Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Wierzba Bijąca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 24 z 24 Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24
AutorWiadomość


Bell Rodwick
Bell Rodwick

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7785-bell-rodwick#216614
http://dzika-mafia.blog.onet.pl/
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 12 Cze 2010 - 14:10;

First topic message reminder :





Wielka wierzba o potężnych konarach. Gdy ktoś podejdzie za blisko, próbuje uderzyć intruza, machając nimi gdzie popadnie. Podobno kryję się pod nią przejście do Wrzeszczącej Chaty jednak nikt ze znanych nam osób nie może tego potwierdzić, z prostej przyczyny - podejście do pnia wiąże się z ogromnym ryzykiem. Drzewo rośnie tu od czasów gdy jeszcze dziadkowie obecnych uczniów chodzili do Hogwartu.

Uwaga. By pisać w wątku rzuć obowiązkowo kostką! Wyjątkiem są prowadzone tu nieopodal lekcje bądź treningi.

Spoiler:

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Basil Kane
Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 751
  Liczba postów : 702
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 12 Lis 2022 - 21:00;

Rola: Nawigator G
    Wierzba: kości: 55, 35, 25, 34, 11
    Tłuczki: kości: 6, 1, 4, 1, 5
    Obrażenia: 4 x atak wierzby: prawe udo, lewe ramię, lewa łydka, nos, 3 x tłuczki: wyeliminowani przez wierzbę

Bieganie nie było dla niego zazwyczaj problemem. Często uprawiał jogging ścieżką zdrowia, żeby sobie w głowie poukładać różne rzeczy, albo po prostu się zdrowo zmęczyć. Dziś jednak - to nie był jego dzień. Kac jakby się nasilił, tak jak dudnienie w skroniach, po tej karkołomnej przebieżce, którą ledwie przetrwał. W odróżnieniu od Irvette potrzebował aż za dużo czasu, żeby uspokoić oddech, a ledwie to zrobił, to już dostał miotłą w twarz, by na nią wsiadać.
Zdezorientowanym wzrokiem spojrzał na Minę, z nadzieją, że zgodzi się być z nim w parze, kierowcą być nie mógł, bo jego umiejętności latania nadawały się do podręcznika z instruktażem "Jak nie latać.".
- No to wio. - mruknął, wsiadając na swoją bestię, szkolną Zamiataczkę 1997. Przynajmniej nie zrywała jak te nosze modele. Chciał sobie przypomnieć piękne czasy treningów z Maxem i Brooks, ale te były jakoś w tym momencie tak daleko, że jedynie rozbolała go bardziej głowa, a myślał, że bardziej już się nie da.
- Słuchaj, postaram się nas nie zabić. - mówię bez przekonania, widząc jak wierzba wymachuje witkami pomiędzy fruwającymi jak wściekłe tłuczkami. Kiedy wzbili się w powietrze, starał się najbardziej jak mógł dostrzec w porę wijące się witki i kierować Minę tak, żeby przetrwała ten lot, sam jednak co chwila obrywał, w udo, ramię, zaraz znowu w nogę, aż w końcu wierzba przygrzmociła mu w nos z takim impetem, że aż go zamroczyło, a i tak nie widział za dobrze.
- Mina! Mina? - krzyknął, rozglądając się, kiedy ostrość mu się trochę wyostrzyła. Niestety, zaraz dostrzegł, jak jej bezwładne ciało wiruje w dół. Natychmiast zwrócił koniec miotły ostro w kierunku ziemi i tak szybko, jak tylko miotła była w stanie, przylegając do niej gładko jak zimorodek wbijający się w taflę wody w celu złowienia ryby, przeciął powietrze, by zdążyć ją złapać, zanim połamie się o ziemię na dobre.
Trochę zeskoczył, trochę spadł z Zamiataczki 1997, łapiąc Hawthorne w locie i przyjrzał jej się z uwagą, kiedy oboje upadli na ziemię.
- Mina? Mina. Mina. - powtórzył kilka razy, licząc na to, że to nic poważnego i zaraz się ocknie.
Powrót do góry Go down


Archie N. Darling
Archie N. Darling

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : Bardzo jasne oczy, kolczyk w języku, dużo biżuterii, kokosowy zapach, irlandzki akcent, dźwięczny głos
Galeony : 737
  Liczba postów : 429
https://www.czarodzieje.org/t21279-budowa-archie-n-darling#686920
https://www.czarodzieje.org/t21280-and-my-darling#686976
https://www.czarodzieje.org/t21278-archie-n-darling-kuferek#686919
https://www.czarodzieje.org/t21282-archie-n-darling-dziennik#687
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 12 Lis 2022 - 22:37;

Ledwo złapał oddech, a już Irvette zaczynała wyjaśniać ich prawdziwe zadanie, bo przecież rozgrzewka to tylko początek... i Archie nie mógł powstrzymać szerokiego uśmiechu, gdy słuchał wyjaśnień dziewczyny i spoglądał na przygotowane dla nich przepaski. Był całkiem pewny, że to żart, dopóki nie zobaczył jak Ślizgoni powoli zaczynają zbierać się do pracy. Archie przysiadł tylko na jednej ze szkolnych mioteł, zawieszając ją w powietrzu tak, by czubkami butów muskać trawę.
- Jamie, nie ma opcji - poinformował wprost @Jamie Norwood, który został mu przydzielony - i naprawdę czuł się głupio, gdy to mówił, ale całym sobą wiedział, że podejmuje jedyną słuszną decyzję. Jakby ktokolwiek z jego ekipy usłyszał o takim treningu, to już w życiu by go nie wpuścili na miotłę i tyle by było z meczy, choćby tych towarzyskich. - Przepraszam, ale ja ten etap muszę jednak przesiedzieć, pokibicuję wam z ziemi - dodał nieco głośniej, bo kierując to również do @Irvette de Guise. - Pomysł ciekawy i kompletnie nie chodzi tu o zaufanie, sam też bym się nie pchał w okolice wierzby bijącej, nie czuję się z tym komfortowo i nie stać mnie na takie wypady do Skrzydła Szpitalnego - wyjaśnił z lekkim wzruszeniem ramionami. Samo latanie z kimś na miotle, nawigowanie się - w porządku, pewnie nawet by się zgodził na jakiś tor przeszkód, ale nie taki zabójczy. W samym quidditchu było wystarczająco dużo niebezpieczeństw i Archie nie widział sensu w dokładaniu więcej; na Merlina, pewnie przesadzał, ale miał koncert kolejnego wieczora i musiał być w doskonałej formie, bycie poobijanym czy nawet wymęczonym po eksperymentach pielęgniarki nie wchodziło w grę. - Nie no, dla mnie to jest po pros... HARRY! - Zdekoncentrował się, początkowo po prostu wiernie obserwując poczynania @Hariel Whitelight, by zaraz bezmyślnie wystrzelić na miotle w jego stronę, bo nie miał pojęcia na ile @Payton Kingston III będzie miał możliwość go łapać. - Żyjesz? - Stęknął, próbując w miarę zgrabnie zlecieć z chłopakiem na ziemię. - Ktoś umie coś w uzdrawianie? Payton, lecimy z nim do pielęgniarki? - Zawołał, zaczynając się martwić tym mocniej, im lepiej mógł się przyjrzeć zaczerwienieniu na whitelightowej skroni.
Powrót do góry Go down


Mina Hawthorne
Mina Hawthorne

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : rozsiane po ciele tatuaże, kolczyk w nosie, na środkowym palcu prawej ręki zawsze nosi pierścień Atlantów, który przykrywa krwawy znak, praktycznie zawsze towarzyszy jej blady pyton królewski imieniem Faust
Dodatkowo : Wężoustość, prefektka
Galeony : 356
  Liczba postów : 507
https://www.czarodzieje.org/t21049-wilhelmina-hawthorne#676337
https://www.czarodzieje.org/t21573-mina#701344
https://www.czarodzieje.org/t21033-wilhelmina-hawthorne#675877
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 12 Lis 2022 - 23:06;

Rola: Kierowca D
Wierzba: kosci: 66-55=11, 32-35=-3, 72-25=47 70-34=36, 25-11=14
Tłuczki: kosci: 6, 6, 3, 6, 4
Obrażenia: 4 x atak wierzby: prawa stopa, prawe przedramię, skroń -eliminacja, 3 x tłuczki: wyeliminowani przez wierzbę

