Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Niesamowicie dobrze ukryty bunkier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość


Cedric C. Bennett

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Czystość Krwi : 10%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 490
  Liczba postów : 486
http://czarodzieje.org/t5248-cedric-casper-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5250-sowka-cedrika
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5249-nazwa-przykuwajaca-uwage
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptySro 14 Sie 2013 - 19:43;

First topic message reminder :



Bunkier znajduje się gdzieś na obrzeżach Hogsmeade, jest ukryty bardzo, ale to bardzo dobrze! Niewielu zna jego położenie, wśród porastających go krzewów i drzew jest trudny do zauważenia. Jeśli uważnie słuchałeś na historii magii, będziesz wiedział, że bunkier prawdopodobnie pochodzi z czasów wojny z goblinami - w takiej i w podobnych kryjówkach, czarodzieje często znajdywali schronienie.


UWAGA:

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Melusine O. Pennifold

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 169
C. szczególne : turban na głowie z magicznymi wzorami, piegi na twarzy, płynne ruchy, zwiewne ubrania;
Galeony : 758
  Liczba postów : 653
https://www.czarodzieje.org/t15444-meluisne-pennifold
https://www.czarodzieje.org/t15473-meluzyna#415677
https://www.czarodzieje.org/t15452-meluzyna#414962
https://www.czarodzieje.org/t15446-meluisne-pennifold#414814
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyWto 14 Kwi 2020 - 17:33;

Nie śpiewam dobrze i nie przepadam za tym szczególnie, odpowiadam po prostu pierwsze co myślę, kiedy zagadujesz mnie o to z zaskoczenia. Szybko jednak przechodzę do poważniejszych rzeczy, w które ty najwyraźniej wcale nie masz ochoty wnikać. Dlatego nie wiem za bardzo mam Ci odpowiedzieć na te dziwne prośby o śpiewanie ballad w lesie. Rozglądam się na boki, jakby w poszukiwaniu ludzi, którzy mogliby usłyszeć moje zawodzenie, ale tak naprawdę nawet nie mam w planach tego robić. Jakże wielkie szczęście, że unikam konieczności odmawiania na głos, bo oto radośnie wpadam do jakiejś ciemnej dziury. Czym mój nowy kompan najwyraźniej nie przejął się specjalnie, bo wcale nie słyszałam odgłosów przerażenia i chętnego ratowania, dlatego sama muszę się upomnieć o to krzycząc imię mojego niedoszłego wybawiciela. Duch wydawał się być bardziej przejęty moim zniknięciem niż Ślizgon, bo właśnie usłyszałam jego smutne zawodzenie. Ale niepotrzebnie się przejmowałam, bo oto mój rycerz na białym koniu własnie spadł na mnie całym swoim ciałem, przygniatając mnie do podłogi. Aż mi dech zaprał w piersi tak, jak jeszcze nikt wcześniej.
- Gunnar - powtarzam Twoje imię, starając się przesunąć tak, byś nie naciskał z całą mocą na moje chude ciałko. To raczej Ty jesteś w moich wątłych ramionach, w końcu Ty w nie wpadłeś z takim impetem! Dygam przerażona i próbuję jakoś schować głowę w Twoim ramieniu, kiedy nagle przebiega obok nas kot, jakby był to co najmniej jakiś najstraszliwszy ze stworów, ale w moim umyślę widzę już włochatą akromantulę. A potem znowu krzyczę (chciałeś piękne pieśni, a masz moje okrzyki), kiedy nagle zaklęcie przecina powietrze, które niewiele pomogło nam w sytuacji, a raczej mogło poważnie skrzywdzić mnie, albo moje włosy. Chciałam się jeszcze na to wzburzyć i pokrzyczeć, że próbujesz mnie zamordować, ale zamiast tego ze zdumieniem rozglądam się po miejscu w którym jesteśmy.
- Co to jest? - pytam zdumiona i staram się wygramolić spod Ciebie pewnie z Twoją pomocną, nie do końca tak dobrą jak mogłaby być na trzeźwo. Próbując jeszcze oprzeć się o Twoją głowę, kiedy nieporadnie wstaję.
- Gdzie my jesteśmy? Jezu to na pewno jakaś pułapka i zje nas jakiś... kanibal - mówię to niesamowicie bystre spostrzeżenie, jak przystało na osobę z domu Kruka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2445
  Liczba postów : 928
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptySob 18 Kwi 2020 - 1:48;

Tak? — Islandczyk reagował na swoje imię bardzo intuicyjnie. Jako jedno z nielicznych rzeczy, które mu zostały, wiązało go jeszcze z ojczyzną. Dlatego podnosząc się na rękach nad Meluzyną, skoncentrował na niej całą swoją uwagę, bo chciała coś przecież powiedzieć. Coś najpewniej bardzo ważnego, skoro oficjalnie użyła jego imienia. Rangarsson czekał, ale nie padało żadne wyjaśnienie. Utrzymał swoje skupienie po nic.Jedynie drżenie jej ciała wskazywało na to, że coś się zadziało w jej głowie co rozumiał jeszcze mniej. Spojrzał na nią powaznie, teraz całkowicie prostując ręce, znacząco zwiększając między nimi dystans.
Spokojnie. Przecież cię nie zgwałcę w jakiejś zapyziałej dziurze.
Źle, panie Gunnar. Nie zgwałcisz w ogóle. Dlaczego tego nie powiedziałeś? Bo był już mocno pijany i nie do końca filtrował co mówi. Składał zdania jakoś nieporadnie. Bez zastanowienia. Próbując robić to w zgodzie z chaotycznymi myślami, szczególnie, kiedy Duch popychał go głową, upewniajac się czy jego kompan żyje i ma się dobrze. Chwilę potem tknął mokrym nosem też Meluzynę. Nie po to żeby ją przestraszyć, a upewnić się, że ona też jest cała.
Och, Meluzyna. Ciszej. Tak nie śpiewają syreny. Wyją. Może. Ale ja wolę te śpiewające.
Pijacki umysł ślizgona nie działa jak powinien. Pytanie się go: “Co to jest?” było bardzo niekonkretne. Potrzebował więcej szczegółów, bo patrząc przed siebie, widział teraz tylko twarz Pennifold. Próbował jakoś ją połączyć z jej pytaniem, ale nie potrafił. Siadł w rozkroku za nią nie wiedząc co jest czym.
Nie wiem, jasno tu strasznie — różdżkę trzymał zbyt blisko swojej twarzy, więc nie byl pewien. Oddalił ją dopiero teraz, przyglądając się pomieszczeniu. — Wygląda jak okopy. Dajże spokój. W okopach nie ma kanibali. Można znaleźć co najwyżej wampira, jeśli to katakumby. Rozejrzyj się. Widzisz trumnę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Melusine O. Pennifold

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 169
C. szczególne : turban na głowie z magicznymi wzorami, piegi na twarzy, płynne ruchy, zwiewne ubrania;
Galeony : 758
  Liczba postów : 653
https://www.czarodzieje.org/t15444-meluisne-pennifold
https://www.czarodzieje.org/t15473-meluzyna#415677
https://www.czarodzieje.org/t15452-meluzyna#414962
https://www.czarodzieje.org/t15446-meluisne-pennifold#414814
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPon 20 Kwi 2020 - 1:27;

