Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Niesamowicie dobrze ukryty bunkier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość


Cedric C. Bennett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 490
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 486
http://czarodzieje.org/t5248-cedric-casper-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5250-sowka-cedrika
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5249-nazwa-przykuwajaca-uwage
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty14/08/13, 07:43 pm;

First topic message reminder :



Bunkier znajduje się gdzieś na obrzeżach Hogsmeade, jest ukryty bardzo, ale to bardzo dobrze! Niewielu zna jego położenie, wśród porastających go krzewów i drzew jest trudny do zauważenia. Jeśli uważnie słuchałeś na historii magii, będziesz wiedział, że bunkier prawdopodobnie pochodzi z czasów wojny z goblinami - w takiej i w podobnych kryjówkach, czarodzieje często znajdywali schronienie.


UWAGA: Aby wejść obowiązkowo należy rzucić kostką w pierwszym poście.:

4, 6 – udaje Ci się wejść
1, 2, 3, 5 – niestety nie udaje Ci się wejść.
Jeśli już raz odkryjesz lokację możesz odwiedzać ją bez ponownego rzucania kością. Zezwala się zdradzić lokalizację tematu dwóm osobom towarzyszącym.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, blada skóra, przenikliwe spojrzenie, opanowanie i spokój. Samotnik, indywidualista. Ubrany zawsze na czarno - czarne spodnie i czarną koszulkę wraz z opcjonalną bluzą.
Galeony : 179
  Liczba postów : 1055
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty06/07/20, 01:05 am;

Wszystkiego można się wyuczyć. W każdym przypadku można zmusić ciało do wykonania pewnej rzeczy, z dozą oczywiście pewnego rodzaju ostrożności oraz samozaparcia. Wiedział, że tak samo jest ze zaklęciami oraz innymi tego typu rzeczami; wymagają one przede wszystkim chęci samego ucznia, by się z nimi zapoznał. W przeciwnym przypadku można liczyć tylko i wyłącznie na problemy w postaci nieposłusznej różdżki, rdzenia odmawiającego rzucenia zaklęcia oraz odwrotnego efektu bądź trafienia samego siebie rykoszetem. Do każdej sztuki magicznej należy podchodzić przede wszystkim z chęciami - natomiast zaklęcia zakazane oraz ich siła zależna jest od tego, jaką cząstkę ciała ludzkiego stanowi nieuzasadniony gniew.
Oczywiście, że na jednym stworzeniu tego nie pociągniemy zbyt długo. — mruknął w jego stronę, a dylematu nie miał. Owszem, wykorzystywanie niewinnych zwierząt bywa w naturze ludzkiej czymś w rodzaju prostego, aczkolwiek pozbawionego kręgosłupa moralnego wyboru. Ale... czy warto jest ryzykować ich życie, gdy mogą potestować w sposób bezpieczny zaklęcia na stworzeniu? Zawsze lepiej jest stawiać samego siebie ponad wszystkimi, aniżeli sprowadzać własną osobę do poziomu godnego owadów i pasożytów. — Dlatego należałoby wybrać ostrożnie godziny nauki oraz to, ile zwierząt zostałoby... no cóż. Wykorzystanych. — sam nie bał się zabijać zwierząt, wszak na wsi to różne grasowały i różnych należało się pozbywać, no ale co z Juliusem? Czy potrafił patrzeć na to, jak stworzenie cierpi? Czy potrafiłby pozbawić je życia? Nie wiedział.
Nie sądzę. — stwierdził tenże fakt w sposób wyjątkowo suchy. Sam profesor zdawał się być człowiekiem zamkniętym, pozostawionym samemu sobie; dlaczego zatem miałby iść do niego, by zapytać się o to, co oznaczają runy na symbolice Lucyfera? Wystarczający powód, by zająć się uczniem i go przepytać dokładniej, dlaczego o takie rzeczy śmie po prostu prosić.
Raczej nie. Myślę, że zadaje ból, paraliżując przeciwnika, ale nie powodując żadnego poważniejszego urazu. Jeżeli oczywiście przerwać zaklęcie w momencie niemożności oddychania. — powiedziawszy te słowa, jedną ręką obracał różdżką w palcach. Zaklęcia skupiające ból. Powodujące uszczerbek nie tylko fizyczny, lecz także ten na warstwie duszy. Niesamowite. — Tak samo właśnie Collorado. Dusi, ale jeżeli odpowiednio przerwać działanie zaklęcia, nie zabije. — odpowiedziawszy w jego stronę, zastanowił się jeszcze nad paroma zaklęciami, które należałoby przećwiczyć. — Strappatto jest jeszcze cholernie nieprzyjemnym zaklęciem. Powoduje zapadnięcie się ciała do łydek w ziemię oraz następnie ich zmiażdżenie. — na pewno nie chciałby tego na sobie przetestować. Z parę dni zajęłaby mu rehabilitacja do pełni sił i zdrowia, gdyby pił nieskończenie Szkiele-Wzro w tymże celu. — Będzie można potestować. Są również eliksiry, potrafiące zabić ofiarę w bolesny sposób. Na przykład Krwinkowy. — jeszcze napomniawszy o tym, poprawił swoje siedzenie i tym samym, nasłuchując kruczego wołania, czekał na słowa Juliusa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
C. szczególne : wygląda starzej niż rówieśnicy
Galeony : 214
  Liczba postów : 486
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty15/07/20, 09:11 pm;

Musieliby być bez serca, żeby wszystkie męki zadawać jednemu zwierzęciu, chociaż jeżeli będą mieli rozmach, to zapewne i tak wyjdą na jakieś potwory, które torturują niewinne zwierzęta. Na szczęście na ten moment, w tej konkretnej chwili nie musiał się przejmować niczym takim, niech tym się przejmuje przyszły Julius i przyszły Felinius.
-Na jakąś kurzą fermę możemy zajrzeć, albo zapolować na szczury- mówił to pół żartem, pół serio. Nie widział jednak innej możliwości, doprowadzania do nich stałego zaopatrzenia żywego inwentarzu.
-Trochę szkoda- pomoc ze strony nauczyciela mogłaby naprawdę okazać się bardzo przydatna, no ale skoro raczej nie mogli liczyć na jego pomoc, to nie było sensu naciskać na niego na siłę. Jeszcze by przekazał informację o tym ich wychowawcom i mieliby przez to same problemy.
-Można chyba tylko do torturowania to wykorzystać...- może kiedyś by się mu zaklęcie takiego typu przydało, ale na ten moment musiał mieć pewność- Zawsze można nie przerywać- zaklęcie służące duszeniu w taki sposób mogłoby posłużyć za ostatnią deskę ratunku. Czar ten z pewnością mógłby chociaż na chwilę zdemobilizować przeciwnika.
-Na pewno bolesne- i też zapewniłoby rzucającemu pewność, że osoba rażona takim zaklęciem- Rumpo też chyba łamie kości, tylko nie pamiętam które dokładnie- właśnie miał okazję do pochwalania się przed kolegą jego umiejętnościami zapamiętywania dość istotnych informacji.
-Na eliksirach się znam to podczas wakacji możemy przygotować co nieco tych mniej miłych- wiedział trochę o warzeniu, a nawet więcej niż trochę, ale, żeby posiąść wiedzę na tyle dobrą, by przygotować truciznę poprawnie, będzie musiał udać się do Działu Ksiąg Zakazanych i przyszykować notatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, blada skóra, przenikliwe spojrzenie, opanowanie i spokój. Samotnik, indywidualista. Ubrany zawsze na czarno - czarne spodnie i czarną koszulkę wraz z opcjonalną bluzą.
Galeony : 179
  Liczba postów : 1055
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty16/07/20, 12:33 am;

Każda rzecz wymaga ofiar i tym samym przelania krwi. Każda rzecz, o jakiej się dowiadują na tym świecie, dotyczy przede wszystkim wcześniej wykonywanych eksperymentów. Tak zatem ktoś zabije chów dla mięsa, a ludzie innymi, bardziej powszechnymi zaklęciami spowodują odebranie komuś życia. Można to zrobić nawet zwykłą Drętwotą, która potrafi rozprostować swe skrzydła destrukcji przy pomocy wielokrotnego rzucania nią w celu wywołania wylewu krwi do mózgu. Wbrew pozorom nie muszą się uczyć Czarnej Magii, by móc kogoś zabić; niemniej jednak sam Puchon uważał to za wiedzę, która może mu się kiedyś przydać, a przede wszystkim otworzy nowe możliwości i nowe drzwi do całkowicie odmiennych sposobów spostrzegania na otaczającą go rzeczywistość.
Albo je kupić... — powiedział, bo przecież parę drobnych istot nie jest zbyt drogich, a to jest wykorzystywanie pieniędzy do posiadania edukacji na przyszłe lata. Niemniej jednak nie odważyłby się później stosować tychże zaklęć na istotach ludzkich; chyba że konieczność walki o własne życie zmusiłaby go do takiego procederu. Postawiony w pustych ścianach, patrzący na to, jak jego świat wali się dookoła i nie może na to wpłynąć.
Nie tylko. Jak rzucisz Drętwotą parę razy w człowieka, to dostanie on wylewu. Im dłużej przytrzymasz zaklęcie torturujące w taki sposób, tym większa śmiertelność. — wywiódł to z siebie, zastanawiając się nad innymi zaklęciami, o których należałoby wspomnieć. O których to jeszcze słyszał? Zastanowił się przez chwilę, przenikając do własnych struktur umysłu, uporządkowanych szufladek, pokoi zamkniętych na klucz. — Aquasudo też jest ciekawym zaklęciem, powodującym wrażenie tonięcia i wypluwania z siebie wody. W przypadku zachłyśnięcia moglibyśmy po prostu użyć zaklęcia udrażniającego drogi oddechowe, Anapneo. — powiedział jeszcze na temat zaklęć, zastanawiając się nad słowami, które po tym Julius wypowiedział. Eliksir do zatrucia czyjegoś ciała? Brzmi wyjątkowo kusząco, zważywszy uwagę na donosiciela, ale nie zamierzał z tak błahego powodu przyczyniać się do umieszczenia samego siebie w Azkabanie.
Brzmi ciekawie. — rzuciwszy w jego stronę, zamyśliwszy się przez chwilę, dodał. — Jakie efekty będą one powodować? — zapytał się, rozprostowując przy tym nogi, by móc swobodnie poprzechadzać się po bunkrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
C. szczególne : wygląda starzej niż rówieśnicy
Galeony : 214
  Liczba postów : 486
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty16/07/20, 09:51 pm;

