Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Inverness i okolice

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyWto Lis 03 2020, 18:49;

First topic message reminder :


Inverness i okolice


Inverness - miasto portowe i stolica szkockich Highlandów, a do tego najbardziej wysunięte na północ miasto Szkocji. Baza wypadowa nie tylko nad morze, ale również w góry, czy pobliskie jezioro Loch Ness, tak dobrze znane zarówno czarodziejom jak i mugolom.
Wśród wielu atrakcji turystycznych, znajdziecie tam między innymi zrekonstruowany zamek Szekspirowaskiego Makbeta.


______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptySro Lis 17 2021, 15:29;

No tak, oczywiście, że nie był pierwszy, który stosował podobne taktyki. Zdziwiłby się wręcz, gdyby nikt inny nie miał podobnego mechanizmu obronnego.
-Nie spodziewam się, że dziś wszystko zostanie rozwiązane. - Przytaknął z wciąż lekkim uśmiechem. To, co najbardziej mu dokuczało nie miało a bardzo związku z używkami, ale uważał, że to jest problem, z którym powinien do kobiety przyjść, a reszta jakoś sama się rozwiąże. Przynajmniej taką miał nadzieję.
Spojrzał na nią, gdy zapytała o nieprzyjemne sytuacje. Trochę ich w życiu miał i naprawdę nie miał pojęcia od czego zacząć, choć odpowiedź powinna być oczywista.
-No wie Pani, przede wszystkim okłamywanie ludzi. Jakby nie było raczej nie robię tego na widoku. - Zaczął powoli od oczywistości, bo było to łatwiejsze niż przejście do konkretów. Czuł, jak wnętrzności mu się ściskają ze stresu, co było dla niego raczej mało naturalne. -Chodziłem do szkoły z internatem i tam nie mogłem sobie za często na to pozwolić, a że raczej mam wybuchowy charakter, to brak używek dość często doprowadzał do utraty panowania nad sobą. - Powoli, acz ostrożnie próbował rozwinąć temat. -Kilka razu byłem na skraju przedawkowania z powodu wydarzeń, na które nie miałem wpływu, raz jakiś koleś ze światka zrobił mi i współlokatorom włamanie, przez co naraziłem ich na niebezpieczeństwo a jeszcze wcześniej... - Tutaj urwał, nie mając pojęcia jak ubrać to wszystko w słowa. Nie chciał się tym zajmować, ale kobieta pytała, a po miesiącach spędzonych z Beatrice, nabył pewną szczerość, której wcześniej aż tak nie posiadał. -Zniknąłem bardzo mocno porobiony ze szkoły. Nie pierwszy raz oczywiście, ale tym razem nie skończyło się to najlepiej. Zostałem pobity i... - Tutaj urwał, nie potrafiąc kontynuować i choć już raz, czy dwa opowiadał o tym, co zdarzyło się na cmentarzu to jednak zawsze były to zaufane osoby. Tej kobiety nie znał i nie wiedział, jak powinien z nią do końca rozmawiać.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Emily Rowle

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1,60
C. szczególne : Czerwone usta, zawsze!
Galeony : 13
  Liczba postów : 1773
https://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
https://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
https://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
https://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptySro Mar 02 2022, 22:20;

Emily może nie była specjalnie imprezowa, ale kiedy w grę wchodziła mugolska rzeczywistość - każda forma rozrywki jej odpowiadała. Zwłaszcza, że nigdy wcześniej nie była na prawdziwej mugolskiej imprezie. Max obiecał wiele i nie była nawet pewna, czy rozumie, jak bardzo każdy aspekt tego wyjścia był dla niej ekscytujący. Łącznie z częściowo mugolskim dotarciem na miejsce i wyborem stroju.
Nie miała pojęcia, jak się ubrać, żeby wtopić się w tło, więc postanowiła trochę odbiec od swoich codziennych wyborów. Udało jej się podłapać parę elementów na mugolskich ulicach i zresztą to tam odwiedziła sklepy, żeby mieć pewność, że nie nosi niczego, co przesadnie wyróżni ją z tłumu. A może nawet nie chodziło tylko o wtopienie się w tłum, ale o wyglądanie trochę inaczej, niż na co dzień - chciała się odciąć. Dobrze bawić, nie myśleć o niczym, czym ostatnio się zadręczała.
Akurat jeansy z wysokim stanem wyciągnęła ze swojej szafy, ale widziała, że mugolki też to noszą, więc powinno być okej. Pod to włożyła jakiś dziwny  koronkowy element kompletu, który wyhaczyła w jednym z odwiedzonych sklepów. Góra była trochę powycinania jak na zimę, ale gruba skórzana kurtka miała ją trochę ochronić.  Włosy podkręciła i jak nigdy postawiła na makijaż oczu ponad usta, je zaznaczając tylko rzadko używana różową pomadką. Czerwona została na półce, w jej magicznym mieszkaniu, magicznej rzeczywistości.
- Wyglądam mugolsko? - dopytała jeszcze brata, prezentując efekt. - Tylko nie przesadzaj ze ściąganiem na siebie uwagi, też chce darmowe drinki - wspomniała jeszcze, zanim teleportowali się w miarę blisko wskazanego adresu, a resztę drogi przeszli na pieszo. Na szczęście do obcasów była przyzwyczajona, chociaż buty które wybrała były trochę bardziej toporne, niż normalnie. - Max! - uśmiechnęła się. - Wzięłam koleżankę, mam nadzieję, że w porządku? To... Dominica - przedstawiła Viro, bo sam nie dał jej znać jak ją nazywać, a przez jej głowę przemknęły same męskie imiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 560
  Liczba postów : 393
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
https://www.czarodzieje.org/t19841-jasper-viro-rowle-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptySro Mar 02 2022, 23:58;

