Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Dział ksiąg zakazanych

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość


Dexter Vanberg

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Administrator




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Wrz 30 2013, 11:53;

First topic message reminder :


Dział Ksiąg Zakazanych


Dział Ksiąg Zakazanych znajduje się na samym końcu hogwarckiej biblioteki. Potężne kraty bronią dostępu do ksiąg, które są zakazane dla uczniów i studentów ze względu na różne czynniki - skomplikowane treści, nielegalne tematy czy chociażby unikatowość. Aby mieć możliwość przedostania się do Działu, należy posiadać pisemną zgodę dowolnego nauczyciela bądź bibliotekarza, którą weryfikuje zaczarowana brama. Jeśli wszystko się zgadza, w bramie pojawia się dziurka od klucza, którego pilnują pracownicy biblioteki. Książek zwykle się stąd nie wynosi; najlepiej czytać je na miejscu, ponieważ spora część z nich jest dodatkowo zaklęta lub nawet spięta łańcuchami, o co dbają pracownicy biblioteki.
Istnieje katalog ksiąg znajdujących się w tej części biblioteki, jednak zwykle uczniowie i studenci nie mają dostępu do jego całości, a prędzej wybranych stron dotyczących konkretnej dziedziny magicznej lub nawet dokładnego zagadnienia - czyli do tego, co zostało skonsultowane z nauczycielem.


Nielegalny – niezlecony przez nauczyciela lub bibliotekarza – pobyt tutaj może być karany szlabanem i minusowymi punktami dla Domu (automatycznie wyrażasz w tym temacie zgodę na ingerencję Mistrza Gry).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Ofelia Willows

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.76
C. szczególne : Brak łuku kupidyna na górnej wardze.
Galeony : 463
  Liczba postów : 259
https://www.czarodzieje.org/t18464-ofelia-willows
https://www.czarodzieje.org/t18487-skrzynka-pocztowa-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18488-relacje-i-znajomosci
https://www.czarodzieje.org/t18479-kuferek-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18514-ofelia-willows-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyWto Maj 12 2020, 17:56;

Chyba powinnam bardziej uważać. Jeżeli nikt nie zdejmuje tych klątw, to z łatwością mogę paść ich ofiarą. Jednak liczę, że rzeczy z listy poleconej przez profesor Albescu, nie jest specjalnie zapieczętowana różnymi zaklęciami. Ogarniała mnie niepewność. Może ten egzemplarz nie chce być przeczytany albo nie powinnam do niego zaglądać?
- Mam nadzieję, że przynajmniej niektóre zdjęli. Szczerze to mój pierwszy raz tutaj, nie wiem czego się spodziewać - Zaśmiałam się nerwowo, podczas gdy przyglądałam się, jak chłopak podnosi zaklęty egzemplarz. Pomimo umięśnionych rąk, nadal miał trudność z podniesieniem książki. – Chyba nie mieliśmy jeszcze okazji się poznać? Ofelia - Przedstawiłam się, żeby odbiec od tematu poszukiwań. Nie byłam pewna, czy mnie skojarzył, ale głupio mi o to zapytać. Może nie wspomni nikomu mojej wizyty? Może jednak powinnam go poprosić, żeby zachował to w sekrecie? – Dzięki jeszcze raz - Uśmiechnęłam się ciepło, a chwilę po tym podeszłam do miejsca, gdzie brunet położył wcześniej wspomniany przedmiot.
Niechętnie ją otworzyłam, a chwilę później przeszyło mnie dziwne uczucie. Rozpoczęłam czytanie, ale wiele rzeczy było dla mnie niezrozumiałych, jakby w innym języku albo to jakiś kod? Cicho zaczęłam czytać na głos, ten dziwny szyfr. Myślałam, że pomoże mi to bardziej zrozumieć sens tego tekstu. Z każdym słowem przeczytanym słowem, rozmywał mi się wzrok. Na początku myślałam, że to zmęczenie. Bynajmniej. Rozmycie przerodziło się w zaćmę na prawej gałce. Zamknęłam nerwowo książkę i odrzuciłam ją na bok biurka. Myślałam, że to zastopuje proces. Jednak po chwili widziałam coraz mniej. Wstałam nerwowo z krzesła, nie wiedziałam co mam teraz zrobić. Popatrzyłam szybko w stronę chłopaka, z którym wcześniej rozmawiałam. Spanikowana podeszłam do niego, obijając się po drodze o różne rzeczy, których już nie byłam w stanie zobaczyć i potykając się o nie, z trudem utrzymując równowagę.
Gdy byłam już przy kształcie, który nawet nie wyglądał na ludzką sylwetkę, odezwałam się. Spanikowana nie mogłam zebrać myśli, a język zaplątał mi się w supeł, więc z pewnością nie zrozumiał, o co mi chodzi. Wzięłam głęboki wdech, żeby zebrać myśli i odezwałam się wreszcie:
- T-to się stało tak szybko, c-chyba ślepnę… - Jęknęłam w stronę rozmazanego kształtu, a do oczu zaczęły napływać mi łzy. Zaraz potem nie widziałam już nic, a moją głowę przeszywały różne szczęśliwe wspomnienia z mojego życia. Widziałam mamę, robiącą szarlotkę, chwilę później ojca, który zajmował się jakimiś ziołami, nawet przypomniałam sobie ich zapach, potem tego małego chłopca z piekarni, którego spotkałam w pociągu do Hogwartu, pierwszy pocałunek, magiczne fotografie z Nancy. Nie widziałam, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę siebie w lustrze. Mimowolnie emocje mną zawładnęły i się rozpłakałam. Zaczęłam nerwowym ruchem ocierać nadgarstkiem policzki, próbując zatamować łzy, które ciągle zbierały się pod moimi powiekami. Nic to nie dawało, nie potrafiłam się uspokoić.

EGZEMPLARZ: nieprzydatny
EFEKT: Wraz z dokładniejszym wczytywaniem się w tekst obraz przed Twoimi oczami ciemniejsze, aż w zupełności tracisz wzrok i odzyskujesz go dopiero w następnym poście.
ZEBRANE FRAGMENTY: 1/3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; czarne skórzane rękawiczki, patrz: klątwa!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1776
  Liczba postów : 4176
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Moderator




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptySob Maj 16 2020, 17:34;

- Tak w samotności to mój też pierwszy - przyznał ostrożnie, nie wiedząc dokładnie jak wiele chce dziewczynie zdradzić. Powinien mówić, że korzystał już z zasobów Działu Ksiąg Zakazanych? Nie chciał wykazywać się brakiem doświadczenia, nie chciał też wprowadzać jej w błąd i wychodzić na jakiegoś specjalistę... I czuł, Merlinie, że za długo zawiesza się nad każdą pojedynczą myślą, nieustannie rozważając czy Puchonka nie próbuje go w coś wkręcić, ale zwyczajnie nie mógł przestać. Minimalnie uspokoił się na dźwięk tego przesiąkniętego poddenerwowaniem śmiechu, uśmiechając się znacznie cieplej. Nawet jeśli coś chciała, to stres nie pozwalał jej na subtelne osiągnięcie tego - widział jej dyskomfort, więc powinno być łatwiej ją w razie czego przejrzeć. Mógł przestać panikować. Chyba. - Oficjalnie na pewno nie - potaknął, również pomijając kwestię skylerowej imprezy, bo nie miał pojęcia jak do niej nawiązać bez aktywowania irracjonalnej zazdrości. - Mefistofeles - dodał, kiwając głową w ramach zbycia jej niepotrzebnych już podziękowań. Nie naciskał w kwestii jej poszukiwań, tylko kątem oka jeszcze pozerkując na jej poczynania. Przy okazji rozproszył się trochę za bardzo, leniwiej podchodząc do legilimencyjnego researchu; jakaś książka niemal uciekła mu spod palców, inna miała stanowczo zbyt wyblakłe pismo, a kolejna nie traktowała o niczym ciekawym. Miała co prawda sporo dziwnych rysunków, włącznie z dziwnie połyskującym symbolem oka… ale to było tyle.
- W porządku? - Zagadnął zupełnie odruchowo, widząc nagłe poderwanie się Ofelii. Odłożył przeglądaną teraz książkę, pozwalając by spojrzenie uciekło jeszcze na chwilę - paranoja najwyraźniej uparcie wzrastała, bo był święcie przekonany, że ktoś zajrzał do Działu Ksiąg Zakazanych. Dopiero kiedy się odwrócił, Mefisto uzyskał odpowiedź na zadane pytanie - zdecydowanie nie było w porządku. Nieufność zeszła gdzieś na dalszy plan, dalej zatruwając myśli wilkołaka, ale nie powstrzymując go przed typowym dla siebie zmartwieniem. Złapał lekko dziewczynę za ramiona, dzięki jej słowom nareszcie rozumiejąc dlaczego tak się rozbija i tym bardziej wzmacniając uścisk, żeby czuła w swoim otoczeniu coś stabilnego. Zamrugał kilkukrotnie, mając wrażenie, że sam zaczyna tracić ostrość wzroku… zapewne pod wpływem emocji. - Hej, hej, spokojnie. Zamknij oczy - polecił jej, żeby nie dobijała się dodatkowo ogarniającą ją ciemnością (?), przyciągając ją przy okazji nieco bliżej, żeby - jeśli chciała - miała możliwość nawet się w niego wtulić. Odchrząknął cicho, próbując zebrać myśli, chociaż teraz już miał pewność, że i on traci cenny zmysł, w pamięci zachowując jedynie tamten podejrzany wizerunek oka. Jedną ręką szukał już różdżki, a umysł pracował na najwyższych obrotach, bo przecież musiał jakoś pomóc, choćby sam padał ofiarą tego samego “żartu”. - To nie może być nic trwałego, jesteśmy w szkolnej bibliotece. - Musiał spróbować niewerbalnego Finite zarówno na niej, jak i na sobie, nawet jeśli miało nie przynieść większego rezultatu. Prawdę mówiąc, bardziej niż na magii, Mefisto koncentrował się na wciskanym w głos spokoju. Oparł trzymającą różdżkę rękę o pobliski regał, samemu czując niespokój przyspieszającego serca. - Dalej nic? Bo ja też- pójdziemy po prostu do pielęgniarki, na pewno… bibliotekarka nam pomoże. To pewnie jakaś chwilowa klątwa, kolejne zabezpieczenie…

