie musieli, mogli stwierdzić, że mają to w głębokim poważaniu, że są zmęczeni i chwilowo nie zamierzają go słuchać. Nie był Hampsonem, nie był nawet Voralbergiem – był tylko Krukonem, jednym z nich. Krukonem.
Poprawił kilkoro z nich w czasie rozgrzewki, a szczególną uwagę – choć niewyrażoną słowami – zwrócił na Arleigh. Czy tylko mu się wydawało, czy coś jej doskwierało? Musiał obserwować ją uważniej w czasie trwania treningu i ewentualnie odesłać ją do skrzydła szpitalnego jak tylko dobiegnie końca. Może zdążą ją jeszcze poskładać?
Dobrze, ustawcie się wszyscy w jednej linii. Lecicie do Wielkiego dębu i na miejscu się nie zatrzymujecie, a co najwyżej nieco zwalniacie – w jego koronie ukryłem złote znicze, które trzeba złapać w czasie jednego okrążenia. Uwaga na tłuczki!
Poczekał, aż się ustawią, a potem dał im znak. Jednocześnie machnął różdżką, wypuszczając na wolność ukryte w skrzyni tłuczki.
Kiedy Krukoni dolecieli do drzewa, mogli w końcu dostrzec, że niektóre z jego gałęzi rzeczywiście obwieszone są zniczami – czekoladowymi, ale jednak zniczami. Przyczepione sznurkiem piłeczki trzepotały skrzydełkami, próbując wydostać się na wolność i polecieć w siną dal. Choć uwięzione, były przytwierdzone na tyle delikatnie, by jednym pociągnięciem dało się w łatwy sposób zerwać sznurek i wziąć znicza ze sobą. Nie było wcale tak łatwo ich dostrzec, warunki pogodowe nie sprzyjały, deszcz obniżał widoczność, a jesienne liście, które jeszcze nie opadły do końca, zakrywały niektóre z nich.


Wyścig trwa, w ciągu jednego okrążenia musicie złapać tak dużo zniczów, jak tylko potraficie! Ze względu na swoje prowadzenie, @Victoria Brandon i @Julia Brooks mają zapewniony sukces w złapaniu jednego ze zniczów bez rzucania kością!
Wasz wcześniejszy wynik nie był oczywiście bez znaczenia, warunkuje on bowiem kolejkę pisania postów w tym etapie (i bardzo proszę żeby się jej trzymać):
Kolejka:

Etap II – zniczobranie
Najpierw rzucacie kością k10 (literą, gdzie A=1, a J=10), która decyduje o tym, ile zniczów udało wam się zauważyć. Następnie rzucacie kością k6, która decyduje o powodzeniu złapania każdego zauważonego znicza.
Wynik k10 = ilość k6, którymi musicie rzucić.

kości:

Uwaga! Zniczów celowo jest mniej (dokładnie 45), jeśli założymy, że każdy z Was w k10 wyrzuci najwyższy wynik, to niestety ich zabraknie. W kodzie w ostatniej linijce uwzględniłam ilość pozostałych zniczów, proszę, żebyście w postach odejmowali od tej liczby wszystkie swoje udane próby.
Jeśli ostatnia osoba w k10 wyrzuci np. 10, a zniczów zostało 5, to i tak może wykonać tylko 5 prób!
Zasady przerzutów pozostają takie same.

Kod:
<zg>Przerzuty:</zg> ile użyłeś/ile miałeś (pamiętaj, że przerzuty zużyte w poprzednim etapie się nie odnawiają)
<zg>Zauważone znicze:</zg> [url=link]wynik kości k10[/url]
<zg>Próby:</zg> [url=link]zalinkuj wszystkie[/url]
<zg>Złapane znicze:</zg> wpisz ilość
<zg>Ile zniczów zostało:</zg> 45/45

Termin odpisu: Chcę to rozliczyć przed meczem, a jednocześnie chciałabym zdążyć tam po was jeszcze odpisać, dlatego piątek 13.11, godz. 22.


