Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Dębowa Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 19 z 22 Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20, 21, 22  Next
AutorWiadomość


Dahlia E. Slater
avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : -2
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyWto Maj 21 2013, 17:18;

First topic message reminder :


Debowa Polana




Rekonstrukcja:
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3759
  Liczba postów : 1971
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 01:24;

Joshua obserwował Brewera, mając wrażenie, że niemal słyszy, jak ten analizuje sytuację, jak początkowo miał ochotę po prostu odmówić. Widział to wszystko, ale nie reagował, dawał czas studentowi na to, żeby podjął decyzję. Odnosił wrażenie, że rozmowa była mu potrzebna, ale wiedział, że narzucanie się niewiele pomoże w jego otwarciu. Pamiętał, jak zakończyło się ich ostatnie spotkanie, kiedy poruszyli temat Finna i nie chciał, żeby i tym razem było podobnie, szczególnie że temat mógł do niego wracać. W końcu jednak Gryfon przyjął wyciągniętą w jego stronę pałkę, co miotlarz skwitował lekkim uśmiechem i skinięciem głową. Pierwszy krok za nimi, teraz musiał znaleźć sposób, żeby chłopak zaczął mówić, co było konieczne, biorąc pod uwagę jego poszukiwania fizycznego bólu.
- Autoagresja jeszcze nikomu nie pomogła, więc wciąż uważam, że odreagowanie na tłuczku będzie lepsze - odpowiedział od razu Joshua, sięgając po różdżkę, aby zaklęciem otworzyć kufer i wypuścić jednego tłuczka, który od razu ze świstem poszybował w górę. - Uprzedzam, tłuczek nie jest zwykłą piłką, to właściwie żelazna kula. Trzymaj mocno pałkę, gdy będziesz odbijał - poinstruował jeszcze Gryfona, pamiętając, że ten zupełnie nie latał na miotle, więc nie miał możliwości grać w Quidditch. Co prawda było po nim widać, że coś trenował, nie był typem chuderlaka, ale pozory zawsze mogły mylić. Miotlarz wolał więc uprzedzić studenta, zamiast później pluć sobie w brodę, że tego nie zrobił. Po chwili wściekła piłka skierowała się w ich stronę, wymijając kolejne drzewa, kierując się wprost na Josha. Mężczyzna poprawił pałkę w dłoni, po czym zamachnął się, posyłając tłuczek w niebo.
- Odbijaj mniej więcej tak, a będzie wracać bardziej zaciekle - dodał jeszcze, robiąc krok w tył, aby tłuczek miał możliwość celować w Brewera, który wyraźnie potrzebował rozładować swoje emocje. Walsh za to zamierzał po prostu asekurować go, pilnować, aby piłka nie kontuzjowała go, niespodziewanie uderzając od tyłu. Zamierzał również czekać na to, czy student postanowi podjąć rozmowę, czy przyjdzie im w milczeniu trenować.

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5046
  Liczba postów : 2192
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 08:42;

Max prawie parsknął z rozbawieniem na to wspomnienie o autoagresji, mając ochotę wytknąć Walshowi, że zapewne nic nawet nie wiedział na ten temat. Nie sprawiał wrażenia człowieka, który babrał się kiedykolwiek w podobnym gównie, raczej był kimś, kto stosunkowo dobrze radził sobie ze swoimi problemami, a już na pewno nie próbował ich rozładowywać w sposób, którego mógłby później żałować. Tak czy inaczej, łypnął na niego, jakby chciał mu powiedzieć, żeby nie robił sobie z niego jaj, bo ten tłuczek nie mógł być aż tak ciężki i trudny do pokonania, nie dla kogoś, kto trenował boks i wiedział, jak należało przypierdolić, żeby osiągnąć sukces. Jednocześnie zaś Max czuł, jak robiło mu się coraz to cieplej, nic zatem dziwnego, że po chwili zdjął kurtkę, patrząc na tłuczek wybity przez profesora, by następnie sięgnąć ponownie po pałkę.
A potem przyszło zderzenie z rzeczywistością, kiedy tłuczek faktycznie postanowił go zaatakować, a on przypierdolił mu z całej siły, aczkolwiek nie był w stanie odbić go tak, jak Walsh. Siła uderzenia była jednak znaczna, opór również i Max zdał sobie sprawę z tego, że podobnego czynu nie byłby na pewno w stanie dokonać w powietrzu. Nie miał pojęcia dlaczego, ale to wszystko zirytowało go jeszcze bardziej, powodując, że było mu w tej chwili już nieznośnie ciepło, ale niewiele do zdejmowania mu pozostało. Parsknął więc z irytacją, robiąc kilka kroków w bok, szykując się na to, że tłuczek postanowi wrócić prosto na jego durny ryj.
- Co z tą pojebaną magią w zamku? - parsknął mało uprzejmie, czując, jak bardzo był zły, jak bardzo wkurwiało go to, co się dookoła niego działo i jak dodatkowo powodowało, że jeszcze bardziej się unosił. Gdyby zdążył, być może smok nie zaatakowałby zamku, być może po prostu udałoby się go odstraszyć i nie doprowadzić nie tylko do niepotrzebnej śmierci, ale również do tego, że teraz cały Hogwart stał na głowie.
Wina. To właśnie było to, co siedziało w nim jak pierdolona drzazga i nie wiedział, jak miał sobie z nią poradzić, więc ponownie wyładował się na tłuczku, posyłając go tym razem prosto w drzewo, nic zatem dziwnego, że po chwili oberwał od niego w nogę, co spowodowało, że Max warknął i naprężył jeszcze mocniej mięśnie, wiedząc, że jeśli teraz sobie nie poradzi, to później już na pewno mu się nie uda. Dotarł do momentu wrzenia i ten wrzątek po prostu musiał się wylać.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3759
  Liczba postów : 1971
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 09:03;

Walsha autoagresja polegała na podobnym zachowaniu jak w tej chwili, ale wręcz czekał zawsze, aż tłuczek w niego uderzy, aż wybije mu bark, albo specjalnie uderzał ze zbyt wielką siłą w piłkę. Dążył do kontuzji na miotle, nie raz z niej spadając, ale o tym nie mówiło się na lewo i prawo. Tak samo, jak nie reagowało się na podobne prychnięcia, jak te, które wydawał z siebie rozwścieczony Gryfon. Czekał, aż tłuczek zbliży się do Maxa, wierząc w to, że chłopak zdoła odbić piłkę i nie pomylił się, ale sądząc po reakcji studenta, nie poszło mu tak, jak ten się spodziewał. Josh aż miał ochotę powiedzieć najbardziej znienawidzone przez wszystkich słowa - a nie mówiłem, ale powstrzymał się od tego, obserwując trajektorie lotu piłki. Widział, jak Brewer zdejmuje z siebie kurtkę, pomimo chłodu, co było dość niecodzienne, ale mogło być tłumaczone na dwojaki sposób - albo potrzebował większej swobody, aby właściwie odbić tłuczek, albo magia szalejąca w jego dormitorium odbiła się na nim. Niemal od razu, jak zaczął się nad tym zastanawiać, otrzymał odpowiedź w postaci wściekłego pytania.
- Zachwiana. Wszyscy starają się naprawić zniszczenia, ale tak stara magia nie jest możliwa do odtworzenia w kilka dni - odpowiedział całkowicie szczerze, obserwując zmagania Maxa z tłuczkiem, aby zaraz skrzywić się, gdy chłopak oberwał prosto w nogę. Szczęśliwie nie skończyło się złamaniem, choć z pewnością pozostanie po tym ślad, jeśli Brewer nie zdecyduje się wyleczyć obicia. Jeśli jednak był takim samym uzdrowicielem, jak w powiedzeniu o szewcu, Walsh był pewien, że będzie chodzić przez kilka kolejnych dni z siniakiem.
-Skup się na tłuczku, nie na wściekłości - powiedział cicho, nie chcąc mimo wszystko widzieć, jak Gryfon znów obrywa piłką. - Jak się trzymasz? - zapytał w końcu, prosto, bez owijania w bawełnę czy przesadnego wyrażania troski. Wiedział już, że coś podobnego źle działa na wszystkich nastolatków, którzy nie byli aktorzynami.

