Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Ogródek zielno-warzywny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2458
  Liczba postów : 1061
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty02.09.23 19:14;


Ogródek zielno-warzywny





Ostatnio zmieniony przez Atlas M. O. Rosa dnia 03.03.24 16:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 688
  Liczba postów : 2738
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty07.11.23 17:25;

List od Atlasa ucieszył ją. Potrzebowała takiego zajęcia. Liczyła, że otworzy ją to nieco kreatywnie i poszerzy horyzonty, z czym Ruda zawsze miała problemy, sztywno trzymając się zasad i właściwych metod działania. Odkąd kupiła cieplarnię, powoli zaczęła się jednak zmieniać i inaczej patrzeć na życie.
Po raz pierwszy, od kiedy mężczyzna ją znał, mógł zobaczyć ją w zupełnie innym wydaniu. Zamiast garsonki, czy innego eleganckiego ubioru, wybrała na ten dzień praktyczne ogrodniczki, pod które założyła białą, lnianą koszulę, a włosy zaplotła w dwa warkocze. Była gotowa do pracy pod każdym względem, bo choć mieli rozmawiać, była przygotowana też na opcję grzebania w ziemi, co bez względu na tok spotkania, miała i tak zamiar zrobić. Musiała poznać dobrze ziemię, z którą przyjdzie jej pracować.
-Dzień dobry. - Przywitała się z uśmiechem, podając Atlasowi schludną dłoń. W drugiej dzierżyła niewielki folder, w którym znajdowały się propozycje, ale i wolna przestrzeń na wszelkiego rodzaju notatki. -Przepiękny teren! Powiedz mi, jaką masz na niego wizję. - Jak zawsze od razu przeszła do rzeczy, nie chcąc marnować cennego czasu żadnej ze stron.

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2458
  Liczba postów : 1061
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty08.11.23 0:05;

Zadziwiającym było, jak wiele radości sprawiło mu to, że jedną z osób, które zgłosiły chęć wykonania zlecenia była jego była studentka. Miał o pannie De Guise szalenie dobre zdanie, niezależnie od sytuacji wykazywała się zawsze absolutnym profesjonalizmem nawet jako uczennica, niemniej jednak pewną dozą ciekawości i zaintrygowania było zarówno dla uczniów - spotykanie nauczycieli poza szkołą, jak i dla nauczycieli, poznawanie swoich podopiecznych kiedy już nimi nie byli.
Od wczesnych godzin rannych, wraz ze swoim skrzatem, szykował drewutnię przy terenie, który miał stać się niewielkim polem na ognisko, kiedy jednak Irvette pojawiła się w okolicy, to właśnie Pickles najpierw deportował się pod bramę, by głębokimi ukłonami ją przywitać i zaprosić w głąb terenu ranczo.
- Irvette! - półwil podniósł rękę, witając ją z oddali swoim tak bardzo typowym, łagodnym uśmiechem postaci z romantycznego obrazu- Dzień dobry, dzień dobry. Pogoda coraz mniej dopisuje, ale wciąż można się nacieszyć przebywaniem na zewnątrz, prawda? - zaczesał jasne włosy do tyłu i potarł palcami kąciki oczu- Pickles, coś do picia. Czego byś chciała? Herbaty? Lemoniady? - normalnie zaoferowałby piwo, ale chyba jeszcze miał jakieś obiekcje przed proponowaniem alkoholu komuś, kto ledwie parę miesięcy temu zobligowany był, by mówić do niego "prosze pana".
Wskazał ręką ścieżkę, prowadzącą dalej w głąb terenu.
- Razem z Ogórkiem zaczęliśmy robić jakieś grządki, by coś było, wiesz, żeby móc już na jesień zebrać trochę mięty, ślazu, mniszka lekarskiego, ale wstyd to nazywać ogrodem zielnym. - bezwstydny, to był Atlas, kiedy posyłał takie piękne uśmiechy, przychodziły mu one jednak naturalnie jak oddychanie - Jest trochę ziół, których potrzebuję głównie do przygotowywania kiszonek na karmę, ale też chciałbym mieć pewne zapasy dla siebie. - wyjaśnił słowem wstępu, kiedy zatrzymali się przed kilkoma grządkami, które sklepał z desek, by służyły jakkolwiek za pojemniki na rośliny- Nie znam się szczególnie na glebie, na potrzebach roślin czy tym, co można ze sobą sadzić, czego nie można... - pokręcił głową - Gdybyś była zainteresowana, jest też teren przed domem, któremu przydałaby się ręka jakiejś uzdolnionej znawczyni z pewnym wyczuciem estetyki, którego wiem, że Tobie nie brakuje. - spojrzał na nią jasnymi oczyma, w których tańczyła jakaś iskierka wesołości i sympatii.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 688
  Liczba postów : 2738
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty08.11.23 0:37;

