Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Magiczna Menażeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 10 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość


avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Galeony : -16
  Liczba postów : 974
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptySob Cze 12 2010, 13:09;

First topic message reminder :


Magiczna Menażeria

W tym małym i dusznym sklepie można kupić wszelakie magiczne zwierzaki. Od pięknych śnieżnych sów, poprzez ropuchy, a skończywszy na kotach. W asortymencie jest tu także pokarm dla różnych zwierząt, oraz wszelakie odżywki i klatki.
Przypominamy o punktowych limitach ilości posiadanych zwierząt!

Dostępne przedmioty:
► Akcesoria dla zwierząt (grzebyki, obroże itp.)
► Klatka dla wybranego zwierzaka
► Pokarm dla zwierząt
► Bahanocyd - 55g
► Magiczna siatka do łapania stworzeń wodnych - 65g
► Magiczna siatka do łapania stworzeń lądowych - 65g
► Magiczna siatka do łapania stworzeń podniebnych - 65g
► Rękawice ze skóry węża morskiego - 120g
► Łańcuch Scamandera - 200g

Dostępne zwierzęta:
► Czilala - 140g
► Fogs - 160g
► Leprehau - 140g
► Shepherdess - 160g
► Tlachia'xolo - 180g
► Żaba – 10g
► Puszek pigmejski – 14g
► Pufek - 16g
► Szczur – 10g
► Żółw – 15g
► Królik – 15g
► Papuga – 18g
► Kot – 20g
► Kruk – 20g
► Pająk – 25g
► Pappar - 50g
► Sowa – 50g
► Kameleon – 40g
► Wąż – 60g
► Lelek wróżebnik - 70g
► Jackalope - 200g
► Nieśmiałek - 200g

Jeśli posiadasz licencję, możesz zakupić również zwierzęta takie jak:
► Anubilis - 200g
► Bast - 130g
► Błotoryj – 250g
► Bobo – 150g
► Cha-Cha – 200g
► Charjuk – 250g
► Custos - 100g
► Elf – 200g
► Ghul – 150g
► Hipogryf* – 500g
► Kuguchar – 100g
► Matagot - 100g
► Memortek – 150g
► Niuchacz* – 250g
► Noctis - 130g
► Ognisty krab* – 500g
► Onza - 150g
► Pegaz* – 700g
► Psidwak – 200g
► Różecznik - 250g
► Salamandra – 250g
► Szczuroszczet – 200g
► Świergotnik – 250g
► Toksyczek – 200g
► Trzminorek – 150g
► Wozak – 180g
► Widłowąż* – 300g
► Wsiąkiewka* – 250g
► Yumbo* – 500g
► Żądlibąk* – 150g

Licencję można zdobyć w tym temacie.

Zwierzęta oznaczone * uznawane są za trudnodostępne – aby je kupić, należy rzucić kostką.
Spoiler:
1, 2 - Sprzedawca patrzy na ciebie nieufnie i zdaje się zbywać wszystkie pytania dotyczące stworzenia, które chcesz kupić. W końcu próbujesz zdobyć informacje bardziej natarczywie, a mężczyzna peszy się i oznajmia, że nigdy nie było tu takich zwierząt.
3, 4 - Nie ma żadnego problemu! Sprzedawca wszystko ci wyjaśnia, daje mnóstwo rad i oczywiście, dokonujesz zakupu. Możesz wrócić do domu z nowym pupilem!
5, 6 - Hm… Nie, chyba nie ma tutaj takich stworzeń… Sprzedawca z tajemniczym uśmieszkiem odmawia, chociaż wcale nie próbuje cię zbyć. Rzuca dziwnymi aluzjami, które jedynie podsycają twoją ciekawość. Ostatecznie okazuje się, że tego zwierzęcia nie ma akurat teraz – możesz spróbować innym razem.

