Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Miejsce psot

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31258
  Liczba postów : 69277
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Specjalny




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySro Kwi 22 2020, 12:48;

First topic message reminder :


Miejsce psot


Innymi słowy miejsce, gdzie poltergeist postanowił kiedyś zademonstrować swoje umiejętności i ukraść z pokoju nauczycielskiego... sofę. Nie dość, że ją zwędził to przykleił do podłoża na Trwałego Przylepca. Jest całkiem wygodna i położona nieopodal Zakazanego Lasu.

______________________

Miejsce psot - Page 2 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, powoli powracający naturalny koloryt skóry. Spokojne, harmonijne spojrzenie. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 296
  Liczba postów : 2969
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyPon Paź 05 2020, 13:48;

Życie: 13 - 8/2 + 2 = 11
Atak: off
Obrona: off
Cel: off

Wkopywanie się w dziwne sytuacje, gdy tego najmniej potrzebuje, nie jest zbyt ciekawą fuchą. Co prawda podsycona poniekąd pierwiastkiem zaintrygowania, aczkolwiek ostatecznie wolałby się w to wszystko nie mieszać. Nie oznaczało to jednak, że zostawi przyjaciela w potrzebie; nie zamierzał tak łatwo się wycofywać, tym bardziej, że trafił mu się równie spokojny przeciwnik, dzięki czemu nie czuł potrzeby nawalania jakimiś skomplikowanymi zaklęciami. Obserwując natomiast Maximiliana i drugiego, Callahana, Felinus wykonał w mentalności i własnej psychice soczystego facepalma. Chciał tylko porozmawiać, skończyło się na wpierdoleniu się do bitki, na którą wcale nie miał ochoty. I obecnie nie widział też sensu rzucania zaklęć zakazanych, w związku z czym pozostawał nadal taki sam. Spokojnym.
Pierdolonym kurwa zajebiście wyciszonym kwiatem lotosu na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora. Jest wręcz jak jebany wagon pełen pierdolonych medytujących tybetańskich mnichów.
Nie wiedział, czy jest znacznie silniejszy, ale owszem, posiadał parę asów w rękawie. Pod względem fizycznym odbiegał od innych, no ba, nawet wychudzenie zdawało się wychodzić czasami na pierwszy plan.
Próba obrony zwyczajnie nie wyszła - zamiast odbić atak, Felinus został jebanym fotelem podjebanym z Ikei, który na szczęście był już poskładany. Gorzej, gdyby Fillin zamienił go w jakąś szafkę, bo Solberg naprawdę by się ujebał, by posklejać go w jedną całość. Ciche westchnięcie wydobyło się z jego materiałowych ust, kiedy to nadal dzierżył różdżkę i musiał ją wykorzystać do odtransmutowania samego siebie. — Każesz mi najpierw przysiąść, a potem zamieniasz mnie w fotel. Nie powinno to być przypadkiem na odwrót? Wiesz, żebym ja miał gdzie usiąść. — Lowell wychwycił absurd słów, powoli, drobnymi kroczkami cofając zaklęcie; było jednak ono na tyle zaawansowane, że po prostu stracił przez dłuższą chwilę możliwość ataku. — Max, jak Ci się znudzi to wszystko, to możesz wykorzystać moje zajebiste właściwości. — postanowił zarzucić półżartem, aczkolwiek nadal z widocznym spokojem w głosie. Trudno było go wkurzyć, dopóki nie miał odpowiedniego bodźca, a, obserwując uważnie walkę, wiedział, że może za niedługo stać się trochę niebezpiecznie.
A w zanadrzu już obmyślał poszczególne działania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 625
  Liczba postów : 4116
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyPon Paź 05 2020, 17:48;

Życie: 13,5
Atak: 3 +1 = 4
Obrona: 6
Cel: Ja to nadal w Boyda <3

Filin tylko częściowo miał rację. To, co działo się teraz w życiu Maxa nie było efektem fizycznego wpierdolu, a tego co psychicznie zostało u chłopaka zmienione. Jedna akcja prowadziła do następnej i z małego problemu zrobił się jakiś jebany rozpierdol, nad którym Solberg po prostu stracił kontrolę.
Nie miał zamiaru komentować słów Boyda. Dla niego, rozmowa była już skończona. Pozwolił złości przejąć kontrolę i po prostu przystąpił do ataku. Pierwszy może nie był zbyt udany, ale na szczęście Callahan także był dupa nie zaklęciarz. Max od niechcenia zblokował jego atak zwykłym Protego i spojrzał, na zmienionego w tym czasie w fotel Felka. Nadal nie wiedział, po co ten pchał się w nie swój konflikt, ale było już za późno. Walka się zaczęła, a Filin zamiast normalnie walczyć, bawił się w dekoratora wnętrz.
-Och, dzięki Felek. Pozwól, że sprawdzę Twoją wygodę. - Zażartował, po czym przysiadł lekko na oparciu Felkofotela i wyprowadził kolejny, tym razem mocniejszy atak.
Relashio, którym poczęstował Boyda, było zdecydowanie mocniejsze niż poprzednie zaklęcie, którym próbował pozbawić gryfona różdżki. Max miał nadzieję, że Callahan w końcu oberwie, bo Salazar mu świadkiem, że potrzebował się na nim wyżyć.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 584
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyWto Paź 06 2020, 00:05;

Życie: 12
Atak: 5
Obrona: 3
Cel: sory el fotelino

Roześmiałem się wesoło kiedy zamieniłem Felka w fotel, aż zarżałem w głos, bardzo zadowolony z siebie na ten widok. Co tam normalna bitka, skoro można zamieniać się w meble. Boyd i Max przeprowadzali doskonałe utarczki słowne i równocześnie w pełnym skupieniu, z potem na czole i niemalże widziałem ich widoczne żyły na czole przez skupienie. Mogłem sobie pozwolić na chwilowe przyglądanie się im kiedy rzucali na siebie jakieś żenujące zaklęcia, skupiając się tylko na obronie, a nie na samej bitce. Aż czując, że nie powinienem im przeszkadzać dyskretnie próbuję sięgnąć po mój sok dyniowy, by napić się trochę, ale przez to o mało nie wchodzę w zasięg jednego z marniejszych zaklęć Felixa, więc uznaję, że nie ma co próbować.
W międzyczasie gadający fotel, który kiedyś był chłopcem zaczyna mnie pouczać, że źle powiedziałem moją zabawę słowną.
- Wiesz co? Nikt nie lubi przemądrzałych chłopców. Właśnie dlatego potem kończą jako meble w lesie, zakładam, że to też był kiedyś jakiś klapiący jęzorem Puchon - mówię wskazując na kanapę za mną i z irytacją macham różdżką w stronę fetelka (hah), Rozcinam materiał diffendo gdzieś gdzie ma usta, żeby przestał tam mamrotać. Zamiast pomyśleć macham różdżką jak pojebany i rzucam zaklęciami w fotele, więc nawet póki co nie przechodzi mi przez myśl, że to mogła być jakaś większa faktyczna szkoda przy uszkodzeniu tapicerki tego fancy mebla. Szczerze mówiąc bardziej lubię kiedy Boyd używa pięści, bo jest to znacznie bardziej emocjonujące od rzucania się jakimiś słabiakiami z Kutasolbim. Emocje jak na grzybach przy nich i gadaącym fotelu trochę, ale za to drugie mogę winić tylko siebie.

