Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Dział ksiąg zakazanych

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość


Dexter Vanberg

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Administrator




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyPon Wrz 30 2013, 11:53;

First topic message reminder :


Dział Ksiąg Zakazanych


Dział Ksiąg Zakazanych znajduje się na samym końcu hogwarckiej biblioteki. Potężne kraty bronią dostępu do ksiąg, które są zakazane dla uczniów i studentów ze względu na różne czynniki - skomplikowane treści, nielegalne tematy czy chociażby unikatowość. Aby mieć możliwość przedostania się do Działu, należy posiadać pisemną zgodę dowolnego nauczyciela bądź bibliotekarza, którą weryfikuje zaczarowana brama. Jeśli wszystko się zgadza, w bramie pojawia się dziurka od klucza, którego pilnują pracownicy biblioteki. Książek zwykle się stąd nie wynosi; najlepiej czytać je na miejscu, ponieważ spora część z nich jest dodatkowo zaklęta lub nawet spięta łańcuchami, o co dbają pracownicy biblioteki.
Istnieje katalog ksiąg znajdujących się w tej części biblioteki, jednak zwykle uczniowie i studenci nie mają dostępu do jego całości, a prędzej wybranych stron dotyczących konkretnej dziedziny magicznej lub nawet dokładnego zagadnienia - czyli do tego, co zostało skonsultowane z nauczycielem.


Nielegalny – niezlecony przez nauczyciela lub bibliotekarza – pobyt tutaj może być karany szlabanem i minusowymi punktami dla Domu (automatycznie wyrażasz w tym temacie zgodę na ingerencję Mistrza Gry).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Ezra T. Clarke

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 182 cm
C. szczególne : Szczupła, nawet lekko umięśniona sylwetka, zawadiacki uśmiech, zapach Merlinowych Strzał i mięty, znamię w kształcie kruka na łopatce
Galeony : 4716
  Liczba postów : 2986
https://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
https://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
https://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
https://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke
https://www.czarodzieje.org/t19322-ezra-t-clarke-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyCzw Lut 18 2021, 21:32;

Do posta  @Cali Reagan

Odkąd został asystentem nauczyciela, dosłownie każde miejsce w Hogwarcie stało przed nim otworem. Nie musiał się już obawiać, że zostanie przyłapany na paleniu, wagarowaniu lub jakimś innym niecnym uczynku (no, może poza pewnymi kontaktami intymnymi raz na jakiś czas, ale to zupełnie osobna historia, tym bardziej że pewnych nawyków nie można było po prostu zmieniać) i nawet miejsca mające w nazwie "zakazany" już nie budziły w nim szczególnych emocji. Skoro zatem nie mógł zostać przyłapany, jedyne co mu pozostało to przyłapywanie.
Każdy miał w końcu prawo do odrobiny rozrywki.
Tak więc Ezra niby niezobowiązująco zaglądał w wolnych chwilach do pokojów zakochanych, rozrywek i wszystkich innych, w których parki lubiły uwijać sobie przytulne gniazdka szczególnie w zimowej porze, ale jak na złość najwyraźniej w tym roku uczniowie postanowili być względnie grzeczni albo naprawdę dobrze się kryli. Nie miał szczęścia nawet do jednej bójki, podczas gdy - jeśli wierzyć plotkom - Rowle już w pierwszych dniach swojej pracy przypadkiem natrafił na obficie wykrwawiającego się Puchona. Trudno było tu mówić o jakiejkolwiek sprawiedliwości.
Nie takie motywacje przygnały go ostatecznie tego dnia do Działu Ksiąg Zakazanych. Zbliżające się ferie silnie oddziaływały chyba na wszystkie umysły, nie tylko te uczniowskie; Ezra nie miał już ochoty na zadawanie kolejnej pracy domowej i absolutnie nie zamierzał wykazywać się nadgorliwością w obowiązkach przypadających mu ze względu na asystenturę. Zamiast tego zamierzał zaszyć się w bibliotece i cieszyć się ciszą przecinaną wyłącznie szelestem pergaminu. Zamierzał delektować się zapachem starości i wiedzy przekazywanej od pokoleń - a zbytnia zachłanność potrafiła skutkować intensywnym kręceniem w nosie, więc była to przyjemność naznaczona odrobiną ryzyka. Zamierzał po prostu spędzić niesamowity czas z samym sobą, by nagrodzić się za ten ciężki semestr, który udało się przetrwać.
Naprawdę to wszystko przyświecało mu, dopóki przy jednym z wysłużonych stolików nie dostrzegł samotnej sylwetki, której obecności nie uwzględnił w swoim planie. Wykonanie kroku w jej stronę zbyt mocno wpisane było w towarzyską osobowość Clarke’a, by zarejestrował je świadomością.
- Mmm, nie ma to jak opis porządnej klątwy przed obiadem, hm? - zagadnął lekko, jakby żartobliwością próbował zaakcentować swój brak złych intencji. Nawet jeśli zapominał - lub ignorował? - przy tym trochę, że nie spłoszenie adepta czarnej magii potrafiło być trudną grą. Powstrzymał w sobie nazbyt impertynencką ochotę, by położyć ręce na książce, której kształt i obicie wydały mu się znajome. Nie chciał jednak wyciągać pochopnych wniosków. Za gest dobrej woli uznał uniesienie wzroku na twarz Cali, gdy zadawał kolejne pytanie, tym razem poważniejsze i bardziej domagające się odpowiedzi. - To co tam czytasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shawn E. Reed