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Owen Bronington

Student Ravenclaw
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183
Galeony : 29
  Liczba postów : 16
https://www.czarodzieje.org/t20627-owen-bronington#653186
https://www.czarodzieje.org/t20632-poczta-owena-broningtona#653590
https://www.czarodzieje.org/t20673-owen-bronington#656055
https://www.czarodzieje.org/t20628-owen-bronington#653273
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptyWto Sie 24 2021, 17:27;

Owen z uwagą słuchał klientki, zapisując co po niektóre słowa w notatniku, robiąc to już raczej bardziej z zasady, niż rzeczywiście jako pomoc. Pozostało bardzo niewiele do ostatecznego wyboru, dlatego chłopak teoretycznie mógł odłożyć swój niewielki notatnik na bok, ale uznał jednak, że pozostawi go jeszcze chwilę - dodawało mu to pewności i mniej się stresował. Pomimo, że z zasady nie był osobą, która się stresowała, zawsze umiał z opanowaniem i spokojem podejść do każdej sytuacji, to jednak teraz wymagany od niego był pewnego rodzaju profesjonalizm i pomoc, która grała istotną rolę. Natomiast już na tym etapie rozmowy, chłopak poczuł z kobietą wspólny język i było mu o wiele prościej, niż na początku.
-Sowy śnieżne rzeczywiście są bardzo mądre, podobnie jak puchacze. To też jest jeden z powodów, dla których często widać je w naszych domach. - odpowiedział, spoglądając na jeszcze dosyć młodą, białą sowę z brązowymi przebarwieniami i przyciągającymi, hipnotyzującymi wręcz oczami. -No może akurat śnieżnych tak często zobaczyć nie można, ale gdyby były nieco tańsze i łatwiejsze do rozmnażania na pewno by tak było.
Owen ponownie wrócił wzrokiem do Samanthy, kiedy ta zaczęła mówić.
-Akurat te dwa gatunki są dosyć bardzo samowystarczalne. Przez dużą część roku nie ma nawet potrzeby ich karmić, same zdobywają pożywienie. Puchacz śnieżny, po prostu, potrzebuje odrobinę więcej tej uwagi. - zaczął, po czym schylił się do niewielkiej szafeczki, na której stała klatka z sową śnieżną i wyjął z niej opakowanie... myszek. -Tak, niestety albo może i stety, wygląda pożywienie, jakim trzeba dokarmiać sowy śnieżne, kiedy same nie są w stanie polować. Chyba że wolałaby Pani dokarmiać ją niewielkimi ptakami lub rybami, nimi też nie pogardzą! - uśmiechnął się do klientki, po czym ponownie schylił się do szafki, aby schować opakowanie. -Puchacz zwyczajny, natomiast, jest w stanie polować samodzielnie przez dłuższy okres, a wtedy, kiedy nie może, wystarczą mu niewielkie owady. Taka myszka - znowu spojrzał w stronę szafki. -byłaby dla niego przysmakiem.
Po krótkim nakreśleniu sytuacji, związanej z karmieniem sów, Owen uznał, że podejmie się czegoś dosyć ryzykownego, ale na pewno ciekawego i pomocnego w tej sytuacji.
-Za sekundę do Pani wrócę, pani Carter. - poinformował, po czym prędko skierował się na zaplecze i wrócił z takim samym opakowaniem myszek, jakie chwilę wcześniej schował, natomiast otwartym. -Oczywiście pozostawiam to do Pani decyzji, czy chce się Pani tego podjąć, ale moglibyśmy spróbować nakarmić obydwie sowy. Sama Pani poczuje, która jest odpowiednia. - opisał swój plan, po czym w celu zaprezentowania wyjął jedną z martwych myszek i podał najpierw sowie śnieżnej, która delikatnie wzięła przekąskę z ręki chłopaka, a następnie puchaczowi, który zachował się podobnie. -Spróbuje Pani? - zapytał, podając opakowanie kobiecie.