Przywitanie przez skrzata ani trochę jej nie zdziwiło. Szanowała te istoty głównie dlatego, że zawdzięczała im swoje życie. Pracowników Atlasa nie znała, ale chciała zrobić dobre pierwsze wrażenie, więc uprzejmie się przywitała i dała poprowadzić w odpowiednie tereny rancza.
- Idealna pogoda na pracę z roślinami. Zaczyna się sezon na zimowe sadzonki, nie wyobrażasz sobie ile mam teraz pracy. - Raczej nie narzekała w towarzystwie, a na pewno nie w tym mniej znanym. Starała się zawsze, by te małe rozmowy prowadzone były w pozytywnym duchu, choć dziś nie musiała nawet specjalnie się wysilać. Uśmiechnęła się szerzej do mężczyzny, gdy zaproponował jej coś do picia. -Gorąca herbata byłaby idealna. Masz może rumianek? - Zapytała, nie chcąc robić zbyt dużego problemu. Co prawda od kiedy posmakowała naparu z mięty od pewnego urzędnika, rzadko sięgała po coś innego, ale nie nosiła ze sobą sadzonek, a raczej nie spodziewała się, by Rosa miał akurat tę odmianę u siebie szczególnie, że z tego co rozumiała, dopiero planował zakładać całą hodowlę.
-Urok wili Ci służy. - Skomentowała jego bezwstydne uśmiechy. Była bezpośrednia jak zawsze, choć uważna. Niedawne przygody z pewnym ślizgonem przypomniały jej, jak bardzo ostrożna musi być przy tych, obdarzonych tak niesamowitymi, a zarazem niebezpiecznymi genami. -Pytanie, czy ogródek ma służyć tylko jako zaopatrzenie domowe, czy jako coś większego. No i jak wielkie jest to zapotrzebowanie. - Zwróciła uwagę na pierwszą, bardzo istotną kwestię, w międzyczasie chwaląc przygotowane już wcześniej grządki. Wyglądały poprawnie, choć nie perfekcyjnie.
-Naturalnie, jestem zainteresowana całym terenem. Muszę jednak najpierw znać szczegóły. Jakie rośliny są koniecznie potrzebne, a jakie planujesz raczej na użytek sporadyczny? Czy masz sadzonki, a jeśli tak, to koniecznie muszę zobaczyć, jak są przechowywane, jeśli jeszcze nie wkopałeś ich w ziemię.... - Zaczęła, by nagle przykucnąć przy jednej z grządek i delikatnie wziąć nieco gruntu między swoje wypielęgnowane palce. Potarła piachem, wyczuwając jego strukturę, a następnie wzięła głęboki oddech, by wyczuć ich zapach. -Gleba zasadowa. Będzie bardzo dobra do większości podstawowych upraw. - Uśmiechnęła się, otrzepując dłonie i prostując, by znów stanąć obok Atlasa.

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2458
  Liczba postów : 1061
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty08.11.23 0:59;