Początkowo myślałem, że chodzi o celebrację końca mojego przymusowego odwyku w postaci złośliwie ironicznej klątwy; następnie byłem pewien, że zwyczajnie chciałem spędzić trochę beztroskiego czasu z siostrą; jednak w końcu dopadło mnie to brutalnie ciężkie olśnienie, że przez cały czas, chodziło o niego. O niewygodne rozmowy, których przez całe ferie nie mogłem zmyć ze swojej pamięci alkoholem, więc z dnia na dzień, z pocałunku na pocałunek, wżynały mi się w umysł tylko bardziej, zatruwając go zazdrością, do której nie mogłem rościć sobie nawet praw.
Teraz jednak uśmiechałem się do siebie w lustrze, mogąc to zrobić tylko dlatego, że nie swoje odbicie tam widziałem, a ciemnowłosą piękność, której tylko zieleń oczu wydawał mi się smutno znajomy. Utrzymanie kobiecej postaci, nie ćwiczonej porządnie już od przeszło roku, wymagało ode mnie większego skupienia, niż chciałem się do tego przyznać, więc i swój strój dobrałem tak, by łatwiej było mi nie zwracać na siebie większej uwagi, nawet jeśli w alkoholowym ferworze powróciłbym do swojej prawdziwej postaci.  
- Wybacz, Ems, ale wyglądasz wprost magicznie - przyznaję rozbawiony, unosząc na Ciebie spojrzenie znad doprawiania makijażu odrobiną czarodziejskiego oszustwa i nie pozwalam nam teleportować się z ciepła naszego mieszkania, zanim nie dasz przykryć mi każdego odsłoniętego skrawka Twojego ciała rozgrzewającymi zaklęciami. Sam narzucam na siebie puchaty płaszcz, który wcale nie tak znowu "później" poprawiam niemal teatralnie, by nie prychnąć z niedowierzania, gdy nadajesz mi tak pospolite imię, na miarę kreatywności naszych rodziców.
- Właściwie to Dominicana - poprawiam więc szybko tę zbrodnię, uśmiechając się do Ciebie, zbyt dobrze znany mi Ślizgonie, wyciągając przy tym dłoń do oficjalnego zapoznania, jakbym wcale nie zdawał sobie sprawy, że wystarczy chwila metamorfomagicznej słabości, byś zechciał wbić mnie pięściami w ziemię. - Ale Nica jest znacznie wygodniejsze, prawda? - podpytuję miękko, rozkoszując się zmodyfikowanym zaklęciami głosem, więc i nie szczególnie próbując ukryć typowy dla mnie lisi uśmiech. - Nie przejmuj się, i tak dam Wam dużo przestrzeni, gdy tylko wejdziemy do środka. Wyglądasz za dobrze, jeszcze byś odstraszył ode mnie wszystkich moich drinkowych sponsorów - kontynuuję od razu, puszczając Ci oczko, gdy łapię już za dłoń moją siostrę, robiąc krok przed siebie, bo i z ogarniającej mnie coraz silniej ekscytacji nie mogąc do końca wystać w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyCzw Mar 03 2022, 00:23;

Czemu postanowił napisać akurat do Emily? Sam nie wiedział. Potrzebował odskoczni, ale też nie chciał do końca opuszczać Inverness, czując się tu względnie bezpiecznie pod względem... Swoich słabości. Wiedział też, że dziewczyna lubi to, co mugolskie, więc chyba naturalnie uznał, że jest to najlepsze wyjście z sytuacji. Nie odstawiał się jakoś specjalnie. Nie miał na to ani siły, ani nastroju. Zamiast tego po prostu wrzucił na siebie swój standardowy czarny komplet, uniwersalny na każdą okazję i opróżniając uprzednio dwie szklaneczki whisky ruszył pod bar, którego adres podał Emily w liście.
Był chwilę przed czasem, więc zapalił papierosa i ledwo zdążył się zaciągnąć, a już dostrzegł znajomą sylwetkę, która jednak nie była osamotniona.
-Em! Cieszę się, że trafiłaś. - Przywitał się z nią buziakiem w policzek i uraczył zarówno ją jak i jej koleżankę szerokim uśmiechem. -Ja miałbym narzekać na towarzystwo dwóch pięknych kobiet? Myślałem, że choć tyle mnie znasz. - Zaśmiał się, po czym skupił uwagę na koleżance, która tak naprawdę była jego wrogiem w przebraniu, choć Max nie mógł mieć o tym bladego pojęcia.
-Miło mi Nica, jestem Max Felix. - Jak zawsze chyba przedstawił się swoimi wszystkimi imionami, dając dziewczynie możliwość wyboru, którym z nich woli się do niego zwracać, po czym i ją uraczył przyjacielskim całusem w policzek.
-Niepotrzebnie się przejmujesz. Dzisiaj wszystko na mój koszt. No chyba, że liczysz na podryw, to nie będę Cię zatrzymywał z nami na siłę. - Zapewnił, jednocześnie ustalając jedyną zasadę tego wieczoru. Nie miał już nic do stracenia, oprócz pieniędzy, więc co mu szkodziło wydać kilkadziesiąt galeonów więcej. Zresztą w takim towarzystwie to i miło było rozpieszczać.
-W takim razie włazimy? Mają tu zajebistą whisky z lokalnej destylarni. Nie wpuszczę was na parkiet bez rundki honorowej! - Przytrzymał dziewczynom drzwi, po czym sam znalazł się w zadymionym wnętrzu, które było jednym z jego ulubionych w całym Inverness.
-Dave! Trzy razy śmierć Solbergowi! - Przywitał się pioną z barmanem, zamawiając lokalną whisky, którą żartobliwie między sobą nazwali na jego cześć po tym, jak Max zezgonował po niej o raz za dużo. -No, to za piękny wieczór! - Wzniósł toast zaraz po tym, jak trzy szklaneczki napełniły się alkoholem i wlał w siebie całą zawartość swojego naczynia.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Emily Rowle

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1,60
C. szczególne : Czerwone usta, zawsze!
Galeony : 13
  Liczba postów : 1773
https://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
https://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
https://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
https://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyCzw Mar 03 2022, 12:19;

