Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Magiczna Menażeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość


avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Galeony : -16
  Liczba postów : 974
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptySob Cze 12 2010, 13:09;

First topic message reminder :


Magiczna Menażeria

W tym małym i dusznym sklepie można kupić wszelakie magiczne zwierzaki. Od pięknych śnieżnych sów, poprzez ropuchy, a skończywszy na kotach. W asortymencie jest tu także pokarm dla różnych zwierząt, oraz wszelakie odżywki i klatki.

Akcesoria dla zwierząt (grzebyki, obroże itp.)
Klatka dla wybranego zwierzaka
Pokarm dla zwierząt
Bahanocyd - 55g
Magiczna siatka do łapania stworzeń wodnych - 65g
Magiczna siatka do łapania stworzeń lądowych - 65g
Magiczna siatka do łapania stworzeń podniebnych - 65g
Rękawice ze skóry węża morskiego - 80g
Łańcuch Scamandera - 170g

Czilala - 100g
Fogs - 120g
Leprehau - 100g
Shepherdess - 120g
Tlachia'xolo - 140g
Żaba – 12g
Puszek pigmejski – 14g
Szczur – 14g
Żółw – 15g
Królik – 22g
Mała papuga – 22g
Kot – 24g
Kruk – 27g
Pająk – 27g
Duża papuga – 32g
Sowa – 50g
Kameleon – 53g
Wąż – 68g
Lelek wróżebnik - 70g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.


Jeśli posiadasz licencję, możesz zakupić również zwierzęta takie jak:
Anubilis - 120g
Błotoryj 160g
Bobo 100g
Cha-Cha 160g
Charjuk 140g
Elf 120g
Feniks 250g
Ghul 90g
Gryf* 500g
Hipogryf* 350g
Jackalope 170g
Jeżanka 120g
Kuguchar 100g
Langustnik Ladaco 200g
Memortek 120g
Nieśmiałek* 170g
Niuchacz* 200g
Ognisty krab* 250g
Pegaz* 350g
Psidwak 120g
Salamandra 90g
Szczuroszczet 120g
Świergotnik 250g
Toksyczek 140g
Trzminorek 90g
Wozak 120g
Widłowąż* 200g
Wsiąkiewka 200g
Yumbo 150g
Zwodnik* 120g
Żądlibąk* 90g
Licencję można zdobyć w tym temacie.

Zwierzęta oznaczone * uznawane są za trudnodostępne – aby je kupić, należy rzucić kostką.
Spoiler:
1, 2 - Sprzedawca patrzy na ciebie nieufnie i zdaje się zbywać wszystkie pytania dotyczące stworzenia, które chcesz kupić. W końcu próbujesz zdobyć informacje bardziej natarczywie, a mężczyzna peszy się i oznajmia, że nigdy nie było tu takich zwierząt.
3, 4 - Nie ma żadnego problemu! Sprzedawca wszystko ci wyjaśnia, daje mnóstwo rad i oczywiście, dokonujesz zakupu. Możesz wrócić do domu z nowym pupilem!
5, 6 - Hm… Nie, chyba nie ma tutaj takich stworzeń… Sprzedawca z tajemniczym uśmieszkiem odmawia, chociaż wcale nie próbuje cię zbyć. Rzuca dziwnymi aluzjami, które jedynie podsycają twoją ciekawość. Ostatecznie okazuje się, że tego zwierzęcia nie ma akurat teraz – możesz spróbować innym razem.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Yngve Løsnedahl

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 442
  Liczba postów : 156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12782-yngve-lsnedahl#344813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12783-sowka-hanne#344823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12784-yngve-magnus#344824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12785-yngve-magnus-lsnedahl#344826
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptySro Lip 12 2017, 17:21;

