Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Stadion im. dr Franklina Fairwyna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2460
  Liczba postów : 1064
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty


PisanieStadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty Stadion im. dr Franklina Fairwyna  Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty6/10/2023, 12:07;

First topic message reminder :


   Stadion im. dr Franklina Fairwyna
   
   

   Gdy ostatnie gwiazdy jeszcze migotały na niebie, na skraju tajemniczego lasu, gdzie liście szemrały tajemnicami, pojawił się imponujący stadion quidditcha. Jakby wyłaniając się z mistycznego snu i odbijając blask wschodzącego słońca, stadion został stworzony przez mistrzów transmutacji na zlecenie Ministerstwa Magii. Tuż przed wejściem do stadionu, dominując nad otoczeniem, stał wielki pomnik doktora Franklina Fairwyna, odlany z ciemnego brązu. Jego postać stała jako wieczne przypomnienie o odwadze i poświęceniu w obliczu potężnego Starszego Smoka, inspirując każdego, kto kierował się w stronę areny.
   
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Leroy Baxter
Leroy Baxter

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 181
C. szczególne : Heterochromia
Galeony : 75
  Liczba postów : 92
https://www.czarodzieje.org/t22575-leroy-baxter#750844
https://www.czarodzieje.org/t22577-leroy-baxter
https://www.czarodzieje.org/t22576-leroy-baxter#750845
Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty


PisanieStadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty Re: Stadion im. dr Franklina Fairwyna  Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty8/10/2023, 23:05;

Leroy zacisnął wargi w cienką linię chwytając wzrokiem szukającą przeciwnej drużyny, która miała przewagę nad Marcelą. Zgrabna obrona, którą przed chwilą wykonał miała im nie pomóc. Był remis, a widząc pozycje obu szukających oraz ich tempo był prawie pewien, że przeciwnicy dorwą złotą kulkę szybciej. Tak też się stało. Krukon cmoknął z niezadowoleniem. Nie zawsze można było wygrywać, a on mógł obronić więcej niż jeden rzut. Było nad czym pracować, nawet jeśli nie był obrońcą. Czuł, że zawalił kontrolę miotły.
Wylądował i z zaraz został wytulony przez Val. Co prawda nie zdążył odwzajemnić przytulasa - stał jak kółek objęty jej ramionami - ale gdy szepnęła pochwałę zrobiło mu się przyjemnie ciepło wewnątrz.
- Dzięki. Ty też. - odpowiedział, po czym podszedł jeszcze do @Marcella Hudson i po kumpelsku poklepał ją po ramieniu.
- Powinnaś dołączyć do drużyny, dobrze sobie poradziłaś. - rzucił uprzejmie się uśmiechając. Marcella naprawdę nie ustępowała w niczym przeciwnej szukającej, a samo to już było godne pochwały.
Zanim Baxter udał się do szatni, zaczepił jeszcze @Drake Lilac. Wyciągnął w jego stronę dłoń i rzucił dosyć zobowiązująco.
- Dobre rzuty. Do zobaczenia na szkolnym boisku. - w jego głosie brzmiała determinacja i zapał słuszny dla sportowca, który czuł ducha rywalizacji. Nie zajął Gryfonowi więcej czasu. Po prostu udał się pod prysznice.
Powrót do góry Go down


Elijah J. Swansea
Elijah J. Swansea

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : znamię na karku odporne na metamorfo; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego. Na prawym przedramieniu wielka i paskudna blizna, ukrywana metamorfomagią i ubraniami
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : 3556
  Liczba postów : 3212
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty


PisanieStadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty Re: Stadion im. dr Franklina Fairwyna  Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty8/10/2023, 23:10;

