Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Don't annoy the doctor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5619
  Liczba postów : 2266
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Moderator




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyNie Gru 10 2023, 16:35;


Retrospekcje

Osoby: Maximilian Brewer i @Nicholas Seaver
Miejsce rozgrywki: Szpital Św. Munga
Rok rozgrywki: Początek listopada 2023 roku
Okoliczności: Nicholas trafia ponownie do szpitala, bo nie do końca stosuje zalecenia lekarskie. Trudno powiedzieć, żeby Maximilian był z tego powodu zadowolony...


Max wpatrywał się w kartę pacjenta, jakby nie do końca rozumiał, na co patrzył. I właściwie chyba nie chciał tego zrozumieć, bo gdyby pochylił się nad sprawą choć odrobinę mocniej, zdałby sobie sprawę z tego, że niewiele pamiętał z poprzedniego spotkania. Czy właściwie - nic. Przeczytał wszystko, co zapisał, upewnił się, jak sprawy faktycznie się miały, a później doszedł do wniosku, że z całą pewnością jedna z jego wypraw z Mulan musiała zakończyć się utratą części pamięci. Na całe jednak szczęście miał w zwyczaju zapisywanie wszystkiego, co dotyczyło danego przypadku, a prześledzenie historii choroby Nicholasa, łącznie z ostatnim wpisem i informacją z izby przyjęć, wystarczyło mu do stwierdzenia, że ten w ogóle nie zastosował się do jego zaleceń. Zwyczajnie miał je w dupie i najwyraźniej zachowywał się dokładnie tak, jak mu się podobało, a to nie podobało się ani trochę Maxowi, który nie znosił marnować czasu na idiotów niemających pojęcia, że sami wyrządzali sobie największą możliwą krzywdę.
Owszem, irytowało go to, powodowało, że miał ochotę kląć na czym świat stoi i kilku jego kolegów z pracy mogło szczerze przyznać, że uszy skręciły się im w trąbki, kiedy Max postanowił pokazać, co o tym myśli, mamrocząc pod nosem nad trzymaną kartą pacjenta. Skwitowali to jednak uśmieszkami, sugerującymi, że domyślali się, co się właściwie działo, a młody uzdrowiciel ruszył w stronę sali, w której oczekiwał na niego pacjent, mając dość mordercze zamiary. Nie planował przelewać ich na Nicholasa, ale odnosił wrażenie, że to był jeden z tych przypadków, kiedy chciał, żeby ręka przypadkiem mu się omsknęła i trafiła nie do końca tam, gdzie trafić powinna.
- Panie Seaver - powiedział, kiedy wszedł już do właściwego pomieszczenia i spojrzał na niego, jakby chciał od razu stwierdzić, z czym dokładnie miał do czynienia, zastanawiając się, czy Nicholas miał choć resztę zdrowego rozsądku, czy był do niego podobny i po prostu robił wszystko na odpierdol. Jego blizny sugerowały, że rzucał się ze wszystkim na głęboką wodę, a później tego żałował, ale oczywiście, nic nie można było przesądzać, nic nie można było zakładać z góry, bo to zwyczajnie kończyło się tylko gorzej.
- Może zaczniemy od tego, co się stało.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Nicholas Seaver
Nicholas Seaver

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Zawsze ubrany na czarno w strój zakrywający wszystko prócz dłoni i głowy. Prawie nigdy się nie uśmiecha, za to wiele emocji można wyczytać z jego spojrzenia.
Galeony : 1060
  Liczba postów : 1234
https://www.czarodzieje.org/t22374-nicholas-seaver#735851
https://www.czarodzieje.org/t22378-poczta-nicholasa#736146
https://www.czarodzieje.org/t22376-nicholas-seaver#735915
https://www.czarodzieje.org/t22839-nicholas-seaver-dziennik#7685
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Gracz




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyNie Gru 10 2023, 17:51;

