Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Opuszczona Kapliczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość


Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
Galeony : 1616
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptySob 5 Maj - 14:07;

First topic message reminder :




Właściwie nie wiadomo, skąd na obrzeżach Hogsmeade wzięła się kaplica, jedno za to jest pewne - ten, komu zależało na ulokowaniu jej właśnie tutaj, dawno już odszedł, a miejsce sprawia wrażenie zaniedbanego. Znajduje się siedlisko wielu szkodników, a kaplica wydaje się jakby miała runąć przy byle silniejszym wietrzyku.



Ostatnio zmieniony przez Cornelia Somerhalder dnia Sob 5 Maj - 17:45, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31789
  Liczba postów : 85101
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Specjalny




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptyNie 17 Maj - 16:05;

Jak to bywa podczas przygód, niektóre decyzje okazują się być strzałem w dziesiątkę, inne zaś to bardzo duży błąd. Z mieszka, który bierze Victoria wypada 5 galeonów (możesz rozliczyć je w odpowiednim temacie), wydaje się niestety, że to jedyna zaleta znalezienia starego mieszka, który niemalże rozpada się w dłoniach. Gniazdo ptaków, odrobinę ostre w dotyku rani lekko Victorię w palec, pozostawiając delikatny ślad. Czy w magicznym świecie rozsądnie jest zabierać miejsce do życia zwierzętom? Na dachu przysiada rozzłoszczone zwierzę, które szykowało sobie gniazdo, by wysadzić swoje jajka. Obecnie lata wokół kapliczki, szukając swojego miejsca do życia.
Lina jedynie delikatnie mierzwi skórę Maxa. Nikt z was dziś nie pomyślał o założeniu rękawiczek, a trudne było do wykrycia, że lina jest czymś zarażona. Po co ktoś trzymał zakażony kawałek materiału schowany w takim miejscu? Kiedy tylko Max podnosi do góry kielich, wiadomo że jest to coś ważnego. Kawałki szkła w rękach Victorii zaczynają świecić się dziwnie i wygląda na to, ze zaczynają się topić, a potem całkowicie znikać w dłoniach. Czy ten płyn nie powinien znaleźć się gdzie indziej? Spróbujcie przenieść znikającą ciecz do pucharu!
Kiedy rozkładacie papiery okazuje się, że jest na niej ogromna ilość run i bardzo specyficzna mapa. Niestety nie macie wystarczającą wiedzę z run, by przeczytać cokolwiek. Są one starodawne i nie mieliście z nimi styczności. Musicie spróbować z mapą. Czy widzicie jakikolwiek  punkt warty uwagi?

Zasady

Wszystkie zadania związane z przedmiotami musicie wykonać w podanej kolejności:

1. Kielich: Obydwoje rzućcie kostką k100. Jeśli wyrzuciliście sto punktów lub powyżej, udało wam się do siebie dotrzeć i ciecz znalazła się w kielichu.
Udało wam się:
Nie udało wam się:

2. Lina: Ponieważ była ona zakażona, zostajesz zarażony chorobą. Rzuć kostką k6 by dowiedzieć się jaką i czy jesteście w stanie to sprawdzić.
Choroby:

3. Gniazdo: Krąży nad wami cień. Victoria musi rzucić literką, by zobaczyć czy zauważa ptaka. Każda literka to procenty A - 10%, B, - 20 % itd. Jeśli wyrzuci powyżej 60 %, będzie w stanie zobaczyć stworzenie. Za każde 10 pkt z ONMS, przysługuje jej dodatkowe 10%.
Zwierzę:

4. Stare papiery: Na mapie zaznaczone jest aż 6 miejsc. Kilka z nich na pewno pokazuje dobrą drogę, a niektóre oznaczają coś kompletnie innego. Jeśli pójdziecie w złe miejsce, będziecie musieli wrócić się do punktu wyjścia, po napisaniu posta w tamtym miejscu. Możecie eliminować miejsca przez wykonanie kilku zadań.
> stracicie jedno miejsce, jeśli Max zauważy chorobę;
> stracicie dwa miejsca jeśli uda wam się donieść wodę do kielicha;
> stracicie jedno miejsce za każde wspólne 10 pkt z Run (spełnione, do rozegrania w wątku)
> stracicie jedno miejsce jeśli zauważycie krążącego nad wami ptaka;
Miejsca:

Rozegrajcie wszystko co musicie, po czym usiądźcie nad mapą. W kolejnym poście MG dowiecie się co wam zostało i będziecie mogli ruszyć dalej.