- Jak możesz - pokręciła głową. Widziała, że Viro nie jest ostatnio w najlepszym humorze i cieszyła się, że im obojgu uda się trochę wyrwać i zabawić. Cokolwiek miałoby to znaczyć - w sumie Emily zawsze patrzyła z ciekawością na to, jak ludzie znajdują jakie ukojenie w tańczeniu i imprezowaniu. Dla niej praktycznie zawsze muzyka była zdecydowanie za głośna i jedynie alkohol trochę ją rozluźniał, ale nie tak, żeby zaraz skakać na parkiecie. Teraz była napędzana ekscytacją, gotowa naprawdę poznać mugoli, bo przecież takie miejsca to ułatwiały. Nie mogła po prostu podejść do przypadkowej osoby na ulicy, ale tu to było co innego. Kto wie, może nawet wypije na tyle dużo, żeby zagadać do jakiegoś miejscowego mugola? Starała się nie myśleć za dużo o tym, czy jest na coś takiego gotowa. Zwłaszcza, kiedy pod jej nosem jej były w kółko sprowadzał przeróżne dziewczyny, jakby powrót do normalności przyszedł mu nie tylko z łatwością, ale i niemała ulgą.
Omal nie przewróciła oczami na wymyślne imię, które nadał sobie jej brat, ale w końcu takie było prawo udawania kogoś kim się nie jest, nie zamierzała marudzić, zwłaszcza, że tego samego dzisiaj szukała.
- Whisky? - w jej głosie dało się wyczuć odrobinę zawodu, co nie znaczy, że miała wzgardzić propozycją. Kiedy przed nimi wylądował dobrze znany jej alkohol, nie wahała się za długo, ale ewidentnie liczyła na coś trochę bardziej egzotycznego. - A macie coś... innego? - zerknęła na Maxa znacząco, nie mogąc za bardzo na głos wspomnieć, że chodzi o drinka, którego nie znajdzie po magicznej stronie świata. Ledwo utrzymywała wzrok na swoich towarzyszach, chaotycznie rozglądając się po pomieszczeniu. Ludzie stali z telefonami, które rozpoznawała, ale niektórzy wydawali się w nie niesamowicie wpatrzeni, jeszcze inni robili nimi zdjęcia, a nawet podsuwali je w niezrozumiały sposób w kierunku barmana po zamówieniu drinków. Spojrzała na to z trochę mało dyskretnym zainteresowaniem, wiedząc, że nie bardzo może zadać swoje pytanie na głos. - Obiecałeś mi to... selfie? Co to jest dokładnie? - podpytała, uznając to za w miarę bezpieczne zagadnienie, jednocześnie chcąc spróbować tej fascynującej rozrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 560
  Liczba postów : 393
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
https://www.czarodzieje.org/t19841-jasper-viro-rowle-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyCzw Mar 03 2022, 23:03;

Kręcę głową w uznaniu, łatwo dając złapać się na własną metamorfomagiczną sztuczkę, według której postrzegałem ludzi oczami przybranej przeze mnie postaci, nie moimi własnymi, nawet jeśli paradoksalnie to właśnie kolor zielonych tęczówek był jedynym, co jeszcze łączyło mnie, cóż, ze mną.
- Podryw to jedynie narzędzie, nie cel sam w sobie - zdradzam swoje podejście, pozwalając lisiemu uśmiechowi na błąkanie się wciąż w kącikach ust, gdy pozbywam się już puchatego płaszcza, zamieniając go na drobny numerek, który zupełnie bezmyślnie wciskam któremuś z Was, odgórnie zakładając, że pod żadną z postaci nie jestem odpowiednią osobą do przechowywania czegokolwiek. W końcu to właśnie dlatego na moim nadgarstku błyszczała bransoletka Gungnir - bo w każdej sytuacji potrafiłem zgubić nawet samego siebie.
To nie ognista, Ems, zaufaj trochę Felixowi - upominam Cię, w przeciwieństwie do Ciebie nie zamierzając wzgardzić żadnym trunkiem - magicznym czy mugolskim i chętnie też decydując się na skorzystanie z drugiego podanego imienia, które ułatwiło mi tylko postrzeganie znanego mi Ślizgona jako zupełnie nową osobę.
- Dave, kochany, daj mi od razu podwójnie martwego Solberga - zagaduję barmana, ledwie łapiąc w dłoń swoją szklankę, a już przysuwając ją do niego, by nie krępował się polać mi do pełna. Równie chętnie jak ją zapełniam, tak chętnie też ją opróżniam i choć whisky nie mogła mieć w sobie pełnej ognia magii, to i tak potrzebuję chwili, by zamrugać w lekkim przyćmieniu przyduszającym gorącem.
- Och, selfie? - wyłapuję, zawracając się w pół kroku popisowym obrotem, bo choć już upatrzyłem sobie swój pierwszy cel w postaci bezczelnie wgapiającego się we mnie mięśniaka, to egzotycznie brzmiąca nazwa gwałtownie przywołała mnie znów do Was. - Jak mocne jest to selfie? - podpytuję ciekawsko, mimowolnie przysuwając się jeszcze bliżej i ściszając głos w próbie poufności, gdy nagle przypominam sobie, że u mojego boku jest przecież moja młodsza siostra, więc to do Ciebie odwracam się nagle ze stanowczym i pełnym hipokrytuzmu: - Nie wolno Ci brać takich rzecz, Ems.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptySro Mar 09 2022, 15:24;

Muzyka za głośna? Nie znał takiego stwierdzenia tak samo jak "za mało alkoholu" i "za dużo ludzi". Jeśli Em chciała poznać imprezy, miała obok siebie najlepszą osobę do tego zadania. Max mógł pokazać jej co to naprawdę znaczy zluzować i zaszaleć. Nie wiedział tylko jeszcze jakie podejście do tego miała jej "kumpela".
-Uuuuu.... Ktoś tu lubi sobie pofilozofować? Ja tu bym się nie zgodził. Czasem sam podryw jest wystarczającym celem. - W szmaragdowych tęczówkach widać było rozbłysk zaintrygowania. Nie spodziewał się czegoś takiego z ust tej laski, ale teraz to nabrał ochotę na dalszą rozmowę z nią. Zdecydowanie przy niej było to mniej wkurwiające niż przy Viro, choć w tym momencie Solberg nie połączył tych oczywiście identycznych kropek ze sobą.
-Serce mnie boli jak słyszę ten rozczarowany ton. - Chwycił się za klatkę piersiową, jakby faktycznie miał zaraz dostać zawału, ale przecież byli na jego terenie, więc musiał przywitać je lokalnym drinkiem. Potem mogli pić nawet herbatkę rumiankową, jeżeli by chciały.
-Nica widzę w swoim żywiole. - Wyszczerzył się szerzej widząc, jak dziewczyna wzmacnia swój trunek i posyłając barmanowi porozumiewawcze spojrzenie. Dave od dawna był ziomeczkiem Maxa i potrafili zrozumieć się bez słów dlatego też i teraz koleś wiedział, że nie będzie niczego dziewczynom odmawiał, chyba że będzie już naprawdę tragicznie, a wszystkie wydatki trafią do zeszyciku Maxa, który na koniec wieczoru opróżni swój portfel pozbywając się ostatniego pensa oszczędności. -Mamy tu co tylko chcesz. Poproś tego przystojniaka, a załatwi Ci wszystko. Wolisz coś wytrawnego, słodkiego, czy może kwaśniejszego? - Zapytał gotów służyć swoją poradą, gdy już lokalny trunek spłynął po ich przełykach wywołując miłe pieczenie, które jednak nie było tak charakterystyczne jak to po Ognistej.
-Selife! Oczywiście, że tak! Dobrze, że mi przypomniałaś. - Powiedział, grzebiąc w kieszeni, by wyjąć z niej swojego smartfona. Już od jakiegoś czasu zaczynał dokumentować wspomnienia na wypadek, gdyby przypadkiem znów trafiła mu się amnezja. Zamarł jednak w pół ruchu widząc konsternację na twarzy Nicki i pytanie, które opuściło jej usta. Cudem tylko powstrzymał się od śmiechu, nie chcąc wprawiać dziewczyn w zakłopotanie. W końcu znając Maxa mogło to być wszystko, łącznie z najnowszą odmianą heroiny.
-Z takimi laskami u boku? Zajebiście mocne! - Powiedział tylko, raczej świadomie stosując pewne niedopowiedzenie, by przetrzymać je jeszcze chwilę w niepewności, po czym ostatecznie wyjął telefon z kieszeni. -Chodźcie tu do mnie. - Powiedział, wyciągając ramiona w stronę dziewczyn, by objąć po jednej z nich z każdej swojej strony. -Selfie, moje drogie, to nic innego jak uwiecznienie naszych zjawiskowych mordek. Uśmiechnijcie się ładnie! - Wyciągnął dłoń z telefonem tak, by obiektyw ich objął, co widać było na ekranie urządzenia, dzięki czemu mogli przyjąć najbardziej korzystne dla siebie pozycje, a następnie nacisnął guzik robiący zdjęcie.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Emily Rowle

