Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Ogródek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 4 z 25 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 14 ... 25  Next
AutorWiadomość


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32432
  Liczba postów : 102336
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyNie 22 Sie 2010 - 18:20;

First topic message reminder :



Ten ogród nie jest wielkich rozmiarów, ale za to mieści się w nim wiele rodzajów róż. Miejsce idealne dla romantycznych dusz i zakochanych par. Nikt nie wie kto się opiekuje tym miejscem jednak jest pewne, że robi to po mistrzowsku.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Go??
avatar

Ogródek - Page 4 QzgSDG8








Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPon 27 Wrz 2010 - 21:22;

Uśmiechnął się. - Morpheus. Może byśmy skoczyli do Hogsmeade na szklaneczkę czegoś?
Spytał, a Narcissowi posłał szydercze spojrzenie. Biedny i odrzucony Aładin. Powstrzymał się od parsknięcia śmiechem i zwrócił głowę w kierunku gajowego, a na jego twarzy odmalował się wyraz uprzejmego oczekiwania.
Powrót do góry Go down


Narciss Aładin
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 31
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 45
  Liczba postów : 419
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPon 27 Wrz 2010 - 21:26;

Zagryzł wargę, patrząc na Maxyma. Ile ten chłopak ma lat? Jakimś cudem gdziekolwiek Narciss się nie zjawi, zaraz pojawia się ten irytujący dzieciak. Czy on go śledzi?! To absurdalne.
Z wyższością uniósł głowę i odusnał się od nich. Nie zamierza przebywać z osobami, które go nie doceniają. Posłał im mordercze spojrzenie. Gdyby mógł, z pewnoscią zadbałby o to, by każdy, kto sprawia mu przykrość, gorzko pożałował.

Teraz jednak jedynie odwrócił się gwałtownie i wyszedł, kierując się do zamku.


Ostatnio zmieniony przez Narciss Aładin dnia Pon 27 Wrz 2010 - 21:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


kapitan Morpheus Phersu
kapitan Morpheus Phersu

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 794
  Liczba postów : 452
https://www.czarodzieje.org/t947-morpheus-phersu
https://www.czarodzieje.org/t948-morpheus-phersu
https://www.czarodzieje.org/t7897-morpheus-phersu#
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPon 27 Wrz 2010 - 21:47;

- Och - rzekł w krótkiej, niezbyt elokwentnej odpowiedzi. Wzrokiem odprowadził oburzonego Narcissa. Mimo ogromnej specyfiki, krył w sobie coś dziwacznie ciekawego. Dziwny chłopiec, tak czy siak.
Roześmiał się cicho, kręcąc głową.
- Wybacz, Maxymie, ale za to mogliby mnie wyrzucić z roboty - powiedział, opanowawszy już śmiech. - Ale jak będziesz absolwentem, to przypomnę się w odpowiednim momencie.
Milczał chwilę, krzywiąc się lekko. Towarzystwo kwiatów stawało się nieznośne.
- Swoją drogą, kojarzę twój głos. Czy to nie ty komentowałeś towarzyski mecz quidditcha?
Powrót do góry Go down


Go??
avatar

Ogródek - Page 4 QzgSDG8








Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPon 27 Wrz 2010 - 21:53;

Uśmiechnął się jeszcze szerzej. - Tak to ja. Po chwili dodał. - Źle mnie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o picie alkoholu, tylko o towarzyski wypad na coś do picia. to wszystko. Skończył. Dopiero teraz uświadomił sobie, że ma cały czas różdżkę w ręku, więc schował ją szybko, po czym skierował wzrok na Morpha.
Powrót do góry Go down


kapitan Morpheus Phersu
kapitan Morpheus Phersu

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 794
  Liczba postów : 452
https://www.czarodzieje.org/t947-morpheus-phersu
https://www.czarodzieje.org/t948-morpheus-phersu
https://www.czarodzieje.org/t7897-morpheus-phersu#
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPon 27 Wrz 2010 - 22:03;

Merlinie...
Przejechał ręką po twarzy, teraz śmiejąc się w głos.
- Wybacz mą interpretację - powiedział, szczerze rozbawiony. - A jeżeli taki wypad masz na myśli, to, hmm... - pogładził brodę, zastanawiając się. Do ogrodu wpadł, by na chwilę odpocząć od pracy, ale z drugiej strony - czas najwyższy do niej wracać. Liście zalegały na całych błoniach, gnijąc, musiał spulchnić ziemię, nie zasiał oziminy, trzeba porąbać mnóstwo drwa...
- Wiesz, choler... bardzo chętnie, ale nie dzisiaj - mrugnął, schylając się po siekierę. Zapomniał, że nie zabrał jej tu ze sobą. Wyprostował się znów. - Zatem, do zobaczenia, Maxymie!
Sprężystym krokiem ruszył ku wyjściu z ogrodu pełnego zapachów, które stały się nie do wytrzymania.
Powrót do góry Go down


