Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 7 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość


Keith Everett
Keith Everett

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
Galeony : 270
  Liczba postów : 300
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3795-keith-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3797-keith-everett
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySob Mar 23 2013, 11:53;

First topic message reminder :


Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"

Największy pub na ulicy Tojadowej. To tutaj przychodzą czarodzieje po ciężkim dniu pracy, jak i Ci po prostu spragnieni odrobiny rozrywki. Pub posiada kilka mniejszych sal, w jednej z nich znajduje się nawet niewielka scena przygotowana na drobne występy. Bar jest zawsze dobrze zaopatrzony i można dostac tu przeróżne rodzaje alkoholi, od magicznej ognistej whisky, poprzez zapożyczony od mugoli zwykły gin.

Woda Goździkowa
Piwo kremowe
Sok Dyniowy
Kłębolot
Ajerkoniak
Absynt
Dymiące Piwo Simisona
Smocza Krew
Boddingtons Pub Ale  
Beetle Berry Whiskey
Ognista Whisky
Grzane wino z korzeniami i koglem−moglem
Rum porzeczkowy
Wino skrzatów  
Sherry
Rdestowy Miód
Łzy Morgany le Fay
Tuică




Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 19:24;

Propozycja wyjścia na nieco alkoholu z Vittorią spadła Darrenowi jak manna z nieba. Dawno nie miał okazji żeby się odprężyć przez krótką chwilę, bez zastanowienia skorzystał więc z zaproszenia nieco szalonej Gryfonki.
Założył lekki płaszcz i szybkim marszem opuścił hogwarckie błonie, teleportując się praktycznie kilka kroków za bramą uczelni. Pojawił się w zaułku w Londynie, za Dziurawym Kotłem. Wolał nie zjawiać się nawet w tylnych uliczkach za jakimiś opuszczonymi budynkami, gdyż nadepnąć tam mógł przy okazji na jakiegoś mugola którego los pokarał nieco bardziej. Dlatego też preferował nadłożyć nieco drogi i zjawić się "Pod rozchichotaną mantykorą" nieco później.
- Serwus - powiedział, wieszając płaszcz na krześle, nie siadając jednak. Od razu podszedł do baru i wziął stamtąd dwie szklaneczki i zaopatrzył się tam w butelkę ognistej whisky. Wrócił do stolika i postawił tam zakupione przez siebie akcesoria, po czym bez słowa odkręcił zakrętkę i nalał nieco bursztynowego płynu do obu szklaneczek. Odstawił butelkę i wypił spory haust, po czym skrzywił się i kaszlnął.
- Mogłem zacząć od piwa kremowego - oznajmił ponuro, dolewając sobie kolejną porcję - To co tam u ciebie, Vitti? - spytał, przekomarzając się z nią specjalnie, wiedząc dobrze że sama wolała określenie "Tori". Sam nie wiedział jak to się stało, że od pewnego czasu akurat z Gryfonką spotykał się na okazyjnym spożywaniu alkoholu. Na pierwszy rzut oka stanowili dwa końce jednego spektrum charakteru, a tymczasem dogadywali się całkiem przyzwoicie - nawet jeśli Darren z reguły robił "ładne" rzeczy.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 19:42;

Nieco szalonej? Jakie to miłe, że tak uważał. Sporo osób mówiąc o niej raczej nie dodawało słowa 'nieco'. Między innymi dlatego lubiła Darrena - nie uważał jej za skrajną wariatkę, nawet jeśli miał okazję widzieć ją nietrzeźwą. Tym bardziej, że wówczas puszczały jej wszelkie granice. Drugą bardzo istotną sprawą było to, że ich znajomość nie zaczęła się od jej próby poderwania go (tak tak większość jej damsko-męskich relacji), dzięki czemu między nimi była w tej chwili czysta karta - nie uwodziła go, nie puszczała mu kokieteryjnych spojrzeń, nie byli na randce i szansa, że kiedyś na takową pójdą nie była szczególnie wysoka. Przynajmniej na ten moment ona nie zamierzała zapraszać go nigdzie w tym charakterze. Jednak spontaniczne zaproszenie na piwo to coś zupełnie innego i jeśli miała taki zamiar - Krukon był pierwszą osobą o której myślała. Bardzo więc ucieszył ją jego widok.
-Darren! Hey! - Nadmierny entuzjazm oczywiście musiał się objawić, ale nim wrócił z baru z ich trunkami udało jej się już trochę go przygasić, więc następne słowa jakie do niego skierowała gdy już usiadł były już znacznie cichsze i spokojniejsze.
-Teraz już nie masz odwrotu, w dół się nie miesza - Stwierdziła widząc jego skrzywioną minę i biorąc do rąk swoją szklankę, po czym jak na damę przystało upijając z niej jedynie łyczek czy dwa... A potem przypomniała sobie, że nie jest damą więc dopiła jeszcze jeden łyczek. Albo dwa...
-Samo życie, Ren - Był jedyną osobą na świecie, która mówiła na nią Vitti. NIKT poza nim nie wpadł na taką ksywkę. I owszem, wolała określenie "Tori", ale głęboko w duszy ta wersja również je się podobała - ze względu na jej oryginalność. W zemście sama ignorowała czasem pierwszą połowę jego imienia, jakby ta nie istniała.
-Przyszły nauczyciel sztuki w Hogwarcie wynajął mi pokój za sprzątanie, jeszcze przedwczoraj miałam zieloną twarz i zmolestowałam 16 latka na celtyckiej nocy - Czasem lepiej nie zadawać pytania "co słychać?" w rozmowie akurat z nią. Można się dowiedzieć wielu rzeczy, których nie chciało się wiedzieć.
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 20:21;

Darren nie miał absolutnie żadnego problemu z określeniem, czy wolał ksywkę "Ren" czy "Szczawik", jak nazywał go młodszy Emerson. I choć nie pozostawał mu dłużny, to Ren i tak brzmiało o niebo lepiej.
- Nie miesza się - skinął głową i upił kolejny haust, mrugając po nim gwałtownie i wydychając powietrze w którym Shaw, mógł przysiąc, zobaczył kilka iskierek. W końcu była to "ognista" whisky, nomen omen. Uzupełnił swoją szklankę, zauważając też że Vittoria sobie nie folgowała i także wlewała w swoje gardło porządną ilość alkoholu.
- Nic nowego - mruknął, słysząc o podbojach "miłosnych" dziewczyny, polującej nieustannie na młodocianych uczniów Hogwartu. Pocieszające było to, że celowała w osoby choć nieco zbliżone do swojego wieku, a nie demoralizowała czternastolatków. Choć, znając przynajmniej część nastolatków w zamku, pewien procent nie miałby nic przeciwko. Zainteresowała go jednak część o wynajęciu pokoju od nauczyciela sztuki - Mam nadzieję, że tylko za sprzątanie - dodał, uświadamiając sobie też, że gdyby ów artysta uczący za niedługo w Hogwarcie zaoferował jej inne sposoby zapłaty a do tego był - przede wszystkim - młody (a najlepiej niepełnoletni), to Vittoria zapewne nie miałaby większych hamulców.
- Oprócz molestowania jakiegoś nieszczęśnika, jak minęła celtycka? - zagadnął, przypominając sobie własne perypetie, które ostatecznie stawiały to święto w kategorii "Miewałem lepsze". Stopy bolały go do dziś.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 20:42;