Ostatnio zmieniony przez Elijah J. Swansea dnia Sro Lis 11 2020, 21:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2888
  Liczba postów : 4344
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySro Lis 11 2020, 10:19;

Przerzuty: 2/6
Zauważone znicze: H = 8
Próby: 5 złapanych zniczy+ 2 złapane znicze (-3 przerzuty)
Złapane znicze: 7+1 (złapany bez przerzutu za I etap) = 8
Ile zniczów zostało: 37/45

Jak się wkrótce okazało, wyścig pod wielki dąb nie był pozbawiony celu, ponieważ kruczy kapitan wiązał z nim pewne plany. Z korony drzewa dobiegał bowiem szelest dziesiątek par malutkich skrzydełek, chcących poczuć słodki smak wolności. A więc znicze. Słodkie czekoladowe kuleczki, ukryte wśród gęstych gałęzi i reszty jesiennych liści, które mieli wypatrzeć w tym deszczu i szarudze. No i, żeby nie było zbyt łatwo, w powietrze wzbiły się również tłuczki, biorące na cel ich ciała i miotły. Nice. Kiedy jeszcze Elijah tłumaczył im wszystko, a także ustalał kolejność, ona już dyskretnie zerkała na drzewo, szukając zniczy, które miała wkrótce pochwycić. Miała na to zaledwie jedno okrążenie, więc chciała złapać ich jak najwięcej. Kiedy z kolei kapitan dał jej znak, że może startować, ruszyła wokół dębu, doskonale wiedząc, gdzie znajdzie ukryte łakocie. Ostatecznie przelot zakończyła z ośmioma słodkimi piłeczkami na koncie. Położyła miotłę na ziemi i kątem oka dostrzegła @Arleigh Armstrong z grymasem bólu na twarzy.

- Przeciążyłaś stawy -stwierdziła z zatroskaną miną i poczęstowała Szkotkę czekoladowym zniczem.


Ostatnio zmieniony przez Julia Brooks dnia Sro Lis 11 2020, 19:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 2197
  Liczba postów : 1673
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySro Lis 11 2020, 19:42;

Przerzuty: 3/3
Zauważone znicze: H
Próby: 5, 5, 3, 4, 3, 3, 3, 6
Złapane znicze: 9 (bo jeden darmowy) 8
Ile zniczów zostało: 29/45

Victoria była naprawdę skupiona na zadaniu, jakie przed nią postawiono. Była pewna, że musi się do wszystkiego przyłożyć, bo w końcu za chwilę miał być mecz, a co za tym idzie - miała rozpocząć się kolejna rywalizacja, w której powinna pokazać, że jest w stanie zrobić coś więcej, niż tylko latać z miejsca w miejsce. Nic zatem dziwnego, że teraz poprawiła chwyt na miotle, a później pomknęła przed siebie niczym wściekła, doskonale widząc już złote znicze, które znajdowały się na drzewie, które były na wyciągnięcie ręki, a ona teraz musiała udowodnić, że ma świadomość, jak je zbierać. Nie mogła być słaba, gorsza, nie mogła na to wszystko machnąć ręką, musiała postarać się zrobić wszystko dokładnie tak, jak powinna, nie było od tego z całą pewnością ucieczki. Nic zatem dziwnego, że wyciągnęła rękę i chwyciła pierwszy z brzegu znicz, mknąć dalej, lawirując prędko, puszczając trzonek miotły, by tylko sięgnąć po to, czego potrzebowała, by ostatecznie ogłosić jakiś nieprawdopodobny sukces. Nie wiedziała skąd się to brało, nie miała pojęcia, jak do tego doszło, ale nie wydarzyło się nic złego, a ona wylądowała dość gwałtownie, niemalże zeskakując z miotły, oddychając głęboko, bo nawet nie miała gdzie pomieścić tych wszystkich złapanych zniczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 2791
  Liczba postów : 3014
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySro Lis 11 2020, 19:54;

Przerzuty: :0
   Zauważone znicze: 4
   Próby: 6, 2, 6, 4
   Złapane znicze: 3
   Ile zniczów zostało: 26/45