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5046
  Liczba postów : 2192
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 09:20;

Złość Maxa zdawała się jedynie eskalować z każdą mijającą chwilą. Wyglądało na to, że naprawdę musiał się wyżyć, że musiał wyrzucić z siebie to wszystko, co się w nim gotowało, co wrzało, co po raz kolejny bulgotało pod powierzchnią jego głowy w sposób, w jaki nie był w stanie nad tym zapanować. Irytowało go to, a jednocześnie wiedział, że niewiele może z tym zrobić. Musiał w końcu wyrzygać z siebie prawdę, musiał w końcu pokazać, że znowu się zgubił, a Walsh akurat doskonale wiedział, jak bardzo był pojebany i jak bardzo pojebane było jego dotychczasowe życie. Miał również świadomość, co stało się z Finnem, co działo się, gdy jego dom spłonął, wiedział również, jak Max wtedy reagował, więc na pewno mógł sobie wyobrażać teraz, skąd dokładnie brała się ta irracjonalna wręcz furia, jaka zdawała się buchać nosem Gryfona.
- Beznadziejnie - warknął, nie zastanawiając się nawet nad tym, co mówi, a wcześniejszą wypowiedź profesora skwitował faktycznie kilka parsknięciami, kiedy niemalże mu się unosiło i odnosił wrażenie, że wszystko, dosłownie wszystko, było jego jebaną winą. Zamachnął się ponownie na tłuczek, ale ten tym razem skierował się do nauczyciela, zostawiając go samemu sobie, zgrzanego i zmęczonego w sposób, który trudno było opisać. Nic zatem dziwnego, że zrzucił pospiesznie koszulę, zostając w samej koszulce, mając wrażenie, że jeszcze chwila i po prostu zacznie parować.
- Jak się mogę czuć, skoro znowu się coś zjebało? - dodał, śmiejąc się ironicznie, po czym nieskładnie opowiedział o wizji, o tym, co się wydarzyło dalej, o tym, że znowu, jak zawsze, nie udało mu się z niczym zdążyć, a teraz babrali się po prostu w gównie, jakie z tego szamba wypłynęło, zalewając cały Hogwart. I okolicę, jeśli się temu bliżej przyjrzeć. Wszyscy znaleźli się w rażeniu tego jebanego ognia, a Max nie wiedział, co ma zrobić, kręcąc się w kółko, wiedząc również, że powinien mimo wszystko ruszyć jakoś sprawę z syreną, ale wiedział, że to nie do końca zależało od niego. Huang mimo wszystko miał więcej możliwości, żeby popchnąć to gdzieś w Ministerstwie, więc nieco zdawał się na niego.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3759
  Liczba postów : 1971
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 09:36;

Walsh odbił tłuczek ponownie w powietrze, skupiając się bardziej na tym, co chłopak mówił, na tym, w jaki sposób się wypowiadał. Widząc, jak ściąga kolejne elementy garderoby z siebie, nauczyciel był pewien, że magia szalejąca w dormitorium oddziaływała na niego. Przynajmniej to jedno mógł w jakiś sposób wyjaśnić. Gorzej było z wrażeniem, że coś więcej kryło się za słowami Maxa i po chwili otrzymał potwierdzenie swoich przypuszczeń.
Słuchanie o wizji nie było przyjemne. Wiedział już, jak emocjonalnie Brewer podchodził do tego, szczególnie gdy dotyczyła osób, które znał. Pamiętał, jak reagował po pożarze u Finna, pamiętał jego reakcje, gdy o tym rozmawiali i to wystarczyło, żeby był przekonany, że Maxa trawiło poczucie winy.
- Coś, na co nikt nie miał wpływu, Max - odpowiedział prosto, wpatrując się w tłuczek, który zawracał, kierując się znów na niego i tym razem Josh odbił go w głąb polany, wiedząc, że ten zawróci za jednym z drzew i znów poleci w ich kierunku.
- Nie jesteś w żaden sposób odpowiedzialny za to, co się wydarzyło i za to, co dzieje się teraz - powtórzył bardziej stanowczo, spoglądając na Gryfona, korzystając z chwili spokoju od wściekłej piłki. - Nie ma znaczenia, czy miałeś wizję. Z tego, co pamiętam, nie panujesz jeszcze nad nimi, nie kontrolujesz w pełni. Nie możesz wymagać od siebie, że po zobaczeniu tak niewyraźniej przyszłości, będziesz wiedział dokładnie, co się wydarzy i będziesz w stanie zareagować. Czy skontaktowałeś się z jakimś jasnowidzem, który mógłby ci pomóc? - mówił dalej, pewnym siebie głosem, wiedząc, że nie miało sensu głaskanie go po głowie. Chciał jednak, żeby chłopak był pewien, że nie był winien ostatnich zdarzeń. Nie powinien nosić na swych barkach podobnego ciężaru.

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5046
  Liczba postów : 2192
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 10:08;

- Nie? - warknął z irytacją na to tłumaczenie, mając wrażenie, że chce się ze wszystkich sił buntować i sprzeciwiać, że jest skłonny kopać i drapać, żeby tylko wyszło na to, że to on miał rację, a nie ktoś inny, że to on powinien wziąć odpowiedzialność za to, co się działo. Zapewne właśnie dlatego przestał chwilowo zwracać uwagę na tłuczek, który został odbity przez Walsha tak mocno, że poszybował gdzieś między drzewa. Max musiał przyznać, że na swój sposób było to imponujące i nawet może byłby w stanie w pewnym sensie podziwiać nauczyciela, gdyby nie ta buzująca złość, która prędzej, czy później musiała się wypalić i zniknąć.
- Widziałem dokładnie co się stanie, tak jak z tym pożarem, tylko, że teraz wiedziałem, że dzieje się to w tej chwili, dosłownie za kilka minut i miałem jeszcze czas, żeby tam dobiec. Tylko, że nie zdążyłem. Bo oczywiście jestem słaby jak jakieś pieprzone ciele po narodzinach, kiedy wracam do teraźniejszości - stwierdził niesamowicie gniewnie, niemalże unosząc się z wściekłości, jaką do samego siebie czuł, jaka w nim kipiała w sposób, którego nie dało się w żaden sposób opanować, przypominając nieco wściekłe zwierzę, które nie chce i nie umie się zatrzymać. Chciało mu się od tego wszystkiego rzygać, a w jego głowie ciąg przyczynowo-skutkowy był dość jasny i raczej oczywisty. Gdyby się pospieszył, być może udałoby się im uciec, zanim statek eksploduje, może wtedy smok zachowałby się inaczej i…
- Kurwa - warknął, gdy tłuczek przypierdolił mu w łydkę, posyłając go tym samym na ziemię, z iskrami bólu rozchodzącymi się po całym ciele, atakującymi jego skołatany i rozgorączkowany umysł. Max przetarł twarz, mając wrażenie, że jest obrzydliwie zgrzany i był bliski tego, żeby zdjąć koszulkę, mając wrażenie, że dosłownie jeszcze jedna chwila i zacznie się gotować, jakby był jakimś pieprzonym daniem.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3759
  Liczba postów : 1971
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 11:23;

