Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Tyły cieplarni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość


Narciss Aładin
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 31
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 45
  Liczba postów : 419
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyNie 27 Cze 2010 - 16:03;

First topic message reminder :


Tyły cieplarni

Na samym końcu cieplarni, za najróżniejszymi roślinami, można schować się i pozostać niezauważonym. Niewielką, prostokątną przestrzeń wypełniają wszelkie możliwe narzędzia ogrodnicze, ktoś najwyraźniej wykorzystuje to miejsce jako schowek. Znalazło się miejsce na maleńką ławeczkę, gdzie można usiąść, ale to rośliny przysłaniające szyby cieplarni, tworzą zieloną kotarę oddzielającą od rzeczywistości. Można się tu ukryć i pozostać niewidzialnym dla wszystkich innych, nawet czasem dla nauczycieli, którym do głowy by nie przyszło, że uczniowie zdolni są kryć się w roślinach.

UWAGA: Aby wejść obowiązkowo należy rzucić kostką w pierwszym poście. Nieparzysta – udaje Ci się wejść, parzysta – niestety nie udaje Ci się wejść. Jeśli już raz odkryjesz lokację możesz odwiedzać ją bez ponownego rzucania kością. Zezwala się zdradzić lokalizację tematu dwóm osobom towarzyszącym.

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Madison Richelieu
Madison Richelieu

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Dodatkowo : metamorfomagia, rezerwowy pałkarz
Galeony : 1827
  Liczba postów : 706
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5525-madison-chloe-richelieu#160262
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5528-madisonowa-sowa#160270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7198-madison-richelieu
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySob 18 Maj 2013 - 21:42;

Och no w sumie racja, zupełnie zapomniałam o tym, że przecież te ziółka są do fajki pokoju, a nie do jedzenia. Chyba za bardzo skupiłam się na tym przygotowywaniu i już stwierdziłam, że robią pyszną zieloną potrawkę! Ale fakt, może działanie miały super, ale sądząc po zapachu unoszącym się znad miseczki, do jedzenia średnio by się nadawały.
- W takim razie chwała Twoim przodkom za indiańską fajkę! – stwierdziła ucieszona, unosząc przy tym rączki tak, jak błogosławiący kogoś ksiądz. Ale spokojnie, Madison już próbowała różnych dziwnych substancji i mieszanek w swoim życiu i przeważnie kierowała się zasadą, że jeśli coś faktycznie działa, niemiłe skutki w postaci przykrego zapachu czy smaku to kwestia drugorzędna, więc raczej fajka jej nie odrzuci. Zresztą teraz, kiedy jest dumną dziewczyną Indianina, powinna już w ogóle dobrze to znosić hihi.
Richelieu zrobiła obolałą minkę, kiedy River ujął jej rękę i zaczął oglądać jej poparzenie, po czym ślicznie podziękowała, kiedy podmuchał na zaczerwienioną skórę zupełnie jak jej mama, kiedy jako dziecko wpadała na genialne pomysły w stylu łapania dłonią pary wylatującej z czajnika czy inne takie. Chwilę później podniosła spojrzenie i przeniosła je na chłopaka, uśmiechając się z wdzięcznością, to było naprawdę urocze, że tak zareagował!
- Chyba jednak trochę przegięłam, wyglądają jak średniej jakości zupa – zaśmiała się, zerkając jeszcze na zawartość miseczki, która wyglądała jak zielona breja z fusami, mając jednocześnie nadzieję, że mimo wszystko nie zmarnowała roślinek, które tak pieczołowicie zbierał i rozrywał Quayle, chociaż to wszystko w jej myślach zeszło na trochę dalszy plan, a ona sama skupiała się głównie na rozmowie, bo w końcu ziółka były tylko pretekstem i dodatkiem, a spotkali się z innego powodu.
- Wybaczę Ci to, w końcu jesteśmy barbarzyńcami z Kanady, możemy mieć problemy z takimi nowinkami jak wiz – rzekła pokrzepiająco, posyłając mu przy tym swój charakterystyczny uśmieszek. Może tak właśnie było lepiej, kiedy coś toczyło się spontanicznie? Żadne z nich nie myślało wcześniej w tych kategoriach, a jednak jakiś impuls zadziałał, więc może coś w tym było! – Riverze Quayle, myślę, że to może być jedna z bardziej udanych umów jakiegokolwiek rodzaju w całym moim dotychczasowym życiu. – oznajmiła poważnym tonem, starając się nie zaśmiać i nie popsuć podniosłej atmosfery. Gdy River wypowiedział następne słowa, uśmiechnęła się szeroko i już chciała ochoczo się zgodzić, ale w sumie jednak w ostatniej chwili stwierdziła, że już chyba dosyć zbędnych słów z jej strony i skoro River sam im udzielił pozwolenia (w końcu był bogiem czekolady, więc miał do tego prawo!), pochyliła się nieco do przodu i wpiła się dość zachłannie w usta chłopaka, oplatając tym samym jego szyję łapkami i przyciągając go do siebie jeszcze bliżej. Tak tak tak, pomimo że cała sytuacja była wyjątkowo zaskakująca, to zdecydowanie była bardzo dobra decyzja. I nawet zdążyła już zapomnieć o swoim nieszczęśliwym poparzeniu!
To się dopiero zdziwią ich znajomi z drużyny!
Powrót do góry Go down


River Quayle
River Quayle

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 28
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 279
  Liczba postów : 420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5479-river-quayle#159453
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5483-rzekowa-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7165-river-quayle#204302
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Administrator




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyNie 19 Maj 2013 - 1:51;

