Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 15 z 15 Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15
AutorWiadomość


Elijah J. Swansea

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego. Na prawym przedramieniu wielka i paskudna blizna, ukrywana metamorfomagią i ubraniami
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : 1578
  Liczba postów : 2898
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Polana  Polana - Page 15 EmptyNie Gru 22 2019, 18:05;

First topic message reminder :


Polana

Jasne miejsce na plamie gęstego lasu przy Hogsmeade. Znajduje się stosunkowo głęboko i właściwie niewiele osób wie, że w ogóle tam jest. Okalają ją drzewa, a z jednej strony graniczy z jeziorem. Poza innymi gatunkami zwierząt, polanę licznie zamieszkują ogniki, które nocą rozświetlają ją swoim blaskiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Percival d'Este

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 203cm
C. szczególne : Piegi, tatuaże na całym ciele, kolczyki, od czasu do czasu makijaż i pomalowane paznokcie. Często farbowane włosy, aktualnie brąz wchodzący w czerń. Chorobliwie biała cera. Krzyż Dilys na łańcuszku na szyi.
Galeony : 626
  Liczba postów : 830
https://www.czarodzieje.org/t20115-budowa
https://www.czarodzieje.org/t20140-jackson
https://www.czarodzieje.org/t20141-herosi-i-ci-inni
https://www.czarodzieje.org/t20137-percival-d-este
https://www.czarodzieje.org/t20139-percival-d-este-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyCzw Wrz 23 2021, 14:01;

Samonauka
Fluctus inpulsa

Prychnąłem na odpowiedź Felka.
- No tak, czego innego mógłbym się po tobie spodziewać, co? Ale jakby co to później szepnij mi to i owo, ciekaw jestem jaka ona jest, okej? – Uniosłem kąciki ust tajemniczo, po czym dołączyłem do salwy śmiechu z Felkiem. Może i nie był to najbardziej wykwintny humor, ale grunt, że czuliśmy się w nim dobrze i przede wszystkim rozmawialiśmy w cztery oczy, nie musieliśmy tutaj nikogo udawać.
- Oho, tylko nie mów tego publicznie bo połowa lasek co chodzi na lecznicze się już nigdy na nich nie pojawi – ostrzegłem żartobliwie Felka, po jego coming out’cie, przynajmniej w moim kierunku – nie wiedziałem jakiej jest orientacji i nie żeby mnie to jakkolwiek interesowało bardziej niżeli jako ciekawostkę i materiał do żarcików.
- Skąd wiesz, że moja? – Zapytałem z uśmieszkiem, choć miałem nadzieje, że wątek nie zostanie kontynuowany bo sam nie do końca wiedziałem. Potrafiłem czuć pociąg do kobiet, nie zdarzyło mi się to jeszcze do mężczyzn, lecz tak naprawdę ciężko było mi cokolwiek orzec, jeśli chodzi o miłosne tematy. Nigdy się nie zakochałem, nie byłem nawet blisko, w moim życiu zawsze były dwie kobiety, którymi są Hope i Ruby. Nigdy nie było jednej, takiej która mogłaby jakkolwiek wyjść na podium w hierarchii mojego serca. Tak więc nigdy nie określiłem się pod kątem orientacji i do tej pory było to ponad moje siły.
Przepracowaliśmy kolejne próby, każda moja kolejna była zbliżona do perfekcji, lecz wciąż nią nie była, w zamian moje uszy już zaczynały powoli boleć od nieustannego huku. Rzucane raz po raz, to zaklęcie potrafiło wymęczyć również fizycznie, jednak nie poddawałem się. Uśmiechnąłem się do Felka, po czym wzruszyłem ramionami.
- Spoko luz, będę czekać na twoje listy z tęsknotą w sercu i łzami w oczach. Ja sobie jeszcze zostanę i potrenuję. Trzymaj się! – I widząc odchodzącego Felka, podniosłem ponownie różdżkę i wykonałem dziesięć kolejnych prób, które jeszcze bardziej umocniły mnie w przekonaniu, że to zaklęcie było cholernie potężne, ja zaś powoli je opanowywałem. Uśmiechnąłem się sam do siebie, nieco już wykończony i po dziesiątym zaklęciu rzuconym w eter, schowałem różdżkę i spaliwszy ostatniego kiepa na dziś, wróciłem do zamku.  