EGZEMPLARZ: nieprzydatny
ZEBRANE EFEKTY: paranoja z wcześniejszych postów, chwilowa ślepota i wyimaginowany stalker
POMOCNE FRAGMENTY: 1/3

______________________

You can be the beauty
And I could be the monster
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 198
C. szczególne : wysoki i szczupłej postury | blizny wokół ust i na twarzy | nienaturalnie białe oczy i mogące wywołać niepokój spojrzenie | chodzi w garniturowych spodniach i ciemnych koszulach zamiast szat
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
Galeony : 802
  Liczba postów : 1935
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyWto Maj 19 2020, 00:50;

....Aura wrogości wokół Voralberga była tak wielka, jak prawdopodobieństwo, że Strauss znowu coś odwaliła. Nawet nie było mu wiadome, jak bardzo nie mylił się w tej kwestii, ale o tym zaiste miał dowiedzieć się chyba już wkrótce. Na tę chwilę starał się opanować, ale zniszczony do reszty humor i to, jaka dzisiaj była data skutecznie mu to utrudniało. Był chodzącą bombą zegarową i dla wszystkich zdecydowanie najlepiej byłoby, gdyby został dzisiaj w swoim gabinecie, a już najlepiej w swoim domu. Ale miał dyżur. Taki, którego nikt nie chciał dzisiaj przejąć głównie ze względu na dzisiejszą rocznicę. Nie tylko on miał swoje problemy i w pełni to szanował, niemniej jednak gorzej dla tych, którzy stanęli mu na drodze. Tak jak na przykład ta dwójka.
....Lodowate spojrzenie nauczyciela, choć pojawiało się dość często to jednak zwykle okazywało tę dozę neutralności, która była dla niego normalna. Dzisiaj wyglądało całkowicie inaczej. Pogrążone w bieli tęczówki dominowały czarną źrenicę, a on wyglądał jak dostojny skurwol kondor (#pdk) czyhający na swoje ofiary. Nie miał ochoty z nimi zbyt długo rozmawiać, tylko najchętniej wyrzuciłby ich stąd w podskokach, ale raz… że coś mu tu nie pasowało, a dwa… towarzystwo Whitehorn zdawało się działać na niego nieco uspokajająco. Kto by pomyślał. Perpetua i opanowywanie nauczyciela zaklęć. Brzmi jak nazwa nie tak dobrej książki.
....Nie robił sobie kompletnie nic z ich powściągliwości czy dumy zawartej w zachowaniu, bo dobrze wiedział, że w tej sytuacji byli na kompletnie straconej pozycji. Bynajmniej nie miał tu na myśli tego, że musiał nieco obniżyć podbródek, żeby na nich spojrzeć. On sam stał wyprostowany i choć nie miał laski, to jednak dzisiaj nie miał większych problemów z tym, aby stać pionowo lustrując ich wzrokiem pełnym otwartej pogardy. Kto by pomyślał, że tak potrafił. Krążył spojrzeniem z jednego na drugie i z powrotem, słuchając wyjaśnień obojga. Miał wrażenie, że właśnie tkwi w środku mugolskiego kabaretu, ale osoby przed nim najwyraźniej mówiły całkowicie poważnie. A przynajmniej próbowały, aby tak to zabrzmiało. Nie pracował w szkole od wczoraj.
....- Nie mają państwo prawa tu wchodzić. Nawet jeśli… kandydują na stanowiska. Proszę stąd wyjść. W tej. Chwili. – był autentycznie niemiły, a w tej wersji chyba w tej szkole nie widział go jeszcze nikt. Prawdopodobnie poza jego towarzyszką tej akcji. Można by nawet pomyśleć, że był kiedyś uczniem Slytherinu, bo wręcz syczał słowa. Powinien właśnie dostać reprymendę po łapach od Perpetuy, bo nigdy nie wiadomo było czy w istocie Ci ludzie nie mówią prawdy, ale miał wrażenie, że w tym momencie nauczycielka nie będzie miała zamiaru podważać jego autorytetu.
....Okręcił różdżkę wokół palców. To go dziwnie uspokajało. A kiedy Ci postanowili w końcu opuścić reguły biblioteki, ruszył tuż za nimi będąc w każdej chwili gotowym na obronę i atak.

@Perpetua Whitehorn, @Violetta Strauss, @Darren Shaw

______________________


Magic gives you a lot of choices
- most of them are bad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ofelia Willows

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.76
C. szczególne : Brak łuku kupidyna na górnej wardze.
Galeony : 463
  Liczba postów : 259
https://www.czarodzieje.org/t18464-ofelia-willows
https://www.czarodzieje.org/t18487-skrzynka-pocztowa-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18488-relacje-i-znajomosci
https://www.czarodzieje.org/t18479-kuferek-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18514-ofelia-willows-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptySob Maj 23 2020, 00:32;

EGZEMPLARZ: przydatny
ZEBRANE EFEKTY: zanikająca ślepota
POMOCNE FRAGMENTY: 2/3


Otaczająca mnie ciemność przytłaczała mnie. Skamieniałam ze strachu, przez co słowa chłopaka do mnie nie docierały, nie słuchałam, nie chciałam nic słyszeć. Pogrążyłam się na chwilę w mojej rozpaczy, a z jego ust wyłapałam tylko kilka słów, na które odpowiedziałam, jak tylko się trochę uspokoiłam:
- J-ja też..? Ty też nic nie widzisz? - Spytałam niepewnie z samowolnie załamującym się głosem. Jak to możliwe, że oboje zostaliśmy oślepieni? i to tak nagle? Czy bibliotekarka nie powinna zdjąć tak mocnych klątw przed dopuszczeniem tych czarnomagicznych egzemplarzy do działu, nawet zakazanego? Mogłaby przynajmniej ostrzegać uczniów, mających zezwolenie do korzystania ze znajdujących się tu ksiąg.
- Zawołajmy bibliotekarkę, może da się to jakoś odkręcić… - Mruknęłam przygnębiona, a wszechobecna ciemność zaczynała stawać się normalnością dla moich zmysłów. Nagle, jakby jedno oko, znowu zaczęło mnie charakterystycznie mrowić, a chwilę później nawet reagowało na światło płomienia ze świecy na ścianie. Może można było zauważyć, jak życie wraca do moich zmęczonych, zaczerwienionych oczu?
- Jejku! To tylko chwilowe? Miałeś rację… - Westchnęłam z ulgą, zapominając dać bezpośrednio znać chłopakowi, że powraca mi wzrok. Rozglądałam się, wręcz z zaciekawieniem, jakbym straciła wzrok na co najmniej miesiąc. Mogłabym ucałować wszystko, co widzę. Po chwili zaczerwieniłam się lekko na policzkach, zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo moja reakcja była histeryczna. – Przepraszam, że tak zareagowałam. Trochę się przestraszyłam - Zaśmiałam się zawstydzona, prawie tak samo, jak jakieś pół godziny temu. Wcale nie minęło dużo czasu, aż już zauważałam detale mojego otoczenia. Nie sądziłam, że rzeczy takie jak kurz na najwyższej półce regału, czy wcześniej niezauważalne zdobienia na ścianach, sprawią mi tyle szczęścia. Gdybym nie wypłakała się wcześniej, to teraz również do oczu cisnęłyby mi się łzy (tylko tym razem ze wzruszeniem).
Cały czas zachwycając się wszystkim dookoła, nagle wyłapałam wzrokiem książkę. Wytłuszczonym drukiem, na jej grzbiecie, widniała bardzo interesująca mnie nazwa. „Rzadkie przedmioty czarnomagiczne.” mogły zawierać przydatne informacje, mimo że nie znajdowały się na liście, którą dała mi Albescu.
- Muszę sprawdzić tą książkę, przepraszam na chwilkę. - Powiadomiłam chłopaka, jakby zapominając o wydarzeniach sprzed chwili. Stanęłam na palcach, żeby dosięgnąć księgę. Tym razem nie próbowała zmiażdżyć mi stopy, czy przejąć kontroli nad moimi zmysłami, przynajmniej jak na razie. Na początku znajdował się spis treści, a każdy przedmiot miał przeznaczony swój rozdział. Znajdowało się tam również specjalne miejsce dla Kadzidła Trwogi. Szybko otworzyłam na danej stronie. Czytałam z pośpiechem, ale z niezwykłą uwagą, jakby wcześniejsza ślepota, była odpoczynkiem dla moich zmęczonych oczu. Znalazłam przydatne wiadomości, a wszystko układało się w coraz logiczniejszą całość. Zapisałam sobie najcenniejsze informacje z tej książki, jakbym chciała do nich później wrócić, a powrót tutaj nie należałby do rzeczy, które chciałabym zrobić ponownie. Po skończonej robocie odłożyłam egzemplarz i wróciłam do szatyna, który najpewniej w tym czasie zajął się sobą.
- I jak tam znalazłeś coś, czego szukasz? U mnie już wszystko powoli układa się w logiczną całość - Uśmiechnęłam się z lekką dumą. Jeszcze trochę i może znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania…

@Mefistofeles E. A. Nox
//Przepraszam za lekkie opóźnienia oops
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; czarne skórzane rękawiczki, patrz: klątwa!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1776
  Liczba postów : 4176
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Moderator




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptySob Maj 30 2020, 22:20;