@Samantha Carter
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Samantha Carter

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 33
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, tatuaż na prawej łopatce, chłodny odcień oczu
Galeony : 244
  Liczba postów : 177
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptyWto Sie 24 2021, 19:13;

Nigdy nie wykazywała zbyt wielkiego zainteresowania gatunkami sów, a Owen w trakcie wymiany informacji podsunął ciekawostkę, która miała zapaść Samanthcie w pamięć. Nie miała pojęcia, że istnieją jakiekolwiek trudności w rozmnażaniu danego podgatunku. Miała ponad trzydzieści lat na karku, a dowiadywała się czegoś nowego.
- Ile kosztuje dorosła sowa śnieżna? - ciekawa była ceny, zastanawiając się czy kwota ją zadziwi czy jednak nie. Nigdy nie posiadała drogich sów, wybierała je przypadkowo, bez zastanowienia. Dopiero teraz, kiedy już pracowała w swoim zawodzie, potrzebowała sowy należycie wychowanej, aby nie mieć z nią żadnych kłopotów. Słuchała z uwagą Owena, a spoglądała przy tym na dwie sowy. Nie ma co ukrywać, śnieżna była zdecydowanie piękniejsza i w pierwszej chwili miała ochotę wybrać ją ze względu na upierzenie. Nie mogła jednak kierować się tylko wyglądem, czyż chwilę wcześniej o tym nie mówiła? Wykrzywiła usta w grymasie na widok paczki z martwymi myszkami. Dotykać truchła gryzonie... słodka Morgano, po jej plecach przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Miała w sobie odwagę jednak martwe myszki nie stanowiły motywacji do jej okazania. Jeszcze zanim skończył mówić to czuła, że dokonała już wyboru. - Oczywiście... - zdołała z siebie wykrztusić kiedy postanowił zniknąć na zapleczu. Nie podnosiła ręki w kierunku klatek bowiem nie chciała być na powitanie dziabnięta.
- No i która z was będzie moja, hm? - zapytała sówek, które odpowiedziały jej cichym pohukiwaniem. Kiedy sprzedawca wrócił z otwartym opakowaniem to widocznie nie była zachwycona widokiem martwego gryzonia.
- Naprawdę sprzedajecie martwe myszy? Słodka Morgano... - choć powinno to być dla niej logiczne to jednak wzbudziło pewnego rodzaju sensację w jej myślach. Popatrzyła niepewnie jak chłopak podaje sowom pokarm i widać było wyraźnie, że walczyła z wewnętrznym oporem. - No dobrze, sprawdźmy... - z przymkniętym jednym okiem złapała palcem wskazującym i kciukiem ogon myszki i trzymając gryzonia jak najdalej od siebie podała go jednej sowie. Nie potrafiła powstrzymać wzdrygnięcia się z obrzydzenia. - Dobrze, ten test mi wystarczy. - nie chciała karmić drugiej, bo sama myśl o tej myszce wywołała na jej skórze gęsią skórkę.
- Zdecydowanie puchacz zwyczajny. Nie chcę dotykać tych gryzoni. - roztarła nerwowo dłoń, która dotykała truchła myszy. Niejako poszła na łatwiznę, ale co poradzić skoro do wyboru było babranie się w zwłokach gryzoni.
- Czy mogę zapłacić dzisiaj za sowę wraz z pełnym wyposażeniem, a odebrać ją jutro? - zapytała, wyciągając dłoń w kierunku puchacza. Przez szczeble klatki knykciami pogładziła delikatne piórka.
- Potrzebuję do niej wszystkiego. Klatka, zestaw do higieny, zapas pokarmu, a także koniecznie zaświadczenie o jej pełnym zdrowiu oraz o płci. - dodała swoje prośby, mając nadzieję, że wszystko uda się załatwić do jutra. Musi poprosić Theo o pomoc w transportowaniu tego do mugolskiej dzielnicy Londynu, gdzie tymczasowo zamieszkiwała.