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1276
  Liczba postów : 1073
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptySob Kwi 23 2022, 17:21;

Pan dementor nas nie nawiedza

Nie mógł usiedzieć w miejscu. To, co działo się dookoła nich, to, że ich ogród powoli zamieniał się w małe bajoro, a oni nie do końca byli w stanie sobie z tym poradzić, zaczęło go denerwować. Słyszał już oczywiście o dementorach, których pojawiało się coraz więcej, w najmniej spodziewanych miejscach i momentach, słyszał również o innych dziwach i problemach, a to przestawało mu się mieścić w głowie. Christopher nie żył od wczoraj, wiedział, że pośród czarodziejów wielokrotnie pojawiały się najróżniejsze klątwy, kłopoty i wyzwania, ale to, o czym obecnie plotkowano, było dla niego nieco szalone. Nie był bowiem w stanie wyjaśnić sobie, dlaczego niektóre zwierzęta zaczęły pojawiać się częściej, inne zniknęły, a wody niespodziewanie wystąpiły z brzegów.
Właśnie dlatego wybrał się na ten spacer, starając się znaleźć jakieś ślady w lesie. W jego głębi znajdowało się jezioro i zastanawiał się, czy również tam okaże się, że woda faktycznie zaczęła pochłaniać okoliczne tereny, czy być może było to miejsce, które ocalało od tego szaleństwa. Zostawił wiadomość Joshowi, nie zamierzając znikać bez słowa, a później faktycznie skierował się w głąb lasu, wędrując znanymi sobie ścieżkami, mając świadomość, że to, co robił, było zapewne nieco szalone. Ostatecznie jednak od dawna igrał z niebezpieczeństwem, czasami przekraczał pewne granice i zapewne właśnie to robił w tej chwili.
Przystanął, gdy znalazł się na polanie, oddychając nieco głębiej, czując jednocześnie, że marsz przyjemnie go rozgrzał, a następnie rozejrzał się po okolicy. Wszystko wyglądało niesamowicie zwyczajnie, nie dało się tutaj dostrzec najmniejszych zmian, dało się również słyszeć śpiew ptaków, które właściwie zawsze milkły w niesprzyjających okolicznościach. Christopher aż lekko zmarszczył brwi, zastanawiając się, czy był w stanie w takim wypadku znaleźć w okolicy źródło wszystkich problemów, czy też nie.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptySob Kwi 23 2022, 20:06;

Księżycowe łzy: Jak zwykle nie.

Co robił w Hogsmeade, skoro tyle razy zapierał się, że nie będzie opuszczał Inverness? No cóż, łamał dane samemu sobie słowo. Nic nowego. Nie robił tego jednak tak zupełnie bezcelowo. Musiał jakoś wrócić do formy, dlatego też postanowił wbić się w swój wierny ślizgoński dresik i poćwiczyć na łonie natury, od biegu zaczynając.
Tuptał więc sobie szybko po okolicznych terenach wspominając, jak to wielokrotnie wybierał się tutaj z Aleksandrą, Willem, czy Lucasem. Tak, czasem naprawdę brakowało mu Hogwartu, a raczej ludzi, których mógł w jego murach widywać praktycznie codziennie. Teraz, gdy nie miał do szkoły wstępu czuł się nieco osamotniony momentami szczególnie po tym, jak nie miał już obok Felinusa. Nie radził sobie z tym najlepiej, ale zamiast po raz kolejny sięgać po używki, tym razem postawił na coś zdecydowanie zdrowszego. Właśnie wbiegł na polanę, gotów przekroczyć ją i zniknąć gdzieś między drzewami, gdy gdzieś niedaleko zamajaczyła mu znajoma sylwetka. Nastolatek uznał, że mała przerwa mu nie zaszkodzi, a poza tym @Christopher Walsh był właśnie człowiekiem, którego teraz potrzebował. A przynajmniej na pewno miał do niego kilka pytań związanych ze znajdującymi się w magicznym dzienniku notatkami.
-Pan O`Connor! - Zawołał do niego, machając dłonią nim podbiegł i stanął obok mężczyzny. -Miło Pana widzieć! Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. - Uśmiechnął się lekko, po czym zgiął w pół, próbując wyrównać oddech po biegu. Niestety, twarz Christophera przywołała też pewne wspomnienia związane z jednym gryfonem, pustnikiem i oderwaną kończyną, przez co nastolatek nie tylko skaził lokalną trawę swoim potem, ale i zawartością żołądka, która automatycznie z niego wyleciała. Solberg nie przejmował się tym jednak, bo choć trząsł się jak osika, to poniekąd był do tych ataków przyzwyczajony. Wyjął więc z torby butelkę wody i nawodnił się, bez najmniejszego komentarza. Skupiał się raczej na tym, żeby nie zapomnieć co dokładnie miał do byłego gajowego za interes.

