Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość


Dahlia E. Slater
avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : metamorfomagia
Galeony : -2
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Punkt widokowy - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Punkt widokowy - Page 14 Empty


PisaniePunkt widokowy - Page 14 Empty Punkt widokowy  Punkt widokowy - Page 14 EmptyWto Maj 21 2013, 19:31;

First topic message reminder :


Punkt widokowy

Na dosyć sporym wzniesieniu, pod drzewami, umieszczone są ławki, z których można podziwiać niemalże całe Hogsmeade i część błoni Hogwartu.

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Benjamin Auster
Benjamin Auster

Absolwent Slytherinu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : zagojone blizny po cięciach na przedramieniu zakryte zazwyczaj koszulą z długim rękawem
Galeony : 798
  Liczba postów : 325
https://www.czarodzieje.org/t22014-benjamin-auster
https://www.czarodzieje.org/t22020-skrzynka-bena
https://www.czarodzieje.org/t22013-benjamin-auster#720723
https://www.czarodzieje.org/t22025-benjamin-auster-dziennik#7211
Punkt widokowy - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Punkt widokowy - Page 14 Empty


PisaniePunkt widokowy - Page 14 Empty Re: Punkt widokowy  Punkt widokowy - Page 14 EmptyCzw Lis 23 2023, 19:43;

Na nieszczęście Maxa Ben był relatywnie uważnym obserwatorem, choć tak często nie potrafił połączyć kropek w swojej głowie. Zauważył więc bez trudu, że chłopak nie bawi się o tyle jego własnością, co testuje jego cierpliwość. Widział przecież wyciągniętą papierośnicę, toteż musiał wiedzieć, że Auster chce zapalić. Niemniej stary on być może dałby się sprowokować. Z kolei nowy on, niemalże trzeźwy (wieczory się nie liczą!), czysty (a to już prawda) i trochę bardziej pogodzony ze swoimi emocjami nie da się tak łatwo sprowokować.
Wielomyślnie nie skomentował więc oschłego tonu, jakim go uraczono. Zamiast tego uniósł brwi po raz kolejny, trochę rozbawiony tym impertynenckim zachowaniem. Ben nie mógł przecież wiedzieć, jakie informacje ma na jego temat i za kogo go ma – uznał więc, że po prostu dąsa się o tę bójkę.
- Nawet przepraszam? – zażartował Auster i to pewnie był błąd. On jednak po raz drugi nie zamierzał wymawiać tego magicznego słowa, toteż w ramach wyciągnięcia gałązki oliwnej uniósł obie dłonie w geście kapitulacji. - Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. Ja nie chowam wobec ciebie urazy. Staram się zmienić na lepsze i miło by było, gdybyśmy rozeszli się w pokoju – dodał, zaciągając się po chwili papieroskiem.
Spojrzał z uwagą na Maxa, który zadał pytanie absolutnie nie na miejscu. Co go to w ogóle obchodzi? A może z Ari łączy go coś więcej? Ben westchnął, a dym opuścił przy tym jego płuca. Pokręcił z głową, nie zmniejszając dzielącego ich dystansu.
- Nie wiem, w sensie. Zgaduję, że po prostu towarzystwa. Ariadne jest bardzo miłą kobietą, nie mam wobec niej złych zamiarów, jeśli to masz na myśli – brzmiał na szczerego, bo taka była faktyczna odpowiedź. Po prostu mu się podobało a jej obecność była mu miła.
Powrót do góry Go down


Maximilian Felix Solberg
Maximilian Felix Solberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,tatuaż fiolki z syreną i sroką na lewym przedramieniu, Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 3947
  Liczba postów : 11650
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Punkt widokowy - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Punkt widokowy - Page 14 Empty


PisaniePunkt widokowy - Page 14 Empty Re: Punkt widokowy  Punkt widokowy - Page 14 EmptyCzw Gru 14 2023, 15:18;