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 184 cm
C. szczególne : Tatuaże, magiczna metalowa proteza prawej ręki, Gwiazda Południa zawieszona na łańcuszku na szyi.
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
Galeony : 372
  Liczba postów : 1105
https://www.czarodzieje.org/t13596-shawn-e-reed?highlight=Shawn
https://www.czarodzieje.org/t13600-wrona-shawna
https://www.czarodzieje.org/t13598-shawn
https://www.czarodzieje.org/t13601-shawn-e-reed?highlight=Shawn
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyWto Mar 16 2021, 15:57;

Inny czas

  Nie znalazłszy żadnego innego zajęcia, Shawn wieczorem również udał się do biblioteki, tym razem planując sięgnąć nieco głębiej szukając informację o historii Voldemorta, która skupiona będzie głównie właśnie na jego sposobie wykorzystania swoich ponadprzeciętnych umiejętności.
  Udawszy się do biblioteki, najpierw Shawn miał przykrą sytuację, w której to musiał udowadniać, że jest nauczycielem, a nie nieco przestarzałym studentem. Gdy to się już udało, Reed mógł spokojnie wejść do działu ksiąg zakazanych i tam przeszukać nieznane mu dotąd księgi, niedostępne dla wielu ludzi. Jako właściciel Borgina pewnie byłby w stanie zdobyć każdą z nich, chyba że w szkole znajdowała się jedyna kopia, lecz teraz nie musiał nawet się przesadnie starać z przemytem, tutaj mógł po prostu legalnie z nich korzystać.
  Pierwsze książki o Tomie Riddle’u nie były tym, czego oczekiwał. Poświęcone były jego życiu w swojej rodzinnej miejscowości, wśród Gauntów, czyli czystokrwistej rodziny, z której się wywodził. Nie było to jednak tym, czego potrzebował, zero w nich było informacji o jego umiejętnościach. Skupiając się na szybkim wyszukiwaniu odpowiednich haseł, takich jak przykładowo „legilimencja”, „czytanie w myślach” czy „wertowanie pamięci”, zaczął przeszukiwać wiele ksiąg, które leżały tutaj zakurzone. Widocznie mało kto miał chęć takiej wiedzy co Reed.
  W każdej kolejnej książce znajdował jedynie cząstkowe informacje. O tym jak wiedział kiedy ktoś mówił nieprawdę, jak wykorzystywał swoje umiejętności do własnych, nikczemnych celów, które miały za zadanie zadawać cierpienie innym.
  Mało było wzmianek o dzieciństwie Voldemorta, czy też latach późniejszych oraz sposobie, w jaki wykorzystywał własne umiejętności, acz żaden autor książek nie miał wątpliwości co do arcymistrzowskiego poziomu zaawansowania w biegłości legilimencją. Podawali najróżniejsze przykłady, acz większość związanych było z Harrym Potterem, który zasłynął jako jego odwieczny wróg i ten, który go pokonał, zsyłając kres na drugą wojnę czarodziejów. Dużo pisano o połączeniu między Potterem, a Voldemortem, z którego ten drugi korzystał, używając swoich wymyślnych tortur opartych na legilimencji – na wyciąganiu najgorszych wspomnień i najsłabszych punktów ofiary i w zapętlając je w umyśle tej osoby, doprowadzając ją do szaleństwa, bądź śmierci.
  Oprócz tego, potrafił również zmieniać wspomnienia zaczarowanych przez niego osób, co było dla Reeda całkiem niepojęte, jak potężnym był on czarnoksiężnikiem.
  Nie był to koniec informacji o Voldemorcie. Legilimencja w jego wykonaniu była również wykorzystana do zsyłania na Pottera najróżniejszych wizji, które miały mamić jego umysł i pośrednio doprowadziły one do śmierci Syriusza Blacka, ojca chrzestnego Harry’ego.
  Shawn próbował doczytać jakichkolwiek informacji na temat tego, jak uczył się tego wszystkiego Voldemort, lecz księgi milczały na ten temat, mówiąc tylko, że był prymusem w Hogwarcie i miał wokół siebie grupkę „zwolenników”, którzy za nim podążali już w trakcie edukacji szkolnej.
  Na tym Reed zakończył dzisiejszą „naukę”, będąc już zmęczony pod napływem tylu informacji, które miał zapamiętać. Wiele też jego wysiłku poszło na marne, szukając rzeczy, których nie było, postanowił więc, że resztą zajmie się następnego dnia.