Istne pobojowisko – poprzewracane klatki, terraria i krzesła, szkło na środku sklepu, a do tego gdzieś wciąż biegały pogubione zwierzęta. Wydawało się, że gorzej być nie może – w końcu najgorsze chyba, co może być, to ucieczka samego właściciela, który powinien najlepiej wiedzieć, jak uspokoić panikujące stworzenia – a jednak! Współpraca Ślizgonom nie szła najlepiej, a że żadne z nich nie chciało stracić zdrowia, najpierw ratowało siebie, a dopiero potem interesowało się towarzyszem niedoli. Nic więc dziwnego, że nie raz wylądowali na ziemi.
Yngve zdążył się podnieść i otrzepać, niemal pewny, że udało im się opanować sytuację. Gdy spojrzał po klatkach, utwierdził się w przekonaniu, że w większości z nich znajdują się odpowiednie zwierzęta. Jedynie terrarium było puste i lokum kameleona (przynajmniej tak myślał, bo podejrzewał, że ten gad z pewnością wtopił się w tło; gdziekolwiek by nie był). A tak, pozostały jeszcze żądliboki… Yngve już się z nimi nie bawił i gdy tylko je dostrzegł (musiał przyznać, że są bardzo szybkie), rzucił Feraverto. Przez myśl mu nie przeszło, że powinien dwa kielichy złapać, więc w ostatniej chwili przywołał je do siebie i odstawił z ulgą na blat.
Nie miał już siły na kolejne pojedynki z rozszalałymi stworzeniami, na szczęście zaraz dostrzegł dziewczynę. Wprawdzie leżała na podłodze w miejscu, gdzie było pełno szkła, ale nie wydawała się bardzo poszkodowana. I dobrze, bo gdyby potrzebowała natychmiastowej pomocy medyka, Yngve miałby kłopoty – przez tę sytuację utracił część magicznej mocy i nie był pewien, czy byłby w stanie wykonać bardzo skomplikowane zaklęcia uzdrawiające. Zaraz zobaczył jej poranione dłonie i skinął głową na znak, że rozumie. Powoli ruszył do dziewczyny, omijając leżącego kołkogonka i terrarium z pająkiem. Zanim jednak zrobił drugi krok, dostrzegł czającego na podłodze małego, białego szczurka, który bał się chociażby ruszyć. Spojrzał na niego z łagodnym uśmiechem i kucnął, po czym wyciągnął prawą dłoń i poruszył delikatnie palcami, aby zachęcić zwierzę do podejścia. Szczurek szybko zaufał Norwegowi i zaraz dreptał po jego dłoni. Chłopak stwierdził, że powinien odstawić małą istotę do rodziny, jednak gdy otwierał klatkę, mały szczurek zaczął wspinać się po jego ręce aż na ramię. Yngve uniósł w zdziwieniu brwi, ale zamknął pozostałe szczury, żeby już nie uciekły i chciał unieść rękę, żeby zwierzę znowu wróciło na jego dłoń, gdy szczurek szybko przemknął na drugie ramię w ucieczce przed paskudnym kocurem i jego pazurami, które po chwili zatopiły się w skórze Norwega. Odsunął się gwałtownie i spiorunował kota spojrzeniem. Rana piekła, więc zanim zajął się swoim nowym towarzyszem (tak, zdecydował, że to biedne szczurze dziecko nie może żyć w takich warunkach), rzucił na siebie zaklęcie uzdrawiające. Dopiero potem pogłaskał szczura, ale pozwolił mu zostać na ramieniu.
Zwykle z trudem przychodziło mu wymyślanie imion, jednak teraz wiedział, że to białe stworzenie będzie nazywało się Lykke, czyli z norweskiego pomyślny zbieg okoliczności.
Już nic go nie zatrzymywało, więc wreszcie dotarł do dziewczyny i uważnie przyjrzał się jej dłoniom. Szkło wbiło się dość mocno i rany z pewnością bolały, więc zanim Yngve zaczął powoli wyciągać odłamki, postanowił prostym zaklęciem uśmierzyć ból (aby dziewczyna za bardzo się nie wierciła). Uniósł różdżkę i skierował na rany, a potem pomyślał: Asinta mulaf. Odczekał chwilę, a potem wyjął najpierw największe odłamki, aby potem zająć się mniejszymi. Te niewidoczne usunął dzięki Episkey. Na koniec opatrzył dłonie Ferulą – bandaże zaraz nasiąknęły krwią.
Gotowe, napisał. Jakby krwawiło mocno, mogę rzucić jeszcze jedno zaklęcie, dopisał. Nie wiedział, na ile dziewczyna zna się na uzdrawianiu. Zmywamy się stąd? Sugestia padał dopiero po chwili. Na dworze wciąż błyskało, a wiatr niósł się echem po ulicach, ale w tej chwili nawet pogoda wydawała się Yngve bezpieczniejsza niż przebywanie wśród dzikich stworzeń.

3, 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arielle C. Tender

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 289
  Liczba postów : 226
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14696-arielle-catrin-tender#392224
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14700-sowa-arielki#392236
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14699-don-t-act-like-you-forgot#392235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14698-arielle-c-tender#392234
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyNie Lip 16 2017, 13:38;