No tak, jako dziewczyna Indianina zapewne będzie w ogóle miała jeszcze wiele okazji do spróbowania różnych mieszanek z magicznych ziółek, a i jeszcze zdąży się podszkolić w ich warzeniu. W sumie to całkiem zabawne, że musieli przyjechać do Anglii, żeby zrozumieć, że chcieliby być ze sobą, kiedy tymczasem spędzili już wiele lat mając się pod ręką. Ach, co ten Hogwart robi z ludźmi!
- Kto wie, może opatentujesz jakąś superancką zupę z tych ziółek? Na koniec dodamy do niej nutelli i na pewno będzie ekstra - rzekł na temat zielonej papki w miseczce, jakby ich czekolada mogła wszystko zdziałać. W końcu był jej bogiem, zapewne powinien reklamować swój produkt, jakby był idealny na wszystko. Niemniej jednak, River w gruncie rzeczy zupełnie nie przejmował się stanem ziółek, bowiem widział je już w gorszym stanie i naprawdę dziewczyna nie powinna się przejmować tym, jak obecnie wyglądały. Do palenia wszakże wciąż całkiem nieźle się nadawały! Z resztą, tak samo jak Kanadyjka, i Quayle zaraz zapomniał o całej tej misce, a nawet o ich fajce pokoju, bowiem skupił się na rozmowie, znacznie ważniejszej niż stan zielonej papki. Palenie rzeczywiście było tylko pretekstem do ich spotkania, elementem o którym z biegiem słów, oboje zapomnieli, czymś co było dziś jak przełamanie lodów.
- Pewnie, u nas w Kanadyjskiej dziczy wciąż przecież nie sprowadzono wizbooków. My jeszcze na glinianych tabliczkach ryjemy swoje upodobania i ewentualne zmiany statusu - potwierdził słowa blondynki dotyczące poziomu ich cywilizacji, przynajmniej w oczach Anglików, gestykulując przy tym dłonią i wizualizując używanie dłuta. Jednak zaraz po tym uspokoił się z tym machaniem ręką, bowiem prowadził z Madison dalszą rozmowę dotyczącą ich życiowego statusu.
- Umowy z panią to czysta przyjemność. Jestem bardzo wdzięczny za pomyślne rozpatrzenie mojego wniosku - rzekł równie podniośle, co ona przed chwilą, wykonując przy tym lekki skłon głową, podkreślający owe podziękowania. Matko święta, jacy oni potrafili być dyplomatyczni! Całe szczęście już niebawem przeszli do najprzyjemniejszej, tak naprawdę, części tego spotkania, tym samym zaprzestając rozmów, a robiąc zupełnie inny pożytek ze swoich ust! W chwili, gdy dłonie Madison powędrowały na jego szyję i blondynka lekko go do siebie przyciągnęła, Riv oczywiście nie protestował, tylko jeszcze bardziej się do niej zbliżył. A ponieważ w gruncie rzeczy, cały czas siedzieli na przeciw siebie i to nie było, aż tak wygodne, jakby być mogło, to River lekko pociągnął pannę Richelieu, zupełnie lądując z nią na ziemi. A dokładnie, nad ową panną. I tak było znacznie przyjemniej, bo mogli sobie pięknie leżeć na ziemi, wśród ziółek nie tylko tych w misce, ale i takich rosnących nieopodal, zupełnie swobodnie zajmując się tylko całowaniem siebie! Ach, istna sielanka.
Powrót do góry Go down


Madison Richelieu
Madison Richelieu

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Dodatkowo : metamorfomagia, rezerwowy pałkarz
Galeony : 1827
  Liczba postów : 706
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5525-madison-chloe-richelieu#160262
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5528-madisonowa-sowa#160270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7198-madison-richelieu
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyPon 20 Maj 2013 - 23:03;

Jak tak myślę o tym podszkalaniu się w warzeniu ziółek nie mogę odpędzić od siebie wizji Madison w indiańskim stroju, z setkami rzemyków, orlim piórem we włosach, z tajemniczymi kolorowymi symbolami na ramionach, mamroczącej, a może nawet wyśpiewującej jakieś szalone indiańskie mantry mieszającej wesoło mieszanki ziół w wielkim glinianym garze ustawionym na palenisku pomiędzy wigwamami. Ach aż się łezka w oku kręci! Chyba wakacje mi szkodzą, już zaczynam mieć dziwne wyobrażenia, ale co tam, już wracam do tematu. Rzeczywiście dosyć śmiesznie się to złożyło, ale może właśnie dopiero tu, we wcale nie tak deszczowej Anglii odkryli swoje role wcieleń bóstw czekolady i wina oraz to, że te dwa bóstwa mogą lepiej działać, występując w tandemie.
- Tak tak, karmiłabym naszą drużynę taką zupką przed każdym meczem i odnosilibyśmy druzgocące zwycięstwa! – oznajmiła radośnie, jednak jej rozważania zatrzymały się na słowie „drużyna”. I choć aż wstyd się przyznać, jedną z pierwszych myśli, które przemknęły przez głowę Madison było to, że teraz Teddra już w ogóle będzie reagować na nią alergicznie, bo raczej nie łudziła się, że zostanie zaakceptowana przez wzgląd na Rivera, do tego potrzebowałyby chyba naprawdę duuuużej ilości alkoholu, bowiem tylko wtedy były w stanie przyjaźnie rozmawiać. Ale co tam, przynajmniej będzie ciekawie!
Skoro Quayle widział już ziółka w gorszym stanie, nie ma o co się martwić i mogli je jeszcze trochę z czystym sumieniem zaniedbać. W sumie jakby nie patrzeć, owa fajka przydałaby im się, gdyby ich rozmowy potoczyły się zupełnie inaczej i gdyby faktycznie potrzebowali czegoś na pojednanie się i zawarcie pokoju, to jednak na szczęście nie nastąpiło, a Richelieu czuła się tak niesamowicie, że dosłownie mogłaby ruszyć na podbój świata i nie potrzebowałaby do tego żadnych wspomagaczy. Ach ta magia ulgi, jaką daje nawet lepsze rozwiązanie problematycznej kwestii niż się spodziewało!
- Śmiej się, ale ja wizbooka założyłam dopiero po przyjeździe tutaj! – stwierdziła, śmiejąc się przy tym z jego bogatej gestykulacji. Właściwie wcześniej, w Riverside wiz był dla niej zupełnie zbędnym narzędziem, gdyż wszystkie ploteczki i tak zawsze do niej docierały, a ludzi dla niej istotnych kojarzyła wystarczająco dobrze i nie potrzebowała ściągi kto jest kim i co lubi. Tutaj jednak ciężko było jej spamiętać nowe twarze, których było zbyt dużo w krótkim czasie, a ponadto wizbook pomagał jej znaleźć więcej informacji na temat europejskich znajomych, dlatego odważna Richelieu postanowiła się ucywilizować.
- Z panem również. Z miłą chęcią rozważę następne pańskie wnioski. – oświadczyła oficjalnym tonem, powstrzymując się od ponownego roześmiania się, gdy River się skłonił w podzięce. To niesamowite, że akurat ta dwójka, będąca raczej lekkoduchami, podeszli do wszystkiego tak poważnie i rozsądnie, ależ z nich szaleni romantycy! Chociaż i tak, pomimo tego, że trochę na żarty, była to chyba najpoważniejsza rozmowa w historii ich całej znajomości, może więc dobrze, że w krótkim czasie chłopak dość skutecznie ją uciszył, bowiem jeszcze trochę i w Mads obudziłaby się natura erudytki i retoryka jednocześnie i już w ogóle zaczęłaby ględzić niesamowicie, jakby naprawdę omawiali jakąś umowę, a nie zupełnie przyjemną kwestię.
- Hehehehe ale będziemy śmiesznie wyglądać tacy umazani ziemią – zaśmiała się, odrywając się na krótką chwilę od Riverowych ust, kiedy tak uroczo wylądowali na ziemi pośród tych wszystkich roślin i pomimo że w pierwszym momencie przed oczami Richelieu stanął jej jasny sweter cały przeraźliwie brudny, niemal natychmiast doszła do wniosku, że przecież po coś jest czarodziejką, więc da sobie z tym radę, a poza tym nie mogła zaprzeczyć temu, że teraz było o niebo wygodniej niż wcześniej. Dlatego też uśmiechnęła się lekko i złożyła na ustach chłopaka następny pocałunek, nie przejmując się już żadnymi głupotami. W końcu pewnie i tak już wyczaił ich szalony Obserwator, więc i tak stan, w jakim będą się znajdować ich ubrania w trakcie powrotu do zamku nic nie zmieni!
Powrót do góry Go down


