Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Ruiny Areny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 1 z 6 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość


Tilda Thìdley
Tilda Thìdley

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 46
  Liczba postów : 411
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15607-tilda-thidley#420456
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15652-tilda-thidley#421489
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15637-tilda-thidley
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Paź 06 2018, 11:51;


Ruiny areny


Kiedyś miejsce walk czarodziejów, dziś zapomniana ruina. Skupisko dużej mocy ułatwiające przepływ i plastyczność zaklęć. Nałożone na arenę zaklęcia ochronne działają po dziś dzień, wzmocnione wieloletnimi wyładowaniami mocy. Okoliczna roślinność i panująca tu cisza pomagają w oczyszczeniu umysłu i stanowią dobre miejsce do odpoczynku.

Aby wejść do lokacji, obowiązkowy jest rzut kostką!
1,6 - niestety nie możesz tu wejść, musisz spróbować innym razem!
2, 4 - udaje Ci się wejść do lokacji bez problemów.
3, 5 - udaje Ci się wejść do lokacji, lecz podczas przebywania w niej w którymś momencie przechodzisz przez kępkę brzytwotrawy. Dorzuć kostką: parzysta - po odbytym wątku rozwija się u Ciebie choroba o nazwie Brzytwówka (możesz poczytać o niej tutaj), jesteś zobligowany do napisania jednego posta w Szpitalu Św. Munga o leczeniu dolegliwości; nieparzysta - w domu zauważasz jedynie kilka przecięć na kostce, ale w ogólnym rozrachunku nic się nie dzieje.

Jeśli udało Ci się wejść do lokacji, możesz ją zdradzić jeszcze dwóm innym osobom! Pamiętaj, że na wejście do lokacji można rzucać raz dziennie.
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32579
  Liczba postów : 104141
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ruiny Areny QzgSDG8




Specjalny




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyCzw Mar 21 2019, 22:39;

Fotografia w czarodziejskim świecie cieszyła się dużą popularnością - nic dziwnego, że nawet początkujący w tej dziedzinie sztuki mieli co robić. @Elijah J. Swansea zapewne nie spodziewał się wielkich ofert, kiedy stawiał pierwsze kroki jako profesjonalista w tak uwielbianej branży. Tym bardziej powinien cieszyć się z zawirowań losu, które doprowadziły go do ruin areny, znajdujących się nieopodal Londynu. To własnie tam miała odbyć się tajemnicza sesja zdjęciowa do mało znanego magazynu "Oczaruj mnie", prowadzona przez młodego fotografa... którego po trudach poprzednich zleceń niefortunnie złapała brzytwówka. Wszystko było już przygotowane, zatem potrzebny był ktoś na teraz, zaraz, natychmiast - i ktoś napomknął o wprawnie trzymającym aparat Krukonie.
Elijah nie wiedział, czego się spodziewać, ale praca to praca, a ta w dodatku oferowała niezłe doświadczenie i przyzwoitą pensję. Kiedy dotarł na miejsce, mógł zobaczyć naprawdę wyjątkowe kostiumy... których wcale nie było tak dużo. Postawny model ucharakteryzowany był wyraźnie na minotaura, z kolei plotkująca z nim czarownica przypominała feniksa. Gdzieś tam plątała się pani hipogryf, a o ramię Elijah zahaczył ogon powabnej mantykory. Wszystko to było tak dziwne i magiczne, że ciężko było na czymkolwiek zawiesić spojrzenie. Warto też dodać, że chociaż charakteryzacje obfite były w zjawiskowe dodatki i krzykliwe makijaże, tak samych ubrań za wiele nie było. Roznegliżowana ekipa zaraz oznajmiła, że jest gotowa zawalczyć na arenie.

Ciężko stwierdzić, co głównie zawiniło, ale na arenie zapanował chaos. Hipogryfowi odpadały pióra, minotaur przewracał się w kopytopodobnych butach... Ktoś skakał dookoła z mieszankami eliksirów, dbając o spektakularne efekty przy każdym zdjęciu... Elijah nie wiedział, kiedy wszystko wymknęło się spod kontroli i pośród oparów wywarów neonowych i euforycznych, pojawiła się odrobina czegoś jeszcze. Eliksir tęczowy wystrzelił fotografowi prosto w twarz, czas leciał nieubłagalnie, a chaos na arenie jedynie się zwiększał. Problem z farbami neonowymi sprawił, że wszystkie piękne "zwierzęta" zbrukane zostały nieeleganckimi plamami we wszystkich znanych ludziom kolorach.

Co zrobisz, żeby twoja sesja nie okazała się kompletną klapą? Jak zaradzisz tragedii, borykając się z efektami eliksiru tęczowego i rozwrzeszczaną ekipą? W każdej chwili może wrócić wydawca "Oczaruj mnie"...

______________________

Ruiny Areny Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Elijah J. Swansea
Elijah J. Swansea

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : znamię na karku odporne na metamorfo; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego. Na prawym przedramieniu wielka i paskudna blizna, ukrywana metamorfomagią i ubraniami
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : 3556
  Liczba postów : 3212
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyPon Mar 25 2019, 23:27;

Z początku w ogóle nie uwierzył, że magazyn "Oczaruj mnie" odezwał się do niego w sprawie sesji zdjęciowej – przypuszczał raczej, że minie dużo czasu nim nabędzie odpowiedniego doświadczenia, a przede wszystkim popularności... bo przecież obycia z aparatem nie można było mu odmówić. Kiedy w końcu dotarło do niego, że rzeczywiście będzie odpowiedzialny za zdjęcia, które ukażą się w tej gazecie, buzia o dziwo nie zamykała mu się przez cały dzień. Rozgadany Elijah nie był częstym widokiem, a tymczasem Elaine miała go na karku przez cały dzień i choć z całą pewnością podzielała radość bliźniaka, widział, że miała go już po dziurki w nosie.
Naprawdę zależało mu na tej pracy, dlatego też w chwili kiedy dotarł na umówione miejsce, stres zdawał się spinać każdy pojedynczy mięsień jego ciała. Jak można się łatwo domyślić, wcale nie ułatwiało to jego zadania, zdenerwowanie zdawało się ograniczać artystyczny zmysł, wywoływało estetyczną znieczulicę; nawet niewątpliwe wdzięki modelek, z którymi przyszło mu pracować nie poprawiały mu humoru. Rozłożył swój sprzęt i jak na zawołanie wszystko zaczęło się psuć: kostiumy okazały się mało wytrzymałe i raczej niewygodne, zewsząd dobiegały skargi i narzekania, a asystenci zaczęli zachowywać się tak jakby tuż przed pracą golnęli sobie czegoś mocniejszego.
Ej, halo! Pani hipogryf profilem do mnie… feniks, uspokój się wreszcie. Ustawcie się, do jasnej avady! – Próbował jakoś ratować sytuację, ale ani groźby, ani prośby zdawały się nie odnosić spodziewanego skutku i czuł jak powoli ogarnia go beznadzieja. Włosy Krukona pociemniały i jakoś tak zmatowiały wprost proporcjonalnie do nastroju, który upodabniał się do burzowej chmury.
I nagle nadeszło wybawienie.
Jeden błąd, chwila nieuwagi i cały stres odszedł w niepamięć. Jak to się stało? Ach, tak, eliksir wystrzelił mu prosto w twarz, przynosząc mu spokój i sprawiając, że świat nabrał zupełnie innych barw. I choć wcale nie naprawiło to chaosu, jaki zapanował na arenie, dokonało czegoś zupełnie innego – pozwoliło mu spojrzeć na całą sytuację z zupełnie innej strony i zrozumieć, że jego sztywne podejście w niczym nie pomagało. Co więcej, delikatne halucynacje, których zaczął doświadczać przyprawiły go o zupełnie nową, niecodzienną artystyczną wizję i korzystając z tego jak wyraźnie ma ją przed oczyma, przystąpił do działania. Wziął resztki eliksiru neonu, które udało mu się jeszcze znaleźć i wysmarował nimi elementy kostiumów w taki sposób, by odciągały uwagę od powstałych do tej pory ubytków.
Kiedy był w końcu zadowolony ze swojego dzieła, stanął za aparatem i zaczął pstrykać zdjęcia. Nie przejmował się tym, że modele nie stoją idealnie, że twarz mantykory nie jest oświetlona w takim stopniu, w jakim w normalnej sytuacji by sobie tego życzył, a minotaur nie potrafi dobrze wyeksponować swoich mięśni. Bawił się tym, tak po prostu, jedynie od czasu do czasu wydając jakieś polecenia. Czuł się wyluzowany i miał nadzieję, że ów luz udzieli się całej jego ekipie.
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32579
  Liczba postów : 104141
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ruiny Areny QzgSDG8