Niestety nic nie mówię Ci interesującego tylko wzdycham z całą mocą, kiedy nareszcie mogę zaczerpnąć powietrze.
- Nic, dusiłeś mnie - tłumaczę jeszcze mimo wszystko, kiedy mogę odetchnąć wątłą piersią, a Ty oddalasz się ode mnie na większą odległość. Szybko też upewniasz mnie (pocieszasz? jak nazwać to dziwne stwierdzenie?) w dość niepokojący sposób, na który zdziwiona podnoszę do góry brwi.
- Okej, to następnym razem zaciągnę Cię do jakiegoś ładniejszego miejsca - żartuję fenomenalnie, pozwalając sobie na to tylko dlatego, że jesteś strasznie pijany. Więc może nie zrozumiesz mojego rubasznego na miarę nachlanego piwosza tekstu, albo po tym ile wypiłeś sam uznasz to za zabawne. Nie chcę Cię też łapać ze te dziwne słowa, bo już miałam kłótnie z pijanym Gunnarem, nie chcę ich przerabiać z trzeźwym. Swoją drogą powinnam chyba zacząć myśleć nad moimi znajomymi, patrząc na ostatnie nieszczególne żarty i sytuacje.
Duch delikatnie dotyka mnie mokrym nosem.
- Wszystko ok, a u Ciebie? - pytam futrzastego towarzysza, jakby faktycznie mógł mi odpowiedzieć. Wydaje mi się, że nie miał złych intencji skoro postąpił ze mną tak jak ze swoim panem, chociaż nasza relacja jest równie skomplikowana co moja i Islandczyka.
Ignoruje Twoje prośby o spokój i patrzę na Ciebie cierpliwie kiedy stwierdzasz, że jest tu za jasno, czekając aż zorientujesz się jaki jest powód tej niespodziewanej światłości w bunkrze. Zaalarmowana możliwością pojawienia się wampira rozglądam się pilnie dookoła, ale nic takiego nie zauważam. Wygląda na to, że jest tu całkiem bezpiecznie (a przynajmniej jeśli chodzi o stwory, nie wiem jak o jakieś pułapki magiczne, czy coś).
- Nie... to chyba... nie wiem... glinianka jakaś? - mówię głupio, ale to nie ja tu jestem specem od historii magii. Podejmuję próbę podniesienia się i okazuje się, że strasznie mnie boli kostka, którą musiałam jakoś niefortunnie obić. Sykam prędko, zaskoczona kłuciem w nodze i krzywię się delikatnie, po czym po prostu opadam z powrotem na ziemię. Dopiero teraz też czuję jak bardzo cała się obijam i podejrzewam, że na całym ciele mam mnóstwo paskudnych siniaków. Nie jestem zbyt dobra w zaklęciach leczniczych, a Tobie na pewno nie uwierzę, nawet jeśli powiesz, że jesteś. Rozglądam się po bunkrze i sięgam ręką po mojej zielarskiej torbie, którą prędko przyciągam do siebie.
- Obiłam się - mówię i zaczynam wyjmować z niej najróżniejsze zioła, szukając czegokolwiek co mogłoby mi pomóc. Biorę każdy liść odrobinę je wąchając, dotykając, przekładając do moich kieszonek, przeszukując wiele woreczków jutowych. Jedynym przydatnym w obecnej sytuacji wydaje się krwawe ziele (oczywiście o ile faktycznie nie mamy tu kłopotów), dlatego wyjmuję kilka zasuszonych listków dla siebie, uznając że przynajmniej nie będę już odczuwała specjalnego bólu, czy zaniepokojenia.
- A ty? - pytam jeszcze o te obicie, nie wiem czy nadążasz i czy pamiętasz o czym mówiłam. Przymykam leniwie oczy na moje ziółka i leniwie podnosząc powiekę, sprawdzając jednym okiem Twoje samopoczucie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2445
  Liczba postów : 928
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyCzw 23 Kwi 2020 - 4:10;

Gunnar jest zbyt pijany, żeby złapać Meluzynę za słowa i przypomnieć jej kiedyś, że obiecała mu upojny seks w jakimś dogodniejszym miejscu niż bunkier znaleziony w samym środku lasu. Kiwnął tylko w zrozumieniu głową, jakby wszystko zapamiętał, a informacja ta uciekła mu tak samo szybko, jak wpadła mu do głowy, odbijając się jednak od otumanionego umysłu.
Ok… — powtórzył za nią myśląc, że może pytała jego, a nie Ducha, bo przecież łatwo było wysunąć takie założenie, skoro Duch wcale nie mógł jej odpowiedzieć. Mimo to szczeknął coś, jakby próbował. Najpewniej, że głupia, bo i tak jej nie rozumie. W czasie kiedy Gunnar walczył z niesfornym Lumosem, a Melusine szukała wokół większej ilości zagrożeń, wilczak podązył w ciemnośc, zbadać teren, na chwilę zostawiając ich w samotności. Jakże romantycznie, w jakiejś zapyziałej dziurze. Ragnarsson w końcu pozbierał się z ziemi, dopiero wtedy odkrywając, że kiedy opuści różdżkę wzdłuż ciała, lepiej widzi. Podał więc dłoń dziewczynie, patrząc na nią z góry. Machał nią przed jej nosem, kiedy akurat grzebała w swojej torbie.
Hej, Meluzyna. Długo mam tak stać? Bo mi ręka więdnie — poruszając dłonią, uderzył ją w nos, całkiem niespecjalnie, tylko źle wymierzył odległość. Zaraz też sobie przypomniał, że przyszedł tu z butelką ognistej, którą zgubił. Dlatego, niestety, stracił zainteresowanie krukonką i rozejrzał się za alkoholem.
Niedobrze mi — zdradził zupełnie niespecjalnie odpowiadając tym na jej pytanie — zgubiłem whiskey, Melu. Nie jest dobrze… co teraz?
Odwrócił się w jej stronę, patrząc na jej twarz. Widział, że coś żuje, czego jeszcze przed chwilą nie miała w ustach dlatego ściągnął brwi, taksując ją spojrzeniem uważniej jeszcze niż moment temu. Nawet udało mu się złapać ostrość.
Incendio — wbrew ogólnemu założenu, że Gunnar mógłby znów próbować podpalić turban Pennifold, wycelował różdżką w lichtarz, który dostrzegł w tych egipskich ciemnościach. A chociaż w niego nie trafił, trafił w jakiś kolejny. Powtórzył zaklęcie i wycelował w jeszcze inny, w który nie próbował, ale efekt był ten sam. Zrobiło się jaśniej,a on w końcu mógł cofnąć Lumos.
Co tak siedzisz? Wstawaj — zniecierpliwiony wziął ją pod kolana i zgarnął w górę, a chwilę potem sam też spojrzał ponad ich głowy do wejścia przez które tu wpadli.
Tu powinna być jakaś drabinka do wyjścia. Niezbyt tu przyjemnie na pierwszą randkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Melusine O. Pennifold

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 169
C. szczególne : turban na głowie z magicznymi wzorami, piegi na twarzy, płynne ruchy, zwiewne ubrania;
Galeony : 758
  Liczba postów : 653
https://www.czarodzieje.org/t15444-meluisne-pennifold
https://www.czarodzieje.org/t15473-meluzyna#415677
https://www.czarodzieje.org/t15452-meluzyna#414962
https://www.czarodzieje.org/t15446-meluisne-pennifold#414814
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 24 Kwi 2020 - 0:33;

Zerkam tylko niezrozumiale na Gunnara, kiedy mówi jakieś ok, chociaż ewidentnie właśnie ucinałam sobie pogawędkę z duchem, bo przecież nawet mi odpowiedział jakimś szczeknięciem. Po kolejnej dawce chaosu wcale nie jest lepiej, bo oto chociaż Islandczyk decyduje się na jakże rycerski gest i wyciąga rękę, bym mogła wstać, nie słyszy mojego zaraz, chwilkę z głową w torbie, dlatego nagle kiedy ją podnoszę dostaję znienacka w nos na co krzywię się, mówię jakieś ej, sprawdzając czy nie ubrudziłam się krwią, czy coś w tym stylu, ale oczywiście nic szczególnego się nie wydarzyło, więc mogłam wrócić do moich działań.
Spokojnie żuję ziółka i daję się wykazać prefektowi, by chwilę podramatyzował nad naszym nieszczególnie dobrym położeniem, bo przez ten brak whiskey nagle zauważył wiele ciekawych spostrzeżeń dotyczących naszego położenia.
- Przez alkohol? - pytam dlaczego Ci niedobrze, może nieszczególnie mądrze, ale chcę się upewnić czy nie masz klaustrofobii czy czegoś... innego co sprawia, że boisz się ciemności?
- Co teraz? - powtarzam spokojniej, czując że ból z powodu nabitych siniaków i uszkodzonych nóżek powoli mija. Podskakuję jednak w miejscu, kiedy rzucasz fireballami po tym niezbyt dużym bunkrze, nie będąc pewna co w zasadzie chcesz tu uczynić. W końcu jednak udało Ci się rozświetlić to miejsce na co robię entuzjastyczne łuhu! i klaszczę w dłonie. Po moim krótkim wybuchu radości już pochylasz się, by pomóc mi się podnieść. Łapię Cię posłusznie za ramiona, by pozwolić się podnieść z tej brudnej ziemi. Patrzę gdzieś ponad nami szukając tej drabinki, czy co tam miało być.
- Gdyby Twoje whiskey spadło z Tobą to by się zbiło - zauważam nagle sprytnie, odrobinę zbaczając z tematu ucieczki z bunkra i wyciągam różdżkę odrobinę nieporadnie płaszcza różdżkę, by rzucić zaklęcie Accio. Alkohol nagle wskakuje do środka od góry i tylko fakt, że mnie trzymałeś sprawił, że nie rozbiłam wszystkiego na ziemię, tylko ułożyła się na mojej klatce piersiowej, a ja mogłam z łatwością ją przytrzymać.
- Tylko nie pij jak Ci niedobrze - mówię jeszcze bardzo spokojnym tonem, jakbyśmy byli na Majorce. I nawet śmieję się radośnie na to co mówisz dalej. - Nie spodziewałabym się, że zabierzesz mnie w jakiekolwiek inne miejsce na randkę - mówię chichocząc sobie wesoło i próbując poruszyć moją kostką, trochę nazbyt niefrasobliwie jak na obecną sytuację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2445
  Liczba postów : 928
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPon 27 Kwi 2020 - 1:11;