@Christopher Walsh

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1276
  Liczba postów : 1073
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyNie Kwi 24 2022, 16:15;

Christopher dostrzegł Maximiliana, nim ten jeszcze się do niego odezwał, aczkolwiek z pewnej odległości nie był w stanie go rozpoznać. Nie znał również chłopaka na tyle dobrze, by jego widok natychmiast przywoływał wspomnienia sprzed roku, niemniej jednak wystarczyło, że ten się odezwał i zrobił kilka kolejnych kroków, by do byłego gajowego powróciły właściwe wspomnienia. Kolejne i kolejne, jak zdał sobie sprawę, ostatnie z nich zdecydowanie niezbyt przyjemne, dość bolesne i irytujące, zupełnie jakby było swoistym cierniem gdzieś na dnie jego serca. Nie miał pojęcia, co działo się z członkami tamtych wydarzeń, jak się dzisiaj mieli, ale widząc, jak Maximilian wymiotuje, Christopher uniósł brwi ze zdziwienia, nie mając pojęcia, co się z nim działo.
- Wszystko w porządku, Solberg? - zapytał, przyglądając mu się uważnie.
Nie miał pojęcia, co działo się z chłopakiem, nie wiedział również, co ten tutaj robił, a biorąc pod uwagę jego strój, zapewne wybrał się na ćwiczenia. Christopher nie wiedział, dlaczego ten postanowił zapuścić się tak daleko, nie był również pewien, czy powinni na coś podobnego pozwalać, nie mając pojęcia o tym, że chłopak nie uczęszczał już do Hogwartu - choć może powinien się tego domyślać po tym, co wydarzyło się, nim wyjechał - toteż przypatrywał mu się teraz z niekłamanym zdziwieniem. Ponieważ zaś nie przywykł jeszcze do tego, by inni zwracali się do niego nazwiskiem jego męża, nie poprawił Maximiliana, nie uważając tego również za coś złego.
- Powinieneś usiąść - powiedział stanowczo, spoglądając uważnie na wyższego od siebie chłopaka, jednocześnie wskazując dłonią na powalone drzewo, które znajdowało się w ich pobliżu. - Nie wyglądasz najlepiej, nie chcesz, żeby odprowadzić cię do skrzydła szpitalnego?
Christopher przesunął uważnym wejrzeniem jasnych oczu po byłym uczniu, zastanawiając się, czy przypadkiem nie powinien faktycznie odprowadzić go do zamku, robiąc to w pośpiechu. Co prawda ten sprawiał wrażenie, jakby się co najwyżej przetrenował, ale nie jemu było oceniać jego stan zdrowia, ostatecznie, choć znał się na uzdrawianiu, nie miał aż tak wielkich zdolności, by faktycznie móc mu teraz pomóc, gdyby okazało się, że to coś więcej, niż przemęczenie organizmu.

Księżycowe łzy: Nie tym razem

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyPon Kwi 25 2022, 00:52;