______________________


What butter and whiskey won’t cure, there is no cure for.
~ irish saying
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu
Galeony : 272
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 1258
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyWto Paź 06 2020, 13:29;

ŻYCIE: 17-1 za zabójczy atak Maksa =16
ATAK: 6+1=7
OBRONA: 3
CEL: Max I love you

Maks i Boyd z pewnością byli godnymi siebie przeciwnikami bo obaj reprezentowali mało imponujący poziom zaklęciarstwa, dlatego pojedynek z każdym kolejnym miernym czarem nabierał tempa, gnając z prędkością mniej więcej pół centymetra na godzinę. Istne szaleństwo. Trochę się zagapił na gadający obok niego fotel, bo trzeba przyznać, że zawsze marzył, by zobaczyć jak Fillin robi komuś takie przemeblowanie, był więc pod wielkim wrażeniem, chociaż jednocześnie nie miał pewności czy dorabianie komuś tapicerki to na pewno jest dobry taktycznie pomysł podczas bitki; może i unieszkodliwił go na chwilę, ale zamiast dobić, to urządzał z nim sobie jakieś pogawędki. Jego uwagę od tej błyskotliwej wymiany zdań odwrócił na chwilę Maksiofelek, który znienacka przypierdolił mu gorącym strumieniem prosto w ryj, jak zwykle średnio skutecznie, więc coś tam go zapiekło, ale bez rewelacji i trochę się już niecierpliwił, bo stwierdził, że cała ta magia to naprawdę niewiele warta w takich sytuacjach i że jakby się napierdalali normalnie, to już dawno ktoś by krwawił i w ogóle coś by się działo, a nie jakaś komedia. Fillin chyba pomyślał o tym samym, bo właśnie zaczął napierdalać fotel Diffindo i beztrosko rozdzierał mu materiał. - E... Czy ty go właśnie tniesz po ryju i gdzie popadnie? - zainteresował się uprzejmie tym niespodziewanym zwrotem akcji w bardziej brutalnym kierunku, a potem machnął różdzką na Solberga i z braku lepszego pomysłu (serio, żenada, na tych zajęciach to uczyli ich w kółko perfekcyjnego Aquamenti i Expelliarmusa, a jakichś porządnych zaklęć to już nie łaska) strzelił w niego Everte Statum z nadzieją że czar wypierdoli go gdzieś w kosmos i typ obije sobie dupsko, spadając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, powoli powracający naturalny koloryt skóry. Spokojne, harmonijne spojrzenie. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 296
  Liczba postów : 2969
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyWto Paź 06 2020, 13:50;

HP: 13
Leczenie: 6+2 = 8
Obrona: 1
Cel: ja

Poczuł rozcięcia na tapicerce, zanim zdołał się uwolnić z zaklęcia, jakim potraktował go jeden z jegomości. Felinus wiedział, że będzie miało to swoje konsekwencje przy przemianie, w związku z czym, gdy wreszcie udało mu się złamać zaklęcie transmutacyjne, to wszędzie tam, gdzie padło Diffindo, miał rany. Krew skutecznie naznaczyła jego twarz, tak samo rany cięte wokół ust; widok ten nie był za przyjemny, a z czasem posoka zaczęła wydobywać się na szyję i tym samym, poprzez fakt istnienia grawitacji, chłonąć w materiał. Całość mogła wyglądać całkiem makabrycznie, ale ostatecznie nie niosło że sobą większych konsekwencji; a przynajmniej tak sądził Felinus, gdy wierzchem dłoni zebrał szkarłatną ciecz i ją wypluł z ust. Nie mogła przestać krwawić, tak samo jak inne obrażenia, które to uzyskał za pomocą prostego zaklęcia o nazwie Diffindo.
Gratuluję dobrego doboru zaklęć. — przysiadł, mając w dupie Filina, bo wolał się nie denerwować, że znowu gdzieś udało mu się dostać w ryj. Nie przejmował się niczyją reakcją, a nawet nie kwapił się przez dłuższy moment uleczyć, obserwując, jak posoka idealnie zdobi ziemię i układa się w jakieś bliżej nieokreślone ślaczki. W międzyczasie obserwował bójkę Maxa z Boydem, będąc gotowym do interwencji; ból mu nigdy nie przeszkadzał. Lubił to przyjemne mrowienie na twarzy, aczkolwiek, wiedząc doskonale, że wielu najchętniej popchnęłoby go z powrotem do Skrzydła Szpitalnego, rzucił Vulnera Arcuatum, by na zawsze pożegnać się z obrażeniami. A potrafił całkiem nieźle się uleczyć, nawet jeżeli zaklęcie to było nadprogramowe w kwestii jego ran.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 625
  Liczba postów : 4116
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyWto Paź 06 2020, 15:13;

Patrzył, jak jego zaklęcie robi Boydowi tyle obrażeń co smocza zapalniczka albo i nawet nie. Krew gotowała się w żyłach ślizgona. Powoli miał dosyć tej całej farsy.
Usłyszał dźwięk rozrywanego materiału i zobaczył rozcięcie w fotelu, który był jego kumplem. Już widział, jak pięknie będzie to wyglądało, gdy Felek powróci do swoich ludzkich kształtów.
Przez tę chwilę nieuwagi, Callahan wyprowadził w jego stronę kolejny, żałosny atak. Everte Statum ledwo odepchnęło ślizgona na kilka metrów, ale wystarczyło, by ten kompletnie zmienił podejście do sytuacji.
- Pierdolę tę żenadę. - Mruknął chowając różdżkę do kieszeni i najzwyczajniej w świecie rzucając się na gryfona z pięściami. Jeden celny cios prosto w szczękę dał mu więcej satysfakcji niż milion zaklęć. W końcu czuł, że może naprawdę dać upust swojej złości. Złości na Boyda, na Filina , na siebie za to co stało się po ich poprzednim spotkaniu i na Felka za pakowanie się w nie swoje walki. Cała ta agresja w końcu mogła się z niego wylać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 584
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyWto Paź 06 2020, 22:24;

- Tak! - krzyczę kiedy podczas żenady obok udaje mi się sięgnąć po butelkę i bardzo miarowo i sprytnie się przemieszczając, by nie wpaść na zaklęcia (a przynajmniej w moim lekko podpitym umyśle) napiłem się odrobinę soku. Na zagadnie Boyda w tym najnudniejszym pojedynku jaki widział Hogwart, macham olewczo ręką.
- Oczywiście, że nie to materiał, czyli rozetnę mu najwyżej ubranie - oznajmiam spokojnie, jakbym milion razy rzucał zaklęcia na kanapy, a potem je darł. Po chwili jednak dochodzi do mnie logika Boyda. W końcu materiałem jest pewnie teraz jego skóra. Rzucam sok na kanapę (tą prawdziwą) i biegnę przed Felinusa, który właśnie się zaczął przekształcać.
- O cie chuj! - krzyczę i z przerażeniem zakrywam usta widząc co zrobiłem. Na pewno po moim przerażeniu i szoku było widać, że kompletnie nie ruszyłem głową (nie po raz pierwszy i nie ostatni) i nie spodziewałem się, że zrobię coś takiego.
- Jezus maria, mordo, przepraszam, nie chciałem, serio - mówię i wyciągam uspokajająco rękę, w której nie mam różdżki. Puchon dalej stoi cały we krwi, a ja się zastanawiam czy nie iść po pielęgniarkę czy coś w tym stylu. Ale wtedy ten zaczął się leczyć. I ku mojej uldze okazuje się, że każdy z nas jest tu mistrzem innej dziedziny i najwyraźniej w kwestii przyjaciela Maxa jest to uzdrawianie. Aż wzdycham z ulgą, opierając ręce na kolana, bo nie wyobrażam sobie jakbym ja miał to leczyć albo co gorsza jak nauczycielowi bym wytłumaczył co zrobiłem z Puchonem.
- Ociechuj - chyba się powtarzam, kiedy w końcu łapię oddech; widzę jak Maxio rzuca różdżkę, by przejść z Boydem do tradycyjnego jebania się na pięści. Obracam się na chwilę w ich kierunku, ale tak przynajmniej nic sobie nie zrobią (choćby przez przypadek), dlatego czuję ulgę, że wrócili do normalnego mordobicia. Najchętniej sam bym do tego przeszedł, bo przynajmniej wtedy wiedziałbym, że nie zrobię głupoty (na pięści jestem dość żałosnym przeciwnikiem). Mimo to prostuję się i patrzę na Felka.
- No dobra, jebnij mnie czym tam chcesz - mówię, bo trochę mi się należy za rzeź, którą zrobiłem.

