Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Wyciszony pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 6 z 15 Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next
AutorWiadomość


Drake Bennett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.org/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Kwi 02 2013, 23:07;

First topic message reminder :




Na to pomieszczenie nałożone jest zaklęcie wyciszające. Nie słychać nic z zewnątrz i wewnątrz, bowiem czar jest bardzo skomplikowany i zmaksymalizowany. Świetne miejsce do nauki, ćwiczeń czy potajemnych schadzek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Rasheed Sharker

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
C. szczególne : Wysoki wzrost, blizny: trzy linie oplatające jego prawą dłoń
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
Galeony : 2609
  Liczba postów : 2939
https://www.czarodzieje.org/t7093-rasheed-sharker
https://www.czarodzieje.org/t7096-callisto
https://www.czarodzieje.org/t7094-rekinowe-relacje
https://www.czarodzieje.org/t7190-rasheed-sharker
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyCzw Paź 26 2017, 18:24;

Staż nauczycielski - etap II

Paradoksalnie, staż nauczycielski Rekina zmienił swój bieg o sto osiemdziesiąt stopni. Na początku nie chciał się udzielać, bo szef to i tamto, idiota i w ogóle kto go tutaj zatrudnił. Omijali się umyślnie… okej, to Rasheed specjalnie go unikał, sądząc że jeśli już go spotka to będzie musiał ciężko pracować i miał rację. Kiedy już przypadkiem na siebie wpadli (facet akurat za wcześnie wrócił z jakiejś konferencji) nastąpiła oficjalna wymiana uprzejmości. Niby żadne z nich nie chciało ze sobą rozmawiać, a jednak rozmowa się przedłużała. Tego dnia, Sharker był w NAPRAWDĘ podłym nastroju. Okazało się, że jego przełożony wymyślił mu stertę zadań do wykonania, przez które (biedny) musiał przebrnąć. W praktyce, mogło wyjść z tej listy wymagań dosłownie wszystko, nawet siedzenie w pracy od świtu do zmierzchu, jednakże rzeczywistość wcale nie okazała się tak trudna do zaakceptowania. Robota szła mu szybko i nawet nie trafiały mu się żadne cięższe przypadki. Wszystko zostało załatwione, co najmniej trzy godziny przed czasem i Rasheed zmuszony został do wysłuchania zachwytów pod swoim adresem. Przyjął je z uprzejmym uśmiechem, chociaż w duchu zastanawiał się tylko nad jednym: „co ja będę z tego miał?”. Okazało się, że całkiem sporo, gdyż niezaprzeczalnym plusem tej sytuacji było to, że codziennie mógł opuścić miejsce stażu po wyrobieniu się ze wszystkim. Miło jest wychodzić wcześniej i wciąż zarabiać tyle samo. Jeszcze przyjemniej byłoby te chwile spędzić z kimś bliskim, ale akurat na to Sharker miał nie mieć okazji jeszcze przez jakiś czas.

Link do losowania: tutaj
Kości: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elizabeth N. Downhill

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 128
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15235-elizabeth-n-downhill
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15283-sowa-end
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15282-relacje-end-is-here
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15276-elizabeth-n-downhill
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyPon Paź 30 2017, 15:42;

Staż etap III
Maj, 2013r.

Ostatni tydzień stażu nadszedł nieubłaganie, przynosząc Elizabeth wątpliwości, czy jednak uda jej się dostać stanowisko nauczycielki. Owszem, ostatnimi czasy zarówno jej szef, jak i współpracownicy niezmiernie doceniali jej pracę, oraz ją chwalili, jednak czy na pewno oznaczało to, że może już zaklepywać miejsce na gabinet?
Nadszedł dzień, kiedy miała wykazać się w końcu swoją odpowiedzialnością. Zostało przekazane jej ważne zadanie dostarczenia poufnego listu jednego z opiekunów domu wprost do rąk dyrektora. List miał dotrzeć tam jak najszybciej, toteż gdy tylko znalazła wolną chwilę, spakowała go do swojej torebki i ruszyła do odpowiedniego gabinetu. Niestety, po drodze wpadła na nią grupka młodszych uczniów, zrzucając przy okazji jej torbę z ramienia, przez co cała jej zawartość wysypała się na ziemię. Westchnęła cicho i zaczęła zbierać rzeczy z powrotem do środka. Spojrzała na zapakowane już graty, gdy dotarł do niej bardzo niepokojący szczegół. Nie mogła znaleźć nigdzie listu. W panice zaczęła rozglądać się po całym korytarzu, chcąc jak najszybciej odnaleźć zgubę. Nie przyniosło to jednak efektów. Z bijącym sercem stanęła na schodach prowadzących do gabinetu dyrektora. Owszem, mogła udać, że nic się nie stało. Tylko ile by to trwało? Dopóki opiekun nie upomni się dyrektorowi o odpowiedź na list? I okaże się, że ten listu nie dostał? Jedynym wyjściem było poinformowanie o tym dyrektora. Podeszła do gabinetu, zapukała do drzwi i weszła do pomieszczenia, czując nieprzyjemną gulę w gardle. Wytłumaczyła całe zajście. O dziwo dyrektor nie nawrzeszczał na nią za zgubienia zapewne bardzo ważnej korespondencji. Jednak, gdy już wychodziła, usłyszała zdanie mówiące o tym, że możliwość podjęcia przez nią pracy w tej szkole znacznie się skurczyła.
Ze łzami w oczach wróciła do swojego tymczasowego biura. Właśnie miała zakończyć staż, a tu musiała nawalić. Nie wyszło jej z byciem magomedykiem, teraz chyba właśnie pogrzebała swoją karierę nauczycielską. A w końcu ta praca zaczęła jej się podobać.
Rzuciła torebkę w kąt pomieszczenia i spojrzała na biurko. Dostrzegła leżący na nim kapelusz, który stanowczo nie należał do niej. Czyżby ktoś ją odwiedził i zostawił niechcący nakrycie głowy? Podeszła do niego i zobaczyła przyczepioną do niego karteczkę. "Od kolegów z pracy, dla Elizabeth, która ma chęci odwalać za nas brudną robotę." Uśmiechnęła się lekko i włożyła kapelusz na głowę, chcą zobaczyć, jak w nim wygląda. Jakie było jej zaskoczenia, gdy po nałożeniu nakrycia uniosła się trochę nad ziemię. Zamachała nogami i zaśmiała się, czując, jak lewituje nad podłogą. Zdjęła kapelusz i nadal rozbawiona usiadła przy biurku. Może jednak koledzy staną za nią murem i uda jej się uczyć młodych czarodziei?

Kostki:
Staż: 6
Nagroda: 1 (Lewitujący kapelusz)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Selma Fairwyn

Nieokreślony
Wiek : 43
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Półwila
Galeony : 269
  Liczba postów : 146
https://www.czarodzieje.org/t15103-selma-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t15110-markiz
https://www.czarodzieje.org/t15109-szelma
https://www.czarodzieje.org/t15105-selma-budowa#402351
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptySob Lis 11 2017, 22:29;

staż nauczycielski II, Durmstrang, 1998

D e b i l e.
Naprawdę nie wiedziała, dlaczego tak się na nią uwzięli - może przez to, jak szef ją początkowo polubił? Nie miała pojęcia; tak czy inaczej inni stażyści, a nawet nauczyciele (!) podkładali jej metaforyczne szpile od samego początku, ale postanowiła dzielnie nie reagować i robić swoje.
Niestety nawet to nie pomagało; ona dwoiła się i troiła, biegając po piętrach i wypełniając najbardziej bzdurne dokumenty, opiekun stażu posyłał ją po cały ekwipunek i zlecał brudną robotę, musiała wymyślać szlabany i pilnować ich wypełniania przez krnąbrnych uczniów...
żeby po trzech dniach dowiedzieć się, że nie robi nic. Opiekun wprawdzie widział jej bieganinę, ale uparcie twierdził, że mogła robić więcej (choć na pytanie co dokładnie nie był w stanie odpowiedzieć), a jacyś anonimowi uprzejmi donosiciele zrobili jej taką opinię u dyrektora, że sama by się wyrzuciła na zbity pysk. Cóż, on przynajmniej był wyrozumiały jak na te zarzuty i postanowił zaoferować jej jakże wspaniałą i niemożliwą do odrzucenia możliwość odpracowania przewinień; zostawanie trzy godziny po pracy do końca stażu i do tego bez żadnego dodatkowego wynagrodzenia - co na to związki zawodowe - nie było żadnym szczytem marzeń i w duchu miała chęć udusić kogoś gołymi rękami albo pierdzielić wszystko i odpuścić sobie kwalifikacje nauczycielskie, ale po kilku(dziesięciu) głębokich wdechach postanowiła jednak przeboleć.
I nikogo nie zabić, w pakiecie.

kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Rasheed Sharker

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
C. szczególne : Wysoki wzrost, blizny: trzy linie oplatające jego prawą dłoń
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
Galeony : 2609
  Liczba postów : 2939
https://www.czarodzieje.org/t7093-rasheed-sharker
https://www.czarodzieje.org/t7096-callisto
https://www.czarodzieje.org/t7094-rekinowe-relacje
https://www.czarodzieje.org/t7190-rasheed-sharker
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyNie Lis 12 2017, 17:27;

Staż nauczycielski - etap III

Nic nie zwiastowało nadciagającej katastrofy. Ostatnie tygodnie stażu mijały Rasheedowi nie dość, że spokojnie to i w całkiem przyjemnej atmosferze. Codziennie wychodził wcześniej, korzystając z tej możliwości, skoro już szef mu ją zagwarantował, aż wreszcie coś musiało nawalić. Jego szefu od rana chodził jakiś taki wściekły. Normalnie pewnie by się tym nie przejmował, uznając że to nie jego interes. Nieoczekiwane podsłuchanie rozmowy dwóch współpracowników kompletnie zmieniło jego podejście. Merlin tylko raczy wiedzieć dlaczego uznał wtedy, że podstawienie podrobionego wazonu pomoże mu w czymkolwiek. Zależało mu na podlizaniu się ludziom, których tak naprawdę nie lubił, czy jak? Chyba dopadło go chwilowe zamroczenie, gdy tak wygrała w nim ta wrażliwa, rzadko ukazująca się strona osobowości. Szef oczywiście udowodnił, że nie jest skończonym gumochłonem. Natychmiast zorientował się co się święci, ale zamiast docenić Sharkerowe starania to jeszcze ośmielił się obciąć mu za nie pensje. Co za bezczelność! Rasheed jeszcze przez długi czas gotował się ze złości, więc cale szczęście, że stało się to już pod koniec stażu. Chociaż tyle dobrze, że pod sam koniec stażu otrzymał upominek pieniężny, inaczej wszystko mogłoby się inaczej skończyć. Tymczasem jedynie podziękował, starając się nie mieć przesadnie kwaśnej miny i bez żalu pożegnał się z tym miejscem. Nareszcie mógł zająć się czymś powazniejszym.

Link do losowania: tutaj
Kości: 4, 1, 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jude Carroll

Nauczyciel
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 167
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15680-jude-carroll
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15687-sowa-pana-jude-a#422963
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15686-profesor-jude#422961
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15681-jude-carroll#422756
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyCzw Sty 18 2018, 11:53;

Staż nauczycielski - ETAP 1
Kości: 2, 5
Link do rzutu: http://czarodzieje.forumpolish.com/t15638p675-kostki#423123
Data: 25.01.2017r.

Jude Carroll ukończył kurs nauczycielski dopiero za drugim podejściem ale jednak ostatecznie poszło mu bardzo dobrze. Wiedział jednak, że kolejnym etapem przygotowania się do zawodu nauczyciela jest ukończenie stażu, który pozwoliłby mu na załapanie upragnionej posady. Chociaż uchodził może za zbyt młodego to jednak był dość znanym pisarzem, przynajmniej wśród czarowników, którzy zajmowali się sztuką. Również uchodził za całkiem dobrego specjalistę w wielu dziedzinach artyzmu i posiadał naprawdę rozległą wiedzę w tym kierunku. Pewnie to był jeden z powodów, dla których ostatecznie zdecydowano przyjąć się go na ten staż.
Mimo wszystko nie wszystko było tak idealnie jakby sobie to wyobrażał. Nie wiedząc czemu, pracodawca nie lubił go. Możliwe, że sposób bycia Jude'a czasami był męczący, szczególnie dla osób, które lubiły odpychać od siebie ludzi niż ich przyciągać. Pan Carroll uchodził za kogoś zwykle miłego i na jego twarzy widniał cały czas uśmiech.
Niestety tydzień docinków skończył się tak, iż Jude nie przykładał się do swojej pracy lepiej, co skończyło się rozbiciem pewnej wazy oraz zabraniem mu z konta kilku galeonów, co musiał przyjąć z zaciśniętymi zębami i jakoś wytrzymać do końca swojego stażu.
Sam Carroll na stażu radził sobie dobrze. Nie było idealnie ale nie było również jakiejś większej tragedii. Współpracownicy nawet go polubili ale wiedział, że zdecydowanie woli utrzymywać kontakt z uczniami niźli resztą kadry nauczycielskiej, czy ich asystentami. Ostatecznie jakoś pierwszy tydzień jego stażu minął względnie stabilnie.

Efekt: -10G
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Livingstone

Nauczyciel
Wiek : 34
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 34
  Liczba postów : 97
https://www.czarodzieje.org/t15942-robin-cameron-livingstone#431556
https://www.czarodzieje.org/t15955-robinowa-poczta#431763
https://www.czarodzieje.org/t15953-robinowe-relacje#431645
https://www.czarodzieje.org/t15943-robin-livingstone
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptySro Mar 28 2018, 13:10;

Staż Nauczycielski- miesiąc temu.

Wszystko byłoby o wiele prostsze, gdyby szef go przynajmniej tolerował. Niestety, najwidoczniej mężczyzna- będący jednym z nauczycieli pałał do niego wielką i nieprzestaną nienawiścią. Robin nigdy nie wzbudzał w innych ludziach wielkiej sympatii, ale to co tutaj się działo to wyraźnie przesada. Co on takiego zrobił? Nawet powstrzymywał się od gadania cały czas o mugolach i narzekania na zapach Eliksirów. Uważał, że zachowuje się niemal perfekcyjnie. Nie pozostało mu jednak nic innego niż zacisnąć zęby i znieść jakoś ten miesiąc. Wtedy będzie mógł ignorować tego profesora i omijać go na trzy kilometry. Niestety przez to zawsze dostawał najbardziej żmudne i nieciekawe zadania. To mu zostało przydzielone sprawdzanie stosów prac domowych, często napisane praktycznie nierozczytywalnym językiem lub wystawianie ocen z kartkówek i sprawdzianów. Doskonale wiedział, że praca profesora to o wiele więcej niż to, chyba wydawało mu się, że szef po prostu chciał go zniechęcić wszystkim co się dało. Robin jednak już podjął decyzję i nie zamierzał zrezygnować. Według niego nie szło mu to tak źle, ale gdyby wrzucił to trochę więcej optymizmu byłoby lepiej. Trudno jednak było mieć chęć to czegokolwiek, gdy stary szef zrzędził o tobie, narzekał na wszystko co robisz i cały czas prześwietlał cię pogardliwym spojrzeniem. Jedyną satysfakcją było to, że dyrektorka widocznie nie miała do niego żadnych zastrzeżeń, więc mężczyzna mógł tylko śnić o wykopaniu go ze stażu.

