Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 38 z 39 Previous  1 ... 20 ... 37, 38, 39  Next
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7785-bell-rodwick#216614
http://dzika-mafia.blog.onet.pl/
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPią Cze 11 2010, 17:30;

First topic message reminder :


Klasa Zaklec i Urokow


W tej przestronnej klasie na trzecim piętrze odbywają się lekcje zaklęć. Dwa rzędy dwuosobowych ławek czekają na uczniów. Duże okna przepuszczają wiele światła, co nadaje klasie przestronny wygląd. Na regałach po prawej stronie znajdują się wszelakie przedmioty na których można ćwiczyć zaklęcia. Na ścianach wiszą natomiast tablice na których są wypisane podstawowe zasady pojedynkowania się.

Opis zadań z OWuTeMów:



OWuTeMy - zaklecia

Wchodzisz do Klasy Zaklęć, być może się denerwując, a być może nie. W każdym razie w tym momencie ważą się Twoje losy jeżeli chodzi o ten egzamin. Wybrałeś Zaklęcia. Dobrze. Stajesz więc pośrodku sali, przed Tobą znajduje się stolik, przy którym siedzi znany Ci Marco Ramirez oraz dwoje nauczycieli ze Szkoły Magii Riverside. Jeżeli jesteś z tej szkoły i ucieszyłeś się, że będziesz mieć fory, to niestety, ale muszę Cię zawieść, bowiem oboje wyglądają na takich, których nie wzruszyła Twoja obecność. To Twoja komisja, która skrzętnie wszystko notuje za pomocą samopiszących piór, więc mają mnóstwo okazji do przypatrywania się Tobie i słuchania tego, o czym mówisz. Także dobrze się zastanów nad odpowiedziami i czynami! Nie zapomnij się także przedstawić na początku.
Na biurku oprócz pergaminów i kałamarzy stoją dwie czary, z których unosi się czerwony dym. Na jednej z nich świeci się napis „teoria”, na drugiej zaś „praktyka”. Komisja wyjaśnia Ci, że musisz wylosować jedno pytanie z tej pierwszej i jedno zadanie z drugiej. Możesz zacząć od którejkolwiek chcesz. Gdy sięgasz po kartkę i ściskasz ją w dłoniach, ta zamienia się w coś na kształt wyjca, który jednak nie krzyczy, tylko spokojnie zadaje Ci pytanie bądź wyznacza zadanie. Jak Ci poszło?

Zasady:
Rzucasz czterema kostkami w specjalnym temacie do rzutów na egzaminy zgodnie z zasadami owutemów oraz rzutów. W tym temacie powinien pojawić się post z przeżyciami oraz działaniami postaci oraz specjalny kod, podany na dole posta.

Oceny:
Ocena z egzaminu to suma punktów za pierwsze i drugie zadanie (plus dodatkowe punkty) według następującej rozpiski:
2-3 - Okropny
4-5 - Nędzny
6-7-8 - Zadowalający
9-10 - Powyżej Oczekiwań
11-12 - Wybitny
Dodatkowo, za każde 8 punktów w kuferku z OPCM i zaklęć można dodać +1 do punktów.

Opis zadan:

teoria:
Pierwsza kostka:
1 – Podaj ogólną definicję zaklęcia i opisz, co wpływa na jakość czaru.
2 – Przedstaw szczegółowo zagadnienie zaklęć niewerbalnych.
3 – Podaj po dwa przykłady zaklęć z każdej z grup: zwykłe, ofensywne, defensywne.
4 – Podaj dwa rodzaje przysięgi wieczystej i opisz na czym polegają.
5 – Podaj trzy zaklęcia, do których można dobrać inne przeciwzaklęcia (podaj je) niż Finite.
6 – Podaj trzy zaklęcia ochronne (np. zabezpieczenie terenu przed ludźmi) oraz opisz działanie każdego z nich.
Druga kostka:
Oznacza ilość punktów, otrzymanych za odpowiedź. 1 to odpowiednio 1 punkt, 2 - 2, itd.

praktyka:
Pierwsza kostka:
1 – Odpowiednimi zaklęciami uruchom mały tor przeszkód, aby piłka mogła dotrzeć na jego koniec. (Piłka na początku toru - musi spłynąć rynną - wyczarować wodę; dociera do zbyt małej bramki - powiększyć; zbiorniczek z wodą - zamrozić zanim piłka wpadnie do wody; dźwignia - nacisnąć odpowiednim zaklęciem - wtedy piłka dociera na koniec toru).
2 – Zadziałaj na ciecze w wazonach - w pierwszym oczyść, w drugim doprowadź do wrzenia, w trzecim zamroź.
3 – Przejdź przez mały labirynt (musisz obronić się przed stworzeniem, zaatakować jedno oraz pokonać dwie pułapki).
4 – Powiel kamień, a następnie wyrzeźb węża, lwa, borsuka i kruka. Zaznacz ognistym znakiem te zwierzę, do którego domu przynależysz.
5 – Spowolnij trzech przeciwników odpowiednim zaklęciem, a następnie unieruchom każdego za pomocą trzech różnych czarów.
6 – Zadziałaj na cztery przedmioty zaklęciami z każdego żywiołu.
Druga kostka:
Oznacza ilość punktów, otrzymanych za wykonane zadanie. 1 to odpowiednio 1 punkt, 2 - 2, itd.

Na końcu posta należy dodać następujący kod:
Kod:
<retroinfo>Kuferek - Zaklęcia:</retroinfo> wpisz ilość punktów w kuferku z tej dziedziny
<retroinfo>Wyrzucone kostki - teoria:</retroinfo> wpisz kostki za teorię
<retroinfo>Wyrzucone kostki - praktyka:</retroinfo> wpisz kostki za praktykę
<retroinfo>Suma:</retroinfo> wpisz sumę kostek opisujących punkty za praktykę i teorię oraz ewentualnych punktów bonusowych za punkty z kuferka
<retroinfo>Ocena:</retroinfo> wpisz ocenę
<retroinfo>Strona - losowania:</retroinfo> Wpisz stronę z odpowiedniego tematu, na której były losowane kostki

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Kady Headey

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Galeony : 131
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12643-kady-headey#342102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12663-not-really-a-friendly-person#342609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12646-kady-headey#342229
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPon Cze 27 2016, 15:36;

Kady zawsze najbardziej uważała na zajęciach z zaklęć i uroków. Samej zdarzało jej się z nimi eksperymentować, gdy była sama w dormitorium bądź pokoju wspólnym. Teraz jednak nie było czasu na zabawę. Miała właśnie zdać owutemy z tego przedmiotu. Oczywiście, jeśli w ogóle uda jej się zdać. Z czary wypadła pierwsza kartka, która po chwili przeobraziła się w coś na kształt wyjca. Jednak mimo swego wyglądu nie zaczęła wrzeszczeć. Spokojnie podała pytanie, na które ślizgonka miała odpowiedzieć komisji.
Trzy zaklęcia ochronne... Co w tym może być trudnego? Dziewczyna szybko podała pare zaklęć, które pierwsze nasunęły jej się na myśl. Accenure, które tworzy niewidzialny mur, który osłania czarodzieja, który rzucił zaklęcie. Metusqe- zaklęcie, którego Kady nauczyła się na ostatnim festynie. Tworzyło one piaskową skorupę w okół danej osoby. I zostało jeszcze jedno zaklęcie. Wtedy Kady zmroziło. Przecież miała to słowo na końcu języka! Spojrzała się na znudzone miny komisji, co na pewno nie dodało jej w żadnym wypadku otuchy i zdenerwowała się jeszcze bardziej, przez co nie podała ostatniego zaklęcia. No cóż, zdarza się. Teraz musiała przejść do testu z praktyki. Gorzej już chyba nie będzie. Kolejny wyjec wypadł z czary. Zadanie było dosyć wymagające. W końcu miała spowolnić aż trzech przeciwników i unieruchomić ich za pomocą trzech różnych czarów. Czego jednak można się spodziewać po owutemach.
Z pierwszą częścią zadania poszło jej idealnie. Na każdego rywala rzuciła zaklęcie Immobulis, dzięki czemu stali się niesamowicie wolni. Następnie użyła Petrificus Totalus. Przez chwilę zastanawiała się nad następnymi zaklęciami. Po chwili rzuciła drętwotę, na jednego z przeciwników, a na drugiego użyła Forp fleoge, co niestety dało inny skutek, niż ten o którym myślała. Jej cel wyleciał na drugi koniec sali, a zszokowana Kady nie mogła już spojrzeć w oczy komisji.
Kuferek - Zaklęcia: 16
Wyrzucone kostki - teoria: 5,3
Wyrzucone kostki - praktyka: 5,3
Suma: 6+2=8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: http://czarodzieje.forumpolish.com/t8706p750-losowania-na-egzaminy-i-oceny#348310
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Scarlett Jung

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 200
  Liczba postów : 275
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11368-scarlett-jung
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11376-ppalgang#305178
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11375-polamac-ci-kosci#305167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11374-kuferek-scarlett
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Lip 12 2016, 21:33;

Następny w kolejności po Obronie Przed Czarną Magią był egzamin z Zaklęć. Przed tym również nie odczuwałam zbytniego stresu, tym bardziej, że zadania jakie wylosowałam były bardzo łatwe. A przynajmniej tak mi się na początku wydawało, gdyż podczas podawania definicji zaklęcia miałam kompletną pustkę w głowie. Z jakością czaru też nie poszło mi zbyt dobrze, jednak moją ocenę uratowało zadanie z praktyki. Do przejścia miałam mały labirynt, w którym musiałam obronić się przed jednym ze stworzeń, zaatakować inne oraz pokonać dwie pułapki. Ze wszystkim poradziłam sobie dość sprawnie w bardzo krótkim czasie, a punkty jakie zdobyłam razem z tymi za teorię dały kolejną ocenę Powyżej Oczekiwań.