______________________


What butter and whiskey won’t cure, there is no cure for.
~ irish saying
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu
Galeony : 272
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 1258
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySro Paź 07 2020, 15:15;

Czarodziejska żenada trwała w najlepsze, a nasz wybitny mag po kolejnym nieudanym zaklęciu aż zaczął potrząsać różdżką bez żadnej inkantacji, żeby sprawdzić czy się nie zacięła, bo wydawało mu się niedorzeczne, że nie udał mu się żaden czar poza bardzo skomplikowanym unicestwieniem groźnego, magicznego wilka z różdżki Felinusa; niestety, nic to nie pomogło i właśnie zaczął się zastanawiać, czy rzeczywiście lepiej nie dać sobie spokoju z magią i albo wrócić do domu albo nastukać Maksiowi w tradycyjny sposób. Zanim zdecydował, spostrzegł jeszcze, że Fotelinus potraktowany niewinnym Diffindo odstawia jakąś szopkę na trawie i wygląda, jakby miał się zaraz wykrwawić, co z kolei wywołało wielkie przerażenie u Fillina, który zamiast typa dobić, to rzucił się z przeprosinami - cała sytuacja przybierała coraz dziwniejszy i bardziej niespodziewany kierunek. A, szkoda gadać w ogóle, pomyślał, raczej mało przejęty faktem że Puchon może potrzebować pomocy medycznej, ale i tak nie zdążyłby nic powiedzieć, bo wtem, znienacka szanowny kolega Solberg najwyraźniej pomyślał to samo co do sposobu przeprowadzenia tej epickiej bitki i sam mu przywalił, skutecznie odwracając uwagę od dramatu tapicerkowego. No i co, miał nie oddać? No jak to tak? Niehonorowo by było. Odwdzięczył się więc Maksiofelkowi ciosem, który wyrażał więcej niż milion zaklęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, powoli powracający naturalny koloryt skóry. Spokojne, harmonijne spojrzenie. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 296
  Liczba postów : 2969
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySro Paź 07 2020, 15:34;

Alkohol nie działał zbyt pozytywnie na proces myślowy.
I widział to w przypadku Ślizgona, który cisnął w nim Diffindo. Jak on nienawidził trunków wszelkiego rodzaju. Najchętniej to by zwyczajnie poszedł, ale pewnego rodzaju odpowiedzialność kazała mu w tymże miejscu pozostać; poza tym, jakby nie było, znajdował się wtedy jeszcze w formie mebla z Ikei. Ciche westchnięcie wydobyło się z jego ust, kiedy to zaczął powoli się przemieniać i poczuł, jak krew zdobi jego szyję, twarz oraz ogólnie ubranie. Normalny człowiek byłby przerażony samym faktem bycia w takiej skórze, aczkolwiek najważniejszy fakt to ten, iż Lowell nie jest normalny. Postanowił zatem potorturować delikatnie (a może nawet i za mocno?) tymże widokiem Fillina, który najwidoczniej przeraził się bardzo mocno. Sam wiedział, że mogło to nie być za przyjemne - w szczególności wtedy, gdy przykucnął i zwyczajnie obserwował kapiącą na trawę krew. Idealne dopełnienie tego wszystkiego, a do tego te przeprosiny od strony jego przeciwnika. Chyba nie tego się spodziewał. Szkoda tylko, że zapomniał, iż na twarzy nie ma żadnego ubrania. Nie bez powodu grzbietem dłoni nabrał trochę posoki.
Bywało gorzej. — machnął ręką bez różdżki w jego kierunku, by następnie samemu się uleczyć. Złamanie ręki otwarte zaliczone, ugryzienie w tyłek przez syrenę też, utrata jąder także, w związku z czym już nic go nie zdziwi. Ani szkarłatna ciecz, którą ozdobił ziemię, ani złamania, ani organy wewnętrzne wypchane na zewnątrz.
Weźże. — mruknął, ogarniając się i ostatecznie nie podejmując się żadnego ataku, obserwując to, jak chłopacy rozpoczynają bitkę na pięści. Super, tego im wszystkim brakowało. — Powiedz mi natomiast powód tej napierdalanki - i to mi wystarczy.


Ostatnio zmieniony przez Felinus Faolán Lowell dnia Sro Paź 07 2020, 21:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 625
  Liczba postów : 4116
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySro Paź 07 2020, 15:45;

Kątem oka widział, co Filin zrobił Felkowi. Gdy ślizgon zaczął go przepraszać, Max również zdrowy na umyśle, po prostu wybuchnął chłodnym śmiechem. Reakcja niekontrolowana spowodowana nadmiarem wkurwu. Poza tym, wiedział bardzo dobrze, że Lowell wcale przejmie sie tą raną. Na tyle go już znał.
Nie miał jednak zamiaru zbyt długo oglądać tej scenki. Miał ważniejsze rzeczy do roboty, jak na przykład wyjebanie Boydowi w ten jego głupi, gryfoński ryj. Mugolskie bijatyki były zdecydowanie bardziej satysfakcjonujące dla Solberga niż napierdalanie się zaklęciami z odległości dziesięciu metrów.
Poczuł pięść Callahana i na twarzy Maxa pojawił się uśmiech. Tak, tego właśnie teraz potrzebował. Nie zastanawiając się wiele, wyprowadził kolejny cios. Usłyszał trzask, nie wiedząc do końca, czy wydobywał się on z jego dłoni, czy może z ciała przeciwnika. Będzie się tym martwił później.
Nie usłyszał tego, co powiedział Felek. Gdyby tak było, od razu uciszyłby Filina zaklęciem, by ten niepotrzebnie nie wtajemniczał puchona w cały ten bajzel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 584
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySro Paź 07 2020, 22:58;

Spojrzałem aż na Maxa, który na widok krwawiącego Felka wybucha śmiechem. Nawet jeśli Boyd lubił bitki, gdyby ten zrobiłby mu coś takiego jak ja właśnie Puchonowi, prawdopodobnie zamieniłbym go w mrówkę i zakopał do mrówczego kopca na wieki. Dlatego zerkam z niejakim obrzydzeniem na śmiejącego się Solberga, przerywając na chwilę swoje przejęcie.
- Pojeb - oznajmiał pogardliwie i wracam wzrokiem do Lowella, który właśnie zbierał się z powrotem do kupy. Widzę jednak, że nie ma mi za złe, a mi po tym nagłym rozlewie krwi trochę przeszła ochota do bitki. Wiem, że Boyd będzie zawiedziony, ale co mogę zrobić, nigdy nie miałem aż tylu jego gniewnych genów. Biorę swój sok i ostrożnie podchodzę do chłopaka, sprawdzając jeszcze na wszelki wypadek czy aby na pewno nie ma zamiar mnie atakować za mój niezbyt mądry wyczyn.
- Bijesz się i nie wiesz o co? - pytam i odwracam głowę w stronę potężnych magów w tej chwili lejących się z werwą po mordach. - Dajesz Boyd! - krzyczę po drodze, by pamiętał, że jestem z nim duchem, mimo że olałem mój pojedynek dla pogawędki.
- Max przespał się z jego siostrą, potem powiedziała że jest w ciąży, więc Boyd sprał Maxa, a ja mu transmutowałem nos... Jednak powód był szlachetny! W końcu zrobienie dzieciaka i miganie się od obowiązku w takim wieku... nieładnie - cmokam z niezadowoleniem i tłumaczę co się wydarzyło; wszystko mówiąc z pełnym przekonaniem, bo przecież trzeba chronić wątpliwą cnotę Olivii.