Spokój Austera sprawiał, że Max jeszcze bardziej się wkurwiał. Nie podobało mu się to, chociaż nie potrafił do końca powiedzieć dlaczego. Wolał ludzi impulsywnych i agresywnych, bo takich dużo łatwiej mógł sprowadzić do parteru. Jeśli chodziło o zachowanie zimnej krwi, to działało na niego jak płachta na byka szczególnie, gdy sam był targany przez wiele emocji.
-Co kurwa? - Jego twarz nawet nie drgnęła w kierunku uśmiechu z tego "żartu". Wręcz przeciwnie, jeszcze większy grymas został posłany w stronę czarodzieja, a Max nawet nie krył się już w żaden sposób z antypatią, jaką do niego odczuwał. -A nie no, teraz to wszystko jasne, panie wybielony jak śnieg. - Ironia kipiała z jego głosu, a sam chłopak nie był w stanie powstrzymać przewrócenia oczami, które dobitnie pokazało, jak bardzo w dupie ma to, co właśnie usłyszał, bo ani trochę nie uważał tych słów za szczere. Ludzie nie zmieniają się tak po prostu i na pewno nie tak nagle, a owszem, dla Solberga te kilka lat to za mało, by z chuja, za jakiego miał Austera, stać się nagle porządnym obywatelem.
Skoro Benjamin spytał go szczerze, to Max tak samo odpowiedział, kompletnie nie rozumiejąc wzroku, jakim tamten go w tej chwili obdarzył. Coś tu ślizgonowi śmierdziało i bez względu na wszystko, miał zamiar dowiedzieć się co takiego.
-Uważaj, bo Ci uwierzę. Zostaw ją kurwa w spokoju, bo nie ręczę za siebie. - Rzucił bez ogródek, nie odwracając nawet na moment wzroku z twarzy swojego rozmówcy. Najchętniej wyrzuciłby go też na wieki ze swojego klubu, ale chyba wolał mieć go na oku i przy okazji coś zarobić przynajmniej do czasu, aż nie odjebie niczego większego.
Powrót do góry Go down


Benjamin Auster
Benjamin Auster

Absolwent Slytherinu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : zagojone blizny po cięciach na przedramieniu zakryte zazwyczaj koszulą z długim rękawem
Galeony : 798
  Liczba postów : 325
https://www.czarodzieje.org/t22014-benjamin-auster
https://www.czarodzieje.org/t22020-skrzynka-bena
https://www.czarodzieje.org/t22013-benjamin-auster#720723
https://www.czarodzieje.org/t22025-benjamin-auster-dziennik#7211
Punkt widokowy - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Punkt widokowy - Page 14 Empty


PisaniePunkt widokowy - Page 14 Empty Re: Punkt widokowy  Punkt widokowy - Page 14 EmptyCzw Lut 08 2024, 19:30;

Doskonale widział, że chyba troche przesadził. Ben miał wiele wad, ale spośród nich cechował się jedną zaletą, był spostrzegawczy. Nie znał  jednak zbyt dobrze Maxa, nie mógł więc wiedzieć, że jego żart zostanie odebrany w taki sposób.
- Och, przepraszam. Nie chciałem się urazić – odparł zupełnie szczerze, bacznie przyglądając się młodemu mężczyźnie. - Nie wydaje mi się, że zapracowałem na odkupienie swoich dawnych win. Ale daj mi czas – dodał nieco nerwowo, drapiąc się po głowie. - Chodzę na terapię, staram się zmienić. Takie tam. Farmazony.
Wzruszył ramionami, bo nie miał nic więcej do dodania. Choć naprawdę starał się przepracować swoje problemy, czasami zastanawiał się nad zasadnością tej decyzji. Czy ludziom takim jak on da się w ogóle pomóc?
Terapia musiała przynosić jednak jakieś skutki, bo zignorował przecież teatralne wybryki Solberga. Nie był w końcu Shercliffem, a Auster był całkowicie trzeźwy, toteż nie tak łatwo było go sprowokować do agresji.
Gdy temat powrócił do Ariadne, Ben aż uniósł ręce w geście kapitulacji. Nie do końca podobał mu się ton, jakim uraczył go Max, ale go nie skomentował. Po prostu na niego spojrzał, a w jego oku mignęło coś podejrzliwego. Co ten człowiek o nim myślał? Z jakiego powodu miał on nim aż takie złe zdanie?
- Przecież nie chcę zrobić jej krzywdy – rzucił i głęboko westchnął. Opuścił ręce i zaciągnął się papierosem. W sumie w jego życiu zazwyczaj było tak, że krzywda, którą wyrządzał wcale nie była umyślna. Ten typ po prostu tak ma.
- Poza wszystkim, wydaje mi się, że kto jak kto, ale ona poradzi sobie sama. W końcu jest aurorem, nie chciałbym z nią zadzierać. A zresztą, jest po prostu dobrą osobą. Pewnie masz rację, wcale nie zasługuje na moje towarzystwo – dorzucił z rozbrajającą szczerością. Ta myśl zabolała go jak cholera, toteż na chwilę odwrócił się od rozmówcy, aby ukryć smutek. Nie żeby miał się zaraz rozpłakać, a jednak coś w chwilach takich jak ta w nim umierało.
- Słuchaj – powiedział po chwili, z powrotem odwracając się w stronę Maxa – Cokolwiek ci zrobiłem, naprawdę przepraszam. Trzeci raz tego nie powtórzę. Staram się zostawić całe gówno za sobą, zrobić coś dobrego. Nie musisz mi przecież nawet ufać. W ogóle się nie znamy.
Zamilkł, jakby się zawahał. Ale w końcu powiedział to, co powiedzieć należało.
- W każdym razie dziękuję za to, co zrobiłeś dla Remy. Jej impreza urodzinowa była naprawdę godna podziwu. Cieszę się, że ma takich przyjaciół. – Posłał w jego stronę nieśmiały uśmiech i po raz kolejny wciągnął dym w płuca.
Powrót do góry Go down