River Quayle
River Quayle

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 28
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 279
  Liczba postów : 420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5479-river-quayle#159453
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5483-rzekowa-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7165-river-quayle#204302
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Administrator




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyWto 21 Maj 2013 - 17:19;

O matko, wizja Madison w indiańskim stroju, najlepiej jeszcze siedzącej w wigwamie jest tak urocza, że chyba któregoś dnia River będzie musiał rozbić namiot na błoniach, przygotować jakieś pióropusze i inne indiańskie atrybuty, które będzie mogła przywdziać jego dziewczyna. I w takich też okolicznościach będą sobie siedzieć, palić i uczyć przyrządzać ziółka. Ach jakież to będzie niecodzienne! Wszakże ile osób miało okazję bawić się w prawdziwych Indian na szkolnych błoniach?
River kompletnie nie zastanawiał się nad tym jaki stosunek będzie mieć Ted do jego nowej dziewczyny. Wcale nie dziwne, on nigdy nad takimi rzeczami specjalnie nie rozmyślał! Chociaż tak, kojarzył, że dziewczyny mają średnio pozytywne kontakty. Jednak jak to będzie wyglądało obecnie, miał się dopiero przekonać. Aczkolwiek w ogóle nie był złej myśli, w ogóle nie przypuszczał, że mógłby tu istnieć jakikolwiek problem! Może gdyby się nad tym wszystkim w ogóle zastanowił, to wpadłby na to, że Ted nie okaże zbyt wielkiej radości na jego nowinę, iż spotyka się z Mad. On przecież też nie lubił chłopaków jego przyjaciółki, zwłaszcza tych z którymi się rozstała, a którzy wciąż się przy niej kręcili. To wszystko utrudniało i zamiast ćwiczyć układ do ich zespołu country latała na jakieś randeczki, skandal!
- Onie, naprawdę jesteś zacofana - przyznał słysząc jej skandaliczne wyznanie, że wizbooka założyła dopiero po przyjeździe do Hogwartu. Jednak w tym wypadku Riv nieco wyprzedził swoją dziewczynę. Ów wynalazek idealnie służył mu podglądania zmian statusów u znajomych, do przekazywania ploteczek i innych rzeczy bez których przecież nie dało się życ! A już szczególnie lubił poprzez wizbooka śmiać się z różnych osób, który wypisywali tam niekiedy bardzo zabawne rzeczy, czy też wrzucali świetne fotki.
Owszem, rozmowa którą dziś odbyli na pewno stanowiła jedną z poważniejszych, jakie dane im było kiedykolwiek prowadzić, a jednak w tym wszystkim wcale nie mówili z pogrzebowymi nastrojami, wprost przeciwnie, ciągle gdzieś wplatali nawet drobne żarty. Jakby w obawie, że powaga mogłaby ich tu zupełnie i realnie przygnieść! A jednak najlepszą częścią tego spotkania były dla Rivera końcowe wydarzenia, czyli słodkie tarzanie się po ziemi i obdarowywanie się pocałunkami.
- Teraz już nikt nie będzie wątpić w nasze barbarzyństwo - odparł na jej wzmiankę o brudnych ubraniach, jakby obawiał się, że ktoś przez moment mógłby wziąć ich za cywilizowanych ludzi (dokładnie tak samo jak w chwili, gdyby ktoś ich przyłapał na piciu wina ze szklaneczek!). Prawdę powiedziawszy w ogóle się nie zastanawiał nad tym, czy czasem się nie ubrudzi ziemią. River chyba często chodził wysmarowany, szczególnie, gdy często wdawał się w różne bójki. Poplamione ciuszki były więc dla niego najmniejszym zmartwieniem, poza tym, jak już słusznie zostało zauważone, po coś te czary znają!
- O nieeee - zawołał nagle, po serii dłuższych pocałunków, którymi bardzo ochoczo obdarowywał swoją nową dziewczynę. - Prawie zapomniałem, musimy już iść - rzekł mało jasno, podnosząc się z pozycji leżącej i wyciągając rękę do blondynki, żeby i ta wstała. Oczywiście wcale nie zamierzał jej wyjaśniać o co dokładnie chodzi.
- Chodź, chodź. Obiecali, że jak zapomnę, to mnie ugotują w kotle razem z tymi moimi ziołami - powiedział podnosząc z ziemi miseczkę z ich ziółkami i szybko przekładając jej zawartość do małej lufki, którą miał cały czas w kieszeni spodni. Zaraz podpalił je różdżką i mocno się zaciągnął, podał ów przedmiot Madison, by i ona zapaliła, acz już po drodze, bo pociągnął ją jeszcze raz i tak też nasza dwójeczka opuściła cieplarnie, a popalając po drodze indiańską mieszankę skierowali się na błonia.

