Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 37 z 39 Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39  Next
AutorWiadomość


Archibald Blythe
Archibald Blythe

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
Galeony : 5563
  Liczba postów : 1474
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptySob 21 Cze - 14:08;

First topic message reminder :


Klasa eliksirów


W tej sporej klasie, będącej w lochach mieści się około dwudziestu kociołków, na specjalnych palnikach. Zwykle panuje tu dość niska temperatura, co jest szczególnie uciążliwe zimą. Przez brak okien jedyne światło dają tu lampy wiszące na ścianach. W rogu klasy znajduje się gargulec z którego uczniowie mogą czerpać wodę potrzebną do warzenia mikstur. Przy prawej ścianie natomiast mieszczą się gabloty po same brzegi wypchane różnymi składnikami.

Opis zadań z OWuTeMów:
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Mallory Colquhoun
Mallory Colquhoun

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 243
  Liczba postów : 249
https://www.czarodzieje.org/t15706-mallory-colquhoun
https://www.czarodzieje.org/t15725-poczta-poczta#423973
https://www.czarodzieje.org/t15716-mallory-colquhoun
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 22 Lis - 23:28;

Cały dzień czekała na zajęcia z eliksirów, ciesząc się, że w końcu będzie mogła zająć się czymś, w czym rzeczywiście była dobra. Krótka drzemka zamieniła się jednak w nieco dłuższy odpoczynek, a kiedy leniwie otworzyła oczy, wierząc, iż ma jeszcze sporo czasu, z przerażeniem stwierdziła, że lekcja trwa już od dobrych paru minut. Nie zdążyła się nawet ogarnąć i tak jak wstała, tak szybko wyleciała z dormitorium, licząc na małe spóźnienie nauczycielki. Przed drzwiami zdążyła jedynie rozczesać nieco skołtunione włosy, coby chociaż sprawiać wrażenie dobrej studentki, po czym delikatnie uchyliła drzwi i niemal bezgłośnie wślizgnęła się do zapełnionej po brzegi klasy. W sali panował taki harmider, że przez ułamek sekundy myślała, iż szczęście chociaż raz postanowiło się do niej uśmiechnąć, a profesor rzeczywiście zaliczyła małe spóźnienie, szybko jednak zauważyła stojącą nieopodal nauczycielkę. Skinęła jej tylko głową, nie chcąc przeciskać się przez stojących w grupkach uczniów, po czym podeszła do leżącej na biurku listy, aby dowiedzieć się z kim w ogóle ma dzisiaj pracować. Przejeżdżając wzrokiem po wypisanych nazwiskach, w oczy wpadło jej to najbardziej ostatnio znane. Machinalnie uniosła głowę i widząc @Lennox X. Zakrzewski, posłała mu spojrzenie, przepełnione wręcz rozczarowaniem i trochę zirytowaniem. Miała nieposkromioną wręcz ochotę krzyknąć do niego i zapytać się dlaczego na Merlina jej nie obudził, zamiast tego zrobiła dwa kroki do przodu i podeszła do @Mefistofeles E. A. Nox i @Fabien E. Arathe-Ricœur.
-Pozwólcie, że przesunę nieco wasze rzeczy, też chce mieć dojście do kociołka, a wygląda na to, że jestem z wami w grupie. -Podeszła do dużego naczynia i zajrzała do środka, wiedząc jednak, że wcześniej znajdujący się w środku eliksir został prawidłowo zidentyfikowany. Kiwnęła lekko głową, potwierdzając słowa Krukona i spojrzała na wciąż mieszającego Mefa.

kostka: 4
kuferek: 7, czyli +2
Suma: 6+4+6=16
Powrót do góry Go down


Felix I. Berkeley
Felix I. Berkeley

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180 cm
Galeony : 335
  Liczba postów : 310
https://www.czarodzieje.org/t16799-felix-i-berkeley
https://www.czarodzieje.org/t22044-kaliope#721671
https://www.czarodzieje.org/t16800-felix-i-berkeley
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 22 Lis - 23:48;

Biegnąć jak rozwścieczony buchorożec nie mógł uwierzyć co się właśnie stało. Dzwonek który usłyszał dwie minuty temu uświadomił mu, że spóźnił się na eliksiry. Do tej pory na zajęcia zjawiał się jako jeden z pierwszych, a dziś...czytanie książki pochłonęło go całkowicie i zapomniał o reszcie świata. Bieg ze szczytu wieży do lochów do łatwych nie należał, parokrotnie mało brakło a zleciałbym z Wielkich Schodów i pożegnał się z życiem. Całe szczęście los chciał inaczej i cały zdyszany i lekko spocony wpadł do sali eliksirów. Złapał się za kolana próbując uspokoić oddech i kilka sekund później powoli podszedł do nauczycielki powiedzieć legendarną wręcz formułkę "dzień dobry, przepraszam za spóźnienie". Kątem oka zobaczył swoje siostrzyczki, oj będą sobie używały później. Podszedł do wskazanego przez Sanford kociołka i uśmiechnął się do @Thomen J. Wessberg i @Silvia Valenti z którymi miał pracować.
-Cześć wam, chyba się nie znamy, Felix jestem.
Dowiedział się, że zidentyfikowali eliksir to tylko rzucił dla pewności okiem do kociołka. Jakimś orłem z eliksirów nie był, ale wywar śmierci był na tyle charakterystyczną miksturą, że rozpoznał ją od razu. Następnie pomógł przy przyrządzaniu co jakiś czas ocierając pot wciąż spływający z jego czoła. Zdecydowanie będzie się musiał doprowadzić do porządku po zajęciach, nie mógł tak pójść na kolejną lekcję. Zakończywszy zadanie czekał w ciszy na pozostałe grupy, stojąc nieco na uboczu od Thomena i Silvii. Wcześniej o czymś rozmawiali to nie chciał im przeszkadzać swoją obecnością a i sam nie wiedział zbytnio o czym mogliby porozmawiać.

Kostka: mocarne 1
Kuferek: 5 pkt/ +1 do kostki
Suma oczek kociołka nr 6: 6+6+2=14
Powrót do góry Go down


Alexa Sanford
Alexa Sanford

Nauczyciel
Galeony : 33
  Liczba postów : 316
http://czarodzieje.forumpolish.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15197-poczta-profesor-sanford#405511
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 22 Lis - 23:52;

Nie szczególnie przejmowała się tym, którzy spóźnili się na lekcje. Nie chciała utrudniać im ani sobie życia, dlatego szybko przydzieliła te osoby do grup, w których jej zdaniem powinni najlepiej się odnaleźć i pokrótce objaśniła to, czym będą zajmować się dzisiaj na zajęciach.
Wszyscy szybko i sprawnie przystąpili do pracy, co bardzo ją cieszyło. Uwielbiała obserwować, kiedy ktoś pracował żwawo nad postawionym przed nim problem i za wszelką cenę starał się go rozwiązać. Wtedy przynajmniej miała świadomość tego, że jej starania nie poszły na marne i że czasem zdarzają się jeszcze tacy uczniowie, którzy chcą się czegoś nauczyć. Była delikatnie zaskoczona faktem, że nikt nie potrzebował prosić o jej pomoc w odgadnięciu z jakim eliksirem przyszło im się zmierzyć, ale tłumaczyła sobie to w taki sposób, że po prostu nie doceniła potencjału drzemiącego w jej uczniach. Tylko jedna grupa radziła sobie słabiej niż pozostałe, dlatego właśnie postanowiła od nich zacząć.
-Panno @Mirabelle Reiter, panie @Vidari Sinclair, panie @Aleksander Cortez, czy potrzebujecie jakiejś mojej pomocy? - rozumiała zupełnie, że mogą mieć jakieś problemy z rozszyfrowaniem tego, co znajdowało się w kociołku. Dlatego właśnie postanowiła delikatnie ich naprowadzić na trop, dzięki czemu w końcu udało im się dojść do tego z czym właśnie się mierzyli.
Kiedy miała pewność, że wszyscy dokładnie wiedzieli już co ich czeka, postanowiła przedstawić im dalszą część zadania. Nikt nie mówił, że będzie łatwo lub że zajęcia skończą się na tym etapie. Jej zależało na tym, aby otrzymać jak najwięcej gotowych produktów.
- Bardzo się cieszę, że sobie dobrze poradziliście. - zaczęła mówić z uśmiechem, a na pergaminach obok kociołków nagle wypisane zostały nazwy eliksirów, które znajdowały się w środku tym samym potwierdzając, bądź rozwiewając przypuszczenia uczniów. - Jak zauważyliście, zadanie było o tyle trudne, że eliksiry były wykonane tylko częściowo, w niektórych brakowało tylko jednego bądź dwóch składników, w innych znacznie większej części. Kolejnym waszym zadaniem jest odnalezienie brakujących ingerencji i skończenie wywaru. Możecie korzystać z książek, notatek, bądź własnej wiedzy. Oczywiście wygrywa grupa, która będzie najbliższa pierwowzorowi. W takim razie do pracy. - uśmiechnęła się, zachęcając ich do podjęcia próby odnalezienia odpowiednich składników.

Zadanie 2:
Bardzo mnie cieszy, że wszystkim sprawnie poszło odszyfrowanie tego, co mają w kociołku! Teraz będziecie odgadywać brakujące składniki eliksirów i kończyć półprodukty. Im więcej punktów zostało zdobytych, tym więcej trzeba dodać do eliksiru. Żeby nie było: nie chcę, żebyście mi po kolei wymyślali te wszystkie składniki i opisywali, że tu jeszcze brakuje mięty, lukrecji i gili z nos trolla. Możecie wymyślać, nie ma problemu, ale możecie napisać ogólnikowo, że wasza postać była pewna jednej rzeczy, kolejna dwóch a jeszcze inna z grupy żadnej.