Zmełł w ustach przekleństwo, kiedy rozbrzmiał gwizdek oznajmiający, że złapano znicza i nie dokonała tego bynajmniej ścigająca grająca w drużynie znikaczy. Zdążył poczuć prawdziwe rozczarowanie, nim w pełni zdał sobie sprawę z tego, że wcale nie musiał wygrać, że nie stał za tym żaden puchar i powinien czerpać przyjemność z tego, że po prostu mógł znów się wykazać. I choć nie przychodziło mu to tak naturalnie, jak potrzeba wygranej, to bardzo się starał.
Tuż po tym jak wylądował, zdjął z głowy kask, przeczesał palcami wilgotne od potu kosmyki włosów, którym dziś nadał – zupełnie jak niegdyś – ostatnio rzadszego dla niego koloru platynowego blondu i zdjął spocone rękawiczki, które wrzucił do kasku. Kask porzucił – podobnie zresztą jak miotłę – na ziemi, bo kiedy niedaleko wylądowała @Saskia Larson, niewiele myśląc popędził w jej stronę, z rozbiegu przerzucając ją sobie przez ramię i z „sorry, zamienicie się za chwilę” skierowanym do @Julia Brooks na ustach obrócił się wokół własnej osi, by zaserwować jej odrobinę zawrotów głowy. Dopiero wówczas pomyślał, że właściwie kompletnie mu już tak nie wypadało, i że patrzy na niego pół szkoły – odstawił ją więc niechętnie na ziemię.
Byłaś zajebista, Kia, ledwo nadążałem za tymi Twoimi tłuczkami. A to jak odbiłaś ten wykurwisty tłuczek od Julki? Na Merlina, to jest przecież zawodowa graczka. Dziewczyno, marnujesz się w tej galerii — paplał i klął jak rzadko kiedy, tak jak to bywało właśnie w takich chwilach, kiedy rozpierała go energia, adrenalina buzowała w jego żyłach i musiał pilnie dać upust tym wszystkim skumulowanym wewnątrz niego emocjom, by znów móc być spokojnym Swansea.
Dobrze było znowu zagrać z namiastką starego składu — dodał już w kierunku Bruksy, którą całkiem mocno przytulił.
Powrót do góry Go down


Harmony Seaver
Harmony Seaver

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 156 cm
C. szczególne : Wiecznie obecny, promienny uśmiech (SeaverSmile™). Często chodzi z łyżwami przewieszonymi przez ramię. Bransoletka z charmsami. Tatuaż na lewym przedramieniu - fiolka zamknięta zwojem, z którego wypływa syrenka, otoczona falami. Blizna w kształcie kluczy nad sercem.
Galeony : 1986
  Liczba postów : 2478
https://www.czarodzieje.org/t21971-harmony-seaver
https://www.czarodzieje.org/t21984-poczta-harmony-seaver#719486
https://www.czarodzieje.org/t21972-harmony-seaver#719257
https://www.czarodzieje.org/t22000-harmony-seaver
Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty


PisanieStadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty Re: Stadion im. dr Franklina Fairwyna  Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty8/10/2023, 23:21;

Kochała atmosferę meczów, niepewność, adrenalinę, pęd powietrza we włosach i dudnienie krwi w żyłach. I ten moment, gdy cała drużyna zwracała się do siebie z tym niemożliwym do podrobienia wyrazem szczęścia, zamkniętym pomiędzy wciąż jeszcze niedowierzaniem, a zachwytem, że im się udało. Ten krzyk wyrywający się z gardła, jeszcze przed głębszym zaczerpnięciem powietrza, jakoby świętowanie było ważniejsze od oddechu. Jakby w tych kilku sekundach absolutnej, beztroskiej radości żyli jedynie tym właśnie uczuciem.
Nie była pewna, czy najpierw zamknęłą @Maximilian Felix Solberg w niedźwiedzim uścisku, czy jednak pisnęła ze śmiechu tym nagłym obrotem.
- No nie?! No nie?! - powtarzała za nim i gdyby nie to, że trzymał ją w przytulasie, pewnie teraz podskakiwałaby z ekscytacji. - Byłeś, kurna, niesamowity! - chichrała się, cały czas rozemocjonowana wygranym meczem. - Nie planujesz może w najbliższym czasie kariery Gryfona, co? Jeszcze bym z tobą pograła! - wytknęła na niego język.
Oczywiście zaraz też wzięła się za tulanie całej drużyny Świstoklików.
- Drake! Sezon się nawet nie zaczął, a ty w takiej formie! Puchar jest nasz! - posłała @Drake Lilac oczko, by już za chwilę i jego przytulić, oczywiście z rozpędu ze skokiem, bo inaczej to by chyba nie dosięgnęła.
- Pani Ariadne! Piękny mecz! - oznajmiła równie wesoło co głośno, mimo że stały tuż obok siebie, do @Ariadne W. Wickens. Chciała od razu ją przytulić, jednak powstrzymała ją jej powściągliwość. - O RANY! - zreflektowała się, zatrzymując ręce w połowie drogi do przytulenia kobiety. - Twoja ręka!… To znaczy pani ręka! To znaczy… Oj no grzeczności na później! - zaplątałą się we własnych słowach, po prostu skupiając się na poszkodowanej. - Wszystko w porządku? Nie wygląda w porządku… Niech pani zaczeka, pobiegnę tylko po różdżkę - nie pobiegła, a poleciała na miotle do szatni i już po kilku chwilach wróciła ze złośliwą, ale niezastąpioną w nagłych sytuacjach różdżką, gotowa rzucać zaklęcie. - To może najpierw przeciwbólowe? - zaproponowała, kierując pierwsze Durito, mające znieczulić nieszczęsny bark. Po tym za pomocą Surexposition sprawdziła, czy Ari nie ma złamania, na całe szczęście takiego nie wykryła. - Uff! Nie ma złamania - odetchnęła z pokrzepiającym uśmiechem. - Jeżeli się pani zgodzi, to mogę pani to nastawić zaklęciem. Choć trochę odwdzięczę się za tamten wiggenowy w jaskini! - dodała z dziarskim śmiechem.
Powrót do góry Go down