Nie. Wiedziała, że raczej nie ucieszy się na latanie wokół Wierzby. Jak dla niej był to po prostu pojebany pomysł i najchętniej po prostu wróciłaby do zamku, stwierdzając, że jednak nie zamierza brać udziału w tym całym cyrku. Problem polegał na tym, że skoro już tu się pojawiła to nie chciała wyjść na taką, która wymięka na wstępie. Co to to nie. W głowie mogła narzekać do bólu, ale żeby się poddać to już nie było w jej stylu.
Dosyć szybko wyłapała błagalne spojrzenie Basila. Szczerze mówiąc sama chciała do niego podbić i spytać o to czy mogą razem pracować. Głównie dlatego, że był chyba jedną z niewielu osób, z którymi mogłaby się bez większego problemu dogadać. Chociaż sympatie i kompatybilność charakteru powinny raczej iść na bok w momencie, gdy chodziło o Quidditcha. Zwłaszcza w tak brutalnym wydaniu. Oby faktycznie nie skończyło się to wypadkiem.
- Spokojnie. Jeśli zginę to powrócę jako duch, żeby męczyć Irvette po śmierci - odpowiedziała ze śmiertelną powagą, gdy już wsiedli na miotły i mieli przystąpić do jakże bojowego zadania.
- Mam jeszcze prośbę. Przypilnujesz Faust? - spytała, a pyton jak na komendę wynurzył się spod jej bluzy i wyciągnął łeb w kierunku Kane'a, gdy tylko Mina postanowiła przekazać swojego gadziego towarzysza w jego ręce.
I być może była to jedna z lepszych decyzji, które podjęła. Nie było jakimś szczególnym zaskoczeniem to, że Hawthorne nie należy do najlepszych miotlarzy. Dlatego tym bardziej praca w takich warunkach niezależnie od umiejętności nawigatorskich Basila skazana była na porażkę.
Wierzba okazała się być wyjątkowo wredną i upartą suką, która obrała sobie za cel właśnie tę konkretną Ślizgonkę. Jak inaczej mogłaby wytłumaczyć fakt, że nie była w stanie ulecieć zbyt daleko nim witki drzewa zaczęły jej dosięgać. Pierwsze uderzenia chociaż bolesne nie były jeszcze tak tragiczne. Owszem straciła na chwilę panowanie nad miotłą i starała się je odzyskać. Być może nawet by jej się udało, gdyby nie kolejne uderzenie w skroń, które skutecznie ją otumaniło i sprawiło, że straciwszy przytomność zaczęła się osuwać z miotły.
Gdyby nie szybka reakcja Kane'a zapewne przygrzmociłaby w ziemię i trudno powiedzieć jak dokładnie by skończyła.
I chociaż faktycznie udało jej się odzyskać przytomność chwilę po tym jak wylądowali to jednak nie było to jakieś cudowne wybudzenie. W pierwszym momencie próbowała wymówić imię kolegi tylko po to, by poczuć poza bólem rozsadzającym czaszkę i dziwnych zawrotów głowy także ściskające mocno jej żołądek torsje. Momentalnie odsunęła się od Basila na tyle ile mogła, by zwrócić swój poprzedni posiłek prosto w trawę, czemu towarzyszyły nie tylko typowe dla tej czynności odgłosy, ale i syczane w trakcie przekleństwa w wężomowie. Naprawdę czuła się okropnie i wizyta w Skrzydle Szpitalnym wydawała się być koniecznością. Podobne uderzenie z pewnością musiało mieć niezwykle wstrętne skutki.
Powrót do góry Go down


Basil Kane
Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 751
  Liczba postów : 702
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyNie 13 Lis 2022 - 21:03;

@Mina Hawthorne

Z wielką troską starał się zadbać o to, by biały wąż nie ucierpiał w trakcie ich awaryjnego lądowania, ewidentnie jednak zarówno pyton, jak i Mina, byli w stanie  lepszym, niż mogłoby się wydawać. Faust trzymała się dzielnie chłopięcych ramion, kiedy Kane, szlachetnie, asekurował włosy koleżanki, coby ich sobie nie obrzygała. Przypomniały mu się czasy wesołych domówek, na których takie czynności były wyznacznikiem prawdziwej sympatii.
- Dasz radę wstać? - zapytał ostrożnie, samemu podnosząc się wpierw na kolana- Wiesz co, może nie próbuj. - powiedział, patrząc na to, że miała rozciętą skórę akurat na skroni. Dopiero zauważył, że i mu leci jucha z nosa jak z fontanny, bo przecież oberwał od wierzby w ryj z takim impetem, z jakim całkiem niedawno pokiereszował go Hunter. Smarknął zakrzepem na trawę, wycierając twarz z krwi skrawkiem rękawa i ostrożnie odplątał sobie Faust spod szkolnej szaty, by złożyć ją na brzuchu swojej właścicielki, którą zaraz podniósł z ziemi.
- My idziemy do szpitalnego. - powiedział, rzucając w kierunku Irvette tę informację. Swoją drogą, chciało mu się gorzko śmiać, widząc, jak uczniowie spadają z mioteł jak liście z drzew, kiedy pani prefekt stała sobie w najlepsze na ziemi i przyglądała się zorganizowanemu przez siebie treningowi.
- Trzymasz się? Nie zasypiaj! - upewnił się, że Hawthorne jeszcze kontaktuje, a Faust z niej nie spadła, poprawił uchwyt pod jej barkami i kolanami i odkopnąwszy Zamiataczkę w bok, skierował się z nimi do szkoły.

2x zt
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1096
  Liczba postów : 2801
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyWto 15 Lis 2022 - 22:22;

Rola: Nawigator
Wierzba: 34, 46,25,29,78

Tłuczki: 2, 4,1,3,4
Obrażenia: się okaże

Widząc zapał @Bocarter Wilton od razu nieco podniosła się na duchu. Jednak była jeszcze nadzieja w ślizgońskim narodzie i dziewczyna miała zamiar ją pielęgnować. -Wiesz co, polecisz ze mną, bo widzę, że reszta będzie miała pary. Chętnie dołączę. - Szczerze się do niego uśmiechnęła, by następnie poprosić, by chwilę poczekał. Chciała najpierw popatrzeć, jak radzą sobie inni i szczerze po chwili była dumna z siebie, że coś tknęło ją do pozostania na ziemi. Domyślała się, że mogą być obiekcje, ale też póki nie było większych problemów nie chciała wchodzić w zbędne dyskusje. Trzymała za to kciuki, by obecni na treningu poradzili sobie najlepiej jak mogli.
Syknęła cicho z troski, gdy widziała jak @Hariel Whitelight obrywa wraz ze swoim miotlanym partnerem @Payton Kingston III. Nie było to przyjemne do oglądania i dziewczyna najchętniej sama już wskoczyłaby na miotłę, gdy zagadał ją @Archie N. Darling. Chciała mu nawrzucać co nieco o kwestii zbiorowej odpowiedzialności i roli szukającego w drużynie, ale gdy tylko otworzyła usta, zobaczyła, jak Harry leci na ziemię. Odepchnęła więc Darlinga i ruszyła pomóc Whitelightowi, przy którym ukucnęła i z pełnym skupieniem rzuciła na biedaka Rennervate, by przywrócić mu świadomość.
-Harry? Słyszysz mnie? Wszystko w porządku? - Podtrzymywała go delikatnie, nie tracąc jednak przy tym kontaktu z resztą uczestników. Zauważyła jak kolejna ślizgonka pada jak mucha i tym razem była to @Mina Hawthorne
-Dziękuję Basil. - Rzuciła tylko lekko do @Basil Kane, ciesząc się jego postawą, a gdy Payton zleciał na ziemię, oddała mu pod opiekę Hariela. Teraz już nie miała wyjścia i musiała sama polecieć. Choć normalnie by jej to nie przeszkadzało, teraz nie mogła pozwolić na to, by inni obrywali, gdy ona sama bezpiecznie ogląda to wszystko z poziomu ziemi.
-Wskakuj na miotłę. Nie martw się, pokieruję Cię uważnie. - Przejęła rolę nawigatora, a Bocarter miał prowadzić miotłę z zawiązanymi oczami. Skłamałaby mówiąc, że nie czuła grama strachu, ale nie to było teraz ważne. Skupiła się na wskazówkach licząc, że uda im się wyjść z tego wszystkiego w miarę w jednym kawałku.

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Payton Kingston III
Payton Kingston III

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.83
C. szczególne : no więc odstające uszy i mina księcia, a także okulary na nosie dla lansu w sensie, żeby mądrzej wyglądać, zawsze pachnie inaczej bo kocha olejki, perfumy i takie rzeczy
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 323
  Liczba postów : 157
https://www.czarodzieje.org/t21592-payton-kingston-iii
https://www.czarodzieje.org/t21601-chanel
https://www.czarodzieje.org/t21591-payton-kingston-iii*-/'-$
https://www.czarodzieje.org/t21733-payton-kingston-iii-dziennik
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySro 16 Lis 2022 - 15:45;

