Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Łazienka męska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość


Bell Rodwick
Bell Rodwick

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7785-bell-rodwick#216614
http://dzika-mafia.blog.onet.pl/
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyPią 11 Cze - 17:28;

First topic message reminder :



Męskie łazienki mają to do siebie, że bez względu ile by się je szorowało i jaką ilością środków zapachowych wypsikało nigdy nie mają jakiegoś w miarę normalnego zapachu. Tak jak u dziewczyn, znajduje się tu średniej wielkości wanna, gotowa przyjąć każdego brudasa.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob 6 Wrz - 17:43, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Hawk A. Keaton
Hawk A. Keaton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : miodowe końcówki włosów, blada twarz, blizna na prawym przedramieniu po szponach sokoła, blizny na lewej dłoni i ręce po kugucharze, nosi mugolskie ciuchy
Galeony : 190
  Liczba postów : 854
https://www.czarodzieje.org/t20936-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20940-hawk-a-keaton-poczta#671901
https://www.czarodzieje.org/t20938-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20942-hank-a-keaton-dziennik#671939
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyCzw 2 Gru - 23:22;

Prosta i przyjemna lekcja Zielarstwa kończy się dla mnie czymś, czego kompletnie się nie spodziewałem. Idąc w kierunku zamku, może rzucić się pod moim względem pewna, charakterystyczna rzecz - Drake nijak mógł oderwać od moich pleców i karku własnych dłoni. Naprawdę. To, w jaki sposób idziemy, woła poniekąd o pomstę do nieba - nie to, żebym się wstydził. Prędzej to, że wolę unikać plotek i niestworzonych sytuacji, które jednak mają w sobie jakieś ziarenko prawdy. I o ile to, że byłem w schowku z Murphym jest prawdą, o tyle nasz ukryty związek... już niespecjalnie. Mam zatem nadzieję, iż Obserwatora nieco ominie ten widok, niezależnie od tego, kim on tak naprawdę jest; idziemy ślamazarnie, trochę ciężko przez zmęczenie jest mi skoordynować odpowiednio kroki, a do tego najchętniej poszedłbym nieco spać. Rana na łydce mnie nie boli aż tak, ale zgodnie z informacjami, które przekazała mi Estella, muszę mieć ją na uwadze. Trudne gojenie się zazwyczaj jest efektem stanów zapalnych bądź zakażenia, a tego wolałbym uniknąć - a jeszcze bardziej wizyty w jakiejkolwiek placówce uzdrowicielskiej.
Nie przepadam za osobami posługującymi się magią leczniczą w celu pomocy skierowanej wprost w moją stronę, w związku z czym im dalej jestem od sytuacji, które tego wymagają, tym lepiej śpię.
- C-Czym żeś to... - mruczę pod nosem, gdy udaje nam się jakoś wejść do zamku i przechadzamy się bardzo powoli przez Wielkie Schody. Z tym jest już nieco więcej problemów, ale duma nie pozwala mi dać ponieść samego siebie, w związku z czym nie współpracuję tak, jakby zapewne życzył sobie tego Lilac. Nie cierpię litowania się nade mną, w związku z czym staram się do wszystkiego dotrzeć samemu. - T-Trzeba to zmyć. - mówię, a jak na złość okazuje się, że im więcej podejmujemy jakichkolwiek kroków w kierunku łazienki, tym bardziej ta substancja powoduje, że nie możemy się od siebie odkleić. Wyglądamy coraz to bardziej osobliwie, a samemu zaciskam wargi nieco mocniej, oglądając nieco podkrążonymi oczami za poltergeistem. Całe szczęście, że wyszliśmy wcześniej z lekcji - na korytarzu nie ma nikogo żywego. - I-Irytek może nam nie dać spokoju. - jeszcze dopowiadam, by Gryfon był świadom tego, że jeżeli spotkamy duszka na swojej drodze, to raczej nie będzie miał od niego także spokoju. Ewentualnie od wymyślnych plotek.
Docieramy wspólnie do łazienki, a cała ta sytuacja zdaje się być nieco mniej komfortowa. W tej pozycji ubrania będzie ciężko jakkolwiek zdjąć, o czym jestem świadom, ale kompletnie nie spodziewałem się, że będzie mi dzisiaj dane z kimkolwiek spróbować  się ogarnąć, by się uwolnić w taki sposób. - M-Masz różdżkę? - pytam się jeszcze, bo dzisiaj niespecjalnie mam ze sobą drewniany patyczek. Nie żeby moje umiejętności korzystania z niego wzrosły do jakiegoś niesamowitego poziomu, wręcz przeciwnie. - Trzeba rozciąć t-te ubrania... - zalecam wyższemu ode mnie chłopakowi, bo co jak co, ale to może jednak pomóc nam odzyskać część swobody - pomijając miejsca, w których jednak przykleiliśmy się na stałe i nawet zaklęcia nie pomogą. Nadal jestem osłabiony, aczkolwiek staram się myśleć w taki sposób, by racjonalność wydostała się na podium.

Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 214 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 434
  Liczba postów : 1973
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyPią 3 Gru - 0:53;

Szczerze to on też zupełnie nie spodziewał się tego że skończy przyklejony do całkiem znajomego Krukona, którego serio zdążył polubić przy tych ich paru spotkaniach. Oczywiście wpadali na siebie głównie na lekcjach, bo poza nimi raczej nie mieli zbyt wielu okazji się spotkać. Drake'a wtedy stety albo niestety w schowku nie było. No, przynajmniej Hawk nie musi się nim przejmować tak samo jak Eskilem. Wiedział jak bardzo półwil potrafił się do kogoś przyczepić, bo w końcu był jego przyjacielem. Oczywiście to ślizgon był jej inicjatorem jeszcze w latach wczesnoszkolnych. Drake w tamtych czasach był naprawdę nieśmiałym młodym wilkołakiem, który starał się unikać większego towarzystwa. I to dosyć mocno.-Wybacz, śpieszyłem się i nie zauważyłem pajęczyny akromantuli. - Powiedział kiedy zmierzali do łazienki gdzie będą musieli ją rozpuścić. Z tego co wiedział to trochę potrwa, bo ta pajęczyna jest dosyć odporna. -Musimy więc liczyć na to że się nie przypałęta, nie? - Starał się myśleć optymistycznie że uda im się uniknąć napastowania przez stałego mieszkańca Hogwartu, który będzie istniał tak długo jak istnieje szkoła. Kiedy weszli do łazienki, westchnął i się rozejrzał. Z tego co widział, to nikogo akurat nie było. I szczerze? To dobrze. Będzie mniej skrępowany będąc nagim tylko przy jednej osobie. Oczywiście nie zmienia to faktu że nadal będzie, a na dodatek nie będzie miał jak ukryć swojej blizny powilkołaczej. No nic, może Hawk od tego faktu nie straci przytomności. Na pytanie o różdżkę, lekko się uśmiechnął. -Tak, nie ruszam się bez niej z łóżka. - Przynajmniej do czasu w którym uda mu się opanować magię bezróżdżkową. Wtedy nawet jeśli jakimś niemożliwym cudem zapomni różdżki, uda mu się coś wyczarować dłońmi. Najpierw zaklęciem sprawił że do wanny zaczęła lać się bardzo ciepła woda. Następnie zaczął pozbywać się ich wszystkich ubrań rozcinając je tylko wtedy kiedy było to konieczne. Tak właśnie ucierpiały ich koszulki i tak dalej. Ostatecznie skończyło się na tym że stali nago, a Drake nadal miał przyklejoną do jego karku i pleców rękę. Jeśli Hawk na niego spojrzał to mógł zobaczyć sporą i rozciągniętą przez upływ czasu bliznę po wilkołaku. Drake zaś patrzył na wannę, która już się wypełniła wodą.-No, to możemy wskakiwać.