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1,60
C. szczególne : Czerwone usta, zawsze!
Galeony : 13
  Liczba postów : 1773
https://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
https://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
https://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
https://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyPon Mar 21 2022, 23:16;

Prawdę mówiąc, zwracała niewielką uwagę na ich wymianę zdań, zbyt skupiona wszystkim innym dookoła. Chociaż umówiła się tu z Maxem i przyszła z bratem, to akurat ta dwójka w tym całym tłumie była dla niej najmniej interesująca, nie dlatego, że byli nudnym towarzystwem, po prostu nic nie mogło konkurować z tłumem mugoli, którzy różdżki nie mieli nawet w ręku. Nie mogła przestać zastanawiać się, jakie to musi być uczucie.
- Nie no, whisky jest okej, po prostu liczę, że poznam jakieś ciekawsze opcję. Zdecydowanie coś kwaśnego, albo wytrawnego - powiedziała do Maxa, bo chociaż starała się dokształcać z mugolskiego świata przy każdej okazji, lekcji o ich alkoholach jeszcze nie miała, więc zdecydowanie potrzebowała odrobiny pomocy.
Przewróciła oczami, słysząc umoralizujące słowa brata, tak jakby miała wziąć je pod uwagę, kiedy w grę wchodziło próbowanie mugolskich rzeczy. Ciekawe jak zamierzał się tłumaczyć chłopakowi ze swojej nadopiekuńczości, skoro byli tylko koleżankami?
- Nie słuchaj jej, chętnie spróbujemy - zwróciła się do chłopaka, bo prawda była taka, że czego by jej dzisiaj nie wciskał nazywając to mugolskim, sięgnęłaby po to bez wahania.
Koniec końców okazało się, że selfie nie było żadnym niebezpiecznym narkotykiem. Uśmiechnęła się zaskoczona pstryknięciem, bo rzeczywiście czarodzieje raczej nie robili zdjęć w taki sposób. Wyglądało na to, że w tym miejscu to było normalne, bo nie oni jedyni tak uwieczniali te chwilę. Chętnie sięgnęła po tajemniczego drinka, którego w końcu podał jej barman i bez zwlekania upiła od razu kilka łyków.
- Dzięki, że nas tu zabrałeś - krzyknęła w kierunku chłopaka, mając wrażenie, że muzyka robi się coraz głośniejsza, ale nawet to jej nie przeszkadzało. Dopijała swojego drinka, może nawet trochę zbyt sprawnie, rozglądając się po pomieszczeniu i bardzo chcąc się wbić w roztańczoną grupę. W końcu stwierdziła, że dlaczego by nie. Poprosiła o jeszcze jednego drinka, krzyknęła do nich "zaraz wracam" i zostawiając na chwilę chłopaków samych sobie, ruszyła z napojem w ręku w tłum.
Okazuje się, że nie trak trudno było znaleźć partnerów do tańca - szybko ktoś się napatoczył i potem tylko płynnie zmieniała towarzystwo. Czuła, że procenty z czasem uderzają jej do głowy, ale było jej wszystko jedno, zachwycona wcinała się ludziom w selfie i przypominając sobie jeden z filmów, które oglądała w mugolskim filmie, poprosiła nawet kogoś o numer telefonu. Popatrzył na nią trochę zdziwiony, upewniając się, że nie chce się po prostu wymienić instagramem, ale że nie miała pojęcia co to, wolała nie ryzykować. Na szczęście chłopak nie naciskał za mocno i zgodził się zapisać numer na jej przedramieniu.
Roześmiana wpadła z powrotem między nich, wygodnie opierając się o swojego brata.
- Viro! Też powinieneś kogoś poprosić, żeby ci taki zapisał! - zaproponowała entuzjastycznie, kompletnie zapominając o jego przykrywce, ale wcale nie zapominając o niepewnej sytuacji romantycznej i właśnie ze względu na to chciała, żeby poznał jakichś mugoli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 560
  Liczba postów : 393
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
https://www.czarodzieje.org/t19841-jasper-viro-rowle-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyPią Mar 25 2022, 17:45;

