Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Opuszczony dom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość


Laila Howett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311
Opuszczony dom - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Opuszczony dom - Page 6 Empty


PisanieOpuszczony dom - Page 6 Empty Opuszczony dom  Opuszczony dom - Page 6 EmptySob Cze 15 2013, 13:06;

First topic message reminder :



Opuszczony dom zazwyczaj kojarzy się z miejscem gdzie coś lub ktoś straszy, a nie można tu przebywać dłużej niż pięć minut, bo za chwilę coś pęknie i spadnie na głowę. W tym przypadku to nic bardziej mylnego. Za parkiem w Hogsmeade znajduje się ogromny budynek, który z daleka wygląda, jak dwór! Podobno kiedyś mieszkał tu któryś z Ministrów Magii wraz ze swoją rodziną. Dziś jednak wszystko przepadło. Uczniowie z Hogwartu chętnie odwiedzają to miejsce, kiedy muszą coś przemyśleć, albo zorganizować imprezę, która poruszy nie jedno serce. Zdarzają się też tacy, którzy nie raz mogli tutaj przenocować... Nie pytajcie, co ich zmusiło do pojęcia takich decyzji! Podziwiajcie i korzystajcie.
Możliwe, że w domu będę poukrywane jakieś zadania od Mistrza Gry...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Leonel Fleming

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 179 cm
C. szczególne : blizna po lewej stronie żeber
Galeony : 1037
Dodatkowo : oklumencja
  Liczba postów : 622
https://www.czarodzieje.org/t17243-leonel-fleming
https://www.czarodzieje.org/t17250-leonel-fleming#482708
https://www.czarodzieje.org/t17251-leonel-fleming#482709
https://www.czarodzieje.org/t17245-leonel-fleming
Opuszczony dom - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Opuszczony dom - Page 6 Empty


PisanieOpuszczony dom - Page 6 Empty Re: Opuszczony dom  Opuszczony dom - Page 6 EmptyPią Kwi 26 2019, 19:34;

#6
[budynek otoczony barierą Cave Inimicum]

Sam Leonel zaczynał się już zastanawiać czy to wyłącznie łut szczęścia czy rzeczywiście trafił na tak młody talent. Jeśli to drugie, to musiał przyznać, że mimo wcześniejszych wątpliwości, coraz mniej żałował tego, że podjął się nietypowego wyzwania. Jakkolwiek dzielenie się z Puchonem wiedzą o czarnej magii było bowiem ryzykowne, tak zyskanie silnego sojusznika było niewątpliwie wysoką nagrodą. Wydawało się więc, że koszty, jakie ponosił, z czasem mogły mu się znacząco zwrócić, a że Fleming był raczej zręcznym biznesmen, już myślał o tym, jak wiele będzie można zdziałać, mając u boku kogoś takiego jak młodziutki Gard. Być może właśnie to przez wzgląd na to jak dobrze szło Finnowi, starszy czarodziej postanowił pokazać mu drugie z zaklęć. Gdyby ich nauka szła jak krew z nosa, pewnie nie miałby nawet ochoty jej kontynuować, a tak… i tak zdradził już swój mały sekret, więc nie było różnicy czy powie swojemu uczniowi o jednym czarze, czy może podaruje mu nieco więcej niż ten mógłby się spodziewać. Akurat odwrócił na chwilę wzrok, więc nie zauważył delikatnego półuśmiechu swojego towarzysza, a jednak widział, że ten jest podekscytowany możliwością poznania jeszcze głębszych tajników czarnej magii.
Komentarz Finna zbył już milczeniem, bo nie mieli czasu na pogawędki. Leonel może i dał Gardowi parę sekund na przyjęcie odpowiedniej pozycji obronnej, ale poza tym nie było mowy o żadnych forach, a że posługiwał się zakazaną magią od dawna… cóż, jego przeciwnik z pewnością nie miał lekko. Mimo że stworzył tarczę Protego, zaraz zachłysnął się wodą. Prawdę mówiąc, Fleming sam dawno nie oberwał tym paskudnym czarem i nie sądził, że będzie ono tak silne w swoich skutkach. Nie utrzymał go nawet zbyt długo, a mimo wszystko widział jak blondyn łapie się za gardło, mimowolnie puszczając swoją różdżkę. Głośno dyszał, kaszlał, charczał i dopiero kiedy wypluł sporą dawkę wody, zdołał wziąć normalny oddech. Ewidentnie potrzebował chwili czasu, by wziąć się w garść, toteż Leo nie zamierzał się śpieszyć. Obserwował go, miał nawet zapytać czy aby na pewno wszystko w porządku, kiedy wreszcie Finn otarł rękawem usta i bez słowa przystąpił do ofensywy, najprawdopodobniej wściekły przy tym jak osa. Twarda sztuka.
Leonel machnął różdżką, tworząc przed sobą magiczną powłokę i po chwili cieszył się, że zdążył w porę. Zaklęcie rzucone przez Finna było niezwykle szybkie, a do tego silne. Na tyle, że przepchnęło go kawałek w tył, ale tarcza na szczęście spełniła swoje zadanie. Na szczęście, bo Flemingowi niespecjalnie spieszno było to zaznania uczuć, które tak pozamiatały młodego Garda. Ten trening naprawdę stawał się coraz bardziej niebezpieczny i wyczerpujący. Wreszcie smuga światła uwolniona z różdżki Puchona zniknęła, a Leo szarpnął swoim kawałkiem topoli, ciskając kolejnym Aquasudo w swego oponenta. Czy tym razem uda mu się uniknąć zaklęcia? Dla niego byłoby zdecydowanie lepiej…