Amaya Smith
Amaya Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : -21
  Liczba postów : 211
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 28 Wrz 2010 - 19:00;

Śpiewając, szybko dotarli prosto na błonia, po drodze mijając młodszych uczniów, którzy zerkali na nich z ukosa jak gdyby czegoś się bali. Amaya jednak nawet tego nie zauważała. Miała w głębokim poważaniu to, że prawdopodobnie myśleli o jednym - dziewczyna pewnie wyszła ze Świętego Munga.
- Jestem jak cini minus ! - zawołała wskakując do ogrodu. W tamtym momencie zapanował spokój wokół, a ogrodu praktycznie nie było widać. Zdziwiona zaczęła się rozglądać, mając wrażenie jakby oślepła.
- Wilkie... - powiedziała półszeptem - albo straciłam jeden ze swoich zmysłów, albo tu jest tak ciemno.
Dziewczyna stała rozdarta, modląc się w myśli, żeby wypadło raczej na to drugie. Nie była nawet zdolna wyszukać zarysu ślizgona. Czy naprawdę było aż tak późno ?
Powrót do góry Go down


Wilkie Twycross
Wilkie Twycross

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 771
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 28 Wrz 2010 - 19:14;

Pokonali drogę na błonia w parę minut - chociaż według Wilkiego, w niecałe pięć sekund. Dlaczego czas płynie tak szybko? Zawsze, ale tylko z nią? Westchnął ciężko, po czym rozejrzał się na boki. Czy to aby na pewno mówiony ogród? Przecież nic nie widać!
- Sądzę, a raczej mam nadzieję, że to drugie. - Uśmiechnął się dziarsko, chociaż ta nie mogła tego zobaczyć. Już miał zamiar wracać, gdy nagle w jego umyśle zakwitła wielce szalona myśl...
- Nauczyłem się kochać tajemnicę. Ona jedna chyba może życie nasze uczynić niezwykłym i cudownym. Najpowszedniejsza rzecz zyskuje urok, gdy się ją zachowuje w tajemnicy. - Zaczął z szaleńczym błyskiem w oku, łapiąc ją za rękę i puszczając się biegiem w stronę ogrodu. - Ciemność utkana jest z tajemnic. Ciemność pozwala nam żyć tajemnicą. Skąd możemy wiedzieć, że zaraz nie wpadniemy w jakieś bagno? A może jednak natrafimy na kubeł krasnoludzkiego złota?
Powrót do góry Go down


Amaya Smith
Amaya Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : -21
  Liczba postów : 211
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 28 Wrz 2010 - 19:27;

Poczuła się spokojniej kiedy złapał ją za rękę, chcąc przekonać, że należy teraz iść przed siebie.
- Tak, albo, że zaraz któreś z nas potknie się i coś złamie - zażartowała, czując dość silne pociągnięcie. Zrozumiała, że Wilkie biegnie, więc sama wprawiła swoje nogi w ruch, próbując dorównać mu kroku. Co chwilę uśmiechała się pod nosem, aż w końcu przystanęła w jednym miejscu, nakazując to też ślizgonowi. Jakby nie było - ciągle chodzili po ścieżce, więc Amaya chciała to zmienić. Zrobiła jeden krok gdzieś pomiędzy kwiaty, idąc przed siebie.
- Nie chcę wiedzieć tego ogrodu jutro rano. Ale cóż... Słyszałam, że jest ogromny, więc nie powinno być żadnego problemu z zauważeniem przez nauczycieli - pozwoliła sobie odwrócić się i iść tyłem. Co za różnica ? I tak nic nie widzi. Atmosfera faktycznie przepełniała się jakąś tajemniczą nutą, dopóki ciemnowłosej dziewczynie nie podwinęły się nogi i upadła pomiędzy roślinki. Towarzyszyło temu krótkie 'aaa! ', które raczej pasowało co stłumionego piśnięcia.
- Wykrakałam to.... - zaśmiała się, wiedząc, że w 'locie' puściła dłoń Twycrossa.
Powrót do góry Go down


Wilkie Twycross
Wilkie Twycross

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 771
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 28 Wrz 2010 - 19:43;

- Nie, póki ja tu jestem. - Uśmiechnął się rozbrajająco, po czym poczuł, że Amaya puściła jego rękę. Ale jak ma u licha tego dopilnować, skoro ta dziewczyna najwyraźniej CHCE sobie coś zrobić?
- Nie winni mieć problemu. - Wywrócił ramionami, po czym uśmiechnął się z delikatnym politowaniem. - Co nam mogą zrobić? Odjąć punkty? Skazać na szlaban? Przykro mi, ale wyrosłem już z tej dość zbędnej atrakcji Hogwartu - Nie mógł jednak dodać nic więcej, a już miał zamiar tworzyć kolejne poematy na temat tej jakże ukochanej przezeń ciszy i wychwalać coraz to nowe zalety, gdy dziewczyna wywaliła się i pociągnęła go w dół, tuż na nią. Nie mógł się temu w żaden sposób oprzeć i już po chwili turlali się z górki pomiędzy kującymi krzakami i coraz to milszymi kwiatami, by przystanąć w jakimś dziwnym półkolu... Podejrzewał, że znajdują się przy wschodniej granicy ogrodu, gdzie wykonano z najróżniejszych kwiatów wielki kształt czegoś, czego jeszcze nigdy nie udało mu się zidentyfikować. Wylądował na jej brzuchu... Nie mógł jednak znów zachwycić się jej niesamowitym zapachem, bowiem nie miał zamiaru przekraczać tej niewidzialnej granicy, którą przypieczętowała sytuacja w restauracji. Zrezygnował ze swojego motta, które teraz nasuwało mu się co trzecią myśl, "Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej"
Powrót do góry Go down