Arielle już pogubiła się w tym, ile zwierząt pozostało na wolności. Powoli zaczynała denerwować się na właściciela menażerii, który pobiegł za jednym głupim wężem w taką burzę. I co, dalej nie złapał gada? Zostawił obcych w swoim sklepie. Może i nie mógł domyślać się, jaki bałagan tutaj nastanie, ale nie obawiał się nawet jakiejś kradzieży?
Obserwowała uważnie jak chłopak radzi sobie z pozostałymi zwierzętami. Odetchnęła z ulgą, kiedy pozbył się żądlibąków i niemal skoczyła pod sufit, kiedy w końcu ją zauważył. Sapnęła z irytacją, kiedy postanowił najpierw zająć się jakimś małym szczurkiem i jak okazało się, słusznie uznała to za błąd. Kiedy próbował odstawić malucha do jego klatki, zaatakował go kot - Ari zawołała nawet ostrzegawczo, co oczywiście nic nie dało. Zabawne, jak solidne są przyzwyczajenia i odruchy. Miała świadomość, że nieznajomy jej nie słyszy, ale i tak próbowała jakoś mu coś zakomunikować. Zaczekała nieco zniecierpliwiona, aż chłopak sam siebie uleczy, a gdy do niej podszedł uniosła lekko kącik ust. Nie chciała się tu przypadkiem wykrwawić!
Miło, że pomyślał o uśmierzeniu bólu, bo Francuzce było o wiele łatwiej wytrzymać dzięki temu tę mało skomplikowaną operację. Patrzyła, jak wyciąga z jej dłoni kawałki szkła i jak kolejne strużki krwi ściekają po jej rękach na podłogę. W pełni odetchnęła dopiero, kiedy rany zostały zakryte bandażami. Pokręciła głową na propozycję kolejnego zaklęcia. Może i bandaże nabrały czerwonego zabarwienia, ale nie było najgorzej - a ona i tak wiedziała, że po powrocie do domu zajmie się tym na poważne. Chwyciła delikatnie różdżkę, nie chcąc podrażnić dłoni. Asinta mulaf dalej działało, więc nie miała zbyt wielkiego problemu.
Pewnie, nabazgrała mało wyraźnie. Rozejrzała się jeszcze, czy aby wszystko na pewno ma przy sobie. Musiała przywołać do siebie kapelusz, który odrzuciła podczas walki z pająkiem - obejrzała go uważnie, czy przypadkiem nie znajduje się na nim nic niepokojącego. Kiedy wszystko było w porządku, wsadziła go sobie na głowę i zerknęła jeszcze raz na chłopaka, u którego boku walczyła ze zwierzętami.
Do zobaczenia?, rzuciła jeszcze, po czym otworzyła drzwi i wybiegła na ulicę. Niech się właściciel sklepu sam męczy, bo ona i tak straciła już wystarczająco czasu i zdrowia. Burza dalej szalała, ale trudno, trzeba było przeczekać gdzie indziej, albo jakoś dostać się do domu...

/zt x2 (?)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Leander Therrathiél

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 182
  Liczba postów : 37
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15541-leander-therrathiel
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15593-iuventas
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15573-but-are-we-all-lost-stars-trying-to-light-up-the-dark
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15523-leander-z-therrathiel
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyPon Gru 25 2017, 20:22;

Lubię zimę, ale są takie chwile, kiedy wydaję mi się, że jednak jej nie cierpię. Sporo mam takich chwil i sporo takich odczuć w stosunku do różnych rzeczy. Kolorów. Pór roku. Nawet ludzi. Jestem natomiast prawie pewien, że nie lubię Magicznej Menażerii – jest mała i duszna, a choć obecnie oznacza to, że jest w niej także cieplej, wolałbym stać na zewnątrz. Wolałbym rzucić się w objęcia chłodu. I wcale nie chodzi tu o jakieś zapachy. Jestem w końcu przyzwyczajony do pracy ze zwierzętami. Zwłaszcza ze smokami, a wbrew pozorom, smoki nie pachną ani trochę tak majestatycznie jak wyglądają. Mimo wszystko zjawiam się w sklepie, bo czuję, że nie mam wyboru. Wciąż jestem trochę – albo nawet bardzo – zły na Doriena, jednak cała ta bzdurna świąteczna atmosfera najwyraźniej dobrze na mnie wpływa. Albo wręcz przeciwnie. Czuję się jednak w nastroju do wybaczania i zabieram się za zakupy. Większość prezentów wysyłam za pomocą Listonosza, ale nie jestem tak niehumanitarny, żeby przesyłać zwierzęta pocztą. Choć, jak sądzę, niektórzy spróbują także i tego. Wzdycham tylko głęboko, pchając cienkie, szklane drzwi i przeklinam się w myślach za to, że w ogóle się tu wybrałem. Jest tyle ciekawszych miejsc. Lepszych miejsc. A jednak mus to mus.
Podchodzę do lady i silę się na uśmiech, który wygląda zaskakująco prawdziwie. Prawie tak, jak gdybym był naprawę uczynnym klientem i nie krytykował każdego cala tego lokalu w myślach. Uśmiecham się zatem życzliwie i proszę o wybraną jaszczurkę, mając nadzieję, że nikt nawet nie śmie zapytać, czy zapakować. Byłbym w stanie spodziewać się wszystkiego. Zwłaszcza na tej przeklętej ulicy Pokątnej. Zwłaszcza na niej. Wychodzę w końcu ze sklepu, z zakupionym zwierzęciem, choć ciężko powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony. Wolałbym w końcu w ogóle się tu nie pojawiać. Choć trzeba przyznać, że 27 galeonów to niezbyt wygórowana cena. Nawet jak na lokację tego typu.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31048
  Liczba postów : 63288
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Specjalny




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptySro Paź 24 2018, 14:46;