Josh aż skrzywił się, gdy tylko zobaczył, jak mocno tłuczek uderzył Gryfona, posyłając go na ziemię. Prawdę mówiąc, obawiał się, że jego noga może być złamana, ale wyglądało na to, że jedynie skończy się piekielnym obiciem. Tyle dobrego, ponieważ nie chciał, żeby jego chęć pomocy została odebrana jako atak na siebie.
- Jeden chłopak ma wizję tragedii, ale nie jest w stanie przekazać jej nikomu. Dyrektor szkoły organizuje przyjęcie, którego nie zabezpieczył w należyty sposób. Naprawdę sądzisz, że w takim zestawieniu, to właśnie ten chłopak jest winien? - zapytał Maxa, spoglądając na niego z góry, pilnując, aby tłuczek nie zaatakował go znów i gdy tylko piłka nadleciała, odbił ją ponownie daleko od nich. Posyłanie jej daleko nie było trudne, gdy stało się na ziemi, ale nigdy nie lubił pozycji pałkarza przez zwiększoną możliwość urazów barków. Częste zmiany rąk były tutaj atutem, ale nie, zdecydowanie nie przepadał za odbijaniem tłuczka, choć w podobnych chwilach, jak teraz, był to idealny sposób na odreagowanie.
- Nie możesz brać na swoje barki podobnych ciężarów, bo załamiesz się pod nimi. Twoje wizje brzmią dla mnie jak… Jak pacjent z nieuleczalną chorobą, który przychodzi do ciebie w ostatnie minuty swojego życia. Czy gdyby taki pacjent zmarł ci na rękach, czułbyś się odpowiedzialny, że go nie uratowałeś, nawet jeśli cierpiał na nieuleczalną chorobę? - zapytał, starając się dać przykład, który Brewer mógł zrozumieć, który pokazywał jego sposób patrzenia. Nie zazdrościł chłopakowi wizji, ani nie wiedział, jak miałby mu z nimi pomóc, ale wiedział, że dzieciak nie powinien nieść ciężaru odpowiedzialności za każdą z nich.
- Tak, mówiłem, że jak dostaniesz wizji, możesz próbować kogoś ostrzec. Jeśli jednak twoje wizje doprowadzają cię do stanu, jak to powiedziałeś cielaka po narodzinach, to nie jesteś w stanie. Zamiast skupiać się na efektach, skup się na tym, co możesz rzeczywiście zrobić. Znajdź jasnowidza, który pomoże ci stać na nogach po tych atakach przyszłości. Popraw się z rzucania zaklęć, poćwicz patronusa. Znajdź zwierzaka, który będzie mógł od razu przekazać wieści innym i noś przy sobie kartkę i ołówek - mówił dalej, wiedząc, że ostatnie zdanie brzmiało absurdalnie. - Chodzi o to, że są rzeczy, na które masz wpływ i te, na które nie masz. Choć nie jest prosto pogodzić się z tym, co się stało, nie możesz zapętlać się w ten sposób kolejny raz, Max.

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5046
  Liczba postów : 2192
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 11:27;

Siedział na ziemi, nie mając najmniejszej ochoty podnosić się, robić cokolwiek więcej, mając wrażenie, że pulsujący w nodze ból był tym, co mimo wszystko go otrzeźwiało, co wybudzało go z tej furii, w jakiej obecnie się znajdował. Teoretycznie miał świadomość, że powinien nad tym panować, że powinien uważać, że powinien próbować jakoś uważniej stawiać kroki i nie pozwalać na to, żeby emocje z nim wygrywały, ale to wcale nie było takie proste, jak mogło się wydawać. Miał z tym problem od dawna, od czasu, kiedy jego ojciec się od niego odwrócił, a teraz jedynie składał w całość okruchy życia, jakie mu zostały, próbując zrobić z tego coś porządnego. Szło mu chujowo, ale też nie zamierzał się od razu poddawać, przełamując się ostatecznie, żeby w końcu mówić o niektórych rzeczach, nawet jeśli brzmiały absurdalnie.
- Nie - mruknął bez przekonania, ale mimo wszystko musiał zgodzić się z tym, że w takim zestawieniu trudno byłoby powiedzieć, że to faktycznie była jego wina. Mógł pomóc, mógł spróbować to jakoś powstrzymać, mógł się ruszyć i działać, ale jednocześnie wiedział, że tak naprawdę nie mógł. Miał świadomość, że gdyby zobaczył to wcześniej, bez wahania skierowałby się do nauczycieli, ostrzegł ich, nawet gdyby to wszystko miało się nie wydarzyć. Kiedy jednak przyszłość do niego przyszła, była już właściwie teraźniejszością, której nie był w stanie zatrzymać.
Uniósł spojrzenie na profesora, gdy ten ponownie się odezwał, przy okazji ocierając twarz koszulką, mając wrażenie, że się gotuje, że tak naprawdę w tej chwili jego ciało całe paruje, co nie było znowu aż tak nieprawdopodobne, biorąc pod uwagę, że jednak zdążył się zgrzać. Wywrócił oczami, podnosząc się i krzywiąc, czując nadal ból w nodze, starając się przyswoić to wszystko, o czym była mowa, mając wrażenie, że o dziwo Walsh jest pierwszą osobą, która podała mu jakieś rozwiązania, która wskazała mu ścieżki, jakimi mógł pójść, tylko musiał się bardziej postarać, ćwiczyć i nie poddawać się żadnemu zwątpieniu, czy czemuś tam. To była opcja, tylko trzeba było ruszyć dupę.
- Dziękuję - mruknął. - Spróbuję… w końcu porozmawiać z tym jasnowidzem, do którego mnie wysyłano - dodał, odwracając spojrzenie, czując mimo wszystko cień wstydu z powodu tego, że zignorował tę sprawę, a potem uderzył wściekle w tłuczek, który do nich wrócił, czując jednocześnie, że noga się pod nim ugina, dając mu jasno znać, że powinien na nią zdecydowanie bardziej uważać. Złość jednak wyparowała z niego, razem z częścią ubrań, które z siebie zdjął.

+

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Joshua Walsh
Joshua Walsh

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : obrączka z muszli, bransoletki na lewym nadgarstku
Galeony : 3759
  Liczba postów : 1971
https://www.czarodzieje.org/t18077-joshua-walsh
https://www.czarodzieje.org/t18086-poczta-profesora-walsha#514412
https://www.czarodzieje.org/t18084-joshua-walsh#514388
https://www.czarodzieje.org/t18300-joshua-walsh-dziennik#520887
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Lut 05 2023, 11:38;

Nie spodziewał się podziękowań. Nawet nie wiedział, jak miał na nie zareagować, nie będąc przyzwyczajonym do czegoś podobnego. Uśmiechnął się w końcu ciepło, z zadowoleniem obserwując, jak odbity tłuczek odlatuje od nich na względnie bezpieczną odległość, zbliżając się do kufra.
- Nie masz za co dziękować. Znajdź tego jasnowidza, a jeśli nie będzie chciał ci pomóc, poszuka się innego. Daj znać, a spróbuję skontaktować się z osobami, które mogą coś wiedzieć. W końcu choćby dawna profesor wróżbiarstwa April Jones… Myślę, że mogłaby coś wiedzieć… W każdym razie nie bój się prosić o pomoc, kiedy jej potrzebujesz - powiedział prosto do chłopaka, spoglądając na niego z uwagą, nim odwrócił wzrok, szukając tłuczka.
Walsh sięgnął po różdżkę, aby przywołać piłkę do skrzyni i ją zamknąć. Wyglądało na to, że Max miał dość jak na pierwszy raz z odbijaniem tłuczka i wyglądało na to, że zdołał rozładować odpowiednio złość. To było dobre, teraz z pewnością mógł myśleć logicznie, a to było o wiele lepsze od szamotania się między poczuciem winy i autoagresją. Uśmiechnął się lekko do chłopaka, odbierając od niego pałkę, która wraz ze swoją posłał zaklęciem na skrzynię i nałożył jeszcze jedno, zabezpieczające, aby żaden uczeń nie zdążył zabrać sprzętu, zanim zaczną się zajęcia.
- Radzę doprowadzić się do porządku albo odwiedzić Skrzydło Szpitalne i Max… Nazywają mnie Puchonim Ojcem, ale naprawdę możesz przyjść do mnie zawsze, gdy potrzebujesz rozmowy z kimś starszym. Czy tutaj, czy do mojego domu, zapraszam - powiedział prosto, kładąc na moment dłoń na jego ramieniu, które uścisnął lekko, nim ostatecznie powiedział, że musi iść po uczniów. Upewnił się jeszcze, że Brewerowi nic nie ma, że już sobie poradzi, po czym pożegnał się i skierował w stronę dziedzińca.

z.t. x2

+

______________________


Peace in your gardens and light from your eyes
No one can hold me the way you do
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4569
  Liczba postów : 2385
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyCzw Mar 16 2023, 21:23;