Kostki- 2,5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Livingstone

Nauczyciel
Wiek : 34
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 34
  Liczba postów : 97
https://www.czarodzieje.org/t15942-robin-cameron-livingstone#431556
https://www.czarodzieje.org/t15955-robinowa-poczta#431763
https://www.czarodzieje.org/t15953-robinowe-relacje#431645
https://www.czarodzieje.org/t15943-robin-livingstone
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Kwi 24 2018, 15:06;

STAŻ NAUCZYCIELKI II ETAP

Przebywał w Hogwarcie już drugi tydzień. Nie jako uczeń, czy o zgrozo student, zamierzał porzucić swoją biurkową, nudną pracę, która tak bardzo do niego nie pasowała i stawić przed sobą robotę pełną wyzwań i nieoczekiwanych zbiegów akcji. Niestety takowe jeszcze ani razu do niego nie przychodziły z powodu szefa, który wyraźnie się na nim uwziął. Posyłał mu zimne, niechętne spojrzenia i zawsze próbował znaleźć coś do czego mógłby się przyczepić. Nie rozumiał jak mu zawinił. Może swoim specyficznym stylem bycia? Może dziwnymi uśmiechami posyłanymi czasami bez powodu? Może zamiłowaniem do mugoli? Kto wie? Najważniejsze jest to, że Robinowi przez to zdecydowanie się obrywało i miał tego wystarczająco dość. Praktycznie nigdy nie narzekał czy marudził, jednakże w tym wypadku słowa aż ciążyły mu w gardle.
Westchnął ciężko przechodząc się podczas ciszej nocnej korytarzem na trzecim piętrze. Ile by teraz dał, by któryś z uczniów złamał przepisy, bo to wszystko zaczynało być aż za łatwe. Przyszły nauczyciel doskonale wiedział, że sprawdzanie kartkówek, prac domowych i segregowanie książek oraz specjalnych, magicznych zakładek nie oddawały w żadnym stopniu tego zawodu. Tu chodziło o zachowanie swojego autorytetu, a jednocześnie nie terroryzowanie. Nie zamierzał straszyć swoich uczniów, chciał być nauczycielem lubianym, mimo to szanowanym. Osiągnięcie tego będzie prawdziwym wyzwaniem, ale mężczyzna właśnie to uwielbiał najbardziej. Wyzwania.
Uśmiechnął się do siebie lekko przypominając sobie, że jeszcze tylko jeden tydzień i ten gbur nie będzie w stanie już kontrolować jego zadań. Sam będzie organizował lekcje, sprawdziany, eseje, prace domowe, mechanikę oceniania. Nikt nie będzie mu niczego narzucać. Poczuł się lekko podniesiony na duchu. Stawił energicznie- jak to w jego zwyczaju kolejny krok, ale tym razem poczuł pewny przedmiot pod podeszwą. Cofnął nogę i poprawiając okulary schylił się by lepiej zbadać co jest na podłodze. Ku jego zdziwieniu ujrzał tam leżące, samonotujące pióro. Podniósł brwi zaskoczony. Czyżby jakiś nie do końca uczciwy podopieczny go używał? Podniósł znalezioną rzecz rękoma i obejrzał z każdej strony. Żadnego podpisu właściciela, żadnego znaku przynależności. Nie może także zgłosić zguby, bo jednak uczniowie nie powinni tego używać na lekcjach. Uśmiechnął się lekko.
W takim razie… znalezione nie kradzione, prawda?    

Kostka- 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 59
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 1041
  Liczba postów : 530
https://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
https://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
https://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
https://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyPon Maj 14 2018, 01:22;

Staż nauczycielski - etap I
2014r.

Po przygodach ze szczuroszczetami w końcu rozpoczął nauczycielski staż. Szczerze mówiąc, było mu z tym trochę dziwnie - stażyści zazwyczaj nie mieli pięćdziesięciu lat i chociaż miał nadzieję, że dzięki temu znów poczuje się młodo, to działało to wręcz odwrotnie. Absolutnie się jednak nie zrażał. Niewątpliwym atutem tej sytuacji był fakt, że doskonale dogadywał się z szefem - najprawdopodobniej właśnie dlatego, że byli w zbliżonym wieku. Hal nie wątpił w to, że dobre układy z przełożonym zawdzięcza w większej mierze rozmowom o latach świetności Fatalnych Jędz, wspomnieniom z młodości i narzekaniu na te same ograniczenia związane z wiekiem, ale miał nadzieję, że wpływa na to ma również jego nie budzące zastrzeżeń wywiązywanie się z obowiązków. Szczególnie, kiedy otrzymał premię. Bardzo nieszlachetnie byłoby brać pieniądze po prostu za bycie przyjacielem, nie mniej jednak uważał, że jego pracy nie można było nic zarzucić i dlatego został nagrodzony.
Ta popularność u szefa nie przysparzała mu jednak najlepszej opinii wśród współpracowników i Hal zdawał sobie sprawę z tego, że obrabiają mu tyłek za jego plecami i wytykają każdą porażkę. Fakt - nie wszystko szło mu jak po maśle, ale przecież nikt nie jest idealny. Każdy popełniał czasem jakieś błędy, chociaż być może dlatego, że miał lżej u szefa, te jego koledzy piętnowali dużo bardziej. Cóż, nie pozostawało mu nic innego jak starać się i pilnować jeszcze bardziej.

Kostka: 5,4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 59
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 1041
  Liczba postów : 530
https://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
https://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
https://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
https://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyCzw Maj 31 2018, 18:24;

Staż nauczycielski - etap II

Dwa tygodnie stażu przeszły mu jak z bicza strzelił i w tym czasie nauczył się przede wszystkim, że zawód nauczyciela jest przede wszystkim absolutnie nieprzewidywalny i nigdy nie wiadomo jaka wiedza czy też umiejętności mogą się przydać. No bo kto wpadłby na to, że szkole magii potrzebny będzie mechanik do traktora?
Nikt nie wiedział skąd nauczyciel mugoloznawstwa wytrzasnął rolniczą maszynę, ani w jaki sposób ściągnął ją do szkoły, niewątpliwie jednak był bardzo podekscytowany tym, że będzie ją mógł sprezentować uczniom. Przynajmniej do czasu, kiedy spróbował go uruchomić, a ciągnik zaczął jedynie warczeć, wyrzucać z siebie kłęby ciemnej pary i niepokojąco strzelać. Żaden z czarodziejów nie chciał nawet podejść do sprzętu, a co dopiero brać się za jego naprawę. Szczerze mówiąc Hal też nie miał pojęcia jakich zaklęć mógłby użyć, żeby jeszcze nie pogorszyć sytuacji, jednak na szczęście dla wszystkich, wychowywał się na wsi, w sąsiedztwie mugoli i często dorabiał sobie pomagając w najróżniejszych pracach gospodarczych. Podjął się wiec zadania i metodą prób i błędów doprowadził traktor do względnie pożądanego stanu. Osobiście nigdy nie wziąłby go do pracy gdziekolwiek, ale jakby nie patrzeć maszyna miała służyć głównie do celów pokazowych i jego magiczni współpracownicy oraz szef byli pod wrażeniem. Ten ostatni nagrodził go nawet premią w wysokości dwudziestu pięciu galeonów. Jakby jednak nie patrzeć już wcześniej go lubił.

Kostka: 3 i 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hal Cromwell

Nauczyciel
Wiek : 59
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 175cm
C. szczególne : okulary do czytania, bardzo zły tatuaż na lewym ramieniu (podgląd w kp)
Galeony : 1041
  Liczba postów : 530
https://www.czarodzieje.org/t16102-harold-cromwell-jr#440448
https://www.czarodzieje.org/t16104-hal-s-ono#440515
https://www.czarodzieje.org/t16105-you-can-call-me-hal#440519
https://www.czarodzieje.org/t16101-harold-cromwell-jr#440447
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptySob Cze 23 2018, 16:11;

Staż przebiegał dalej bez większych niespodzianek. Jego relacje z współpracownikami pozostawały z grubsza takie same, podobnie jak z szefem. Przedostatniego dnia pracy jednak zauważył, że ten drugi chodzi niezwykle poirytowany. Reszta pracowników nie chciała mu zdradzić o co chodzi, ale podsłuchawszy rozmowę w pokoju nauczycielskim, dowiedział się, że ktoś stłukł wazon dyrektora i schował dowody zbrodni. Hal kojarzył ten wazon. Chcąc jakoś oczyścić napiętą atmosferę, panującą w miejscu pracy, kupił na bazarze pierwszy lepszy wazon i przetrasmutował tak, by wyglądał jak ten, któy pamiętał z gabinetu dyrektora.
Okazało się jednak, że nie pamiętał go do ostatniego szczegółu. Szef rozpoznał falsyfikat i nie docenił gestu, a dodatkowo oskarżył go o stłuczenie oryginału. Hal nie był konfidentem, więc przyjął oskarżenia na klatę, ciesząc się jedynie, że to jego ostatnie dni pracy.
Było mu jakkolwiek przykro z powodu zaprzepaszczonej w idiotyczny sposób pozytywnej relacji, na szczęście do końca jego stażu szef zdążył ochłonąć, a nawet żegnając się z nim, wcisnął mu kolejną premię, tym razem w wysokości aż stu galeonów. Chyba można było spokojnie puścić w niepamięć głupi incydent z wazonem.