Cóż, nie spodziewał się nagłej utraty kluczowego zmysłu, chociaż Ofelia zaalarmowała go o podobnym zdarzeniu chwilę wcześniej. Nie wypadł jeszcze z uspokajających tonów, kiedy sam przestraszył się nagłej ciemności. I trzymał się uparcie tego poczucia, że Puchonka jest tuż obok i nie może jej dodatkowo prowokować swoim zachowaniem - całkiem nieźle mu to wychodziło, bo w przeciwnym wypadku najprawdopodobniej walczyłby z nadchodzącym atakiem paniki. Szkoda mu było tylko, że nie dał rady dotrzeć do dziewczyny i faktycznie jej uspokoić, ale...
- Nie przepraszaj - wymamrotał, przecierając dłonią twarz i czekając, aż jego ślepota również odejdzie w zapomnienie. Przymknął powieki, odczekał kilka oddechów i uniósł wzrok, by spojrzeć na jasnowłosą z delikatnym uśmiechem rozciągającym wargi. - Grunt, że to nic takiego - uznał, chwilę jeszcze gapiąc się głupio na regał, dopóki nie przypomniał sobie, że również jest tu w jakimś celu.
Zrobiło się wyjątkowo niezręcznie i Mefisto wcale nie narzekał, że Ofelia tak uciekła. Sam zabrał się za dalsze poszukiwania, znacznie ostrożniej wybierając książki i trzymając się samych wypisanych informacji, by nie rozpraszały go bazgroły na marginesach. Nie wiedział gdzie dokładnie kryją się klątwy dla nieszczęsnych czytelników, ale dopóki coś nie dotyczyło bezpośrednio legilimencji - po prostu to porzucał. I, jak się okazało, poszedł w całkiem niezłą stronę, zaczytując się pamiętnikiem wprost przepełnionym progresem nauki starego czarnoksiężnika.
- Hm? - Prawie podskoczył, trochę zapominając o całym świecie pod wpływem dokładnie opisanych dni z ćwiczeniami stosowanymi przez autora trzymanego pamiętnika. To ile notatek zdołał zrobić już po krótkim czasie czytania było wprost nie do pomyślenia - i tylko lekko rwący nadgarstek przypominał, że może Mefisto nie musi wszystkiego załatwiać za jednym zamachem. - A nawet tak... - Miał już zdradzić czego szukał, gdy nagle przypomniał sobie, że Ofelia nie była osobą, której powinien ufać - nie znał jej przecież, a w dodatku całe to dopytywanie, to spotkanie w Dziale Ksiąg Zakazanych... Może zaczynał mieć paranoję, a jednak przymknął trzymaną książkę, by przypadkiem nazwa "legilimencja" nie rzuciła się dziewczynie zbyt mocno w oczy. - Gdyby pozdejmować z tego wszystkiego klątwy, to byłaby naprawdę przydatna kopalnia wiedzy. W końcu niektóre rzeczy nie są takie groźne... - Przesunął palcem po grzbietach kolejnych książek, szukając jeszcze czegoś... bo wiedział, że jest na dobrym tropie.

EGZEMPLARZ: przydatny
ZEBRANE EFEKTY: paranoja, końcówka ślepoty i wyimaginowany stalker - wszystko z wcześniejszych postów
POMOCNE FRAGMENTY: 2/3

______________________

You can be the beauty
And I could be the monster
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Perpetua Whitehorn

Nauczyciel
Wiek : 42
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161
C. szczególne : Niedorzecznie piękna | Styl vintage i aura wesołości | Wspiera się na artefakcie: Jarzębinowej Feruli | Gdy Hux jest obok - mimowolnie roztacza wokół urok
Dodatkowo : Półwila
Galeony : 528
  Liczba postów : 1486
https://www.czarodzieje.org/t18317-perpetua-whitehorn#521196
https://www.czarodzieje.org/t18325-sowiszcze-pet#521411
https://www.czarodzieje.org/t18326-relacje-pet#521412
https://www.czarodzieje.org/t18316-perpetua-whitehorn#521191
https://www.czarodzieje.org/t18547-perpetua-whitehorn-dziennik#5
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Cze 01 2020, 21:19;

Nie tylko Alexander był dzisiaj w średnim humorze. Dobrze, w złym humorze. A przynajmniej nie takim, jaki oboje zwykli prezentować na co dzień. Voralberg, ostoja neutralności i cichej groźby (która nigdy nie nastąpiła, ale zawsze gdzieś wisiała w powietrzu) i ona - Whitehorn, zawsze promienna i ciepła, zgarniająca pod swoje skrzydła wszystkich na których się natknęła.
Tym razem jednak nie rozłożyła opiekuńczych skrzydeł nad napotkaną dwójką obcych czarodziejów. Niebieskozielone oczy nie skrzyły się wesołością - pozostawały podejrzliwe i zwyczajnie matowe ze zmęczenia. Z każdym tłumaczeniem wypowiadanym przez czarnowłosą kobietę i dziwnie wysławiającego się mężczyznę, jasne brwi drgały w wyrazie niedowierzania.
Złotowłosa westchnęła ciężko, opierając swój ciężar ciała na alexandrowej lasce i lustrując spojrzeniem delikwentów. W jednym momencie niebezpiecznie przechyliła się na jedną ze stron, niemal dotykając ramieniem Voralberga - odbujała się jednak na drugą stronę, drepcząc w miejscu. Nawet w takim stanie szanowała jego przestrzeń.
- Dyrektor Hampson o niczym takim nas nie poinformował - przytaknęła swojemu towarzyszowi, ani myśląc, żeby strofować go za tak sykliwy ton. - Proszę odłożyć książki - poleciła krótko. Sama nie brzmiała milej, choć do tak nieprzyjemnego dla ucha tonu było jej daleko. Jednym uchem wychwyciła zamykające się - zapewne za uczniami, których kazała wyprowadzić - drzwi.
Uśmiechnęła się więc. Chłodno. A uśmiech ten nie sięgał jej oczu.
- Zapraszam za mną, przejdziemy się... Wyjaśnić tę sprawę. - Zerknęła spod złotych loków na Voralberga porozumiewawczo. Widocznie zgadzali się w podjętych przez siebie działaniach - idealnie się dzisiaj zestroili. Alexander zabijał wzrokiem z powodów osobistych - Perpetua z troski o uczniów, którymi autentycznie się przejmowała (i nie dającej jej żyć chromej nogi).
A dwóch obcych w Dziale Ksiąg Zakazanych, tuż przy naukach o czarnej magii nie brzmiało zbyt... beztrosko.
Ruszyła ku wyjściu z biblioteki, zaczynając pochód - a w jej dłoni, nie wiadomo kiedy zmaterializowała się biała różdżka. Po wydarzeniach w Zakazanym Lesie w jej rękach bardziej niebezpieczna bywała jednak laska.

@Darren Shaw @Violetta Strauss @Alexander D. Voralberg

______________________



If you love somebody, let them go

for if they return, they were always yours.
If they don’t, they never were
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 479
  Liczba postów : 3185
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyWto Cze 02 2020, 10:34;

Voralberg nawet nie zdawał sobie sprawy z tego jak wielkie było to prawdopodobieństwo i że to właśnie Strauss stała przed nim, starając mu się wcisnąć najprawdziwsze kity, które starała się za wszelką cenę sprzedać jako niezwykle przekonującą historyjkę. I może wypadłaby dosyć przekonująco, gdyby nie fakt, że obok niej znajdował się Darren, który najwyraźniej stresował się całą tą sytuacją i zaczął coś pierdolić po walijsku z okropnym akcentem. Serio? To ona starała się przybrać odpowiednią manierę w jakiej mogłaby mówić, a ten cisnął w niezrozumiały walijski bełkot? Jak nic tego nie kupią.
Atmosfera zdawała się być naprawdę napięta i groziła jakimś dzikim pojedynkiem między regałami z książkami czarnomagicznymi. Violetta starała się jednak zachować spokój i nie prowokować zarówno zaklęciarza jak i uzdrowicielki do bardziej zdecydowanych środków przymusu bezpośredniego.
- Dobrze. Nie widzę w tym większego problemu - odparła, odstawiając powoli i starannie czytaną książkę na jeden z regałów.
Nie było powodów do tego, by się sprzeczać i jedynie pogarszać swoją sytuację. Zerknęła jeszcze w kierunku Shawa, by upewnić się czy on czegoś nie odpierdoli, bo w tej chwili nie było zbyt kolorowo. Tym bardziej, że w dłoni Perpetuy pojawiła się jej różdżka, po którą zbyt często raczej nie sięgała. Welp, it was in this moment she knew, she fucked up.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
C. szczególne : Pierścień Claddagh na środkowym palcu prawej dłoni
Dodatkowo : Prefekt naczelny
Galeony : 745
  Liczba postów : 2034
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Moderator




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyNie Cze 07 2020, 22:12;