Kuferek - Zaklęcia: 11
Wyrzucone kostki - teoria: 1, 2
Wyrzucone kostki - praktyka: 3, 6
Suma: 2+6+1=9
Ocena: Powyżej Oczekiwań
Strona - losowania: here
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alistair Keane

Nauczyciel
Wiek : 66
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 571
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13510-alistair-keane
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13522-kazda-znajomosc-ma-znaczenie-zarowno-wrog-jak-i-przyjaciel#359841
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13523-alistair-keane#359842
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPon Paź 10 2016, 18:11;

No więc nadeszła pora na pierwszą oficjalnie lekcję w wykonaniu Alistaira. Normalnie miał osobno uczyć zaklęć i uroków, a osobno obrony przed czarną magią, ale postanowił zwołać uczniów uczęszczających obu przedmiotów. Pierwsze zajęcia nie planował zrobić, jako konkretnej lekcji, a raczej miał w planach po prostu poznać ludzi, których będzie mu dane uczyć i być może przynajmniej częściowo zweryfikuje mocne i słabe strony przyszłych uczniów.
Przy swoim "biureczku" zaczął rozstawiać różne rzeczy związane z magią, głównie księgi, ale też postawił sobie tablicę na tyle dużą, by najdalsze rzędy były w stanie zobaczyć, co będzie na niej napisane, w tym momencie widnieje na niej schemat budowy różdżki i jakieś rysunki Alistaira powiązane z jego zawodem, ale zwykły uczeń nie będzie w stanie rozpracować jego baboli.
Ubrany w gustowny garnitur oparł się o biurko za sobą i rozgląda się po sali niekiedy coś dopisując do tablicy przy pomocy różdżki i obmyślając swoje pierwsze zajęcia. Bardzo jest ciekaw uczniów, jakich spotka. Pomimo bycia ugodowym i względnie wyluzowanym nauczycielem nie zamierza nie szczędzić w środkach karając niesubordynację. Uczniowie, bądźcie gotowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harriette Wykeham

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
C. szczególne : za duży, powyciągany wełniany sweter na grzbiecie, łańcuszek z obrączką na szyi
Galeony : 1921
Dodatkowo : pałkarz Gryffu
  Liczba postów : 2195
https://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
https://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
https://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
https://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPon Paź 10 2016, 21:03;

Zaklęcia od pierwszego roku były jej ulubionym przedmiotem, miała więc nadzieję, ze nowy nauczyciel będzie w porządku. Całkiem fajnie z jego strony, że organizował zajęcia zapoznawcze – jeżeli okazałby się nudnym kołtunem albo psychicznym parszywcem, będzie czas żeby się do tego mentalnie przygotować przed pierwszymi prawdziwymi zajęciami.
Starała się jednak myśleć pozytywnie. Właściwie nie do końca była w stanie wyobrazić sobie jak beznadziejnym trzeba by było być, żeby zepsuć ten niewątpliwie najlepszy przedmiot na świecie, ale ludzie zawsze potrafią zaskoczyć. Jej zaś zależało na dobrym pierwszym wrażeniu.
Oczywiście wyszła z pokoju wspólnego wcześniej, żeby choćby nie wiem co się nie spóźnić. Jej mundurek był w nienagannym stanie, na wypadek gdyby profesor był pedantem.
Weszła do klasy i z zaskoczeniem stwierdziła, że jest pierwsza. Wow, magia już zaczęła się dziać.
- Dzień dobry – uśmiechnęła się do nauczyciela. O nie! Miała się nie uśmiechać za bardzo, w razie jakby Keane był gburem, a tymczasem błysnęła swoim Ettie no. 5 w ogóle się nie zastanawiając. A co jeżeli w tym ”dzień dobry” nie było dość szacunku? No i szlag trafił całe te przygotowania do odegrania Ettie, Którą Polubiłby Każdy. Mogła już sobie wrócić do bycia sobą, choć tak na dobrą sprawę nigdy daleko od tego nie odeszła.
Rozglądała się po klasie, idąc powoli do ławki i zatrzymała wzrok na tablicy (nogi zresztą też zatrzymała, z tym że na podłodze). Schemat różdżki znała, ale pozostałe rysunki nic jej nie mówiły.
- Co to jest? – zapytała zaciekawiona przenosząc wzrok z tablicy na nauczyciela i z powrotem. Przypomniało jej się przysłowie „ciekawość to pierwszy stopień to piekła” i teraz miała nadzieję, że profesor nie jest jego zbytnim zwolennikiem. Z drugiej jednak strony co miała robić: chciała wiedzieć i przynajmniej nie będą musieli siedzieć w milczeniu i gapić się na siebie dopóki nie przyjdzie reszta uczniów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alistair Keane

Nauczyciel
Wiek : 66
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 571
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13510-alistair-keane
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13522-kazda-znajomosc-ma-znaczenie-zarowno-wrog-jak-i-przyjaciel#359841
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13523-alistair-keane#359842
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPon Paź 10 2016, 21:19;

Zaskoczony spojrzał na sylwetkę uczennicy, która przyszłą dłuuugo przed czasem. Szybko ze swoich rozmyślań zwrócił uwagę na uczennicę i z delikatnym uśmiechem skinął w odpowiedzi na powitanie. Nie wiedział, jacy byli nauczyciele przed nim, ale miał nadzieję, że uczniowie nie należeli do wystraszonych. Wyszedł z inicjatywą dogadania się na pierwszych wspólnych zajęciach i liczył na współpracę, bez niej nie uda się niczego osiągnąć. Subtelnie obserwował kroki dziewczyny, ale nadal był delikatnie oparty o biurko. Cóż za punktualność... Wyprzedziła nawet dyrektora, z którym jeszcze Alistair chciał porozmawiać.
- Witam, witam. Wiesz, że jesteś długo przed czasem, prawda? -
Dodał nieco zaskoczony, bo nie sądził, że w Hogwarcie są jeszcze tacy uczniowie. Do tego Gryfindor... Raczej Krukonów uznawało się za wzorowych uczniów, a tu taka niespodzianka, czyżby coś się pozmieniało? Kolejny usmiech pojawił się na twarzy widząc zainteresowanie dziewczyny czymś nieznanym, przynajmniej jedna osoba może będzie chętna poznawać nową wiedzę, a Keane zamierza uczyć w nietypowy sposób, o czym z czasem przekonają się jego uczniowie.
- Mówisz o moich bazgrołach? Powiedzmy, że próbuję rozpracować pewne zjawisko związane z różdżkami. Zaawansowana magia w każdym razie. Dowiesz się, co jest na tablicy, kiedy wszyscy przyjdą, którzy nie zamierzają się spóźnić. -
Dodał z lekkim uśmiechem na twarzy. Alistair tego dnia był bardzo optymistyczny i miał nadzieję, że ze swoich lekcji będzie wyciągał jak najwięcej magii, ma ambitny plan nasycania uczniów magią i ciekawością, żeby chcieli poznawać jak najwięcej. W końcu wiedza jest kluczem do potęgi. Na wszelki wypadek jeszcze postanowił ocieplić pierwsze momenty z uczennicą, żeby też mogła rozgłosić swoim koleżankom nieco słów na jego temat.
- Widzę nieco niepewność w Tobie. Spokojnie. Dopóki będziecie chcieli ze mną współpracować, to nie musicie się obawiać gburstwa z mojej strony. Swoją drogą jestem absolwentem Hogwartu, więc przynajmniej na początku będę dla was łagodny ze względu na sentymenty. -
Puścił oczko i obserwował zarówno język ciała dziewczyny, jak i jej mimikę czy sposób wymowy. Jako umysł analityczny chciał wyłapać jak najwięcej detali, by wiedzieć, z jakimi charakerami będzie mieć do czynienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dulce Reina Miramon

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 436
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPon Paź 10 2016, 21:59;