@Edmund Cormac

Dzień jak co dzień, bez większych komplikacji czy też klientów nader złośliwych i roszczących sobie prawa do wszystkiego, co posiadacie w Menażerii. Już miałeś nadzieję, że twój czas minie niezwykle szybko, spokojnie, a także uda ci się wyjść wcześniej. Niestety – do sklepu wszedł pewien mężczyzna, którego wiek oszacowałeś naokoło siedemdziesiąt lat. Długa siwa broda pobłyskiwała nieznacznie, zaś spojrzenie nieustannie się śmiało. Miłe zakończenie? Nic bardziej mylnego! Klient podszedł do ciebie i gburowatym głosem wycedził, że pragnie zakupić nową sowę. Owszem, posiadaliście takie aktualnie na stanie, ale podejście człowieka nie zachęcało do tego, by zwierzęta stały się bardziej otwarte, a dodatkowo, by nie zachowywały odpowiedniego dystansu.
Jesteś w stanie dać sobie radę zarówno z klientem, jak i zwierzakami?

1 mężczyzna podchodząc wraz z tobą do klatki z sową o ciemnawym upierzeniu, zachwyca się nią. Obserwuje ptaka, pyta i ciągle zasięga od ciebie nowych informacji. Wiedza jaką mu przekazujesz odpowiada mu na tyle, że z gburowatego prostaka zmienia się w złotego klienta i zostawia ci napiwek w wysokości 30 galeonów. Upomnij się o dodatkową płatność w odpowiednim temacie.
2,3 okazuje się, że klient jest znawcą ptaków i nie daje się wprowadzić w błąd. Zadaje ci masę pytań, ale ty na całe szczęście radzisz sobie z nimi względnie dobrze, choć nieperfekcyjnie. Musisz pamiętać, by następnym razem dokształcić się z sowiej wiedzy, by nie dać się zaskoczyć, a tym samym otrzymać dodatkowe profity z pracy. Po dłuższej wymianie zdań klient odchodzi z niczym, twierdząc że woli udać się do bardziej kompetentnego sprzedawcy.
4 rozmowa trwała raptem kilka minut. Początkowo twoje nastawienie zapewne nie było najlepsze, jednak cierpliwość i wyjaśnienie mężczyźnie opieki nad sową, a także jej karmienia okazuje się dla ciebie niezwykle korzystne. Klient płaci za ptaka, po czym opuszcza menażerie, a ty zaś jesteś bogatszy o 1 punkt w dziedzinie ONMS. Upomnij się po niego w odpowiednim temacie.
5,6 coś poszło nie tak, dlatego od razu reagujesz, gdy mężczyzna wkłada palce do klatki i próbuje bawić się z sową. Ta nie wykazuje podobnego zainteresowania i od razu dziobie klienta w palec do tego stopnia, że klatka i posadzka zalewają się krwią. Klient zaczyna przeklinać i informować podniosłym głosem, że złoży na was skargę, a ty musisz uzbroić się w cierpliwość i posprzątać, bo niestety, ale po mężczyźnie nie ma już śladu… Czyżby to był koniec menażerii?



______________________

Magiczna Menażeria - Page 8 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jeremy Dunbar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 179
C. szczególne : tatuaże na prawym ramieniu, wyszczerz na gębie, trochę podrapane ręce po kocich pazurach.
Galeony : 354
  Liczba postów : 832
https://www.czarodzieje.org/t17312-jeremy-p-turner#485467
https://www.czarodzieje.org/t17314-awiza-pana-dunbar#485553
https://www.czarodzieje.org/t17313-j-turner#485466
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptySro Paź 09 2019, 14:20;





Witam,



Chciałbym złożyć zamówienie na: akcesoria dla kota: drapak o kształcie kartonów z licznymi otworami, magiczna kuweta zatrzymująca zapach, 4 kilogramy białego żwirku, pięć kartonów z mokrą karmą i 3 kg suchej. Do tego transporter tłumiący dźwięki, obrożę z możliwością nałożenia zaklęciowego imienia, losowo dobraną paczkę kocich zabawek. Proszę również przygotować do odbioru żółtookiego kota, którego oglądałem trzy dni temu w Państwa Menażerii. To ten duży, skrzyżowanie dachowca z czymś tajemniczym. Zdecydowałem się jednak go wykupić. Przyjadę po niego jutro o piętnastej. Płacę za wszystko z góry.
Proszę adresować przesyłkę (oprócz kota) na:
Aleja Amortencji, kamienica nr 17/16, Hogsmeade. Proszę o wystawienie potwierdzenia sprzedaży. Dziękuję.