______________________

Opuszczona Kapliczka - Page 7 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1245
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptyWto 19 Maj - 22:09;

Kość k100: 72; doniesiona, bo Max ma 69
Gniazdo: I oraz 2; 90%, widzę stworzenie


- Może? Wygląda zupełnie, jakby coś miało się tutaj czaić, kto wie co dokładnie? - odpowiedziała jeszcze chłopakowi, uśmiechając się lekko i rozglądając się uważnie po wnętrzu zniszczonej całkowicie kapliczki. Przytaknęła, kiedy Max postanowił sprawdzić ołtarz i życzyła mu jeszcze powodzenia, mając nadzieję, że faktycznie na coś tutaj trafią! Sama nie wiedziała, czemu dokładnie tak zapaliła się do tych poszukiwań, ale to było właściwie niesamowite uczucie i chyba nawet nie chodziło o możliwości zdobycia czegoś niesamowitego, chociaż to pewnie również, a o tę adrenalinę, jaka nagle popłynęła jej w żyłach. Była zadowolona, ba, bawiła się właściwie doskonale i chyba nie do końca czuła jeszcze, że to wszystko może być nieco niebezpieczne, w końcu nie miała pojęcia, gdzie dokładnie zawędrują i co może ich czekać, prawda?
- Myślisz? Mnie się wydaje, że tutaj jest całkiem sporo sekretów! - powiedziała na to i pomachała w jego stronę papierami, jakie trzymała w jednej dłoni, a następnie ruszyła w stronę chłopaka, by zatrzymać się, gdy znalazła mieszek. Była tak zaaferowana, że w pierwszej chwili nawet nie zorientowała się, że wypadło z niego pięć galeonów, ale zdążyła je złapać, mniej więcej wtedy, kiedy Max pomachał do niej pucharem. Zaraz też drgnęła lekko, gdy na lewej dłoni poczuła... wilgoć? Pisnęła zdziwiona, zamrugała, przypatrując się, jak szkło się topi, a potem chwyciła gwałtownie za różdżkę.
- Accio puchar! - rzuciła bez najmniejszego nawet ostrzeżenia. Wcześniej wykonała kilka rozpaczliwych kroków, krzycząc do chłopaka coś o tym, że szkło się topi i teraz bardzo nieporadnie przelała wodę do pucharu, ciesząc się, że Max nie trzymał go jakoś mocno i sama nie oberwała nim po twarzy. Odetchnęła głęboko, bo serce biło jej jak szalone i już miała zajrzeć do naczynia, gdy zorientowała się, że padł na nią chyba jakiś cień? Zamrugała, obejrzała się prędko i zaczęła uważnie rozglądać, starając się zorientować, co dokładnie jest grane. I wtedy spostrzegła ptaka! Nie wiedziała zupełnie, jakiego, co to było, ale chyba niepotrzebnie zabrała to gniazdo? Gdzie ono było? W ferworze walki upadło na ziemię, a dziewczyna nie wiedziała teraz, co zrobić.
- Chyba... chyba rozgniewałam tego ptaka, Max? - rzuciła niepewnie, odwracając się do chłopaka i chcąc pokazać mu niespodziewanego gościa, gdy nagle dostrzegła chyba coś w pucharze. - Chodź, chodź tu szybko, tu coś chyba jest! - dodała jeszcze pospiesznie, a później spróbowała zorientować się, o co chodzi, po czym wcisnęła puchar Ślizgonowi, a sama zaczęła rozkładać papiery na brudnej posadzce, starając się coś z nich zrozumieć. Co tu się kryło? Mapa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptySro 20 Maj - 4:02;

Ekwipunek: Totem protekcyjny (+1 do transmutacji), Model smoka (aka. Andrzej) [+1 do ONMS]
Kostki: 69 - puchar, 2 - choroba

