Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Ognisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Ognisko  Ognisko EmptyPią Paź 16 2020, 01:52;


Ognisko


Jeżeli szukasz miejsca, w którym możesz odpocząć i tym samym spędzić czas z przyjaciółmi lub samotnie, wraz z okoliczną, potencjalną zwierzyną, to właśnie ognisko, położone w zachodniej części lasu obok Hogsmeade, pozwoli wczuć Ci się w klimat biwakowania. Otoczone kamykami, miejsce na ogień stanowi dość bezpieczny obszar dla wygłodniałych języków ognia; wokół także zostały umieszczone większe kamienie, aby przypadkiem żar z paleniska nie przedostał się do liści. Czasami można zobaczyć ślady butów po poprzednich osobach, jak również dowody na to, iż ktoś wcześniej stawiał tam namioty. Nie należy zapominać jednak o tym, że pałęta się tutaj dość sporo insektów, które mogą stać się nieprzyjemnym aspektem przebywania w tymże miejscu. Okolica jest spokojna oraz cicha, choć czasami może niepokoić enigmą tajemniczości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySob Paź 17 2020, 20:12;




Gra terenowa


Pogoda panująca na zewnątrz nie jest przyjemna. Otrzymaliście instrukcje od Felinusa, który to wszystko zaplanował. Deszcz zmienia swoją intensywność w zależności od tego, na jakim obszarze się znajdujecie; być może niektórzy z Was doszli do wniosku, że warto jest się uchronić jakimiś zaklęciami. Na pewno temperatura nie jest wysoka, ale czym byłaby zabawa, gdyby nie to, że tym razem nie siedzicie w sali od eliksirów, a bawicie się na świeżym powietrzu?

Drużyna “Ogniskowce”:
@Cassian H. Beaumont
@Victoria Brandon
@Arleigh Armstrong
@Orla H. Williams
@Maelynn Breeden
@Yuuko Kanoe
@Ignacy Mościcki
@Wiktor Krawczyk
@Gunnar Ragnarsson
@Keyira Shercliffe
@Leonardo O. Vin-Eurico

Waszym opiekunem jest: @Felinus Faolán Lowell.

Postępuj wedle umieszczonych poniżej instrukcji. Każda osoba musi napisać dwa posty wedle ustalonej przez drużynę kolejki (bądź też i nie), aczkolwiek nie można przekroczyć maksymalnie trzech postów na osobę. Proszę wykonywać także jeden rzut, a nie kilka rozdzielonych - wtedy wystarczy podlinkować tylko jeden zestaw kości.

Kod do umieszczenia na początku każdego postu:
Kod:
<zg>Kostka główna:</zg> k100
<zg>Znalezienie manekina:</zg> k6
<zg>Zdarzenie losowe:</zg> literka
<zg>Uleczenie:</zg> k6 (jeżeli dotyczy)
<zg>Ilość przerzutów:</zg> x/y
<zg>Niespodzianka:</zg> 2k6

<zg>Zyski:</zg> galeony itp.
<zg>Straty:</zg> galeony itp.

<zg>Końcowy wynik:</zg> skopiowany od poprzedników, dotyczy punktów zyskanych w literkach i podczas leczenia

TERMIN: DO 31 30.10 23:59
Pytania proszę kierować do @Felinus Faolán Lowell.



Specyfikacja

Gra na świeżym, czystym powietrzu, w obrębie deszczowych warunków oraz odpowiednich zasad. Jeżeli ktoś oglądał “Blondynkę w koszarach”, to może się w tym trochę odnaleźć, ale ostatecznie jest to ciut inna zabawa, niż ciągnięcie za sobą rannego fantoma i wyścig z czasem, chociaż pewne przesłanki tego posiada.
Uwaga! Nauczyciele oraz pracownicy Hogwartu, jeżeli chcą, mogą wziąć w tym wszystkim udział. Nie ma żadnych ograniczeń, ale proszę mnie o tym powiadomić. heart

Liderzy dwóch drużyn otrzymują dwie różne mapy, z którymi muszą się obowiązkowo zapoznać, aby móc przejść przez wyznaczoną trasę - w celu oczywiście przekroczenia mety. Drużyny poruszają się po dwóch innych ścieżkach - oddalonych na tyle, że nie istnieje możliwość wyznaczenia, gdzie znajduje się rywalizujący. Trasa ta nie jest trudna, została sprawdzona przez Felinusa, a do tego rozmieszczone są nieopodal niej manekiny - poukrywane w krzakach, znajdujące się pod drzewami, wymagające pomocy. Czasami jęczące, czasami przytakujące, czasami wydobywające z siebie bliżej nieokreślone szelesty. Należy się nimi zaopiekować, a także odpowiednio przetransportować. Do tego, przy odrobinie szczęścia, któryś z Was może trafić na sekret, tudzież drobny smaczek! Nie poddawajcie się po pierwszej, nieudanej próbie - na pewno wszystkich jakoś wynagrodzę. A na pewno dobrą zabawą Ognisko 693347448
Uwaga! Zabronione jest używanie teleportacji ogółem, jak również mioteł i innych środków transportu, poza chodzeniem. Można korzystać z zaklęć ocieplających, transportujących przedmioty, chroniących przed czynnikami zewnętrznymi, jak również tych wyostrzających poszczególne zmysły, ale proszę o stosowanie ich z rozwagą i dostosowywanie się do kości. Przy naprawie manekinów pamiętajcie o nowych progach punktowych! Proszę także o to, by nie rzucać kośćmi do przodu, żeby przypadkiem nie narobił się z tego niezły bałaganik.

Pierwszą kością, którą rzuca lider drużyny, jest kostka k100 i zakłada ona z góry, której drużyna najprawdopodobniej szybciej przejdzie przez całą trasę. Wartości te mogą ulec zawahaniu w zależności od wylosowanych przez uczestników kostek. Tą kostką rzuca się jeden raz i obowiązuje ona przez całą zabawę! Wyższy wynik -> szybciej ku mecie!
Uwaga! Lider nie blokuje gry, w związku z czym nie musicie czekać na jego rzut lub posta. Możecie później podliczyć wyrzuconą kostkę k100.

Drugą kością, którą każdy rzuca i każdy uwzględnia w swoim poście, jest ta na odnalezienie jakiegokolwiek manekina. Mechanika tutaj jest niezwykle prosta, albowiem… po prostu rzucasz kością k6 jeden raz.
Uwaga! Animag i wilkołak może raz przechylić szalę na swoją korzyść i otrzymać bezwarunkowy sukces. Zaklęcia stanowią tło i nie powodują powstania dodatkowych przerzutów kostek.

Trzecia kostka stanowi natomiast literkę na zdarzenie losowe. Jest ona stricte zależna od drugiej kostki, dzięki której udało Wam się znaleźć manekina bądź też i nie. Czytajcie uważnie, dostosowujcie się i, jeżeli nie widzicie innego wytłumaczenia, możecie delikatnie nagiąć sytuację, jeżeli coś nie pasuje, byleby pozostawić jej sens!
Uwaga! Jeżeli ktoś z Twojej drużyny wylosował już daną literkę, to musisz ją obowiązkowo przerzucić, ale tylko ją. Jeżeli wszystkie literki zostały wykorzystane, to można powtarzać scenariusze, ale bez korzyści z tego wynikających (szybsze bycie na mecie, dodatkowe punkty za manekina).

Czwarta kostka to leczenie manekina, zależne od Waszych umiejętności. Oczywiście nie każde obrażenia da się od razu opatrzyć, dlatego obrażenia ciężkie po prostu wymagają odpowiedniego zabezpieczenia. Każde 8 pkt z Uzdrawiania umożliwia Wam na przerzut kostki, a przerzuty nie ulegają zresetowaniu wraz z każdą nową turą.
Uwaga! Osoba, która odnalazła manekina, musi sama się nim zająć i jest to przez opiekunów monitorowane. Jeżeli jej to nie wychodzi, to może jednorazowo poprosić kogoś z drużyny o udzielenie pomocy i wtedy automatycznie otrzymujesz korzystną kostkę znajdującą się najbliżej Twojej kostki, ale nie najkorzystniejszą.. Ewentualnie możecie skorzystać z pomocnej ręki obserwatorów i tym samym stracić tylko -5 do kostki głównej. Nie obowiązują Was wtedy efekty z kości leczenia.

Piąta kostka to właśnie ten smaczek - jeżeli komukolwiek uda się wylosować dwie takie same jedynki, udaje się Wam znaleźć sekret, który automatycznie staje się własnością losującej osoby, o ile nie postanowi go oddać komuś innemu po zakończonej zabawie. Przedmiot ten nie ma określonego kształtu i jest prędzej pewnego rodzaju kulą światła, która, po przyjściu na metę, zostanie odpieczętowana.
Uwaga! Wystąpić może maksymalnie jeden sekret. Oznacza to, iż jeżeli jakakolwiek drużyna go wylosuje, nikt nie powinien już rzucać, a dwie kolejne próby, która zakończy się sukcesem, przyczynią się do wygrania drobniejszej nagrody. (Przepraszam, ale Felinus nie ma tylu pieniędzy ;()




Pierwsza kostka — wynik początkowy

Rzuć kostką k100, by przekonać się, jak Twojej drużynie pójdzie na tej wyprawie. Wynik ten nie ma znaczenia w obrębie pozostałych kostek, ale to właśnie od niego lub do niego należy odejmować lub dodawać punkty z liter.

Uwaga! Tą kością rzuca lider drużyny.



Druga kostka — odnalezienie fantoma

Rzuć kostką k6, by przekonać się, czy udało Ci się odnaleźć rannego manekina!

nieparzysta — może słyszysz jęk? Albo po prostu widzisz na własne oczy? Niezależnie od sposobu, w jaki udaje Ci się coś dostrzec, odnajdujesz rannego fantoma.

parzysta — szum deszczu? Słaba widoczność? Może brniesz do przodu, co nie zmienia faktu, iż nie znajdujesz żadnego manekina.

Uwaga! Animag i wilkołak może odnieść jednorazowo dodatkowy sukces ze względu na swoje zdolności. Zaklęcia poprawiające zmysły nie uprawniają do przerzutu i są jedynie dodatkiem.