Nicholas był absolutnie świadom tego, że w przeciwieństwie do wcześniejszych wypadków, obecny stan był wyłącznie jego winą. Czy żałował? Jeszcze nie, bo póki co nie spotkał Brewera. Siedział grzecznie na kozetce i czekał, żyjąc w błogiej nieświadomości tego, jaki humor ma zmierzający w jego stronę uzdrowiciel. Był raczej spokojny, czego zasługą była całkiem skuteczna terapia magipsychiatryczna, na którą uczęszczał regularnie i na którą się wybierał dziś wieczorem, a w sprawie bieżącej doświadczał jedynie delikatnego zakłopotania własną lekkomyślnością.
- Panie doktorze. - Seaver wyprostował przygarbione w trakcie oczekiwania plecy, kiedy Max wparował do środka. Zaraz też krótko syknął, bo takie nagłe rozciągnięcie rany nie było zbyt przyjemne. Nicholas patrzył na Brewera z zakłopotaniem, trochę jak psiak który wie, że zaraz dostanie całkowicie zasłużoną burę.
Pytanie, które padło, było proste i krótkie. Nico otworzył usta, żeby odpowiedzieć, ale się zawahał. Cóż. To był lekarz. Lekarze zawsze chcą konkretów. Nie było więc chyba powodu, by się rozwodzić nad przyczyną tego, co zaszło. Seaver odchrząknął.
- Rana się otworzyła. Krwawi.
Wbił w Brewera spojrzenie pełne uprzejmego oczekiwania, starając się wyglądać tak, jak powinien i tak, jakby był w miejscu, w którym powinien. Niemal zawsze poważna twarz całkiem mu to ułatwiała, ale jakiś głosik szeptał mu, że tak łatwo to nie pójdzie. Nie należało jednak uprzedzać faktów.
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5619
  Liczba postów : 2266
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Moderator




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyPon Gru 11 2023, 22:11;

Dobrze, że Max nabrał naprawdę wiele cierpliwości, a praca z pacjentami pokazała mu, że musiał uważać na to, co robi, co mówi i jak się zachowuje. Oczywiście, mógłby okazać się całkowicie tępym chujem, który na wszystkich by się darł, ale był pewien, że to nigdzie by go nie zaprowadziło, a wszystko to, co wiązało się z jego dotychczasowym życiem, jakoś wyparowało. Nie wiedział, jak do tego doszło, jak stało się to, co się stało, jakim sposobem przestał być tym skrajnie zbuntowanym dzieciakiem, z którym wiecznie były problemy, ale najważniejsze było to, że zmienił swoje nastawienie, przekuł własne podejście w coś, co było warte wykorzystania w dalszym życiu i przestał zachowywać się, jakby był skończonym idiotą. Poza, rzecz jasna, drobnymi wyjątkami.
- Podejrzewam jednak, że całkiem sama się nie otworzyła - zauważył, unosząc przy tej okazji brwi i dał znać Nicholasowi, że musi zobaczyć ranę, żeby zdecydować, co dalej z nią zrobić. Skoro znowu pękła, skoro znowu działy się z nią rzeczy, jakie z pewnością dziać się nie powinny, nie było w tym niczego dobrego, ani niczego pięknego. Wiedział również, że nie była to rana, która tak po prostu mogłaby się sama z siebie otworzyć, to było dla niego oczywiste i liczył na to, że mimo wszystko Seaver nie będzie próbował z nim grać w ciuciubabkę, twierdząc coś innego. Znał jednak ludzi, wiedział, jak ciężko było im się przyznać do własnych błędów, zwłaszcza tych medycznych, bo wielokrotnie słyszał już, że coś się samo zrobiło, coś było przypadkiem i jednym wielkim wypadkiem.
Czyste szaleństwo, które powodowało, że uzdrowiciele starali się zachować powagę i w żaden sposób nie skomentować tych idiotyzmów, jakich musieli słuchać. Nic nie działo się całkowicie samo, poza nieszczęśliwymi wypadkami, jak złamania, czy coś podobnego. Jednak rozerwanie rany, czy znalezienie groszku w nosie, nie stanowiło czegoś, co zwyczajnie mogło się zdarzyć zaraz po tym, jak wstało się rano z łóżka. Zwyczajnie nie było takiej możliwości.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Nicholas Seaver
Nicholas Seaver