Kostki: 5 i 3
Na upominek: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Björn Drizzt

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 34
Galeony : 310
  Liczba postów : 70
https://www.czarodzieje.org/t14098-bjorn-drizzt
https://www.czarodzieje.org/t14122-poczta-drizzta#373181
https://www.czarodzieje.org/t14120-lakare
https://www.czarodzieje.org/t14121-bjorn-drizzt#373174
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyPon Wrz 24 2018, 12:51;

Staż nauczycielski - etap II

Wrzesień 2017
Początkowe nieprzyjemności nie zakończyły się po paru dniach. Wszyscy uwzięli się na Bjorna i dokręcali mu śrubę na każdym kroku. Mężczyzna starał się wytrzymać psychicznie i nie dać sprowokować, zależało mu na zdobyciu roboty i nie zamierzał się wycofywać. Jego postanowienie nie było łatwe, dyrektor nie darzył go zbyt ciepłym uczuciem i chyba szukał sposoby na pozbycie się Drizzta. Współpracownicy mieli podobne poglądy sądząc po ich fałszywym donosie. Wszyscy wiedzieli jakie problemy dotykają Bjorna i jego potrzebę wyciszenia się na chwilę w ciągu dnia. Mimo wszystko został uznany za lenia i musiał pracować dłużej i ciężej, oczywiście za normalną stawkę. Każdy dzień był testem wytrzymałości który ku swojemu zadowoleniu zdawał. Jednego był pewien: nawet jeśli przejdzie pomyślne staż i go zatrudnią, to w takich warunkach nie będzie miał zamiaru pracować. Dał sobie jeszcze tydzień na decyzję, mając nadzieję przekonać innych do swojej osoby.

Kostki: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sidney Young

Nauczyciel
Wiek : 39
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : jasnowidzenie
Galeony : 454
  Liczba postów : 108
https://www.czarodzieje.org/t16619-sidney-young
https://www.czarodzieje.org/t16882-empress
https://www.czarodzieje.org/t16624-mr-young
https://www.czarodzieje.org/t16620-sidney-young
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Wrz 25 2018, 21:56;

2010 rok
Staż nauczycielski
Etap I
kostki: 6 i 2

Dyrektor Hogwartu polubił go niemal od razu, a mimo to Sida dręczyły złe przeczucia. Praca nauczyciela wydawała się lepszym rozwiązaniem od bycia urzędasem. Może nie był wielkim miłośnikiem dzieci, ale zdawał sobie sprawę, jak ważny jest etap edukacji. Liczył na to, że znajdzie grupę uczniów (najlepiej Krukonów) naprawdę chcących się czegoś nauczyć i potrzebujących przewodnika w kwestii jasnowidzenia (jak on przed laty). Nie był pewien, czy ma powołanie, być może coś takiego nawet nie istniało, na sto procent istniał natomiast pech, który ostatnio jakoś tak go prześladował. Dyrektor go lubił, czyż nie? Och, drobny szczegół! Żadna sympatia przełożonego nie była w stanie zapobiec nieszczęściu, które towarzyszyło nowemu stażyście. Już pierwszego dnia stłukł kryształową kulę, która ni z tego ni z owego wypadła mu z rąk ku uciesze zawistnych współpracowników. Owszem, trudno było nie skojarzyć faktów: dyrektor go faworyzował (Sid był w tym bez winy!), a to nie podobało się zwłaszcza długoletnim pracownikom. Życzyli mu źle, niektórzy pewnie nieświadomie, co nie umniejszało ich mocy; inni mogli rzucać jakieś dyskretne zaklęcia, a nawet jeśli nie, samo złożyczenie wystarczyło, żeby Sidney dzień w dzień zachowywał się jak ofiara losu. To nie przypadek! Ktoś najwyraźniej śmiał się z niego ukradkiem, kto inny powiedział mu wprost, co o nim myśli (same niemiłe słowa). Ale Young postanowił być silny i nie dać się zniechęcić, nie takimi drobnostkami!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sidney Young

Nauczyciel
Wiek : 39
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : jasnowidzenie
Galeony : 454
  Liczba postów : 108
https://www.czarodzieje.org/t16619-sidney-young
https://www.czarodzieje.org/t16882-empress
https://www.czarodzieje.org/t16624-mr-young
https://www.czarodzieje.org/t16620-sidney-young
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Paź 02 2018, 18:14;

2010 rok
Staż nauczycielski
Etap II
kostka: 5

Nie spodziewał się, że to będzie ekscytująca przygoda, od tego miał podróże i własne problemy. Nie mógł wykazać się własną inicjatywą - nie do tego stopnia, jakby mu się marzyło. Był TYLKO pomocnikiem i przez dwa tygodnie nie dane mu było nawet raz zastąpić nauczyciela i samemu poprowadzić choć jedną lekcję. Tyle tylko, że zła passa minęła i kolegom znudziło się dokuczanie. Może zrozumieli wreszcie, że uprzykrzanie życia stażyście, nie sprawi, że szef przestanie go lubić? Euforia dyrektora również minęła, co nie oznaczało, że Sidney stracił jego sympatię.
Pewnego dnia po skończonych lekcjach, dostał zlecenie poukładania na miejsca przedmiotów do wróżenia. Już raz stłukł kulę, więc teraz uważał jeszcze bardziej. Był ostrożny w rzucaniu zaklęć, a tym bardziej w ręcznym przenoszeniu rzeczy. Gdy miał już wychodzić, w kącie sali zauważył samotne pióro. Wyglądało na tyle ciekawie, że zechciał się po nie schylić.
- Interesujące... - powiedział sam do siebie, lecz przedmiot najwyraźniej uznał to słowo za godne zanotowania i wyrwawszy się z ręki Sida, napisał na najbliższej kartce czytelnie: Interesujące...
Ktokolwiek zgubił to cudeńko, będzie chciał je odnaleźć, a wtedy asystent nauczyciela bez problemu mu je odda, lecz jeśli z jakiegoś powodu nie dowie się o osobie poszukującej samopiszącego pióra... Mogło być zabawnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sidney Young

Nauczyciel
Wiek : 39
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : jasnowidzenie
Galeony : 454
  Liczba postów : 108
https://www.czarodzieje.org/t16619-sidney-young
https://www.czarodzieje.org/t16882-empress
https://www.czarodzieje.org/t16624-mr-young
https://www.czarodzieje.org/t16620-sidney-young
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyPią Paź 12 2018, 22:19;