Sen jest najmilszą i niewątpliwie najlepszą rzeczą w smutnym życiu uczennicy. Nie wiedziała jakim cudem znalazła się wśród Krukonów, nie lubiła się uczyć, inteligencji też nie miała zbyt wiele pod tą kopułą. Co wiec zadecydowało o tym, że została tu przydzielona? Może fakt, że jej siostra Candy właśnie tu została skierowana przez Tiarę?
- Dzień dobry - rzuciła beznamiętnie brnąc przez salę i siadając obok przyjaciółki, Gryfonki, nikogo innego jak Etti. Skanowała wzrokiem te bazgroły na tablicy, lecz dyskretnie, wolała się z niczym nie zdradzać. Rozsiadła się wygodnie na krześle, wyciągnęła nogi i założyła ręce za głowę.
- Czy to specyfikacja drewna, rdzenia, długości i giętkości do preferencji magicznych? - zagaiła dość pewna siebie, nigdy siebie taką nie widziała. Widocznie już dawno zapomniała o tym co było w starej szkole i mogła odżyć. Cieszyć się wolnością, czasem, nauką i przyjaciółmi, którzy jej nie odtrącili.
- Nie jest to trudne to co jest faktem profesorze - spojrzała na rycinę rytuału. - Zaś jeśli chodzi o to, to ja jestem przekonana, że to goecja, albo coś jej podobnego, jak otwieranie pomostu między sferami by sięgnąć po geniusza żywiołu - wskazała na obrazek rytuału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alistair Keane

Nauczyciel
Wiek : 66
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 571
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13510-alistair-keane
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13522-kazda-znajomosc-ma-znaczenie-zarowno-wrog-jak-i-przyjaciel#359841
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13523-alistair-keane#359842
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPon Paź 10 2016, 22:16;

Podczas oczekiwania na odpowiedź gryfonki pojawiła się kolejna uczennica, z rodzimego domu, co wyłołało uśmiech w duszy Alistara, sentymenty wracają widząc znajomy emblemat krukoński... Niemniej ton jej przywitania nieco zdziwił Alistaira, czyżby w ogóle nie przyszła z zaciekawieniem? Może była zmęczona? Ciekawe, co jest powodem takiego wyprania emocjonalnego już w powitaniu... Keane stwierdził, że sobie ją dyskretnie jeszcze poobserwuje.
Zaciekawiony "dedukcją" Dulce zerknął na tablicę i był ciekawy, jak uczennica połączy wszystkie rysunki i nieczytelne z odległości uczniów notatki Alistaria w całość. Ogólnie tablica zawierała w sobie rysunki pustynnego środowiska o pełni księżyca, mieszankę hieroglifów z pismem runicznym i jakiś przedmiot, który jest nierozpoznawalny dla przeciętnych uczniów.
- Wybacz, moja droga, ale nie pomyliłaś się jedynie w dwóch rzeczach. Na tablicy widnieje schemat różdżki i dopiski znaczenia każdego jej elementu, rysunki znajdujące się obok schematu faktycznie pochodzą z rytuału, ale nie odpowiada on za goecję, bądź inny system magiczny związany z przywoływaniem, niemniej cieszę się, że cokolwiek zrozumiałaś z moich bazgrołów. Co konkretnie jest zawarte na tablicy dowiesz się w późniejszym czasie. Niestety skazałaś się teraz na większą uwagę z mojej strony. Liczę, że Krukonka Twojego pokroju zaświeci przykładem dla innych uczniów na moich lekcjach. -
Próba zaimponowania może się skończyć w dwojaki sposób, albo zyska się przychylnośc nauczyciela, albo stanie się on bardziej wymagający. Dulce trafiła na starego Krukona, który niestety w jej przypadku jest drugą opcją. Tak czy inaczej nieco zaimponowany był Alistair biorąc pod uwagę fakt, że rysunki dotyczą spraw, którymi zajmował się jako Łamacz Klątw, który nie należy do szeroko znanych zawodów w świecie magicznym. Zastanawiał się jednak czy jedynie próbowała postawić na szczęście i dedukcję czy faktycznie posiada jakąś szerszą wiedzę na temat rytuałów, z pewnością w swoim czasie Alistair zweryfikuje predyspozycje Dulce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harriette Wykeham

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
C. szczególne : za duży, powyciągany wełniany sweter na grzbiecie, łańcuszek z obrączką na szyi
Galeony : 1921
Dodatkowo : pałkarz Gryffu
  Liczba postów : 2195
https://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
https://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
https://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
https://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Paź 11 2016, 00:47;

Była jak najbardziej świadoma tego, że jest bardzo wcześnie i pewnie dziwiło ją to bardziej niż profesora. Widocznie nie umiała inaczej jak ze skrajności w skrajność.
- Noo, wiem... Tak jakoś - no bo co miała powiedzieć? Przepraszam, zazwyczaj się spóźniam..? A może to nie było takie głupie, przynajmniej nie oczekiwałby od niej podobnej nadpunktualności na przyszłość.
Oczy jej się zaświeciły, gdy usłyszała o "zjawisku związanym z różdżkami". W końcu chciała być różdżarzem, ale że było to dość świeże marzenie, była w gruncie rzeczy zielona w tym temacie. Trochę zmarkotniała, słysząc, że będzie musiała czekać na więcej szczegółów do przyjścia reszty uczniów. Niby nie miało to trwać długo, ale cierpliwość nie była jej mocną stroną.
- Okeej, poczekam - przynajmniej na pewno zapowiadało się ciekawie. Nie potrzebnie się martwiła. Odwzajemniła uśmiech i usiadła w drugiej ławce (w pierwszej to przesada). Można powiedzieć, że profesor zdał egzamin.
Do klasy weszła Dulce, która wyraźnie nie pałała entuzjazmem.
- Cześć Reina! - Ettie wyszczerzyła się od ucha do ucha, ale chyba nie udało jej się przelać tej radości na Hiszpankę. Krukonkę też zainteresowała zawartość tablicy, ale w przeciwieństwie do niej zdawała się coś z tego rozumieć. Właściwie to powinna się cieszyć. Dobrze wiedzieć, że kompleksy Reiny nie miały podstaw, chociażby po to, żeby próbować ją z nich wyciągnąć. A jednak... poczuła się trochę gorsza. W końcu odkryła co chciałaby w życiu robić, ale najwidoczniej wszyscy (miała tendencję do wyolbrzymiania, kiedy coś szło nie po jej myśli) widzieli o jej przyszłej profesji więcej niż ona. Wbiła wzrok w blat i uważnie słuchając konwersacji nauczyciela z Dulce, żłobiła w nim paznokciem bruzdę. Rozmowa ją zaciekawiła, ale miała wrażenie, że o co by teraz nie zapytała, wyszłaby na kretynkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alistair Keane

Nauczyciel
Wiek : 66
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 571
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13510-alistair-keane
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13522-kazda-znajomosc-ma-znaczenie-zarowno-wrog-jak-i-przyjaciel#359841
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13523-alistair-keane#359842
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Paź 11 2016, 09:33;

Szybko skupił wzrok na nieco... Hmm... Pogubionej? Dziewczynie siedzącej obok Dulce, sam fakt, że paznokciem dłubała w blacie oznaczał, że coś ją trapiło, stresowała się czymś albo czegoś się wstydziła. Osoba znająca takie odruchy łatwo może odczytać kogoś, kto te odruchy właśnie czyni i do tych osób nleżał Alistair. Jego poprzednia prac wymagała takich umiejętność. Analityczność była stawiana na pierwszym miejscu.
Jeśli marzenie jest świeże, to siłą rzeczy należy dowiadywać się o wymarzonej profesji jak najwięcej. Być może u gryfonki to tak nie działa, ale trzeba świadomośc posiadania mniejszej wiedzy od innych z wady przerodzić na powód do działania, by potem prześcignąć innych, którzy teraz są lepsi, a w przyszłości mogą stać się gorsi. Nieważne, jak się zaczyna, ważne, jak się kończy.
- Gryfonko, powiedz mi, jak Ci na imię. Widzę, że coś Cię trapi? Chcesz coś dodać albo masz jakieś pytanie? Po to tu jestem, by na te pytania odpowiadać. -
Dodał z delikatnym uśmiechem w nadziei, że uda mu się rozbudzić aktywność uczennicy, swoją drogą zerknął na Dulce równie sugestywnie prosząc o imię. W tej chwili nie zna wszystkich uczniów, choć miał podaną listę i wizerunki za wczasu, ale ciężko było ich wszystkich od razu spamiętać, dlatego wolał się upewnić, że nie popełni błędu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Andrea Jeunesse

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 307
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 488
http://czarodzieje.org/t13398-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.org/t13420-andrea-jeunesse
http://czarodzieje.org/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://czarodzieje.org/t13421-andrea-jeunesse
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Paź 11 2016, 11:27;

Eliksiry i zielarstwo lubiła umiarkowanie, natomiast zaklęcia i OPCM były jedynymi lekcjami, na których była praktycznie zawsze i nigdy się nie spóźniała. Kochała te dwa przedmioty i była z nich dość dobra jak na ucznia, nic więc dziwnego, że chciała poszerzać swoją wiedzę i umiejętności. Najbardziej lubiła zajęcia praktyczne i czekała tylko na otworzenie się klubu pojedynków, gdzie w końcu mogłaby legalnie pomachać sobie różdżką. Oczywiście nikt jej tego nie zabraniał poza godzinami zajęć, jednak przypuszczała, że nikt pobłażliwie nie patrzyłby na zaklęcia ofensywne rzucane dla zabawy w innych uczniów. Weszła do sali dumnie wyprostowana, prezentując na piersi herb domu.
- Dzień dobry - przywitała się krótko bez zbędnych uśmiechów i uprzejmości a potem usiadła sobie w dogodnym miejscu przyglądając się obecnym w sali osobom. Gryfonki nie znała, natomiast z Krukonką nie miała najlepszych stosunków. Nie planowała jednak ani jej zaczepiać ani tym bardziej reagować na jej zaczepki, gdyby miała ochotę się z kimś dzisiaj pokłócić a Andrea byłaby jej pierwszym wyborem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hail Cheney

