Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Balkon nad dziedzińcem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 21 z 21 Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21
AutorWiadomość


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 32422
  Liczba postów : 102188
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Balkon nad dziedzińcem - Page 21 QzgSDG8




Specjalny




Balkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty


PisanieBalkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty Balkon nad dziedzińcem  Balkon nad dziedzińcem - Page 21 EmptyNie Paź 17 2010, 20:06;

First topic message reminder :



Przez niewielkie drzwi można wyjść na marmurowe schody które prowadząc w dół ku sporego rozmiarów balkonowi. Otaczają go cztery wysokie kolumny, podtrzymując specjalnie zrobiony dach. Dzięki niemu, nawet kiedy pada można tam przesiadywać, bez obawy zmoczenia się.
Posadzka jest wyłożona czarno-białymi płytkami. Te na samym środku robią wrażenie ogromnej szachownicy i rzeczywiście, jeśli tylko ktoś zdobędzie takiej wielkości figury, można tam grać. Z miejsca przy barierce (marmurowej, oczywiście) rozchodzi się widok na cały dziedziniec. Jest to świetne miejsce na obserwowanie innych, bowiem rzadko kiedy komuś przyjdzie na myśl by spojrzeć w górę. Po obu stronach znajdują się kamienne, niewielkie ławeczki.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Harmony Seaver
Harmony Seaver

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 156 cm
C. szczególne : Wiecznie obecny, promienny uśmiech (SeaverSmile™). Często chodzi z łyżwami przewieszonymi przez ramię. Bransoletka z charmsami. Tatuaż na lewym przedramieniu - fiolka zamknięta zwojem, z którego wypływa syrenka, otoczona falami. Blizna w kształcie kluczy nad sercem.
Galeony : 1986
  Liczba postów : 2478
https://www.czarodzieje.org/t21971-harmony-seaver
https://www.czarodzieje.org/t21984-poczta-harmony-seaver#719486
https://www.czarodzieje.org/t21972-harmony-seaver#719257
https://www.czarodzieje.org/t22000-harmony-seaver
Balkon nad dziedzińcem - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Balkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty


PisanieBalkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty Re: Balkon nad dziedzińcem  Balkon nad dziedzińcem - Page 21 EmptySob Wrz 30 2023, 20:00;

Na wspomnienie o transfusion aż pobladła… Owszem. Owszem wiedziała. Przełknęła głośniej ślinę, bo jakoś tak nagle zrobiło jej się sucho w ustach.
- Nie tylko wiedziałam, wykonywałam… Val, to jest przerażające zaklęcie – pokręciła głową, głęboko wciągając powietrze, dopiero jak je wypuściła, na jej twarzy pojawił się leciutki uśmiech. Bo przecież… Przecież dała radę. – I jeszcze bardziej niesamowite – przeniosła na nią już znacznie spokojniejszy, trochę niedowierzający wzrok, jakby nadal nie mogła sobie uzmysłowić tego, że jej wyszło. – Ale nie sądzę, żebym w najbliższym czasie była w stanie je powtórzyć – prychnęła, bo wtedy naprawdę pchała nią adrenalina.
A poza tym teraz pojawił się znacznie ważniejszy temat do rozmowy!
- ŚCIGAJĄCA! – wypiszczała tuż za nią i przytuliła ją mocno. – GRATULACJE! VAL! ALE JAK?! W sensie naprawdę gratulacje, jestem cholernie dumna! Ale… Nie boisz się już latać? – śmiała się, trochę zdziwiona, ale przede wszystkim będąca niesamowicie pod wrażeniem przyjaciółki. Była taka odważna! – Jesteś niesamowita! Naprawdę! – a zaraz szturchnęła ją w ramię, szczerząc się lisio. – Pfff, możemy się przyjaźnić, ale wygrają Gryfoni – wystawiła jej język.
- Na wygnaniu… – westchnęła ciężko i aż złapała się za głowę. – Val, wciąż na nim jestem, Patol to jakiś maniak. Odbębniłam zawieszenie, mam szlabany, a dalej nie chce mi dać zgody na uczestniczenie w kółkach! I meczach! Pochlastam się! – poskarżyła się z niezadowoleniem, bardzo chciałaby zetrzeć się na boisku z przyjaciółką, ale jak miała to zrobić, jak nie pozwolili jej nawet zbliżyć się do miotły? – Za to zawieszenie było… Odświeżające – i jak to ona miała w zwyczaju, nie smuciła się długo, zaraz znajdując powód do radosnego śmiechu i tego błysku ogników pasji w oczach. – Jesteśmy z Seaverami na tropie tajemnicy! Mogłam poświęcić cały czas treningom! I nawet z Maxem byliśmy w Venetii świstoklikami! – opowiadała o wszystkim jak najęta, omal nie zapominając, że miała się uczyć.
Trudno jej się było po tym skupić na notatkach, ale wiedziała, że jeszcze trochę materiału miała przed sobą, a przecież uczyła się tego z własnej obietnicy sobie złożonej. I niewypowiedzianej w stosunku do innych, do pomocy którym chciała być gotowa. Więc, nie ważne jak bardzo nie chciałaby teraz się ekscytować, złapała te nieszczęsne notatki.
Narysowała kolejną strzałkę, pisząc przy niej o tym, jak działało krążenie. Zanotowała, że najpierw krwią doprowadzaną przez żyły wypełniają się oba przedsionki. Oczywiście każdy z tych faktów uzupełniła o małe rysunki, bardziej nawet diagramy niż pełnoprawne ilustracje. Od przedsionków poprowadziła strzałkę po krzywej, żeby zatoczyć pełen krąg tych notatek. Kolejnym punktem było wpychanie przez przedsionki krwi do komór. Jako trzeci etap zapisała skurcze komór, które tym ruchem wyrzucają krew do tętnic. Następnym etapem kręgu krążenia był krótki okres spoczynku serca, zaznaczyła wykrzyknikiem, że było to niezwykle ważne, bo dopiero gdy było rozluźnione, przedsionki wypełniały się na nowo krwią. Tu zatoczyła ostatni łuk ze strzałki, samykając krąg tego cyklu, który następnie powtórzyła sobie kilka razy, patrząc na ruszające się zdjęcia w podręczniku, żeby lepiej zobrazować sobie ten proces i go zrozumieć, całą mechanikę, a dzięki temu i lepiej używać w przyszłości zaklęć, które mogły być potrzebne do jego wznowienia.

