Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31908
  Liczba postów : 89595
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Specjalny




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyCzw 15 Gru - 22:13;


Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie

W krasnoludzkiej wiosce, podczas świąt, poza rozrywkami można się także nauczyć różnego rodzaju krasnoludzkiego rzemiosła. Z natury krasnoludy nie są sympatyczne, ale w duchu bożonarodzeniowym chętnie dzielą się swoją wiedzą.  
W tym temacie możesz wziąć udział w warsztatach cukierniczych i nauczyć się, jak zrobić krasnoludzkie pierniczki. By zdobyć 1 punkt do magicznego gotowania, za udział w warsztatach, należy napisać co najmniej dwa posty, po jednym na każdy etap!
(ukończenie tj. 2 posty,  daje +1 Magicznego Gotowania)

Etap 1:
Etap2:

______________________

Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Augustine Edgcumbe

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 188
C. szczególne : zmieniający się kolor brwi | dresiki i bluzy z kapturem | okrągłe kolczyki w uszach | szkocki akcent | pachnie super kosmetykami czarodidasa
Dodatkowo : metmorfomag
Galeony : 189
  Liczba postów : 559
https://www.czarodzieje.org/t21305-augustine-edgcumbe#688941
https://www.czarodzieje.org/t21354-august#690461
https://www.czarodzieje.org/t21307-augustine-edgcumbe#688946
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Moderator




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 16 Gru - 2:44;

Choroba: nieaktywna
Jemioła: jest  oops

Przyszedłem tak naprawdę tutaj z Tomkiem, żeby poszukać jakichś nietypowych świątecznych prezentów. Ale jak zwykle kupowanie z nim rzeczy było kompletnie niepoważne. Podobało mu się prawie wszystko, trudno nam było cokolwiek wybrać, aż w końcu powiedziałem uprzejmie żeby sam sobie wybierał, a ja spadam do domu.
Oczywiście ledwo trochę odszedłem już było mi głupio i chciałem wracać. Stanąłem tak niepewnie przy ścieżce, bawiąc się kolczykiem w uchu, przyglądając spadającym płatkom śniegu bez sensu. Zaś nad moją głową pojawia się jakaś latająca jemioła. Marszczę na nią brwi podejrzliwie, ale w tym momencie słyszę obok swoje imię. Zerkam i widzę mojego znajomego z którym spędziłem niesamowitą ucieczkę, a potem grałem w gierkę. Jakoś z czasem miałem zbyt dużo na głowie by się z nim znowu zgadać, ale w końcu wpadliśmy na siebie na tej okropnej imprezie.
- Siema - witam się z kolegą, pytając gdzie idzie. Przyłączam się do niego, byle tylko połazić a nie stać w miejscu. Trudno mi też nie zauważyć, że jemioła postanawia mi towarzyszyć. Podejrzane. Kiedy przenoszę wzrok na Longweia z roślinki nawet nie słyszę co mówi, bo nagle ogarnia mnie przemożna chęć ucałowania jego wąski warg. Z przerażeniem odwracam wzrok, zakładam prędko kaptur na głowę, wiedząc że moje włosy są już pewnie różowe i przy okazji głupio się zgadzam na wspólne pieczenie pierników. Czy to jakaś kolejna choroba mnie ogarnia? Tym razem całowania każdego? Może zaraz minie...
Co za przeklęta wioska.
- Ej... o co chodzi z tym - pytam kolegę i wskazuję na lecącą nade mną jemiołę. Zanim wchodzimy do pierknikowej chaty rzucam swoim konikiem morskim do Tommy'ego by wiedział gdzie jestem i się nie przejmował.
Nie mogę uwierzyć że znowu wpakowałem się w takie warsztaty. Staję przed swoim stanowiskiem i kręcę głową z niedowierzaniem, równocześnie podając fartuszek Longweiowi. - Jak podobała ci się impreza? - pytam niemrawo o bardzo głośny klub Solberga.

@Longwei Huang

______________________

I Dont Smile Because My Life Is Perfect
Am i grumpy? I might be. But I think maybe sometimes it's misinterpreted.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Longwei Huang

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : skórzane rękawiczki, których nie zdejmuje, a pod nimi krwawa obrączka na serdecznym prawym palcu, imię Aleksandra na wnętrzu lewej dłoni (do sierpnia 2023), łagodny uśmiech, blizny na łydce i na plecach
Galeony : 974
  Liczba postów : 560
https://www.czarodzieje.org/t20234-longwei-huang#630705
https://www.czarodzieje.org/t20253-poczta-longweia#631638
https://www.czarodzieje.org/t20251-longwei-huang#631542
https://www.czarodzieje.org/t21405-longwei-huang-dziennik#693068
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptySob 17 Gru - 20:59;

jemioła parzysta
choroba aktywna, diabeł

Wioska krasnoludów była czymś niezwykle pociągającym w tym okresie, a do tego zdecydowanie mogła odciągnąć niezbyt przyjemne myśli. Wierzył, że może dzięki temu zdołałby samemu wrócić w pełni do siebie po nowinach, jakie usłyszał od Maxa i chaosie, jaki dział się w jego pracy. Zanim jednak zaproponowałby Brewerowi, żeby razem wybrali się w to miejsce, chciał upewnić się, co można tam spotkać. Potrzebował również znaleźć coś na prezent dla kilku osób. Spacerował główną ulicą, kiedy dostrzegł znajomą twarz i nie mając możliwości porozmawiać w Pure Lux, chciał teraz nadrobić zaległości. Zawołał więc Augusta, zastanawiając się, czy ten ma chwilę czasu, dostrzegając jednocześnie stoisko z pierniczkami i krążącą wokół siebie jemiołę. Choć to ostatnie było zadziwiające, stoisko było czymś, co Huang zamierzał odwiedzić i nie widział niczego dziwnego w zabraniu ze sobą znajomego.
Zastanawiał się, co też działo się u chłopaka, którego sam zdołał zapomnieć w trakcie wakacji. Pamięć odzyskał trzy miesiące później i sprawdzał, czy przypadkiem nie zignorował żadnych wiadomości od poznanego przypadkiem studenta, ale wyglądało na to, że on również był mocno zajęty w tamtym czasie.
- Nie wiem, nie zwracałem na nią wcześniej uwagi. Wiem, że teoretycznie dwie osoby stojące pod jemiołą powinny się pocałować, ale dlaczego te latają za nami - tego nie wiem. Myślę, że można je zignorować - odpowiedział Longwei, uśmiechając się łagodnie, czując jednocześnie, że tak naprawdę pocałowałby teraz kogoś. To uczucie było równie niespodziewane, co wrażenie lodowatych dłoni przesuwających się po jego ciele, a ponieważ ostatnio ciągle coś mu się przytrafiało, uznał, że to znów jedna z szalonych chorób.
- Masz na myśli Pure Lux? - dopytał, odbierając fartuch od przyjaciela i zaraz założył go, nie przejmując się jego uroczym wyglądem. - Było ciekawie. Podobał mi się wystrój, choć nie mam możliwości przyrównać go do wielu klubów, skoro nie chodzę w takie miejsca zwykle. Skosztowałem jednego drinka, ale wyraźnie nie powinienem pić, bo od razu zrobiło mi się słabo, a przez to nie mogłem skorzystać z brodzika i eliksiru, który miał zrobić ze mnie syrenę, więc… Nie wiem, może jeszcze kiedyś tam wrócę - odpowiedział z lekkim namysłem, uśmiechając się nieco szerzej. Naprawdę był zadowolony z tamtego wyjścia, które pozwoliło mu nieznacznie się rozluźnić, odprężyć.
- Potrafisz piec, czy to będzie twój pierwszy raz? - dopytał, nachylając się nieznacznie w stronę Augusta, jakby chciał zapytać go o niesamowicie ważny sekret tak, żeby krasnoludy tego nie dosłyszały.

@Augustine Edgcumbe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Augustine Edgcumbe

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 188
C. szczególne : zmieniający się kolor brwi | dresiki i bluzy z kapturem | okrągłe kolczyki w uszach | szkocki akcent | pachnie super kosmetykami czarodidasa
Dodatkowo : metmorfomag
Galeony : 189
  Liczba postów : 559
https://www.czarodzieje.org/t21305-augustine-edgcumbe#688941
https://www.czarodzieje.org/t21354-august#690461
https://www.czarodzieje.org/t21307-augustine-edgcumbe#688946
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Moderator




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyNie 18 Gru - 17:38;