Rok Nauki : I
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 47
  Liczba postów : 58
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13408-hail-cheney
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15041-pisz
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13411-tylko-sie-nie-zakochaj
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13441-hail-cheney
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Paź 11 2016, 12:22;

Z jakiegoś powodu ciekawił ją ten nowy nauczyciel zaklęć. Może dlatego, że słyszała pogłoski  o jego wieloletnim doświadczeniu , jak i dogłębnej znajomości swojej dziedziny. Wszak Hail uwielbiała nie tylko perfekcję samą w sobie. Podziwiała także perfekcjonistów.
- Dzień dobry. – Wchodząc do klasy, posłała profesorowi lekki, niewymuszony uśmiech i mierząc wzrokiem jego sylwetkę, doszła do wniosku, że wygląda na sympatycznego człowieka, choć oczywiście – pozory zawsze mogą mylić. Rozejrzała się po Sali, a kiedy zauważyła Andreę, niespiesznie usiadła obok niej.
 – Cześć. – Rzuciła krótko, dochodząc do wniosku, że lekcja zaklęć, to nienajlepszy moment, na tłumaczenie swojego ostatniego wybryku, który Jeunesse z pewnością pamiętała. Całe szczęście, że wtedy w klubie, została grzecznie odprowadzona do domu, bo po kolejnych dwóch lampkach wina, mogłaby zrobić coś bardzo, bardzo… Nieprzemyślanego. Westchnęła ciężko na myśl o tamtej sytuacji i chcąc oderwać od niej myśli, przeszła do wyjmowania z torebki wszelkich szkolnych przyborów począwszy od zeszytu, poprzez podręcznik i pióro.
Była bardzo ciekawa tego, jak nowy profesor poradzi sobie z prowadzeniem zajęć. Wszak ogarnięcie tych wszystkich uczniów i sprawienie, by lekcja była  ciekawsza, niż tematy, które mieli do przedyskutowania między sobą, to nie lada wyzwanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Clarissa R. Grigori

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 170
C. szczególne : Rosyjski akcent, rude długie włosy, przeważnie chodzi ubrudzona farbą
Galeony : 275
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.org/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.org/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.org/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.org/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Paź 11 2016, 15:23;

Czy powinna uczestniczyć w zajęciach, gdzie ze wszystkich stron mogła oberwać zaklęciem? Pewnie nie. Jednak nie mogła opuścić kolejnej lekcji zaklęć. Gdyby jej rodzice się o tym dowiedzieli od razu dostałaby reprymendę z tego powodu. Już widziała przed oczyma te ich niezadowolone miny odnośnie jej poczynań. Nie dość, że była ciąży której ojciec dziecka nie chciał, planowała życie wspólne z Evanem, mieli mieszkanie. Owszem, to wszystko mogło spowodować, że zaniedbała szkołę, jednak miała jeszcze szansę na nadrobienie tego. Lepiej się już czuła, nie mdlała na zajęciach, i mogła be problemów uczęszczać na zajęciach.
Wolnym krokiem przemarzała korytarz z uniesioną do góry głową. Brzuszek był już widoczny i pomimo zakrywania go szatą i tak wiele spojrzeń podążało za nią. Z początku ją to peszyło. Jednak z czasem przestała się tym przejmować. Niech myślą co tylko chcą. Najważniejsze, że ona kochała to dziecko. Inni mogli sobie gadać co tylko chcieli.
- Dzień dobry, Psorze. - przywitała się lekko skłaniając głowę. Zaraz po tym usiadła w jednej z wolnych ławek czekając na rozpoczęcie lekcji. Z innymi raczej nie miała ochoty rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dulce Reina Miramon

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 436
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Paź 11 2016, 15:34;

Uczniowie powoli się zaczynali schodzić na zajęcia, widać było, że raczej nie będą nic dzisiaj robić. Mogła się zatem odprężyć i wbić oczy w piękny sufit, sklepienie sali, w starym zamczysku.
- W takim razie nie mam pojęcia co przedstawia rycina, z run jestem kiepska - usiadła poprawnie, jak na uczennicę przystało i znowu spojrzała na bazgroły. - Nie mniej jednak, skoro to stary manuskrypt, jest pewnie zapisany w starszym języku niż teraz się posługujemy, więc runy też muszą być antyczne i mogły zmieniać swoje znaczenie na przestrzeni wieków, to już wtedy nie jest prostą rzeczą, ale jak mniemam, nie mamy robić rzeczy prostych na zajęciach - spojrzała kątem oka na zagubioną Gryfonkę, która dłubała jakiś szyfr na blacie. Możliwe całkiem było, że rozszyfrowywała anagram.
- Znając magów z okresu lat "ciemnych" to wszystko jest jakąś alegorią, może się odnosić do astronomii, run, alchemii i tansmutacji. Słowem, trzeba mieć bardzo rozległą wiedzę na ten temat by rozszyfrowywać takie manuskrypty. Ja takiej wiedzy nie posiadam - stwierdziła zupełnie szczerze i bez żalu. By być biegłym we wszystkich dziedzinach magii trzeba albo nie mieć życia towarzyskiego, albo być piekielnie zdolnym, albo żyć wyżej niż sto lat. Rzadko kto przekraczał wiek stu pięćdziesięciu.
- Mam na imię Dulce, ale wolę jak się do mnie zwraca Reina, drugim imieniem, nie przepadam za pierwszym - wyjaśniła zupełnie naturalnie i miała wszelaką nadzieję, że profesor zrozumie jej powody.
- Wie Pan, że na ziemi żyje około osiem i pół miliona gatunków zwierząt, oczywiście w świecie mugolskim, nie licząc zwierząt magicznych - zrobiła krótką pauzę. - To, żeby transmutować każdy gatunek zwierzęcia w inny trzeba około siedemdziesięciu pięciu milionów zaklęć do transmutacji, co wychodzi, że żeby się nauczyć ich wszystkich pewnie jakieś pięćset lat? - chciała się podzielić swoimi wyliczeniami i spostrzeżeniami na ten temat i głęboko liczyła na to, że również wyśmieje transmutację jak ona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ruth Wittenberg

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1431
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 966
https://www.czarodzieje.org/t13356-ruth-wittenberg
https://www.czarodzieje.org/t13357-soho
https://www.czarodzieje.org/t13361-relacje-ruth
https://www.czarodzieje.org/t13358-ruth-wittenberg
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyWto Paź 11 2016, 22:09;

Zaklęcia były przedmiotem, z którego zakresem Ruth wiązała całą swoją przyszłość, więc nie pozwalała sobie na spóźnienia. Nigdy. Zwalniała się wcześniej z pracy w szpitalu, ba, zwalniała się także u Nolana, kiedy wisiało nad nią widmo sprintu przez szkolne korytarze do sali, w której odbywały się zajęcia. Dlatego i dziś, choć jej praktyka powoli dobiegała końca i właściwie to powinna przerzucać teraz raporty w Ministerstwie, pozwoliła sobie na wolne od pracy i energicznym krokiem ruszyła na zajęcia.
Była przed czasem, jednak o dziwo zauważyła, że na sali jest już sporo osób. Ciekawe, zazwyczaj ludzie lubili wbiegać na lekcję spóźnieni parę długich chwil po czasie, więc dla Ruth taka frekwencja była już sporym zaskoczeniem.
Kolejnym, jeszcze większym była obecność nowego nauczyciela. W pierwszej chwili dziewczyna trochę się wzdrygnęła na myśl o tym, że może być drugim Craine, ale bił od niego wewnętrzny spokój i opanowanie, więc już po chwili krukonka uśmiechnęła się nieznacznie, zakładając w duchu, że ów pan musi być naprawdę godny szacunku.Cóż, opinię o człowieku wyrabiamy sobie już po kilku sekundach, stety lub niestety.
Swoim zwyczajem cicho zamknęła drzwi, żeby nie przeszkadzać innym i rozejrzała po sali w poszukiwaniu znajomych.
-Dzień dobry - skłoniła lekko głowę i usiadła w jednej z wolnych ławek.
Z ciekawością i uwagą, kompletnie nie zwracając uwagi na uczniów zaczęła też przyglądać się tablicy przed sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cándida Feliciana Miramon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 24
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1725
  Liczba postów : 912
http://czarodzieje.org/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.org/t12578-lluvia
http://czarodzieje.org/t12577-cukierek
http://czarodzieje.org/t12581-candida-feliciana-miramon
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySro Paź 12 2016, 13:18;