Nie miała nic przeciwko wspólnemu treningowi z siostrą. Właściwie to naprawdę się na niego cieszyła, bo była ciekawa, jak Patty radziła sobie w ostatnim czasie, jak dokładnie poszło jej w czasie tej pracy na obczyźnie, jak się teraz czuła i czy miała jakieś plany na zmiany w tym, co do tej pory robiła. Być może udało jej się znaleźć jakieś nowe techniki, o których nie słyszano jeszcze w Wielkiej Brytanii, a może chodziło o coś zupełnie innego. Niezależnie od tego, Victoria cieszyła się również na proste spotkanie z siostrą, z którą pomimo jej powrotu nieco się mijały. Podobnie było z Lizzie, ale mimo to Victoria wiedziała, że w pewnym sensie tak właśnie musiało być - każda z nich miała własne życie do przeżycia, każda miała swoje plany, wzloty, upadki, nadzieje i nie mogły spędzać ze sobą każdej wolnej chwili.
Zjawiła się w umówionym miejscu jak zawsze przed czasem. Nie znosiła się spóźniać, nie znosiła przychodzić równo z dzwonkiem, bo uważała to za niezbyt eleganckie i chociaż spotkanie to dotyczyło jej siostry, to nie chciała robić pierwszego złego wrażenia. Nie po tym czasie rozłąki, nie wtedy kiedy Patty postanowiła zapytać ją, czy ma dla niej czas. To było ważne i bardzo cenne, nic zatem dziwnego, że Victoria przygotowała się na ten trening jak należy, upewniła się, że jest właściwie ubrana, ma wszystkie potrzebne rzeczy i na pewno się nie spóźni. Co to, to nie. Dlatego też czekała na siostrę, rozglądając się po okolicy, zastanawiając się, czy Patty postanowi za chwilę potraktować ją jak zawodowca, czy może jednak nie. Nie uważała, żeby traktowanie jej jakoś bardzo łagodnie było dobre, bo wycisk, jaki dostawała, pozwalał jej również na odkrywanie słabych punktów mioteł, na dostrzeganie tego, co zawodziło, kiedy chciała i starała się zrobić wszystko dobrze. Nie miała więc nic przeciwko temu, żeby faktycznie zostać poddaną takiej samej obróbce, jak każda młoda, wschodząca gwiazda.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Patricia D. Brandon
Patricia D. Brandon

Dorosły czarodziej
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : burza kręconych, jasnych włosów; runa protekcyjna za lewym uchem
Galeony : 2242
  Liczba postów : 764
https://www.czarodzieje.org/t20195-patricia-danielle-brandon#626883
https://www.czarodzieje.org/t20197-poczta-patricii#627724
https://www.czarodzieje.org/t20196-patricia-danielle-brandon#627505
https://www.czarodzieje.org/t20342-dziennik-patricii-brandon#641
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyPon Mar 20 2023, 09:06;

Potrzebowała zarówno spotkania z siostrą, jak i tego "porządnego wycisku", o którym wspomniała Vicky w liście. Wiedziała doskonale, że młodsza Brandonówna będzie ciekawa jak było w Australii, a Pat oczywiście powie jej, że ten rok był cudowny. I był, ale dopiero po kilku długich tygodniach, które nosiły jeszcze ślady powodów, przez które zdecydowała się na wyjazd. Jedni nazwaliby to po prostu ucieczką, inni wypadem oczyszczającym umysł, a dla niej była to tymczasowa zmiana otoczenia i dłuższy urlop. Choć i tak małolaty z wizbooka wierzą, że spędziła ten czas w Azkabanie... Cała ta perfidna plotka, która tak upokorzyła ich rodzinę w oczach wielu ludzi, a w dodatku wydarzenia z ostatnich dni (zwłaszcza dzień wcześniej na obchodach Dnia Świętego Patryka), to wszystko sprawiło, że emocjonalnie czuła się, jakby siedziała na odbezpieczonym granacie.
Tak czy inaczej sama zainicjowała spotkanie z Vicks i była świadoma, że nie uniknie niektórych pytań. W końcu miały dobry kontakt ze sobą od zawsze i lubiły dzielić się ze sobą przeżyciami. Choć jak na dziewczęta z rodziny Brandon przystało, nigdy do zbyt wylewnych nie należały, przez co trzeba było nieco się nagimnastykować, by coś wyciągnąć od którejś. Albo jedna od drugiej. Cóż, takie już były. Ważne, że się wspierały, nawet kiedy nie uważały poczynań drugiej za słuszne. Ale były siostrami.
Wsiadając na swoją miotłę już na dziedzińcu, niewiele potrzebowała, aby dostać się na dębową polanę. Jednak i tak Victoria była tam pierwsza.
- Musisz być zawsze taka doskonała, siostro? - zarzuciła jej w żartach, lądując tuż koło Krukonki, w całym sportowym osprzęcie, gotowa do ćwiczeń. Sama była ubrana na sportowo, ale wszelkiego rodzaju ochraniacze, znajdowały się jeszcze w torbie, przewieszonej przez ramię. A Vicky nie dość, że przyszła przed czasem, to była już przygotowana w stu procentach do treningu. Zawsze idealna.
Jak tylko jej stopy dotknęły podłoża, podeszła do siostry by ją mocno wyściskać.
- Miło Cię widzieć, Vicks. Jak Ci mija kolejny rok w Hogwarcie? Jeszcze Ci się nie znudziły te mury? - zaśmiała się, mając na myśli oczywiście studiowanie w tej szkole. - Słyszałam, że sklep to w głównej mierze twój pomysł i wielka zasługa. Gratuluje, to kolejny dowód na to, że jesteś córką swojego ojca. - dodała z pełną dumą w głosie, wiedząc, że Victoria z pewnością dała z siebie wszystko pracując najpierw nad otwarciem sklepu, ale teraz nad magiczną produkcją mioteł. Miała zawsze głowę na karku, więc nie było się co dziwić, że wzięła się za coś tak wielkiego. Jej siostrzyczka.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4569
  Liczba postów : 2385
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyWto Mar 21 2023, 21:06;

Zapewne jeszcze jakiś czas temu Victoria obraziłaby się śmiertelnie na tę uwagę starszej Brandonówny, a może po prostu rozmyślałaby o niej w nieskończoność przez długi czas. Wiedziała, rzecz jasna, że jej siostra nie miała nic złego na myśli, że była to jedynie zaczepka, że faktycznie była potwornie wręcz idealna, wręcz boleśnie doskonała, w sposób, od którego mogły nawet boleć zęby. Dlatego też teraz jedynie uśmiechnęła się kącikiem ust i uniosła lekko brew, jakby w ten sposób chciała zapytać Patricii, czy aby na pewno chce wywoływać wilka z lasu i prowokować ją do tego, żeby sięgnęła po coś więcej, żeby spróbowała być jeszcze bardziej idealna, perfekcyjna, zniewalająca, czy cokolwiek podobnego. Bo, gdyby tylko Victoria się uparła, to potrafiłaby to zrobić. Pewnie z niekorzyścią dla siebie samej, ale potrafiłaby.
Ponieważ jednak jej to nie bawiło, odpowiedziała na ciepłe powitanie starszej siostry, ciesząc się, że miały dla siebie czas, że znowu mogły być blisko siebie, że mogły nie tylko wspólnie trenować, ale również porozmawiać. W końcu twarzą w twarz, a nie za pośrednictwem najróżniejszych środków komunikacyjnych, które nie zawsze były w stanie oddać dokładnie to, co miało się na myśli. To z kolei było potwornie wręcz męczące. Nie wiedziała, co prawda, czego powinna się teraz spodziewać, ostatecznie przez długi czas znajdowały się z dala od siebie, zapewne się zmieniły, może dojrzały w jakiś sposób.
- Po roku przerwy uwielbiam to miejsce jeszcze bardziej, niż kiedykolwiek, ale nie zostanę tutaj na zawsze - stwierdziła, kręcąc lekko głową, a później zerknęła na starszą siostrę, bo skinąć z powagą na jej uwagi. - Słyszałaś już, o moich planach z miotłą? To kiedyś były tylko marzenia dziecka, ale teraz naprawdę uważam, że mogę spróbować zbudować coś lepszego, niż Nimbusy - stwierdziła bez cienia zażenowania, czy wstydu, uważając, że powinna chwalić się tym, w czym była dobra. To miało wielkie znaczenie i nie było sensu udawać, że jest się słabeuszem albo nie potrafi się sobie w czymś poradzić.
- Jak twoje zagraniczne treningi? Przywiozłaś nam jakąś nową, niesamowitą wiedzę?

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32374
  Liczba postów : 100771
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Specjalny




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyWto Maj 02 2023, 19:02;




Rekonstrukcja Bitwy o Hogwart
Błonia




Obowiązuje KATEGORYCZNY ZAKAZ używania zaklęć czarnomagicznych!

Zwycięzca pojedynku może zgłosić się po 1pkt. z historii magii oraz 2pkt. z dziedziny, z której zaklęć używał, natomiast przegrany otrzyma 1pkt. do kuferka. Jeśli używaliście zaklęć zarówno z OPCM jak i z transmutacji możecie wybrać sobie dziedzinę, z której punkty zostaną wam przyznane.

