Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 "Antykwariat"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Zachariasz Smirnov
Zachariasz Smirnov

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 40
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1433
  Liczba postów : 312
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8911-zachariasz-smirnov#249539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8913-porada-uzdrowiciela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8922-zachariasz-smirnov#249871
"Antykwariat"  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




"Antykwariat"  - Page 3 Empty


Pisanie"Antykwariat"  - Page 3 Empty "Antykwariat"   "Antykwariat"  - Page 3 EmptyWto Sie 05 2014, 18:19;

First topic message reminder :


"Antykwariat" - przemyt


Gdy wchodzisz do sklepu widzisz same książki. Nawet nie domyślasz się, że to miejsce, gdzie dostaniesz wszystko, co Twoja dusza zapragnie. Możesz tu kupić eliksiry, składniki do eliksirów oraz poprosić o przemyt przedmiotów (również czarnomagicznych) lub zwierząt. Cena do ustalenia, stali klienci nawet dostaną herbatę. Książki można kupić w dzień, zaś szemrane interesy można załatwić tylko po zmroku.

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Elizabeth L. Cortez
Elizabeth L. Cortez

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 161
C. szczególne : Tatuaż przy prawej łopatce, będący anielskim skrzydłem. Blizna na wewnętrznej stronie prawej dłoni. Lekki akcent hiszpański.
Galeony : 44
  Liczba postów : 66
https://www.czarodzieje.org/t17214-elizabeth-l-cortez
https://www.czarodzieje.org/t17228-szkolna-sowa#481673
https://www.czarodzieje.org/t17206-elizabeth-l-cortez
"Antykwariat"  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




"Antykwariat"  - Page 3 Empty


Pisanie"Antykwariat"  - Page 3 Empty Re: "Antykwariat"   "Antykwariat"  - Page 3 EmptyWto Maj 07 2019, 22:31;

To było naprawdę żmudne zajęcie. Czego ona niby spodziewała się po pracy w antykwariacie? Bliższego przebywania z Dear. Niestety nie mogła przewidzieć, jakie będzie miała zmiany, a razem nie zawsze mogły pracować. Cortez zastanawiała się, co gryffonka widzi w tym miejscu. Oczywiście miało swój urok, było spokojne, senne i tajemnicze, takie jakieś samotne. Chyba idealnie pasowało do Fire. Uśmiechnęła się na myśl o tej ognistej dziewczynie i zabrała się za układanie książek. Potem wycierała szafki i znowu układała na nich kolejne tomiska. Ten antykwariat ewidentnie cierpiał na brak klienta. Dlatego, kiedy drzwi się otworzyły, Elizabeth podniosła głowę za regału z uśmiechem na ustach, chcąc, choć na chwile zapomnieć o tych gratach, książkach i innych pierdołach co musiała jeszcze ułożyć i przetrzeć. Niestety nie zapowiadało się dobrze, kiedy drzwi, zamiast się zamknąć, prawie wyleciały z zawiasów. A ona narzekała na nudę.
Spojrzała na rozzłoszczonego mężczyznę i jego skarb, którego już dawno nie widziała w antykwariacie. Jednak nie Eliza sprzedała to, co właśnie leżało przed nią na blacie. Przyjrzała się szkatułce, podejrzliwie zerkając na klienta. Zapewne sam zepsuł, a teraz przyszedł po zwrot galeonów — co za ciul. W tej branży trzeba było uważać na takich "trudnych" klientów. Przyglądała się rzeczy powoli i z dokładnością, jakby chcąc wyłapać jakieś dowody wskazujące na zniszczenia ze strony kupca.
- Zaraz wracam, spróbuje coś zaradzić. - Odpowiedziała grzecznie, pełna opanowania i spokoju, który miała nadzieje, że udzieli się temu typowi spod ciemnej gwiazdy.
Wzięła przedmiot na zaplecze, chcąc spróbować go naprawić, a raczej otworzyć. Najpierw postanowiła posłować się z tym trochę, a jeśli to nie przyniosłoby skutku użyć zaklęcia naprawy. Coś musiało zadziałać, chyba że facet zniszczył to magicznie — tu mogłoby już nie pomóc żadne zaklęcie. Starała się zrobić to szybko, ale dokładnie. Nie chciała denerwować tego mężczyzny bardziej. Praca na Śmiertelnym Nokturnie raczej nie należała do najbezpieczniejszych, ale Lizzy chciała zaryzykować. Nie dlatego, że lubiła ryzyko, a raczej dlatego, że miała cel. Celem tym była niejaka Blaithin ''Fire'' A. Dear, więc nikt, ani nic nie mogło jej w tym przeszkodzić.