Stawianie jakiegokolwiek oporu nie miało większego sensu, Darren - czy raczej teraz jak-mu-tam coś-tam-coś-tam - odłożył grzecznie wertowaną przez siebie książkę na półkę, ignorując nawet chmurę kurzu która uniosła się z kilku sąsiednich, nieużywanych tomów i poszybowała w kierunku jego twarzy. Shaw wolał dmuchać na zimne i nawet nie machać sobie przed twarzą by odpędzić od niej szare drobinki - kto wie, w jakim stanie jest Voralberg.
Krukon podreptał bez słowa za Violą, zastanawiając się czy będą mieli prędzej czy późnienia do czynienia z różdżką - a może laską? Rozmiar magicznego kijka Voralberga pozwalał na pomyłki - nauczyciela zaklęć.
Chłopak w ciele starca pociągnął nosem.
Straszna sprawa, takie wąsiska - pomyślał, czując jak drapią go w nozdrza jeszcze bardziej niż wcześniej. Zaczął zastanawiać się, czy prowadzą ich może do dyrektora Hogwartu, kiedy kręcenie w nosie stało się naprawdę nie do zniesienia i Shaw potężnie oraz donośnie kichnął.
- Przeprrraszam najmocniej... - zaczął, podnosząc dłoń do twarzy i drapiąc się po nosie. Jednakże gdy odsunął rękę, zamiast narzekań na wszechobecny kurz z ust Darrena rozległo się jedynie donośne - Coc oen! - jęknął walijskie przekleństwo - oznaczające w wolnym tłumaczeniu barani narząd rozrodczy - i dla sprawdzenia swojej tezy wyciągnął ze swojej brody jeszcze parę kłaków, które na jego oczach zmieniały kolor ze śnieżnobiałego na ciemnobrązowy.
Spojrzał nieśmiało na resztę obecnych osób, chcąc z ich wyrazów twarzy odczytać jedynie jedną emocję. Czy to eliksir właśnie kończył powoli swoje działanie... czy może za kilkadziesiąt lat dopadnie go syndrom natychmiastowego łysienia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ofelia Willows

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.76
C. szczególne : Brak łuku kupidyna na górnej wardze.
Galeony : 463
  Liczba postów : 259
https://www.czarodzieje.org/t18464-ofelia-willows
https://www.czarodzieje.org/t18487-skrzynka-pocztowa-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18488-relacje-i-znajomosci
https://www.czarodzieje.org/t18479-kuferek-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18514-ofelia-willows-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Cze 08 2020, 18:56;

EGZEMPLARZ: przydatny
ZEBRANE EFEKTY: E - nieufność
POMOCNE FRAGMENTY: 3/3

Zbieranie informacji szło dobrze. Spędziłam tu dużo czasu, ale przynajmniej nie poszedł na marne. Nie jestem tylko pewna, co będę chciała zrobić z uzyskaną wiedzą. Przez myśl przechodziło mi zdobycie tego kadzidła, ale… czy jestem wystarczająco silna? Silna, aby tam wrócić? Zmierzyć się z tym strachem i dziką magią rezerwatu?
- Jestem ciekawa, czy jest jeszcze dział, do którego nikt nie ma dostępu, jakiś ukryty? Tam to pewnie byłyby mocne zabezpieczenia - Zaśmiałam się, przecierając ręką moje zmęczone oczy. Jedyne, o czym marzyłam, to położenie się w dormitorium, a książek nie zamierzam tykać chyba przez następny miesiąc…
- Dobra, została mi ostatnia do sprawdzenia. Chcę już mieć to z głowy i szybko się ulotnić - Westchnęłam wyczerpana, licząc, że oczy nie odmówią mi posłuszeństwa.. Została tylko ostatnia! Odeszłam znowu od chłopaka, przeszukując wzrokiem półki. Gdy tylko znalazłam egzemplarz, od razu wzięłam się za czytanie. Był to jakiś pamiętnik. Autor opisywał, jak różnymi sposobami manipulował ludźmi. Wspomniał również, w jednym fragmencie, o czarnomagicznym kadzidle, które wywoływało strach. Nie napisał bezpośrednio, czy był jego właścicielem, ale fragment był jak najbardziej przydatny, choć po przeczytaniu tego pamiętnika bardzo dziwnie się czułam. Zdałam sobie sprawę, że ślizgon jest mi kompletnie obcy i może nie powinnam mu ufać? Właściwie to ,co on może szukać w tym zakazanym dziale? Z lekkimi obawami odłożyłam książkę i znowu wróciłam do Mefistofelesa.
- Już wszystko sprawdziłam, ale mam jeszcze prośbę… Mógłbyś nikomu nie wspominać, że mnie tu spotkałeś? - Spytałam się, choć w głębi wiedziałam, że nieważne co powie, to i tak to rozpowie. Chciałam się już jak najszybciej ulotnić. Byłam zmęczona i pełna niepewności co do zamiarów chłopaka.

@Mefistofeles E. A. Nox
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; czarne skórzane rękawiczki, patrz: klątwa!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1776
  Liczba postów : 4176
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Moderator




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPią Cze 12 2020, 14:31;

- Myślę, że w Hogwarcie już nie... chociaż może jakieś bardzo, bardzo konkretne egzemplarze książek? - Wzruszył lekko ramionami, nie mając pojęcia co takiego mogliby jeszcze przed nimi chować pracownicy szkoły. Bądź co bądź, nie powinni tutaj przechowywać jakichś bardzo niebezpiecznych obiektów... ale profesor Dear zwróciła Mefisto uwagę na jeszcze jeden aspekt Zakazanego Działu - nie musiał się on w pełni składać z powieści o tematyce czarnomagicznej. Mogli tutaj chować jakieś cenne materiały, żeby schować je pomiędzy licznymi regałami i jakoś zapobiec ich zniszczeniu lub wykradnięciu.
- Mm, powodzenia... - mruknął, na chwilę zakopując się pomiędzy pamiętnikami, bo prawdę powiedziawszy zabłądził i zboczył z tego swojego tropu, który jeszcze przed chwilą miał na wyciągnięcie ręki. Wystarczył jeden tytuł nawiązujący bardziej do likantropii, żeby myśli Mefisto uciekły w drugą stronę, powodując niepotrzebne pomieszanie trzymanych książek. Zmęczenie z każdą sekundą łapało go coraz bardziej i przez chwilę czuł się tak jak na imprezie w Puchońskiej Komunie, kiedy natłok wrażeń i magii wywołał w nim nieprzyjemne duszności. Szybko otworzył pierwszy lepszy notes, z cichym świstem wciągając powietrze, bo...
Bo nagle wszystko się zupełnie uspokoiło. Podniósł wzrok na zagadującą go znowu Ofelię, uśmiechając się do przyjemnego brzmienia jej dziewczęcego głosu. Odłożył na pobliską półkę swoją zdobycz, choć kątem oka wyłapał jeszcze faktycznie istotną wzmiankę o legilimencji. Może to był od początku jej plan, żeby tak się kręcić cały czas obok niego? Może właśnie o to chodziło, może ona była po prostu podsuniętą mu przez los pokusą?
- Och, spokojnie - mruknął, podpierając się jednym ramieniem o regał i nieznacznie pochylając się w stronę blondynki. - Chętnie zachowam to spotkanie w tajemnicy... - Miał subtelnie zaczesać kosmyk jej włosów za ucho, a jednak nie powstrzymał palców do bezczelności, pozwalając by ich opuszki musnęły linię puchoniej szczęki. Uniósł lekko jej głowę, z rozmarzonym spojrzeniem wbitym w te nieznane sobie wargi, które teraz - nawet milcząco - zdawały się błagać o jego atencję. - O ile dasz mi ku temu jakiś powód - dodał jeszcze ciszej, w swojej wyobraźni odciskając już te słowa na jej ustach, bo Merlinie - gdyby nie rozpalane tym wyczekiwaniem ciepło, to nie walczyłby ze sobą już ani przez sekundę. I nie studziło go nawet nieznośne poczucie bycia obserwowanym, które pewnie nikogo nie powinno dziwić w szkolnej bibliotece.
Niech patrzą i zazdroszczą.

EGZEMPLARZ: przydatny
ZEBRANE EFEKTY: paranoja, końcówka ślepoty i wyimaginowany stalker - wszystko z wcześniejszych postów, jednopostowa afrodisia
POMOCNE FRAGMENTY: 3/3

______________________

You can be the beauty
And I could be the monster
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 198
C. szczególne : wysoki i szczupłej postury | blizny wokół ust i na twarzy | nienaturalnie białe oczy i mogące wywołać niepokój spojrzenie | chodzi w garniturowych spodniach i ciemnych koszulach zamiast szat
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
Galeony : 802
  Liczba postów : 1935
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyNie Cze 14 2020, 14:07;

Nie miał czasu siłować się dzisiaj z nikim. Tak naprawdę chciał jedynie pozbyć się intruzów z zamku i mieć to z głowy, ale gdzieś podświadomie wiedział, że Perpetua miała rację i należało to wyjaśnić, o ile nie z nimi, tak z samym dyrektorem Hampsonem. O tak, na pewno chętnie posłucha o dwóch nowych kandydatach na stanowiska profesorskie o których nikt nie ma pojęcia. Przez chwilę nawet zastanowił się, czy mówią prawdę, a także kim są owi ludzie, ale na dłuższą metę nie miał do tego głowy. Marzył, żeby już wrócić do swojego gabinetu i zaszyć się tam na cały dzisiejszy dzień, a najlepiej i jutro. Wymienił spojrzenie z Perpetuą, której zdecydowanie lepiej szło w miarę neutralne mówienie. On ze swoim lodowatym sykiem mógł już pokusić się o kurs wężoustości.
  Jego białe oczy z pełną uwagą i gotowością obserwowały odstawianie nieznanych mu książek. Dokładnie przyglądał się dłoniom obcych i ich poruszaniu się, gotowy, aby w razie czego odbić ewentualny atak. Nie sądził, że pokuszą się o próbę samobójczą, z drugiej jednak strony ten podejrzany walijski typ brzmiał tak, jakby odprawiał rytuał z odkładanej właśnie lektury. Przekleństwo z jego ust było tak niespodziewane, że ręka Voralberga o mało nie zapłonęła gotowa do rzucenia jakiegokolwiek zaklęcia rozbrajającego, a on sam zaczął lustrować mężczyznę wzrokiem, niczym sokół obserwujący mysz. I wtedy to dostrzegł.
  - Perpetua czekaj. - powoli przechylił głowę, a jego wzrok przeradzał się w czyste niedowierzanie wymieszane z wściekłością. Zbliżył się do mężczyzny na odległość około metra i wyciągnął w jego kierunku różdżkę, rzucając kilka niewerbalnych zaklęć szybko identyfikujących prawdziwą tożsamość stojącego przed nim osobnika. Zacisnął zęby i policzył do pięciu, zanim jego spojrzenie zwróciło się na towarzyszkę Darrena. Wszystko stawało się tak jasne, że nie trzeba było mieć do tego ilorazu iq ponad normę.
  - Do mojego gabinetu. Oboje. ALE JUŻ. – wycedził przez zęby i odwracając się na pięcie schował swoją różdżkę. Zerknął całkowicie bezemocjonalnie na Perpetuę, która chyba znała go na tyle dobrze, że potrafiła zrozumieć jak bardzo gotował się aktualnie wewnątrz. Poczekał aż Krukoni ruszą za uzdrowicielką, a on sam zamykał pochód kończący tę jakże absurdalną sytuację. [zt x4]