Bezmyślne błędy były chyba ulubionymi Maxa, bo przecież powinien dobrze wiedzieć, żeby na takie wyprawy brać jakąś odzież ochronną. Niestety tego nie zrobił i bardzo szybko tego pożałował. Lina, którą znalazł, wywołała u niego delikatnie swędzenie. Początkowo nie przejął się tym, ale gdy wyciągnął kielich i uniósł go, by pokazać Victorii swoje znalezisko, zauważył, że ta podróż nie skończy się dla niego lekko.
Krukonka przywołała do siebie puchar, by natychmiast umieścić tam tajemniczą ciecz. W tym czasie, Andrzej i jego właściciel, wyszli spod ołtarza i dołączyli do dziewczyny.
-Myślisz, że taki ptaszek może nam coś zrobić? Wygląda na całkiem normalnego. - Biorąc pod uwagę, że Victoria tyle co zniszczyła mu gniazdo, Solberg nie dziwił się, że zwierzę było lekko nie w humorze. Nie miał jednak czasu się nad tym zastanawiać, bo krukonka dostrzegła dziwną rzecz w pucharze.
-Wygląda jak jakiś obraz... Co to może znaczyć? - Nie potrafił dokładnie odczytać wzorów tworzących się na tafli cieczy, ale na pewno nie była to po prostu woda czy inny zwykły płyn. Przejął od niej puchar i próbował wyczytać znaczenie tego, co widzieli podczas, gdy Brandon rozkładała znalezione wcześniej papiery.
-Wygląda na jakieś dawno zapomniane runy i... Czy to możliwe, żebyś właśnie odkryła mapę? - Niestety tajemnicze pismo nic mu nie mówiło, ale bez problemu potrafił rozpoznać, że rysunek na papierach tworzył swego rodzaju mapę.
-Patrz! Coś się dzieje. - Niektóre z zaznaczonych na pergaminach miejsc zaczęły po prostu znikać. Czyżby mieli wyjątkowe szczęście, a może właśnie, na ich oczach przepadała szansa znalezienia lodowych pisanek? Obydwie opcje były tak samo możliwe.
-Muszę Ci coś powiedzieć zanim ruszymy dalej. - Spojrzał na wciąż pochyloną nad papierami krukonkę. -Lepiej trzymaj się ode mnie z daleka. Nie wiem, czy nie nabawiłem się groszopryszczki. - Była to dość popularna choroba, dlatego nie bał się wystawić samowolnej diagnozy. Problem polegał jednak na tym, że schorzenie było zakaźne i nie chciał narażać towarzyszki na pobyt w skrzydle szpitalnym po powrocie. Dla potwierdzenia swoich słów pokazał jej rękę, na której zauważył delikatne plamy, charakterystycznej dla tej choroby.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31789
  Liczba postów : 85101
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Specjalny




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptyPon 25 Maj - 2:59;

Wydaje wam się, że tafla wody w pucharze jest dziwnie wzburzona. Czy to obraz czegoś konkretnego? Czy może po prostu woda? Albo i to i to. Po dłuższej obserwacji orientujecie się, że jest to jakiś strumyk. Zerknijcie na mapę, jest taki na niej zaznaczony! I to bardzo wyraźnie. Na mapie znikają pojedyncze punkty, ale strumień zaczyna świecić się znacząco, odrobinę mniej u podstaw i w końcu bardzo mocno u swojego źródła. Jednak kiedy tylko Max pochyla się bliżej nad mapą, wydaje się że groszopryszczka ma jakiś wpływ na mapę. Oznaczenie opuszczonej kuźni zaczyna dziwnie wybrzuszać się, reagując na bliskość ręki Maxa. Powinniście się domyślić, że teraz macie wybór. Kuźnia i strumień, jakkolwiek wam się wydaje, że jest to nie aż tak daleko od siebie, nie wiadomo ile czasu stracicie w danym miejscu. Nie uda wam się zahaczyć o obydwie lokacje. Musicie sami wybrać co was bardziej interesuje - podążanie dalej śladami rzeki, czy zboczenie z trasy. Dzięki wskazówkom które otrzymaliście wiecie, że strumień to ślad po legendzie której szukacie, zaś opuszczona kuźnia to kompletnie inny trop, którego nie znacie.
Kiedy podejmujecie decyzje i wyruszacie dalej widzicie jeszcze jedną rzecz - ptak zdecydowanie nie był zadowolony z poczynań Victorii. Macie szczęście, że wcześniej go zauważyliście. Teraz jednak widzicie go w pełnej okazałości. Strzygieł to naprawdę paskudny stwór. Hybryda ludzkich zwłok oraz drapieżnego ptaka? To nie może być coś przyjemnego. Chociaż zazwyczaj polują na śpiących ludzi, ta akurat wcześniej skulona na ciemnym poddaszu obudzona została przez Viki, kiedy zabrała jej gniazdo pod którym była ukryta. Wściekła za naruszenie swojej prywatności atakuje was.