@Owen Bronington
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Owen Bronington

Student Ravenclaw
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183
Galeony : 29
  Liczba postów : 16
https://www.czarodzieje.org/t20627-owen-bronington#653186
https://www.czarodzieje.org/t20632-poczta-owena-broningtona#653590
https://www.czarodzieje.org/t20673-owen-bronington#656055
https://www.czarodzieje.org/t20628-owen-bronington#653273
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptySro Sie 25 2021, 23:58;

Pani Carter sprawiała wrażenie osoby, która w każdej dziedzinie ma jakąś wiedzę. Nawet jeżeli w rzeczywistości nie miałaby pojęcia na dany temat, jej postawa i pewnego rodzaju energia, jaką emanuje, dawały inne informacje, przynajmniej dla Owena.
-Ze względu właśnie na tę rzadkość sowy śnieżnej, jest ona najdroższym gatunkiem sowy w naszej menażerii i ceny mogą dosięgać nawet 100 galeonów! Wszystko zależy od wieku czy wytresowania. - odpowiedział na pytanie klientki.

Po powrocie z zaplecza i szybkim zaprezentowaniu kobiecie, w jaki sposób należy karmić sowy martwymi myszkami, podał jej opakowanie i obserwował - nie da się ukryć - nieco komiczną sytuację. Starał się powstrzymać uśmiech, który sam rysował mu się na twarzy. Zachowaj powagę, Owen! Nie śmieszyła go sama pani Carter, a sytuacja oraz pewna wizja karmienia sowy śnieżnej przez klientkę, gdyby właśnie na ten gatunek się zdecydowała.
-W pełni rozumiem! - uśmiechnął się szeroko do kobiety, delikatnie - a przynajmniej miał nadzieję, że zrobił to delikatnie - podśmiechując pod nosem. Odłożył opakowanie na bok i podał pani Carter opakowanie wilgotnych chusteczek, aby mogła przetrzeć dłoń.
-Jasne nie ma problemu! Będę potrzebował na wszelki wypadek Pani podstawowych danych -
nie wiem do końca czy jutro również będę na zmianie czy będzie ktoś inny. Podejdźmy, proszę, do lady!
- powiedział, po czym gestem ręki pokierował klientkę do kasy, sam podążając za nią. -Nie musi się Pani niczym martwić, pani Carter. Jutro będzie czekała piękna sowa z całą wyprawką!
Owen stanął po przeciwnej stronie lady, niż kobieta, zapisał w notatniku pospiesznie informację o przygotowaniu potrzebnych rzeczy, czym miał się zająć chwilę po wyjściu klientki, a następnie podał kobiecie formularz i długopis.
-Prosiłbym o uzupełnienie. - skierował wzrok na kobietę, posyłając uprzejmy uśmiech. W tym samym momencie zdał sobie sprawę, jak wiele razy uśmiechnął się do kobiety podczas tej, w gruncie rzeczy, krótkiej wizyty. Miał nadzieję, że nie było to dla niej wręcz przytłaczające.

@Samantha Carter
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Samantha Carter

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 33
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172
C. szczególne : Zapach anyżu i słodkich migdałów, wysokie obcasy, tatuaż na prawej łopatce, chłodny odcień oczu
Galeony : 244
  Liczba postów : 177
https://www.czarodzieje.org/t20633-samantha-carter#653602
https://www.czarodzieje.org/t20635-lotta#653650
https://www.czarodzieje.org/t20634-samantha-carter-kuferek#653603
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptyCzw Sie 26 2021, 17:11;

