Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Zapomniana salka przy klasie eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 1 z 2 1, 2  Next
AutorWiadomość


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyWto Gru 22 2020, 10:52;


Zapomniana salka przy klasie eliskirów


Niedaleko klasy do eliksirów są inne drzwi, które bardzo ciężko się otwierają - za każdym razem przeraźliwie skrzypią. Nie wiadomo czym dokładnie było kiedyś to pomieszczenie, teraz nie jest zbyt często używane. Wygląda trochę jak kuchnia z zamierzchłych czasów, a trochę jak idealne miejsce na robienie eliksirów. Jest tu parę starych, przyrdzewiałych kociołków wiszących na łańcuchach nad wygasłym paleniskiem, znajdzie się również kamienny stół, idealny do krojenia różnych rzeczy. Pomieszczenie zaczarowano w taki sposób, że wpada tutaj coś, co wygląda jak dzienne światło, więc w dzień nawet nie potrzeba posługiwać się dodatkowym oświetleniem, żeby coś zobaczyć.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marie R. Moreau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 173 cm
C. szczególne : znamię w kształcie półksiężyca na prawym nadgarstku, słyszalny francuski akcent
Galeony : 382
  Liczba postów : 247
https://www.czarodzieje.org/t19862-marie-r-moreau-karta-postaci#605482
https://www.czarodzieje.org/t19866-poczta-marie-r-moreau#605949
https://www.czarodzieje.org/t19889-marie-r-moreau-relacje#607570
https://www.czarodzieje.org/t19863-marie-r-moreau#605484
https://www.czarodzieje.org/t19888-marie-r-moreau-dziennik#60756
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyWto Gru 22 2020, 12:02;

Zupełnie nie rozumiała decyzji profesor od eliksirów. Projekt, dodatkowe zadanie domowe okej, ale czemu nie można tego zrobić samemu? Nie dość, że nie przepadała za pracą w grupie to jeszcze została przydzielona do grupy z Sophie. Nie znała dziewczyny bardzo dobrze, ale miała już z nią dosyć nie przyjemną sytuację. Delikatnie rzecz biorąc powiedziały sobie o kilka słów za dużo. Starała się jednak w tym momencie o tym nie myśleć. Była już wystarczająco zniechęcona do pracy. Dodatkowo akurat z eliksirów nie radziła sobie aż tak dobrze jakby chciała. Ale czego nie robi się żeby móc pracować na wymarzonym stanowisku za kilka lat?

Postanowiła nie wyciągać starych spraw i skoncentrować się całkowicie na wykonaniu zadania. Właśnie zadanie. Miały uwarzyć eliksir regenerujący. Ponoć nie jest trudny, ale wszystko okaże się po fakcie. Co Marie akurat odpowiadało to fakt, że jest to jeden z leczniczych eliksirów i z całą pewnością jej się jeszcze przyda.

Takie rozmyślania towarzyszyły dziewczynie w drodze do sali, w której umówiła się na spotkanie z Sophie. W zasadzie nie wiedziała gdzie dokładniej znajduje się lokalizacja podana przez starszą koleżankę. Miała iść do lochów i kierować się do sali od eliksirów. Tam miała na nią zaczekać. Podeszła więc do drzwi i nie widząc nigdzie ślizgonki, usiadła przy jednej ze ścian i wyciągnęła notatki z poprzedniej lekcji. Mimo swojej niechęci do eliksirów postanowiła, coś sobie przypomnieć chociażby żeby udowodnić, że coś jednak potrafi.

@Sophie Sinclair
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyWto Gru 22 2020, 23:35;

Zawsze z radością przyjmuję możliwość dodatkowego wykazania się pod względem eliksirów, ale dzisiaj wyjątkowo wolałabym robić to sama. Co prawda czasem wspólne warzenie może być niezłą zabawą, całkiem lubię przekazywać innym to co wiem, pod warunkiem, że przepadam za tą osobą. Z Marie zdecydowanie tak nie jest - to znaczy w zasadzie nie wiem czym ja jej podpadłam (bo przecież o to musiało chodzić), po prostu któregoś razu okazało się, że za mną nie przepada a ja... cóż, po prostu mówiłam to co myślę. I nic więcej.
Teraz zmierzam do lochów - więc niby nie tak daleko, dlatego jestem na miejscu ledwo parę minut po godzinie o której się umówiłyśmy. Dźwigam ze sobą kociołek, jakieś fiolki i pudełeczka ze składnikami, które dostałam na tę okazję od nauczycielki. Puchonka już tam jest, wyglądając zupełnie tak, jakby czekała na rozpoczęcie się lekcji.
- Moreau - witam się z nią krótko, jej nazwisko w moich ustach brzmi dziwnie, nie potrafię mówić po francusku, ale pewnie już przyzwyczaiła się do sposobu w jaki Brytyjczycy je wymieniają. - Otwórz drzwi z łaski swojej. Musisz mocno pchnąć. - Wskazuję jej owe drzwi nogą, lekko w nie kopiąc, bo ręce mam zajęte trzymaniem wszystkich przyrządów. W końcu dostajemy się do środka (przy moich komentarzach, że musi pchać mocniej i żwawiej) a ja podchodzę od razu do kamiennego stolika i powoli zaczynam tam wszystko rozkładać.
- Więc eliksir regenerujący, tak? - odzywam się, żeby wypełnić tę ciszę czymś innym niż brzdąkaniem fiolek o kamień. - Umiesz ty to w ogóle warzyć? - odzywam się lekceważącym tonem, tak naprawdę nie mając na myśli nic złego, a tylko chcąc określić poziom wiedzy Marie, bo dla mnie ten eliksir wydaje się bardzo prosty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marie R. Moreau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 173 cm
C. szczególne : znamię w kształcie półksiężyca na prawym nadgarstku, słyszalny francuski akcent
Galeony : 382
  Liczba postów : 247
https://www.czarodzieje.org/t19862-marie-r-moreau-karta-postaci#605482
https://www.czarodzieje.org/t19866-poczta-marie-r-moreau#605949
https://www.czarodzieje.org/t19889-marie-r-moreau-relacje#607570
https://www.czarodzieje.org/t19863-marie-r-moreau#605484
https://www.czarodzieje.org/t19888-marie-r-moreau-dziennik#60756
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Gru 23 2020, 10:49;

Kiedy tylko zobaczyła zmierzającą w jej kierunku Sophie cała chęć do pracy jaką w sobie zgromadziła ulotniła się. Dziewczyna szła pewnie przed siebie mierząc Marie oskarżającym wzrokiem jakby to była jej wina, że profesor Sanford przydzieliła je razem do grupy.

- Sinclair - także przywitała się ze ślizgonką postanawiając zachować resztki kultury. Skrzywiła się na dźwięk swojego zniekształconego nazwiska, ale w końcu Brytyjczycy to nie Francuzi i kiedyś musi do tego przywyknąć. Kiedy towarzyszka wskazała na drzwi, których Marie nigdy nie zauważyła, puchonka zdziwiła się. Była przekonana, że będą przygotowywać eliksir w sali lekcyjnej, ale najwidoczniej Sinclair postanowiła ją zaskoczyć. Spróbowała otworzyć drzwi, jednak jej wysiłki pozostawały bez skutku. Dodatkowe uwagi żeby pchała mocniej wcale jej nie pomagały, wręcz przeciwnie, sprawiły, że dziewczyna zniecierpliwiła się jeszcze bardziej. Wreszcie dostały się jednak do środka. Słysząc kolejne pytanie wychowanki Slytherinu, Marie miała ochotę wybiec z pomieszczenia i dać sobie spokój z tym zadaniem. Czy umiała warzyć ten eliksir? Jasne, a przynajmniej znała całą teorię. Przecież nie może się okazać, że na darmo przeczytała tyle książek na temat eliksirów, właśnie żeby nie wyjść na nieuka przy dziewczynie, za którą delikatnie rzecz biorąc nie przepadała, głównie dlatego, że obie miały silne charaktery i uparcie broniły własnego zdania. W odpowiedzi tylko skinęła głową stwierdzając, że im mniej słów tym mniejsze są szanse na kolejne nieporozumienie. Postanowiła zabrać się od razu do pracy nad eliksirem żeby móc jak najszybciej pozbyć się towarzystwa ślizgonki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Gru 23 2020, 11:21;