______________________


What butter and whiskey won’t cure, there is no cure for.
~ irish saying
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu
Galeony : 272
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 1258
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyCzw Paź 08 2020, 09:13;

Gdy jakoś w przerwach między spotkaniami z pięścią Maxa walącą go po mordzie ogarnął, że Fillin zupełnie stracił swój bojowy nastrój i przymierza się do kolegowania z odfotelowanym już i odkrwawionym Felinusem, był rozczarowany, ale nie zdziwiony, bo przecież znali się już tyle lat, że świetnie wiedział, że tak właśnie się stanie, w końcu jego przyjacielowi w bitkach wszelakich najlepiej wychodziły trzy rzeczy: transmutowanie przeciwnika w coś durnego, powstrzymywanie go od napierdalania się (kiedy okoliczności nie sprzyjały, np. na lekcji zaklęć) oraz kibicowanie mu w napierdalaniu się (kiedy okoliczności sprzyjały, np. teraz). Po prostu Fillin miał lepiej działający instynkt samozachowawczy i głównie dzięki temu, że wiedział, kiedy czasem należy przystopować, udawało im się uniknąć wiele razy różnych konsekwencji towarzyszącym zbyt lekkomyślnemu wdawaniu się w awantury. Nie słyszał, o czym rozmawiają nowi najlepsi przyjaciele, i bardzo dobrze, bo pewnie średnio by mu się podobało, że jakiś przypadkowy Puchon jest wtajemniczany w jego rodzinne sprawy, no ale był zbyt zajęty zdobywaniem i dawaniem Maksiowi kolejnych trofeów tej walki w postaci pięknych siniaków na ryju. Bitka w dalszym ciągu była dość wyrównana, ale na znacznie wyższym poziomie (jeśli założymy, że taki sposób spędzania wolnego czasu nie jest sam w sobie żenująco niskim poziomem), bo przynajmniej udawało im się zadawać wzajemnie jakieś obrażenia. W końcu dla odmiany, znudzony trochę obijaniem mord, sprzedał Maksiowi kosę cios pod żebro. Może w dniu jedenastych urodzin otrzymali obaj złe listy? Może zamiast do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart powinni uczęszczać do jakiejś Wyższej Szkoły Robienia Hałasu? Może tam ktoś doceniłby ich niewątpliwy talent?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, powoli powracający naturalny koloryt skóry. Spokojne, harmonijne spojrzenie. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 296
  Liczba postów : 2969
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyCzw Paź 08 2020, 12:04;

Wiedział, że jego przyjaciel będzie chciał wykorzystać okazję do wywalenia i wykopania z siebie wszelkich emocji, dlatego nie zareagował na śmiech, aczkolwiek ostatecznie zapisał go sobie gdzieś w łbie, nie mając zamiaru jednak się o to kłócić. Ciche westchnięcie wydobyło się spomiędzy warg Lowella, kiedy to już się uleczył, a pozostała dwójka leciała na siebie z pięściami. Naprawdę zastanawiał się nad tym, czy powinien kiedykolwiek chodzić gdziekolwiek z Maximilianem, bo okazywało się, że nie dość, iż przyciąga problemy, to potem on jeszcze musi to oglądać. Poprawka: nie musi, ale by się przydało, żeby na to jakąś uwagę zwrócił, gdy atmosfera stanie się za gorąca. Bez problemu otrzepał z kurzu własne spodnie i powrócił do Ślizgona, który zamienił go w piękny mebel. Całe szczęście, że dramat z tapicerką całkowicie zanikł w eterze walki pozostałych, a i jakoś chęć na obijanie sobie mordy przeszła w zapomnienie.
Sam może posiadał gniew gotowy do zabicia całej trójki i jeszcze przy okazji połowy Zakazanego Lasu, lecz ostatecznie nie widział sensu wykorzystywania go. Odcięcie się od emocji i próba zachowania spokoju zawsze działały na jego korzyść, nawet jeżeli wkurzał innych swoim zbyt odciętym podejściem do tego wszystkiego.
Tak szczerze... to tak. Nie wiem po co, nie wiem na co. — westchnął ciężko, spoglądając na kibicującego Gryfonowi Ślizgona i, zastanowiwszy się, co ma robić, zwyczajnie obserwował okoliczne tereny. Aż żałował, że nie wziął własnego kruka, by ten mógł ich wszystkich potencjalnie dostrzec. Nie zmienia to faktu, iż wsłuchał się w słowa wydobywające się ze strun głosowych Fillina i po prostu już dowiedział się, kto spruł Maxiowi ryj na kwaśne jabłko. O ile to była prawda, a o ile przedstawiciel Slytherinu nie kłamał. — Och. — powiedział tylko, nie dzieląc się tym, że informacje na temat ciąży dostał. Sam ratował przecież Solberga i o ile miał ochotę teraz wyjebać w pysk Boydowi, uznając przemianę nosa w kutasa za czyn mniej szkodliwy społecznie, o tyle jednak stał i obserwował. Nie zamierzał się wpierdalać w coś, co go nie dotyczyło, a raczej w coś, na co nie miał wpływu. — Zamiast kibicować, lepiej chyba będzie patrzeć, czy jakiś nauczyciel nie nadchodzi. Szkoda tracić punkty. — zapewnił go, zastanawiając się nad tym, czy znowu polecą jego punkty z klepsydry. Suuper.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 625
  Liczba postów : 4116
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyCzw Paź 08 2020, 12:31;

Filin z Felkiem postanowili urządzić sobie pogawędkę nad sokiem dyniowym, a Boyd z Maxem wciąż nie mogli się od siebie oderwać. Dla Solberga świat poza ryjem gryfona w tej chwili nie istniał. Czuł tylko zadawane przez niego ciosy. Nie miał świadomości, że Dilin właśnie wykonfodencił Felkowi całą prawdę. Dobrze dla szukającego, bo Max zapewne zmieniłby cel swojego ataku na jego mordę.
Cios w żebra był bolesny. Ślizgon aż cofnął się pół kroku, a gdy ponownie spojrzał na Callahana, jego oczy płonęły żywym wkurwem. Boyd trafił dokładnie tam, gdzie kulka lat temu znalazło się ostrze, a że Max nadal miał psychikę zjebaną po spotkaniu z boginem, w jego głowie odezwał się tensam cichutki głosik, tylko tym razem nie oskarżając chłopaka, a zachęcając.
Chwycił Callahana za ramiona i z całej siły sprzedał mu kopa z kolana w brzuch, a następnie zaczął zasypywać go gradem ciosów w głowę. Miał gdzieś punkty czy szlabany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 584
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyCzw Paź 08 2020, 13:50;

Ja i Felinus postanawiamy się rozkoszować ostatnimi dniami słońca i oddychamy sobie świeżym powietrzem, rozglądamy po lesie, a Felek obok fantazjuje o tym, że mógłby wziąć swojego kruka na spacer tego pięknego dnia. Ja opowiadam czemu panowie się biją i wcale nie uważam, że robię źle w końcu Puchon właśnie poniósł obrażenia i nie wiedział nawet z jakiego powodu. Poza tym nie wyglądał na kogoś kto będzie rozpowiadał jakieś plotki na temat najlepszego ziomka. Czemu Max nie chciał by ten cokolwiek wiedział? W końcu byli przyjaciółmi czy coś, ja Boydowi mówię prawie wszystko, nawet jeśli nie ma ochoty słuchać (co oczywiście nigdy się nie zdarza, mój przyjaciel zawsze chce mnie słuchać).
Kiwam głową kiedy mój nowy ziomek mówi o jakimś nauczycielu i rozglądam się po lesie, ale wtedy słyszę jak któryś z dwójki wydaje jakiś nieprzyjemny dźwięk i nagle widzę Kutasolberga w jakimś szale, ten widocznie chciał mi teraz zabić Bogdana i nie mogłem na to pozwolić.
- Ej, chyba trzeba zarządzić koniec czasu, pomożesz mi? - pytam i zanim ten zdąży odpowiedzieć ja biegnę w kierunku chłopców. Odpycham najpierw do tyłu Maxa, tak skupionego na mordzie Boyda, że nawet nie zauważającego jak ja z Felkiem się pojawiliśmy. Krzyczę do niego w międzyczasie Kurwa ty pojebie! i mam nadzieję, że zajmie się nim jego sekundant. A potem łapię mojego przyjaciela pod ramiona i próbuję go powstrzymać od oddania tego brutalnego ataku.
- Boyd, Boydzik, już starczy - próbuję uspokajająco mówić do ziomka i równocześnie go odciągnąć, by nie zaczął vendetty po brutalnym zagraniu Felixa.