Uniósł brwi, zaskoczony tą informacją, ale zaraz dołączył do nich uśmiech. Choć przecież nie uczył jej wyjątkowo długo, ani nawet przedmiotu związanego z roślinami, to w jakimś stopniu, z jakiegoś niejasnego powodu, czuł dumę i zadowolenie, słysząc, że miała pełne ręce roboty. To świadczyło przecież jedynie o tym, że powodziło się jej dobrze, a niczego innego jej nigdy by nie życzył.
- Oczywiście. - zaśmiał się przepięknie - I to nawet ze swojego ogródka! - dodał rozbawiony, a skrzat, nie potrzebując więcej instrukcji, zniknął, by przygotować im napoje.
Biedackie grządki były, cóż, biedackie, choć to bardzo miłe, że uważne oko DeGuise nie zniesmaczyło się nimi. Atlas obsadził je głównie prostymi ziołami, niewymagającymi specjalnych warunków, w ilości dość niewielkiej, z pewnością na użytek własny. Na wspomnienie swoich genów posłał jej przeciągłe spojrzenie kątem oka, ukrywając w kącikach ust uśmiech. Dużo łatwiej było mu być sobą, kiedy nie musiał się pilnować na każdym kroku, co zawsze robił przy swoich uczniach. Atlas w naturalnym środowisku nie ograniczał się właściwie niczym, poza zdrowym rozsądkiem.
- Wiesz, to co tu posadziliśmy to tak tylko na domowe zapasy. Trochę rumianku, mięty, skrzypu, tam dalej sadziłem ostrokrzew, ale w ogóle nie wyrósł. Tak samo glosteria... - uśmiechnął się przepraszająco, jednak z takim urokiem, że trudno byłoby się na niego gniewać, nawet, jeśli byłby ku temu jakiś powód- Najchętniej zostawiłbym tu pewną przestrzeń do takich ziół i warzyw, z których będę mógł korzystać w kuchni, a tam dalej - wskazał ręką większą połać ziemi pod linią drzew - Chciałbym móc hodować zioła potrzebne do zwierzęcych pasz. Jeszcze mnie ciekawi, czy istnieje możliwość obsiania mniszkiem, ślazem czy rumiankiem niektórych pastwisk, żeby leucrotty mogły uzupełniać swoją dietę podczas pasania. - podparł podbródek palcami, opierając łokieć na drugim przedramieniu.
Zatrzymał się przy grządkach, które zaczęła badać sobie znanymi, zielarskimi sposobami i uśmiechnął się.
- Mogę sprowadzić inną ziemię, to nie problem. - uznał za stosowne dodać - Będę jednak potrzebował też jakiejś zabezpieczonej przestrzeni, być może szklarni, na okazy bardziej niebezpieczne czy unikatowe. Krylicę, brzytwotrawę, szakłak czy krwawe ziele. Jeśli sprzedajesz sadzonki, to chętnie je od Ciebie kupię, jeśli nie, będzie mi niezwykle na rękę, jeśli mogłabyś się zająć ich zakupem, oczywiście opłacę pośredniczenie. - dodał, unosząc dłoń - Potrzebuję, by ktoś z rozsądkiem spojrzał na ten teren, ocenił, co jest możliwe, co nie, jak wiele mogę tu wyhodować, a jak wiele będę jednak musiał kupować na bieżące sprawy.
Skrzat pojawił się znienacka, by wręczyć Irvecie termiczny kubek z zaparzonym rumiankiem, jednak nim Atlas zdążył go o to poprosić, ten już podał mu do ręki notes. Półwil uśmiechnął się pięknie do swojego pomagiera, który czasem zdawało mu się, że czytał mu w myślach.
- Wypisałem tutaj mniej więcej jakie rośliny by mi się przydały, jakie są mi niezbędne i w jakich ilościach. - podał notatki rudowłosej - Czy to może pomóc określić na ile jest to możliwe z tym co tu mam..? - zarysował dłonią nieokreślony kształt, wskazując otwartą przestrzeń przed nimi.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 688
  Liczba postów : 2738
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty08.11.23 12:24;