Amaya Smith
Amaya Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : -21
  Liczba postów : 211
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 28 Wrz 2010 - 20:01;

Właściwie to nawet nie widziała jakim cudem właśnie turlała się z kwiatka na kwiatek przy Wilkiem. W każdym bądź razie nie zważając na upadek, zaczęła się śmiać, przymykając powieki mocno, jakby się czegoś bała. Również większość jej mięśni spięła się jakby asekuracyjnie w stosunku do roślinności.
- Nie zapewniam uczuciaaaaaaa komfortu, dzięki mnie... Dalej nie pamiętam ! - zawołała głośno, przez turlanie, kładąc akcent przy niektórych słowach. Po chwili znów roześmiała się dźwięcznie, twierdząc, że uczniowie będą myśleli o ataku ufo na Hogwart. Tymi śmiesznymi ludzikami okazały się dwie osoby, które bezkarnie teraz łamały łodygi różnokolorowych, częściowo pozamykanym kwiatom. Turlali się w górki, po prostej, aż w końcu zakręciło jej się w głowie i zaprzestała tego typu działań, zatrzymując Wilkiego, kiedy był nad nią. Sam fakt, że nie mogła się teraz do niego tylko przytulić już działał jej na nerwy. Czuła ucisk, który na pewno nie był spowodowany osobą nad nią. I co teraz ?
- Chwila odpoczynku i druga tura ? Potem pozostaje tylko powrót przez wydeptane pole - uśmiechnęła się lekko, patrząc przed siebie, chociaż nie mogła dostrzec chłopaka. Jej umysł ciągle mówił jej co ma robić, by zachować pewne pozory.
Powrót do góry Go down


Wilkie Twycross
Wilkie Twycross

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 771
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPią 1 Paź 2010 - 15:44;

- Druga tura? - Spytał niezbyt pewnie. Zacmokał, jakoby się nad czymś zastanawiał, chociaż w rzeczywistości, chciał tylko przedłużyć moment ich dość pokaźnego zbliżenia. - Nie, nie, nie... Dzisiaj tutaj śpimy, o! - Oznajmił głośno, wyraźnie i konsekwentnie, po czym powstał, wiedząc, że nie może tego dłużej odwlekać, ponieważ zapewne zacznie się zaraz wydawać się to już nieco podejrzane. Wilkie zaś lubi takie pieprzone, drobne rzeczy, jak trzymanie za rękę i szczery uśmiech.
Ziewnął teatralnie, po czym wyciągnął się i ułożył na łączce, nie przejmując licznymi robakami czy najróżniejszymi owadami. Był absolutnie rozluźniony, a nawet w przypływie pomysłowości, począł układać z kwiatów, które to soczywały bezładu i składu tuż przy nich, różne wzory. Chciał je zobaczyć, chciał spędzić z nią w tym ogrodzie resztę życia... Cóż, jest chyba na etapie chcenia wszystkiego czego mieć nie może. Irytujące.
Powrót do góry Go down


Amaya Smith
Amaya Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : -21
  Liczba postów : 211
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPią 1 Paź 2010 - 17:20;

Opcja spania w ogrodzie była całkiem ciekawa, chociaż Amaya chwilowo skrzywiła się, czego jednak nie był w stanie zauważyć Wilkie. Może to i dziwne, ale lepiej się poczuła gdy odsunął się bardziej w tył, powracając do chodzenia między ugniecionymi kwiatkami. Im dalej znajdował się, tym łatwiej było jej zgrywać dobrą przyjaciółkę. Chcąc przekonać się na własnej skórze jak to jest rzucać się w jeszcze tętniące życiem kwiatki, trzymała ręce na równej linii z ramionami, opadając bezwładnie w tył na jeszcze nienaruszone roślinki. Rozczarowała się jednak, bo zamiast miękkiego uniesienia, doznała okropnego bólu pleców. Zaklęła pod nosem, choć nie wstawała w dalszym ciągu. - Nie za wcześnie na spanie ?
Zastanawiała się nad powrotem do Hogwartu, jednak póki co leżała w ciszy, nie wiedząc jak ją przerwać.
- Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła... Można przecież odkryć tyle rzeczy...- mruknęła pod wpływem chwili, nie mając pojęcia czy ślizgon to usłyszał. Tak czy inaczej opuszkami palców przejeżdżała po roślinkach, wreszcie opuszczając ją na dół i tu zaskoczyła ją ciepła temperatura. Zaczęła badać strukturę tego czegoś, dopiero zdając sobie sprawę, że dotyka dłoni Wilkie'ego. Było tak ciemno, że nawet nie zauważyła chłopaka - o rany, wybacz. To co ? Wracamy ?
Powrót do góry Go down