Etapy: 6 i 2

Faktycznie większość czasu który najwyraźniej Longwei zapomniał, ja miałem mnóstwo na głowie. Od przeprowadzek, nowego mieszkania, po sprawy sercowe o które nigdy bym się nie posądzał, że tyle z nimi będę miał problemów. Zaś Huang był uprzejmym i spokojnym ziomkiem, więc spędzenie z nim chwili czasu w tym świątecznym rozgardiaszu wydawało mi się bardzo  dobrą opcją. Chociaż skłamałbym mówiąc, że pasuje mi chodzenie z jemiołą nad głową.
- Ta, to też wiem - dodaję mówiąc o tradycji całowaniu. Szczerze mówiąc kiedy nachodzi mnie nagła ochota na poznanie warg mężczyzny zaczynam się zastanawiać czy to aby na pewno nowa choroba mną targa - czy może to obecność tej jemioły. W końcu po jej owocach ludzie byli otępiali czy tam zakochani. Zatrzymuję się nagle i podwyższam metamorfogicznie znacząco tak by spróbować złapać jemiołę i rzucić ją gdzieś daleko, ale ta podwyższała się tak, że zaraz przyciągam bym zbyt dużo uwagi jeszcze bardziej się wydłużając. Próbuję odgonić ją kilkoma zaklęciami, ale to nic nie daje. Marszczę tylko z irytacją brwi.
- Nie ufam jej - tłumaczę Huangowi moją chwilową obsesję. Po chwili już idziemy piec jakieś ciasteczka, a ja ubieram się elegancko w swój fartuszek. Kiwam głową kiedy Huang się upewnia o co pytam. - Klub jak klub. Chociaż brodzika też nie widziałem w innych miejscach. - Bardzo szczegółowo porównuję Pure Lux do innych przybytków, skoro Longwei wcześniej nie miał takiej okazji. - A z rury skorzystałeś? - zapytałem z uniesionymi brwiami, bo akurat o tańcach na niej nie wspomniał, a przecież idealnie się ominęliśmy kiedy ja tam wchodziłem, on już wychodził - więc może przegapiłem jego tańce. - Ja nie lubię klubów gdzie nie znam wiele osób - mruczę jeszcze wyrażając lekką dezaprobatę co do imprez otwartych. Chodzę tam tylko kiedy kto mnie namawia. A bawię się dobrze jedynie kiedy jestem bardzo pijany.
Wzdycham lekko zażenowany na pytanie Huanga, szczególnie że znowu przechodzi mnie jakiś dreszcz nakazujący się całować. - Jakimś cudem to są moje drugie warsztaty pieczenia. Ostatnio szedłem pomóc Marli, bo myślała że nie ma nogi. Chociaż miała - opowiadam krótką historię związaną też z tymi dziwnymi chorobami i patrzę na wszystko co mamy przed sobą, by zacząć piec. - Robiliśmy paskudne ciasto marcepanowe - dodaję ze skrzywieniem chcąc nie chcąc zaczynam podawać składniki Longweiowi, by rozpoczął robienie pierniczków.

@Longwei Huang

______________________

I Dont Smile Because My Life Is Perfect
Am i grumpy? I might be. But I think maybe sometimes it's misinterpreted.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni; ciemnogranatowe blizny na prawej kostce
Galeony : 1380
  Liczba postów : 355
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyNie 18 Gru - 19:32;

Choroba: nieaktywna
Jemioła: 2

Basil kochał ciastka. Carly kochała ciastka. Nic zatem dziwnego, że kiedy dowiedziała się, że krasnoludy organizują kurs pieczenia ich specjalnych pierniczków, nie była w stanie usiedzieć w miejscu. Czuła się, jakby ktoś odpalił pod nią lont, jakby musiała znaleźć się tam od razu, natychmiast, bez gadania. Nie zamierzała jednak iść tam zupełnie sama, wiedząc, że coś podobnego byłoby zdecydowanie zbyt nudne, choć zapewne nauczyłaby się o wiele więcej niż w rozpraszającym ją towarzystwie. Postanowiła jednak zaciągnąć ze sobą Basila, którego teraz trzymała mocno za rękę, opowiadając mu niestrudzenie o tym, że kiedy tylko przejdą przez ten kurs, będą mogli zamknąć się w szkolnej kuchni i przygotować niezliczoną wręcz liczbę koszyków wypełnionych najlepszymi piernikami na świecie. Bo to, że dokładnie takie będą, było dla Norwood wręcz oczywiste i nie widziała w tym wypadku innej możliwości, wierząc święcie w to, że oboje okażą się po prostu mistrzami gotowania i pieczenia.
- Znalazłeś już odpowiednie miejsce do szmuglowania wypieków? - zapytała konspiracyjnym szeptem, uśmiechając się przy tej okazji, wiedząc doskonale, że to były jedynie żarty. Chociaż musiała przyznać, że takie coś, miejsce, gdzie mogłaby umieszczać dla chętnych ciasteczka, było dla niej co najmniej intrygującym pomysłem, więc istniała szansa, że kiedyś podąży za tym marzeniem.
Teraz jednak miała na głowie coś innego i okazało się, że była to jemioła, która z jakiegoś powodu przyczepiła się do niej i podążała za nią, sugerując najwyraźniej wszystkim dookoła, że Carly jak najbardziej powinna zostać ucałowana. Bawiło ją to, a jednocześnie liczyła na to, że ktoś jednak skorzysta z okazji, ktoś odpowiedni, bo prawda była taka, że naprawdę miała chęć na takie ekscesy, co jedynie śmieszyło ją jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 478
  Liczba postów : 566
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPon 19 Gru - 20:35;

Choroba: nieaktywna
Jemioła: 6 całuśny
Etap 1: 3 - spalony

Z jakiegoś powodu, od razu jak opuścił okolice stawu magikarpi, uczepiła się go jakaś jemioła, której początkowo nie był w stanie nawet odgonić, nim o niej całkiem zapomniał, kiedy ktoś nagle chwycił go za rękę. Ta mała flądra Sophie musiała mu oczywiście napsuć krwi i zmarnować dobry, świąteczny humor, który zbierał w sobie od kilku dni, by zmusić się do wyjścia na jarmark samemu, ale obecność puchonki jak zaklęcie oczyszczenia zmyło z niego wszelkie niezadowolenie. Uśmiechnął się nawet lekko, kiedy tak opowiadała mu z wielkim zaangażowaniem o tym, że zamkną się w kuchni i będą robić pierniki, bo z jakiegoś powodu, to on miał teraz na myśli, że rzeczywiście by się zamknął z nią w kuchni i coś robił, ale niekoniecznie pierniki. W ogóle niekoniecznie jedzenie. Ale też na stole.
- Tak. - powiedział z powagą - Mogę je chować w moim brzuchu. - jeśli chodziło o jej wypieki, to dawno temu już zaczarowała go jakimś eliksirem uzależniającym i był gotów zrobić dla nich wiele, jak nie prawie wszystko. Kiedy dotarli do piernikowej chaty nie mógł powstrzymać uniesienia brwi, zacisnął lekko palce na jej dłoni i wskazał domek brodą - Czy mogło to być bardziej kiczowate? - zapytał, nachylając się do niej lekko, a jego wesoła jemioła odbiła się od jej jemioły, po czym radośnie zawirowała, najwyraźniej zakładając, że Bazyl nachyla się po to, by Carly ucałować. Spojrzał na jej zarumienione od zimna policzki i skrzące się zadowoleniem oczy, ale uchylił drzwi i puścił ją przodem, zamiast porywać ją w ramiona i zasypać deszczem gorących pocałunków.
Cały domek pachniał piernikiem, słodkim lukrem, wiśniami i skrzył się pięknymi ozdobami. Krasnoludy urzędowały w nim dzielnie piekąc i pracując przy blatach, z których jeden był przygotowany dla kursantów. Dość sporo osób było zainteresowanych tymi zajęciami, widać więc było ludzi wchodzących i wychodzących z piernikowego domku cały czas.
- idziemy? - zachęcił ją ruchem głowy do wejścia do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Longwei Huang

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : skórzane rękawiczki, których nie zdejmuje, a pod nimi krwawa obrączka na serdecznym prawym palcu, imię Aleksandra na wnętrzu lewej dłoni (do sierpnia 2023), łagodny uśmiech, blizny na łydce i na plecach
Galeony : 974
  Liczba postów : 560
https://www.czarodzieje.org/t20234-longwei-huang#630705
https://www.czarodzieje.org/t20253-poczta-longweia#631638
https://www.czarodzieje.org/t20251-longwei-huang#631542
https://www.czarodzieje.org/t21405-longwei-huang-dziennik#693068
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyWto 20 Gru - 19:01;

etap 1 6 idealnie złoty (+1 do następnego etapu)