2010 rok
Staż nauczycielski
Etap III
kostki: 1 i 4, 4

Wiedział, że dziś czeka go coś złego - śniły mu się węże. Gniazdo zimnych, łuskowatych gadów wijących się wokół jego nóg. Nie mógł się wyswobodzić, a one pięły się coraz wyżej, jak gdyby usilnie pragnęły go przewrócić. Miał się więc na baczności, bo wcale nic nie było przesądzone. Węże, kimkolwiek (czymkolwiek) były, mogły sobie próbować - jak to się skończy, zależało może od niego. Nie tracił czujności; przed zajęciem miejsca, sprawdził dokładnie krzesło, czy czasem nie ma zamiaru się pod nim załamać, wyglądało w porządku. Później, gdy zabrał się do nadrabiania biurokratycznych zaległości, skupił całą uwagę na treści dokumentów, żeby nie potknąć się w jakiejś kwestii. Co jednak z dosłownymi potknięciami? Nie sądził, by po licznych upewnieniach coś się zmieniło, toteż wstając od biurka w celu udania się do toalety, nie zauważył, że sznurówki jego butów, niczym węże ze snu o jego nogi, oplotły się o nogi krzesła. Z pewnością nie same z siebie! Gdy już zwrócił na to uwagę, było o pół sekundy za późno. Runął na podłogę, uderzając w nią twarzą (rękami obronił się bardzo niefachowo). Krwawieniem z nosa zajęła się hogwarcka pielęgniarka, ponieważ nauczyciel magii leczniczej wyglądał zbyt podejrzanie, co kazało Sidney'owi snuć domysły, że to on był sprawcą "psikusa", więc nie zwrócił się do niego z prośbą o pierwszą pomoc (mimo jego bliskiej obecności). Nie do wiary, że nauczyciele zachowują się tak szczeniacko, a uczniom odbierają punkty za byle co...
Gdy staż dobiegał końca, Sid wiedział, że zostanie w Hogwarcie jako nauczyciel. Mimo że ostatni dzień asystowania nie był jego ostatnim dniem w ogóle, dyrektor postanowił ofiarować mu prezent w postaci stu galeonów. Choć świeżo upieczony nauczyciel miał mieszane uczucia co do rozpoczęcia prawdziwej pracy, wierzył, że jako pełnoprawny pan od wróżbiarstwa będzie mógł sobie pozwolić na większą swobodę - i ta myśl go bardzo motywowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aaron O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 232
  Liczba postów : 327
https://www.czarodzieje.org/t16695-aaron-o-connor
https://www.czarodzieje.org/t16712-poczta-aarona-o-connora#463062
https://www.czarodzieje.org/t16711-relacje-aarona-o-connora#463059
https://www.czarodzieje.org/t16696-aaron-o-connor
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyCzw Paź 18 2018, 18:50;

Staż nauczycielski - I etap - początek roku szkolnego 2018/2019

Staż nauczycielski.
Oczywiście musiał się odbywać podczas roku szkolnego. Świeżo co upieczony (kto wie, a może nie?) nauczyciel zobowiązany był przede wszystkim do normalnego prowadzenia lekcji oraz papierologii, która zawsze starała się mu odebrać energię wynikającą z optymistycznego podejścia do całokształtu działalności szkoły. Dawno tutaj nie był, tudzież musiał sobie odkurzyć zaległe przez upływ czasu regały z dokładnie uporządkowanym rozkładem pomieszczeń w Hogwarcie, nieco się w nich także gubiąc. Dla większości osób to było dziwne, aby artysta, który mógł dalej brnąć w karierę, chciał w jakikolwiek sposób rozpocząć przekazywanie swojej wiedzy w Hogwarcie, zaś szef... a w sumie dyrektor, co za praktycznie różnica - nie podchodził zbyt radośnie do tego faktu, uważając Aarona za obiboka, w wyniku czego stracił całe dziesięć galeonów z wypłaty. Leser i leń? Owszem, szczególnie że miał ku temu dość niezłe podstawy. Próby przekonania wyższości władzy zdały się praktycznie na nic - głowa całego zamku wydawała się mieć odmienne zdanie, w wyniku czego nie spowodował zmiany nastawienia do własnej osoby. Pozostawało więc mieć zatem tylko i wyłącznie nadzieje na lepsze jutro, kiedy to przynajmniej dobrze szło mu w wykonywaniu swoich obowiązków.
A w tym szło mu wyjątkowo dobrze.
Ktoś zalegał? Pomagał skutecznie, stawiając na nogi współpracownika. Zalegające dokumenty uporządkowywał, spędzając nad tym sporą ilość czasu; przynajmniej w oczach innych, znajdujących się na równi osób był kimś więcej niż leserem i obibokiem. Szkoda tylko, że nie mógł zmienić nastawienia wyższych sfer działania szkoły, tudzież wykonywał swoją pracę wiernie i sumiennie - bo tylko tyle mu pozostało.

Kostki: 2, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Björn Drizzt

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 34
Galeony : 310
  Liczba postów : 70
https://www.czarodzieje.org/t14098-bjorn-drizzt
https://www.czarodzieje.org/t14122-poczta-drizzta#373181
https://www.czarodzieje.org/t14120-lakare
https://www.czarodzieje.org/t14121-bjorn-drizzt#373174
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptySob Paź 20 2018, 22:54;

Staż nauczycielski - etap III

Wrzesień 2017
Koniec stażu zbliżał się nieubłaganie, Bjorn wciąż pracował za dwóch i szczerze mówiąc miał już dość. Cztery dni przed końcem będąc na granicy wytrzymałości nerwowej spakował swoje rzeczy i miał zamiar wyjść i już tu nie wracać. Mimochodem podsłyszał rozmowę o poszukiwaniu zaginionego kota szefa. Pamiętał jak wszyscy próbowali się podlizać przełożonemu, a osoby którym się to udało miały spokój do końca stażu. Przemyślawszy sprawę postanowił się nie poddawać i poszukać tego przeklętego futrzaka. Oznaczało to siedzenie w nocy nad papierami, ale jeśli plan się powiedzie to zyska o wiele więcej. Parę godzin później dumny z siebie samego odstawił zgubę do gabinetu szefa. Miał szczęście i dorwał Maniusia na korytarzu idąc do toalety. Otrzymawszy nagrodę został odprawiony do roboty, ale mina szefa zdecydowanie wskazywała, że dni zapieprzania się skończyły. Ostatniego dnia został wezwany do gabinetu szefa w celu dopełnienia papierologii. Szwed nie mógł ukryć swojego podziwu kiedy wręczono mu pokaźny worek galeonów. Został on nazwany "rekompensatą", co Bjorn skwitował uśmieszkiem. Wychodząc z pracy odetchnął z ulgą mając już to wszystko za sobą. Praca z uczniami nie zapowiadała się lepiej niż to tutaj, ale przynajmniej nikt mu nie każe siedzieć 18 godzin nad papierami.

Kostki: 3(5), 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aaron O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 232
  Liczba postów : 327
https://www.czarodzieje.org/t16695-aaron-o-connor
https://www.czarodzieje.org/t16712-poczta-aarona-o-connora#463062
https://www.czarodzieje.org/t16711-relacje-aarona-o-connora#463059
https://www.czarodzieje.org/t16696-aaron-o-connor
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyCzw Paź 25 2018, 20:21;

Staż nauczycielski - II etap - początek roku szkolnego 2018/2019

A może ta praca nie była dla niego przeznaczona?
Wcale tak nie myślał; uważał, sądził natomiast, że zwyczajne zrządzenie losu wisi nad nim i zdaje się być nieustannym dręczycielem codziennej pracy jako nauczyciel. Powoli zapoznawał się ze strukturą, organizował różne rzeczy, aczkolwiek nadal potrzebował odrobiny czasu - czasu, by zwyczajnie przyzwyczaił się do panującej w tejże pracy atmosfery. Nie była ona negatywna, wręcz przeciwnie - praca z młodzieżą wydawała się być dość intrygującym zajęciem, dzięki któremu czuł się ponownie jak uczeń Hogwartu zdobywający szlabany na prawo i lewo. To były czasy, to był ten klimat, kiedy to wpisywał się doskonale w czerwony kolor domu Godryka Gryffindora, gdzie przejawiał swoją odwagę nie tylko szlachetnością, ale także czystym, niezrównoważonym wówczas idiotyzmem. No cóż. Tyle dobrego, że lata młodzieńcze ma już za sobą i nie musi się w żaden sposób martwić o to, że one powrócą. Ale i tak nieraz zachowywał się jak dzieciak, potykając się niefortunnie bądź z trudem utrzymując jedną rzecz w całości. Był jednak od wszystkiego.
Na tyle od wszystkiego, że zajmował się nie tylko papierologią za innych, ale także w jego rewiry zainteresowań wkradły się... urządzenia magiczne. Jedno się popsuło, woźnego nie było, gajowego także, aczkolwiek nie mógł tego pozostawić w takim stanie, w jakim to zastał. W ruch poszło dotychczas miało odkryte przez Aarona majsterkowanie; stuk tu, stuk tam, no i voilà, gotowe. Nawet nie musiał się zbytnio nad tym wysilać, a i tak skutecznie zażegnał problem, nad którym inni główkowali się dłuższą część czasu. Szkoda tylko, że szef nie chciał w to uwierzyć, ale współpracownicy wstawili się za nim murem, tym samym dostając piętnaście galeonów do pensji. Chyba trafili mu się dobrzy ludzie! A następnym razem będzie musiał rzucić okiem na to, czy dyrektor rzuca okiem właśnie na niego.