Punktacja wygląda następująco:


Kociołek 4:

Kociołek 5:

Kociołek 6:

Kociołek 2:

Kociołek 1:

Kociołek 3:


Co należy robić?
Ponownie rzucamy kośćmi. Tym razem jednak odbywa się to w trochę inny sposób. Każda osoba rzuca tyloma kośćmi ile ma do dodania składników do eliksiru! Następnie, każdy gracz osobno sumuje wyrzucone przez siebie kostki. Każde 10 punktów odpowiada odgadnięciu jednego ze składników eliksiru!

Uwaga!
Za każde 3 punkty uzyskane przez postać podczas poprzedniego etapu przysługuje 1 przerzut najniżej kostki. Przykład: Postać XYZ w poprzedniej turze wyrzuciła kostkę 3 i przysługiwały jej 2 punkty z racji ilości w kuferku. Łącznie osiągnęła wynik 5. To pozwala jej na 1 przerzut najniższej kostki jaką uzyskała w tym etapie lekcji.
Uwaga 2!
Jeśli postać przerzuca otrzymane kostki, musi liczyć się z tym, że pod uwagę brany jest ostatni wynik, nawet jeśli będzie on niższy niż wcześniej otrzymany!
Uwaga 3!
Jeśli postać w swoim poście wspomina, że podczas szukania składników posiłkuje się książką, notatkami, ect. przysługuje jej dodatkowe jedno oczko do najniższej kości!

INFORMACJA DLA OSÓB KTÓRE NIE NAPISAŁY POPRZEDNIEGO ETAPU A ZOSTAŁY PRZYDZIELONE DO KOCIOŁKÓW
Nie rzucacie już na odgadnięcie eliksiru, czyli na etap 1. Jeśli chcecie kontynuować lekcję, was interesuje tylko i wyłącznie kolejny etap, czyli odgadnięcie brakujących składników.

Informacja dla tych, którzy chcieliby dołączyć
Już nie można :( Ale zapraszam na kolejne lekcje eliksirów, które odbędą się niebawem :)

Kolejny etap: 29.11.2018r godziny wieczorne

Ponownie: wszelkie skargi, zażalenia, pytania, pochwały, złości i w ogóle Merlin jeden raczy wiedzieć co jeszcze kierujcie na PW do @Beatrice L. O. O. Dear a tymczasem bawcie się dobrze serducha
Powrót do góry Go down


Isabelle L. Cortez
Isabelle L. Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 163
C. szczególne : leworęczna, blizna na ramieniu zakryta tatuażem, hiszpański akcent, szczupła, długie brązowe włosy, brązowe oczy .
Galeony : 666
  Liczba postów : 725
https://www.czarodzieje.org/t16449-isabelle-l-cortez
https://www.czarodzieje.org/t16500-skrzynka-pocztowa-i-l-c#453646
https://www.czarodzieje.org/t16459-isabelle-cortez
https://www.czarodzieje.org/t18678-isabelle-luna-cortez#534230
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyPią 23 Lis - 14:41;

Na wzmiankę o tym czy była homo zaśmiała się cicho spoglądając na chłopaka. Odpowiedź była jedna - Nie, jednak nie zamierzała mówić tego jemu. Wzruszyła jedynie ramionami. Niech sam zdecyduje. Ale bądźmy szczerzy! Kto chciałby oglądać gołego, lub w bieliźnie, faceta? Niby co takiego mieli ciekawego do pokazania? Natomiast kobiety... Tu sprawa miała się zupełnie inaczej. One miały zdecydowanie więcej do pokazania. I musiała przyznać, że @Cherry A. R. Eastwood miała ładne ciało. Z pewnością nie jednemu chłopakowi obecnemu w sali pociekła ślinka na jej widok.
- Nie byłam na mugolskich pokazach ale skoro proponujesz to czemu nie. Powiedz tylko kiedy. -kącik jej ust podniósł się ku górze trochę ironizując z tego. Mimo to nie miała by zamiaru odmówić chłopakowi, gdyby tylko ją zaprosił. Z chęcią poszła by na taki.
Gdy tylko podeszła do nich @Ariadne T. Fairwyn Isabelle skupiła całą swoją uwagę na eliksirze. Delikatnie powąchała zawartość kociołka jak i przyjrzała się jego kolorowi. Nim jednak zdążyła odpowiedzieć usłyszała głos puchona. Miał on stu procentową rację co do eliksiru. Sama odpowiedziała by tak samo. Nie spodziewała się jednak usłyszeć z jego ust im imienia. Ale może to i lepiej, że w kńcu je zdradził. Wolała nie mówić na niego puchonie alboper TY.
Neirin była dla Isabelle jak magiczny kapelusz. Nigdy nie wiedziałeś co z niego wyciągniesz. U Neirina nigdy nie byłeś pewnym co powie. A przynajmniej takie odniosła wrażenie ślizgonka. Spojrzała za to na dziewczynę czekając aż zareaguje jakoś na to.
- Nie interesuję się modą ale podejrzewam, że tak. Trzeba by było tylko poszukać jakiegoś. -  coraz bardziej miała ochotę znaleźć takowy i pójść na niego.
Słysząc swoje nazwisko odwróciła się w stronę nauczycielki jednak ona swoje słowa kierowała do Alka. Ze zdziwieniem patrzyła jak jego grupa nie radzi sobie z powierzonym zadanie. Kto jak kto ale on powinien wiedzieć co jest w kociołku. Przecież ciotka znała się na tym lepiej niż ktokolwiek inny. Z pewnością nauczyła Alka kilku eliksirów i jak je rozpoznać. No cóż, najwidoczniej chłopak nie we wszystkim był dobry. To dało jej lekkiego kopa.
Nie sądziła aby lekcja skończyła się tylko na rozpoznaniu eliksiru. I słusznie. Nauczycielka już po chwili przedstawiła im dalszy ciąg zadania. Niby nic trudnego. [u]Mimo to dziewczyna wyciągnęła książkę jak i swoje notatki z poprzedniej szkoły szukając w nich odpowiedzi.
- Z pewnością brakuje piołunu i krwi salamandry. - zmarszczyła czoło zastanawiając się jeszcze czego mogło by brakować. Bo czegoś brakowało, bez dwóch zdań.

kostki: 5, 5, 2, 5, 5, 2
przerzut na 2, 2: 3, 4
posługiwanie się notatkami: +1
razem: 28 - zgaduję dwa składniki
Powrót do góry Go down


Jacqueline A. Berkeley
Jacqueline A. Berkeley

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 151
  Liczba postów : 141
https://www.czarodzieje.org/t16735-jacqueline-annise-berkeley#464015
https://www.czarodzieje.org/t16745-poczta-jack#464647
https://www.czarodzieje.org/t16738-jacqueline-a-berkeley#464108
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyPią 23 Lis - 15:20;

Jej złośliwość względem Cherry nie była aktem kontrolowanym. Owszem, poczuła niechęć do dwójki starszych przedstawicieli jej domu i za sprawą swojej cierpkiej uwagi dała upust emocjom. Nie znała dobrze żadnego z nich, więc jedyne, co wyczytała z zachowań starszaków to nieodpowiedzialność. Tak, miała im za złe głupawe popisy, zwłaszcza, że chwilę potem było między nimi przytulanie i wielkie koleżankowanie. Nie odnajdywała w tym żadnej logiki. Ale. Młoda Berkeley nie była na wskroś złą osobą. Oczywiście, gdyby przydzielono do jej grupy Vaughna, zapewne nie miałaby żadnych blokad w kontynuowaniu swoich moralizująco-jadowitych syków, ale w tym wypadku to 'ofiara' przypadła do jej kompanii. I ewidentnie miała problem z tym, co się stało, choć najwyraźniej nie miała sprawcy niczego za złe, a on sam niewiele sobie z tego robił. To chyba nie było zbyt zdrowe.
- Przepraszam. - powiedziała po chwili, podnosząc głowę w stronę Eastwood, nie wymagając jednak kontaktu wzrokowego. Wyciągnęła dłoń, aby pocieszająco pogładzić ją po ramieniu. Spodziewała się zarówno braku reakcji, jak i ewentualnych aktów agresji, czy odepchnięcia. Nie miałaby z tym problemu. Potem jednak postanowiła się skupić na lekcji.
Ze skórzanego plecaka wyciągnęła notes, przewróciła kilka kartek i wczytała się w zapiski na temat podstawowych eliksirów, jakich nauka w tym roku była już za nią, bądź wciąż na nią czekała. Natychmiast się zorientowała, że barwa jeszcze nie była odpowiednio intensywna, po czym dorzuciła do kociołka odpowiedzialny za nią składnik. Brakowało jeszcze kilku. Przede wszystkim trzeba byłoby się zająć tymi sprężynkami. Nie miała jednak na ten moment większej ilości produktywnych pomysłów. Może reszta na coś wpadnie. Przecież do osiągnięcia celu było już całkiem blisko.