Specjalny




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyPią Kwi 05 2019, 21:01;

Chaos, który zapanował na planie, z pewnością nie był prosty do ogarnięcia. Na szczęście @Elijah J. Swansea stanął na wysokości zadania, z pełnym profesjonalizmem zabierając się za robotę. Nie przeszkodziło mu w tym nawet dodatkowe otumanienie tęczowym eliksirem! Kiedy na arenie zjawił się wydawca "Oczaruj mnie", zupełnie nie wiedział co się dzieje. Jego wizja została drastycznie pozmieniana, ale podejście młodego fotografa zrobiło na nim wrażenie.
- Ma pan może czas w przyszłym miesiącu? Nie mam jeszcze fotografa do jednej sesji, nie jest ona za wielka... Ale widzę, że ma pan świetne oko- jednak nazwisko zobowiązuje, prawda? - Mężczyzna zaśmiał się tubalnie, zaczepiając Krukona po zakończeniu pracy. Prędko podał dodatkowe informacje i dał chłopakowi czas na zastanowienie się, czy zechce kontynuować współpracę z magazynem.

W kwietniu możesz zgłosić się o 100% wypłaty bez pisania żadnego posta w pracy.

______________________

Ruiny Areny Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32579
  Liczba postów : 104141
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ruiny Areny QzgSDG8




Specjalny




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Lis 23 2019, 20:40;

@Lysander S. Zakrzewski, @Talia L. Vries, @Cassian Therrathiel

O nielegalnych wyścigach organizowanych na obrzeżach Londynu, czy w miejscach wyjątkowo żadko odwiedzanych, dostawaliście sygnały już wcześniej. Pojedyncze donosy, plotki, na wszystko jednak było za późno i nigdy nie udało się nikomu złapać tajemniczej grupki na gorącym uczynku. W końcu biuro aurorów zostało poinformowane z wiarygodnego źródła o godzinie i miejscu kolejnego wyścigu. Wysłali was, żebyście poradzili sobie z tym dyskretnie. Nie trudno się domyśleć, że wejście i zrobienie afery może mieć różny skutek - zwłaszcza, że nie macie dość dowodów, żeby kogoś aresztować. Z oddali widzicie, że w ruinach zebrał się spory tłum, stoi kilka magicznych pojazdów, a ludzie stoją w dużej grupie i żywo o czymś dyskutują. Niektórzy trzymują w ręku piwo, ale poza tym, trudno doszukiwać się w ich zachowaniu jakichkolwiek wykroczeń. Póki co. Na oko możecie stwierdzić, że znajduje się tam około dwudziestu osób. Nikt was narazie nie widzi, ale nie jest to kryjówka idealna. Teraz możecie spokojnie się naradzić i ewentualnie podjąć pierwsze kroki. Co robicie?

Pogoda: zachmurzone niebo, bez deszczu, chłodno.
Opiszcie co macie na sobie i co macie przy sobie. Opracujcie plan działania i podejmijcie próbę, taką, jaką uznacie za najlepszą. Kiedy będziecie gotowi - dajcie znać @Emily Rowle. Powodzenia!

______________________

Ruiny Areny Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Lysander S. Zakrzewski
Lysander S. Zakrzewski

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 27
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 197
C. szczególne : Atletyczna budowa, veela vibe
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
Galeony : 2325
  Liczba postów : 1660
https://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
https://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
https://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Gru 07 2019, 21:07;

Wszystko wskazywało na to, że w końcu mieliśmy okazję przymknąć szajkę zajmującą się nielegalnymi wyścigami. Bardzo się ekscytowaliśmy, bo pracowaliśmy nad tym bezskutecznie od naprawdę wielu tygodni i zależało nam na szybkim rozwiązaniu tej ciągnącej się za nami sprawy. Początkowo mieliśmy udać się na miejsce w tercecie z Talią i Cassianem, w końcu jednak szef uradził, że udamy się tam tylko we dwoch. Trudno mi ocenić, czy to była dobra decyzja, szczególnie w przypadku tak duzej grupy, miałem jednak nadzieję, że podołamy działaniu.
Założyłam na siebie dość luźne ubrania, a na wierzch narzuciłem kurtkę ze smoczej skóry, która w razie czego pozwalała mi się wmieszać w tlum - w gruncie rzeczy taki lekko buntowniczy wygląd doskonale wpasowywał się w stylistykę tej grupy. Choć staliśmy daleko i uczestnicy jeszcze nas nie widzieli to zakładałem, że wkrótce może się to zmienić, dlatego na miejsce przyjechaliśmy moim autem - Piorunem, aby w razie czego wiarygodniej wystąpić w roli uczestników wyścigu. Na wszelki wypadek poza różdżką wpakowałem do torby pelerynę niewidkę i czujnik tajności.
- Jakieś sugestie? - zapytałem Cassiana.
Powrót do góry Go down


Cassian Therrathiel
Cassian Therrathiel

Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191
C. szczególne : Znamię na barku
Galeony : 3198
  Liczba postów : 301
https://www.czarodzieje.org//t16132-cassian-lycus-therrathiel
https://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
https://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Gru 07 2019, 22:04;

Ta misja wzbudza we mnie naprawdę wielki entuzjazm - od dawna zależało mi, żeby rozbić ten gang i choć nie mamy pewności, że to uda sie już tym razem to i tak mam sporo frajdy, gdy dobieram "buntownicze" ubrania nie do końca pasujące do mojego codziennego wyglądu. Jest chłodno, wiec w myślach dziękuję Lysandrowi, ze doradził mi smoczą skórę, która w tej sytuacji naprawdę daje radę.
Wysiadamy z auta i mozemy obserwować tłum, jednak oni nie zwracają na nas uwagi. Jeszcze. Dyskutujemy pierwsze ruchy starajac się ustalić wspólny plan działania.
Początkowo zamierzamy wmieszać się w tłum i udawać uczestników wyścigu, jednak po chwili dochodzimy do wniosku, że to nie jest najlepszy pomysł, bo jeszcze nie wiemy jak ma się potoczyć sytuacja. Póki nas nie widzą narzucamy na siebie pelerynę niewidkę Lysa, aby jeszcze przez jakiś czas obserwować ich z ukrycia. Oboje jesteśmy wysocy, więc, żeby nie wystawały nam stopy musimy stać na zgiętych kolanach.