Trzecia kostka — zdarzenie losowe

Rzuć literką, by przekonać się, jakie zdarzenie losowe Ciebie dotyczy!
Jeżeli udało Ci się znaleźć manekina:

Jeżeli nie udało Ci się znaleźć manekina:




Czwarta kostka — leczenie

Rzuć kostką k6, by dowiedzieć się, jak poszło Ci leczenie manekina, o ile go znalazłeś. Każde 8 pkt z Uzdrawiania pozwala na wykorzystanie jednego przerzutu. Przerzuty nie resetują się z każdym kolejnym postem. Jednorazowo możesz poprosić towarzysza o pomoc, gdy masz punkty ujemne, wtedy automatycznie otrzymujesz korzystną kostkę znajdującą się najbliżej Twojej kostki, ale nie najkorzystniejszą.
Przykład: wylosowałeś dwa oczka, w związku z czym tracisz 10 punktów do początkowego wyniku drużyny. Jeżeli poprosisz znajomego o pomoc, Twoja kostka zmienia się automatycznie na trzy oczka (nie tracisz punktów), jako ta mniej korzystna, ale lepsza od poprzedniej.

jedno oczko — może się tego nie spodziewałeś, ale Twoje umiejętności są nadzwyczaj dobre - bez problemu zajmujesz się obrażeniami u manekina, w związku z czym ten ma dobrze założone bandaże i zapewnioną opiekę medyczną. Idzie Ci to na tyle sprawnie, że śmiało udaje Wam się przejść dalej i tym samym zyskać trochę czasu (+5 do początkowego wyniku).

dwa oczka — co jest nie tak? Próbujesz rzucić jakiekolwiek zaklęcie, aczkolwiek różdżka postanawia kompletnie się zbuntować i jedyne, co wydostaje się z jej końca, to w sumie drobne iskierki. Tracisz sporo czasu na przywołaniu tego do porządku i tym samym powodujesz opóźnienie u własnej drużyny (-10 do początkowego wyniku).

trzy oczka — początkowo pojawiły się problemy, zaklęcie o mało co nie zadziałało odwrotnie, aczkolwiek udało Ci się je dość szybko zażegnać. Dobrze zajmujesz się manekinem i tym samym idealnie gospodarujesz czasem, nie powodując ani zatrzymania się na dłużej, ani znacznego przyspieszenia (brak zmiany początkowego wyniku).

cztery oczka — chyba Ci to w ogóle nie wychodzi tak, jakbyś chciał. Zaklęcia są słabe, pozbawione odpowiedniej mocy, a rany, które udało Ci się zasklepać, zwyczajnie się otwierają. Trochę czasu mija, zanim kompletnie jesteś w stanie opanować te niekorzystne warunki (-5 do początkowego wyniku).

pięć oczek — perfekcyjnie udaje Ci się uleczyć manekina. Niezbyt długo się zastanawiasz nad jego uleczeniem, a do tego bez problemu zabezpieczasz go i zabierasz ze sobą za pomocą prostego zaklęcia. Gratulacje! (+15 do początkowego wyniku)

sześć oczek — kiedy chciałeś rzucić zaklęcie, woda naleciała Ci do ust i tym samym spowodowała niewyraźną inkantację. Nim się obejrzałeś, a czar podpalił okoliczne drzewo! Na szczęście deszcz szybko gasi płomień, a Wy znajdujecie tajemniczą, wydeptaną ścieżkę, dzięki której możecie, nawet jeżeli ogarnianie manekina zjadło sporo czasu, poruszyć się do przodu znacznie szybciej (+5 do początkowego wyniku).



Piąta kostka — niespodzianka

Rzuć kostką 2k6, by przekonać się, czy uda Ci się odnaleźć drobny upominek! Pamiętaj, że jeżeli ktoś z drużyny Twojej lub przeciwnej już go znalazł, to nie możesz już z niego skorzystać!

ZNALEZIONE przez @Violetta Strauss

1,1 — udaje Ci się odnaleźć kulę światła; emanujące delikatną mgiełką, wymaga odpieczętowania na mecie. Ale… co to może w sumie być?

inne kombinacje — niepowodzenie.



Ostatnio zmieniony przez Felinus Faolán Lowell dnia Czw Paź 29 2020, 23:05, w całości zmieniany 17 razy (Reason for editing : Aktualizacja: dodanie wilkołactwa ze względu na osobę z genetyką)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1245
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySob Paź 17 2020, 23:04;

Kostka główna: 47
Znalezienie manekina: 6
Zdarzenie losowe: A
Uleczenie: n/d
Ilość przerzutów: 0/0
Niespodzianka: 6, 4
Zyski: pokrzywa
Straty: -10 do początkowego wyniku

Powiedzieć, że była zła, to jak nie powiedzieć nic. To, co wydarzyło się przed właściwym spotkaniem, przerosło jej oczekiwania, a może po prostu nie mieściło się w jej głowie. Była poirytowana głupotą, jaką wykazały się jej koleżanki, ignorancją w stosunku do tego, co je otacza, ale również ignorancją w stosunku do tego, jaki dom reprezentują. Nic zatem dziwnego, że w czasie wędrówki do miejsca, w którym mieli rozpocząć zabawę, przygryzała policzek od środka i pozwalała na to, by deszcz osiadał na jej ubraniu i ciele, pozwalała na to, by przyklejał jej włosy do czoła, bo potrzebowała czegoś, co ją w jakiś sposób wyciszy. Odetchnęła w końcu głęboko, gdy znaleźli się przy miejscu na ognisko, po czym bardzo uważnie przestudiowała mapę, którą otrzymała, zamknęła na moment oczy i uniosła dłoń do twarzy, by przysłonić usta i nieznacznie odchrząknąć.
- Dobrze, bierzmy się do pracy. Proszę was o zachowanie spokoju i o odpowiedzialność, mamy szukać manekinów, a nie gonić się po lesie, czy sprawdzać, co możemy tutaj zniszczyć. Potraktujcie to poważnie, dokładnie tak, jakbyśmy szukali kogoś znajomego, a nie jedynie jego imitacji. Ruszamy w tę stronę - powiedziała jeszcze, a później wskazała im właściwy kierunek, w którym mieli się udać.
Deszcz zacinał dość mocno, a ponieważ na razie uznała, że lepiej będzie się poddać jego działaniu, by się wyciszyć, nie dostrzegła żadnego manekina. Nie była również orłem z magii uzdrawiania, więc może nawet lepiej się stało, że nie poszła na pierwszy ogień, bo mogłoby się to skończyć niepotrzebnymi nikomu fajerwerkami. Tak czy inaczej, nie znalazła nic, poza jakąś boczną ścieżką. Zerknęła na mapę, by upewnić się, że nie powinna tamtędy iść, ale ponieważ była z natury ciekawska, postanowiła przekonać się, czy nie trafi tam na coś interesującego, czy nie znajdzie lepszej drogi albo nie wpadnie właśnie na manekina, który potrzebowałby pomocy. Zamiast tego spotkała się z pokrzywami, ale uznała, że tak naprawdę nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo przynajmniej udało jej się zdobyć całkiem pożyteczną roślinę.
- Musimy iść dalej! - rzuciła, by dać znać innym, że zdecydowanie nie powinni próbować pchać się tą drogą i wskazała im raz jeszcze właściwy kierunek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Keyira Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : magiczny tatuaż w formie węża | blizn zbyt wiele, by można je było zliczyć | tęczówki w odcieniu sztormu | jakieś zwierzę jako częsty towarzysz
Dodatkowo : animagia
Galeony : 851
  Liczba postów : 693
https://www.czarodzieje.org/t17789-keyira-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t17819-meresin#501873
https://www.czarodzieje.org/t17818-keyira-shercliffe#501866
https://www.czarodzieje.org/t17805-keyira-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t19447-keyira-shercliffe-dziennik#57
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySob Paź 17 2020, 23:19;

Kostka główna: 37pkt + 5pkt + 15pkt = 57pkt
Znalezienie manekina: 6 --> jako animag wybieram sukces, więc coś znajduję
Zdarzenie losowe: I (+5pkt do głównej kostki)
Uleczenie: 5 (+15pkt do głównej kostki)
Ilość przerzutów: 0/0
Niespodzianka: 2 + 2 ( ;( )
Zyski: kora wiggen (?), 20pkt do kostki głównej
Straty: brak