Kostki: 3+6+2 +4 (przerzut za 5 w poprzednim etapie) +1 (notatki) = 16
Powrót do góry Go down


Aleksander Cortez
Aleksander Cortez

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 194
C. szczególne : Kruczoczarne, kręcone, długie włosy (od ostatniego pobytu w szkole jeszcze dłuższe) luźno opadające. Ubrany w wszystko co wygodne i swobodne - brak garniturów. Karnacja skóry znacznie ciemniejsza. Opalił się w tym Meksyku.
Galeony : 148
  Liczba postów : 901
https://www.czarodzieje.org/t13688-aleksander-cortez
https://www.czarodzieje.org/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
https://www.czarodzieje.org/t13704-aleksander-cortez
https://www.czarodzieje.org/t18718-aleksander-cortez-dziennik#53
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyPią 23 Lis - 22:54;

No proszę bardzo jak wielkie wrażenie zrobiło na nim to, że jedna z dziewczyn postanowiła się rozebrać na zajęciach. Aleksander aż tak chyba się zapatrzył na koleżankę, że nie był w stanie powrócić do zajęć myślami. I kiedy to większość zastanawiała się nad tym co znajduje się w ich kociołku on wpatrywał się całkowicie nieobecnym spojrzeniem w dziewczynę. I z stanu tego zamyślenia wyrwał go dopiero głos pani profesor.
- Och, przepraszam najmocniej, to moja wina, nie byłem w stanie pomóc mojej drużynie. Chyba choroba jakaś mnie łapie, bo ciężko mi się jest skupić.- odpowiedział kobiecie wysłuchując jej podpowiedzi, lecz nie zamierzał udzielać poprawnej odpowiedzi. Lecz dalej wpatrywał się w zawartość kociołka jak troll na instrukcję budowy zmieniacza czasu.
- Wybaczcie, już powróciłem na ziemię - powiedział cicho do dziewczyny i chłopaka z którym to miał dzisiaj pracować, kiedy to profesor oddaliła się od nich.
Nachylając się nad torbą wyciągnął z niej podręcznik do eliksirów i otwierając go na ostatniej stronie zaczął szukać zapisaną piórem stronę do której był przypisany ten konkretny eliksir.
- Chyba mam, eliksir zapomnienia, więc będziemy potrzebować... - powiedział przekartkowując szybko parę stron szukając wzrokiem nazw składników w całej masie tekstu. Opisującego przygotowanie mikstury.
- Dwie krople wody z rzeki Lete - wyczytał z tekstu podając składnik.

Kostki: 6,5,5 + 1 za notatki = 17 (jeden składnik)


Ostatnio zmieniony przez Aleksander Cortez dnia Wto 27 Lis - 18:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Ariadne T. Fairwyn
Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyPon 26 Lis - 23:06;

Idzie mi wyjątkowo pomyślnie, zbyt dobrze - pragnę powiedzieć, bez najmniejszego skutku zachodząc w myślach - jakim obecnie cudem. Staję się podejrzliwa - wpadam już w paranoję, doczekując się tej pamiętnej, tak pospolitej chwili - chwili, w obrębie której dopełnię się wykroczenia błędu. Grzech ignorancji oraz kompletny deficyt umiejętności - należą bowiem do moich cech rozpoznawczych, kiedy przychodzi do nadmienionych zajęć. Niestety - tak się nie dzieje - muszę się przyzwyczaić do całkowicie niedorzecznego szczęścia (ciekawe, kiedy przestanie istnieć?). Otwieram książkę, chcąc nawet bardziej być użyteczna; dziś, wyjątkowo jestem wręcz pewna, gdzie szukać, pod jaką nazwą, w mojej głowie gości już nawet wstępne streszczenie składników.
- Brodawkolep - mówię, ciszej, upewniając się jeszcze.
Coś niezwykłego.

Kuferek: 0
Wynik: 6 + 5 + 6 + 6 + 6 + 4 = 33 + 1 za książkę = 34
Powrót do góry Go down


Vinícius Marlow
Vinícius Marlow

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170,5 cm
C. szczególne : krzywy zgryz, dużo pieprzyków, w tym nad górną wargą. Tatuaż na karku, kolczyk w lewym uchu, spora blizna w prawej pachwinie. Na jego ramieniu zwykle siedzi elficzka
Galeony : 702
  Liczba postów : 576
https://www.czarodzieje.org/t16781-vinicius-oliver-marlow-budowa#466597
https://www.czarodzieje.org/t16786-vini-da-vinci#466765
https://www.czarodzieje.org/t16784-vinicius-marlow
https://www.czarodzieje.org/t18404-vinicius-marlow-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptySro 28 Lis - 21:03;

Doceniał jego intencje i nawet uśmiechnął się doń krzywo, choć wcale nie było mu do śmiechu.
Tego akurat nie mogę Ci zagwarantować – mruknął, aż za dobrze świadom jak niewiele trzeba zrobić by kociołek wybuchnął lub wypluł z siebie zawartość. Nie wiedział czy jakimś cudem spamiętał same niepowodzenia, czy może jego eliksiralne doświadczenia w istocie składały się z samych porażek. Opcja numer dwa była wysoce prawdopodobna.
Zdawał sobie sprawę, że wpatrywanie się w zawartość kociołka na niewiele mu się zda i to właśnie z tego powodu postanowił zrobić to jako pierwszy - chciał by chociaż na pierwszym etapie zajęć wyglądał tak jakby rzeczywiście coś robił, zamiast tylko stać i kiwać głową, od czasu do czasu podając w ręce Finna jakiś składnik albo odczytując fragment podręcznika. To nie tak, że się nie starał, wręcz przeciwnie! Naprawdę uważnie obserwował ciecz, po prostu pływające w niej składniki nic mu nie mówiły. Rozgotowane zielsko wyglądało dla niego zawsze tak samo, było wszak zielone i zwiędnięte. Skąd miał wiedzieć czy jest to piołun, mięta, czy cholerne skrzeloziele?
Na każdą jego tezę kiwał głową, jakby zupełnie się z nim zgadzał. To nic, że Finn non stop zmieniał zdanie, on przytakiwał mu na wszystko, bez wyjątku. Gdyby zapytał go teraz czy uważa, że jest to eliksir tęczowy, czy raczej postarzający, odparłby mu pełnym entuzjazmu "tak". Z wybawieniem przyszła im @Florence C. Berkeley, kiedy tylko pojął, że Gryfonka będzie z nimi pracować, uśmiechnął się do niej przyjaźnie. Miał cichą nadzieję, że w temacie eliksirów radzi sobie lepiej od nich, ta jednak szybko została przez nią zgaszona. Wzruszył delikatnie ramionami; nie miało to dla niego znaczenia, skoro wyglądała na sympatyczną.
Jak Florencja. Ładnie. – odwzajemnił szeroki uśmiech i szybko zorientował się, że i on zapomniał się przedstawić. – Viní. A ten oto znawca eliksirów to Finn – zaśmiał się i zamilkł, ponieważ do głosu doszła profesor Sanford.
Westchnął cicho. O ile zaglądanie do kociołka było względnie bezpieczne, tak wrzucanie do niego czegokolwiek... nie uśmiechało mu się to, zdecydowanie mu się to nie uśmiechało. Zerknął niepewnie na Finna, a potem na Florence. Czy chciał ryzykować, że po tym jak coś dorzuci, kociołek wybuchnie jej prosto w twarz? Miała taką uroczo piegowatą twarz, nie darowałby sobie gdyby niechcący ją poparzył.
Dobra, Florence, zdradzę Ci sekret. – nachylił się w jej stronę i ściszył głos do szeptu – jestem naprawdę okropny jeśli chodzi o eliksiry. – wyprostował się i powrócił do zwykłego tonu. – Nie chcesz znajdować się w pobliżu kiedy wrzucam coś do kociołka. A skoro jesteś skazana na nasze towarzystwo, lepiej dla nas wszystkich będzie jeśli po prostu tego nie zrobię.
Uśmiechnął się się, sięgnął po torbę, którą zostawił w ławce, wyciągnął z niej książkę i rozłożył ją przed Finnem. – Czytaj, geniuszu, czytaj.

Kostki: 2, 6, 1 = 9
Powrót do góry Go down


Finn Gard
Finn Gard

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177
C. szczególne : Podkrążone oczy, nerwowość i spięcie widoczne w każdym ruchu i grymasie, trochę nieprzytomny wzrok.
Galeony : 689
  Liczba postów : 1829
https://www.czarodzieje.org/t16780-finan-gard-konczy-sie-tworzyc#466593
https://www.czarodzieje.org/t16790-listy-do-finnu#466907
https://www.czarodzieje.org/t16783-finan-gard#466737
https://www.czarodzieje.org/t18293-finan-gard-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptySro 28 Lis - 21:48;