Wreszcie jakieś zajęcia, które ją interesowały! Tak dawno nie było zaklęć, że zaczęła się zastanawiać, czy profesorowi nic się nie stało… W końcu rok szkolny zdążył się zacząć, a wszystkie zajęcia były po kolei odwoływane. Gdy wychodziła z wieży, spotkała @Naeris Sourwolf, która również kierowała się do klasy zaklęć. Candy uśmiechnęła się do dziewczyny. Chyba zaczynała ją kojarzyć.
Zejście na trzecie piętro trochę im zajęło, ale na szczęście nie spóźniły się. W sali stał nowy profesor, a przynajmniej Hiszpanka w ogóle go nie kojarzyła. Rzuciła Naeris pytające spojrzenie, po czym zazezowała na starszego mężczyznę. Własnie tłumaczył coś reszcie, ale Candidzie wydawało się, że to nie jest jeszcze właściwa część lekcji. Przecisnęła się między ławkami i usiadła gdzieś po środku. Pomachała do Krukonki. Obok niej wciąż było wolne krzesło.
Gdy profesor na chwilę przerwał i spojrzał w kierunku drzwi, Candida powiedziała:
Dzień dobry. – Uznała, że teraz będzie grzeczniej niż swoim wejściem przeszkadzać zainteresowanym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Beatrice Michelle Verges

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 46
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13341-beatrice-michelle-verges#356362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13343-avis#356369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13344-relacje-beatrice#356370
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13345-beatrice-michelle-verges#356374
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySro Paź 12 2016, 16:52;

Wcale nie chciała się spóźnić! Ani troszkę. Po prostu nie wiedziała, gdzie znaleźć tą cholerną klasę, przez co przeprowadziła wiele nudnych konwersacji z mieszkańcami najprzeróżniejszych obrazów. W końcu jednak otrzymała dobre wskazówki.
Beatrice biegła do sali, co było nielada wyczynem. Miała swoje ukochane (tak jak wszystkie inne) szpilki, postukujące elegancko przy każdym kroku. O mały włos nie zapomniałaby, że powinna nosić szatę szkolną, mundurek - jakoś tak wolała ubierać się normalnie, po mugolsku. Zresztą, do tych butów cudownie wyglądały nowe spodnie, które...
Ekhem.
W każdym razie, tuż przed klasą zatrzymała się, wzięła głęboki oddech i weszła do środka już poważna, może nawet nieco nonszalancka. Jasne włosy zawiązane miała w niedbałego koka, do piersi przyciskała jakieś pergaminy, pióro i kałamarz. Nie wiedziała, czego się spodziewać... Była nowa w Hogwarcie i z tego, co słyszała, ten nauczyciel również. No, przynajmniej tyle! I ona i on zaczną z czystą kartą.
- Bonjour - wyrzuciła z siebie odruchowo, po czym zamrugała z lekkim zaskoczeniem. Cóż, bynajmniej tego nie planowała... Chyba jednak oduczenie się tego typu nawyków nie było takie proste. Jej zawahanie trwało jedynie sekundę, może dwie - zaraz przybrała na twarz ten sam wyraz, co wcześniej, jakby nic jej nie trapiło. Raczej każdy wiedział, co znaczy "bonjour", więc nie zamierzała się kłopotliwie poprawiać, ani nic w tym stylu.
Krukonka omiotła wzrokiem pomieszczenie, po czym zdecydowała się usiąść sama. Nie wiedziała, czego oczekiwać po tej lekcji. Może i z Zaklęć najlepsza nie była, ale czegoś chciała się nauczyć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shane Carswell

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 123
  Liczba postów : 99
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13119-shane-carswell
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13121-listy-shane-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13120-shane-c
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13123-shane-carswell
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySro Paź 12 2016, 16:59;

Shane lubił zaklęcia.
Nie był pewny, czy to dlatego, że miały w sobie coś intrygującego, czy po prostu miał do nich farta i szło mu zwykle nieźle. Jego pamięć bez problemu ogarniała wszystkie formułki, które jak narazie znał... A przynajmniej nie trafił jeszcze nigdy na sytuację, by kompletnie nie wiedział, co zrobić.
Tak, Ślizgon zdecydowanie wolał zaklęcia, niż chociażby zielarstwo.
Niestety, jego lubienie wcale nie polegało na tym, że w jakiś szczególniejszy sposób wykazywałby się na tych lekcjach. Zwykle siedział cicho, starał się nie zwracać na siebie uwagi i po prostu był, egzystował. Nie był jakimś rozgadanym Gryfonem, ani przemądrzałym Krukonem. Nie odczuwał potrzeby pomagania innym tak jak Puchoni. On po prostu sobie siedział, uczył się sam i cieszył się ze swoich sukcesów sam. Do porażek się nie przyznawał, więc to nie było problemem.
- Dzień dobry, profesorze. - mruknął nieco niewyraźnie, ledwo zaszczycając starszawego już nauczyciela spojrzeniem. W szkole było o nim dość głośno, podobno naprawdę znał się na rzeczy.
No i dobrze... Byleby tylko nie cisnął za bardzo, albo nie wymyślał jakichś dziwacznych grupowych projektów. Shane'owi najlepiej pracowało się samemu.
Usiadł w wolnej ławce, w ogóle nie biorąc pod uwagę dołączenia do jakiejś innej duszyczki gotowej na naukę. W pierwszej chwili chciał zawołać do siebie @Naeris Sourwolf, ale chyba przywoływała ją jakaś inna Krukonka. Postanowił sobie darować cyrki, tym bardziej, że blondynka go jak narazie nie zauważyła. Zaczął obracać rozleniwiony różdżkę w palcach, rozglądając się po sali bardziej z nudy, niż zaciekawienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
https://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
https://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
https://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
https://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySro Paź 12 2016, 17:19;

Naeris poświęciła ostatnie minuty przed wyjściem z dormitorium na użeranie się ze swoim modelem smoka, który miał chyba wyjątkowo zły humorek. Dziabnął ją w palec tak mocno, że ostre ząbki przebiły jej skórę. Całe szczęście, że znała zaklęcia lecznicze i po chwili mogła już odetchnąć spokojnie. W pośpiechu zarzuciła na ramię torbę, z której prawie wypadły jej rysunki (czemu ich nie poukładałaś, Sourwolf?!), a jak przystało na niedorajdę życiową, mało brakowało, żeby potknęła się o własne nogi. Dopiero tuż przed wyjściem z wieży ogarnęła się i zwolniła, bo przecież było jeszcze trochę czasu. Wychodząc natchnęła się na Candy, do której pomachała wesoło i uśmiechnęła się szczerze. Wyjątkowo Naeris nie opuszczały tego dnia optymizm i roztargnienie. W drodze z drugą Krukonką nie rozmawiały, co nie przeszkadzało młodszej dziewczynie. Skupiła się na porządkowaniu niesfornych kosmyków swoich włosów, które najwyraźniej nie chciały jej słuchać. Gdyby tylko znała się trochę bardziej na tych magicznych sztuczkach dziewczyn... Dała spokój, tłumacząc sobie, że to po prostu artystyczny nieład, a nie szopa.
A to ci niespodzianka. Kolejny nowy nauczyciel. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne - wydawał się inteligentny i doświadczony, co od razu zaliczyła na plus. Wzbudzał też szacunek samym swoim wyglądem (siwe włosy + 100 do mądrości). Ciekawe tylko, ile będzie od nich wymagał. Zaklęcie lubiła, bo praktycznie zawsze się przydawały. Nie miała może najwyższych wyników zwłaszcza z tego przedmiotu, ale go lubiła. Jasnowłosa przywitała się uprzejmym "dzień dobry, panie profesorze". Nim zdążyła ogarnąć spojrzeniem całą klasę, by wyłapać tych, których zna i chociażby się do nich uśmiechnąć, Candy już do niej machała, żeby siadła obok. Zajęły jedno z miejsc, które pozwalało jednak wyłapać twarze innych.
Dostrzegła Ettie, z którą chętnie by porozmawiała później o wygranym meczu, z którego czuła się niemal tak dumna, jak Gryfoni, przelotnie przyjrzała się też Dulce, rozpoznała dziewczynę w ciąży, o której krążyło mnóstwo plotek, a jej wzrok ostatecznie przykuł ciemnowłosy chłopak. Bawił się tylko różdżką, a obok niego nikt nie usiadł. Przez chwilę patrzyła prosto na niego, jak gdyby chcąc złapać kontakt wzrokowy, ale ostatecznie przypomniała sobie o Hiszpance, która jeszcze zaczęłaby się zastanawiać, o co tu chodzi. Odchrząknęła więc cicho, skupiając swoją uwagę na rozmowie, jaką toczył nauczyciel z uczniami, którzy przybyli wcześniej. Jako, że nic nie zrozumiała, przyjrzała się dziwnym rysunkom na tablicy. Przypominały jej runy, które swoją drogą bardzo lubiła odczytywać...
- Jak myślisz, co to w ogóle jest? - spytała swoją towarzyszkę, marszcząc lekko brwi. Wyglądało jak jakiś schemat. - I tak poza tym, jak ci minęły wakacje?
Zwróciła na Candy jasnozielone oczy, wyjmując przy okazji różdżkę i stukając nią lekko w blat, w oczekiwaniu na rozpoczęcie zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alistair Keane

Nauczyciel
Wiek : 66
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 571
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 45
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13510-alistair-keane
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13522-kazda-znajomosc-ma-znaczenie-zarowno-wrog-jak-i-przyjaciel#359841
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13523-alistair-keane#359842
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySro Paź 12 2016, 19:41;