Na szczęście, pomimo wstępnego opóźnienia, udało jej się załapać do jednej z drużyn. Kolejną dobrą wiadomością okazała się być obecność znajomych twarzy, z którymi miała już przyjemność się wcześniej spotkać. Nie wszystkich co prawda kojarzyła, ale w żaden sposób jej to nie zraziło. Zaczekała aż jej grupa ruszy we wskazane przez Felinusa miejsce, po czym zaczęła się zwinnie przyciskać ku lewemu skrzydłu, gdzie kątem oka dostrzegła Gunnara. Stanęła nawet na palcach, by wyjrzeć ponad sylwetki co wyższych uczestników spotkania i upewnić się, że Ślizgon utrzymuje równe tempo, z którym mogłaby się bez problemu zrównać. Przecisnęła się między dwójką Puchonów, przeskoczyła jakiś zwalony pieniek i w końcu dopadła swoją ofiarę, mniej więcej w połowie drogi do miejsca rozpoczęcia konkurencji.
Oparła dłoń na ragnarssonowym ramieniu i westchnęła głośno, jakby właśnie przebiegła maraton, chociaż tak naprawdę jej formie nie można było kompletnie niczego zarzucić. Wolną ręką przytrzymała krawędź wodoodpornego kaptura i zerknęła na swojego towarzysza pod kątem, przekrzywiając głowę tak, by matka natura nie chlustała jej deszczem po oczach.
Tak myślałam, że dołączysz dziś do medlabu — zagadnęła, unosząc kącik ust w sugestywnym uśmiechu świadczącym o tym, że jego obecność wcale jej jednak nie rozczarowała. Właściwie wręcz przeciwnie - gdyby Keyira miała samodzielnie wybrać kompana do przechadzek w dziczy, ten konkretny Ślizgon zapewne znalazłby się na podium jej prywatnej listy.
Zaraz potem jednak jej rysy spoważniały i dziewczyna odchrząknęła, uprzednio uwalniając bark Gunnara od swojego ciężaru. Ostatnio widzieli się na treningu, podczas którego nie mieli tak naprawdę czasu zamienić nawet kilku słów, a potem przelotnie, na lekcji transmutacji, o której w ogóle lepiej było nie wspominać. Teraz jednak mogli porozmawiać swobodniej, o ile nie liczyć całej reszty towarzystwa wokół.
Chciałeś ostatnio o czymś porozmawiać — przypomniała, wahając się przez moment nad doborem słów. Nie pamiętała już nawet dokładnie czego dotyczył temat tej rozmowy ani kiedy tak naprawdę miała się odbyć, bo przekładali ją już tyle razy. O ile jej pamięć nie myliła, Ślizgon nigdy tak naprawdę nie określił wprost o co mu chodziło, ale najwyraźniej nie było to szczególnie istotne, skoro nie odnalazł jej w tym celu poza zajęciami. Czy też drogą listowną.
Więc o co chodzi? — dodała, wciskając dłonie do kieszeni kurtki, chociaż tak naprawdę nie odczuwała tego dnia jakiegoś okropnego spadku temperatury.
Chociaż zajęta konwersacją, Shercliffe cały czas nasłuchiwała działań grupy i liderki, która zmagała się z mapą, wręczoną jej wcześniej przez Lowell'a. Nie chodziło o brak zaufania dla jej umiejętności, bo jako Krukonka powinna była poradzić sobie bez szczególnego problemu, ale lepiej było kontrolować sytuację. Szczególnie wtedy, gdy okazało się, że umiejętności Keyiry mogą ułatwić im zadanie. Odnalezienie przynajmniej jednego jęczącego fantomu nie powinno stanowić wyzwania dla kogoś z wyczulonymi zmysłami.
Chodziło o mój dobór słów na zajęciach z ONMS — oznajmiła moment później, nagle dokładnie przypominając sobie zaistniałą wtedy sytuację i reakcję Ragnarssona na użyte przez nią określenie. — Wyglądałeś, jakbyś nie miał większego pojęcia o co mi chodzi — mruknęła, marszcząc brwi w wyraźnej konsternacji i utkwiła w Islandczyku wyczekujące spojrzenie.
Nie minęła jednak dłuższa chwila, gdy tylko zagłębili się w zachodniej części lasu niedaleko Hogsmeade, a ich liderka wlazła w pokrzywy - Shercliffe szarpnęła głowę, przenosząc spojrzenie na rozległą połać wysokich drzew. Wydawało jej się, że gdzieś tam, dalej za skałami, udało jej się wychwycić jakiś odbiegający od normy dźwięk. Ślizgonka uśmiechnęła się do siebie, lekko zmieniając kierunek marszu, a tym samym powoli oddalając się od grupy, która ruszyła dalej wyznaczoną przez Brandon ścieżką.
Mam coś! — zawołała do Krukonki, by dać jej znać, że nie oddziela się od grupy bez powodu. Skinęła głową na syna Ragnara, by ruszył z nią, jeśli chce.

@Gunnar Ragnarsson, @Victoria Brandon
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 4685
  Liczba postów : 1889
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyNie Paź 18 2020, 01:03;

Kostka główna: 57pkt
   Znalezienie manekina: 6 Ognisko 3831175897
   Zdarzenie losowe: G
   Uleczenie: -
   Ilość przerzutów: 2/2 (liczone z bonusem różdżki)
   Niespodzianka: 6 i 6

Czwórka prefektów i nauczyciel w jednej drużynie... To brzmiało jak naprawdę rozsądny team. Przynajmniej tego można byłoby się spodziewać. I naprawdę liczyła na to, że nikomu nie przyjdzie do głowy żaden głupi pomysł. Z własnego wyboru trzymała się raczej tyłów grupy, chcąc rozglądać się po drodze i nadzorować czy na pewno niczego nie ominęli i czy nikt się ewentualnie nie odłączył od grupy, co mogłoby stanowić spory problem. Całe szczęście, że znajdowali się na terenie Hogsmeade, a nie w Zakazanym Lesie, bo wtedy efekty podobnych wędrówek mogłyby się okazać naprawdę tragiczne.
Pomimo szczerych chęci nie udało jej się wyśledzić żadnego manekina, który mógłby leżeć w jakimś rowie lub krzakach.
Żeby było jeszcze ciekawiej... w pewnym momencie po prostu zahaczyła bluzą o mijane gałęzie drzewa. Wydała z siebie krótki i zduszony krzyk, gdy ostre końce konarów przebiły się przez jej ubranie, ale szczęśliwie nie uszkodziły skóry. Całe szczęście, że miała na sobie stare dresy, które mogły ulec zniszczeniu. Użyła dosyć szybko Diffindo, by odciąć gałęzie i móc kontynuować wędrówkę razem z całą grupą. Szkoda tylko, że jej ubranie uległo częściowemu zniszczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2445
  Liczba postów : 928
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyNie Paź 18 2020, 11:58;

Znalezienie manekina: 2 (losowanie)
Zdarzenie losowe: G > C
Uleczenie: n/d
Ilość przerzutów: 0/0
Niespodzianka: 4, 3
Zyski: 10g, +10 do wyniku głównego
Straty: n/d
Końcowy wynik: 57 + 10 = 67

Wysoko postawiony kołnierz był jedyną ochroną Gunnara przeciwko padającemu deszczu. Szedł swobodnie, bez ograniczonej widoczności, skoncentrowany na drodze. Odwrócił się za siebie, jeszcze zanim Keyira dopadła jego ramienia. Zaalarmowało go kilka łamanych za jego plecami gałązek, kiedy przeskoczyła pieniek. Z jej twarzy przeniósł powoli wzrok na dwójkę osób, między którą się przecisnęła (@Yuuko Kanoe, @Felinus Faolán Lowell), uśmiechając się z lekkim rozbawieniem, a dopiero później wrócił nim do niej, ze swobodą przyjmując jej ciężar na swoim barku, chociaż musiał się przez to na chwilę zatrzymać.
Taaak – sam spróbował sobie też przypomnieć czego dotyczyła rozmowa, a chociaż na ostatnim treningu jeszcze pamiętał, słusznie zauważyła, że przekładali to tyle razy, że już nie był pewien, czy ta rozmowa była aż na tyle istotna, żeby dociekać jej sedna. Kiedy jednak przypomniała mu treść prologu do niej, zaskoczyły mu szufladki w głowie.
A, tak – powtórzył, tym razem po prostu przechodząc do sedna, żeby znów nie przegapić wyjaśnienia tej kwestii – Good kisser – zacytował, bo naprawdę nie miał pojęcia skąd ten nowy przydomek — Czyżbyś rozmawiała z Raegan?
Niecodziennym wydawało mu się, żeby Cali miała się wymieniać doświadczeniami w tym kontekście, ale nie miał innych strzałów. I jak się okazało i tak nie miał się tego dowiedzieć, bo Keyira ruszyła przed siebie, gnając ku jednemu z manekinów. On w tym czasie wbił dłonie w kieszenie spodni. W pierwszym odruchu, po przewróceniu oczami, miał ruszyć za nią, ale donośny okrzyk @Yuuko Kanoe ściągnął jego uwagę, więc zawrócił się w tamtym kierunku.
Serio, Kanoe? — zakpił, chociaż przecież takie sytuacje w lesie zdarzały się nader często. Mimo wszystko wyciągnął ręce z kieszeni spodni, w sugestii pomocy, ale dobrze, że nie zdążył zrobić nic więcej, bo zaklęcie przecięłoby razem z materiałem, jego skórę. — SERIO, KANOE? — powtórzył, decydując się już więcej nie pomagać żadnym azjatkom, choćby miały mieć więcej niż ładny tyłek.
Zamiast tego przerzucił uwagę na inny punkt. Nie zbierając się jako kolejna osoba wokół jednego manekina, dostrzegł jakiś błysk pomiędzy krzakami, w którego kierunku bez słowa ruszył. Dopiero przypominając sobie marudzenie @Victoria Brandon na to, żeby się nie rozdzielali - po prostu gwizdnął na resztę grupy, żeby skupić ich uwagę, kiedy przedzierał się przez krzaki w jedną, określoną stronę. Chociaż miał nadzieję znaleźć coś innego niż te 10 galeonów, które podniósł z kamienia, dobre było i to. Być może ktoś przed nimi już tędy przechodził, więc może nadrobili trochę trasy.
Zerknął pytająco na @Felinus Faolán Lowell, bo on przecież dokonał oględzin całego szlaku. Jak im szło?