Mrugał i wpatrywał się w kociołek niewiele rozumiejącym wzrokiem. Odwrócił głowę w bok usłyszawszy głos @Mefistofeles E. A. Nox. Poruszając się w jak najmniej podejrzliwy sposób odebrał pod stołem przesyłkę, zerknął dyskretnie na talerz i aż uniósł brwi. - Dziękistarydoceniam. - mruknął niewyraźnie, przymykając oko na mierżące per "skarbie". Odczekał aż nauczycielka odwróci się do niego plecami i wtedy posyłając ukradkowe spojrzenie Vinciemu, pochylił nad swoim plecakiem. Niby szukał książki, a tak naprawdę podgryzał sobie mięciutkiego, jeszcze ciepłego (!) tosta, co tylko poprawiło mu nastrój. Przeżuwał z zamkniętymi ustami i starał się stać w taki sposób, by Sanford nawet nie podejrzewała go o konsumpcję. Z racji tego, że rozglądał się ukradkowo po sali, udało mu się wyłapać wzrok @Mirabelle Reiter. Otarł usta z okruszków tosta, przełknął kęs i uniósł w jej kierunku dłoń, dodając do gestu półuśmiech. Poruszył niemo ustami na kształt słowa "Powodzenia", a potem wrócił wzrokiem do ich kociołka bólu i rozpaczy. Nie odważył się ugryźć kanapki tak długo, jak Sanford mówiła. Patrzył na nią i słuchał, choć myślami tkwił przy ofiarowanym jedzeniu. Zacisnął usta, i pilnował się, by nie zerknąć na Vinciego. Czuł jego uśmiech, a gdyby nań spojrzał, jak nic by parsknęli. Przełknął jako tako wieści dotyczące odszyfrowywania ilości wrzuconych składników. I tak przeczuwał, że nie zwyciężą w tym starciu, ale może uda się im dobrze bawić przy tym. Bez wybuchów rzecz jasna.
Gdy przyszła @Florence C. Berkeley wyprostował kark. Wykorzystał to, że zasłoniła go w większości przed obliczem nauczycielki i szybko wpakował do ust kęs tosta, którego ukrywał dzielnie pod stolikiem. Talerzyk wsunął do plecaka nie przejmując się, że zabrudzi książki. Był głodny jak hipogryf.
- Wierz mi, z ogromną ulgą przyjmiemy każdą pomoc. - popatrzył błękitnymi oczami i uśmiechnął się życzliwie do rudowłosej dziewczyny. Zrobił piękną minę do złej gry na wieści o jej słabej wiedzy dotyczącej eliksirów. Czuł, że ich statek zaczyna tonąć, a ledwo zaczęli pracować. Nawet nie mrugnął powieką, pochylił się nad ławką i wpakował ukradkiem do ust ostatni kawałek rozkosznie mięciutkiego tosta. Od razu łatwiej się skupić. Popatrzył z uwagą na kociołek i wysłuchał opinii Gryfonki. - Dobra, więc niech będzie tęczowy. To czas teraz rozszyfrować co tam u licha się topi. - zaśmiał się cicho, słysząc jakże zacny tytuł. - Okej to włączam swoją tajną moc znawcy eliksirów. - zakomenderował z uśmiechem, wyciągnął dłonie nad kociołek i poruszył mrocznie palcami udając, że naprawdę zna się na rzeczy. Zanurkował wzrokiem do wnętrza naczynia mając nadzieję, że nie naćpa się od samych oparów. Przymrużył oczy, podsuwał sobie w myślach różne opcje, ale zawsze coś mu umykało. - Dziękuję, mój giermku za ten zacny zwój wiedzy. - rzekł niegłośno do Puchonai przekartkował stronę na tę traktującą o eliksirze tęczowym. - Voila, toto fioletowe i sine to na moje oko zmielony dyptam. - porównał z instrukcją i pokiwał głową zadowolony, że cokolwiek udało się odszyfrować.


Kostki: 1,2,3
Przerzut: 4
Wynik: 4+2+3= 9 +1 za skorzystanie z notatek = 10 - odczytuję jeden składnik
Powrót do góry Go down


Thomen J. Wessberg
Thomen J. Wessberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 265
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
https://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
https://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 29 Lis - 12:22;

-Ciebie również miło widzieć.-Mruknął spokojnie, pochylając się nad kociołkiem jakby miało ono rozwiązać problemy za siebie. Byłoby cudownie. Mógłby ulotnić się z tego miejsca, może nawet porywając gdzieś swojego praktycznego partnera.
Zerknął na chłopaka, który do nich dołączył. Uniósł wymownie brwi i podniósł rękę, jakby był to najlepszy gest powitalny na jaki było stać tego człowieka.-To jest Silvia.-Wskazał na dziewczynę obok siebie. Czy specjalnie nie podał swojego imienia? Cóż, było mu wszystko jedno. Nie wyspał się, mógł więc marudzić.
Oh, na pewno nie pozwoli jej zapomnieć o tym jak przyjemnie spędzili tamten wieczór. Bez krzyku czy upadków z dużej wysokości. Opierając się o stół, mimowolnie przysunął się do Puchonki aby zrobić miejsce nowemu członkowie ich drużyny niedouczonych. Chyba, że chłopak znał się na rzeczy, wtedy na pewno się przyda.
Prawie zaśmiał się na widok ekscytacji widocznej na twarzy Silvi. Odwrócił się pospiesznie do Felix'a.-I co, wiesz coś na ten temat?-Spytał. Jednym uchem wpuszczał, drugim wypuścił to, co miała im do przekazania nauczycielka. Wyprostował się i podszedł do jednej z półek w poszukiwaniu książki, która przydałaby się w ich przypadku. Jemu z pewnością się przyda. Wysunął jedną i pospiesznie przekartkował. Minęła dobra minut zanim usłyszeli trzask charakterystyczny dla odłożenia książki o stół. Założył ręce na biodrach.-Ja to bym dodał korzeń waleriany i miał z bańki. Teraz wy.-Mruknął spoglądając to na jedno, to na drugie. W końcu zrobił już wystarczająco dużo, prawda?

KOSTKI: 15+1(4+4+4+2)=16


Ostatnio zmieniony przez Thomen J. Wessberg dnia Czw 29 Lis - 12:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Lennox X. Zakrzewski
Lennox X. Zakrzewski

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 185
  Liczba postów : 465
https://www.czarodzieje.org/t15432-lennox-zakrzewski
https://www.czarodzieje.org/t15448-ostrzy-sobie-pazury#414843
https://www.czarodzieje.org/t15438-lennox-zakrzewski#414740
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 29 Lis - 12:38;

Wpatrywanie się w kociołek było raczej metodą bezsensowną. Dziewczyny zgadły już jaki to eliksir mieli więc zdecydowanie ułatwione zadanie. Jak się okazało, nie był takim znów nieukiem w tym zakresie nauki bo coś świtało mu w głowie. Nie miał ze sobą swoich książek, był również za leniwą bułą aby ruszyć dupę po jakiś egzemplarz na półkach. Uniósł głowę w momencie, w którym dostrzegł spojrzenie jednej z jego śliskich koleżanek, uśmiechnął się szeroko i wzruszył ramionami. To nie jego wina, że jej nie obudził... Prawdopodobnie.
Podszedł do swoich towarzyszek w boju i spojrzał do kociołka.-No to skoro już wiemy co to, to teraz tylko składniki.-Mruknął-Mięta i sok z cytryny na pewno, więcej nie pamiętam.-Westchnął, próbując przypomnieć sobie coś więcej z notatek, które robił zapewne na samym początku, kiedy jeszcze miał ochotę do robienia podobnych rzeczy.

KOSTKI: 18(książka)+16= 34
Powrót do góry Go down


Mefistofeles E. A. Nox
Mefistofeles E. A. Nox

Absolwent Slytherinu
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; od 14.02.2022 pierścionek zaręczynowy!
Dodatkowo : Wilkołak, Legilimencja
Galeony : 4495
  Liczba postów : 4498
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 29 Lis - 18:12;

Fabien nie wydawał się szczególnie zadowolony z towarzystwa, ale Mefisto postanowił nie odbierać tego personalnie - założył, że chłopak po prostu nie miał ochoty na jakiekolwiek zacieśnianie relacji z innymi Hogwartczykami. W pierwszej chwili spodziewał się jakiejś mniej przyjaznej odpowiedzi, ale Krukon najwyraźniej był na to zbyt uprzejmy.
- Och, Sanford zawsze potrafi czymś zaskoczyć - przytaknął cicho, pozerkując na nauczycielkę. Jeszcze nie rozgryzł jak wypatrzyła jego królika i trochę nie darował tego, że postanowiła się o to oburzyć. Nagle wszyscy tacy czujni, huh? - Ja po prostu uznałem, że jesteś tak dobry, że nie potrzebujesz zbroi... - Zaśmiał się krótko.
Też niezbyt wiedział co ma robić. Nie znał się za bardzo na eliksirach i chętnie oparłby się na wiedzy partnera... Tymczasem nie miał pojęcia w jaki sposób niewidomy chłopak może rozpoznać co to za wywar. Jasne, wzrok nie załatwiał wszystkiego, ale jednak wydawał się dość kluczowy; przynajmniej zaintrygowanie Mefisto powstrzymywało go przed byciem nieprzyjemnym lub wybitnie nietaktownym. Nawet wzmianka o zmianie barwy okazała się nie być złym pomysłem, bo Arathe-Ricœur zaczął współpracować.
- No, tak. Barwa się zmienia, z fioletowego na czerwony - przytaknął, bo tylko tyle był w stanie zaobserwować. - Nic więcej. - Fakt faktem, obserwował bardziej swojego partnera, niż eliksir. Przekrzywił lekko głowę, ciekaw czy każdy wywar ma charakterystyczny dla siebie zapach, który można rozpoznać nawet wtedy, kiedy nie jest jeszcze gotowy. Albo po prostu ma charakterystyczny dla każdego etapu? Fabien za każdym razem się tym posługiwał? Nox sam też postanowił spróbować powąchać ich tajemniczy eliksir, rzeczywiście odnajdując w oparach przyjemnie metaliczną nutę. - Może i krew salamandry... I chyba są te kręgosłupy. - Opisywał wszystko, co był w stanie dostrzec, czekając aż sam na coś wpadnie, albo podpowie Fabienowi. Musiał przyznać, że nie była to zła współpraca, bo chociaż chłopak wydawał się nieco rozkojarzony, to wiedzę z pewnością posiadał.
- Hm? - Podniósł wzrok na Mallory, która zabrała się za przesuwanie ich rzeczy; od razu zostawił łyżkę, gotów błyskawicznie przejąć swoją torbę. - Jaki jest sens w proszeniu o pozwolenie, skoro nie czekasz na jego otrzymanie? - Mefisto postawił torbę bliżej siebie, w bezpiecznym miejscu. Domyślał się, że Butter ma w głębokim poważaniu co tam się dzieje na zewnątrz, bo śpi tym swoim króliczym snem kamiennym... ale Ślizgon i tak zamierzał dbać o to, by z torbą obnoszono się delikatnie.
Wrócił do kociołka i miseczki ze śluzem gumochłona.
- Patrzę na to i myślę o Cromwellu... - niezadowolone mruknięcie wyrwało mu się zupełnym przypadkiem, ale Nox nie zamierzał udawać, że lekcje prowadzone przez profesora ONMS mu się podobają. Tak czy inaczej, mieli eliksir do dokończenia, a Mefisto wcale nie miał aż takiej świetnej pamięci do składników. Nie był to jego pierwszy eliksir wiggenowy, ale najczęściej opierał się na notatkach...
W trakcie pracy zajrzał raz do podręcznika, upewniając się co do swojego pomysłu. Całość też wiernie relacjonował, cicho i spokojnie mówiąc co się dzieje. Starał się, aby brzmiało to naturalnie, a nie jakby stawał na rzęsach, by pomóc Fabienowi. Mimochodem wtrącał, że pomarańczowy odcień był bardzo intensywny, albo zaraz poprawiał się, że jak tak miesza, to w sumie wychodzi taki ładny, delikatnie żółty kolor.