Przy zakupie większej ilości zwierząt sprzedawcy mogliby zacząć zadawać niewygodne pytania, albo rozpuściliby plotki o takich dwóch co tworzą prywatny zwierzyniec. Nie orientował się jednak z ilu źródeł mogli sprowadzać ani ile by ich to kosztowało. Była też szansa na to, że jeden obiekt przeżyłby więcej niż jeden eksperyment.
-Skąd i za ile?- jeżeli już mieli porządnie inwestować w swoją edukację, to przydałoby się, by przygotowali wcześniej jakiś plan finansowy i ustalili wkład każdego z nich. Oprócz samego samodoskonalenia się w tajnikach czarnej magii, przydałoby się jeszcze mieć jakieś oszczędności na życie, czy też proste, przyziemne zachcianki, niekoniecznie związane z nauką, czy nawet samą magią.
-Zawsze można zaklęciami białomagicznymi upozorować wypadek albo śmierć naturalną.- gdyby zostali zmuszeni do takiej okropnej zbrodni, albo działali w afekcie, czy też pod wpływem różnych substancji, znacznie łatwiej byłoby by się wywinąć, gdyby ktoś ich przyuważył, czy nawet złapał.
-Przydałoby się mieć przeciwzaklęcia do każdej klątwy, o której będziemy się uczyć, na wypadek, gdyby faktycznie coś poszło nie po naszych myślach- nie chciałby mieć na sumieniu, a raczej na rachunku, życia obiektu testowego. Byłby to po prosty kolejna strata, której mogli z łatwością uniknąć.
-Z tego co się orientuję, to jeden powoduje wylew krwi do mózgu, więc na pozór śmierć jest naturalna- zdecydowanie musiał pozyskać notatki z niezbędnymi informacjami, by móc sprostować to co teraz mówił.- Może jest też jakiś sposób na usunięcie ewentualnego śladu po truciźnie, ale najpierw musielibyśmy wiedzieć dokładnie jak to wygląda- miał nadzieję, że zdobędzie niezbędne składniki, które pozwolą mu zaprezentować Puchonowi proces tworzenia wywaru i będzie miał próbki niezbędne do dalszego poszerzania wiedzy na temat zabójczych eliksirów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, blada skóra, przenikliwe spojrzenie, opanowanie i spokój. Samotnik, indywidualista. Ubrany zawsze na czarno - czarne spodnie i czarną koszulkę wraz z opcjonalną bluzą.
Galeony : 179
  Liczba postów : 1055
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty17/07/20, 09:41 pm;

Nie martwił się takimi rzeczami.
Przede wszystkim, wytłumaczenie dla chociażby zakupu wielu drobnych gryzoni byłoby wystarczająco oczywiste - nie można przecież przez całe życie podawać wężowi jednego i tego samego. Jest to dość naturalna czynność, że sprzedawcy są w stanie obniżyć ceny myszy i szczurów jako żywego pokarmu; nie obawiał się zatem niewygodnych pytań, jakie mogli zadać pracownicy danych sklepów zoologicznych. Pytanie jest inne - czy mysz woli być potorturowana przez chwilę, czy może jednak żywcem zjedzona i następnie strawiona - tego nigdy się nie dowiedzą. I raczej wolałby się nie dowiedzieć, zważywszy uwagę na fakt, iż znajomość języka zwierzęcego z przekładem na ludzki byłaby dość potężnym narzędziem. Nawet zbyt potężnym.
Bardzo często ich ceny są obniżane przez to, iż stanowią pokarm dla węży. — powiedział spokojnie, wiedząc, że to jest coś naturalnego. Przyroda zatacza krąg, słabszy umiera z rąk silniejszego i staje się jego pokarmem. Bycie człowiekiem wiązało się z brakiem problemów w postaci przetrwania ze względu na brak fizycznej sprawności, niemniej wymagało sprawności intelektualnej i zaradczej. Lepiej jest przecież planować do przodu niż żyć z dnia na dzień, będąc osobą obarczoną ryzykiem wylądowania na ulicy i umarcia z głodu. — Z tego, co wiem, to są dość tanie. Poza tym, może na wakacjach sami zostaniemy zmuszeni do tego, by bronić się na wszelkie możliwe sposoby. — nie wykluczał tej opcji. Jeżeli ma walczyć o własne zdrowie bądź życie, nie będzie szczędził w środkach, wręcz przeciwnie. Obroni samego siebie, jak tylko będzie mógł, byleby jego ciało nie zostało znalezione dzień później zimne oraz pozbawione czynności życiowych.
Wbrew pozorom do zabicia nie potrzebujemy zaklęć czarnomagicznych. — przyznał szczerze, obracając w dłoni różdżką; parę razy przełożył ją z palców do palców, by następnie przenieść spojrzenie ciemnych oczu na Juliusa. — Warto wiedzieć, że takie istnieją. Warto wiedzieć, jak dokładnie działają. Warto je wykorzystać tylko i wyłącznie jako ostateczność, wszak nikt normalny nie rzuca ich na co dzień bez konkretnego powodu. — i tacy by się znaleźli, przyznał sobie w głowie. Może nie każdy chodzi po ulicach i rzuca czarami ze sztuk zakazanych, co nie zmienia faktu, iż mają one głównie na celu uprzykrzyć życie. A wolałby wiedzieć, jak przeciwdziałać temu uprzykrzeniu. — Gorzej, że każdego przeciwzaklęcia należy się również nauczyć. Też było takie jedno, bodajże Purificatio Malum. Na nie chyba nie istnieje przeciwzaklęcie, bo objawia się wymiotami i zaburzeniami w widzeniu rzeczywistości, a potem utratą pamięci. — wziął głębszy wdech, spoglądając do podręcznika i przytakując głową. Nie pozostał obojętny, zastanawiając się jednak nad tematem, który pozostawili w tyle; to nie czarna magia daje im przewagę. To wiedza, a przede wszystkim możliwość wniknięcia do umysłu lub zablokowania go przed innymi. Gdyby byli w stanie grzebać w myślach każdemu podejrzanemu, który niósłby ze sobą piętno w postaci złych intencji, na pewno byłoby łatwiej.
Śmierć naturalna, dopóki ktoś nie wykryje, jaka substancja ją spowodowała. — powiedziawszy te słowa, wziął głębszy wdech, czując to, jak kurz dostawał się do jego nosa. Przeszkadzające, ale do wytrzymania. Czy mogliby stworzyć eliksir, który po kryjomu zabiłby człowieka? Nie wiedział, tak naprawdę. — Każda substancja po śmierci pozostaje na bardzo długi czas w organizmie. — przypomniał sobie nie tylko świat czarodziejski, ale także ten mugolski, w którym to są w stanie wykryć narkotyki brane przez ostatnie kilka miesięcy. — Musielibyśmy się dowiedzieć więcej na ten temat. Masz dostęp do Działu Ksiąg Zakazanych? — zapytał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
C. szczególne : wygląda starzej niż rówieśnicy
Galeony : 214
  Liczba postów : 486
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty21/07/20, 01:51 pm;

Skoro zakup szczurów, myszy i innych małych zwierzątek nie było aż takim problemem jak myślał, to mogli zostawić tę kwestię w spokoju. Jedyną rzeczą, która dalej zaprzątała mu głowę, było to, czy takie małe stworzenie przeżyje więcej niż jedną udaną próbę rzucenia zaklęcia. Postanowił jednak zachować ten aspekt na przyszłe spotkania i tylko skinął głową na znak, że rozumie.
-No to lepiej się przyłóżmy, żeby nas nic nie pogryzło, gdziekolwiek pojedziemy- on sam na pewno będzie musiał dużo nadrobić przed wyjazdem, jeżeli chciał mieć realne szanse na obronienie siebie i osób mu towarzyszących w przypadku, kiedy napotkają większe zagrożenie.
Nauka teorii związanej z użytkiem zaklęć z potencjalnym skutkiem śmiertelnym, zwłaszcza tych prostych i nauczanych przez nauczycieli w szkole wydawała się czymś, co nie powinno sprawić im problemu. Była też możliwość chodzenia na prywatne korepetycje, tylko nie wiedział jeszcze, czy lepiej byłoby prosić o pomoc Voralberga, czy też Cortez.
-Przeciwzaklęcia i tak są chyba tylko przydatne przy prostych klątwach- na tę chwilę nie stanowiło to przeszkody, bo i tak nie posiadali wiedzy niezbędnej do rzucania bardziej zaawansowanych zaklęć. Na te bardziej złożone czary czarnomagiczne prawdopodobnie potrzebowali wiedzy z innego zakresu, by próbować neutralizować efekty.
-Przynajmniej nie ma powiązań z nikim w takim przypadku, nie da się tego tak łatwo wyśledzić jak czaru- taką miał nadzieję i chciał wierzyć w to, że gdyby był zmuszony do uśmiercenia kogoś, nie zorientowano by się tak łatwo, co się stało.
-Jeszcze nie, ale spróbuję wyprosić zgodę od Dear- z nauczycielką miał lepsze relacje od większości grona pedagogicznego w tej placówce. W Trausnitz było podobnie, chociaż tam większość czasu poświęcał na naukę i nie było trudno dostać się w łaski nauczycieli.
-A ty masz kogoś, kto pozwoli ci wejść do tej części biblioteki?- dobrze by było, gdyby obaj uczniowie postarali się o zdobycie źródeł, których będą mogli użyć podczas wakacji do nauki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, blada skóra, przenikliwe spojrzenie, opanowanie i spokój. Samotnik, indywidualista. Ubrany zawsze na czarno - czarne spodnie i czarną koszulkę wraz z opcjonalną bluzą.
Galeony : 179
  Liczba postów : 1055
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty21/07/20, 10:07 pm;