Kostki: 3, 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aaron O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 232
  Liczba postów : 327
https://www.czarodzieje.org/t16695-aaron-o-connor
https://www.czarodzieje.org/t16712-poczta-aarona-o-connora#463062
https://www.czarodzieje.org/t16711-relacje-aarona-o-connora#463059
https://www.czarodzieje.org/t16696-aaron-o-connor
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyCzw Lis 01 2018, 16:53;

STAŻ NAUCZYCIELSKI - III ETAP - POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO 2018/2019


Przyzwyczajał się coraz bardziej.
O ile dzieciaki nie rozrabiały na lewo i prawo, o tyle było niezwykle znośnie. Siedział zatem nieraz spokojnie, za innym razem był zmuszony do chodzenia na piechotę, bo teleportacja tutaj wyjątkowo nie działała - zaklęcie obronne było zbyt silne, by mógł je przezwyciężyć prostymi krokami. Okej, nie miał tego za złe, niemniej jednak nieraz przydałoby się, aby pewne restrykcje wobec nauczycieli zostały zniesione - a co, jeżeli stanie się coś nadzwyczajnie złego, w wyniku czego po prostu będzie to wręcz wymagane, aby się deportować? Myślał zatem, przecierał znajdujący się na twarzy bardzo delikatny zarost, który drapał jego palce, tym samym zauważając dziwnie napiętą sytuację w pracy. O dziwo szło mu wyjątkowo dobrze pod tym względem - dni mijały spokojnie, on zaś mógł bez problemów oddać się nie tylko papierkowej robocie, ale także przygotowaniu materiału na kolejne lekcje. Dobra passa trwała i trwała, co nie zmienia faktu, że wyczuł, zdołał wyczuć zmieniającą, gęstniejącą atmosferę, która najchętniej wyleciałaby przez okno. Nie wiedział jeszcze, co się dokładnie wydarzyło - miał tudzież nadzieję na to, iż nie dotyczy to w żaden sposób jego osoby. Jeszcze tylko brakowało mu porządnego kopniaka w tyłek, by następnie zwyczajnie przetoczył się na sam dół.
Zdołał, choć zazwyczaj tego nie robił, podsłuchać rozmowę między innymi, w wyniku czego okazało się, że któryś ze współpracowników stłukł zwyczajnie wazon, który był wyjątkowo cenny pod względem sentymentalnym dla szefa. Olaboga. No to się znaleźli w dość ładnej dupie, skoro ten ktosiek nie chciał się przyznać - a jako że wówczas idiotyzm Aarona postanowił wyjść na wierzch, bez problemów zakupił inny, podobny, za własne pieniądze - i użył nieodpowiednio zaklęcia z dziedziny transmutacji, z której jednak zawsze był znacznie gorszy, w wyniku czego cała ta intryga wydała się w najgorszym wydaniu. Nie dość, że sam zapłacił za przedmiot, to jeszcze został oskarżony o zepsucie - wohoo.
Ostatecznie, kiedy to czas stażu zbliżał się do końca, a miesiąc zataczał pełny okrąg, okazało się, że szef wcale nie jest taki zły i obładował go ogromną sumką stu galeonów. Nie wiedział, czemu aż tak, no ale przecież nikt nie chciał, żeby plotki o jakichkolwiek przykrościach rozniosły się po całym mieście (tym bardziej z Hogwartu), tudzież raczej bez większych wahań przyjął wynagrodzenie.

Kostki: 5, 1
Upominek: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Desdamona Swansea

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
Galeony : 33
  Liczba postów : 48
https://www.czarodzieje.org/t16981-desdamona-swansea#477354
https://www.czarodzieje.org/t17102-desdamona-swansea#477410
https://www.czarodzieje.org/t17101-desdamona-swansea#477409
https://www.czarodzieje.org/t16982-desdamona-swansea#474300
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyPią Lut 22 2019, 18:59;

Wrzesień 2016
Staż nauczycielski
Etap I
kostki: 1 i 3

Zaczynając staż jako asystentki nauczyciela Astronomii pierwsze co dostałam na początek to kubeł zimnej wody. Po raz pierwszy spotkałam się, z tym że ktoś skreśla mnie od pierwszego dnia pracy. Nic nie dodaje tak skrzydeł jak czarodziej czuje, że jego szef go nie trawi. Uważa cię już na starcie za obiboka. Chociaż do moich obowiązków należało tylko przynieść, podaj i pozamiataj. Nie było w tym nic ekscytującego, nic co wiązało się z moją ukochaną Astronomią. Jedynie szef, który docinał mi na każdym kroku. Nie pozostawało mi nic jak zaciskać zęby i liczyć, że kiedyś udowodnię mu, że się do mnie pomylił.
Nie zbyt mi szło to udowadnianie, ponieważ niezbyt się przykładałam do pracy. Robiłam to, co od de mnie oczekiwał, ale nie było w tym energii. Zachowywałam się jak jakiś robot, który tylko wykonuje polecenia. Czasem upuściłam mapy czy teleskopy. Cud, że nic nie stukałam, albo, że mnie nie zwolniono. Chociaż nie miałam takiego wrażenia, że mnie zwolnią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harry B. Dechart

Nauczyciel
Wiek : 27
Czystość Krwi : 75%
Galeony : -113
  Liczba postów : 32
https://www.czarodzieje.org/t17093-harry-b-dechart?nid=4#477479
https://www.czarodzieje.org/t17110-listy-harry-ego#477596
https://www.czarodzieje.org/t17108-harry#477591
https://www.czarodzieje.org/t17094-harry-b-dechart
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyNie Lut 24 2019, 00:00;

Sierpień, 2017

To był okropny czas dla Harry'ego. Mimo kaca, który mimo że ledwo trzymał się go jak choroba, to jeszcze dołączył do tego stres stażem na nauczyciela w Hogwarcie. Co go tu przywiodło? Natchnienie? Kobieta? Raczej zmiana.
Poznanie europejskiej kultury, która przez pół życia była dla niego jedynie zagadką. Przez parę miesięcy jedynie bawił się w pubach i pił bez umiaru. Skąd miał na to pieniądze? Oczywiście, że od rodziców! Nie mógł nie wykorzystać okazji do otrzymanej wolności tuż po zakończeniu studiów. Pukał się w głowę, zaciskał powieki i starał się skupić nad tym co go czekało.
Ten dzień był jeszcze gorszy niż przypuszczał. Szef nawet nie wiedział o jego istnieniu, chociaż rozmawiał się z nim jak zapisywał się na staż! Robił co mu kazano, ale o dziwo, nikt tego nie doceniał, a wszyscy wokół kładli mu kłody pod nogi. Miał wrażenie, że wyjdzie z siebie. Nie sądził, że tutaj będą wymagać od niego nie wiadomo czego, a starał się jak mógł. Przed wyrzuceniem myślał, że pokaże im środkowy palec, ale o dziwo tak się nie stało. Może to jego urok sprawiał, że nic się takiego nie stanie, albo po prostu chciał, żeby to wszystko było spowodowane cholernym kacem? Inaczej sobie tego nie tłumaczył i wiedział, że zaraz po tym przykrym dniu spędzi wieczór przy dobrym whisky.
Harry odłożył stos papierów na biurku, przy którym nikt nie siedział. Zagryzł wargę i przeklął bezgłośnie. Najbardziej chciał wykrzyczeć stłumione nerwy i wyjęczeć ból głowy, jakby miałoby mu to pomóc w zdobyciu posady w Hogwarcie.