Kostki: 5, 6, 6, 2, 5, zatem łącznie 24. Mam super dużo szczęścia, więc po przerzutach wymieniam kostkę 2 na jeden, zatem spadam do 23. Na szczęście korzystam z notatek, więc wracamy do 24.
Powrót do góry Go down


Vidari Sinclair
Vidari Sinclair

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 149
  Liczba postów : 146
https://www.czarodzieje.org/t15786-vidari
https://www.czarodzieje.org/t15875-vidari-sinclair#428974
https://www.czarodzieje.org/t15794-vidari-sinclair#425558
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 29 Lis - 19:39;

Był niezwykle zaskoczony, gdy profesor Sanford zapytała, czy nie potrzebują pomocy, jednak w swej dumie pokręcił jedynie głową z lekkim uśmiechem. Następnie ponownie przyjrzał się eliksirowi i po chwili namysłu postanowił przejrzeć swoje notatki. Kto wie, może coś przydatnego by się znalazło.
Przez dłuższą chwilę nie był w stanie odnaleźć potrzebnego mu eliksiru, co na szczęście zdołał zrobić chłopak, będący z nim w grupie na co pokiwał glową i w zamyśleniu przeleciał kilka dodatkowych kartek, aby dotrzeć do tej konkretnej notatki, która mówiła o eliksirze zapomnienia.
- Skoro to eliksir zapomnienia - mruknął, czytając notatkę. - To będziemy potrzebować jeszcze 2 gałązek waleriany, ale czegoś mi tu jeszcze brakuje... - zakończył, nie będąc jednak pewny ostatniej rzeczy potrzebnej im. Może to jemu zabrakło czegoś w notatce? To nie byłby pierwszy raz, gdy zapomniał czegoś dopisać, ale cóż. Sinclair nie miał pojęcia, co jeszcze może być niezbędne do ukończenia eliksiru. Może reszta grupy coś jeszcze wymyśli?

KOŚCI: 5,3 i 2->6 +1notatki = 15 (drugi składnik mamy)
Powrót do góry Go down


Cherry A. R. Eastwood
Cherry A. R. Eastwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : Ok. 160
Galeony : 182
  Liczba postów : 546
https://www.czarodzieje.org/t15998-cherry-a-r-eastwood
https://www.czarodzieje.org/t16002-berry#436492
https://www.czarodzieje.org/t15997-cherry-a-r-eastwood
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 29 Lis - 20:41;

Cherry nie denerwowała się na ludzi. Kiedy tylko mogła, porzucała wszystkie negatywne emocje i starała się zawsze ludziom wybaczać. Nawet, jeśli ktoś mocno ją do siebie zraził, dalej miał szanse na znalezienie odkupienia. Teraz też, chociaż irytowało ją dziwne zrzucanie winy na nią, pozwoliła się pochłonąć zakłopotaniu, a nie złości. Miała nadzieję, że ta lekcja szybko dobiegnie końca, ale nauczycielka najwyraźniej zaplanowała sobie dręczenie ich trudnymi zadaniami.
Przeprosin się nie spodziewała, ale zerknęła na Jacqueline spod ciemnych rzęs i zaśmiała się cicho, krótko i bardzo, bardzo wymuszenie. Potrząsnęła zaraz głową, dając rozmówczyni znak, że to przecież nic takiego. Wierzyła, że Puchonka nie chciała jej urazić. Być może zdenerwowały ją utracone punkty? Hufflepuff po chwili zwycięstwa zaczął drastycznie spadać w punktacji, a kapitan drużyny quidditcha powinna wykazywać się większą odpowiedzialnością.
Inna sprawa, że od Neirina nie oczekiwała niczego innego jak właśnie tej jego nieprzewidywalności; jak zatem mogła zapobiec jego szalonym pomysłom? To ona powinna mieć pretensje do niego, do wszystkich, ale do siebie najmniej.
- Och, nie jestem pewna co jeszcze - przygryzła dolną wargę, usilnie próbując się skupić na wywarze, a nie swoich drobnych problemach. Jacq i Lennox zdołali już coś wymyślić i Wiśni pozostało dokończenie eliksiru... Ale poza jednym składnikiem nie była w stanie przypomnieć sobie niczego więcej. Co gorsze, nie miała nawet odpowiednich notatek.

11 z kostek, więc odczytuję jeden składnik
Powrót do góry Go down


Neirin Vaughn
Neirin Vaughn

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 196cm/106kg
C. szczególne : Oparzenia: prawa noga, część nogi lewej, część torsu, wnętrze prawej ręki. Blizny po porażeniu prądem: wewnętrzna część lewej dłoni i przedramienia.
Galeony : 1502
  Liczba postów : 1214
https://www.czarodzieje.org/t15703-neirin-vaughn#423773
https://www.czarodzieje.org/t15736-kruk-pocztowy#424226
https://www.czarodzieje.org/t15719-neirin-vaughn#423916
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 29 Lis - 21:54;

Pokiwał głową na słowa Isabelle. Kogoś innego mogłoby zdziwić, że się dziewczyna zgodziła na te z pozoru niemądre oraz żartobliwe propozycje, ale jego nie. Zamiast tego zaczął się zastanawiać.
- Nie wiem, czy coś odbywa się zimą, może jest w grudniu? Poszukam. Wydaje mi się, że Londyn powinien mieć jakieś pokazy z motywem zimy - ocenił, strzelając mocno. Tak sądził, że zimowy klimat wyglądałby pięknie.
Nagle coś go tknęło. Przecież matka Cherry jest związana z modą. Dziewczyna ma tyle ciuchów, a i tak kradnie jego... Może ona coś wiedzieć będzie? Odchylił się na krześle do kociołka numer 2.
- Hej, Cherry, jest jakiś pokaz bielizny w nadchodzącym czasie? - Rzucił w stronę kapitan borsuczej drużyny, zanim wrócił uwagą do własnego garnuszka i tego, co tam pływa.
- Będę pisał listy. Cortez, tak? - Nie skojarzył nazwiska. Z resztą, czystokrwiści mu i tak byli obojętni. Musiał tylko pamiętać, do kogo posłać kruka z biletem na pokaz oraz datą spotkania.
- Skaczące muchomory - dorzucił, zanim przekartkował podręcznik, aby odnaleźć właściwą stronę. A potem przeczytał: - Krew salamandry.
Chyba mieli wszystko? Rozejrzał się po składnikach zgromadzonych na stole. Prawdopodobnie mogli przystępować do szykowania eliksiru.

Kostki: 19 (po przerzutach) + zaglądam do książki = 20
Powrót do góry Go down


Felix I. Berkeley
Felix I. Berkeley

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180 cm
Galeony : 335
  Liczba postów : 310
https://www.czarodzieje.org/t16799-felix-i-berkeley
https://www.czarodzieje.org/t22044-kaliope#721671
https://www.czarodzieje.org/t16800-felix-i-berkeley
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyPią 30 Lis - 2:46;

Kiwnął głową na niecodzienny sposób przedstawiania się. Przynajmniej poznał imię dziewczyny, a że była ładniejsza z ich dwojga to dawało kolejny plus. Przypatrywał się jak ślizgon zmniejsza odległość do dziewczyny w sposób zbyt śmiały jak na relację typowo koleżeńską. Świetnie, trafił na parę, może oszczędzą mu całowania się nad kociołkiem. Zrobił głupkowatą minę i westchnął cicho. Wyciągnął książkę do eliksirów chcąc jakoś zająć czas i akurat w tym momencie nauczycielka zaczęła tłumaczenie kolejnego etapu. Zerknął jeszcze raz do kociołka i podrapał się po głowie. Jeśli brakowało tutaj składników to musiały nie być istotne dla wyglądu albo Felix dostał zaćmienia umysłu. Spróbował wykorzystać wyciągniętą książkę, przekartkował ją po odpowiednim dziale szukając czegokolwiek pomocnego i...nic. Gorączkowo powtórzył czynność jeszcze raz, westchnął jeszcze raz, tym razem nieco głośniej, i zdenerwowany wrzucił wciąż otwarty podręcznik do plecaka.
-Nie mam bladego pojęcia czego tu brakuje.
Mruknął do towarzyszy wpatrując się w kociołek jak sroka w kość. Krukon który nie potrafi podstaw, wstyd.