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Zawsze ubrany na czarno w strój zakrywający wszystko prócz dłoni i głowy. Prawie nigdy się nie uśmiecha, za to wiele emocji można wyczytać z jego spojrzenia.
Galeony : 1060
  Liczba postów : 1234
https://www.czarodzieje.org/t22374-nicholas-seaver#735851
https://www.czarodzieje.org/t22378-poczta-nicholasa#736146
https://www.czarodzieje.org/t22376-nicholas-seaver#735915
https://www.czarodzieje.org/t22839-nicholas-seaver-dziennik#7685
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Gracz




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptySro Gru 13 2023, 14:53;

Nicholas wpatrywał się wciąż uprzejmie w Brewera, czekając na jego reakcję. I choć ta była krótka i wyważona, Seaver czuł, że atmosfera z pomieszczeniu odrobinę zgęstniała. A zatem nie obędzie się bez szerszych wyjaśnień? Dobrze. Nicholas nie zamierzał kłamać. Możliwe jednak, że zaczął odczuwać lekkie napięcie na myśl o reakcji uzdrowiciela. Postanowił zatem dawkować informacje, zamiast rzucać się od razu na głęboką wodę.
- Istnieje prawdopodobieństwo, że odrobinę przesadziłem z nadwyrężaniem jej. - rzucił oszczędnie, ale grzecznym tonem. - Choć przez zdecydowaną większość czasu stosowałem się do zaleceń.
Wszystko to było prawdą. Treningi zajmowały może godzinę dziennie, przez pozostałe dwadzieścia trzy był przykładnym pacjentem, któremu nie można było zbyt wiele zarzucić. Teraz też bez marudzenia chwycił brzeg swojego swetra i ostrożnie go podwinął, by pokazać Maxowi jak wygląda rana. Bandaż był założony bardzo nieumiejętnie, ale w sposób świadczący o tym, że Nicholas przynajmniej się starał zrobić to skutecznie. Gorzej, że bandaże przesiąkły czerwienią, mimo iż były świeże.
- Możliwe również, że zbyt intensywnie wykonywałem zalecenia uzdrowicielki Pocklington dotyczące znalezienia nowej pasji. Może... Ekhm. Może zalecenia odrobinę ze sobą kolidowały, i że powinienem to skonsultować przynajmniej z jednym uzdrowicielem.
Nicholas obserwował twarz Brewera dość czujnie, analizując, czy pojawiają się na niej jakiekolwiek sygnały świadczące o tym, że dłuższy pobyt w Mungu może szybko i drastycznie pogorszyć jego stan zdrowia. Ostatecznie nie miał pewności czego się spodziewać po rozgniewanym uzdrowicielu. Max jednak zdawał się opanowany i rzeczowy.
- Magipsychiatrycznie osiągnąłem bardzo zadowalające rezultaty. - podkreślił jeszcze na koniec.
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5619
  Liczba postów : 2266
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Moderator




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyPią Gru 15 2023, 20:51;

Max przesunął czubkiem języka po zębach, nie otwierając ust. Wyrobił w sobie cierpliwość, opanowania nabrał, oglądając różnego rodzaju rany, ale prawdę powiedziawszy, nie miał jeszcze styczności z naprawdę niesubordynowanym pacjentem. I nie do końca wiedział, jak powinien się zachować, bo gdzieś podświadomie czuł, że chciał kilka razy zakląć, że chciał dosadniej wyrazić to, co czuł, że chciał go po prostu zrugać i wlać mu w ten sposób olej do łba, ale wiedział, że to była szybka droga do tego, żeby wylecieć z pracy. Albo przynajmniej dostać upomnienie. Żadna z tych opcji mu się nie podobała, chociaż jego spojrzenie niewątpliwie stało się zdecydowanie ostrzejsze i najpewniej wyrażało rozgniewanie, które kręciło się wściekle na dnie jego żołądka.
- Obawiam się, panie Seaver, że to nie jest lekkie nadwyrężenie – powiedział, kiedy spojrzał na bandaż, a później prostym zaklęciem zdjął go, by rzucić do kosza, w którym znajdowały się tego typu odpadki i spojrzał na samą ranę, łapiąc głębszy oddech. Nie wyglądała, jakby wdało się w nią zakażenie, ale zdecydowanie nie było z nią dobrze i Max wiedział, że musiał przyjrzeć się jej uważnie, więc kazał Nicholasowi położyć się tak, by mógł się upewnić, jak mają się sprawy.
- Cieszę się, że pod względem psychicznym jest lepiej, ale żeby było doskonale, to również ciało powinno domagać, a na razie mamy z tym problem. Od jak dawna rana krwawi? – zapytał, starając się nie brzmieć przekornie, bo w istocie dobrze było, że w jakimś stopniu jego pacjent miał się lepiej, ale jeśli jego ciało za tym nie nadążało, to nie było właściwe i mogło okazać się wkrótce niesamowicie problematyczne. Z tego też powodu zamierzał zrobić wszystko, żeby Seaver stanął na nogi, aczkolwiek nie wykluczał również pozostawienia go w Mungu na obserwację, na jakiś czas. Bo nie był pewien, czy inaczej zdoła zapanować nad jego działaniami, które wyraźnie doprowadziły do tego, co się działo. – Poproszę potem Pocklington, żeby tutaj podeszła – dodał.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Nicholas Seaver
Nicholas Seaver