Ekwipunek: totem protekcyjny
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32579
  Liczba postów : 104141
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ruiny Areny QzgSDG8




Specjalny




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyNie Gru 15 2019, 16:35;

Chociaż was nie dało się zauważyć spod peleryny niewidki, to samochód nie mógł ujść uwadze innych. Zwłaszcza, że nie stał na linii startowej, tam, gdzie powoli zbierała się cała reszta. Jakichś dwóch, postawnych facetów postanowiło sprawdzić co się dzieje i ruszyli w kierunku waszego auta. Rozglądali się po drodze, czy nikogo nie znajdą, ale kiedy dotarli na miejsce i zobaczyli, że wokół nie znajduje się zupełnie nikt obcy, przyjrzeli się jedynie waszemu piorunowi z zainteresowaniem i zaczęli rozważać, co z tym zrobić. Jeden był przekonany, że najlepiej go zabrać i wystartować nim w wyścigu, nie narażając swojego auta. Drugi z kolei uznał, że to dobry przedmiot zakładu, mogli go albo postawić, albo zwyczajnie komuś sprzedać. Wydawało im się, że w okolicy nie ma nikogo, kto by ich powstrzymał, więc zaczęli włamywać się do samochodu. Co zrobicie? Prawdopodobnie aresztowanie ich za kradzież wzbudziłoby spore zamieszanie i nie byliście już w stanie działać pod żadną przykrywką.

@Cassian Therrathiel @Lysander S. Zakrzewski

______________________

Ruiny Areny Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Cassian Therrathiel
Cassian Therrathiel

Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191
C. szczególne : Znamię na barku
Galeony : 3198
  Liczba postów : 301
https://www.czarodzieje.org//t16132-cassian-lycus-therrathiel
https://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
https://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyPon Gru 16 2019, 23:38;

Włamanie do samochodu mnie niepokoi, niemniej lata doświadczenia mówią mi, że nie należy podejmować żadnych pochopnych działań. Potencjalna strata auta jest niczym w obliczu dobrze rozegranej akcji. Jakie ma jednak zdanie na ten temat Zakrzewski? Mam świadomość, że mimo wszystko jego pochodzenie dość często odbija się na akcjach, a on sam bywa porywczy - czy jest w stanie znieść presje i pozwolić na utratę własności, aby uniknąć wszczynania awantury?
- Nie rób niczego nieprzemyślanego - mówię, choć doskonale wiem, że jest zafiksowany na punkcie auta i że mimo swoich umiejętności wciąż bywa przemądrzały i pozbawiony szacunku do autorytetu. Nie mam jednak prawa zabraniać mu decydowania o swojej własności, choć mam szczerą nadzieję, że załatwi sprawę bez utrudnień.
Powrót do góry Go down


Lysander S. Zakrzewski
Lysander S. Zakrzewski

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 27
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 197
C. szczególne : Atletyczna budowa, veela vibe
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
Galeony : 2325
  Liczba postów : 1660
https://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
https://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
https://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySro Gru 18 2019, 13:38;

Widząc, że dwóch typów dobiera się do mojego auta miałem ochotę niemal od razu się na nich rzucić i zapewne gdyby nie chłodna kalkulacja Cassa to zjebałbym całą akcję. Wziąłem głęboki oddech zastanawiając się co mógłbym zrobić - mimo że nie chciałem zawalić akcji to jednak trochę było mi szkoda auta, do którego byłem naprawdę mocno przywiązany.
Zdecydowałem się na rozwiązanie, które może nie było najskuteczniejsze, ale dawało pewność, że nikt nie zwróci uwagi na naszą kryjówkę. Posłałem w stronę obu mężczyzn niewerbalnego Confundusa licząc, że to zadziała albo przynajmniej da mi chwilę na dłuższy namysł, aby rozwiązać tę sytuację jak najrozsądniej.

@Emily Rowle
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32579
  Liczba postów : 104141
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ruiny Areny QzgSDG8




Specjalny




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Gru 21 2019, 16:03;

Mężczyźni już mieli włamywać się do samochodu, kiedy nagle popatrzyli po sobie bez zrozumienia. Co oni właściwie wyprawiali? Po co było im to cudze auto? Jeden z nich zaproponował, żeby wracać już do reszty, bo zaraz przegapią wyścig, a drugi zachowywał się, jakby w ogóle nie widział nic podejrzanego w tej sytuacji. Oboje ostatecznie zniknęli i zostawili wasz samochód w spokoju. W centrum wydarzeń zaczęło robić się gorąco, nie mieliście już dużo czasu. Nawet z tej odległości mogliście zauważyć, że wszyscy poruszają się już trochę szybciej, a ktoś rzucił głośno, że niedługo startują. Jeżeli chcecie się tam zbliżyć, zanim cała grupa się rozpierzchnie i rozjedzie po terenie, to jest ostatnia chwila na działanie. Zresztą, nie potrzeba wiele czasu, żeby ktoś inny zauważył wasze auto i również tu przyszedł. Niektórzy nawet zdążyli się zdziwić, że tamta dwójka wróciła z pustymi rękami i bez żadnych konkretnych informacji.

______________________

Ruiny Areny Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Lysander S. Zakrzewski
Lysander S. Zakrzewski

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 27
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 197
C. szczególne : Atletyczna budowa, veela vibe
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
Galeony : 2325
  Liczba postów : 1660
https://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
https://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
https://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyNie Gru 22 2019, 23:37;

Byliśmy mocno zdezorientowani - odnosiłem coraz silniejsze wrażenie, że było nas za mało, zaś plan otrzymany z Ministerstwa nie był do końca precyzyjny. To nie był jednak odpowiedni moment na wycofanie się - szczególnie teraz, gdy byliśmy tak blisko. W razie trudności można było przywołać posiłki, zaś szansa na kolejne namierzenie takiego wyścigu wydawała się nieszczególnie duża.
- Ściągamy pelerynę i idziemy? - zapytałem Cassa. Uważałem tę decyzję za najsłuszniejszą, jednak to on, jako starszy stażem dowodził tą akcją, więc wolałem pozostawić decyzję w jego rękach. To był ostatni moment, żeby do nich dołączyć i wejść w interakcje.
Powrót do góry Go down


Cassian Therrathiel
Cassian Therrathiel

Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191
C. szczególne : Znamię na barku
Galeony : 3198
  Liczba postów : 301
https://www.czarodzieje.org//t16132-cassian-lycus-therrathiel
https://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
https://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyPon Gru 30 2019, 23:19;

Nie jestem pewny czy powinniśmy robić to co proponuje Lys - miota mną złe przeczucie i mam ochotę stąd uciec, obawiam się, że coś tu nie gra i we dwóch nie podołamy zadaniu. Zastanawiam się jeszcze przez moment i dochodzę do wniosku, że taka okazja nie zdarza się wcale super często - przecież dowiedzenie się o terminie kolejnego wyścigu może zająć nam naprawdę dużo czasu. Skinąwszy głową w stronę Lysa ściągam pelerynę, dopóki jeszcze jesteśmy w niewidocznym miejscu, a następnie schowawszy ją obaj ruszamy w stronę grupy. Staram się być spokojny i pewny siebie, tak, aby grupa wzięła nas za potencjalnych uczestników wyścigu.