Wilkie Twycross
Wilkie Twycross

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 771
  Liczba postów : 1040
http://czarodzieje.my-rpg.com/t389-wilkie-henry-twycross
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4791-wilczkowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7257-wilkie-henry-twycross#205239
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPią 1 Paź 2010 - 18:53;

- Nie za wcześnie? Kobieto, księżyc świeci nam już od dawna, co oznacza, że godzina wieczorna odeszła już dawno! Zaś z tego wynika, że jest nos, a każdy grzeczny Puchonek czy Krukonek, a nawet Ślizgonek, powinien właśnie leżeć w łóżeczku i beztrosko pochrapywać! - Pouczył dziewczynę, po czym podwinął rękawy bluzy... Cóż, nie było to udanym pomysłem. Gdy zaczął robić orły w kwiatach, te niemiłosiernie poraniły mu cały łokieć. Syknął cicho, po czym powstał do siadu.
Nagle dziewczyna mruknęła coś, czego nie mógł, a nawet nie do końca chciał usłyszeć, a po jego dłoni rozlazło się miliony dreszczy. Jęknął z przyjemności, zdając sobie w duchu sprawę, że tylko jedna rzecz mogła wywołać u niego taką reakcję, ale nie miał zamiar sprawdzać czy jego przypuszczenia okazały się prawdziwe. Później! Za parę minut, godzin... Nie mógł zaś zbyt długo delektować się ów chwilą, bowiem ta znów coś pisnęła. Tym razem usłyszał słowa i przetworzył sens zdania.
- Wybaczam. - Mruknął kącikiem ust, kładąc się uparcie na tym dość... oryginalnym posłaniu. - Wracamy, wracamy... - Wymamrotał, po czym powstał na nogi i rozejrzał się na boki.
- Pamiętasz, jak Ślizgoni roznieśli Krukonów w pył w ostatnim meczu? Tak, to ja byłem tym genialnym obrońcom! - Wyszczerzył się doń, po czym ponownie rozejrzał. - Nie wpuściłem nawet jednego gol-l-l- - Zamamrotał, po czym uniósł wysoko brew. - Słuchaj, chciałbym wrócić, ale powiedz mi tylko... Którędy. Jednak muszę Ci przyznać rację. Wracamy obowiązkowo. Jak jakiś nauczyciel nakryje kto to zrobił... - Zacmokał znacząco. - Mamy przechlapane! - Podsumował, po czym ruszył w jakimś nieokreślonym kierunku w beztroskich podskokach. Odwalało mu?
Powrót do góry Go down


Amaya Smith
Amaya Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 31
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : -21
  Liczba postów : 211
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPią 1 Paź 2010 - 20:32;

Dobra, może i mieli ambitne plany co do powrotu, ale jak do cholery mieli to dokonać w tej ciemności ?!
- Braaawo, Wilkie - powiedziała z nutą ironii w głosie gdy wspomniał coś o meczu, chociaż tak naprawdę nie zdawała sobie sprawy z tego co mówi. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie usłyszała jego oddalającego się głosu.
- W...WILKIE ?! - krzyknęła, ale nikt jej nie odpowiedział. Zapewne dalej biegł sobie w beztroskich podskokach, nie wiedząc, że właśnie zgubił Amayę. Jak zareagowała na to ? Oczywiście, że tylko i wyłącznie śmiechem. Szła zginając się wpół jakieś dobre kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt minut. Zgubiła się, to było pewne. Na szczęście ogród musiał mieć własny koniec, więc po jakimś czasie udało jej się wydostać. Zmierzała w stronę bardzo jasnego światła, później odnajdując sam zamek. Miała tylko nadzieję, że chłopak tak samo wróci i nie zrobi sobie drzemki między kwiatami, gdyż nauczyciele pewnie rano będą szukać sprawców owego, kwiatkowego zamieszania!
Krukonka udała się do Sali Wejściowej, następnie skręcając na schody. Dopiero w sztucznym świetle dostrzegła, że jest cała brązowa. Co krok ktoś podśmiechiwał się z niej pod nosem, jednak nie bardzo się tym przejmowała. W końcu dotarła do własnego dormitorium i odpłynęła, z nadzieją, że część z ogrodem nie okaże się tylko snem.
Powrót do góry Go down


Vivien Vásquez
Vivien Vásquez

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Galeony : -7
  Liczba postów : 444
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 5 Paź 2010 - 22:44;