Szczęśliwi, którzy mają słabą pamięć, albo przynajmniej taką, która nagminnie nie podkłada im pod nos traumatycznych wydarzeń. Nastolatek był już na tyle przyzwyczajony do swojego stanu, że nawet spojrzał zdziwiony na pytanie Christophera, po czym odezwał się z jedyną rozsądną i oczywiście kompletnie fałszywą odpowiedzią.
-Tak, dawno nie trenowałem i chyba przeceniłem swoje możliwości. - Wyjaśnił z lekkim uśmiechem, wyrównując oddech i polewając sobie lekko kark wodą z butelki. Przyjemny chłód na szyi pomógł przywrócić nastolatka do rzeczywistości i odegnać nadchodzące ponownie mdłości. Mógł więc teraz w pełni skupić się na Christopherze i słowach, które wypowiedział, a której jeszcze bardziej go zaskoczyły.
-Skrzydła szpitalnego? - Powtórzył, bo początkowo nie potrafił wydusić z siebie nic innego. -Tam to raczej mnie nie przyjmą za dobrze. Nie pracuje już Pan w szkole? Wyjebali mnie. Znaczy, zabronili rekrutacji na studia, ale to jeden chuj. - Wyjaśnił, teraz ciekaw gdzie O`Connor się cały ten czas podziewał. Na pewno gdyby wciąż był w Hogwarcie, nie ominęłaby go informacja, że w końcu zapanował względny spokój, bo Solberg musi radzić sobie w życiu sam. Świat naprawdę stawał na głowie i nastolatek powoli dochodził do wniosku, że naprawdę nie chce oglądać, w którą stronę to wszystko zmierza. -Ale... Nadal zajmuje się Pan zielarstwem, prawda? - Zapytał, nie chcąc wejść w konwersację, która nie miałaby racji bytu. Pamiętał bardzo dobrze, jak Christopher pomagał mu rozszyfrować mowę kwiatów, gdy pewnego dnia dostał tajemniczy wianek od jeszcze bardziej tajemniczej kobiety, która ostatecznie okazała się być Olivią Callahan.

@Christopher Walsh

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1276
  Liczba postów : 1073
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyPon Kwi 25 2022, 18:00;

Być może Christopher nie miał takich przeżyć, jak stojący przed nim chłopak, ale mimo wszystko swoje w życiu widział. Mierzył się z różnymi przeciwnościami losu, wiedząc, że nie że wszystkich wyszedł bez szwanku, ale musiał przyznać, że mimo wszystko był dość odporny na wiele zdarzeń, na wiele wspomnień. O wiele łatwiej było mu mierzyć się z magicznymi stworzeniami, krnąbrnymi roślinami i problemami, z którymi musiał walczyć za pomocą czarów, niż z własnymi uczuciami. Przez lata zamknięty na to, co się dookoła niego działo, zamknięty na pewne sprawy z powodu babki, która zdawała się trzymać go na łańcuchu, zgubił się sam w sobie. Rany, blizny, czy nawet utraty kończyn o dziwo nie były dla niego tak traumatyczne, a stanowiły jedynie coś, czyn należało się zająć i powierzyć wprawnym uzdrowicielom. W końcu to właśnie Christopher ratował młodego centaura z łap wygłodzonych pajęczaków, czy zaganiał diabelskie sidła na ich miejsce, próbując nie wybudzić przy tej okazji mandragor.
Skinął lekko głową na jego słowa, przyglądając mu się z uwagą, w każdej chwili gotów zareagować na to, co się właściwie działo, obawiając się, że chłopak może upaść, a potem zmarszczył lekko brwi. Ignorując jego sposób wyrażania się, w końcu nie był małym dzieckiem, które należało strofować, przyswoił sobie tę nowa wiedzę, dochodząc do wniosku, że musiał zdecydowanie kogoś zapytać o wydarzenia, które doprowadziły do tego, do czego doprowadziły. Podejrzewał, że i on się do tego jakoś przyczynił, ale mimo wszystko miał zbyt mało informacji, by móc w pełni ocenić to, co się wydarzyło.
- Nie było mnie tutaj przez prawie rok, Solberg - wyjaśnił jedynie, nie mając potrzeby spowiadać się z tego, co dokładnie robił i gdzie przebywał; ostatecznie to nie było coś, o czym musieli wiedzieć dokładnie wszyscy. - Ale tak, nadal zajmuję się zielarstwem - dodał, zaraz pytając chłopaka, czy jest pewien, że nie chce usiąść, w końcu nie wyglądał najlepiej.
Znajdowali się zresztą w środku niczego i Christopher wiedział, że trudno byłoby mu tutaj znaleźć pomoc. Sam znam się na uzdrawianiu, aczkolwiek nie wiedział, czy w takim stopniu, który w zaistniałej sytuacji były zadowalający. Nie zamierzał jednak na siłę sądząc gdzieś chłopaka, ostatecznie bowiem ten nie tylko był od niego wyższy, ale również był już całkowicie samodzielnie myślącym, dorosłym człowiekiem. Jeśli na własną odpowiedzialność chciał tracić siły, to Christopher niewiele mógł na to tak naprawdę poradzić.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptySro Kwi 27 2022, 09:28;