Hariel już wsiadł na miotłę, a Payton zrobił głupią minę, gdy dotarło do niego, że Whitelight nie posiada anielskich zmysłów. Ale jak to? Nie zdążył się dowiedzieć, nawigował tak, że co chwila zamykał oczy, gdy ślizgon obrywał, szczególnie w miejsca najmniej odporne na ból.
- O, kurwa! - Krzyknął w przerażeniu, gdy @Hariel Whitelight zaczął spadać, nim Kingston zdążył zareagować, Darling to bożyszcze nastolatek ocalił od upadku anielskie ciało, a więc on okazał się tym rycerzem na białym koniu. - Zabiłem Anioła! - Zaraz to zbliżył się kolegów ślizgońskich, jednego nieprzytomnego, a drugiego uroczego. Pierwsze myśli Kingstona skupiły się na tym, czy potrzebny mu prawnik i, że Whitelightwowie puszczą z torbami jego majątek w sumie jeszcze nie jego.
- Nie trzeba. Jestem specjalistą w uzdrawianie. - Pobladł, wypowiadając te iście pełne pewności siebie zdania, kierując je do @Archie N. Darling, a następnie pobiegł z pięć metrów dalej, aby się wyrzygać. Wrócił, gdy Irvette de Guise rzuciła zaklęcie odzyskania przytomności na Hariela.
- Aniele? - Zwrócił się do Whitelighta, mając nadzieje, że chłopak odzyskał przytomność. - Koleś, powiedz coś. Ten... - Wyjął różdżkę i nim rzucił Duritio na znieczulenie szczególnie krocze Whitelighta, bo to ważna rzecz jest, musiał zapytać o złamania. - Złamałeś coś, czy mam najebać ci znieczulenia i okładów chłodzących, a potem z Archiem zabierzemy cię na herbatkę. - I zostawimy te rudą zołzę, która chciała nas zabić. Tego jednak nie wypowiedział, bo w pobliżu czaiła się @Irvette de Guise, a on nie wiedział, czy przypadkiem nie ma przy sobie noża.
- Ale nie patrzcie tak na mnie. - Powiedział do @Archie N. Darling i @Hariel Whitelight, którzy zapewne oczekiwali, że herbata ma być z procentami bo tak to nie piją. - Kto nie lubi herbat? No dobra postawie ognistą czy co tam pijecie. - Westchnął, zajmując się obolałym Whitelightem, jeśli należało, jakąś kość złożyć to złożył, a jak nie to chłodny okład i czar znieczulający powinien postawić anielskiego wysłannika na nogi.
- Powiedz mi, dlaczego nie masz anielskich zmysłów? - Zadał to pytanie Harielowi, naprawdę oczekując odpowiedzi. Jak taki ktoś jak Whitelight nie miał boskich mocy?
Powrót do góry Go down


Bocarter Wilton
Bocarter Wilton

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 175
C. szczególne : bardzo jasne włosy i intensywnie niebieskie oczy
Galeony : 118
  Liczba postów : 84
https://www.czarodzieje.org/t21757-bocarter-wilton#710231
https://www.czarodzieje.org/t21758-bocarter-wilton
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySro 16 Lis 2022 - 17:01;

Rola: Kierowca
Wierzba: 235
Tłuczki: 9
Obrażenia: brak

Był zbyt podekscytowany, by odczuwać jakikolwiek strach przed wsiąściem na miotłę. Prawdę mówiąc, już od dawna marzył o tym, by zrobić coś szalonego, bo szkolne życie, polegające tylko na braniu udziału w zajęciach i wkuwaniu do nich, zaczynało go coraz bardziej męczyć. Zwyczajnie potrzebował rozrywki - ot co. W końcu nadarzyła się okazja, by zrobić coś ekscytującego.
- Właściwie to nigdy dotąd nie siedziałem na miotle, ale dam radę - oznajmił ze swoją zwykłą pewnością siebie kogoś, przekonanego o tym, że potrafi wszystko. - To co? Siadać z przodu? - zadowolony przerzucił nogę przez miotłę, nie mogąc się już doczekać, kiedy odbiją od ziemi. W końcu wystartowali i jakimś cudem uniknęli zderzenia z wierzbą, która usiłowała ich dosięgnąć, wzbijając w górę swoje długie gałęzie. Z nadlatującymi tłuczkami też sobie jakoś poradzili, w porę uchylając się przed nimi, by wylądować miękko na ziemi.
- To było wspaniałe, niesamowite! - po raz pierwszy na jego zazwyczaj znudzonej i pretensjonalnej twarzy malował się prawdziwy entuzjazm, gdy schodził z miotły. Tak, jak się spodziewał, latanie na niej miał we krwi. - To kiedy kolejny trening? - zapytał, nie mogąc się już doczekać, gdy znów będzie mógł poszybować w niebo i poczuć pęd powietrza na twarzy, który rozwiał jego gęste, jasne włosy. Przeczesał się pospiesznie ręką, gdy tylko to sobie uświadomił. Przecież zawsze musiał wyglądać i prezentować się nienagannie.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 1096
  Liczba postów : 2801
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyCzw 24 Lis 2022 - 12:33;

Oberwane w: żebra, lewe przedramię, lewy bark, prawy bark, lewa stopa, mostek, lewa stopa, lewy bark

Wskoczyła z Bocarterem na miotłę i starała się jak najlepiej wykonać swoje zadanie. Oczywiście nie miała zamiaru umrzeć tutaj i liczyła na to, że ich współpraca pójdzie bardzo dobrze. Niestety przeliczyła się. Jej ramiona oberwały naprawdę mocno, tak samo jak stopy i mostek, ale dzielnie walczyła do samego końca.
W końcu wylądowała na ziemi i zwróciła się do tych, którzy nie byli jeszcze w skrzydle szpitalnym.
-Tyle na dzisiaj. Sami chyba widzicie, z czym macie największe problemy. Poza zaufaniem musimy popracować nad spostrzegawczością i czasem reakcji. A teraz wszyscy marsz do skrzydła. Niech nas opatrzą żeby przypadkiem nic się źle nie pozrastało. - Zarządziła, po czym sama ruszyła w stronę gabinetu pielęgniarki czując, jak ogarnia ją pewna satysfakcja, a jednocześnie obawa o członków wężowej drużyny.

//zt dla wszystkich Wierzba Bijąca - Page 24 1444931037

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Ricky McGill
Ricky McGill

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188
C. szczególne : irlandzki akcent | zapach błękitnych gryfów | głośny i energiczny | zawsze w dobrym humorze
Galeony : 412
  Liczba postów : 519
https://www.czarodzieje.org/t21890-ricky-mcgill#717434
https://www.czarodzieje.org/t21892-ricky
https://www.czarodzieje.org/t21889-ricky-mcgill
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyNie 29 Sty 2023 - 14:22;

Po przykładnym wysiedzeniu na dwóch pełnych, trwających jakieś wieczności i wykręcających kiszki z nudów lekcjach po prostu musiał wyjść z zamku, przekonany, że jeszcze pięć minut w miejscu i już do końca dostanie pierdolca; z braku lepszego pomysłu pomknął dziarsko w stronę błoni, przeskakując po trzy schody na raz, a po drodze zgarnął ze sobą jeszcze czającego się gdzieś w okolicach Wielkiej Sali @Cairo Kelly Morgan, stwierdzając, że i jemu przyda się przewietrzenie szarych komórek (obaj łącznie posiadali dokładnie dwie, więc naprawdę powinni o nie dbać), no i wiadomo, że razem raźniej. Przy okazji taki spacer to była świetna okoliczność do tego, żeby wymienić najnowsze plotki i anegdoty oraz różne niesamowicie błyskotliwe spostrzeżenia.
- ...no i potem musisz podgrzać, co nie, i... - dzielił się z ziomkiem sekretnym, innowacyjnym przepisem na czeski bibmer, który dopracował do perfekcji podczas pobytu na wymianie, ale jak tylko padło słowo podgrzać, skojarzył to z ogniem i przypomniało mu się coś znacznie bardziej istotnego, czym miał się pochwalić koledze. Aż się zapowietrzył. - Tyy, a mówiłem ci, że przez te smoki chyba wchłonąłem jakąś pojebaną magię i zionę ogniem? - ożywił się, klepiąc Kefira uporczywie w ramię i rozejrzał się pospiesznie za jakimś odpowiednim celem, na którym mógłby zaprezentować swoją niesamowitą umiejętność, bo co to za frajda, podpalić powietrze. No i padło na jakiegoś kolesia, który nic tu nikomu nie zawinił poza tym, że akuat znalazł się w pobliżu.
- Pa na to, podpalę mu dupsko - zdecydował, nie zastanawiając się zupełnie nad tym, czy ogień jest na tyle prawdziwy żeby zrobić komuś krzywdę; nawet jak tak, no to trudno. Bywa.
Nie czekając na aprobatę Kefira, jak powiedział, tak zrobił - kicnął znienacka w stronę @Fabien E. Arathe-Ricœur i posłał prosto na niego solidną porcję ognia niczym prawdziwy rogogon.
Powrót do góry Go down


Fabien E. Arathe-Ricœur
Fabien E. Arathe-Ricœur

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Niewidomy. Cienkie, białe blizny na palcach.
Dodatkowo : Jasnowidz
Galeony : 854
  Liczba postów : 236
https://www.czarodzieje.org/t16060-budowa
https://www.czarodzieje.org/t16766-hootie#466049
https://www.czarodzieje.org/t16059-budowa
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyNie 29 Sty 2023 - 15:52;