Pozostawał w cieniu, nie pokazując nigdy swoich prawdziwych motywów, kiedy to rozmawiał z Juliusem. Nikt nie wiedział o jego zapędach do czarnej magii, choć nie do końca można nazwać to realnymi zapędami; czy jednak powinien uczyć się tak podejrzanego i powodującego same problemy przedmiotu? Chociaż, jest to po prostu kolejny odłam magii. Znajomość jedynie ich istnienia, bez żadnych skutków ubocznych, wydawała mu się być czymś kompletnie dziwnym. Jakby walka na ślepo z wrogiem, bez żadnego, wymaganego wywiadu. To tak, jakby pójść na bitwę bez jakiegokolwiek potrzebnego uzbrojenia oraz taktyki, wszak przecież wróg jest znany tylko i wyłącznie z imienia. Czarna magia. Magia zakazana. Sztuki zakazane. Przejawiające czystą agresję i nienawiść wobec istot żywych, służące do zadawania bólu i zabijania. Dające ogromną przewagę, ale jakim kosztem?
Sectumsempra...? — zapytał się, kiedy to trzymał przed sobą dzienniczek z zapisami. — Przydatne do zadawania wielu obrażeń ciętych. W szczególności wobec czegoś, co może się łatwo wykrwawić. — powiedział, początkowo z pytaniem, na które nie wymagał żadnej odpowiedzi, by jeszcze raz przejrzeć podręcznik. Zaklęcie to, mimo próby zaznajomienia się z nim, nie znajdowało się w żaden sposób przed ich oczyma. Na razie byli jedynie w stanie powiedzieć, do czego ono dokładnie służy, ale nadal, nie mogli go użyć. Ani poćwiczyć, wszak zapewne im by się to po prostu nie udało. Wziął głębszy wdech, kiedy to opuszkami palców zaznajamiał się ze strukturą starych pergaminów, zapisków, kartek.
Osobiście wolał korzystać z pomocy profesor Cortez, nawet jeżeli ta nie ma zbyt przyjaznego stosunku co do osób o niskiej czystości krwi. Łatwo jest jednak znaleźć z kimś wspólny język, o ile odpowiednio się podejdzie do przedstawienia własnych interesów i spraw. Wiedział o tym doskonale. Poza tym, nie chwalił się pochodzeniem własnej matki na lewo i prawo, chociaż sam był świadom tego, że to nie jest takie proste, by ktoś o tym zapomniał. A wieści wokół kadry nauczycielskiej rozchodzą się szybciej.
Nie bez powodu jest przecież zawód Łamacza Klątw... — oznajmiwszy, Felinus spojrzał na niego spokojnym spojrzeniem brązowych oczu. Nie bez powodu wiele osób nieustannie próbuje przełamać wiele klątw, które są wręcz czasami niemożliwe do ominięcia. Był tego świadom; czarna magia zdaje się być czymś obecnie elitarnym. — Różdżkę zawsze możesz zniszczyć. Niektórzy mają ich po kilka, w sumie nie bez konkretnego powodu. — przypomniał sobie coś o tym, wszak spotykał się od czasu do czasu z osobami posiadającymi drewniane patyczki w najróżniejszych ich ilościach. I o ile różnią się właściwościami rdzenia oraz drewna, o tyle służą co najmniej po prostu dobrze.
Myślę, że w tej sprawie odezwę się do profesor Cortez. Jeżeli zastosuję odpowiedni powód, to raczej uzyskam zgodę. — mruknął w jego stronę, zamyślając się przez chwilę. Spoglądając na to, jak kurz unosi się w powietrzu. — Myślę, że to na razie tyle na dzisiaj. Później zajmiemy się innymi odłamami czarnej magii. Jest coś, co chciałbyś jeszcze omówić, przed tym, jak stąd wyjdziemy? — zapytawszy, powoli zamykał podręcznik, na początku jednak wertując kartkami.

@Julius Rauch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
C. szczególne : wygląda starzej niż rówieśnicy
Galeony : 214
  Liczba postów : 486
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty01/08/20, 10:44 pm;

Z tego co się orientował, to praktycznie wszystkie niewielkie stworzenia, wliczając w to ludzi były istotami podatnymi na upływ krwi w większej ilości. Przy nauce tego zaklęcia trzeba by było również zaopatrzyć się w materiały, które pomogłyby im w lepszym zrozumieniu efektywnego zastosowania czaru powodującego krwotoku.
-Na zwyczajnych czarodziei będzie wystarczające- przynajmniej na to liczył. O ile ich przeciwnik nie będzie umiał powstrzymać ubytku krwi bez pomocy różdżki, Sectusempra wydawała się czymś stworzonym wręcz idealnie do zadawania powolnej śmierci.
-Raphael proponował mi pomoc w dążeniu do zostania łamaczem klątw- nie było to nic o czym marzył Julius ani nic, co było rzeczą niezbędną do pochwalenia się koledze, ale postanowił poinformować Feliniusa, że taka sytuacja zaistniała.
-Można tak sobie niszczyć, jak ma się na to pieniądze- Niemiec nie posiadał obecnie funduszy wymaganych na zakup drugiej różdżki, nie mówiąc już o regularnej wymianie małego kawałka drewna.
-Nie chyba, już na dzisiaj wystarczy- ewentualne wątpliwości i pytania postanowił zostawić dla siebie na przyszłe spotkania. Nie było powodu do zbędnego przedłużania posiedzenia w bunkrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, blada skóra, przenikliwe spojrzenie, opanowanie i spokój. Samotnik, indywidualista. Ubrany zawsze na czarno - czarne spodnie i czarną koszulkę wraz z opcjonalną bluzą.
Galeony : 179
  Liczba postów : 1055
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty01/08/20, 11:16 pm;

Był duchem w maszynie.
Kreując fałszywą rzeczywistość, uważał się za boga, który może rozdawać karty wedle własnego uznania. Kim tak naprawdę był? Fałszywym typem, który tak naprawdę myśli o własnym zysku? A może, jak to czasami jednak bywało, zabłąkanym dzieckiem, które trzymał w sobie, w swoim sercu, chroniąc je przed koszmarem, jakim jest świat, a jaki to przy okazji większy kreuje poprzez własne czyny? Nie wiedział, nie wiedział nic, będąc końcem samego siebie, kiedy to chwytał się za czarną magię. Czuł, że nie ma innego wyjścia. Jakoby dziwna siła, która znajduje się w jego umyśle, popychała go w stronę tego, co może go uratować, lecz także i zniszczyć. Musiał być ostrożny, komu będzie chciał się zwierzyć z własnej wiedzy i posiadanych podręczników, niemniej jednak do Juliusa był pewien, że ten go w żaden szczególny sposób nie zdradzi.
Choć mógł się mylić.
Na innych Imperius i Cruciatus? — zapytał się, choć nie było mu w żaden sposób do śmiechu. Faolán wolałby osobiście uniknąć sytuacji, w których musiałby korzystać właśnie z tych zaklęć, co nie zmienia ostatecznie jednego, ważnego faktu. Na razie ich rzucić nie będzie mógł z jednej, prostej przyczyny. Brak doświadczenia w sprawie zwykłych zaklęć objawiał się na co dzień, więc średnio obecnie, by mógł się bawić z takimi poważnymi czarami. — Miejmy nadzieję, że wystarczy. Tym bardziej, że długa droga przed nami, zanim rzucimy jakiekolwiek z wcześniej wymienionych. — powiedział, jakoby do siebie, jakoby do towarzysza, kiedy to powoli zamykał książkę, niemniej jednak informacja o tym, że Julius dostał propozycję Raphaela, poniekąd go zaciekawiła.
Język enochiański, wykorzystywany w Satanistycznych Kluczach Henochiańskich, może ci się przydać. — zaproponował pomoc i w tej kwestii również, niemniej jednak nie nalegał i nie narzucał swojego zdania w jakikolwiek nachalny sposób. Nie wiedział, czy przypadkiem to jest jego marzenie, czy po prostu coś, z czym Serafini nie trafił pod względem marzeń Krukona. A zdawać by się mogło, i w sumie słusznie, że tego bardziej intrygują eliksiry. — Nikt nie powiedział, że wszystko będzie łatwe i bez poświęceń. — wstał powoli, a książkę schował do torby, coby przypadkiem kogoś nie zaintrygowała swoją bezimienną okładką. Powoli zaczęli obydwoje wychodzić z bunkra, a kiedy to zrobili i światło dzienne uderzyło do ich oczu ze spotęgowaną siłą, kruk Equinox usiadł na ramieniu Felinusa, drapiąc materiał bluzy za pomocą pazurków.
Wymagał nagrody.
Gdybyś czegoś jeszcze potrzebował, to napisz do mnie. Czy tam jakieś notatki z tego podręcznika, cokolwiek - daj znać. — powiedział, kiedy to wyjął dla czarnego ptaszyska nagrodę i tym samym umocnił w nim poniekąd chęć wykonywania poleceń. Delikatnie dłonią przeczesał jego błyszczące w promieniach świetlnych pióra, by następnie pożegnać się z Rauchem prostym machnięciem dłoni i słowami. — Do usłyszenia zatem. — obrócenie się na pęcie i bezproblemowe udanie w swoją stronę.
Tego mu trzeba było, prawda?