ztztzt!
Powrót do góry Go down


Elena Marion
Elena Marion

Absolwent Gryffindoru
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 467
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySro 5 Cze 2013 - 19:54;

Weszła do cieplarni z torbą pełną martwych szczurów. Obrzydliwe? być może, ale jej to jakoś nie przeszkadzało. Przeszła na tyły cieplarni i wyjęła różdżkę. Jedno machnięcie, a spod półek przy ścianie wysunęły się dwie ogromne donice. Najlepsze jest to, że roślinki w nich zasadzone były... "żywe". Miały ogromne purpurowe pąki z kolcami przypominającymi zęby i czymś co wyglądało jak język wypełniony jakimiś nasionami.
-Witajcie maluszki.- przywitała się z troszkę złośliwym uśmiechem. Słysząc słowo "maluszki" rosiczki wystrzeliły w jej stronę kolczastymi pnączami. Dziewczyna szybko się nachyliła i pogłaskała je tuż pod kielichami. Pnącza cofnęły się potylnie, a kwiaty "zaskomlały" z lubością.
-Tak lepiej.- powiedziała cicho i rzuciła każdemu ze swoich pupilków po szczurze.
Powrót do góry Go down


Cait Pierre
Cait Pierre

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
Galeony : 3
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySro 5 Cze 2013 - 20:22;

Ciepło i burzowo, piętnaście stopni - idealna pora na przechadzkę! Wzięła tylko parasolkę i w lekko już pomiętej szacie wyszła z zamku. Wszystko byłoby najzupełniej w świecie zwyczajne... Jakieś dzieciaki się szwendały, niektóre biegały po kałużach, drzewa się kołysały wiatr szumiał. Nie spodziewała się jednak zobaczyć swojej kuzynki z jakimś dziwnym workiem, która ewidentnie kieruje się za szklarnie. Worek, ona- ok, ale po co łazić za szklarnię? W końcu teraz jest tam mokro i nieprzyjemnie...
Kat postanowiła, że to sprawdzi, w końcu może jej kuzynce źle się zrobiło i miała zamiar wymiotować czy coś? A wiadomo, że na widoku by tego nie robiła... Co jak co, ale choć Pierre była wredna i zimna, to jednak o rodzinę dbała w miarę swoich możliwości. Poczucie przynależności, tradycje i te sprawy - to chyba u większości czystokrwistych normalne.
Poszła cicho za Eleną. Najwyraźniej ma potencjał na ninje, bo dziewczyna się nie zorientowała! Widzicie jaka sytuacja? Po prostu tylko przyklasnąć... Po chwili zorientowała się jednak, ze tamta kombinuje coś z jakimś zielskiem (w końcu w doniczkach to raczej eliksirów się nie waży). Podeszła najzwyczajniej w świecie do niej od tyłu i popukała po ramieniu.
- Wszystko w porządku?-Nie było w tych słowach słuchać troski, którą niewątpliwie panna Pierre kryła gdzieś w głębi siebie. Przypadek? Nie sądzę...
Powrót do góry Go down


Elena Marion
Elena Marion

Absolwent Gryffindoru
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 467
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySro 5 Cze 2013 - 20:38;

Nawet się nie odwróciła, gdy poczóła, że ktoś puka ją w ramię. Nie zrobiła tego również słysząc głos kuzynki.
-Czego tu szukasz?- spytała chłodno ignorując jej pytanie. Dla niej nie liczyła się rodzina. A przynajmniej ci, którzy olewali ją do tej pory. Czyli praktycznie wszyscy. Fakt, potrafila na pokaz być dobrą córkeczką i wgl, ale nic poza tym. Z Cait też się nigdy jakoś specjalnie nie lubiały, ale ale też nie kłuciły się i nie probowały zabić. Cait miała tę irytującą cechę, że zawsze wszystkim chciała pomóc i pchała się w kłopoty rodzinne. Elena nigdy nie chciała jej pomocy. Była na to zbyt dumna i zawzięta.
Rzuciła roślinkom jeszcze po szczurze.
Powrót do góry Go down


Cait Pierre
Cait Pierre

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
Galeony : 3
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyCzw 6 Cze 2013 - 16:34;

Ah, ta miłość w rodzinie! Oczywiście, najprościej stwierdzić, ze jak ktoś ma trochę dobrych wartości wpojone, to już jest nadgorliwy i wszystkim chce pomagać! Dumna i zawzięta? A może po prostu bała się, że to, co dla niej było nie wykonalne nagle ktoś da rade zrobić? Ewentualnie, że później powinna być "wdzięczna"? Łaski bez, Cait nie zależało by kuzynka chciała jej pomocy, ale skoro są rodziną, to czy się jej to podoba czy nie i tak Ślizgonka będzie podawać pomocna dłoń. To nie kwestia bycia irytującym, a szacunku do rodziny... Tradycji!
-Jak zawsze pałasz empatią- Po co być miłym dla kogoś, kto nawet tak najprostszych wartości nie uznaje? Skoro ona nie miała za grosz szacunku, by do dziewczyny się odwrócić jak mówi, to Pierre nie musi odpowiadać na pytania.
Spojrzała na jakąś kolejną, obrzydliwą, mięsożerną roślinę, którą z chęcią przetransmutowałaby w mysz czy inne przyjemne, nieśmierdzące zwierzątko. Po co w ogóle coś takiego hodować? Takie rzeczy dobrze wyglądają jedynie w cieplarni lub dziczy... Choć niektóre cieplarnie to dzicz sama w sobie.
Powrót do góry Go down