@Keyira Shercliffe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyPon Paź 19 2020, 16:21;

Powoli, aczkolwiek spokojnie, kiedy to wystrzelił jedną flarę, oznaczającą gotowość do podjęcia się zabawy, a następnie dwie kolejne, ruszył w stronę obranej drogi dla Ogniskowców, mając nadzieję na to, iż cokolwiek zdołają zrobić w zakresie ratowania manekinów. Nie wątpił w ich możliwości, niemniej jednak los bardzo często lubi patrzeć, przyglądać się oraz pluć na twarz, przyczyniając się ostatecznie do końcowego wyniku w postaci braku sukcesu. Trzymał się dość blisko nich, aczkolwiek nie zamierzał wpływać na jakiekolwiek decyzje; był tylko i wyłącznie opiekunem. Duchem, który ma na celu sprawdzać, monitorować, ewentualnie reagować. I mimo że taka fucha mogła być wątpliwa w jego przypadku, o tyle jednak współpracował z profesorem Huxem, w związku z czym pewną dozę zaufania mógł zyskać. O ile czegoś nie zepsuje, oczywiście, kiedy to przechodził od miejsca do miejsca, starając się uchronić własne, wysokie buty od ciągłego błota, z którym już wcześniej miał do czynienia. Ciche westchnięcie wydostało się z jego ust, kiedy to obserwował poczynania ekipy, którą poniekąd sam sobie przydzielił.
Spokojnie kierował swoje kolejne kroki, a każdy z nich dobierał z pieczołowitością, wiedząc doskonale o tym, że na zwykłym konarze po prostu można się wywrócić lub spowodować u siebie jakiś uraz. Niemniej jednak, doświadczenie wyciągnięte z dzieciństwa powodowało, że nie bał się przechadzki po terenach liściastych, jak również nie miał żadnych problemów z wchodzeniem na drzewa. Dlatego ucieszył się poniekąd, iż Keyira znalazła jednego fantoma, aczkolwiek długo ta radość nie trwała. Szedł tuż nieopodal Kanoe, która... wydała z siebie zduszony krzyk, a gdy Lowell spojrzał w jej stronę, zauważył, jak gałęzie przebiły się przez materiał jej kurtki. Chłopak mimowolnie zmarszczył brwi. — W porządku? — zapytał się, by upewnić samego siebie, czy przypadkiem nie doszło do czegoś gorszego, aczkolwiek, nie widząc śladów krwi zarówno na materiale kurtki, jak i gałęziach, mógł ostatecznie stwierdzić, że nic poważnego się nie stało. Westchnął z ulgą, poprawiając kaptur nałożony na głowie, kiedy to parka zdawała się trochę osunąć z jego ciała; zauważył natomiast na sobie pytające spojrzenie ze strony Gunnara, jakoby oczekujące konkretnej odpowiedzi.
—  Jak wam idzie? Całkiem dobrze. — odpowiedział zaskakująco szczerze jak na samego siebie, wpychając dłonie do materiałowych kieszeni własnej kurtki. Może nie mógł zdradzać zbyt wielu rzeczy, ale tak naprawdę nie wiedział, co się dzieje po drugiej stronie lasu w Hogsmeade, dlatego mógł tylko podejrzewać. — Na pewno Victoria ma dobry zmysł orientacji w terenie, trzeba jej to przyznać. — zapewniwszy, obserwował pozostałych, którzy pozostawali albo z tyłu, albo brnęli do przodu, mimo zaleceń trzymania się w jednej grupie.

@Yuuko Kanoe, @Gunnar Ragnarsson, @Victoria Brandon
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignacy Mościcki

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : Blizna na prawym policzku sięgająca do podbródka oraz oczy, które wyglądają jakby były lekko podbite
Galeony : 417
  Liczba postów : 692
https://www.czarodzieje.org/t19336-ignacy-moscicki
https://www.czarodzieje.org/t19357-ignacy
https://www.czarodzieje.org/t19358-ignas
https://www.czarodzieje.org/t19338-ignacy-moscicki#571456
https://www.czarodzieje.org/t19360-ignacy-moscicki-dziennik#5719
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyPon Paź 19 2020, 19:03;

Rzuty:

Cóż, na razie ten wypad na laboratorium medyczne wcale nie wyglądało tak źle, jak można by się tego spodziewać. Nie dość, że było dosyć sensownie zorganizowanie, to Ignacy miał nawet to szczęście, że trafił do grupy, w której kojarzył całkiem spory odsetek osób. Co więcej, w duchu cieszył się z tego, że do ich wesołej gromadki dołączył także Cassian. Skoro już go tutaj niemalże siłą zaciągnął, to dosyć sprawiedliwe wydawało się to, że powinien teraz przez najbliższe kilka godzin dotrzymywać mu towarzystwa, prawda?
Gdy nadszedł czas do ruszenia w dalszą drogę, chłopak starał się trzymać z tyłu, wychodząc z założenia, że skoro Victoria im przewodzi, to jako prefekt i dosyć odpowiedzialna i logicznie myśląca osoba, powinien ubezpieczać tyły i dbać o to, aby nikt nie został w tyle i się gdzieś nie zgubił.
I jak wrażenia, póki co? – zagadnął Beaumonta, rozglądając się dookoła w poszukiwaniu manekinów.
Bogowie najwidoczniej zlitowali się nad nim tego dnia, ponieważ w pewnym momencie dostrzegł między krzakami sylwetkę manekina. Po poinformowaniu reszty grupy o swoim znalezisku Ignacy przystąpił do procesu uleczania go, co ku jego własnemu zdziwieniu, okazało się nie być wyjątkowo trudne. Proste zaklęcie ogrzewające dosyć szybko załatwiło sprawę.
Gdy sesja lecznicza dobiegła końca, puchon przyjrzał się jeszcze uważnie poszczególnym częściom ciała manekina, szukając czegoś, co mogłoby w jakikolwiek sposób uniemożliwić jego transport, jednak niczego takowego nie znalazł. Chyba byli więc gotowi do dalszej wędrówki, prawda?
Oby to nie był jednorazowy łut szczęścia – mruknął do siebie, lewitując obok siebie swojego „pacjenta” i podążając za Victorią.

@Cassian H. Beaumont
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyWto Paź 20 2020, 08:51;

Znalezienie manekina: 5
Zdarzenie losowe: C
Uleczenie: 6
Ilość przerzutów: 0/0
Niespodzianka: -

Zyski: +5 (leczenie na 6), +10 (literka C)
Straty: -

Końcowy wynik: 82+5+10=97


Nie miała w tej chwili szczególnej ochoty na nic. To znaczy, z jednej strony planowała już, jak bardzo przybiblioteczy w najbliższym czasie i jak sprawnie odrobi stracone punkty, z drugiej, miała po prostu ochotę schować się pod kołdrą z kubkiem kakao i fajkiem.
Szła jednak, powłócząc nogami, unosząc raz na czas wzrok na znajdujących się dookoła Krukonów i wyobrażając sobie, jak to bardzo wszyscy jej teraz nienawidzą. Rękę miała mocno zaciśniętą na trzymanej w kieszeni różdżce, a kiedy drużyna weszła w las, Arleigh odbiła w lewą stronę i przeciskała się przez coś, co kiedyś mogło być ścieżką. Teraz jednak na jej drodze, oprócz ściany deszczu, stały zarośla, nisko osadzone gałęzie drzew i...
Bęc.
Spadła na cztery łapy, w ostatniej chwili wyciągając ręce z kieszeni. Przerażona złapała się szybko za kieszeń z różdżką i manierką i odetchnęła - oba skarby były całe. Podciągnęła się do góry i niezadowolona rozpoczęła inspekcję tego, o co się potknęła.
A był to, proszę państwa, manekin ćwiczebny.
- Mam jednego! - Zawołała w kierunku, w którym estymowała, że znajduje się tam jej drużyna, a następnie przykucnęła przed manekinem i dźgnęła go lekko różdżką. - Mugolski, czy co? - Zastanawiała się na głos, nie widząc żadnego śladu życia czy aktywności fantoma. Przez myśl przemknęło jej tylko zaklęcie reanimujące, więc od niechcenia przyłożyła różdżkę do piersi ofiary i wymamrotała "Dispareo Oedema".
Manekin wyrwał się do góry, jakby nagle się obudził, wydał z siebie świszczący dźwięk i coś jakby... Głęboki oddech. Arla nie była przekonana, czy jest już zupełnie zdrowy, a nie była też pewna, czy może go po prostu o to zapytać, więc po prostu wstała, rzuciła na korpus leviosę i postanowiła dogonić grupę.
Ćwiczebniak leciał grzecznie za nią, podczas gdy Arli przeskakiwała przez krzaki i szukała wzrokiem @Victoria Brandon. Wpadła na nią nagle, zza gęstej ściany leśnej zieleni, tracąc całkiem rezon, równowagę i kontrolę nad zaklęciem.
- Hej, Vic, znalazłam jednego! - Gestem w stylu "tadam!" wskazała na swój manekin, wystrzeliwując równocześnie z różdżki spory snop iskier w kierunku stojącego nieopodal iglaka. - Ups. No, w każdym razie, o, patrz, tam jest ścieżka! - Dźgnęła palcem w mapę dziewczyny i równocześnie wskazała na spory prześwit między drzewami. Wywinęła różdżką nad głową i podniosła swojego manekina. Troskliwie otrzepała go z liści i dopiero teraz obejrzała się na choinkę, która zajęła się już płomieniami.
- Ojej, Finite! Eee... Aquamenti! - Świsnęło, zabulgotało i płomienie zniknęły, tak samo, jak przebłysk dobrego humoru panny Armstrong. - Przepraszam cię strasznie za te punkty, ja nie wiem, co we mnie wstąpiło... To przez transmutację. - Wybąkała do Victorii, nie mogąc się przemóc do spojrzenia jej w oczy. - Odrobię nam te punkty, obiecuje ci... Chodź, tamtędy. - Jeszcze raz wskazała na wypatrzoną ścieżkę i ruszyła w jej kierunku, ciągnąc manekina za sobą. W powietrzu, oczywiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassian H. Beaumont

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170
C. szczególne : Średniej wielkości znamię w kształcie krzyża pod okiem; Silny, szkocki akcent
Galeony : 445
  Liczba postów : 415
https://www.czarodzieje.org/t19364-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19441-poczta-cassiana#574233
https://www.czarodzieje.org/t19439-cassiano
https://www.czarodzieje.org/t19421-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19442-cassian-hector-beaumont-dzien
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyWto Paź 20 2020, 14:55;

ZNALEZIENIE MANEKINA: Parzysta - 6
ZDARZENIE LOSOWE: A > J
ULECZENIE: Nie dotyczy
ILOŚĆ PRZERZUTÓW: 0/0
NIESPODZIANKA: 6 i 2
ZYSKI: +5 (Zdarzenie)
STRATY: -
KOŃCOWY WYNIK: 97 + 5 = 102

Nie spodziewał się tak aż tak dobrze zorganizowanej gry terenowej więc od dłuższego czasu, kiedy to spokojnie podążali szlakiem wytyczonym przez Felka nie wychodził z podziwu. Był pod wrażeniem, ile czasu mogło mu to zająć by tak dobrze i tak dokładnie wszystko przemyśleć i zorganizować. Cassian wręcz pałał optymizmem i zapałem do tego by pomóc swojej grupie jak się tylko dało. Szedł ramię w ramie z Ignacym starając się nie odpuszczać go nawet na krok. Spodziewał się, że ten może czuć się trochę nieswojo w związku z tym, że na dobrą sprawę to zdecydowanie nie były jego dziedziny. Niemniej jednak liczył na dobrą zabawę... Chociaż w minimalnym stopniu.  