Dosyć szybko zauważam, że puchonka postanawia przyjąć taktykę typu jak najmniej odzywania się, żeby nie doprowadzić do konfliktu. Niespecjalnie mi to przypada do gustu, bo nawet jeśli kogoś nie lubię to fajnie sobie trochę pogadać, a jeszcze lepiej, jeśli ta druga osoba odpowiada. W końcu inaczej bardziej zalicza się to do monologu, a raczej nie gadam sama do siebie. Mrużę lekko oczy na jej kiwanie głową, nie będąc taką znowu przekonaną czy tak świetnie by sobie sama poradziła.
- Zajmiesz się papryczką? Wszystkie noże i inne takie znajdziesz w szarym pokrowcu - wskazuję w miejsce gdzie leżą, sama zajmując się ustawieniem kociołka, kiedy już opróżniam go ze wszystkich rzeczy, które wsadziłam. - Tylko uważaj, są serio bardzo ostre. Najlepiej by było mieć rękawice, jeśli nie chcesz skończyć z poparzeniami - uprzedzam ją uprzejmie, tak na wypadek gdyby mimo swojej wiedzy na temat tego eliksiru akurat o tym zapomniała. Papryczki Red Savina Habanero, które wchodzą w skład tego wywaru są jednymi najostrzejszych i to one przyczyniają się do tego, że tak dobrze rozgrzewa. Ale raczej nikt nie odważyłby się jeść ich na surowo (a już na pewno nie zrobiłby tego drugi raz), bo są naprawdę piekielne. Nawet mały kontakt z sokiem tego warzywa może sprawić, że nie obejdzie się bez odpowiednich zaklęć leczniczych.
Tymczasem taszczę kociołek do kuchenki węglowej, która wygląda trochę tak, jakby jeszcze niedawno ktoś gotował na niej obiad. Stawiam na górze naczynie a potem dokładam przygotowanego zapewne przez skrzaty drewna. Kiedy już jest (chyba) wystarczająco, podpalam całość Incendio. Czuję się z tym dziwnym systemem podgrzewania nieco niepewnie, bo nie wiem czy eliksir będzie zachowywał się jak na normalnym palniku, gdzie temperaturę można dużo łatwiej kontrolować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marie R. Moreau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 173 cm
C. szczególne : znamię w kształcie półksiężyca na prawym nadgarstku, słyszalny francuski akcent
Galeony : 382
  Liczba postów : 247
https://www.czarodzieje.org/t19862-marie-r-moreau-karta-postaci#605482
https://www.czarodzieje.org/t19866-poczta-marie-r-moreau#605949
https://www.czarodzieje.org/t19889-marie-r-moreau-relacje#607570
https://www.czarodzieje.org/t19863-marie-r-moreau#605484
https://www.czarodzieje.org/t19888-marie-r-moreau-dziennik#60756
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Gru 23 2020, 13:14;

Po chwili zdała sobie sprawę, że może jednak przyjęła złą taktykę. Jednak teraz było już za późno, a ona nie miała najmniejszego zamiaru z niczego się wycofywać. Jeżeli zdecydowała się nie odzywać to uparcie będzie się tego trzymała. Zajęła się krojeniem papryczki. Wyjęła noże z pokrowca oczywiście zacinając się przy tym. "Cholera! Gorzej być chyba nie może". Postanowiła jednak nie dać nic po sobie poznać, bo jeszcze Sinclair pomyśli sobie, że puchonka nie potrafi poradzić sobie z prostym zadaniem wyjęcia noży z pokrowca. Zajęła się więc dokładnym krojeniem papryczek jednocześnie usiłując zatamować krwawienie. Ślizgonka miała rację - noże były okropnie ostre. Założyła rękawice, które także znalazły się w wyposażeniu Sophie i zaczęła odkrawać niewielkie kosteczki papryczek. Czuła się bynajmniej nieswojo, bo dobrze wiedziała, że starsza dziewczyna ma znacznie większe doświadczenie w przygotowywaniu eliksirów i będzie ostrożnie obserwować czy na pewno robi wszystko dobrze. Starała się tym nie przejmować i skupić na krojeniu, aby uniknąć kolejnych mniejszych, czy większych wypadków. Ona sama też zresztą zerkała dyskretnie na Sinclair patrząc co robi. Nieświadomie zaczęła też nucić świąteczną piosenkę po francusku - jedną z tych, które były śpiewane przez jej mamę odkąd tylko pamięta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Gru 23 2020, 14:42;

Ogień się miło pali i chyba nawet grzeje kociołek, wlewam więc na początek trochę wody tak, żeby w odpowiednim momencie móc zacząć dodawać składniki. Nie chcemy ich w końcu usmażyć tylko ugotować, więc nieco cieczy jest niezbędne.
- Ej. Umiesz to obsługiwać? - pytam Marie, nie mając w zasadzie problemu z przyznaniem, że nie do końca wiem jak to działa. Przy palniku jest prościej, po zapaleniu można bardzo łatwo zmniejszać i zwiększać ogień i po jakimś czasie ma się już na tyle dużą wprawę, że wiadomo jak duży powinien być, żeby wywar szybko się zagotował ale przy tym nie wyleciał też z kociołka. - Jak to się robi, żeby mniej się paliło?
Nie mam pojęcia czy to jest urządzenie bardziej mugolskie czy czarodziejskie, nie zdarzyło mi się zajmować gotowaniem, a własne mieszkanie mam od niedawna. Jest tam co prawda kuchenka, ale jeszcze nie zdążyłyśmy zrobić dostatecznego porządku, żeby podjąć się pierwszej próby samodzielnego ugotowania obiadu.
Zaglądam co tam puchonka robi ale w zasadzie nie mam się czego przyczepić, więc tego nie robię. Za moją radą (albo może po prostu to wiedziała i zamierzała tak zrobić - nie wnikam) założyła moje rękawice, dlatego nie mam jak zobaczyć jej skaleczenia. Wybieram z pudełka ze składnikami świeże gałązki czystka i zaczynam rozdzielać listki od kwiatków, żeby potem tylko jedne z nich poddać dalszej obróbce. Kawałek po kawałku, miseczka zapełnia różowymi płatkami, które następnie rozgniatam moździerzem w taki sposób, żeby puściły nieco soku i zapachu. Kątem oka zerkam na Marie, szczególnie kiedy zaczyna nucić a ja doskonale to słyszę ale (jeszcze) w żaden sposób tego nie komentuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marie R. Moreau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 173 cm
C. szczególne : znamię w kształcie półksiężyca na prawym nadgarstku, słyszalny francuski akcent
Galeony : 382
  Liczba postów : 247
https://www.czarodzieje.org/t19862-marie-r-moreau-karta-postaci#605482
https://www.czarodzieje.org/t19866-poczta-marie-r-moreau#605949
https://www.czarodzieje.org/t19889-marie-r-moreau-relacje#607570
https://www.czarodzieje.org/t19863-marie-r-moreau#605484
https://www.czarodzieje.org/t19888-marie-r-moreau-dziennik#60756
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Gru 23 2020, 15:45;

Nuit silencieuse, nuit sainte...

Tak. Można spokojnie powiedzieć, że muzyka pochłonęła ją do reszty. Przestała zwracać uwagę na wszystko co się dookoła dzieje. Z całą pewnością gdyby nie rękawice nie miałaby już kilku palców, bo nieraz chybiła nadal krojąc papryczki, tylko, że z zamkniętymi oczami. Dlatego też pytanie Sophie wytrąciło ją ze swego rodzaju transu i zarazem spowodowało upuszczenie przez nią noża.

- Przepraszam - mówi szybko podnosząc nóż i karcąc się za pozwolenie sobie na chwilę "nieobecności". - Em... co do kuchenki to raczej nie pomogę. - dodaje odpowiadając na pytanie ślizgonki i w tym samym momencie notuje w głowie, aby dowiedzieć się czegokolwiek o takim rodzaju kuchenek. Niektórym mogłoby się wydawać, że spowodowane jest to tym, że Marie chce wszystko wiedzieć najlepiej. Otóż nie. Puchonka nie znosi niewiedz na jakikolwiek temat. Woli poznawać ciągle nowe pojęcia, zasady, przykłady, wzory itp. nawet jeżeli nigdy w życiu z nich nie skorzysta. Dziwne i francuska jest tego całkowicie świadoma, ale ona woli wiedzieć żeby mieć świadomość, że wie. Jakkolwiek to brzmi.