[zt x2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daemon Avrey

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 187
C. szczególne : lekka wada wzroku, blizna w okolicy serca, sygnet rodu Avery na placu wskazującym
Galeony : 270
  Liczba postów : 116
https://www.czarodzieje.org/t19324-daemon-avrey-iii
https://www.czarodzieje.org/t19330-luna
https://www.czarodzieje.org/t19326-daemon-i-jego-zyciowe-rozterki
https://www.czarodzieje.org/t19325-daemon-avrey-iii
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty28/08/20, 08:04 pm;

29 sierpnia 2020

Kostka: 6 udało się wejść

Na miejscu pojawił się kwadrans wcześniej, jak na dziedzica wpływowej rodziny przystało prezentując się w formalnym stroju z przymocowaną do ciemnego materiału marynarki przypinką przedstawiającą herb rodu Avery. Znalezienie łamacza klątw nigdy nie było proste, mało osób parało się tym zawodem, a jeśli już to trzeba było sięgnąć naprawdę głęboko, aby odnaleźć kogoś dobrego, a przede wszystkim zaufanego. Na szczęście dzięki znajomościom ojca, Daemonowi udało się to w jeden dzień, choć nie chciał wiedzieć ile galeonów i przez czyje ręce musiało przyjść by udało mi się to dokonać. Umówił spotkanie, prawie od razu wysyłając do Odeyi list. Tak, jak wcześniej, tak i w momencie, kiedy kreślił kilka prostych słów na kartce pergaminu pominął fakt, że będzie uczestniczył w całym tym obrzędzie. Nie mógł, chociaż bardziej nie chciał zostawić dziewczyny z tym samej, nawet jeśli ona nie życzyła sobie jego obecności - teraz to nie ona dyktowała warunki. Wciąż był jeszcze na nią zły, jednak starał się zachować opanowanie - nie mógł tak łatwo poddawać się emocjom przez głupią Gryfonkę. Poprawił mankiety koszuli naciągając je na poranione dłonie, kiedy za sobą usłyszał czyjeś kroki, mimowolnie odwrócił się widząc przed sobą postać ciemnowłosej czarownicy, która wyraźnie zaskoczona była jego widokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : nietypowa izraelska uroda
Galeony : 240
  Liczba postów : 351
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty28/08/20, 10:21 pm;

Nie chciała się spóźnić, dlatego długo przed czasem wsiadła do Błędnego Rycerza aby udać się na miejsce, które wskazał Daemon w swoim liście. Nadal bolało ją to, że musiała skorzystać z jego pomocy i niejako być na jego łasce, co równało się z jej małą porażką, ale nie miała innego wyjścia. Przecież nie przyzna się ojcu do udziału w rytuale dziękczynnym. Dostałaby chyba szlaban na oddychanie... Dlatego mniejszym złem wydawało jej się przyjęcie propozycji Ślizgona, który oznajmił, że załatwi jej łamacza klątw, aby zdjął z niej przekleństwo, którego nabawiła się w Luizjanie. Do teraz pamiętała reakcje blondyna, na wiadomość o tym skąd u niej klątwa Lodowego Języka i miała ciarki za każdym razem, kiedy tylko pomyślała o wściekłym wyrazie twarzy Avreya. Skrzywiła się nieco na tę myśl, przemierzając kolejny kawałek lasu, za którym znajdował się stary bunkier, czyli jej miejsce spotkania z specjalistą, który miał jej pomóc. Trochę wydawało jej się to niebezpieczne, przychodzenie tutaj samej, tylko w towarzystwie człowieka, którego zupełnie nie znała. Ale nie miała wyboru, jeśli chciała pozbyć się tego cholerstwa musiała zaryzykować.
Wreszcie kiedy w oddali zobaczyła sylwetkę ubranej na ciemno postaci, przystanęła i zawahała się. Czy to był dobry pomysł? Nikt jej tutaj nie usłyszy, gdyby... coś poszło nie tak. Jednak za moment zacisnęła palce w pięści, wypuszczając gwałtownie powietrze z ust i ruszając szybkim krokiem w kierunku mężczyzny. Gdy była już niedaleko, zdała sobie sprawę, że owa postać, odwrócona do niej tyłem, nie jest nieznajomym mężczyzną, który miał zdjąć z niej klątwę. Ponownie zatrzymała się kilka metrów od chłopaka, tym samym chwytając za materiał pasiastej sukienki, aby nad sobą zapanować. Zobaczywszy jego twarz, przygryzła dolną wargę, aby tylko nie zobaczył jej zaskoczonej miny. Za późno.
- Nie chwaliłeś się, że zrobiłeś licencję na łamacza klątw - rzuciła z lekką ironią w głosie, spoglądając na niego. Wyglądał perfekcyjnie w tym idealnie dobranym garniturze, w jasnej koszuli... Gdyby nie to, że musiała sprawiać pozory, nie odrywałaby od niego wzroku. Rozejrzała się wokoło, ale jej wzrok nie napotkał nic, poza gąszczem drzew i krzewów. - Nie spóźniłam się. Więc gdzie jest ten Twój specjalista? - zapytała, nieco bezczelnie wpatrując się w niego. W głębi duszy doceniała to, że zadał sobie trud znalezienia dla niej osoby, która zajęłaby się jej problemem, ale to nie oznaczało, że będzie go przez to po stopach całować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daemon Avrey

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 187
C. szczególne : lekka wada wzroku, blizna w okolicy serca, sygnet rodu Avery na placu wskazującym
Galeony : 270
  Liczba postów : 116
https://www.czarodzieje.org/t19324-daemon-avrey-iii
https://www.czarodzieje.org/t19330-luna
https://www.czarodzieje.org/t19326-daemon-i-jego-zyciowe-rozterki
https://www.czarodzieje.org/t19325-daemon-avrey-iii
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty31/08/20, 04:52 pm;

Przychodzenie samej do obecnego mężczyzny, w tym dużo starszego i bardziej doświadczonego jeśli chodziło o magię zdecydowanie zaliczało się do rzeczy niebezpiecznych, z tego powodu Daemon postanowił pojawić się w miejscu umówionego spotkania. Jego wrodzony brak zaufania również stanowił przesłankę, aby dopilnować przebiegu zdejmowania z Odey klątwy i absolutnie nie chodziło o to, że się o nią martwił.
Stał pomiędzy wejściem do bunkru, a ścieżką prowadzącą do tego miejsca, ukrytą między zaroślami, dzięki czemu ciężko było ją znaleźć. Wybrał to miejsce właśnie dlatego, że znalezienie go stanowiło wyzwanie, choć on sam trafił tu kilka lat temu przypadkowo. Wziął głęboki wdech rozluźniając nieco spięte mięśnie. Denerwował się, chociaż nie potrafił określić dlaczego. Dopiero kiedy na horyzoncie, ale przede wszystkim w zasięgu jego stalowo-błękitnych tęczówek pojawiała się Odey nabrał trochę pewności siebie, choć dzięki pozorom, które potrafił zachowywać wydawał się być niezwykle opanowany, natomiast jego dumna postawa emanowała swego rodzaju wyższością, te wcześniej Gryfonka nie mogła doświadczyć w takim stopniu, jak dziś.
Nic więc dziwnego, że od razu przybrała postawę obronną, która wywołała u niego nieco drwiący uśmieszek.
- Wielu rzeczy o mnie nie wiesz - odparł z tajemniczą nutą w tonie głosu, który był trochę głębszy niż zazwyczaj. - Ale takiej licencji nie mam, zaś specjalista zapewne niedługo się pojawi - zapewnił.
- Jak tam twój chłoptaś? - wypalił nagle, nie mogąc darować sobie kpiny, która mimochodem pchała mu się na usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : nietypowa izraelska uroda
Galeony : 240
  Liczba postów : 351
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty01/09/20, 06:50 pm;