Cóż, grządki nie były może profesjonalne, ale widziała zdecydowanie gorsze traktowanie roślin. Nie przeszkadzał jej ten stan. W końcu spodziewała się, że wszystko tutaj będzie surowe, choć liczyła na chęci i współpracę ze strony Atlasa i wyglądało na to, że mogła w tej kwestii na mężczyznę liczyć.
-Nie ma nic lepszego niż świeże zioła. - Rozradowała się jeszcze bardziej, gdy usłyszała, że jej napar będzie przyrządzony z tego, co czarodziej do tej pory wyhodował. Choć nauczona była uprzejmości, nie przepadała za smakiem gotowych mieszanek dostępnych w sklepie. Zdecydowanie jej wysublimowane kubki smakowe preferowały naturalne pokarmy i napoje.
-Widzę w czym problem. - Spojrzała na wspomniany ostrokrzew, a pewien smutek zagościł od razu na jej twarzy, zupełnie jakby współczuła wymarniałej roślince. -Za dużo słońca. No i nie jestem pewna, czy ma odpowiednią glebę. Zajmiemy się tym. - Zapewniła, delikatnie gładząc dłonią listki krzewu.
-Tak, to zdaje się być łatwe do zaaranżowania. Na pewno obsianie pola mniszkiem i rumiankiem nie będzie problemem. Gorzej ze ślazem, bo potrzebuje raczej jałowej ziemi. - Wyjaśniała na bieżąco wszystkie wątpliwości, jakie Atlas wyrażał na głos. -Jeśli nie masz nic przeciwko, przejdziemy się później na pastwisko, zobaczę co da się zrobić. - Była kobietą zadaniową i raczej szukała rozwiązań niż problemów. Kilka sztuczek zielarskich znała, więc miała nadzieję, że problemy, jakie narazie napotkali, będą proste do rozwiązania przy pomocy wiedzy, jaką nabywała przez całe swoje życie.
-Na pewno do niektórych roślin przyda się bardziej kwaśna gleba. - Zgodziła się, na ten moment nie myśląc nawet o kosztach podobnych przedsięwzięć. -Szklarnia to zawsze dobry pomysł. Będziesz mógł zabezpieczyć się na cały rok, ale trzeba pilnować odpowiednich warunków. Wbrew pozorom, czasem łatwiej zniszczyć uprawy w szklarni, niż te rosnące pod gołym niebem. - Najpierw skomentowała tę część wypowiedzi, a dopiero po chwili przeszła do tematu własnego biznesu. -Mogę zapewnić Ci najlepszej jakości sadzonki praktycznie wszystkiego wraz z instrukcjami co do opieki nad nimi i to bez pośrednictwa. W swojej szklarni mam wszystko, czego byś potrzebował. - Zapewniła bez fałszywej skromności. Jakby nie było, czuła się dumna z tego, co osiągnęła i liczyła na to, że jej rodzina też to doceni z czasem.
Spojrzała z zaciekawieniem na podany jej notes, przy pomocy samonotującego pióra, przepisując tekst do własnego folderu, by nie zapomnieć żadnego szczegółu. -Wszystko wygląda wykonalnie. - Skinęła głową, biorąc łyka naparu z rumianku, po czym przysiadła na jakimś konarze i chwyciła pióro, którym zaczęła szkicować na wolnej stronie. -Grządki powinny być mniej więcej takiej wielkości, jeśli rośliny mają mieć odpowiednią dla siebie przestrzeń. Co prawda niektóre będą walczyć o rozprzestrzenienie się, ale to już Twoja głowa by zadbać o to, żeby za bardzo się nie panoszyły. Znalezienie tego balansu nie jest łatwe, ale wszystkiego można się nauczyć. - Zaczęła tłumaczyć, a jej rysunek coraz bardziej zapełniał się szczegółami. Każda grządka była schludnie opisana, by usystematyzować, gdzie jaka roślina powinna zostać posiana, a za nimi powoli powstawał szkic niewielkiej szklarni. -Ważne jest, by zadbać o harmonię i nie sadzić roślin, które wzajemnie się wyniszczają, na jednej grządce. - Wyjaśniła jeszcze, dlaczego postanowiła uregulować wszystko tak, a nie inaczej.

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2458
  Liczba postów : 1061
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty08.11.23 21:28;

Aż go w sercu zabolało, kiedy spojrzała ze smutkiem na nędzny ostrokrzew, aczkolwiek obaj razem z Ogórkiem próbowali go uratować przez większość lata - z marnym skutkiem. Przeniósł na nią swoje jasne oczy z nieco przepraszającym uśmiechem, muskając czubkami palców głowę stojącego obok, domowego skrzata, który wpatrzony był w Irwetkę jak w obrazek swoimi wielkimi, wilgotnymi oczyma.
- To moja wina, niedobry Pickles. - walnął się pięścią w czoło, na co Atlas natychmiast przykucnął, łapiąc go za chudą rączkę i powstrzymując przed dalszym okładaniem się po głowie.
- Absolutnie. Prosze, przestań. - powiedział łagodnie, posyłając skrzatowi ciepły uśmiech zdrowo doprawiony urokiem wili- Jakbyś mógł zająć się jakimś podwieczorkiem? Coś lekkiego, może przygotuj pannie DeGuise swoje popisowe, bazyliowe rolki? - zachęcił, wydając mu polecenie, by ten się czymś zajął. Skrzat pokiwał gorliwie głową i znów się aportował.
- Wybacz. - westchnął, wracając uwagą do Irvetty- Mieliśmy pewien wypadek podczas wyprawy do Avalonu. Wciąż się o to obwinia. - odchrząknął i z namysłem pokiwał głową - Zlecę skonstruowanie odpowiedniej szklarni, będę wdzięczny za wytyczne dotyczące rozmiaru i technologii jakie powinny się w niej znaleźć. - zakomunikował. Przez myśl mu przeszło, że z wielką ochotą zaprosiłby tu Irvettę by prowadziła tę szklarnię na stałe jako część Ranczo Rosa, ale nie był pewien, czy dziewczyna byłaby zainteresowana tak bliską i długotrwałą współpracą - Kiedy już stanie, będziemy organizować sadzonki. - dodał z uśmiechem, kiwając głową, jako, że postanowione.
Obserwował chwilę, jak przenosiła sobie do notesu wszystkie najpotrzebniejsze informacje, a potem z zainteresowaniem zezował jak szkicuje proste obrazki, by w jak najlepszy sposób wytłumaczyć mu, co miała na myśli, kiedy opisywała szczegóły konstrukcji.
- Masz do tego prawdziwy dar. - zauważył, spoglądając na nią z lekkim uśmiechem, kiedy tak nachylony znalazł się nieco bliżej jej twarzy- Chętnie się podszkolę, Pickles pewnie też z miłą ochotą posłuchałby tego, czym chciałabyś się z nami podzielić. Rozważałaś zielarskie warsztaty? Chętnie udostępnię pod nie przestrzeń. - zaproponował, jako, że obojgu im wyszłoby to na dobre. On by się czegoś nauczył, teren by został ogarnięty przez warsztatowiczów, a Irvette mogłaby mieć nad wszystkim osobistą pieczę.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 688
  Liczba postów : 2738
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty08.11.23 22:38;