Saskia Larson
Saskia Larson

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : Duże, piwne oczy oraz dwa charakterystyczne pierścionki na lewej dłoni: z lisem i z czerwonym klejnotem. Zazwyczaj trzyma się z boku i nie angażuje, jeśli nie musi - nie, że jest nieśmiała, raczej ma wszystko w dupie.
Dodatkowo : kapitanka drużyny Krukonów
Galeony : 195
  Liczba postów : 601
https://www.czarodzieje.org/t18235-saskia-kia-larson
https://www.czarodzieje.org/t18368-saskowa-gaja#523010
https://www.czarodzieje.org/t18364-saskia-kia-larson
Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty


PisanieStadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty Re: Stadion im. dr Franklina Fairwyna  Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty9/10/2023, 00:20;

Niemal z pewnym niedosytem przyjęła do wiadomości, że mecz się zakończył - gdyby tak jeszcze jedna akcja, jeszcze jedno celne uderzenie tłuczka. Szybko jednak odczucie minęło, zastąpione współdzielonym entuzjazmem, a dłonie wyklaskiwały rytm zwycięskiej pieśni. Skierowała miotły ku ziemi, lądując wśród reszty zawodników. Aż ją palce mrowiły, gdy w końcu odjęła je od trzonka, na przemian prostując i zginając, ale mocowania ze skórzaną rękawiczką przerwało jej klapnięcie w ramię.
Całą listę miała w zanadrzu - przez sekundę, którą zajęło jej odwrócenie się, myśląc, kto mógł ją zaczepić, ale @Julia Brooks figurowała gdzieś na samym końcu, zaraz po Ministrze Magii (ten, notabene, przed dwoma tygodniami zamienił z Saskią kilka słów). Jej słowa sprawiły, że zarumieniła się na policzkach, a usta rozciągnęły się w uśmiechu, który drgnął nieco, gdy wspomniała harfę. No tak, przecież z nich obu były weteranki wojenne. Piwne oczy zamieniły się w dwa spodki, gdy ta druga wspomniała o wymianie koszulek, ale zanim zdążyła zareagować - ot, znowu znalazła się w powietrzu, porwana przez czyjeś ramiona. Wierzgała nogami, bezgłośnie się śmiejąc, gdy tak Elio wykręcał z nią okręgi, jednocześnie poklepując go po mokrej koszulce, by już ją odstawił na ziemię, bo była na granicy puszczenia pawia.
Wysłuchała tych wszystkich komplementów, tego, jak paplał i plótł, a kiedy powiedział, że marnuje się w galerii, to bez ogródek popukała go palcem po czole, odgarniając odruchowo spocony kosmyk, który wpadał mu na oczy. Zaraz jednak rozłożyła ręce na boki, przymykając powieki z rozbawioną miną, którą mówiła “no co mogę powiedzieć, uczeń przerósł mistrza”.
Też byłeś świetny — wyartykułowała powoli, podkreślając wszystkie sylaby, co by mógł zrozumieć ten zbitek prostych słów — najlepszy!
Chciała go jeszcze zapytać, czy wybiera się na biwak, ale zabrakło jej gestów, a tak się składało, że nie miała przy sobie ani kartki papieru, ani pióra.

Wracając do gwiazdy wieczoru, Saskia odwróciła się do Julii, przykładając dłoń do serca, dziękując za docenienie. Niewiele zachęty jej było trzeba, zrzuciła kask, i sprawnym ruchem ręki, zdjęła swoją meczową koszulkę - błękitną, z przypinką z krukiem, pachnącą pewnie niezbyt zachęcająco, wymieniając się na tę kanarkową.
Totalnie powieszę ją nad łóżkiem — nie miała nawet co liczyć, że Brooks zrozumie ruch jej warg, ale z miny można było wyczytać, że Sasanka była w siódmym niebie. Niewiele myśląc, objęła Julię, powtarzając podziękowania - i, kto wie, chyba jedno “dziękuję” było ledwo, ale słyszalne.

Powrót do góry Go down


Sponsored content

Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 QzgSDG8








Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty


PisanieStadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty Re: Stadion im. dr Franklina Fairwyna  Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Stadion im. dr Franklina Fairwyna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Stadion im. dr Franklina Fairwyna - Page 3 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-