Ze względu na mugolskie wychowanie Vittori ta nie mogła się pozbyć myśli "Kylo Ren" za każdym razem jak obcinała mu pół imienia, ale to skojarzenie pozostawiłą dla siebie z różnych względów.
-Znaczy wiesz, możemy pomieszać. Tylko kto mi wtedy będzie trzymał włosy? - Zastanowiła się nad tym przez chwilę i choć wizja biednego Darrena zmuszonego przekroczyć święte bramy kobiecej łazienki była bardzo kusząca, tak powód tego zajścia już nie koniecznie. Ognista Whisky na samym wejśćiu i tak kopała na tyle mocno, że poniekąd było to możliwe - już po tych kilku łykach piekło ją gardło. Ciekawe, czy ktoś po tym alkoholu ział kiedyś ogniem.
Ona miała już problem z szesnastolatkami i czuła się jak pedofil, a gdzie tam czternaście! No bez przesady. To, że zakochiwała się średnio co drugi dzień nie znaczy, że w byle kim. Tylko w prawie każdym facecie z blizami i prawie każdym blondynie. Zresztą, zakochanie to złe słowo biorąc uwage, jak szybko jej to przechodziło. Wciąż czekała na faceta, przy którym będzie mogła powiedzieć "to jest na poważnie". Właściwie był taki, rok temu. Ale jej singielski status jasno mówił, że nic z tego nie wyszło. I zatrzasnięcie się z nim jakiś czas temu w spiżarni wymagało spotkania z Darrenem i alkoholu najcięższego kalibru. To jednak była sprawa, o której nie chciała rozmawiac. To chciała po prostu utopić we whisky.
-Dlaczego Ty mnie od razu podejrzewasz o najgorsze, co? - Zaśmiała się słysząc jego sugestie na temat opłat związanych z wynajmowaniem pokoju. Choć nie zdziwiło ją to, bo w końcu informacja ta padła razem z kwestią molestowania nieletnich, także... No cóż.
-Mleko jaka to nie jest najlepsza rzecz, jaka mnie tam spotkała. Nigdy wcześniej nie zachowywałam się tak słodko. Jakbym naćpała się tęcza. Powiedz, że Ty też to piłeś - W sumie picie tego mleka nie było najlepszym pomysłem, ale karmelowe włosy były na prawdę ładne. Może zastanowi się kiedyś nad tym, by magicznie zafarbować się na taki kolor? - I pochwal się kogo wstążkę złapałeś - To mówiąc poruszała sugestywnie brewkami. Kogóż to zbałamucił na celtyckiej Ren?
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 21:45;

- Nie ja - powiedział. Jeśli Vittoria zechce wymiotować, sama będzie musiała zająć się swoją fryzurą. Krukon na chwilę ucichł, mieszając whisky w szklance powolnym ruchem. Westchnął ciężko, kiedy temat zszedł na celtycką noc.
- Zdrabniałem każde słowo. Na głowie nic ciekawego - mruknął tonem, który brzmiał tak, jakby Shaw miał właśnie rozbić w połowie jeszcze pełną butelkę whisky na głowie jakiegoś przechodnia - Czaisz, w stylu "to mleczko jest bardzo smaczniutkie". Ani słowa - pogroził dziewczynie palcem, dobrze wiedząc że na usta ciśnie się jakaś śmieszna uwaga dotycząca "Renka". Nie miał jednak humoru na takie żarty. Teraz nie miał na żadne.
- Olivii Callaghan. Może kojarzysz, też jest z Gryffindoru - powiedział, po czym wypił ćwierć szklanki alkoholu i sapnął ciężko, przytłoczony nieco palącym smakiem whisky - Po tańcach ledwo dotarłem do dormitorium, prawie zgniotła mi stopy - dodał, wstając od stołu i podchodząc do baru, krokiem już nielekko chwiejnym. Zamówił nieco dyniowych pasztecików - alkohol zawsze lepiej nieco przekąsić, jeśli nie chciał albo wymiotować, albo paść na ziemię zbyt szybko, albo po teleportacji wylądować na Grenlandii.
- Nie spojrzę na mleko przez kolejny tydzień - westchnął, wciągając pasztecik. Ogólnie rzecz ujmując, ostatnia celtycka noc nie była najprzyjemniejszym wydarzeniem. Potrząsnął głową i opowiedział Vitti o całej historii z wymiotującą dziewczyną z króliczymi uszami (Ale bez ogonka, a szkoda), odstawieniem jej z powrotem do Hogwartu i powrotem, który także nie przyniósł jednak ostatecznie zbyt wielu dobrych wspomnień.
- Przereklamowana ta cała noc - mruknął, wiedząc jednak dobrze że zdecydowana większość obecnych tam osób bawiła się zapewne wyśmienicie - A ty kogo wzięłaś w obroty tym razem? - spytał, nie chcąc by rozmowa toczyła się tylko wokół jego narzekań.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 22:13;

-Jesteś najgorszym na świecie kumplem do picia, wiesz? - Powiedziała z wielkim, oczywiście sztuczny, wyrzutem związanym z tym, że nie zgłosił się pierwszy do trzymania jej ślicznych, blond włosów. Powinien podnieść łapkę i krzyczeć "JA! Ja! Wybierz mnie! Ja ci potrzymam!", ale nie. Oj Ren, awansu w karierze animowanego alkoholika to Ty długo nie dostaniesz.
-I mleko było dziwnie karmelowe, co? - Zaśmiała się odgarniając za ucho kilka kosmyków, bo przy jego opowieści przypomniała sobie jaki efekt miało ów mleko na jej włosy - Jednak łączy nas przeznaczenie powiem Ci. Trafiło mi się dokładnie to samo mleko - I tylko dlatego się z niego nie nabijała, choć wyobrażenie słodzącego wszystkim Krukona niemal ścięło ją z nóg. Na prawdę wiele samokontroli potrzebowała, żeby myśląc o tym nie wybuchnąć śmiechem. Z drugiej jednak strony zachowywała się podobnie, więc... Dobrze, że i on nie widział jak przylepiła się do jednego ślizgona i kazała mu się całować z jakąś dziewczyną. Dobrze, że od tamtego czasu go nie widziała.
Olivia... Coś jej świta, ale nie wiedziała w którym kościele.
-O boże, Ty masz największego pecha na świecie Ren - Trzymaj się Tori, nie śmiej się z niego. Nie śmiej. Na szczęście jej historia była zabawna, a jego ból stóp aż poczuła, gdy o tym mówił. Dobra, jeżeli on tak wracał do dormitorium jak teraz szedł po paszteciki, to bardziej jest jej go szkoda, niż gdy o tym mówił.
Ukradła mu jeden z pasztecików, oczywiście bez pytania, słuchając pozostałych zdarzeń z celtyckiej nocy. Pod koniec już nie wytrzymała i zasłoniła sobie usta co jasno wskazywało na to, że wewnętrznie umiera z rozbawienia, przy tym wyobrażając sobie każde kolejne zdarzenie o którym jej opowiedział.
- Trzeba było moją wstążkę szukać i łapać. Miałam na sobie gustowny, bardzo męski róż. Było by Ci w nim do twarzy - Powachlowała się dłońmi czując, że wesołe łezki próbują jej się zebrać w oczach, a przecież na to nie mogła pozwolić - Błagam Cię, musimy dorwać następnym razem to mleko, pójść do wrzeszczącej chaty i w trybie incognito się tego napić! Byłoby zabawnie! - Oj Darren, lepiej jej było tego nie opowiadać, bo dziewczyna już miała cały plan na ich następne spotkanie. Aczkolwiek jego narzekanie w żaden sposób jej nie przeszkadzało.
-Mnie złapał Julius Rauch, Krukon zresztą. Jest przekonany, że nazywam się Toralei Lacorix i jestem z Francji - Do teraz nie miała pojęcia jakim cudem wpadła na tak głupi pomysł, żeby udawać przy nim Francuskę, jednocześnie nie znając ani jednego zdania w tym języku! Jak to nie jest objaw geniuszu lub szaleństwa, to ja nie wiem co to jest.
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 22:59;