Zasady
Podkreślcie w poście gdzie decydujecie się iść.
Pamiętajcie, że jakiekolwiek dotknięcie skutkować będzie zarażeniem Victorii groszopryszczką.
Każdy z was rzuca kostką k6 by zobaczyć jak radzicie sobie ze strzygłem. Za każde 10 punktów z ONMS przysługuje wam 1 przerzut, gdyż wiecie jak radzić sobie ze strzygłem. Rzucacie obydwoje, każdy za siebie na poniżą kostkę.

Spotkanie ze strzygłem:

Rozegrajcie spotkanie ze strzygłem, po czym dajcie zt. Mistrz Gry zacznie wam w temacie, który wybraliście.

______________________

Opuszczona Kapliczka - Page 7 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1245
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptyPon 25 Maj - 22:40;

Strzygieł: 3

- Nie wiem. Nie bardzo znam się na zwierzętach - odparła, kiedy spróbowała przyjrzeć się zwierzęciu, ale nie wydawało jej się, by to było jakieś niesamowicie groźne stworzenie, co oczywiście miało okazać się założeniem błędnym. Cóż, zdaje się, że ktoś kiedyś powtarzał coś o stałej czujności, czyż nie? Szkoda tylko, że Brandon jakoś tego nie przyswoiła. Zresztą, zaraz zaczęła się zajmować kwestią tego, co widzieli w wodzie, runami, mapą, wszystkim, co odsłaniało przed nimi swoje tajemnice. To było tak niesamowite i ekscytujące, że czuła, iż serce wali jej jak oszalałe, a ona nie do końca umiała zapanować nad tą ekscytacją, jaka się w niej rozlewała, niemalże falami.
- Max, patrz, patrz, to na pewno coś znaczy. Myślisz, że pokaże nam, dokąd mamy iść? Bo jestem pewna, że to jest jakaś mapa - rzuciła, kiedy chłopak zadał jej pytania i spojrzała na niego błyszczącymi oczami. Miejsca powoli jakby znikały i to było tak fascynujące, że Victoria z miejsca zapragnęła przekonać się, co jeszcze może się tutaj kryć, kiedy chłopak znowu się odezwał, a ona aż syknęła.
- To ci się trafiło... Myślisz... że to coś stąd? - rzuciła jeszcze, rozglądając się uważnie, ale w końcu - skąd miała wiedzieć, na czym ewentualnie znajdowała się choroba? O ile to się tak roznosiło, bo w gruncie rzeczy nie miała najmniejszego nawet pojęcia, czy aby przypadkiem nie powinna skupić się na powietrzu albo czymś podobnym. Zerknęła znowu na mapę, a kiedy zobaczyła, co się z nią dzieje, aż zamrugała. - Na Merlina! Dwa miejsca? Myślę... że strumień jest bezpieczniejszy. Zobacz, co się dzieje z tą drugą... - zaczęła i wtedy właśnie zostali zaatakowani. Spróbowała rzucić w zwierzę pierwsze lepsze zaklęcie obronne, ale to na nic się nie zdało. Protego odpadało, bo nie używano na nich czarów, a reszta zdawała się go w ogóle nie ruszać! Victoria aż sarknęła ze złości, a kiedy ptak znowu do niej podleciał, spróbowała go odgonić machnięciem ręki, mając nadzieję, że go trafi i odgoni. To nie była zbyt mądra walka, ale liczyła na to, że uderzone zwierzę nie będzie tak groźne. Szkoda tylko, że nie przewidziała jednego. Krzyknęła.
- Ugryzł mnie! - rzuciła, machając ręką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptyWto 26 Maj - 1:31;

Strzygieł: 6 -.-
Ekwipunek: Totem protekcyjny (+1 do transmu) i Smok (+1 do ONMS)