| zt

______________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shawn E. Reed

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 184 cm
C. szczególne : Tatuaże, magiczna metalowa proteza prawej ręki, Gwiazda Południa zawieszona na łańcuszku na szyi.
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
Galeony : 372
  Liczba postów : 1105
https://www.czarodzieje.org/t13596-shawn-e-reed?highlight=Shawn
https://www.czarodzieje.org/t13600-wrona-shawna
https://www.czarodzieje.org/t13598-shawn
https://www.czarodzieje.org/t13601-shawn-e-reed?highlight=Shawn
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyWto Mar 16 2021, 17:26;

Dzień po poście wyżej

   Jeszcze raz zjawił się w bibliotece, w tym samym celu co wcześniej, choć będąc tym już odrobinę zmęczony. Wertowanie pergaminów i ksiąg nie należało do jego ulubionych obowiązków, których musiał się podejmować, choć w tym przypadku było to niezbędne do poszerzenia i utrwalenia własnej wiedzy na temat legilimencji i oklumencji, umiejętności, które pragnął zgłębić w nadchodzących miesiącach. Musiał tylko jeszcze przekonać jedną znaną mu osobę do uczenia go, co wcale łatwe nie będzie, zważywszy na jego dość napięty grafik…
  Wrócił do Działu Ksiąg Zakazanych, by powtórzyć sobie to, co wczoraj czytał oraz dopełnić te wiedzę innymi informacjami, które może dziś uda mu się znaleźć. Materiału z pewnością nie było sporo, bowiem były to informacje oparte na wydarzeniach, które sięgały ledwie kilka dekad do tyłu, co w kontekście książek historycznych było bardzo krótkim okresem. Tym bardziej przy postaci takiej jak Voldemort, mało było o nim informacji i wiele rzeczy można było jedynie spekulować. Lecz on nie o tym, bowiem miał przecież zająć się czytaniem o legilimencji i oklumencji. Tym razem poświęcił więcej uwagi tej drugiej umiejętności, wcześniej jakoś bardziej wyszukując tą pierwszą.
  Z tych samych ksiąg dowiedział się o problemach Pottera związanych z wizjami i metodzie zapobiegnięcia im – były to zajęcia z tamtejszym profesorem eliksirów, Snapem. Na szczęście, metoda Snape’a była dość dokładnie opisana, również ze skutkami, które były dość… nieentuzjastyczne. Potterowi nie udało się opanować tej sztuki, lecz jak wiadomo, nie zawsze było to możliwe, nie każdy mógł się tego podjąć i opierając się na różnych biografiach tego słynnego czarodzieja, nie było zaskoczeniem, że oklumencja pozostała poza jego zasięgiem.
   Shawn skupił się jednak na metodzie profesora, próbując zapamiętać każdy opisany mankament, który był poruszany. Każda wiedza mogła mu się przydać i miał tą świadomość, że nie było jednej metody nauki – zaś wyciągnięcie z każdej poznanej najlepszych cech, unikając tych złych wydało się Reedowi najlepszym rozwiązaniem.
   Czytając dalej, dowiedział się również, że inny znany z tamtego okresu czarodziej, rówieśnik Pottera opanował oklumencję i był to Draco Malfoy, Ślizgon, który pierwotnie miał zabić Dumbledore’a. Oprócz niego, za uzdolnionych oklumentów różne źródła podawały wspomnianego dyrektora Hogwartu, nauczyciela eliksirów Horacego Slughorna, a niektóre źródła mówiły również o Grindelwaldzie. Największe ukłony poświęcone były jednak niesławnemu Snape’owi, zabójcy Dumbledore’a, który później usilnie był wybielany przez samego Pottera, choć w wielu środowiskach nieskutecznie.
   Jak więc wynikało z kronik i źródeł, więcej sławnych postaci skupiało się na oklumencji, aniżeli legilimencji, bardziej skupiając się na własnym bezpieczeństwie oraz własnych myśli, zamiast legilimencji, która pozwalała zgłębiać umysły obcych ludzi, co też bardzo intrygowało Reeda.
   Skończywszy czytać o tym okresie historii, odłożył wszelkie księgi, które wcześniej wziął ze swoich regałów i wyszedł z biblioteki, dając sobie od niej spokój na jakiś czas. Wiedza, którą zdobył na ten moment była wystarczająca.