Gunnar zmarszczył brwi, nie bardzo wiedzac co odpowiedzieć. Czy to nie było oczywiste?
Przez brak alkoholu — rzucił tonem, który zdawał się być pełnym pobłażania. O co innego mogłoby chodzić? Z jakiego innego powodu miałoby mu być niedobrze? Wszystko bylo w porządku. Tylko był na grobie matki w pierwszą rocznicę jej śmierci. Tylko zjebał jedyną przyjaźń, jaką odbudował w Hogwarcie i popsuł kolejną, z której coś mogło wyjść. Tylko nie miał sie gdzie podziać od dwóch miesięcy z Duchem. Szkoła nie dopuszczała zwierząt. Inni ich nie lubili, a on lubił Ducha. Nie lubił natomiast swojego domu w Dolinie Godryka, do której pewnie i tak wróci, bo mieszkanie we Wrzeszczącej Chacie zaczęlo być bardzo kłopotliwe, kiedy zaczęli tam bywać nieproszeni goście z Hogwartu. Kiedy stało się tak, że Wrzeszcząca Chata jest nagle miejscem powszechnym, w którym nie straszą żadne duchy i zjawy? Odetchnął. Przecież oczywiscie wszystko było w świetnym porządku.Wpadl tylko do jakiegoś dołka z piękną dziewczyną, z którą nie umiał rozmawiać. To nic nowego. Od dłuższego czasu przeżywali prawdziwą depresję swojej znajomości.
Nie wiem, chyba wszystko się zjebało. To chyba już nic.
Wzruszył ramionami, rozglądając się dalej za tym alkoholem, ale kiedy go nie spotkał, podparł barkiem ścianę, wpatrując się w Melusine w głębokim skupieniu i z powagą, jak na kogoś, komu daleko było do trzeźwości. Teraz jednak, przez krótki okres kilku sekund, wydawał się absolutnie nie-pijany.
Tylko moment, bo zaraz porwał ją w ramiona i dał sygnał, że jednak… pewnie nic z tego, co dziś tu miało miejsce nie zostanie w jego pamięci na długo. Chociaż zwykle jej ciężar nie stanowiłby dla niego problemu, teraz zachwiał się i oparł ramieniem o mur, patrząc na dziewczynę ze zrezygnowaniem.
Pilnuj butelki. Jeszcze będzie mi potrzebna. Co Ci się stało, Meluzyna?
Nawet pijany Gunnar widział gwałtowną zmianę w jej zachowaniu.
Wypluj to. Te zioła. To jakaś trucizna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Melusine O. Pennifold

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 169
C. szczególne : turban na głowie z magicznymi wzorami, piegi na twarzy, płynne ruchy, zwiewne ubrania;
Galeony : 758
  Liczba postów : 653
https://www.czarodzieje.org/t15444-meluisne-pennifold
https://www.czarodzieje.org/t15473-meluzyna#415677
https://www.czarodzieje.org/t15452-meluzyna#414962
https://www.czarodzieje.org/t15446-meluisne-pennifold#414814
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyCzw 7 Maj 2020 - 19:09;

- Nie może ci być niedobrze przez brak alkoholu - stwierdzam, kręcąc głową na te niepoważne słowa. Wciąż to odbieram jako słowa o ewentualnej chęci zwrócenia wszystkiego na podłogę, nie zaś złym samopoczuciu wewnętrznym. Dopiero po chwili marszczę brwi z zastanowieniem nad Twoimi słowami, drapiąc się po podbródku niczym prawdziwy myśliciel.
- Chyba że masz na myśli coś innego - mówię w końcu, ale tak naprawdę boję się dopytywać, patrzeć na Ciebie czy cokolwiek innego. W końcu cokolwiek nie powiem w Twojej obecności może być niesamowitym stanem zapalnym, w którym zaraz zaczniesz się na mnie obrażać, będziemy się szarpać, aż w końcu skończę ze łzami w oczach, czy coś w tym stylu. A to na pewno nie był na to czas, biorąc pod uwagę na to jak kiepsko jest u Ciebie ostatnimi czasy. Na Twoje kolejne słowa łapię Twoje dość trzeźw spojrzenie, ale jedynie otwieram lekko usta jak złota rybka nie kusząca syrena, pytająco przekrzywiając głowę. Ale prędko minął moment w którym mogłam się czegoś dowiedzieć, bo znowu widzę ten sam pijacki wyraz co poprzednio.
Kiedy jednak mnie upominasz za moje zioła, przecząco kiwam głową trąc uparcie oczy, by odrobinę rozbudzić swój umysł i równocześnie postanawiam wyjść z Twoich zbyt silnych ramion i stanąć na jednej nodze.
- Nie, to na ból, po prostu zapomniałam że są świeże i za dużo wzięłam, wiec za bardzo się rozweselam bez powodu - mówię całkiem trzeźwo, bo w końcu to głównie lecznicza roślina, a wprowadzenie spokoju to tylko dość uprzejmy efekt uboczny. - Przepraszam, przy Tobie zawsze nic mi nie idzie tak jak powinno - jęczę ponownie trąc oczy, jakby to miało coś dać. - Nie jestem pewna czy nie starczy Ci - zauważam jeszcze nieśmiało wspominając jeszcze o alkoholu, którego nadal Ci nie oddałam. - Może lepiej jakiś odpoczynek? - pytam i wyciągam dłoń by delikatnie odgarnąć Ci włosy z czoła niefrasobliwym ruchem i wierzchem dłoni dotknąć Twojego czoła i policzka, jakbym tym samym mogła niczym sprawny uzdrowiciel wybadać co Ci się stało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2445
  Liczba postów : 928
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPon 11 Maj 2020 - 15:59;

Cofnął głowę pod wpływem jej dotyku, uderzając z hukiem czaszką o mur, ale zupełnie mu to nie przeszkadało. Alternatywą było mierzenie mu gorączki, czego wyraźnie nie chciał, gest ten zbyt mocno kojarząc z matką. Nikt inny nie dbał o niego w ten sam sposób, jak ona, a przypominanie sobie o niej niewiele po rocznicy jej śmierci to ostatnie na co Ragnarsson miał ochotę. Bąknął coś pod nosem i przymknął powieki, wypuszczając powietrze z płuc. Przez chwilę kołowało mu się w głowie, ale już mu przeszło. Kiedy nic nie widział, świat nie wirował i tak było lepiej.
Nie wierć się, głupia.
Poprawił jej ułożenie w swoich ramionach, podrzucając ją, kiedy ona zsunęła się z nich jedną nogą. Po co to robiła? Skoro coś sobie zrobiła, powinna dać mu sobie pomóc, skoro już był skory do pomocy i miał plan jak jej pomóc się stąd wydostać. Kiedy opanował pijackie zawirowanie, odepchnął się w końcu od muru stopą i podszedł do wejścia, z którego spadli, sadzając ją na... drabince.
O. Drabince. Od początku tu była?
Znalazłem wyjście.
Ku jego zdziwieniu, Duch znalazł je wcześniej, bo patrzył na nich z góry, przez okienko, jak na dwóch, dziwnych, głupich, dużych ludzi.
Trochę jak w opowiastkach Gilderoya Lockharta. Podobno w życiu też nigdy mu nie wychodziło jak powinno. Czy ty się przy mnie denerwujesz?
Pytanie retoryczne. Odpowiedź nie była mu potrzebna, a kiedy to przeanalizował, to chyba wyraźnie dała mu to do zrozumienia moment temu, więc nie musiał dopytywać. Niemniej, przez zamroczenie alkoholem, fakty dochodziły do niego później. Jutro nie był pewien czy nawet będzie pamiętał przebieg tego spotkania.
Nie bądź miła. Zupełnie ci w tym nie do twarzy, Meluzyna. Jakoś przeżyję. Miałaś kiedyś helikopter jak stąd do Islandii?
Tak się czuł. Jakby jego stan miał głębsze podłoże niż alkoholowe.
To moja specjalność — dodał, wiedząc, że jakoś temu podoła. Sam, bądź z pomocą Frei jeśli będzie miał szczęście.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 15:37;

Ostatnio paprał się dość... nielegalnymi rzeczami.
Na tyle nielegalnymi, że można byłoby poddać w wątpliwość czystość jego duszy. Ale czym ona jest? Wytworem jego wyobraźni? A może czymś, co naprawdę istnieje? Jego agnostyczna osobowość objawiała się właśnie w chwilach wątpliwości własnego kręgosłupa moralnego, o którym wspomniał opiekun Ravenclawu. Już dawno go porzucił, już dawno go nie miał; dlaczego zatem targały nim myśli dziwne, nieokiełznane, szarpiące go za włosy, klatkę piersiową? Jakoby chcąc przestać, ale nie przestawał. Brnął w coś, co nie jest bezpieczne. Przez tę sporą ilość czasu zwyczajnie siedział cicho, a teraz, jakoby piorun z nieba, ciągnęło go do rzeczy dość... nieprzyzwoitych. Nawet Equinox, który latał nieopodal niego, zauważył te zmiany.
Czy nauka o CM jest nieprzyzwoita? Przecież dotyczy tego samego zakresu materiału, co każdy inny przedmiot. Owszem, są tam zaklęcia, które mogą pozbawić życia przeciwnika, ale w przypadku zagrożenia wszystkie chwyty są dozwolone, byleby nie przekroczyć w nieodpowiednim momencie granic obrony własnej.
Czekał zatem na Juliusa, nadal nie wiedząc, czy to nie jest przypadkiem podstęp; wszak jedna osoba z nich wydała go przed oblicze sprawiedliwości. Cholerne gówno. Ale, jeżeli ktoś proponował mu to jako pierwszy, był pewien, że otrzymają taką samą karę - a może nawet i Puchon wyborni się, zyskując lżejszy ciężar na barki? Listy spalił, kierował się mapą, a ta wskazywała właśnie to miejsce - trzeba było dać parę minut losowi.
Patroluj. — wydał proste polecenie, kierując wyprostowaną dłoń z góry na dół. Kruk zdawał się nawiązywać głębszą więź z właścicielem; ale czy to na pewno zadziała? Dopiero się uczył.