Obrona: 5
Atak: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : czyste, błękitne tęczówki, lekko wyczuwalny szwedzki akcent, zapach mięty na skórze i ubraniu
Galeony : 629
  Liczba postów : 1778
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Opuszczony dom - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Opuszczony dom - Page 6 Empty


PisanieOpuszczony dom - Page 6 Empty Re: Opuszczony dom  Opuszczony dom - Page 6 EmptyPią Kwi 26 2019, 20:14;

Nauka # 6

Wyczerpanie dawało się we znaki. To jego pierwszy raz, kiedy brał udział w czarnomagicznym sparingu, a więc angażował się dwukrotnie bardziej niż powinien. Nie dawkował sił na teraz i później, po prostu ładował energię w każde zaklęcie. Przez to oddychał już nierówno, krople potu osiadły mu na karku i skroniach. Nie poddawał się mimo, że powinien zawołać o przerwę. Nie doszedł jeszcze do granicy swoich możliwości. Chciał się w końcu przebić przez jego osłonę, odpłacić mu się pięknym za nadobne lecz... była to pierwszyzna, coś, czego nigdy nie zaznał, a więc choćby nie wiadomo jak wielki miał w sobie potencjał, to i tak z góry był słabszy niż doświadczony Leo. Od jakichś dwudziestu-trzydziestu minut rzucali w siebie zaklęcia znacznie większego kalibru niż obejmował to hogwardzki program nauczania.
Syknął przez zaciśnięte zęby widząc, że zaklęcie zostało sparowane. Nie satysfakcjonowało go, że Leonel został popchnięty od siły, chciał go trafić, po prostu cholera jasna trafić. Porażki go motywowały do działania, ale teraz poziom irytacji wzrósł do poziomu, którego nie dało się zignorować. Leonel nie dawał mu nawet sekundy wytchnienia. Nie oczekiwał ulgowego traktowania, jednak zaczynał zastanawiać się czy tempo nie jest zbyt mordercze. Nie zająknął się na ten temat, by nie wyjść na niewdzięcznika. Nabrał powietrza do płuc i zamachnął się ramieniem tworząc przed sobą niebieskawą tarczę. Jeszcze zanim skończył ją rozciągać przed sobą wiedział, że nie zatrzyma ona ataku. Zaklęcie nie zdołało nawet załagodzić działania, bowiem gdy oberwał w sam środek blizny na mostku, odrzuciło go na dobre trzy kroki. To był potężny cios, czuł, że będzie mieć wielkiego siniaka. Teraz było to nieistotne, bowiem stracił całkowicie zdolność oddychania. Przez pierwsze parę chwil nie wydał z siebie żadnego dźwięku, pobladł do dosyć niepokojącego poziomu. Nawet nie zauważył, kiedy upadł na kolana. Oparł ręce o podłogę, dławił się i krztusił, wypluwał z siebie wodę, która wsiąkała w spróchniałe deski trwale je uszkadzając. Nie był w stanie myśleć o niczym jak tylko o braku oddechu. Jego ciałem targały konwulsje i na całe szczęście Leo zakończył działanie zaklęcia. W idealnym momencie, bo jeszcze chwila, a Finn by stracił przytomność. Łapał oddech głośno i głęboko, zatrząsł się od zimnego dreszczu i lodowatych palców gniewu, który powoli narastał w jego trzewiach. - För fan i helvete. - warknął sam do siebie, a sądząc po tonacji z jaką to wycharczał można łatwo domyślić się, że przeklął. Ciężko było mu się podnieść, oj bardzo ciężko. Musiał podeprzeć się komody, ale wstał. Z trudem, ale podniósł się do pionu. - Muszę być jutro sprawny, więc przejdźmy do teorii. - nie chciał się przyznać, że ma na dzisiaj dosyć. Chciał pokazać mu, że jest w stanie kontynuować z tym, że potrzebował dłuższej chwili. Oddychanie wywoływało dyskomfort i jednocześnie ulgę. Nie miał sił podnieść różdżki, by kontratakować. Zwyczajnie nie miał sił.