Elena Marion
Elena Marion

Absolwent Gryffindoru
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 467
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyCzw 6 Cze 2013 - 19:12;

Tradycje... Cait od dawna powinna wiedzieć, że Elena uznaje tylko te tradycje, które były jej na rękę. A dla wychowanej w przekonaniu, że przyjęcie pomocy to oznaka słabości, dziewczyny, tradycja pomocy była bezwartościowa. Sama nigdy nie pomagała i nigdy pomocy nie przyjmoała. Taka już jej natura.
Zerknęła na Ślizgonkę akurat, gdy jej twarz wykrzywił grymas zdegustowania na widok Rosiczek. Eleena prychnęła rozbawiona.
-Chyba nigdy nie zrozumiesz, co ja w nich widzę, co?- spytała rzucając koejnego szczura.
Powrót do góry Go down


Cait Pierre
Cait Pierre

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
Galeony : 3
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyPią 7 Cze 2013 - 16:25;

Owszem, ale to właśnie tradycje i wartości wpajane w domu tworzą kulturę człowieka, dużą część jego osobowości... Więc odrzucanie ich, jest tak naprawdę ranieniem samego siebie. Osoba taka w głębi duszy jest pusta, nie ma swoich kanonów, których by przestrzegała. Wielu filozofów, nie tylko współczesnych zaznaczało, że opinia by miała sens musi mieć podstawy... A niby jak taka Elenka miałaby oceniać tradycje innych, nie posiadając swoich? Niby, ze natura? Nie sądzę...
Tak... Bardzo zabawne do prawdy. Nie ma to jak jakąś niemyślącą roślinę karmić myszami, które żył, myślały, tworzyły rodziny. Na dłuższą metę to własnie te myszy są ważniejsze niż te całe roślinki... W końcu rośliny nie mają uczuć, instynktu. One tylko egzystują, bo życiem to tego nazwać nie można.
- Owszem, w końcu nie wiem po co hoduje się rośliny, które są cudzożywne. - Bo wiadomo, takie świerki czy sosny to dają tlen, cień czy w ostateczności drewno na opał. A taka rosiczka to co? Śmierdzi, zjada inne istoty, nie wygląda zbyt pięknie. Bardziej nadaje się do szpanu dla zdołowanych IV-klasistek niż na porządne żyjątko, którym się człowiek opiekuje i je kocha...
Powrót do góry Go down


Elena Marion
Elena Marion

Absolwent Gryffindoru
Rok Nauki : II
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 467
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyPią 7 Cze 2013 - 16:49;

Ojojoj... Cait chyba zapmina w jakich przekonaniach i warunkach była wychowywana Elena. między innymi dlatego nie uznaje wielu tradycji rodzinnych. Albo po prstu twierdzi, ze to głupota, np. ta, mówiąca o białych strojach w każde święto. Odkąd Elena skończyła 13 lat przestała ją kwestionować i usunęła z szafy praktycznie wszystkie jasne ubrania.
Ale wracając do roślinki. Z tym "nie myśleniem" to trochę przesadziłaś. Nie zapominaj, ze mamy tu do czynienia z Magicznymi Roślinami. Oznacza to, że niejedna z nich może na swój sposób myśleć i nawet posiadać coś na kształt charakteru. Między innymi za to Elena lubiła te reśliny. Nie można było tego nazwać miłością, czy czymś takim. Pio prostu jej się spodobały i zaczęła je chodować. Stało się to jej stałym zajęciem, na które nie narzekała, ale i nie zatęsknilaby, gdyby ich zabrakło. Choć nie powiem, nieźle by ją to wkurzyło, w końcu włożyła w nie nie mało pracy.
-Każdy lubi co innego.- powiedziała spokojnie.
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyCzw 22 Sie 2013 - 11:12;

Tak więc przybyła. Puchonka zmarnowanym krokiem szła w kierunku cieplarni. Chciała się schować, schować przed NIM. Musiała znaleźć jak najlepszą kryjówkę, żeby choć na chwilę odsapnąć. JAK ONA MOGŁA SIĘ NA TO ZGODZIĆ! To cholerne poczucie obowiązku, że jak już coś obieca, to nie złamie słowa. No i teraz ma! Musi się ukrywać, żeby chłopak jej nie dopadł.
Nikola weszła na tyły cieplarni z nadzieją, że nie znajdzie jej tutaj żadna żywa dusza. Usiadła zmęczona na jednym z kamieni (czy co tam jest) i rozejrzała się wokoło. Przyjemne miejsce… można było tutaj odpocząć od zgiełku i hałasów świata zewnętrznego… można powiedzieć, że mogłaby to być jej osobista Dolina Godryka, zamiast Aureli wpisalibyśmy wtedy w tytule Nikola… Nikola w Dolinie Godryka… pasuje! Od razu można by było napisać nową wersję, gdzie Nikola podążyła za białym królikiem, czy co tam było z zegarkiem w ręce.
Zaśmiała się pod nosem na swoje myśli. Odrzuciła głowę do tyłu i rozsiadła się wygodnie. Cisza i spokój... podejrzewam, że gdyby posiedziała tak dłużej, to padłaby jak narkoleptyk na posadzkę i zasnęła pogrążona w głębokim śnie.
Powrót do góry Go down


Francuska Zjawa
Francuska Zjawa

Nauczyciel
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 151
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyCzw 22 Sie 2013 - 14:02;