Z jego twarzy nie schodził uśmiech, wzrok raz po raz wodził to za Victorią, która starała się by ci dotarli jako pierwsza grupa na metę. Jednocześnie rozglądał się w poszukiwaniu manekinów starając się wypatrzyć potencjalnego poszkodowanego.  
- Ja? Ja jestem zachwycony. - Powiedział przedzierając się wyższą trawę. Zdecydowanie pogoda nie dopisywała, ale ten czuł, że nie przeszkadza mu to w żadnym stopniu. - A ty? - Zapytał, ale zauważył, że Ignacemu udało się dorwać swoja zdobycz. - Och...

Zaniepokojony dziwnym uczuciem, które nagle zaczęło mu towarzyszyć zboczył na chwilę z drogi rozglądając się za manekinem. Niestety, żaden z fantomów nie znajdował się w jego najbliższej odległości, a on sam ze zrezygnowaniem wrócił do grupy podchodząc bliżej Victorii. Chciał zerknąć ukradkiem na mapę tak, by jakkolwiek zorientować się, gdzie oni właściwie są. Dopiero po chwili, zaglądając jej przez ramię zorientował się, że może na skutek pomocy manekinowi dziewczynie zawinęła się mapa w rękach do góry nogami.  
- Victoria..? - Zagaił delikatnie nie chcąc jej wytrącać z poszukiwawczego transu, a przynajmniej nie zbyt gwałtownie. - Mogę? - Spytał wskazując na mapę.  

Kiedy dziewczyna podzieliła się z nim skrawkiem pergaminu, ten przekręcił go nieco we własnych rękach określając szybko ich pozycję startową i od razu skojarzył fakty. Zaczął wodzić palcem po mapie wskazując niewielki skrót, który mógł im pomóc szybciej osiągnąć zamierzony cel.  
- Możemy pójść tędy. Wydaje mi się, że będzie szybciej. - Nakreślił jej drogę oddając mapę.  

Potem zdecydował się nie wtrącać już bardziej do tego jak dziewczyna przewodziła grupą i zaczął rozglądać się wokół siebie. Nadal szukał fantoma, ale teraz na głowie miał jeszcze wypatrzenie Ignacego.


@Victoria Brandon @Ignacy Mościcki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Wiktor Krawczyk

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Mańkut,Rude włosy, centymetrowa blizna na udzie w kształcie smoka. Na policzkach i nosie ma piegi, które według rodzeństwa dodają mu uroku.
Galeony : 614
  Liczba postów : 512
https://www.czarodzieje.org/t18845-wiktor-iwan-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19010-irys-wik#547591
https://www.czarodzieje.org/t18897-wiktor-iwan-krawczyk#543748
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyWto Paź 20 2020, 19:02;

Jak na październik jest dość ciepło, Wiktor coś gdzieś słyszał jakieś jęki.
Może Puchon widzi na własne oczy? Kto go tam wie, po wielu staraniach udaje się coś dostrzec, i tym samym rudzielec odnajduje rannego fantoma. Wiktor szedł przed siebie tak zajęty był czymś ,że nie zauważył wystającego dość sporego korzenia, o którego się potknął biegnąc na pomoc manekinowi. Chłopak tak jakoś dziwnie upada na twarz, po chwili  rudzielec nie może w to uwierzyć, co widzi szybko wstał i ogarnia się i okolicę dookoła.
Jednak Wiktorowi udaje się po dłuższej chwili odnaleźć tajemniczą grotę, do której o mało co nie wlazł (może kiedyś wejdzie i ją zbada)
Ale ale.. wystarczył błysk jakieś ślepi, Puchon szybko zawrócił na pięcie i zgubił dziesięć galeonów, zanim zajął się manekinem ukrytym pod krzakami.
Wiktor nie był pewien, bo poczatkowo pojawiły się problemy, z zaklęciami dobrze że zadziałały odwrotnie, byłby problem aczkolwiek rudzielcowi udało się  dość szybko zażegnać.
Jak na pierwszy raz chyba dobrze chłopaczek zajmuje się manekinem.
Za o jeszcze ma czas idealnie zagospodarowany i nawet nie powodując zatrzymania się na dłużej, ani znacznego przyspieszenia.

KOSTKI1 E 3 6i 4
Znalezienie manekina: yes 1
Zdarzenie losowe: E
Uleczenie: 3
Ilość przerzutów: 0
Niespodzianka: 6 i4
Zyski:
Straty: 10g
Końcowy wynik: 102
2x(brak zmiany początkowego wyniku)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyWto Paź 20 2020, 21:35;

Ingerencja

Przechodzenie przez szlaki, przechodzenie przez wszystko, a przede wszystkim spotkania z najróżniejszymi roślinami... no cóż, nie są zbyt mile widziane. Co prawda niektórzy z Was mogą ratować się zaklęciami, ale przemierzanie przez te błoto nie należy do najprzyjemniejszych. Klejące się, wciągające od czasu do czasu buty, jak również deszcz utrudniający widzenie... to nie jest dobry znak, zważywszy uwagę na to, że coraz trudniej jest się Wam przemieszczać.  Droga jest jeszcze długa, a mety w ogóle nie widać. Dormitorium okazywało się być znacznie lepszym miejscem, ale czy możecie być tego ostatecznie pewni? Niby wszystko jest w porządku, ale manekin, niesiony przez @Arleigh Armstrong w pewnym momencie uwalnia się od zaklęcia Krukonki, udając się na nogach w kompletnie inną stronę! Czyżby pech? A może po prostu... manekin, spoglądając na Wasze próby przedostania się na drugi koniec lasu, uznał, że lepiej będzie udać się z powrotem tam, gdzie go znaleźliście? Niezależnie od tego, co się wydarzyło, spędzacie trochę czasu na przywołaniu go z powrotem do porządku; tracicie pięć punktów do ostatecznego wyniku.

~*~

Przemierzanie przez drogi nie stanowiło dla Lowella żadnego większego problemu; nim się obejrzał, a znajdował się ciut dalej od gromady, pilnując jej od tyłu, by przypadkiem nie chodziła i nie chadzała własnymi ścieżkami. Buty chroniły go przed wilgocią nieprzyjemnego dnia, a kaptur zabezpieczał większość kosmyków włosów przed ich niepotrzebnym zamoczeniem. Ciche westchnięcie wydobyło się z jego ust, kiedy to zobaczył uciekającego manekina; poniekąd podniesienie kącika ust do góry, ale, nim jakkolwiek zdołał zareagować, grupa przywróciła go do porządku. Tyle dobrze; zawracanie się specjalnie po fantoma nie należałoby do przyjemności, a do tego obarczyłoby spóźnieniem Ogniskowców. Nie bez powodu poprawił własną kurtkę i ruszył po prostu dalej.

Końcowy wynik: 97

@Arleigh Armstrong źle doczytała / nie zauważyła komunikatu we własnej kostce, w której było zaznaczone, iż w przypadku opcji C (nieparzysta) dodajemy stałą +10 do wyniku końcowego i nie bierzemy pod uwagę leczenia.
Felinus Faolán Lowell napisał:Uwaga! Nie rzucasz na leczenie, ale otrzymujesz stałą wartość w postaci +10 do początkowego wyniku.
Pozwoliłam zatem odebrać te 5 pkt bez żadnej kary. Miłej gry luf

@Cassian H. Beaumont
@Victoria Brandon
@Arleigh Armstrong
@Orla H. Williams
@Yuuko Kanoe
@Ignacy Mościcki
@Wiktor Krawczyk
@Gunnar Ragnarsson
@Keyira Shercliffe
@Leonardo O. Vin-Eurico
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maelynn Breeden

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 165 cm
C. szczególne : Bardzo często nosi ze sobą pluszowego lisa o imieniu "Malia", miewa napady lękowe i ataki paniki
Galeony : 147
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t19754-maelynn-breeden#594818
https://www.czarodzieje.org/t19764-reyna#595583
https://www.czarodzieje.org/t19128-maelynn-breeden#557047
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySob Paź 24 2020, 01:15;

Znalezienie manekina: 1
Zdarzenie losowe: D
Uleczenie: 5
Ilość przerzutów: 0/0
Niespodzianka: 4 i 2

Zyski: 10 galeonów, 15 do kostki głównej za leczenie manekina
Straty: -

Końcowy wynik: 97 + 15 = 112

Poszukiwania rannych magicznych manekinów zdecydowanie nie było czymś, na co się psychicznie przygotowała. Obdarzyła każdego członka grupy głupkowatą miną, uwidaczniającą jednoczesne zaskoczenie, zrezygnowanie i rozbawienie. Wyciągnęła różdżkę i pokręciła nią kilka razy, przy jednym z okrążeniem mało nie upuszczając wielkiego badyla. Pod koniec złapała kijek oburącz i trzymając go blisko piersi, ruszyła za Victorią, uważnie rozglądając się na boki. Jej pseudo skradanie, które miała nieco zagłuszyć kroki, robiło chyba więcej hałasu niż gdyby poruszała się normalnie. Mimo wszystko do jej uszy dobiegł dziwaczny szmer, który wywołał zainteresowanie. Przystanęła na chwilę, nasłuchując, a gdy szmer się powtórzył, ruszyła w jego stronę. Odeszła od grupy na kilkanaście metrów, nieomal przewracając się na wystających pniakach, popiskując przy tym i ałując przez obite palce stóp. Za swoje zdolności skradania się ewidentnie zasługiwała na medal. Zamiast tego wlazła w bajoro, które pochłonęło jej buta. Jęcząc pod nosem i podskakując na jednej nodze, wydostała się z pogromcy jej adidasa i dotarła do manekina, który pojękiwał równie uporczywie jak ona, zapewne przez wzgląd na krwawiącą ranę. Oglądnęła "podopiecznego" i nie widząc więcej uszkodzeń, postanowiła najpierw odzyskać swojego buta. Rzuciła accio i przywołała brudnego, oślizgłego adidasa z bonusem w środku. Razem z błotem na podłoże wypadło kilka monet. Podniosła galeony i oczyściła je ze ściśniętymi ustami. Chyba błoto chciało zapłacić za jej buta, ale nie doszli do ugody. Doprowadziwszy obuwie do stanu używalności i schowawszy znalezione pieniądze do sakiewki, odwróciła się w kierunku manekina. Rana wyglądała na prostą do zaleczenia, była kłuta, prawdopodobnie po ciosie nożem. Oczyściła ranę i obwinęła ją mocno bandażem. Zabezpieczyła opatrunek, jeszcze raz obejrzała manekina, czy nie ma innych obrażeń i przy pomocy zaklęcia uniosła go do góry i zabrała ze sobą do reszty grupy.
-Czy ktoś zamawiał opatrzonego manekina i obłoconą puchonkę?
Zapytała się, gdy powróciła do grupy, wcale nie czując się winna za swoje zniknięcie bez słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2445
  Liczba postów : 928
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySob Paź 24 2020, 15:37;