Longwei uśmiechnął się nieco przepraszająco, dodając, że poza tradycjami nie wie nic. Był to jego pierwszy raz w krasnoludzkiej wiosce i pierwszy raz, gdy widział gałązki jemioły latające za wszystkimi. Nie do końca rozumiał na czym miało to polegać, ale zaczynał podejrzewać, że krasnoludy chciały, aby w ten specjalny czas wszyscy czuli magię świąt i starały się ją wywołać na różne sposoby. Brakowało mu jedynie częstowania innych jabłkami, ale nie podejrzewał, żeby w Anglii ktokolwiek poza jego rodziną, wiedział o tym zwyczaju. Jednocześnie dziwna chęć pocałowania kogokolwiek, choćby stojącego przy nim Augusta, jedynie upewniała Huanga w przekonaniu, że ta jemioła nie mogła być tak całkowicie zwyczajna. Mimowolnie zaczął się zastanawiać, czy mógłby ją złapać, ale już wyraźniej Edgcumbe nie był w stanie pokazać, że jest to niemożliwe. Obserwowanie przy okazji, jak ten korzysta z metamorfomagii było całkiem ciekawe i przez chwile ciemne spojrzenie nie odsuwało się od studenta.
- Nie dziwię się. Zdecydowanie jest podejrzana i chyba nie tylko ma za zadanie latać i zaczepiać – stwierdził, przyglądając się jeszcze chwilę latającej roślinie, nim postanowił ją ignorować i spróbować swoich sił w pieczeniu pierników. Lubił gotować, ostatnio nieco bardziej, gdy mógł sprawdzać czy to, co przygotowywał było naprawdę zjadliwe, czy tylko jemu odpowiadało. Wciąż nie potrafił przygotować zbyt wymyślnych dań, ale przynajmniej nie chodził głodny. Lepiej wychodziło mu pieczenie, jednak treningów nigdy dosyć.
- Nie tańczyłem – odpowiedział, kręcąc lekko głową. Właściwie poza napiciem się i słuchaniem muzyki oraz krótką rozmową z właścicielem baru, nie zdążył za wiele zobaczyć, jednak nie powiedział tego, skupiając się na kolejnych słowach przyjaciela, na które aż zmarszczył nieco brwi. - Wydawało mi się, że w klubach trudno znać wszystkich i albo chodzi się tam, żeby kogoś poznać, albo idzie się z kimś, żeby z tą osobą się bawić. Widziałem, że przyszedłeś w towarzystwie, więc raczej właściwa była ta druga opcja, ale nie jestem częstym bywalcem klubów – zauważył, uśmiechając się nieco przepraszająco.
Szczęśliwie temat powoli schodził na warsztaty pieczenia pierników, jak myślał o tym stojaku Longwei. Pokiwał głową na wspomnienie o chorobach, samemu czując zbyt wyraźnie lodowate dłonie na swoim ciele, choć nikt go nie dotykał. Odebrał składniki od Augusta, zaczynając wyrabiać ciasto na pierniczki, czerpiąc z tego przyjemność. – Marcepan nie jest zły, jeśli się wie, z czym go podać, choć też nie jestem jego wielkim fanem. A poza tym, są jakieś słodycze, których nie lubisz? – zapytał, z zaciekawieniem patrząc na przyjaciela, starając się dokładnie połączyć wszystkie składniki w misce.

@Augustine Edgcumbe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Augustine Edgcumbe

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 188
C. szczególne : zmieniający się kolor brwi | dresiki i bluzy z kapturem | okrągłe kolczyki w uszach | szkocki akcent | pachnie super kosmetykami czarodidasa
Dodatkowo : metmorfomag
Galeony : 189
  Liczba postów : 559
https://www.czarodzieje.org/t21305-augustine-edgcumbe#688941
https://www.czarodzieje.org/t21354-august#690461
https://www.czarodzieje.org/t21307-augustine-edgcumbe#688946
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Moderator




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyCzw 22 Gru - 22:34;

W poprzednich latach wioska krasnoludków była raczej zamknięta, dlatego ja też nie znałem tutejszych zwyczajów. Jednak jeśli jemioła faktycznie miała jakoś wymuszać na nas pocałunki, muszę przyznać że niezłe lubieżniki były z tych krasnalki. Mój plan przegonienia jemioł pali na panewce, rośliny zostają nad naszymi głowami, ja nadal myślę o pocałunkach. Już sam nie wiem czy to klątwy czy latające rośliny, ale macham na to ręką. Przecież na pewno potrafię się kontrolować na tyle, by nie rzucić się na Longweia w szale całowanie.
O ile nagle ta podejrzana magia nie zacznie się powiększać, ale wolę o tym nie myśleć.
- No nic. Najwyżej będziemy musieli stąd uciec jeśli zacznie nas wkurwiać - stwierdzam z westchnieniem, kiedy i ja i Huang kapitulujemy w związku z jemiołą i postanawiamy się całkowicie skupić na swoim nowym zadaniu.
Kiwam głową na jego słowa. Longwei nie wyglądał na kogoś kto tańczyłby na rurach. Huang miał słuszność w tym co mówił i kiwam na to lekko głową. Nie wiem dlaczego jego uśmiech wydawał się być przepraszający. Miałem wrażenie, że przez moją oschłą naturę, chłopak niepotrzebnie uznaje, że co raz biorę coś do siebie. Czuję więc, że powinienem wytłumaczyć się odrobinę. - W sensie... Jeśli idę do klubu - wolę w większej ekipie ludzi których znam, jeśli już muszę. Teraz poszedłem bo to jakiś kumpel Julii i musiała pójść - mówię i wzdycham z roztargnieniem. To był dzień w którym po raz pierwszy od dawna okazało się, że posiadanie dziewczyny ma parę poważnych wad.
Zaczynam niezbyt wprawnie mieszać masę do pierników. W końcu zaklęciem stawiam łyżkę, by ta mieszała, a ja w międzyczasie próbuję ogarnąć przepis, by dodawać co trzeba w odpowiedniej kolejności, w trakcie gdy masa zrobi się sama. Na pytanie Longweia zerkam na niego z uniesionymi brwiami. - Jest wiele. A co wyglądam na fana słodyczy? - pytam poważnym tonem, aczkolwiek całkiem rozbawiony takim założeniem. - Nie wiem czy idzie mi to za dobrze - mruczę zerkając na swoją masę ciastkową. - Powinieneś wpaść do mnie na wieczór z graniem. Na hajs - dodaję jeszcze, szukając kogoś kto nadawałby się do moich i tomkowych nocy hazardowych.

@Longwei Huang

______________________

I Dont Smile Because My Life Is Perfect
Am i grumpy? I might be. But I think maybe sometimes it's misinterpreted.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni; ciemnogranatowe blizny na prawej kostce
Galeony : 1380
  Liczba postów : 355
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 23 Gru - 18:37;

Carly nie miała najmniejszego problemu, żeby go zaczepić, nie miała problemu z tym, żeby do niego mówić, nawet jeśli opowiadała straszne głupoty i prawdę mówiąc, nie miała właściwie problemu z niczym. Po prostu starała się dobrze bawić, a ponieważ Basil znajdował się dość wysoko na jej liście osób, z którymi uwielbiała spędzać czas, nie zamierzała tak łatwo go puszczać. Nie znosiła się nudzić, a w obecności Ślizgona na pewno jej to nie groziło, tak więc przysunęła się jeszcze bliżej, by po chwili bez najmniejszego skrępowania, dotknąć palce wskazującym jego brzucha, przy okazji śmiejąc się ciepło.
- Bardzo dobrze, dzięki temu będą blisko serca - odpowiedziała, spoglądając na niego roziskrzonymi oczami, nie mając najmniejszego pojęcia, że jemioła, która się do niej przyczepiła, była najwyraźniej zachwycona takim, a nie innym obrotem spraw, zupełnie, jakby wiedziała, czego powinna się po niej spodziewać. Kto wie, być może był właściwy moment na to, żeby ktoś zaczął nucić w tle głosem Sebastiana coś na temat pocałowania dziewczyny? Pasowałoby zapewne idealnie, ale na razie nic podobnego się nie wydarzyło, bo Scarlett aż parsknęła, kiedy usłyszała kolejne słowa Basila, kręcąc z niedowierzaniem głową, ciągnąć go za sobą na spotkanie przeznaczenia, jakie ukryło się w tej piernikowej chatce.
- Założę się, że gdyby tylko to miejsce było zrobione z prawdziwych ciastek, patrzyłbyś na nie z o wiele większym zachwytem - wytknęła mu, nim sama zatrzymała się w drzwiach, rozchylając usta, podziwiając to, co ich otaczało, mając wrażenie, że właśnie trafiła do raju. Nie zdążyła co prawda umrzeć, chociaż to bardzo dobrze, ale to się nie liczyło, bo oto była w miejscu, w którym nie tylko chciała być, ale zamierzała spędzić całą wieczność, jeśli tylko okaże się to możliwe.
- Jeszcze pytasz! - rzuciła entuzjastycznie, a później pociągnęła chłopaka w stronę, gdzie najwyraźniej miały odbyć się warsztaty, by niemalże zapiszczeć z uciechy. - Myślisz, że zdradzą nam swoje największe kulinarne sekrety? A może trzeba będzie bardzo ładnie o to prosić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 478
  Liczba postów : 566
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptySob 24 Gru - 14:45;

Odruchowo napiął mięśnie brzucha i uśmiechnął się trochę głupio, normalnie pewnie by aż tak nie zareagował, ale jakaś magia latającej jemioły sprawiała, że jak mu Norwoodówna mówiła o czymś blisko serca, to miał nieczyste myśli związane z tasowaniem czyichś wnętrzności w pościeli. Wpatrywali się w siebie chwilę w tym dziwnym milczeniu, najwyraźniej wyczekując piosenki kraba, niestety takowy się nie pojawił, a gibające się w powietrzu jemioły w swoim meduzowatym ruchu odpłynęły od siebie, dając studenciakom chwilę oddechu. Odchrząknął kiedy się odsunęła by wstąpić do środka pierniczkowej chaty i pociągnęła go za sobą z wielkim entuzjazmem rozglądając się i rozgadując o tym jakie to ich nie czekają tu cudowności.
Skrzywił się okropnie na to pytanie.
- Z mojego doświadczenia krasnoludy to straszne chuje. - powiedział szczerze, zgodnie z prawdą, choć może powinien był to powiedzieć nieco ciszej, bo zaraz najbliższa dwójka krasnali odwróciła się w ich stronę, rzucając gniewne spojrzenia. Bazyl jedynie podniósł wyżej podbródek, bo krasnoludy mogły mu co najwyżej naskoczyć, jak będzie trzeba to przecież nawet nie będzie musiał wysoko nogi podnosić, żeby któregoś odkopnąć na jego miejsce.
- Nie wiem jak ładnie umiesz prosić, więc trudno mi ocenić. - rzucił jej przelotny uśmiech po czym skierował kroki do wolnego stanowiska ciastkarskiego- Pralinko, ja nie wiem, co tu robię, musisz mi podpowiedzieć. - westchnął, siadając na jednym z wysokich taboretów. Wprawdzie krasnoludzica zajmująca się warsztatami coś tłumaczyła, przed nim na blacie stał cały zestaw potrzebnych składników i nawet jakaś książka kucharska, to mimo wszystko miał wrażenie, że wie jeszcze mniej, niż jakby musiał uwarzyć tu jakiś eliksir.
- Chodź. - zachęcił ją klepnięciem w kolano i wskazał książkę przed sobą- Na cyce Morgany, czym się różni mąka pięćset od mąki czterysta pięćdziesiąt? - spojrzał na nią skołowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni; ciemnogranatowe blizny na prawej kostce
Galeony : 1380
  Liczba postów : 355
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 30 Gru - 14:45;

Etap I: spalony!