Nie była do końca przekonana co do słuszności swoich poczynań, jeśli chodziło o spotkanie z łamaczem klątw w Hogsmeade, jednak pragnienie pozbycia się przekleństwa było silniejsze. Nie spodziewała się, że na miejscu zastanie Ślizgona, bo niby dlaczego miałby uczestniczyć tej całej procedurze, skoro zrobił to co obiecał - znalazł czarodzieja, który zajmuje się zdejmowaniem tego typu klątw. Dlatego widok chłopaka na miejscu dosyć mocno ja zaskoczył, jednak nie chciała dać tego po sobie poznać. Musiała jednak przyznać, że cyniczny uśmieszek, rozciągnięty na jego ustach, wcale jej nie pomagał w opanowaniu.
- Mnie już nic nie zdziwi... - mruknęła jakby do siebie, jednocześnie wypatrując na ścieżce specjalisty, o którego chwilę później zapytała - A Ty w jakim celu tutaj przyszedłeś? - spytała konkretnie, nie owijając w bawełnę. Nie miała zamiaru bawić się w jakąkolwiek delikatność, która byłaby do niej nie podobna, tym bardziej, że Daemon znał ją już troche i nie powinna być to dla niego żadna nowość.
Usłyszawszy jego kolejne słowa, uniosła nieznacznie brwi i już miała zapytać skąd wie o Noahu, kiedy przypomniała sobie, jak natknęli się na niego, wracając do pensjonatu po wycieczce do Nowego Orleanu. Odwróciła wzrok od blondyna, po czym zaśmiała się lekceważąco.
- W porządku, mam go pozdrowić od Ciebie? - zwróciła się do chłopaka, przenosząc na niego wzrok, który starała się aby był hardy i pewny siebie. - Przepraszam, że Cię wtedy nie przedstawiłam, ale śpieszyliśmy się na kolacje. - dorzuciła po chwili, obserwując jego reakcje. W duchu była ciekawa czy wiadomość o tym, że ma chłopaka, zrobiła na Avreyu jakiekolwiek wrażenie. W końcu niejednokrotnie słyszała z jego ust, że "jest jego", ale co może zrobić w takiej sytuacji, kiedy ona już oficjalnie należy do kogoś innego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31126
  Liczba postów : 65155
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Specjalny




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty01/09/20, 08:01 pm;

Travis Hopper był czarodziejem doświadczonym przez życie. Widział wiele, zwiedził pół świata i zbierał znajomości, niektóre na dłużej inne na ledwie jedno mgnienie oka. Nie przywiązywał się do osób ani miejsc, grafik miał napięty, a pracę cholernie odpowiedzialną. "Zamówienie wizyty" u Hoppera ostatnio graniczyło z cudem, jednakże jeden z jego znajomych - senior Avrey - nalegał na wciśnięcie między jedną wizytę a drugą. Co tu dużo mówić, uznał, że zrobi wyjątek i zgodzi się na wizytę skoro senior może być mu kiedyś przydatnym sojusznikiem w przyszłości. Deportował się we wskazane miejsce, którego znalezienie graniczyło z cudem. To też dosyć mocno go zirytowało - nie lubił pracować w dzikich miejscach wszak byli cywilizowanymi czarodziejami. Travis miał na sobie purpurową szatę, był wysoki, a chód miał nieco sztywny i drętwy. Nie pukał, wszedł do środka jak do siebie. Drzwi zaskrzypiały, a ten stanął w progu i przelotnie zerknął po zebranych. - Na przyszłość sugeruję wybrać bardziej cywilizowane miejsca. Nie będę łazić po tak uwłaczających okolicach. - odezwał się chłodno, a krytycznym wzrokiem powiódł po wyposażeniu pomieszczenia. Nie podał ręki na powitanie, skinął jedynie głową młodemu Avrey'owi. Po chwili zatrzymał uważny wzrok na młodej dziewczynie. - Witam panią, jestem Travis Hopper. Międzynarodowy łamacz klątw. Wprowadźcie mnie temat. Wszystkie szczegóły. - wszedł do środka, a drzwi same się za nim zamknęły. Wyciągnął różdżkę, zatoczył jej krańcem półkole w powietrzu, a na stoliku od razu pojawiły się dwie teczki pełne dokumentów i papierów, co jasno dawało do zrozumienia, że papierologia urzędowa będzie konieczna. - Jak się objawia klątwa, jak długo jest nałożona, czy są jej fizyczne objawy, nasilenie i tym podobne. Kwota zapłaty będzie zależna od rodzaju klątwy. - bowiem Travis Hopper nie robił nigdy nic za darmo. Oczekiwał sowitej zapłaty i to od osoby, z której będzie zdejmować klątwę. Nie wątpił, że odniesie sukces. Złożył ręce przed sobą i oczekiwał na wprowadzenie w temat.

| W Łamacza klątw wciela się MG Finn Gard |

______________________

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daemon Avrey

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 187
C. szczególne : lekka wada wzroku, blizna w okolicy serca, sygnet rodu Avery na placu wskazującym
Galeony : 270
  Liczba postów : 116
https://www.czarodzieje.org/t19324-daemon-avrey-iii
https://www.czarodzieje.org/t19330-luna
https://www.czarodzieje.org/t19326-daemon-i-jego-zyciowe-rozterki
https://www.czarodzieje.org/t19325-daemon-avrey-iii
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty02/09/20, 02:24 pm;

Nie ciężko było domyślić się, że jego obecność nie była przez dziewczynę pożądana. Właściwie nie powinien się temu dziwić, po tym co zaprezentował jej podczas ostatniego spotkania, a jednak chłód bijący z jej lazurowych tęczówkach oraz wola walki, którą doskonale pamiętał że stacji kolejowej wprawiała go jednocześnie w zaskoczenie i radość, choć z zewnątrz wydawał się być niewzruszony.
Słysząc jej mruknięcie uśmiechnął się, nie pozwalając by przy kolejnym pytaniu jakie padło z ust Odey kąciki jego ust opadły chociażby o milimetr.
- Bo nie ufam ludziom - oznajmił ze stoickim spokojem, choć w jego tonie głosu łatwo było wyłapać, że nie jest to cała prawda.
Czy fakt, że Gryfonka była w związku w jakimś stopniu mu przeszkadzał? Może coś utrudniał? Absolutnie nie. Nie sądził też, że ciemnowłosa jest szczęśliwa, właściwie to stateczny związek nie pasował mu do niej - była zbyt dzika, nieokiełznana i nieobliczalna, co podobało mu się w niej najbardziej.
Jestem w stanie ci wybaczyć to niedopatrzenie zamierzał odpowiedzieć, jednak nie dane mu to było, gdyż wraz z towarzyszącym mu dźwiękiem teleportacji pojawił się przy nich Travis, niezbyt zadowolony z faktu w jakim miejscu przyszło im się spotkać.
- Wybacz - odpowiedział na jego słowa Daemon obdarzając go uśmiechem, który nie nosił w sobie krzty uczuć, był zwyczajnie formalny. Gdy weszli do bunkra blondyn stanął gdzieś z boku, tak by mieć na nich oko. Skrzywił się nieznacznie na wspomnienie o papierologii, jednak nie zamierzał wchodzić w dyskusję na ten temat, bo jeszcze mężczyzna zmieniłby zdanie i odmówił pomocy.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : nietypowa izraelska uroda
Galeony : 240
  Liczba postów : 351
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty03/09/20, 09:23 pm;

Choć jej znajomość z Avreyem nie należała do najprostszych, musiała przyznać, że zaoferowanie przez niego pomocy, spadło jej z nieba. Owszem, w tej chwili nie chciała go tam, aby widział cały proces zdejmowania jej klątwy, ale tak naprawdę nie miała nic do gadania. A słowa, które usłyszała w odpowiedzi na swoje pytanie sprawiły, że przez chwilę inaczej popatrzyła na Ślizgona. Jako tak, bardziej przychylnie.
Temat, który zaczął po chwili Daemon nie był jej na rękę, choć słowa, które wypowiedziała zdawały się brzmieć inaczej. Tak naprawdę nie chciała rozmawiać o Noahu, bo zdecydowanie to nie był czas i miejsce na takie rozmowy, jednak nie mogła się powstrzymać od kąśliwej odpowiedzi na jego pytanie. Na szczęście chłopak nie zdążył tego skomentować, bo nagle oboje usłyszeli charakterystyczny dla teleportacji odgłos i po chwili w bunkrze pojawił się czarnoskóry czarodziej. Już w pierwszych jego słowach, na które Ode zmarszczyła nieco brwi, jednocześnie obserwując mężczyznę, wyczuć można było bijący od niego chłód i służbistość.
- Witam. Odeya Worthington. - oznajmiła i zgodnie z jego poleceniem po chwili opisała mu cały proces rytuału w Luizjanie oraz dokładny przebieg najważniejszej jego części, która nastąpiła zaraz przed wschodem słońca. - Pierwsze objawy zauważyłam zaraz na drugi dzień po obrzędzie i trwają one do dziś, czyli ponad miesiąc. Wygląda to tak, że kogokolwiek dotknę ten zaczyna czuć chłód, marznąć i dygotać. A dłuższy kontakt powoduje trwały spadek temperatury ciała danej osoby... - wytłumaczyła, jednocześnie obserwując jak Hopper z pomocą różdżki przygotowuje sobie miejsce pracy. Kiedy jednak usłyszała o wynagrodzeniu, jej oczy rozwarły się szerzej i mimowolnie jej zdezorientowany wzrok padł na Daemona.
- A ile może wynosić maksymalnie ta zapłata? Bo nie wiem czy dysponuję takimi pieniędzmi... - spytała ostrożnie mężczyznę, szczerze przyznając, że zwyczajnie nie stać ją aby wyłożyć jakąś horrendalną sumę galeonów. Miała odłożone kieszonkowe, jednak obawiała się, że ktoś taki jak Travis może się jedynie roześmiać na tę kwotę. Wolała rozeznać się w sytuacji, zanim czarodziej zacznie swoją pracę.