@Elijah J. Swansea
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32432
  Liczba postów : 102336
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
"Antykwariat"  - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




"Antykwariat"  - Page 3 Empty


Pisanie"Antykwariat"  - Page 3 Empty Re: "Antykwariat"   "Antykwariat"  - Page 3 EmptySob Maj 11 2019, 01:01;

Mężczyzna pieklił się coraz bardziej, oczekując szybkiego działania, choć trudno było powiedzieć dlaczego tak bardzo mu się spieszyło. Mogłaś usłyszeć za sobą nieprzyjemne „byle szybko” mruknięte niby to pod nosem, ale w taki sposób żeby dało się to dosłyszeć, potem zaś znalazłaś się na zapleczu.
Szkatułka rzeczywiście była oporna, nie dało jej się otworzyć rękoma, a i zaklęcie naprawy z początku zdawało się nie przynosić spodziewanego efektu. Kiedy miałaś stracić już wszelką nadzieję i po raz ostatni spróbowałaś użyć zaklęcia, dało się usłyszeć charakterystyczny dźwięk otwieranego mechanizmu. Najwyraźniej skupiłaś się na tym wystarczająco mocno i magia zadziałała lepiej niż można by się spodziewać, bo przy kolejnej próbie otwarcia szkatułki rękoma, wieczko odskoczyło jak gdyby nigdy nic.
Z pozoru była to zwykła, wyściełana czerwonym atłasem skrzyneczka, na której dnie znajdowała się ciężka bransoleta, kiedy jednak przyjrzałaś się jej pokrywie, mogłaś dostrzec wygrawerowany ozdobnym pismem napis, którego treść traktowała o nieznanej Ci do tej pory czarnomagicznej klątwie.
Choć wredny klient nie podziękował za naprawę przedmiotu, wydawał się być całkiem zadowolony. Zdążył jeszcze ponarzekać, że zajęło Ci to aż tyle czasu, ale w końcu wyszedł zostawiając Cię w spokoju.

Otrzymujesz 1pkt do Czarnej Magii, zgłoś się po niego w odpowiednim temacie.

| z/t

______________________

"Antykwariat"  - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Veronica Blais
Veronica Blais

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.77m
C. szczególne : Wyraźne, ciemne blizny na lewej ręce, biegnące wzdłuż żył po całej dłoni i przedramieniu - przeważnie zakryte czarnymi rękawiczkami. Mówi z amerykańskim akcentem.
Dodatkowo : Legilimencja
Galeony : 186
  Liczba postów : 83
https://www.czarodzieje.org/t20671-veronica-emerie-blais#656021
https://www.czarodzieje.org/t21061-poczta-blais#677045
https://www.czarodzieje.org/t20672-veronica-emerie-blais#656023
"Antykwariat"  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




"Antykwariat"  - Page 3 Empty


Pisanie"Antykwariat"  - Page 3 Empty Re: "Antykwariat"   "Antykwariat"  - Page 3 EmptyWto Sie 31 2021, 14:06;