No nic... Milczeniem Gryfonki na razie nie przejął się Alistair, poza tym Dulce uparcie kontynuowała dyskusję przed właściwą lekcją, ale do niej nauczyciel przejdzie nieco później. Dosłownie po chwili lawinowo niemalże zaczęli schodzić inni uczniowie, każdemu z osobna odpowiedział przywitaniem, zapamiętał wybrane miejsca, bo to, gdzie ktoś siedzi sugeruje również charakter ucznia, a Keane ma ambitny plan podchodzić do każdego indywidualnie i nie zamierza nikogo pominąć. Nie znał ich wszystkich zbyt dobrze, ale najbliższe lekcje na pewno to zmienią.
Dobra, większość ludzi przyszła, odpowiedział tym samym przywitaniem i po chwili ukrócił wywody Dulce, by skupić się na wszystkich zebranych.
- Reino, czas na te dyskusje i przemyślenia jeszcze się znajdzie niejeden raz, niemniej cieszę się, że jesteś głodna wiedzy. Jeśli zaś chodzi o transmutację, to jestem zdania, że jeśli nie jest się z czegoś dobrym, to lepiej nie oceniać danej dziedziny, skoro nie mamy w niej doświadczenia. Transmutacja jest bardzo obszerna i wbrew pozorom skomplikowana, moim zdaniem najwytrwalsi mogą ją w jakimś stopniu opanować, choć zgodzę się, że pod względem matematycznym niemożliwe jest opanowanie wszystkich możliwych kombinacji, a teraz pozwól, że zajmę się wami wszystkimi. -
Po czym spojrzał na salę, obecnych uczniów i w tej chwili postanowił odeprzeć się od swojego biurka i poszedł bliżej środka sali, by być na widoku wszystkich... I wszystkich mieć na widoku, niech no tylko zobaczy kogoś gadającego, kiedy zamierza się z nimi dogadać...
- No nic... Dzisiaj damy taryfę ulgową spóźnialskim... - szepnął do siebie - Witam wszystkich. Cieszę się, że zjawiliście, a w zasadzie zjawiłyście w dość licznym gronie, nie ukrywam zaskoczenia wynikającego z większej ilości dziewczyn, niż chłopaków, za moich czasów było zupełnie inaczej. Zakładam, że o mnie nie słyszeliście. Nazywam się Alistair Keane i w tym roku będę was uczyć zaklęć i obrony przed czarną magią.-
Po czym wskazał na tablicę, różdżką ją delikatnie powiększył przy pomocy zaklęcia, przez co rysunki i notatki stały się czytelniejsze, ale nadal zbyt skomplikowane dla większości obecnych uczniów.
- Jeśli ktoś z was wątpi w moje zdolności czy nie zna moich kwalifikacji, to ta tablica wszystko wam wyjaśni. Część osób mogła już usłyszeć moją krótką rozmowę z Reiną odnośnie jej zawartości. Od 42 lat byłem czynnym Łamaczem Klątw i zajmowałem się takimi przypadkami, jak starożytne klątwy blokujące różdżki przed czarowaniem, czego krótki opis i jeden ze sposobów naprawy takiej różdżki zawarłem właście tutaj, ale to jedynie ciekawostka w tym momencie, nie zawrajcie sobie tym głowy. Odpowiadałem również za oczyszczanie przedmiotów czy całych miejsc z czarnej magii, więc moje doświadczenie jest postawione na praktykę, a nie teorię i to samo mam w planach wam przekazywać. Wiedzę PRAKTYCZNĄ, ale teorii niestety będzie trzeba trochę zawrzeć. -
I w tej chwili ponownie rozejrzał się po sali i upewnił się, że każdy go słucha, a każde gadulstwo czy nieuwagę ukracał raz, a dobrze.
- Na moich lekcjach będziecie zdobywać wiedzę, która pomoże wam przetrwać w świecie czarodziejów. Z mojej strony możecie liczyć na dużo zajęć praktycznych i mam zamiar również wcielić częste prowadzenie pojedynków, które będą kształtowały wasze umiejętności. To jest jednak rąbek moich planów, choć zapewniam was, że na większości lekcjach nie będziecie się nudzić. Dzisiejsze zajęcia jednakże postanowiłem wykorzystać jako czas, by poznać waszą wizję wspólnych zajęć, jak i was samych, bym mógł każdemu z was przekazać moją wiedzę i doświadczenie najlepiej, jak się da. Chciałbym się dowiedzieć, czego potrzebujecie i chcecie się nauczyć, byście wynosili z naszych wspólnych godzin jak najwięcej. Wierzę, że dojdziemy do kompromisu. Jedyne, czego oczekuję, to współpracy, punktualności i uwagi na lekcjach. Nadmierne gadulstwo i ignorancja będą przeze mnie surowo karane nie mówiąc o nagminnych spóźnieniach. -
I poraz kolejny spojrzał po wszystkich obserwując czy była osoba, która go nie słuchała, a potem przeszedł do końca wypowiedzi czekając na wypowiedzi uczniów.
- Z mojej strony to na razie tyle, mam nadzieję, że was nie wystraszyłem, ale lubię być konkretny, o czym nieraz się przekonacie. Teraz wasza kolej. Chcę, żebyście mieli wpływ na te zajęcia. To nie ma być podbudowa mojego ego, a kształtowanie waszych umiejętności i szlifowanie talentów. Bez waszej inicjatywy nic nie zdziałamy. Teraz czekam na wasze odpowiedzi, tylko proszę pojedynczo, nie ma co się przekrzykiwać, czasu nam nie brakuje. -
Dodał z delikatnym uśmiechem, by nieco ocieplić atmosferę po długiej i nieco poważnej, choć miał nadzieję nieco motywującej przemowie, teraz oparł się dłońmi o dwie pierwsze ławki i zamienił się w słuch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shane Carswell

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 123
  Liczba postów : 99
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13119-shane-carswell
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13121-listy-shane-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13120-shane-c
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13123-shane-carswell
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySro Paź 12 2016, 20:00;

Skupienie Shane'a pewnie do najlepszych nie należało. Zdarzało mu się kompletnie wyłączyć, gdy coś go nie interesowało - ale kiedy na przykład mówił do niego ktoś, na kim mu zależało, słuchał go z taką uwagą, jakby jego życie od tego zależało. Miał więc koncentrację wybiórczą, a przynajmniej tak lubił to nazywać.
Alistair Keane uzyskał jego atencję dzięki swojemu nietypowemu podejściu. Właściwie, to Ślizgon po prostu chciał się zdecydować, czy metody stosowane przez profesora mu pasują, czy jednak nie. W gruncie rzeczy nie miał problemu, gdy ktoś dużo mówił - wtedy mógł słuchać, a to lubił najbardziej. Oj tak, nie ma nic lepszego od ciętej riposty, albo zwykłej wypowiedzi z sarkazmem... Jednak chwilami milczenie i przyswajanie informacji od drugiej osoby było bezpieczniejsze.
I to zdecydowanie była ta chwila, bo nowy nauczyciel chyba nie tolerował gadania. Chyba, na sto procent.
Tak więc Carswell, jako bardzo grzeczny uczeń, po prostu podparł brodę o leżącą na ławce rękę i obserwował tak siwowłosego.
Aż drgnął zaskoczony, kiedy wypowiedź Keane'a zaczęła zmierzać ku końcowi. Pewnie widać było po nim leciutkie ożywienie, bo jego brwi same podjechały do góry w pełnym niedowierzania spojrzeniu. Odszukał wzrokiem najbardziej znajomą twarz w tej sali, chcąc podłapać kontakt. Oczywiście, stanęło na @Naeris Sourwolf, siedzącej z tamtą inną Krukonką.
To jakiś żart? - przekazał jej bezgłośnie, tak dyskretnie, jak tylko mógł.
Co miał tak właściwie zrobić? Wymyślić, co chce, aby działo się na lekcji? To nie jego broszka! Jasne, jakiś wkład uczniowie musieli mieć w zajęcia, ale... Kto by wymyślił tak na poczekaniu cokolwiek? Ślizgon sam nie wiedział, czy był oburzony czy tylko zaskoczony. Wiedział tylko, że nie zamierza się wyrywać do odpowiedzi.
Ani odrobinkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Harriette Wykeham

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 168
C. szczególne : za duży, powyciągany wełniany sweter na grzbiecie, łańcuszek z obrączką na szyi
Galeony : 1921
Dodatkowo : pałkarz Gryffu
  Liczba postów : 2195
https://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
https://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
https://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
https://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyCzw Paź 13 2016, 01:22;