Krukon nigdy przed sobą nie ukrywał, że lepiej szło mu dostrzeganie tłuczków niż zniczy - cóż, nic dziwnego, w końcu znicz przed graczem zwykle uciekał, a tłuczek leciał prosto w jego mordę.
Swoją formę na dzisiejszym treningu skomentował więc jedynie zaciśnięciem warg w poziomą kreskę - co prawda złapał 3/4 wszystkich zauważonych przez siebie piłeczek, jednak biorąc pod uwagę że dojrzał je tylko cztery, był to wynik co najwyżej nędzny. Do tego jeszcze jedną czuł już prawie pod swoimi palcami - jednak gdyby nie cofnął dłoni, to te palce połamałaby mu nadlatująca, czarna piłka.
Po zakończeniu lotu Darren pacnął butami w jakąś kałużę, zaciągając kaptur kurtki na głowę najgłębiej jak tylko się dało i ocierając twarz mokrą od deszczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySro Lis 11 2020, 22:10;

Przerzuty: 0/7
Zauważone znicze: po przerzutach I
Próby: tutaj złapanych 5, tutaj jeszcze jeden oraz jeszcze jeden i niżej koło wpierdolu
Złapane znicze: 7
Ile zniczy zostało: 19/45

Zadanie wyglądało na dosyć prymitywne i łatwe, ale z pewnością nic takie nie było, gdy w grę wchodziły tłuczki, które jak zwykle musiały utrudniać życie miotlarzom. Strauss zakładała, że złapanie przypiętych do drzewa celów nie będzie dla niej większym problemem. Powinna się z tym uporać raz dwa. Oczywiście o ile nie da się trafić morderczym piłkom.
Ruszyła, nie oszczędzając Nimbusa. Raz dwa znalazła się przy drzewie i dopiero wtedy musiała zwolnić, aby móc zwinnie omijać większe konary, które znalazły się na jej trasie w czasie zbierania fantów. Co rusz wychylała się na miotle, by pochwycić zawieszone w powietrzu piłeczki i zerwać je z wyznaczonych ich miejsc. Akcja przebiegała dosyć sprawnie choć tłuczki śmigały w powietrzu. Niestety nie mogła unikać ich wiecznie. W końcu jeden z nich uderzył w prawą stopę Krukonki z siłą wystarczającą do tego, by zmienić nieco jej kurs. Musiała wpierw zapanować nad miotłą jeśli chciała dokończyć zadanie i wykonać pełne okrążenie. W zasadzie już jej się to udało, gdy nagle...
Kolejny świst. Tym razem zbyt blisko.
Boom. Tłuczek numer dwa trafił ją prosto w głowę, gdy starała się odzyskać panowanie nad Nimbusem. W zasadzie nie poczuła bólu zbytnio ogłuszona impetem uderzenia. Dłonie zaciskające się dotąd na trzonku miotły nagle zwolniły swój uścisk, a Strauss zsunęła się z niej zamroczona. Uderzyła o kilka gałęzi dębu po czym zdecydowanie zostaną jej niezwykle bolesne siniaki na całej długości tułowia, ale przynajmniej nieco zamortyzowały one jej upadek nim w końcu spadła na ziemię przy samych korzeniach drzewa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, multum durnych tatuaży
Galeony : 1931
  Liczba postów : 1014
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyCzw Lis 12 2020, 14:52;

Przerzuty: 0/0
Zauważone znicze: E - 5
Próby: 1, 3, 1, 4, 4; dorzut do jedynek: nieparzysta, a potem parzysta
Złapane znicze: 4
Ile zniczów zostało: 15/45