Vivien jeszcze nigdy nie czuła się tak cudownie. Razem z Valentinem wyszli z lochów, całkowice spokojni. Po drodze weszli do schowka na miotły na parę sekund, nawet nie pytając się wzajemnie dlaczego ani po co. Po prostu wiedzieli, że muszą na chwilę wejść do środka. Słyszeli kroki przechodzącego obok woźnego. Wyszli przez drzwi i wydostali się na błonia. Chociaż wcale nie było tak ciepło, Viv miała wrażenie, że jest akurat.
- Chodźmy do kwiatów!- pisnęła i skierowała się w stronę kwiecistego ogrodu. Miała wrażenie, że unosi się parę centymetrów nad ziemią. Szła w stronę tej części błoni, podkakując wesoło niczym konik polny.
- Valentin jak tu pięknie!- westchnęła kiedy w końcu znaleźli się na miejscu. Przejście tego kawałka było istną przyjemnością. Krukonka zeczęła obracać się wokół własnej osi pośrodku kolorowego dywanu, aż w końcu z westchnieniem opadła na ziemię.
Powrót do góry Go down


Valentin Favreau
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 31
Galeony : -2
  Liczba postów : 231
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 5 Paź 2010 - 23:28;

Działanie eliksiru było zupełnie zdumiewające. Do schowka weszli, bowiem uznali, iż tak powinni, jak chwilę później się okazało, tamtędy przeszedł woźny. To tylko dowodziło temu, iż tej nocy doprawdy nic nie mogło stanąć im na drodze. Wypad po północy na błonia? Czemu nie!? Oczy mu aż zabłysły, kiedy Vivien wspomniała o kwiatach. Był to niezaprzeczalnie idealny pomysł. Ogród pełen kwiatów, środkiem nocy. O takiej porze nigdy tam nie był.
Kiedy dotarli do progów ogrodu, chudymi dłońmi, przesunął po liściach rosnących na pobliskim, różanym krzaku. Swoje spojrzenie skierował ku dalej rosnącym, drobnym białym kwiatom. Było tu tak zupełnie magicznie i pięknie, to miejsce było jakieś niebywale idealne. Przez chwilę spoglądał na roślinność, dopóki jego uwagi nie oderwało to, iż Krukonka obraca się wokół własnej osi. Uśmiechnął się do niej kiedy zauważył, że opadła na ziemię. Zerwał jeszcze nieco owych drobnych, białych kwiatów i zaraz usiadł na trawie obok niej. Wyrwał z nich trzy razem rosnące i zaledwie na chwilę nachylił się nad dziewczyną. We włosy wsunął jej ową roślinę.
- Pięknie - powiedział z wielkim uznaniem, dla swojego pomysłu. Choć czy tylko? Po prostu Vivien wyglądała pięknie. Z roślin które nadal trzymał w ręce, coś może sobie układał.
- Nawiązując do dawnej rozmowy Vivien, a czy byłaś kiedyś zakochana? - Zapytał teoretycznie niby nagle, jednakże to pytanie wcale nie było zupełnie wyrwane. Odnosiło się do ich dawnej rozmowy w czytelni, może było to pewnego rodzaju kontynuacją po takim czasie. Aczkolwiek nie był pewien czy dziewczyna będzie ją jeszcze pamiętać. Właściwie był nieco zaskoczony, że teraz mu to przyszło do głowy. Może to za sprawą Felixa?
Układając kwiatki, co jakiś czas parę wyrzucał na bok, jakby je selekcjonując.
Powrót do góry Go down


Vivien Vásquez
Vivien Vásquez

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Galeony : -7
  Liczba postów : 444
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptySro 6 Paź 2010 - 18:57;

Vivien uśmiechnęla się szeroko kiedy Valentin wplótł w jej włosy kwiatek. Tak, teraz z pewnością wyglądała znacznie lepiej, to nie ulega żadnym wątpliwościom. W zasadzie nie wiedziała, że ślizgon jest taki uroczy. Tak, to było zdecydowanie kochane zagranie z jego strony! Usiadła na jakże wygodnej ziemi po turecku i zaczęła zbierać kwiatki, podobnie jak Valentin. Jednak szybko zaprzestała robienie tego. W końcu z pewnością wszyscy tak dbali o te piękne roślinki! Nie chciała ich wszystkich teraz niszczyć, o nie!
- Nie, nie byłam... chyba- powiedziała. W zasadzie może jednak była! W końcu tyle osób podobało się lub dalej się podoba Viv. Zmarszczyła z zastanowieniem brwi i odwróciła twarz w stronę gwiazd. Ach, jakie niebo nocą jest cudowne! Westchnęła z rozkoszą.
- A może i byłam- stwierdziła zerkając na niego. W zasadzie nie pamiętała zupełnie tej rozmowy, ale jeśli Valentin mówił, że taka było to na pewno tak było! W końcu on by na pewno nie kłamał. Jest taki miły!
- A ty?- zapytała patrząc na niego. W zasadzie była dość ciekawa co odpowie, nie wygląda na takiego co przebiera w kobietach.
Powrót do góry Go down