@Emily Rowle
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32579
  Liczba postów : 104141
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ruiny Areny QzgSDG8




Specjalny




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySro Sty 08 2020, 00:57;

Nikt nie zwrócił na was początkowo uwagi, dopiero postawny mężczyzna, który zbierał od innych pieniądze, zerknął na was pytająco, chowając 100 galeonów do kieszeni. Nie wyglądaliście mu znajomo, a miał dobrą pamięć do twarzy, mimo wszystko, raczej nie wziął was za intruzów.
- Bierzecie udział, czy obstawiacie? Ostatni moment, zaraz zamykam zakłady - dopiero jego słowa wzbudziły zainteresowanie również u innych, zwłaszcza uczestników, którzy stali już gotowi na linii startu. Dziewczyna, która miała rozpocząć wyścig, opierała się o murek i uśmiechnęła do Lysandra, przyglądając mu się z zainteresowaniem. - Jeśli obstawiacie, 100 galeonów i wybieracie na kogo, jak bierzecie udział, 100 galeonów wpisowego i możecie dodatkowo postawić na siebie, tylko ustawcie się z samochodem na linii startu. Tylko ruchy, jesteście spóźnieni - spojrzał na nich oczekująco. Coraz więcej osób na was zerka i nawet przerywa rozmowy, żeby zobaczyć co się dzieje.

@Cassian Therrathiel
@Lysander S. Zakrzewski

______________________

Ruiny Areny Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Lysander S. Zakrzewski
Lysander S. Zakrzewski

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 27
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 197
C. szczególne : Atletyczna budowa, veela vibe
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
Galeony : 2325
  Liczba postów : 1660
https://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
https://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
https://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyWto Mar 24 2020, 22:05;

- Chyba dzisiaj tylko obstawianie - rzuciłem spoglądając na Cassa - Nie sądzisz, Jake?
Po chwili włożyliśmy do puli zakładów sporą kwotę. Branie udział w nielegalnym wyścigu nie wydawało się najlepszą opcją, a obstawianie było poniekąd kompromisem w kwestii łamania prawa. Liczyliśmy, że uda nam się trochę zyskac na czasie - było nas zdecydowanie zbyt mało na taką wielką grupę, więc musieliśmy znaleźć moment, żeby wezwać posiłki.
Wyścig się zaczął, a ja obserwując pędzące samochody zrozumiałem dlaczego w tak wielu ludziach wywołuje to ekscytacje. Było niebezpiecznie, ale szybko i emocjonująco. Sam lubiłem jeździć, pewnie jeszcze kilka lat temu zdecydowałbym się na udział w takich wyścigach i złamanie prawa, ale dziś byłem chyba już zbyt stateczny i przywiązany do pracy aurora.
Obserwacja wyścigów wciągała, musiałem jednak pozostać czujny. Ważniejsze było pozostanie w odpowiednim kontakcie z Cassianem, tak aby zareagować jak najszybciej. Gdy wszyscy byli już zaangażowani w kibicowanie dałem mu znak, a on wyczarował patronusa z wiadomością. Niestety jakimś cudem któryś z kolesi zobaczył jego gest i zaraz zaczął drzeć mordę.
- Odwrót – wrzasnąłem do Therrathiela, ale ten najwyraźniej nie zamierzał zawiesić akcji. Nie miałem wyboru. Jako podwładny w trakcie akcji musiałem słuchać jego poleceń. Pozostawało poczekać na posiłki i liczyć, że kierowcy nie zorientują się i nie dołączą do walki. Przystąpiliśmy do obrony – zakładających się było sporo, ale część z nich deportowała się jak tylko zorientowała się, że na miejscu są autorzy. Musieliśmy przez te kilka minut utrzymać się na pozycjach i odpierać zaklęcia kilku, a może kilkunastu typów.
Było niebezpiecznie, ale nie mieliśmy czasu na strach. Nie zastanawiając się długo miotaliśmy zaklęciami, skutecznie odpierając ataki naszych przeciwników – to nie byli czarnoksiężnicy, a raczej drobni rzezimieszkowie, przynajmniej tak mi się wydawało, ale miałem się boleśnie przekonać jak bardzo się myliłem. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami po kilku minutach pojawiły się posiłki, które zupełnie rozbroiły zakładających się – nawet jeśli nie udało nam się rozbić całego gangu, to mieliśmy w sidłach kilku naprawdę ważnych członków, których zeznania mogły nam pomóc w dalszych działaniach. Byłem niezwykle zadowolony i cieszyłem się, wiedząc, że najpewniej dostaniemy sporą premię.
Już zamierzałem zwrócić się w stronę Cassiana, żeby przybić mu piatkę i pogratulować mu akcji, gdy zobaczyłem, że leży na ziemi. Był nieprzytomny, a z jego oczu, ust i uszu wypływała dziwna, ciemnozielona substrancja.
- Kurwa Cass!  - wrzasnąłem i natychmiast pobiegłem w jego stronę. Nie myślałem racjonalnie, mimo że wiedziałam, iż musi być to naprawdę potężna klątwa. Starałem się znaleźć jakieś przeciw zaklęcie, aby uratować mojego zawodowego partnera – na próżno. Po chwili dobiegli do mnie inni, a ja zacząłem wrzeszczeć coś o uzdrowicielu. Pierwszy raz doświadczyłem w tej pracy tak bezpośredniego zagrożenia. Trudno powiedzieć czy była to kwestia szoku, czy wycieńczenia, ale po chwili sam zemdlałem.


//wszystko ustalone z Cassem, ale nie chce nam się kończyć rozleglej xD

/zt x2
Powrót do góry Go down


Katherine Russeau
Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 325
  Liczba postów : 1894
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyPon Cze 15 2020, 19:32;

KOSTKA: 2 udało mi się wejść, nie musisz rzucać jeszcze raz na wejście.

Katherine przypomniała sobie, że musi po prostu spotkać się wreszcie z Phillipem. Była wściekła i mimo, że niczego sobie nie obiecywała po spotkaniu z nim bo wiedziała, że tak naprawdę do dojrzałości to jeszcze mu daleko i drzemie w nim jeszcze mały chłopczyk, to jednak chciała myśleć że tak wcale nie jest i to Vittoria podstępem go zwabiła na tamtą wycieczkę, a Phill dał się nabrać. Przecież wcale nie musieli wracać za rękę do zamku, a po prostu ktoś mógł tak napisać, żeby tylko zrobić jej na złość i ją zdenerwować. Na pewno tylko o to chodziło, a chłopak jej wszystko wyjaśni na miejscu. Wiedziała, że Vittoria coraz bardziej cierpi na chorobę zwaną zdobywaniem każdego faceta który ma tylko jakiś związek z osobą Katherine Russeau i to powoli stawało się jej obsesją. Praktycznie chorobliwą obsesją. Teleportując się tutaj przywlokła ze sobą swoją miotłę. Ubrana była w obcisłe czarne spodnie i sportowy top z odsłoniętym brzuchem. Było ciepło i praktycznie pogoda była idealna, ani przez chwilę nie zawiał wiatr, a ona i tak związała włosy w dwa słodkie warkoczyki. Tylko jej mina zdradzała, że miala ochotę zostać dzisiaj typową Królową Lodu i okropną suczitą. Jeżeli faktycznie Vittoria się z nim przespała, to niedługo odbije się to mocno na jej nowym facecie, bo to jemu Kath zaszkodzi, by zrobić jej na złość. Zdobyć go nie zdobędzie bo Slizgon był zbyt żałosny i nie dostrzegał naturalnego piękna u kobiet. Zapatrzony był w jedną blondwłosą histeryczkę i złodziejkę. Zanim się zjawił Phillip postanowiła polatać a więc wzbiła się w powietrze i zaczęła manewrować latając wokół areny coraz szybciej i szybciej zupełnie tak jakby chciała pobić jakiś indywidualny rekord. Skrzynka, którą przywiozła ze sobą, gdzie schowane były tłuczki, dwie pałki i kafel leżała na samym dole w trawie i czekała, aż ktoś ją otworzy. Oby tylko dzisiaj zbyt mocno go nie poharatała. Wtedy będzie bardzo dobrze.