@Julius Rauch

Informacja:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 16:06;

Julius umówił się z Puchonem w takim a nie innym miejscu, w celu nauki bardziej zakazanych praktyk magicznych, nie z powodu ambicji, a prostej chęci edukacji. W końcu niektóre eliksiry też wymagały znajomości czarnej magii. Gdy opuścił mury szkolne, zaczął kierować się spokojnym tempem na wcześniej umówione miejsce. Był to bunkier, na który napotkał się podczas jednej z niewielu przechadzek. Spokojne, odosobnione miejsce, w którym nikt nie powinien ich znaleźć i przyłapać na nauce.
W końcu dostrzegł Feliniusa, więc postanowił niezwłocznie się do niego zbliżyć. Szedł głośno, żeby nie dostać od zaskoczonego chłopaka jakimś niefajnym zaklęciem. Jeszcze by brakowało, żeby się połamali przed faktycznymi zajęciami.
-To ja- przywitał się oczywistym stwierdzeniem i zaczął rozglądać się za wejściem, które okazało się być ukryte w gęstych krzakach, tak jak to zapamiętał. -Wchodzimy?- zadał retoryczne pytanie, po tym, jak upewnił się, że są w dobrym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 16:19;

Sprzeczności łączyły się w ciele studenta.
Jego praworządność i bycie sprawiedliwym już dawno zniknęły. Zadania domowe? Czemu nie. Im szybciej kupi mieszkanie, tym lepiej dla niego i matki. Samodzielna nauka czarnej magii? Też bywała w porządku. Nie bez powodu miał ze sobą zeszyt podkradziony z Działu Ksiąg Zakazanych. Był o włos od tragedii, a na deser Maxime dotknęła książki, która ją poparzyła. No cóż. Nie mógł temu zapobiec, no ale liczyło się to, że uciekli, nawet jeżeli z odniesionymi obrażeniami (bądź też i nie).
Czemu tak w sumie brnął w to niczym ślepiec, niczym głupiec, który ostatecznie nie ma innej drogi? Nie wiedział. Chciał być może wykorzystać to, co udało mu się przypadkiem zdobyć; początkowo włamał się ze Ślizgonką po to, by jej potowarzyszyć. Dopiero potem uznał, że warto będzie z tejże wiedzy skorzystać dla własnych korzyści. I tak oto tutaj się znalazł; tu i teraz, wraz z Juliusem, który zbliżał się powoli, a na którego kruk zaskrzeczał parę razy. Idealnie; zdawał się rozumieć zasady tejże gry.
Felinus. — odpowiedział na powitanie, trzymając pod pachą należyte rzeczy. Głównie ten zeszyt, tudzież dziwny dzienniczek, który imitował zeszyt. Szczęście, że wcześniej wziął sobie najważniejsze notatki z tego, w razie konieczności. — Jasne, nie marnujmy czasu. — rzucił, idąc za Rauchem i tym samym mając nadzieję, że nic ich nie powstrzyma. Żadna przeszkoda. Żaden problem. Żaden nauczyciel - i tak byli poza terenami szkoły.
Powiedz mi. — skierował spojrzenie czekoladowych oczu w jego stronę, a blada cera zdawała się potęgować wrażenie tego, iż Julius ma do czynienia z kimś, kto niezbyt dba o samego siebie - a raczej o własne zdrowie. — Wydałeś mnie Voralbergowi? — pamiętał dokładnie, że to właśnie jemu podesłał jedną pracę domową. Do tego dochodził Bruno oraz Rasmus. Tego pierwszego nie podejrzewał, bo w sumie zawsze kojarzył mu się z kimś, kto raczej nie powinien rozpowiadać takich czynów. Co najwyżej chowanek, posiadający autorytet w nauczycielu, musiałby to zrobić. — Otrzymałem dzisiaj wiadomość, upomnienie i list do Whitehorn.
Zeszli razem, a w bunkrze, na odpowiednim ku temu miejscu, postawił zeszyt. Ładny, a raczej poniszczony, pełen wiedzy, zeszyt.
Nie pytaj się, skąd go mam. Po prostu go posiadam. — był poniekąd źródłem informacji nielegalnych. Kurz drapał go po nosie, ale skutecznie powstrzymywał się przed ewentualnym kichnięciem. — Czarna Magia jest dość... specyficznym przedmiotem. Ledwo co zdołałem przejrzeć ten dzienniczek, ale coś już umiem. — powiedział, spoglądając na Krukona. — Zaklęć nie poćwiczymy, chyba że chcemy się pozabijać. Pozostaje nam teoria, wymowa jakichś czarów i ogólna wiedza w zakresie działania sztuk zakazanych. Pasuje? — zapytał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 16:59;

Gdy jego towarzysz wyraził chęć na wejście do bunkru, Niemiec bez cienia wątpliwości dokończył odsłanianie wejścia. Specjalnie nie ciął ani nie odrywał żadnych pnączy i gałęzi, by wejście dalej pozostawało trudne do zauważenia. Gdy otworzył wejście, nie zaskoczył go o dziwo zapach stęchlizny, dobywający się ze środka, a pytanie chłopaka.
-Nie jestem idiotą- nie miałby żadnego pożytku z wydawania kolegi i jeszcze płacenie za to. Utracenie kogoś, kto mógłby pomóc mu z cięższą pracą domową wystarczająco zachęcało go do zachowania milczenia.- Ale nie będzie z tego żadnych problemów?- ostatnie czego potrzebował to opierdol od nauczyciela. Szybko zreflektował się nad tym co powiedział i lekko się roześmiał. Problemy to oni dopiero mogą mieć, jeżeli ktoś piśnie słówko o tym co działo się w tym miejscu.
-No to się nie pytam- Felek mógł mieć swoje tajemnice, a Julius nie musiał wiedzieć skąd ktoś posiada akurat taki a nie inny przedmiot. Skoro on nie zadawał pytań, to Krukon też nie zamierzał jakoś naciskać na niego. - Teoria powinna wystarczyć- nawet gdyby mieli rzucać zaklęcia, to w takim pomieszczeniu nie byłoby to najrozsądniejszą opcją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 17:13;

Stęchlizna... Felinus był przyzwyczajony do zbyt wielu zapachów. Pracował przecież na wsi, pracował ze zwierzętami, poniekąd musząc robić to, czego tak naprawdę nie chciał robić. Wiedział jednak, że z tym wiąże się doświadczenie - doświadczenie, którego nie powinien marnować. Nie bez powodu zatem nadal czuł chęć do pracy fizycznej, jakoby była zakorzeniona gdzieś głęboko w jego umyśle - a z tym wraz inne wartości, niekoniecznie dobre i odpowiadające przedstawicielowi społeczności puchońskiej. To oni właśnie rzadko kiedy chwytali się za czarną magię, a teraz łamał stereotypy, spędzając czas z Niemcem w tymże jakże miłym otoczeniu. Bunkier był stary, ale liczyło się tylko i wyłącznie to, że chronił ich wystarczająco przed... czymkolwiek, kimkolwiek.
W to nie wątpię. — odpowiedział na słowa Juliusa, mając nadzieję, że ten go nie wydał. Jeżeli szedł w zaparte, iż nie wysłał listu Voralbergowi z informacją o podziemiu, a do tego chciał się teraz uczyć czarnej magii, to raczej odpadał. Pozostał mu Bruno oraz Rasmus, chociaż większe podejrzenia składał ku Rasmusowi. Zawsze był cichy, a jeżeli tak bał się otrzymania kary od profesora, być może coś w nim pękło i zwyczajnie go wydał? Nie wiedział. — Na razie to ja będę je mieć. Spokojnie, Was nie wydam. Poza tym, z tego, co odczytałem w liście, druga strona także poniosła raczej straty. Kompletnie nieopłacalne. — mruknął, siadając na jakimś bardziej wygodnym miejscu i otwierając znajdujący się na stole zeszyt. Zeszyt pełen wiedzy, pełen tego, czego chce przekazać autor przyszłym pokoleniom.
Więc... Znasz podział czarnej magii na poszczególne nurty? — zapytał się, spoglądając w stronę Juliusa. Miał jednocześnie nadzieję, iż coś kojarzy, ale nie znał tak naprawdę wiedzy, jaka drzemie w głowie Krukona.