Mówi się, że dobrymi chęciami piekło wybrukowane. Może i w tym wypadku nie było tak tragicznie, ale biedny ostrokrzew zdecydowanie nie miał się najlepiej i był o kilka tygodni od całkowitej śmierci. Całe szczęście, na posterunku pojawiła się Irv i wiedziała, jak naprawić tę katastrofę. Na to jednak miał przyjść czas później. Obecnie w milczeniu obserwowała interakcję Atlasa z jego skrzatem. Nie ruszało ją to za bardzo. Była przyzwyczajona do tych stworzeń i ich reakcji, choć u niej w domu nie respektowało się podobnych zachowań. Owszem, wymagano, by istota się ukarała, ale zdecydowanie nie w tak głośny i atencjonalny sposób. Uśmiechnęła się tylko nieznacznie i skinęła głową, jakby faktycznie umierała, by spróbować bazyliowych rolek. Podejście Rosa do skrzata było dla niej nienaturalnie łagodne, nie znała podobnego zachowania ze strony mężczyzn. Z drugiej strony przypominało to dziewczynie o jej relacji ze swoją ukochaną skrzatką i charakterystyczne ciepło przez chwilę zawładnęło sercem rudowłosej, by szybko się jednak ulotnić, gdy wrócili do kwestii szeroko pojętego zielarstwa.
-Rozumiem. - Odpowiedziała krótko. Nie chciała wnikać w relację Atlasa z jego skrzatem, nie była to za grosz jej sprawa i nie po to tutaj się pojawiła. -Przede wszystkim musisz zadbać o odpowiedni materiał. Szkło musi trzymać ciepło, ale nie dusić znajdujących się w środku roślin. Warto też pomyśleć o zaklęciach utrzymujących odpowiednią wilgoć.... - Ponownie wróciła na tory, prostując się i rzeczowo wyjaśniając szczegóły szklarni, która miała tutaj powstać. Przynajmniej w teorii, bo jeśli chodziło o praktykę, nie zawsze się ona zgadzała. No i do tego dochodziły kwestie kosztów, a nie była pewna, jak wielką skrytkę u Gringotta posiada jej były nauczyciel.
Skupiona na szkicu dopiero po chwili zrozumiała sens jego słów. Zarumieniła się automatycznie, złorzecząc w myślach na tę reakcję swojego organizmu. Nienawidziła tego cholernego ciepła na swoich policzkach. -To nie dar, a lata spędzone wokół roślin. Moja rodzina prowadzi ogromne cieplarnie we Francji. - Wyjaśniła mimo wszystko mile połechtana komplementem. Spięła się nieco, gdy poczuła jego obecność tak blisko siebie, ale nie pozwoliła, by jakkolwiek ją to rozproszyło. -Nie jestem materiałem na nauczycielkę. Mogę doradzić Tobie i Picklesowi, przekazać odpowiednie instrukcje i wskazania, ale jeśli chodzi o warsztaty, to nie jest zupełnie moje pole do popisu. Poza tym, raczej niewiele osób i tak by się pojawiło. - Nie czuć było żalu w jej głosie, ani żadnych innych negatywnych uczuć. Prawiła fakty, a przynajmniej to, co za nie uważała. Zdawała sobie dobrze sprawę z faktu, jaką antypatię wzbudzała w ludziach i niespecjalnie brała to sobie do serca.
-Skoro wstępnie zaplanowaliśmy tę przestrzeń, przejdziemy się na pastwisko? - Zaproponowała, kopiując zaklęciem swój szkic i wręczając go Atlasowi.