Nie jest to pierwszy raz, gdy widzę nie telefon, a smartfona, a jednak mimo ich obecnej powszechności na świecie nie potrafię ukryć szczenięcego zafascynowania i pozwalam oczom na strzelanie iskierkami zachwytu, gdy widzę miniaturki naszej trójki odbijające nasze ruchy w czasie rzeczywistym.
- Jak oni sprawili, że to małe lusterko nas pomniejsza? - wypalam w rozbawieniu czysto retorycznie, bo przecież wcale nie oczekując, że Felix zacznie tłumaczyć mi teraz zaawansowaną technologię Mugoli, a jedynie czuję potrzebę wyrażenia swojego ciągłego zaskoczenia niby znanym, a wciąż odkrywanym na nowo światem. - Jeszcze jedno, jeszcze jedno! - proszę od razu ze śmiechem, nie zamierzając dać zaspokoić się już po pierwszej rundzie, więc i przymuszam swoich towarzyszy do jeszcze kilku zdjęć, co najmniej na jednym teatralnie muskając Solbergowy policzek pocałunkiem.
- Co? Ems, cze... - urywam, musząc westchnąć w rezygnacji, gdy siostra ginie mi już w tłumie, gdy ja zbyt daję się pochłonąć zafascynowaniu, podczas nagabywania Cię, byś pokazał mi jakieś kosmicznie absurdalne równanie na wgranym w telefon kalkulatorze. - O Merlinie, czy ona w ogóle wie o tabletkach gwałtu? Na trzeźwo tego nie wytrzymam - wyrzucam z siebie, tylko szukając pretekstu, by poprosić Dave'a o najmocniejszego drinka (przy okazji niezbyt przez to taniego), jakiego potrafi do mnie dopasować i nie zamierzając czekać na jego produkcję już przyglądam Ci się ciekawsko, ani przez chwilę nie patrząc na Ciebie jak na znanego mi z prawdziwego życia Solberga. - Myślisz, że dasz radę rozproszyć mnie na tyle, bym się o nią nie martwiła? - podpytuję zaczepnie, niby rzucając Ci wyzwanie, ale wcale nie czekając, aż odpowiesz, bo już ciągnę Cię w tłum, zdecydowanie woląc tańczyć, niż rozmawiać. Dłoń szybko odnajduje drogę w górę do Twojego karku, bym mógł przytrzymać Cię sobie blisko jako zabezpieczenie, że w muzyce i przyjemnie szumiącym we krwi alkoholu nie dam ponieść się zbytnio, gubiąc się w tłumie Mugoli. Chętnie dopasowuję się do Ciebie rytmem bioder, by zaraz samemu narzucić Ci własne tempo, puszczaną piosenkę biorąc jedynie za wskazówkę.
- Jesteś... - zaczynam, zamierzając nakreślić iście poetycki komplement, gdy w tanecznych ruchach wtulam się już do Ciebie tyłem, wykręcając głowę, by złapać zieleń Twojego spojrzenia, bardzo chcąc przykryć nią tę ciągle mimowolnie przeze mnie wspominaną, a jednak po drodze mój wzrok pada na czekającego na mnie na blacie baru drinka, więc zgodnie z moimi życiowymi priorytetami ruszam przed siebie, by porzucić Cię na rzecz alkoholu. Robię zaledwie dwa kroki, a już czuję wpadającą na nas siostrę, rodzinę jednak czasem stawiając wyżej.
- Emily! - upominam Cię ostrzej, niż planowałem, szczerze oburzony tym, jak szybko próbujesz zdradzić mój sekret, jednak jedno paniczne spojrzenie w stronę Felixa motywuje mnie do trzymania się teatralnych kłamstw. - Brałaś coś? Piłaś coś od kogoś? Pilnowałaś swojej szklanki? - wyrzucam więc szybko, po części udając zmartwioną koleżankę, a po części już szczerze wierząc w odgrywaną przeze mnie scenę, gdy gubię się nieco między czułym odgarnianiem loków z Twojego czoła a przerażonym spojrzeniem w stronę chłopaka. - Nie ma tu żadnego z Twoich braci, słońce. Coś Ci się pomieszało, dobrze się czujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptySob Mar 26 2022, 14:58;

-W takim razie oddaję Cię w ręce Dave`a. On tu jest mistrzem baru. - Wskazał dłonią na uśmiechniętego kumpla za ladą, łapiąc przy okazji jego porozumiewawcze spojrzenie. -Choć osobiście polecam Graperoski. Tylko uważaj, bo nieźle kopie. - Wyszeptał Emily na ucho, jakby chciał utrzymać ten sekret przed resztą towarzystwa. Prawda była jedna zupełnie inna, gdyż po prostu dawny, przedFelkowy Max wyszedł z uśpienia i miał zamiar dzisiaj świetnie się bawić w tak wybornym towarzystwie.
Selfie, choć tak banalne, okazywało się być nie lada gratką dla czarownic, które nie miały zbyt wielu doświadczeń z mugolską technologią. Solberg oczywiście nie oceniał ich ani trochę, bo przecież jego najlepszy kumpel przez miesiąc jarał się tym, że udało mu się przejechać windą w szpitalu.
-Kombinacja odpowiedniej soczewki i technologii. Jeśli chcesz, opowiem Ci nieco o  tym kiedy indziej. To chyba nie najlepsze miejsce na pogaduszki o fizyce. - Nie byłby sobą, gdyby chociaż trochę nie tknął pytania zadanego przez Nickę. Czując jej wargi na swym policzku uśmiechnął się szerzej, robiąc zaraz głupią minę do obiektywu i po raz kolejny uwieczniając ich obecność w tym miejscu. Powoli zaczynał chyba wiedzieć, z kim ma tego wieczoru do czynienia, a przynajmniej tak mu się naiwnie wydawało.
-Nie ma sprawy. Jeśli smartfon was zaciekawił, mamy tu jeszcze jedną rzecz, ale musicie poczekać, aż goście nieco się przerzedzą. - Zapewnił tajemniczo. Nie raz zostawał tu po zamknięciu ze znajomymi korzystając z tego, co oferował cały ten przybytek i bardzo bogato zaopatrzony bar.
-BAW SIĘ DOBRZE! - Zawołał rozbawiony za Emily, po czym zwrócił się w stronę jej koleżanki, która wyraźnie była nieco bardziej zmartwiona chęcią zabawy dziewczyny. -Wyluzuj się, nic jej nie będzie. - Zapewnił, po raz kolejny składając zamówienie na barze. Nie przejmował się funduszami, choć już wiedział, że będzie to raczej kosztowna noc. Miał jednak dziwne przeczucie, że będzie warto. -Zrobię co w mojej mocy. - Odpowiedział jej zalotnie, po czym poczuł tylko szarpnięcie, gdy Nicka wyrwała go na parkiet.
Każdy kto znał Solberga wiedział, że tańca nie odmawiał, a tym bardziej nie odmawiał go pięknym kobietom. Objął czarnowłosą tak, by móc swobodnie się poruszać, podczas gdy ona zaplotła ręce na jego karku. Ciężko było mu jednak objąć prowadzenie, jako że dziewczyna wyraźnie miała już narzucony alkoholowy rytm, którego Solberg aż tak nie zdążył jeszcze poczuć. Przymknął więc na chwilę oczy, by zapomnieć o wybrzmiewającej muzyce, a zamiast tego skupić się na ruchach wijącego się przed nim ciała.
-Hmmm? - Mruknął, gdy obróciła się twarzą do parkietu, a on mógł teraz poczuć jej plecy, opierające się o jego klatkę piersiową. Nie byłby sobą, gdyby nagle zawitała w jego głowie jakakolwiek logika, więc gdy tylko zauważył jej obracającą się w jego stronę szyję nachylił się i delikatnie złożył na skórze dziewczyny pocałunek. No może dwa. Nie było mu jednak dane cieszyć się tą chwilą zbyt długo, bo Nicka wyrwała jak poparzona z jego objęć wprost do lady, gdzie chwilę później dołączył do niej nie tylko Max ale i Emily.
-Widzę macie niezły spust laski. W razie jak poszalejecie musicie mi chyba podać swój adres. - Oczywiście prędzej zabrałby je do swojego domu w Inverness, gdzie było zdecydowanie bliżej, ale nie musiał teraz o tym głośno wspominać. Już przechylał kieliszek, by wlać w siebie szota, kiedy usłyszał słowa Emily i dłoń zatrzymała się w połowie drogi do ust.
Przez kilka sekund w jego szmaragdowych oczach coś błysnęło, ale szybko się otrząsnął i wyzerował alkohol, by móc włączyć się do dyskusji między dziewczynami.
-Nie mówiłaś, że Viro to Twój brat. - Powiedział dokładnie dobierając ton, by nie był ani rozczarowujący, ani nie zdradzał zainteresowania tym faktem. Ot po prostu stwierdzenie, że Max nie posiadał tej informacji. -Nicka ma rację, na pewno wszystko gra? Jeśli ktoś zaproponuje Ci coś na parkiecie, lepiej najpierw to ze mną przedyskutuj piękna. Jeśli miałabyś ochotę sama poszukać jakiejś oferty, też się polecam. - Może nie do końca wierzył, że Emily jest pod wpływem czegoś więcej niż alkoholu, co akurat dokładnie wiedział jak taki człowiek wygląda, ale nie chciał przecież teraz psuć nikomu wieczoru, prawda? Ot po prostu wykazał charakterystyczną dla siebie troskę.
-A teraz koniec tego moralizowania i wracamy na parkiet. Impreza sama się nie rozkręci. Dave?! - Krzyknął do barmana, by rzucił im jeszcze po szocie na rozluźnienie i już ciągnął obydwie towarzyszki z powrotem w stronę bawiącego się tłumu.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Emily Rowle