@Violetta Strauss @Darren Shaw @Perpetua Whitehorn

______________________


Magic gives you a lot of choices
- most of them are bad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31625
  Liczba postów : 78886
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptySro Cze 17 2020, 19:47;

@Ofelia Willows

W chaosie czarów ciążących na książkach mogło to umknąć Twojej uwadze, a jednak wystarczy, że przestudiujesz swoje notatki w bardziej dogodnych warunkach - bez krzyczących ksiąg, oślepiających klątw i wielkiego napalonego exwięźnia Azkabanu - to  uda Ci się wychwycić z kontekstu pewne informacje, nawet jeśli fragmenty, które przepisywałaś były częściowo nieczytelne. Przede wszystkim zainteresować powinno Cię to, że Kadzidło Trwogi to mieszanka ziół, więc może uda Ci się odtworzyć jego skład na podstawie wspomnienia zapachu i właśnie zdobytych strzępów informacji. O ile założysz oczywiście, że podane fragmenty faktycznie odnoszą się do czarnomagicznego kadziła i że faktycznie należy podać wszystkie składniki jednocześnie, a nie są np. różnymi wariantami prowadzącymi do tego samego efektu, a których nie należy krzyżować.

1. fragment: [nieczytelne] tak jak inne żółte trujące kwiaty, choć zdecydowaną przewagę zyskuje przez możliwość dodania włosków z łodygi.
2. fragment: [nieczytelne]słońcu, bo w ten sposób usycha zamiast się wysuszyć, przez co traci magiczne właściwości i purpurową barwę [nieczytelne] po spaleniu nie wywołując już kołatania serca, a jedynie zawroty głowy.
3. fragment Najważniejsze zdają się być proporcje palonych ziaren dodanych do bazy w postaci aconitu, by żadna z odmian nie domino[nieczytelne]

Twoim zadaniem jest przede wszystkim spróbować rozszyfrować o jakich roślinach jest mowa, a następnie znaleźć sposób na ich zdobycie - niektóre może uda Ci się zebrać osobiście, część może znaleźć się w szkolnych zapasach, a za pewne sztuki może będziesz musiała zapłacić? Zastanów się lepiej dobrze, komu możesz zaufać i o czyją pomoc poprosić.

Po pytania techniczne zapraszam do @Skyler Schuester
#mistrzsky

______________________

Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ofelia Willows

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.76
C. szczególne : Brak łuku kupidyna na górnej wardze.
Galeony : 463
  Liczba postów : 259
https://www.czarodzieje.org/t18464-ofelia-willows
https://www.czarodzieje.org/t18487-skrzynka-pocztowa-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18488-relacje-i-znajomosci
https://www.czarodzieje.org/t18479-kuferek-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18514-ofelia-willows-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyNie Cze 21 2020, 23:56;

Dzisiejszy dzień przyniósł mi trochę informacji. Niestety nie na wszystko. Będę musiała przeprowadzić jeszcze poszukiwania na temat tych ziół. Może będę w stanie odtworzyć recepturę? Będę musiała znaleźć kogoś, kto pomoże mi zidentyfikować składniki, a wtedy pomyślę co dalej.
Czułam się przy chłopaku niepewnie. Jego wzrok ciążył nade mną. Czułam, że chcą mną manipulować. Mam jednak nadzieję, że mogę mu zaufać w tej jedynej kwestii.
Odepchnęłam gwałtownie jego dłoń i cofnęłam się na dwa kroki. Lekko mnie zamurował ten nieudolny… podryw? Nie dość, że czułam się niezręcznie, to do tego doszła niezręczność. Kątem oka widziałam, jak niektórzy patrzyli się na tą absurdalna sytuację. Chciałam już zniknąć, ale potrzebowałam pewności, że Skyler nie dowie się, że tu byłam.
- Nie zapominasz się? - Przerwałam milczenie, a mój poważny głos zdawał się ostudzać atmosferę. Czy Sky wie o tym, co wyczynia jego partner za jego plecami? – Nie wiem, czy potrafię dać ci jakiś konkretny powód? - Spojrzałam się pytająco na chłopaka. W co on gra? Mam nadzieję tylko, że sytuacja nie stanie się bardziej absurdalna.

@Mefistofeles E. A. Nox
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 944
  Liczba postów : 6629
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Cze 22 2020, 23:17;

Otrzymał dostęp. Uprawnienie. Autoryzację.
Czy posunął się do kłamstwa? Otóż nie. Nie kłamał, ale nie zamierzał ograniczać się tylko i wyłącznie do książek, dzięki którym uzyskałby wystarczającą ilość informacji; zamierzał zabrać więcej. Jego uczucia, nieodwzajemnione, wymagały odpowiedniej ilości uwagi - nie bez powodu czuł, że zgoda udzielona przez Cortez, jedynie godzinna, ma na celu odpowiednie przygotowanie sobie rzeczy i tym samym podkradnięcie paru książek. Ubrany w standardowy ubiór, składający się z czarnej podkoszulki oraz spodni, ruszył w stronę biblioteki i tym samym Działu Ksiąg Zakazanych, by zebrać odpowiednie rzeczy, Niemniej jednak ubrał na siebie dość sporą bluzę, która przy jego sylwetce zdawała się oddawać normalność, a nie wychudzenie; w sam raz, by zwyczajnie upchać tam parę cieńszych tomiszczów, wyspecjalizowanych w poszczególnych dziedzinach.
Pokazał bibliotekarce zgodę otrzymaną od panny Beatrix, tym samym zyskując pozwolenie na przeglądanie tematów powiązanych z Czarną Magią. Tego mu brakowało. Musiał niemniej działać ostrożnie i odpowiednio, poprzestawiać i pozyskać odpowiednie informacje. Dłońmi delikatnie musnął część zakurzonych książek na półce, strzepując następnie z palców szarą powłoczkę; jego wzrok starał się skupić na miejscu, gdzie mógłby znaleźć podręcznik do nauki legilimencji i oklumencji. Wcześniej tutaj był, podczas włamania, dlatego wiedział, gdzie coś mniej więcej leży. Bez zastanowienia chwycił jedną książkę "Czarnomagiczne skutki klątw i zaklęć" nieznanego autorstwa, zmniejszając jej rozmiar za pomocą Reducio do znośnego i w miarę wygodnego. W dłonie, na których żyły były widoczne od przepracowania, trafił także tytuł "Zakazane Eliksiry", gdzie mógłby znaleźć przepisy i informacje o tym, jak one powstają. Dopiero pod sam koniec, szukając tytułu znacznie dłużej, udało mu się zabrać ze sobą "Sztukę legilimencji i oklumencji", znowu redukując rozmiar książki zaklęciem transmutacyjnym. By nie wyjść na kogoś, kto zwyczajnie przyszedł tutaj po to, by ukraść książki, posiedział chwilę i zaczął kreślić coś na pergaminie przy otwartych książkach; dopiero wykorzystawszy w pełni czas, udał się z powrotem do dormitorium, by tam móc przemienić tytułu z powrotem do ich oryginalnego rozmiaru i schować na okres wakacyjny. Zachowywał się podczas wychodzenia normalnie, aby bibliotekarka niczego nie podejrzewała; i w sumie słusznie.

| zt

Zgoda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; czarne skórzane rękawiczki, patrz: klątwa!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1776
  Liczba postów : 4176
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Moderator




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptySob Cze 27 2020, 22:33;

Drgnął niespokojnie, z zaskoczeniem przyjmując to odtrącenie dłoni, jakimś cudem to właśnie w tym momencie odzyskując zdrowy rozsądek. Zamrugał w osłupieniu, powoli opuszczając rękę i prostując się, spięciem mięśni zdradzając zakłopotanie, w które wprawiła go obecna sytuacja.
- Chyba- nie wiem - przyznał ostrożnie, sprawdzając, czy jego usta opuszczają dokładnie te słowa, które faktycznie chciał wypowiedzieć - nawet, jeśli miały być tragicznie nieporadne. Głębsze wdechy wcale nie pomogły, przypominając Mefisto o trzymającej go dalej paranoi; na Merlina, czy Ofelia to jakoś zaplanowała? Może miała jakiś przedmiot, który... może miała Gwiazdę Południa? Chciała go skłócić ze Sky'em? Albo zaplanowała to razem z nim, może to wszystko było jednym wielkim testem? - Nie, daj spokój, nikomu nie powiem o Dziale Ksiąg Zakazanych - wymamrotał, przeczesując palcami włosy. Obejrzał się na regał, upewniając się, że wszystkie materiały wróciły na swoje miejsce, zbierając potem własne notatki. - Trochę nie wiem co się dzieje, ale- przepraszam? - Zerknął niepewnie na Puchonkę, lekkim uniesieniem kącika ust próbując jakoś załagodzić tę mieszankę niezadowolenia i zmartwienia, które musiały być widoczne w jego oczach. Nie wiedział na ile zaczynał tracić głowę z powodu swoich uprzedzeń, a na ile wpływ na to miała magia. Jedynym, co się teraz dla niego liczyło, było jak najszybsze wyjście z tej dusznej biblioteki, żeby odetchnąć i zapomnieć o tych wszystkich podejrzanych zdarzeniach.
- To ja już... idę. Przepraszam, serio - dorzucił, pospiesznie kierując się do wyjścia.