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2458
  Liczba postów : 1061
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty11.11.23 18:58;

Atlas znacznie lepiej odnajdował się w meandrach i tajnikach opieki nad stworzeniami, niezależnie od tego, czy były mu to gatunki znane, czy też nie. Jedno mówili, że miał do tego dryg, inni tłumaczyli to jego urokiem wili, według samego Atlasa jednak, to mimo wszystko godziny spędzone nad książkami i w zagrodach, ucząc się sygnałów i zachowań istot. Może dlatego bardziej raniło jego serce to, że nie mógł nic wskórać w temacie bolączek duszy małego Picklesa, niż zwiędły ostrokrzew.
Pickes podczas wyprawy do Avalonu obwiniał się tak bardzo, za nieposłuszeństwo wobec swojego właściciela pod wpływem rozkazu starszego smoka, że właściwie kompletnie zamieszało mu to w głowie i nijak nie radził sobie z roślinami, z którymi niegdyś radził sobie wcale nie najgorzej.
- Szkło, jasne. - -skinął głową, pocierając podbródek w zamyśleniu, czy znał odpowiedniego specjalistę, który mógłby taką konstrukcją się zająć- Zaklęć poszukam, z pewnością w zasobach szkolnych będzie o tym książka. Jestem sam zaskoczony jak dużo niezwykłych woluminów tam znajduję. - uśmiechnął się. Był szalenie ciekaw, czy Irvetta tęskni za szkołą, miał przeczucie, że absolutnie nie, bo choć zawsze wywiązywała się ze swoich studenckich obowiązków wybitnie, to jednak sprawiała wrażenie osoby, która robi to, co powinna by jak najszybciej zakończyć swój obowiązek pobierania edukacji.
Pokiwał głową, uśmiechając się, bo podzielał jej opinię, że darem można było nazywać wszystko, a faktyczne umiejętności zdobywało się ciężką pracą.
- Rozumiem. Gdzie? - zainteresował się, bo kto wie, może nawet powinien kojarzyć tamte strony, a jeśli nie on, to jego ojciec z pewnością, może jego matka.
Zmarszczył brwi, słysząc jej odmowę możliwości prowadzenia warsztatów, ale szanował jej postanowienia:
- Wydaje mi się, że się w tej sferze nie doceniasz. - przyznał, bo pewien był, że jej profesjonalizm i spokój były doskonałymi podwalinami dobrego pedagoga, ale rozumiał, że być może dziewczyna w ogóle nie chce wchodzić w tego typu interakcję z ludźmi - Niemniej ja i Pickes z chęcią skorzystamy! - zaśmiał się pięknie jak to Atlas. Skinął głową i wskazał jej kierunek w stronę wielkich pastwisk.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 688
  Liczba postów : 2738
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty11.11.23 20:29;

Geny wili zdecydowanie pomagały w relacjach z magicznymi istotami, ale na pewno nie wykonywały całej roboty. Ruda ceniła sobie zaangażowanie i ciężką pracę i choć sama posiadała kilka zdolności, które poprawiały jakość jej życia, to nie wyobrażała sobie ograniczać się tylko do używania ich. Liczyła na to, że i Atlas podchodził podobnie do swoich zwierząt.
-Skłoniłabym się bardziej ku specjalistycznym księgarniom. W razie czego, mogę też doradzić co nieco. - Jak zwykle utrzymywała pełen profesjonalizm i choć w środku zwymiotowała na sugestię, że Hogwart może mieć w swoich zasobach cokolwiek przydatnego w tym temacie, to nie dała tego po sobie poznać nawet najmniejszym grymasem, czy ruchem mięśni. Jakby nie było, jej rozmówca pracował w tamtej instytucji, a dla Irv, takie krytykowanie placówki w jego obecności, zdecydowanie byłoby wielkim nietaktem.
-Stacjonujemy w Lyonie. - Lekki, ciepły uśmiech zagościł na jej twarzy, gdy wspomniała rodzinne strony. Co prawda wątpiła, by Atlas kiedykolwiek szklarnie widział, gdyż były nienanoszalne i objęte wieloma innymi czarami zabezpieczającymi, ale miło było dziewczynie, gdy ktoś się interesował czymś tak pozornie błahym, choć dla niej niezwykle ważnym.
-Wolę skupić się na hodowli roślin, niż maltretować innych prezentacjami. - Pozwoliła sobie na nieco żartobliwą odpowiedź, co od kiedy opuściła szkołę, zdarzało jej się o wiele częściej.
Ruszyła na pastwiska, nie wiedząc do końca, czego może się tam spodziewać. Teren rancza był ogromny i przestrzenny, co zachwycało rudowłosą, która zdecydowanie zbyt długo już dusiła się w Angielskich przestrzeniach. Tutaj dało się odetchnąć i na chwilę dać się pochłonąć otaczającej naturze.
-Przepiękny teren. - Wyrwało jej się, gdy nad ich głowami przeleciało kilka ptaszków. Może i ranczo nadal było niewielką klitką w porównaniu z jej rodzinnym chateau, ale i tak niewiele podobnych miejsc w Wielkiej Brytanii miała okazję odwiedzać. -Mniszek, ślaz i rumianek,tak? - Powróciła do przedmiotu ich wycieczki w tę część dobytku Rosy, klękając na trawie i ponownie sprawdzając ziemię oraz przyglądając się rosnącym w zasięgu wzroku chwastom.