@Mistrz Gry
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31126
  Liczba postów : 65155
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Specjalny




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty04/09/20, 07:17 pm;

Bez cienia uśmiechu wysłuchał słów dziewczyny. Przez ten czas z papierów poderwał się notes wraz z samopiszącym piórem i notowało co trzeba. Sam Travis pocierał palcami swoją brodę i słuchał z uwagą jednak jego twarz nie zdradzała zbyt wiele emocji. - Zależy od klątwy. Muszę najpierw ją zdiagnozować, jednakże z pani opisu wnioskuję, że to klątwa karalna o średnim stopniu zagrożenia dla nosiciela a wysokim ryzykiem utraty zdrowia dla drugiej osoby. - podwinął powoli rękawy swojej czarodziejskiej szary. - Jeśli życzy sobie pani zdjęcie klątwy na znieczuleniu, tu na miejscu i bez żadnych powikłań kwota oscyluje przy osiemdziesięciu galeonach. Bez znieczulenia i z ryzykiem powikłań, które po jakimś czasie ustąpią to kwota pięćdziesięciu galeonów. - przedstawił fakty i roztarł palcami swoją ciemnobrązową różdżkę. - Proszę odkryć swoje ramiona oraz usiąść. - skinął dłonią, a tuż za dziewczyną pojawiło się krzesło. Gdyby nie znajomość z ojcem chłopaka to z pewnością by go wyprosił. - Proszę położyć swoje dłonie na kolanach, wnętrzem do góry. To sama diagnoza. - sam zajął miejsce naprzeciw niej. - Chłopak niech będzie tak miły i odsłoni wszystkie okna. Potrzebujemy tu dużo naturalnego światła. - odezwał się przez ramię do Daemona skoro już tutaj był i zamierzał się wszystkiemu przypatrywać. Powrócił spojrzeniem do dziewczyny. Miała do czynienia z profesjonalistą i zastanawiało się czy ona to wyczuwa czy jednak jest skonfundowana.

@Odeya Worthington & @Daemon Avrey

______________________

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daemon Avrey

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 187
C. szczególne : lekka wada wzroku, blizna w okolicy serca, sygnet rodu Avery na placu wskazującym
Galeony : 270
  Liczba postów : 116
https://www.czarodzieje.org/t19324-daemon-avrey-iii
https://www.czarodzieje.org/t19330-luna
https://www.czarodzieje.org/t19326-daemon-i-jego-zyciowe-rozterki
https://www.czarodzieje.org/t19325-daemon-avrey-iii
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty08/09/20, 08:52 am;

Miał być jedynie obserwatorem, nie wykonywać żadnych niestosownych ruchów, nie zabierać głosu - tylko się przyglądać. Był tego świadom, a jednak jakiś szept w jego głowie mówił mu, że przecież nie potrafi być bierny;to nie leżało w jego naturze. Dlatego stanął z boku z każdą kolejną wymianą zdań zaciskając mocniej nie tylko pięści, ale również szczękę.
Informacja o pieniądzach i ewentualnym braku pełnej kwoty ze strony Odey wywołała w nim poruszenie.
- Nie wiem czy ojciec wspominał, ja mam pokryć wszelkie należności - oznajmił widząc zdezorientowany wzrok dziewczyny. Jego głos brzmiał dość szorstko, jednak kącik ust minimalnie drgnął ku górze, co tylko ciemnowłosa mogła dostrzec.
Oczywiście baczniej obserwował każdy najdrobniejszy gest czarnoskórego czarodzieja, będąc w ciągłej gotowości, gdyby coś jednak poszło nie tak; mimo wszystko nie ufał ludziom. Słysząc polecenie skierowane w swoją stronę skinął głową, by następnie wyciągnąć różdżkę i przy pomocy zaklęcia odsłonić niewielkie okienka, jednak było ich na tyle dużo, by dawały dobre światło. Gdy odsłonił ostatnią z zasłon obdarzył Odey bliżej nieokreślonym spojrzeniem,choć ewidentnie kryło się w nim coś na kształt troski. Czy chciał dodać jej otuchy? Możliwe.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : nietypowa izraelska uroda
Galeony : 240
  Liczba postów : 351
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty08/09/20, 01:26 pm;

Nawet jeśli zachowanie mężczyzny wydawało się bardzo formalne i sztywne, to wierzyła, że to podejście świadczy o tym, że zna się bardzo dobrze na tym co robi i ostatecznie uwolni ja od tej przeklętej klątwy, więc musiała mu zaufać. Dodatkowo obecność Avreya mimo wszystko uspokoiła dziewczynę i powtarzała sobie w myślach, że caly proceder przebiegnie dobrze.
Usłyszawszy o zapłacie, która będzie należeć się Trawisowi po wszystkim, nieco zbladła, jednocześnie wiedząc, że kwota, którą podał jest adekwatna do poziomu trudności owej magii, ale dla niej to i tak spora suma. Kiedy przez chwilę zamilkła, rozważając czy będzie w stanie zapłacić tyle galeonów, głos zabrał Ślizgon, mówiąc coś o pokryciu należności.
- Jeśli klątwa dotyczy mnie, to ja zapłacę za jej zdjęcie. - odezwała się w końcu, przenosząc wzrok z Hoppera na Daemona. - Obejdzie się bez znieczulenia. A z tymczasowymi powikłaniami jestem w stanie sobie poradzić - dodała po chwili, podwijając rękawy sukienki i siadając na miejscu, które wskazał czarodziej. Zgodnie z jego zaleceniami, ułożyła odpowiednio dłonie, obserwując jak Avrey wpuszcza do pomieszczenia światło. Napotkała jego wzrok, który nie do konca potrafiła zinterpretować, widząc w jego oczach mieszankę emocji.  juz po chwili skupiła się tylko i wyłącznie na tym co robił Travis, pewna, że będzie to pomocne w kolejnych etapach łamania klątwy. Była świadoma tego, że musi czynnie uczestniczyć w calym tym procesie oraz maksymalnie się zaangażować a przede wszystkim również uzbroić się w cierpliwość.

@Mistrz Gry
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31126
  Liczba postów : 65155
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Specjalny




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty11/09/20, 08:28 pm;

Popatrzył to na jedno to na drugie i wzruszył ramionami. Zapłata musi zostać dokonana i nie obchodzi go kto zapłaci - nie jest instytucją charytatywną i nie posiadał wysoko rozwiniętej empatii, aby robić coś bezinteresownie. Nakierował różdżkę na dłonie dziewczyny, jednak nie wypowiadał żadnego zaklęcia. Światło wydobywające się z różdżki naświetliło skórę dłoni dziewczyny ujawniając istniejącą na niej gęstą siateczkę jasnoniebieskich żyłek, które były tak naprawdę epicentrum klątwy. - Ma pani szczęście, skumulowana jest w dłoniach. Gorzej, gdyby była bliżej serca, wtedy ryzyko śmierci byłoby bardzo wysokie. - oznajmił chłodno. - Chłopak niech poda kawałek tkaniny, usiądzie obok dziewczyny i trzyma jej łokcie albo ramiona. Tylko przez rękawiczki, nie gołą skórą. Będzie bolesne, nawet palec nie może drgnąć. - zlokalizował spojrzeniem Daemona i skinął mu głową, aby wspomógł w zadaniu. Równie dobrze Travis mógłby użyć zaklęcia paraliżującego jednak skoro spoglądali na siebie tak często to lepiej aby oboje byli zajęci kontrolą. Nie dbał o to jak Dameon znajdzie rękawiczki. Jest czarodziejem. Musi sobie poradzić. - Muszę wypalić wszystkie te niebieskie żyłki granatowym ogniem. Jeśli nie będzie pani ruszać rękoma to nie będzie blizn. - nawet nie oferował uśpienia, bo to byłby zdecydowanie solidniejszy koszt. Odczekał aż oboje się przygotują. Przysunął między siebie a dziewczynę stolik, na nim ułożył tkaninę, a następnie poprosił Odeyę, aby wygodnie ułożyła tam dłonie. - Rozluźnij mięśnie. - założył cienkie rękawiczki z wyheblowanych łusek syreny i rozpoczął "oczyszczanie" z klątwy. Z różdżki Łamacza trysnął granatowy płomyk, który w kontakcie ze skórą dłoni Odeyi zasyczał, wytworzył parę, która buchnęła im w twarze. Uczucie bólu było specyficzne - dłonie mówiły w ten nieprzyjemny sposób, drętwiały, a w kontakcie z płomieniem pojawiał się pulsacyjny ból jakby ktoś od środka mięśni przebijał się wieloma szpikulcami na zewnątrz. Jasnoniebieska siateczka żyłek czerniała nieznośnie powoli… a Travis nie przerywał, z chirurgiczną precyzją wypalał kawałek po kawałku, raz na jakiś czas rzucając polecenie sztywnego trzymania rąk. Było to bardzo nieprzyjemne i bolesne w skali siedem na dziesięć (gdzie dziesięć to crucio).