Zgodnie z poleceniem Eliasza, ustawił się w linii, cierpliwie czekając na swoją kolej. Wiedział, że poniesie sromotną porażkę, bo w łapaniu zniczy był beznadziejny, a dodatkowo zadanie było utrudnione przez tłuczki. Już nie mógł się doczekać aż którymś zbierze w ryj, tracąc wszystkie zęby.
Zamarł, gdy zobaczył, że Viola spadła z miotły; tłuczek niefortunnie przyjebał jej w głowę, w wyniku czego straciła równowagę. Z lekkim opóźnieniem ruszył przed siebie, wciąż mając w myślach obolałą Strauss. To go zdekoncentrowało na tyle, że dostał tłuczkiem w lewe ramię. Syknął z bólu, ledwo utrzymując się na miotle. Plus tej sytuacji był taki, że zdołał złapać pierwszy czekoladowy znicz.
Szło mu całkiem nieźle. Nie oberwał w rękę aż tak mocno, żeby nie być w stanie powiększać kolekcji piłeczek. Lawirował między gałęziami dębu, chcąc zdobyć ich jak najwięcej. Gdy wyciągnął dłoń po tę piątą, ponownie oberwał tłuczkiem, tym razem w żebra. I to na tyle mocno, że był zmuszony wrócić na ziemię.

Akcja ratownicza @Violetta Strauss

Jego uzdrowicielskie zapędy nakazywały mu najpierw pomóc Violi. Rzucił miotłę na bok i na tyle, na ile pozwalały mu obrażenia, które zebrał, szybko podszedł do dziewczyny. Wziął głęboki oddech i wyciągnął różdżkę. – Rennervate – najpierw ją ocucił, bo dostała na tyle mocno, że z pewnością była nieco oszołomiona. Potem, przy pomocy niewerbalnego Levatur Dolor spróbował choć w minimalnym stopniu uśmierzyć jej ból, głównie koncentrując się na głowie. Przyjrzał się Krukonce, a kiedy dostrzegł na jej ciele skaleczenia i otarcia, spowodowane bliską konfrontacją z gałęziami, użył Vulnus Alere, aby je wyleczyć. Uważnie obserwował reakcje i mimikę Violi. Usiadł obok niej, bo teraz czekało go najtrudniejsze zadanie – ogarnięcie czy sobie coś złamała. – Okej, teraz rzucę zaklęcie diagnostyczne, sprawdzające twoje kości – poinformował ją. Surexposition sprawiło, że z jego różdżki wystrzeliły iskry, prześwietlające jej ciało; część z nich wirowała tuż przy barku, co oznaczało, że było z nim coś nie tak. – Muszę go nastawić, może trochę boleć, ale potem poczujesz się lepiej – uśmiechnął się pokrzepiająco. Inkantacja Locus zadziałała idealnie, bo gdy powtórzył diagnostykę barku, iskry dawały wyraźny sygnał, że już wszystko jest w porządku. – Mimo wszystko, powinnaś udać się do skrzydła szpitalnego i zażyć eliksir wiggenowy – opadł ciężko na ziemię, zmęczony nie tylko rzucanymi przed chwilą zaklęciami, ale i samym treningiem, przypominając sobie o własnych kontuzjach.
@Arleigh Armstrong - teraz Ty  :miotla:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyCzw Lis 12 2020, 16:55;

Przerzuty: 0
Zauważone znicze: C>C  Wielki dąb - Page 8 1004277969
Próby: 6, 1(5), 4
Złapane znicze: 3
Ile zniczów zostało: 12/45

Nie była szukającą, nie była pałkarką, a mimo to, właśnie ze zniczami i tłuczkami miała się dzisiaj mierzyć. Postanowiła dać z siebie wszystko, co wcale nie znaczy, że dała z siebie wiele. Była zdeterminowana, ale determinacja nie nadaje miotle prędkości, ani nie poprawia widoczności w zamglonej, jesiennej szarudze.
Siedziała na ogonie Aslanowi i kiedy ten zaczął zrywać jej znicze przed nosem, zupełnie zgłupiała. Oderwała się od krukona i w końcu wyłapała spojrzeniem znicze, najpierw pierwszego, potem drugiego i już chciała chwytać trzeciego, kiedy tuż przed nią zmaterializował się znikąd tłuczek. Poczuła tylko, jak uderza ją w pierś.

She dead? Siła uderzenia: 77, miejsce uderzenia: mostek.