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2458
  Liczba postów : 1061
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty13.11.23 16:07;

Przysłuchiwał się jej z uwagą, nim nie posłał jej kolejnego pięknego uśmiechu:
- Oczywiście. Jakbyś przesłała mi listę propozycji książkowych złożę odpowiednie zamówienie w księgarni, może poszukam w bibliotece. - zamyślił się. Miał bowiem jakąś słabość do starych książek, ich wysłużonych stronic i okładek, lubił wypożyczać woluminy, jeśli mógł, a nie musiał gonić za konsumpcjonistycznym echem tego świata i ciągle jedynie kupować i kupować.
Ranczo poniekąd miało być taką jego ucieczką. Miejscem w którym nie dotyczą go schematy tej rzeczywistości. Wielkie pola lawendy i dalekie łąki pełne królików i jackelope.
- Lyon. - powtórzył po niej - Piękne miasto. Znam bardzo urocze przejście do magicznej dzielnicy na placu Ambroise Courtois przy Institut Lumiere. O ile jeszcze istnieje. - zaśmiał się, chowając głębiej pewien smutek, który wystąpił na krawędź jego świadomości, kiedy wspomnienia czasu spędzonego na podróżach po Francji przypomniały mu jego największe niepowodzenie, jakim była tragicznie zakończona miłość narzeczeńska.
Poprowadził ją naprzód, ścieżynkami, którym daleko było od pięknych, brukowanych alejek, pod niskimi gałęziami, nad grubymi korzeniami drzew, których, choć nie było wokół pastwisk wiele, to były niezwykle wielkie i stare, z systemem korzeniowym rozciągającym się zaskakująco daleko.
Uśmiechnął się na jej komplement i skinął głową w podzięce, wiodąc wzrokiem za ulatującymi ptakami. Wskazał palcem daleką zagrodę, w której krążyła Betty, podopieczna, która dochodziła do siebie pod jego okiem.
- Tak. Generalnie nie muszą rosnąć gęsto, ale potrzebuje ich przynajmniej na jednym z pastwisk. Tak teraz myślę... - spojrzał na nią - Przydałaby się jeszcze lucerna... - tak, kiełki lucerny działały dobrze na układ trawienny zwierząt parzystokopytnych.
Powrót do góry Go down


Irvette de Guise
Irvette de Guise

Absolwent Slytherinu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Burza rudych włosów, piegi, lawendowy tatuaż za lewym uchem, krwawa obrączka na palcu
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 688
  Liczba postów : 2738
https://www.czarodzieje.org/t19796-irvette-lavena-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19821-poczta-irvette#601307
https://www.czarodzieje.org/t19797-irvette-de-guise
https://www.czarodzieje.org/t19820-irvette-de-guise-dziennik#601
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty17.11.23 10:28;

Och, jak ona uwielbiała te wilowate uśmiechy. Poniekąd z czystego poczucia estetyki i piękna, którego jej brakowało, a poniekąd z nostalgii, bo przypominały jej o dawnej szkole i pięknych latach, jakie tam spędziła. Nic dziwnego, że w towarzystwie Atlasa czuła się zdecydowanie bardziej rozluźniona, choć nadal czujna, bo nie znała go na tyle, by w pełni zaufać, że nie użyje tego daru przeciwko niej. Szczególnie, że niedawno miała przykład tego, jak dorosły czarodziej nie potrafił jeszcze tej strony swojej osobowości kontrolować i wcale jej się to nie podobało.
-Nie ma problemu. Skompletuje wszystkie najważniejsze pozycje, które mogą Ci się przydać i poproszę skrzatkę, żeby dostarczyła Ci tę listę. Możliwe nawet, że z kilkoma tomami. - Zapewniła, bo pewnych rzeczy nie załatwiała przez sowy. Uważała to za nietaktowne i tyle.
-Oczywiście, że istnieje. Prawda, to jedno z piękniejszych miejsc, by dostać się do naszego świata. Ostatnio postawiono tam pomnik Monsieur Flamela z okazji dwudziestej piątej rocznicy jego śmierci. Co wiosnę zakwita tysiącem kwiatów, a zimą szron tworzy wzory pegazów na jego postaci. Cudowne zjawisko, naprawdę. - Miło było porozmawiać z kimś, kto znał się na jej rodzinnych stronach. Nie znała przeszłości Atlasa, ale nie czuła potrzeby by w niej kopać. Ot, cieszyła się wspólnymi chwilami, podczas których fundował jej przepiękną podróż do krainy wspomnień i ukochanych zakątków.
Zachwycona chodziła po tym pięknym terenie, rozkoszując się najmniejszym źdźbłem trawy. Widać było tu czystą naturę bez niepotrzebnej ingerencji człowieka, a w takich okolicznościach dziewczyna czuła się zdecydowanie najlepiej.
-Z lucerną będzie większy problem. Jest niesamowicie wymagająca i zdecydowanie ciepłolubna. Można spróbować, choć nie gwarantuję, że się dobrze przyjmie. - Tym razem nie miała najlepszych wieści do przekazania. O ile wcześniej wspomniane rośliny były łatwe do adaptacji na ranczo, to tutaj nie mogła zagwarantować sukcesu. -Może warto pomyśleć o uwzględnieniu ich w szklarni i dodawania do paszy? - Zaproponowała bardziej optymalne i pewne rozwiązanie, bo nie byłaby sobą, gdyby pozostawiła sprawę nierozwiązaną.