Kostki
Rzuć kostką, by określić poziom wiedzy Juliusa. Jeżeli uważasz, że kostka, którą wylosowałeś, nie jest odpowiednia, możesz ją nagiąć troszeczkę pod inną.

1, 2 - kompletnie nic nie wiesz, o żadnych nurtach, o żadnych rzeczach, jakie są powiązane z podstawami Czarnej Magii.

3, 4 - coś Ci świta, ale mało. Jesteś w stanie wymienić jedynie Legilimencję oraz Nekromancję, jako że są to rzeczy dość łatwe i najbardziej kojarzące się z Czarną Magią.

5, 6 - mówisz co najmniej połowę nurtów, być może korzystając z wiedzy, która gdzieś przebrnęła, gdy nie byłeś tego świadom. Coś usłyszałeś, coś do Ciebie wcześniej z tej dziedziny dotarło; dzielisz się zatem tą wiedzą bez większych problemów.

Podręcznik: https://sites.google.com/site/velvelvanelignatius/home/-a-wprowadzenie-do-czarnej-magii
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 21:39;

Kostki:4

Cieszył się, że przynajmniej Felinius nie wątpił w jego intelekt, który był podważany przez niego samego.
Zdał sobie również sprawę, że w Hogwarcie był ktoś zdecydowanie bardziej głupi niż sam Julek, co w zasadzie na co dzień nie można by określić jako coś dobrego. Tym razem był to jednak jeden z nielicznych wyjątków. - No i dobrze- może te "straty" oduczą kapusia takiego niecnego postępowania, niegodnego ucznia tej starej i szanowanej szkoły.
-Kojarzę tylko nekromancję i leglimencję- nie znał zapewne nawet połowy nurtów czarnej magii, ale na początek te dwie, które wymienił, podstawowe i bardzo oczywiste, powinny zadowolić Puchona, który też był odrobinę zielony w tych sprawach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 21:54;

Cholerne kapusie, chociaż żaden z nich nie wiedział, że to Krukon oberwał rykoszetem za zgłoszenie tego cudu opiekunowi domu.
Ogólnie, z tego, co się dowiedziałem, jest sześć...? Tak, chyba sześć odłamów Czarnej Magii. — powiedziawszy, zaczął przewracać kartki w zeszycie, w którym były zapisane te istotne informacje. Przewrócił parę zżółkniętych stron, odnajdując odpowiedni schemat blokowy i tym samym należyte informacje. Zakazana sztuka zdawała się być dość intrygującą rzeczą - jakby nie było, rzadko kiedy był w posiadaniu czegoś takiego. Uczył się od początku, popełniając najprostsze błędy, jak to przystało na początkującego. Ale, im więcej powtarzał, tym więcej wiedział, dlatego był nastawiony dość pozytywnie do tego, że coś uda mu się z tego zrozumieć.
Ewokacja, legilimencja, oklumencja, wampirologia, demonologia, no i ostatni, najbardziej... zaawansowany? Tak. Nekromancja. — wymienił te nurty, wiedząc, że zbyt wiele z tego zapewne żaden z nich nie rozumie, ale, hej, od czegoś mieli ten zeszyt. — Przyznam szczerze, że mnie interesuje w sumie legilimencja i oklumencja, ale żeby zrozumieć Czarną Magię, trzeba znać podstawy każdego z rozgałęzienia. Jak w sumie w każdym z przedmiotów, z jakimi mamy do czynienia. — odpowiedziawszy, nasłuchiwał przez parę sekund, by upewnić się, iż Equinox nie wydaje krakania, a następnie powrócił do tematu lekcji. — Od czego chcesz rozpocząć? — zapytał się, kładąc zeszyt na improwizowanym stole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 22:21;

Aż sześć odłamów to było prawie równe ilości przedmiotów, z którymi borykał się Julius. Podobieństwa były zapewne niewielkie, takie jak to, że po prostu część odnóg czarnej magii była łatwiejsza lub trudniejsza do nauczenia od reszty. Tylko i aż tyle. - Trochę dużo tych odłamów- może i tak się wydawało, ale Niemcowi wystarczyło zaczerpnąć odrobiny wiedzy. Nie musiał przecież być ekspertem z każdej dziedziny.
Normalnie zapisałby sobie wszystkie te nazwy na karteczkach i opisał jakimiś prostymi, zwięzłymi opisami, ale w tym przypadku nie byłaby to mądra decyzja. Jeszcze ktoś niepowołany zerknąłby na to i Krukon miałby przez to same problemy.
-No to myślę, że podstawy nekromancji możemy na tę chwilę wykreślić- nie było mu to ani potrzebne, ani nie miał umiejętności niezbędnych do użycia tego w praktyce. Nie, żeby do pozostałych miał jakieś, ale przynajmniej tamte nie dostały łątki "najtrudniejsze"
-Możemy zacząć od leglimencji, chociaż ewokacja i demonologia brzmią równie kusząco- dla niego na tę chwilę nie miało znaczenia co zrobią jako pierwsze. Podczas ewentualnych przyszłych nauk, mógłby skusić się na stwierdzenie, że woli jedno od drugiego, jak trochę dowie się na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 12 Cze 2020 - 22:38;

Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Przecież, gdy działał sam, gdy próbował samodzielnie przyswoić wiedzę, borykał się z dość... nietypowymi objawami. Może sama nauka Czarnej Magii wzmacniała u niego narastającą agresję oraz rozgoryczenie sytuacją, w jakiej obecnie się znajduje, co nie zmienia faktu, iż powinien to kontrolować. Ale, ludzie nie są maszynami. Owszem, posiadają swoje własne schematy, ścieżki, myśli, jak również opinie. Ale nie można w pełni nad nimi przejąć kontroli, aby móc zachować zawsze spokój, a emocje dusić na krótkim łańcuchu zniewolenia oraz braku jakiejkolwiek swobody w dzieleniu się nimi. Nie bez powodu zatem te wybuchy agresji dotyczyły właśnie jego osoby; zdenerwowanie rozlewało czasami szalę goryczy, jak również zaburzenie poczucia bezpieczeństwa, prywatności osobistej.
Nie bez powodu odpisał dość... chamsko pod koniec na list Voralberga.
Pokazuje to, jak Czarna Magia jest zaawansowaną dziedziną, a nie tylko pustymi słowami. — oznajmiwszy, być może nie był do końca pewien, co dokładnie mówi, ale, z własnego doświadczenia oczywiście, wyciągnął jeden fakt - iż sztuki zakazane są przedstawiane ogólnikowo. Wyjątkowo ogólnikowo. Ot, trzy zaklęcia niewybaczalne, których nie można rzucać, jakieś klątwy i nic więcej, a dotyczyło to tak naprawdę wielu innych rzeczy. — Nie mamy ofiar, nie mamy niczego. — podniósł kącik ust do góry. No tak, nekromancja pozwala stworzyć własną armię, pozwala na przywrócenie dynamiki zwłokom, które już dawno powinny się rozkładać.
A takiej grupy nie chciał obecnie zakładać, no ba - ten temat go nawet odtrącał. Jakieś poszanowanie do zmarłych jeszcze posiadał.
Więc... — troszeczkę o legilimencji wiedział, dlatego podał zeszyt Rauchowi, by ten się z nim bardziej zaznajomił. — Na pewno wiesz, że jest to dziedzina, która została zakazana przez Ministerstwo Magii, głównie przez korzyści, jakie z niej płynęły, a do dochodzi umiejętność korzystania z niej bez używania różdżki, jeżeli oczywiście posiadało się tę dość nietypową zdolność. — odpowiedział, przywołując do głowy to, co pamiętał. — Do tego służyło jakieś zaklęcie... Leglimens? Legilimens? Coś w tym stylu. — mruknął, spoglądając na niego spokojnie. — My nie damy sobie rady z czymś takim na naszym poziomie, ale... uważam, że świadomość istnienia czegoś takiego jest dość przydatna. Że, wiesz, ktoś może użyć tego nawet bez inkantacji. — było wiele takich przypadków. Nie bez powodu zachowywał szczególną ostrożność wśród autorytetów, a do tego starał się kontrolować własny umysł i myśli, choć te były ściśnięte cholernie. Czekały jedynie na okazję do wyjścia. — Do obrony, jak się nie mylę, służy gałąź oklumencji.
Liczył na rozwinięcie tematu, wszak sam nie posiadał wystarczającej wiedzy i podzielił się jedynie tym, co zapamiętał. W szkole zwyczajnie może raz wspomniano o czymś takim i tyle; zeszyt ten zawierał nie tylko zaklęcie, ale także przydatne wskazówki oraz wcześniejszych użytkowników.
Mocno streszczone, ale przydatne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyCzw 18 Cze 2020 - 23:53;