Smoki. Wilkołaki. Chochliki. Dwa lata wystarczyły, aby zapomniał, jak bardzo niebezpieczny jest Hogwart? Już nie mówiąc o samych uczniach. Przecież Fabien ma siłę przebicia drożdżówki z budyniem, on w życiu nie zapanuje nad tymi dzieciakami.
Szedł niespiesznie błoniami, obracając różdżkę w rękach w pewnym nerwowym tiku. Potrzebuje hajsu, tak? Tak. Asystent to lepiej płatna robota niż wolny muzyk, tym bardziej, kiedy się nie jest nigdzie znanym. Jeszcze. Wciąż wierzył, że z czasem to się zmieni. Ale przez ten "czas" wypada też nie umrzeć z głodu.
A także nie siedzieć na garnuszku u mamusi. Nawet jako kaleka uważał to za zgoła uwłaczające, aby w tym wieku musieć być na utrzymaniu rodziców. Bardzo chciał poradzić sobie, usamodzielnić się, coś osiągnąć...
Hajs oraz stabilność. Tak. Tego właśnie potrzebował najbardziej.
I debilnie wierzy, że w Hogwarcie spotka go jakakolwiek stabilność? Przecież ta szkoła przyciąga problemy lepiej niż świeże łajno muchy. A jak który dowcipniś się rozkręci, to i śmierdzi podobnie.
Zacisnął palce na różdżce, wzdychając cicho. Niestety nie ma wielu innych opcji zatrudnienia. Rok. Może dwa. Przemęczy się tu. Da radę. Po prostu będzie trzymał się od większości problemów z daleka, pomagał uczniom z artykulacją i oddechem w czasie śpiewu, nastrajał instrumenty, uczył grać oraz od czasu do czasu zrobi jakieś większe zajęcia na kilka osób. To brzmi dostatecznie prosto.
Wziął głębszy wdech i już nawet zdążył uwierzyć we własny plan, kiedy tknęło go nieprzyjemne przeczucie. Mianowicie dotyczące rychłego bycia potraktowanym ogniem. Otworzył szerzej oczy (jakby to mu miało w czymkolwiek pomóc), a potem odskoczył. Ogniste splunięcie minęło dupsko byłego Krukona (i/lub plecy oraz wszelkie wystające części ciała) dosłownie o centymetry. Zaś niedoszła ofiara zachwiała się oraz chwyciła Cairo, ratując się przed upadkiem.
Stanąwszy stabilnie przeprosił cicho Puchona za to nagłe zaburzenie jego przestrzeni osobistej, zanim ogarnął się trochę.
- Ricky! Co ty robisz? I absolutnie nie powinno ci być miło - palnął, znajdując się w bardzo niekomfortowej sytuacji. Choć "niekomfortowej" to mało powiedziane. Chyba powinien zareagować jako... No, ktoś relatywnie w pozycji do ustawienia go do pionu. Z drugiej strony, absolutnie nie chciał kłócić się ze studentami, bo ci na bank mają w dupie jego opinię.
On nie szukał problemów, ale problemy jak widać znalazły go same.
Bloody hell.
Powrót do góry Go down


Ruby Maguire
Ruby Maguire

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : golden retriever energy | irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów
Dodatkowo : kapitanka drużyny Gryfonów
Galeony : 779
  Liczba postów : 1610
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 9 Wrz 2023 - 14:08;

Przez ostatnie dni chodziła tak nabuzowana i zdenerwowana sytuacją z Harmony, że trudno było zwrócić jej uwagę na cokolwiek innego. Gorączkowo myślała co zrobić, jeśli wcale nie uda się wybłagać kadrę nauczycielską, by Remka wróciła na mecz. Prawda była taka, że dużo łatwiej byłoby jej zastąpić ścigającego, czy nawet obrońcę, ale strata szukającej była strzałem w kolano drużyny. Westchnęła, stając sobie pod wierzbą i zastanawiając się wciąż co do jasnej cholery siedziało w głowie tych ludzi, skoro pewne rzeczy były zbyt idiotyczne nawet jak na nią, a przecież w zeszłym roku jakby nigdy nic przyjebała Irwecie na lekcji. Pokręciła zrezygnowana głową, chowając twarz w dłoniach.
Wiesz co Fitz, może po prostu ja przynoszę jakiegoś pecha tej drużynie, może nie powinnam być kapitanką — powiedziała do @Fitzroy Baxter, a jej głos był stłumiony. Nieironicznie miała ponure myśli, że może nie nadawała się na kapitankę i tyle w temacie. Miała nadzieję, że Baxter wyrzuci jej te głupoty z głowy, tym bardziej, że lada moment miała rozpocząć pierwszy w tym roku trening.
Porzuciła negatywną energię, kiedy tylko pojawiły się pierwsze osoby z drużyny i posłała im szeroki uśmiech. Czas na rozważania przyjdzie później, teraz miała trening do zrobienia, bo pomimo swoich wątpliwości wciąż była kapitanką Gryfonów.
W tym sezonie musimy spiąć dupska, bo Hux wymusił na mnie obietnicę pucharu, a poza tym jak wszyscy już wiecie aktualnie nie mamy szukającej. Musimy trenować częściej i mocniej, ale na pierwszym treningu dam wam trochę forów, chociaż nie wiem jak moja przyjaciółka Wierzba — wyszczerzyła się — Na rozgrzewkę lecicie wokół wierzby, jak najbliżej konaru i nie dajecie się jej walnąć, bo chyba ma dzisiaj średni humor.



ETAP I

Pierwszy etap jest rozgrzewką – każdy z Was ma zadanie przelecieć jak najbliżej bijącej wierzby i dać się uderzyć jak najmniej razy.

Obowiązują następujące rzuty kostkami:

1. Rzucacie kostką literką – im dalej w alfabecie, tym bliżej konaru się znajdujecie, jednocześnie przyjmujemy, że A – 1 a J – 10.

2. Rzucacie tyloma literkami, ile wypadło Wam w poprzednim rzucie, kierując się skalą powyżej (czyli jak wyrzuciliście G, to teraz rzucacie 7x literka itp.) – każda spółgłoska to próba uderzenia przez wierzbę, bo ta widocznie nie jest dzisiaj dobrym humorze.

3. Rzucacie kostką k6 na unik tyle razy ile razy wyrzuciliście próbę uderzenia drzewa – wyniki 1 i 6 to udany unik.

4. Na każde uderzenie wierzby bijącej rzucacie k100 na siłę bijącej wierzby, przyjmujemy:

1-30 – może będzie siniak, ale poradzicie z tym sobie szybko i łatwym zaklęciem;
31-50 – przywaliła całkiem nieźle, siniak będzie miał wszystkie kolory tęczy;
51-70 – to już mocne stłuczenie, czujecie mocny ból, którego nie da się ot tak zignorować, mięsień, w który trafiła wierzba, będzie dokuczał ci jeszcze przez kolejny wątek;
71-90 – złamanie! I to całkiem nieprzyjemne, koniecznie po treningu zgłoś się do SS, żeby cię porządnie zreperowali, a jeśli ufasz Ruby, to może spróbować ci pomóc;
91-100 – uderzenie jest tak silne, że zwyczajnie spadasz z miotły, jeśli nikt cię nie uratuje w trakcie lotu, spadasz na ziemię i koniecznie oznacz Ruby; jeśli ktoś cię uratuje traktujesz tę kostkę jak przedział 71-90.

Dodatkowo: Na każde uderzenie zakręćcie sobie kołem tłuczkowej zagłady, żeby wiedzieć, gdzie celuje wierzba!

Modyfikatory:
Za każde 10pkt w grach miotlarskich otrzymujecie przerzut dowolnej kostki.
Osoby z cechą silny jak buchorożec (kondycja fizyczna) otrzymują dodatkowy przerzut literki z pierwszego rzutu literek (punkt 1.).
Osoby z cechą gibki jak lunaballa (szybkość) otrzymują dodatkowy przerzut jednej literki z drugiego rzutu literkami (punkt 2.).
Osoby z cechą gibki jak lunaballa (zręczność/zwinność) otrzymują dodatkowy przerzut k6 na unik (punkt 3.).