Valentin Favreau
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 31
Galeony : -2
  Liczba postów : 231
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptySro 6 Paź 2010 - 22:22;

Zapewne gdy kiedyś będzie wspominać ten dzień, jedynie dziwić się będzie jak jego zachowanie zdecydowanie zaczęło odbiegało od normy pod wpływem eliksiru. Zwykle był inny, przede wszystkim nie zachwycał się tak wszystkim. Właściwie marudził i narzekał, że wszystko dookoła było nie takie jak być powinno. Jednakże dobrą była taka przerwa od tego ciągłego niezadowolenia za sprawą eliksiru szczęścia, kiedy choć przez chwilę wydawało mu się, że jest właściwie. I choć mówił dziwne rzeczy, wszystko było usprawiedliwiane słodkim eliksirem. Podparł się ręką o brodę, wpatrując gdzieś w czarne krzaki i rozważając poważne pytanie Vivien.
- Zdarzają mi się zauroczenia, fascynacje - powiedział po chwili, im ulegał właściwie nawet nie aż tak rzadko. Szczególnie w przypadku osób nieco bardziej barwnych, łatwo wówczas wpadał w zauroczenie. - Ale nigdy zakochanie. Do tego trzeba chyba czegoś więcej. - Dodał po chwili, kiedy przeniósł wzrok ponownie ku Krukonce. Nie, nie bywał zakochany i długa droga do tego by prowadziła. Co prawda nie miał pojęcia co musiało by się wydarzyć, a raczej jaka ta osoba by musiała być, aby uległ takiemu uczuciu, jednakże nie wykluczał tego. Wszakże poza tym Valentin był zwolennikiem teorii "Nigdy nie mów nigdy". Z czasem tylko się przekonywał jak to zdanie jest wyjątkowo trafne.
Między palcami, ciągle przeplatał kilka tych białych kwiatów. Jakże w tym ogrodzie było fantastycznie nocą!
Powrót do góry Go down


Vivien Vásquez
Vivien Vásquez

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Galeony : -7
  Liczba postów : 444
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 12 Paź 2010 - 0:34;

Wobec tego trzeba było przyznać, że idealnie się dobrali z Vivien! Ona również zazwyczaj narzekała na swoje jakże nieszczęsne życie, a teraz czuła się jakby zaznała raju na ziemi. Prawdopodobnie nawet w stanie mocnego upojenia alkoholowego Vivien nie tańczyłaby na środku szkolnego ogrodu oraz czuła się tak swobodnie i lekko, oraz oczywiście nie przejmowałaby się tym, że zrywa kwiatki i psuje wystrój ogrodu. Cudowne uczucie, które będzie musiała kiedyś powtórzyć. Odwróciła się w stronę Valentina i słuchała go uważnie. Jego słowa były piękne i ciekawe, a szczególnie teraz, po owym cudnym eliksirze.
- Mi również...- zaczęła powoli marszcząc delikatnie brwi- Ale chyba kochałam Alexa- stwierdziła. W zasadzie nigdy tego nie powiedziała, nawet coś takiego jej nie przeszło przez myśl. Czy jakieś filozoficzne rozmyślanie to kolejny skutek zażytego dziś napoju?
- To było coś... innego. Chyba tylko kogoś kochając można zacząć kogoś później tak nienawidzić- powiedziała z westchnieniem. Cóż ona mówiła? Chyba kiedy się zorientuje rano, będzie odwracać wszystko co powiedziała, ale cóż! Musiała po prostu zaufać swoim słowom po felixisie.
Powrót do góry Go down


Valentin Favreau
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 31
Galeony : -2
  Liczba postów : 231
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyWto 12 Paź 2010 - 1:38;

Przez chwilę zamyślił się, wyłapując o kim mówi Vivien. Jeśli miała na myśli tego Ślizgona, to mniej więcej kojarzył o kim mowa. Nawet nie wiedział, że oni byli razem. Dlatego też z lekkim zaskoczeniem wysłuchał jej słów.
- Chyba? - powtórzył przyglądając się jej. - Właściwie to chyba jeśli już, powinnaś być tego pewniejsza. O ile nie chodzi o kwestię trudności z przyznaniem się - Zamyślił się przez chwilę analizując jej słowa, które w pewien sposób mu nie grały. Oczywiście Valentin w tej kwestii był dość szorstki, tak można by rzec. Bowiem uważał, że albo się kogoś kocha i się o tym doskonale wie, albo nie. Nie było dla niego niczego pomiędzy. Żadnego świata "chyba kocham". Ewentualnie istniało zaprzeczanie, wypieranie, niechęć do przyznania, ale w gruncie rzeczy i tak, i tak wiedziało się jak jest na prawdę. Jeśli natomiast ktoś zastanawiał się nad tym uczuciem, to już jakoś mu to nie grało i wcale nie było tym, za co mieć by się je chciało. Z niewiadomych powodów, tu dla niego wszystko było czarne, lub białe, żadnych innych odcieni. Jej dalsze słowa brzmiały w jakiś sposób jednakże sensownie, ale to też była kwestia względna.
- Teoretycznie tak, chyba, że dochodzi do tego zraniona duma, urażone ego, a sprawa jest całkiem świeża - wyjaśnił jej, lewą ręką lekko gestykulując.
Tylko po co Valentin w ogóle analitycznie podważał tą kwestię i zamieniał jej wyznanie na dyskusję, tego już nie wiedział. Dlatego też w myślach szybko przeklął siebie, za jak zwykle niepotrzebne dyskutowanie. Czemuż on to stale robił i dlaczego teraz, mimo wszystko?
- Ale skoro ty do takich dochodzisz wniosków, to pewnie rzeczywiście tak było - powiedział zaraz, sam nie wiedząc co myśleć o jej słowach. Z resztą, tak na prawdę to nie był jego interes, dlatego też po chwili postanowił wyrzucić z głowy tą bezcelową analizę.
Powrót do góry Go down