Jeremy Dunbar

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : zdarza jej się mówić z japońskim akcentem gdy jest bardzo rozemocjonowana
Galeony : 126
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 741
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptySro Sty 22 2020, 20:40;

Od dawna marzył jej się pupil. Uwielbiała zwierzęta właściwie od zawsze, ale jej rodzina nie należała raczej do ich miłośników i nie pozwalali jej na to, by posiadała jakiegoś zwierzaka. Dlatego teraz, gdy prowadziła swój własny żywot w nowym miejscu i była niezależna to mogła pozwolić sobie na przygarnięcie jakiegoś towarzysza, który mógłby jej umilać dzień i o którego mogłaby się troszczyć.
Dlatego też znalazła się w magicznej menażerii, gdy tylko poczuła, że posiada odpowiednią ilość galeonów oraz jest gotowa do tego, by przyjąć owego pupila. Musiała w końcu wszystko jakoś rozplanować, bo to nie mogła być błaha decyzja podjęta pod wpływem jakiegoś impulsu. Dlatego po odpowiedniej dawce przemyśleń, zdecydowała się w końcu na przygarnięcie kota. Co prawda to nie było tak, że akurat te zwierzęta jakoś szczególnie uwielbiała, ale takim chyba najlepiej byłoby jej się w Hogwarcie opiekować. Poza tym chyba taki kot byłby całkiem dobrym i spokojnym towarzyszem.
Po przybyciu do menażerii dokładnie przyjrzała się obecnym tam zwierzakom po czym zdecydowała się ostatecznie na nabycie białej kotki, która spoglądała na nią błagalnym wzrokiem. Dlatego też to właśnie ona miała z nią wrócić do nowego domu.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31048
  Liczba postów : 63288
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Specjalny




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyNie Mar 22 2020, 19:46;

@Laurel Miskinis

Ostatnie dni były trochę bardziej wymagające. Nie dlatego, że przybyło klientów. Nawet nie dlatego, że twój szef wymyślił sobie jakieś generalne porządki, co przecież od czasu do czasu mu się zdarzało. Wręcz przeciwnie, sklepu nie odwiedzało wiele osób, mogłoby się zdawać, że to będzie idealny czas na relaks po oporządzeniu zwierząt. Jak się jednak okazało, twój przełożony miał wyobraźnie. Uznał, że trzeba coś zrobić z zastojem w menażerii i postanowił założyć wizbooka skoncentrowanego na promocji tego miejsca. Oczywiście to w jego gestii leżało prowadzenie tego, ale wam również oddelegował istotne i pracochłonne zadanie. Każde znajdujące się w sklepie zwierze musiało mieć imię, zdjęcie i krótki, zachęcający opis. Dlaczego warto było je kupić? (Pamiętaj przedstawić je z jak najlepszej strony!) Twoi koledzy z pracy od kilku zmian starali się w wolnych chwilach to robić, ale w końcu przyszła kolej na ciebie. Może pocieszy cię myśl, że twój szef zawsze potrafi docenić ciężką pracę?

Twoim zadaniem jest wymyślenie imion i haseł reklamowych dla poszczególnych stworzeń. Masz tutaj pełną dowolność jeśli chodzi o ilość, jakość i długość - to wszystko na pewno zostanie wzięte pod uwagę przez twojego przełożonego, który zdenerwuje się, jak zrobisz to zadanie byle jak, a ucieszy i nagrodzi, jeśli naprawdę się postarasz. (Zdjęcia oczywiście robisz tylko fabularnie).
Powodzenia!
W razie pytań pisz śmiało do @Emily Rowle

______________________

Magiczna Menażeria - Page 8 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ceinwedd Eurgain Cadogan

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Ma na twarzy dwie gojące się blizny, resztę ukrywa pod ubraniami.
Galeony : 717
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 230
https://www.czarodzieje.org/t18278-ceinwedd-eurgain-cadogan#520518
https://www.czarodzieje.org/t18281-sion#520580
https://www.czarodzieje.org/t18277-ceinwedd-eurgain-cadogan#520506
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyCzw Mar 26 2020, 21:53;

Nim zdecydowała się wrócić do zamku wpadła na pomysł, by jednak sprawić Dżemiemu prezent niespodziankę Pomyślała, że to będzie bardzo urocze i chciała, by się ucieszył z nowego przyjaciela zamiast smucić odejściem swojej sędziwej, wiernej sowy. Upewniwszy się więc, że aportował się gdzie się miał aportować wróciła się na powrót na początek przemierzanej przez nich uliczki i nawet słońce pięknie wychyliło się spomiędzy chmur jakby chciało jej zasugerować, że podjęła dobrą i słuszną decyzję.
Weszła do menażerii z zamiarem kupna sowy, ale nie mogła się powstrzymać przed absurdalnymi kwikami i zachwytem wszelkim tałatajstwem jakie się znajdowało w klatkach i pudełkach porozstawianych po sklepie. Spędziła stanowczo zbyt dużo czasu przyglądając się sowom, ich zachowaniu, oceniając ich kolor upierzenia i sposób wystawiania nóżki jakby była jakimś niebywale wybitnym hodowcą sów i szukała reproduktora czempiona, w końcu jednak ze wszystkich ras, wielkości i barw zdecydowała się na szlachetną płomykówkę.
Uiściła opłatę i z zadowoleniem sześciolatka, który pierwszy raz zrobił ludzika z kasztanów wymaszerowała ze sklepu z piękną sową w pięknej klatce.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Laurel Miskinis