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1,60
C. szczególne : Czerwone usta, zawsze!
Galeony : 13
  Liczba postów : 1773
https://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
https://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
https://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
https://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptySro Mar 30 2022, 23:34;

Szkoda, że nie była na tyle przytomna, ani zainteresowana, żeby obserwować co dzieje się między tą dwójką. Zamiast tego całą swoją uwagę poświęcała obecnym tu mugolom i starała się zdobyć jak najwięcej znajomości. Trzeba było przyznać, że ludzie byli całkiem otwarci i sympatyczni, nabierała coraz większej ochoty na spędzenie paru miesięcy w tej rzeczywistości.
Zapomniała o tym całym sekrecie do tego stopnia, że kiedy Viro próbował z tego wybrnąć, zaśmiała się tylko, nie mając pojęcia o co mu chodzi i w czym właściwie widzi problem. Max na pewno by się nie obraził, że w rzeczywistości zabrała ze sobą swojego starszego brata.
- Oj tak. Jest bardzo opiekuńczy, musicie się kiedyś poznać - odparła nie bez ironi, zupełnie ignorując fakt, że Max ujął to tak, jakby już się znali i to była dla niego ciekawa informacja. Bez wahania sięgnęła po szota, czując jak po żywej wycieczce na parkiet alkohol zaczął odrobinę słabnąć. Musiała się przygotować na kolejną wyprawę.
Nigdy nie sądziła, że może czerpać taką przyjemność z tańczenia, zawsze się przed tym wzbraniała i podpierała ściany, wiedząc, że nie ma najlepszego poczucia rytmu. Tym razem było jej wszystko jedno, nie przejmowała się niczym wokół.
- Czarodzieje naprawdę mogliby się czegoś nauczyć jeśli chodzi o urządzanie imprez - zauważyła, uznając, że to musi być kwestia właśnie tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 560
  Liczba postów : 393
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
https://www.czarodzieje.org/t19841-jasper-viro-rowle-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyNie Kwi 03 2022, 20:03;

Nie jestem pewien czy to jeszcze alkohol czy już lekkie uczucie paniki i strach przed zdemaskowaniem, ale z każdym oddechem i niby lekko wyrzuconym z siebie śmiechem czuję, że coraz silniej świat wokół mnie wiruje i gdy po kolejnym kieliszku wracamy już na parkiet coraz chętniej opieram się o naszego gospodarza, momentami przymykając nawet oczy w tańcu, by muzyka niosła mnie swoim rytmem w transie. W jednym momencie czuję na sobie dłonie Felixa, by zaraz już iść w stronę łazienki z dłonią Emily w swojej własnej. Każde mrugnięcie zdaje mi się przenosić nas w czasie drobnymi skokami, jakby moje powieki miały moc mugolskich cięć w filmie, więc gubię gdzieś moment pomiędzy prośbą o pożyczenie szminki, którą kieruję w stronę obcej mi dziewczyny, wybudzając się dopiero w momencie, gdy ta dzieli się ze mną czerwienią w pocałunku. Przytomnieję nieco, gdy nowa koleżanka wspomina niezrozumiałe dla mnie słowa, wskazując na moje migoczące jasnymi pasemkami włosy, przypominając mi tym, że znajduję się wciąż w pozbawionym magii świecie. Bełkoczę więc coś o jakimś wymyślonym na miejscu produkcie i rzucam się w stronę parkietu, chcąc odnaleźć siostrę i wrócić do domu, póki jestem w stanie utrzymać swoją metamorfomagię w ryzach. Szybko jednak orientuję się, że wbrew radom, które sam udzielam, nie potrafię odmówić darmowego drinka, chichocząc kokieteryjnie aż w mojej dłoni nie ląduje obiecany mi alkohol, którego dopicia już nie udało mi się spamiętać, nie pamiętając też gdzie podział się interesujący się mną jeszcze przed chwilą mężczyzna. Alkohol nie pozwala mi jednak na panikę, bo nawet jeśli świadomość przeskakuje mi z jednej chwili do drugiej, to nieustannie czuję gdzieś pilnujące mnie dłonie i uspokajające szepty.
- Felemka - wyrzucam z siebie niezwykle zrozumiałą dla mnie zbitkę słów, gdy tylko cudem samego Merlina udaje mi się wpaść na Twój tors, więc od razu też próbuję zakotwiczyć swoje zwycięstwo, zarzucając Ci ręce na szyję. - Emelix... - dodaję w ramach wyjaśnienia, całkiem pewien, że teraz już musisz zrozumieć, że nigdzie nie mogę znaleźć Emily, a jednak zamiast zestresować mnie to odpowiednio, z jakiegoś zrozumiałego tylko dla alkoholu powodu ogromnie mnie to bawi, bo gdy tylko znów mam Cię obok, ogarnia mnie błogie uczucie beztroskości, jakby tymi dwoma słowami, niby zaklęciem udało mi się zrzucić ciężar odpowiedzialności na Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptySro Kwi 20 2022, 10:26;