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Zawsze ubrany na czarno w strój zakrywający wszystko prócz dłoni i głowy. Prawie nigdy się nie uśmiecha, za to wiele emocji można wyczytać z jego spojrzenia.
Galeony : 1060
  Liczba postów : 1234
https://www.czarodzieje.org/t22374-nicholas-seaver#735851
https://www.czarodzieje.org/t22378-poczta-nicholasa#736146
https://www.czarodzieje.org/t22376-nicholas-seaver#735915
https://www.czarodzieje.org/t22839-nicholas-seaver-dziennik#7685
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Gracz




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyPią Gru 15 2023, 23:38;

- Obawiam się, że ma pan rację, doktorze Brewer. - odpowiedział równie sztucznie spokojnym głosem. W środku toczyły go tak samo silne emocje, jak te uzdrowiciela, choć zupełnie innego rodzaju. Nicholas zaczął instynktownie odczuwać zagrożenie. Starał się jednak opanować, przetwarzając w myślach sytuację i skrupulatnie oddzielił wizje ostrego spojrzenia Maxa od ciemnych oczu Wiedźmy, u której taki wzrok zawsze zwiastował coś bardzo bolesnego. Poczucie narastającego lęku jednak zostało, dlatego podświadomie zaczął rozładowywać napięcie mnąc palcami materiał podciągniętego w górę swetra, skubać go i wykręcać.
Kiedy Brewer usuwał zaklęciem bandaż, ciało Nico odruchowo się spięło, a całe posłuszeństwo względem poleceń uzdrowiciela stało się niemą walką ze sobą. Seaver położył się na kozetce dość sztywno, nieświadom tego, że wszystkie jego mięśnie się naprężały, gdy tylko Max robił jakikolwiek ruch w jego stronę.
- Od wczoraj. Zaczęła boleć kilka dni temu, jak ćwiczyłem gięcie na beczce. Myślałem, że to kwestia naciągnięcia, i że przejdzie. Ale wczoraj na lodowisku chciałem poćwiczyć skoki i... Jak upadłem to od razu poczułem, że znowu poszło. Miałem nadzieję, że przez noc się zaleczy, ale rano krwawiło dalej, więc... Więc wydawało mi się, że wskazanym jest się tu pojawić.
Całość powiedział powoli, wpatrując się intensywnie w sufit nad sobą, kątem oka jednak pilnując tego, gdzie jest Brewer. Jego palce wciąż zaciskały się na materiale ubrania.
- Proszę jej nie wołać. - zareagował od razu na wspomnienie o Pocklington. Wystarczyło mu zmierzenie się ze spojrzeniem uzdrowiciela. Spotkanie z hipnotyzerką w tej chwili go przerastało. - Proszę tylko powiedzieć, co mam zrobić.
Oddech Nicholasa zrobił się nierówny, bo czarodziej usiłował zapanować nad narastającą paniką. Tak to już było. Wystarczył jeden impuls, jedno złe skojarzenie, jedno niepokojące słowo czy, jak w tym przypadku, spojrzenie, by z małej rzeczy lawinowo poleciała kaskada emocji ściągająca go na psychiczne dno.
- Rozumiem że będę musiał zrezygnować z treningów, póki to się nie zaleczy do końca. - powiedział wreszcie głucho, gdy już udało mu się zatrzymać tę galopującą katastrofę własnych myśli. - Sądzę, że będę w stanie to zrobić, jeśli wezmę większą dawkę eliksiru spokoju. Treningi pomagają mi się skupić, a to nie pozwala napływać złym myślom. Jeśli to czymś zastąpię, to... To się może udać.
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5619
  Liczba postów : 2266
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Moderator