Carly doskonale wyczuwała napięcie, jakie się między nimi pojawiło i nie było jej nawet w głowie, żeby od tego uciekać. Podobało jej się to, co się właśnie działo, ale ponieważ była mistrzynią w swoim fachu, a przynajmniej za taką się od dawna uważała, postanowiła nieco przeciągnąć te wszystkie przyjemności i nie rzucać się tak od razu na Basila. To nie byłoby ani mądre, ani seksowne, ani w żaden sposób nie odpowiadałoby temu, co się dookoła nich działo. Musiała, zdecydowanie musiała, skoncentrować się o wiele mocniej, żeby faktycznie grać dalej swoją rolę, przy okazji zamierzając uparcie podsycać to, co się między nimi działo. Skoro jej brat mógł, to ona tym bardziej nie zamierzała się hamować, skoro od dawna było wiadomo, że daje się ponosić najróżniejszym uczuciom, fanaberiom i pomysłom. Na razie jednak pożeglowała w stronę stanowiska, licząc na to, że uda im się osiągnąć sukces, zaraz jednak musiała parsknąć, gdy usłyszała tak stanowcze i brutalne stwierdzenie.
- Co takiego ci zrobiły? - zapytała cicho, patrząc na Basila, jakby była przekonana, że za tym wszystkim kryła się jakaś niesamowita historia, na której powinna się skoncentrować. Zaraz jednak cała ta sprawa przestała mieć znaczenie, kiedy po prostu bezczelnie usiadła na kolanach chłopaka, uśmiechając się do niego, przy okazji przymykając powieki i unosząc książkę kucharską, by na moment się nią zasłonić. Była pewna, że towarzysząca im jemioła miała w tym jakiś udział, bo normalnie nic aż tak by się jej na głowę nie rzuciło, ale starała się bawić jak najlepiej.
- Teraz będzie się działa magia, taka, jakiej jeszcze nigdy nie widziałeś - oznajmiła, nachylając się lekko w stronę Basila, zupełnie, jakby chciała go pocałować, a później machnęła różdżką i wprawiła w ruch dokładnie wszystko, czego potrzebowała, żeby stworzyć idealne ciasto, dokładnie takie, jakiego potrzebowała, śmiejąc się przy okazji, że nie mogła mu niektórych rzeczy wyjaśnić, bo pewne tajemnice miały to do siebie, że powinny niezależnie od wszystkiego pozostawać tajemnicami. Niczym więcej! - Ale jeśli ładnie mnie poprosisz, to na pewno zdradzę ci niektóre sekrety...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 478
  Liczba postów : 566
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 30 Gru - 16:08;

Westchnął jedynie na wspomnienie swoich utarczek z krasnoludami.
- Kiedyś mnie zbałamuciły w lesie... - mruknął niewyraźnie na wspomnienie swojej przygody przy Wieży Wróżek, kiedy stracił przytomność na dobrych kilka godzin z powodu jednego z tych cholernych krasnali, a koszmary miał takie, że miał ciarki na samo wspomnienie ich. Objął ją lekko, nienachalnie i nie obłapywał jakoś obleśnie, po prostu chciał, żeby jej na tych kolanach było wygodnie, kiedy ponad jej ramieniem zerkał na książkę. Równie dobrze mogłaby być zapisana ona egipskimi hieroglifami, ale w tym momencie jakoś niekoniecznie się tym przejmował. Carly pachniała jak coś słodkiego, jak coś, czego nie umiał do końca nazwać i nie był pewien z czym mu się ten zapach kojarzył, ale był bardzo pocieszony tym że mógł go teraz czuć.
- Mówisz..? - szepnął, lustrując jej roziskrzone oczy swoim stoickim, chłodnym, dwubarwnym spojrzeniem. Rozchylił wargi, jakby chciał coś jeszcze dodać, ale uśmiechnął się, kiedy ta kusicielka zaraz odwróciła się czynić tę swoją kulinarną magię. Zaśmiał się cicho, opierając usta o jej ramię i obserwował cóż się działo ze składnikami, które w powietrzu łączyły się i mieszały, by wpaść do misek i wyrabiać się tam z entuzjazmem prawie takim, jak tej jemioły, kręcącej bączki nad jego głową. Uparte zielsko chyba uznało, że im pilniej będzie się wiercić, tym większa szansa, że doprowadzi do tego, do czego wszystkie dzikie jemioły pragnęły doprowadzać.
-Nie jestem przyzwyczajony prosić. - zaśmiał się wesoło i pokręcił głową, sięgając wolną ręką po foremki i ustawił je w rządku, jakby tylko czekały one na proces wykrawania. Wprawdzie trzeba było pewnie wstać, ażeby ciasto rozwałkować i pierniczki powycinać, ale czy mu się spieszyło, skoro Carly swoją obecnością tak mu ogrzewała kolanka? Niespecjalnie. I trudno zgadnąć, czy to wina jemioły, czy niczyja wina, a Bazyl po prostu tak miał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni; ciemnogranatowe blizny na prawej kostce
Galeony : 1380
  Liczba postów : 355
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 30 Gru - 16:49;

- Zbałamuciły? - powtórzyła za nim, przeciągając to jedno słowo, robiąc z nim coś dziwnego, zupełnie, jakby chciała, żeby poważnie zastanowił się nad tym, co właśnie powiedział. Bo, nie można było tego ukryć, w tym jednym wyrażeniu kryło się naprawdę wiele. Zwłaszcza wtedy, gdy miało się tak niepokorny umysł, jak Scarlett, gdy jedynie pozornie było się grzeczną, ułożoną dziewczynką. Prawda była, że pod tą fantastyczną, naprawdę elegancką otoczką, krył się prawdziwy diabeł wcielony, który ogonem zamiatał trzecią część gwiazd z nieba i rzucał je sobie pod nogi. Prawdę mówiąc, panna Norwood sama mogłaby kogoś zbałamucić, obecnie zaś nie miała nic przeciwko temu, by tą osobą był nie kto inny, a Basil właśnie.
Zerknęła przelotnie w stronę jemioły, która najwyraźniej nie chciała dać za wygraną, a później uśmiechnęła się do niej, jakby zapewniała krzaczek, że jeszcze nie skończyła, że dopiero się rozgrzewała i nie należało jej w tej chwili liczyć żadnych punktów, bo do niczego by to nie prowadziło. Ponieważ zaś obiecała magię, to dokładnie ją pokazała, nakłaniając wszystkie składniki do tego, by mieszały się, by czyniły te cuda, jakie wiedziała, jak zademonstrować, ciesząc się przy tym bardzo mocno. Wymyśliła sobie kiedyś nawet, że może będzie prowadziła jakiś cykl kulinarny, że może wyda własną książkę w milionem odpowiednich zdjęć, a w tej chwili to marzenie było jeszcze bliższe realizacji, niż się wydawało. Zaraz jednak zeszło na dalszy plan, gdy Basil wsparł się o jej ramię, a ona uniosła je lekko, jakby chciała się przed nim jednak ukryć.
Spojrzała na niego ponownie, spod przymkniętych powiek, a jej oczy zdawały się w tym momencie iskrzyć. Machnęła raz jeszcze różdżką, zmuszając ciasto do tego, by zostało rozwałkowanym, a później sięgnął na chybił trafił po foremkę i przekręciła ją w palcach. Nie przejmowała się teraz krasnoludami, ani innymi gośćmi piernikowej chaty, bezwstydnie robiąc to, na co miała w tej chwili ochotę, zupełnie, jakby również była potomkinią wili. Wycięła pierwszy pierniczek, mrucząc coś pod nosem i odsunęła go na bok, wciąż patrząc na Basila.
- Zabawne - stwierdziła. - Bo ja też nie - dodała cicho, mrucząco, odwracając się w jego stronę w taki sposób, że nie miałby w tej chwili najmniejszego problemu z tym, żeby ją pocałować. Mogła zrobić to sama, ale w tej chwili uznała, że woli nakłonić do tego Basila, że woli przełożyć to na jego ręce, chyba że nie podejmie tej gry. Wtedy zamierzała sama wziąć to, na co miała w tej chwili ochotę i była pewna, że chłopak również.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 478
  Liczba postów : 566
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 30 Gru - 18:18;