Powietrze ewakuowało się jej z płuc, przed oczyma zawirowała wesoła gromadka dementorów. Pociemniało. Zdążyła jeszcze na ślepo zacisnąć dłoń na upatrzonym, trzecim zniczu, po czym wyrżnęła ciałem w gruby konar, który natychmiast ściągnął ją z miotły. Spadła prosto w dół, a drużynowy nimbus klepnął w ziemię kilkanaście jardów dalej. Arla zaś opadła, a jakże, na twarz.
Pierwszą rzeczą, jaką poczuła, był smak trawy i charakterystyczny, żelazny posmak krwi napływającej do ust przez gardło. Kaszlnęła i podniosła się, powoli prostując pod sobą ręce. Przejechała językiem po zębach. Merlinowi niech będą dzięki, były wszystkie. Ale co z nosem? I, jasna cholera...
- Nie mogę oddychać... - Wycharczała, przewracając się na plecy i biorąc kilka płytkich, panicznych wdechów. Dopiero teraz poczuła kłujący, rozlewający się na całe ciało, gorejący ból w klatce piersiowej. Bolało ją każde uderzenie serca. Pierdolony tłuczek ugodził ją prosto w mostek, a gałąź cholernego dębu poprawiła dokładnie w to samo miejsce. - O Zeusie, o kurwa, ale boli. - Stęknęła tylko, a głowa opadła jej do tyłu. Nie chciała się ruszyć. Nie mogła się ruszyć. Nie powinna była się ruszać z łóżka. Masz ci babko quidditch.

@Elijah J. Swansea, @Julia Brooks, @Victoria Brandon, @Violetta Strauss, @Aslan Colton, @Darren Shaw RATUJCIE XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, multum durnych tatuaży
Galeony : 1931
  Liczba postów : 1014
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptyPią Lis 13 2020, 01:10;

Misja ratunkowa @Arleigh Armstrong

Przymknął powieki, próbując jakoś do siebie dojść i wyrównać oddech. Tę błogą chwilę regeneracji przerwała mu cicha prośba o pomoc. Zerwał się gwałtownie, czując piekący ból w okolicach żeber. To jednak nie miało znaczenia. Nieprzytomnie rozejrzał się na boki i dostrzegł Arleigh, która kaszlała i w nienaturalnej pozie leżała kawałek dalej.
Automatycznie zacisnął zęby, przycisnął palce do różdżki i cały obolały podszedł do Krukonki. – Przede wszystkim staraj się ograniczyć ruchy i głęboko, ale bardzo powoli oddychaj, zaraz ci pomogę – przykucnął obok niej i uśmiechnął się łagodnie.
Zerknął na nią, oceniając wstępne straty jakie poniosła. Krzywy nos jasno sugerował, że jest złamany. Wyciągnął więc magiczny patyk przed siebie, a następnie wymówił odpowiednią inkantację: - Episkey.
Od razu przypomniał sobie jęki Krukonki o tym, że miała problemy z oddychaniem. Plus był taki, że płuca musiały być w porządku, skoro nadal umiała stękać i się ruszać. Tak więc pozostały żebra lub mostek. Tym samym zaklęciem co przed chwilą – Surexposition – sprawdził stan jej kości. Diagnoza, którą wysnuł na podstawie wizualnych wniosków i zachowania Armstrong się potwierdziła – pęknięte żebra. Skrzywił się delikatnie, bo wiedział jak bardzo jest to bolesne. Rzucił kolejną inkantację, najpierw znieczulającą (chociaż podejrzewał, że chuja ona dała na tak poważne obrażenie), a potem taką, która spowodowała zrośnięcie się kości. – Coś cię jeszcze boli? – sapnął wyczerpany. – Doktor Colton do usług – pomimo osłabienia, zdobył się dodatkowo na (w jego mniemaniu) całkiem zabawny gest.
Miał szczerą nadzieję, że już żaden członek drużyny nie będzie narzekał na jakąś kontuzję. Przetarł zmęczone oczy, oparł ręce na kolanach, a w utworzoną kołyskę z dłoni wsadził brodę, powolutku dochodząc do siebie. Sił pozostało mu niewiele, ale poczucie dobrze spełnionej misji (a w zasadzie to dwóch) pozytywnie go nastrajały i upewniały w przekonaniu, że bycie uzdrowicielem to droga, którą chce podążać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego. Na prawym przedramieniu wielka i paskudna blizna, ukrywana metamorfomagią i ubraniami
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : 1578
  Liczba postów : 2898
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Lis 14 2020, 00:58;