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyNie Gru 17 2023, 16:13;

Max spojrzał na niego uważnie, starając się w pełni zrozumieć, co dokładnie się działo. Wiedział, że coś się zmieniło, ale nie był psychologiem, nie był również doskonałym znawcą ludzkiej psychiki, by wiedzieć, co właściwie spowodowało taką, a nie inną reakcję. Czy były to jego niezadowolenie, czy konieczność pokazania rany, trudno było mu powiedzieć, domyślał się jednak, że właśnie w którejś z tych spraw leżał główny problem. Problem, jaki trudno było tak naprawdę pokonać, a każde kolejne słowo wypowiadane przez Nicholasa powodowało, że młody uzdrowiciel czuł w trzewiach, jak zapala się w nim prawdziwa złość. Reagował często bardzo szybko, bardzo gwałtownie i gdyby nadal był tym dzieciakiem, który pozwalał, by dzika wściekłość brała nad nim górę, zapewne powiedziałby o kilka słów za dużo albo uderzyłby w ścianę ponad pacjentem. Nie mógł tego zrobić, z czego w pełni zdawał sobie sprawę, ale czuł, że tego wieczoru poświęci sporo czasu na trening, by wszystkie te irracjonalne, wściekłe uczucia, zwyczajnie od niego odeszły.
- Rozmawialiśmy o odpoczynku - zauważył spokojnie i jedynie ktoś, kto naprawdę dobrze go znał, byłby w stanie stwierdzić, że tak naprawdę w Maxie dojrzewał w tej chwili prawdziwy, głuchy gniew. Coś, czego w sobie nie znosił, coś, co przypominało mu, czyim był synem i jak bardzo nie zasługiwał na to, co udało mu się osiągnąć. Był innym człowiekiem, nim kiedy szedł na studia, innym człowiekiem, niż wtedy, gdy umawiał się z Finnem, ale jednak pewne rzeczy wciąż w nim zostały, potwornie mocno zakorzenione. - Jeśli potrzebuje pan ruchu, żeby odpoczywać, proponuję spacery. Nie muszą być pospieszne, wręcz przeciwnie, wystarczy po prostu przed siebie iść - dodał spokojnie.
Poświęcił całą uwagę ranie, starając się ją odpowiednio oczyścić, najpierw jeszcze rzucając zaklęcia w celu sprawdzenia, czy nie mieli do czynienia z jakimś krwotokiem wewnętrznym. Nie byłby zdziwiony po tym, co się tutaj działo, co właściwie robił Nicholas, ale na całe szczęście jego szaleństwo nie okazało się aż tak zgubne w skutkach. Należało jedynie ranę oczyścić i doprowadzić ją do właściwego stanu, choć obecnie Max zaczął się zastanawiać, czy dla lepszego efektu nie powinien jej również zaszyć. Bo to dawało jakieś możliwości, pewne, może nie do końca wielkie, biorąc pod uwagę zachowanie Nicholasa, ale zawsze można było spróbować.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Nicholas Seaver
Nicholas Seaver

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Zawsze ubrany na czarno w strój zakrywający wszystko prócz dłoni i głowy. Prawie nigdy się nie uśmiecha, za to wiele emocji można wyczytać z jego spojrzenia.
Galeony : 1060
  Liczba postów : 1234
https://www.czarodzieje.org/t22374-nicholas-seaver#735851
https://www.czarodzieje.org/t22378-poczta-nicholasa#736146
https://www.czarodzieje.org/t22376-nicholas-seaver#735915
https://www.czarodzieje.org/t22839-nicholas-seaver-dziennik#7685
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Gracz




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyPon Sty 01 2024, 21:00;