Parsknął pod nosem na tę jej sugestywność, kręcąc lekko głową. Carly wiedziała dobrze, co robiła, a on już kilka lat temu nadział się na tę słodką grę niewinnej istoty. Była małym diabłem i chyba za to diabelstwo tak ją uwielbiał, ich rozmowy w szkolnej kuchni niekoniecznie zawsze pozbawione były wątku dwuznaczności, a jemu niespecjalnie to przeszkadzało. Oparł dłoń o jej udo, uśmiechając się jednym kącikiem ust, bo choć było to bardzo interesujące i w innych okolicznościach może zafascynowałby się tą mąką pięćsetką, mieszającą się z margaryną i wirującymi jajkami, ale to firanka jej jasnych rzęs wydawała mu się aktualnie znacznie ciekawsza. Zerknął na wycinanego przez nią bałwanka, który wesoło zakręcił marchewkowym nosem, na nic jednak było to jego weselenie, bo zaraz nawet i ona zignorowała pierniczka.
Wyciągnął drugą rękę w kierunku jej karku, który ujął lekko palcami i wyciągnął szyję po jej słodkie, dziewczęce usta, przesuwając kciukiem po linii jej żuchwy.
- Prawie tak słodkie, jak Twoje ciasta. - mruknął jej w usta, nim skradł jej jeszcze jeden pocałunek, na co lewitująca jemioła zawirowała radośnie w powietrzu. Bardzo chciał wykrawać te ciastka i w ogóle zaangażować się w te warsztaty, skoro już te cholerniki krasnoludzkie zdecydowały się przestać zachowywać jak dzikie zwierzęta. Warto poznawać kultury i zwyczaje magicznych istot, szczególnie biorąc pod uwagę jego plany na przyszłość i własną karierę, ale cóż. Pozostawał wciąż studentem, a urok młodej Norwoodówny był niekwestionowany.
- Trzeba by ich wykroić chyba jeszcze kilka... - zapytał cicho, samemu łapiąc jedną z foremek i na odlew wycinając krzywego reniferka, bo zajęty był przyglądaniem się blondynce z zaintrygowaniem. Trudno było powiedzieć, czy to komukolwiek przeszkadzało, że akurat Bazyl i Carly byli tacy zajęci sobą, bo tych jemiołek pod sufitem wirowało jeszcze kilka, co jedynie mogło sugerować, że ochotę na migdalenie się miały więcej niż dwie osoby. Jedynie prowadząca zajęcia krasnoludzica wydawała się odporna na urok gałązek i pomrukiwała dziwnie ponaglające wskazówki, chyba niekoniecznie zadowolona z tego, jak lekko i sprawnie Scarlett poszło z tym przygotowywaniem ciasta na ciastka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni; ciemnogranatowe blizny na prawej kostce
Galeony : 1380
  Liczba postów : 355
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 30 Gru - 19:37;

Etap II: gustowny piernik ze spalenizną

Wiedziała, że kogoś, kto ją dobrze znał, nie byłaby w stanie nabrać na swoją niewinność. Potrafiła dobrze odgrywać tę rolę, potrafiła pokazywać się jako jedna z delikatniejszych niewiast w całej okolicy, ale była prawdziwą psotnicą. Na dokładkę Carly potrafiła namawiać innych do tego, by zrobili coś, czego sama zrobić nie chciała albo z jakiegoś powodu uważała, że zabawniejsze będzie nakłonienie do tego drugiej osoby. Według niektórych, co wcale jej nie dziwiło, ale i nie odrzucało, potrafiła manipulować ludźmi, potrafiła nimi grać, przesuwając po planszach tak, jak sama tego chciała. I wcale jej to nie wadziło, bo naprawdę nie wymagała od innych ludzi, żeby skakali w ogień albo popełniali jakieś przestępstwa, to było dla niej po prostu za nudne i zdecydowanie wolała namawiać ich do psot, których później mogliby żałować. Święta na pewno nie była, tego nie dało się o niej powiedzieć, toteż nie zamierzała mieć w tej chwili żadnych wyrzutów sumienia, doskonale bawiąc się tym, co się działo, bawiąc się tym pocałunkiem, który przeciągnęła leniwie, chwytając zębami dolną wargę Basila.
- Prawie? - zapytała nieco niepocieszona i aż cmoknęła. - Chyba będę musiała cię przekonać, że są o wiele słodsze - stwierdziła z namysłem, odwracając się jednak nieco, żeby faktycznie wyciąć kilka kolejnych pierniczków. Sprawiała teraz wrażenie nieco zasmuconej, ale nie zeskoczyła z kolan chłopaka, nie zrobiła nic, żeby od niego uciec albo w inny sposób okazać, że była niezadowolona z takiego obrotu spraw. Bo, prawdę mówiąc, Norwood była wręcz zachwycona i znajdowała się najwyraźniej w swoim żywiole.
Nawet wtedy gdy okazało się, że ich pierniczki się przypaliły, gdy byli zajęci sobą, a nie tym, co się dookoła nich działo. Nie przejmując się tym ani trochę, machnęła jedynie ręką, by sięgnąć po lukier, którym mieli ozdobić ciastka. Zamiast jednak zabrać się do tego zadania, ubrudziła wargi Ślizgona lepką masą i uśmiechnęła się do niego, pochylając się do niego, by ponownie go pocałować, nieco leniwie, jakby się nigdzie nie spieszyła. Jemioły nad ich głowami zdawały się wirować w zachwycie, jaki trudno byłoby w ogóle jakoś nazwać, czy uchwycić, a sama Carly była naprawdę zadowolona, jak kot, który dostał śmietankę.
- To jeszcze nie jest dostatecznie słodkie - stwierdziła, wzdychając teatralnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 478
  Liczba postów : 566
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyPią 30 Gru - 22:40;

Etap 2: 2 - troche spalony, ale jeszcze jadalny

Przewrotny charakter Carly był tym, co Bazyl w pewnym stopniu w niej uwielbiał. Jej słodka osobowość była idealną przykrywką chytrości, a splatała to w całość z takim sprytem, że dziwił się, czemu tiara uznała, że była odpowiednim kandydatem do domu borsuka, skoro w niej sprytu i rezolutności po brzegi, jak na prawdziwego ślizgona przystało. Może to właśnie jej umiejętność składania tych dwóch światów, które i samego Bazyla urzekały, była tym, co go w niej tak przyciągało? Nie potrafił teraz trzeźwo ocenić, bo kiedy tylko na nią spoglądał, zaraz się rozpraszał chęcią poczochrania jej w jakimś ciemnym kącie, z którego wyszłaby z pogniecionym mundurkiem.
- Czekam. - skinął zachęcająco głową, może nie był przyzwyczajony do proszenia, ale był bardzo cierpliwy, to raz. A dwa, lubił być przekonywany do wielu rzeczy. Oparł się o jej plecy klatką piersiową, zerkając na biedne pierniczki, które nie przetrwały entuzjazmu fruwającej jemioły, zignorowane na rzecz słodkiego migdalenia się. Kane uśmiechnął się z politowaniem i uniósł brwi.
- Wiesz, jak dla mnie to wyglądają całkiem normalnie. - on w kuchni był antytalentem. Chyba dlatego, że gotowanie było zbyt blisko transmutacji, a Bazyl niestety został w dzieciństwie dotknięty klątwą anty-transmutatora, a przynajmniej tak jego beznadziejne umiejętności tłumaczyła mu kiedyś Unka, w czasach, kiedy jeszcze przejmował się tym, czy coś potrafi czy nie...- Jedzenie, które robię zazwyczaj ma podobny do tego kolor... - pochylił się nieco, niby by lepiej przyjrzeć się pierniczkom, ale w rzeczywistości tylko bardziej przylegając do Carly ciałem- Tak, zapach jakby też podobny. - zaśmiał się lekko, jak rzadko kiedy. Te jemioły wprawiały go rzeczywiście w zacny nastrój.
Umorusany lukrem przeniósł spojrzenie na nią, unosząc nieco wyżej podbródek, a za nim zaraz unosząc brwi, jakby samą miną pytał "I co teraz?". Uroczy pocałunek wystarczył jedynie na krótką chwilę, po której zaraz znów zatęsknił, trudno powiedzieć, czy za lukrem, czy jej usteczkami.
- Trzeba będzie dosłodzić. Albo sprawdźmy inne kolory. - zaproponował, wskazując stolik- To Ty tu jesteś królową... Zażycz sobie. - puścił jej oko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Scarlett Norwood

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : Rytualny krwawy znak na wskazującym palcu lewej dłoni; ciemnogranatowe blizny na prawej kostce
Galeony : 1380
  Liczba postów : 355
https://www.czarodzieje.org/t21546-scarlett-norwood#699531
https://www.czarodzieje.org/t21555-serniczek#699868
https://www.czarodzieje.org/t21548-scarlett-norwood#699535
https://www.czarodzieje.org/t21554-scarlett-norwood-dziennik#699
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptySob 31 Gru - 10:19;