Ettie trochę późno skojarzyła, że nauczyciel mówi do niej.
- Przepraszam - ocknęła się - Ettie Wykeham, profesorze. Nic mi nie jest - uśmiechnęła się lekko na potwierdzenie swych słów - Zamyśliłam się tylko.
Keane oficjalnie rozpoczął lekcję, więc dziewczyna odstawiła na bok swoje poczucie niższości i skupiła się na jego słowach. Znowu jednak straciła kontakt z rzeczywistością przy opisie poprzedniego zawodu Keane'a. Łamacz klątw... brzmiało obłędnie. Właściwie nic o tym fachu nie wiedziała. Kiedyś jej się mogło coś obić o uszy, ale nie na tyle mocno, żeby zwrócić na siebie jej wiecznie rozproszoną uwagę. Nic dziwnego, nad przyszłością zaczęła się dopiero zastanawiać jakiś miesiąc temu.
Cierpliwie poczekała aż profesor skończy mówić i kiedy tylko zaprosił uczniów do dyskusji, wyrzuciła rękę w powietrze tak gwałtownie, że prawie spadła z krzesła.
- Jak bardzo niebezpiecznym zawodem jest łamacz klątw? Tak w skali od jednego do... smoczego dentysty? - nie była to co prawda odpowiedź na pytanie co chciałaby robić na lekcjach, ale nie można przecież powiedzieć, że pracowało się w potencjalnie najzajebistrzym zawodzie świata i oczekiwać, że nie będzie zainteresowania. Patrzyła na nauczyciela wielkimi roziskrzonymi oczami, licząc na to, że odpowiedź zupełnie zdruzgocze jej skale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cándida Feliciana Miramon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 24
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1725
  Liczba postów : 912
http://czarodzieje.org/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.org/t12578-lluvia
http://czarodzieje.org/t12577-cukierek
http://czarodzieje.org/t12581-candida-feliciana-miramon
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPią Paź 14 2016, 19:00;

Uczniowie dyskutowali tak żywo jak nigdy przedtem. Zajęcia zazwyczaj opierały się na samej praktyce – każdy miał swoją różdżkę i własny rekwizyt i nie interesował się otoczeniem. Czasami nawet profesorowie wydawali się ignorować uczniów. Jednak tym razem to była prawdziwa rozmowa i nikt nikogo nie olewał. Prawie. Candida zamierzała siedzieć cicho i się nie wychylać, pomimo tego, że jako Krukonka powinna być żądna wiedzy. Nie tym razem. Prowadzący odrobinę ją przytłaczał. Wiekiem, zachowaniem, a przede wszystkim – doświadczeniem. Większość jej pytań byłaby zapewne kretyńsko głupia.
Nie wiedziała nawet, czym jest ten rysunek na tablicy. Ale nie ona jedna.
Szczerze, nie mam bladego pojęcia. Wygląda na jakiś wzór… może coś z teorii magii? Nigdy nie była z tego dobra, wszystko po prostu było. – Nie uważała, żeby temat był nudny, po prostu do niej nie trafiał. Nigdy nie wnikała w to, jak działa zaklęcie, zależało jej na efekcie i akurat zdolnościami praktycznymi mogła się pochwalić. Zresztą obrazek był trochę niewyraźny, jeśli może to w jakikolwiek sposób bronić ich godności.
Wreszcie Naeris zapytała o wakacje, czyli coś, o czym Candy nie chciała rozmawiać. Przez to wesele miała w późniejszym czasie trochę problemów. Co prawda nikt nie domyślił się, że to wszystko to jej sprawka, ale dziewczyna miała wyrzuty sumienia. W końcu Prudencia zerwała z Lope, a nie do tego dążyła Krukonka. Chyba. Skoro nie mogła się pogodzić ze skutkami swoich działań, to chyba znaczy, że naprawdę tego nie chciała, prawda?
Gorączkowo myślała, co odpowiedzieć dziewczynie. Nie miała w zanadrzu żadnych historii, które nie byłyby zbyt osobiste.
Jeśli chodzi o wakacje… też dostałaś to dziwne zaproszenie na hiszpańskie wesele? – Tak, to wciąż dotyczyło tego okresu.
Z opresji wyratował ją profesor, który zaczął mówić o transmutacji, a Candy nadstawiła ucha. Mogła się zgodzić z mężczyzną, że transmutacja jest bardzo skomplikowana i trzeba wytrwałości, by się w niej wyszkolić. Zawsze uważała brata za najcudowniejszego i najlepszego, więc nie mogła odmówić mu umiejętności. Ani ona, ani Dulce nie mogły pochwalić się takimi zdolnościami.
Jednak gdy profesor zaczął mówić o swoją poprzednim zawodzie, Candida zaczęła wątpić w swoją obecność tutaj. Prędzej zajęłaby się uzdrawianiem niż łamaniem klątw. Tak naprawdę bardzo mało rzeczy ja interesowało. Czarodziejem rzeczywiście była kiepskim. Ratowało ją chyba tylko logiczne myślenie. Grzecznie jednak słuchała tego, co mówił mężczyzna, chociaż nie mogła powiedzieć, żeby dużo z tego rozumiała. Przytaknęła tylko, gdy mówił o praktyce i pojedynkach. To na pewno jej się spodoba. Aczkolwiek dzisiaj mogła sobie odpuścić. Rozmowy. Nie, ona wcale nie chciała rozmawiać.
Spojrzała wymownie na Naeris. Bała się odezwać. Bardzo prawdopodobne było, że wtedy na pewno spyta akurat ją. Nawet liściki wydały jej się nieodpowiednie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ismene Taissa Rain

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 24
  Liczba postów : 22
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13539-ismene-taissa-rain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13540-ismene-taissa-rain
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySob Paź 15 2016, 00:29;

    Nie zamierzała się spóźnić na zajęcia, nawet wyszła ze swojego pokoju o odpowiedniej porze, jednakże w drodze spotkała znajomą i wdała się w niepotrzebną dyskusję. Jak zawsze, łatwo ją rozkojarzyć! Nim się obejrzała zostało jej tylko kilka minut do rozpoczęcia zajęć. Biegiem dotarła do klasy, jednakże widząc, że nowy nauczyciel rozpoczął już swoje wstępne przemówienie, stała w drzwiach grzecznie z szacunkiem czekając aż zakończy powiadamiać uczniów o swoim systemie działania. Swoją drogą, ten bardzo przypadł Is do gustu. Szczerzyła się od ucha do ucha, słysząc o wielu zajęciach praktycznych i pojedynkach. Teoria na dłuższą metę robiła się dla niej nudna. Musi się dziać! Muszą być efekty tych wszystkich nauk widoczne! To jest w magii najpiękniejsze!
    Gdy profesor Keane zamilkł, Is zrobiła śmiały krok do przodu.
    - Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie mimo, że to tylko kwestia minuty. - skinęła przy tym głową, ukazując w ten sposób szacunek.
    Odwróciła się w stronę uczniów, przyglądając im się krótko. Twarze znajome, ale nikogo z nich nie mogła nazwać kimś bliskim dla siebie. Nic straconego! Wszystko w swoim czasie. Usiadła obok ciemnowłosego chłopaka od ślizgonów, ot tak po prostu, pierwsze lepsze wolne miejsce.
    - Gdybyś na kogoś czekał, pewnie już by tu był, prawda? - skierowała cicho pytanie do chłopaka uśmiechając się lekko przy tym, niekoniecznie oczekiwała jakiejkolwiek odpowiedzi, ponieważ zajęcia się rozpoczęły.
    Ismene usadowiła się wygodnie, zakładając przy tym nogę na nogę i wbiła wzrok w profesora.
    - Ciężkie jest oczyszczanie przedmiotów z czarnej magii? - zapytała, wyobrażając sobie przy tym, że opanowuje w przyszłości ową sztukę.
    Westchnęła cicho, podpierając przy tym brodę ręką. Mimo, że to zajęcia organizacyjne, miała nadzieje, że na dzisiejszych zajęciach już zostanie im przekazana jakaś przydatna do wykorzystania w przyszłości wiedza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naeris Sourwolf

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 167 cm
C. szczególne : Tatuaż anielskich skrzydeł na plecach
Galeony : 3337
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1205
https://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
https://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
https://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
https://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySob Paź 15 2016, 13:44;