Maximilian Felix Solberg
Maximilian Felix Solberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,tatuaż fiolki z syreną i sroką na lewym przedramieniu, Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 3947
  Liczba postów : 11650
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Punkt widokowy - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Punkt widokowy - Page 14 Empty


PisaniePunkt widokowy - Page 14 Empty Re: Punkt widokowy  Punkt widokowy - Page 14 EmptyNie Lut 11 2024, 22:55;

Przewidzenie następnego kroku Maxa było niemożliwe. Chłopak poddawał się emocjom i wybuchał bardzo łatwo, choć ostatnimi czasy nieco udało mu się to opanować. Nieco. Dzisiaj nie miał zamiaru się hamować, więc znów występował w roli tykającej bomby, a do tej pory Auster nie robił nic, by powtrzymać zbliżający się wybuch.
-Daruj sobie. - Prychnął, nie wierząc w te dziwne przeprosiny, czy co to miało niby być. -Świetnie, życzę powodzenia i w ogóle, ale mam to w dupie. Ludzie się nie zmieniają. - Podsumował pięknie co myśli o postanowieniach czarodzieja. Była to jedynie po części tylko prawda. Sam wielokrotnie już w tej chwili podejmował się terapii i widział, że częściowo odnosiła ona jakieś sukcesy. Ale wciąż - częściowo. Poza tym, nie ważne jak dobra terapia by nie była, ślizgon wierzył, że pewnych rzeczy z człowieka się po prostu wyplenić nie da i tyle. Żaden Auster na pewno nie miał go o tym przekonać. A na pewno nie tu i teraz z tym swoim głupim, niewinnym uśmieszkiem na mordzie.
Obicie sobie nawzajem ryjów, Max był w stanie szybko zapomnieć i odłożyć na bok, ale nie podobało mu się wcale, że ten śliski typ kręcił się teraz koło Ariadne, jakby nigdy nic. Zastanawiał się, jaki może mieć w tym cel. Uśpić czujność Ministerstwa? Według ślizgona głupie posunięcie. Zmylić samą Ari? Tu nie widział powodu. Miał w głowie mętlik, ale ciężko mu było pomyśleć, że nic więcej się za tym nie kryje.
-Jasne. - Parsknął, nie dając cienia wątpliwości, że uważa inaczej. -Masz rację, jest dobrą osobą, więc nie rozumiem, co widzi w Twoim towarzystwie. A co do reszty, pozwól, że nie zostawię komentarza. - O aurorach miał mniej więcej tak samo przychylne zdanie jak o samym Benie. Uważał ich za nieporadnych idiotów, ale był to też plus, bo nadal siedział tutaj, a nie w poprawczaku. Każdy medal ma dwie strony, jak widać na załączonym obrazku.
-Przestań już chrzanić. - Uciszył go w końcu, bo jeszcze chwila a by się porzygał od tych pięknych zapewnień i obietnic zmiany. Dla Maxa nie liczyły się słowa, a czyny i Auster nie był tutaj ani trochę wyjątkiem.
-Dzięki. Taka już moja rola. - Wydmuchał z płuc dym nikotynowy, po czym o dziwo sam się odezwał. -Nie dam Ci zakazu wstępu do Luxa, ale będę Cię bacznie obserwował. Jeden krzywy pierd i nie masz czego szukać w promieniu dziesięciu kilometrów. Jasne? - Wyciągnął swego rodzaju ofertę pojednawczą, deklarację drugiej szansy, czy jak kto wolał to nazwać. Miłosierny Solberg, kurwa jego mać.
Powrót do góry Go down