Samonauka jednopostowa

Weszłam do antykwariatu, nawet nie siląc się na przywitanie. Byłam na Nokturnie, tu panowały inne zasady, do których szybko się dostosowałam. A jednak właściciel skinął mi głową, bym podeszła do niego, co tez zrobiłam bez większej zwłoki. Znaliśmy się, wiedział kim byłam, a i dla mnie nie było żadną tajemnicą, że sprzedawał przemycone przedmioty, choć byłam przekonana, że nie brudził sobie rąk. Podał mi książkę, jakby od razu wiedząc po co tutaj przyszłam, a ja mruknęłam krótkie dziękuję, choć i to było zbędne. Może jakieś zasady ciotki wciąż były we mnie żywe, może nie chciałam splamić własnego nazwiska, które w tych okolicach było nieco bardziej cenione.
Usiadłam w fotelu, wyciągając nogi przed siebie i otwierając książkę. Nie siliłam się na odkrycie tytułu, jedynie wodziłam wzrokiem po wyblakłych literach, by zorientować się, że miałam do czynienia z jednym z tych podręczników, których nie dostaniesz od ręki. Uniosłam kącik ust, stukając paznokciami w skórzaną okładkę. Zdjęłam rękawiczki, tu nie musiałam się obawiać, że ktoś zacznie zadawać pytania. Zawsze fascynowałam się czarną magią, wiedziałam, że nie była niczym dobrym, choć moja moralność nie pozwalała mi na odpowiednie rozróżnienie dobra i zła. Wszystko można było wykorzystać przeciwko drugiemu czarodziejowi, o czym przekonałam się nie raz i nie dwa raz. Skupiłam się na uroku, który od dawna tkwił w mojej głowie, a jednak wciąż byłam pewna, że jeszcze jestemzbyt słaba na jego użycie. Sectumsepra była naprawdę paskudnym zaklęciem, a jednak mnie intrygowało, być może przez sam fakt zdolności zadania komuś takich obrażeń, zupełnie tak jakby miało się w posiadaniu władzę. Pewnie chwyciłam różdżkę w prawą dłoń, choć nie zamierzałam wypowiadać inkantacji, jedynie przećwiczyć na sucho manipulację różdżką. Wykonałam więc kilkakrotnie poziomy zygzak, jedynie mrugając jednym okiem do właściciela antykwariatu, który doskonale wiedział co robiłam. Pokazał mi nawet dokładnie jak powinnam to zrobić, a we mnie pojawiło się jakieś miłe uczucie, że w końcu nikt mnie nie oceniał. Czasem miałam wrażenie, że mimo nieustannej rywalizacji, przemytnicy byli niczym rodzina, a może właśnie to pokazał mi Alexander. Głębokie, cięte rany, mogące prowadzić do wykrwawienia. Musnęłam opuszkiem ilustrację, przedstawiającą skutki tego zaklęcia, jedynie na kilka sekund zawieszając wzrok na ciemnych liniach, zdobiących moją dłoń. Wiedziałam do czego była zdolna magia, prawdę mówiąc nienawidziłam jej, a jednak wciąż czytałam jej sekrety, zagłębiałam się w stronnicach książek, wszystkich tych, które wpadły mi w ręce, poznając jej tajniki. Chciałam wiedzieć, zaintrygowana doskonale poznałam już urok, który dopadł mnie, gdy dotknęłam ten przeklęty medalion, zafascynowana więc szukałam innych klątw, innych zaklęć, na które mogłam natrafić w pracy. O tak, musiałam poznać wszystkie niebezpieczeństwa, kiedy wciąż szukałam przeklętych przedmiotów. Sectumsempra nie była co prawda tego typu urokiem, a jednak miałam wrażenie, że kiedyś mogła mi się przydać. Zapamiętałam więc każdy szczegół z tych kilku stron, pamiętając, że jeśli zobaczę w powietrzu poziomy zygzak, a chwilę później koło białego światła – nie skończy się to dobrze.

|zt
Powrót do góry Go down


Blaithin 'Fire' A. Dear
Blaithin 'Fire' A. Dear

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 160cm
C. szczególne : chuda, opaska na twarzy, blizny, tatuaż, zapach damasceńskich róż
Galeony : 1181
  Liczba postów : 3632
https://www.czarodzieje.org/t13638-blaithin-astrid-dear
https://www.czarodzieje.org/t13684-dziobek
https://www.czarodzieje.org/t13647-blaithin-astrid-dear
https://www.czarodzieje.org/t21155-blaithin-fire-a-dear-dziennik
"Antykwariat"  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




"Antykwariat"  - Page 3 Empty


Pisanie"Antykwariat"  - Page 3 Empty Re: "Antykwariat"   "Antykwariat"  - Page 3 EmptyPon Sie 21 2023, 16:31;