- Wybacz - mruknął. Ostatnimi czasy czuł się nie tylko jako najgorszy kumpel do picia, ale najgorzej w ogóle.
- Tak. Karmelowe - wykrztusił przez zaciśnięte zęby. Odstawił szklankę na stolik, czując że w ostatnich chwilach spożył więcej alkoholu niż powinien, podwójna więc dawka niż normalnie zaczęła właśnie uderzać mu do głowy.
Pokiwał głową, gdy usłyszał o największym pechu. Rzeczywiście, szczęście się od niego odwróciło - jeśli w ogóle kiedykolwiek patrzyło w jego stronę.
- Nie ma mowy, żadnego mleka - pokręcił głową gwałtownie, jakby Vittoria właśnie zaproponowała mu co najmniej tarzanie się w pokrzywach nago - Żadnego m-mleka - dodał jeszcze, czkając lekko.
Na wspomnienie o Juliusie ożywił się lekko. Kojarzył go, i to bardzo dobrze - przecież był jego kolegą z drużyny quidditcha.
- Ach, pałkaaarz - powiedział, zamachując się połową pasztecika w powietrzu jak pałką. Darren zupełnie zignorował wspomnienie o nowej, francuskiej tożsamości Vitti. Był to jeden z jej, o dziwo, normalniejszych pomysłów, do tego całkiem zabawny. Nie miał więc nawet z czego zażartować. Po chwili jednak pokiwał głową i dodał konspiracyjnym tonem, przykładając palec do ust - Nie znam żadnej Vitti Sorrento, tylko Torę Lacorrrrrix, jakby pytał - po czym oparł się i westchnął ciężko, starając się skupić na nieco milszych rzeczach.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 10 2020, 23:16;

Miała nadzieję, że Darren ma świadomość, że poza wspólnym piciem może na nią też liczyć w kwestii ewentualnego pożalenia się. Jeśli ma jakieś problemy, na prawdę chętnie go wysłucha, a że była bardzo lojalną osoba, to mógł być pewien, że wszystko zostanie między nami. Chyba nigdy to nie wybrzmiało głośno, ale na prawdę lubiła chłopaka i chciała dla niego jak najlepiej.
-Wybaczyć Ci nie wybaczę, ale ja Ci mogę potrzymać kiedyś włosy jak będzie trzeba... Choć u Ciebie nie ma za bardzo co trzymać- To mówiąc dziabnęła go palcem w ramię i posłała mniej rozrywkowy, za to bardziej serdeczny uśmiech. Jakby wyczuła, że coś jest nie tak, ale nie była pewna czy może o to zapytać, czy by sobie tego życzył.
Nie mówmy o tarzaniu się nago w pokrzywach. To jest Vittoria, pamiętajmy o tym. Na taki durny pomysł też mogłaby wpaść.
-Jak nie mleko, to można uwarzyć jakiś eliksir na chybił trafił i wypić - To był chyba jeszcze groszy pomysł, a jednak urodził się w jej głowie i wypowiedziała go na głos takim tonem, jakby była to najgenialniejsza myśl na świecie. Tej Pani może już lepiej nie polewać, bo choć nie było tego widać, to jej szklanka też co jakiś czas magicznie się opróżniała. Na szczęście u niej objawy wypicia nadmiernej dawki alkoholu pojawiały się niemal niezauważalnie. Większe gadulstwo, większa śmiałość, większa szczerość - niewiele się to różniło od codziennej Tori.
-Tak. Pałkarz. Pałkarz, który ma 16 lat, a ja się z nim całowałam na łódce na środku jeziorka - To mówiąc przesunęła szklankę tylko po to, by położyć czoło na stół, w ten sposób wykonując majestatyczny facepalm bez użycia własnej ręki. Co najlepsze, przedstawiła się innym imieniem i nazwiskiem, bo wysłała mu kiedyś list z prośbą o randkę... A dopiero potem dowiedziała się, że chłopak jest od niej 2 lata młodszy! Wszystko odwołała, a że znał jej imię, tak postanowiła się sama do siebie nie przyznawać. Plan jest genialny - co się może w nim nie udać?!
-Dokładnie. Jesteś bardzo dobrze wyszkolonym Renem - Skomentowała odwracając głowę w bok, po czym podnosząc ją ze stołu i wystawiając w jego stronę rękę po to tylko, żeby zrobić mu "pac pac" na głowie i posłać jeden ze swoich najbardziej uroczych uśmiechów.
- Co jest Aniele Ty mój? - Oczywiście Darren należał do słynnego grona zdemoralizowanych Aniołków Tori - Co cię trapi kochany?- Jednak postanowiła w końcu zapytać. Nie mogła chodzić tylko o Celtycką noc. No nie wierzyła, że chodzi tylko o to. Raczej by nie narzucił sobie takie tempa, gdyby nic innego nie leżało mu na wątrobie.
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyPon Maj 11 2020, 16:09;

Darren sięgnął dłonią do góry i przejechał nią po włosach. Nie były krótkie - ale do długich też nie należały. Ot, takie w sam raz. Wątpił jednak w to, że zapuszczać je będzie jeszcze bardziej, taka długość odpowiadała mu idealnie - szczególnie że nie było zagrożenia umoczenia ich w treści żołądkowej przy okazji torsji.
- Nie, niee, aleksiry też nie - powiedział, pijąc kolejny łyk alkoholu i rozglądając się po pomieszczeniu - Nie najgorzej - wzruszył ramionami, słysząc o okolicznościach molestowania Julka - To tylko dwa lata różnicy - westchnął, zastanawiając się - nie wiedział nawet który raz - skąd w Sorrento taka fiksacja na punkcie roztrząsania wieku swoich często młodocianych podbojów miłosnych. Czy jeśli potencjalny cel jej westchnień (przez jakieś dwa dni) miałby szesnaście lat i trzysta sześćdziesiąt dni to także narzekałaby, że jest jeszcze niepełnoletni, mimo że od magicznej granicy siedemnastu lat dzieliły go jedynie niewiele znaczące pięć dni? Znając Vitti - prawdopodobnie tak, zresztą znając jej tempo "mielenia" chłopaków jeden za drugim zapewne i tak nie pamiętałaby o ich urodzinach na tyle, by zaprzątać sobie tym głowę.
- Nic - mruknął jedynie, gdy Vitti spytała czy coś mu jest. Ostatecznie miał pewnie tylko gorszy nieco gorszy humor i za kilka lub kilkanaście wszystko wróci do normy.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyPon Maj 11 2020, 16:34;