Gdyby tylko Emily wyraziła taką chęć, Max mógłby zaoferować jej i cały rok w rzeczywistości Inverness. Pytanie tylko, czy młoda kobieta tak pozytywnie myślałaby o tym świecie po tym doświadczeniu. Teraz jednak pozwalał jej rozkoszować się tą odmienną rzeczywistością i chłonąć wszystko to, czego na co dzień nie miała okazji doświadczać.
-Bardzo opiekuńczy powiadasz? Brzmi jak równy gość. - Dodał samemu z ironią w głosie, bo sam przecież znał Viro z zupełnie innej strony. Ani trochę nie dał jednak po sobie poznać, że powoli rozumiał, co tu się wokół działo.
Pozostał na parkiecie, gdy dziewczyny zniknęły w toalecie, przy okazji wlewając w siebie jeszcze szota. Dał się ponieść muzyce i światłom znajdując nawet jakąś partnerkę do tańca, gdy po chwili Nicka wróciła sama, zarzucając mu ręce na szyję i bełkocząc coś bez ładu i składu. Max musiał się chwilę skupić, by zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, ale w końcu i w jego głowie zatrybiło.
-Emily Ci wsiąkła? Chodź, poszukamy jej. - Złapał Dominicę za dłoń i zaczęli przeczesywać klub. Solberg nawet zapytał Dave`a czy nie widział ich koleżanki, ale barman tylko powiedział, że wydaje mu się, że wychodziła przez drzwi jakąś chwilę temu. Max czuł się poniekąd odpowiedzialny za dziewczynę, ale w tej sytuacji nie mógł zbyt wiele zrobić. -Masz wizzbooka, żeby napisać do niej, czy wszystko jest w porządku? Jeśli nie, rano spróbujemy się z nią skontaktować. Pewnie wróciła spokojnie do domu. - Próbował uspokoić nie tylko siebie, ale i towarzyszkę, która była jakimś cudem bardziej pijana od niego. Nie często widywano w świecie takie widoki, więc i Solberg poniekąd miał zamiar nacieszyć się tym cudem. -Wygląda na to, że zostaliśmy sami. Wracamy na parkiet, Amado? - Ostatnie słowo wyszeptał mu na ucho, w końcu zrzucając swoją przykrywkę. Oczywiście istniała jeszcze szansa, że był w błędzie, ale zdecydowanie miał zamiar podjąć to ryzyko, całując dziewczynę przy okazji w szyję. Nie ma to jak kompletna sprzeczność zachowania z tym, jaką relację zazwyczaj miał z metamorfomagiem, którego poobijał podczas zeszłorocznych ferii.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Czarodziejowa Dusza

Galeony : 628
  Liczba postów : 627
https://www.czarodzieje.org/t10816-czarodziejowa-poczta
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyCzw Wrz 22 2022, 23:21;

Kiedy Maximilian próbował poderwać swoją koleżankę, a raczej oszukującego nabzdryngolonych podrywaczy koleżkę, do tańca, na parkiecie rozgorzała walka na śmierć i życie pomiędzy napędzanymi buzującymi w żyłach procentami wyrostkami. Mordobicie zainicjowało jedno tylko uderzenie pięścią, ale chwilę później zew krwi poczuli również kamraci godzonej ofiary, którzy rzucili się z wymalowaną w oczach żądzą krwi na agresora, a jak nietrudno się domyślić, ten ruch uruchomił lawinę kolejnych lewych prostych, prawych sierpowych i kopnięć z półobrotu. Panujący wokoło rozgardiasz sprawił, że ludzie rozpierzchnęli się jak pod wpływem Expulso, a Viro zniknął z zasięgu wzroku Felixa. Biedny miłośnik eliksirów stał teraz w świetle reflektorów samiuteńki jak palec, opuszczony już nie przez jedną, ale przez dwoje z przybyłego na podbój Inverness trio. Pechowa impreza? A może niekoniecznie?
Drobniutkie dziewczę o długich, pofalowanych włosach w kolorze jaskrawej czerwieni i oczach lśniących niczym błękit morza odnalazło swoją szansę we wszechobecnym zamieszaniu, odnajdując drogę go wypatrzonego wcześniej chłopaka, który wreszcie pozbył się obstawy. Panienka wsparła się lekko na ramieniu Solberga, podnosząc się na palcach, żeby sięgnąć jego ust, skradając dla siebie gorący pocałunek. Nie odezwała się nawet słowem póki nie oderwała się od upragnionych warg i dopiero gdy odsunęła się odrobinę, Maximilian mógł spostrzec nienaturalnie rozszerzone źrenice swej fanki. – Wybacz, przez ten cały unoszący się w powietrzu testosteron chyba poczułam się słabo… – Westchnęła głośno, zalotnie trzepocząc rzęsami. – Potrzebowałam cukru, a ty jesteś słodki jak cukierek. – Wyszczerzyła się do chłopaka, udając że traci równowagę, tylko po to by wpaść w jego objęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyPią Wrz 23 2022, 00:03;