To doskonałe miejsce by się zaszyć i w spokoju poczytać książkę. Nikogo tu nie będzie o tej porze. Lekcja zielarstwa zaczyna się później. Teraz będzie tu całkiem pusto. On jeszcze nie wie. Szedł bardzo cicho. Ukradkiem wpełzł do cieplarni i prawie bezdźwięcznie zamknął za sobą drzwi. To miejsce było tak tajemnicze i lekko dziwne, że Elijah jakoś tak automatycznie zaczął się zachowywać cicho. Znalazł małe krzesełko zaraz przy wejściu. Usadowił się wygodnie i rozejrzał. Zapadł grobowa cisza i chłopak poczuł się jak w scenie z horroru. Tylko on, pusta sala i... szeleszczące roślinki. Ktoś tu jest? Ostatnie wydarzenia i wilkołaki sprawiły, że bez najmniejszego namysłu wyciągnął różdżkę. Wstał szybko ale cicho. Jeden krok. Drugi, trzeci i czwarty. Dostrzegł głowę. Podszedł bliżej. To była dziewczyna. Zaraz...
-Nikola? -spytał lekko zdziwiony przy czym zapomniał o opuszczeniu różdżki.
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyCzw 22 Sie 2013 - 14:11;

O Jezu… biedna dziewczyna. Kiedy usłyszała szelest i usłyszała swoje imię podskoczyła jak oparzona i wystawiła w stronę chłopaka ręce w chęci samoobrony, jakoś nie wyglądało to na dobrą pozycję do walczy, czy obrony, ale bynajmniej próbowała! Kiedy ujrzała, że ten krukon, to nie ten, od którego ‘uciekła’ rozluźniła się i opadła na kolana wykończona całą tą sytuacją.
- Elijah… – wyszeptała biorąc głęboki oddech – chcesz żebym zawału dostała? – spytała zmarnowana i posłała mu delikatny uśmiech.
No cóż… może nie koniecznie ucieka… ona po prostu chciała pobyć chwilę sama, tak do następnego tygodnia, a pewien krukon chciałby ją mieć przy sobie 24/7 przez ten tydzień.
Nikola wzięła kolejny głęboki wdech i zaczęła się wachlować wolną ręką. Naprawdę się przestraszyła! Pierwsze co jej przyszło na myśl, to fakt, że Naoki wszczepił jej pluskwę, żeby nie chowała się przed nim i unikała swojej pracy, no może, do tego stopnia by się nie posunął. Ale kto go tam wie… to on chciał ją zamknąć w klatce…
Powrót do góry Go down


Francuska Zjawa
Francuska Zjawa

Nauczyciel
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 151
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyPią 23 Sie 2013 - 10:40;

Tak, to Nikola. Elijah odetchnął z ulgą. Spostrzegł także, że nadal trzyma różdżkę uniesioną w górze i skierowaną w dziewczynę. Natychmiast opuścił ją i schował.
-Przepraszam -były to przeprosiny jednocześnie za mierzenie w nią różdżką i przestraszenie jej. -Nie sądziłem, że ktoś tu będzie tak wcześnie. Ty pewnie tez nie -uśmiechnął się wesoło. Dalsze tłumaczenie nie miało sensu więc Francuz po prostu dosiadł się do koleżanki. Po raz kolejny ich spotkaniu towarzyszyło zaskoczenie, zdziwienie lub niepewność, czy to drugie na pewno żyje (pierwsze spotkanie przy dębie w zeszłym roku). Na wieść o nadchodzącej lekcji zielarstwa chłopak ucieszył się bardzo. To jest taki odprężające i przyjemne. Swojej przyszłości nie wiązał absolutnie z tym zawodem. Zdecydowanie bardziej interesowała go Historia Magii, choć tak na prawdę wszystko czego uczono w Hogwacie było warte wędrówki z Wieży Krukonów do klasy. Elijah wrócił do Puchonki.
-Dlaczego się tu zaszyłaś? -spytał z cwaniackim uśmiechem.
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyPią 23 Sie 2013 - 12:30;

Dziewczyna zaśmiała się pod nosem. Nie była zła, była trochę już przewrażliwiona. Chciała chwilę odpocząć, mimo iż nie powinna. Nie łamała danego słowa, tylko uważała zasługuje na trochę wolności, prawda? PRAWDA? Ech… pewien krukon złapał ją na jej nieuwadze i teraz musi za to płacić… ale czemu, aż tak bardzo?
Słysząc jego pytanie, dziewczyna spojrzała na niego kątem oka i zamyśliła się. Jakby to ująć?
- Ukrywam się… – powiedziała, a po chwili pokręciła głową i powiedziała – Albo nie… to nie brzmi za dobrze… zgubiłam się? – chyba ta cała rozmowa nie była kierowana do chłopaka, wyglądała tak jakby wymyślała wymówkę dla kogoś. Westchnęła pod nosem i spojrzała na chłopaka z delikatnym uśmiechem – Nie lubię łamać danego słowa, ale musiałam odpocząć, w samotności… – powiedziała. A chłopak tak jak nic nie wiedział, nadal nic nie wie. Pewnie dziewczyna powiedziałaby mu to bez problemu, ale się nie pytał…
Powrót do góry Go down


Francuska Zjawa
Francuska Zjawa

Nauczyciel
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 151
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySob 24 Sie 2013 - 10:01;

Elijah roześmiał się. W jego odczuciu Niki zabrzmiała lekko ironicznie. Zgubiłam się? Jak myślisz, która historyjka brzmi lepiej? Więc zgubiłam się? Tak? Okej... Oh, nie! Zgubiłam się! I co ja teraz pocznę?! Przeczesał włosy ręką, co było już prawie odruchem albo nawykiem. Słowa Nikoli przywiodły mu na myśl bajkę o dziewczynce zagubionej w lesie i złym wilku, którego napotyka.
-Co tu robisz dziewczynko?
-Wciągam prochy... nie, nie, nie. Wyszłam na spacer. Albo nie. Poczekaj, jeszcze mnie nie pożeraj. Hmmm... Zgubiłam się? Tak, to brzmi spoko.
-Mogę cię już zjeść?
-Poczekaj. Najpierw wrzucę słit statusik na wizbooka: "Pożarta przez złego wilka". Zrobisz sobie ze mną focię?
Ten, krótki dialog mógł być częścią większego opowiadania. Zastanowię się później nad nim.
-Nie martw się. Odnalazłem cię i jesteś uratowana -zażartował.
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySob 24 Sie 2013 - 12:17;