| zt

______________________


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 744
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyWto Maj 04 2021, 01:00;

/ja tu sobie kontynuuję wątek z @Ezra T. Clarke

Zorientowała się zbyt późno, żeby jakkolwiek się ukryć albo zareagować na intruza, bezpardonowo naruszającego błogą ciszę w Dziale Ksiąg Zakazanych. Nie przypuszczała, iż ktoś o tej porze tutaj przyjdzie, że będzie zmuszona do konfrontacji albo dzielenia przestrzeni. Cała się spięła, czujnie spoglądając na mężczyznę, zbliżającego się do niej znacznie szybciej niż była w stanie to przetworzyć.
Wiedziała jednak, że jakakolwiek panika albo popłoch tylko potwierdzą, iż nie do końca robi coś, co przystoi osiemnastoletniej studentce. I chociaż nie musiała obawiać się konsekwencji, bo była tutaj legalnie, to nie chciała dzielić się z nikim więcej swoimi zainteresowaniami. W momencie, gdy posyłała Clarke’owi znudzone spojrzenie, doskonale kontrolując każdy mięsień bladej, piegowatej twarzy, w międzyczasie ostrożnie i powoli, jak gdyby nigdy nic, zasłoniła książkę o hipnozie zwojami pergaminów, na których zapisywała detale przeróżnych klątw. Z dwojga złego wolała ujawnić to drugie, zawsze mogąc usprawiedliwić się ambicją nad wyrost i przygotowywaniem się do kariery łamacza klątw (co nie odbiegało zbytnio od rzeczywistego powodu).
W jego słowach było trochę prawdy, dlatego wygięła delikatnie usta (choć dalekie to było do uśmiechu, zarezerwowanego tylko dla najbliższych) i obracając pióro między palcami, westchnęła teatralnie. – Obiady w Hogwarcie są wątpliwej jakości, trzeba to sobie jakoś odbijać – powiedziała swobodnie, jakby wcale nie rozmawiała właśnie o nauce czarnomagicznych zaklęć, przeciągając uwagę towarzysza na chociażby jedzenie. Rozważnie analizowała każde swoje słowo, nie potwierdzając bezpośrednio i głośno uwagi o studiowaniu klątw.
- Rozumiem, że zastąpienie prefektury posadą asystenta, automatycznie wyzwala w człowieku chęć egzekwowania prawa w odpowiedni sposób? – zapewne nie była to odpowiedź, jaką chciał usłyszeć i jakiej powinna udzielić komuś, kto mógł przysporzyć problemów, ale nie w jej naturze leżało bierne uleganie. Wciąż miała w pamięci sytuacje, w których Ezra przymykał oczy na to, co robiła, dając jej święty spokój i szczerze liczyła, że tak będzie i tym razem. – Z czytanych pozycji spowiadać się muszę swojej opiekunce, nie tobie – dodała, odgarniając z czoła irytujący kosmyk. Nie spodziewała się, że mężczyzna ot tak pozwoli jej wrócić do nauki, bez dalszego dopytywania, ale póki co, nie chciała się wdawać w dyskusję, z obawy, iż powie parę słów za dużo. I choć wydawać by się mogło, że nie traktuje go poważnie i bagatelizuje jego nową pozycję w szkolnej hierarchii, po prostu w ten sposób broniła swojej prywatności. Wszak fascynacją hipnozy nie należało się chwalić każdej napotkanej osobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ezra T. Clarke