Miała nadzieję, że jej mina nie wyrażała nieskończonego szoku. Sto galeonów za sowę? Nigdy w życiu. Bardziej spodziewała się do maksymalnie dwudziestu, a słowa Owena jasno sugerowały, że ten rzadki gatunek sowy jest przeznaczony chyba jedynie dla specjalistów bądź bogaczy. Zdecydowanie nie zależało jej na aż tak na sowie, aby mieć wydawać na nią połowę swojej pensji. Minę miała skołowaną i nie skomentowała ceny, bo nie wiedziałaby jak.
Kątem oka widziała malujące się na twarzy sprzedawcy rozbawienie. Musiała mu oddać, że dzielnie próbował stłumić swoją wesołość.
- Niech się pan nie krępuje, może się pan śmiać. Domyślam się, że zaprezentowałam panu komiczny obrazek, ale nic na to nie poradzę. Myszy mnie brzydzą. - uśmiechała się bez najmniejszego problemu, bo jednak trafiła na bardzo sympatycznego ekspedienta, który stawał tu na rzęsach, aby jej doradzić. Co tu mówić, udało mu się to wyśmienicie!
Przeszła za nim do lady, po drodze wycierając dłonie i omijając spojrzeniem pudełeczko z gryzoniami. Obawiała się, że jeśli będzie spoglądać w tę stronę za długo to zrobi się jej niedobrze.
- Znakomicie. - przejęła długopis, uśmiechając się z sentymentem, bo jednak z reguły podawano w sklepach kałamarz oraz pióro. - Niemagiczny długopis w magicznym sklepie. Niespotykane. - skomentowała bardziej do siebie aniżeli do chłopaka. Wypełniła wszystkie potrzebne informacje w ciągu paru krótkich chwil.
- Dziękuję za poradę i konsultację. - podniosła jasne, w chłodnym odcieniu, oczy. - Czekam na informację dotyczącą odbioru sowy. Miłego dnia, Owenie. - podała mu dłoń do uścisku na pożegnanie i poprawiła torebkę na ramieniu. Chwilę później stukot obcasów ucichł kiedy wyszła przed menażerię na upalne słońce. Zamknęła oczy i deportowała się z hukiem kilka przecznic dalej.

| zt

@Owen Bronington

+
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Owen Bronington

Student Ravenclaw
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183
Galeony : 29
  Liczba postów : 16
https://www.czarodzieje.org/t20627-owen-bronington#653186
https://www.czarodzieje.org/t20632-poczta-owena-broningtona#653590
https://www.czarodzieje.org/t20673-owen-bronington#656055
https://www.czarodzieje.org/t20628-owen-bronington#653273
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptyPią Sie 27 2021, 18:07;

W trakcie uzupełniania przez klientkę specjalnego formularzu, chłopak zajął się formalnościami i uzupełnił pospiesznie dodatkowe dokumenty.
-Nie ukrywam, że pod tym względem muszę przyznać mugolom punkt! - odpowiedział kobiecie na komentarz, który co prawda nie był skierowany do niego. -O wiele wygodniej używa mi się ich długopisów. - możliwe, że spowodowane było to tym, że to właśnie takim długopisem uczył się pisać pierwsze literki.
-Cała przyjemność po mojej stronie, pani Carter! - odpowiedział, podając kobiecie rękę. -Do usług i mam nadzieję, że jeszcze będę miał okazję Panią obsłużyć!
Kiedy klientka opuściła menażerię, Owen uznał, że zajmie się zamówieniem. Spojrzał do notesu i ruszył w głąb pomieszczenia. Do niewielkiego koszyka włożył najpierw zestaw do czyszczenia swojego latającego pupila. Następnie wyjął z szafki średniej wielkości opakowanie o ciekawej nazwie "Miks Owadowy". Spojrzał z uśmiechem również na opakowanie myszek, jednak był pewny, że bez tego się obejdzie. Dołożył do koszyka jeszcze kilka mniej potrzebnych rzeczy, jak specjalne legowisko mieszczące się do klatki oraz zestaw do czyszczenia go i kilka darmowych broszur o opiece nad zwierzakiem. Położył wszystko pod ladą i skierował się na zaplecze, aby przyjść z dużą klatką, do której chwilę później zaprosił młodą - chociaż dosyć dużej wielkości - sowę. Dołożył do tego kartę zwierzaka z informacjami o nim i wszystko zapakował najładniej, jak potrafił i odłożył na bok z dopiskiem "Dla Pani Carter".