Każda dziedzina magii na początku wydawała się prosta Niemcowi i za każdym razem dał się nabierać. Po tylu latach nauki powinien się już przyzwyczaić, że zapewne zdecydowana większość o ile nie całość magicznego świata jest łatwa i płytka tylko z pozoru.
Cieszył się, że faktycznie nie mieli ofiar, bo mordowanie kotów czy innych szczurów w piwnicy, żeby przetestować swoje nikłe umiejętności nekromanta nie było czymś, co akurat kusiło go dzisiaj. -Kiedyś się tym pobawimy- wątpił w to, ale zawsze można było sobie pożartować. Patrząc też poważnie z jednej strony, nie wykluczał niczego w zgłębianiu magii.
Używanie legimlinecji wydawało się czymś co mogło dostarczać dużo profitu, jednak fakt, że na tę chwilę nie było to dozwolone nie zamierzał aktywnie brnąć głębiej w tę dziedzinę. Wiadomość, że ktoś z niedobrym serduszkiem mógłby niezauważenie wykorzystać te umiejętności była czymś na co trzeba było zwrócić uwagę. -Myślę, że czegoś takiego powinni nas uczyć na Obronie Przed Czarną Magią, zamiast obrony przed boginami albo jakimiś Expelliarmusem, co może przy odrobinie szczęścia wytrącić różdżkę komuś kto ukończył pierwszy rok nauki.- gdyby faktycznie coś mu groziło, to lepiej, żeby był przygotowany. Nie, żeby faktycznie były jakieś zagrożenia poza szkołą, albo, że na tym etapie byłby przygotowany, no ale z czasem to kto to wie.
-Czymś się różni, oprócz tego, że jedno jest ofensywne, a drugie defensywne?- takie informacje byłyby pomocne podczas poznawania obu tych gałęzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPią 19 Cze 2020 - 1:09;

Prawda była taka - wiedza tak naprawdę jest niemożliwa do zapisania w głowie w całej jej zakresie. Owszem, istnieje, stanowi jakiś ułamek tego, co tak naprawdę powinno zostać odkryte, ale to, ile czasu posiada tak naprawdę człowiek, by zagłębić temat, jest naprawdę małą jednostką. Zbyt małą. Co chwilę dochodzą nowe rzeczy, ledwo co odkryte, a im bardziej zawęża się pole widzenia, tym bardziej szczegółowe staje się zdobywanie kolejnych informacji. Felinus o tym doskonale wiedział. Może nie wiódł prymu poprzez własne umiejętności praktyczne, ale pod względem teorii i chęci do działań zdawał się przewyższać innych - wszystko robił dość szybko i sprawnie. Nawet jeżeli nie potrafi rzucić patronusa, a czasami najprostsze podstawowe zaklęcia sprawiają mu problemy, to posiada o nich wiedzę. I może ją dalej przekazywać.
Kto wie, może kiedyś. — oznajmił, choć nie był do końca stabilny psychicznie i fizycznie, by móc podejmować się takich akcji. Owszem, pozbawiał życia stworzeń pasożytniczych na wsi, ale to nie oznacza, iż był gotowy poświęcić te w celach eksperymentalnych. Nie był niczym Viktor Brack lub Philipp Bouhler, którzy, w imię nauki i własnych poglądów, rozszerzanych przez państwo i dyktaturę, gotowi byli przygotować masowe morderstwa wielu tysięcy, jak nie kilkuset tysięcy ludzi. Nie należał do takiego typu osób, a również miano zbrodniarza jakoś gryzło się z jego imieniem i nazwiskiem. Lowell.
Legilimencja... umiejętność doskonała, a przede wszystkim diabelnie przydatna. Respektował prywatność innych osób, ale, gdyby miał taką możliwość, chciałby odczytać to, co znajduje się w głowach mało co poznanych rozmówców. Wiedziałby, jakie oni mają plany wobec niego. Być może uniknąłby konfrontacji z Sebastianem; uciekłby tam, gdzie pieprz rośnie. Ale... czy był kimś, kto powinien się tego uczyć? Nie sądził. A nadal brnął w ten temat, który zdawał się go fascynować. — Boginy to tylko istoty, które mają na celu wykorzystać nasze słabości. Normalnie nie mają żadnego zastosowania. — mruknął, przypominając sobie to, co znajdowało się w tym zeszycie. Podstawy. No tak. — Czy kiedykolwiek miałeś okazję w pełni wykorzystać to, czego nauczają nas w szkole? — spojrzenie czekoladowych oczu wróciło na twarz Krukona, który czasami korzystał z jego usług - niemoralnych, zdaniem profesora - w celu zrobienia za niego pracy domowej. Pytanie być może rozwinie dalej swoje skrzydła i wywiedzie ich na pole prawdziwego popisu.
Oklumencja, jak się nie mylę, wymaga większego nakładu do nauczenia się. — mruknął, drapiąc się na chwilę po podbródku. Chciałby się jej nauczyć, ale jego podkłady stabilności psychicznej już dawno znajdowały się na granicy. — Potrzeba osoby posługującej się legilimencją i wielu prób przenikania przez umysł, które są wyczerpujące. — słowa te opuściły jego wargi i tym samym przerwały ciszę. — Ach, i jeżeli dobrze zapamiętałem, to... możesz wyczuć, jak ktoś Ci szpera w myślach, nawet jak nie potrafisz oklumencji. Znajduje się to w zeszycie, chyba pod notatkami dotyczącymi legilimencji. — dorzucił na dokładkę, przechodząc dalej.
Demonologia dotyczyła chyba demonów i aniołów. — zatrzymał się na chwilę, wszak demony różnią się od aniołów, ale chyba w tym przypadku się nie pomylił. — W zeszycie ktoś narysował już wcześniej znaki poszczególnych diabłów. Przypominają trochę runy. — oparł się o ścianę i tym samym czekał na jego reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyNie 21 Cze 2020 - 0:14;

Poza szkołą praktycznie nigdy nie miał okazji wykorzystać tego co nauczyciele wciskali mu do głowy, a tym bardziej nie mogło okazać się to przydatne. Jego zabawy w Niemczech polegały głównie na hobbistycznych eksperymentach z eliksirami. Nie można tu jednak mówić o jakimś dużym zaczerpnięciu ze szkoły, bo w końcu miał bardzo doświadczoną osobę obok, która pomagała mu zrozumieć co dokładnie się dzieje w kociołku.
-Nie miałem takie sposobności i z jednej strony to dobrze,a z drugiej wręcz fatalnie- frustracja narastająca w trakcie nauki rzeczy, które w większości wydawały się zbędne na pewno nie była czymś przyjemnym. Z drugiej strony możliwość wykorzystania wiedzy zdobytej na obronie przed czarną magią w praktyce nie należałaby do najszczęśliwszych chwil w jego życiu?
-A u ciebie jak z magią poza szkołą?- dobrze by było usłyszeć, że jednak ktoś ma do roboty ciekawe rzeczy związane z zainteresowaniami albo pracą.
-To zdecydowanie nie dla nas- odpowiedział z uśmiechem na odpowiedź Feliniusa. Wątpił w to, że chciałby uczyć się oklumencji, słysząc, że to jednak byłoby dość wyczerpujące, nie wspominając o fakcie, że na tę chwilę żaden z obecnych tu chłopaków nie posiadał wystarczającej wiedzy o legilmencji, by przetestować działania obronne na to.
-O to z pewnością może być przydatne- nauka przywołania ducha, czy demona by pozyskać posiadaną przez niego wiedzę lub wykorzystać go jakoś na swoją korzyść mogłaby okazać się czymś na czym Julius by się skupił- Co to za diabły?- myślał, że to po prostu są różne złe duszki, a tutaj okazało się, prawdopodobnie, że istnieją jeszcze rodzaje tych istot, jeżeli można je tak nazwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyNie 21 Cze 2020 - 2:12;