W to, że Chris swoje w życiu przeżył, to akurat Max nigdy nie wątpił. Większość starszych czarodziejów miało za sobą bagaż, którego nikt im nie zazdrościł, a fakt, że stawianie czoła wszystkiemu tylko nie własnym problemom, Solberg rozumiał aż za dobrze. Nigdy nie był w tym mistrzem, ale czy ktokolwiek tak naprawdę mógł powiedzieć, że w pełni tę sztukę opanował? Wątpił.
Przez ten rok, kiedy to już oficjalnie przestał być podopiecznym Hogwartu, jego relacje z kadrą znacząco się poprawiły i rozluźniły. Przyzwyczajony do tego stanu rzeczy kompletnie zapomniał, że nie każdy życzy sobie ocieplenia stosunków i do niektórych wciąż powinien zachowywać się z należytym szacunkiem, jaki okazywali sobie w szkolnych murach.
-Przepraszam, nie miałem pojęcia. Cieszę się jednak, że Pan wrócił, bo nie ukrywam mam pewną zagwozdkę i potrzebuję konsulatcji. - Przyznał, gdy Christopher wyznał, że zielarstwa nie odrzucił w kąt. Swój stan fizyczno-psychiczny odrzucił już w kąt, skupiając się na tym, co go interesowało. Wskazał głową miejsce na pieńku obok siebie, by nie trzymać mężczyzny na nogach podczas rozmowy, którą miał nadzieję, że przez chwilę pociągnie.
-Proszę wybaczyć, że ledwo po powrocie zaciągam Pana do roboty, ale pracuję nad eliksirem - dość skomplikowanym - i szukam roślin, które mogą wzmocnić jego efekt. Chodzi mi dokładnie o coś wytrzymałego na warunki atmosferyczne i mocno odpornego na wszelkie choroby i infekcje. Najlepiej, żeby nie była to roślina Europejska. - Wyjaśnił, ponownie racząc się chłodną wodą, bo sił to miał tragicznie mało. Wyjął nawet z torby paczkę czekoladowych żab, zachowując jedną dla siebie, a drugą proponując swojemu rozmówcy, jak na kulturalnego dziewiętnastolatka przystało.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1276
  Liczba postów : 1073
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptySro Kwi 27 2022, 19:43;

Christopher zajął ostatecznie miejsce obok chłopaka, przyglądając mu się cały czas uważnie, nie będąc do końca pewnym, czy ten aby na pewno sobie poradzi, czy jest w stanie oddychać poprawnie, czy nie należałoby jednak zabrać go do uzdrowiciela. Przyjął, podziękowawszy, czekoladową żabę, po czym uniósł lekko brwi, zastanawiając się, co właściwie Maximilian planował. Kiedy go poznał, wydawał mu się po prostu chłopakiem pełnym energii, potem jednak zaczął coraz bardziej go niepokoić, swoimi najróżniejszymi pomysłami, wybrykami, aż w końcu okazało się, że bramy Hogwartu zostały dla niego zamknięte.
Dlatego też Chrisa nieco niepokoiło jego pytanie, pomijając zupełnie fakt, że to nie było do końca właściwe miejsce na podobne rozmowy. Czas również nie był idealny, biorąc pod uwagę zmęczenie Maximiliana oraz fakt, że profesor zamierzał przekonać się, czy okolica jest aby na pewno spokojna. Musiał jednak przyznać, że to, o czym mówił chłopak, na pewien sposób go ciekawiło.
- To nieco zbyt mało informacji. Do czego ma służyć ten eliksir? Na co ma być wytrzymała ta roślina? Jakich innych składników próbujesz użyć, żebym nie zaproponował ci czegoś, co wejdzie w niepożądaną reakcję z pozostałymi elementami. To bardzo dużo pytań, Solberg, i wolałbym jednak wiedzieć więcej - stwierdził spokojnie, aczkolwiek dość stanowczo, przyglądając się z uwagą chłopakowi.
Nie był w stanie ocenić, czy ten próbował zrobić coś głupiego, czy przeciwnie, coś dobrego, trudno było to ocenić, trudno było powiedzieć, co się za nim kryło, czego pragnął, dlatego też Christopher nieco ostrożnie badał grunt, starając się przekonać, w jaką stronę kierował się obecnie były uczeń Hogwartu. Nie odmawiał mu pomocy, ale musiał mieć pewność, że nie zaczynają stąpać po bardzo niepewnym gruncie. Nie mówiąc w ogóle o tym, że nie chciał przypadkiem doprowadzić do jego krzywdy, wskazując nieodpowiednie składniki.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyCzw Kwi 28 2022, 13:27;