Znalezienie manekina: 4 (losowanie)
Zdarzenie losowe: C > E
Uleczenie: 1
Ilość przerzutów: 0/0
Niespodzianka: 2, 2
Zyski: +5 do głównej kostki z leczenia manekina
Straty: n/d
Końcowy wynik: 112 + 5 = 117

Korzystając już z faktu, żę znalazł się jakiś kawałek od reszty, rozglądając się wokół dostrzegł nieopodal drabinę opartą o konar drzewa. Stała pomiędzy gałęziami i krzakami. Zapomniana przez czas i zapewne przez tego, kto ją tu przyniósł. Podchodząc do niej, oczywiście, że pomyślał o tym, żeby na nią wejść, żeby ułatwić sobie poszukiwania. Najpierw jednak nadepnął na pierwszy stopień, sprawdzając jej trwałość. Jeśli Felinus ją tu przyniósł, zapewne musiał się dobrze postarać, żeby nadać jej wygląd spróchniałej i niezdatnej do użytku... Ostatecznie jednak, pomimo wątpliwego wyglądu, zdawała się solidna, dlatego wszedł wyżej, z góry dostrzegając na glebie fantoma. Podszedł do niego, bez szczególnych nadziei na uleczenie go, ale jego własne umiejętności okazały się dla niego zaskoczeniem. Ściągnął brwi, konkretnie zdziwiony efektem, choć dzięki temu przynajmniej przyśpieszyli na szlaku.
Zbierając się z ziemi, wzrokiem wypatrzył @Keyira Shercliffe. Jej położenie niewiele zmieniło się od poprzedniego. Dlatego podchodząc do niej, ułożył dłoń na jej talii, wstrzymując ją w miejscu, kiedy wskazał podbródkiem na kilka połamanych gałązek.
Lowell musiał się tu kręcić tak w kółko, rozkładając te manekiny, że totalnie każdy kierunek wydaje się dobrą poszlaką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 4685
  Liczba postów : 1889
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySob Paź 24 2020, 16:17;

Znalezienie manekina: niepowodzenie
Zdarzenie losowe: B po licznych przerzutach
Ilość przerzutów: 0/2
Niespodzianka: znaleziona w drugiej grupie
Końcowy wynik: 117

- O co ci chodzi, Ragnarsson? - spytała jedynie, gdy usłyszała jak dwukrotnie Ślizgon powtarza jej nazwisko. Zdawała sobie idealnie sprawę z tego, że wyraźnie się nie popisała wpadając w ostre krzaki, które rozdarły jej kurtkę, ale niewiele mogła na to poradzić. Raczej nie była typem podróżnika przedzierającego się przez gęste dżungle. Zresztą każdemu się to mogło zdarzyć, prawda?
- Tak, w porządku. Dzięki, Felinus - odpowiedziała jeszcze Puchonowi, który również zwrócił uwagę na jej niewielką wpadkę i uśmiechnęła się do niego delikatnie.
Miała tylko nadzieję, że więcej już nie znajdzie się w podobnej sytuacji i będzie mogła się przysłużyć całej grupie. I chociaż może nie udało jej się wypatrzyć żadnego potrzebującego pomocy manekina w strugach deszczu to także nie opóźniła w żaden sposób grupy. Ot nie przydarzyło jej się w zasadzie nic oprócz błota, które było wszechobecne i oblepiało ubrania, ciało oraz włosy. Tyle dobrego, że nie przeszkadzało ono zbytnio w czasie marszu oprócz tego, że lepiło się nieprzyjemnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyWto Paź 27 2020, 18:04;

Przypomnienie

Pragnę przypomnieć uczestnikom zabawy, że potrzebne są dwa posty, bym mógł Was rozliczyć. Wystarczy pięciolinijkowiec; w przeciwnym przypadku, nawet za jeden post, nie pojawi się punkt w Waszych kuferkach.

Osoby, które zostaną rozliczone:
@Yuuko Kanoe
@Gunnar Ragnarsson

Osoby, które napisały po jednym poście:
@Cassian H. Beaumont
@Victoria Brandon
@Arleigh Armstrong
@Ignacy Mościcki
@Wiktor Krawczyk
@Keyira Shercliffe
@Maelynn Breeden

Osoby, które nie napisały ani jednego postu:
@Orla H. Williams
@Leonardo O. Vin-Eurico

Czas ostateczny jest do 2020/10/30, godzina 23:59.
Termin nie ulega zmianie ze względu na to, że muszę Was rozliczyć w tym miesiącu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyWto Paź 27 2020, 18:51;

Kostki: klik
Znalezienie manekina: sukces
Zdarzenie losowe: J
Uleczenie: 2
Straty:: -10
Końcowy wynik: 107

Pojedyncze kichnięcia wyrywały ją z zamyślenia, kiedy tak szła przez mokrą mokrość i powłóczyła nogami, pokonując wysokie trawy i sterty mokrych liści. Chociaż zbuntowany fantom był już znacznie grzeczniejszy i trzymał się grupy, to nadal miała wrażenie, że opóźniła nieco ekipę. I nie mogła się przez to pozbyć okropnego poczucia winy.
Depresyjne patrzenie się pod nogi miało się jednak okazać opłacalnym, tak przynajmniej sądziła, kiedy dostrzegła blisko siebie, w wysokiej trawie blisko ścieżki, kolejnego fantoma. Szybko przykucnęła obok ofiary i niewiele myśląc wyciągnęła z rękawa różdżkę, skupiła się jak mogła, machnęła - nic. Machnęła raz jeszcze - dupa. Machnęła trzeci, czwarty, piąty raz - iskry. Czy to frustracja wynikająca ze straconych punktów, czy pogoda, coś sprawiało, że nie mogła się skupić na zaklęciu i kiedy już je rzuciła, to po raz kolejny miała wrażenie, że spowolniła swój zespół. Cudownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignacy Mościcki

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : Blizna na prawym policzku sięgająca do podbródka oraz oczy, które wyglądają jakby były lekko podbite
Galeony : 417
  Liczba postów : 692
https://www.czarodzieje.org/t19336-ignacy-moscicki
https://www.czarodzieje.org/t19357-ignacy
https://www.czarodzieje.org/t19358-ignas
https://www.czarodzieje.org/t19338-ignacy-moscicki#571456
https://www.czarodzieje.org/t19360-ignacy-moscicki-dziennik#5719
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyWto Paź 27 2020, 20:55;

Rzuty:

Przez dłuższy czas Ignacemu wydawało się, że jego drużynie idzie całkiem nieźle w tej grze terenowej. Powoli znajdowali kolejne manekiny, którymi mieli się za zadanie zająć, aby zostały doprowadzone, chociaż do minimalnego stanu używalności, a co najważniejsze, sukcesywnie posuwali się do przodu. Otaczający ich krajobraz wprawdzie nie ulegał jakimś niespodziewanym zmianom, jednak dało się dostrzec minimalne różnice, chociażby w ilości drzew, w porównaniu do samego początku ich trasy.
Czemu więc miał takie problemy z dostrzeżeniem kolejnego celu, skoro starał się zwracać tak bardzo uwagę na otoczenie? Cóż, chyba po prostu szukał zbyt dokładnie i skupiał się na mało istotnych elementach lasu, zamiast szukać czegoś, co mogłoby go naprowadzić na kolejnego manekina. W pewnym momencie nawet wydawało mu się, że spostrzegł coś między krzakami, jednak zanim zdążył się temu czemuś uważniej przypatrzeć, nadleciała całą masę robaków.
Puchon niemalże natychmiast sięgnął po różdżkę, aby jakoś je od siebie odgonić, jednak atak był na tyle niespodziewany, że magiczny przyrząd wyślizgnął mu się z rąk i wylądował w błocie. Świetnie, po prostu wspaniale! Ignacy spędził dłuższą chwilę, wyławiając swoją własność z rozmokłej ziemi, po czym dogonił grupę, która najwyraźniej specjalnie dla niego zwolniła kroku.
Wybaczcie – skrzywił się, niezadowolony z tego, że przyczynił się do opóźnienia reszty drużyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1245
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySro Paź 28 2020, 11:24;

Znalezienie manekina: 2
Zdarzenie losowe: C - G - I
Uleczenie: n/d
Ilość przerzutów: 0/0
Zyski: n/d
Straty: n/d
Końcowy wynik: 102

Starała się ich pilnować, ale deszcz zacinał tak mocno, że nie była do końca pewna, co się tutaj dzieje, próbowała jednak zorientować się w sytuacji i pewnie właśnie to powodowało, że bardziej niż na szukaniu manekinów, koncentrowała się na pozostałych osobach. Nic zatem dziwnego, że dość szybko zorientowała się, że gdzieś zginął jej jeden z uczestników tej wędrówki i zaczęła rozglądać się za Puchonem.
- Ignacy? - rzuciła, na pewno kalecząc jego imię, ale nie chciała stosować żadnych niemądrych skrótów. Spojrzała na niego nieco chmurnie, gdy do nich dobiegł, ale odetchnęła również głęboko, ciesząc się, że chłopak ostatecznie się nie zgubił i nie trzeba było po niego biec, czy sprawdzać, czy na pewno jest cały i zdrowy. Przyjrzała mu się jeszcze uważnie i krytycznie, dla pewności, bo nie chciała, żeby skończył z jakimiś problemami. Rozejrzała się jeszcze, by upewnić się, że reszta jakoś się trzyma, wskazała im jeszcze dalszą drogę, którą powinni podążać, a potem odetchnęła dość głęboko, bo chyba nie nadawała się do końca do takiego biegania po lesie, w deszczu, w tym wszystkim, chociaż... czerpała z tego pewną naukę, którą na pewno mogła w przyszłości wykorzystać. W końcu ze wszystkiego trzeba było czerpać wiedzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maelynn Breeden