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : litewski akcent, dużo przekleństw, donośny głos
Galeony : 79
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t18096-laurel-miskinis#514713
https://www.czarodzieje.org/t18100-plomykowka-kitka#514798
https://www.czarodzieje.org/t18097-laurel-miskinis#514712
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptySob Mar 28 2020, 11:26;

Szef najwyraźniej próbował iść z duchem czasu i rozsławić menażerię poprzez wizbooka. To Laurel rozumiała, popierała, ale zrzucenie całej roboty na swoją pracownicę, która wcale nie miała długiego stażu to było już lekkie przegięcie. Starała się sobie tłumaczyć to faktem, że jej młodość i obeznanie sprawiły, że dał jej to zadanie, ale również i chciał ją sprawdzić. Nie chciało jej się siedzieć nad wizbookiem podczas gdy ciągnęło ją do tych wszystkich zwierzaków poupychanych w klatkach. Mimo wszystko skoro szef kazał, a nie płacił jakoś najgorzej to jednak zaweźmie się w sobie i spróbuje wykrzesać z siebie jakąkolwiek kreatywność. Zrobiła zdjęcie ich tutejszemu pająkowi, który przez dłuższy czas nie dawał rady znaleźć sobie opiekuna. Spędziła bite pół godziny, by uchwycić go z dobrej strony, a i tak nie była w pełni zadowolona z efektu. Powinna chyba pójść jednorazowo na zajęcia działalności artystycznej a nuż nauczą ją reklamowania. Napisała w notatniku szkic dotyczący reklamacji. Miała nadzieję, że szefuńcio nie ma zbyt wysokich wymagań.
Spoiler:






Magiczna Menażeria - Page 8 759jrJS

Czy czasem brak Ci ręki?
A może dopada Cię smutek i doskwiera Ci samotność?
Na wszystkie te dolegliwości może zaradzić nasz pająk Emanuel, który nie dość, że ma osiem "rąk" i chętnie Ci je zaoferuje, to dodatkowo jest miły w dotyku i kocha przytulanie się - zwłaszcza nocą.

Czy byłbyś w stanie odmówić jego czarnym jak noc oczkom, które domagają się Twojej atencji? Nie zwlekaj, przyjdź do Magicznej Menażerii przy ulicy Pokątnej i poznaj Emanuela.

Może czeka właśnie na Ciebie?


W następnej kolejności był wyczyszczenie ich największej papugi, która pomimo wzbudzanego zachwytu też siedzi w Menażerii od dobrego miesiąca. Aby zrobić jej idealne zdjęcie Laurel musiała pomóc wyczyścić jej pióra i ustawić ją w idealnym świetle. Powinna poprosić szefa o większe klatki dla ich podopiecznych bo w tych jest im zdecydowanie zbyt ciasno. Po pół godzinie zrobiła jej świetne zdjęcie, które aż wywołało na jej twarzy większy uśmiech. Zostawiła na biurku drugą notatkę jako propozycję wstawienia tego na wizbooka.

Spoiler:






Magiczna Menażeria - Page 8 CMBG7r4

Uwaga uwaga, papuga Ebenezer serdecznie zaprasza wszystkich miłośników zwierząt po odbiór "piątki" lub "żółwika" przybitego bardzo eleganckim pazurem! Nic za to nie płacisz, a satysfakcja gwarantowana!

Czy widzieliście kiedykolwiek papugę, która potrafi zmieniać swoje upierzenie z żółtego w czerwień? Kto z Was będzie w stanie odgadnąć zależność między kolorami?

Ebenezer jest dużą papugą, a to ewidentny znak, że zmieści w sobie nie tylko dużo pokarmu, ale też miłości. Prosi przekazać, by wszyscy zainteresowani stawili się w Magicznej Menażerii przy ulicy Pokątnej, a zapewnia, że każdy dostanie jego atencji. A może chcesz go adoptować? Nie zwlekaj!


Nie zabrakło również drobnej reklamy ich kociaka Ernesta, królika Stefana i żaby Bethy. Każde ze zwierzaków zostało przy okazji pięknie wyczyszczone, a gdy wylegiwali się na biurku w oczekiwaniu na atencję Laurel szybko uporała się z ich klatkami. Pozbyła się wszystkich nieczystości, wszak jeśli reklamy zadziałają to jak nic może zdarzyć się tutaj tłok, a więc trzeba zadbać o nienaganną czystość otoczenia. Nie obyło się bez dodatkowego głaskania zwierzaków, ale o tym wszak nikt nie musiał wiedzieć. Po napisaniu kilku propozycji odłożyła Emanuela, Ebenezera, Erneta, Stefana i Bethy z powrotem na ich miejsce. Usiadła za kontuarem i z odbębnioną robotą czekała albo na klientów albo na szefa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Seth I. C. Kennedy