@Phillip Peregrine
Powrót do góry Go down


Phillip Peregrine
Phillip Peregrine

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 186cm
C. szczególne : Szrama na prawej ręce ciągnąca się od łokcia do nadgarstka. Ciężki, męski głos.
Galeony : 692
  Liczba postów : 246
https://www.czarodzieje.org/t18864-phillip-peregine#542414
https://www.czarodzieje.org/t18865-poczta-phillip-a#542531
https://www.czarodzieje.org/t18863-phillip-peregrine#542364
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySro Cze 17 2020, 22:06;

Minęło trochę czasu zanim Kath się w końcu do niego odezwała w sprawie tego obiecanego treningu. Co prawda trochę zaczął się uczyć dlatego też zwyczajnie uleciało to jego uwadze, że już tyle czasu minęło, ale na szczęście ślizgonka o tym nie zapomniała. Dostanie wiadomości zmotywowało go, żeby się nieco wziąć za siebie, dlatego tak od razu się tam nie wybrał, a musiał się nieco odświeżyć i oczywiście ubrać dość stosownie. W końcu nie szedł na balety, a jedynie na trening. Vittoria również się nie odzywała i coraz bardziej myślał, że to był tylko podstęp tym bardziej, że do tej pory ona również się do niego nie odzywała. No cóż. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej mógł siąść przy książkach i nieco się przyszykować. W końcu egzaminy zbliżały się jak największymi krokami więc nie miał innego wyjścia. Ale na ten trening jak najbardziej postanowił się wybrać i przetestować samego siebie w swoich umiejętnościach, chociaż ostatnio nie miał ochoty na latanie na miotle więc całkiem możliwe, że trochę się ośmieszy przed Kath, ale miał nadzieję, że tym ślizgonki do siebie nie zrazi.
Nie spodziewał się, że aż musiał się za Londyn wybrać, ale cóż. Może to i lepiej? Może wybrała takie miejsce, żeby nikt nie mógł im przeszkadzać. Gdy tylko zabrał jedną z mioteł z boiska teleportował się w dane miejsce i rozejrzał. Na widok Kath uśmiechnął się do niej i podszedł bliżej, żeby skraść jej lekki pocałunek w policzek. - Cześć piękna. Cieszę się, że jednak o mnie nie zapomniałaś. - rzucił do niej i przerzucił miotłę z jednej ręki do drugiej. Naprawdę bardzo cieszył się na jej widok. Wiedział, że jej urodziny zbliżają się wielkimi krokami i pewnie będzie musiał jej zakupić jakiś prezent, podobnie jak Lucasowi. Ale jemu do szczęścia pewnie starczy butelka ognistej i chłopak będzie jak najbardziej zadowolony. - Mam nadzieję, że tęskniłaś... - oznajmił, chociaż obawiał się nieco tej konfrontacji, bo mogła przecież się dowiedzieć o jego wypadzie z gryfonką, a raczej na pewno się dowiedziała, bo cała szkoła o tym huczała.
Powrót do góry Go down


Katherine Russeau
Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 325
  Liczba postów : 1894
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyCzw Cze 18 2020, 22:01;

Gdy tylko chłopak pojawił się na miejscu to Kath była w powietrzu i latała niczym wściekły bąk, albo osa. Ale czy na pewno? Może po prostu rozładowywała tylko swoją energię? W każdym bądź razie uznajmy, że gdy tylko go zobaczyła to od razu zmieniła kierunek lotu pikując praktycznie w dół niczym jastrząb, który dostrzegł swoją ofiarę. Katherine najchętniej by uderzyła teraz w niego tak by się przewrócił ale w ostatniej chwili powstrzymała się od tego.
-Hej kochasiu- przywitała się z nim, lądując i praktycznie schodząc z miotły przy samej ziemi. Na miotle zawsze poruszała się z gracją. Szkoda, że nie potrafiła tak z gracją tańczyć.
Gdy zapytał, czy tęskniła i wspomniał, że cieszy się iż o nim nie zapomniała, posłała w jego kierunku naprawdę szczery uśmiech. Wszak nie była idealną aktorką. Raczej taką początkującą i dopiero raczkującą w biznesie.
-Ciężko zapomnieć, gdy cała szkoła mi huczy o Tobie a moje ptaszki non stop ćwierkają - powiedziała pewnym siebie tonem. Phillip ostatnio jej mówił, że chce powrotu starej Katherine? Ona sama mówiła mu, że to zły pomysł ale on nalegał, więc teraz pokaże mu jaka jest prawdziwa stara Królowa Lodu. Niedostępna dla byle casanovy.
-Książę, buziak w policzek? To mam nie zadowolić po tak długiej przerwie? Powiedz, że się zgrywasz...- powiedziała niczym prawdziwa królowa po czym czekała na jego reakcję. Kilka kosmyków uciekło jej spod frotki, więc na szybko poprawiła włosy ponownie związując je w koński ogon. Nawiązując do słów Tori z ostatniej transmutacji. Czy on naprawdę miał Kath za żmiję? Dlatego był kolejnym Slizgonem, który wolał blondwłosą pustą blondynkę? Trudno jej te słowa przechodziły w myślach a co dopiero miała je wypowiedzieć na głos. Miała na razie nadzieję, że nie poruszą tego tematu, a Phill nie rzuci jakiegoś błyskotliwego żartu, bo inaczej znokautuje go pałką.
-Powiedz mi co byś chciał potrenować? Jaka pozycja cię interesuje? Mam tutaj wszystko co potrzebne, więc możemy przećwiczyć każdą- wyjaśniła profesjonalnym tonem, tak jakby nic się nie stało, a on był jej uczniem, który tylko poza nauką najchętniej dobrałby się do jej koronkowej bielizny, ale co tam.