Powrót do góry Go down


Hawk A. Keaton
Hawk A. Keaton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : miodowe końcówki włosów, blada twarz, blizna na prawym przedramieniu po szponach sokoła, blizny na lewej dłoni i ręce po kugucharze, nosi mugolskie ciuchy
Galeony : 190
  Liczba postów : 854
https://www.czarodzieje.org/t20936-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20940-hawk-a-keaton-poczta#671901
https://www.czarodzieje.org/t20938-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20942-hank-a-keaton-dziennik#671939
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyPią 3 Gru - 8:32;

Całe szczęście, że Drake nie jest Eskilem, inaczej chętnie bym popełnił jakieś rytualne sudoku lub postanowił skoczyć z najwyższej wieży, jaka istnieje w Hogwarcie. Serio. Nie mam zaufania do tego chłopaka i staram się go unikać za wszelką cenę, co w moim przypadku wcale nie jest czymś dziwnym - koniec końców przez niego udało mi się skończyć w postaci osoby trochę zawiązanej w schowku, z rozbitą nieco głową. Wcale to wspomnienie mnie nie raduje, w związku z czym staram się je odgarnąć jak najprędzej, choć te, niczym pasożyt z Zakazanego Lasu, nie zamierzało wcale tak łatwo odpuścić. Głębszy wdech, głębszy wydech. Jedno wiem - przynajmniej Lilac nie jest w stanie rzucić na mnie jakiegoś uroku, bym znowu zrobił coś głupiego, w związku z czym mogę odetchnąć nieco z ulgą.
- O-Ona się przez wieki będzie rozpuszczała... - masz wiedźmo placek; wiem, że sieć z tego magicznego stworzenia jest trwała do tego stopnia, że trudno się ją zmywa. Wygląda na to, że najbliższe co najmniej kilkadziesiąt minut będę musiał spędzić na wspólnej kąpieli z Gryfonem, którego znam przede wszystkim z lekcji. Nie będę się oszukiwać, to idealna okazja, by ze sobą pogadać, ale też, jestem nieco zmęczony, że prędzej bym momentalnie zasnął. - W-Wierzysz w to? Bo ja nie... - kręcę w miarę możliwości własną głową, wprawiając w ruch grzywkę. Unikanie stresu idzie mi co najmniej tragicznie, dlatego czuję w kościach, że prędzej czy później to się na mnie odbije. I to dość srogo.
W łazience na szczęście nikogo nie ma, w związku z czym próba usunięcia tej sieci nie będzie na tyle krępująca - i całe szczęście. Choć nie wątpię, że prędzej czy później, jak na złośliwość losu, ktoś postanowi się pojawić, jako że tego typu sytuacje starają się mnie trzymać z zaskakującą skutecznością. Różdżki ze sobą nie mam, muszę zatem liczyć na to, iż wychowanek domu Godryka Gryffindora nie ma problemów z rzucaniem najprostszych uroków.
- Tylko o-ostrożnie... - modlę się w duchu, by celność Lilaca mimo wszystko i wbrew wszystkiemu pozostawała na dość wysokim poziomie. Całe szczęście tak się dzieje, a w wyniku rzucanego Diffindo ubrania zsunęły się na dół, co dla postronnego obserwatora mogło być dwuznaczne - kto koniec końców ląduje w wannie wypełnionej gorącą wodą, dotykając pleców i karku drugiej osoby, całkowicie nago? Staram się o tym nie myśleć, choć kusi mnie założyć ręce na klatce piersiowej - nie to, żebym miał inne wyjście względem przeciwdziałania akromantulowej pajęczynie. Moją uwagę w pewnym momencie przykuwa ogromna blizna po ugryzieniu na lewym barku Drake'a, której przyglądam się nieco baczniej. Sam mam parę blizn, ale nie w takim stanie, nie w takim wydaniu, a w przede wszystkim... nie po tym magicznym stworzeniu. Nawet jeżeli nie interesuję się uzdrawianiem, o tyle jestem w stanie rozpoznać, które zwierzę spowodowało takie blizny; nic dziwnego, że mnie z początku szokuje, choć staram się tego nie okazywać; wchodzimy do wanny napełnionej wodą.
- B-Blizna po wilkołaku? - pytam się ciszej. Wbrew pozorom nie jestem uprzedzony do osób noszących w sobie likantropię, bo wiem, że nie oni wybierali taki los. I choć może wydawać się to być z mojej strony głupie, o tyle nie potrafię inaczej zareagować - nie przerażam się wizją, że Gryfon zamienia się w każdą pełnię w krwiożerczą bestię. - W-wszyscy wiedzą czy tylko n-nieliczni? - kolejne pytanie opuszcza moje usta; nie jestem z tych, którzy rozpowiadaliby o tym na lewo i prawo.

Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 214 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 434
  Liczba postów : 1973
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyPon 6 Gru - 2:59;

-Daję jej najwyżej półtorej godziny. Więcej raczej nie wytrzyma.- W końcu te sieci nie były aż tak odporne. No chyba że pająki były na jakiejś specjalnej diecie. - A jeśli chodzi o Irytka, to ma całą szkołę do dręczenia. Szansa że nas nie dorwie, istnieje. Będąc polterem raczej zbyt napiętego grafiku nie miał. W końcu robił to co mu się żywnie chciało. Za to ślad po ugryzieniu jaki zostawił po sobie na ciele gryfona wilkołak z pewnością należał do tych rzucających się w oczy. Zwłaszcza że blizna była rozciągnięta poprzez wzrost jego ciała oraz masy jaki nastąpił przez te jedenaście lat. W teorii rozważałby jej usunięcie gdyby nie to że tak samo jak blizny po czarnej magii, te po wilkołaku również miały opory w zanikaniu nawet kiedy starali się w tym pomóc profesjonaliści. Niby słyszał o kobiecie która potrafi usunąć każdą bliznę, ale słyszał też o gnębiwtryskach. Do puki ktoś mu tej plotki nie potwierdzi, to nie będzie aż tak skory w nią uwierzyć. Woda była przyjemnie cieplutka, przez co jak tylko do niej weszli od razu się odprężył. Gorąca kąpiel zawsze była dla niego jednym z lepszych sposobów na wyluzowanie się, zwłaszcza jeśli podczas kąpieli był przyklejony do takiego przystojniaka miał do roboty podczas niej coś innego niż tylko moczenie się w wodzie. Chociaż zazwyczaj była to książka, a nie przyklejony do jego ręki Krukon. Trafne pytanie o bliznę sprawiło że jego uśmiech delikatnie przygasł, ale na szczęście nie na długo. Po prostu okoliczności jej zdobycia naprawdę nie wspomina zbyt pozytywnie. - Tak... Wie bardzo mało osób. Wliczając w to też szkolną kadrę i bliską rodzinę. Zazwyczaj się tym nie chwalę. - Bo w sumie nie była to rzecz którą chciałby się komuś chwalić przy pierwszym spotkaniu. W końcu nie każdy był tak tolerancyjny. Bywały osoby które wilkołakami pomiatały i nawet takie które bledły i traciły przytomność na samą myśl o nich. Z drugiej strony zdarzyło mu się odpowiadać na pytania takie jak "A jak się odmieniasz to włosy wypadają, czy wracają do środka?". Nawet słyszał parę domysłów od ciotki że to pewnie dlatego jest wielki jak pieprzona góra nafaszerowana proteinami i eliksirem bujnego owłosienia. Spojrzał na kolegę, starając się nie spojrzeć przez przypadek za nisko. Inaczej pewnie spaliłby buraka. - Nie przeszkadza Ci to że moczysz się w wannie z kimś kto w połowie jest psem na sterydach? - Kurde... Hawk miał naprawdę to szczęście że przyciągał osoby, które ludźmi byli w połowie. W końcu taki Eskil który na Krukona się uwziął był w połowie wilem.

Powrót do góry Go down


Hawk A. Keaton
Hawk A. Keaton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : miodowe końcówki włosów, blada twarz, blizna na prawym przedramieniu po szponach sokoła, blizny na lewej dłoni i ręce po kugucharze, nosi mugolskie ciuchy
Galeony : 190
  Liczba postów : 854
https://www.czarodzieje.org/t20936-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20940-hawk-a-keaton-poczta#671901
https://www.czarodzieje.org/t20938-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20942-hank-a-keaton-dziennik#671939
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyPon 6 Gru - 10:14;

To prawda - pajęcza sieć nie jest na tyle mocna, by wytrzymała stosunkowo wysoką temperaturę. Chyba że ktoś je karmił pegazami bądź jednorożcami, w co nie wnikam, ale mam w umyśle pewną cząstkę, tudzież zalążek nadziei, że wystarczy pół godziny, żebyśmy mogli się wydostać z obowiązkowego przytulania. Pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że krew nie postanowi polecieć z nosa, bo na tak bliskiej odległości to wtedy chyba spanikuję i zemdleję, co wcale nie będzie na korzyść Gryfona, z którym przyszło mi dzielić obecnie wannę. Wolę tego uniknąć, dlatego staram się nie stresować - świadomość o Irytku nie daje mi jednak spokoju, który jest wymagany. A co, jak wleci? To prawda, ma on całą szkołę do dręczenia, ale na co dzień to właśnie z nim mam do czynienia, bo postanowił się na mnie nieprzyjemnie uwziąć. Ile wiązanek codziennie słyszę, to się już w głowie jednak nie zmieści.
- N-Niby tak, ale... przeszkadza mi codziennie. D-Dzień w dzień. I jeszcze dzisiaj się nie odezwał... - nic dziwnego, że nie wierzę w to, że będziemy mieli szczęście, bo jednak życie raz po raz pokazuje mi, iż dostanie cegłą w głowę wcale nie jest takie niemożliwe. Choć w moim przypadku to nie jest cegła, a prędzej cały budynek z ludźmi w środku. Mimo to skupiam się na czymś innym, co mnie szczerze intryguje - nie wiedziałem wcześniej o tym, że chłopak jest wilkołakiem, czego jednak nie zamierzam w żaden sposób szkalować bądź czynić z tego coś, co spowodowałoby wycofanie się. Nie jestem z tej kategorii osób; mimo wszystko i wbrew wszystkiemu znajduję poszanowanie. Może nie dzierżę w swoim ciele i na duszy likantropii, to prawda, ale to nie oznacza, że należy takie osoby traktować niczym trędowatego. Niezależnie od tego, jak szokująca prawda by nie była.
Stoję zatem nago w wannie, przyklejony do znacznie wyższego ode mnie chłopaka, z niemymi pytaniami cisnącymi się na usta. Nie wstydzę się własnego ciała, a może jedynie trochę jestem skrępowany tym, do czego doprowadziła lekcja Zielarstwa. Umysł jest zbyt uśpiony, by myśleć o czymkolwiek więcej; bliskość pozostaje mi obca od ponad półtorej roku, ale dopóki do niczego więcej nie dochodzi, jestem w stanie ustać w spokoju i bez jakiejkolwiek próby ucieczki. Koniec końców to tylko kąpiel, choć muszę przyznać, że Drake wygląda na osobę, która o siebie dba. Widzę zarys mięśni, no ba, mam prawo to nieco poczuć, gdy znajdujemy się przy sobie tak blisko. Zdrowy koloryt skóry, brak widocznych oznak jakiegokolwiek braku zdrowia. Nie to co ja; z łatwością porównuję go do siebie i wiem, że takiego stanu już nie osiągnę.
- T-Trochę się nie dziwię. - mruczę pod nosem, choć kontaktu wzrokowego nie utrzymuję. Jest to dla mnie ciężki proces, a wiem, że w oczach można odnaleźć więcej rzeczy, niż początkowo by się człowiek po sobie spodziewał. - Ludzie mogą... mogą różnie zareagować. Z-Zależy w sumie, jak trafisz. To znaczy się, czasy się już zmieniły, k-kiedyś chyba było z tym o wiele gorzej, ale myślę, że to n-nowe pokolenie przyjmuje to jako coś normalnego. - och ironio losu, gdybym tylko wobec siebie potrafił wystosować te słowa. Mimo to nie potrafię, hipokryzja uderza mi do głowy jeszcze bardziej, nieco przytłumiona przez fakt posiadania wcześniej pasożyta, aczkolwiek zauważam ją. I zaciskam nieco wargi w wąską linię. - L-Lepiej jest zawsze nieco się dowiedzieć na temat d-drugiej osoby, zanim coś powiesz o sobie pod tym względem. Niektórzy potrafią... przez coś takiego się o-odciąć. - sam się boję, że będzie mnie to dotyczyło, dlatego nie utrzymuję kontaktów z innymi. Owszem, Nell i Julia to inna para kaloszy, ale zazwyczaj utrzymuję się w cieniu. - Jak to w... w ogóle jest podczas przemiany? Boli? - zadaję pytanie, jako że Lilac jest pierwszą osobą, z którą posiadam możliwość konsultacji.
Ludzka nagość mnie nie peszy - od zawsze podchodzę do tego jako do czegoś całkowicie naturalnego i należącego do sfery ludzkiej seksualności. Kiedyś, gdy byłem zdecydowanie bardziej otwarty, potrafiłem złamać na samym początku roku szkolnego wiele punktów regulaminu, a przy okazji spędzić z inną osobą więcej czasu w schowku, niż było to dozwolone - na wiadomej czynności. Cały Hogwart o tym zapomniał, a sprawców tej plotki nie odnaleziono, więc nie musiałem się martwić te parę lat temu potencjalnymi konsekwencjami za ten czyn. Zresztą, związków w życiu miałem wiele, w szczególności od wejścia w okres dojrzewania; trwały one zazwyczaj krótko, od paru dni do miesiąca maksymalnie. Ludzkie wargi, czy to te należące do dziewczyn, czy chłopaków, nie robią na mnie żadnego wrażenia wstydu. Nic dziwnego, skoro dzieciaki siedzą pozamykane w czterech ścianach, że tego typu rzeczy wychodzą same z siebie, a młody człowiek eksperymentuje.
Po związku z byłą jestem zamknięty na stałe na nowe relacje idące właśnie w tym kierunku. Od pewnych wydarzeń ograniczam się jak najbardziej, nie chcąc przywiązywać się do kogokolwiek na dalszej płaszczyźnie. Wiem, że nie ma to żadnego sensu; świadomie odcinam się, by sprawiać innym jak najmniej bólu. I sobie.
- N-Nie, czemu miałoby? - pytam się, spoglądając w jego kierunku nieco uważniej, choć nie nawiązuję kontaktu wzrokowego. Jest to dla mnie zbyt śmiała czynność, bym mógł jej podołać; nagość wobec osoby zamieniającej się w wilkołaka podczas pełni mnie nie wstydzi. Prędzej peszy sytuacja, w której się znaleźliśmy przez prostą lekcję - bo nie wątpię, że dało się tego uniknąć, gdybym nie zemdlał, a Drake nie zebrał w ręce pajęczej sieci. - T-To coś, co się ujawnia tylko podczas pełni. Nie patrzę na ciebie jako na kogoś, kogo... nie wiem, n-należy wytykać palcami? - mówię, dukam, bo w sumie to jest prawda. Ten fakt zmienił w moim życiu niewiele, być może się nawet z Gryfonem solidaryzuję z wiadomych mi względów. - Uwierz mi c-czy nie, kąpałem się z r-różnymi osobami. Nie przeszkadza mi to. - ciepła woda powoduje, że chce mi się spać, co wcale mi nie służy. - A t-tobie nie przeszkadza to, że moczysz się w... w wannie z kimś, k-kogo w ogóle nie znasz? I to jeszcze z R-Ravenclawu? - pytam się; wiem, że relacje między tymi domami są ostatnio zażarte przez ranking i punkty domu.

Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 214 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 434
  Liczba postów : 1973
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyWto 7 Gru - 2:48;

Kilka dobrych minut już się moczyli i szczerze zaczynał powoli czuć że ta pajęczyna nie jest już tak samo tęga jak była jeszcze w zakazanym lesie. No... w tym tempie to naprawdę ledwie te trzydzieści minut wystarczy żeby pajęcza wydzielina poszła w diabły. - Może już Ci odpuścił? Nawet on potrafi się czymś znudzić. Zwłaszcza jeśli sobie znajdzie inny cel do dręczenia. - A nieszczęście tej osoby mogło być szczęściem dla Hawka. Chyba że Polter naprawdę sobie prowadził gdzieś jakiś kalendarzyk kogo, gdzie i o jakiej porze miał dręczyć. Jeśli zaś chodziło o zdrowie Drake'a to wystarczyło poczekać do bliskich okolic pełni i liczyć na to przegra w życiowym losowaniu i będzie wyglądał naprawdę okropnie. Blady i niewyspany. Na dodatek czasem z gorączką. Oczywiście zdarza się że przepełnia go energia i ciężko mu usiedzieć w miejscu zamiast tego, ale zazwyczaj występują u niego te negatywne objawy. -Prawda. Szczerze to od około pół roku zaczynam już trochę mniej trzymać to w tajemnicy. Rok temu pewnie wlazłbym do tej wanny w koszuli mówiąc że upierze się przy okazji albo coś w tym stylu. - Oj jeśli chodziło o ukrycie wilkołactwa to zdarzało mu się rzucać całkiem barwne kłamstwa, w które niektóre osoby wierzyły.
Pytanie jakie zadał mu Hawk nie było jakieś specjalnie niespodziewane. Szczerze to samby zadał to pytanie wilkołakowi gdyby nim nie był. No i w końcu ciężko zyskać na podobne pytanie odpowiedzi z lepszego źródła niż wilkołak, nie? - Wiesz... Tak, boli. To trochę tak jakby każdą twoją kość łapano za dwa końce i rozciągano bądź zgniatano. Chociaż przed tym przez ciało przebiega czasem przyjemny dreszcz, a już po przekształceniu... Jest to nawet przyjemne. Tak jakby spora część tego która na tobie do tej pory ciążyła, na tę noc sobie po prostu zeszła. - To był prawdopodobnie jeden z plusów jaki można było likantropii przypisać. Chociaż nie każdy musiał tak się czuć. Każdy wilkołak jest tak unikalny jak płatek śniegu. Poza paroma cechami wspólnymi, ich kształty zazwyczaj są unikalne.- Oczywiście dzień po wraca i potem czuję się jakbym całą noc biegł maraton. - Kiedy usłyszał zaś jego odpowiedź odnośnie postrzegania go jako wilkołaka i tego że mu to nie przeszkadza, mimowolnie ciepło się uśmiechnął. Miło było coś takiego słyszeć. Również spojrzał na Hawka i postanowił mu powiedzieć czemu wilkołactwo może trwać nawet poza pełnią. -Technicznie masz rację, przemiana jest tylko w pełnię, ale to nie wszystko. - Rzucił nieco głębiej zanurzając się w wodzie i uważając żeby nie pociągnąć za sobą Keatona. -Czasem wilkołacze instynkty i pierwotne odruchy mogą także nachodzić kiedy jest się w ludzkiej postaci, co ciężko jest powstrzymać. Zwłaszcza przy bardzo silnych i pobudzających emocjach takich jak gniew. Ciężko wtedy się uspokoić i trochę to trwa zanim do tego dojdzie. - Chociaż nie można było tego porównać z zharpieniem u półwilów, bo to całkowicie inna bajka. Mimo targajacych emocji, wilkołak mógł się jeszcze jakoś sam opanować. Harpie miały z tym raczej ciężej. Przynajmniej widział to w ten sposób po sobie i Eskilu. -A przy bardzo częstym, intensywnym i długotrwałym uleganiu tym instynktom ciało może nieco się zdeformować. Mają tak dzikie wilkołaki, które odcięły się od społeczeństwa i nie muszą się w ogóle krępować tłumieniem ich. - Tak przynajmniej czytał, a idealnym historycznym przykładem był Greyback. Wilkołak i sługa Voldemorta, który oddał się zwierzęcej naturze do tego stopnia że mordował także w ludzkiej postaci zębami i pazurami. Osobiście niezbyt chciałby zostać dzikim wilkołakiem, bo taki właśnie podobno Drake'a ugryzł. Podobno, bo w tamtych okolicach później żadnego nie odnaleziono. Wcześniej nie było też żadnych doniesień. I to właśnie mu nieco w tym wszystkim śmierdziało, ale nie był pewien jak on miał właściwie zbadać tę sprawę. Na pewno nie miał jak tego zrobić będąc zwykłym uczniem. Na studiach... Może jakoś mu się uda. -A czemu miałoby mi przeszkadzać to że jesteś Krukonem? Z wieloma z was się koleguję albo przyjaźnię. Dom to tylko mała wskazówka odnośnie charakteru i to nie zawsze trafna. Prawie bez znaczenia... - W końcu ludzie na przestrzeni lat się zmieniali, a i tiara czasem mogła się co do kogoś pomylić albo zostać wyproszona o inny dom niż miała przydzielić. - No i zawsze istniała szansa że i ja nim był. Tiara spędziła nade mną trzy minuty zanim się zdecydowała do którego z tych dwóch domów mnie przydzielić. - Hufflepuff też chyba rozpatrywała, ale odrzuciła ten pomysł już po dwóch sekundach. - Przeważył Gryffindor, jak widać.