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek, czasami chodzi z widocznym modelem smoka chińskiego ogniomiota, którego nazwała pieszczotliwie Mushu
Galeony : 183
  Liczba postów : 496
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptyWto Sie 31 2021, 23:49;

Tresura psidwaków wcale nie powinna być taka trudna. Przynajmniej tak myślała Huang zanim trafił do niej kilkumiesięczny rozrabiaka, w którego zainwestowała jedna rodzina z Doliny Godryka. Okazało się, że piesek miał zbyt dużo energii, którą próbował spożytkować w nieprawidłowy sposób, gryząc co tylko popadnie i kogo popadnie, gdy tylko nie otrzymywał godziwej uwagi. Dosyć szybko Mulan udało się dojść do wniosku, że faktycznie winę za to można zrzucić na właścicieli, którzy nie potrafili się zajmować małym psidwakiem i nie poświęcali mu wystarczająco dużo czasu, przez co ten miał za dużo energii do spożytkowania.
Musiała takze zacząć tresurę od kilku podstawowych komend, które miały pomóc w zapanowaniu nad niesfornym zwierzem. Nie było to wcale takie proste. Zdecydowanie zwierzak jej się nie słuchał i musiał poświęcić naprawdę sporo czasu na to, aby ten w końcu zaczął zwracać na nią godziwą uwagę. I zmarnować naprawdę sporą ilość smakołyków, które w końcu skłoniły go do współpracy. Przynajmniej za jedzenie był w stanie wszystko zrobić i wkrótce załapał o co chodziło z tym całym ‘siad’, ‘waruj’ czy ‘podaj łapę’. Przynajmniej dzięki temu mogła zbadać na ile psidwak jest w stanie podążać za komendami i jak szybko może je podłapać, gdy tylko da mu się odpowiednią motywację. Jeśli zaś chodziło o jego destrukcyjne zapędy to to już była nieco bardziej skomplikowana sytuacja behawioralna. Musiała przede wszystkim uciąć sobie uroczą pogawędkę z właścicielami i wytłumaczyć im jak powinni się obchodzić z pieskiem i jak reagować w odpowiedni sposób na jego zachowanie. Czy chcieli czy nie: trzeba było wprowadzić wyraźny system nagród i kar, aby maluch wiedział dokładnie kiedy zrobił coś złego.
Przynajmniej chwilowo psiak siedział dosyć grzecznie tuż przy nich i nie próbował uskuteczniać swoich zapędów do gryzienia kostek stojących obok ludzi i zabawy sznurówkami przy butach. Dopiero po rozmówieniu się z posiadaczami sympatycznego Azorka, mogła udać się do domu, licząc na chociaż chwilę ciszy i spokoju.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jessica Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Biały znak Zorzy łączący wewnętrzne kąciki oczu - zasłonięty złotymi okularami | Tlenione włosy | Znamię namiaru na wnętrzu lewej dłoni | Brisingamen i amulet Ijda Sufiaan na szyi
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 447
  Liczba postów : 1387
https://www.czarodzieje.org/t18405-jessica-anneliese-smith#525187
https://www.czarodzieje.org/t18434-jess-smith
https://www.czarodzieje.org/t18435-jess-smith#525191
https://www.czarodzieje.org/t18433-jessica-smith#525176
https://www.czarodzieje.org/t19201-jessica-smith-dziennik
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptyCzw Wrz 23 2021, 13:23;

Praktycznie zbierała się do tego od czasu, kiedy Armitage wykluł się na jej oczach -posiadanie własnego feniksa brzmiało jak... bajka, trzeba przyznać. Co prawda Armie też poniekąd był jej podopiecznym, tak jak choćby różecznik Zdzisiek czy Kruczopiór Darrena - niemniej, pozostawał jakiś niedosyt. Poza kwestią samego posiadania tak mitycznego ptactwa, Smith zwyczajnie zżerała ciekawość - jak to jest mieć za przyjaciela dorosłego feniksa, który miał już za sobą dosłownie niezliczoną ilość żywotów. Zauważyła, że zaczyna fascynować się ich magicznymi zdolnościami - interesowało ją to, ile ich miały i właściwie skąd. Dla przykładu, smoki same w sobie były czysto-magicznymi stworzeniami, niemniej charakterystykę miały dość... zwierzęcą. Feniks natomiast zdawał się być swego rodzaju manifestem samej magii - nieśmiertelny ptak, o uzdrawiających łzach, mogący przenosić nieludzkie wręcz ciężary. Skąd to wszystko się brało...?
Dlatego też Jess wracając z pracy w Gringottcie, przeszła się po Pokątnej - a kiedy zaszła, jak zwykle z resztą, do menażerii po porcję przysmaków dla Warga i Fantoma (+ jakieś pakiety dla hipogryfów), jej uwagę zwróciła złota żerdź na której siedział... dorosły feniks. Cóż, teraz to ona popisała się i poddała impulsywnemu zakupowi. Grzecznie zapytała, czy ten osobnik jest już przez kogoś zarezerwowany - a kiedy okazało się, że dopiero co go tutaj transportowali - Smith nawet się nie zastanawiała. Sprzedawca ją znał - poza tym dopowiedziała, że jednego młodego feniksa już w Exham Priory mają, toteż nie musiała przekonywać więcej, że zna się na tych stworzeniach. Wysupławszy odpowiednią kwotę z sakiewki - opuściła menażerię z kolejnym podopiecznym.