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 182 cm
C. szczególne : Szczupła, nawet lekko umięśniona sylwetka, zawadiacki uśmiech, zapach Merlinowych Strzał i mięty, znamię w kształcie kruka na łopatce
Galeony : 4716
  Liczba postów : 2986
https://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
https://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
https://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
https://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke
https://www.czarodzieje.org/t19322-ezra-t-clarke-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyCzw Maj 06 2021, 21:46;

Imponowało mu jej opanowanie, wcale nie tak oczywiste dla zaledwie osiemnastoletniej dziewczyny, nawet jeśli przynależącej do domu opiewającego chłodną zaradność. Ezra dłużej jednak był na tym świecie, a obserwację ludzkich reakcji traktował nie tylko w kategoriach metody dającej przewagę, ale także zwyczajnego hobby. W końcu był aktorem, rozumienie i odwzorowywanie emocji było jego pracą.
- Ciężkostrawny zamiennik… - mruknął, bardziej do siebie niż do niej, na moment faktycznie rozpraszając się myślą o Hogwarckich specjałach, których w żadnym wypadku nie nazwałby “wątpliwej jakości”, nie tyle z szacunku do pracy skrzatów, co ze świadomości, co naprawdę to sformułowanie znaczyło. A znaczyło wszystkie dania, które on sam w życiu przygotował. Nie o kuchenny preferencjach zamierzał z nią jednak dyskutować.
- W odpowiedni sposób? Niee, zgodnie z procedurą powinienem cię w takim razie poprosić o dokument uprawniający do przebywania tutaj i tak dalej. Ale procedury są nudne, a ja nie wątpię, że takowy posiadasz, skoro nie ukrywasz się za niewidkami jak niemalże każdy małolat, który uważa że jest sprytny.
W tym on sam kilka lat wcześniej. Nie interesowało go za bardzo, czy Cali rzeczywiście dostała od Beatrice zgodę, czy też tylko umiejętnie ją podrobiła, tak samo jak nie interesowało go karanie jej za poszukiwanie wiedzy. Dział ksiąg zakazanych nie gromadził w swoich zbiorach jedynie pozycji czarnomagicznych, mogących niekorzystnie wpłynąć na chłonny umysł; były tu również księgi zbyt unikatowe, by mogły się przypadkiem dostać w ręce nieszanujących niczego drugo- czy trzecioklasistów.
- Niemniej. Swojej opiekunce z czytanych pozycji musisz spowiadać się na bieżąco, a każdemu innemu pracownikowi szkoły, kiedy o to spyta - poprawił ją z cierpliwym uśmiechem, nie tyle oczekując, co spodziewając się, że będzie się buntować i zapierać na wszystkie możliwe sposoby - nikt bowiem nie lubił zdradzać swoich sekretów. Nie odbierał tego zresztą w żaden sposób personalnie; prawdopodobnie na jej miejscu wykazywałby się jeszcze większą butą, gdyby któryś z nauczycieli wtrącał się w jego sprawy. Myślał jednak, że fakt, że miał w przeszłości tendencję do przymykania oka na poszczególne niegroźne wyskoki, przyniesie mu choć ziarenko zaufania z jej strony. - Parafrazując klasyka, przyznam ci, że zadaję pytanie z jedynego powodu, który usprawiedliwia każde pytanie czyli z czystej ciekawości. Nic więcej, Cali. Ale ty, przedłużając opór, nie poprawiasz swojego wizerunku w moich oczach. Bo to wygląda, jakbyś jednak robiła coś niedozwolonego - wytknął jej, zaplatając ręce na klatce piersiowej z oczywistym komunikatem - nie zamierzał odstąpić bez uzyskania satysfakcjonującej go odpowiedzi. Tym bardziej, że sama świadomość, który z uczniów w złości miał dostatecznie dużo umiejętności, by drugiego trzepnąć klątwą, dawała lepszą perspektywę.
- Więc jak będzie? - pospieszył ją mniej subtelnie, już rozglądając się za drugim krzesłem; jeżeli zamierzała to rozgrywać na zasadzie, czyja cierpliwość pierwsza się wyczerpie, to z pewnością wybrała sobie do tego trudnego przeciwnika!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 744
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyCzw Maj 20 2021, 23:33;