/zt

______________________

You can be the beauty
And I could be the monster
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
C. szczególne : wygląda starzej niż rówieśnicy
Galeony : 131
  Liczba postów : 740
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyCzw Lip 02 2020, 21:32;

Zgoda

Po otrzymaniu zgody od profesor Beatrice, Niemiec niezwłocznie udał się do biblioteki, gdzie po okazaniu bibliotekarce zgody na wejście do Działu Ksiąg Zakazanych, bez wahania zaczął szukać pozycji, które mogły mieć informacje na interesujące go tematy, czyli międzyinnymi trucizny oraz teksty związane z diabłami, demonami i innymi duchami. Niestety to co napisał w liście do Dear nie było do końca prawdą, ale lepsze takie półśrodki niż włamywanie się, żeby móc poczytać o rzeczach, które jednak interesowały go w pewnym stopniu. Nie wykluczało to jednak tego, że faktycznie dowie się czegoś, co przyda mu się na egzaminie z Obrony Przed Czarną Magią.
Po dłuższym oglądaniu półki, na której znajdowały się księgi opisujące trucizny i ich działanie oraz jedna, opisująca sposób przygotowywania mikstur przeciwdziałających działaniom zabójczych eliksirów. W końcu wybral na ślepo książkę, w której znalazł jedną ciekawą pozycję, która zwróciła jego uwagę na tyle, że postanowił wyjąć swój notatnik, w którym zaczął zapisywać składniki niezbędne do jego przyrządzenia, sposób przygotowywania oraz skutki, które wydawały mu się wyjątkowo nieprzyjemne dla ofiary. Powolna, bolesna śmierć spowodowana zatorowaniem żył była bardzo podobna do tej powodowanej przez kolejny eliksir, o nazwie „Morsmorthis”. Ten z kolei jednak sprawiał, że osobie pijącej wywar zwrastało ciśnienie, przez co krew wylewała się do mózgu. Mogło to doprowadzić do śmierci lub poważnego kalectwa nieszczęśnika, który napotkałby coś takiego w swoim napoju albo jedzeniu. Ostatnim, który postanowił opisać w swoim zeszycie, był eliksir rozpaczy, przyjmujący szmaragdowy kolor płyn, który wywoływał u ofiary największe lęki, bóle oraz przywoływał najgorsze wspomnienia oraz charakteryzował się świetlistym blaskiem. Prawdopodobnie sprawdziłby się wyśmienicie podczas powolnego torturowania bez użycia zaklęć...nic jak zwykłe spostrzeżenie.
Gdy skończył z tą częścią wybranych dzieł mówiących o czarnej magii, postanowił wziąć się za coś znacznie cięższego, mianowicie demonologię. Przerabiał już trochę notatek zebranych przez Feliniusa, który podzielił się z nim w bunkrze. Tym razem jego zadaniem było zebranie podobnych informacji, więc zaczął przejść do czynów, biorąc w rękę grubą, starą książkę, w której znalazł informacje nie o samych demonach, a o ich przywoływaniu, przynajmniej według mugoli oraz ich sposobie działania na w świecie czarodziejskim i mugolskim. W notesie zapisał międzyinnymi zdredagowaną część mówiącą o dobrowolnej oddaniu duszy demonom, w zamian za dar, który opętana osoba miała dostać w zamian. Kolejnym przypadkiem było natomiast celowe opętanie ofiary przez czarnoksiężnika. Ta metoda związek miała z magią podobną do voodoo, gdzie właściciel nowego ciała musiał najpierw uwierzyć w działanie mistycznej mocy, by potem za pomocą rytuału wymienić się świadomością z czarodziejem-szamanem. Ostatnią z opisanych metod przywoływania demona, została opisana jako „magia krwi”, w skrócie polegała ona na upuszczeniu krwii niewinnej osoby, chociaż niektóre fragmenty mówią, że akurat ten element nie ma znaczenia, na miejsce spoczynku nieczystej duszy, która związana jest najczęściej z miejscem swojego pochowania, chociaż zdarzają się przypadki, kiedy duch spoczywa w przedmiocie. Wtedy jednak cały rytuał wygląda całkowicie inaczej.
Niestety Niemiec nie miał już czasu by dalej zapisywać informacje, które mogą mu się przydać w przyszłości, więc po prostu odłożył obie książki na swoje miejsca, by w przypadku kolejnej wizyty szybko sięgnąć po ciekawiącą go pozycję i sprawniej rozpocząć naukę. Otrzepał się z brudu i pyłu, który spadł na niego z półek, po czym udał się w drogę powrotną do dormitorium.
//zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ofelia Willows

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.76
C. szczególne : Brak łuku kupidyna na górnej wardze.
Galeony : 463
  Liczba postów : 259
https://www.czarodzieje.org/t18464-ofelia-willows
https://www.czarodzieje.org/t18487-skrzynka-pocztowa-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18488-relacje-i-znajomosci
https://www.czarodzieje.org/t18479-kuferek-ofelii
https://www.czarodzieje.org/t18514-ofelia-willows-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lip 06 2020, 11:42;

Dzisiejszy dzień był pełen "wrażeń" i dziwnych, jak i niezręcznych sytuacji. Jednak zdobyłam informację o kadzidle. Może nie są w pełni czytelne, co utrudni mi identyfikacje tych magicznych ziół. Z pewnością nie należą one do tych przyjaznych czarodziejom. Może w pracy uda mi się coś wyciągnąć z tych starych ksiąg? Chociaż może powinnam skupić się na egzaminach, które ostatnio nie leżały na liście moich priorytetów?
Pożegnałam chłopaka niezręcznym uśmiechem. Może to również był jakiś efekt zaklęć ochronnych, czy jakiś klątw? Mam tylko nadzieję, że nie wrócę tu prędko. Odczekałam chwilę, a następnie również skierowałam się do dormitorium. Jedyne o czym aktualnie marzyłam, to odpoczynek dla moich zmęczonych oczu.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 744
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 01:46;

To był pierwszy dzień od bardzo dawna, który miała cały dla siebie. Wolność od tej beznadziejnej pracy (ok, lubiła zmiany u Fairwynów, ale ileż można pierdolić się z niewdzięcznymi klientami), od lekcji (doceniała możliwość rozwoju i poszerzania horyzontów, oferowanych przez szkołę, ale im bliżej ferii, tym mniej miała ku temu motywacji), od ludzi, non stop czegoś wymagających (nie mogła już patrzeć na te poszarzałe od braku słońca twarze).
Gdy tylko otworzyła oczy, dosyć późno jak dla normalnego człowieka, ułożyła sobie w głowie plan perfekcyjny – wyprawę do Działu Ksiąg Zakazanych. Unikała biblioteki tak długo, jak to możliwe, ale skoro otrzymała od Beatrice zgodę, nie zamierzała jej marnować.
Zmrożona szronem droga nie sprzyjała. Co rusz musiała walczyć o to, aby nie odbić na śniegu konturów swej twarzy, ale do dalszego marszu zmuszała ją jedna rzecz – możliwość zgłębiania informacji o tym, co od dawna spędzało jej sen z powiek.
Przekraczając w końcu próg Hogwartu i strząsając płaszcz z drobinek lodu, przybrała maskę znudzonej i zobojętniałej uczennicy, jak gdyby czekało na nią przeraźliwie nieciekawe wypracowanie z numerologii. Dokładnie z taką pozą okazała bibliotekarce zgodę na wejście w zakazane dla uczniów czeluści biblioteki, a kiedy ta kiwnęła niemrawo głową, ruszyła przed siebie. Kurz nieprzyjemnie drapał nozdrza, a oczy stopniowo przyzwyczajały się do półmroku. Uwielbiała ten klimat i niczym niezmąconą ciszę. Z racji tego, iż do tej sekcji dostęp mieli tylko nieliczni, niemal zawsze mogła rozkoszować się brakiem wesołego szczebiotu i śmiechów, tak bardzo działającego jej na nerwy.
Opuszkiem palców gładziła grzbiety książek, szukając tej odpowiedniej, którą właśnie dzisiaj zamierzała studiować. Przy trzecim woluminie poczuła nieprzyjemne ukłucie (jeszcze nie przywykła, iż pozycje traktujące o czarnej magii bezpardonowo przecinały skórę, ostrzegając przed swoją zawartością). Jej wzrok spoczął na egzemplarzu, niewinnie stojącym tuż obok. Hipnoza w teorii. Tak, tego właśnie potrzebowała.
Ostrożnie chwyciła okładkę, a gdy ta w żaden sposób nie zareagowała (zignorowała nieprzyjemne wibracje), mocno wczepiła w nią dłoń i wzięła ze sobą do stolika, po drodze zgarniając inną, opisującą czarnomagiczne zaklęcia i klątwy.
Usadowiła się wygodnie, opierając łokcie na wytartym blacie. Powtarzała cicho zakazane inkantacje – skupiając się na ich złożoności i działaniu, że przez chwilę zapomniała o całym świecie i przestała zwracać uwagę na otoczenie.
I to był pierwszy błąd, który popełniła tego dnia.