@Phillip Peregrine
Powrót do góry Go down


Phillip Peregrine
Phillip Peregrine

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 186cm
C. szczególne : Szrama na prawej ręce ciągnąca się od łokcia do nadgarstka. Ciężki, męski głos.
Galeony : 692
  Liczba postów : 246
https://www.czarodzieje.org/t18864-phillip-peregine#542414
https://www.czarodzieje.org/t18865-poczta-phillip-a#542531
https://www.czarodzieje.org/t18863-phillip-peregrine#542364
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Cze 20 2020, 11:26;

Dzisiejszego dnia mógł się spodziewać wszystkiego po Kath prawdę mówiąc, ale czy on tak naprawdę był winny? Przecież nic złego nie zrobił. Nie przespał się z Sorrento więc o co jej chodzi? Wiele słyszał plotek na temat tego ich wypadu, ale większość z nich nie było prawdą. Ale przecież nie będzie tu przed nią klękał i przyrzekał jaka jest prawda. Co to to nie, miał swoją godność, a poza tym nie miał powodu, żeby tak robić. Będzie chyba musiał spotkać się z gryfonką i wyjaśnić tę sprawę, bo to co do niego doszło trochę go zszokowało i zdziwiło, więc jeżeli to ona wymyśliła to nie miał innego wyjścia.
- Cześć Kath. Czemu od razu kochasiu? - zapytał zdziwiony. Może sobie to wyjaśnią? Bo jednak nie wiedział co tak naprawdę Kath wiedziała, a co powinna. Mógł jej powiedzieć całą prawdę, bo i tak nic specjalnego się nie wydarzyło więc nie musiał jej okłamywać. Poza tym nic sobie nie obiecywali, żeby ona miała się na niego za to gniewać, mimo iż gryfonka była jej wrogiem. Jego to naprawdę nie obchodziło. On miał swoich znajomych, ona swoich.
- Właśnie słyszałem, że krążą o mnie jakieś niestworzone plotki. Chyba w nic takiego nie wierzysz, co? - spojrzał na nią dość poważnie. Może i mu zaczynało trochę zależeć na ślizgonce i nie chciał, żeby coś było między nimi nie wyjaśnione. Wiadomo, że jakby się przespał z Sorrento ta byłaby ostatnią osobą, która by się o tym dowiedziała.
Spojrzał na nią podejrzliwie, ale faktycznie do tego przywitania mógł się bardziej przyłożyć. Dlatego też złapał jej głowę z tyłu ręką i wcisnął swoje wargi w jej całując ją dość namiętnie i żarliwie tak jakby niesamowicie za nią tęsknił, a może faktycznie się stęsknił. Chwilę ją całował, by po chwili oderwać się od niej. - O to Ci chodziło? - zapytał przekręcając głowę na bok. - Może zamiast trenować coś sobie wyjaśnimy? Widzę, że coś jest nie tak, dowiem się co? Przecież chyba nie jesteś o mnie zazdrosna... - parsknął śmiechem lekko, ale dość zauważalnie, dlatego miał nadzieję, że Kath nie przyjmie tego w jakiś negatywny sposób, a jedynie pozytywny. - Vittoria była moją dziewczyną kiedyś, kiedyś więc chyba mogę się z nią spotkać, poza tym że nie miałem żadnych podejrzanych myśli, jedyne wypicie ognistej i to tyle. - oznajmił. Tłumaczył się, a tak naprawdę wcale nie powinien, bo po co niby? Ona i tak pewnie będzie swoje myśleć, bo już się na taką pozycję nastawiła.
Powrót do góry Go down


Katherine Russeau
Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 325
  Liczba postów : 1894
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Cze 20 2020, 11:49;

Katherine nie wiedziała od czego zacząć. Nie żądała od niego wyjaśnień, ani żeby się tłumaczył. Jeśli chciał to śmiało,ale ona nie miała prawa tego od niego żądać. Nie byli nawet parą. Kat nie powinna być ani trochę zazdrosna o kogoś z kim nawet nic ją nie łączy. Chodziło jednak o zasady. Nie po to zbliżasz się do kogoś by go lepiej poznać, przytulasz i całujesz, by zaraz robić to z każdym. Pocałował ją bardzo namiętnie i to już jej się bardziej spodobało, więc odwzajemniła z równie silnym żarem w ustach. 
-  ktoś wyraźnie chce grać ze mną w grę. Tylko jak ja zacznę grać to ta osoba będzie biedna. Najpierw dostaję list, gdzie ktoś podszywa się pod moją przyjaciółkę Isabelle Cortez i mówi mi, że wracaliście jak para gołąbków po miesiącu miodowym na rajskich wyspach... - zaczęła by po chwili przerwać i po prostu odsunąć się od niego - potem Vittoria na transmutacji przy Cortezach chwali się, a tym samym obraża mnie mówiąc, że wolałeś przespać się z nią niż z taką żmiją jak ja - to ostatnie wręcz wysyczała po czym sięgnęła po bidon, który miała schowany w torbie. W bidonie nie było wody ale ognista whisky. Pociągnęła więc zdrowy łyk napoju Bogów.
- niesamowite, że dwoch najlepszych dla mnie facetów pokusiło się na blond ochłapy. Czy naprawdę nie widać tego, że ona ma zaburzenia i robi wszystko by tylko wbić się w moje życie? - zapytała ale nie miała zamiaru dziś uronić, ani jednej łzy. Była zła i cała wręcz chodziła, ale nie chciała tego po sobie okazywać. Nie znosiła plotek. Nie lubiła też gdy wrzucano ją do jakiegoś magicznego trójkąta. Chciała polatać i po to tutaj przyszła, więc miała nadzieję, że zaczną w końcu trenować.
-  nie jestem zazdrosna, niby o co mam być. Nie jesteśmy nawet trochę razem - powiedziała po czym otworzyła skrzynię by wyjąć z niej pięknego błyszczącego kafla. To nim ciśnie w chłopaka jeżeli będzie miał słabszy niż ona refleks. Może faktycznie on był dla niej zbyt młody, a ona za stara, więc gierki rodem romansów z kilkoma osobami jednocześnie już jej się znudziły. Królowa też kiedyś musi zejść ze swojego piedestału prawda?
Powrót do góry Go down


Phillip Peregrine
Phillip Peregrine

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 186cm
C. szczególne : Szrama na prawej ręce ciągnąca się od łokcia do nadgarstka. Ciężki, męski głos.
Galeony : 692
  Liczba postów : 246
https://www.czarodzieje.org/t18864-phillip-peregine#542414
https://www.czarodzieje.org/t18865-poczta-phillip-a#542531
https://www.czarodzieje.org/t18863-phillip-peregrine#542364
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Cze 20 2020, 12:20;

Słuchał tego co ma jej do powiedzenia Russeau i lekko się zaśmiał, może to i nie było na miejscu, ale trochę go to zaczęło śmieszyć. Vittoria tak mówiła? Może i obalili wtedy tę butelkę ognistej, ale do cholery jasnej raczej by o takich rzeczach nie zapomniał, tak? Ucieszył się, że Kath jednak odwzajemniła jego pocałunek co go trochę pokrzepiło. Najwyraźniej też tęskniła, bo jednak czuł zaangażowanie w tym momencie.
- No to najwidoczniej to jest jakaś chora gra. Owszem, byłem z Sorrento w Meksyku na plaży, ale kompletnie nic nie było. Ja czułem, że ona w coś ze mną gra, niby zarzekała się, że nie, ale byliśmy kiedyś razem myślałem, że zwyczajnie chce się spotkać i pogadać. Wiem, że nie przepadacie za sobą, ale nie miałem pojęcia, że ona takie coś odpierdoli. Serio. Poza tym nie znałem jej z tej strony. - powiedział i wzruszył ramionami. No taka była prawda. Nigdy by nie pomyślał, że ona będzie chciała coś takiego zrobić. Ale on ją uprzedzał, że z nim się w takie gry nie gra, więc żeby tylko tego nie pożałowała. Poszarpała jego morale w szkole i wiele ślizgonów się z niego śmiało, czy już zdążył przelecieć Sorrento. - Dla Twojej wiadomości nie przespałem się z nią. - oznajmił.
- Macie ze sobą na pieńku co nie znaczy, że ja będę robić wszystko, żeby Cię pogrążyć. Serio, Sorrento byłaby ostatnią laską, którą mógłbym przelecieć, uwierz mi. - oznajmił. Co prawda nie mówił w tym momencie prawdy, ale przecież ona o tym nie musiała wiedzieć, nie? Gryfonka go kręciła bądź co bądź i pewnie gdyby mu zaproponowała zjawiskowy seks nie odmówiłby, ale nie musiał się bić z myślami skoro niczego między nimi nie było.
- No tak, nie jesteśmy razem. Ale zachowujesz się jakbyś była zazdrosna. - powiedział i wzruszył ramionami. Przynajmniej on tak odczytywał te jej zagrania. Była o to na niego zła, więc jak inaczej mógłby to odebrać? Tylko tak. - Ale też bez powodu się ze mną nie całujesz, chyba, że to robisz z każdym znajomym z którymi umawiasz się na treningi. - mruknął patrząc na nią nieco zdziwiony, a przede wszystkim zaciekawiony tym co zaraz usłyszy.
Powrót do góry Go down