Opuściła więc na moment stanowisko, gdzie kroiła papryczki i podeszła do kuchenki. A nóż uda jej się coś zdziałać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyNie Sty 03 2021, 17:27;

Zupełnie nie rozumiem dlaczego puchonka jest taka dziwna, a to, że tak mało się odzywa i nawet nie próbuje wdawać się w dyskusje, kiedy coś się do niej odzywam, coraz bardziej mnie irytuje. Nie komentuję tego jej opuszczenia noża, tylko prychając pod nosem, kiedy słyszę, że mnie za to przeprasza. Nie przestaję zajmować się czystkiem, a kiedy jest już gotowy, biorę kolejną miseczkę, gdzie mogę w podobny sposób poddać obróbce również pokrzywę i inne zioła, które wchodzą w skład tego eliksiru. Każdy po kolei znajduje się w oddzielnym naczyniu, a kiedy kończę ze wszystkimi, biorę je i po kolei przenoszę bliżej miejsca pracy z kociołkiem, żeby nie trzeba było biegać za każdym razem aż do stołu przy którym przygotowywałyśmy składniki. Przez to, że Marie wzięła ode mnie rękawice, nie mogłam użyć ich przy obrywaniu listów pokrzywy, przez co kilka z nim lekko poparzyło mnie w palce, ale nie mam zamiar o tym wspominać, będąc zamiast tego złą i swoje emocje wyrażając w głośnym stawianiu kamiennych misek.
- I co? Udało ci się? - pytam, tuż przy ramieniu puchonki. - Potrzebujemy, żeby woda w kociołku tylko lekko się gotowało, żeby wszystko nam nie wybuchło. I można po kolei wrzucać zioła a papryczki chyba na koniec. Bo muszą trochę zmięknąć i straciły swoją ostrość ale nie mogą zbyt długo siedzieć w wrzątku, bo eliksir nie będzie działał tak jak powinien - dzielę się swoją super wiedzą z zakresu eliksirów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marie R. Moreau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 173 cm
C. szczególne : znamię w kształcie półksiężyca na prawym nadgarstku, słyszalny francuski akcent
Galeony : 382
  Liczba postów : 247
https://www.czarodzieje.org/t19862-marie-r-moreau-karta-postaci#605482
https://www.czarodzieje.org/t19866-poczta-marie-r-moreau#605949
https://www.czarodzieje.org/t19889-marie-r-moreau-relacje#607570
https://www.czarodzieje.org/t19863-marie-r-moreau#605484
https://www.czarodzieje.org/t19888-marie-r-moreau-dziennik#60756
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyPon Sty 04 2021, 13:27;

Zauważyła, że ślizgonka była zdenerwowana, a raczej wściekła. Sądziła, że powodem mogło być właśnie zachowanie Marie. Z tego co wiedziała o Sophie mogła wywnioskować, że ta lubi utarczki słowne, a na pewno ma coś do powiedzenia na każdy temat. Puchonka doszła więc do wniosku, iż tym razem się pomyliła. Przyjęcie cichej postawy i nieodzywanie się niepytaną tutaj mogło jej jeszcze bardziej zaszkodzić. Niezbyt przejmowała się koleżanką, ale na pewno nie chciała, aby ta wpadła w furię, bo wiedziała, że wtedy to jej najbardziej by się oberwało. Postanowiła, więc zacząć rozmowę.
- Jak dzisiejsze lekcje? - wiedziała, że nie był to jakiś genialny temat na rozmowę. Rozważała jeszcze rozmowę o pogodzie, ale szybko odrzuciła ten pomysł, gdyż znajdowały się w podziemiach, gdzie nawet nie było okien, z których można by dostrzec niebo. Zauważyła zdziwioną minę dziewczyny. Wręcz ją zamurowało jednak zanim Marie zdążyła rzucić jakąś kąśliwą uwagę na ten temat, ślizgonka wróciła do przerwanego zadania. Puchonka zdążyła jeszcze dostrzec oparzenia od pokrzyw na dłoniach starszej koleżanki. Wewnątrz niej odezwał się obwiniający ją głosik. Sophie nabawiła się tych oparzeń, bo nie miała rękawic, które chroniły dłonie młodszej z nich. Już miała za to przepraszać, lecz powstrzymała się w ostatniej chwili. Jeśli przybrała maskę zimnej nie byłaby to dobra decyzja. Wróciła, więc także do swojego zadania, którym było przekładanie pokrojonych już papryczek do miski, aby można je było niedługo wrzucić do kociołka, w którym przygotowywały eliksir.
Podskoczyła słysząc po chwili głos tuż obok swojego ucha.
- Tak - odpowiedziała podając miseczkę z pokrojoną papryczką. Może nie jest to zrobione mistrzowsko, bo kawałki znacznie różnią się wielkością, ale starała się tego nie zauważać mając nadzieję na brak uwagi ślizgonki na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyCzw Sty 07 2021, 21:58;

Och, jaka tam wściekła? Tylko zwyczajnie - zirytowana. Więc w zasadzie i tak jest całkiem dużym wyczynem, że cały czas zachowuję się spokojnie, poza drobnymi gestami, które zdradzają prawdę. Może mogłabym się złościć, ale nie chcę utrudniać sobie czegoś, co i tak musi zostać zrobione.
- Zajebiście - odpowiadam na zbyt trywialne w moim mniemaniu pytanie puchonki, wkładając w to jedno słowo zdecydowanie zbyt dużo mocy, jakby miało w sobie zawiera jakiś większe przekaz. Chyba rozmowa o pogodzie byłaby lepsza. - Dawno się skończyły i jaka szkoda, że nie można już sobie stąd pójść, tylko dalej warzyć eliksiry. Prawda? - To nie tak, że nie lubię tego robić, w końcu spędzam w taki sposób nawet swój wolny czas, po prostu zdecydowanie przyjemniej byłoby w innym towarzystwie, albo w ogóle - samotnie. - Już myślałam, że nie mówisz nic więcej poza pojedynczymi sylabami. - Nie mogę Marie chociaż trochę nie dogryźć, jakby samo moje negatywne nastawienie nie było dostateczną wskazówką co sobie myślę.
Nie zwracam dużej uwagi na poparzenia od pokrzywy. Ot, trochę piecze, nic wielkiego. Mnóstwo razy dotknęłam listka przez przypadek, posiadanie odpowiednich rękawic jest po prostu bardzo wygodną sprawą...
- Czyli, że można wrzucać? - dopytuję, jakby jej "tak" nie było jedno znaczne. Jakby się uprzeć, można by je było różnie interpretować. Kiedy dostaję potwierdzenie, wsypuję przygotowane chwilę wcześniej zioła i całość delikatnie mieszam. Biorę od Marie miseczkę z papryczkami i przyglądam się im ze zmrużonymi oczami. - Jeszcze to trochę drobniej pokroję - oświadczam i oddalam się do naszego stanowiska krojalniczego, gdzie po założeniu rękawic staram się, żeby ten ostatni składnik cały był pokrojony równo i jak najdrobniej. - Zajmiesz się mieszaniem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marie R. Moreau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 173 cm
C. szczególne : znamię w kształcie półksiężyca na prawym nadgarstku, słyszalny francuski akcent
Galeony : 382
  Liczba postów : 247
https://www.czarodzieje.org/t19862-marie-r-moreau-karta-postaci#605482
https://www.czarodzieje.org/t19866-poczta-marie-r-moreau#605949
https://www.czarodzieje.org/t19889-marie-r-moreau-relacje#607570
https://www.czarodzieje.org/t19863-marie-r-moreau#605484
https://www.czarodzieje.org/t19888-marie-r-moreau-dziennik#60756
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyPią Sty 08 2021, 10:41;

Obie były zupełnie inne, obie miał silne charaktery i uwielbiały rzucać uwagi na temat tego co akurat robiła to druga. Ślizgonka mogła sobie myśleć co chciała, ale wręcz płonęła ze złości. Być może się powstrzymywała, ale to tylko utwierdziło Marie, że naprawdę nie chce mieć z nią do czynienia kiedy ta wpadnie w szał. Czy się bała? Oczywiście, że nie. Sama potrafiła być okropna, ale nie oznaczało to, że lubiła taka być. Zresztą nie to było teraz najważniejsze. Chciała (zresztą sądziła, że Sophie też tak uważa) jak najszybciej skończyć warzenie tego eliksiru i móc opuścić jej towarzystwo.
- Zapewniam Cię, że wcale tego nie chcę, ale tutaj muszę się z tobą zgodzić - odpowiedziała na pytanie starszej dziewczyny. Co prawda gdyby nie ważyły tego przeklętego eliksiru i tak siedziałaby przy nauce w pokoju wspólnym albo bibliotece, ale przynajmniej byłaby sama, a nawet jeśli nie to ominęłoby ją jakże przyjemne towarzystwo ślizgonki. - A ja myślałam, że potrafisz bardziej trzymać nerwy na wodzy - uśmiechnęła się złośliwie. Cokolwiek sobie myślała dziewczyna i tak nie widziała siebie.
Tym razem to puchonka się irytuje. Naprawdę słowo tak wystarczająco nie podkreśla zgody?!
- Tak można już wrzucać je do eliksiru - odpowiedziała akcentując każde słowo tak, aby Sophie tym razem nie miała już żadnych wątpliwości.
Wiedziała jaką radość, a w zasadzie bardziej satysfakcję sprawiło Sinclair możliwość poprawienia czegoś po Marie, co było jednoznaczne z uznaniem umiejętności dziewczyny za niewystarczające. Starała się jednak zachować pokerową twarz i nie dać nic po sobie poznać.
Tym razem nie odpowiedziała tylko po prostu podeszła do kociołka i zaczęła mieszać gotujący się eliksir. Jeżeli nie wystarczyło słowne przytaknięcie, tym razem postanowiła od razu przejść do czynów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyWto Sty 12 2021, 20:40;