Być może, choć należało powiedzieć, że było to bardzo prawdopodobne, gdy była dzieckiem, nie była jeszcze tak sprytna. Mając jedenaście lat była w pełni zapatrzona w swoich mężczyzn, w dzielnego tatę, który walczył ze wszystkim, co złe i w starszego brata, który mając lat siedemnaście był dla niej niemalże rycerzem i niedoścignionym wzorem. Z czasem jednak wiele zaczęło się zmieniać, a ona sama dojrzała, przemieniając się w istotę nie tylko skorą do śmiechu, ale i psot. I chociaż nadal lubiła słuchać innych, chociaż lubiła o nich dbać i rozpieszczać tym, co mogła przygotować, czym mogła ich nakarmić, stała się w tym wszystkim nieco niebezpieczna. Również z uwagi na to, że większość osób po prostu jej ufała i powierzała jej pewne tajemnice, a ona gromadziła je bardzo skrzętnie, będąc pewną, że gdyby tylko mogła, zaraz by je wykorzystała. Może jakimś cudem udało jej się przed laty oszukać tiarę, a może dopiero z czasem jej słodycz przemieniła się w zdradziecki lukier.
Czekał. Niech zatem czeka. Carly bawiła się bowiem doskonale, czując, że wcale nie ma dłużej ochoty siedzieć w tym miejscu, ale zaśmiała się ciepło, kiedy Basil zaczął oceniać efekty swojej kulinarnej pracy. Pierniczki, co nie ulegało wątpliwości, były spalone, niewiele z nich zostało i trzeba było przyznać, że prezentowały się raczej marnie. Pachniały spalenizną i dziewczyna nikomu by ich nie dała, mając pewność, że tylko by tę osobę otruła. To zaś nie było najlepsze rozwiązanie, ale skoro już się tutaj zebrali, to coś robić było trzeba.
- W takim razie, zanim stąd wyjdziemy, musimy ukryć swoją zbrodnię - zadecydowała, nim ostatecznie pobrudziła Basila lukrem, uśmiechając się do niego zaczepnie na kolejne jego słowa, a potem zmrużyła oczy.
Nie musiał długo czekać na to, żeby znowu go ubrudziła, aczkolwiek przy tej okazji droczyła się z nim, tworząc wzory na piernikach, to znowu markując cios, jaki miałby zostać wymierzony w jego usta, to umykając, gdy już prawie go pokonała. Bawiła się w ten sposób naprawdę doskonale, nie wiedząc nawet kiedy dokładnie pierniki były gotowe i choć daleko było im do perfekcji, faktycznie pod lukrem zniknęła cała spalenizna, czyniąc to wszystko bardzo elegancką zbrodnią żywieniową. Carly aż westchnęła, a potem zsunęła się nieznacznie z kolan Basila, czując, że wciąż ją trzymał.
- Chodźmy na spacer, strasznie ciepło się tutaj zrobiło - zaproponowała, przeciągając delikatnie słowa i spojrzała na Basila znacząco, dając mu tym samym wyraźnie znać, że mogli przenieść się z tą całą jemiołą w inne miejsce, z dala od spojrzeń niezadowolonych krasnoludów, czy innych, zbyt pruderyjnych jednostek. Zacisnęła nawet palce na jego dłoni, tym samym dając mu wyraźnie znać, że wolałaby już ruszać przed siebie.

+
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Basil Kane

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 182
C. szczególne : heterochromia, wiecznie pogryzione wargi
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 478
  Liczba postów : 566
https://www.czarodzieje.org/t21736-breasal-o-cathain-zanglizowane-basil-kane#709152
https://www.czarodzieje.org/t21738-bazyl#709234
https://www.czarodzieje.org/t21735-basil-kane#709151
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptySob 31 Gru - 18:00;

Zaśmiał się cicho, widząc, jak iskry znów skaczą jej w oczach. Nie umiał wytłumaczyć dlaczego właśnie teraz, tak nagle, był tak bardzo urzeczony jej osobą, ale też nie był w stanie się nad tym zastanowić. Chwilę temu dopierdalał Sophie nad jeziorem karpi, a teraz? Teraz oblizywał kolorowy lukier z warg w słodkich pocałunkach z uroczą puchonką.
Pierniki były przypalone, ale to chyba lepiej, niż surowe? Pokolorował swoje dość niedbale, myśląc bardziej o tym, czy z kolejnym lukrowym kolorem czekać go będzie jeszcze jeden, bardzo ważny test smaczności czy nie, ale finalnie nie było źle. Renifer wyglądał jak renifer, a prowadząca warsztaty krasnoludzica nie wydawała się być całkowicie oburzona wynikiem ich pracy. Nieco zgorszona ich bezwstydnym okazywaniem sobie czułostek, ale nie zrażona okropnymi pierniczkami.
Gdy Carly chwyciła go za palce, zaraz przyjrzał się jej twarzy, skupiony i gotowy spełniać jej zachcianki. Zdawało się, że jemioły, im bardziej im ulegali tym bardziej wywierały na nich presje umiłowania.
- Masz racje. - przyznał z rozbawieniem- Nie wiem, czy to kwestia miejsca z tym gorącem... - miał swoją teorię odnośnie tego, co tu było rzeczywiście gorące, ale skinął głową, wypuszczając ją ze swoich ramion. Podnieśli się i zebrali swoje pierniczki, Bazyl nie omieszkał obrzucić krasnoludzicy nieuprzejmym spojrzeniem skończonego chama na dowidzenia, na co ta oczywiście zamamrotała jakieś paskudne krasnoludzkie przekleństwo pod nosem. Wcisnął w kieszeń swojego paskudnego piernika i razem z Carly wyszli z domku.

2 x zt

+
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Longwei Huang

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : skórzane rękawiczki, których nie zdejmuje, a pod nimi krwawa obrączka na serdecznym prawym palcu, imię Aleksandra na wnętrzu lewej dłoni (do sierpnia 2023), łagodny uśmiech, blizny na łydce i na plecach
Galeony : 974
  Liczba postów : 560
https://www.czarodzieje.org/t20234-longwei-huang#630705
https://www.czarodzieje.org/t20253-poczta-longweia#631638
https://www.czarodzieje.org/t20251-longwei-huang#631542
https://www.czarodzieje.org/t21405-longwei-huang-dziennik#693068
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyNie 1 Sty - 18:50;

Mężczyzna uśmiechnął się do przyjaciela, kiedy tylko stwierdził, że najwyżej wyjdą. Musiał przyznać przed samym sobą, że działanie jemioły rzeczywiście było silne, ale nie do niepokonania. Pokiwał więc lekko głową na znak zgody, skupiając się w końcu na tworzeniu masy na ciasto i formowaniu ludzików.
Rozmowa zeszła na temat imprezy i Longwei, choć przez chwilę obawiał się, że być może przekracza jakieś granice, tak teraz uśmiechał się już spokojniej. Rozumiał bardziej słowa Augusta i mógł częściowo się z nimi zgodzić.
- Julia, to ta dziewczyna, z którą byłeś? Przyjaciółka, czy twoja dziewczyna? - zapytał z zaciekawieniem, nie chcąc popełnić w przyszłości żadnej towarzyskiej gafy. W międzyczasie masa na ciasto była gotowa i mógł zacząć formować odpowiedni kształt i wypiekać go. Obserwował, jak ciasto powoli się rumieniło, jak nieznacznie rosło, wyglądając coraz bardziej smacznie. Zaraz też zaśmiał się, kręcąc nieznacznie głową w odpowiedzi na pytanie Augusta.
- Nie, ale nie znam wielu osób, które zupełnie nie lubiłyby słodyczy, więc założyłem, że jakieś jadasz. Pytanie, których nie - odpowiedział, wzruszając nieznacznie ramionami, spoglądając po chwili na masę Augusta, zastanawiając się, czy mógłby mu jakoś podpowiedzieć, gdzie był ewentualny błąd, ale prawdę mówiąc - tak dobry w pieczeniu nie był.
- Myślę, że to nie byłby całkiem zły pomysł. Daj znać, kiedy będziesz mieć ochotę na grę - odpowiedział, kończąc wypiekać własny pierniczek, uśmiechając się z zadowoleniem, gdy ten wyszedł wprost idealnie przyrumieniony. Mógł zabierać się powoli do jego ozdabiania, ale wpierw przymknął oczy, starając się zignorować kolejne wrażenie lodowatych dłoni, które tym razem próbowały go szczypać.