Niewiele rzeczy było w stanie oderwać go od celu, jakim był podryw, czy też zabawa innymi, co w tym miejscu miało miejsce podwójnie, gdy już wiedział, kto kryje się pod tym magicznym przerwaniem, ale dobre mordobicie zawsze przykuwało jego uwagę. Chętnie by się oczywiście dołączył, ale nie było mu to dane. Viro spierdolił gdzieś z jego objęć w całym tym zamieszaniu, a Em już dawno nie było. Stojąc tam, na parkiecie, Max uznał, że w tym wypadku może jedynym rozwiązaniem jest po prostu wrócić do baru. Jeśli "Nicka" chciała go znaleźć, zapewne wiedziała gdzie szukać. Plany Solberga zostały jednak szybko pokrzyżowane przez czerwonowłose dziewczę, które przyległo do jego warg, kompletnie zaskakując chłopaka. Max nie tracił jednak rezonu i odruchowo pochwycił jej drobne ciało, by przypadkiem mu się tam nie wypierdoliła, próbując utrzymać równowagę przy tyczce, jaką był. W końcu jednak pocałunek dobiegł końca, a on wziął dłonie z jej talii, rozpoznając w jej źrenicach to, co zapewne odbijało się w jego własnych.
Już miał odpowiedzieć czymś równie oklepanym i zalotnym, gdy dziewczyna dosłownie wpadła w jego ramiona, udając utratę równowagi. Nastolatek chwycił ją, stawiając na nogi, a podstępne ogniki wyrywały się z jego szmaragdowych tęczówek, wpatrzonych jak zahipnotyzowane w te nienaturalnie błękitne oczy.
-Nie mogę opuścić Cię w takim stanie. Pozwól, że odprowadzę Cię do domu. - Zaproponował szelmowsko, choć wyraz jego twarzy obiecywał to, na co obydwoje zapewne tego wieczoru liczyli. Może Max nie od początku, ale z każdym kolejnym drinkiem zdecydowanie bardziej, a skoro okazja sama pchała mu się w ramiona, nie wiedział, czemu by nie miał z niej skorzystać. -Chyba, że jest Ci zbyt słabo, by tam dojść. - Wyszeptał jej prowokacyjnie na ucho, przy okazji zahaczając wargami o jego płatek. Nie bez powodu zaakcentował to konkretne słowo. Solberg nigdy nie potrzebował specjalnych wygód i o ile miękki materac był niezawodny, to potrafił odnaleźć się w każdej sytuacji.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Czarodziejowa Dusza

Galeony : 628
  Liczba postów : 627
https://www.czarodzieje.org/t10816-czarodziejowa-poczta
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyPią Wrz 23 2022, 00:18;

Gra aktorska młodziutkiej kusicielki może i nie zasługiwała na statuetkę, ale po pierwszej zupełnie rozmyślnej utracie równowagi, dziewczyna naprawdę zachwiała się na swych wysokich szpilkach, o mało co nie wywracając się na zbroczony krwią któregoś ze spoconych, przepchniętych znacznie dalej jegomościów parkiet. Na szczęście Maximilian zachował się jak rycerz na białym koniu, chwytając przypadkową partnerkę i mamiąc ją podstępnymi, łobuzerskimi ognikami malującymi się w głębi spojrzenia. Sprytne, acz oczarowana swym amantem księżniczka nie potrzebowała chyba żadnych innych argumentów.
- Oh, nie wierzę jak dobrze się dobraliśmy! Ja też myślałam o tym, żeby kolejnego drinka wypić w nieco bardziej ustronnym miejscu! – Niemalże pisnęła podekscytowana, nie mogąc uwierzyć że udało się zdobyć chłopaka z taką łatwością. Miała wyskoczyć z koleżankami na jeden tylko kieliszek wina. Nie liczyła nawet, że wieczór aż tak się rozwinie, a w jej wytęsknionym bliskości serduszku zrodzi się królowa podrywu, której słabe teksty podpowiadała władająca organizmem eska. – Mmm, aleś ty ciepły… – Wtrąciła gdzieś pomiędzy słowami chłopaka, chichocząc na jego prowokacyjną propozycję. No myślała już, że się jej nie doczeka. – Sama nie wiem… – Szepnęła ściszonym, bardzo słabym głosem, ale już na pierwszy rzut oka widać było, że stroi sobie żarty. – Chyba będziesz musiał wejść do środka, żeby mi pomóc. – Odwdzięczyła się zalotnym uśmiechem, podobnie do upolowanego partnera akcentując te konkretne słowa… i pewnie wszystko byłoby miło i przyjemnie, gdyby nie to że w żołądku rozradowanego dziewczęcia wylądowało zdecydowanie zbyt wiele kieliszków ciężkiego, czerwonego wina. Małolata zbladła nagle, kuląc się przed sylwetką Felixa, a chwilę później buty chłopaka zostały przyozdobione potężną falą wymiocin.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 1075
  Liczba postów : 9320
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 EmptyPią Wrz 23 2022, 00:37;

Cóż, jakby nie było Max znajdował się dzisiaj na swoim terenie i szczerze nawet zastanawiał się, czy już dziewczyny skądś nie zna. A może miała siostrę, czy kuzynkę, która była do niej podobna? Nie miało to znaczenia, gdy imprezowiczka wprost spadła mu z nieba, oferując chłopakowi spełnienie palących potrzeb. Miał tylko nadzieję, że to nie jedna z tych, które dużo obiecują, by ostatecznie zostawić go zawiedzionego i jeszcze bardziej sfrustrowanego. Miał jednak zamiar sprawdzić to na własnej skórze nawet, jeśli miałby się sparzyć.
-Mam do zaoferowanie coś dużo ciekawszego niż alkohol. - Puścił jej porozumiewawcze oczko, bo choć drink brzmiał wspaniale, to jednak obydwoje chyba lubowali się w mocniejszych wrażeniach. No i przy okazji nie mówił też o używkach, co mogła sobie sama dopowiedzieć, jeśli jakkolwiek na tyle kontaktowała.
Jakby nie patrzeć, za wiele się nie namęczyła, by skusić nastolatka, który chyba nawet sekundy nie spędził na myśleniu o odmowie. Nie miał oczywiście zamiaru jej wyprowadzać jednak z błędu i pozwolił prowadzić tę rozmowę w kierunku, jakim tylko sobie zażyczyła wiedząc, że ostatecznie obydwoje tego wieczoru zatryumfują. A przynajmniej taką miał szczerą nadzieję. -Nigdy nie odmawiam tak kuszącej gościnności. - No niczego więcej mu teraz do szczęścia nie było potrzeba. A przynajmniej przez ten ułamek sekundy, nim jego obuwie nie zostało zarzygane przez chyba jednak zbyt porobioną dziewczynę. Czy ostudziło to Solberga? Tak, trochę tak, choć nie do końca, bo był zbyt nagrzany, żeby być całkowicie normalny. Zrozumiał jednak, że w tym momencie chyba jednak będzie musiał znaleźć sobie inne towarzystwo na resztę tej nocy. -Chodź, odprowadzę Cię. - Pokręcił z uśmiechem głową, chwytając dziewczynę stanowczo, acz delikatnie i wyprowadzając na świeże powietrze pod adres, który miała mu podać, po czym zostawił ją w domu i wstąpił do innego pubu licząc, że ten wieczór nie jest jeszcze tak do końca stracony.

//zt

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Inverness i okolice - Page 5 QzgSDG8








Inverness i okolice - Page 5 Empty


PisanieInverness i okolice - Page 5 Empty Re: Inverness i okolice  Inverness i okolice - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Inverness i okolice

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Inverness i okolice - Page 5 JHTDsR7 :: 
reszta świata
 :: 
Świstokliki
-