Oczywiście, że chcę to wszystko jak najszybciej skończyć i wcale się z tym nie kryję. To, że początkowo starałam się prawie że miło zagadywać do Marie, było tylko moich przejawem dobrych chęci... które nawet nie wiem skąd się wzięły.
- Jak miło, że jesteśmy w tym zgodnie - stwierdzam, uśmiechając się przy tym bardzo sztucznie. - To źle myślałaś. Wcale nie zamierzam ich nigdzie trzymać, Moreau - mówię wciąż tak samo zła, śmiesznie wymawiając jej nazwisko, które brzmi jak mrauknięcie kota. W innych okolicznościach mogłaby stwierdzić, że to całkiem uroczo.
- Świetnie - rzucam, będąc jeszcze zajęta poprawnym krojeniem papryczek. Kiedy już wszystko w moim mniemaniu jest takie jak powinno, po kolei wrzucam je do kociołka, uważając, żeby przez nieuważny ruch nie rozchlapać gdzieś wywaru. Mieszam tak jak w przepisie - trzy razy w prawo i sześć razy w lewo a potem zostawiam na chwilę. Jeśli wszystko jest poprawnie, to za parę minut para unosząca się nad eliksirem powinna wydawać się cięższa a sama mikstura stać się głęboko bordowa.
- Jakbyś była tak miła i mogła mi pomóc posprzątać - mówię do Marie, nawet na nią przy tym nie patrząc ale mając nadzieję, że ruszy się z miejsca. Mamy chwilę czasu nim będzie można zgasić ogień pod kociołkiem, chcę więc wykorzystać to na uporządkowanie wszystkiego. Biorę nożyki których używałyśmy i czyszczę je Chłoszczyść a następnie zamykam jej w pokrowcu z którego zostały wyjęte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marie R. Moreau

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 173 cm
C. szczególne : znamię w kształcie półksiężyca na prawym nadgarstku, słyszalny francuski akcent
Galeony : 382
  Liczba postów : 247
https://www.czarodzieje.org/t19862-marie-r-moreau-karta-postaci#605482
https://www.czarodzieje.org/t19866-poczta-marie-r-moreau#605949
https://www.czarodzieje.org/t19889-marie-r-moreau-relacje#607570
https://www.czarodzieje.org/t19863-marie-r-moreau#605484
https://www.czarodzieje.org/t19888-marie-r-moreau-dziennik#60756
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Sty 13 2021, 13:49;

Cały czas ten sam cyniczny głos i uwagi. No cóż czasami nie ma innego wyjścia, jednak szczęśliwie w bardzo szybkim tempie zmierzały do końca tego przemiłego spotkania. Już nie mogła się doczekać, aż położy się na łóżku albo usiądzie przy kominku z dobrą książką. Na razie jednak musiała jeszcze przemęczyć się kilka minut.
Kiedy usłyszała swoje nazwisko wymówione przez ślizgonkę mimowolnie uśmiechnęła się pod nosem. Nie pierwszy raz je dzisiaj słyszała z jej ust, ale teraz złość spowodowała, że wydało się maksymalnie zniekształcone.
- Moreau - poprawiła ją, celowo akcentując końcówkę wyrazu. Może nie potrafi najlepiej kroić papryczek, ale jeśli chodzi o język, przynajmniej francuski, miała nad Sinclair ogromną przewagę. Nie mogła się powstrzymać żeby nie uśmiechnąć się triumfalnie.
Wzięła miotłę stojącą w rogu pomieszczenia i zaczęła zmiatać wszystko co mogło im spaść podczas pracy. Być może, a w zasadzie prawdopodobnie starsza dziewczyna wyśmieje ją za użycie mugolskiego narzędzia, ale Marie dobrze wiedziała, że są czynności, które znacznie lepiej wykonać w sposób standardowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 600
  Liczba postów : 826
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyWto Sty 19 2021, 19:37;

Puszczam mimo uszu to jak Marie mnie poprawia, doskonale wiedząc, że tylko bym się wygłupiła, gdybym próbowała wymówić jej nazwisko w taki sposób jak ona to robi. Oczywiście to nie przeszkadza mi w wołaniu jej w taki właśnie sposób...
Dosyć szybko daję radę sobie z narzędziami, szczególnie kiedy używam magii - patrzę przez chwilę na mugolskie sposoby puchonki, ale decyduję się z niej znowu nie szydzić, chociaż jakieś mało miłe słowa wydają się same cisnąć na język. Wiem jednak, że spotkam się albo z brakiem reakcji z jej strony albo ze zbyt mało entuzjastyczną... więc sobie odpuszczam i zmierzam znowu do kociołka. Wygląda na to, że eliksir jest gotowy, dlatego po kolei biorę fiolki i za pomocą chochli nalewam do nich wywar. Robię to bardzo ostrożnie, nie chcąc uronić ani kropelki. Mogłabym oczywiście poprosić Marie o pomoc, na pewno byłoby wtedy prościej, ale jest tak pochłonięta mugolskim zamiataniem, że jej nie przeszkadzam. Na koniec wystarczy jeszcze jedno Chłoszczyść i kociołek jest czysty. Wrzucam do niego wszystkie narzędzia i mogę iść.
- Zaniesiesz Blanc te fiolki? - pytam jeszcze, zakładając od razu, że się zgodzi. Mi nie po drodze do Skrzydła Szpitalnego, mam zamiar chociaż na chwilę zaszyć się w ślizgońskim pokoju wspólnym.

ztx2 chyba, że chcesz jeszcze coś napisać :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2888
  Liczba postów : 4344
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyPon Sty 25 2021, 12:23;