Kod:
Kod:
<zgss>Pierwsza literka:</zgss>
<zgss>Ilość prób uderzeń:</zgss>
<zgss>Uniki:</zgss>
<zgss>Siła uderzeń:</zgss>

DRUGI ETAP WPADNIE 16.09.23
@gryffindor
Powrót do góry Go down


Ricky McGill
Ricky McGill

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188
C. szczególne : irlandzki akcent | zapach błękitnych gryfów | głośny i energiczny | zawsze w dobrym humorze
Galeony : 412
  Liczba postów : 519
https://www.czarodzieje.org/t21890-ricky-mcgill#717434
https://www.czarodzieje.org/t21892-ricky
https://www.czarodzieje.org/t21889-ricky-mcgill
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyNie 10 Wrz 2023 - 11:21;

Pierwsza literka: G
Ilość prób uderzeń: 5 przerzucone na 4 (cecha)
Uniki: 0 przerzucone na 0 (kuferek)
Siła uderzeń: 1 (brzuch), 34 (lewa łydka), 37 (brzuch), 65 (lewa łydka)

- Nieźle, bijąca wierzba, Rubs chyba pozazdrościła Joshowi tego wpierdolu który nam spuścił ostatnio na lekcji. Ekstra, nic tak nie podnosi skilla jak połamane ręce - zauważył, kiedy razem z @Marla O'Donnell zbliżali się do morderczego drzewa, pod którym odbywał się trening drużyny; nie żeby jemu osobiście pogruchotane kości jakoś przeszkadzały, ale podejrzewał, że innym graczom już tak. Oczywiście oboje z Marleną byli ubrani w pasujące do siebie, czerwone szeleszczące dresy z paskami, dorwane na wyprzedaży w outlecie Czardidasa i wyglądali nie tylko jak dwa sportowe świry, ale i najprawdziwsze bliźnięta. Którymi w sercach przecież byli.
- DAMY Z SIEBIE WSZYSTKO RUBY, ja już zacząłem sokoli wzrok ćwiczyć w razie gdyby Remki nie było kim zastąpić -zapewnił dziarsko kapitankę, gotowy podjąć się tego zadania w razie potrzeby, a potem zgodnie z jej poleceniem zaczął okrążać wierzbę na miotle, trzymając się niebezpiecznie blisko pnia. Bawił się przy tym dosko, uskakując w ostatniej chwili przed fikającymi gałęziami; drzewo było jednak sprytniejsze od niego, bo trafiło go cztery razy, a przynajmniej tak mu się wydawało z obserwacji, bo przecież nie bolało. Po skończonej rozgrzewce bardzo uradowany i naładowany adrenaliną po locie zeskoczył z miotły i podreptał do Marlenki, podciągając w górę bluzę, a potem nogawkę, bo dwa razy oberwał w brzuch i chyba też w nogę. - Chyba cały jestem, nie?? - poprosił siostrę o opinię, zerkając na pojawiające się powoli siniaki; to, że według siebie był niezniszczalny, nie znaczyło że faktycznie tak było. Pamiętał, jak Marla się przejęła na lekcji latania, gdy zauważyła że się połamał, więc teraz już nie chciał jej denerwować i sam upomniał się o kontrolę.
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 218 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 1001
  Liczba postów : 2076
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyNie 10 Wrz 2023 - 20:32;

Pierwsza literka: I - 9
Ilość prób uderzeń: 6
Uniki: 3
Siła uderzeń: 11(stopa L), 29(brzuch), 46(łydka L)

Na treningu który Ruby prowadziła nie śmiał się nie stawić. Głównie dlatego że nawet gdyby spróbował, to pewnie wparowałaby do dormitorium i za karę zaczęła okładać go miotłą. Chociaż i tak było to raczej coś przyjemniejszego niż ataki rozwścieczonego drzewa. Bo tych się spodziewał kiedy się dowiedział gdzie ma być trening. Nie wspominał że wiedział gdzie ma w razie czego trzasnąć drzewo by pozbawić je zapału. W końcu przełaził pod nim co miesiąc przez ogromny czas. Niemalże przez całe szkolne życie. Na miejscu uśmiechnął się do reszty, pomimo że po mało przyjemnym początku roku raczej nie należał do najradośniejszych osób. Ale starał się? Starał. - Jakoś damy radę. Z reszty drużyn też odeszło kilka dobrych zawodników - Głównie dlatego że powoli naukę kończyli. A tym samym... Nie mogli grać. To była dla nich szansa, której zmarnować nie mogli.
Powrót do góry Go down
Online


Marla O'Donnell
Marla O'Donnell

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Galeony : 3764
  Liczba postów : 1858
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Moderator




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyWto 12 Wrz 2023 - 11:09;

Pierwsza literka: g
Ilość prób uderzeń: 6
Uniki: 2
Siła uderzeń: 70 (prawe ramię), 5 (prawy bark), 29 (prawe udo) i 40 (lewe ramię)

No u ciebie szczególnie – zauważyła, bo co jak co, ale jemu akurat żadna kontuzja nie była straszna i im bardziej był połamany tym bardziej lekkomyślnie i beztrosko do tego podchodził. – Absolutnie nie możemy się połamać, kto będzie punkty zdobywał jak nie McDonnellowie? – zarządziła. Widok bijącej wierzby nie był może zbyt pokrzepiający, bo choćby skały srały to nie było opcji, żeby uniknęli choćby draśnięcia przez drzewo, ale Rubson miała rację – musieli pracować ciężej, skoro stracili kluczową zawodniczkę. – RUBEUS, nic się nie martw. Jak Ryśkowi powiesz, że w złotym zniczu jest bimber to ci go złapie zanim zdążysz się zamachnąć pałką – potwierdziła poniekąd słowa Ryszarda, próbując jakoś podnieść kapitankę na duchu. Najgorsze co mogli to się załamać, a przecież atutem ich drużyny był dystans, zgranie i poczucie humoru. I to ostatnie mogło ich uratować. – O widzisz, Drejczi też mądrze mówi, nie tylko my jesteśmy w rozsypce!
Zgrabnie wskoczyła na miotłę i podleciała blisko wierzby jakby nie było jutra. Gnała tak, napędzana adrenaliną do czasu aż parszywe drzewo nie zaczęło na nią czatować i bezczelnie atakować. Łzy napłynęły jej do oczu, kiedy poczuła ból w prawym ramieniu, a chwilę później w barku – co prawda słabsze, ale wciąż bardzo dobrze odczuwalne. Nie poddawała się jednak i leciała dalej, ignorując kolejny strzał w udo. Dopiero gdy oberwała w drugie ramię (drzewo chyba chciało, aby z każdej strony spuchła tak samo), zakończyła rozgrzewkę i skierowała miotłę w stronę ziemi. Z zębami zaciśniętymi z bólu, zrobiła pobieżne oglądanie ran, a następnie rzuciła na siebie kilka uzdrawiających zaklęć, aby móc dalej trenować. Zaraz potem też ponowiła wszystko na Ryszardzie, który zadowolony jak zawsze, stał dziarski i gotowy do dalszego wpierdolu, ale za to jakże odpowiedzialnie oddał się w jej ręce!! – Aż łupnęło jak w nogę zarobiłeś, ale skoro chodzisz w miarę normalnie to chyba nic nie złamałeś? Podwiń no nogawkę – poprosiła i zerknęła na łydkę brata, która była cała spuchnięta i czerwona. Na miarę swoich możliwości poskładała go zaklęciami, na wszelki wypadek postanawiając, że wieczorem wysmarują się cali hipogryfią maścią, która rozgrzewała i była atrybutem każdego szanującego się sportowca. – Czasem to ci zazdroszczę, że tego bólu nie czujesz – westchnęła, siadając na trawie, aby trochę odsapnąć.

______________________



i won't take the easy road
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 218 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 1001
  Liczba postów : 2076
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyWto 12 Wrz 2023 - 16:57;

Złapie? Marla, on go połknie. - Zażartował z Ryszarda podłapując wcześniej zdanie od Marlenki oraz Rysia. W tym roku odeszło tylu zawodników, że naprawdę uwierzył że mają szansę ogarnąć w tym roku puchar miotłowy. W końcu skoro puchar domu już wpadł im 3 razy z rzędu, to może i ten jeden chociaż raz im wpadnie w łapy? A przynajmniej ten jeden raz kiedy gra w drużynie? Będzie się czym chwalić jak już zdziadzieje i skończą mu się rzeczy do opowiadania.
W końcu wgramolił się na swoją miotłę, która szczerze mówiąc z każdym rokiem miała coraz więcej do dźwigania. Będzie musiał podpytać Washa czy istnieje jakiś limit wagowy dla mioteł. A nawet jeśli... To w końcu przecież transmutacja została stworzona między innymi dla takich momentów. A zwłaszcza zaklęcie zmniejszające wagę. Nieufnie spoglądał na wierzbę, chociaż wiedział jak ją w razie potrzeby wyłączyć. Taki przywilej łażenia przez tunel pod nią przez większą połowę edukacji. Zbliżył się do niej kilkukrotnie, a ta oczywiście jak jakaś firuatka zaczynała machać gałęziami. I tak dobrze że to nie ta avalońska odmiana która była ostra jak miecze. I jak go nie chlasnęła po udzie i nodze, to aż prawie równowagę stracił. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

@Marla O'Donnell @Ricky McGill @Ruby Maguire
Powrót do góry Go down
Online


Romeo O. A. Rosa
Romeo O. A. Rosa

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 182cm
C. szczególne : Urok wili all the time; bardzo jasne oczy; szeroki uśmiech; zwykle nosi ze sobą jakiś napój; niemiecki akcent
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 47
  Liczba postów : 293
https://www.czarodzieje.org/t22138-romeo-o-a-rosa#726012
https://www.czarodzieje.org/t22516-listy-milosne-poczta-romeo#746994
https://www.czarodzieje.org/t22142-romeo-o-a-rosa-kuferek#726125
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyWto 12 Wrz 2023 - 17:15;

Pierwsza literka: B
Ilość prób uderzeń: 1 (G i A)
Uniki: 1 - sukces!
Siła uderzeń: -