______________________


What butter and whiskey won’t cure, there is no cure for.
~ irish saying
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, powoli powracający naturalny koloryt skóry. Spokojne, harmonijne spojrzenie. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 296
  Liczba postów : 2969
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyCzw Paź 08 2020, 14:15;

Odpoczynek, spokój, brak przekąski i obserwowanie tego wszystkiego. Absurd goniący absurd, a Felinus ostatecznie czuł, że jakoś mógłby się dogadać z "przeciwnikiem", z którym teraz w sumie dzielił trochę miejsca i koniec końców nie atakowali siebie nawzajem. Coś jak podczas I Wojny Światowej, gdzie ludzie w Święta, zamiast się napierdalać, spędzili je wspólnie, a nawet i kolędy na froncie śpiewali. Zawieszenie broni było zjawiskiem niezwykle korzystnym, kiedy to nie mieli ani chęci, ani powodu do napierdalania się. Nawet jeżeli przedstawiciel Slytherinu po prostu rozciachał mu mordę za nie wiadomo co, ale i tak - Lowell, posiadający umiejętności w zakresie uzdrawiania, z łatwością siebie poskładał do względnego porządku. Pomijając resztę krwi, którą niedbale wytarł.
Patrzył, jak okładają się pięściami po głowie, a potem przeszli do wspólnej bijatyki w obrębie brzucha. Zauważył morderczy szał w oczach najmłodszego z nich wszystkich i po prostu począł analizować szanse na zajebanie kogoś żywcem... okazało się, że były one spore. Wcześniej takiej reakcji u swojego przyjaciela nie widział. Felinus wiedział, że prędzej czy później któryś z nich uszkodzi sobie narządy wewnętrzne, więc, kiedy usłyszał słowa Fillina, nie zastanawiał się zbytnio nad tym, czy w ogóle powinien to robić, a od razu przeszedł do czynów. Różdżkę miał w kieszeni, ale wiedział ostatecznie, że będzie się to wiązało z możliwością wpierdolu od Ślizgona, także był gotów przyjąć jakikolwiek cios.
Ja pierdolę, co tam się odpierdala. — pokręcił głową, jednocześnie potem dając znak Fillinowi, że tak, pomoże. I począł zajmować się Maximilianem, którego starał się w jakikolwiek sposób odgrodzić od Boyda, aby przypadkiem nie doszło do jakiejś tragedii. Samo okładanie pięściami po głowie było obarczone już ryzykiem. Chwycenie pod ramiona mogło w jego przypadku nie zadziałać ze względu na wzrost. Tak samo u drugiego sekundanta, zresztą. — Max, odpuść, naprawdę. — powiedział równie spokojnym tonem co kolega i tym samym miał nadzieję na to, że w jakiś sposób uda im się tę dwójkę powstrzymać. Różdżkę miał w gotowości... no, miał, posiadając obydwie ręce zajęte poprzez próbę powstrzymania Solberga.
Jestem oazą spokoju.
Pierdolonym kurwa zajebiście wyciszonym kwiatem lotosu na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora. Jestem wręcz jak jebany wagon pełen pierdolonych medytujących tybetańskich mnichów.

| Ingerencja w wątek jest już zaklepana I love you


Ostatnio zmieniony przez Felinus Faolán Lowell dnia Czw Paź 08 2020, 16:09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 625
  Liczba postów : 4116
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyCzw Paź 08 2020, 15:38;

Miał okazję się zrewanżować. Wyładować na Boydzie wszystko, co przez ostatni miesiąc w nim siedziało. Nie miał zamiaru przepuścić takiej szansy. Dlatego też po prostu przeszedł do ataku wiedziony dodatkowo nieprzyjemnymi wspomnieniami i uczuciami. Okładał gryfona zupełnie zapominając o świecie poza nim. Dopiero, gdy poczuł, jak ktoś go od niego odciąga, częściowo powrócił na ziemię. Jebany Felek. Oczywiście, że puchon nie mógł pozwolić mu chociaż raz pójść na całość bez jakiejkolwiek ingerencji. W dupie miał to, co mówił Filin i inni. Zresztą jak zawsze.
Na szczęście miał nad przyjacielem przewagę i to nie małą. Wzrost robił swoje, a i tężyzna fizyczna pomagała. Dlatego też Solberg bez problemu wyrwał się z objęć Felinusa. Nim powiedział cokolwiek wziął i zajebał również puchonowi.
-Mówiłem, żebyś się nie wpierdalał. - Warknął na niego, po czym spojrzał na pozostałą dwójkę. Najchętniej pierdoliłby to wszystko i poszedł stąd. Nie miał jednak pewności, że Lowell nie postanowi go śledzić, żeby upewnić się, że nie zrobi czegoś głupiego. Znowu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu
Galeony : 272
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 1258
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyCzw Paź 08 2020, 17:50;

Kto wie, co mogłoby wydarzyć się dalej - czy Maksiofelek zatłukłby na amen Bodzia, którego duch potem do końca życia nawiedzałby jego celę w Azkabanie i tak by im się wesoło razem żyło na wieki wieków? Czy Bodzio dokonałby takiego odwetu, że Maksia wyjebałoby w kosmos bez pomocy żadnego zaklęcia odrzucającego? Czy padliby sobie w końcu w ramiona i doszli do jakiegoś konsensusu po tej dramatycznej bitce i wyjaśnili wszelakie niesnaski? Nie dowiemy się już nigdy. Nie dowiemy się, jak zakończyłby się ten sążny wpierdol, bo przerwała go brawurowa ingerencja dzielnej pary pacyfistów i Boyda chwilowo rozeźliło to jeszcze bardziej, bo Fillin ze swoją uspokajającą gadką znalazł się gdzieś w okolicach jego łokcia akurat w takim momencie, że uniemożliwił mu podjęcie prób zemsty na Kutasolbergu. Choć, prawdę powiedziawszy, ten tak mu przed chwilą nastukał prosto w łeb, że nie byłby pewny, czy trafiłby teraz w jego mordę, bo trochę mu się zamroczyło przed oczami. Co oczywiście nie przeszkodziło mu w wyrwaniu się z uchwytu przyjaciela i bojowym zawołaniu: - STARCZY JAK SOLBERG PONIESIE ŚMIERĆ - ale nie zdążył go zabić, bo akurat wtedy Max sprzedawał cios Felinusowi, wyglądało więc na to, że to szalone spotkanie po raz kolejny obrało nowy kierunek - co, teraz niby mieli napierdalać się ze swoimi ziomkami, zamiast ze sobą? Zerknął na Fillina trochę skonsternowany i oczywiście, wolałby dać w mordę sam sobie niż jemu, więc nie poszedł w ślady Ślizgona, wewnętrznie bardzo zbulwersowany takim brakiem lojalności, rozumu i godności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 31
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 2026
  Liczba postów : 809
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyPią Paź 09 2020, 10:44;