Zima, zima, ty… kurtyzano. Julia nienawidziła tej pory roku. Jej zimne na co dzień dłonie, teraz miały temperaturę zera absolutnego. Palce drętwiały jej mimo grubych rękawiczek, zimowy wiatr wkradał się w każdą wolną przestrzeń w jej pancerzu, na który składała się gruba bawełniana bluza i puchowa kurtka. Jeżeli więc takiej wątpliwej przyjemności doświadczała chodząc po Londynie czy Hogsmeade, to co można było powiedzieć, gdy przychodziło jej wsiąść na miotłę i latać? W takich warunkach, złapanie przeziębienia było więcej niż pewne, a Krukonka nie zamierzała rezygnować z treningów tylko dlatego, że jej nos płynnie przechodził metamorfozę z pustynnych stepów w wodospad Niagara. Do tego szykowały się ferie i nawet sobie nie robiła nadziei, że wybiorą się w jakieś ciepłe miejsce. Potrzebowała więc wsparcia i zabezpieczenia w tych niepewnych czasach. Opcją najprostszą było uwarzenie eliksiru pieprzowego. Jako miejsce warzenia wybrała zapomnianą salkę przy klasie eliksirów, o której wspomniała jej kiedyś Sophie. Po wejściu do środka, gdy już się upewniła, iż wewnątrz nie ma innego miłośnika warzenia, wyczyściła dokładnie kamienny stół i wzięła się za wyciąganie przyborów. Trochę tego miała, odkąd postanowiła zainwestować część zarobionych galeonów w coś innego, niż sprzęt do quidditcha i kolejne książki z tej dziedziny. Na stole wylądował więc srebrny kociołek, kamienny moździerz, fiolki oraz myśliwski nóż. Akurat przy rozdrabnianiu składników na eliksiry, pewniej się czuła korzystając właśnie z noża, niż z zaklęcia comfinuo. Krukonka zapaliła palnik pod kociołkiem i napełniła naczynie odpowiednią ilością wody za pomocą aquamenti. Woda powoli zwiększała swoją temperaturę, a tymczasem dziewczyna miała czas zająć się resztą. Przepisu nie potrzebowała, znała go na pamięć, jako że pieprzowy warzyła często, zwłaszcza w ramach pomocy w skrzydle szpitalnym, co było jej obowiązkiem jako członkini labmedu. Dziewczyna rozłożyła na deseczce składniki: hibiskus ognisty, pokrzywę lekarską i miętę pieprzową. Oprócz tego w szczelnie zamkniętych pojemniczkach, wciąż czekał sproszkowany róg dwurożca, a także mandragora, również sproszkowana. Krukonka najpierw dokładnie poszatkowała zioła, a następnie przerzuciła je do moździerza. Po kilku minutach energicznego rozcierania, rośliny puściły soki, a swoją konsystencją zaczęły przypominać gęstą zieloną pastę o niezwykle przyjemnych, choć intensywnym zapachu. Woda zaczęła się gotować, więc zwiększyła płomień pod kociołkiem i dodała do wody pierwszy ze składników, mandragorę. W górę wzniósł się gęsty obłok pary, co przyjęła z zadowoleniem. Oznaczało to, że składnik był najwyższej jakości. Zaczęła mieszać w kociołku, dokładnie 32 razy, a gdy wywar zmienił w końcu barwę na pastoloworóżową, dodała ziołową papkę i zaczęła ponownie mieszać. Tym razem w przeciwnym kierunku, przez równe trzy minuty (co mogła sprawdzić na niewielkiej klepsydrze). Ciesz ponownie buchnęła parą i zmieniła kolor. Pastelowy róż zastąpił ognisty pomarańcz. Ostatnim etapem było dodanie sproszkowanego rogu dwurożca. Zrobiła to niezwykle ostrożnie, niemal z nabożną czcią. Z boku mogła wyglądać jak saper rozbrajający bombę. Nie robiła tego bez powodu. Z tyłu głowy wciąż miała pierwszą próbę warzenia pieprzowego, dobrych pięć lat temu, gdy od razu dodała cały róg do wywaru, a kociołek zrobił głośne „bum”. Oparzenia leczyła w skrzydle szpitalnym przez kilka następnych dni. Ostatni ze składników był stopniowo dokładany do srebrnego kociołka, a towarzyszyło mu energiczne mieszanie. Kiedy składniki zostały połączone, zwiększyła płomień pod kociołkiem po raz ostatni i pozwoliła cieczy się zagotować i zmienić kolor na docelowy. Gdy eliksir był już gotowy, przelała zawartość naczynia do fiolek i zakorkowała je dokładnie, uprzednio nimi wstrząsając. Teraz zostało jej tylko posprzątanie stanowiska i powrót do domu.

/zt

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Olivia Callahan

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 173
C. szczególne : lekka wada wzroku; zmuszona jest przez nią nosić okulary, wąskie usta, gęste i długie włosy
Galeony : 624
  Liczba postów : 1117
https://www.czarodzieje.org/t18233-olivia-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18263-pegaz
https://www.czarodzieje.org/t18255-oli
https://www.czarodzieje.org/t18234-olivia-callahan
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyPon Kwi 12 2021, 11:50;

Samonauka ⅔ kwiecień



Być może warzenie eliksiru w samotności w wykonaniu Olivii nie było najrozsądniejszym pomysłem, niemniej mając świadomość, że jest to jedna z dziedzin magii, którą musi znać i być w niej co najmniej dobrą, by móc w przyszłości opanować umiejętność animagii niejako wymusiła na niej przyjście do zapomnianej sali - tej znajdującej się tuż przy klasie eliksirów - w niedzielny poranek. Tylko tego dnia miała odrobinę czasu, którego ostatnio mocno jej brakowało przez co również nie dosypiał - przez to oraz myśli, które coraz częściej krążyły wokół Maxa, ale również Odey, z którą widziała się zaledwie wczoraj, a już tęskniła. Gryfonce ciężko było funkcjonować bez najlepszej przyjaciółki u boku, na którą zawsze mogła liczyć, wystarczyło, że dopadła ją gdzieś na szkolnym korytarzu; teraz nie miała tego szczęścia. 
Westchnęła smutno do własnych myśli przekraczając próg pomieszczenia. Podchodząc do jednego z wielu blatów wyjęła z torby swoje notatki oraz inne potrzebne rzeczy, chociaż w większości znajdowały się one w sali, na co odetchnęła z ulgą. Eliksir który miała zamiar uwarzyć nie był bardzo skomplikowany, jednak wolała podeprzeć się podręcznikiem, który również ze sobą zabrała. Otwierając księgę na odpowiedniej stronie, spojrzeniem śledząc nazwy eliksirów, aż w końcu trafiła na ten odpowiedni. 
- Eliskir Neonu. Stosowany niczym farba zmienia kolor powierzchni i powoduje jej płynne przechodzenie z jednej barwy do drugiej. - odczytała na głos, a biorąc głębszy wdech kontynuowała - Napar z tykwobulwy, owoce dzikiej róży, sok z granatu - wyszukując wśród półek, szafek i szaf odpowiednich składników, oczywiście kilka razy upewniając się, że ich nie pomyliła, w pamięci mając to, jak ważną rolę odgrywa każdy z nich - wystarczyła odrobina nieuwagi, by właściwości wywaru zmieniły się na te bardziej niepożądane a tego wolała uniknąć. 
Ułożyła każdy ze składników na blacie, odmierzając odpiednie porcję, by uniknąć kolejnego błędu, jaki popełniała dość często - przezorny zawsze ubezpieczony. Pod kociołkiem, przy użyciu różdżki rozpaliła ogień, wlewając do niego składnik standardowy. Jak wyczytała jest to podstawą każdego eliksiru, chociaż istnieją wyjątki, które najczęściej opierają się na specjalnie przygotowanych wywarach, na szczęście tym razem Olivia nie musiała go przygotowywać. Zamiast tego, kiedy ciecz znajdującą się w kociołku doprowadziła do odpowiedniej temperatury zaczęła wrzucać przygotowane wcześniej składniki, które poddała właściwej obróbce - krojeniu, zgniataniu, proszkowaniu. Warzenie eliksirów było pracą niezwykle mozolną, a jednocześnie wymagało skupienia, co u Oliv w połączeniu ciężkie było do osiągnięcia, dlatego musiała starać się bardziej. Naprawdę zależało jej na osiągnięciu wytyczonego przez samą siebie celu, nawet jeśli ten pojawił się w jej życiu przypadkowo. Co raz spoglądała do wnętrza kociołka patrząc jak zachowuje się wywar, zapisując swoje uwagi, jak chociażby ta, że po dodaniu soku z granatu temperatura całego eliksiru spada, dlatego trzeba podkręcić pod kociołkiem trochę ogień. 
Minęły dwie godziny zanim osiągnęła zamierzony efekt, tym samym kończąc swoją pracę na dziś i choć efekt może nie był do końca idealny, ponieważ barwa nie przechodziła tak płynnie jak powinna, to jednak Gryfonka czuła coś na kształt dumy. 


z tematu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 2009
  Liczba postów : 788
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Sty 12 2022, 14:50;

Ten rok nie zapowiadał się zbyt dobrze, skoro tak zaczął. Hunter postanowił jednak nie wyprzedzać faktów i nie zakładać pesymistycznych scenariuszy i trzymał się tego aż do momentu, kiedy dostał sowe od Robin. Ostatnio ich relacja miewała gorsze chwile i musiał przyznać, że było w tym dużo jego winy. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego jaki czasami potrafi być bezczelny i niezbyt delikatny, a jego zachowanie nie raz nie dwa pozostawiało bardzo wiele do życzenia. Jednak obydwoje z Doppler w ostatnim czasie mieli problem z komunikacją między sobą, co doprowadziło do tal zwanych "cichych dni". A pech chciał, że zeszły się one z tym nieszczęsnym wyznaniem Eskila, które Dear usłyszał pod pergolą. I był świadom, że niedługo półwil podzieli się tym także z samą Robin. 
Najwyraźniej tak właśnie się stało i właśnie z tą myślą Hunt szedł na spotkanie ze swoją dziewczyną. Wszedł do niewielkiej salki, która była bardzo rzadko używana przez mieszkańców zamku, gdzie czekała na niego Ślizgonka.
- Cześć - rzucił na powitanie, nieco beznamiętnie, starając się aby głos mu nie drżał. W środku był zdenerwowany, bo wiedział, że o czym by ta rozmowa nie była, będzie ona pełna silnych emocji. - Dobrze... wyglądasz. - skomentował, przelotnie lustrując wzrokiem jej sylwetkę, nie bardzo wiedząc od czego zacząć rozmowe. Chyba to ona powinna? O ile została wtajemniczona przez Clearwatera w sytuacje. Eh, nadal nie mógł uwierzyć, że Eskil... Nie wierzył, ale to nie oznaczało, że nie rozumiał, dlaczego półwil to wyjawił. Doskonale rozumiał.