Wybieracie konkretnego przeciwnika, z przeciwnym kolorem pierścienia do waszego, który będzie waszym rywalem. Jedna postać może walczyć maksymalnie aż z trzema rywalami naraz!

Na każdego przeciwnika z jakim walczycie kulacie 2xk100: jedną kością na atak, drugą na obronę, do czego dodajecie swoje punkty z Zaklęć i OPCM LUB z Transmutacji (nie więcej niż 50). Musicie jednak użyć w tej turze zaklęcia z danej dziedziny, której statystyki sobie dodaliście.

Atak powyżej 130  daje automatyczny punkt dla atakującego.
Jeśli Atak wynosi między 65-120, obrońca rzuca k100. Wynik większy od wartości ataku oznacza udaną obronę.
Atak mniejszy niż 65 daje nieudane zaklęcie - nie potrzeba obrony.

Jeśli walczysz z dwoma przeciwnikiem i jeden z nich Cię trafi, masz -30 do obrony przeciwko drugiemu napastnikowi! Jeśli walczysz z trzema kara od pierwszego przeciwnika wynosi tyle samo, ale jeśli w tej samej rundzie również trafi Cię drugi przeciwnik, nie masz możliwości obrony przed trzecim z nich, automatycznie odnosi on sukces.

Zwycięża osoba, która 3 razy celnie i skutecznie zaatakowała przeciwnika. Przegrany pada sparaliżowany na ziemie, aż do zakończenia całości rekonstrukcji. Zwycięzca może podjąć walkę z kolejnym niesparaliżowanym przeciwnikiem pod warunkiem, że ten posiada przeciwny kolor pierścienia.

Jeśli walczysz z więcej niż jednym przeciwnikiem, wystarczy przegrana z jednym z nich, by ulec paraliżowi!

Modyfikacje:
- Osoby z cechami świetne zewnętrzne oko (spostrzegawczość) oraz gibki jak lunaballa mogą dodać sobie jednorazowo +20 do kostki na obronę

- Osoby z cechami silny jak buchorożec lub magik żywiołów mogą dodać sobie jednorazowo +20 do kostki na atak

- Osoby z cechami połamany gumochłon lub rączki jak patyki mają -10 do kości na obronę

- Osoby z cechami bez czepka urodzony lub dwie lewe różdżki mają -10 do kości na atak przy rzucaniu zaklęć z kategorii, jaką maja w nawiasie.

- Jeśli postać posiada którąś z poniższych genetyk, co rundę rzuca k6 na konsekwencje, wynik parzysty aktywuje poniższe akcje:
Genetyki:

Raz na dwie rundy rzucacie literką, żeby zobaczyć, co przydarzyło wam się w trakcie walki:
Scenariusze:

Obowiązkowy kod:
Kod:
<zgss> Kolor pierścienia: </zgss>
<zgss> Przeciwnik: </zgss>
<zgss> Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: </zgss>
<zgss> Atak: </zgss> Tu wpisz wynik rzutu kością + modyfikacje
<zgss> Obrona: </zgss> Tu wpisz wynik rzutu kością + modyfikacje

Wszelkie pytania kierujcie do @Maximilian Felix Solberg
Rekonstrukcja zakończy się 20.05 o godz. 19:00!





______________________

Dębowa Polana - Page 19 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4569
  Liczba postów : 2385
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyPią Maj 12 2023, 18:36;

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: @Irvette de Guise
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: I (scenariusz)
Atak: 50 + 50 - 10 = 90
Obrona: 79 + 20 = 99

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: @Nathaniel Bloodworth
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: I (scenariusz)
Atak: 53 + 50 - 10 = 93
Obrona: 23

Victoria rozejrzała się pospiesznie dookoła siebie, starając się ocenić sytuację, w jakiej się znajdowała. Miała świadomość, że nie było idealnie, że pewnie musiałaby się lepiej do tego wszystkiego przygotować, ale z drugiej strony wiedziała, że w czasie bitwy, tej prawdziwej bitwy, nie mogłaby pozwolić sobie na nadmierne myślenie o tym, co się dookoła niej dzieje. Musiała działać, nic zatem dziwnego, że gdy znalazła bezpieczne, względnie, miejsce, zaatakowała Irvette. Widziała ją całkiem dobrze, dlatego też rzucenie vincula wydało jej się stosunkowo proste. Oczywiście, nie było to banalnie proste zaklęcie, ale mimo to Brandon sięgnęła po nie, uznając, że związując w ten sposób przeciwniczkę, zyska dla siebie czas i wybierze coś stosowniejszego, coś, czym ją spęta, otumani i ostatecznie powali. Liczyła na to, że to okaże się dobrym ruchem.
Kątem oka dostrzegła ruch, zorientowała się, że coś zmierza w jej stronę, a potem zdała sobie sprawę z tego, że przyjdzie jej mierzyć się z kolejnymi przeciwnikami. Chociaż była bezpieczna, w jej stronę pomknęło zaklęcie. Odpowiedziała na nie właściwie natychmiast, nim jeszcze znalazło się w jej pobliżu, nim jej sięgnęło, rzucając glacius opis, zamierzając zmrozić przeciwnika, próbując dosięgnąć go z taką pomocą, licząc na to, że spowoduje to choć minimalny szok. Nie zamierzała tutaj nikogo dogłębnie ranić, bo nie taki był jej cel.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1549
  Liczba postów : 2443
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyPią Maj 12 2023, 21:51;

Kolor pierścienia: Czarny
Przeciwnik: @Victoria Brandon
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: D - Ratuję @Nathaniel Bloodworth , Na stałe -10 do obrony (cechy eventowe)
Atak: 30 + 50 (kuferek z zaklęć) = 80
Obrona: 23 - n/d przez wydarzenie

Pozostałe życia: 2/3

Nie wiedziała, czego spodziewać się za drzwiami, a rzeczywistość zaskoczyła ją pozytywnie. Nie miała jednak czasu zastanawiać się nad szczegółami, bo wokół już trwały walki, a Victoria zdawała się dość szybko wczuć w swoją rolę. Pierwsze zaklęcie pognało w stronę Irvette, która jednak szybko rozproszyła się czymś innym. Tuż obok, nieznajomy z jarmarku, któremu wręczyła toffie, był w sytuacji, która nie wyglądała najciekawiej. Biorąc pod uwagę początek bitwy i fakt, że Ruda nie miała jeszcze dobrze nastawionej głowy, przekalkulowała momentalnie wszystko i odbiła lecące w stronę @Nathaniel Bloodworth zaklęcie, ratując mu poniekąd tyłek.
-Mniej słodyczy, więcej skupienia! - Krzyknęła do mężczyzny, po czym sama pożałowała, gdy trafiło ją zaklęcie Victorii, które jednocześnie sprawiło, że czar, który sama posłała w stronę krukonki, nie miał ani za dobrej celności, ani mocy. Cóż, nie był to najlepszy start pojedynku, jaki w życiu miała. Postanowiła od teraz nie rozpraszać się i dbać już tylko o własne cztery litery i o to, by Brandonówna jako pierwsza legła pokonana na ziemi.


Ostatnio zmieniony przez Irvette de Guise dnia Sro Maj 17 2023, 00:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Nathaniel Bloodworth
Nathaniel Bloodworth

Absolwent Slytherinu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 190 cm
C. szczególne : Lewa ręka: pochłaniacz magii, sygnet rodu | prawa ręka: od łokcia w dół pokryta paskudnymi bliznami, runiczne tatuaże na ramieniu | blizna pod łopatką
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1810
  Liczba postów : 2355
https://www.czarodzieje.org/t17075-nathaniel-bloodworth#476657
https://www.czarodzieje.org/t17080-nathaniel-bloodworth#476778
https://www.czarodzieje.org/t17070-nathaniel-bloodworth
https://www.czarodzieje.org/t22257-nathaniel-bloodworth-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptySob Maj 13 2023, 21:08;

Kolor pierścienia: czarny
Przeciwnik: @Victoria Brandon
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: C (strzała) = -20 do 3 następnych zaklęć
Atak: 89 + 50 - 20 = 119
Obrona: 59 - 20 = 39, ale ratuje mnie Irv