Vivien Vásquez
Vivien Vásquez

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Galeony : -7
  Liczba postów : 444
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyCzw 14 Paź 2010 - 0:24;

- Nie chcę sobie przypominać jak to było. Nie chcę, nie chcę- powiedziała kręcać głową. Często się nad tym zastanawiała tuż po zakończeniu związku. I chociaż zawsze sobie usilnie wmawiała, że wcale tak nie było, nie mogła być nigdy tak do końca pewna. W zasadzie również niezbyt w to wszystko wierzyła. W miłość do grobowej deski. Już tyle smutku, żali i łez widziała spowodowanych przez owe uczucie, że nie była wręcz dla niej kolejną plagą zesłaną przez Boga. Głównie jeśli chodzi o prawdziwą, zupełnie nieszczęśliwą miłość. A poza tym nawet w najpiękniejszych związkach bywało bardzo wiele spięć, które często rozwalały całe jej podejście do sprawy. Machnęła dłonią słysząc jego słowa.
- Nie, nic bym nie mówiła!- oznajmiła z lekkim oburzeniem, kiedy oskarżył jej o strach przed przyznaniem się. Jednak złość przeszła jej po paru sekundach, prawie natychmiastowo, zapewne przez działanie cudownego eliksiru. Westchnąła z rozkoszą i oparła głowę na ramieniu Valentina.
Powrót do góry Go down


Valentin Favreau
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 31
Galeony : -2
  Liczba postów : 231
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyCzw 14 Paź 2010 - 15:29;

Po niezaprzeczalnie dziwnych tematach wodził ich eliksir szczęścia. Jednakże skoro to właśnie na te rejony ich zaprowadził, najwyraźniej nie było to kompletnie bezsensowne. Zapewne jakiś cel w tym tkwił. Z tym, że Valentin nie miał pojęcia jaki. Uznał więc, że zeszli na takową rozmowę mimo Felixisa, a nie dzięki niemu. Natomiast kiedy Vivien zaczęła z oburzeniem nawiązywać do strachu przed przyznaniem się, zwyczajnie to zignorował, nie podejmując dalszej debaty dotyczącej tej kwestii. Niezaprzeczalnie to złoty eliksir przepływający w jego krwi, zapobiegł temu. Kiedy dziewczyna oparła głowę na jego ramieniu, zaprzestał plecenia kwiatków, których to miał pełno wokół siebie. Jedynie objął ją ramieniem, przez chwilę bawiąc się pasmem jej włosów.
- Dobra, dobra, kończę wywody na ten temat - powiedział po serii jej "nie chcę". Cudowny płyn nawet go łagodził, częściej powinien go chyba pijać.
- Niektóre fascynacje potrafią być szaleńczo szkodliwe - powiedział jakoś tak ni stąd ni zowąd, jednocześnie nawiązując do poprzedniej wypowiedzi o zauroczeniach, fascynacjach. Prawdę powiedziawszy, bez wahania można by rzec, że ta ich rozmowa była odrobinę niecodzienna. Jednakże co dziś było prozaiczne?
Powrót do góry Go down


Emil Reginald den Log'ain
Emil Reginald den Log'ain

Galeony : 0
  Liczba postów : 205
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptySob 16 Paź 2010 - 20:10;

Kwiaty go irytowaly.
Wszystko go irytowało.
Nienawidzil Hogwartu, myslodsiewni, siebie i tego ze panna de Cheverny obejrzała sobie jego najwieksza porażkę.
Emil wfrunął do ogrodu i dla uspokojenia zrobił kilka salt w powietrzu.
Nie pomogło.
Mało tego, poczuł na twarzy coś dziwnego.
Otarł to.
Blyszczace i mokre.
Tylko nie to, rycerzom nie wypada!
Powrót do góry Go down


Vivien Vásquez
Vivien Vásquez

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Galeony : -7
  Liczba postów : 444
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPon 18 Paź 2010 - 18:49;