Powrót do góry Go down


Hawk A. Keaton
Hawk A. Keaton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : miodowe końcówki włosów, blada twarz, blizna na prawym przedramieniu po szponach sokoła, blizny na lewej dłoni i ręce po kugucharze, nosi mugolskie ciuchy
Galeony : 190
  Liczba postów : 854
https://www.czarodzieje.org/t20936-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20940-hawk-a-keaton-poczta#671901
https://www.czarodzieje.org/t20938-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20942-hank-a-keaton-dziennik#671939
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyWto 7 Gru - 14:33;

I całe szczęście - absurd sytuacji, w której się znalazłem z ledwo co znanym mi chłopakiem, no cóż, nieco mnie przerasta. Wolę żyć w cieniu, nie ujawniać się aż nadto, a teraz, kiedy to nie dość, że szliśmy przyklejeni do siebie razem, to jeszcze bierzemy ze sobą kąpiel. Staram się o tym nie myśleć, gdy moczymy się wspólnie w wannie, czekając na to, aż pajęczyna się rozpuści. Przynajmniej pech nas częściowo pod tym względem opuścił, bo wraz z upływem minut sieć stawała się mniej zwarta, a zamiast tego odpuszczała widocznie. Czy poltergeist odpuści - nie mam bladego pojęcia. Przeczucie i intuicja, choć nieco przytłumione przez zmęczenie przedostające się poprzez sińce umieszczone pod oczami, nie pozwalają mi sądzić pozytywnie pod tym względem. Jakby duszek tylko czekał na najlepszą możliwą okazję do udowodnienia, że nie należy uważać go za kogoś, kto odpuszcza. Biorę głębszy wdech, starając się jakoś rozluźnić, choć wychodzi mi to co najmniej średnio; przeczę poprzez ruch głową, że raczej tak nie jest.
- G-Gratuluję odwagi. M-Myślę, że próba wejścia do wanny w koszuli byłaby wystarczającym dowodem na to, że coś... ukrywasz? Przecież zaklęciami m-można wyczyścić większość rzeczy... - mówię tylko, wiedząc, jak bardzo powinienem również w tym stylu działać, ale niespecjalnie mi się to udaje. Czy w moim przypadku jest czym się chwalić? Ukrywać pewne rzeczy? Owszem. Bo wiem, jak mogą inni na to zareagować, począwszy od nadmiernych spojrzeń dzierżonych przez moje plecy, a kończąc na realnych rozmowach i ludzkiej litości. Tego w życiu nie potrzebuję; nie potrzebuję zerkania w tęczówki posiadające sobie iskrę właśnie tego działania.
Wiem też, że większość informacji zawartych w podręcznikach może różnić się od tego, co jest przedstawione w rzeczywistości. Nie oszukując się - życie postanawia bardzo często przetestować cierpliwość poszczególnych jednostek, powodując zderzenie z twardym murem. Nie żebym musiał jakoś specjalnie się zastanawiać, czy mi się to przydarzy; rzadko kiedy jednak chodzę na lekcje powiązane z używaniem drewnianych patyczków, więc nic dziwnego, że unikam też Obrony Przed Czarną Magią.
- Nie dziwię się, że j-jest takie uczucie. Koniec końców doprowadzasz ciało do stanu, które nie jest m-mu pierwotne przeznaczone. - mówię, bo wydaje mi się, że ma to bardzo wiele sensu. Zwierzęta magiczne mnie intrygują, choć nie oznacza to, iż przed Drake'em będę od razu otwarty jak w przypadku innych istot. To nadal człowiek - nadal ktoś, kto ma pełną wolę i możliwość działania. Stoję w wannie ostrożnie, pozwalając na to, bym również i ja uległ zanurzeniu; choć oczywiste, nie robię tego w nadmierny sposób. Może końcówki włosów nieco się zmoczyły, ale nic poza tym. - Czyli... Czyli wilkołaki w ludzkiej postaci są bardziej podatne n-na emocje, zgadza się? - pytam się, by mieć absolutną pewność. To oznacza, że nie powinienem ewentualnie denerwować Gryfona. - Właśnie... słyszałem, że d-dwa lata temu szkoła była na wycieczce w Luizjanie. I tam p-podobno są takie wilkołaki poddające się instynktom. - nie wiem, czy wnoszę coś ważnego do rozmowy, ale myślę, że jest to dość istotna informacja. Przynajmniej pod względem prowadzonej konwersacji. Podejrzewam, że samo ugryzienie nie było przyjemne, a w moim przypadku transformacja w taką istotę prędzej czy później nie miałaby miejsca; co najwyżej gryzienie piachu pięć metrów pod ziemią.
Moje pytanie dotyczące domów nieco zbacza z głównego tematu, ale to nic dziwnego - staram się nakreślić problem, jaki się pojawił. Nikły, drobny, przypominający pyłek na wietrze, aczkolwiek występujący.
- W-Widzisz. W-Wilkołactwo to też... no, część ciebie, mała wskazówka dla innych, nie zawsze trafna. Dlatego mi nie p-przeszkadza to, że się moczę z, jak to ująłeś, "psem na sterydach". - odpowiadam, pierwszy raz zgrabnie odbijając piłeczkę, by przysłuchać się temu, jak chłopak opowiada o trzyminutowym zastanowieniu przez Tiarę Przydziału względem domu. U mnie ta zastanawiała się między Slytherinem a Ravenclawem, ale ostatecznie trafiłem tam, gdzie pasuję. A przynajmniej nikt mi nie narzuca, że muszę być inny.
Długo ta sielanka nie trwa, bo nim się obejrzeliśmy, a pierwsze pojawił się donośny śmiech Irytka, który postanowił się uaktywnić akurat w tym momencie. Lekki świst dociera do naszych uszu, a przed oczami staje bardzo złośliwy duszek, na którego twarzy znajduje się wręcz szaleńczy uśmiech. Nie muszę umieć czytać w myślach, by wiedzieć, jak bardzo cieszy się ze znalezienia mnie w takim wydaniu. Już się do niego poniekąd przyzwyczaiłem, ale moje obawy - te wcześniejsze - narastają. Wiem, do czego to może dążyć, dlatego nic dziwnego, że się napinam mimowolnie, spoglądając w kierunku magicznej istoty. Mam już go serdecznie dość.
- A KTO TU SIĘ WSPÓLNIE KĄPIE? - poltergeist przeleciał nad naszymi głowami, by następnie zawisnąć w jednym miejscu, rechocząc pod nosem z zaciekłością i zaciętością, jakiej to nigdy nie widziałem. Ta sytuacja jest dla niego bardziej sugestywna od schowka i romansu z Murphym, więc nic dziwnego, że postanawia sobie z niej zażartować. - Karton i Liliak, cóż za miła niespodzianka! - wyszczerzył się widocznie. - Schowek z Murphym na czele ci się znudził, co? Śliczny Gryfon, potem śliczna Gryfonka, a następnie bardziej męski Gryfon. Obracasz się nieźle w tych kręgach, kochaniutki. - jeszcze raz zmienił swoje miejsce, a uśmiech mu rozkwitał na twarzy jak na widok okazji do zaistnienia w hogwarckim życiu. - Chłopaki walą w wannie konia, jest to zabawa wyborowa! Oboje nadzy, przytuleni i gotowi do akcji. Pozwólcie, że dodam wam nieco pikanterii... - Irytek zbliża się do ubrań, które jakoś można byłoby naprawić, by następnie je ze sobą zabrać, na co aż mnie wstrząsnęło. - Nie dziękujcie, przedłużam wam ten uroczy, wspólny moment. Inni uczniowie zachowają je sobie na pamiątkę... - jeszcze się uśmiał głośno, ja patrzę na niego przerażony, a wystarczyła chwila, by ten uciekł i zwyczajnie... pozostawił nas tak, jakby nigdy nic się nie stało. Do moich uszu z korytarzu dobiegają jednak przyśpiewki.

Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 214 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 434
  Liczba postów : 1973
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyPią 17 Gru - 5:52;

Prawda. Jest takie zaklęcie, ale trzeba nieźle ogarniać transmutację żeby je poprawnie rzucić. Poza tym nie trwa wiecznie i mogłoby zejść w każdej chwili... - Mimo wszystko zastanawiał się czy nie powinien spróbować się go nauczyć. Ogólnie czy by nie popracować nad swoimi zdolnościami transmutacyjnymi. W końcu chciałby ogarnąć przemienianie ludzi w zwierzęta. Mogłoby to ułatwić mu całkiem sporo sytuacji. Na przykład gdyby na wakacjach zaatakowany zostałby przez kolejną grupę fanatyków, mógłby ich pozmieniać w ślimaki. Chociaż żeby to osiągnąć będzie musiał naprawdę przyłożyć się do nauki i w miarę się na tym skupić. Starał się odprężyć w wannie i poczuł że mógł już nawet lekko poruszać przyklejoną ręką. -Wiesz, patrząc na moje obecne doświadczenie, to chyba tak. Chociaż wiadomo. Nie każdy może tak mieć. Myślę że może to też zależeć od charakteru. - Drake sam w sobie miewał temperament, ale zazwyczaj nie wychodził z nim zazwyczaj na zewnątrz. Nie lubił tego zbyt mocno. Miał niby powiedzieć coś jeszcze, ale ich kochany Irytek wpadł do łazienki. On ma jakiś radar na osoby które dręczy czy coś? Westchnął na przyśpiewkę jaką zafundował im duch. No i na to że postanowił gwizdnąć im ubrania. - Ej Irytek. Jak już lecisz, to podrzuciłbyś nam tu może jakieś wino, co? - Rzucił żartem, bo raczej szczerze wątpił żeby ten wredy polter to dla nich zrobił. No i skończyli bez ubrań. Czemu Drake ma takiego pecha do gubienia spodni przy facetach? Ech... Spojrzał na skrawek materiału jaki nadal był przyklejony do jego ręki.-NIe przejmuj się. Potem ten skrawek powiększę, przerobię na spodnie i zduplikuję. Powinien wytrzymać do czasu w którym dobiegniemy do dormitoriów się przebrać.