@Ezra T. Clarke
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 264
  Liczba postów : 2870
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:04;

inny czas

Ekwipunek: peleryna niewidka, różdżka, kamyki, zaklęcie wyciszające na obuwiu

Dział Ksiąg Zakazanych. Nie była w nim od naprawdę dawna. Nie miała takiej potrzeby. Teraz również nie miała niczego konkretnego na myśli. Czarna Magia nieszczególnie ją interesowała, większość wiedzy niezbędnej jej do życia mogła znaleźć w podręcznikach. Nie obchodziło ją rzucanie nielegalnych zaklęć, tworzenie horkruksów czy warzenie jakich dziwnych eliksirów, które, dolane do soku dyniowego, mogły wytruć pół Hogwartu. Czemu to więc robiła? Odpowiedź była prosta. Adrenalina. Tylko tyle i aż tyle. Może i na co dzień była racjonalna i postępowała zgodnie z tym, co nakazywał jej rozsądek, ale przychodziły takie dni, kiedy miała nieodpartą ochotę coś zbroić. Zagrać w bludgera, zamienić chochlika w kometę, ukraść skrzeloziele ze składziku Dear, czy zawinąć eliksir po labmedzie. Adrenalina, strach i satysfakcja, gdy się to powiedzie. Do tego dochodziła jeszcze peleryna niewidka, która kurzyła się w kuferku. Kiedyś musiała jej użyć a DKZ był idealnym miejscem na debiut. Do zadania podeszła jak na zawodowca przystało. Włosy związała i spięła, żeby nie wpadały jej do oczu. Szatę zamieniła na wygodne dresiki i bluzę z kapturem. Na stopy wsunęła wygodne i przede wszystkim ciche trampki, a do kieszeni wsadziła znalezione nad jeziorem kamyki, którymi mogłaby rzucić, aby odwrócić uwagę potencjalnych nauczycieli. Pomyślała nawet o tym, żeby zrezygnować dnia ze swoich lawendowych kosmetyków. Co jednak ważniejsze, znalazła również partnera w swej zbrodni, Lowella, jedynego eunucha, który miał jaja. O ustalonej godzinie spotkali się w toalecie na czwartym piętrze. Julia chodziła tam i z powrotem, przyjemnie podniecona i poddenerwowane.

- No, jesteś – powiedziała półszeptem, gdy Felek zdjął kaptur własnej peleryny. – To co, idziemy? BTW, masz już upatrzone coś konkretnego, czy improwizujesz?

@Felinus Faolán Lowell


Ostatnio zmieniony przez Julia Brooks dnia Pon Lut 01 2021, 23:11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 944
  Liczba postów : 6629
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:08;

W innym czasie
Ekwipunek: x1 wiggenowy, peleryna-niewidka - używana cały czas praktycznie, bezdenna torba

Dział Ksiąg Zakazanych...
Matko, ile to minęło od pamiętnego czasu, kiedy to postanowił wraz z Maxime LaVey włamać się do biblioteki. Czy czegoś potrzebował stamtąd? No właśnie niezbyt, ale! Adrenalina była rozwiązaniem. Ledwo co wydostał się ze Skrzydła Szpitalnego, ledwo co zauważył, jak punkty radośnie spadają z klepsydry i śmieją mu się w twarz, udowadniając, jak zrąbanym człowiekiem jest, a jednak ciągnęło wilka do lasu. Ciągnęło go, i to mocno. Posiadając pewne hamulce, nie potrafił jednak w żaden sposób zrezygnować z tego, a do tego przetestować możliwości pelerynki, jaką to udało mu się zdobyć z Brooks. Czy się bał? Niezbyt. Czy obchodziły go konsekwencje? Niezbyt. Dlatego, nie bez powodu, kiedy to spiknął się wraz z Julią, postanowił podejść do tego w miarę profesjonalny sposób. Czarne spodnie, czarne wszystko, byleby się zlać z tłem, jak również czarny kaptur, żeby nikt nie zobaczył jego czupryny, zdobiły ciało, które to mogło snuć się po korytarzach, kompletnie niezauważone. Ktoś mu kiedyś powiedział, że ma lepkie rączki - nie zamierzał z tego faktu nie skorzystać. Cicho, sumiennie, prawidłowo.
Silencio Vado - tego mógł użyć, choć czuł, że nadal nie działa to wszystko w jego przypadku w sposób pozbawiony jakiejkolwiek skazy. Mógł, choć nie musiał, ale przynajmniej jego kroki wyciszyły się, w związku, kiedy to miał na sobie pelerynkę niewidkę, nikt nie mógł go zobaczyć. Sam zrezygnował z kosmetyków, by przypadkiem jakikolwiek zapach nie przedostał się do czujnych nosów potencjalnych nauczycieli, a sam pomknął, w ostrożny, subtelny sposób, jakoby wiedząc, iż pewne, podjęte środki wcale nie muszą stanowić stu procentowego bezpieczeństwa. Toaleta na czwartym piętrze rozwiała jego wątpliwości, kiedy to wreszcie ją zauważył.
- No, jestem. - powiedziawszy cicho, nie zamierzał wcale rezygnować do końca z tego drobnego dreszczu adrenaliny, którą to kontrolował. Powinien wziąć wiggenowy, wszak nadal nie czuł się na siłach, ale za to... po prostu mógł odetchnąć z jakąś dziwną ulgą. Czuł, jakby stres ulatywał z jego ciała, a umysł zajął się kompletnie innymi, bardziej przyziemnymi sprawami. Planowaniem. Czymkolwiek innym. W kieszeni posiadał parę kamyków, bez żadnych większych właściwości jednak. - To, co chciałem wcześniej, już zdobyłem. Będę improwizował. - powiedziawszy, postanowił wykonać ten pierwszy krok, zastanawiając się nad tym, jak to wszystko rozegrać. Mogło być dobrze, mogło być źle. - Silencio Vado. - rzucił w stronę dziewczyny, zanim to zdołał jakkolwiek wytłumaczyć. - Wyciszy twoje kroki. - przygotowywanie pełną parą, nie ma co. Pytanie tylko, czy im się uda i czy, jak przekroczy próg, ktoś nie postanowi na nich wyskoczyć. Jak zawsze.

@Julia Brooks
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 264
  Liczba postów : 2870
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:15;

- To tak jak ja, właściwie to niczego nie potrzebuję, ale szkoda używać peleryny tylko po to, żeby pooglądać, jak Avgust poleruje miotłę w swoim gabinecie. Cokolwiek miałoby to znaczyć.

Skinęła głową w podzięce, gdy Puchon rzucił na nią zaklęcie wyciszające. Właściwie to uważała, że miękkie podeszwy trampków powinny w zupełności wystarczyć, ale skoro Felek wolał dmuchać na zimne, to nie zamierzała mu w tym przeszkadzać. Na pewno to nie zaszkodzi, a tylko może pomóc. Zwłaszcza gdyby się okazało, że któryś z profesorów jest jakimś cholernym Daredevilem, który potrafi usłyszeć dwa ucztujące pustniki na jakiejś polanie w Zakazanym Lesie.

- Dobra, to ja prowadzę, a ty pilnuj tyłów – zaproponowała i narzuciła kaptur peleryny na głowę. Szła powoli. Idąc ciemnym korytarzem, nie posługiwała się lumosem, żeby nie wzbudzić niepotrzebnego zainteresowania. W tym samym mroku pokonała zresztą drogę do łazienki, tak więc jej oczy miały aż nadto czasu, aby się przyzwyczaić do ciemności.

Krążąc między regałami z książkami, czuła się tak jak chwilę przed meczem. Gotowa, skoncentrowana, szczęśliwa. Jakże inny był to rodzaj szczęścia, ale jakże przyjemny. W myślach już wertowała opasłe tomiska. Zastanawiała się, co takiego mogłaby podwędzić. Coś do zaklęć? Eliksirów? A może biografie największych złodupców magicznego świata? Lubiła historię, więc skłaniała się ku ostatniej opcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 944
  Liczba postów : 6629
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:19;

Nie bez powodu Lowell uśmiechnął się na następne słowa Julii, kiedy to usłyszał o polerowaniu miotły. Dobry humor się go najwidoczniej trzymał, mimo problemów, z jakimi ostatnio miał do czynienia. Szedł w stronę własnej, swoistej destrukcji, której to jednak nie potrafił na żaden ze sposobów powstrzymać, choć wcale nie zamierzał. Ostatnio był poniekąd sinusoidą, która w pewnym momencie znajdowała się na wyżu, a w innym momencie - na niżu. I wcale nie wiedział, czy to wina tego, iż poprosił o dostosowane dawki leków po ich wcześniejszej utracie, czy jednak burzy emocji, która to znajdowała się pod kopułą jego czaszki.
- Jasne, pani kapitan. - odsalutował, kiedy to wiedział, iż cała ta akcja może się powieść jedynie wtedy, gdy będą współpracować, a sam jakoś nieszczególnie kwapił się do tego, by tym samym podbić o kontrolę nad sterami. Ot, czuł się bezpieczniej i chociaż w swój kunszt strategiczny nie wątpił, kiedy to dmuchał na zimne, wolał jednak postarać się pod tym względem. Pilnowanie tyłów, kiedy to starał się zachowywać cicho, nie sprawiało mu żadnych problemów - oklumencja, kiedy to wyciszał samego siebie, pozwalała mu tym samym na kontrolę nad większością odruchów własnego ciała. Czy czuł się z tym dobrze? Jak najbardziej tak. No ba, nawet nie zastanawiał się, kiedy to pojawił się z Brooks przed biblioteką, a sam wyciągnął różdżkę, spoglądając na drzwi, które pozostawały zamknięte.
- Spróbuję. - powiedział do niej wyjątkowo cicho, by tym samym rzucić niewerbalną Alohomorę, która przyczyniła się tym samym do zluzowania zamka, bez większych problemów. Wyjątkowo proste zaklęcie, w takiej formie, nie powinno sprawiać mu problemów. Przynajmniej do czasu, wszak, gdyby miał ochotę się pokusić o inne, bardziej zaawansowane niewerbalne - kto wie, jakby to się skończyło. Dlatego, gdzieś w kieszeni bluzy, miał przy okazji nóż, jakby przyszło mu się jakoś bronić w inny sposób.
Sam nie miał jakoś szczególnych wymagań co do tego, jakie tytuły postanowiłby podwędzić. Owszem, zajebałby je, wyszedłby z Hogwartu, a przy okazji skomplementował w swojej biblioteczce. Lepkie rączki zdawały się posiadać ku temu odpowiednie predyspozycje, kiedy to przemknął cicho, wraz z Julią, do odpowiedniego działu, jeszcze raz rzucając zaklęciem; dla niepoznaki jednak zamykał drzwi, choć nie do końca - by, w razie konieczności, mogli tym samym uciec. A na pewno nie na zamek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 264
  Liczba postów : 2870
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:27;