Z różdżką w ręce przeszedł przez drzwi i znalazł się na błoniach, w miejscu, które dobrze pamiętał z czasów szkolnych, ale bynajmniej nie zamierzał oddawać się sentymentalnym wspominkom. Byli wszak w stanie wojny. Czarny pierścień na palcu ciążył bardziej, że wskazywałby na to jego rozmiar, ale jakaś jego część rozumiała, że nie mogło być inaczej. Zastanawiał się tylko, czy były one przydzielane losowo, czy ktoś tu wymyślił jakiś pokręcony system, który przydzielał je w inny sposób.
Ledwie dotknął stopą miękkiej trawy, a już przyjął pozycję, rozglądając się czujnie w poszukiwaniu wrogów lub sprzymierzeńców. Nie miał nic przeciwko działaniu w pojedynkę, ale Francuzka przy boku również mu nie przeszkadzała. Miał tylko nadzieję, że zaklęcia znała lepiej niż brytyjską historię magii. Dostrzegł blondynkę dość prędko i chciał od razu przystąpić do ataku, w czym przeszkodził mu niespodziewany atak z drugiej strony. Nagły ból w prawym barku sprawił, że zaskoczony zwrócił głowę w stronę zakazanego lasu i z jeszcze większym zdziwieniem zauważył strzałę wbitą w jego ciało. Serio? Prychnął z irytacją, złapał za drzewiec i wyciągnął ją, wstrzymując oddech. W normalnej sytuacji nie byłoby to mądre posunięcie, ale miał na palcu pierścień hannibala i wiedział, że jego ciało szybko zacznie się leczyć. Poniekąd nie miał innego wyjścia, nie chciałby, żeby strzała wrosła w jego rękę a jej wyciągnięcie wymagało zabiegu. Skupiony na odniesionej ranie, nie dostrzegł, że i on został zauważony. Uniósł różdżkę za późno, ale ruda odbiła zaklęcie blondi.
Pas mal, de Guise — skomentował po francusku, teraz już wiedząc, z kim ma do czynienia. Uśmiechnął się półgębkiem i rzucił w stronę swojej przeciwniczki mergio chorus. Miała ochotę pobawić się ptaszkami?
Kim był, by odmawiać jej tej przyjemności.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4569
  Liczba postów : 2385
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Maj 14 2023, 10:36;

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: @Irvette de Guise
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: -
Atak: 73
Obrona: 55 - 30 + 50 = 75

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: @Nathaniel Bloodworth
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: -
Atak: 69
Obrona: 48 + 50 = 98

Zapewne starała się być zbyt łagodna i właśnie postanowiło się to na niej odbić. Nic zatem dziwnego, że z niezadowoleniem zmarszczyła brwi, szukając miejsca, gdzie mogłaby na moment się schronić, umknąć spojrzeniom przeciwników, działając w tej chwili całkowicie instynktownie. To było coś dziwnego, bo do tej pory w czasie pojedynków nie chowała się jak przerażone dziecko. Teraz jednak wszystko wyglądało inaczej i musiała działać inaczej, nie chcąc paść tutaj jako pierwsza. Najsłabsza. Miała świadomość, że walczy przeciwko dwójce przeciwników, ale musiała przyznać, że nie szło jej to, chwilowo, aż tak źle.
Jako pierwszą dostrzegła Irvette i starając się pospiesznie ocenić sytuację, zdecydowała się rzucić na nią zaklęcie, które miało na celu pomieszanie jej działań. Istniała szansa na to, że wtedy, jakimś cudem, zaatakuje Nathaniela, a nie Brandonównę. Nic zatem dziwnego, że Victoria sięgnęła zatem po Fallo, licząc na to, że druga prefekt faktycznie dozna pomylenia i nie będzie w stanie rzucać poprawnie zaklęć, mieszając strony i wszystko, co możliwe. Prędko przystąpiła również do osłaniania się, wiedząc, że za chwilę może oberwać kolejnym zaklęciem, a tego zdecydowanie nie chciała.
Kiedy tylko udało jej się dostrzec drugiego przeciwnika, postanowiła sięgnąć po nieco szalone zaklęcie. Urok Uroczej Trollicy z całą pewnością nie był czymś, czego można było się spodziewać, czymś, po co można było sięgnąć w trakcie poważnego starcia, ale mógł prowadzić do omdlenia, o ile Nathaniel w porę nie zniknie z gęstej chmury oparów Dlatego też Victoria sięgnęła po inkantację: Duhbuhbuh, wierząc, że uda jej się wypowiedzieć ją poprawnie, zaraz jednak koncentrując się na ponownej obronie.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1549
  Liczba postów : 2443
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Maj 14 2023, 13:12;

Kolor pierścienia: Czarny
Przeciwnik: @Victoria Brandon
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe:  Na stałe -10 do obrony (cechy eventowe)
Atak: 6 + 50 (kuferek z zaklęć) = 56
Obrona: 20 - 10 = 10

Pozostałe życia: 1/3

Victoria radziła sobie praktycznie bezbłędnie od samego początku mimo, a może i dzięki temu, że walczyła z dwójką przeciwników. Rudowłosej szło o wiele gorzej, a gdy usłyszała swoje nazwisko padające z ust nieznajomego, cała jej uwaga jakby nagle kompletnie odwróciła się od pojedynku. Może była to kwestia tego, że wciąż jej rywalką była przyjaciółka, a może fakt, że za dużo bardziej niebezpieczny uważała fakt, gdy ktoś ją znał, a ona nie miała pojęcia o jego tożsamości. Nie było to teraz ważne. Niestety wpłynęło to jednak na jej dalsze ruchy. Dopiero, gdy zobaczyła pędzący ku sobie promień zaklęcia Victorii, przypomniała sobie, gdzie jest i w czym bierze udział. Uniosła różdżkę, by się obronić, ale było już za późno. Prawo stało się lewym, góra dołem, porządek chaosem. Nie, to nie był stan rzeczy, w którym Irvette się odnajdywała. Nic więc dziwnego, że jej atak był kompletną porażką. Po raz drugi oberwała, nie zadając przeciwnikowi nawet najmniejszego ciosu. Musiała wziąć się w garść i skupić. Nie mogła przecież tak po prostu dać się powalić, bez najmniejszej odpowiedzi ze swojej strony.


Ostatnio zmieniony przez Irvette de Guise dnia Sro Maj 17 2023, 00:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Nathaniel Bloodworth
Nathaniel Bloodworth

Absolwent Slytherinu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 190 cm
C. szczególne : Lewa ręka: pochłaniacz magii, sygnet rodu | prawa ręka: od łokcia w dół pokryta paskudnymi bliznami, runiczne tatuaże na ramieniu | blizna pod łopatką
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1810
  Liczba postów : 2355
https://www.czarodzieje.org/t17075-nathaniel-bloodworth#476657
https://www.czarodzieje.org/t17080-nathaniel-bloodworth#476778
https://www.czarodzieje.org/t17070-nathaniel-bloodworth
https://www.czarodzieje.org/t22257-nathaniel-bloodworth-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyNie Maj 14 2023, 15:45;

Kolor pierścienia: czarny
Przeciwnik: @Victoria Brandon
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: -20 do jeszcze 1 zaklęcia +50 z pkt
Atak: 39 - 20 = 19
Obrona: 25 + 50 = 75

Nie miał szczęścia do pojedynków. Choć z różdżką w ręce czuł się naprawdę pewnie i miał już okazję radzić sobie w różnych sytuacjach, to w oficjalnych spotkaniach, nawet tak urozmaiconych jak rekonstrukcja, zwykle nie szło mu najlepiej. Wolał na przykład nawet nie wspominać swojej przygody z ligą pojedynków – choć był oczywiście pewien, że ponownie spróbuje w niej swoich sił, kiedy będzie miał taką okazję. Centaurza strzała była niefortunna, ale zawsze mogło być gorzej, mogły na przykład zaatakować go bezpośrednio, całym stadem.
Musiał się skupić. Niechcący rozproszył de Guise i choć nieco go to rozbawiło (i nawet zaśmiał się, nie czując się specjalnie zobowiązanym, by zachować wobec niej takt), to jednak nie powinien był wpływać na jej skupienie, nieważne czy robił to specjalnie, czy nie. Bitwa mogła być nieprawdziwa, ale za to zaklęcia jak najbardziej były rzeczywiste i ich działanie nie było przyjemnym doświadczeniem. Brandon miała szczęście, że nie mógł tu korzystać z pełnej puli znanych mu czarów.
Rozproszony i strzałą, i zaklęciem de Guise, które przemknęło mu przed nosem sam puścił w stronę przeciwniczki wyjątkowo nietrafiony czar, a potem poległ przy próbie obronienia się przed atakiem, nie spodziewając się go aż tak szybko.
— Kurwa, poważnie? — wymamrotał pod nosem, czując trolli odór, który odbierał mu chęć do życia. Na czary Merlina, wolałby już dostać cruciatusem.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4569
  Liczba postów : 2385
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyWto Maj 16 2023, 17:50;