Baubillious być może nie było najlepszym zaklęciem na świecie, nie wyglądało jak prawdziwa błyskawica, nie dawało jej efektów, ale jasne światło, jakie gwałtownie było wydzielane przy użyciu tego czaru chwilowo mu wystarczyło. To było ostrzeżenie, które miało zwrócić ich uwagę na jego obecność, ale gdyby to nie pomogło, to był skłonny udowodnić im, że chociaż jest od nich sporo starszy, nie ma najmniejszego problemu, żeby rozciągnąć ich na ziemi i uspokoić przy pomocy siły drzemiącej w jego rękach. Nie przepadał za takimi rozwiązaniami, ale doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że pewnych spraw nie da się zakończyć inaczej, że po prostu nie są czymś, co można wyciszyć spokojną rozmową, bo z tego co widział, próby pojednania wszystkich stron konfliktu nie przynosiły żadnego efektu. Byli na tyle głośno, że trudno było ich nie znaleźć, a obecne wrzaski powodowały, że pewnie słyszało ich pół lasu i równie wiele studentów przebywających na błoniach.
- Koniec - powiedział łagodnie, aczkolwiek stanowczo. Jeśli któryś zacznie podskakiwać, to zapewne nie skończy się to dla niego dobrze. Otrzymali ostrzeżenie i przyszła pora na to, by grzecznie rozeszli się do kątów, ale Christopher miał wrażenie, że będzie musiał wezwać tutaj ich opiekunów, a przynajmniej jednego z nich, żeby zawlec rozhasanych chłopców do zamku, gdzie będą mogli w końcu wyjaśnić sobie pewne sprawy w sposób zdecydowanie bardziej humanitarny, niż okładanie się po twarzach, jak w jakichś jaskiniowych czasach.
Przekręcił różdżkę w palcach prawej dłoni, by wsunąć ją później na miejsce za paskiem, specjalnie przygotowane, by nie zgubił jej w czasie prac w ogrodzie, czy wędrówek po Zakazanym Lesie i założył ręce na piersi. Spoglądał na nich spokojnie, aczkolwiek jego jasne oczy były dość chłodne, by nie powiedzieć lodowate. Spojrzał po każdym z nich, starając się dojść do tego, co tutaj właściwie zaszło, ale nie poruszał się, przypominając nieco zwierzę, które jest gotowe do skoku w stronę drapieżnika, gdy tylko zajdzie taka konieczność.
- Nie sądzę, żeby pobyt w Azkabanie był bardzo przyjemny, panie Callahan - zauważył spokojnie.

@Boyd Callahan @Maximilian Felix Solberg @Felinus Faolán Lowell @Fillin Ó Cealláchain

______________________

 
Say something, say something
Something like you love me

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, powoli powracający naturalny koloryt skóry. Spokojne, harmonijne spojrzenie. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 296
  Liczba postów : 2969
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyPią Paź 09 2020, 14:05;

Zbyt długo nie musiał czekać na poczynania Maximiliana. Chwyt pod ramionami był tak słaby, że praktycznie z łatwością pięcioletniego dziecka Solberg się z niego wydostał i zwyczajnie... sprzedał mu cios prosto w twarz. Poczuł, jak pięść skutecznie łamie mu nos, a wargi pozostają naruszone pod wpływem ciosu. Rezultaty były dość proste i przewidywalne; uszkodzenie tkanki, krew z nosa i krew sącząca się w obrębie ust. A ledwo co siebie poskładał w amoku tego wszystkiego, kiedy to Fillin postanowił pociachać mu tapicerkę w celach czysto rozrywkowych. Nie bez powodu odsunął się, zachowując odpowiedni dystans między Solbergiem i mając w ewentualnym pogotowiu różdżkę. Rozumiał go, jego gniew, ale zawsze w inny sposób, przynajmniej u siebie, starał się go rozładować. Ciche westchnięcie i przetarcie wierzchem dłoni śladu szkarłatnej cieczy, kiedy to w głowie mu się zakręciło, a oczy, z czystego umiejscowienia bólu, prawie załzawiły, wystarczyło, by się na razie opamiętać.
Gratulacje. — najchętniej to by klapnął dłonią w dłoń, bo Max znał jego sytuację z przeszłości i przyczynił się do deja vu.Przymknijcie się, bo ktoś- — nadal nie mógł uwierzyć, że ci faceci byli gotów się zabić, by po prostu spełnić własne chore fantazje. Zdziwiło go to. Ale nie tak, jak błyskawica wysłana w ich stronę w dość... niespodziewany sposób. Sam Felinus miał ochotę rzucić Protego i o mało co nie wyciągnąć ponownie różdżki, gdy głos gajowego zwyczajnie przeszył panującą dyskusję między nimi.
Chłodne spojrzenie pana O'Connora nie zaskoczyło jakoś specjalnie Lowella. Sam posiadał opanowane, bez jakiejkolwiek krzty emocji - nie bez powodu sądził, że najlepiej odczyta to wszystko z tęczówek winowajców całego zajścia, kiedy to zachowywał spokój i nie zamierzał rzucić żadnym zaklęciem. Na razie.
Wyciągnę różdżkę, żeby tylko się uleczyć. — zapewniwszy gajowego, wyciągnął, gdy ten pozwolił, rzeczywiście drewniany patyczek i rzucił na siebie proste Episkey wraz z Vulnus Alere, żeby ogarnąć drobne zgniecenie tkanki w obrębie warg. Jego ruchy były spokojne, przewidywalne, bez żadnej krzty niepewności oraz chęci zajęcia się czymkolwiek innym. Wiedział, że w stosunku do nich zaufanie jest nadszarpane i wyglądają tak, jakby mogli cały Hogwart wysadzić w powietrze, ale nie widziało mu się siedzenie ponownie na Skrzydle Szpitalnym z powodu tak błahego urazu.
Czekał, gdy schował różdżkę, czekał - gdy uzyskał niezgodę, czekał, czekając na rozwój zdarzeń, w iście prostym tego słowa znaczeniu. Nie przyglądał się już Solbergowi. Miał na niego, chociażby w tej kwestii, ignorancję, którą mógł tak łatwo wykorzystać. Już prędzej zainteresowałby się stanem Boyda aniżeli jego. Sam podchodził do tego na totalnej ignorancji, ale nie zamierzał znowu dopuścić do tego, by ktoś bliski zwyczajnie wykorzystywał okazję i uderzał go prosto w twarz. Nie ponownie. Nie zamierza do tego dopuścić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 625
  Liczba postów : 4116
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyPią Paź 09 2020, 14:47;

Stracił kontrolę. Dał emocjom zawładnąć nad logicznym myśleniem. Nie liczyło się to, kto akurat nabije się na jego pięści. Szukał ujścia tego wszystkiego, z czym jak zwykle sobie nie radził. Callahan był do tego jednak najlepszy. Gryfon zawsze chętnie mu oddał i pomógł przedłużyć ten stan przy okazji sprawiając ból, którego pragnął. Nie potrafił tak jak Felek, sam sobie celowo zadawać obrażeń, ale te pochodzące z innego źródła zawsze pomagały.
Usłyszał trzask pękanej kości i zobaczył pojawiającą się na twarzy puchona krew. W jednej chwili skierowana przeciw niemu agresja po prostu się rozpłynęła. Wstrzymał na chwilę oddech, a jego źrenice wyraźnie się powiększyły. Zdał sobie sprawę. Nie chodziło tylko o to, co Felek mu powiedział wtedy, na poddaszu. Szepty, będące poniekąd boginem Lowella okazały się mieć rację. Poczuł mocno ukłucie w klatce piersiowej, ale nim zdążył jakkolwiek zareagować, cokolwiek powiedzieć, zobaczył błysk. Odwrócił się, by ujrzeć Chrisa, szalenie szczęśliwego z sytuacji, którą zastał.
Gajowy skomentował zaledwie słowa Boyda, który na pewno miał już wykopany dla Solberga grób, w którym chciał go złożyć, a mimo to tyle wystarczyło, by emocje powróciły. Rzucił spojrzenie na poobijanego gryfona i jego ślizgońskiego przydupasa, po czym przeniósł wzrok na Chrisa. Nie miał siły spojrzeć na Felka.
-Formułkę znam, nie musi się Pan wysilać. A do gabinetu profesor Dear trafię sam. - Rzucił tylko po czym zaczął iść w stronę zamku. Nie miał ochoty znów wysłuchiwać gadania o punktach, szlabanach i o tym, jak to nieodpowiedzialnie i głupio się zachował. Nie przejmują się tym, że jest jeszcze w zasięgu wzroku całej reszty, zapalił papierosa. W końcu gorzej już go udupić nie mogli.