@Hawk A. Keaton
Powrót do góry Go down


Hawk A. Keaton
Hawk A. Keaton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : miodowe końcówki włosów, blada twarz, blizna na prawym przedramieniu po szponach sokoła, blizny na lewej dłoni i ręce po kugucharze, nosi mugolskie ciuchy
Galeony : 190
  Liczba postów : 854
https://www.czarodzieje.org/t20936-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20940-hawk-a-keaton-poczta#671901
https://www.czarodzieje.org/t20938-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20942-hank-a-keaton-dziennik#671939
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyPią 17 Gru - 11:05;

Wsłuchuję się w słowa, które mówi Drake, analizując je powoli i bez pośpiechu, wszak nadal jestem zdecydowanie zmęczony przez przyczepienie się do kawałka mojej skóry wcześniej pasożyta. To prawda. Mimo że moja zdolność rzucania zaklęć w ciągu półtora roku kompletnie spadła do zatrważająco niskiego poziomu, wiedza z głowy nie wyparowała. Zaklęcia prędzej czy później kończą swe działanie, Reparo nie naprawi rzeczy zepsutej krotny raz, bo wszystko ma własną, określoną z góry trwałość - nachodzimy na rzeczy, które są nieodwracalne. Nie inaczej jest w przypadku uroków transmutacyjnych, które powiązane zostają bezpośrednio z czasem. Z tarczy zegara nie można wyrwać wskazówek, by te przestały wyznaczać rytm dobowy i określać trwałość; prędzej czy później wszystko zniknie. Bo to, co buduje człowiek, prędzej czy później staje się podporządkowane prawom natury. Jesteśmy tylko ziarenkami w tym przeogromnym świecie, choć palce - podobno - są w stanie wyczuć diametralne różnice.
- Mimo to... w s-skrajnych sytuacjach byłoby zapewne w porządku. - odpowiadam tylko, bo to, że wymaga ono doświadczenia pod względem transmutacji, wcale mi nie umyka. Wręcz przeciwnie - jestem świadom, że do tego konieczne jest, aby dobrze władać tego typu magią. Nie wszyscy mają możliwość, a wraz z kolejnymi miesiącami naprawdę zastanawiam się nad tym, czy nie porzucić by w pełni korzystania z różdżki. Po co robić sobie złudną nadzieję? Nie mam bladego pojęcia, kiedy to powoli pajęcza sieć zaczyna się rozpuszczać, dając ziarenko możliwości uniknięcia nieprzyjemnych sytuacji z tego tytułu. - To oczywiste. B-Bardziej gwałtowne osoby mogą mieć... problem z opanowaniem tego. - mówię na temat wilkołactwa, bo oczywistym dla mnie staje się to, że bez odpowiedniego podejścia w postaci zachowania spokoju taka osoba może mimo wszystko i wbrew wszystkiemu stanowić zagrożenie.
Jak żeby inaczej, do łazienki musiał wejść Irytek, przypominając o swojej obecności w dość nieprzyjemny sposób. Nie przepadam za nim i mam dość jego śledzenia mnie bądź jakiejkolwiek innej czynności, do której się posuwa, byleby mieć materiał na nowe wiersze. Problem polega na tym, że nie powinienem się ani stresować, ani denerwować. Niestety, rzeczywistość nie zawsze jest taka, jak się o niej zamarzy. Jednym razem będzie różnił się tylko smak, innym razem - wszystko; komentarz Drake'a ma na celu rozładować nieprzyjemną atmosferę wywołaną wtargnięciem poltergeista, ale nie czuję, żeby w pełni wyrzuciła za okno to, co ze sobą wniosła magiczna istota. I co wyniosła, bo ubrania obecnie nie posiadamy na stanie.
- J-Jasne, dzięki. - nie boję się chodzić nago, ale mimo wszystko wolałbym uniknąć potencjalnych oczu i spojrzeń wynikających z pojawienia się na korytarzu w pełnym negliżu. Z czasem, gdy spędzamy jeszcze trochę czasu w kąpieli, ostatecznie materiał puszcza, dłoń także; mogę odetchnąć z ulgą i odzyskać trochę prywatności. Potem, zgodnie z postanowieniem, wychodzę z wanny i opieram się o jej brzeg, czekając na to, aż Gryfon zacznie działać. Gorsze rzeczy się robiło przed studiami. - Byleby... Byleby dojść do dormitoriów. Nie musi to jakoś dobrze wyglądać. - mówię, spoglądając na to, aż magia zdziała cuda - magia poza zasięgiem moich dłoni - co wcale mnie nie raduje.

Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 214 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt
Galeony : 434
  Liczba postów : 1973
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyNie 16 Sty - 5:48;

Ogólnie myślę czy by tego zaklęcia nie spróbować się nauczyć. Może nie jest to całkowite usuwanie blizn, ale dobre i to. Przynajmniej będę mógł do publicznych łaźni wtedy chodzić. - Co zdecydowanie było sporą zaletą. Ukryte blizny oznaczały brak konieczności tłumaczenia się przed innymi co zapewniało ten wspaniały święty spokój. -Prawda. Można powiedzieć że mam szczęście w nieszczęściu - Chociaż i nieszczęściem by tego nie nazwał, bo pomimo niewyobrażalnego bólu przemiany oraz paru innych rzeczy które się z tą klątwą wiązały, to przebywanie w postaci wilkołaka - i bycie przy tym świadomym - dawało mu pewną małą przyjemność i nieco wolności. Złapał swój magiczny patyk i zaczął się bawić w mistrza transmutacji próbując przekształczić ten skrawek materiału w coś czym będą mogli się zakryć, a następnie powielić zaklęciem. I kto by pomyślał że nauki Patusa się przydadzą w życiu codziennym? No... W sumie on się spodziewał że w podobnej sytuacji mu się przyda. Zaczął o tym myśleć nieco częściej po tamtej pamiętnej nocy na pustyni, gdzie dumbader wszamał jego portki.
Drake złapał duplikat i rzucił portki krukonowi. - Powinieneś się zmieścić. Chyba. - Drake'a czeka teraz do pokonania całe pięć pięter w celu dostania się do wieży Gryffindoru. Lekcje powinny jeszcze trwać, więc chyba jest dobrze. Zdążą się ulotnić na czas.

@Hawk A. Keaton
Powrót do góry Go down


Hawk A. Keaton
Hawk A. Keaton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : miodowe końcówki włosów, blada twarz, blizna na prawym przedramieniu po szponach sokoła, blizny na lewej dłoni i ręce po kugucharze, nosi mugolskie ciuchy
Galeony : 190
  Liczba postów : 854
https://www.czarodzieje.org/t20936-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20940-hawk-a-keaton-poczta#671901
https://www.czarodzieje.org/t20938-hawk-astor-keaton
https://www.czarodzieje.org/t20942-hank-a-keaton-dziennik#671939
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyNie 16 Sty - 12:46;