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: @Irvette de Guise
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: D Scenariusz
Atak: 44 + 50 - 10 = 84
Obrona: 65

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: @Nathaniel Bloodworth
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: E i 4 wybuchy na Nejta
Atak: 79
Obrona: 79 - 30 + 50 = 99

Zapewne powinna sięgnąć po groźniejsze zaklęcia, powinna zrobić coś, co wzniosłoby tę bitwę na wyższy poziom, ale działała zgodnie z zasadą, jaką przekazała kiedyś Harmony. Najważniejsze, jej zdaniem, było to, żeby przeciwnika zdezorientować i wybić go z dobrze znanego mu rytmu. Ci tutaj wyraźnie spodziewali się poważnej i ciężkiej bitwy, więc postanowiła zaserwować im coś zupełnie innego. Irvette, którą namierzyła chowając się za jakimś drzewem, miała zostać obdarzona zaklęciem upiorogacka, bo to z całą pewnością dostatecznie by ją rozproszyło, powodując, że musiałaby się skoncentrować na czymś innym. Tym razem jednak to Victoria oberwała zaklęciem i to nie było wcale przyjemne. Ostrza zdołały rozciąć jej skórę, a ona sarknęła, zdając sobie sprawę z tego, że zabawa właśnie się skończyła. Nie traktowała tego, jako walki na śmierć i życie, ale najwyraźniej jej przeciwnicy za bardzo wczuli się w rolę.
I wtem nastąpiły wybuchy. Akromantul nie widziała, dostrzegła jednak Nathaniela. Ból po rozcięciach był nieznośny i zdała sobie sprawę z tego, że walka, jaka musiała się tutaj toczyć przed laty była o wiele bardziej niebezpieczna, niż to, co teraz się działo. Musiała jednak zacząć działać i przestać się bawić, dlatego też znalazłwszy sobie w miarę bezpieczne miejsce posłała w stronę drugiego przeciwnika erupto ignem, wierząc w to, że to zaklęcie będzie przydatne w obecnym starciu. Wiedziała jednak, że nie mogła się rozpraszać, skoro została zraniona i skoro tak niewiele brakowało do tego, żeby za chwilę pewnie padła ofiarą przeciwników.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1549
  Liczba postów : 2443
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptySro Maj 17 2023, 00:43;

Kolor pierścienia: Czarny
Przeciwnik: @Victoria Brandon
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: jadowita tentakula (unikam) Na stałe -10 do obrony (cechy eventowe)
Atak: 66 66
Obrona: 89 - 10 +50(kuferek) = 129

Pozostałe życia po tej rundzie: Irv: 1/3, Nate: 1/3, Vicks: 1/3

Walka nie toczyła się specjalnie emocjonująco, skoro jedna ze stron ciągle trafiała, a druga miała myśli kompletnie gdzie indziej. Irvette postanowiła jednak wziąć się w końcu w garść i chwilowo zapomnieć o człowieku, który znał jej tożsamość. Mimo, że dostrzegła na palcu mężczyzny ten sam kolor pierścienia, który widniał na jej dłoni, nie do końca chciała odwracać się do niego plecami. Teraz jednak to Victoria miała być jej wrogiem i postanowiła wszczepić to sobie w pamięć. Uniknęła kilku zaklęć, jakie między nimi śmigały, wystrzelone z różdżek innych uczestników rekonstrukcji, po czym z pełnym skupieniem i chłodem w oczach, rzuciła w stronę krukonki Enaito, posyłając w powietrze kilka dość mocno niebezpiecznych ostrzy. W międzyczasie uniknęła upiorogacka przyjaciółki, ale o mało co, nie wpakowałaby się w gorsze kłopoty, gdy tuż obok zauważyła jadowitą tentakulę. W ostatniej chwili postawiła krok w innym kierunku i choć nieco straciła pewności w równowadze, nie dała się dodatkowo zranić roślinie, co uważała za kolejny sukces, tuż po tym, jak zobaczyła szkarłat wypływający z ciała Brandon. Piekło zaczynało się dopiero rozkręcać, gdy wokół rozległy się huki wybuchów, a wśród pyłu można było dostrzec włochate odnóża akromantul, które pędziły w ich stronę, widocznie chętne, by też dołączyć do bitwy.
Powrót do góry Go down


Nathaniel Bloodworth
Nathaniel Bloodworth

Absolwent Slytherinu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 190 cm
C. szczególne : Lewa ręka: pochłaniacz magii, sygnet rodu | prawa ręka: od łokcia w dół pokryta paskudnymi bliznami, runiczne tatuaże na ramieniu | blizna pod łopatką
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1810
  Liczba postów : 2355
https://www.czarodzieje.org/t17075-nathaniel-bloodworth#476657
https://www.czarodzieje.org/t17080-nathaniel-bloodworth#476778
https://www.czarodzieje.org/t17070-nathaniel-bloodworth
https://www.czarodzieje.org/t22257-nathaniel-bloodworth-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptySro Maj 17 2023, 22:13;

Kolor pierścienia:
Przeciwnik: Vicky :[
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: akromantule mnie gryzą w dupsko, a Vicka robi mi wybuchy w twarz
Atak: 11 - 30 = -19 XDDD
Obrona: 83 - 30 = 53 ale i tak się nie bronię, bo atakują mnie akromantule

Jak to możliwe, że jedna dziewczyna sprawiała im tyle problemu? De Guise zdawała się, wbrew jego początkowym obserwacjom, nie w ciemię bita i posługiwała się różdżką w widoczną wprawą, co zresztą udowodniła, ratując go na początku przed trafieniem. A jednak mimo że ewidentnie miał u swojego boku ogarniętą zaklęciarę, Brandonówna rozkładała ich na łopatki, nie dając chwili na oddech. Z drugiej strony miała za sobą wsparcie połowy Zakazanego Lasu, jak miał się zaraz przekonać... co w sumie niezwykle wpisywało się w wydarzenia historyczne, które tutaj odgrywali.
W całym tym zamieszani starał się nie myśleć o rodzicach, mimo że pojawił się tu głównie z tego powodu, czuł, że jeśli nie poświęci pełni skupienia temu pojedynkowi, to po prostu z niego odpadnie. Zresztą nie miał czasu na rozmyślania, w pierwszej chwili usłyszał „bombarda” i ogłuszający wybuch, w drugiej spróbował otoczyć się protego, lecz za późno. Odłamki i pył dostawały się do oczu, ust i nosa, sprawiając, że jego atak poleciał w kompletnie inną stronę, a na obronę nawet nie dał rady się zdobyć, borykając się z atakiem kaszlu. Ziemia pod nim zapłonęła, wydobywając mu z gardła pełne wściekłości warknięcie, a jakby tego było mało, znikąd pojawił się przed nim ogromny pająk. Jak szło to zaklęcie, które je odstraszało? Kurwa mać, znał dziesiątki wymyślnych klątw, ale ta jedna – tak bardzo przydatna w codziennym życiu oczywiście – zupełnie wyleciała mu z głowy. Powinien był zrobić cokolwiek, rzucić czymkolwiek, ale chwilowe zaćmienie tak zbiło go z tropu, że zareagował zbyt późno, padając ofiarą pająka. Odrzucił go zaklęciem już po tym, gdy ten ugryzł go w udo.
Zaczynał mieć dość... ale to uczucie tylko dodatkowo go napędzało.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4569
  Liczba postów : 2385
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyPią Maj 19 2023, 12:42;

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: Irvette
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: -
Atak: 59
Obrona: 84 + 50 = 134

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: Nathaniel
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: -
Atak: 52
Obrona: 14 + 50 = 64