______________________

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daemon Avrey

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 187
C. szczególne : lekka wada wzroku, blizna w okolicy serca, sygnet rodu Avery na placu wskazującym
Galeony : 270
  Liczba postów : 116
https://www.czarodzieje.org/t19324-daemon-avrey-iii
https://www.czarodzieje.org/t19330-luna
https://www.czarodzieje.org/t19326-daemon-i-jego-zyciowe-rozterki
https://www.czarodzieje.org/t19325-daemon-avrey-iii
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty16/09/20, 08:54 am;

Nie lubił kiedy ktoś mu się sprzeciwiał i choć Odeya prawdopodobnie zdawała sobie z tego sprawę, to robiła to wręcz nagminnie, czerpiąc z tego swego rodzaju satysfakcję. W gruncie rzeczy na tej płaszczyźnie byli do siebie bardzo podobni, dlatego by nie wprowadzać niepotrzebnego zamętu, widząc spojrzenie Travisa na swojej postaci skinął nieznacznie głową, by dać mężczyźnie do zrozumienia, że zgadza się z tym, co powiedziała dziewczyna. Jeśli tego nie chciała to nie zamierzał bronić jej przed konsekwencjami własnej głupoty, jednocześnie - do czego oczywiście się nie przyzna - wierzył w pokłady siły, jakie w sobie miała.
Drgnął nieznacznie czując jak narasta w nim złość, gdy łamacz klątw wspomniał zagrożeniu życia. Bo jak można być tak bezmyślnym?!
Z kamiennym wyrazem twarzy, który sprawiał, że jego postać nabrała nieco niebezpiecznego obrazu przy pomocy prostego zaklęcia Accio przywołał rękawiczki, siadając obok ciemnowłosej czarownicy. Jego oddech był głęboki, Odey doskonale mogła wyczuć go przy swojej skórze, a Daemon mimo spojrzenia, które jasno wskazywało na to, że aktualnie stwarza pozory wydawał się być niezwykle spokojny i opanowany - aż za bardzo. Chwycił jej drobne łokcie nieco mocniej niż powinien, nie mogąc powstrzymać tak namacalnego dowodu swojej irytacji, jednak sekundę później opanował się, zwalniając nieco chwyt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : nietypowa izraelska uroda
Galeony : 240
  Liczba postów : 351
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty16/09/20, 10:55 pm;

Zobaczywszy rysunek drobnych włókienek, znajdujących się na jej dłoniach, po tym jak Hopper podświetlił je promieniem światła ze swojej różdżki, uniosła delikatnie brwi, wyraźnie zaciekawiona tym jak "od strony technicznej" wygląda jej klątwa. Jednak zamarła na moment, kiedy mężczyzna oznajmił, że ma dużo szczęścia, bo tego typu przeklęta magia może prowadzić nawet do śmierci osoby, która ją posiada. Nie wiedziała, że uczestnictwo w rytuale dziękczynnym mogło nieć aż takie konsekwencje... Owszem, wiedziała, że jest to niebezpieczny obrzęd, ale ryzyko zagrożenia życia?
Nie podobało jej się to, że Daemon miał ją trzymać, jednak nie chciała robić problemów. Całe szczęście nie musiał dotykać jej bezpośrednio, a przez materiał rękawiczek, co zdecydowanie ją uspokoiło. Skinęła lekko głową, na znak, że zrozumiała, kiedy Travis powiedział, że nie może poruszyć ręką nawet na milimetr. W następnej chwili poczuła ciepły oddech na swoim odkrytym ramieniu i mocny uchwyt dłoni Ślizgona w okolicy łokci. Wbiła w niego swój wzrok, aby na moment pozbierać myśli. Musiała przygotować się na to, że będzie bolało. I to cholernie bolało, skoro w grę wchodziło znieczulenie, z którego nie skorzystała oraz to, że starszy czarodziej nakazał Avreyowi aby unieruchomił jej ręce. Usłyszała kolejne słowa łamacza klątw, po czym ponownie przytaknęła, nie mogąc zebrać się na żadne słowa. Nie były one chyba nawet potrzebne, bo musiała teraz tylko wykonywać polecenia Hoppera, a przede wszystkim wytrzymać to co ją czekało.
Zgodnie z poleceniem postarała się maksymalnie pozwolić mięśniom zwolnić ich napięcie, a chwilę później zaczęło się. Zobaczyła tylko atramentową iskrę, wydobywającą się z końca różdżki czarnoskórego czarodzieja, łączącą się z jej skórą, aby kilka sekund później jej ciałem owładnęło uczucie niemiłosiernego pieczenia, mrowienia i drętwienia jednocześnie. W pierwszy kontakcie drgnęła nieznacznie, jednak w porę opanowała mimowolny odruch wyrwania rąk z uścisku Daemona, zaciskając mocno powieki i jednocześnie zęby, starając się nie myśleć o pulsacyjnym bólu, który przeszywał jej tkanki, jakby miał je rozerwać całkowicie. Były miejsca, gdzie bolało mniej. A może tylko tak jej się wydawało? Może tylko wmawiała to sobie, powtarzając to w głowie aby nie zemdleć z bólu. W dodatku wydawało jej się, że Travis strasznie ociąga się z tą czynnością, maltretując te same szlaki niebieskich nici, znajdujących się na jej dłoniach. Już nawet z czasem zaczęła sobie wmawiać, że mężczyzna czerpie przyjemność z zadawania jej cierpienia. Grymas na twarzy dziewczyny pogłębiał się z każdą kolejną minutą, podczas której siedziała nieruchomo, wiedząc, że nawet najmniejszy ruch może spotęgować już i tak potworną torturę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31126
  Liczba postów : 65155
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Specjalny




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty17/09/20, 10:38 am;

Pracował gorliwie nad oczyszczaniem tkanek i usuwaniu zarażonych klątwą żyłek. Był maksymalnie skoncentrowany na swojej czynności a więc żaden grymas czy groźne spojrzenie nie zostało przez Travisa zarejestrowane. Zrobił tak jak panna sobie zażyczyła. Ocenę jej odwagi pozostawił sobie samemu do analizy. Nie był człowiekiem skłonnym do rzucania pochwał na prawo i lewo. Hopper łamie klątwy, nie jest psychologiem czy pocieszycielem. Sprawa się przeciągała, może minęło kilka minut a może godzina? Gdy na czole Travisa pojawiła się pierwsza kropla potu wstrzymał oddech oraz zaklęcia. - Na moment przerwa. - wyczarował w powietrzu trzy kufle z chłodną wodą jednak podał ją jedynie Daemonowi. Następny kufel samodzielnie przytknął do ust dziewczyny (jeśli zgodziła się na taką formę pomocy). - Jest dobrze, ale teraz najgorsze skupisko zarażonych żyłek zostanie oczyszczone. Niestety już za późno na podanie znieczulenia więc będzie musiała pani wytrzymać. - mimo wszystko jego "pacjenci", lubili wiedzieć co się będzie dziać. Ci tutaj nie zdawali zbyt wielu pytań dlatego też Travis nie mówił wszystkiego. Wypił duszkiem zawartość swojego kufla. - Po wszystkim najlepiej będzie jeśli zaprzestanie pani na całą dobę rzucać zaklęcia i oszczędzi pracę dłoni. Proszę brać letnie kąpiele, a w nocy otulić się dodatkowym kocem, aby wypociła pani organizm. Przepiszę pani wypicie dwóch dawek eliksiru pieprzowego, rano i wieczorem. Mogą pani dolegać uderzenia gorąca i zimna jednak jest to normalne po tego rodzaju klątwie. - gdy mówił to lewitujące samopiszące pióro wszystko notowało w notesie unoszącym się nieopodal głowy Daemona. - Po upływie doby powinna pani wrócić do sił. Gdyby zauważyła pani po sobie niepokojące zjawiska proszę o kontakt listowny. - na moment wyraz jego twarzy złagodniał jednak po chwili odchrząknął, rozprostował palce i nabrał powietrza do płuc, aby wziąć się na nowo do pracy.


kostki:
Proszę aby każde z Was rzuciło dodatkowo kością :) Daemon literą, Odeya k6.

Daemon
Samogłoska - choć dotykasz Odeyi przez rękawiczki to po pewnym czasie - w kuliminacyjnym momencie oczyszczania dziewczyny z klątwy - czujesz, że ten chłód przebija się przez materiał i atakuje Ciebie. Możesz cofnąć ręce jednak wówczas Odeya ma -2 punktów do liczby oczek w swoim rzucie. Jeśli wytrzymasz i będziesz ją trzymać dalej to otrzymasz obrażenie średnie - Twoje dłonie zostaną niegroźnie odmrożone. Zrobią się blado-sine i najlepiej będzie je skutecznie choć stopniowo rozgrzać.
Spółgłoska - przez całą drugą część oczyszczania z klątwy czujesz bijący od skóry dziewczyny chłód. Atakują Cię zimne dreszcze, dostajesz gęsiej skórki i czujesz się jakbyś wyszedł źle ubrany na spacer w zimowy poranek. Oprócz tego nic Ci nie dolega.

Odeya
1 - 2 - tego bólu nie da się już wytrzymać. Czujesz jakby dłonie miały Ci po prostu odpaść. Od linii nadgarstka aż po krańce palców czujesz przeraźliwy chłód. Przez następny wątek nie będziesz mieć czucia w palcach. Twoje mięśnie mimowolnie spinają się, a instynkt nakazuje uciekać przed bólem.
3 - 4 - czujesz jakbyś włożyła obie dłonie prosto w pokruszone szkło. Skórę będziesz mieć mocno podrażnioną i wiesz, że z wielką łatwością możesz pokaleczyć swoje dłonie dopóki skóra się na nich samodzielnie nie wzmocni.
5 - 6 - nie czujesz nic. Absolutnie nic. Travis jest tym zaniepokojony, bowiem gdy skończył oczyszczać dłonie to za Twoim pozwoleniem naciął delikatnie naskórek Twojego kciuka. Wciąż nic nie czułaś. Nie możesz zgiąć palców przez cały swój następny post. Potem czucie wróci, Travis przyzna, że to rzadki efekt uboczny. Poda Ci gratis eliksir wzmacniający dzięki czemu wszystko wróci do normy.