Nie wiedziała jak długo uda jej się zachować powagę i spokój; może i kontrolowała własne ruchy i gesty nieadekwatnie do osób w swoim wieku, ale myśl, iż ktokolwiek mógłby poznać jej sekret, powodowały u niej nieprzyjemne drgawki. Dlatego usilnie starała się pokazać mężczyźnie, że nie robi nic niedozwolonego czy nieprzystającego osobie o jej statusie, przybierając maskę znudzonej i zobojętniałej.
Wzruszyła ramionami, słysząc jego komentarz. Już dawno temu doszła do wniosku, że życie samo w sobie było ciężkostrawne – niezależnie czy opis czarnomagicznych klątw konsumowało się na deser czy jakakolwiek inna myśl zaprzątała głowę.
Przez dłuższą chwilę analizowała jego słowa, rozkładając je na czynniki pierwsze. I bardzo szybko dotarło do niej, że woli poruszenie nieba i ziemi, przywołanie tutaj jej opiekunki niż powiedzenie wprost po jaką wiedzę przyszła. Sięgnęła więc do kieszeni i wyciągnęła z niej pomiętą zgodę od Beatrice, która uprawniała ją do przebywania w DKZ. – Zgodnie z procedurami – nieco prześmiewczo powtórzyła za Ezrą – oto moje pozwolenie – przesunęła w jego stronę pergamin, starając się brzmieć jak najmniej prowokacyjnie. Nie chciała przecież toczyć z nim przegranej z góry bitwy. – A jeśli tak bardzo ciekawi cię czytana przeze mnie literatura, to możesz śmiało wzywać Dear. Umowa z nią nie obejmuje dzielenia się z innymi nauczycielami przyswajanymi przeze mnie treściami – może stawiała wszystko na jedną kartę i była nieprzyzwoicie bezczelna w stosunku do Clarke’a, ale wolała staczać walkę ze swoją opiekunką u boku niż otwarcie przyznawać się do zainteresowań, które ją tu przywiodły. Rzadko otwierała się w stosunku do innych, a póki co asystent sprawiał, iż kuliła się w sobie i wolała dostać ujemne punkty i cofnięcie dostępu do biblioteki, aniżeli przystosować się do zasad czy ulegać wydawanych przez niego poleceń. Czuła się po prostu przytłoczona.  – Nie zależy mi na niczyjej opinii, Ezra – przyznała szczerze, ze spokojem świdrując go wzrokiem. – Jeśli tak bardzo chcesz zaspokoić swoją czystą ciekawość to po prostu analizuję klątwy, by móc w przyszłości je łamać – oznajmiła, idąc w końcu na kompromis i uchylając rąbek tajemnicy. Wbrew pozorom, powiedzenie mu tego kosztowało ją wiele energii, co było widać w stopniowo gasnącym blasku w tęczówkach i zapadaniu się w niewygodnym krześle, na którym zaciskała drobne piąstki. – Rozczarowany, że to tak nudny powód? – spytała, a delikatny uśmiech unosił kąciki jej ust. Na moment zapomniała o hipnozie i prawdziwym celu wizyty w tym legendarnym kąciku biblioteki. Rysy jej twarzy pozostawały niewzruszone, wyuczone, że konfrontacja często wiązała się z zachowaniem opanowania. Zbyt wiele razy miała do czynienia z ludźmi, którzy testowali jej cierpliwość, żeby ot tak ulec Clarke’owi i zdradzić to, co ukrywała nawet przed najbliższymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ezra T. Clarke

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 182 cm
C. szczególne : Szczupła, nawet lekko umięśniona sylwetka, zawadiacki uśmiech, zapach Merlinowych Strzał i mięty, znamię w kształcie kruka na łopatce
Galeony : 4716
  Liczba postów : 2986
https://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
https://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
https://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
https://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke
https://www.czarodzieje.org/t19322-ezra-t-clarke-dziennik
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyPią Maj 28 2021, 00:52;