Victoria skrzywiła się mocno, kiedy poczuła, że jedno z rozcięć musiało otworzyć się jeszcze mocniej. W zawierusze, jaka dookoła niej panowała, nie mogła jednak zbyt mocno się tym przejmować, tym bardziej że Nathaniel właśnie utonął pośród wybuchów. I dopiero wtedy Brandon dostrzegła akromantule, krzywiąc się dość mocno na myśl, że otaczało ich zdecydowanie więcej niebezpieczeństwa, niż podejrzewała wcześniej. Rekonstrukcja, co by nie mówić, wydawała się naprawdę realistyczna i to właśnie ją martwiło, jednocześnie powodując, że jej serce biło coraz mocniej, jak oszalałe, napędzając ją adrenaliną, która nie była w stanie nawet na moment jej zatrzymać. Musiała pędzić przed siebie.
Spróbowała zaatakować Irvette, ale musiała natychmiast się bronić, ciesząc się, że zdołała odbić jej zaklęcie, posyłając je w stronę jakiegoś Merlinowi ducha winnemu krzakowi. Ukryła się za jednym z drzew, czyniąc z niego naturalną osłonę, mając nadzieję, że zeszła teraz z drogi akromantulom, centaurom, bombardom i nie wiadomo czemu jeszcze. Serce biło jej wściekle, a oddech zaczął się jej szarpać, gdy posłała zaklęcie w stronę Nathaniela, zamierzając powtórzyć swój wyczyn sprzed chwili, zaraz jednak musiała osłonić samą siebie, ostatecznie kryjąc się ponownie przed spojrzeniem przeciwników. Musiała działać prędko, mając świadomość, że ich pojedynek był na wykończeniu. Jedno trafienie mogło posłać każdego z nich na ziemię. I to właśnie powodowało, że pędziła przed siebie.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1549
  Liczba postów : 2443
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyPią Maj 19 2023, 16:04;

Kolor pierścienia: Czarny
Przeciwnik: @Victoria Brandon
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe:  Na stałe -10 do obrony (cechy eventowe)
Atak: 52
Obrona: 23 - 10 +50(kuferek) = 63

Pozostałe życia: Irv: 1/3

Sama nie była najszczęśliwsza z tego, że wokół przybyło im ośmionogich towarzyszy, od których mężczyzna oberwał. Irv trzymała się od nich z dala, a i pająkowate nie były specjalnie dziewczyną zainteresowane, więc mogła skupić się wciąż na Victorii, która radziła sobie wyśmienicie. Rudowłosa wiedziała, że krukonka była bardzo dobra w zaklęcia, ale dopiero teraz dostrzegała niuanse jej techniki, których sama jeszcze tak dobrze nie opanowała. Przynajmniej nie w zaklęciach standardowych, bo gdyby mogła w tej symulacji używać tego, co wyniosla z domu... Tak, wtedy pokazałaby kunszt magiczny na najwyższym poziomie. Praktycznie równocześnie z Brandon, rzuciła atak, na który tym razem składał się Conjuctivitis. Nie miała jednak czasu nawet odetchnąć, bo Victoria idealnie przewidziała jej ruch i chęć schowania się za pobliskimi dębami. Rudowłosa wyprowadziła więc zaklęcie obronne i choć nie było ono z najwyższej półki, tak na szczęście zadziałało, co miało i pozwoliło Irvette wciąż stać na nogach i kontynuować pojedynek.
Powrót do góry Go down


Nathaniel Bloodworth
Nathaniel Bloodworth

Absolwent Slytherinu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 190 cm
C. szczególne : Lewa ręka: pochłaniacz magii, sygnet rodu | prawa ręka: od łokcia w dół pokryta paskudnymi bliznami, runiczne tatuaże na ramieniu | blizna pod łopatką
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1810
  Liczba postów : 2355
https://www.czarodzieje.org/t17075-nathaniel-bloodworth#476657
https://www.czarodzieje.org/t17080-nathaniel-bloodworth#476778
https://www.czarodzieje.org/t17070-nathaniel-bloodworth
https://www.czarodzieje.org/t22257-nathaniel-bloodworth-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Gracz




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyPią Maj 19 2023, 20:15;

Kolor pierścienia: czorny jak diaboł
Przeciwnik: Viksa
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe:
Atak: 3 Dębowa Polana - Page 19 2872174413
Obrona: 75 + 50 = 125

Jak widać akromantule uwzięły się tylko na niego, bo zaspokoiwszy się jego krwią, zwierzę pognało dalej, gnębić innych czarodziejów, a jego towarzyszkę i, co gorsza, przeciwniczkę zostawiło w spokoju tak, jakby kompletnie go nie obchodziły. Nie zamierzał tego nawet komentować. Przez moment odezwała się w nim panika, kiedy na mglistych obrzeżach pamięci odnalazł informację, że akromantule były jadowite, ale zanim cokolwiek powiedział, zastanowił się nad tym głębiej. Nie czuł się gorzej, niż gdyby ugryzł go psidwak, a byli wszak na wydarzeniu organizowanym przez szkołę. Chyba nie musiał przejmować się przedwczesnym zgonem, chyba że z wściekłości dostanie zawału.
Cała ich trójka zaczynała się wyraźnie męczyć, bo ataki ze wszystkich stron osłabły i można było odnieść wrażenie, że przeszli do defensywy, by złapać nieco oddechu. Jego atak... cóż, kompletnie nie trafił, za to protego wzniósł wzorowe, spodziewając się, że dziewczyna znów spróbuje uderzyć w niego czymś paskudnym.
Pozostawał w grze.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy
Dodatkowo : Prefektka naczelna
Galeony : 4569
  Liczba postów : 2385
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8




Moderator




Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 EmptyPią Maj 19 2023, 20:34;

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: Irvette
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: B (scenariusz) + 54 (ogień)
Atak: 97 - 10 + 50 = 137
Obrona: 59 - 20 = 39

Kolor pierścienia: biały
Przeciwnik: Nathaniel
Modyfikacje, wydarzenia i bonusy kuferkowe: F (scenariusz) + 25 (ogień)
Atak: 79 - 10 - 10 + 50 = 109
Obrona: 69

Znajdowali się w impasie, tego nie dało się inaczej opisać. Dookoła nich zaczynało rozgrywać się prawdziwe piekło, choć to miało nadejść do nich dopiero za chwilę. Victoria nie zdawała sobie jeszcze sprawy z tego, że właśnie znajdowała się na granicy własnej wytrzymałości, nie zdawała sobie sprawy z tego, że jeszcze krok i znajdzie się w miejscu, które okaże się o wiele gorsze, niż to dotychczasowe. Nie spodziewała się bowiem pożaru. Wybuchł, a ona nie mogła nic na to poradzić, znajdując się w środku walki, nie będąc w stanie uniknąć wszystkich płomieni, które nieoczekiwanie zaczęły wznosić się gwałtownie w górę. Syknęła wściekle, gdy na jej poranione ciało wypełzł również nieznośny gorąc, dając jej znać, że ta walka stawała się o wiele trudniejsza, uświadamiając jej, z czym musieli mierzyć się inni ludzie w czasie prawdziwej bitwy.
Odetchnęła głęboko, a gdy spostrzegła pomiędzy płomieniami Irvette, postarała się skoncentrować i rzucić w jej stronę odpowiednie zaklęcie. Wybrała KUEYATL, tym samym rzucając w jej stronę ogromny, lepki, żabi jęzor. Nie chciała jej ciągnąć w swoją stronę, ale skoro ta zafundowała jej krwawe rany, zamierzała potraktować ją czymś równie przyjemnym i sprawdzić, jak bardzo łamliwe są jej kości.
Nie miała jednak czasu na obserwowanie swoich poczynań, musiała przemykać dalej między płomieniami, unikając ich o wiele lepiej, niż wcześniej, broniąc się przed tym, co nadchodziło. Zaklęcie Irvette musiało gdzieś przy niej śmignąć, ale robiła wszystko, by dotrzeć bliżej drugiego przeciwnika i gdy stało się to możliwe, rzuciła Serpensortia, tym samym wyczarowując węża, który ruszył w stronę Nathaniela z zamiarem zaatakowania go. Starała się również obronić przed zaklęciem mężczyzny, choć obawiała się, że tym razem, zmęczona i w niezbyt dobrym stanie, już tak dobrze sobie z tym nie poradzi.

______________________

they can see the flame that's in her eyes

Nobody knows that she's a lonely girl


Powrót do góry Go down


Sponsored content

Dębowa Polana - Page 19 QzgSDG8








Dębowa Polana - Page 19 Empty


PisanieDębowa Polana - Page 19 Empty Re: Dębowa Polana  Dębowa Polana - Page 19 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Dębowa Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 19 z 22Strona 19 z 22 Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20, 21, 22  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Dębowa Polana - Page 19 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-