Facetom to dobrze. Nie ubrudzą włosów, nikt ich nie ocenia. Przy okazji mogą po pijaku podrywać wszystko co się rusza i nikt nie ma do nich o to pretensji, a jak robi to dziewczyna, to od razu wychodzi na puszczalską.
-Czyli zostajemy przy alkoholu - Stwierdziła unosząc szklaneczkę i uderzając lekko o jego. Po brzdęku oczywiście sama się napiła by potem ukraść jeszcze jednego pasztecika, który wzywał ją ku sobie. Właściwie, to jeśli będzie im to tak szybko szło, to żadne mleka i eliksiry nie będą potrzebne. Jej będzie odwalać i bez tego. Gorzej, że jego dzisiaj alkohol zdawał się przymulać.
-Ja wiem, że tylko dwa lata, ale... Na prawdę nie chciałabym żeby to się rozniosło po szkole. Nie chcę słuchać potem głupich komentarzy na swój temat - Wiedziała, ze ma opinię kochliwej (co zresztą było zgodne z prawdą), ale nie chciała żeby mówiono, że bierze się za nieletnich z jednego, konkretnego powodu - była w szkole taka osoba, w oczach której nie chciała by wyjść na zdesperowaną, a czy podrywanie młodocianych nie było idealnym objawem desperacji? Głowa tej dziewczyny to jeden wielki burdel. Może kiedyś uda się ułożyć jej myśli w jedną wielką całość.
-Zresztą ja taka nie jestem. Nie całuję się byle gdzie z byle kim - Westchnęła podkreślając tym fakt, że jej 'mielenie' ograniczało się jednak tylko do flirtu, ewentualnej randki i to wszystko.
Skoro mówił że nic, to nic. Nie chciała mu się narzucać z nadmiarem dobroci, więc jedynie pstryknęła go w czoło posyłając mu uśmiech, mówiący "pamiętaj, jakby co to tu jestem".
- Właściwie jak już tak gadamy o całowaniu, jest ktoś kogo Ty masz teraz na oku? - Spytała zastanawiając się, na ile Darren jest pijany. Na trzeźwo mógłby nie chcieć odpowiedzieć na to pytanie, ale może po kilku łykach ognistej whisky będzie bardziej wylewny?[/b]
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyPon Maj 11 2020, 23:58;

- Sądzę, że plotki w szkole nie żyją zbyt długo, nawet te o życiu miłosnym Vittorii... ekhm, Toralei Lacorix, jak bujne by nie było - powiedział z lekkim uśmiechem znad szklanki, między jednym łykiem a drugim. Przy kolejnych dawkach alkoholu nie krzywił się już tak mocno - choćby dlatego, że dostarczał go organizmowi mniejszymi haustami.
Rozejrzał się po barze. Mimo zachwytu Vittorii, sam nie widział w nim absolutnie niczego specjalnego. Ot, zwykła spelunka, do której przychodzili czarodzieje po pracy - a niektórzy zapewne przed. Scena nie robiła na nim większego wrażenia, ale chociaż oferta alkoholi była imponująca. Można było spróbować tu nie tylko tych magicznych trunków, które czasem, przynajmniej jak na gust Darrena, przynosiły nieco zbyt "kolorowe" efekty, ale też tych mugolskich, takich jak gin, whisky czy proste, ciemne piwo.
- Oczywiście, moja droga - przytaknął jej. Nie miał na myśli nic złego mówiąc o "mieleniu", chodziło raczej o częstotliwość zauroczeń panny Sorrento, która z pewnością, to musiała przyznać sama, była ponadnormatywna.
- Nie - odpowiedział szybko na pytanie Vitti - Nie ma - dodał po krótkiej pauzie. Chrząknął i podniósł do ust dyniowy pasztecik, po czym zapatrzył się w okno za którym kręcili się kierujący się ku swoim sprawom przechodnie - Ciężko powiedzieć - rzekł w końcu, po czym podniósł machinalnie szklankę wypełnioną do połowy bursztynowym alkoholem i pochłonął ją jednym łykiem.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyWto Maj 12 2020, 00:47;

Zaśmiała się słysząc jego komentarz.
- Dobrze, że chociaż Toralei Lacroix ma bujne życie miłosne - Mieli o tym nie rozmawiać, ale to zdanie skierowała bardziej do siebie niż do niego, wpatrując się przy tym w zawartość szklanki, jakby to jak przy poruszaniu obijała się o szkło było w tamtej chwili czymś na prawdę niesamowitym i godnym poświęcenia temu wszelkiej uwagi. Szybko jednak pokiwała głową na nie i jednym dużym łykiem dopiła zawartość kieliszka.
On nie widział nic specjalnego. Ona? Miała pewien plan co do sceny znajdującej się niedaleko, ale na to była jeszcze zbyt trzeźwa. Choć nie, ona jak ona. On był zbyt trzeźwy. To się jednak szybko zmieniało, więc wszystko zmierzało ku dobremu.
-Zresztą, gdyby taka była, to miałbyś już ze mną zaliczony pierwszy pocałunek - Stwierdziła zadziornym tonem, po czym posłała w jego stronę zawadiackie oczko. Szczerze mówiąc była ciekawa jego reakcji na te słowa. Oburzy się? Zaśmieje? Speszy? Wpatrywała się więc w niego intensywnie chcąc dopatrzeć się nawet najmniejszej zmiany w mimice jego twarzy.
"Nie" jest jasne. "Nie ma" też. Ale "ciężko powiedzieć" dawało już świetny punkt zaczepienia, żeby trochę podrążyć. Pochyliła się więc opierając się łokciami o blat i opierając na złączonych dłoniach głowę ustawiając się w pozycji do uważnego słuchania.
-Teraz to musisz mi już coś więcej powiedzieć. Bez imion i nazwisk. Niech to będzie Pani X - Jej spojrzenie właśnie próbowało dotrzeć do wnętrza jego duszy i samemu wydobyć te informacje, jednak doskonale wiedziała, że tego nie potrafi więc dodała - Twoja miłosna historia za jakąś moją tajemnicę, dawaj
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySro Maj 13 2020, 00:02;

Darren postanowił zmienić temat - przynajmniej chwilowo. Tematy pocałunków z Vittorią nie były bezpieczne. Krukonowi pasowała relacja w której spotykali się przy butelce alkoholu i mogli jedynie luźno porozmawiać, bez absolutnie żadnych większych zobowiązań. Przynajmniej na razie.
Dopił szklankę whisky i wyciągnął różdżkę z rękawa. Machnął nią lekko i wypowiedział inkantację, wypełniając ją wodą.
- Teraz patrz, czego nas uczą w Krukonowie - powiedział, chrząkając i przysiadając się bliżej Gryfonki, jednocześnie ściągając szklankę ze stołu. Obsługa baru mogła w końcu patrzeć nieco koślawym okiem na takie zaklęcia w lokalu, jednak Shaw tak czy siak zostawił przecież parę galeonów w kasie, kupując butelkę ognistej - Aqua Vini - mruknął, machając w konspiracji różdżką.
Krystalicznie czysta woda zakręciła się w naczyniu, po czym zaczęła ciemnieć i się burzyć. Nim jednak ktokolwiek zdążyłby spytać "co się dzieje?" wszystko już się uspokoiło, a zamiast wody w szklance znajdowało się nieco czerwonego wina - być może nie był to najwyższej klasy trunek z opalanych śródziemnomorskim słońcem sycylijskich winnic, ale na pewno było to prawdziwe, alkoholowe wino.
Shaw podał szklankę Vittorii i uśmiechnął się.
- Gdyby zabrakło ci kiedyś czegoś do napędzania swojego kółka alkoholików, to daj znać - powiedział - A co do moich miłosnych historii... ciężko opowiedzieć jakąkolwiek, jeśli żadnych się nie ma - jęknął, wzruszając ramionami. Przed Sorrento ciężko było coś ukryć, jednak w tej sytuacji nie miał nawet czego ukrywać.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySro Maj 13 2020, 00:35;