@Augustine Edgcumbe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Augustine Edgcumbe

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 188
C. szczególne : zmieniający się kolor brwi | dresiki i bluzy z kapturem | okrągłe kolczyki w uszach | szkocki akcent | pachnie super kosmetykami czarodidasa
Dodatkowo : metmorfomag
Galeony : 189
  Liczba postów : 559
https://www.czarodzieje.org/t21305-augustine-edgcumbe#688941
https://www.czarodzieje.org/t21354-august#690461
https://www.czarodzieje.org/t21307-augustine-edgcumbe#688946
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Moderator




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyCzw 19 Sty - 0:21;

Rozmawiając otwarcie o swoich podbojach miłosnych czułem się równie zręcznie jak gdybym miał właśnie rozbierać się przy tych wszystkich wielbicielach pierniczków. Nie chodziło tutaj o Longweia, akurat z nim miło było zwykle pogadać. Nawet przed moim najlepszym ziomkiem Tomaszem czy Zochą nie otwierałem się w takich kwestiach o ile mnie nie przyciskali. I oczywiście przesadzałem, ale nawet taka prosta informacja jak odpowiedź na pytanie Huanga, ledwo przechodziło mi przez gardło.
- Tak, ona. Teraz dziewczyna - mówię, bo moja przyjaźń z Julką sięgała zmierzchłych czasów i fakt  że teraz jesteśmy razem wynikał też odrobinę z tego że znaliśmy się jak łyse konie. Nie mówię jednak nic więcej, wyraźnie marszczę brwi i bardzo się skupiam, by nie były czerwona. Nie idzie mi to zbyt dobrze i jakiś czerwonawy odcień się pojawia, ale co zrobić. Na szczęście obydwoje mogliśmy skupić się na cieście, mieszaniu i innych ważnych rzeczach. - Marcepan - mówię oczywistą słodycz, która jest paskudna. - Nie jem wiele słodyczy - dodaję jeszcze i patrzę znacząco na Longweia, w oczekiwaniu na zrewanżowanie się odpowiedzią. Sam zaś wstawiłem ciasto, które obecnie szło nam nieprzyzwoicie dobrze. Aż z zaniepokojeniem marszczę brwi - może te warsztaty są by podbudować nasze samopoczucie piekarniki są zaczarowane, a w domu byśmy wszystko sknocili.
- Zawsze mam ochotę. Tylko musimy znaleźć termin, żebym nie był w pracy i... - urywam, bo uznaję że nie ma co kończyć mojego zdania, żeby nie wpaść na podejrzane tereny Zochy. Na dodatek Longwei dziwnie się zachowuje. Może zamykając oczy chce super się skupić na ozdabianiu ciastek, ale nie jestem wcale pewny. Lekko łapię go za łokieć. - Wszystko ok? - pytam, próbując go obadać spojrzeniem. Prędko jednak puszczam jego rękę w panice, bo on stoi z zamkniętymi oczami, a jemioła szmerze nad nami złowieszczo, znowu przypominając mi o pocałunkach.

______________________

I Dont Smile Because My Life Is Perfect
Am i grumpy? I might be. But I think maybe sometimes it's misinterpreted.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Longwei Huang

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : skórzane rękawiczki, których nie zdejmuje, a pod nimi krwawa obrączka na serdecznym prawym palcu, imię Aleksandra na wnętrzu lewej dłoni (do sierpnia 2023), łagodny uśmiech, blizny na łydce i na plecach
Galeony : 974
  Liczba postów : 560
https://www.czarodzieje.org/t20234-longwei-huang#630705
https://www.czarodzieje.org/t20253-poczta-longweia#631638
https://www.czarodzieje.org/t20251-longwei-huang#631542
https://www.czarodzieje.org/t21405-longwei-huang-dziennik#693068
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyCzw 26 Sty - 13:56;

etap II 3+1 za poprzedni etap = 4

Longwei trwał przez chwilę z zamkniętymi oczami, starając się w jakiś sposób pozbyć tego uczucia wędrujących po ciele lodowatych dłoni. Jakby duchy chciały ogrzać się życiem. Kiedy wyczuł, że August chwycił go za łokieć, spojrzał na niego ze zmarszczonym i nieznacznie brwiami. W jednej chwili poczuł znów chęć pocałowania kogokolwiek, najlepiej Augusta, skoro był tuż obok, ale wiedział, że to nie było właściwe.
- Jak ci powiem, że czuję na sobie lodowate dłonie, które czasem mnie szczypią, uwierzysz? - odpowiedział, uśmiechając się lekko, choć nie było w tym geście wiele wesołości. Zaraz też pokręcił krótko głową na znak, że nie ma ochoty o tym rozmawiać. To była jedna z dziwnych chorób, które dopadły czarodziejów, a na które nie było lekarstwa. Należało to zwyczajnie przeczekać.
Uśmiechnął się lekko, kiedy oba ich pierniki wyszły idealnie zarumienione, po czym sięgnął po produkty, którymi mieli je ozdobić. To była część w której nie czuł się ani trochę pewnie, ale nie zamierzał mówić o tym głośno. Ostatecznie nie o to chodziło, a robienie pierników pod okiem krasnoludów nie było żadnym konkursem, prawda?
- Jeśli chodzi o słodycze – podjął urwany przypadkiem temat. – Uwielbiam wypieki domowej roboty, wszelkie ciasta, ciasteczka, placki, ale wolę kandyzowane owoce od cukierków. Do marcepanu nic nie mam, ale rozumiem niechęć do niego. Jest dość wyrazisty w smaku – rozwinął myśl, starając się nie poruszyć zbyt gwałtownie dłonią przy ozdabianiu, choć i tak linie, które tworzył lukrem nie należały do tych prostych i równych. Jednak piernik nie wyglądał najgorzej i, jak sądził, podobał się pilnującej ich kobiecie. Jednak nie chciała wymienić jego dzieła za coś od siebie, więc pewnie było w nim więcej niedociągnięć niż tylko brak równych linii obrysowujących kształt piernika.
- Więc… Związałeś się z przyjaciółką. To najlepszy wybór, bo gdy płomień zacznie przygasać, wciąż wiele będzie was łączyć. Życzę szczęścia w takim razie – powiedział nagle, całkowicie szczerze, uśmiechając się ciepło do chłopaka. – Zamieniamy się piernikami, czy każdy z nas zjada zrobionego przez siebie? – dopytał jeszcze, spoglądając na twór Augusta, który również wyglądał całkiem przyzwoicie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Augustine Edgcumbe

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 188
C. szczególne : zmieniający się kolor brwi | dresiki i bluzy z kapturem | okrągłe kolczyki w uszach | szkocki akcent | pachnie super kosmetykami czarodidasa
Dodatkowo : metmorfomag
Galeony : 189
  Liczba postów : 559
https://www.czarodzieje.org/t21305-augustine-edgcumbe#688941
https://www.czarodzieje.org/t21354-august#690461
https://www.czarodzieje.org/t21307-augustine-edgcumbe#688946
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Moderator




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyCzw 26 Sty - 23:56;

Kiedy widzę nachmurzone spojrzenie Longweia w ekspresowym tempie puszczam jego łokieć. Chłopak rzadko kiedy wyrażał jakiekolwiek niezadowolenie dlatego aż mnie martwi jego wzrok. Który z jednej strony wydawał się być poirytowany, z drugiej było w tym coś jeszcze co ja jako totalny dzban jeśli chodzi o odczytywanie sygnałów, kompletnie nie odczytałem. Tylko ja również zamyśliłem się o całowaniu wąskich ust Longweia, a odganiając się od tego, spojrzałem poirytowany na jemiołę nad nami.
Kiwam ponuro głową na jego słowa. - Ostatnio co raz wydawało się, że coś mnie śledzi, podskakiwałem na każdym kroku - mruczę z irytacją przypominając sobie tragiczną próbę upiększenia toalet w Hogwarcie w ramach zadań z kółka. - Marla z kolei miała to co Ty, więc biegaliśmy jak idioci po kabinach, przekonani o niebezpieczeństwie.
Mimo że była to historia raczej żałosna i dość nieprzyjemna, mimo to aż uśmiecham się krzywo na to wspomnienie. Z czasem wydawało mi się być znacznie bardziej zabawne niż przerażające.
- Powinniśmy zmienić branżę - mówię nie na serio kiedy widzę jak bosko nam idzie to całe piecznie pierników. Oczywiście ja również wolę je piec, a nie ozdabiać. Żaden ze mnie artysta. - ...kandyzowane owoce? - powtarzam i ponownie krzywię się lekko dla podkreślenia, że nie mam pojęcia kto by wolał je od cukierków. - To ja chyba wole nie domowe wypieki - stwierdzam bo takich wnikliwych spostrzeżeniach Huanga. Dlatego robię bardzo proste ozdoby, w nadziei że wyjdzie jak wyjdzie i nie spartaczę swoim ozdabianiem całego piernika. Robię jakieś durne kropki i w końcu wyjmuję różdżkę, zastanawiając się czy nie mogę po prostu użyć na pierniku zaklęcia transmutującego, żeby był ładniejszy. Czy zepsuję wtedy jego smak?
- Hm. Skoro tak mówisz - mamroczę na bardzo nagle pewnego siebie w tych kwestiach Longweia, ale nie mam ochoty odpowiadać równie szczerym uśmiechem. Ja umiałem tylko żywić uczucia do przyjaciółek, mając tylko jedno odstępstwo od reguły. Miałem wrażenie, że nawet jakbym chciał nie potrafiłbym wyjść z tego by być z kimś innym niż przyjaciółki.
- Zamieniamy - decyduję się prędko, by o tym nie myśleć i nie tylko podaję mu swoje ciastko, ale rzucam Exemplar na rozpaćkany przeze mnie lukier, a ten układa się w finezyjnego smoka. Ale ze mnie romantyk, aż znowu mi się chce całować.