Transmutacja - coś, co może byłbym w stanie ogarnąć, gdybym tylko nie miał ku temu żadnych przeciwwskazań. Serio. Bo i choć wcześniej to Zaklęcia znajdowały się gdzieś z tyłu w moim przypadku pod względem ulubionych dziedzin, to jednak ich brak czasami jest naprawdę doskwierający. Jak chociażby teraz - konieczność polegania na kimś innym, bo zwykłe zrządzenie losu postanawia pokazać mi, jak bardzo potrafię być w czterech szanownych literach, niespecjalnie dobrze mi służy. Poprawka - wolę być samodzielny. Samowystarczalny. Bez konieczności proszenia o pomoc kogokolwiek, ale też - nie mam tak naprawdę wyjścia.
- Transmutacja t-to... dość trudna dziedzina. A-Ale momentami ułatwia życie, jak właśnie z tymi... no, bliznami. - kojarzę niektóre lekcje i to, że nie trzeba znać wcale ofensywnych zaklęć, by się jakkolwiek bronić. Wystarczy znać transmutację - zamienić dłoń przeciwnika w kwiatek, zamienić przeciwnika w ślimaka. Choć... jest to trochę drastyczne. Może nawet i zbyt drastyczne, jeżeli mam być ze sobą szczery w stu procentach, bez jakiejkolwiek chęci oszukiwania własnego ja. Na kolejne słowa nie odpowiadam; nie wiem, jak to jest tak naprawdę być wilkołakiem. Nie wiem, na ile to jest prawda, a na ile po prostu pewne rzeczy zostają uśpione. Wiem jedno - że trzeba dbać o przyjmowanie odpowiednich eliksirów, jeżeli ktoś nie chce, by ta żądza zasmakowania ludzkiego mięsa uległa aktywacji.
Mogę odetchnąć z ulgą, kiedy okazuje się, że stworzenie ubrań wcale nie jest takie trudne - przynajmniej dla Drake'a, rzecz jasna. Pewne rzeczy nadal znajdują się poza zasięgiem mojej dłoni wyciągniętej do przodu - metaforycznie rzecz jasna - ale nie mogę na to nic poradzić. Niestety lub stety. Do tego sam nie czuję się najlepiej.
- D-Dzięki, serio... - mówię w jego kierunku, zakładając spodnie na własne szanowne cztery litery, starając się aż nadto nie przejmować tym, jak w sumie to musi wyglądać. Biorę głębszy wdech, a myśli płyną dość niespokojnie, ale nadal w stabilnym nurcie własnych, wydrążonych ścieżek. - Jest... Jest dobrze. - powiadam jeszcze, bo okazuje się, że rozmiarowo spodnie są jak najbardziej w porządku, w związku z czym mogę odetchnąć z ulgą malowaną na bladej twarzy. Mam nadzieję, że nikogo w międzyczasie podczas podróży do dormitoriów nie spotkamy. Sprzątam jeszcze po sobie, czas mija nieubłaganie, wskazówki zegara zanikają z jego tarczy, a mimo to dźwięk tyknięć zdaje się rozbrzmiewać w głowie jeszcze bardziej, jeszcze intensywniej. - Przepraszam jeszcze raz za... k-kłopot. - mruczę pod nosem, otwierając drzwi. - Chodźmy. - mówię już z lekką stanowczością w głosie, kiedy uchylam drzwi, a tym samym mogę rozpocząć dość szybki chód w stronę dormitorium.
Jestem jednocześnie cholernie zmęczony. Czuję, że muszę odpocząć, w związku z czym nic dziwnego, że chodzę ospale, a na twarzy malują się charakterystyczne, rzucające w oczy podkowy, gdy jedyne, o czym myślę, to proste, ludzkie zaśnięcie.

6/6
@Drake Lilac

zt
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32379
  Liczba postów : 100942
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Specjalny




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyNie 22 Paź - 1:38;

Tajemnicza transformacja

Ktoś w szkole spłatał figla, chociaż, może to nie psikus, tylko jakiś wypadek przy pracy, do którego nikt nie chce się przyznać? Wszak nie wszystkie szkolne nieszczęścia zaraz są dziełem rzezimieszków, czy Irytka, czasami wystarczy nieroztropne rzucanie zaklęć, których się nie umie.
W różnych częściach Hogwartu zaczynają dziać się dziwne rzeczy – przedmioty nagle zmieniają swój kształt, kolor lub rozmiar. Znaleźć można ławki, które są zrobione z papieru, okiennice w kolorze wściekłej fuksji, owalne drzwi do opuszczonej klasy w podziemiach czy wiadra na mopy ze szkła.
Z niejasnego powodu to akurat wam dwóm Patton Craine, umiłowany przez wszystkich nauczyciel transmutacji, kazał doprowadzić do porządku zmieniające się rzeczy w męskiej toalecie. Sedesy i pisuary przyjęły kształty ogrodowych krasnali i biedni uczniowie nie mają pojęcia jak teraz z tego korzystać.
Co gorsza, kazał wam odkryć, dlaczego tak się dzieje. Czy podołacie?

Możecie to rozegrać jako samonaukę transmutacji.
Dla ułatwienia mogę zaproponować byście zawarli w postach (choć nie musicie) zbieranie danych, eksperymenty transmutacyjne na przedmiotach i sprawdzanie, czy dają się po prostu odmienić, czy znów zmieniają formę, analizę zaklęć w jakichś starych książkach, poszukiwania informacji w materiałach z biblioteki.

@Leroy Baxter @Wacław Wodzirej

-Atlas

______________________

Łazienka męska - Page 8 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1862
  Liczba postów : 1007
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 EmptyWto 24 Paź - 19:58;


Może i Wacław nie mówił tego głośno, ale chętnie zaliczyłby transmutacje przez zaliczenie Patola. Jakoś wielce silnych uczuć do tego nie miał i jedynym problemem zdawał się fakt, iż stary zgred odporny był na wszystkie światełka osobowości Puchona. Poniekąd rzecz była smutną, a z innej strony - zapewne wyjdzie mu na dobre przy latach starczych. Czyli tak za lata trzy na oko. Ale właśnie dlatego Wodzirej chętnie partycypował w zadaniu skierowanym do niego przez swojego transmutacyjnego guru czy jakby go tu jeszcze nazwać? Ogiera transmutacji.
   - Em, tak - skomentował to za pomocą słów, które wyrażają więcej niż tysiąc słów. Ot, niektórzy uznaliby to za onomatopeję, ale walka o szczegóły nie leży w puchońskim interesie. Spojrzał na pisuary zmienione w skrzaty ogrodowe raz jeszcze i pomacał ich porcelanową strukturę różdżką. W gruncie rzeczy nie mieli wiele pracy do wykonania. Faceci nie wiedzieli jak z nich korzystać, a taki gnom to idealna ozdoba na hell-win, szczególnie w tym roku. Wacek nie zastanawiał się długo i użył jednego zaklęcia, aby poszerzyć usta nowym pisuarom i dodać im napis "lej do środka". - Ja bym powiedział, że praca została wykonana ponadprzeciętnie - schował swoją magiczną pałkę i otrzepał ręce.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Łazienka męska - Page 8 QzgSDG8








Łazienka męska - Page 8 Empty


PisanieŁazienka męska - Page 8 Empty Re: Łazienka męska  Łazienka męska - Page 8 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Łazienka męska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Strona 8 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Łazienka męska - Page 8 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-