No prosze. Słowa "przynajmniej na razie" zapowiadały chęć zmiany zdania. Szkoda tylko, że Vittoria mogła żartować o pocałunkach, schadzkach, bałamuceniu nieletnich czy innych sprawach tego typu robiąc z tego niezłą komedię - ale jej życie uczuciowe było raczej tragedią. Już mi szkoda kogoś, kto zapragnie stworzyć z nią jakąś poważną, stałą i przede wzystkim prawdziwą relację. I tu nie chodzi o to, że Tori jest niewierna. Nie chodzi też o to, że miała ciężki charakter i człowiek by się z nią męczył - wręcz przeciwnie. Na co dzień mogła być diabłem, ale dla ukochanej osoby zamieniała się w prawdziwego anioła. Po prostu bardzo szybko jej uczucia wygasały i trzeba było być na prawdę wyjątkowym, żeby chciała relację nazwać "związek".
-O boże zaczarowałeś wodę! Jak ty to zrobiłeś? To magia? - Zrobiła minę głupiej blondynki, któa nie wie do czego służby magiczny patyk, po czym oczywiście wyszczerzyła się zabójczo do niego. Zerknęła w stronę niezadowolonej obsługi, ale o dziwo nic im nie powiedzieli. A była przekonana, że zaraz ich stąd wyrzucą i nie uda jej się ostatecznie doprowadzić do wypełnienia się jej mrocznej intrygi dotyczącej tego lokalu.
-Jako Jezus masz zaproszenie na wszystkie spotkania animowanych alkoholików. Ja będę załatwiać wodę, ty resztę. Tylko następnym razem musisz mieć brodę i sandały - Zarządziła, bo co to za Jezus bez sandałow? Zaraz po tych słowach upiła łyk ze szklanki i napiła się trochę. Smaczny, mugolski trunek, który miłą słodyczą rozszedł jej się po języku. Wystawiła szklankę w jego stronę.
-Chcesz spróbować swojego arcydzieła?- Spytała oblizując na wpół dyskretnie wargi, a potem nawiązując do dalszej części ich rozmowy - Zawsze możesz coś zmyślić, żebym mogła rozsiać plotkę, że jesteś pradziwym łamaczem damskich serc. Miałbyś natychmiast wokoł siebie stado wielbicielek
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySro Maj 13 2020, 01:18;

- Tak, to transmu... Ech - przerwał, czkając i orientując się, że Vitti użyła przeciw niemu jednej z jego ulubionych broni - sarkazmu. Alkohol miał jednak to do siebie, że tępił niektóre zmysły, w tym ten odpowiedzialny za wyczuwanie ironii.
- Sandały mogę założyć nawet te-eraz - dodał, czkając jeszcze raz i odbierając od dziewczyny szklankę, którą czym prędzej opróżnił i napełnił znów whisky. Wolał nie denerwować zbytnio tutejszych pracowników, szczególnie że Sorrento najwidoczniej się tu wyjątkowo podobało.
Wino smakowało... średnio. Nie spodziewał się rarytasów, ale nie trafił się mu też trunek z najniższej półki. Mogło być gorzej.
Na propozycję Vittorii Shaw pokręcił energicznie głową. Włosy rozsypały się mu na czole, zakrywając częściowo oczy. Odsunął je powolnym ruchem, spoglądając spod nich na blondynkę.
- Wolałbym nie - powiedział, jedną dłoń przykładając do serca, drugą zaś, trzymającą szklankę, podniósł do góry, jakby wznosząc toast - Być może, hic! pisane jest mi samotne tułanie się po tym padole łe-ez - rzekł podniosłym, teatralnym głosem. Wypowiedź zakończył energicznym wlaniem do gardła dwóch łyków ognistej whisky. Odwrócił się do Sorrento, uśmiechnął się beztrosko i wzruszył ramionami. Ludzie miewali większe problemy - choćby za dużo potencjalnych partnerów, jak było w przypadku siedzącej naprzeciw Gryfonki.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySro Maj 13 2020, 01:30;

I własnie po to użyła sarkazmu. A w sumie to nie był taki typowy sarkazm, po prostu z udawanie tępej blondynki gdy doskonale się wiedziało, że jest się inteligentnym było dość zabawne. Przynajmniej ją bawiło, ale nie tak jak jego reakcja na to. Dlatego też szturchnęła go lekko barkiem puszczając mu przy tym oczko. W sumie, to z transmutacji była fatalna, więc gdyby nie było to dość popularne wśród pijackiej młodzieży zaklęcie, to na prawdę zrobiłby na niej wrażenie. No, może trochę zrobił.
-Ale sandały i białe skarpetki? - Tylko taki zestaw pasował do prawdziwego mężczyzny, tym bardziej lekko zaciągającego po alkoholu. Jeszcze siatka prosto z mugolskiego supermarketu i byłby najbardziej ponętnym człowiekiem świata.
- Albo po prostu dobrze się ukrywasz i nikt Cię nie umie znaleźć - Stwierdziła pochylając się i zgarniając mu z czoła kilka pozostałych kosmyków do tyłu, po czym rozejrzała się za swoją szklanką. Trzeba przyznać, że bardzo dobrze, że sama hamowała się i nie popijała aż tak dużo i tak często, a przy okazji chyba miała trochę mocniejszą głowę niż pn. Coś czuła, ze ktoś tu kogoś będzie musiał potem odprowadzić do szkoły. Na razie jednak nadszedł czas na jej chytry plan.
- Chodź. Przejmiemy scenę i zrobimy im tu najlepszy koncert na świecie. Zarobimy sobie z napiwków na następną butelkę - Jej mina sugerowała, że sprzeciw nie za bardzo wchodził w grę, aczkolwiek mógł negocjować repertuar. Miała nadzieję, że jest już na tyle wstawiony, żeby zgodzić się na wszystko. A potem cyk, fotka i na wizzboka dla potomnych!
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySro Maj 13 2020, 02:39;