Kostki:Mocarne 8, z notatkami 9, więc nic nie dodaje. :x
Powrót do góry Go down


Fabien E. Arathe-Ricœur
Fabien E. Arathe-Ricœur

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Niewidomy. Cienkie, białe blizny na palcach.
Dodatkowo : Jasnowidz
Galeony : 854
  Liczba postów : 236
https://www.czarodzieje.org/t16060-budowa
https://www.czarodzieje.org/t16766-hootie#466049
https://www.czarodzieje.org/t16059-budowa
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptySob 1 Gru - 14:29;

Nagłe dołączenie Mallory nie było zbyt przyjemne. Przynajmniej dla chłopaka. Słysząc szybkie kroki, szelest jej ubrania i pytanie o przesunięcie rzeczy, drgnął lekko. Wyciągnął rękę i mocno złapał ją za nadgarstek jednej z rąk. Uśmiechnął się po tym łagodnie.
- Wolałbym, abyś nie ruszała moich rzeczy - zaznaczył, nie dając jej przesunąć nic. Jeśli już, zrobi to sam. Lubi mieć kontrolę nad otoczeniem, wówczas nie ma problemów się odnaleźć wśród otaczających chłopaka rzeczy.
Rozluźnił palce, puszczając nadgarstek Ślizgonki, by mogli wrócić do przerwanej pracy. Jeśli chce, niech im pomaga nieinwazyjnie. Bez zaburzania zalążków toku myślowego oraz współpracy pomiędzy męską częścią grupy.
Uśmiechnął się następnie w stronę Mefisto, słysząc komplement. Nie odpowiedział zbyt wiele, ale miło było coś takiego usłyszeć. Niebieski krawat na szyi też zobowiązywał.
- Cromwellu? - Fabien nie interesował się nauczycielami od opieki nad magicznymi stworzeniami. Ten przedmiot w większości omijał szerokim łukiem. Przyjęcie nowego profesora przeszło u niego bez echa. Mocniej przejął się naborem jakiegoś piosenkarza do nauczania działalności artystycznej. Zastanawiał się, czy już powinien mieć o nim złe zdanie za scenę popową, czy jednak warto dać szansę... Ale to Fabien. Oczywiście, że da Aaronowi możliwość wykazania się, z negatywnymi uczuciami czekając, aż sobie na owe zasłuży. Być może nigdy. Blondyn nie spieszy się do szykanowania czy pogardzania innymi.
Nie nalegał, aby ktoś opowiadał mu, co się dzieje. A jednak Mefisto podjął się tej roli, tłumacząc przyciszonym głosem, co robi i jak zmienia się eliksir. Zaskoczył tym lekko Fabiena. I chociaż trochę się Krukon speszył, to niemniej było niezmiernie miłe. Jakby student nie robił tego na siłę, a wręcz nie sprawiało mu żadnych problemów.
- Czyżbyś nie pierwszy raz pracował z niewidomym? - Spytał, unosząc kąciki ust w uśmiechu, kiedy podawał Mefisto kolejne składniki wywaru. Orientował się w otoczeniu dobrze, póki ktoś mu nie ruszał tego, co sam wyłożył na ławkę. A kiedy upewnił się, że królik nie wyskoczy z torby, rozluźnił się, tym chętniej włączając w pracę.

Kostki: 6, 6, 6, 3, 3 = 24
Powrót do góry Go down


Silvia Valenti
Silvia Valenti

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170 cm
C. szczególne : Silny włoski akcent, szeroki uśmiech na twarzy, kilka mniejszych blizn na dłoniach, leworęczna
Galeony : 1179
  Liczba postów : 853
https://www.czarodzieje.org/t16300-silvia-valenti#446874
https://www.czarodzieje.org/t16304-romo#446901
https://www.czarodzieje.org/t16302-silvia-valenti
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyNie 2 Gru - 13:07;

Uśmiechnęła się szeroko w kierunku ucznia, który do nich dołączył. Co prawda nie spodziewała się, że ktoś jeszcze będzie z nimi współpracował, ale nie przeszkadzało jej to w żaden sposób. Gdyby tylko wiedziała, co siedziało w głowie krukona, pewnie zezwała by go, bo w ogóle nie sądziła, że ktoś może podejrzewać ją i Thomena o bycie parą.
-A to jest Thomen - przedstawiła ślizgona wywracając oczami na fakt, że postanowił powiedzieć jak ona ma na imię, a sam o sobie nic powiedzieć nie zamierzał. To było takie typowe...
Od razu kiedy tylko nauczycielka przekazała im dalsze instrukcje, zaczęła wertować książkę w poszukiwaniu jakichkolwiek wskazówek odnośnie tego, co jeszcze powinno znaleźć się w ich wywarze. To nie było wcale takie proste zadanie jakby komukolwiek mogło się wydawać. W końcu niektórzy, a ona w szczególności, nie mieli wiedzy dostatecznie dużej z danego zakresu. Eliksiry dla niej były w ogóle nieznanym obszarem. To, że była w stanie w ogóle oszacować, co znajduje się w kociołku było niesamowitą rzeczą dla niej.
- Myślę, że to na pewno będzie jakaś roślina. - zamyśliła się nad tym wszystkim mocno. Ale w końcu doszła do tego, co to właściwie mogłoby być. I odnalazła jeszcze jedną roślinę, odpowiednią do tego eliksiru. Jednak kiedy postanowili dodać je do kociołka, wciąż wywar wyglądał tak, jakby coś jeszcze powinno zostać tam dodane.
- Jeszcze jakieś błyskotliwe pomysły? - rzuciła w stronę chłopaków, ale żadnych nie usłyszała. Ale mimo wszystko była mocno zadowolona z osiągnięć jej grupy.

19+1 za sprawdzanie notatek = 20pkt -> 2 składniki.
Powrót do góry Go down


Alexa Sanford
Alexa Sanford

Nauczyciel
Galeony : 33
  Liczba postów : 316
http://czarodzieje.forumpolish.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15197-poczta-profesor-sanford#405511
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyNie 2 Gru - 13:58;

Chodziła wokół swoich uczniów i studentów, zaglądając do różnych kociołków i sprawdzając jak im idzie. Niekiedy krzywiła się, kiedy słyszała strzępki rozmów i wymienianie niewłaściwych składników, innym razem uśmiechała się, gdy do jej ucha wpadły te odpowiednie. Ogólnie musiała przyznać, że szło im naprawdę dobrze. Spodziewała się gorszych wyników.
-Ok, kończymy już! - zawołała po dłuższym czasie. Palniki pod kociołkami same zgasły, wszystkie używane przez nich fiolki, naczynia, tłuczki poleciały do zlewów i zaczęły samodzielnie szorować. Wszelkie niewykorzystane ingerencje wróciły do szafek i schludnie poukładały na odpowiednich półkach. A Alexa w tym czasie podeszła na sam przód klasy  spojrzała po nich wszystkich. - Naprawdę dobrze wszystkim poszło i każdemu należą się gratulacje. Ale zwycięzca może być tylko jeden. I oczywiście zaraz go znajdę. - ruszyła w kierunku stołów gdzie stały kociołki i zaczęła przyglądać się dokładnie każdemu eliksirowi znajdującemu się w środku. Niektórym naprawdę niewiele brakowało do tego, aby wszystko było idealnie, ale tylko jedna grupa podołała zadaniu w pełni.
-Nie, nie mam żadnych wątpliwości. Panie @Neirin Vaughn, panno @Isabelle L. Cortez i panno @Ariadne T. Fairwyn, zdecydowanie muszę przyznać, że idealnie poradziliście sobie z tym zadaniem. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Zarówno kolor jak i konsystencja wywaru są idealne, nie sądziłam że pójdzie wam aż tak dobrze. Oczywiście oto wasza nagroda. - nagle pojawiły się przed nimi w powietrzu trzy napełnione po brzegi fiolki z eliksirem chroniącym przed ogniem, które jeszcze tuż przed ich twarzami się korkowały. - Obyście dobrze je wykorzystali - dodała jeszcze tylko obdarzając ich uśmiechem.
- Z mojej strony to wszystko, możecie uznać lekcję za zakończoną. Bardzo dziękuję wszystkim za przybycie i zapraszam ponownie! - to powiedziawszy odwróciła się na pięcie i podeszła do swojego biurka, aby zacząć zbierać rzeczy tam pozostawione. Wszystkie kociołki same się opróżniły z wywarów, wytarły do sucha i odleciały w kąt klasy, gdzie było ich miejsce.

/Zt dla wszystkich

Bardzo dziękuję wszystkim w udziale w lekcji serducha i mam nadzieję, że chociaż trochę się ona wam podobała.
Ostateczne wyniki prezentują się następująco:

Kociołek 4:

Kociołek 5:

Kociołek 6:

Kociołek 2:

Kociołek 1:

Kociołek 3:

Oczywiście zwycięzca został wyłoniony, co wcale nie oznacza, że tylko oni coś zyskają! Dla tych co napisali zarówno post w 1 jak i 2 etapie należą się 2 pkt do kuferka z eliksirów. Jeśli ktoś napisał tylko w 1 etapie - 1pkt. Wszystkie punkty jak i punkty domów zostaną za chwilę rozdane. Odpowiednio z punktami domów: 10 - napisanie w obu etapach, 5 - tylko jeden etap

Dzięki za udział! serducha
Powrót do góry Go down


Sinisiew Marlow
Sinisiew Marlow

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm w ka
C. szczególne : Nagminne czerwienienie się z byle powodu.
Galeony : 54
  Liczba postów : 32
https://www.czarodzieje.org/t17191-sinisiew-marlow#480819
https://www.czarodzieje.org/t17193-skrzynka-pocztowa-sini-m#480836
https://www.czarodzieje.org/t17192-sini-marlow#480818
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyWto 2 Kwi - 12:37;