Benjamin Auster
Benjamin Auster

Absolwent Slytherinu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : zagojone blizny po cięciach na przedramieniu zakryte zazwyczaj koszulą z długim rękawem
Galeony : 798
  Liczba postów : 325
https://www.czarodzieje.org/t22014-benjamin-auster
https://www.czarodzieje.org/t22020-skrzynka-bena
https://www.czarodzieje.org/t22013-benjamin-auster#720723
https://www.czarodzieje.org/t22025-benjamin-auster-dziennik#7211
Punkt widokowy - Page 14 QzgSDG8




Gracz




Punkt widokowy - Page 14 Empty


PisaniePunkt widokowy - Page 14 Empty Re: Punkt widokowy  Punkt widokowy - Page 14 EmptyPon Lut 12 2024, 18:40;

Benjamin od zawsze lubił czytać. Najpierw zakochał się w książkach, próbując poznać prawdę o świecie zaklętą w ludzkich historiach. Potem praktykował czytanie z twarzy, ruchów, gestów i słów. Niekoniecznie słowa wiodły tu już prym, choć oczywiście wiele można było się z nich dowiedzieć. Ale wychodził z założenia, że ludzie kłamali - siebie lub innych, świadomie bądź nie. Zazwyczaj był dobry w przewidywaniu następnego ruchu swojego rozmówcy, ale Maximilian był niczym zamknięta księga.
Potwornie go to wkurwiało.
- Może ty się nie zmieniasz - odparł natychmiast, bez uprzedniego przemyślenia swoich słów. Jego głos był zimy jak lód, nie zdążył nad sobą zapanować. Poczuł jak gniew i żal przyćmiewają rozsądek, bał się, że Solberg mógł mieć rację. Już na zawsze będzie niezdolny do zapracowanie sobie na zaufanie drugiej osoby, nigdy nie zasłuży na szacunek tych, którzy się dla niego liczyli i tych, wobec których powinien przejść obojętnie. Zawiedzie Harmony tak jak zawiódł Laenę i żadne galeony wydane na terapie, podczas których podziwiał piękno nóg doktor Fairley nigdy tego nie zmienią. Westchnął, przytłoczony eksplozją myśli.
Kolejne zdanie również go zabolało. Do kurwy nędzy, człowieku. Co ja ci zrobiłem? Zaciągnął się dawno przygaszonym już papierosem, rozwinął zmiętą chusteczkę i skrył w niej peta. Spojrzał na Solberga, uśmiech dawno opuścił już jego twarz.
- Ja przynajmniej nie traktuję jej jak dziecko. Wierzę w jej rozsądek, ufam jej intuicji. Dlatego też trudno mi uwierzyć, że ze wszystkich osób na świecie akurat ciebie lubi i szanuje. – Dawne zachowania, przyczajenia i maniery dały o sobie znać. Do tej pory starał się być życzliwy, ale w gruncie rzeczy nie podobało mu się, że Solberg rości sobie prawa do mówienia mu, co ma robić a czego robić nie może.
Gdy Ślizgon go uciszył, omiótł go spojrzeniem. Naprawdę trudno było wyobrazić sobie, co miał w tym pustym łbie. Nic jednak nie powiedział, przynajmniej nie przez dłuższą chwilę. Mimo szczerej chęci poprawy obserwowanie, jak wkurwił się na jego widok dawało mu chorą satysfakcję. A jednak złagodniał, gdy usłyszał jedno z magicznych słów.
- Nie zamierzam psuć ci humoru swoim towarzystwem. Zresztą, skoro masz takie nastawienie, to po co w ogóle udajesz, że się wysilasz? – Wzruszył ramionami, nie spuszczając wzroku z tęczówek Maximiliana. Miał szczerą nadzieję, że Remy będzie trzymać się od niego z daleka. Widział agresję i nienawiść – ledwo nad sobą panował. To nie jest odpowiednie towarzystwo dla jego przybranej młodszej siostry.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Punkt widokowy - Page 14 QzgSDG8








Punkt widokowy - Page 14 Empty


PisaniePunkt widokowy - Page 14 Empty Re: Punkt widokowy  Punkt widokowy - Page 14 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 14Strona 14 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Punkt widokowy - Page 14 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-