- Rozmawialiśmy - przyznał Nicholas, nie patrząc na uzdrowiciela. Wiedział, że zrobił źle. Wiedział, że nie takie było zalecenie i pojmował to, że Brewer miał w pełni prawo, by się na niego gniewać. Ale jakiś cichy głosik z tyłu głowy domagał się od Seavera, by ten chociaż przez chwilę zawalczył o zrozumienie ze strony lekarza. Nawet jeśli nie miało to przynieść żadnego efektu. - Ale czy nie ma pan czasem poczucia, doktorze Brewer, że nic nie jest równie ważne, co zagłuszenie własnych myśli? Że czasem, jeśli coś działa, trzeba z tego korzystać za wszelką cenę?
Naprawdę tak czuł. I jakkolwiek rozbieżne byłoby to z interesem uzdrowiciela od obrażeń magizoologicznych, naprawdę nie żałował tamtych godzin wolności umysłu kosztem uszkodzeń ciała. Zapanował też nad narastającą paniką, a jego instynkt został zagłuszony przez spokój w głosie Maxa. W końcu tego, jaki gniew buchał w umyśle medyka, nie miał szans nawet podejrzewać.
- Spacery nie wystarczają - powiedział, ściągając brwi, naprawdę intensywnie rozważając opcję zaproponowaną przez Brewera. - To musi być coś, co wymaga pełnego skupienia i zaangażowania. Coś, co nie pozostawia przestrzeni na żadne inne myśli. Spacer daje zbyt dobre warunki do rozpamiętywania przeszłości.
Nicholas leżał, pozwalając, by uzdrowiciel zajmował się raną i nie przeszkadzał mu przez większość czasu. Potem jednak tknęło go jakieś dziwne uczucie, zbłąkana myśl, która pchnęła go do zadania spontanicznego pytania.
- A pan jak sobie radzi ze złymi myślami, doktorze? - Nicholas odwrócił głowę i spojrzał w oczy Brewera. - Każdy mierzy się z jakąś przeszłością, a mogę się jedynie domyślać tego, z jak obciążającymi przypadkami stykają się uzdrowiciele. Jak pan się nie daje pożreć demonom własnego umysłu?
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5619
  Liczba postów : 2266
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Moderator




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyWto Sty 02 2024, 11:35;

Gdyby rozmawiali o tym, zanim Max został naprawdę uzdrowicielem, zanim poświęcił się ratowaniu ludzi, nawet jeśli ci ludzie nie do końca tego chcieli, zapewne wylałby z siebie cały swój gniew. A przy okazji w kilku ostrych słowach powiedziałby, że przypierdolenie w coś albo kogoś, dawało mu odpowiednie wyzwolenie. Owszem, do teraz miał w mieszkaniu worki treningowe, bo to właśnie boks pozwalał mu zapomnieć o niektórych problemach, pozwalał mu płynąć, kiedy nie był w stanie już dalej wędrować. To właśnie ta złość pozwalała mu na to, żeby znalazł spokój. I rozumiał, że bezruch mógł męczyć, rozumiał to o wiele lepiej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać, wiedząc, że to często prowadziło do różnego rodzaju zachwiań woli, czy umysłu. Nauczył się już jednak, że niszczenie ciała, żeby wyzwolić myśli, prowadziło do skutków odwrotnych do zamierzonych, zawrócił z tej drogi, ostatecznie dostrzegając to, czego wcześniej nie był w stanie pojąć, dostrzegając to, co wymykało się jego wiedzy, co próbowało zniknąć z pola jego widzenia, denerwując go tym samym i męcząc. Mówiąc najłatwiej, dalej był pierdolnięty, ale zdecydowanie znajdował się na zdecydowanie dalszej ścieżce, niż Nicholas, przechodząc swoje oczyszczenie i swoiste odrodzenie.
- To, że ciało będzie skoncentrowane na czymś innym, ale zostanie zniszczone, nic panu nie da, panie Seaver. W ostateczności ciało zacznie rzutować na psychikę, cierpiąc o wiele bardziej, niż wcześniej - stwierdził, w pełni koncentrując się na swoim zadaniu, zajmując się samą raną, jaką musiał faktycznie oczyścić, nim zajmie się jej zasklepieniem, zszyciem i przypilnowaniem, żeby teraz na pewno ciało nie postanowiło ponownie się rozejść. Dlatego też nie patrzył na drugiego mężczyznę, prowadząc pewnie zaklęcia, posługując się specjalnymi, magicznymi nićmi, przygotowując sobie gazy na opatrunki i robiąc podobne rzeczy. Nie wiedział jedynie, dlaczego Nicholas tak bardzo upierał się, by zadawać mu takie, a nie inne pytania, które prowadziły do prostego wniosku, że jednak potrzebował rozmowy z psychologiem.
- Nie myślę - stwierdził prosto, kiedy zaczął zszywać ranę. - Gdybym miał rozpamiętywać wszystko, co wydarzyło się w szpitalu, nigdy nie byłbym uzdrowicielem. Można się uczyć, rozwijać dalej, przeprowadzać eksperymenty, tworzyć eliksiry i robić sto innych bzdur, bo wtedy życie jest ciekawsze.