Upór ze strony Cali podsycał ezrową ciekawość, sprawiając, że zaczynał wierzyć, że sekret, na który natknął się tak przypadkiem, zwyczajnie wart był poznania. Najwidoczniej jednak źle się do tego wszystkiego zabierał, skoro wszystkim, co zdołał uzyskać, był ten nieszczęsny świstek podpisany zamaszyście przez profesor Dear. Wziął pergamin do ręki, ale jedynie musnął go spojrzeniem; wcale nie chciał zawracać głowy opiekunki Slytherinu sprawą tak błahą, tym bardziej kiedy nie miał podstaw, by wydawać jakiekolwiek negatywne osądy wobec Cali.
- Jak powiedziałem, ani przez chwilę nie wątpiłem, że je masz. - Odłożył pozwolenie ponownie na blat i przesunął w stronę dziewczyny, potrząsając głową z niemal przepraszającym uśmiechem. - Aczkolwiek dalej nie jestem przekonany, co do tego, czy jakakolwiek umowa z profesor Dear może zabraniać innym nauczycielom kontroli. Jesteśmy w końcu tylko zapracowanymi ludźmi. A informacja, by zostawić cię w spokoju, nie jest chyba powszechna lub przynajmniej do mnie nie dotarła... Szkoda.
Brakowało mu argumentów, które mógłby wypowiedzieć - nigdy nie był specjalnym entuzjastą twardych poleceń, nieugruntowanych ani trochę w racjonalizmie, więc po nowo nabyty bezwzględny autorytet nie spieszyło mu się sięgać. I być może nawet by odstąpił, gdyby odmowa nie zaczęła drażnić go personalnie. Czy uznanie porażki wobec uporu dziewczyny nie miało dodać jej pewności siebie i w przyszłości skłonić do jeszcze większej bezczelności? Czy dalsze stanie nad nią i drążenie tematu z kolei nie miało podkopać zaufania do jego osoby?
Kilka sekund na podjęcie decyzji to było zdecydowanie zbyt mało - milczał więc chwilę, jedynie wpatrując się w Ślizgonkę. I być może to napięte milczenie okazało się być złotem, okazało się być szarpniętą struną, która wywołała bardziej zadowalającą go reakcję.
- Rozczarowany? Nah, w swojej ignorancji nie rozumiałbym może, jakim cudem nie zasypiasz przy próbach translacji starożytnych klątw z Futharku Starszego, ale myślę, że sama tematyka jest ciekawa. Zresztą, jak powiedziałaś, moje opinie nie są ważne. - Wzruszył ramionami, będąc już tuż przy odnalezieniu własnej dobrej woli i wycofaniu się. Oboje mogli wyjść z tego jeszcze z twarzą, uznając remis i zadowalając się kompromisem zaproponowanym przez Cali. - Plan na siebie po studiach to coś, czego można ci zazdrościć. Bez tego zostaje się meczącym asystentem nauczyciela. Gdybyś ich spotkała... Tragedia.
Żartobliwie przewrócił oczami, jakby mając nadzieję, że ten nienajlepszy żart jednak ją rozbawi. Zaraz zabębnił palcami w blat. Był naprawdę blisko.
- No, w porządku, nie będę ci więc chyba dłużej przeszkadzał rozmową. - Przestąpił z nogi na nogę, rzucając spojrzenie ku regałom z książkami. - Miłej lektury.
Zapomniał, jaki własny powód przyświecał mu, gdy zjawił się w dziale ksiąg zakazanych. Przeszedł więc kilka metrów do jednej z najbliższych półek i wyciągnął z niej pierwszą książkę z brzegu (pierwszą która wydała mu się bezpieczna przez wzgląd na brak zębów czy oczu na okładce...), by wraz z nią przenieść się do stolika. Nie przesadnie blisko, lecz wystarczająco, by spokojnie co jakiś czas mieć możliwość rzucić okiem na studentkę.
Ze stuknięciem położył jeszcze różdżkę na blacie. Był bezczelny - ale czy nie tylko bezczelni zdobywali to, co chcieli? A Ezra w międzyczasie stwierdził, że remisy niekoniecznie go satysfakcjonowały...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 744
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 EmptyCzw Cze 03 2021, 03:51;