Katherine Russeau
Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 325
  Liczba postów : 1894
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Cze 20 2020, 13:27;

Katherine westchnęła po czym znów upiła solidny łyk ze swojego bidonu. Ta rozmowa odrobinę ją dołowała. Nigdy nie powie wprost sobie ani nikomu, że nie chce przespać się z Peregrine bo potem będzie zapisana tylko w notesie jako zdobyty cel.
-jestem zazdrosna idioto, bo mi zależy. Gdyby mi nie zależało to bym to zignorowała i nie słuchała jak ludzie plotkują  - powiedziała pewnym siebie tonem. W tym momencie rzuciła w jego kierunku kafla. Niech się orientuje i złapie rzuconą do niego piłkę.
-możesz się naprawdę przespać z kazda łaską, możemy zrobić trójkąt, będę chętna, ale Vittorii kijem bym nie tknęła. Sypia z każdym, teraz z Varianem ze Slytherinu. Gada publicznie, że straciłam pozycje królowej bo faceci którzy się mną interesują lgną do niej. Mam ochotę jej to ukrócić i zrobić nieprzyjemny żart- wyrzucila z siebie. Co prawda odrobinę się rozkręciła, a powinna się zamknąć.
- nie lgne do każdego faceta, który ma ładną buźkę. Ale otwarte związki są mi świetnie znane. Jeśli taki cię interesuje to droga wolna. Masz zielone światelko z mojej strony- starała się uśmiechnąć ale chyba nie do końca jej to wyszło. Ojciec chciał by wyszła za Scorpiusa jakiegoś tak. Był z szanowanego rodu i byliby idealną parą na każdym bankiecie, ale dla Kath był zbyt pusty i gotów był dać jej wszystko. Dlaczego go nie chciała? Bo wolała niegrzecznych chłopców takich jak Peregrine.
- Ty chciałeś bardzo poznać starą wersję Russeau taa? - zapytała. Znów bidon został wychylony do jej ust.
Powrót do góry Go down


Phillip Peregrine
Phillip Peregrine

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 186cm
C. szczególne : Szrama na prawej ręce ciągnąca się od łokcia do nadgarstka. Ciężki, męski głos.
Galeony : 692
  Liczba postów : 246
https://www.czarodzieje.org/t18864-phillip-peregine#542414
https://www.czarodzieje.org/t18865-poczta-phillip-a#542531
https://www.czarodzieje.org/t18863-phillip-peregrine#542364
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptySob Cze 20 2020, 21:44;

W jego mniemaniu pewnie by tak było. Kath była bardzo atrakcyjną dziewczyną, ale czy myślał o czymś poważnym? Coraz bardziej przerażała go myśl, że nie wykluczał takiej możliwości. Jednakże na razie dobrze się bawili więc po co to psuć? Miał nadzieję, że Kath szybko tego tematu nie poruszy, bo nie chciałby żeby musiała się od niego odwrócić, była na tym etapie znajomości ważną dla niego osobą. I kto by pomyślał jeszcze kilka miesięcy temu, że sprawy między nimi tak nieco się skomplikują.
- Jesteś zazdrosna, ale tak naprawdę nie masz o co, ani o kogo. - powiedział do niej i uśmiechnął się, że jednak Kath myślała nieco inaczej o nim niżeli się spodziewał. Co prawda niczego sobie nie obiecywali, ale Phill coraz bardziej chciał spędzać z nią czas, tak jakby poznawał ją na nowo.
- Wiesz możesz zrobić co tylko zechcesz, mnie ona serio w ogóle nie interesuję. - mruknął i wzruszył ramionami. Bo taka była prawda, jakoś specjalnie nie zależało mu na relacji z Vittorią, kiedyś było miło, ale teraz kompletnie nie starał się jej zdobyć co było widać na ich wyprawie. Mógł się z nią droczyć, ale to tylko tyle.
- Otwarty związek? Mówisz serio? Wiesz ja nigdy w takim nie byłem więc ciężko mi stwierdzić jak to na co dzień wygląda. - powiedział, ale wiedział, że raczej sobie żartuje. Bo co to za związek skoro lata się z dupą na boki? Nie, nie. On by sobie na to nie mógł pozwolić, żeby Kath była obmacywana przez kogokolwiek innego niż on sam. On mógł, ale ona nie.
- Sam nie wiem czy to dobry pomysł. Przecież wiesz, że ja Cię uwielbiam taką jaką jesteś teraz. - oznajmił i złapał jej rękę, by zjechać niżej i złapać za dłoń. Nie spuszczał z niej wzroku, tak jakby chciał się dowiedzieć jeszcze czegoś co podniesie jego ego do maksimum. Bo naprawdę schlebiało mu to, że była nim zainteresowana.
Powrót do góry Go down


Katherine Russeau
Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 325
  Liczba postów : 1894
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyWto Cze 23 2020, 11:56;

Co ona miała mu powiedzieć? Dziewczyna, która kiedyś była szaloną buntowniczą, gotową pić ognistą whisky, aż do zgonu i potem cierpieć następnego dnia na potwornego kaca, podczas gdy wtedy nawet oczy zbyt głośno się zamykały i każdy za głośno oddychał obok niej. Miała powiedzieć, że już dorosła i zależy jej na czymś poważnym? Nie chce się martwić, że facet na którym jej zależy podrywa kogoś innego? To by jej tylko niszczyło zarówno reputację jak i zdrowie psychiczne, które i tak miała nadszarpnięte i to dość poważnie. Powiedziała sobie jednak, że nie ma opcji, aby ponownie wylądowała w okropnej klinice i pokoju bez klamki. To było najgorsze, że było się zależnym od każdego i tylko jej ojciec mógł wydać decyzję, czy może wyjść. Szczerze go nienawidziła, chociaż z drugiej strony to on powołał ją na ten świat i powinna być mu za to wdzięczna.
-Jeżeli chce mieć faceta, do którego lgnie każda czarownica w Hogwarcie, to owszem jest to powód do zazdrości. Co innego, gdyby ten facet szczerze odmawiał. Nie znoszę plotek - powiedziała przeciągając słowa w ostatnim zdaniu o plotkach. Nadal była zła za tą sytuację z Vittorią i tym, że podobno jest żmiją. Może i była żmiją, ale tak mogli ją nazywać tylko najbliżsi znajomi, a nie każdy kogo najdzie ochota.
-Prosta zasada, ja pragnę cię z każdym dniem coraz bardziej i nad tym powoli przestaję panować. Tracę kontrolę nad uczuciami i moje kamienne serce pęka. Dlatego ostatnio milczałam po tej głupiej plotce o Tobie i Vittorii. Jednakże jeśli prześpisz się z jakąś laską, albo chciałbyś ją zaliczyć, ja mam pozwolenie na to samo- wyjaśniła prostym tonem, ot zwięźle i na temat. Nie puściła jego ręki i nie poluźniła uścisku. Nie chciała by puszczał. Mógł ją tak trzymać cały czas, ale przecież halo, pojawili się tutaj na trening. Nie chciała poruszać zbyt wielu tematów, ale ognista którą miała w bidonie zrobiła swoje, a ona chciała tylko polatać na miotle i zrobić trening.
-Powinniśmy się skupić na treningu- powiedziała cicho mając nadzieję, że w końcu zaczną. Jeżeli nie latanie to chociaż zrobią sobie rozgrzewkę na trawie i odrobinę się porozciągają.