Z tematu

______________________



Wit beyond measure

is man's greatest treasure.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek, czasami chodzi z widocznym modelem smoka chińskiego ogniomiota, którego nazwała pieszczotliwie Mushu
Galeony : 183
  Liczba postów : 496
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 EmptyCzw Wrz 30 2021, 21:21;

Kolejny miesiąc spędzony w magicznej menażerii był dla niej niezwykle uciążliwy. Chociaż naprawdę uwielbiała zwierzęta to jednak praca treserki wymagała od niej zbyt wiele kontaktu z ludźmi niż by tego chciała. Z pewnością zamiast tego wolałaby po prostu zajmować się stworzeniami bez użerania się z właścicielami, którzy często mieli do niej zastrzeżenia, że ich ukochany Anubilis nie przestał przynosić do domu martwych szczurów czy zajęcy albo wciąż podgryzał nogi od krzeseł pomimo tego, że widziała się z nim może raz czy dwa. Oczywiście byli i tacy, którzy korzystali z jej usług tylko raz, będąc przekonanymi, że jak poobserwują ją przy pracy to sami będą mogli sobie jakoś poradzić z wychowaniem Burka.
Po raz kolejny miała przed sobą jednego z przedstawicieli jednej z magicznych psich ras, który aktualnie całkiem dobrze z nią współpracował. Huang uniosła wyżej psie ciasteczko, powtarzając komendę, którą jej nowy przyjaciel wykonał po krótkim zawahaniu. Dobra psina. Smaczek z pewnością mu się należał.
Czas upływał jej ponownie na powtarzaniu cały czas tych samych komend, za którymi zwierzak musiał podążać i żmudnym pokazywaniu mu, co właściwie miała na myśli, kiedy prosiła go, żeby podał drugą łapę, a nie ciągle tę samą. I chociaż właściciele ostrzegali, że czasami bywał agresywny to jednak dosyć szybko nawiązała z futrzakiem znajomość opartą na wzajemnym respekcie i hipnotyzowaniu smakowitymi chrupkami, za które ten mógłby sprzedać całą swoją rodzinę. Prawdziwy przyjemniaczek.
Szkoda tylko, że zaraz po nim miała do czynienia z krnąbrnym lelkiem wróżebnikiem, którego złym zwyczajem było załawiatnie się specjalnie na tiary swoich właścicieli, które szczególnie sobie upodobał oraz gryzienie po kostkach, gdy tylko był wypuszczony z klatki. Zdecydowanie wolała pracę z ssakami, ale zlecenie to zlecenie. Nawet jeśli jej kostki miały ucierpieć w trakcie, bo ptaszor co chwila zlatywał na podłogę, by próbować ją podgryzać. Zdecydowanie zasługiwała na podwyżkę albo zmianę roboty.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Magiczna Menażeria - Page 10 QzgSDG8








Magiczna Menażeria - Page 10 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 10 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 10 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Magiczna Menażeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Strona 10 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Magiczna Menażeria - Page 10 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
Ulica Pokatna
-