Tak, nie miał najlepszych relacji z Christopherem po tym, jak kilkukrotnie mężczyźnie podpadł. Nie oznaczało to jednak, że go nie szanował. Po prostu zew niszczenia sobie życia była u nastolatka silniejsza niż jakikolwiek rozsądek i choć przez ten rok wyraźnie postąpił ku poprawie, tak teraz jakby cofał się do punktu wyjścia, gdy życie znów zaczęło mu się walić na głowę.
Wyczucia to on nigdy nie miał, ale gdy tylko było źle zatracał się w robocie, więc i teraz było to całkowicie normalne, że zamiast biadolić, jak to pustnik wchodzi mu na psychikę, postanowił zadać kilka pytań. Może wyleciał z nimi za szybko, może urwał się jak Filip z Konopi, ale musiał zająć czymś umysł, by wrócić do siebie i we względnym stanie przekroczyć później próg domu w Inverness.
-Jasne, przepraszam. - Zreflektował się od razu, po czym zabrał za nieco bardziej obszerne tłumaczenia. -Dwa lata temu wpadłem na pomysł eliksiru, który dostosowywałby organizm człowieka do warunków zewnętrznych i zabezpieczał jego ciało przed ekstremalnymi temperaturami. Coś a`la klimatyzacja podczas wyjazdów na Saharę i grzejnik w czasie wyprawy na Syberię. Baza roślinna jest do tego najlepsza i jestem pewien, że jako głównego składnika użyję krylicy. Myślałem też o tojadzie, ale nie przeprowadziłem jeszcze odpowiednich testów. Na pewno będę potrzebował silnego stabilizatora, który utrzyma mi to wszystko w kupie, ale to też rozprawa na później. Chodzi o to, że poszukuję teraz czegoś, co zadziała wspomagająco na organizm. Pomoże mu się regenerować w niecodziennych warunkach i tym podobne. Rozumie Pan? - Nie lubił do końca opowiadać o tym planie, ale nie ze względu na strach, że ktoś mu podkradnie recepturę, a bardziej przez wzgląd na to, że jeśli zawiedzie, będzie miał poczucie, że zawiódł wiele osób. Zazwyczaj trzymał pomysły dla siebie, aż do czasu wprowadzenia ich w życie. Już i tak zbyt wiele osób wiedziało i kilku jego odłożonych na półkę projektach.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1276
  Liczba postów : 1073
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyCzw Kwi 28 2022, 19:40;

Z całą pewnością Christopher nie spodziewał się, że zostanie o coś podobnego zapytany, a już na pewno nie w takiej chwili. Nie w takim miejscu, nie wtedy, kiedy siedzący obok niego chłopak wciąż nie wyglądał najlepiej. Być może jednak rozmowa o czymś, co było dla niego ważne, była lepsza niż nieustanna troska i oczekiwanie na to, co się zmieni, toteż mężczyzna pokiwał lekko głową, unosząc przy okazji nieznacznie brwi. Nie spodziewał się, że Maximilian może robić coś podobnego, że mógł mimo wszystko skoncentrować się na jakiejś pracy, że mógł dążyć do stworzenia czegoś całkowicie nowego. Było to niewątpliwie budujące i spowodowało, że mimo wszystko Christopher spojrzał nieco przychylniej na chłopaka, zastanawiając się, czy pomoc w tym działaniu nie może okazać się ważniejsza, niż wydawała się, gdy Solberg wyrzucił z siebie pierwsze pytania.
- Brzmi zachęcająco - przyznał profesor, marszcząc przy okazji nos, wyraźnie się nad czymś zastanawiając. - Dobór odpowiednich ziół może okazać się w tym przypadku trudny i dla bezpieczeństwa zaproponowałbym albo większą dawkę , albo przynajmniej dwa dodatkowe składniki, ale muszę to przemyśleć. Rozumiem, o co ci chodzi i wiem, że dla bezpieczeństwa należałoby chronić organizm przed nadmiernym wyziębieniem albo przegrzaniem. Pamiętaj tylko, że krylica i tojad są w gruncie rzeczy niebezpieczne. Mogę napisać do ciebie, gdy już zastanowię się na spokojnie nad twoim pytaniem?
Spojrzał na siedzącego obok chłopaka, odnosząc wrażenie, że ten mimo wszystko ożywił się, gdy zaczęli rozmawiać na temat eliksiru, a to zdaniem Christophera mimo wszystko dobrze wróżyło na przyszłość. Liczył na to, że cokolwiek działo się z Maximilianem, ten ostatecznie znajdzie swoją drogę, bezpieczną drogę, po której będzie mógł wędrować bez najmniejszych problemów.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyPią Kwi 29 2022, 12:29;