Kostki:3 i 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harry B. Dechart

Nauczyciel
Wiek : 27
Czystość Krwi : 75%
Galeony : -113
  Liczba postów : 32
https://www.czarodzieje.org/t17093-harry-b-dechart?nid=4#477479
https://www.czarodzieje.org/t17110-listy-harry-ego#477596
https://www.czarodzieje.org/t17108-harry#477591
https://www.czarodzieje.org/t17094-harry-b-dechart
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptySob Mar 02 2019, 23:11;

Dwa tygodnie później

Harry przyszedł zwarty i gotowy do dalszej pracy. Tydzień temu minął się z szefem, który o dziwo bez trudu odgadł jego nazwisko, co go niezmiernie ucieszyło, bowiem myślał, że staż zostanie przerwany, a jego obecność tutaj jest po prostu zbędna. Ku jego zaskoczeniu, starania i wkład został zauważony, a niezdarność była chwilą słabości, którą mógł puścić w zapomnienie.
Pilnie przykładał się do nauki, obserwował kolegów przy pracy i oceniał obecną sytuację dziejącą się w sali. Wzrok brązowych oczu wędrował raz po raz po kolejno nowych kątach, a zawsze skupienie wracało na papier przed jego twarzą.
W pewnej chwili zastanowienia nie zwrócił uwagę, jak dotknął kielicha dagdy, którego miał opisać w kolejnym zadaniu domowym. Wylał na gołą skórę zawartość naczynia i przykrym faktem stało się, że na jego skórze pojawiła się wysypka, która zaczęła niemiłosiernie piec. Syknął z bólu, a potem zgłosił się do szefa, który wysunął nos znad stosu pergaminów i zerknął na rękę podopiecznego.
Harry został skierowany do uzdrowiciela, który w mgnieniu oka zajął się tą nieszczęsną przypadłością. Smarował rękę, starając się, by nic poważniejszego mu się nie stało.
Szczerze mówiąc nie przypuszczał, że Anglia będzie wymagała od niego ogromnego poświęcenia. Życie dorosłego czarodzieja jest nieco bardziej skomplikowane niż marnego studenta z beztroskim podejściem do życia. Mimo talentów brakowało mu tego poczucia odpowiedzialności i świadomości za pewne sprawy, ale jak to mówią - głupi ma zawsze szczęście.
Szef raczej był zadowolony z jego pracy, więc nie miał najmniejszych wątpliwości, że może kontynuować swój nauczycielski staż.

Kostki: 1 i 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Desdamona Swansea

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
Galeony : 33
  Liczba postów : 48
https://www.czarodzieje.org/t16981-desdamona-swansea#477354
https://www.czarodzieje.org/t17102-desdamona-swansea#477410
https://www.czarodzieje.org/t17101-desdamona-swansea#477409
https://www.czarodzieje.org/t16982-desdamona-swansea#474300
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Mar 05 2019, 20:27;

// Etap II

Pomimo tego, że początki były trudne, a nawet bardzo trudne. Nie raz miała ochotę rzuć nauczanie i wróć do muzyki. Zwłaszcza w chwilach, kiedy słyszała od swojego przełożonego, że do niczego się nie nadaję. Naprawdę chciała udowodnić, że naprawdę nadaję się na nauczyciela, że nie jest obibokiem. Tylko kimś, kto może udowodnić swoją wartość. Pokazać, że będzie świetnym nauczycielem. Tylko potrzebowała okazji do wykazania się. Czekała naprawdę długo czekała na taką okazję. Było wiele momentów, kiedy wszystko ją przytłaczało. Było wiele momentów, kiedy zamierzała przyznać ojcu rację. Jednak dała radę wytrzymała i nadarzyła się okazja. Kiedy miała możliwość się wykazać.
Odbywała się lekcja astronomii, kiedy główny teleskop się zepsuł. Może to nie było zbyt skomplikowana usterka. Wystarczyło trochę pomajsterkować i odrobina magi by znów zaczął działać. Kiedy zaczął pokazywać gwiazdy i chodzić bez zarzutu. Spojrzała na swojego przełożonego licząc na jakąś pochwałę czy też coś innego miłego. Bo w końcu stał tutaj i obserwował jak się męczy przy tym teleskopie jak przekreca śruby i naprawia, główkując się co poszło nie tak. Do czasu, gdy wszystko nabiera sensu widzi usterkę i ją naprawia.
Des oczekiwała miłego słowa coś na rodzaj, że się myli co do niej. Jednak zamiast słów dostała od niego osobiście dodatkowe dwadzieścia pięć geleonów. Które postanowiła zachować, bo to były pierwsze pieniądze, jakie dostała od szefa. Zarobione niewypłacone... Symbolizowały dla niej, że nie warto rezygnować i zawsze nadarzy się okazja, by udowodnić swoją wartość.

Kostki: 3 i parzyste 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harry B. Dechart

Nauczyciel
Wiek : 27
Czystość Krwi : 75%
Galeony : -113
  Liczba postów : 32
https://www.czarodzieje.org/t17093-harry-b-dechart?nid=4#477479
https://www.czarodzieje.org/t17110-listy-harry-ego#477596
https://www.czarodzieje.org/t17108-harry#477591
https://www.czarodzieje.org/t17094-harry-b-dechart
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Mar 12 2019, 00:03;

I wszystko szlag jasny trafił...
To było jedyne zdanie, które przeszło mu przez głowę w trakcie, gdy spieprzył całe przedsięwzięcie jedną nieuwagą. Jak bardzo musiał dzień wcześniej się zabawić, by zgubić poufny list dla przełożonego?
Spocił się z nerwów, palce mu zdrętwiały, tak bardzo bał się opinii szefa, który powierzył mu arcyważne zadanie i musiało trafić się tak, że Harry okazał się być niewypałem jako odpowiedzialny czarodziej pragnący zdobyć posadę nauczyciela w Hogwarcie. Liczył, że to co się stało, nie wpłynie na ocenę stażu. Tak bardzo chciał w to wierzyć... i to jedyne mu pozostawało przez konfrontacją z szefem.
Tego samego dnia, gdy przyszło mu spotkać się oko w oko z szefem, zgrzytał zębami i klął. Przeklinał siebie w myślach za to co się stało, a jego humor był zepsuty do szpiku kości. Układał wyjaśnienia, od czego zacznie po czym skończy... jak to miało brzmieć? Nargle zjadły list? Chochliki go ukradły?
Rodzice zawsze mu powtarzali, aby był prawdomówny i choć w trakcie lat szkolnych w Riverside nie zawsze mu to wychodziło, potrafił się przyznać do błędu. Może taki jego urok, że wszystko co robił było odbierane z przymrużeniem oka. Czy w tym wypadku tak będzie?
Harry zapukał niepewnie do gabinetu szefa, po czym drzwi otworzyły się przed nim wolno. Zacisnął pięść, a szef spojrzał na niego oczekując listu, o którym był uprzedzony.
─ Jestem zmuszony po stokroć przeprosić i jest mi niezmiernie przykro poinformować o zgubie. ─ Harry zaczął swój monolog jękliwym głosem.
Jednak o dziwo popatrzył na szefa z wyraźnym smutkiem w oczach. Ściągnął okulary i zmierzył swojego podopiecznego swoimi szarymi ślepiami. Podrapał się po krótkiej, siwej brodzie, po czym machnął ręką. Uśmiechnął się do niego delikatnie, wybaczając mu błąd. Jednak wyraźnie zaznaczył, że Harry musi wziąć się w garść, aby zdobyć posadę nauczyciela.