______________________

I Dont Smile Because My Life Is Perfect
Am i grumpy? I might be. But I think maybe sometimes it's misinterpreted.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Longwei Huang

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : skórzane rękawiczki, których nie zdejmuje, a pod nimi krwawa obrączka na serdecznym prawym palcu, imię Aleksandra na wnętrzu lewej dłoni (do sierpnia 2023), łagodny uśmiech, blizny na łydce i na plecach
Galeony : 974
  Liczba postów : 560
https://www.czarodzieje.org/t20234-longwei-huang#630705
https://www.czarodzieje.org/t20253-poczta-longweia#631638
https://www.czarodzieje.org/t20251-longwei-huang#631542
https://www.czarodzieje.org/t21405-longwei-huang-dziennik#693068
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyNie 29 Sty - 21:50;

Mężczyzna uśmiechnął się lekko, gdy tylko usłyszał, że nie był jedyny, który cierpiał na te dziwne choroby, Owszem, teoretycznie wiedział, że inni również na to cierpieli, ale czuł się spokojniej, kiedy osoba, z którą rozmawiał, nie brała go za wariata. Dlatego też skinąl lekko głową, przyjmując słowa Augusta i nie komentując ich dalej. Nie było takiej potrzeby, a i temat zmienił się na o wiele ciekawszy.
- Kandyzowane owoce nie są złe. Chyba że to durian, wtedy wszystko zależy od zdolności ignorowania zapachu - odpowiedział, uśmiechając się lekko, wiedząc, jak wielu osobom przeszkadza zapach tego owocu, że choć był smaczny, niewielu potrafiło się przełamać i go skosztować. Był przekonany, że również August nie byłby w stanie przełknąć choćby odrobiny, ale nie zamierzał tego sprawdzać. Nie miał nawet jak.
Obserwował ukradkiem, jak August wyciąga różdźkę, zastanawiając się, co zamierzał jeszcze zrobić z piernikiem, nie biorąc pod uwagę zaklęć typowo transmutacyjnych. Nie skupiał się jednak na tym za bardzo, starając się odpowiednio ozdobić swojego piernika. Kiedy ten był już gotowy, uśmiechnął się lekko do siebie, żałując, że nie miał ze sobą aparatu. Chciał zrobić zdjęcia w wiosce, swojemu piernikowi i wszystkiemu wokół, ale jak zwykle, aparat zabierał tylko do pracy.
Uśmiechnął się ciepło, kiedy chłopak przyjął jego słowa dotyczace związku. Tak naprawdę nie miał pojęcia, czy rzeczywiście to było dobre, ani jak w takiej sytuacji odróżnić właściwą miłość od po prostu przyjaźni, ale nie mając doświadczenia w sprawach miłosnych, musiał wierzyć w mądrości starszych. To z kolei powtarzano mu od dawna i choć nie brał tych słów do siebie, nie mając tak wielu przyjaciół, ani nie pałając pożądaniem do nikogo, nie widział powodu, dla którego miałby nie przekazać tych słów dalej.
- Och, smok! Wybacz, z transmutacji nie jestem za dobry, więc musisz zadowolić się tym piernikiem w takiej formie, albo możesz dopasować go do siebie - powiedział, odbierając piernika Augusta i dająć mu swój, który, choć był ładny, nie przedstawiał sobą zbyt wiele. Był po prostu świątecznym piernikiem ze wzorkami z lukru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Augustine Edgcumbe

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 188
C. szczególne : zmieniający się kolor brwi | dresiki i bluzy z kapturem | okrągłe kolczyki w uszach | szkocki akcent | pachnie super kosmetykami czarodidasa
Dodatkowo : metmorfomag
Galeony : 189
  Liczba postów : 559
https://www.czarodzieje.org/t21305-augustine-edgcumbe#688941
https://www.czarodzieje.org/t21354-august#690461
https://www.czarodzieje.org/t21307-augustine-edgcumbe#688946
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Moderator




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyNie 5 Lut - 21:09;

- Ja... co? - pytam zszokowany, bo bardzo się pogubiłem w prostej rozmowie na temat słodyczy. Głównie dlatego, że nie mam pojęcia czym jest durian. - Jak bardzo śmierdzi? - pytam mimo wszystko kierowany ciekawością charakterystyczną dla ludzi, kiedy masochistycznie chcemy sprawdzać czy jakaś rzecz faktycznie nieładnie pachnie.
Teraz z kolei bardzo skupiam się na tworzeniu swojego pierniczka. Na chwilę zastanawiam się nad tym co powiedział Longwei, bo tak naprawdę - ja mam doświadczenie niewiele większe od Huanga. No dobra - ja mam dziewczynę i nawet ex dziewczynę. Obydwie bardzo różne od siebie i w innych okolicznościach się schodziliśmy. Kiedy tak biorę to pod uwagę, wychodzi na to że jestem niesamowicie doświadczony!
Podoba mi się konkluzja, że mogę się co nieco znać, nawet jeśli nie jest prawdziwa. Aż mi się smok bardzo udaje, więc mogę go przekazać z dumą koledze. - A przestań. Dzięki - mówię i przyjmuję jego pierniczka. Oczywiście, może nie był tak widowiskowy jak mój przez transmutację, ale przynajmniej został wykonany przez osobę, którą znam i bardzo lubię!
A teraz w tym świetle kuchennych rewolucji, z uprzejmym jak zwykle uśmiechem, uświadamiam sobie jak bardzo go lubię! Przecież ja muszę go pocałować! Te piękne usta, cudowne oczy. Muszę. W TEJ CHWILI. Nachylam się z pustką w głowie do Huanga i bardzo lekko muskam jego usta. Jest to dla mnie rozbudzające. Natychmiast cofam się dwa kroki, wyciągam różdżkę i z furią i celuję w jemiołę. - Incendio - mruczę, a palące się listki rośliny niebezpiecznie rozsypują się wokół. Mogłem o tym wcześniej pomyśleć, szkoda że wpadłem na to dopiero po tym jak się zbłaźniłem. Moje króciutkie włosy są wściekle czerwone, a rysy wyostrzone z zażenowania. Zakładam na głowę czapkę, którą wcześniej gdzieś rzuciłem i orientuje się, że moje paznokcie również są długie jak u harpii. Chowam je prędko do kieszeni, razem z ciastkiem które dostałem. Pocałunek był tak lekki, że chyba Tomek czasem całował mnie mocniej kiedy się ze mną droczył albo zbyt wylewnie składał życzenia. Ale Longwei nie był beztroskim Tomaszem. No i to nie był przyjacielski pocałunek! Dlatego robię to co zrobiłby każdy dojrzały człowiek po kompromitującej sytuacji. Uciekam.
- Wybacz. To ta jemioła - mówię, odwracam się na pięcie i zaczynam iść bardzo szybkim tempem, wydłużając sobie nogi metamorfomagią.

______________________

I Dont Smile Because My Life Is Perfect
Am i grumpy? I might be. But I think maybe sometimes it's misinterpreted.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Longwei Huang

Absolwent Hufflepuffu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : skórzane rękawiczki, których nie zdejmuje, a pod nimi krwawa obrączka na serdecznym prawym palcu, imię Aleksandra na wnętrzu lewej dłoni (do sierpnia 2023), łagodny uśmiech, blizny na łydce i na plecach
Galeony : 974
  Liczba postów : 560
https://www.czarodzieje.org/t20234-longwei-huang#630705
https://www.czarodzieje.org/t20253-poczta-longweia#631638
https://www.czarodzieje.org/t20251-longwei-huang#631542
https://www.czarodzieje.org/t21405-longwei-huang-dziennik#693068
Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8




Gracz




Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie EmptyDzisiaj o 8:17;

Jak bardzo durian śmierdział? Bardziej niż można było przypuszczać. Przez chwilę Longwei zastanawiał się, jak opisać zapach tego owocu, który jemu tak bardzo nie przeszkadzał, choć i tak zniechęcał do jedzenia.
- Myślę, że można go przyrównać do zapachu zgniłej cebuli… padliny. Taki nieprzyjemny, ziemisty zapach - odpowiedział w końcu, marszcząc brwi w zamyśleniu. Jeśli miałby jakkolwiek opisać odór tego owocu to tylko w ten sposób. Uśmiechnął się nieznacznie, dodając, że i tak pomimo tego miał wielu miłośników i był droższy od reszty owoców, czego zupełnie nie pojmował.
Wymiana pierników nastąpiła niemal bezproblemowo. Jemioła miała jednak swoje plany, najwyraźniej mając większy wpływ na studenta, niż na Longweia, który zaparł się, że nie ulegnie jej, choć rzeczywiście sprawiała, że zastanawiał się nad tym co byłoby gdyby… Miał się już spokojnie pożegnać i wyjść, teleportować z miejsca, kiedy nagle August pochylił się ku niemu. Huang w jednej chwili znieruchomiał, obserwując go i uniósł dłoń, zamierzając odsunąć go od siebie, jak tylko poczuł jego usta na swoich. Szczęśliwie chłopak nie próbował całować go bardziej i odsunął się, spalając swoją jemiołę, po czym właściwie uciekł ze stoiska, zostawiając Longweia nieco zdezorientowanego. Wiedział, że to była wina jemioły i zamierzał poprosić, że u więcej czegoś podobnego mimo wszystko nie robił. Nie zdołał się jednak nawet pożegnać, więc jedynie zabrał ze sobą piernik i skierował się do mieszkania.



/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie QzgSDG8








Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty


PisanieStanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty Re: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie  Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie Empty;

Powrót do góry Go down
 

Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Stanowisko ze słodyczami w piernikowej chacie JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Świąteczne lokacje
-