W końcu udało im się dotrzeć. Felek sprawnie otworzył drzwi za pomocą rzuconej niewerbalnie alohamory. Brooks również wyciągnęła różdżkę i kiedy Puchon wszedł do środka, wycelowała nią w klamkę od zewnętrznej strony i wyszeptała male tactus. Jeżeli ktoś będzie chciał wejść do środka i się poparzy, to z pewnością wyda z siebie jakiś niespodziewany odgłos, który ich ostrzeże i da kilka cennych sekund. Tak przygotowani, mogli przejść do szabrów. Niechętnie wyczarowała lumos i odruchowo zmrużyła oczy. Co jak co, ale przeglądanie ksiąg po ciemku było niewykonalne. W wolną chwytała kolejne pozycje, poszukując czegoś, co ja zainteresuje. Większość tytułów nic jej nie mówiła. Jej wzrok padł na dłuższą chwilę na „Piętnastowieczne Diabły”. Czyżby miała swojego zwycięzcę? Być może, ale przecież było jeszcze tyle ksiąg do przejrzenia! Zamilkła na chwilę i podeszła do drzwi, wytężając słuch. Na razie nikogo tu jeszcze nie przywiało, więc czym prędzej wróciła do pracy. Stosik pozycji powoli przed nią rósł. Nie zamierzała brać więcej niż jednej, góra dwóch pozycji. Było to zbyt niewygodne, zwłaszcza że czarodziejskie książki ważyły tyle, że czarny pan równie dobrze mógłby zabić Pottera czternastowieczną księgą do transmutacji, zamiast avadą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 944
  Liczba postów : 6629
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:31;

Nie bał się, no ba - mimo stresu, jaki to odczuwał za pierwszym razem, nie poddawał mu się teraz jakoś, kiedy to serce nadal biło spokojnie pod sklepieniem żeber. Cicho pomknęli początkowo przez korytarze, nie wydając żadnego dźwięku, by tym samym zawitać w progu biblioteki, kiedy to udało im się złamać przez pierwszą linię obrony. Zauważywszy to, iż dziewczyna użyła od zewnętrznej strony klamki zaklęcie, sam nie mógł powstrzymać się przed podniesieniem kącika ust do góry, jakoby czując, że trafił prawidłowo z osobą, z którą zamierzał poprzeglądać parę tomiszczy, które to wydawały się posiadać w sobie znacznie większą wiedzę. Czarnej magii się nie bał - zresztą, czemu miał się bać, skoro już coś z niej potrafił. Nawet nie coś, bo mógł rzucać zaklęciami znacznie silniejszymi, niż kiedykolwiek samego siebie w tej kwestii by posądził. No, ale, nie mógł jakoś bezpardonowo przecież działać, skoro już się tutaj znajdowali, a złamanie kolejnego zabezpieczenia nie stanowiło żadnego problemu. Ot, kolejna słaba linia obrony przeciwnika. Grunt, że zostawiali dość ładne pułapki, by nikt się do środka nie dostał - a przynajmniej nie bez ostrzeżenia.
Przeglądanie tomiszcz nie sprawiało mu żadnego problemu - przynajmniej ze względu na to, iż wiązka światła Scalpello była nikła, nie zwracała zbytniej uwagi, a do tego doskonale, by odpowiednim przybliżeniu do grzbietów, oświetlała poszczególne tytuły. Mógł się z nimi zapoznać, choć początkowo zauważał to, co znał. To, co kojarzył i to, co nie było mu wcale obce. Nie bez powodu czuł się jak w domu, choć przez większość kadry zostałby uznany za kogoś, kto tutaj w ogóle nie powinien być. Nie bez powodu zatem nie dotykał niektórych lektur, wiedząc o ich magicznych właściwościach. Nie chciał być, zresztą, porażony prądem. Za dużo blizn już posiadał, by mógł jakkolwiek posiąść jeszcze inne.
- ...Szukam czegokolwiek z eliksirów. Wszystko inne mi nie jest potrzebne... daj mi chwilę. - szepnął naprędce do dziewczyny, kiedy to nikłe światło zaklęcia oświetlało mu widok na tytuły, a on sam, niczym dziecko, mógł się z nich nacieszyć. No, prawie, bo przecież wcale nie szło mu aż tak dobrze, jak mógłby się tego spodziewać. Byleby odnaleźć coś, co mogłoby mu się przydać - a skoro większość zaklęć czarnomagicznych opanował na tyle, by móc się odpowiednio bronić i tym samym zdjąć klątwy, nie zamierzał celować w tym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 264
  Liczba postów : 2870
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:43;

- Jak ci idzie? – szepnęła do Lowella. – Lepiej się pospieszmy i spadajmy. – Ciśnienie powoli jej rosło, podobnie stężenie adrenaliny we krwi. Spadały za to rozmiary kupki z zakazanymi księgami.

Ostatecznie udało jej się zawęzić wybór do trzech pozycji. Pierwszą z nich była stara księga do eliksirów, w której planowała znaleźć jakieś ciekawe, nie do końca legalne przepisy. Druga była biografią średniowiecznych czarnoksiężników, zawierającą przy okazji opisy wymyślonych przez nich zaklęć i inkantacji. Trzecia książka dotyczyła z kolei… zielarstwa. Co prawda nie przepadała za tą dziedziną magii, ale wzięła ją z czystego pragmatyzmu. Kto wie, ile z tych magicznych roślin można stosować do tworzenia jakichś dziwnych psychodelicznych substancji? Kiedy oboje skończyli swoje „łowy”, schowała książki do bezdennego plecaka Lowella i posprzątała, zacierając jakiekolwiek ślady.

- Dobra, ruchy. Ty weź torbę, a ja pójdę przodem. Jeżeli nawet kogoś spotkamy, to złapią mnie, a ty wtedy spierdolisz. Bez książek może uda mi się wymigać, a łupami podzielimy się w Londynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 944
  Liczba postów : 6629
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 EmptyPon Lut 01 2021, 23:48;

Przeglądał zatem, choć czas uciekał, a on błądził w labiryncie.
Starał się znaleźć cokolwiek, co mogłoby dotyczyć eliksirów. Nie zaklęć, nie historii i run, chociaż... Runy go intrygowały poniekąd. Kiedy to dłonią przesunął po grzbiecie książki autorstwa L. Schmetterlinga, nie bez powodu poczuł się tak, jakby spotkał coś, co go wreszcie mogło zaintrygować do tego, by tym samym dokształcić się z tej dziedziny. Runy od zawsze posiadały tę jedną, specyficzną rzecz - moc magiczną. Moc, która była doceniana od wieków, choć ostatnio zeszła na rzecz używania różdżek, w których to zostaje umieszczony rdzeń. Jeszcze raz palce zetknęły się z materiałową okładką, a tomiszcze wcale nie wydawało się być takie ciężkie - przynajmniej miał bezdenną torbę przy sobie, z której to mógł skorzystać. Kiedy to przewertował na szybko kartki, nikłym światłem Scalpello wspomagając sobie w tym procesie - nie bez powodu zadecydował, że ten tytuł akurat ze sobą weźmie. - Chwila... - mruknął cicho pod nosem. Akurat ten - wszak temat go wysoce zaintrygował. Nie mógł się już wycofać - nie teraz, kiedy to odwrócił się na pięcie, bardziej perfidnie spoglądając tym samym na tomiszcza, jakoby wyszukując od nich odpowiedzi. Eliksiry. On. Potrzebuje. Eliksirów. Natychmiast, teraz, bez jakiejkolwiek zwłoki. Nie bez powodu poczuł ścisk na żołądku, przypominając sobie o tym, że miał nie wkurzać Perpy, a jednak robił to. Znowu.
- Jest. - powiedział, jakoby sam do siebie, wyłapując spojrzeniem czekoladowych oczu tomiszcze, na którym to musiał skupić całą swoją uwagę. Eliksiry, antidotum, zakazane składniki - autorstwa nieznanego, aczkolwiek na tyle odpowiednie, kiedy to tracili kolejne minuty, iż nie bez powodu postanowił od razu wepchnąć książkę do bezdennego plecaka. Kiedy to Brooks schowała książki do jego bezdennej torby, wyruszyli z tego miejsca, zacierając tym samym wszystkie ślady. Wszystkie. Każdy. Jeden. - Dobra, wiszę Ci przysługę. - powiedział do niej, choć nie spodziewał się żadnej, heroicznej postawy. Nie chciał, ale to było jedyne wyjście. Lepiej było poświęcić jednego z nich, aniżeli bawić się w jakiekolwiek empatie, sympatie, jeden chuj. Na tym im zależało - by coś z tego wynieść.
Ślad. Nie zamierzał mierzyć się z konsekwencjami własnej głupoty, kiedy to widział, co się dzieje, co może się dziać. Że może zostać złapany.
Cofnąwszy zaklęcia, wyruszyli stąd - okryci pelerynami niewidkami, niezłapani, z obdartymi szlacheckimi pobudkami, ale za to z jaką adrenaliną. I nic, co widział, nie było tym, na co tak zwarcie oczekiwał. I tak oto Julia ruszyła przodem. Nie zamierzał ryzykować, dlaczego więc to robił?

[ zt x2 ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 QzgSDG8








Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Dział ksiąg zakazanych

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Dział ksiąg zakazanych  - Page 5 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
 :: 
biblioteka
-