Max również nie miał pojęcia, że już za chwilę będą musieli bronić się przed tak niewinnie wyglądającą ptaszyną. W tej chwili to, co widzieli w kielichu było zdecydowanie ważniejsze.
-To wygląda jak.... Strumień? Albo jakaś rzeka. - Tafla płynu zaczęła formować jakiś obraz, który na pewno coś oznaczał. W końcu przyszli tutaj rozwiązywać magiczną zagadkę, a to zdecydowanie na taką wyglądało.
-Tak myślę. Patrz! Miejsca zaczynają znikać. - Mapa zaczęła pustoszeć i pozostały tam tylko dwie lokacje. Jedną z nich była kuźnia, a druga wyglądała jak to, co przed chwilą ujrzeli w kielichu.
Gdy tylko zauważył objawy choroby, starał się zwracać uwagę na swoje zachowanie. Nie mógł pozwolić, żeby Victoria się od niego zaraziła. To by dopiero był przykry koniec ich przygody, a przecież jeszcze nie osiągnęli celu!
-Chyba tak. Nie kojarzę, żebym mógł wcześniej to złapać. - Nie chciał martwić dziewczyny, ale lepiej było mieć jasną sytuację i zadbać, żeby chociaż jedno z nich wyszło z tego cało i zdrowo.
-Pamiętasz, w legendzie była jakaś wzmianka o strumieniu. Też uważam, że tam powinniśmy się udać! - Kuźnia wydawała mu się podejrzana ze względu na to, że reagowała na zbliżenie się jego chorego ciała. To raczej nie wróżyło nic dobrego. Co jeśli jedna choroba przyciąga drugą? Nie chciał mieć na grobie zdania "Tu leży Solberg. Umarł szukając lodowych pisanek".
Nagle zostali zaatakowani przez ptaka. Podobnie jak krukonka, próbował rzucać jakieś zaklęcia. Zarówno obronne, na nich, jak i Cofundus na zwierzę. Niestety nic nie działało i bestia użarła dziewczynę.
-Wszystko ok? Mam nadzieję, że nie miał wścieklizny. - Rzucił jej zmartwione spojrzenie patrząc na jej rękę. Dzięki temu wiedzieli jedno. Na pewno nie zadziała na niego zwykłe machanie rękoma.
-Masz jeszcze tę sakiewkę? Może da się go w nią złapać? - Cały ptak by się na pewno nie zmieścił, ale może chociaż częściowo udałoby im się go obezwładnić. Trzeba było próbować wszystkiego.


______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1245
  Liczba postów : 1367
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptyCzw 28 Maj - 22:28;

Strzygieł: 3

Wszystko potoczyło się tak szybko! Ledwo zdecydowali, że pójdą nad strumień, a tutaj nagle doszło do jakiegoś dzikiego ataku, którego Victoria początkowo nie rozumiała. Ostatecznie jednak musiała przyznać, że to pewnie była kara za jej postępowanie, w końcu zabrała zwierzęciu jego dom, o czym nie wiedziała, bowiem gniazdo wydawało jej się puste! Zaklęcia nie miały do niego dostępu, a ona zaczęła co najmniej panikować, zastanawiając się, co właściwie powinni teraz zrobić, bo faktycznie - uderzyła zwierzę, ale co z tego? Odgoniła go? Może na moment... Tylko czy taka walka wręcz na cokolwiek się zda?
- Nie wiem, strasznie teraz boli - przyznała, bo jednak takie ugryzienie miłe nie było i starała się wymyślić, co właściwie ma zrobić. Dostrzegła porzucone obecnie gniazdo i spróbowała rzucić na niego locomotor, żeby wynieść je na nowo do przedsionka, licząc na to, że to jakoś uspokoi ptaka. Nie wiedziała, skąd dokładnie gniazdo wzięła, ale chciała znaleźć dla niego miejsce w miarę dobre dla przeciwnika, by zajął się swoim lokum, a nie nimi!
- Chyba powinniśmy się gdzieś tutaj schować, Max - rzuciła jeszcze, raz po tym, jak pokręciła głową i powiedziała, że mieszek po prostu rozpadł się właściwie ze starości, poza tym był tak mały, że chyba nic z nim zrobić nie mogła. Poza tym, że mogła spróbować rzucić nim w ptaka, co po chwili zrobiła. Cały czas starała się również nie dotknąć Ślizgona, bo jeszcze tego cyrku bym im brakowało, żeby oboje byli chorzy. Nie miała pojęcia, co może czekać ją po ugryzieniu przez strzygła i nie była taka pewna, że wszystko będzie dobrze, w końcu nigdy nie spotkała się z czymś takim! To było trochę jak jakaś walka na oślep z tym, co akurat trafili i trzeba przyznać, że wcale jej się to nie podobało. Ale też - co niby miała z tym zrobić? Pozostawało jej faktycznie wymachiwanie rękami i wierzenie, że przyjdzie do nich jakiś cud!
- Wiesz, co to w ogóle jest? - spytała jeszcze chłopaka, starając się cały czas obserwować ptaka, by nie stracić go z oczu. Ostatnim, czego teraz potrzebowali, był kolejny atak i konsewkencje, jakie ze sobą niósł! W końcu za chwilę wydziobie im tutaj oczy albo zrobi coś podobnego, jeśli nie działały na niego zaklęcia. Mieli zacząć w niego rzucać rzeczami znalezionymi na podłodze, czy co zrobić, żeby się właściwie ostatecznie uspokoił? Tak czy inaczej - pozostawało chyba zamknąć sie w kapliczce i liczyć na szczęście, które chyba na dzisiaj się im wyczerpało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptySob 30 Maj - 2:27;