Zgarnęła pozwolenie z powrotem do torby; nieco skonfundowana dostrzegła, że mężczyzna nie był ani trochę zainteresowany treścią pergaminu. Równie dobrze mogła mu wcisnąć zawiadomienie o szlabanie, wypisane charakterystycznym pismem Beatrice, bo nieszczególnie skupił się na zawartości. – Cóż, w takim razie poproszę ją, aby wywiesiła ogromne ogłoszenie w pokoju nauczycielskim, żeby to nikomu nie umknęło. Do tej pory nie było potrzebne, bo nikt z kadry nie był tak zawzięty, aby dowiedzieć się jakie zainteresowania miewa mało istotna studentka – wzruszyła ramionami z fałszywą uprzejmością. Dotychczas balansowała na granicy grzeczności – teraz prawdopodobnie ją przekroczyła na swoją niekorzyść. Ale była w stanie zrobić wszystko, aby bronić swojej prywatności.
Świdrujące spojrzenie Ezry niesamowicie ją drażniło. Nie wiedziała ile jeszcze wytrzyma i jak długo będzie potrafiła stawiać opór. Uparcie jednak je znosiła, starając się zachować jak najbardziej neutralny wyraz twarzy. Czy to było wystarczające? Serce z sekundy na sekundę wystukiwało coraz szybszy rytm, dając jej jasny sygnał, że powinna opuścić tę część biblioteki, spowitą w półmroku i naelektryzowaną zakazaną magią. I chociaż zwykle nie miałaby problemu z ucieczką, tak teraz zwyczajnie czuła blokadę.
Podwinęła rękawy przydużego swetra w kolorze dojrzałej śliwki, odsłaniając chude nadgarstki, wokół którego owijały się rzędy rzemyków i muszelkowych bransoletek. – Tragedia – powtórzyła po nim z uśmiechem, uznając ten kiepski żart za gałązkę oliwną.
Przez krótką chwilę naprawdę myślała, że zyskała upragniony spokój i wolność, otwierające jej furtkę do poszerzania wiedzy z zakresu hipnozy. Ezra okazał się jednak bardziej zacięty i sprytniejszy – musiała przyznać, iż go nie doceniła. Czujnie obserwowała jak mężczyzna wstaje, zgarnia z regału książkę i ponownie siada tuż obok, ani trochę nie krępując się naruszaniem kalifornijskiej przestrzeni.
Drgnęła, gdy różdżka stuknęła o stół; wyprostowała się na krześle, przyciągając swoje notatki i woluminy bliżej, jednocześnie pilnując, aby skrzętnie ukrywana lektura pozostała poza zasięgiem wzroku Ezry. Kilka minut zajęło jej wyrównanie przyspieszonego oddechu i względne dojście do siebie, bezwiednie przesuwając zielone tęczówki po pergaminie, w ramach przedstawienia teatralnego „kto pierwszy pęknie”. Kątem oka dostrzegła okładkę, którą dzierżył w dłoniach. – Widzę, że też jesteś zaskakująco zdeterminowany, aby nie zasnąć nad opisem niebezpiecznych roślin. Planujesz pozbyć się poczciwego Forestera czy dywagujesz nad przebranżowieniem się w ogrodnika? – bezczelność tych słów zapiekła ją w spierzchnięte wargi. Howard jako pierwszy przyszedł jej do głowy, jako że był zwierzchnikiem Clarke’a; widok asystenta z egzemplarzem traktującym o czarnej stronie zielarstwa wydawał jej się równie abstrakcyjny, co niemożliwy. To zapaliło czerwoną lampkę u Reagan – Ezra nie zamierzał się dokształcać, a mieć ją na oku, kontrolować, poznać sekret, jaki usilnie próbowała zatuszować. – Fani będą zawiedzeni, gdy zobaczą w twoim ogródku diabelskie sidła, są oklepane – nie zdążyła ugryźć się w język, po raz kolejny zapominając, że ma do czynienia z nauczycielem, a nie znajomym. Mogła mieć tylko nadzieję, że przynajmniej na jakiś czas odwróci to jego uwagę od celu, jaki obrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 QzgSDG8








Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty


PisanieDział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty Re: Dział ksiąg zakazanych   Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Dział ksiąg zakazanych

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Dział ksiąg zakazanych  - Page 6 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
 :: 
biblioteka
-