- Nie, nie! - zaprzeczył gwałtownie Darren, machając palcem w geście podobnym do przedszkolanek, mówiących swoim podopiecznym że nie powinny jeść ani plasteliny, ani kredek kolegi - Żadnych skarpetek, same saandały - powiedział twardym tonem, stawiając szklankę na blacie zdecydowanym ruchem.
Po następnej propozycji Shaw zamrugał oczami kilkukrotnie, spoglądając to na Vittorię, to na scenę znajdującą się pośrodku sali. Chrząknął i spłonął rumieńcem, potęgowanym jeszcze przez alkohol który krążył w jego żyłach.
Shaw pokręcił nieco głową, przechylił ją parę razy z jednego boku na drugi, po czym sięgnął do butelki whisky i z gwinta pociągnął spory łyk.
- O-och, przepraszam - powiedział tonem, który jasno dawał do zrozumienia że wcale nie było mu przykro - Zapraszam.
Krukon wstał, złapał jedną ręką za różdżkę, a drugą za dłoń blondynki. Pociągnął ją w stronę centrum sali - ewentualnie dając kilka chwil na upicie łyku wody ognistej, jeśli jeszcze miała taką ochotę - po czym wskoczył na niewielkie podwyższenie będące sceną i chrząknął do znajdującego się tam mikrofonu. Po krótkich zakłóceniach wywołanych przez jakiegoś chochlika kornwalijskiego który zadomowił się w jednej z tub nagłaśniających, Shaw powiedział:
- Witam państwa w "Pod rozchitaną mantorą" - zaczął nieco chwiejnie, jednak szybko chrząknął raz jeszcze i kontynuował pewniejszym głosem - Jako ubodzy studenci, chcielibyśmy zarobić na przedłużenie naszego spotkania niewie-elkim występem - kontynuował, choć nie mógł i tak powstrzymać czknięcia w połowie zdania - Ja pierwszy - syknął do Vittorii, co skończyło się i tak nagłośnieniem na całą salę, gdyż usta Darrena znajdowały się wciąż blisko mikrofonu.
- Cantus Musica - mruknął Krukon machając różdżką. Choć jego umiejętności grania na instrumentach były praktycznie znikome, to melodię, która właśnie rozbrzmiała w sali, słyszał tyle razy, że nie miał absolutnie żadnego problemu z odtworzeniem jej za pomocą niewielkiego uroku.
I ruszył. Shaw zdecydował się na mugolski utwór z lat siedemdziesiątych, i choć sam sobie nie mógł zapewnić chórków, to wyszło mu to całkiem przyzwoicie. Oczywiście, nie było to wykonanie godne powtórzenia na wielkiej scenie - ba, nie było godne powtórzenia w ogóle - jednak piosenka ta doczekała się wielu o wiele gorszych aranżacji, szczególnie po tak końskiej dawce alkoholu.
- Dziękuję, dziękuję - krzyknął zeskakując ze sceny i nie zwracając nawet uwagi na to, czy ktokolwiek bije mu brawo - ba, Krukon w takim stanie nie zauważyłby nawet gdyby ktoś rzucił na niego Silencio.
- Twoja kolej - powiedział stanowczo do Vittorii, po czym zaczął ją wpychać na podest. Czas, by to Gryfonka zabłysła.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySro Maj 13 2020, 03:09;

No nie, ale sandały i skarpetki muszą być razem! Takich par się nie rozdziela! To jak Romeo i Julia. Jak... Jak... Tu skończyły się porównania, bo w sumie to ciężko walczyć z facetem, który doskonale wie jak fatalnie to wygląda i nie dał się wrobić w pokaz mody wiejskiej.
Analiza w toku, proszę czekać. Ren się ładował. Miał chyba w trakcie kilka ponownych restartów systemu, ale Vittoria cierpliwie czekała aż chłopak dojdzie do tego, jaki to jest genialny pomysł. I proszę! Kolejny łyk (temu panu chyba lepiej jednak pozabierać już alkohol, ale o tym pomyśli za chwilkę) i zgodził się na jej szaloną perspektywę. Oczywiście jak na damę-nie-damę podała mu dłoń i pozwoliła się podnieść by wraz z nim przemaszerować przez salę w stronę sceny, roześmiana od ucha do ucha.
Dziewczyna stanęła pod sceną niczym największa fanka wpatrując się w niego jakby był gwiazdą o kalibrze światowym. Nawet realistycznie błyszczały jej oczy wypełnione zachwytem. A może to nadal było rozbawienie związane z 'mantorą'?
Mamma mia! To poleciał! Doskonale wiedziała co to jest. Żyła jak mugolka, słuchała mugolskiej muzyki, a jej mama uwielbiała tego typu utwory.
W miarę możliwości to ona zapewniła mu pod sceniczne chórki, ale ciężko było tak na prawdę przebić się przez chłopaka dającego koncert z entuzjazmem prawdziwej gwiazdy.
-BRAWO! - Oczywiście zaczęły się oklaski... Chyba tylko i wyłącznie z jej strony. Przestała jednak gdy zeskoczył ze sceny -Czekaj! Chciałam zdjąć stanik i w Ciebie rzucić! - Powiedziała niezadowolona z tego, że nie zdążyła tego zrobić. A poważnie miała taki zamiar, niestety za krótko się kłaniał i nie bisował. Następnym razem musi być szybsza.
Grzecznie weszła na scenę po czym sama odezwała się do mikrofonu.
-Wszelkie napiwki proszę dawać temu tam Aniołowi pod sceną - Poprosiła mając na myśli oczywiście Darka po czym zaczęła... Swój koncert. Utwór który wybrała na pewno ściął kilka osób z nóg. Ona nie była na tyle pijana żeby jakoś strasznie fałszować, więc wykonując ów piosenkę po prostu musiała być najbardziej słodką osobą na świecie. Tym bardziej, z tą swoją koszulką "robię brzydkie rzeczy, ale bardzo ładnie".
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyPon Maj 18 2020, 00:38;

- Trzeba było dać znać - powiedział, po czym czknął głośno - Zabisowałbym Dancing Queen - burknął obrażony, po czym sam usadowił się pod podestem. Sam zauważył, że jego "występ" nie spotkał się z entuzjazmem publiczności - ale piosenka Vittorii... "brak oklasków" byłby tutaj miłosiernym wyrokiem, albowiem martwą ciszę która zapadła w pubie łamały tylko niemrawe brawa podpitego Shawa, wciąż zdenerwowanego o brak stanika na głowie.
- Proszę, tylko nie śpiewajcie więcej - usłyszał Shaw od barmana, który wcisnął mu do rąk dwie butelki piwa kremowego (wersji dla dorosłych) i wskazał z powrotem na ich stolik, jednocześnie machając różdżką w stronę mikrofonu i mrucząc zaklęcie uciszające. O ewentualnych napiwkach oczywiście nie było mowy.
- Całkiem ładne... choć nie kojarzę, ani trochę - wymamrotał do dziewczyny, siadając z powrotem przy stoliku, na którym stała jeszcze niedopita butelka whisky - jeśliby jednak przechylić ją, to można było zauważyć tam dno.
Używając butli ognistego trunku, Shaw otworzył oba piwa.
- Chuj z mieszaniem - powiedział, podnosząc napój w niemym toaście i wlewając go do gardła, w którym tego dnia oprócz whisky i piwa znalazło się przecież jeszcze wino.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyPon Maj 18 2020, 01:00;

-Jeszcze możesz zabisować. Kto Ci zabroni? - Zasugerowała, ale stanik pozostał jednak na miejscu. W końcu co by z niej była za grzeczna Gryffonka, gdyby ten poleciał przez pomieszczenie i trafił pod jego nogi na scenie. Poza tym lubiła ten biustonosz. Czarny, koronkowy. Szkoda żeby poszedł na zmarnowanie! Choć wisząc jako trofeum na ścianie Rena, nie do końca można to nazwać 'zmarnowaniem'.
Ludzie nie doceniają sztuki! To trzeba było przyznać. Jak można było nie zachwycić się czymś tak pięknym, majestatycznym i doskonałym jak jej wykonanie "Baby Shark"? Co najlepsze, będąc w pełni trzeźwa też wybrała by tą piosenkę. Miała moment, że nuciła ją w nieskończoność denerwując wszystkich wokoło. Te czasy najwyraźniej powróciły właśnie dziś i Darek może mięć okazję się o tym przekonać.
-O, piwko - Zareagowała schodząc ze sceny i widząc, jak barman stara się ich z niej przepłoszyć. Uśmiechnęła się więc do czmychającego mężczyzny zastanawiając się, czy powinna się śmiać z sytuacji, czy płakać skoro tak nie doceniono ich talentu. Napiwków nie było, ale piwo kremowe to nie jest też zła nagroda.
-Jak możesz nie kojarzyć? Nie znasz się na muzyce ludzi dorosłych i poważnych - I Ty Darrenie przeciwko mnie! - Zresztą nie mówi się ładne, tylko ładna - Przerobiła jego uwagę na komplement dla siebie. Plan na dziś: Wymusić komplement od Rena? Check! Życie znowu było piękne.
-O nie, ja zdecydowanie nie mieszam. Pij jedno, bierz drugie na wynos i odstawiam Cię do zamku. Nie dam sobie zarzygać ciuchów - Dobrze, mamy odrobinę powagi w wykonaniu Vittori. Legendy, że to się czasami zdarza właśnie okazały się mieć w sobie ziarno prawdy.
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyPon Maj 18 2020, 01:38;