/zad. z kółka pozalekcyjnego/

Obładowana składnikami zbliżyła się do klasy eliksirów. Z pomocą łokcia, biodra i stopy otworzyła sobie drzwi, by móc w bezpieczny sposób dostać się do środka. Przez całą drogę Sini dbała by żaden ze składników nie spadł ani się nie uszkodził. Do prośby profesor Sanford podeszła śmiertelnie poważnie i nie zamierzała wyjść z klasy dopóki odpowiednio nie przygotuje wszystkich składników. Wiedziała, że sam proces warzenia eliksirów leczniczych odbędzie się w znacznie większym gronie i to w samym gabinecie profesorki. Uczniowie mieli po prostu resztę przygotować, co też Sini właśnie robiła. Według receptury i obliczeń dziewczyny rozkrojenie węgla i wapna będzie najtrudniejsze i najdłuższe, bowiem reszta to raptem pięć minut pracy. Przysunęła do siebie moździerz i kawałki węgla i wapna barwy piaskowej. Gdy obliczyła sobie jak wiele tego potrzeba, jęknęła w duchu. Zmielenie tych składników zajmie jej minimum trzy godziny, o ile wcześniej nie odpadną jej ręce. Westchnęła i usiadła wygodnie przy ławie. Zaczęła od wapna, twardego, kanciastego kawałka, który musiała najpierw ukruszyc, by dopiero potem mieć szansę go odpowiednio rozdrobnić. Zdążyła usiąść a musiała wstać, by znaleźć na półkach tłuczek, młotek- cokolwiek. Zajęło jej to siedem minut zanim w dolnej szufladzie nie zlokalizowała tłuczka. Związała włosy w kok, ustawiła na drewnianej desce kawałki wapna i uderzyła. Raz, drugi, ósmy i dwudziesty. Efekt nie był imponujący zważywszy, że miała mniej siły niż powiedzmy taki dwudziestoletni student grający w quidditcha. Co miała powiedzieć, kiedy po trzydziestu minutach bolały ją nadgarstki i palce? Narobiła wokół siebie bałaganu, kiedy to pojedyncze odłamki odlatywały na podłogę. Potrzebowała dwóch przerw na bieżące sprzątanie i ratowanie cennych okruchów. Minęła godzina, półtorej a Sini dopiero co potłukła wapno na mniejsze elementy, by nadawały się do moździerza. Otarła wierzchem dłoni czoło, rozładowała nadgarstki i rozruszała palce, by poprawić w nich przepływ krwi. Zmęczyła się, a nie była jeszcze nawet w połowie kruszenia. Zrobiła sobie chwilę przerwy i kontynuowała. Im bardziej rozdrabniała wapno, tym mocniej palce protestowały. Sini wstała przy ławce, już lekko zirytowana niesatysfakcjonującymi postępami i z nową siłą (możliwą jak na jej wątłe dziewczęce ramiona) mściła się na minerale za jego opór w rozkruszeniu się. Moździerz ślizgał się między palcami, musiała wytrzeć dłonie by móc kontynuować. W końcu po jakiejś wieczności wapno zostało sproszkowane do satysfakcjonującego rozmiaru. Sini miała już dość, zdążyła przekląć dwa razy i prawie zrezygnować, kiedy palce zdrętwiały od ciągłego ich napinania. Z pomocą różdżki przesypała proszek do fiolki przesadnie dbając, by żadne ziarenko nie zostało na ławce. Musiała zrobić sobie przerwę. Nie chciała, ale obolałe ręce już głośno protestowały. Oparła się o krzesło, popatrzyła na czarniutki kawałek węgla i niemal cicho przez niego zapłakała. Sama myśl jak wiele jeszcze przed nią mocno ją osłabiała. Otworzyła okno, wypiła pół butelki wody duszkiem i rozmasowała nadgarstki.
Ze zdecydowanie mniejszym zapałem wzięła w dłoń chłodny kawałek węgla. Musiała przypomnieć sobie czemu się męczy nad ich ukruszeniem - przypodobanie się profesorce, pomóc tym, co się potruli, udoskonalenie umiejętności… z ciężkim westchnieniem wzięła się za ukruszanie węgla. Tym razem potrzebowała więcej przerw na odpoczynek i to znacznie więcej. Gdy godzinę później skończyła to dłonie miała zaczerwienione, a palce zesztywniałe. Była pewna, że naciągnęła na nich jakiś mięsień, każdy ruch nadgarstkiem bolał. Zmęczona jak nigdy dotąd, zapakowała składniki i w znacznie wolniejszym tempie ruszyła w kierunku gabinetu profesora Sanford. Po drodze skorzystała z dobrodziejstw kuchni, by uzupełnić zapas energii słodką bułką i kawą. Krążenie krwi w dłoniach wróciło dopiero po dwóch godzinach, a i tak bolały jak diabli.

Zt
Powrót do góry Go down


Sinisiew Marlow
Sinisiew Marlow

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm w ka
C. szczególne : Nagminne czerwienienie się z byle powodu.
Galeony : 54
  Liczba postów : 32
https://www.czarodzieje.org/t17191-sinisiew-marlow#480819
https://www.czarodzieje.org/t17193-skrzynka-pocztowa-sini-m#480836
https://www.czarodzieje.org/t17192-sini-marlow#480818
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 18 Kwi - 19:24;

Przybiegła do klasy jako pierwsza. Miała najbliżej wszak lochy są tuż obok. Sini nigdy w życiu nie przegapiłaby lekcji eliksirów, do których miała cholerną słabość. Uwielbiała zapach świeżo wyczyszczonego żeliwnego kociołka, dźwięk rozpalanego palnika tuż pod nim, przyjemne trzeszczenie moździerza, nie wspominając już o zanurzaniu nosa do szafek ukrytych na tyłach klasy. Składniki, marynowane, zmiażdżone, zamrożone, zmielone, sproszkowane... żyć, nie umierać. Zajęła pierwszą ławkę, a wzięła ze sobą wszystkie niezbędne przedmioty. Wiedziała, że najbliższy czas spędzony tutaj nie będzie czasem straconym. Nie zrazi się w razie potencjalnych niepowodzeń. Martwiło ją jedynie, że nie zdążyła znaleźć sobie pary do lekcji, bowiem słyszała, że takowe są mile widziane. Miała nadzieję, że znajdzie się ktoś, do kogo będzie mogła się doczepić inaczej zapłacze się z żalu.
Związała rude pukle w gęstą kitę, zadbała by żaden kosmyk nie pałętał się przed rzęsami i zanurzyła się w lekturze, wyciągnąwszy z torby jakąś bliżej nieokreśloną książkę co lepsze pisaną po włosku. Co parę chwil zerkała na drzwi, by sprawdzać kto wpada do środka.

/nie mam pary, chętnie dam Sini do ktosia. Jakby ktoś chciał ją adoptować na eliksirach, będę wdzięczna.
Powrót do góry Go down


Ryan Anderson
Ryan Anderson

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 170cm
Galeony : 174
  Liczba postów : 48
https://www.czarodzieje.org/t17182-ryan-anderson#480510
https://www.czarodzieje.org/t17187-maruda#480773
https://www.czarodzieje.org/t17181-ryan-anderson#480509
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 18 Kwi - 19:41;

Ostatnie dni minęły mu tak szybko, że ze zdziwieniem przyjął do wiadomości fakt, iż tego dnia swój plan zajęć zaczynał od eliksirów. Czyżby zasnął tak mocno, by obudzić się dopiero tydzień później? Zaaferowany faktem tego dziwnego czasowego przeskoku, którego jego mózg najwyraźniej nie załapał, zabrał się za ubieranie mundurka i wyszedł do Wielkiej Sali na śniadanie. Nie mógłby pójść na lekcję z pustym żołądkiem - już pomijając niemożność skupienia się na powierzonych mu zadaniach i większe prawdopodobieństwo popełnienia błędu, w grę wchodziło jeszcze to, że bardzo głośno burczało mu w brzuchu, jeśli nie został on rano odpowiednio napełniony - a koncertować w klasie nie zamierzał.
Przekroczył próg sali wcześnie, bo, jak się okazało, był drugą osobą, która się w niej zjawiła. Rzucił przelotne spojrzenie po stolikach, by zobaczyć, czy cokolwiek było na nich przygotowane, ale nie zobaczył niczego interesującego. Wolnym krokiem zmierzał w stronę siedzącej już przy stoliku dziewczyny. Trzymała jakąś książkę, na którą zerkał zaciekawiony, z lekko zmarszczonymi brwiami. Szybko jednak złagodził oblicze, przybierając na twarz uśmiech.
- Cześć, Sini, mogę się do Ciebie dziś dosiąść? - zapytał po krótkim odchrząknięciu, poprawiając leżący mu na ramieniu pasek zwisającej u boku torby.

@Sinisiew Marlow
Powrót do góry Go down


Sinisiew Marlow
Sinisiew Marlow

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm w ka
C. szczególne : Nagminne czerwienienie się z byle powodu.
Galeony : 54
  Liczba postów : 32
https://www.czarodzieje.org/t17191-sinisiew-marlow#480819
https://www.czarodzieje.org/t17193-skrzynka-pocztowa-sini-m#480836
https://www.czarodzieje.org/t17192-sini-marlow#480818
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyCzw 18 Kwi - 20:31;

Po paru minutach usłyszała dźwięk otwieranych drzwi, a więc automatycznie podniosła wzrok. Jej oczom ukazał się chłopak o znajomej twarzy, która po zerknięciu na barwy mundurka dopełniła się o imię i potencjalne nazwisko. Popatrzyła za jego wzrokiem, a gdy podszedł poczuła jak jej policzki ozdobił soczysty rumieniec. Nie potrafiłaby wyjaśnić skąd się wziął, może to przez jego szarą barwę oczu? Zamrugała i przez kilka sekund zapomniała jak się używa narządu mowy.
- Cześć. Jasne, chętnie. Akurat zastanawiałam się czy zdołam znaleźć kogoś do pary. - ledwie to powiedziała, a już pluła sobie w brodę z tego powodu. Mogłaby wymyślić coś bardziej błyskotliwego, a nie oficjalnym tonem wypowiedziane mdłe i niewiele znaczące zdanie. Tak czy siak odsunęła torbę na swoją część ławki, ustępując mu przy tym miejsca. Otworzyła usta, by coś powiedzieć lecz po chwili zamknęła je, bardzo onieśmielona towarzystwem ledwie rok starszego chłopaka. Uciekła wzrokiem na okładkę książki świadoma, że w chwili obecnej nie jest w stanie skupić się na tłumaczeniu.
- Zrobiłeś już pracę domową dla Sanford? - zdziwiła się, że się w ogóle odezwała i minimalnie przełamała własne zawstydzenie.