Strzygieł: 6
Ekwipunek: totem protekcyjny (+1 do transmu) i Andrzej smok (+1 do ONMS)

Sam pewnie na miejscu Victorii pokusiłby się na zabranie gniazda, ale nie mogli się dziwić, że ten czyn zdenerwował ptaka. Dwójka nastolatków przychodzi tutaj, węszy i w dodatku niszczy mu dom. Każdemu by się ciśnienie podniosło. Najgorszy był fakt, że nie działały na niego miotane przez nich zaklęcia. Max próbował spowolnić bestię, rzucając Immobulus, ale to także nie odniosło żadnego skutku.
-Pokaż mi to. - Przyjrzał się ranie dziewczyny. Nie za bardzo mógł cokolwiek teraz zrobić, dlatego uczynił jedyne, co przyszło mu na myśl-Vulnera Ferre. - Wyszeptał i palec dziewczyny pokrył się schludnym bandażem. -Teraz przynajmniej nie wda się zakażenie. - Nie mieli ze sobą niczego, czym mogli zdezynfekować ranę. Nawet najmniejszej kropelki alkoholu. musieli więc mieć nadzieję, że to na razie wystarczy.
-Nurkuj pod ławki, tam raczej nas nie dopadnie. - Zaproponował i puścił krukonkę przodem, próbując jeszcze odgonić od nich ptaka. Może nie była to najwygodniejsza kryjówka, ale chyba zaczęła działać. Ptak latając ponad ich głowami, nie dostrzegał ich ciał ukrytych pod drewnianymi rzędami.
-Myślisz, że da nam wyjść? Nie znam się na ptakach, a wątpię, żeby był to zwykły wróbel. - Smoczek Felixa chyba zorientował się, że jego pan jest w tarapatach, bo zaczął krążyć wokół strzygła, próbując trzymać go jakby na dystans.
-Musimy jakoś uciec. Udajemy się nad strumień, prawda? - Myśleli, jakby wydostać się z tej sytuacji bez szwanku. Wciąż czuli, że ptak tak łatwo im nie odpuści. Mijały kolejne minuty i ciężko było powiedzieć, jak długo siedzieli w swojej kryjówce. W końcu jednak musieli z niej wyjść. Wyczuli moment, kiedy ptak akurat zajęty był obecnością smoka i sprintem udali się w stronę drzwi. Nim je domknęli, Max przypilnował tylko, żeby Andrzej do niego wrócił. Ptak został w środku i mogli odetchnąć z ulgą.

// zt x2

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia, bardzo jasne, blond włosy
Galeony : 1400
  Liczba postów : 1204
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
https://www.czarodzieje.org/t20573-robin-doppler-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptySro 8 Gru - 14:41;

Ilość punków z zaklęć: 31
Ilość dodatkowych punktów do wykorzystania: 15/15
K100 atak: -
k100 obrona: -
Literka na rozpoczęcie pojedynku: A