Sączyła herbatę przy czytaniu o hipnozie. Znalazła w antykwariacie podczas oczekiwania idealną książkę opisującą wiele aspektów tej potężnej sztuki, a jako że bardzo chciała wrócić do nauki to niezwłocznie przystąpiła do tej lektury. Zamierzała ją po zakończonej robocie wypożyczyć. Niebawem pojawił się ubrany w wymięte ubrania starszy mężczyzna. Łypnął na Fire, chrząknął i usiadł obok. Cuchnął jakimś niezidentyfikowanym zapachem, ale spod pazuchy wyciągnął czystą paczkę. Niedużą, maksymalnie wielkości dłoni. Dear powoli odłożyła książkę na bok stolika i ujęła przesyłkę.
- Uspokój się. - warknęła cicho na poddenerwowanego człowieka, który przestał poruszać rękami. Rozpakowała przedmiot i przyjrzała się niedużej szpilce wykonanej z kości. Bardzo, ale to bardzo niepozornej. Mimo to Fire czytała o tym artefakcie i wiedziała mniej więcej do czego jest zdolny. Co prawda nigdy nie miała z nim na żywo do czynienia, dlatego mimowolnie odczuła ekscytację. Zmusiła się do zgaszenia tego uczucia i zachowania zimnej obojętności. Podwinęła rękaw czarodziejskiej szaty i bezpardonowo ukłuła się w miejsce pod nadgarstkiem. Odczuła ból, ale nie na tyle mocny, aby nie zdołała powstrzymać się przed okazaniem tego. Obserwowała, jak z ranki cieknie krew, a szpila zabarwia się na jeden z najpiękniejszych odcieni czerwieni. Perfekcyjnie czysty, wyraźny, intensywny. Przez dłuższą chwilę spoglądała na tę barwę, a zaraz potem zażądała od towarzysza podania ręki. Zrobił to niechętnie i niepewnie, a gdy tylko unieruchomiła jego dłoń w silnym uścisku i wbiła szpilę, aż wykrzywił się z bólu. Artefakt znów zabarwił się intensywną czerwienią - właściwie taką samą.
- Ciekawe. Od kiedy Ty, mugolaku, masz równie czystą krew co ja? - Fire zamruczała z niezadowoleniem i nim mężczyzna zaczął się tłumaczyć, niewerbalnym Expelliarmus wyrzuciła jego różdżkę z kieszeni. Wiele razy uczestniczyła w podobnych akcjach i wiedziała, że liczy się szybkość oraz skuteczne zaskoczenie przeciwnika. Spróbował ją uderzyć pięścią, ale odskoczyła do tyłu. Nie miał szans z Blaithin w kwestii zaklęć, to był tylko podrzędny przemytnik, który próbował swoich sił w nielegalnym handlu. I próbował ją oszukać. Zapewne uważał, że skoro jest tylko młodą dziewczyną to nie może się poznać na przekręcie. To nie mogła być prawdziwa szpila prawdy. W związku z tym odkopnęła jego kawałek drewna gdzieś pod regały pełne książek.
- Nie wiedziałem! - zawył, unosząc dłonie w obronie, gdy ponownie wycelowała w niego różdżką. Otworzył usta ponownie, aby zacząć krzyczeć. Być może liczył na to, że zwróci uwagę kogoś, kto mógłby mu pomóc. Takie osoby rzadko pojawiały się na Śmiertelnym Nokturnie, ale jaki miał wybór? Fire nie chcąc ryzykować, że akurat w okolicy antykwariatu przechodził jakiś auror na patrolu, wymówiła lodowato:
- Oscausi.
Momentalnie usta mężczyzny zniknęły, jakby zarośnięte skórą. Wybałuszył na nią oczy i dotknął swojej twarzy z przerażeniem. Fire, mając osobnika cały czas na muszce, spakowała książkę o hipnozie do torby, a fałszywą szpilkę przełamała na pół i wyrzuciła na podłogę.
- Teraz - kontynuowała spokojnie, poprawiając kosmyk rudych włosów opadający na policzek. - Teraz pójdziemy w bardziej odosobnione miejsce i dokładnie sprawdzę, co wiesz, a czego nie.

/zt
Powrót do góry Go down


Sponsored content

"Antykwariat"  - Page 3 QzgSDG8








"Antykwariat"  - Page 3 Empty


Pisanie"Antykwariat"  - Page 3 Empty Re: "Antykwariat"   "Antykwariat"  - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

"Antykwariat"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: "Antykwariat"  - Page 3 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
smiertelny nokturn
-