Ruszyli jak z procy, wyciągając z niego najgłębiej ukryte pokłady dumy i zapowiadało się to naprawdę nieźle – Victoria i Julia wyszły na prowadzenie i dobrały się do zniczów, szybko napełniając nimi kieszenie. Nie byłby to jednak jego trening, gdyby coś się nie spaprało – treningowe tłuczki nie były tak groźne, jak te, z którymi mierzyli się na meczu, a jednak okazały się być dziś wyjątkowo krwiożercze. Może pomylił piłki? Albo magia spłatała im wszystkim wybitnie nieśmiesznego figla?
Jako że podleciał bliżej drzewa tuż za nimi, w momencie kiedy Violka spadła z miotły, był już na miejscu, na własnych nogach, gotów sięgnąć po różdżkę, co też zaraz zrobił.
Mitescere — trudno było zachować spokój, by emocjami nie namącić w inkantacji zaklęcia, ale ostatecznie chyba mu się udało – dostrzegł delikatne falowanie ulegającej magii ziemi i zapewnił tym samym w miarę bezpieczne lądowanie tym, którzy nie dali rady utrzymać się na miotle. Niezbyt miękkie, niezbyt komfortowe, ale przynajmniej ochraniające przed połamaniem kości w wyniku zderzenia z twardym gruntem. Aslan pomknął na pomoc, od razu lądując przy Violetcie – Swansea posłał mu pełne wdzięczności spojrzenie i nie odezwał się ani słowem, nie chcąc mu w niczym przeszkadzać.
Aexteriorem — wolał zająć się czymś bardziej przydatnym niż gapienie się na to, jak Colton leczy dziewczyny, dlatego skupił się na ochronieniu sporawej przestrzeni przed warunkami atmosferycznymi. Niewerbalnymi zaklęciami wpierw zebrał leżące na ziemi liście w kilka kupek, a potem przetransmutował je w brunatnoszare, ale za to miękkie i ciepłe koce, na których można było spokojnie usiąść, do czego zachęcił ich gestem. Dopiero kiedy to zrobił, kucnął przy Violi, przyglądając jej się z bliska.
Przepraszam — powiedział tylko, biorąc na siebie winę za uszczerbek na jej zdrowiu. To on wypuścił tłuczki, był więc odpowiedzialny za szkody, które wyrządziły. Dotknął jej ramienia i nie pytał, czy ma się dobrze – wiedział, że aslanowe ręce były jednymi z najlepszych w szkole, a ona i tak nie będzie mu w stanie odpowiedzieć. Zresztą czy przyznałaby się, że nie jest okej? Przywołał do siebie torbę, z której wyciągnął termos pełen gorącego wiśniowego gryfa oraz komplet pomniejszonych kubeczków – jeden z nich napełnił herbatą, podał Violce, po czym wstał, by podejść do drugiej poszkodowanej — Ciebie też... Merlinie, tak mi głupio — powiedział, obejmując ją krótko. Potem spojrzał na drużynowego uzdrowiciela, jednocześnie napełniając dwa kolejne kubki gorącą cieczą. — Doktorze Colton, będzie żyć? — spróbował zażartować, choć nie brzmiał zbyt przekonująco. Nie zamierzał winić się do końca życia, ale był im winien co najmniej kilka chwil pełnej, szczerej skruchy.
Możecie zjeść znicze, do herbaty będą jak znalazł, ale przed meczem lepiej z nimi nie przeginać — odezwał się już do wszystkich, kiedy stanął i się wyprostował – z termosem wciąż w ręku, oczywiście. Rozlewał herbatę do kolejnych kubków tak długo, aż nikt nie pozostał z pustymi rękoma, nie przyjmując przy tym odmowy.
Dziewczyny, piękny wyścig – widzę, że ćwiczyłaś poza naszymi treningami, Vic? — uśmiechnął się do szukającej, na Brooks z kolei patrząc z uznaniem. Nie spodziewał się po niej innego poziomu, grała zawodowo i umiejętnościami przewyższała co najmniej część z nich – w tym własnego kapitana.
Dobrze, że odpuściłeś tamtego znicza, Darren. Gdybym dał Ci pałkę, pewnie nie byłoby ofiar — poklepał Shawa po ramieniu i usiadł na jednym z koców. — Gotowi na mecz? Jak nastroje? — Nalał herbaty i dla siebie i popatrzył po twarzach zebranych.