Cóż, nie był w drużynie, ale planował w pełni zasmakować życia w gryfońskim stadzie, więc i na treningu warto było się pojawić - zresztą, Romeo był całkiem pewny, że ładna kapitanka to już połowa sukcesu. Nie dało się ukryć, że półwil nie był typem sportowca, bo nie przepadał za wizjami kontuzji, brudu, potu i krwi... ale za to absolutnie musiał dbać o swoją sylwetkę, ważną zwłaszcza przy modelingu. Nie wątpił więc ani w swoją siłę, ani zwinność czy kondycję, z tym swoim charakterystycznym uśmiechem na ustach zjawiając się przy Wierzbie Bijącej, by posłuchać zagrzewającego do walki przemówienia.
- Ja tu tak tylko wiecie, podnieść morale i w ogóle... no chyba, że jest wolne miejsce na cheerleaderkę, bo bym się w tym pewnie lepiej sprawdził niż z lataniem między tłuczkami - wyznał zupełnie szczerze, bo przecież nie było żadnej hańby w świadomości swoich możliwości. Skoro już tu był, to zamierzał spróbować, bo chociaż na pełnych emocji meczach wolałby rozpraszać przeciwników, to teraz mógł pośmigać na miotle. Puścił jakąś zdrową niemiecką wiązankę pod nosem na sam pomysł drażnienia się z wiecznie podkurwionym drzewem, ale ruszył wtedy, kiedy była jego kolej i...
- Can't touch this! Tu du du du... - zanucił zwycięsko, prawdopodobnie zwracając na siebie wilowym urokiem aż zbyt dużo uwagi, gdy z ekscytacją i dumą wracał na ziemię zupełnie nietknięty. Z tego co widział, obyło się bez złamań, ale chyba i tak nieźle mu poszło, a przynamniej był pewny, że przy swoich szalonych manewrach wyglądał conajmniej zjawiskowo.
Powrót do góry Go down


Eugene 'Jinx' Queen
Eugene 'Jinx' Queen

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173
C. szczególne : Przekłute uszy; czasem noszony kolczyk w nosie; drobne i mniej drobne tatuaże; pomalowane paznokcie; bardzo ekspresyjny sposób bycia; krwawy znak
Galeony : 146
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t20861-eugene-queen
https://www.czarodzieje.org/t21285-bless
https://www.czarodzieje.org/t21141-eugene-queen-kuferek
https://www.czarodzieje.org/t21427-eugene-jinx-queen-dziennik
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySro 13 Wrz 2023 - 20:50;

Pierwsza literka:I
Ilość prób uderzeń: 7
Uniki: 4 udane, 3 nieudane
Siła uderzeń: 85 przerzucone na 14 (skroń), 1 (lewe ramię), 55 (lewa łydka)

Nie jestem pewny, czy niesie mnie miotła, czy jednak lekkomyślność - chcę jednak udowodnić Ruby, że nawet ze stratą Remki wciąż jesteśmy bardzo silną drużyną. Naszą siłą jest nie tylko to, że mamy wśród lwów indywidualne talenty, ale też to, że jesteśmy cholernie zgraną ekipą, tak na boisku, jak i poza nim. Zamartwianie się z pewnością nie jest nastrojem, który chciałbym, aby nas teraz przesiąknął, więc śmieję się z docinków, wiwatuję głośno, gdy @Marla O'Donnell próbuje swoich sił i stawiam sobie za punkt honoru dolecenie do samego konaru wierzby, mimo że wiem, że to tylko trening i nie powinienem się popisywać. Mam jednak teorię, że rzeczy najlepiej mi wychodzą, gdy adrenalina w moich żyłach wybija maksymalne dla czarodzieja wartości, więc czy dalej byłbym Jinxem, gdybym się nie popisywał?
Wierzba faktycznie była dziś coś nie w humorze i zamachiwała się na mnie jak na natrętną muchę - nie wiem ile razy wyrwał mi się szaleńczy śmiech, gdy gałęzie omijały mnie dosłownie o milimetry. Na chwilę straciłem rezon, gdy poczułem uderzenie na skroni, przez co na moment tylko straciłem panowanie nad miotłą. Trudno było więc rozstrzygnąć, czy to wierzba przyjebała mi w łydkę, czy to ja w nią wleciałem - to zderzenie było jednak na tyle mocne, że z bólu zacisnęły się moje pięści i zęby - już się nie śmiałem. A gałęzi robiło się coraz gęściej, więc uznałem, że to jest kres moich możliwości, jeśli chciałem grać w prawdziwym meczu.
- Widziałaś jak blisko byłem?? - oczekuję od  @Ruby Maguire jakiegoś uznania, gdy zlatuję na ziemię. Próbuję stanąć stabilnie na nogach, ale mięsień od razu zaczyna mnie rwać bólem, więc tyłkiem padam na trawę, udając że to planowałem od początku, żeby nikogo nie zmartwić. Poboli, poboli i przejdzie. Macam sobie też głowę, by sprawdzić, czy na pewno był tam tylko siniak, a nie rozcięcie.
Pod niektórymi względami nawet dobrze było wrócić do szkoły.
Powrót do góry Go down


Fitzroy Baxter
Fitzroy Baxter

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 187
C. szczególne : kolczyki w uszach, skóry i dresiki, platynowe, czasem różowe włosy
Galeony : 175
  Liczba postów : 262
https://www.czarodzieje.org/t22092-fitzroy-baxter#724120
https://www.czarodzieje.org/t22388-poczta-fitza#738236
https://www.czarodzieje.org/t22091-fitzroy-baxter#724103
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Administrator




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyPią 15 Wrz 2023 - 17:55;

Pierwsza literka: G
Ilość prób uderzeń: 1
Uniki: 0
Siła uderzeń: 75 mostek
kostki

Jak zwykle kiedy Ruby miała gorsze dni - ja siedziałem dzielnie u jej boku. Próbowałem jej poprawiać humor, ale czasem moje żarty, że ja pójdę na szukajkę albo zaprosimy Antoszę żeby nam pomógł, spotykały się z niezbyt dużą salwą śmiechów. Mimo to starałem się jak mogłem! Na trening w gustownym, czerwonym dresiku przychodzę razem z naszą kapitanką dla wielkiego wsparcia duchowego.
- Oj przestań. To my jesteśmy przypałami, a nie ty przynosisz jakiegoś pecha, nie pierdol! Jak chcesz będę ci pomagał! Powymyślamy super treningi i ogarniemy to maksymalnie... Będę twoim vice kapitanem! Albo ochroniarzem, o - gadam do Ruby i klepię ją po ramieniu z każdym zdaniem. Nie mam żadnych aspiracji żeby zarządzać drużyną, ale jeśli moja przyjaciółka będzie potrzebować pomocy, jestem pierwszy by podzielić się z nią wszystkim co mam! By odwrócić jej uwagę od złych myśli zaczynam czochrać jej włosy znienacka.
Dopiero kiedy przychodzi reszta staję sobie obok Rubsona jak prawdziwy bodyguard. I kiwam głową na każde jej słowa, na koniec klaszcząc głośno, jakby właśnie wygłosiła przemowę roku.
Do całego zadania podchodzę jako ostatni. I idzie mi naprawdę dobrze! Omijam większość irytujących gałęzi i już praktycznie ląduję obok kapitanki, zaczynam już nawet do niej mówić wyjątkowo zadowolony z siebie.
- Zobacz jak...
I wtedy trafia mnie gałąź. Czuję przejmujący ból w mostku i jestem przekonany że umieram, kiedy lądują na glebie praktycznie pod nogami Rubsona.
- Rubs... - mamroczę odrobinę przerażony i otępiały z bólu, licząc na to że uratuje mnie od śmierci w kwiecie wieku.

______________________

Powrót do góry Go down


Ruby Maguire
Ruby Maguire

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : golden retriever energy | irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów
Dodatkowo : kapitanka drużyny Gryfonów
Galeony : 779
  Liczba postów : 1610
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 16 Wrz 2023 - 10:48;