Cel? Prawdopodonie jedyny cel tego eliskiru było uczucie niesłychanego szczęścia. A gdzie może być lepiej niż w ogrodzie pełnym kwiatów? A dlaczego zeszli na taki tor rozmów Vivien również nie wiedziała, ale w tej chwili mało co obchodziło dziewczynę, oprócz owego cudownego uczucia, które odczuwała w każdym centymetrze ciałka. I w zasadzie od Kiedy Valentin stał się mistrzem w plecieniu kwiatów? Oczywiście to było bardzo fajne, nie przeszkadzało jej nawet, że Valenitn ją po prostu sobie objął. W tej chwili wszystko było idealne. Również z chcęcią piłaby częściej owy płyn, a tak gwałtownie zareagowała na temat zapewne dlatego, że to popsułoby cały klimat, a felixis wiedział co robi.
- Więc masz jakąś wyjątkowo szkodliwą fascynację?- zapytała zaciekawiona unosząc głowę lekko, aby móc spojrzeć mu w oczy, choćby na chwilę.
Faktycznie, nic dzisiejszej nocy nie było związane z codziennością. Wydwało się być ślicznym, nierealnym snem.
Powrót do góry Go down


Valentin Favreau
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 31
Galeony : -2
  Liczba postów : 231
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyCzw 21 Paź 2010 - 1:26;

No cóż, w owej chwili Valentin na pewno potrafił wszystko, tym bardziej nie sprawiało mu problemów tak prozaiczne zajęcie, jak plecenie kwiatki. Choć to może było nieco nietypowe, szczególnie biorąc pod uwagę jego usposobienie, czy choćby fakt, iż zdecydowanie nigdy tego robił. Jedno było pewne, że gdy przeanalizuje kolejnego dnia swoje zachowanie, to będzie mu ciężko uwierzyć w niektóre rzeczy. Jednakże w owej chwili o tym nie myślał, był pod wpływem eliksiru szczęścia, siedział w nocy w ogrodzie z uroczą Vivien, tak więc na prawdę nie jutrzejszy dzień był mu w głowie. Natomiast kiedy blondynka zadała mu pytanie dotyczące fascynacji, a do tego spojrzała mu przez chwilę w oczy, o dziwo nie zaczął kręcić. W normalnym przypadku zapewne zaraz, zupełnie pewnie oświadczyłby, iż nie ma na myśli siebie, a jego słowa są jedynie na podstawie obserwacji, a wcale nie koniecznie własnych doświadczeń… Jednakże oszczędził tej wypowiedzi, a przy tym pokręcił lekko głową.
- W owej chwili jakiekolwiek fascynacje wydają się być całkowicie nieszkodliwe. Ich ewentualna, toksyczna strona rozkwita dopiero z czasem, a dodatkowo, przynajmniej w moim przypadku, jest przez długi okres przeoczana. Pewne kwestie dostrzega się dopiero z perspektywy czasu. – Uznał, w owej chwili odrywając swój wzrok od kwiatów, a przenosząc go ku Vivien, przez chwilę analizując. Nawet jeśli jakieś zafascynowanie spędzałoby mu sen z powiek i nie pozwalało jeść, dziś na pewno nie nazwałby go szkodliwym.
Powrót do góry Go down


Vivien Vásquez
Vivien Vásquez

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Galeony : -7
  Liczba postów : 444
Ogródek - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 EmptyPią 22 Paź 2010 - 14:05;

Z pewnością Vivien również mogłaby teraz zabrać się za plecenie kwiatków i wyszłoby jej to tak samo dobrze, jak nie jednej florystce. Dlatego jej zdziwienie, że Valentin został mistrzem w pleceniu kwiatów niespecjalnie ją wstrząsnęło i dość szybko minął owy szok. Ona również doświadczy tego samego co Valentin, kiedy zorientuje się jakież to rzeczy wyprawiała po wypiciu eliksiru. Bo bynajmniej w jej naturze nie leżało bieganie po ogrodach i walanie się w kwiatach, niczym złotowłosa rusałka. I z pewnością nie prowadziłaby ze ślizgonem tak dziwnej rozmowy. Udało jej się jednak zauważyć, co w obecnym stanie było naprawdę godne podziwy, że Valentin wysławia się jak stary doświadczony dziadek i takie też ma rozważania, a nie jak siedemnastoletni chłopak. Prawdopodobnie nie dogadałby się z jakąś tępą gryfonką lub puchonką, których było na pęczki w Hogwarcie.
- Możesz mi zdradzić jakąś twoją fascynację?- zapytała Viv unosząc do góry brwi. W zasadzie spodziewała się usłyszeć coś o jego rzekomych związkach z mężczyznami, bo w końcu to musiało być fascynacją, nie miłością bądź zauroczeniem?
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Ogródek - Page 4 QzgSDG8








Ogródek - Page 4 Empty


PisanieOgródek - Page 4 Empty Re: Ogródek  Ogródek - Page 4 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Ogródek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 25Strona 4 z 25 Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 14 ... 25  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Ogródek - Page 4 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
 :: 
łąka
-