- Dobre wychowanie - zacmokał Shaw, kręcąc głową. Nawet jeśli znał Vitti jakiś czas, to nie myślał o niej jako o celu swoich westchnień, wręcz przeciwnie. Podczas pijackich wypadów mógł dowiedzieć się wystarczająco wiele szczegółów by wiedzieć, że wszelkie starania skończyłyby się po maksymalnie dwóch tygodniach - a dobry kompan do butelki nie trafiał się często.
- Być może się nie znam - wzruszył ramionami i uniósł przy okazji butelkę do ust. Na kolejną uwagę Sorrento Krukon jedynie podniósł brwi, przyjmując zdziwiony wyraz twarzy - Chodziło mi o piosenkę, słońce - rzekł, uśmiechając się lekko by dać Gryfonce do zrozumienia, że tylko się z nią droczy.
- Spokojnie, jeszszszcze nie jest ze mną tak źle - zaśmiał się i pociągnął kolejny spory haust. Ledwo się obejrzał, a połowa butelki była już za nim.
Powrót do góry Go down


Vittoria Sorrento
Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 523
  Liczba postów : 1356
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyPon Maj 18 2020, 02:04;

Dariuszu, ranisz delikatne uczucia tej kobiety. Jak możesz nie myśleć o niej jako o obiekcie swoich marzeń? No spójrz tylko na nią! Kto tak pięknie, z taką gracją, takim uśmiechem śpiewa na scenie piosenkę dla dzieci? Któż inny jest tak ponętnym Blond Aniołkiem, nie mającym wiele wspólnego z jednym z tych dwóch słów (zgadnijmy którym!). Natomiast cóż, ze strony Tori faktycznie nie mógł na wiele liczyć. Nie można było od niej nic oczekiwać. Dziewczyna wychodziła z założenia, że brakuje jej kawałka duszy i jeśli go w kimś znajdzie - poczuje to niemal od razu. Smutne, ale może kiedyś blondynka się ogarnie i zrozumie, że życie to nie jest romans rodem z powieści.
-Piosenka jest spoko. Ładna jestem tu tylko ja - Zaznaczyła żeby sobie nie myślał, że zepsuje jej zafundowany samemu sobie komplement. Poza jednak obroną swojej czci musiała załatwić jeszcze jedną sprawę.
-Nie marudź Fąfel, idziemy - Stwierdziła zgarniając w jedną rękę dodatkową butelkę, łapiąc Renka za ramię i z zamiarem teleportowana się z nim pod Hogwart modląc się, by na miejscu nie zanieczyścił jej ubrań.

z/t
Powrót do góry Go down


Darren Shaw
Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 3011
  Liczba postów : 3049
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptyNie Maj 24 2020, 14:53;

- Tak tak, co tylko chcesz - powiedział Shaw machając ręką i ostatecznie rezygnując z dalszego przekonywania Vittorii że chodziło mu o piosenkę. Gdy ta Gryfonka coś sobie ubzdurała, ciężko było ją od tego odwieść - zwykle wystarczyło jednak zaczekać tydzień, lub nawet mniej, i większość spraw szła w zapomnienie.
Po teleportacji kilkadziesiąt metrów przed bramą Hogwartu Shaw przykucnął na chwilę by pozbierać myśli, a przede wszystkim uspokoić burzące morze, które aktualnie chciało wypłynąć z żołądka i szturmowało jego przełyk. Kilkanaście sekund na stałym lądzie wystarczyło jednak by przezwyciężyć efekty teleportacji... i nie obryzgać ścieżki prowadzącej do zamku na wpół strawionymi dyniowymi pasztecikami.
Krukon skierował się nieco chwiejnym krokiem do swojego dormitorium, przeklinając zawczasu ból głowy, który miał nastąpić dnia jutrzejszego.

z/t
Powrót do góry Go down


Felinus Faolán Lowell
Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Na prawej dłoni nosi Sygnet Myrtle Snow i Pochłaniacz Magii. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1973
  Liczba postów : 7412
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySob Gru 26 2020, 15:49;

Umówienie się z Julką, wbrew pozorom, było niezwykle proste i zahaczało tak naprawdę o konieczność wcześniejszego skontaktowania się w celu umówienia dogodnego terminu.
Na szczęście Święta mogły tak naprawdę poniekąd pozwolić im na więcej luzu, kiedy to pewne troski zostały wylane, a sam Lowell, mimo że zmęczony ostatnimi wydarzeniami, ucieszył się na możliwość znalezienia miejsca i godziny w celu omówienia pewnych rzeczy z Brooks. A może po prostu podzielenia się własnymi spostrzeżeniami? Wbrew pozorom są tylko i wyłącznie ludźmi, który mają prawo zauważać, że coś jest nie tak - pomimo trwającej atmosfery pory roku, jaką jest zima. Wcześniejsza wymiana zdań pozwoliła mu stwierdzić tym samym, czy zdecyduje się wybrać jako środek transportu teleportację, czy jednak przyjedzie samochodem - prawidłowa była dla niego ta druga opcja, kiedy to miał pojazd i mógł tym samym z niego korzystać. Gdyby ten zatrzymał się w środku drogi, zapewne nie byłoby zbyt ciekawie, aczkolwiek, koniec końców, przezorny zawsze ubezpieczony i wystarczyło dbać o pewne rzeczy, by te nie zaskoczyły w jakimś niespodziewanym momencie. Chociaż obecnie trochę zawiódł na tym polu i działał wręcz na oparach paliwa, ale... trasa nie była zbyt długa. Zawsze mógłby pobiec na targ i tym samym zakupić tam paliwo, więc w sumie wzruszył ramionami, kiedy to odgarnął resztki śniegu i był gotowy do jazdy.
Nie bez powodu zatem zaparkował na odpowiednim miejscu, gdzieś na ulicy Tojadowej, nieopodal pubu, by tym samym wyjść z machiny i spokojnymi krokami dojść do drzwi wejściowych, gdzie to poczuł, jak zimne powietrze miesza się z ciepłym; zdjęcie kurtki było zatem czymś koniecznym. Ta zsunęła się z jego ramion w dość prostym geście, kiedy to trzymał ją na własnej, lewej ręce, a odpowiednie rzeczy przełożył do kieszeni własnych spodni. Jak zawsze nosił się na czarno, ale tym razem postanowił dopełnić świątecznej atmosfery; na jego ciele znajdował się mieniący najróżniejszymi światełkami sweter - taki sam, jaki to miał na Wigilii u Solberga. Powiódłszy wzrokiem po otoczeniu, od razu rozpoznał znajdującą się przy jednym z drewnianych stolików Brooks, do której machnął ręką i tym samym dołączył.
Hej, hej. — mruknął do niej, spoglądając tym samym na swój charakterystyczny, spokojny sposób, w pewnym geście zastanowienia. Najwidoczniej nie było mu dane dzisiaj zawitać w lokalu jako pierwszy, w związku z czym mógł jedynie wzruszyć własnymi ramionami, kiedy to poprawił własny kosmyk włosów, który to postanowił usadowić się na jego twarzy. — Oho, czyli jednak jestem drugi. — powiedziawszy, usadowił własne cztery litery, nie zamawiając na obecny moment niczego szczególnego, jego czekoladowe oczy uważnie, aczkolwiek przyjaźnie zlustrowały Julię, z którą to się tutaj umówił. Kurtkę, umieściwszy na oparciu krzesła, odpowiednio przeszukał, by tym samym schować wszystkie dokumenty, ewentualnie zapomniane przez niego, do własnych, bezpieczniejszych kieszeni. Różni ludzie czekają na okazję, by coś gwizdnąć bez słowa i bez zgody. — Jak u ciebie mija ten świąteczny czas? — zapytanie opuściło struny głosowe Lowella, kiedy to założył nogę na nogę i oparł się łokciem o blat stolika w widocznym zastanowieniu.
Czy kryło się za tą rozmową coś więcej, niż mógł w rzeczywistości się spodziewać?