Ostatnio zmieniony przez Maximilian Felix Solberg dnia Pią Paź 09 2020, 23:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 584
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Moderator




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyPią Paź 09 2020, 15:03;

Udaje mi się powstrzymać Boyda (oczywiście na chwilę, moja tężyzna fizyczna nie dorównywała Maxiowi, hahah), mój zwinny jak łasica ziomek chce jak najszybciej powrócić do bitki, chociaż muszę przyznać, że wygląda bardzo kiepsko. Jestem skłonny powiedzieć, że w ciągu naszej kariery nawalania się po mordach jest w top trójce  najgorszego wyglądania. No i zdecydowanie Max trafił do rankingu najbardziej brutalnego wpierdolu, bo chłop zwyczajnie stracił mózg w mojej opinii, szczególnie że teraz zaatakował chcącego tylko pomóc Felka. Ponieważ Boyd postanowił pogrozić śmiercią Solbergowi jedną ręką łapię ziomka za ramię, a w drugiej już dzierżę różdżkę, gotowy przykuć ziomka do ziemi dla jego dobra, jednak przez sytuację obok nie było to koniecznie. Wzruszam ramionami na pytające spojrzenie Boyda i chcę zaproponować pozostawienie ich samym sobie, dopóki nikt nas nie przyłapał, ale niestety kiedy otwieram buzię właśnie pojawia się błyskawica. Automatycznie podciągam wyżej różdżkę gotowy do ataku, ale wtedy orientuję się, że celuję prosto w gajowego, który wydawał się być osobą bardzo wkurwioną i spokojną jednocześnie, ciekawe połączenie. Opuszczam rękę i wzdycham odrywając wzrok od mężczyzny, by jak najszybciej ocenić jak ta sytuacja wygląda i co można z tego wywnioskować. Bardzo żałuję, że mój przyjaciel (a raczej mój oddupas wg Felixa) krzyknął właśnie te słowa, bo wydawało mi się, że gdyby nie to możnaby było znacznie więcej zwalić na Solberga. Jednak szybko okazało się, że sam kutasiarz postanowił na siebie przyjąć więcej winy, zwyczajnie odchodząc od nas i na dodatek prędko... odpalając papierosa. Nie mogę się powstrzymać od uniesienia brwi i zerknięcia na gajowego, by zobaczyć jego reakcję.
- Solberg przechodzi ciężki czas najwyraźniej. Trudno go było nam powstrzymać - oświecam uprzejmie O'Connora, lekko kiwając głową w kierunku Felka, na którego uznałem, że mogę wskazać jako próbującego zapobiec bójki. W końcu nikt nie widział pana kanapy po pocięciu tapicerki oprócz nas.
- A Boyd dostał mocno po głowie, myślę, że powinien iść do skrzydła szpitalnego? - proponuję delikatnie licząc na to, że może podsunę Boyda jako ofiarę Maxiowego napadu (o ile ktoś jakimś cudem uwierzy) i może po prostu wszystkim się upiecze.
No oprócz Kutasoberga, ale muszą być jacyś frajerzy i jak zwykle jest to Solberg.

______________________


What butter and whiskey won’t cure, there is no cure for.
~ irish saying
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu
Galeony : 272
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 1258
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptyPią Paź 09 2020, 15:56;

Całe to bardzo emocjonujące starcie i rosnący wkurw na Maxa sprawiły, że w ostatnich chwilach zupełnie zapomniał o tym, że znajdują się na terenie szkoły i nie przeszło mu nawet przez myśl, że najrozsądniejszym byłoby zwinąć się z miejsca rozróby jak najszybciej, by nie zostać przyłapanym; przypomniał sobie dopiero wtedy, gdy ciemność została rozjaśniona przez wyczarowaną niespodziewanie błyskawicę, a przed nimi stanął pan gajowy i zmroził ich spojrzeniem. Bardziej był rozczarowany faktem, że obecność mężczyzny ostatecznie uniemożliwi mu zabicie Maxa niż przejęty ewentualnymi konsekwencjami za branie udziału w bójce: stan klepsydry Gryfonów niewiele go obchodził, szlaban sobie odbębni, a poza tym to co niby mógłby zrobić mu taki pan gajowy, w dodatku w duecie z opiekunem Leosiem, który losy swoich podopiecznych miał w dupie jeszcze bardziej niż Boyd miał te szkolne punkty? Raczej niewiele. - Nie musi być - mruknął bojowo w odpowiedzi, choć nie miał wcale zamiaru wdawać się w zbyt intensywne dyskusje; najchętniej też by sobie stąd poszedł i gdzieś w spokoju ochłonął, tak jak to właśnie brawurowo czynił Max, beztrosko odpalający cygareta tuż pod nosem O'Connora, ale wiedział, że na odwrót jest już trochę za późno. Musieli tu zostać, wysłuchać ewentualnej tyrady Chrisa, dostać karę i tak dalej. Nie zamierzał się od niej migać, nie chciał też robić z siebie ofiary (chociaż... no... właściwie to Max zaczął, a on tylko się bronił...) tak jak właśnie przymierzał się do tego Fillin. - Spierdalaj, nie potrzebuję żadnego skrzydła - burknął, odsuwając się na wszelki wypadek dalej od kolegi, żeby ten znów nie zaczął go łapać za ramiona, i łypnął jeszcze przy okazji dość podejrzliwie na Felinusa, gdy ten sięgał po swoją różdżkę niby to w celu uleczenia się (nie ufał typowi).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 31
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 2026
  Liczba postów : 809
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySob Paź 10 2020, 22:45;