Czy byli godni tego, by uczyć się o Czarnej Magii?
Prawdopodobnie nie. Nikt nie jest godzien. Czarna Magia ma na celu zadanie długotrwałego bólu, tudzież czerpania przyjemności z widzenia skutków własnych działań przez czarnoksiężnika. Niemniej jednak w tej chwili wykazywał się tym, czym wykazują się tak naprawdę przedstawiciele domu Roweny Ravenclaw - ciekawością. Ciekawiło go to. Nie lubił jednoczesnej uznawania wiedzy o sztukach zakazanych za grzeszącą; jaką krzywdę robił, zdobywając te informacje? Może można byłoby porównać sam fakt istnienia Czarnej Magii do czegoś w rodzaju dark netu wśród mugoli, o którym mało kto tak naprawdę wie, a w którym to jeszcze mniej osób się znajdowało, co nie zmienia faktu, iż wybadanie gruntu zawsze należy do spraw niepewnych. Niemniej jednak, ciemna strona Internetu śledzi i za każdym razem można ściągnąć na siebie kłopoty. Przedmiot zakazany natomiast nie monitoruje jego każdego kroku; mógł się czuć pod tym względem wyjątkowo bezpiecznie.
Do czasu, oczywiście.
Spojrzenie czekoladowych oczu ostało na Rasmusie. W pewnym momencie chciał się nauczyć naprawdę oklumencji, gdy kiedyś o niej słyszał. Teraz jednak, ulegając gniciu, intrygowała go też leglimencja. Oczywiście nie wykorzystywałby jej nagminnie, co nie zmienia faktu, iż mocno by się mu po prostu przydała. Mógłby wybadać umysł i odkryć, czy ktoś mówi prawdę. Mógłby uchronić się przed stratami spowodowanymi działaniem osób postronnych. Tyle korzyści, a jednak każda moc wiąże się z pewnego rodzaju odpowiedzialnością.
Problem edukacji. Uczymy się czegoś, czego możemy w ogóle nie wykorzystać. — mruknął, poprawiając włosy, które mu opadły delikatnie na ślepia. Wziął jednocześnie głębszy wdech; czy tak to powinno wyglądać? Zakazywanie dotknięcia wiedzy, którą i tak dotkną po wyjściu ze szkoły, po zakończeniu edukacji? Niesamowite. To tak, jakby wyważać potem otwarte drzwi. Bezsens. — Tylko zaklęcia lecznicze w moim przypadku. I czasami Chłoszczyść, Reparo, Aquamenti. A tak to żadne. — podniósł brwi delikatnie. Często miał okazję do otrzymywania obrażeń, w szczególności podczas pracy w gospodarstwie, w związku z czym zaklęcia magii leczniczej zwyczajnie mu się przydawały. Chłoszczyść z oczywistych względów użytkowych. Reparo także.
Może kiedyś się na nią skuszę. — odpowiedział, obracając różdżką w palcach, które zgrabnie chwytały za każdym razem drewniany patyczek. Teraz nie był do tego przygotowany psychicznie, co nie zmienia faktu, iż dość miło byłoby uniknąć bycia zahipnotyzowanym przez bliżej nieokreśloną osobę.
Czy ja wiem... to tylko teoria. — wyjątkowo łatwa do zdobycia z zapisków mugoli. Demonologia wiązała się tak naprawdę z występowaniem demonów, które być może istniały, ale czy to nie był tak naprawdę jakiś mit? Jedynie domysły? Skoro znajdowały się jednak w zapiskach do nauki czarnej magii, coś musiało być na rzeczy. — Głównie kojarzę Lucyfera. Ot, ten jeden z najpopularniejszych. Dalej masz coś o trzech kręgach? Tak, chyba tak to było, z podziałem na poszczególne podtypy. — powiedział, spoglądając w stronę Juliusa i otwierając zeszyt na odpowiednich notatkach. Czytał je, ale słabo widział w ciemności, dlatego poratował się Lumosem. Czyżby musiał zacząć nosić okulary? — Krąg pierwszy składa z serafinów, che... cherubinów i tronów. O, pierwsze niczym w sumie nasz nauczyciel od run. — w sumie będzie łatwiej zapamiętać. — Jak spojrzysz bliżej — wskazał palcem — to zauważysz, że do serafinów należy Szatan, Abaddon, Asmodeusz i Lewiatan. Popularne dosyć. Dalej są te mniej znane... niestety. — mruknął ostatecznie, czekając na rozwinięcie tematu. Jakby nie było, Julius miał przed sobą też zeszyt. Wystarczyło odpowiednio wytypować potrzebne informacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyWto 23 Cze 2020 - 1:12;

Niestety na naukę rzeczy, które faktycznie na coś mu się przydadzą, będzie musiał poczekać jeszcze do rozpoczęcia studiów, wtedy po uprofilowaniu zakresu swojej edukacji, będzie mógł poświęcić więcej czasu na to, czego faktycznie potrzebuje. Musiał się jeszcze odrobinę przemęczyć i dalej to już chyba (oby) tylko z górki.
-Praktyczne zaklęcia są rzeczą wartą zapamiętania- codziennego użytku często się przydawały, o czym można było się wiele razy przekonać. W jego przypadku jeszcze dodatkowo od czasu do czasu przydawały się zaklęcia wymagane przy niektórych eliksirach, chociaż tutaj też często pojawiała się osoba trzecia, która robiła to za niego.
-No na razie tak- z pewnością będzie im potrzebna duża doza cierpliwości i samozaparcia, jeżeli chcieli posiąść wiedzę nie tylko podstawową, ale taką, która pozwoli faktycznie na postawienie jakiegoś oporu przeciwko czarodziejom czy magicznym istotom z wrogimi zamiarami.
-Pewnie on też taki zły- odpowiedział z szerokim uśmiechem na buźce słysząc wzmiankę o profesorze uczącym starożytnych run. Dobra, wracając do tych diabłów... co tam oni o tym piszą? Wertował zapiski, kiwając głową na znak, że rozumie. -Drugi krąg prezentuje się ciekawiej z tego co widzę- diabły odpowiedzialne za cechy, atrybuty, które utożsamiano z władzą i siłą-Diabły panowania, mocy i potęgi...- powiedział jakby cicho do siebie, jednak Felinius nie powinien mieć problemów z usłyszeniem go- Rosier... coś kojarzę- uśmiechnął się jeszcze raz, ponieważ na myśl przyszła mu rodzina czarodziejska oddana Voldemortowi... cóż za przypadek.- W tym kręgu nie ma żadnego z tych "ważnych"- dodał przeglądając na szybko część książki poświęconej najważniejszym diabłom. Nie wiedział czemu tak jest, ale postanowił tego nie kwestionować w żaden sposób. On tylko musiał zaznajomić się z tym co mu podawano, a nie rozmyślać czemu, jak i gdzie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptySro 24 Cze 2020 - 1:41;

Sam się czasami zastanawiał, co tak naprawdę robi na studiach, ale ostatecznie wolał nie narzekać i zwyczajnie popłynąć z prądem. Leżeć, nie ruszać się, być niczym martwa ryba, która nie ma żadnej inicjatywy, a jednak w jakiś sposób jeszcze istnieje. W tym roku, o dziwo, zaczął się przebudzać; psy w nim drzemiące zaczynały wychodzić, by tym samym rządzić w sposób bardziej widoczny i niebezpieczny nad ciałem, w którym zostały wcześniej uwięzione. Sztuki zakazane coraz bardziej stawały się znane Felinusowi, być może stając się przydatnymi, co nie zmienia faktu, iż im coraz bardziej w to brnął, tym coraz bardziej wzrastało ryzyko stoczenia się na złą drogę.
A może jednak nie istniało? A może to opiera się tylko i wyłącznie na własnej bezsilności i pozbawieniu ciała czegoś, co zwie się kręgosłupem moralnym? Ale... czy ten istniał w jego organizmie? W jego psychice? Sprzedawał prace domowe kolegom. Zajmował się handlem zadaniami, mimo iż nie powinien. Szukał cholernie pieniędzy, byleby zapewnić matce godne warunki do mieszkania i życia; wykorzystawszy swoją żyłkę do interesów, narażał się na niebezpieczeństwa, ale to, co zyska, już zawsze będzie jego.
To prawda, ale które z nich nie trzeba zaliczać do praktycznych, by potem, w jakimś momencie, szukać poszczególnego, nie pamiętając go w ogóle? — ogólny dylemat. Istnieją zaklęcia potrzebne, jak i te użytkowe, nie do końca potrzebne, ale ich znajomość może pomóc. Nigdy nie wiedzą, jaki czar im się przyda w danym momencie - czy w przypadku wystąpienia rzadkiej sytuacji będą w stanie przypomnieć sobie poszczególne słowa w sentencji łacińskiej? Powątpiewał.
Też, jak chcemy poćwiczyć, to szkoda, żeby któryś z nas cierpiał. — przyznał mu się, wszak wolałby uniknąć zadawania jakichkolwiek obrażeń. Wiedział jednak, że jak nie potrenuje zaklęć, to będzie wiedział tyle, co nic. To, że te poszczególne istnieją i przyczyniają się do zadania trwałej krzywdy i cierpienia. Chciał je wykorzystać w ostateczności, a nie poprzez machanie drewnianym kijkiem na lewo i prawo.
Podniósł mimowolnie w stopniu delikatnym kącik ust do góry.
Kto wie. — profesor Raphael należał również do grona tych tajemniczych nauczycieli. Nie wiedzieli, jaka jest dokładnie jego przeszłość, tak samo jak innych. Mogli się tylko domyślać. Niemniej jednak istnieli oni podczas trwania nieprzyjemnych, pozbawionych skrupułów czasów, dlatego mogli posiadać pewne rany na psychice. Mogli, ale nie musieli. — To nie był ten czystokrwisty ród, służący u boku Voldemorta? — zapytał się, bo nie był pewien, a coś mu jednak świtało. Gdy uzyskał odpowiedź (bądź też i nie), podszedł do zeszytu i spojrzał na zapiski o kręgu trzecim. — Księstwa, Archaniołowie, Aniołowie... Nie kojarzę żadnego z nich, oprócz Mefistofelesa. — mruknął, jakoby sam do siebie. — Te znaki Lucyfera wyglądają jak... runy. Starszy futhark? Młodszy? Większość symboli niby się zgadza. — powiedział, spoglądając na Juliusa.
Może znał odpowiedź?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyNie 28 Cze 2020 - 21:12;