Kostki: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shawn E. Reed

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 184 cm
C. szczególne : Tatuaże, magiczna metalowa proteza prawej ręki, Gwiazda Południa zawieszona na łańcuszku na szyi (na czas ślubu jej nie posiada i w szkole również).
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
Galeony : 308
  Liczba postów : 1095
https://www.czarodzieje.org/t13596-shawn-e-reed?highlight=Shawn
https://www.czarodzieje.org/t13600-wrona-shawna
https://www.czarodzieje.org/t13598-shawn
https://www.czarodzieje.org/t13601-shawn-e-reed?highlight=Shawn
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyPon Kwi 01 2019, 00:15;

Sierpień 2017

Drugi etap na nauczyciela nie był już tak przyjemny. Jak podczas pierwszego udało mu się zapunktować i zarobić sobie premię, tak podczas drugiego jego współpracownicy zauważyli, którego zawodnika najlepiej wyeliminować – no i cóż, był to Shawn.
Szło mu przeciętnie, nie chciał pokazywać 100% swoich możliwości – praca nauczyła go, że takich rzeczy się po prostu nie robi. Wiedział o tym jako pracodawca, teraz mógł to wykorzystać jako potencjalny przyszły nauczyciel Obrony przed Czarną Magią. Sama wizja jego, uczącego w kamiennych murach Hogwartu niezwykle go bawiła. O ile większość ludzi, których kojarzył, powoli się wykruszała i „dorastała”, tak mógł mieć możliwość poznać nowych ludzi. Kiedyś czuł się zdystansowany do uczniów i włączał mu się typowy dziad, mówiący „kiedyś były czasy, teraz nie ma czasów”. Na jego szczęście, nie był już taki i potrafił się lepiej dogadywać z ludźmi o siedem lat młodszymi niż siedem lat starszymi, choć z tymi zwykle problemu tez nie było.
Na stażu jednak było ciężko. Za każdym razem, gdy zrobił coś, co nie było idealne był zgłaszany do przełożonych z jakąś wymyśloną bajeczką o tym jak to Reed się opierdala. Najchętniej to każdemu zasadziłby soczystym cruciatusem, jednak w takim miejscu wolał się powstrzymywać. Chciał jeszcze pognębić głupią małpę Dear, nie chciał za jedynych znajomych mieć grono dementorów do końca życia.
Tak czy siak, dotrwałem do końca, z wysiłkiem, ale dałem radę. Nie okazałem żadnych emocji, które by dały jakąkolwiek satysfakcję tej bandzie idiotów. Po prostu ich zignorowałem.

Kostka: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Desdamona Swansea

Nauczyciel
Wiek : 35
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
Galeony : 33
  Liczba postów : 48
https://www.czarodzieje.org/t16981-desdamona-swansea#477354
https://www.czarodzieje.org/t17102-desdamona-swansea#477410
https://www.czarodzieje.org/t17101-desdamona-swansea#477409
https://www.czarodzieje.org/t16982-desdamona-swansea#474300
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Kwi 02 2019, 12:01;

// Etap III i ostatni

Różnie bywało na stażu nie kiedy bywało źle, że były chwilę zwątpienia, czy dobrze postąpiła rezygnując z muzyki. Jednak bywały też sytuacje, które dodawały jej skrzydła. Staż był jak huśtawka raz było źle, a za chwilę dobrze. Szefem było również różnie. Jednak pomimo tego Des czuła, że dobrze zrobiła idąc własną drogą nawet sytuacjach, kiedy miała ochotę zapaść się po ziemię.
Jedną taką sytuacją było to, że ostatniego dnia totalnie się zbłaźniła. Dzień był jak każdy inny tylko z wyjątkiem było to, że wyłożyła się jak długa w klasie przy uczniach i swoim szefie. Siedziała sobie spokojnie sprawdzając pracę domowe, bo czemu nauczyciel ma to robić skoro ma pod swoim skrzydłami asystenta. Tym wypadku było podobnie... Jak mówiłam na początku Desdemona siedziała sprawdzając pracę nawet nie zauważając kiedy jakiś dowcipniś związał jej sznurówki butów. Wszystko się wydało, kiedy chciała wyjść do toalety wywróciła się.
Niestety miała strasznego pecha i przewracając się uderzyła się głową o kant biurka. Tracąc przy tym przytomność. Kiedy ją później odzyskała przytomność majaczyła bez sensu i nie miała pojęcia co się stało i działo. Przez kilka następnych dni strasznie bolała ją głowa. Nie potrafiła zbytnio skupić się pracy. Na szczęście było to końcówka stażu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shawn E. Reed

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 184 cm
C. szczególne : Tatuaże, magiczna metalowa proteza prawej ręki, Gwiazda Południa zawieszona na łańcuszku na szyi (na czas ślubu jej nie posiada i w szkole również).
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
Galeony : 308
  Liczba postów : 1095
https://www.czarodzieje.org/t13596-shawn-e-reed?highlight=Shawn
https://www.czarodzieje.org/t13600-wrona-shawna
https://www.czarodzieje.org/t13598-shawn
https://www.czarodzieje.org/t13601-shawn-e-reed?highlight=Shawn
Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 EmptyWto Sie 27 2019, 22:02;

sierpień 2017

Shawn odetchnął głęboko, wiedząc, że koniec stażu zbliża się i wreszcie będzie mógł opuścić tych idiotów, z którymi tutaj pracuje. Każdy jakby wyznaczył sobie jako cel dokuczanie Reedowi i o ile brzmi to co najmniej śmiesznie, mężczyzna nie mógł za wiele z tym zrobić, dlatego skutecznie to ignorował. Jednakże jak wiadomo, każdy miał swoje granice cierpliwości, a u Shawna ta powoli zaczynała być przekraczana. Był jednak pewien, że zanim zrobi coś głupiego, wyjdzie stąd, z dyplomem ukończonego stażu. Obiecał sobie, że ci ludzie nie wyprowadzą go z równowagi.
I nawet nie miał okazji się sprawdzić. Ostatnie dwa tygodnie stażu były nienaturalnie… spokojne. Nikt nawet na niego nie spojrzał, a wręcz ludzie odwracali wzrok, jakby bojąc się, że Reed zabije ich samym spojrzeniem. Wzruszył ramionami i wrócił do pracy. Nie miał nic przeciwko temu. Sam zaś uważał, że w końcu któryś z nich przebadał teren i poznał w Shawnie właściciela najsławniejszego sklepu czarnomagicznego na Śmiertelnym Nokturnie. Rozpowiedział reszcie i cisza, nikt nie śmie się nawet odezwać. Nikt też na niego nie naskarży bo jedynie się zbłaźni – pracowanie tam nie jest nielegalne, to jaką ludzie zyskają opinie o tobie to już inna sprawa – tam nie pracuje nikt o dobrych zamiarach.
Wracając, kolejne dni mijały mu spokojnie, wszystko postępowało tak, jak powinno, aż do końca stażu. W ostatni dzień, po skończonej pracy, Shawn ruszył do gabinetu szefa, żeby otrzymać dyplom. Nie zastał tam przełożonego, na biurku zaś zauważył jednak dokument, na którym dodatkowo leżała paczuszka. Otworzył ją z zaciekawieniem i widząc, co jest w środku, parsknął śmiechem. Kiedy pierwszy raz zdawał staż, na inną specjalizacje, otrzymał ten sam podarunek – lewitujący kapelusz. Nie wiedział, czy to szefowie nie mają konwencji twórczej, czy jakoś się tak umówili, a może po prostu dostali od sponsorów masę takich właśnie sprzętów – Shawn bez zastanowienia wziął zarówno dyplom, jak i prezent i wyszedł z budynku.

Kostka (poprzednia:4): 2
Etap: III (ostatni)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Wyciszony pokój - Page 6 QzgSDG8








Wyciszony pokój - Page 6 Empty


PisanieWyciszony pokój - Page 6 Empty Re: Wyciszony pokój  Wyciszony pokój - Page 6 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Wyciszony pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 15Strona 6 z 15 Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Wyciszony pokój - Page 6 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-