| trening uważam za oficjalnie zakończony, jeśli ktoś nie chce – nie musi odpisywać i ma automatyczne z/t. Rozliczę go jutro przed meczem, ale możemy tu jeszcze towarzysko popisać, jeśli macie ochotę na odrobinę herbatki w kruczym gronie ♥
sorrki, jeśli kogoś zaczepiłam za mało, jak będzie następny post to tam to postaram się nadrobić, trudno mi było tak dużo rzeczy zawrzeć w jednym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 EmptySob Lis 14 2020, 11:04;

Podniosła się z ziemi bardzo powoli i z wdzięcznością przyjęła od Eliego kubek czegoś, co było ciepłe, przyjemne, pachniało, jak śniadanie w wielkiej sali i w ogóle było tym, czego właśnie teraz potrzebowała. Przyłożyła otwartą dłoń do piersi i delikatnie przejechała nią w górę, do szyi, później znowu do brzucha. Nie bolało już tak mocno, a co najważniejsze, mogła oddychać pełną piersią - chociaż nadal wolała z tym nie przesadzać.
Podniosła się, najpierw na kolana, potem do pionu i wyciągnęła rękę w stronę szkolnej miotły, która po chwili posłusznie wylądowała w jej zaciśniętej dłoni. Dopiero teraz wysiorbała zawartość kubeczka i wyciągnęła z kieszeni, a następnie wrzuciła do ust trzepoczącego, trochę przygniecionego upadkiem znicza. Czekolada natychmiast poprawiła jej humor. Zerknęła na @Elijah J. Swansea.
- Eli, albo ci się popierdoliły treningówki z meczówkami, albo Patol coś ostatnio przy nich kombinował. - Zawyrokowała, podchodząc powoli do reszty drużyny i przeciągnęła się szeroko. Nadal starała się oszczędzać kolano, ale nos i żebra za sprawą magicznego dotyku drużynowego doktora były już w świetnym stanie. - Dzięki, doktorze śliczny, Lowell ma godnego konkurenta. - Stanęła na palcach i ucałowała @Aslan Colton w policzek, prawie rozlewając mu przy tym herbatkę.
Wywróciła demonstracyjnie oczami widząc, że @Julia Brooks jest nie tylko zwycięska, ale i czysta, uśmiechnięta i gotowa do drugiej rundy, jak gdyby to był dla niej spacerek po parku. Regularne złamania muszą jednak niezwykle skutecznie uodparniać na treningowe bóle.
Gotowi na mecz? Jak nastroje?
Uśmiechnęła się zaczepnie.
- A zagram? - Nie zostawiła kapitanowi wiele czasu na odpowiedź. - Bo jeśli tak, to misiu, urodziłam się gotowa. Ze ślizgonami czy gryfonami miałabym opory, ale spuszczenie łomotu puszkom podnieca mnie teraz bardziej niż perspektywa happy hours w Trzech Miotłach. - Bo i faktycznie, miała ochotę na krew i to dla odmiany nie na własną, ani nawet nie Brooks. Chciała puszkowej krwi, chciała punktów, chciała, żeby cholerna niebieska klepsydra w wielkiej sali, od początku roku będąca tuż-tuż za żółtą, wysunęła się w końcu na prowadzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Wielki dąb - Page 8 QzgSDG8








Wielki dąb - Page 8 Empty


PisanieWielki dąb - Page 8 Empty Re: Wielki dąb  Wielki dąb - Page 8 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Wielki dąb

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Strona 8 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Wielki dąb - Page 8 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-