Praktycznymi prawie na pewno był te czary, które mogły się przydać w codziennych sytuacjach, takie na wszelki wypadek. Co do tych przydatnych w jednej sytuacji na, powiedzmy na te dwadzieścia, to nie rozumiał jak w zasadzie większość czarodziejów zawsze pamiętali o właściwym ruchu ręki, inkantacji i tak dalej... pewnie doświadczenie i dużo czasu poświęconego na samym wkuwaniu podstawowych informacji o danych zaklęciach, które akurat chcieli zapamiętać.
-Z pewnością z czasem robi to się już intuicyjnie- na razie to on nie umiał nawet prostego Riddikulus w sytuacjach mu zagrażających wyczarować, więc wolał nie myśleć o innych zaklęciach i sytuacjach, w których mogłyby się przydać.
-Szkoda, szkoda... ale jakoś trzeba ćwiczyć- wydawało mu się, że podczas nauki elementów magicznych, znajdujących się po tej ciemnej, zakazanej stronie nie obędzie się bez praktyki. Nie mogli też raczej liczyć na pomoc ze strony osoby trzeciej, więc w pewnym momencie będzie niezbędne do rzucenie zaklęć na drugą osobę.
-Chyba tak- taka ciekawostka tematyczna, która wyjątkowo nic nie zmieniała w ich lekcji, chociaż z pewnością warto odnotować fakt, że taka rodzina była, a to czy ich nazwisko miało jakiś związek z zamiłowaniem do demonologii, czy też nie, nie było czymś czym musieli się teraz zajmować.
-Chyba starszy- jego ostatni "sukces" na lekcji run był bardziej podyktowany fartem, niżeli faktyczną wiedzą. Starogrekę pamiętał jeszcze z czasów nauki w Trausnitz, a z resztą miał raczej na bakier, bo niestety ale nigdy nie wciągnął się w runy bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1778
  Liczba postów : 7331
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyPon 29 Cze 2020 - 19:33;

Niemniej jednak, zaklęcia poniekąd upośledzały zdolności czarodziejów.
Patrząc przez pryzmat korzyści, nie zwraca się uwagi na rzeczywistość otaczającą osobę, która może prostym gestem bądź ruchem nadgarstka, gdzie to w dłoni znajduje się różdżka, rozwiązać błahe problemy życia codziennego. A co, gdyby tak w pewnym momencie cała magia przestała istnieć? A co, gdyby przez jakiś czas, jak to było wcześniej, pojawiły się anomalie, uniemożliwiając korzystanie w normalny sposób z zaklęć? Ludzie łatwo przyzwyczajają się do wygody, by potem z trudem ją porzucić i patrzeć, jak świat wokół nich wali się i pali, gdy nie mają tak prostego narzędzia - drewnianego patyczka z rdzeniem umożliwiającym uwolnienie potencjału sygnatury magicznej.
O ile nauczysz się odruchu warunkowego... i o ile nie przepadnie on jak kamień w wodę. — wszystkiego można się wyuczyć, ale też, o wszystkim można z łatwością dziecięcą zapomnieć. Niemniej jednak należało liczyć we własne umiejętności i zdolności, doszkalać je i tym samym stawać się w nich osobą przodującą. Bo jeżeli nie dusza i umysł, które to tkwią w klatce zwanej ciałem, o tyle jednak ambicje i przekonania powinny popchnąć do przodu.
Ewentualnie na drobnych zwierzętach. — chociaż czy nie zyskałby gorszego miana, wiedząc, że torturował jakieś myszy bądź szczury? No tak. Ludzie kochają i ubóstwiają inne gatunki niż swój własny. Jeżeli ktoś zabije człowieka, to wiadomo, że spędzi jakiś czas w więzieniu i z pewnym gorszącym statusem społecznym, ale jeżeli ktoś zabije szczeniaczka... no cóż. Bo ludzie są hipokrytami i nie rozumieją, że cierpienie to cierpienie, niezależnie od gatunku.
Będę musiał to sam przeanalizować i pochodzić jeszcze na lekcje run. — mruknął, choć nie był do końca w stanie rozszyfrować jakichkolwiek znaków. Ani w symbolice Lucyfera, ani innych demonów. A szkoda. — Nic tutaj na razie ciekawego nie znajdziemy. Przejdźmy może do teorii z zaklęć, gdyż ta jest najciekawsza.
Mruknąwszy te słowa, przewrócił parę kartek, by następnie odnaleźć tę jedyną, odpowiadającą mu stronę. Kilkanaście sekund później mruknął ciche Bingo i tym samym przeszedł do rzeczy.
Cistam Dolorum jest dość łatwym zaklęciem. Objawia się w skutkach bólem w klatce piersiowej, coś jakby przy zawale. — powiedziawszy te słowa, nie zamierzał tego zaklęcia testować... czy aby na pewno? — Inkantacja... no cóż. Podręcznik niezbyt dokładnie wyjaśnił te rzeczy. Niby powinno zwrócić się na twardość na końcach słów, ale nie jestem do tego jakoś święcie przekonany. — dodał na początek. Przed oczami Juliusa pokazały się najłatwiejsze z zaklęć czarnomagicznych. Które z nich zamierzał przestudiować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julius Rauch

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185
Galeony : 37
  Liczba postów : 749
https://www.czarodzieje.org/t18407-julius-rauch
https://www.czarodzieje.org/t18569-julek#529510
https://www.czarodzieje.org/t19012-koledzy-julka
https://www.czarodzieje.org/t18461-julius-rauch#525661
Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 EmptyNie 5 Lip 2020 - 21:26;

Nauka jakiegokolwiek odruchu poza wymiotnym po spożyciu alkoholu nie było czymś co przychodziło Julkowi z wielką łatwością. Na szczęście podczas warzenia eliksirów mógł mieć przy sobie notatki, albo ewentualnie całą książkę, więc nie było problemu z zapamiętaniem czegokolwiek.
-Niby tak też można- miał poważny dylemat. Lepiej było pozwolić cierpieć niewinnym stworzeniom, czy ryzykować trwałą kontuzję gdyby zaklęcie nie poszło zgodnie z planem. Mogli też w teorii zorganizować jakieś "winne" stworzenia, ale o takie byłoby bardzo trudno-Ktoś chyba jednak by się zorientował, że fauna zaczyna ubywać z ich okolicy, a na jednej wiewiórce, czy inny borsuku nic nie przetestujemy na dłuższą metę- gdyby postanowili zapewnić sobie większe dostawy obiektów testowych, mogliby zwiększyć ryzyko, że ktoś ich przyłapie, a to zdecydowanie nie było czymś co którykolwiek z nich chciał.
-Może ci Serafin da korepetycje związane akurat z tymi runami- była niewielka szansa, że ten nauczyciel był na tyle "luźny", że pomógłby Felinusowi w pogłębianiu wiedzy bez zbędnych, kłopotliwych pytań. On powinien natomiast zaprzyjaźnić się z Dearówną, jeżeli faktycznie na poważnie zamierzał udzielać w te wakacje korepetycji małemu-dużemu Puchonowi z różnych mikstur, niekoniecznie miłych.
-Da się tym zabić?- nie potrzebował tej wiedzy po to, żeby wykorzystać to zaklęcie w praktyce, ale po to, żeby nie ryzykować głupiego wypadku podczas ewentualnej nauki. Wolałby nie zejść na zawał, czy też nie zabić przypadkowo Felka, bo wtedy narobiłby sobie dość poważnych problemów.-Na pewno Collardo się da- po przeczytaniu efektów rzucenia tego uroku był w stanie określić tak oczywisty fakt. Jego działania można było chyba jednak łatwo zniwelować. Lina ciasno owiązana wokół ciała prawdopodobnie byłaby łatwa do przecięcia i istnieje również możliwość, że zwykłe wytrącenie różdżki lub zmuszenie czarownicy, lub czarodzieja do rzucenia innej klątwy przerwałoby działanie Collardo, albo przynajmniej poluzowałoby ucisk.-Tutaj też zwraca się uwagę na akcentację. Twardy początek i koniec.- lepiej dla nich, żeby nic im się nie pomyliło przy próbie rzucania tych zaklęć. Nie wiadomo jakie byłyby skutki pomyłki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 QzgSDG8








Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty


PisanieNiesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty Re: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier  Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Niesamowicie dobrze ukryty bunkier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Strona 5 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Niesamowicie dobrze ukryty bunkier - Page 5 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-