Dziewczyna westchnęła pod nosem i spojrzała na krukona z delikatnym uśmiechem. Gdyby słyszała bajkę którą wymyślił wybuchłaby pewnie śmiechem nazywając go geniuszem i składając mu pokłony… no cóż może niekoniecznie z pokłonami.
Humor pewnie by się jej poprawił i było wszystko w porządku, a tak trzeba powoli do niej dochodzić, ponieważ jest pewnie nieprzytomna, po tym co się stało.
Słysząc jego słowa uśmiechnęła się i złapała jego ręce patrząc mu głęboko w oczy. To było dziwne… mimo iż zawsze od wszystkich odwracała spojrzenie nie pozwalała nikomu patrzeć w swoje oczy, to jakoś przy nim nie mogła sobie tego podarować. Zawsze się w niego wpatrywała nieważne jak bardzo by chciała nie mogła przestać się patrzeć w jego oczy.
- Więc jesteś moim rycerzem w lśniącej zbroi, który wyswobodzi księżniczkę z rąk złego króla? Uwolni ją z klatki, tfu – przejęzyczenie się nie było przypadkowe, ale któż wie o czym ta dziewczyna myśli – z wieży i obroni przez mocną straszliwego kameleona? – spytała wpatrując się w niego z nadzieją. – No co? – spytała widząc jego reakcje na zamiennika smoczego potwora – Lubię smoki! Nie mogłyby mnie więzić, bo byłabym pewnie wtedy szczęśliwa! – powiedziała nie puszczając go i nie odrywając od niego spojrzenia. Uśmiech nie schodził z jej twarzy.
Powrót do góry Go down


Francuska Zjawa
Francuska Zjawa

Nauczyciel
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 151
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySob 24 Sie 2013 - 13:11;

Chłopak zaśmiał się. O wiele spokojnie, niż poprzednio ze względu na sytuację w jakiej się znaleźli. Zabrzmiało to jak jakiś "kod czerwony". Ciekawa, bardzo ciekawa reinterpretacja bajki o księżniczce uwięzionej w wieży.
-Tak -odpowiedział patrząc jej w oczy. -Czy odlecisz ze mną na białej miotle w stronę wschodzącego słońca? -spytał również przerabiając lekko bajkę. Mugolskie bajki miały to do siebie, że zawsze to co piękne było tym co dobre. Kalokagatia. Czarny charakter absolutnie nie mógł być postacią piękną. Patrząc z drugiej strony, ci dobrzy są zazwyczaj piękni. Bardzo fajnym przełamaniem tego schematu była bajka o dzwonniku z Amsterdamu. Trochę przerażał go fakt, że znał więcej mugolskich historii niż tych pochodzących ze świata czarów. No cóż. Mugole też robią coś dobrze.
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySob 24 Sie 2013 - 14:24;

Nikola przechyliła lekko głowę w bok pozwalając, by niektóre niesforne kosmyki przysłoniły jej twarzyczkę.
- Jak mogłabym odmówić? – spytała czułym tonem. Jej głos się odrobinę zmienił, był bardziej delikatny i odrobinę odważniejszy. Nie był smutny, nie był radosny, a dumny. Jak głos księżniczki, która z wdzięczności wręcza chustę swojemu rycerzowi… właśnie – Czy zechciałbyś przyjąć tą oto… – zamyśliła się. Co ona mogłaby mu dać? Nie miała chusty! W końcu wpadła na pomysł, w końcu go puściła i zdjęła z włosów wstążkę, którą miała je przewiązane i uśmiechnęła się w jego stronę. – wstążkę, w ramach mojej wdzięczności? – wydukała jakże aktorskim tonem. Dobrze jej szło, trzeba przyznać – Wraz z nią me oddanie dla ciebie do końca mych dni. – powiedziała i spojrzała na niego z dołu, po czym zaśmiała się pod nosem zadowolona. Podobała się jej ta zabawa, ciekawa odmiana zwykłej rozmowy.
Powrót do góry Go down


Francuska Zjawa
Francuska Zjawa

Nauczyciel
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 151
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySob 24 Sie 2013 - 22:56;

Odjadą w stronę zachodzącego słońca i... wezmą trzydziestoletni kredyt na dom. Będą żyć od wypłaty do wypłaty, od weekendu do weekendu z trójką dzieci na utrzymaniu. Lata będą mijały, a dzień nie różnił od poprzedniego i następnego. On będzie ciągle przesiadywał w pracy i się rozpije. Ona przestanie się nim interesować i znajdzie kogoś nowego. Wezmą rozwód, majątek podzielą. Jej romans okaże się tylko romansem. Będzie bez środków do życia, zacznie się prostytuować. On popadnie w totalny nałóg. Ich dzieci będą zawieszone między jedną tragiczną przestrzenią, a drugą lub Czarodziejska Opieka Społeczna im je odbierze. Ich życia zakończą się: samobójstwem, marskością wątroby, chorobą weneryczna lub czymś takim... i żyli długo i szczęśliwie.
-Przyrzekam na mój... -miecz? Nie. Przyjął wstążkę i nie za bardzo wiedział co z nią zrobić więc zawiesił sobie na szyi. Zaczął szukać różdżki, nie z tej strony, z drugiej. Jest. -Przyrzekam na mą różdżkę, że będę strzegł tej wstążki -wyrecytował podnosząc różdżkę patetycznie jak miecz.
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptySob 24 Sie 2013 - 23:47;

Optymistyczna historia dwóch kochanków, która w prawdziwym życiu nie mogła się inaczej zakończyć, czyli coś cudownego.
Dziewczyna wpatrywała się w chłopaka i złapała jego różdżkę i wyprostowała się. Dała mu znak, żeby uklęknął. Gdy już to zrobił dziewczyna uniosła różdżkę do góry i po chwili ułożyła ją na jego prawym, a później lewym ramieniu.
- A więc drogi Elijah’u, mianuję Cię na mojego rycerza, który nie opuści mnie aż do śmierci i będzie mi wierny bez względu na wszystko –powiedziała dumnie i uniosła głowę w górę chwilę zastanawiając się – nadaje Ci przydomek – nastała cisza. Kurde! Jaki ona może mu nadać przydomek?! Myśl Nikola, myśl! - odważny. Od dziś będziesz znany w moim królestwie… w Hogwarcie, jako Elijah O’Conneght Odważny, pierwszy rycerz Magii i Czarodziejstwa. – powiedziała i oddała mu różdżkę, po czym wyszeptała – Możesz powstać.
Powrót do góry Go down