Christopher był niezwykle cierpliwym człowiekiem i można powiedzieć, że nie było wielu rzeczy na tym świecie, które naprawdę mogły go poruszyć. Mówiąc inaczej - niewielu znalazłoby się takich, którzy widzieli go naprawdę złego. Obecnie też nie był jakoś szczególnie zirytowany, to nie do końca były te emocje, bo mimo wszystko można by powiedzieć, że niewiele obchodziło go, dlaczego ktoś właśnie siłowo rozwiązuje swoje problemy, nie zastanawiając się za bardzo nad konsekwencjami tych czynów. Problem polegał na tym, że sprawy zaszły zdecydowanie za daleko, na dokładkę miały miejsce na terenie szkoły, a dla O'Connora uczestnicy tej uroczej szopki byli po prostu małolatami, którzy najwyraźniej nie znali lepszych sposobów na to, by przeprowadzić jakąś dyskusję. Wiedział również doskonale, że nie szanują go na tyle, żeby go posłuchać i faktycznie z miejsca wyprostować się niczym struny, czy grzecznie pójść z nim do zamku, ale zachowanie Solberga przeszło nawet jego oczekiwania. Nie był jednak w takim szoku, by nie być w stanie zareagować, nie był również człowiekiem, który tupnie nogą, kiedy coś nie idzie po jego myśli, tak więc różdżka znalazła się w jego dłoni ponownie tak prędko, jak to było tylko możliwe, a Ślizgon został prędko ugodzony niewerbalnym orbis, otoczony świetlistymi pętami.
- Różdżki - powiedział prosto, wyciągając przed siebie lewą rękę i pokręcił przecząco na słowa Puchona. Nie, żaden z nich nie użyje teraz czarów, choćby miał tylko się składać, czy robić coś podobnego. Jego ton głosu jasno wskazywał na to, że nie ma możliwości żadnego oporu, nie obchodziło go, co o tym myśleli, a jeśli zaczną się stawiać, doskonale wiedział, jak sobie z nimi poradzić. Prawda była taka, że gdyby próbowali się na niego rzucić, mogliby przekonać się, że Chris doskonale wiedział, jak sobie z nimi poradzić.
- Panie Solberg, zechce mnie pan oświecić i wyrecytuje pan formułkę, którą najwyraźniej wkłada pan w moje usta? Obawiam się, że nie jestem tak doskonale wyedukowany, jak pan i nie mam pojęcia, co należy mówić w takich sytuacjach - stwierdził spokojnie, podchodząc do chłopaka po tym, kiedy pozostali wykonali jego polecenie, a jeśli tego nie zrobili, to z całą pewnością za moment mieli sobie porozmawiać inaczej, sięgnął spokojnie po zapalonego przez niego papierosa. - Obieracie niesamowicie fascynujące sposoby na to, żeby udowodnić, że jesteście dorośli, ale wierzcie mi, wyglądacie bardzo zabawnie, kiedy manifestujecie całemu światu tę waszą dojrzałość - powiedział spokojnie, tylko jego oczy zdawały się być lodowate. Przekręcił niedopałek w palcach, przyglądając mu się uważnie, po czym rzucił na niego ordinem sigarellum, by po chwili podrzucić w palcach niewielki guzik i spojrzeć w stronę Fillina oraz Boyda.
- Pan Callahan przede wszystkim potrzebuje mydła i szczotki do wyszorowania języka. Jeśli będą panowie tak uprzejmi i pójdą razem ze mną do zamku, zapewne dość prędko jakieś znajdziemy - odparł całkowicie uprzejmie, ale jego lekki uśmiech świadczył o tym, że jakikolwiek sprzeciw jest niemile widziany. Nie podnosił głosu, cały czas zachowywał się tak, jakby nic się nie wydarzyło, ale w jego wypowiedziach czaiła się niewątpliwie groźba, sugerująca, że jeden ruch może się dla nich zakończyć nie tylko połamanymi nosami. Był cierpliwy, naprawdę, jednakże igranie z ogniem z reguły kończyło się na poparzonych palcach.

@Boyd Callahan @Maximilian Felix Solberg @Felinus Faolán Lowell @Fillin Ó Cealláchain

______________________

 
Say something, say something
Something like you love me

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, powoli powracający naturalny koloryt skóry. Spokojne, harmonijne spojrzenie. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 296
  Liczba postów : 2969
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySob Paź 10 2020, 23:08;

Nienaganna postawa, jaką utrzymywał, zdawała się być za spokojna. Nie zmienia to faktu, iż już poniekąd szykował wszelkie możliwe tortury na tę dwójkę, gdzie po prostu został wciągnięty w konflikt bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Super, po prostu super. Nie spuszczał jednak z odcięcia emocji, w związku z czym z dziecinną łatwością stosował się do poleceń, w przeciwieństwie do pajaców, którzy najwidoczniej nie mieli tyle oleju w głowie, by po prostu przestać się wierzgać i udawać, zgrywać się. Nie bez powodu Puchon stał z rozwalonym nosem, przyzwyczajając się w dość prosty sposób do bólu, by tam samym oddać gajowemu jako pierwszy różdżkę. Każdy, kto go znał, wiedział doskonale o tym, że jego tolerancja na bodźce jest wysoka i trudna do przeskoczenia. Jakby nie było, własną rękę złamał w sali podczas walki z boginem, w związku z czym to był pikuś. Dopiero chyba większa krzywda zrobiłaby na nim jakieś wrażenie, dzięki któremu można byłoby użyć najwyższego wyniku w skali bólu. Złych intencji nie miał, dlatego szło mu z wyjątkową łatwością zwracanie drewnianego patyczka, który zakupił u Fairwynów. I tak czy siak, w świecie mugolskim, tak naprawdę nie potrzebował tego pierwiastka magiczności. Był w stanie sobie bez niej poradzić; nie bez powodu zapomniana magia oklumencji przyczyniała się powoli do skrupulatnego bronienia umysłu i stawała się strażnikiem, któremu mógł zaufać.
Trochę. — oznajmiwszy, wytarł wierzchem dłoni krew i zwyczajnie założył rękę na rękę, zastanawiając się, jak to wszystko pociągnąć dalej. Odpalenie papierosa przez Ślizgona było już szczytem wszystkiego i naprawdę Felinus będzie chciał mu na osobności przypierdolić w łeb za wykopywanie samemu głębszego grobu na to wszystko. Spokojne spojrzenie jednak nie ustępowało; obojętne poniekąd na taki rozwój zdarzeń, kiedy to czekał na rozwój zdarzeń, jakoby zastanawiając się nad tym, czy był jakikolwiek sens przychodzenia tutaj. Otóż nie. Spojrzał na Fillina i tym samym po prostu przymknął oczy, biorąc ciężki wdech i odchylając głowę minimalnie do tyłu; nie było za ciekawie. Szkoda było mu wkopywać Ślizgona, ale szkoda było mu też kłamać. Gdyby jednak powiedział prawdę, skończyłoby się to na wzajemnej nienawiści. Jego umysł analizował każdą możliwość i właśnie każda możliwość była nieodpowiednią opcją; Ślizgon, który był okrążony świetlistymi prętami, nie posiadał zbytniej możliwości obrony. On także. W bezpośrednim starciu zapewne nie dałby rady, a co najwyżej uwalniałby się z czegokolwiek poprzez samookaleczanie się.
Była to jedyna, przyjemna myśl w tym wszystkim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 625
  Liczba postów : 4116
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 EmptySob Paź 10 2020, 23:49;

Nikotyna powoli zaczynała działać uspokajająco na jego organizm, gdy poczuł, jak zostaje skrępowany. Powstrzymał się przed lawiną przekleństw, które cisnęły mu się na usta i mocno zacisnął szczękę. Przyznał się, więc dlaczego nie mógł w spokoju odejść? Krew ponownie zaczęła wrzeć w jego żyłach. Chciał stąd wyjść, może i nawet zniknąć znów na jakiś czas. Napinał i rozluźniał mięśnie dłoni, próbując pozbyć się nieprzyjemnego uczucia. Miał wrażenie, że fundamenty, które przez ostatnie tygodnie ostrożnie budował, powoli zaczynały pękać. Czuł się jakby znów walił w zamknięte przed nim drzwi do pokoju Felinusa, które za nic nie chciały się przed nim otworzyć.
Nienaturalnie spokojne spojrzenie utkwił w gajowym, który wyciągał rękę po ich różdżki.
- Jest w kieszeni. - Powiedział krótko, bo obecnie nie do końca miał jak mu wręczyć swój patyczek, skoro nadal był związany.
Nie miał zamiaru wchodzić już w żadną dyskusję. Był zmęczony i wlurwiony. Czemu akurat teraz, gdy tego potrzebował, Boyd uznał, że da się mu sprać. Żałował, że na miejscu gryfona nie stał teraz Zakrzewski, bo Max na pewno leżałby już nieprzytomny i nie musiałby uczestniczyć w tej całej szopce. Bronić się też nie było sensu. Wszyscy i tak wskażą go na głównego sprawcę zamieszania. Postanowił więc próbować zachować spokój i czekać na koniec tego wszystkiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Miejsce psot - Page 2 QzgSDG8








Miejsce psot - Page 2 Empty


PisanieMiejsce psot - Page 2 Empty Re: Miejsce psot  Miejsce psot - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Miejsce psot

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Miejsce psot - Page 2 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-