Masz rację, przeżywam jak mrówka okres — powiedziała do Fitza i machnęła ręką, uśmiechając się też do niego, ale tylko na chwilę, bo zaraz psuł jej misterną fryzurę, czyli związane włosy byle jak, ale przynajmniej były związane. Reszta drużyny zaczęła się schodzić i aż jej ciepło na sercu się zrobiło, kiedy tak mówili jeden przez drugiego, że nawet i bez szukającej dadzą sobie radę. Była za nich wdzięczna Merlinowi i szczerze mówiąc nie sądziła, że którykolwiek inny hogwarcki dom miał tak zgraną drużynę.
Zaraz potem zaczęli latać wokół drzewa, które naprawdę było w paskudnym humorze, a Gryfoni rzecz jasna nic sobie z tego nie robili i podjudzali je jeszcze bardziej. No cóż, co to za trening, jeśli warunki nie były trudne, w końcu na meczu cała drużyna im przeszkadzała, uważała więc, że poradzą sobie z jakimś tam drzewem, ale nie mówiła tego głośno, bo była przekonana, że jeśli Wierzba ją usłysz, to nagle wystrzeli w nią szyszkami czy innymi takimi.
Jinx, Drake! Mam nadzieję, że na meczu tak będziecie latać! — zawołała, bo ta dwójka była najbliżej drzewa i stosunkowo najmniej razy dała się Wierzbie — Romeo, moja babcia by podleciała bliżej!! — krzyknęła jeszcze do Gryfona, który nie był w drużynie, ale bardzo się cieszyła, że przyszedł, bo im większa frekwencja tym jej bardziej się chciało — Marla i Riki ex aequo, Ryszard, połamałeś się? — upewniła się, bo z nim to nigdy nie wiadomo.
Ostatni leciał Fitz i szło mu wybitnie, aż gałąź tak w niego nie przypierdoliła, że Ruby aż serce stanęło na chwilę chyba. Była przekonana, że cała zbladła, kiedy lądowała na ziemi i już biegła do niego przerażona. Rzuciła surexposition, żeby go prześwietlić i zobaczyć co się stało, czy to żebra, czy coś gorszego i aż zacisnęła zęby, kiedy się okazało, że to mostek. Wzięła to nastawiła locus i jeszcze znieczuliła go duritio, żeby się nie porzygał z bólu i dopiero wtedy odetchnęła.
Nie rób mi tak więcej, co? — mruknęła do Baxtera, klęcząc tak przy nim, ale już się podnosiła i narzuciła sobie uśmiech, odwracając się do całej reszty i oznajmiając, że przeżyje.
Teraz porzucamy kafla w parach, jedna osoba po jednej stronie drzewa, druga po drugiej, jedna rzuca, druga łapie i potem się zamieniacie, Fitz, oszczędzaj się — powiedziała i rzuciła kafla do pierwszej pary.



ETAP II
Ten etap polega, na rzucaniu do siebie kaflami przez bijącą wierzbę – czyli jesteście w parach po dwóch stronach drzewa i rzucacie piłki do siebie, a drzewo Wam oczywiście przeszkadza. Jedna osoba rzuca, druga łapie, a potem się zamieniacie, kolejność dowolna i liczba postów też, ale musicie napisać min. jeden w tym etapie, żebym mogła 2pkt rozdać!

Kostki osoby rzucającej:
1. Rzucacie k6 na ilość podań.
2. Rzut k100 na siłę każdego rzutu, im więcej tym macie więcej krzepy.
3. Jeśli wyrzucone w punkcie wyżej k100, będzie poniżej 50, musicie dorzucić k6, przy nieparzystej Bijąca Wierzba wytrąca kafla i nie trafiacie w partnera – nie może złapać.
4.
Kod:
<lg>Rzucam</lg>
<zgss>Ilość podań:</zgss>
<zgss>Siła podań:</zgss>
<zgss>Trafienia wierzby w kafla:</zgss>

Kostki osoby łapiącej:
1. Rzucacie k100 na promień jak blisko wierzby się znajdujecie przy każdej próbie łapania kafla (czyli tyle razy ile Wasz partner wyrzucił w pierwszym k6 swoim), im mniejszy wynik tym bliżej, jeśli wyrzucicie kostkę powyżej 80, to jesteście za daleko i nie jesteście w stanie złapać kafla.
2. Rzucacie k6 tyle razy ile łapiecie kafla, przy 1, 2 jesteście bezpieczni, bo Wierzba przywaliła w piłkę, na 5, 6 Wierzba uderza Was (tutaj już sami możecie sobie zdecydować w co i jak mocno latif), ale jeśli Wasze k100 z punktu wyżej będzie powyżej 80 to gałęzie nie są w stanie Was dosięgnąć i nie rzucacie tego k6.
3. Żeby dobrze złapać kafla, musicie rzucić jeszcze k100, łapiecie go tylko wtedy, jeśli Wasze k100 będzie wyższe niż k100 na siłę podania osoby rzucającej.
4.
Kod:
<lg>Łapię</lg>
<zgss>Jak blisko wierzby:</zgss>
<zgss>Uderzenia wierzby:</zgss>
<zgss>Ile złapanych kafli:</zgss>

Modyfikatory:
Za każde 10pkt w grach miotlarskich otrzymujecie przerzut dowolnej kostki.
Osoby z cechą silny jak buchorożec otrzymują dodatkowy przerzut i mogą wybrać dla siebie lepszą opcję.
Osoby, które są w spisie szkolnych drużyn ścigającymi otrzymują dodatkowy przerzut i mogą wybrać dla siebie lepszą opcję.
FITZ musisz odjąć od każdej k100 jak rzucasz -15 i jeśli łapiesz to do każdej k100 dodać +15 bo prawie umarłeś i nie masz tyle siły już i masz się oszczędzać.

Pary:
@Fitzroy Baxter + @Eugene 'Jinx' Queen  
@Romeo O. A. Rosa + @Drake Lilac  
@Marla O'Donnell + @Ricky McGill

TRENING ZAMYKAM 24.09.23 przedłużam do 27.09!!


Ostatnio zmieniony przez Ruby Maguire dnia Nie 24 Wrz 2023 - 22:31, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Ricky McGill
Ricky McGill

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 188
C. szczególne : irlandzki akcent | zapach błękitnych gryfów | głośny i energiczny | zawsze w dobrym humorze
Galeony : 412
  Liczba postów : 519
https://www.czarodzieje.org/t21890-ricky-mcgill#717434
https://www.czarodzieje.org/t21892-ricky
https://www.czarodzieje.org/t21889-ricky-mcgill
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 16 Wrz 2023 - 18:53;

Rzucam
Ilość podań: 5
Siła podań: 87 | 38 | 1 🤡 > 18... > 85 | 35 | 19 (przerzuty za ścigajkę i kuferek)
Trafienia wierzby w kafla: 1


- DOKŁADNIE - potwierdził radośnie szkalunki Marleny i Drejka, tak jakby z ich ust padały komplementy a nie wytykanie mu nadmiernej miłości do bimbru, a dzięki tym super zabawnym żarckom humorek mu dopisywał podczas wpierdolu od wierzby. Po pierwszym etapie Marla zrobiła myk-pyk-cyk różdżką i paroma zgrabnymi zaklęciami doprowadziła jego stłuczone pęciny do porządku, za co był jej oczywiście szalenie wdzięczny. Padł na trawę obok siostry, bardziej dla towarzystwa niż odpoczynku i zaczął bezwiednie zaplatać ze sobą wyrwane źdźbła trawy, wzdychając ze współczuciem gdy wyznała że mu zazdrości. Wieczne znieczulenie było totalnym luksusem, według niego, ale mimo wszystko nie życzyłby tej przypadłości siostrze. - No wiem... za to ja ci zazdroszczę, że jak ci ktoś przypierdoli Drętwotą, to cię nie sponiewiera jak Crucio - odpowiedział z wyszczerzem, szturchając ją łokciem a potem podał jej plecionkę z trawy o zupełnie abstrakcyjnym kształcie. - Proszę, to dla ciebie. Po treningu pójdziemy na browar albo osiem i zapomnisz o tych siniakach - zarządził, wstając i podając siostrze rękę by podciągnąć ją do pionu, bo widział że do drzewa podlatuje już ostatni zawodnik. Pokazał Rubosnowi dwa kciuki w górę na znak, że wszystko z nim git i nic nie połamał, a potem prawie dostał zawału na widok ryjącego prosto w glebę Fitza. Aż się przeżegnał, w głowie już zmawiając ostatnie pożegnanie i wybierał w myślach wiązankę kwiatów na nagrobek kumpla, całe szczęście Ruby poskładała go do kupy i okazało się, że pogrzebu nie będzie, a oni mogą latać dalej. Poklepał rannego ziomka pocieszająco po plecach, gdy przechodził obok by ustawić się w parze z Marlą i rozpoczął rzucanie kafla. Niestety, Ryszard mimo wielu zalet nie posiadał tak zwanej krzepy, a to dlatego że był chudy jak szczapa a najcięższe co w życiu podniósł to flaszka bimbru, dlatego wierzba zdołała mu uniemożliwić jedno z pięciu podań, uderzając kafla gałęzią i odbijając gdzieś totalnie w bok. Ogólnie chyba nie poszło mu źle - no, w końcu był ścigającym, to coś tam powinien potrafić...
Powrót do góry Go down


Marla O'Donnell
Marla O'Donnell

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Galeony : 3764
  Liczba postów : 1858
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Moderator




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 23 Wrz 2023 - 15:43;

Łapię
Jak blisko wierzby: 74, 25, 55, 90 -> 48, 24 (przerzut za 10 pkt)
Uderzenia wierzby: 5, 3, 3, 6, 6 (3 razy we mnie??)
Ile złapanych kafli: 69, 3 -> 93, 100, 3 -> 61, 89
PRZYZNAM POGUBILAM SIE W TYCH RZUTACH 🤡