Francuska Zjawa
Francuska Zjawa

Nauczyciel
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 151
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyNie 25 Sie 2013 - 12:16;

Zgodnie z zaleceniem -wstał. Wypiął pierś, podniósł głowę i przechylił ją lekko na bok. Rękami chwycił biodra/podparł się (you know what I mean). Teraz brakowało mu już tylko zbroi albo stroju supermana i blasku za plecami, by wyglądało to jak scena z filmu.
-Sir Elijah Odważny -powtórzył swój przydomek rozbudowując go o "sir". Stał tak przez kilka sekund. Co dalej? -Okej. To uratowałem cię, dałaś mi wstążkę, złożyłem przysięgę i zostałem pasowany na rycerza. Teraz co? Mam ruszyć w świat i zwalczać zło i występek? (jak atomówki xD) -spytał nie wiedzą co powinno się teraz stać. W tym miejscu kończy się bajka albo jest przejście do następnej sceny. Mam ruszyć do kryjówki Lunarny, gdziekolwiek ona jest, i tam kontynuować? Zabić wszystkie wilkołaki i zdążyć wrócić na kolację? Mhm... Już pędzę...
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyNie 25 Sie 2013 - 13:52;

No tak. Ich bajka właśnie się skończyła… więc albo popadną w rutynę, albo wymyślą inne bardziej przyjazne zakończenie. Słysząc zdanie z bajki, którą dobrze znała zaśmiała się pod nosem i wyciągnęła w jego stronę dłoń, nie odrywała od niego spojrzenia.
- Masz być mi wierny, masz mnie nie opuścić, aż do śmierci. Więc nie będę taka głupia i nie puszczę Cię na pewną śmierć. – powiedziała jakby to było oczywiste jak to, że słońce świeci na niebie – Księżniczki kochają swoich rycerzy i jeżeli Ci mają czelność opuszczaj je idąc na pewną śmierć są idiotami… jak mogą porzucić swoją damę pozostawiając ją na pastwę losu, a samemu uciec w otchłanie piekieł? Lepiej by to już wyglądało gdybyśmy zażyli truciznę, wspólnie jak Romeo i Julia. – powiedziała rozmarzona i wyciągnęła z torby małą buteleczkę, w której był sok porzeczkowy – To jest krew smoków, która w czystej postaci stanowi silną truciznę, jest gęsta i czarna. Masz wybór mój kochany rycerzu. Żyjemy razem w zamku, czy postanawiasz szukać wrażeń i zakończyć swój żywot wraz ze mną. – wyszeptała z szerokim uśmiechem. No to nam się fabuła rozwinęła.
Powrót do góry Go down


Francuska Zjawa
Francuska Zjawa

Nauczyciel
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 151
  Liczba postów : 173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5439-elijah-o-conneght#158647
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyNie 25 Sie 2013 - 17:12;

Zaśmiał się. Będziemy żyć chyba długo i nie wiem czy szczęśliwie w jakimś zimnym zamku na odludziu albo wypiję sobie ten pyszny sok porzeczkowy... em... to znaczy smoczą krew. Bardzo trudna rozterka. Eh... rycerz ma przesrane. Nie może sobie nawet jechać na wojnę ani iść wytłuc trochę zła. Będę tylko siedział i czytał jakąś gazetkę. "Głos Królestwa" albo coś takiego. Wiedział już co musi się stać. Żegnaj okrutny świecie!
-Hmm... wiesz co? Ten soo... smocza krew wygląda całkiem apetycznie -zaczął. -Myślę, że wybiorę opcję numer dwa i wezmę łyczka -uśmiechnął się cwaniacko. I tak ono skończy się historia księcia i księżniczki, którzy wypiją truciznę jak Romeo i Julia. Zapewne uczniowie, którzy przyjdą niedługo na lekcję zielarstwa znajdą ich martwe ciała. Może postawią im pomnik tak jak to było w książce (chyba).
Powrót do góry Go down


Nikola Nightmare
Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 868
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 EmptyNie 25 Sie 2013 - 17:34;

Dziewczyna uśmiechała się delikatnie widząc jak sok ląduje w jego rękach. Miło, że ufał jej bezgranicznie. A co jak okaże się, że nie jest piękną księżniczką, a wiedźmą, która zaplanowała to wszystko i chce tylko pozbawić go życia? Albo sprawić, żeby był jej oddany do końca życia, a nawet po śmierci? Może ten ‘eliksir’ miał inne zastosowanie.
Nikola wpatrywała się w niego wyczekująco, jakby nie mogła się doczekać, aż chłopak upiję łyka i… zabrała mu sok z ręki.
- Coś mi się pomyliło – powiedziała i stanęła do niego bokiem. Spoglądała na niego kątem oka – skoro już zmieniamy bajki to ja wypije truciznę, jak Romeo, a ty przebijesz się szty… znaczy się różdżką jak Julia… – powiedziała i nie oczekując odpowiedzi zaczęła pić smoczą krew. Zakręciła buteleczkę, która po chwili opadła na ziemie. Dziewczyna spojrzała na niego, a na jej twarzy można było odnaleźć głębokie uczucia, miłości, strachu, samotności. Uśmiechnęła się delikatnie i wystawiła w jego stronę drżącą dłoń, uchyliła usta jakby chciała coś powiedzieć i po chwili padła na ziemię martwa, po jednym z policzków spłynęła samotna łza.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Tyły cieplarni - Page 5 QzgSDG8








Tyły cieplarni - Page 5 Empty


PisanieTyły cieplarni - Page 5 Empty Re: Tyły cieplarni  Tyły cieplarni - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Tyły cieplarni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 10Strona 5 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Tyły cieplarni - Page 5 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
cieplarnie
-