/dziękuję ♡
Powrót do góry Go down


Isabelle L. Cortez
Isabelle L. Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 163
C. szczególne : leworęczna, blizna na ramieniu zakryta tatuażem, hiszpański akcent, szczupła, długie brązowe włosy, brązowe oczy .
Galeony : 666
  Liczba postów : 725
https://www.czarodzieje.org/t16449-isabelle-l-cortez
https://www.czarodzieje.org/t16500-skrzynka-pocztowa-i-l-c#453646
https://www.czarodzieje.org/t16459-isabelle-cortez
https://www.czarodzieje.org/t18678-isabelle-luna-cortez#534230
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyPią 19 Kwi - 9:56;

Nie sądziła, że fakt iż dzisiejszy poranek rozpocznie od zajęć z eliksirów tak ją ucieszy. Bardziej spodziewałaby się, że jakiś kot, sam z własnej woli, zacznie się do niej łasić. A tu proszę, z uśmiechem na ustach szła w stronę sali. Widok dość niecodzienny i nie jednego ucznia mógł zaskoczyć. A z pewnością te osoby które ją znały, bądź zdążyły bliżej poznać. Sprawdzając czy ma wszystko w torbie weszła do sali. Nie spodziewała się zastać tutaj kogokolwiek dlatego widok dwóch osób zaskoczył ją. Nie dając jednak nic po sobie poznać wybrała jedno z najdalej znajdujących się stanowisk rzucając torbę na krzesło obok. Raczej nie sądziła aby ktokolwiek miał zamiar koło niej siadać. Zastanowiło ją jednak zupełnie co innego - a mianowicie temat zajęć. Oczywistym było, że nie wiedziała jaki on będzie jednak czuła, że może mieć związek z ostatnią pracą domową zadaną przez Profesor. A jeśli tak by było to z pewnością ulotniłaby się z klasy szybciej niż lecąc na miotle. Dwa eliksiry które były zdecydowanie zbędne w całym procesie nauczania. Już wyobrażała sobie zgraję dziewczyn warzących amortencję. Co do chłopaków... No cóż, eliksir zwiększający popęd seksualny brzmiał kusząco. Czemu więc nie mieliby, po wcześniejszym nauczeniu się jego sporządzania, warzyć go? Pokręciła głową mając nadzieję, że myśl,i które w tej chwili zaprzątały jej głowę ulecą w dal. 

jeśli ktoś ma ochotę może śmiało dosiąść się do Isabelle <3
Powrót do góry Go down


Ignatius D. King
Ignatius D. King

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 169 cm
C. szczególne : sygnety, złote oczy, bardzo charakterystyczny brytyjski akcent
Galeony : 23
  Liczba postów : 39
https://www.czarodzieje.org/t17199-ignatius-d-king
https://www.czarodzieje.org/t17242-ignatius-d-king
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptySob 20 Kwi - 14:24;

Rankiem, jeszcze przed wschodem słońca, Ignatius wyszedł na rutynowy trening. Lubił spędzać czas na świeżym powietrzu, kiedy jeszcze rosa utrzymuje się na trawie, a słońce leniwie wychyla zza horyzontu, zmniejszają stopniowo cień Zakazanego Lasu, który górował nad Ignacym. Jego trening głównie polegał na polepszaniu kondycji, bieganiu, po ścieżce i też po nierównym terenie. Najbardziej wymagającym treningiem jakim miał, był w Zakazanym Lesie, kiedy wybrał się na godzinne bieganie po grubych korzeniach, krzakach i cierniach. Okazjonalnie słyszał wyk wilków, bądź czegoś gorszego, czasem wydawało mu się, że coś za nim stało. Jeśli miałby go podsumować, powiedziałby, że był na prawdę interesujący i poleciłby go każdemu, kto jest w stanie uciekać. Szybko uciekać.
Po treningu udał się do łazienek, żeby się wymyć, wiedząc, że musi to zrobić w jak najszybszym tempie - zaraz zacznie się lekcja eliksirów, a on nie był jeszcze gotowy.
Zastanawiał się, co tym razem będą robić na eliksirach. Same warzenie nie było dla niego ekscytujące, ale za to efekty tych eliksirów były tym, co go najbardziej interesowało.
Zanim jeszcze poszedł do klasy, wrócił do dormitorium się przebrać - aktualnie chodził po szkole w sportowym ubraniu, które ogólnie było niestatutowe. Gdyby złapał go jakiś nauczyciel, musiałby naprawdę się nagimnastykować językiem, żeby przekonać go do nie karania go ujemnymi punktami dla domu.
Przebrał się w swoją szatę z wyszytym godłem Slytherinu na prawej piersi. Co ciekawe, jego szata różniła się od wszystkich innych, a Madame Malkin czy jak jej tam było by płakała, jakby to zobaczyła. Dół szaty był pocięty, jakby nożyczkami, choć Ignatius nie zna czegoś takiego jak nożyczki, więc zapewne było to przycięte zaklęciem, choć bardzo niechlujnie - szata nie sięgała do kostek, jak zwykle, lecz trochę poniżej kolan. Ignaś za to, zawsze do tej mieszanki ubierał różnorakie skarpetki i dziś postawił na motyw grzybów. Podciągnął je pod kolana, ubrał do nich mugolskie buty i poszedł na lekcje.
Okazało się, że przed nim, przybyło tylko trzech uczniów. Myślał, że pojawi się jako ostatni, przyszedł jako jeden z pierwszych. Fajnie - wzruszył ramionami i podszedł do @Isabelle L. Cortez.
- Cześć... mogę się dosiąść? - Uśmiechnął się, patrząc w oczy dziewczyny, którą kojarzył z dormitorium, choć imienia nie kojarzył - z pewnością była starsza, nie wiedział jedynie o ile.
Powrót do góry Go down


Heaven O. O. Dear
Heaven O. O. Dear

Student Slytherin
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1,70
Dodatkowo : Dziecko - Milka O. O. Dear
Galeony : 17
  Liczba postów : 1297
https://www.czarodzieje.org/t16083-heaven-olive-octavia-dear
https://www.czarodzieje.org/t16087-margarita
https://www.czarodzieje.org/t16082-heaven-o-o-dear
Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 EmptyNie 21 Kwi - 14:08;

Byłam wściekła. Od rana było mi wyjątkowo niedobrze, ciągle zbierało mi się na mdłości i tak już od kilku dobrych dni. Nie miałam pojęcia o co chodzi - komponowałam już swoją dietę wyjątkowo ostrożnie, wybierałam same lekkostrawne rzeczy, zresztą jadłam nawet coraz mniej. Powoli zaczęłam rozważać totalną głodówkę, bo wszystko wydawało się lepsze, niż to potworne samopoczucie. Nie wspominając o moim nastroju przez ostatnie dni. Ezra musiał przeklinać dzień, w którym zdecydował się ze mną zamieszkać. Co prawda mijaliśmy się rzadko, ale kiedy już się zdarzało, byle co potrafiło mnie wyprowadzić z równowagi i potrafiłam nawet na niego nakrzyczeć, a potem przeprosić, bo nie miałam do tego żadnych podstaw. Zastanawiałam się ile jeszcze wytrzyma przebywania z tykającą bombą.
Szczerze mówiąc nie miałam ochoty pokazywać się w Hogwarcie, bo wiedziałam, że kilka sekund i zaraz wpadnę na jakąś irytującą osobę, która doprowadzi mnie do szału. Nie mogłam jednak opuścić eliksirów, ostatnio strasznie zaniedbywałam naukę ich. Byłam już na studiach, kończyłam pierwszy rok, jeszcze dwa lata i będzie trzeba podjąć jakaś konkretną decyzję. Nie chciałam być całkowicie bezużyteczna w każdym zawodzie, a nie oszukujmy się - jedynie w tym miałam jakieś szanse, bo nie byłam orłem i każda inna dziedzina wydawała mi się abstrakcyjna do opanowania w zawodowym stopniu. Tylko i wyłącznie tutaj miałam jakieś nadzieje i nie zamierzałam ich zaprzepaścić przez dziwne wahania nastroju. Weszłam do klasy i nie miałam nawet ochoty dosiadać się do nikogo znajomego. Zajęłam pierwsze lepsze wolne miejsce, obok jakiegoś puchona (@Vinícius Marlow) nawet się nie witając i nie pytając, czy to miejsce nie jest przypadkiem zajęte. Oby tylko pracowali indywidualnie, bo na żadne większe dyskusje z innymi nie miała najmniejszej ochoty. Wyciągnęłam złoty kociołek, który od razu przywiódł mi na myśl Ezrę i to jaką okropną jestem ostatnio współlokatorką. Miałam wyrzuty sumienia, wolałam nie zniechęcać do siebie praktycznie jedynej osoby, z którą miałam tak dobry kontakt. Spięłam włosy w wysokiego kitka, żeby nic nie przeszkadzało mi w pracy.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Klasa Eliksirów - Page 37 QzgSDG8








Klasa Eliksirów - Page 37 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 37 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 37 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 39Strona 37 z 39 Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Eliksirów - Page 37 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
klasa eliksirów
-