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Nicholas Seaver
Nicholas Seaver

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Zawsze ubrany na czarno w strój zakrywający wszystko prócz dłoni i głowy. Prawie nigdy się nie uśmiecha, za to wiele emocji można wyczytać z jego spojrzenia.
Galeony : 1060
  Liczba postów : 1234
https://www.czarodzieje.org/t22374-nicholas-seaver#735851
https://www.czarodzieje.org/t22378-poczta-nicholasa#736146
https://www.czarodzieje.org/t22376-nicholas-seaver#735915
https://www.czarodzieje.org/t22839-nicholas-seaver-dziennik#7685
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Gracz




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyCzw Sty 18 2024, 15:33;

Nicholas słuchał i zastanawiał się nad odpowiedzią uzdrowiciela. Nie myśleć. Nie potrafił nie myśleć o tym, co się wydarzyło. Chociaż były postępy, terapia mimo wszystko działała, choć wolniej niż Seaver by sobie tego życzył. Ale może wszystko, czego potrzebował, to czas? Ponoć czas leczył rany. A może jedynie przyzwyczaja do bólu? Nie, Nico aż się wzdrygnął na tę myśl. Wiedział aż za dobrze, że do pewnego rodzaju bólu nie da się przyzwyczaić.
- Czy z tym opatrunkiem będę mógł korzystać z wodnej sali? - zapytał po dłuższym milczeniu, wreszcie pytając o coś konkretnego, związanego z tym, czym rzeczywiście zajmował się Brewer. - To element terapii, bardzo pomocny.
Ostrożnie badał grunt, żeby wiedzieć, na co może sobie pozwolić i żeby tym razem nie skopać leczenia. Ostatecznie Max miał rację. Niszcząc ciało nigdy nie osiągnie zamierzonych efektów. Westchnął w duchu i przymknął powieki, czekając aż uzdrowiciel skończy.
- A zamiast treningów wymyślę coś innego. Coś co umożliwi ranie gojenie się bez przeszkód.
Miał nadzieję, że Brewer przyjmie jakoś jego zapewnienia, no i że w nie uwierzy. A nawet jeśli nie, to przecież grunt, że on sam wiedział, że zamierza spełnić obietnicę.
Powrót do góry Go down


Maximilian Brewer
Maximilian Brewer

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży, runa agliz na lewym ramieniu, krwawa obrączka na palcu serdecznym prawej dłoni, blizna w kształcie błazeńskiej czapki na prawej piersi, trzy blizny przez całe plecy, blizna w kształcie kluczy tuż nad sercem
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 5619
  Liczba postów : 2266
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Moderator




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyCzw Sty 18 2024, 15:55;