Musiała przyznać, że naprawdę czuła lekkiego rodzaju ekscytację na myśl o tym pojedynku. Wiele czasu minęło od kiedy miała sposobność brać udział w podobnym wydarzeniu i mimo to, zawsze wspominała je bardzo pozytywnie. Wiedziała, że Darren jest o wiele bardziej doświadczony. Wiedziała również, że prawdopodobnie przy pierwszym zaklęciu zmiecie ją z powierzchni ziemi. Ale uważała, że nauka z lepszymi od siebie była zawsze o wiele bardziej skuteczna, niż z tymi, którzy w negatywny sposób odstawali od ciebie poziomem.
Oczywiście stawiła się na miejscu wcześniej niż powinna, bo nie mogła inaczej. Bardzo jej zależało i po prostu wyszła z mieszkania wujka kilkanaście minut przed tym, jak rzeczywiście powinna to zrobić. Nie zdziwił ją więc fakt, że Darrena jeszcze nie było. To nic, pomyślała. Miała chwilę czasu na zastanowienie się nad tym, jak to wszystko będzie wyglądało. Przypomnienie sobie, jakich zaklęć powinna używać, a jakie raczej musiała omijać w tym wypadku. Nie wątpiła w to, że Darrena niczym nie zaskoczy, niemniej miała nadzieję, że jej umiejętności okażą się na tyle dobre, że chociaż nie przegra od razu w pierwszej rundzie. Pewne było jedno, nie zamierzała się poddać, będzie walczyć do końca, bo inaczej po prostu nie potrafiła.

___________

Zasady:
1) Każdy z graczy rzuca kością litera. Gracz, który wylosuje niższą wartość, rozpoczyna pojedynek.
2) Atak:
Gracz rzuca kością k100. Wartość oczek określa procentową skuteczność wyprowadzonego ataku. Przy czym:

  • 1-30% - atak nieudany.
  • 31-50% - atak udany, słaby. Przeciwnik posiada +10% do swojej obrony.
  • 51-60% - atak udany, przeciętny. Brak bonusu dla przeciwnika.
  • 61-80% - atak udany, silny. Przeciwnik posiada -10% do swojej obrony.
  • 81-100% - atak bardzo silny. Brak możliwości obrony przez przeciwnika.

3) Obrona:
Gracz rzuca kością k100. Wartość oczek określa procentową skuteczność zastosowanej obrony. Przy czym:

  • 1-30% - obrona nieudany. Zaklęcie trafia w broniącego się, w następnej turze posiada on -10% do obrony. Przeciwnik posiada +10% do kolejnego ataku.
  • 31-50% - obrona udana, słaba. Zaklęcie lekko działa na broniącego się, w następnej turze posiada on -5% do obrony.  Przeciwnik posiada +5% do kolejnego ataku.
  • 51-60% - obrona udana, przeciętna. Broniący nie posiada bonusu. Brak bonusu dla przeciwnika.
  • 61-80% - obrona udana, silna. Przeciwnik posiada -5% do swojej obrony.
  • 81-100% - obrona bardzo silna. Przeciwnik posiada - 15% do swojej obrony.

4) Za każde 10pkt z zaklęć, przysługuje +5% do wylosowanej kostki.

Kod:
<zgss>Ilość punków z zaklęć: </zgss>
<zgss>Ilość dodatkowych punktów do wykorzystania: </zgss> xx/xx
<zgss>K100 atak: </zgss>
<zgss>k100 obrona: </zgss>
<zgss>Literka na rozpoczęcie pojedynku: </zgss>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi, Prefekt naczelny
Galeony : 2402
  Liczba postów : 2730
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptySro 15 Gru - 21:57;

Ilość punków z zaklęć: 90
Ilość dodatkowych punktów do wykorzystania: 45/45
K100 atak: -
k100 obrona: -
Literka na rozpoczęcie pojedynku: H