@Phillip Peregrine
Powrót do góry Go down


Phillip Peregrine
Phillip Peregrine

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 186cm
C. szczególne : Szrama na prawej ręce ciągnąca się od łokcia do nadgarstka. Ciężki, męski głos.
Galeony : 692
  Liczba postów : 246
https://www.czarodzieje.org/t18864-phillip-peregine#542414
https://www.czarodzieje.org/t18865-poczta-phillip-a#542531
https://www.czarodzieje.org/t18863-phillip-peregrine#542364
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyWto Cze 23 2020, 19:22;

Dobrze pamięta te momenty kiedy budził się z olbrzymim kacem, czy robił coś czego teraz praktycznie by nie zrobił. Za młodu robił wiele rzeczy, których pewnie powinien się wstydzić, ale to nie Peregrine, teraz już raczej był dorosłym facetem i te wszystkie wybryki które kiedyś miały miejsce teraz nie przeszłyby do realizacji. Zwyczajnie nie chciało mu się w to bawić, raczej wyglądał i był poważnym czarodziejem, może nie w kwestii miłości czy związków, ale to i tak go na razie kompletnie nie tyczyło. Ale zbliżały się wakacje i wcale by się nie obraził o jakąś wakacyjną miłość, a tutaj postawił znak zapytania nad panną Russeau. Zbyt długo mu się podobała, żeby nie mógł myśleć o niej bardziej poważnie. Sam nie wiedział jak to będzie wyglądać, ale Kath była inną dziewczyną jakie miał do tej pory. To tak wyglądało jakby to ona nim zarządzała, a nie na odwrót, co w gruncie rzeczy bardzo mu się podobało. Uwielbiał stanowcze kobiety, a ślizgonka z pewnością do nich należała.
- To tylko od Ciebie zależy czy chcesz czy nie. - powiedział do niej. Tak naprawdę teraz nie myślał kompletnie o treningu, a o tym żeby rozmówić się z panną Russeau. Z pewnością spędzali więcej czasu niżeli powinni, a ich zachowanie mówiło samo za siebie, ale czy to jakkolwiek wpływało na uczucia dziewczyny czy również podświadomie trzymała się od niego z daleka.
- Kath ja nie potrzebuję żadnej innej dziewczyny. Jesteś Ty i sama widzisz, że jestem chętny na stworzenie z Tobą czegoś większego. Zrozumiem, jeżeli nie będziesz chciała, bądź nie jesteś na to gotowa, ale chciałbym wiedzieć na czym tak naprawdę stoję. Powiesz mi? - spojrzał na nią i tak jak Kath wspomniała ten nadal trzymał ją za dłoń. Bardzo brakowało mu bliskości tej dziewczyny, przy żadnej nigdy tak nie czuł, nie pragnął aż tak bliskości jak to było przy niej. On działał z dnia na dzień, więc na ten moment mówił to co myślał, a co będzie jutro to czas pokażę. Ale fascynacją nową dziewczyną pewnie pozwoli mu na kilka miesięcy zapomnieć o czymś co było dla niego normą.
- Wiem, że po to tutaj jesteśmy, ale skoro jesteśmy już na etapie takiej rozmowy to lepiej ustalmy fakty, bo znowu znikniesz mi na kilka tygodni, a ja będę zachodził w głowę. - powiedział patrząc na nią bardzo poważnie. Nie lubił niewyjaśnionych spraw, a ta właśnie taka była. Postanowił nieco ułatwić jej decyzja dlatego przybliżył swoje usta do jej i musnął je dość delikatnie, by po chwili przenieść usta na jej szyję i muskając ją delikatnie.
Powrót do góry Go down


Katherine Russeau
Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 325
  Liczba postów : 1894
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Ruiny Areny QzgSDG8




Gracz




Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny EmptyWto Cze 23 2020, 21:21;

Katherine wiedziała, że kiedyś opowie mu o sobie wszystko i jeśli tylko jej pozwoli to będą mogli usiąść i poznawać siebie nawzajem poza tak zwanym pociągiem do własnych ciał. Czy była gotowa na poważniejszy związek? Jej zdaniem tak. Malutka postać na dnie jej serce przestawała się już trząść i powoli odpuszczała dłonie, nie obejmowała się już usilnie, by koniecznie zatrzymać jak najwięcej ciepła. Jak tak dalej pójdzie to w końcu w tej piwnicy zwanej obecnie więzieniem zrobi się ciepło, a mała istota ujrzy światło. To wszystko dzięki rodzącej się miłości. Na razie w zalążku, bo Kattie nadal się bała swoich uczuć.
-Pragnę tego z całego serca- powiedziała pewnym siebie tonem, aczkolwiek można było wyczuć w nim drżenie. Miała wrażenie, że Phillip należy do tych mężczyzn, którzy nie są związani tylko z nałogami i raczej dążą do bycia lepszym i to właśnie podobało się jej najbardziej. Wiedziała, że już raczej z treningu będą nici, bo on woli robić coś innego niż trenować. Na razie pozwoli mu się tym nacieszyć, a później i tak namówi go na wspólne latanie. Wiedziała zawsze czego chciała i do tego dążyła. Zawsze dostawała to co sobie wymarzyła albo to czego pragnęła. Teraz chciała by Phillip należał tylko do niej. O swoje ciało dbała dla własnej idei, sama dla siebie czuła się ideałem. Miała o wiele lepszą sylwetkę od dziewczyn, które nigdy nie trenowały, albo czasem tylko odrobinę się ruszyły.
-Jarasz mnie i rozpalasz do żywego. Czuję się niczym żelazo wyjęte prosto z ognia- powiedziała cicho po czym ścisnęła jego dłoń. Jego usta dotknęły jej ust, odwzajemniła pocałunek, najpierw delikatnie, a potem odrobinę gwałtowniej. Gdy jego usta dotknęły jej szyi, zadrżała, a nogi ugięły się pod nią, więc praktycznie wtuliła się w niego.
-Nawet nie wiesz jak bardzo brakowało mi twojego dotyku- wyszeptała, seksownym głosem kończąc zdanie westchnięciem. Czuła, że jej ciało po prostu płonie. Na jej ustach można było wyczuć resztki alkoholu, który piła.

@Phillip Peregrine
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Ruiny Areny QzgSDG8








Ruiny Areny Empty


PisanieRuiny Areny Empty Re: Ruiny Areny  Ruiny Areny Empty;

Powrót do góry Go down
 

Ruiny Areny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Strona 1 z 6 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Ruiny Areny JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
za Londynem
-