@Julia Brooks
Powrót do góry Go down


Julia Brooks
Julia Brooks

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pierścień działania na palcu,pachnie lawendą
Dodatkowo : (ex)Kapitanka Krukonów
Galeony : 1866
  Liczba postów : 4886
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySob Gru 26 2020, 16:41;

Święta były czasem spokoju i wypoczynku, ale jedynie w teorii. A przynajmniej tak było w przypadku Krukonki. Co prawda dwa pierwsze dni przed wigilią spędziła wyjątkowo spokojnie. Czas dzieliła na długie spacery, oglądanie telewizji i odświeżanie sobie na gramofonie ulubionych płyt, a także, do czego się nigdy nie przyzna, słuchanie świątecznych hitów Dona Lockharto z płyty od Felka. Im bliżej świąt, tym czasu ubywało, a obowiązków przybywało. Od wczoraj siedziała bowiem u brata i miała na głowie prawdziwy huragan w postaci dwóch żywiołowych pięciolatków, którzy niemal od razu postanowili przetestować otrzymane od ciotki dziecięce miotły. Bawiła się świetnie, ucząc ich podstaw latania, choć pod koniec dnia była zajechana jak koń na westernie. Kiedy więc miała się okazję wyrwać z ich objęć choć na sekundę, postanowiła złapać oddech w jednym z pubów, w towarzystwie Puchona.
Korzystając z faktu, że są święta, założyła na siebie ulubiony świąteczny sweter i teleportowała się w okolice lokalu. Czekając na chłopaka, zamówiła bezalkoholowe piwo kremowe i ciesząc się znajomym maślanym smakiem, wsłuchiwała się w słowa piosenki, jakże by inaczej, Dona Lockharto.

- Hej, hej
– odpowiedziała na powitanie lekkim ruchem dłoni.– Ładny sweter. Nazywa się „koszmar dziecka z padaczką”? – zapytała, szczerząc się wesoło. W gruncie rzeczy nie spodziewała się po Puchonie takiej ubraniowej ekspresji, gdyż ten nosił się najczęściej na czarno. W kolorze wyglądał dużo lepiej, mniej przygnębiająco.

- A przyjemnie, dziękuję. Połaziłam po Soton, uczyłam dzieciaki brata latać na miotle i wrzuciłam w siebie tyle jedzenia, że dopiero po nowym roku zacznę odczuwać głód. A jak Twoje święta? – zapytała, upijając nieco piwa.
Powrót do góry Go down


Felinus Faolán Lowell
Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Na prawej dłoni nosi Sygnet Myrtle Snow i Pochłaniacz Magii. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1973
  Liczba postów : 7412
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 EmptySob Gru 26 2020, 19:38;

Całe szczęście, że w sumie u siebie nie miał zbyt dużo do roboty. Jego rodzina była tak mała, składająca się wręcz z dwóch osób, w związku z czym nie było sensu tworzyć czegoś większego, co i tak zostałoby potem wywalone do kosza. Jedynie na Wigilię u kumpla, w kuchni domowej, trwał istny chaos, przez który to musiał się przedostać celem możliwości wykonania aktu odwiedzin. Wypieki świąteczne może nie były jego mocną stroną po spaleniu parę razy kuchni, aczkolwiek tym razem udało mu się nie wywołać pożaru, w związku z czym cicha ulga, zasiadająca jego sercu, mogła przyczynić się do względnego spokoju ducha względem własnego nieszczęścia. Niestety... Lowell był świadom poniekąd własnych problemów w postaci trzymającego się go potulnie pecha, z którym to najchętniej przerwałby coraz to bardziej narastającą więź. Nie zawsze mógł mimo wszystko i wbrew wszystkiemu go po prostu zażegnać - nie pozostawało nic innego, jak akceptować pewne rzeczy, na które nie ma wpływu.
Dzięki. — uśmiechnął się. — O, już wiem, jak go zatytułować. Dzięki za pomysł. — mruknawszy, poprawił mrugający różnymi światełkami sweter, który to dostał w ramach prezentu. Zazwyczaj rzadko kiedy decydował się na kolorowe rzeczy, niemniej jednak chciał tym samym założyć akurat tę część garderoby - po prostu mu się miło kojarzyła. Strzepnięcie potencjalnego kurzu było dość szybkie, połączone z przyjemnym uśmiechem pojawiającym się na twarzy. Podejrzewał, że taka odmiana musi być dziwna, aczkolwiek starał się nie zwracać na to uwagi, kiedy naciągnął rękawy w taki sposób, by te zakrywały część jego dłoni, a palce przypominały te krecie.
Czyli padnięta jak po treningu z Antoshą? I pełna tak, że zamiast chodzić, wolałabyś się turlać? — zapytawszy się, spojrzał na nią z cisnącymi się pytaniami na własnych ustach, niemniej jednak ukrył własną ciekawość na rzecz uprzejmości, jaką chciał wystosować w stosunku do Julii. Ciekawiło go to, ale zanim uzyskał należytą odpowiedź (bądź też i nie), otrzymał pytanie skierowanie wprost w jego stronę. Nadal miło wspominał sobie wizytę u kumpla, wraz ze swoją matką, gdzie miło spędzili razem wspólny czas. Nie bez powodu podniósł kąciki ust do góry, wszak były to pierwsze Święta bez widocznego stresu. — W sumie spokojnie. Wigilię spędziłem u Maxa, ale resztę przesiaduję w domu. Też się nieźle nażarłem, nie spaliłem kuchni... więc jest jakiś progres. — oparł się bardziej o własny policzek, by tym samym skierować spojrzenie czekoladowych oczu w stronę Brooks.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 QzgSDG8








Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty


PisaniePub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty Re: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"   Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 9Strona 7 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pub "Pod rozchichotaną mantykorą"  - Page 7 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
Ulica Tojadowa
-