  Prawdę mówiąc, Darren dość dawno się pojedynkował - czy to tak "naprawdę", czy w ramach treningu, czy tylko w ramach koleżeńskiej wymiany uroków. Możliwe było, że wyszedł z wprawy - szczególnie biorąc pod uwagę to, że przez ostatnie miesiące więcej swoich sił poświęcał zaklęciom naprawiającym, odnawiającym i wyrównującym panele w świeżo położonej podłodze. Remont Exham Priory nie brał jeńców - efekty jednak były widoczne już nawet z zewnątrz.
  Tak więc Shaw z wielką chęcią przyjął zaproszenie Doppler - szczególnie, że dziewczyna najwyraźniej wiedziała jak go podejść z odpowiedniej strony. Wspomnienie, że zauważyła, że dobrze sobie radzi z zaklęciami? Jeden z najmilszych listów w ostatnim czasie, i to od kogoś ze Slytherinu.
  - Serwus - przywitał się ostrożnie, stawiając pierwszy krok na skrzypiącej podłodze opuszczonej kapliczki nieznanego pochodzenia. Budynek sprawiał wrażenie, jakby nawet siła głośniejszego nieco głosu mogłaby powalić jego ściany - Darren wolał nie wiedzieć nawet co się stanie, kiedy rykoszet jakiegoś zaklęcia wybije z nich cegłę albo dwie - Jak tam? - dodał, wyciągając różdżkę z rękawa i ściągając z głowy czapkę z pomponem, kładąc ją na którejś z rozrzuconych ławek. Czapka była oczywiście jego beretem uroków, a podczas koleżeńskiego pojedynku Darren nie potrzebował - i nie chciał - takiego wsparcia.
  Kiedy na pojedynkowanie przyszedł czas, Shaw ułożył nieco wygodniej Mizerykordię w dłoni i zrobił nią lekki gest w kierunku Robin - jeszcze bez rzucenia żadnego zaklęcia - dając jej znak, żeby nie krępowała się i sama zaczęła ich starcie.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia, bardzo jasne, blond włosy
Galeony : 1400
  Liczba postów : 1204
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
https://www.czarodzieje.org/t20573-robin-doppler-dziennik
Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 EmptyPią 17 Gru - 19:15;

Ilość punków z zaklęć: 31
Ilość dodatkowych punktów do wykorzystania: 15/15
K100 atak: 99
k100 obrona:

Nie musiała długo czekać na pojawienie się Darrena, co bardzo ją ucieszyło. Od razu przywitała go szerokim uśmiechem, jak to miała w zwyczaju.
- Cześć! Nie miałeś problemów, aby tutaj dotrzeć? - zapytała od razu. Ona sama kompletnie nie pomyślała o tym, że ten budynek mógłby uszkodzić się, jak tylko zaczną ich pojedynek. W końcu była tutaj już kilka razy wcześniej i nigdy nic podobnego nie miało miejsca. Chyba musieliby rzucać samymi bombardami, by całkowicie zniszczyć to miejsce.
- Oh, wszystko w porządku, bardzo się cieszę, że się zgodziłeś na ten pojedynek! - odpowiedziała od razu, dalej szeroko się uśmiechając. Faktycznie tak było. Liczyła na to, że wiele z niego wyniesie i że dzięki temu poprawi swoje umiejętności. A jak wiadomo, jeśli ćwiczyć, to dlaczego nie z najlepszymi?
Sama również wyciągnęła różdżkę, kiedy Darren to zrobił. Skończył się czas na pogaduszki i zaczął moment, którego nieco się obawiała. A co jeśli okaże się, że w ogóle nie ma szans z Darrenem? Niemniej, skoro powiedziała A, to zamierzała również wymówić wszystkie inne literki alfabetu.
Czuła ekscytację, gdy ustawiała się na swoim miejscu. Posłała jeszcze jeden uśmiech w stronę swojego przeciwnika, a potem na jej twarzy pojawiło się pełne skupienie. Skoro zachęcał ją do rozpoczęcia tego pojedynku, nie zamierzała oponować. Poprawiła chwyt na swojej różdżce, wzięła głębszy oddech. Miał on pomóc opanować jej nerwym, które niespodziewanie zawitały w jej ciele. Mimo to, skupiła się nad tym, co dokładnie chciała zrobić. Nie było mowy o tym, aby w jej ciele zapanowała niepewność. Dzięki ćwiczeniu hipnozy, mogła bez problemu zapanować nad swoim skupieniem.
- Expulso! - była szybka i precyzyjna. Jak zawsze, kiedy się z kimś pojedynkowała. Ruch był precyzyjny, inkantacja również. Oh, jak dobrze było wpaść w ten rytm pojedynków! Dopiero teraz, kiedy ten się rozpoczął, poczuła, jak bardzo jej tego brakowało w ostatnim czasie. A mierzenie się z tak dobrym przeciwnikiem tylko potęgowało jej ekscytację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Opuszczona Kapliczka - Page 7 QzgSDG8








Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty


PisanieOpuszczona Kapliczka - Page 7 Empty Re: Opuszczona Kapliczka  Opuszczona Kapliczka - Page 7 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Opuszczona Kapliczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Opuszczona Kapliczka - Page 7 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-