Właśnie w takich momentach najbardziej potrzebował ucieczki od rzeczywistości, a lepszej niż eliksiry to nie znał poza dragami, ale raczej nie był wbrew pozorom aż tak jebnięty, żeby tu i teraz usypać sobie kreskę na oczach Christophera i z zadowoleniem wprowadzić prochy do organizmu. Nie, nawet nie chciał tego, choć uzależnienie naciskało na jego umysł. Wolał zająć się czymś bezpieczniejszym i równie dla niego przyjemnym.
-Jasne, wiem że sprawa nie jest najłatwiejsza. Zresztą konsultowałem to też z osobami zaznajomionymi z kociołkiem. Będzie dużo pracy, ale nie przeszkadza mi to. Skoro nauczyłem się zamieniać ludzi w syreny dzięki autorskiej herbatce, to tego nie ogarnę? W każdym razie będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje, czy literaturę pomocniczą. - Uśmiechnął się do mężczyzny czując, jak w jego sercu rośnie nadzieja, że może jednak coś mu jeszcze w życiu wyjdzie.-Krylica jest wręcz nieodpowiedzialnie niebezpieczna, ale daje też najwięcej możliwości. Chcę poeksperymentowć z różnymi fazami rozwoju i częściami tej rośliny. Zobaczę jaki odczyn powstaje w kociołku i wtedy będę kombinował dalej, czy bardziej to zakwasić, czy zneutralizować, a to też powinno wiele mi powiedzieć. - Zauważył słusznie, poniekąd przedstawiając początkowy plan działania. Wiedział, że to dopiero wierzchołek góry lodowej, ale nie martwiło go to na ten moment. Uwielbiał proces twórczy dla samej sztuki i nie miał zamiaru po raz kolejny się poddawać teraz, gdy miał wiele myśli do zagłuszenia. -Gdybym mógł się też jakkolwiek odwdzięczyć, proszę uderzać. Chętnie się jakkolwiek odwdzięczę. Nawet paczką kawy, czy też zaopatrzeniem w jakieś eliksiry. - Zaoferował się, bo nie chciał przecież wykorzystywać mężczyzny, a przy tym, co działo się teraz w Brytanii Max wiedział, że niektóre mikstury są wręcz niezbędne do przetrwania we względnie porządnym stanie.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1276
  Liczba postów : 1073
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptyNie Maj 01 2022, 20:57;