Czas był tym, czego potrzebowali wszyscy, chociaż nie zawsze zdawali sobie z tego sprawę. Owszem, nie wszystkie rany były możliwe do zagojenia jedynie poprzez czekanie, nie wszystkie chciały zniknąć tak po prostu, bez pomocy, ale bladły, stawały się coraz mniej widoczne, znikały stopniowo z umysłu, odżywając jedynie w bardzo konkretnych sytuacjach, nieoczekiwanie przywołane przez tego, czy innego człowieka. Nad tym jednak musiał pracować terapeuta, dokładnie tak, jak z Maxem, ktoś, kto potrafił trafić tam, gdzie inni nie umieli albo zwyczajnie nie wiedzieli, jak to zrobić, by przypadkiem dodatkowo nie ranić. Skoro zaś Nicholas uczestniczył w terapii, w tym temacie Max niewiele miał do powiedzenia. Najważniejsze było to, żeby te działania przynosiły stopniowo jakiś efekt.
- Opatrunki będzie trzeba znowu bardzo często wymieniać, ale jednocześnie trzeba będzie się upewnić, jak ciało reaguje na spędzanie czasu w tej sali. Trudno teraz przewidzieć, czy będzie to miało naprawdę pozytywne skutki. Jeśli tak, jeśli stan rany nie będzie się pogarszał, to opatrunki będą musiały być wymieniane natychmiast po zakończeniu sesji - stwierdził po chwili namysłu, kiedy wszystko zostało wykonane poprawnie, Nicholas zaś mógł cieszyć się już właściwie całkowicie zdrowym ciałem. Teoretycznie. Szycie, leki, opatrunek, to wszystko dawało nadzieję, że już wkrótce stanie ponownie na nogach, jednak nie można było mieć absolutnej pewności, że dokładnie tak się stanie. Skoro już teraz złamał zasady leczenia i robił coś, czego robić nie powinien, to wszystko, dosłownie wszystko, było możliwe. Nic zatem dziwnego, że Max jedynie lekko skinął głową.
- Tak będzie najlepiej dla pańskiego zdrowia - zauważył, kładąc na to pewien nacisk, jakby obawiał się, że Nicholas tego nie widział, że dalej wydawało mu się, że ciało było jedynie powłoką, jaką nosił. Było jednak inaczej i Max wierzył, że mężczyzna to dostrzeże i nie będzie musiał szyć go ponownie w ciągu najbliższych dni. To dawało mu pracę, owszem, ale zwyczajnie odbierało wiarę w rozum ludzki.

+

______________________

Never love

a wild thing


Powrót do góry Go down


Nicholas Seaver
Nicholas Seaver

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Zawsze ubrany na czarno w strój zakrywający wszystko prócz dłoni i głowy. Prawie nigdy się nie uśmiecha, za to wiele emocji można wyczytać z jego spojrzenia.
Galeony : 1060
  Liczba postów : 1234
https://www.czarodzieje.org/t22374-nicholas-seaver#735851
https://www.czarodzieje.org/t22378-poczta-nicholasa#736146
https://www.czarodzieje.org/t22376-nicholas-seaver#735915
https://www.czarodzieje.org/t22839-nicholas-seaver-dziennik#7685
Don't annoy the doctor QzgSDG8




Gracz




Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor EmptyPią Sty 19 2024, 15:38;

Nicholas odnotował w pamięci wszystkie zalecenia związane z salą wodną, by móc ich później sumiennie przestrzegać i skinął uzdrowicielowi głową na znak, że wszystko rozumie, przyswaja i zamierza się zastosować. Kiedy cały proces zszywania dobiegł końca, Nicholas przedyskutował z Brewerem termin ściągnięcia szwów i ewentualnych symptomów, z którymi powinien, w razie pojawienia się ich, zgłosić do kontroli. Wszystko wskazywało na to, że tym razem proces leczenia przebiegnie pomyślnie, choć oczywiście nie należało być tego przesadnie pewnym.
- Dziękuję, doktorze - powiedział na koniec Nicholas, wreszcie całkiem spokojny, z poczuciem jakiegoś takiego oczyszczenia wewnętrznego. Opuścił ubrania i poprawił rękawy, znów bunkrując się pod czarnym golfem. - I... Tak. Tak będzie najlepiej. Jednak odwiedzę doktor Pocklington.
Podziękował raz jeszcze, a potem pożegnał się z uzdrowicielem i wyszedł z gabinetu. Swoje kroki od razu skierował na piętro czwarte, by omówić z magipsychiatrką opcje na czasowe zastąpienie pasji, którą musiał zawiesić, póki jego ciało nie dojdzie do siebie.

ZTx2

+
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Don't annoy the doctor QzgSDG8








Don't annoy the doctor Empty


PisanieDon't annoy the doctor Empty Re: Don't annoy the doctor  Don't annoy the doctor Empty;

Powrót do góry Go down
 

Don't annoy the doctor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Don't annoy the doctor QCuY7ok :: 
retrospekcje
-