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.83 m
C. szczególne : blizny przy nadgarstkach po cięciu, mała blizna na szyi od otarcia od sznura; zmęczone spojrzenie, często niekontaktowy i śpiący przez leki; rozczochrane włosy, spory zarost
Galeony : 125
  Liczba postów : 19
https://www.czarodzieje.org/t18745-seth-i-c-kennedy
https://www.czarodzieje.org/t18746-popo
https://www.czarodzieje.org/t18747-sick-relacje#537315
https://www.czarodzieje.org/t18740-seth-i-c-kennedy
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyCzw Kwi 16 2020, 22:19;

Czasami było tu nudno, ale na pewno nie cicho. Nie pracował tu długo. Ciężko było mu wytrzymać w jednej pracy jakiś dłuższy czas. Teraz jednak brał leki, a siostra jak to siostra pilnowała go, aby jednak miał co robić. Zresztą naprawdę chciał wytrzymać w tej pracy dłużej. Zarobić trochę i wspomóc ciotkę czy Hannah. Nie mógł wiecznie być dla nich ciężarem. Czasami tak się czuł, jak taki wadliwy produkt lub filiżaneczka, którą łatwo można rozbić - tak większość go traktowała. Na szczęście szef nic nie wiedział o jego chorobie. Seth przekonał Hannah, że sobie poradzi. No i radził sobie świetnie. Jednak męczyły go te chwilowe wrzaski zwierząt, a jeszcze bardziej ludzie. Czasami z dziwnymi życzeniami, jakby ta magiczna menażeria była czymś więcej niż menażerią. Nie tylko mugole mieli wymagania, czarodzieje też potrafili być upierdliwi. W tej pracy ze zwierzętami liczyło się obycie z magicznymi stworzeniami, znajomości ich naturalnego środowiska, szeroka wiedza na temat ich różnych gatunków i ras, ale prawda była taka, że częściej musiał odpowiadać na durne pytania dotyczące pielęgnacji stworzeń niż popisywać się wiedzą. Bywali różni klienci. Nie przepadał za tymi oczekującymi zbyt wiele. Bo właściwie Seth nie był chodzącą encyklopedią, nie miał nawet połowę tej wiedzy. Też nie miał pojęcia, jak dostał te prace. Może dlatego, że ładnie się uśmiechał, jednak ciężko było mu udawać i nie przysypiać przy ladzie, ale musiał się do tego przyzwyczaić, tak miało teraz wyglądać jego smutne życie.
Zwierzęta na pewno go lubiły. Nie zachowywały się źle, agresywnie, raczej od razu wyrażały zadowolenie, przebywając wśród Setha. Kochały go. On raczej nie zwracał na to uwagi. Interesowały go smoki, które zionęły ogniem i zabiłyby go od razu na miejscu. Oczywiście nie odtrącał przymilających się stworzeń. Wykazywał nimi zainteresowanie, ale w wolnej chwili kiedy nie miał co robić, a nie często bywały takie chwile - czytał sobie książkę z tematów smokologii. Właśnie przerzucił stronę, kiedy ktoś wszedł. Nie odzywał się przez chwile, ale zaraz to przywitał się kulturalnie, może z lekkim wymuszeniem. Na początku lekko starszawy pan nic się nie odzywał. Obserwował uważnie sklep, ale nie zwracał zbytnio uwagi na Kennedy'ego. Mruknął coś pod nosem dwa razy. Seth zastanawiał się, czy mężczyzna przyszedł sobie tu pomruczeć, czy może coś kupi. Nie szczególnie puchonowi zależało na tym, aby coś kupił. Chyba że facet chciał konkretnie stworzenie. Najgorsi klienci to ci niezdecydowani. Czasami zastanawiał się, dlaczego menażeria nazywa się magiczną menażerią. Przecież były tu najzwyklejsze stworzenia. Żaby, szczury, koty czy węże. Mugole też sprawiali sobie takie dziwne zwierzaki, ale może częściej woleli koty od szczurów, albo psy od pająków. Jedynym z tych magiczniejszych stworzeń wyróżniających się na tle innych był lelek wróżebnik irlandzki feniks, magiczny ptak. Puchon postanowił wrócić do czytania książki, kiedy mężczyzna wydawał się właśnie wychodzić. Niespodziewanie jednak znowu coś wymamrotał. Podszedł do lady i położył odpowiednią ilość galeonów, ale na co tego Seth się nie dowiedział. Zapytał więc, czego mężczyzna oczekuje, co sobie życzy? Ten spojrzał na niego jak na wariata, bo przecież mu powiedział, ale właściwie co powiedział? Powtórzył z jakąś niechęcią "magiczna siatka na łapanie stworzeń wodnych". Seth podał mu ją, a starszy pan wyszedł. Resztę dnia upłynęło dość spokojnie i nudno.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lara Burke