Po wszystkim klątwa Lodowego Języka zostanie ostatecznie z Odeyi zdjęta. Pojawi się jeszcze ostatni post MG i będziecie wolni ;)

@Daemon Avrey & @Odeya Worthington

______________________

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daemon Avrey

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 187
C. szczególne : lekka wada wzroku, blizna w okolicy serca, sygnet rodu Avery na placu wskazującym
Galeony : 270
  Liczba postów : 116
https://www.czarodzieje.org/t19324-daemon-avrey-iii
https://www.czarodzieje.org/t19330-luna
https://www.czarodzieje.org/t19326-daemon-i-jego-zyciowe-rozterki
https://www.czarodzieje.org/t19325-daemon-avrey-iii
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty21/09/20, 09:49 am;

Wciąż uważał, że Odey popełniła błąd rezygnując ze znieczulenia, zwłaszcza, że gotów był zapłacić za cały proces ściągania z dziewczyny klątwy, obiecał jej pomóc w co również wchodziły kwestie finansowe. Niemniej wiedział, że jest niezwykle uparta, dlatego nie wchodził w nią w dalsze dyskusje ostatecznie godząc się z jej zdaniem - co nie było dla niego łatwe.
W momencie, gdy Łamacz zaczął przy użyciu różdżki wypalać miejsca porażone klątwą przez umysł Daemona przeszła myśl, czy Gryfonka żałuję, że zrezygnowała ze znieczulenia. Na pewno wówczas cały proces byłby mniej bolesny, a może ona zwyczajnie nie była świadoma tego bólu? Bo co innego? Chciała udowodnić mu, jak silna jest? Jeśli tak, to wybrała jedną z najgorszych metod. Kiedy instynktownie drgnęła chwycił ją mocniej, spinając mięśnie, by w kolejnej sekundzie nieznacznie pochylić ku niej Spokojnie, dziecino wyszeptał, ledwie słyszalnie do jej ucha zmysłowym barytonem.
Każda upływająca sekunda wydawała się trwać wieczność, a on marzył o tym, by jak najszybciej to zakończyć - i nie sądził, że w swoich pragnieniach był odosobniony. Nie musiał nawet patrzeć na twarz ciemnowłosej, by wiedzieć, że wykrzywia ją grymas bólu. Głupia prychnął w myślach, zaraz unosząc brew w geście zdziwienia, gdy Travis zarządził przerwę.
Wypił duszkiem wodę ofiarowaną przez czarodzieja, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo chciało mi się pić do czasu, aż ostatnia kropla spadła na jego język.
Widząc, jak mężczyzna znowu przygotowuje się do pracy, zajął poprzednią pozycję odkładając kufel. Wciąż - nawet przez materiał rękawic- czuł chłód bijący z ciała dziewczyny, lecz ignorował wywołany nim ból. Na ciele blondyna pojawiał się gęsią skórka, a on sam zbliżył usta do szyi Odey muskając delikatnie jej skórę, by myśli ciemnowłosej zaprowadzić gdzie indziej, byleby tylko nie skupiała się na bólu.


Litera: D jak Dynia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 15
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : nietypowa izraelska uroda
Galeony : 240
  Liczba postów : 351
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty22/09/20, 12:48 pm;

Kość k6: 1

Wiadomość o przerwie przyjęła z widoczną ulgą, rozluźniając ramiona, które mimowolnie podciągnęła do góry, starając się nie angażować przy tym niepotrzebnie mięśni przedramion i dłoni. Próbowała być twarda, rzeczywiście chciała pokazać, że wytrzyma wszystko, byleby tylko zdjęto z niej to przekleństwo i wreszcie była wolna. Jednak nie spodziewała się aż takiego fizycznego cierpienia, które z każdą chwilą potęgowało w jeszcze większy ból, aż wydawało jej się, że może stracić przytomność. Jednak Daemon trzymał ją stanowczo, coś szepcząc raz po raz, jednak była tak skupiona na tym co się działo z jej dłońmi w tamtym momencie, że nawet nie była w stanie zrozumieć sensu jego słów. Nawet jeśli chciała skupić się na czymś innym i oddalić od siebie to przeszywające uczucie - nie była w stanie. Ale w końcu ból ustąpił, przynajmniej na moment, kiedy Travis zarządził kilka chwil odpoczynku. Przyjęła z wdzięcznością kufel z wodą, który mężczyzna przetknął jej do ust, aby mogła się napić. Nawet nie wiedziała, że aż tak bardzo była spragniona. W końcu jeszcze przed chwilą liczyło się tylko to, aby wytrzymać morderczą torturę, a nie myśleć o zaschniętym gardle.
Pobladła nieco, kiedy usłyszała od Hopper o tym, że czeka ją teraz ta najgorsza część. Oznaczało to, że to co czuła do tej pory to była jakby... rozgrzewka.
- Rozumiem. - szepnęła na jego słowa, aby po chwili wysłuchać również jego zaleceń, które zostały także spisane na pergaminie przez samopiszące pióro. Skinęła głową, kiedy skończył i widząc, że ponownie sięga po różdżkę, przymknęła na powrót powieki i wzięła dwa krótkie oddechy, aby przygotować się na kolejną falę potwornych odczuć. Jej ciało przeszył gwałtowny dreszcz, kiedy kolejne niebieskie żyłki były wypalane przez łamacza za pomocą "ostrego" magicznego płomienia. Nagle poczuła ciepłe wargi na swojej skórze, które na moment odwróciły jej uwagę od tego co się wokół niej działo. Uniosła powieki, aby napotkać spojrzenie chłopaka, pochylonego w jej kierunku. Zaraz jednak przyszła kolejna fala bólu, która sprawiła, że jej twarz skrzywiła się potwornie, a sama dziewczyna miała ochotę wyrwać dłonie, które w tej chwili były poddawane istnym torturom. Nawet pociągnęła automatycznie ramiona do siebie, nie panując nad tym odruchem, jakby w geście obronnym, chcąc zabrać je spod gorącego płomienia. Iskry przeniosły się w inne miejsce, nie to, które założył sobie mężczyzna, a Odeya poczuła pulsujący ból nie do wytrzymania w okolicy przegubu dłoni.
- Aśśś... - syknęła, mając wrażenie, że cała jej ręka od opuszków palców aż po sam nadgarstek zanurzona jest w lodowatej wodzie, czego nie była w stanie wytrzymać. Wcześniejszy ból w połączeniu z tym co teraz działo się z jej dłońmi było wręcz nie do opisania. Miała wrażenie, że dłonie za chwilę jej odpadną, chciała aby to się wreszcie skończyło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31126
  Liczba postów : 65155
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8




Specjalny




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty25/09/20, 08:39 pm;

Daemon. Dotknąłeś gołymi wargami skóry Odeyi w trakcie najważniejszego momentu usuwania klątwy. Może i była skumulowana w dłoniach dziewczyny jednak wciąż wyzierała z reszty jej ciała wszak Łamacz Klątw nie ukończył zadania. Z tego też tytułu Twoje wargi momentalnie sinieją, są mniej czułe i mocno zziębnięte. Do końca tego wątku oraz w Twoim następnym są bardzo wrażliwe, chłodne i sine. Efekt ustąpi sam choć możesz je na swoje sposoby rozgrzać. Nie jest zalecane picie whiskey.

Spomiędzy warg Travisa wydobyło się soczyste przekleństwo kiedy w punkcie kulminacyjnym dłonie dziewczyny wymknęły się spod prawidłowego strumienia zaklęcia. Zerwał się na równe nogi kiedy wiązka czaru niczym skalpel przecieła oba przeguby dziewczyny. Krew trysnęła na samego Łamacza i otuliła całe dłonie Odeyi. Mężczyzna nie zwlekał. - Trzymaj ją mocno! - krzyknął w napięciu i wcisnął kraniec różdżki w rany Odei, a następnie wtłoczył do środka zaklęcie tamujące krew. Przywołał do siebie fiolkę wiggenowego i podał ją chłopakowi wierząc, że nie musi mówić co należy z tym zrobić. Dopóki tego nie uczynił Travis non stop podtrzymywał zaklęcie tamujące krew. - Mówiłem, żebyś nie ruszała rękoma! - podniósł głos wyraźnie zdenerwowany bowiem takie obrażenia były śmiertelne i gdyby nie szybka reakcja to mogłoby dojść do tragedii. Machnął zaklęciem i usunął całą krew, niedelikatnie przyciągnął do siebie obie ręce dziewczyny i sprawdził wnętrze dłoni poprzez silne naciskanie na nich kciukiem. Wykrzywił usta w grymasie. - Jesteś już oczyszczona. - oznajmił bez cienia radości, machnął kilkukrotnie różdżką, a "recepta" z lekami i zaleceniami zwinęła się w rulon i wylądowała na stoliku obok dziewczyny. To samo z paragonem i numerem skrytki w banku Gringrotta na który należy zrobić przelew. Tak, na kartce dopisana została kwota za porcję eliksiru wiggenowego. Pan Hopper nie był bezinteresownym altruistą. Wyprostował się, pogładził po brodzie i z beznamiętną miną pożegnał się z obojgiem. Zrobił to, po co przyszedł. Nie czekał na odprowadzenie do drzwi, wyszedł i od razu deportował się w smudze czarnego dymu.

Odeya,
1. Nie musisz uiszczać opłaty za zdjęcie klątwy. To jedynie fabularne formalności - docelowo zapłata została dokonana.
2. Nie musisz pić zaleconych eliksirów choć jeśli chcesz rozegrać to fabularnie to droga wolna.
3. Na Twoich przegubach widnieją teraz pojedyncze blizny. Jedna w kształcie litery "s", druga podłużna.
4. Klątwa Lodowego Języka została zdjęta. Jesteś od niej uwolniona.
5. Dziękuję za wątek, to był ostatni post MG.
6. Polecam się na przyszłość Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 2008587085


______________________

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 QzgSDG8








Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 6 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-