@Robin Doppler
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia, bardzo jasne, blond włosy
Galeony : 1400
  Liczba postów : 1202
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
https://www.czarodzieje.org/t20573-robin-doppler-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Sty 12 2022, 17:31;

Oczywiście, kiedy Robin sądziła, że w jej życiu zapanował względny spokój, wszystko musiało zacząć się pierdolić. No po prostu nie było innej opcji i już nawet nie wierzyła w to, że kiedykolwiek pozbędzie się wszechobecnego chaosu. Coś cały czas musiało się dziać, bo inaczej wszystko byłoby bezsensowne i bezcelowe. Tym razem to coś było znacznie mocniejszym akcentem, niż by mogła tego oczekiwać.
Kompletnie nie spodziewała się takiego wyznania ze strony Eskila i dalej nie wiedziała, co o nim sądzić. Nie potrzebny był jej kolejny dramat z udziałem półwila. Sądziła, że pewne kwestie stały się przeszłością, do której nie należało wracać. Jak widać, mocno się w tej sprawie myliła, co niezmiernie irytowało Ślizgonkę. Nie była tylko pewna, czy bardziej wkurwiał ją fakt, że coś podobnego miało miejsce, czy może to, że Hunter wiedział i słowem nie odezwał się w tej sprawie.
Owszem, mieli ostatnio nieco gorszy czas, ale przecież z podobnymi kryzysami zmagała się każda para, czyż nie? Ich przypadek pod tym względem nie był przecież inny. Tyle że sytuacja z Eskilem wszystko to mocno komplikowała, zasiała w Robin bardzo dobrze kiełkujące ziarno złości względem własnego chłopaka. Nic dziwnego, że wysłała mu sowę z prośbą o rozmowę. Tak, z pewnością przyszedł na nią czas.
Weszła do pomieszczenia, w którym Hunter już był. Wcześniej próbowała nawet ułożyć sobie w głowie jakiś plan działania, prowadzenia tej rozmowy, ale kiedy go zobaczyła, to jakoś całkowicie wyparował on z jej głowy.
- Cześć - odpowiedziała na jego powitanie. Nawet nie próbowała się uśmiechać, bo kompletnie nie było jej do śmiechu. Nie tym razem. - Dzięki, ty też - dodała po chwili, nieco zaskoczona tymi słowami. Wiele można było na jej temat obecnie powiedzieć, ale z pewnością, nie to.
Wzięła głęboki oddech, bo nagle kompletnie nie wiedziała, od czego zacząć. Chciała to zrobić jakoś delikatnie, ale to było cholernie ciężkie.
- Od jak dawna wiesz? - zapytała wprost, w końcu stawiając na brutalną szczerość. Nie musiała dodawać, o co konkretnie jej chodzi, była przekonana, że Hunter się domyśli. Bo ona ostatnio nie myślała o niczym innym jak o tej popierdolonej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 2009
  Liczba postów : 788
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Sty 12 2022, 18:06;

Nigdy nie spodziewał się, że będzie postawiony w sytuacji, gdzie to nie on zawinił, ale będzie czuł się podobnie załamany beznadziejnością sprawy, jak gdyby to zrobił. Mimo, że przez ostatnie tygodnie nie było najlepiej między nim a Robin, to wcale nie oznaczało, że jego uczucia względem niej zgasły. Nadal była jedną z najważniejszych osób w jego życiu i czuł jakby serce pękało mu na pół, kiedy pomyślał o tym, że mogłoby jej zabraknąć przy jego boku. W dodatku perspektywa tego, że to jego przyjaciel miałby odebrać mu kobietę jego życia... miał ochote wrzeszczeć.
I w takim nastroju pojawił się w pokoju, gdzie kilka minut później stanął twarzą w twarz ze swoją dziewczyną, w której ewidentnie zaszła pewna zmiana. Już nie była na niego zła za całokształt jego zachowania, a za konkretną i istotną rzecz. Która trawiła w tym momencie i jego wnętrzności żywym ogniem. Dlatego podjął tak nienaturalną jak dla nich rozmowę, którą zapewne sam by wyśmiał, gdyby nie okoliczności i powaga sytuacji. Domyślał się, że jasnowłosa nie będzie owijać w bawełne, ale nie spodziewał się, że zaatakuje go takim pytaniem i do tego ze słyszalnym wyrzutem w głosie. Najpierw uniósł lekko brwi, a potem pokręcił głową z niedowierzaniem, ale odpowiedział.
- O wiele za późno się dowiedziałem. - oznajmił, odwracając wzrok i zaplatając ramiona na piersi. - I w przeciwieństwie do Ciebie, nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia. Mnie ona nie dotyczy, a Ciebie wręcz przeciwnie. - dodał po chwili, wracając do niej spojrzeniem i wytrzymując go, po czym robiąc kilka kroków w jej kierunku. - Bo gdyby ode mnie to zależało, pogoniłbym każdego, kto powiedziałby, że coś coś do Ciebie ma. Nawet... - urwał, czując jak ciężko w tej chwili jest mu wypowiedzieć słowo 'przyjaciel' wiążące się bezpośrednio z Eskilem. Kiedy o tym pomyślał, miał ochotę przekląć siarczyście, a potem pieprznąć pięścią w ścianę, wyobrażając sobie, że to cokolwiek zmieni...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia, bardzo jasne, blond włosy
Galeony : 1400
  Liczba postów : 1202
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
https://www.czarodzieje.org/t20573-robin-doppler-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyPią Sty 14 2022, 23:26;

Od przynajmniej kilku dni miała w głowie ogromny mętlik i pomimo usilnych prób, nie potrafiła sobie z nim poradzić. Sytuacja nie była taką, jaką być powinna, nic nie pasowało do schematu, który Robin sobie pierwotnie założyła. Naturalnym dla niej było więc szukanie jakiegokolwiek rozwiązania. Niemniej, prawdopodobnie z powodu tego, że rozwiązanie nie było dostrzegalne dla niej na pierwszy rzut oka, zajęła się czymś nieco innym, a mianowicie próbą odnalezienia winnych całego tego zamieszania. Oczywiście niekwestionowanym zwycięzcą był tutaj Eskil, ale dziewczyna szybko uznała, że nie tylko on zasługuje na wszystkie tytuły.
Naprawdę denerwował ją fakt, że jej chłopak wiedział o tym wszystkim i jakoś kompletnie nie kwapił się do tego, aby poinformować ją, że taka sytuacja w ogóle ma miejsce. Nie wiedziała, w jaki sposób powinna to rozumieć. Bał się? Miał nadzieję, że ona się nie dowie nigdy? Mętlik w jej głowie kompletnie nie pomagał w racjonalnym spojrzeniu na sytuację, tego była pewna.
Teraz, kiedy stawała przed Hunterem, naprawdę obawiała się tej rozmowy, ale musiała wiedzieć. Doskonale znała zarówno siebie jak i jego, więc już wcześniej nastawiła się na krzyk, na przykre słowa, których prawdopodobnie po wszystkim oboje będą żałować. Jednak wiedziała, że to musi mieć miejsce. W ich przypadku zawsze musiało. Nie potrafili rozwiązywać problemów w sposób normalny, racjonalny i zawsze kończyło się to w ten sam sposób. Może właśnie dzięki temu tyle czasu ze sobą przetrwali?
Przybrała identyczną postawę, jak i on, zaplatając ręce na wysokości swojej klatki piersiowej. Jedna, uniesiona ku górze brew, wyraźnie sugerowała, co na ten temat myślała.
- Żartujesz sobie ze mnie? - zapytała, wyrażając w tych słowach szczere zainteresowanie. Nie sądziła doprawdy, że pójdzie to tak szybko. - Ciebie ta sprawa nie dotyczy? Hunter, czy ty siebie słyszysz? - nie, nie wierzyła w to, co właśnie od niego usłyszała. Na Merlina, przecież był jej chłopakiem! Oczywiście, że go to dotyczyło, do jasnej cholery! - Więc, zdecydowałeś, że nic mi nie powiesz, bo ciebie to nie dotyczy?!- naprawdę, nie planowała tak szybko się unosić, ale po prostu nie mogła inaczej zareagować na podobne brednie, które jej serwował. Przecież ta sytuacja przede wszystkim dotyczyła jego. Jego i jej samej. Dla niej było to oczywiste i nie zamierzała tolerować innego spojrzenia na tę kwestię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 2009
  Liczba postów : 788
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyPon Sty 17 2022, 16:00;