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Kolczyk w nosie, pofarbowane na różowo-blond włosy, mocno pomalowane oczy i wulgarny język, często ma przy sobie swojego nieśmiałka
Galeony : 533
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t18343-lara-burke#521843
https://www.czarodzieje.org/t18362-listy-lary#522823
https://www.czarodzieje.org/t18355-lara-i-jej-relacje#522683
https://www.czarodzieje.org/t18352-lara-burke#522441
https://www.czarodzieje.org/t18489-lara-burke-dziennik
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyWto Maj 12 2020, 13:20;

Przybyła do magicznej menażerii z zamiarem spełnienia planu, który od dłuższego czasu krążył jej po głowie. Był on prosty: Lara chciała kupić nieśmiałka. Bardzo podobały jej się te zwierzątka i naprawdę pragnęła go posiadać. Nic więc dziwnego, że kiedy w końcu nadarzyła się stosowna okazja, udała się do menażerii. Nie interesowały ją żadne inne zwierzęta, tylko to jedno, konkretne. Sprzedawca od razu pokazał jej, co posiadają. Był bardzo kompetentny i dużo mówił o swoich małych podopiecznych. Dziewczyna wiedziała już to wszystko, bo bardzo dużo czytała na ich temat nim podjęła się zakupu takiego stworzonka. Wybór był ogromny, ale nie wiedzieć czemu Lary nie zaintrygowały piękne okazy tej rasy. Najbardziej przypadła jej do gustu, mniejszy od wszystkich nieśmiałek, o którym sprzedawca mówił, że przeszedł ciężką chorobę. Dawali mu niewielkie szanse na przeżycie i sprzedawca stanowczo odradzał jej dokonanie tego zakupu. Miała jednak to w dupie i po prostu przygarnęła tę niewielką istotkę, pragnąc dać jej najlepszy dom, na jaki mogła sobie tylko pozwolić. Zapłaciła odpowiednią kwotę i opuściła magiczną menażerię z nowym przyjacielem w kieszeni.

Zt.

Kostka na trudnodostępność: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 758
  Liczba postów : 1226
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19004-torisiowe-ziomki
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptySob Maj 16 2020, 12:57;





Witam serdecznie,

Nazywam się Vittoria Sorrento. Parę dni temu byłam u Państwa pytać o memortka. Udało mi się zdobyć licencję na posiadanie magicznych stworzeń, zatem bardzo proszę o przygotowanie dla mnie do odbioru najbardziej żywego i ruchliwego ptaszka (jeśli jest taka możliwość, płci męskiej). Przy okazji proszę też by do zamówienia dołączyć wszystkie niezbędne dla niego akcesoria (oczywiście zapłacę za fatygę związaną z kompletowaniem zamówienia) i jeśli mogę prosić, instrukcję co do żywienia i wychowania memrotka.
Po odbiór zamówienia stawię się jeszcze dzisiaj, lub jeśli Państwu pasuje - jutro około godziny 12:00.

Vittoria Sorrento


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 275
  Liczba postów : 1869
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyPią Cze 12 2020, 13:09;






Witam serdecznie,

Kilka dni temu był u Państwa Evan Russeau, który zamówił dwa Anubilisy z dwóch różnych miotów: sukę i psa. Proszę o przetransportowanie zwierząt przez jednego z pracowników pod adres: Aleja Amortencji nr 7, Hogsmeade . Do psów poproszę o dwie złote obroże, które były na specjalne zamówienie i duży pakiet karmy oraz podstawowych akcesoriów do pielęgnacji tych psów. Zapłacę przy odbiorze zwierząt
Katherine Russeau


*Załącznik: kopia licencji na posiadanie Anubilisów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jessica Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Złote okulary, rozjaśniane włosy, chowa się po kątach i zawsze jest z tyłu.
Galeony : 664
  Liczba postów : 376
https://www.czarodzieje.org/t18405-jessica-anneliese-smith#525187
https://www.czarodzieje.org/t18434-jess-smith
https://www.czarodzieje.org/t18435-jess-smith#525191
https://www.czarodzieje.org/t18433-jessica-smith#525176
Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 EmptyYesterday at 07:52;





Szanowni Państwo,


Zgodnie z moją poprzednią wizytą, bardzo proszę o przygotowanie kruka - samca - do osobistego odbioru. Jednocześnie chciałabym również zamówić odpowiednią karmę i żerdź - najlepiej tą, na której przesiadywał dotychczas. Stawię się po niego jeszcze dzisiaj przed zamknięciem menażerii. Odpowiednia kwota znajduje się w sakiewce dołączonej do listu.

Z góry dziękuję i do zobaczenia,
Jessica Smith


______________________



Wit beyond measure

is man's greatest treasure.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Magiczna Menażeria - Page 8 QzgSDG8








Magiczna Menażeria - Page 8 Empty


PisanieMagiczna Menażeria - Page 8 Empty Re: Magiczna Menażeria  Magiczna Menażeria - Page 8 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Magiczna Menażeria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Magiczna Menażeria - Page 8 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
Ulica Pokatna
-