______________________



 
A star becomes a sun, under the pressure of darkness.
Powrót do góry Go down


Atlas M. O. Rosa
Atlas M. O. Rosa

Nauczyciel
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 198
C. szczególne : czar wili rozdawany na lewo i prawo, ogromne zainteresowanie każdym rozmówcą, lekki zapach lawendy
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 2458
  Liczba postów : 1061
https://www.czarodzieje.org/t21769-atlas-malte-otto-rosa#711050
https://www.czarodzieje.org/t21773-kartki-do-atlasu#711160
https://www.czarodzieje.org/t21770-atlas-m-o-rosa#711053
Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8




Gracz




Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty19.11.23 12:37;

Rosa, być może zw względu na to w jakiej rodzinie się wychował, ale miał to szczęście, by nigdy nie stać się odseparowanym od swojej natury. Od dziecka wychował się w środowisku, które pozwalało mu zrozumieć jaką ma krew, jakie możliwości i jakie przekleństwa. U progu trzydziestki nie był już osobą, która ze swoim darem mogła robić coś "przypadkowo". Co jednocześnie było uspokojeniem ale i przestrogą, jeśli zwrócić uwagę na to, kiedy rzeczywiście wykorzystuje swój urok, ze świadomością, że nie robi tego niechcący.
Zatrzymał się przy ogrodzeniu jednego z pastwisk, które obecnie było puste. Oparł się ramionami o wyższą belkę i westchnął, patrząc gdzieś daleko na jego przeciwległy kraniec, słuchając o pomniku Flamela. Zatęsknił do Francji tęsknotą nagłą i niespodziewaną - tyle czasu wmawiał sobie, że zostanie w tej Anglii, jakby wyjazd miał być przyznaniem się do porażki, którą było zdecydowanie się na przeprowadzkę tu, że aż wziął zaskoczony, głębszy wdech na to niespodziewane uczucie.
- Tak zróbmy. - skinął głową, kiedy przedstawiła mu smutne acz prawdziwe słowa, dotyczące niemożności obsiania poletek lucerną - Czy to będzie problemem, gdybyś zaaranżowała szklarnię o tę jedną roślinę więcej? - przechylił głowę, spoglądając na jej dłonie, w których trzymała zamknięty folder.
Znienacka pojawił się Pickles, skłaniając głęboko, aż wachlowały mu uszy:
- Czy Panienka zostaje na lanczu i herbacie? - zdawało się, że odrobina pracy i obowiązków wyrwała go z ponurego nastroju, w jakim się niedawno pojawił.
Atlas przeniósł pytające spojrzenie ze skrzata na Irvettę, uśmiechając się:
- To co, dasz się namówić na bazyliowe rolki, zanim wrócisz do swoich obowiązków? - wskazał dłonią ścieżkę prowadzącą do domu na ranczo, acz bez presji, wiedząc, że De Guise może mieć mnóstwo innych obowiązków, które nie cierpiały zwłoki w postaci skrzacich roladek i radowania byłego nauczyciela swoim przemiłym towarzystwem.

2 x zt

+
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Ogródek zielno-warzywny QzgSDG8








Ogródek zielno-warzywny Empty


PisanieOgródek zielno-warzywny Empty Re: Ogródek zielno-warzywny  Ogródek zielno-warzywny Empty;

Powrót do góry Go down
 

Ogródek zielno-warzywny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Ogródek zielno-warzywny JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Domy i mieszkania
 :: 
Ranczo Rosa
-