Znalezienie zastępstwa dla używek zawsze było czymś dobrym. Christopher nigdy nie pochwalał pijaństwa, nie mówiąc o czymś mocniejszym, nie tolerował tego typu rzeczy, postrzegając je jako coś skrajnie nieodpowiedzialnego, dlatego też może lepiej, że nie wiedział, co dokładnie chodziło po głowie Maximiliana. Czym ten zajmował się, poza tworzeniem eliksirów, które mimo wszystko profesor traktował jako coś godnego uwagi. Zaraz zresztą Walsh uniósł lekko brwi, orientując się, że najwyraźniej chłopak już wcześniej próbował swoich sił w tworzeniu czegoś nowego, po czym pokiwał głową z uznaniem.
- Gdybyś miał problem z krylicą, mogę ci z nią pomóc. Ostatecznie śmiem twierdzić, że mam dostatecznie wiele doświadczenia, by móc poradzić sobie z takimi roślinami – powiedział, wyraźnie się nad czymś zastanawiając.
Nie ulegało wątpliwości, że problem Maximiliana jednak go zaciekawił, że jego prośba okazała się na tyle interesująca, że już teraz Christopher przerzucał w myślach katalog znanych mu roślin, próbując zestawić je ze sobą i przekonać się, co mogło z nich wyjść, próbując zorientować się, czy te nie wchodziły ze sobą w niepowołane reakcje. Nie znał się co prawda na eliksirach, ale znał się dostatecznie dobrze na ziołach, by wiedzieć, że niektórych z nich nie należało ze sobą łączyć, choćby z prostego powodu, iż można było przez nie nabawić się rozstroju żołądka. Uśmiechnął się jednak zaraz na uwagę Maximiliana, a potem pokręcił głową.
- Kiedy już uda ci się stworzyć ten eliksir, chętnie go przetestuję, to wszystko – powiedział. – Ale jeśli chcesz pomówić o różnych ziołach, to zapraszam, możemy spotkać się i omówić ich właściwości, kiedy tylko upewnię się, że moje propozycje mają jakiś większy sens. Co ty na to? Na razie jednak powinieneś chyba wracać do domu i odpocząć – dodał, przyglądając się uważnie Solbergowi. Chłopak sprawiał wrażenie, że jest już w lepszym stanie, ale tak naprawdę trudno było to tak do końca ocenić i mimo wszystko Christopher wolał nie ryzykować, że ten za chwilę faktycznie się przewróci i spotka go coś przykrego. Stwierdził jeszcze, że w najbliższych dniach powinien spodziewać się od niego listu.  

@Maximilian Felix Solberg
+
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Polana - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 EmptySro Maj 04 2022, 09:47;

Cóż, Max też dumny z siebie specjalnie nie był dlatego, że wpadł w to całe bagno, ale próbował przecież z tego wyjść. To, że obecnie szło mu trochę ciężej miał za chwilową słabość spowodowaną rozstaniem z ukochanym. Walczył, nie chciał wracać do tego, co działo się z nim kiedyś, ale nie było to wcale takie proste.
-Bardzo chętnie. Zazwyczaj używałem jej według wskazań i sprawdzonych schematów, teraz wypływam na kompletnie nieznane mi wody. - Przyznał z lekkim uśmiechem, w którym widać było, że chłopak nie może się już doczekać, aż zacznie kombinować, co by tu z tą specyficzną rośliną zrobić i jak dostosować ją do tego, czego eliksir akurat potrzebuje. Doświadczenie Chrisa mogło być tu więc nieocenione.
Cel został osiągnięty. Chwilowa słabość nastolatka poszła w zapomnienie, gdy tylko zajęli się czymś znacznie ciekawszym dla nich obojga. Solberg zawsze szanował byłego gajowego za jego wiedzę i podejście do podopiecznych, choć podobnie jak jego mężowi, tak samo Chrostopherowi zaszedł parę razy za skórę podczas swoich szkolnych lat.
-Skoro jest Pan pewien, da się załatwić. - Skinął głową w niemym podziękowaniu, składając tym samym obietnicę. Oczywiście najpierw sam musiał przetestować wywar w każdej możliwej sytuacji i konfiguracji, bo nie narażałby nigdy nikogo innego na efekty własnej głupoty i niekompetencji, ale zapisał sobie w pamięci, że jak tylko wypuści miksturę do użytku, Chris będzie na pewno na liście osób, które dostaną od Maxa darmową fiolkę. -Jestem bardziej niż chętny i wdzięczny. Proszę w takim razie wysłać mi sowę, kiedy znajdzie Pan chwilę czasu. Postaram się też mieć już nieco więcej planu do tego czasu. - Zapewnił go, nie komentując słownie całego tego tematu odpoczynku i wracania do domu. Nie uważał, że jest mu to specjalnie potrzebne, ale też nie chciał się kłócić. -Do zobaczenia i proszę uważać na dementory. - Pożegnał się z Chrisem, po czym teleportował do Inverness.

//zt x2

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Polana - Page 15 QzgSDG8








Polana - Page 15 Empty


PisaniePolana - Page 15 Empty Re: Polana  Polana - Page 15 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 15Strona 15 z 15 Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Polana - Page 15 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Okolice Hogsmeade
-