Czy Hunter czuł się współwinnym tego całego zamieszania? W żadnym wypadku. Czy to on miesza Robin w głowie? To on wyznaje jej miłość, wiedząc doskonale, że jest w związku? Czy to on po raz kolejny zachowuje się jakby był pępkiem świata, który nie zważa na uczucia innych? Może i to ostatnie jest zbyt brutalne, zważyszy na to jak dobrze zna Eskila, jednak fakty mówią same za siebie. To Clearwater namieszał i to kurewsko, przez co teraz Dearowi się obrywa... O niebiosa.
Nie miał zamiaru wcale wykazywać lekceważącej postawy względem dziewczyny, jednak obruszył się kiedy usłyszał jej pytanie, przez co musiał jakoś zamaskować swoje zburzenie. Naprawdę nie chciał się denerwować, bo niczego w ten sposób nie dojdą, a wiedział, że w tym przypadku chce zrobić wszystko, aby zatrzymać Robin przy sobie. Wrzaski i nerwy tylko pogorszą sytuacje. Dlatego po raz kolejny pokręcił głową, odliczając w myślach do dziesięciu, a dopiero potem się odezwał.
- Mówisz, że decydujemy za Ciebie. A ja właśnie tego chce uniknąć. - rzucił z pełnym przekonaniem, stając kilka kroków przed nią i opuszczając ręce wzdłuż tułowia. Spojrzał jej w oczy. - Nie wiem co czujesz, ani które uczucie do każdego z nas jest silniejsze. Więc nie mogę Ci pomóc. - dopowiedział po chwili, powstrzymując się przed tym, aby nie wypowiedzieć tych słów przez zęby. Za moment jednak, wziął wdech i przymknął oczy, jakby spodziewając się, że jeszcze chwila, a Robin straci cierpliwość i wtedy i on puści nerwom wodze.
- Kocham Cie. - zaczął cicho, podnosząc powieki i odnajdując jej spojrzenie. - Dlatego... chce, żebyś... była szczęśliwa. - sam nie spodziewał się, że jego głos może tak zadrżeć jak przy wypowiadaniu tych ostatnich słów. - Nie mogę Ci kazać wybrać mnie - dodał na koniec, jakby to był ostatni argument, którego mógł się chwycić na swoją obronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia, bardzo jasne, blond włosy
Galeony : 1400
  Liczba postów : 1202
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
https://www.czarodzieje.org/t20573-robin-doppler-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Sty 19 2022, 19:26;

Kompletnie nie spodziewała się tego, że Hunter będzie reagował na to wszystko w taki, a nie inny sposób. Przywykła do jego wybuchowego temperamentu, nawet pierwotnie nie zakładała, że zachowa się w tym momencie w tak... dojrzały sposób. Nie było krzyków, które przewidywała. Nie było dziwnych, nie miłych spojrzeń, pełnej gamy gestykulacji i wszystkiego tego, do czego ją przyzwyczaił. Nie musiała stosować żadnych spośród przygotowanych wcześniej argumentów, bo po prostu nie chciał wdawać się w dyskusję na ten temat. I jeśli wcześniej Robin miała mętlik w głowie, tak teraz urósł on do niebotycznych wręcz rozmiarów. Co się do jasnej avady działo? Dlaczego to wyglądało w taki sposób? Przecież nie powinno, na słodką Morganę!
Czekała w nieskończoność, kiedy on zawzięcie milczał, w jej odczuciu, zdecydowanie zbyt długo. Złość w jej ciele tylko jeszcze bardziej przybierała na sile i choć naprawdę starała się znaleźć jej źródło, nie była w stanie. Wszystkie przeżycia ostatnich kilku dni teraz odbijały się na niej rykoszetem, wylewały z niej. Nic dziwnego, że kiedy w końcu Hunter coś powiedział, fuknęła z nieskrywaną złością.
- A kto tu w ogóle mówi, że ja do niego czuję cokolwiek takiego, jak do Ciebie? - od razu odbiła piłeczkę, wściekła, że właśnie do takiego wniosku najpierw doszedł. Owszem, uwielbiała Eskila, jednak był on jej przyjacielem. Na Merlina, dopiero kilka dni temu zauważyła, że ona dla niego niekoniecznie. Dlaczego od razu to oznaczało, że musiała pałać względem niego jakimikolwiek romantycznymi uczuciami?!
Podszedł do niej, a ona nie mogła oderwać wzroku od jego jasnych tęczówek. Wpatrywała się w niego uparcie, próbując nie wybuchnąć, bo nikomu nie było to potrzebne. W jej spojrzeniu nie było nawet grama pozytywnych odczuć. W środku wręcz płonęła i nie mogła okiełznać tego ognia.
- Dlaczego od razu zakładasz, że zamierzam kogokolwiek wybierać?! - nie wytrzymała. Szło jej naprawdę dobrze do tego momentu, ale wściekłość musiała w końcu znaleźć jakieś ujście. - Na Merlina, dlaczego jednocześnie mówisz, że mnie kochasz i się poddajesz, choć w ogóle nie powinieneś?! To ma być miłość?! Pojawił się problem i od razu zamierzasz się poddać?! - wylewała z siebie wszystko to, co w niej wrzało. Mówiła słowa, których mówić nie powinna i które prawdopodobnie ranił. Ale nie mogła przestać. Zbyt długo milczała i próbowała unikać niektórych tematów. Teraz te po prostu wydostawały się z jej ust. - Cholera jasna, Hunter, o co ci kurwa chodzi?! - sama już nie rozumiała niczego, a zmęczony wielokrotnymi analizami mózg, nie chciał samodzielnie domyślać się. Musiała mieć odpowiedzi podane wprost. Na tacy. Bez głębokich przemyśleń, bo na to nie miała już zwyczajnie siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 2009
  Liczba postów : 788
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyCzw Sty 20 2022, 20:43;

Można było tylko domyślać się dlaczego Dear zachowuje się w taki a inny, bardziej pasujący do niego sposób. Może wyrósł z tych krzyków, a może jego wybuchowość dopiero miała wyjść przy tej rozmowie w późniejszym czasie? Jedno było pewne - w tej chwili starał się nie dać prowokować wściekłemu spojrzeniu i pretensjonalnemu tonowi swojej dziewczyny. Ta rozmowa mogłaby wyglądać jak wszystkie inne kłótnie tej dwójki, gdyby nie fakt, że w mniemaniu Huntera była zbyt ważna, żeby ją przytłoczyć wrzaskami.
Na jej fuknięcie, zacisnął lekko szczękę, a mięśnie jego twarzy uwydatniły się przez krótkich kilka sekund. Wraz z jej słowami zaś, ogarnęła go dziwna frustracja. Bo z jednej strony powinien cieszyć się, że właśnie zasugerowała, że nie darzy Clearwatera głębszym uczuciem, jak jego, ale z drugiej strony cichy głosik w jego głowie mówił mu, że nawet sama mogła nie wiedzieć, że jej relacja z półwilem zeszła na inny poziom. Spędzali ze sobą tyle czasu, nawet kiedy dziewczyna była skłócona z Dearem. A ten sam wiedział na przykładzie ich wcześniejszej relacji, jak nie wiele trzeba, aby przyjaźń przerodziła się w coś więcej. Dlatego właśnie nie odpowiedział ani na pytanie rzucone przez Robin w złości, ani na jej rozjuszone spojrzenia, którymi w niego ciskała. Widział, że oczekuje od niego z pewnością nie takiej postawy jaką jej dawał. Jednak nie wiedział jakiej konkretnie.
- Powiedz mi w takim razie co miałem Twoim zdaniem zrobić, kiedy do mnie przyszedł? Zlać mu morde i powiedzieć, żeby się do Ciebie nie zbliżał? - spytał, wcale nie oczekując odpowiedzi, tym samym ciągnąc dalej" - Wtedy zapewne zdecydowałby, że odetnie się od Ciebie i nigdy się o tym nie dowiesz. Tego byś chciała? Robin, jak Ty byś postąpiła na moim miejscu? Zawsze mówisz, że nie jesteś niczyją własnością. Sama o sobie stanowisz. To powiedz mi, do kurwy nędzy, jak w końcu mam Cię traktować? Mam Ci zabronić się z nim spotykać? Bo tak by wypadało w tej sytuacji. Ale nie. Bo ja mówiąc: "decyduj kobieto co teraz, bo dwóch facetów za Tobą szaleje" według Ciebie poddaje się. - przerwał na moment łapiąc gwałtownie oddech. Zacisnął palce w pięść i posłał jej nieco poirytowane takim tokiem rozmowy spojrzenie. -A chodzi mi o to, że nie jestem pierdolonym ideałem i oboje o tym wiemy. Między innymi, nie lecę do Ciebie jak psidwak z informacją, że nasz przyjaciel nagle uzmysłowił sobie to i owo, bo sam muszę to poukładać w głowie, wiesz? Bo to nie tylko uderzyło w Ciebie, ale Ty i tylko Ty możesz to wszystko doprowadzić do porządku. Nie ja, ani nie Eskil. - czuł jak krew dudni mu w tętnicach i wiedział już, że poległ w swoim postanowieniu kontrolowania nerwów, jednak ciągle patrząc w czekoladowe tęczówki Robin, miał przeczucie, że powiedział wszystko co chciał powiedzieć i naprawdę nie miał pojęcia jak jaśniej jej to wszystko wytłumaczyć. Za cholerę nie wiedział czego ona od niego w tej sytuacji oczekiwała i tym bardziej teraz nie wiedział jak ją przy sobie zatrzymać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia, bardzo jasne, blond włosy
Galeony : 1400
  Liczba postów : 1202
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
https://www.czarodzieje.org/t20573-robin-doppler-dziennik
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptyPią Sty 21 2022, 12:42;