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 165 cm
C. szczególne : Bardzo często nosi ze sobą pluszowego lisa o imieniu "Malia", miewa napady lękowe i ataki paniki
Galeony : 147
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t19754-maelynn-breeden#594818
https://www.czarodzieje.org/t19764-reyna#595583
https://www.czarodzieje.org/t19128-maelynn-breeden#557047
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySro Paź 28 2020, 20:52;

Znalezienie manekina: 1
Zdarzenie losowe: B
Uleczenie: 1
Ilość przerzutów: 0/0
Niespodzianka: 3,4

Zyski: 5 punktów do wyniku
Straty: 5 punktów do wyniku

Końcowy wynik: 102

Jej ponownie dołączenie do grupy nie zostało jakoś skomentowane, więc po cichu ruszyła za ludźmi, a wraz z nią uratowany lewitujący manekin. Jej ubiór aż prosił się o użycie chłoszczyca, jednak zbytnio na to nie zwracała uwagi. Była dumna z siebie i coś takiego jak oświnione ubranie obecnie było dla niej błachostką. Wciąż pozostawała czujna na wszelkie sygnały dochodzące z okolicznego terenu. Nawet deszcz, który co jakiś czas doprowadzał ją do stanu coraz bardziej mokrego, okazał się przydatny. Delikatny szmer, który wydawał, początkowo uznała za cichy głosik manekina. Pobiegła w tamtym kierunku, ciamkając i pluskając na wszelkie strony błotem, mało nie wpadając w brzytwotrawę, którą dla jej szczęście ktoś w porę zauważył. Wspomnienia z wyprawy do szklarni powróciły i nieco ją zamroczyły. Przymknęła oczy, próbując odrzucić od siebie to przykre wydarzenie i niemalże zdeptała manekina, nie widząc zbytnio, gdzie idzie. Jego obrażenia podobnie jak przy poprzednim manekinie okazały się proste do opatrzenia. Gdy zabezpieczyła "pacjenta" do transportu, zabrała go w miejsce, gdzie pozostawiła drugiego manekina i razem z nimi powróciła do grupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassian H. Beaumont

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170
C. szczególne : Średniej wielkości znamię w kształcie krzyża pod okiem; Silny, szkocki akcent
Galeony : 445
  Liczba postów : 415
https://www.czarodzieje.org/t19364-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19441-poczta-cassiana#574233
https://www.czarodzieje.org/t19439-cassiano
https://www.czarodzieje.org/t19421-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19442-cassian-hector-beaumont-dzien
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyCzw Paź 29 2020, 16:31;

ZNALEZIENIE MANEKINA: 4
ZDARZENIE LOSOWE: E > D
ULECZENIE: n/d
ILOŚĆ PRZERZUTÓW: 0/0
NIESPODZIANKA: 5, 1
ZYSKI: [Skręcona kostka]
STRATY:
KOŃCOWY WYNIK: 102

Cassian kontynuował swoją podróż rozglądając się wokół siebie w poszukiwaniu manekinów. Starał się nie być zrezygnowany tym jak dobrze szło innym w jego grupie, w porównaniu do tego, że on nie miał niestety jeszcze przyjemności móc wyleczyć jakiegokolwiek z nich. Niemniej wiedział on, że wszyscy działają ku chwale jednej grupy i na wspólną wygraną, dlatego tym bardziej starał się być zmotywowany do dalszego działania.

Kiedy już miał zboczyć ze ścieżki chociaż na chwilę, tak aby rozejrzeć się wokół siebie i być może dostrzec jakiegoś fantoma, kamień znajdujący się w dość niefortunnej pozycji pod jego nogami sprawił, że chłopak upadł, a jego kostka wygięła się w wyjątkowo nienaturalny kształt, skutkując tym samym skręceniem. Syknął z bólu wygrzebując się i prostując do w miarę normalnej pozycji.
- Kurwa... - Wymamrotał ściskając się za bolące miejsce. Pulsujący ból przeszywał wszystkie wyższe partie mięśni uniemożliwiając mu jakąkolwiek dalszą wędrówkę. Nie chciał opóźniać grupy, ale z drugiej strony nie mógł też tutaj zostać. Musiał myśleć szybko, tak, aby jak najszybciej powrócić do pełni sił.

Wertował pamięć w poszukiwaniu odpowiedniego zaklęcia, ale na nic się to zdawało. Nie mógł sam sobie pomóc. Nie ważne jak bardzo chciał, nie każde zaklęcie będzie odpowiednie w tym momencie. Los chciał, a być może nawet szczęście maczało w tym swoje palce, że udało mu się dostrzec nieopodal siebie @Yuuko Kanoe. Od razu zamachał do niej ręką licząc, że może ona będzie w stanie mu pomóc.
- Yuu! Yuu! - Krzyczał, by kompletnie zwrócić na siebie uwagę. Kiedy dziewczyna już do niego podeszła, ten podwinął nogawkę spodni pokazując jej sine i napuchnięte miejsce. - Coś mi się stało z nogą. Nie mogę iść.

Pozostawało mu jedynie teraz liczyć, że dziewczyna jest zaznajomiona z dobrym zaklęciem na wyleczenie jego dolegliwości. Nie wybaczyłby sobie żadnej dalszej zwłoki. Nie chciał opóźniać grupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Wiktor Krawczyk

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Mańkut,Rude włosy, centymetrowa blizna na udzie w kształcie smoka. Na policzkach i nosie ma piegi, które według rodzeństwa dodają mu uroku.
Galeony : 614
  Liczba postów : 512
https://www.czarodzieje.org/t18845-wiktor-iwan-krawczyk
https://www.czarodzieje.org/t19010-irys-wik#547591
https://www.czarodzieje.org/t18897-wiktor-iwan-krawczyk#543748
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyCzw Paź 29 2020, 22:09;

Kostki NIEPARZYSTA — 1 ->J -> 5 potem H
Znalezienie manekina: 1
Zdarzenie losowe: J potem H
Uleczenie: 5
Ilość przerzutów: nie
Niespodzianka:
Zyski: nie
Straty: nie
Końcowy wynik: 102+ (+15 do początkowego wyniku)+(-10 do początkowego wyniku)

Rudzielec nie był głupi jak na swój wiek porafił dorównać tak jak umial starszym uczniom.
Potrafił rozmawiać na różne tematy, ale często były przyprawione żartem.
Z zaciekawieniem śledził poczynania grupy, postanowił jednak na chwilę oddalic się gdyż Puchon słyszy pod drzewami  kolejne jęki?
Tak tak.. Krawczyk po kilku minutach coś dostrzega i to nie byle co a odnajduje kolejnego rannego fantoma. Wiktor idąc przed siebie , zauważył poszkodowanego w obrębie kilku metrów, ale co to naj zwyklej w świecie poślizgnął się na tym niefortunnym błocie.
- Ah ta pogoda- odparł poprostu stukł ręke jdena mała nie uwaga. Za to odczuwa się bolące skudki na tyłku i ręka jeszcze lewa wiodąca.
Ałć- jeknoł cicho, ból jak ból każdy inny nie jest przyjemny, a narastająca opuchlizna nie zdaje się być dobrą oznaką…  Szybko podszedł do obserwatora a ten Wiktora uzdrowił.
Za to kolejny raz Krawczyk uleczył kolejne życie manekina i to w jakim stylu wręcz perfekcyjnie.
Nie zastanawiając się za bardzo nad jego uleczeniem, postanowił jedynie co to tylko bez problemu zabezpieczył go i zabierał ze sobą za pomocą prostego zaklęcia.
Po prostu cud i to nawet z Gratulacjami!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyCzw Paź 29 2020, 23:19;

Ingerencja

Idziecie spokojnym krokiem na czele z Krukonką, kiedy to nagle zauważacie, że tak naprawdę... droga się skończyła. Nic, zero wydeptanej ścieżki, jakoby wszystko prowadziło tak naprawdę w głębię nieznanego lasu. A może to tylko podpucha? Nawet jeżeli obserwator wyleczył obrażenia Wiktora, nawet jeżeli był Waszą drobną pomocą, nie mogliście się go przecież zapytać. Ma tylko obserwować, by nikomu nic się nie stało. Nie trzymacie może mapy przypadkiem do góry nogami?
Nie bez powodu przecież Lowell zostawał cały czas z tyłu, obserwując Wasze poczynania. Spojrzenie czekoladowych oczu przeszło po Waszych twarzach, jakoby szukając w nich zdziwienia, tudzież zdumienia. Wielu z Was dzierżyło manekiny, nosiło je za pomocą Mobilicorpus, a teraz... nic? Zero obozu? Zero niczego? Sprawa ewidentnie śmierdzi, jakoby zdechłym morzem, niemniej jednak nie prowadzi tak naprawdę do niczego niebezpiecznego. Wystarczy się rozejrzeć, wszak najciemniej pod latarnią.

~*~

Spoglądasz cicho i mimowolnie na kawałki ziemi, tudzież błota - zero śladu. Zero podeszwy, którą mógł, ale nie musiał pozostawić organizator tej całej zabawy. Palce napotykają na strukturę ogromnych głazów, które to wydają się być niczym innym, jak po prostu dekoracją samej Matki Natury. Dopiero później zauważasz, czy to z drużyną, czy to bez jej pomocy, że na jednej z większych skał została wyryta runa Vegvisir, będąca patronką dla podróżników, wędrowców, osób poszukujących powrotu do domu. Możesz z tego łatwo wywnioskować, gdzie tak naprawdę powinieneś się kierować; proste rozwiązanie problemu wprowadza Was w las, pozwalając na odkrycie drogi usłanej liśćmi. Szybszej drogi. Dobre posunięcie, prawda?