Naeris też nie za bardzo orientowała się w tym rysunku, więc po prostu zamierzała poczekać aż psor wyjaśni w dalszej części zajęć, co to właściwie jest. Chyba, że już to zrobił, ale nie ogarnęła. Tak też mogło być.
- Emm... tak, dostałam. Ten pan młody - Lope, tak? Znasz go? - spytała, wgapiając się w swoje dłonie. W końcu pamiętała, że podszywała się pod Hiszpana imieniem Lope i pisała listy z Miramon... Teraz już wszystko zrozumiała, ale nadal nie chciała nic mówić. Miała nadzieję, że swoim pytaniem nie wzbudzi w Candy podejrzeń. Co do ślubu był świetny i nawet go dobrze pamiętała, pomimo tego, że zdecydowanie przesadziła z alkoholem. I obudziła się w mieszkaniu Jamesa. W łóżku. Jego. Ale to nieważne, nieważne... Wreszcie ucichła i oparła głowę o swoje złączone dłonie, słuchając uważnie wszystkiego, co mówił profesor. Naeris wydał się zbyt zasadniczy i radykalny...  Ale nie każdy musi być taką kulką energii i emocji jak ona. Nie lubiła, gdy ktoś mówił jak maszyna albo czytał jak z kartki. Zwyczajnie nudziło to uczniów, co innego, gdy ktoś gestykulował, uśmiechał się, podnosił głos albo go obniżał. I jeszcze lepiej, gdy czasem łamał zasady... Z takimi nauczycielami też się już spotkała i ich lekcje zawsze przyciągały największe grona Hogwartczyków. Szczególnie zainteresowała ją poprzednia praca psora Keane'a, bo ciekawiło ją niemal wszystko, co związane z aurorami albo ludźmi, którzy po prostu zwalczali czarną magię. Nie wiedziała, z czego to wynika, po prostu tak miała. Dobrze, że na tych lekcjach mieli ćwiczyć praktykę. Naeris nie obawiała się, że oberwie jakimś zaklęciem i trafi do skrzydła. Przeżyła już wystarczająco dużo i mogła się nawet poszczycić pewnego rodzaju odwagą w takiego rodzaju sytuacjach. Gdyby bała się odrobiny bólu, nigdy nie zaczęłaby grać w drużynie Quidditcha. Zresztą takie zaklęcie pojedynkowe nie mogło nawet równać się z bólem, które człowiek przeżywa po Crucio, a którego Naeris była świadkiem... Już na pierwszym meczu, w którym pomagała Gryfonom, oberwała tłuczkiem, ale nawet nie przerwała swojej gry. Po prostu zacisnęła zęby.
Niestety, jeśli chodzi o wystawianie się na wzrok całej grupy i zabieranie głosu było wprost przeciwnie. Kiedy psor zakomunikował, że chce ich lepiej poznać, odruchowo skuliła się w sobie i oparła o krzesło tak, żeby wydawała się jeszcze drobniejsza niż jest w rzeczywistości. Miała ochotę nałożyć na siebie zaklęcie niewidzialności. Swoją drogą to rozglądanie się Keane'a po sali sprawiało, że nie umiała podnieść wzroku w obawie przed zetknięciem się z jego oczami. Nie lubiła, kiedy ktoś wpatrywał się tak intensywnie, jak gdyby próbował czytać wprost z jej duszy. Wiedziała, że w jej przypadku to dziecinnie proste. Także swoje spojrzenie kierowała głównie na różdżkę obracaną powoli w palcach. Współpraca, punktualność, uwaga? Okej, ale niech jej nie każe się wypowiadać. To wystarczy i będzie bardzo wdzięczna. Sto razy bardziej wolała po prostu słuchać, jego słów.
Po zakończeniu przemówienia nauczyciela zapadła na chwilę cisza. No błagam was, powiedzcie cokolwiek, spytajcie o coś... Skoro profesor najwyraźniej chciał, żeby to oni wyrazili swoją opinię... Ktoś odważniejszy powinien zabrać głos. Naeris podniosła wzrok i niemal natychmiast natknęła się na spojrzenie Shane'a. Odczytała z niego, że również uważa tę lekcję za dość dziwną. Wzruszyła nieznacznie ramionami i zrobiła minę, mówiącą mniej więcej "nie mam pojęcia". Bo taka prawda. Na więcej się nie odważyła, żeby nie zwracać na siebie uwagi Keane'a. Zazwyczaj nowy nauczyciel mówił krótko kim jest i przechodził do meritum lekcji, zazwyczaj zaczynając od dość prostych rzeczy. A tutaj coś całkiem innego, co wybiło Krukonkę z rytmu.
Na szczęście Ettie nie obawiała się głośno odezwać, a wręcz przyciągnęła uwagę Naeris swoją gwałtownością. Odetchnęła cicho z ulgą, bo nie dość, że ktoś przerwał ciszę to jeszcze dowie się więcej o tym, co ją naprawdę interesuje. Przy okazji dostrzegła, że jakaś dziewczyna siadła obok Carswella, w dodatku bardzo ładna i wyglądająca na miłą osóbkę. Złapała więc wzrok chłopaka i parę razy popatrzyła na nieznajomą, dając mu znak, żeby się nią trochę zainteresował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Xavier Whitegod

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 267
  Liczba postów : 99
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13544-xavier-whitegod
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13547-xavier-whitegod
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13546-xavier-whitegod
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13548-xavier-whitegod
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptyPon Paź 17 2016, 21:44;

Xavier nie miał zamiaru się spóźniać. To znaczy... zdarzało mu się to dość często, jednak na OPCM baczył o wiele uważniej. W końcu był to jego ulubiony przedmiot i sam chciałby w przyszłości działać w tej sferze, może nawet być nauczycielem, takim jak profesor Alistair. Niestety, wyszyło jak zawsze - najpierw zaczął szykować się powoli, powtarzając, że ma jeszcze dużo czasu, a potem... BAM! Dziwne załamanie czasu, krótkie zerknięcie na zegarek i świadomość, że do zajęć pozostało kilka minut. Naprawdę nie wiedział, jak to się dzieje, lecz podobne rzeczy zdarzały mu się regularnie.
Słyszał, że będą to zajęcia jedynie organizacyjne i zapoznawcze, złapał więc pióro, trochę pergaminu i atrament i wpakował wszystko do torby. Dopinając koszulę, wybiegł z dormitorium, gdy nagle musnęło go niespokojne przeczucie. Od razu domyślił się, o co chodzi - zapomniał swojej różdżki. Wrócił się więc po nią, dziękując w myślach, że dała mu znać o swojej nieobecności i biegiem ruszył na zajęcia.
I oczywiście spóźnił się. Wszedł do sali, w czasie gdy profesor rozprawiał już coś na temat swoich zajęć. Skruszony, kiwnął do niego głową w przepraszającym geście i uśmiechnął się delikatnie. Zazwyczaj taki szczery uśmiech wystarczał. Dlaczego? A właśnie dlatego, że był prawdziwy.
Bezszelestnie przysiadł gdzieś w środkowej ławce i kiedy ochłonął po wyścigu przez Hogwart, rozejrzał się po sali. Z Hufflepuffu był chyba tylko on i jedna dziewczyna, Ismene. Ale nie czas teraz na takie rzeczy...
Odwrócił się i skupił całą uwagę na profesorze. Miał ogromną nadzieję, że Alistair Keane okaże się świetnym nauczycielem. Jeśli chodzi o kadrę w Hogwarcie, Xavier nie potrzebował nikogo innego, jak mentora dobrego w swoim fachu. Kogoś, kto nauczy go tego, czego naprawdę będzie potrzebował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gemma Twisleton

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 432
Dodatkowo : vel ENEMA - one man band, prefekt fabularny
  Liczba postów : 790
https://www.czarodzieje.org/t13545-gemma-harper-twisleton
https://www.czarodzieje.org/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
https://www.czarodzieje.org/t13551-gemm-dobry-c#360801
https://www.czarodzieje.org/t13553-gemma-harper-twisleton#360808
Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8




Gracz




Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 EmptySro Paź 19 2016, 23:17;

Zajęta rozlepianiem po całym Hogwarcie ogłoszeń o naborze do tworzonego przez siebie zespołu zupełnie zapomniała o lekcji. Pewnie w ogóle by nie poszła, gdyby nie mignął jej biegnący drugim końcem korytarza @Xavier Whitegod. Patrzyła za nim chwilę zastanawiając się, gdzie go tak przypiliło, ale nie wpadając na nic wróciła do klejenia ogłoszeń. I wtedy ją trafiło. Zaklęcia! Pognała śladem przyjaciela byle jak upychając ogłoszenia do torby. Nie miała pojęcia, która jest godzina i jak bardzo jest spóźniona. Może byłoby łatwiej, gdyby nie nosiła zegarka na kostce...
Zapukała szybko i wpadła z rozmachem do klasy. Musiała biec bardzo szybko, bo zaraz po wejściu zderzyła się z plecami Xaviera.
- Przepraszam za spóźnienie - wyburknęła opuszczając głowę. O siet! Jeszcze nowy nauczyciel... No tak, to była w końcu lekcja zapoznawcza. Ładnie się dała poznać, nie ma co...
Unikając spojrzenia profesora powędrowała za Xavem do ławki. Kiedy usiedli przesłała mu tylko minę mówiącą "upsss... przesrane", po czym skupiła się na słowach nauczyciela.
Więcej praktyki. Bomba! Nigdy nie lubiła nauk teoretycznych, a na zajęciach takich jak zaklęcia czy obrona przed czarna magią, teoria wydawała jej się zupełnie zbędna.
Nauczyciel czekał na opinie uczniów, ale nikt za bardzo się nie wychylał. Kilka osób o coś tam spytało, większość jednak bezradnie patrzyła po sobie. Uchwyciwszy kilka takich spojrzeń Gemma czuła ogromną presję, żeby coś powiedzieć. W końcu nieśmiało podniosła rękę:
- Aaa, w kwestii tych pojedynków, będziemy się też uczyć jakichś porządnych ofensywnych zaklęć? Nie mówię, że od razu niewybaczalnych, ale żeby nie było, że przyjdzie nam kiedyś walczyć z jakimś naprawdę groźnym typem, a my będziemy umieli tylko expeliarmusa - tak, piła do Harry'ego Pottera. No bo serio, ona też nie chciała nikogo zabijać, ale gdyby wiedziała, że będzie musiała prędzej czy później stanąć oko w oko z Czarnym Panem, nauczyłaby się już tej avady kedavry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Klasa Zaklęć - Page 38 QzgSDG8








Klasa Zaklęć - Page 38 Empty


PisanieKlasa Zaklęć - Page 38 Empty Re: Klasa Zaklęć  Klasa Zaklęć - Page 38 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 38 z 39Strona 38 z 39 Previous  1 ... 20 ... 37, 38, 39  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Zaklęć - Page 38 KQ4EsqR :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-