Obrona: 3
rezygnacja z ataku

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Leonel Fleming

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 179 cm
C. szczególne : blizna po lewej stronie żeber
Galeony : 1037
Dodatkowo : oklumencja
  Liczba postów : 622
https://www.czarodzieje.org/t17243-leonel-fleming
https://www.czarodzieje.org/t17250-leonel-fleming#482708
https://www.czarodzieje.org/t17251-leonel-fleming#482709
https://www.czarodzieje.org/t17245-leonel-fleming
Opuszczony dom - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Opuszczony dom - Page 6 Empty


PisanieOpuszczony dom - Page 6 Empty Re: Opuszczony dom  Opuszczony dom - Page 6 EmptyPią Kwi 26 2019, 20:32;

Przez moment przeszło mu przez myśl, że to być może zbyt wiele jak na pierwszy raz, ale widząc to samozaparcie Finn dość szybko o swych obawach zapomniał. Chyba obaj przyłożyli się do tego pojedynku zbyt mocno, bo nawet Leo odczuwał już delikatne zmęczenie. Trudno było mu wyobrazić sobie przez co przechodził młody Gard, zważywszy na to, że były to dopiero jego początki z czarną magią, o wiele bardziej wymagającą niż inne dziedziny. Pełne skupienie przez taki długi czas mogło doprowadzić przecież na skraj wyczerpania. A jednak nie było tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo wydawało się, że wyciągnęli z tego spotkania więcej niż pozornie dało się wyciągnąć. Ostatnie podrygi, ostatnie machnięcia różdżką i prawdę powiedziawszy, Fleming sam zdał sobie sprawę z tego, że przegalopował, ale było już zbyt późno, by się wycofać. Rzucone przez niego zaklęcie wręcz prześwidrowało defensywę Puchona, uderzając go z taką siłą, że chłopak odleciał bezwładnie w tył… a najgorsze miało dopiero nadejść. Leo momentalnie schował różdżkę za pas i podszedł do swojego ucznia, aby upewnić się, że nic mu się nie stanie. Co prawda na magii uzdrowicielskiej za dobrze się nie znał, ale gdyby zaistniała potrzeba, był gotów poklepać go chociaż po plecach, żeby odkrztusił resztki zalegającej w płucach wody. Sytuacja przez jakiś czas wyglądała naprawdę niepokojąco, ale na szczęście uspokoiła się jeszcze przed tym nim Fleming zaczął zastanawiać się, gdzie ukryć ciało. Oczywiście był to marny żart, niezbyt śmieszny w tych okolicznościach, ale ostatecznie Finn odkaszlnął pozostałą ciecz, a nawet wymamrotał coś w jedynie przez niego zrozumiałym języku, co oznaczało, że nie było już o co się martwić. Poza tym, że chłopak wyglądał jak zdjęty z krzyża, większa krzywda mu się nie stała. Punkt dla niego, bo w innym wypadku niewątpliwie pretendowałby do tytułu najgorszego nauczyciela roku.
- Żyjesz? – Westchnął ciężko, choć w jego głosie nie było słychać troski. Raczej nie odkrywał się nigdy z takimi emocjami, ale czego by o nim nie powiedzieć, nawet po nim widać w tym momencie było, że żałuje ostatniego ataku. Nie zamierzał przecież tego hogwartczyka mordować, a gdyby nie jego wewnętrzna siła i wyjątkowy hard ducha, ten pojedynek mógł rzeczywiście zakończyć się jakąś tragedią. Co zabawne Finn chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z tego albo za bardzo do serca wziął sobie to, by pokazać starszemu koledze, że jest gotów do dalszej nauki.
- Nie. – Stanowcza odpowiedź przekreśliła jednak plany uczniaka, chociaż niewykluczone, że w głębi ducha ten odetchnął z ulgą. Leonel wolał nie ryzykować czyimś zdrowiem, więc wyciągnął tylko jeszcze różdżkę, by zdjąć chroniącą budynek barierę i tym samym dał swemu towarzyszowi do zrozumienia, że to koniec dzisiejszego spotkania.
- Kto by marnował czas na teorię, kiedy radzisz sobie dobrze w praktyce. – Nie chciał pozostawić go z tym paskudnym uczuciem porażki. – Ale nie przekraczaj swoich granic. – Dopiero po słowach otuchy zdecydował się przywołać go do porządku. Sam przeszedł parę kroków dalej, wyglądając za okno, a raczej pozostałą po nim dziurę. Nawet nie zauważył, kiedy pociemniało.
- Poza tym czas mnie goni. Innym razem. – Rzucił na pożegnanie, oddalając się z miejsca zdarzenia. Po drodze odwrócił się raz jeszcze, by zobaczyć czy Finn daje radę utrzymać się na własnych nogach, ale kiedy upewnił się, że radzi sobie doskonale, aportował się w okolice Śmiertelnego Nokturnu. Miał tam jeszcze kilka spraw do załatwienia.

zt. x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Opuszczony dom - Page 6 QzgSDG8








Opuszczony dom - Page 6 Empty


PisanieOpuszczony dom - Page 6 Empty Re: Opuszczony dom  Opuszczony dom - Page 6 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Opuszczony dom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Opuszczony dom - Page 6 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-