Docinek Drejka, że Ryszard połknie takiego znicza, bardzo ją ubawił, ale nie było już czasu na dalsze pogawędki, bo przyszła pora na trening. Pierwszy etap poszedł jej bardzo dobrze, a to wszystko zasługa głośnych wiwatów @Eugene 'Jinx' Queen, który jak zawsze był jej najwierniejszym kibicem.
Siedziała sobie w najlepsze na trawce i odpoczywała z opatrzonym już Ryszardem, czekając aż reszta drużyny przetrwa spotkanie z wierzbą. – No to zasada jest prosta, nie daj sobie przypierdolić Drętwotą – wyszczerzyła się do brata, a potem zerknęła na piękną plecionkę, którą dla niej zmajstrował przez te kilka minut. – O jaka piękna!!! A plan jest idealny, właśnie tego potrzebowałam, bo już myślałam, że będę zmuszona faktycznie robić pracę domową z historii – podała rękę Ryśkowi, aby wstać i w tym samym momencie zobaczyła jak Fitz spierdala się prosto na ziemię. – O matko kochana, CZY ON ŻYJE? – spytała zatrwożona i szczerze zmartwiona stanem Baxtera. Dobrze jednak, że Rubson ogarniała uzdrawianie i go szybciutko posklejała, dzięki czemu mogli przejść do drugiego etapu treningu.
W parze z Ryszardem miała poczucie, że mogą wszystko. I chociaż kilka razy oberwała od wierzby to udało im się całkiem zgrabnie przerzucać kafla między drzewem, jak na ścigających szkolnej drużyny przystało. Nie było idealnie, ale przyzwoicie, a i wyszli z tego bez większego szwanku (poza paroma siniakami). – McDonellowie jak zawsze w formie – skwitowała ich wygibasy w powietrzu, zbijając z bratem piątkę. – Widzisz, Ruby? Damy radę zagrać w okrojonym składzie! – krzyknęła do Rubsona, aby miała świadomość, że nie brakowało im woli walki.

______________________



i won't take the easy road
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 218 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 1001
  Liczba postów : 2076
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptyNie 24 Wrz 2023 - 15:05;

Rzucam
Ilość podań: 5
Siła podań: 89, 66, 79,86, 48 2,2,2,18,28
Trafienia wierzby w kafla: 1

Moment w którym Fitz zleciał na ziemię przypomniał mu czemu tak wałkują uzdrawianie. W końcu gryfoni mają tendencję i do pakowania się w kłopoty, jak i byciem swojego rodzaju magnesem na obrażenia. Kiedy byli już na ziemi podbiegł żeby nieco lepiej się przyjrzeć. - Fitz? Żyjesz? - Nie kurde, umarł. Skoro jęczy to znaczy że żyje. A jeśli żyje to pewnie wyzdrowieje. Prędzej czy później. Chociaż kości nie było widać, więc aż tak źle chyba nie było. Prawda?
Chwilę potem kontynuowali trening, a on wylądował w parze z Romeo. Rzucanie Kafla to niby nic wielkiego i dosyć proste ćwiczenie, ale znacząco nabierało na trudności kiedy ożywione drzewo za plecami robiło wszystko byleby cię tylko pobić i połamać kości. Naprawdę sympatyczna roślinka, która godnie strzegła dziury w ziemi.
Wierzba wytrąciła mu piłkę z dłoni tylko raz. Reszta podań ładnie poleciała w kierunku partnera. Pytanie tylko czy uda mu się złapać.
Powrót do góry Go down
Online


Eugene 'Jinx' Queen
Eugene 'Jinx' Queen

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173
C. szczególne : Przekłute uszy; czasem noszony kolczyk w nosie; drobne i mniej drobne tatuaże; pomalowane paznokcie; bardzo ekspresyjny sposób bycia; krwawy znak
Galeony : 146
  Liczba postów : 420
https://www.czarodzieje.org/t20861-eugene-queen
https://www.czarodzieje.org/t21285-bless
https://www.czarodzieje.org/t21141-eugene-queen-kuferek
https://www.czarodzieje.org/t21427-eugene-jinx-queen-dziennik
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySro 27 Wrz 2023 - 21:44;

Rzucam
Ilość podań: 2 przerzucone na 1, ale mogę wybrać więc 2 XD
Siła podań: 39 i 68
Trafienia wierzby w kafla:1

Łapię
Jak blisko wierzby:52, 14, 18, 53, 34, 84
Uderzenia wierzby: 3, 1, 2, 1, 1 przerzucone na 5 (3 razy w piłę, raz we mnie)
Ile złapanych kafli: 1

Kiedy Ruby ustawia mnie w parze z  @Fitzroy Baxter, od razu totalnie odpowiedzialnie uznaję, że muszę grać nieco spokojniej, skoro wszyscy widzieliśmy, jak oberwał - nie chciałem więc chłopaka dodatkowo przeforsowywać i mieć później na sumieniu. To też staje się moją wymówką dla tego, że to mi idzie całkiem chujowo, podczas gdy Fitz jakby zapomina że prawie znalazł się na tamtym świecie. W dodatku chyba wierzba sobie mnie zapamiętała i teraz robi mi na złość, bo stara się wybić wszystkie piłki, które tylko znajdują się w jej zasięgu. Za każdym razem, nawet jak wydaje mi się, że jestem w dobrej odległości, drzewo mnie prześciga - co jest serio wielką ujmą na moim honorze, więc oczywiście podejmuję większe ryzyko. Poniekąd osiągam sukces, bo Wierzba nie wybija kafla. Ponoszę też jednocześnie porażkę, bo wybija mnie. Średni jest to układ. Powiedzieć, że jestem niezadowolony z tej próby to mało, więc może to i dobrze, że trening powoli dobiega już końca.

/sorki za shitpost XD
Powrót do góry Go down


Fitzroy Baxter
Fitzroy Baxter

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 187
C. szczególne : kolczyki w uszach, skóry i dresiki, platynowe, czasem różowe włosy
Galeony : 175
  Liczba postów : 262
https://www.czarodzieje.org/t22092-fitzroy-baxter#724120
https://www.czarodzieje.org/t22388-poczta-fitza#738236
https://www.czarodzieje.org/t22091-fitzroy-baxter#724103
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Administrator




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySro 27 Wrz 2023 - 22:58;

Rzucam
Ilość podań: 6
Siła podań: nie mogę znaleźć linkaaaa
Trafienia wierzby w kafla: -

Łapię
Jak blisko wierzby:22
Uderzenia wierzby: 1
Ile złapanych kafli: 1

Jakim cudem to przeżyłem? Sam nie mam pojęcia. Ale wystarcza jakieś parę zaklęć  Rubsona, a już przekonuję wszystkich, że na pewno wszystko jest w porządku. Oczywiście byłem rozsądny (od czasu do czasu), wiedziałem że jeśli to byłoby coś poważniejszego mógłbym nie grać meczu i mieć jakiś przypał roku. Ale wydawało mi się, że wszystko jest okej, a przecież byłem specem w takich rzeczach.
- Żyję! Żyję.. - potwierdzam zarówno kolegom ze swojej drużyny jak i sobie. Potrzebowałem chwilę odsapnąć, w obawie przed kolejnymi tłuczkami. Podrywam się z Jinxem do podbojów przestworza i kompletnie nie orientuję się, że przecież chłopak może nie być zadowolony z parowania z kaleką. I nie spodziewałem się po nim jakichś szczególnych ulg. Więc ja tuż rzucam z całej pety, próbuję ogarnąć elegancko trening, a ten jakoś niemrawo do wszystkiego podchodzi, aż żal patrzeć na to co kolega wyprawia. Zapytałbym czy wszystko okej, ale aż mi głupio, bo przecież to ja dziś o mało nie zginąłem.

______________________

Powrót do góry Go down


Ruby Maguire
Ruby Maguire

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : golden retriever energy | irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów
Dodatkowo : kapitanka drużyny Gryfonów
Galeony : 779
  Liczba postów : 1610
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8




Gracz




Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 EmptySob 30 Wrz 2023 - 12:52;

Obserwowała jak sobie radzą do końca treningu, ale była nadal zaaferowana tym, jak mocno pierdolnął Fitz. Zmartwiona więc i zaalarmowana, że może trochę przesadziła z treningiem przy wierzbie, nie spuszczała już wzroku z nikogo i była gotowa z prędkością wiatru kogoś łapać, jeśli zajdzie taka potrzeba. Siedziała więc na swojej miotle cała napięta jak struna, z zaciśniętymi zębami i już nie komentowała nic o ruchach wolniejszych niż jej babci, bo jeszcze spowoduje więcej wypadków, a nie potrzebowali już kolejnych strat. Kiedy wszyscy skończyli swoje rundy, zawołała ich na ziemię – w bezpiecznej odległości już od wierzby.
Dzięki za trening i słowa wsparcia, mam nadzieję, że na meczu rozwalimy przeciwnika w pierwsze dziesięć minut! — powiedziała, szczerząc się do swoich drużynowych przyjaciół i pożegnała się z nimi, zbierając piłki i zanosząc je do schowka przy boisku.

|zt dla wszystkich
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Wierzba Bijąca - Page 24 QzgSDG8








Wierzba Bijąca - Page 24 Empty


PisanieWierzba Bijąca - Page 24 Empty Re: Wierzba Bijąca  Wierzba Bijąca - Page 24 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Wierzba Bijąca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 24 z 24Strona 24 z 24 Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Wierzba Bijąca - Page 24 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-