Końcowy wynik: 102 + 5 = 107

@Wiktor Krawczyk nie połączył końcowego wyniku z wylosowanymi efektami. Nie chciałam, żeby ktoś przypadkiem zrobił podobnie i wziął złą wartość, w związku z czym zezwoliłam sobie na ingerencję. Następna osoba niech uwzględni w poście, że znalazła rozwiązanie i szybszą drogę. luf

@Cassian H. Beaumont
@Victoria Brandon
@Arleigh Armstrong
@Orla H. Williams
@Maelynn Breeden
@Yuuko Kanoe
@Ignacy Mościcki
@Wiktor Krawczyk
@Gunnar Ragnarsson
@Keyira Shercliffe
@Leonardo O. Vin-Eurico
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 4685
  Liczba postów : 1889
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyCzw Paź 29 2020, 23:29;

Chyba jednak trzymanie się z tyłu było niezwykle dobrą decyzją. Przynajmniej dzięki temu mogła zauważyć, że coś zdecydowanie było nie tak jeśli chodziło o Cassiana. I faktycznie nie myliła się, co do tego, bo Gryfon dosyć szybko zawołał do niej, prosząc o pomoc w sprawie kontuzjowanej kostki.
- Daj mi na nią zerknąć - zwróciła się łagodnie do chłopaka, kucając przy nim i delikatnie dotykając zranionego miejsca, by zorientować się w tym jak poważny był uraz.
Całe szczęście dosyć szybkie oględziny wystarczyły jej, by mogła stwierdzić, że nie było to żadne złamanie, ani nic z czym proste i dobre Episkey nie dałoby sobie rady. Podejrzewała, że było to jedynie skręcenie. Być może zwichnięcie, ale nic ponad to. Sięgnęła dłonią do wiśniowej różdżki i wykonała nią odpowiedni ruch, mrucząc formułę zaklęcia tuż przy kostce Beaumonta po czym spojrzała jeszcze kontrolnie na Gryfona, by zorientować się czy na pewno jej wysiłki przyniosły jakiś efekt.
- Spróbuj teraz i zobacz czy wszystko w porządku... - poleciła mu jeszcze, licząc na to, że jednak nie będzie musiała stosować dalszych zaklęć leczniczych na Cassianie.

@Cassian H. Beaumont
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Keyira Shercliffe

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : magiczny tatuaż w formie węża | blizn zbyt wiele, by można je było zliczyć | tęczówki w odcieniu sztormu | jakieś zwierzę jako częsty towarzysz
Dodatkowo : animagia
Galeony : 851
  Liczba postów : 693
https://www.czarodzieje.org/t17789-keyira-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t17819-meresin#501873
https://www.czarodzieje.org/t17818-keyira-shercliffe#501866
https://www.czarodzieje.org/t17805-keyira-shercliffe
https://www.czarodzieje.org/t19447-keyira-shercliffe-dziennik#57
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptyPią Paź 30 2020, 22:58;

Gunnar nie poszedł za nią. Zerknęła przez ramię i odprowadziła go wzrokiem, ale nie przejęła się tym zbytnio, bo nie wystosowała przecież żadnego oficjalnego zaproszenia. Zresztą - oboje zgłosili się na te zajęcia w celu zdobywania wiedzy, a nie po to, by załatwiać prywatne sprawy i każde z nich pracowało teraz na swój sukces. Ona natrafiła na jakiś ślad i nie mogła mieć Islandczykowi za złe, że on także próbował. Dzięki temu miała więcej czasu na zastanowienie się nad jego słowami.
"Czyżbyś rozmawiała z Raegan?"
To pytanie wżarło się złośliwie w jej umysł, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Keyira podeszła bliżej, pod wpływem chwilowego roztargnienia omal nie przegapiając skrótu zarośniętego przez jakieś krzewy, a zaraz potem manekina, o którego nogę niemal się potknęła. W ostatniej chwili zreflektowała zagapienie energicznym podskokiem, ale nawet nie odczuła szczególnego zadowolenia z faktu natrafienia na rannego fantoma. Nie zastanawiając się nad tym wiele, udzieliła mu pomocy, unieruchomiła i uniosła w powietrze za pomocą prostego zaklęcia; działając na kompletnym autopilocie podniosła się i wyprostowała, obracając w palcach różdżkę.
Rozwiązanie ragnarssonowej zagadki przyszło samo, zaledwie moment później, gdy powróciła do niej myślami. Zaśmiała się sama do siebie i pokręciła głową z dezaprobatą, kierując się w drogę powrotną na szlak, choć nie po własnych śladach, a skrótem, który odkryła. Wyglądało na to, że Gunnar w ostatnim czasie wcale nie próżnował i przebierał w pięknych wychowankach Hogwartu, nie zaprzepaszczając okazji, by każdą z nich zaszczycić pocałunkiem. Zdawał się też zapominać o tym fakcie równie szybko, jak obierał sobie na cel nową ofiarę, więc Shercliffe uznała, że nie ma żadnego sensu naprostowywać tej sytuacji. Wręcz przeciwnie - powinna pójść w ślady Ślizgona i jak najszybciej o tym zapomnieć.
Napięła mięśnie odruchowo, kiedy obca dłoń spoczęła na jej talii, ale rozluźniła się, kiedy trzy zmysły podpowiedziały jej, do kogo tak naprawdę należy. Dziewczyna zerknęła na Gunnara, a potem rozejrzała się po okolicy, wyłapując ślady, o których wspomniał. Dopiero wtedy przyłapała się na tym, że sama zupełnie instynktownie podążała za tym właściwym tropem, który obrała za pomocą zupełnie innych sposobów.
Zapewniam cię, że żaden z nich nie jest właściwy — mruknęła w odpowiedzi, wznawiając marsz. Nie wyrywała się jednak, pozwalając, by palce Islandczyka zsunęły się z jej boku za sprawą zwykłej grawitacji. — I nie — dodała, posyłając chłopakowi rozbawiony uśmiech — nie rozmawiałam z Raegan.
Keyira zatrzymała się dopiero przy skałach, kompletny brak śladów postrzegając nie tyle może jako zaskakujący, co nieco podejrzany. Miała jednak na uwadze, że ich eskapadę zaplanował Felinus, w związku z czym nie doszukiwała się w tym udziału jakichś "sił wyższych". Prychnęła pod nosem i przesunęła palcem po Vegvisirze wyrytym w kamieniu. Wskazała go najbliżej stojącym osobą, po czym zwróciła też uwagę ich przewodniczki.
To chyba znaczy, że możemy wracać — mruknęła, po czym zrobiła kilka kroków w bok, ostatecznie zatrzymując się na liściastej ścieżce. Zerknęła na nią, uniosła kącik ust i razem z resztą ruszyła w drogę powrotną na zamek.


@Gunnar Ragnarsson
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ognisko QzgSDG8




Gracz




Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko EmptySro Sty 06 2021, 09:49;

Nowy, 2021 rok, był dla Brooks wyjątkowo intensywny, i to pomimo faktu, że nie upłynął nawet tydzień, odkąd pożegnali rok poprzedni. Treningi, przeprowadzka do Londynu i masa cała innych spraw, z którymi muszą mierzyć się dorośli. A skoro przy dorosłych już jesteśmy. Do tego zacnego grona dołączyła w Sylwestra pewna miła i roztargniona Krukonka, którą bardzo lubiła, a z którą nie miała okazji spędzać tyle czasu, ile by chciała,  przez te ostatnie miesiące. Kiedy więc w „Trzech Króli” miały wolne od wszelkich zajęć, postanowiła wykorzystać ten dzień do nadrobienia zaległości. Długo się zastanawiała, gdzie zabrać Zoe. Do restauracji? Do baru u Irka na pierwszą (jak mniemała) ognistą? A może coś zupełnie innego? Julka wybrała trzecią opcję i postanowiła zorganizować im… biwak w lesie w Hogsmeade. Magiczny namiot stał już rozłożony pod drzewem i choć z zewnątrz wyglądał na niepozorny, to w środku mogłyby wygodnie nocować więcej niż dwie osoby. Ognisko paliło się powoli, a drewno strzelało od czasu do czasu, lizane przez rude płomienie. Dodatkowo nad niewielką polanką roztoczono zaklęcia, chroniące dziewczyny przed niepogodą i sprawiające, że ciepło ogniska nie wydostawało się na zewnątrz, dzięki czemu Brooks mogła siedzieć w samej bluzie, nie przejmując się grubą kurtką.

Starsza z Krukonek wyciągnęła z plastikowego koszyka kilka zawiniątek. Dla siebie przygotowała kaszankę i klasyczną kiełbasę. Dla Zośki wzięła z kolei… właściwie to nie wiedziała, co wzięła. Będą jeszcze w Londynie, odwiedziła po prostu działa z wegetariańskimi potrawami na grilla i po prostu wrzuciła do koszyka wszystko, co wpadło jej w ręce: vege kiełbaski, kaszankę z czarnej fasoli, filety z tofu, bezmięsne żeberka (But, how?) i całą masę innych rzeczy. Nie zapomniała również o najważniejszym. Było to w końcu świętowanie siedemnastych urodzin, więc postanowiła na ten wyjątkowy dzień zawiesić swoją alkoholową absencję, co nie oznaczało, że zamierzała się przy tym zniszczyć i napruć jak Spitfire. Do grillowych potraw dołączyła więc mugolska whisky, gazowane napoje, plastikowe kubeczki i futerał na okulary, w którym schowane były dwa duże skręty. I choć zioło w nich również było mugolskie, nie magiczne, to bibułki nasączyła eliksirem spokoju podczas niedawnej lekcji z Dear.

- Jak ci minęły święta i nowy rok, Zoe? – zaczęła, wkładając zawiniętą w folię kaszankę do żaru i podając dziewczynie naostrzony patyk, aby mogła na niego nabić tę swoją nieszczęsną kiełbaskę z tektury.

@Zoe Brandon

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Ognisko QzgSDG8








Ognisko Empty


PisanieOgnisko Empty Re: Ognisko  Ognisko Empty;

Powrót do góry Go down
 

Ognisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Ognisko JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-