Wiedziała, że jej zachowanie prawdopodobnie jest irracjonalne i nie powinno mieć miejsca. Ale na Merlina, sytuacja też nie należała do normalnych, przynajmniej w jej odczuciu! Naprawdę próbowała dojść do jakichkolwiek logicznych wniosków, które pomogłyby jej uporać się z tym wszystkim, co właśnie działo się w jej głowie, niestety, im więcej słyszała, tym gorzej to wszystko wyglądało. Nie wiedziała, dlaczego od razu odniosła wrażenie, jakby Hunter się poddał, skoro nic nie miało miejsca. Nigdy, będąc z nim w związku nie zrobiła niczego, co mogłoby pozwolić mu sądzić, że między nią a Eskilem pojawiło się jakiekolwiek głębsze uczucie, niż przyjaźń. Wiedziała, że ich sytuacja nie jest łatwa, bo nigdy taką nie była. Od początku ich związek był budowany na fundamencie złożonym z kłamstwa i braku wzajemnego zaufania. Dlatego w czasie jego trwania, robiła wszystko, co tylko możliwe, aby nie wzbudzać w swoim chłopaku podejrzeń względem jakiegokolwiek nieodpowiedniego zachowania. Swoimi słowami sprawiał, że zaczynała wątpić, czy aby na pewno postępowała w odpowiedni sposób, skoro on od razu uznał, że jednak ona czuje coś do półwila.
Na Merlina, kiedy to wszystko się tak pokomplikowało?!
Już chciała odpowiedzieć, że tak, właśnie to powinien zrobić, ale nie dał jej ku temu sposobności. Nie pozwolił na wyrażenie swojego zdania, kontynuując monolog. A im więcej mówił, tym gorzej się czuła. Potrzebowała uspokoić myśli w swojej głowie jednak czuła, że w tym momencie było to praktycznie niemożliwe.
- Hunter, kurwa, masz mi powiedzieć, co ty o tym wszystkim sądzisz. Od samego początku właśnie o to mi chodziło. Abyś ty wyraził swoje zdanie. - powiedziała to głośno i wyraźnie, nawet nie wiedząc, czemu wciąż mówiła nieco podniesionym tonem. Nie potrafiła inaczej. Musiała coś zrobić, a kompletnie nie wiedziała co, więc jej frustracja wylewała się z jej ciała przy każdym wypowiadanym przez nią słowie.
- Tak, poddajesz się, bo nie wykazałeś żadnej inicjatywy po tym. To nie Eskila wtedy wybrałam, tylko ciebie do cholery, a teraz ty w tej sytuacji reagujesz słowem “wybieraj”?! - nie wierzyła, że to się działo. Naprawdę potrzebowała się uspokoić, ale kompletnie nie była w stanie. Wzięła głęboki wdech, który teoretycznie miał jej przy tym pomóc, ale w ogóle nie pomógł. Nie wiedziała, co zrobić dalej, dlatego zrobiła to, co pierwsze przyszło jej do głowy. Podeszła do jednego z nielicznych krzeseł w tym pomieszczeniu i usiadła na nim ciężko. Schowała twarz w dłoniach i ponownie wzięła głęboki oddech. Dopiero po dłuższej chwili podniosła swój wzrok, który wciąż pozostawał nieprzyjemnie chłodnym. -Powiedz mi wprost, czy wspomniałbyś mi w ogóle o tym? Czy gdyby Eskil nie powiedział mi tego, ty zamierzałeś? - zapytała, bo czuła, że musiała wiedzieć. Nie wiedziała dlaczego, ale było to dla niej cholernie istotne. Nie lubiła, gdy ktoś zatajał przed nią informacje, a właśnie tak to w tym momencie dla niej wyglądało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 2009
  Liczba postów : 788
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8




Gracz




Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów EmptySro Sty 26 2022, 20:14;

Gdyby był sobą sprzed roku bez wątpienia kazałby Eskilowi spierdalać od jego dziewczyny, nawet nie wahając się przed oznajmieniem mu, że ona jest tylko jego. I zapewne wtedy też byłby problem z perspektywy Robin, bo przecież byłoby to poniekąd traktowanie przedmiotowe. Ona zawsze chciała mieć coś do powiedzenia, nawet w najbardziej oczywistej sprawie. A to, że Hunter ją kochał, a ona jego należało właśnie do takich. Dlatego nie zrobił jej tego - nie ubezwłasnowolnił jej, pozwalając jej samej kwestię domniemanego odrzucenia czuć Clearwatera. Tylko pytanie czy ona to zrobi? I czy Dear wytrzyma zarzuty, które w tej chwili leciały w jego kierunku.
Kiedy usłyszał jej słowa, prychnął głośno, na moment odwracając głowę, a kącik jego ust uniósł się ledwo zauważalnie w kolejnym geście poirytowania. Nie wierzył własnym uszom.
- Ty mnie pytasz o zdanie? Swojego chłopaka pytasz o to co sądzi o innym kolesiu, który do Ciebie podbija? - zamilkł na chwilę, żeby unieść ostentacyjnie brwi i znów spojrzeć na nią z niedowierzaniem. - Chcesz pozwolenia, żeby go spławić? Chcesz z moich ust usłyszeć, że kurwa to ja jestem jedyną osobą, która Cię kocha i która zrobiłaby dla Ciebie wszystko, a on może mieć tylko taki chwilowy kaprys, bo w głowie mu się popierdoliło od tej wilowatości?! - dorzucił bardziej dosadnie niż to brzmiało w jego głowie, ciągle wpatrując się w jej czekoladowe tęczówki z niemałą dozą irytacji, ale też teraz już złości.
A potem zadała pytanie, od którego jeszcze bardziej się wściekł i mógł przysiąc, że jego policzki nabrały purpurowego koloru, a palce mocniej zacisnęły się w dłoniach.
- Do cholery, czemu Ty mnie przesłuchujesz jakbym to ja był winny? Jakbyś na siłę próbowała znaleźć tę winę u mnie. Ja pierdole, to on miesza Ci w głowie! Czemu to ja mam cierpieć za to, że on wpierdala się pomiędzy nas?! To ja mam przekazywać te chujowe wieści, że Pan Wil ma w dupie wszystko w wszystkich i nagle wyznaje Ci miłość? - kończąc zaklął pod nosem i odwrócił się do niej, próbując trochę się uspokoić. I nici z jego postanowienia o spokojnej rozmowie. Nie mógł uwierzyć, że tak to wszystko wygląda. Że teraz to on jest na celowniku i zamiast uświadomić Eskilowi, że podobno nic do niego nie czuje, w tej chwili Robin była wściekła na niego. Kurwa mać! - Mam tego dosyć. Dosyć, rozumiesz? Co jeszcze mam zrobić? Mam Cię błagać na kolanach, żebyś została ze mną? Tego chcesz? - za dużo kosztowała go ta rozmowa i zbyt szybko dał się ponieść emocjom i był tego doskonale świadomy. Ale najwidoczniej inaczej się nie dało. I właśnie w tej chwili warzyły się losy ich przyszłości. Właśnie teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Zapomniana salka przy klasie eliksirów QzgSDG8








Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty


PisanieZapomniana salka przy klasie eliksirów Empty Re: Zapomniana salka przy klasie eliksirów  Zapomniana salka przy klasie eliksirów Empty;

Powrót do góry Go down
 

Zapomniana salka przy klasie eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Strona 1 z 2 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Zapomniana salka przy klasie eliksirów JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
-