Powrót do góry Go down


Valerie Lloyd
Valerie Lloyd

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : blizna na łuku brwiowym
Galeony : 407
  Liczba postów : 504
https://www.czarodzieje.org/t22001-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22003-poczta-val
https://www.czarodzieje.org/t22002-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22007-valerie-llyod-dziennik
Balkon nad dziedzińcem - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Balkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty


PisanieBalkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty Re: Balkon nad dziedzińcem  Balkon nad dziedzińcem - Page 21 EmptySob Wrz 30 2023, 20:19;

- Co?! - jeśli przed chwilą była zdziwiona, to teraz była kurde w szoku. Jak, kiedy i gdzie? Co się działo podczas tych kilku tygodni! Nie była jednak ślepa, widziała jak na to wszystko zareagowała Rems. Przełknęła ślinę, nie po raz pierwszy podziwiając jej odwagę. A potem uświadomiła sobie, że być może to coś, o czym niekoniecznie chce teraz opowiadać jej przyjaciółka. - Wiesz co, lepiej nie mów. Czasami niewiedza jest błogosławieństwem.
Z ulgą zmieniła temat na lżejszy i powiem więcej, dała się przytulić. Brakowało jej tego ciepła i tych szczerych emocji. Ona sama swoje trzymała ostatnio na wodzy, co pozostawiało dosyć znaczne piętno na jej psychice.
-Wiesz co… tak szczerze to jeszcze do niedawna owszem, bałam się. Dalej trochę mnie tam na górze telepie, ale… to jest taka niesamowita wolność! Możesz polecieć w którą stronę chcesz i poczuć wiatr we włosach, to tak niesamowicie przyjemne. No cudowne - rozmarzyła się na myśl, pomimo niedawnych doświadczeń z tłuczkami na treningach i lekcji. - No mówi się, że do odważnych świat należy. To postanowiłam, że w końcu się odważę. - Wzruszyła ramionami, a komplement przyjęła wdzięcznym i melodyjnym “dżemkuję”. Potrzebowała słuchać, że jest w niej iskra, toteż tym razem wcale nie zaprzeczała.
- Możesz pomarzyć. Zobaczysz, w tym roku nasza zła passa się odmieni - rzuciła z przekonaniem.
Przysłuchiwała się temu, co ma do powiedzenia, zgadzając się ze stwierdzeniem, że owszem, Patton maniak. Według niej kara była zbyt dotkliwa i surowa, wprost nieracjonalna do popełnionego czynu. Ale co ona tam może wiedzieć, przecież to Aneczkę i Elę mianowali prefektami. Taki psotnik jak Val nie powinien się w ogóle wypowiadać.
- Nie przejmuj się, raz-dwa i wrócisz na kółka i mecze. A co do zawieszenia i tych wszystkich przygód - Lloydówna położyła jej sugestywnie palec na ustach, żeby przypadkiem się nie rozgadała. Będą miały jeszcze okazję. - Ściany mają uszy, Rems. Pogadajmy o tym później, z chęcią wszystkiego wysłucham, jeśli tylko będziesz chciała mi opowiedzieć.
Gdy Remy rzuciła frywolnie Max, Val nie skojarzyła, że chodzi o Solberga, w którym ostatnio przez działanie amo się totalnie przez chwilę zauroczyła. Nie połączyła kropek, ale fajnie, że dobrze bawiła się znowu we Włoszech. Na jej miejscu też pewnie złapały świstoklika, najlepiej w Bieszczady.
Gdy trochę już pogadały, wróciła do listy czarów, której jeszcze nie skończyła przecież czytać. W sumie to przypomniała sobie o tym, co Wodzirej zauważył o starych językach w nazwach inkantacji i zaczęła szukać… mocniejszych zaklęć z członem vulnus i jego odmianami. Podstawy znała - Vulnus Ferre wyczarowuje bandaż, przydatny przy krwawieniach i cięciach. Vulnus Alere leczy te najdrobniejsze rany. A reszta?
W zaklęciach zaawansowanych, których nie miała prawa jeszcze znać, znalazła inkantację Vulnera Arctuatum, które było w stanie zaklepić o wiele poważniejsze, głębsze i rozległe rany. Jak nietrudno się domyślić trzeba dać jednak poszkodowanemu czas, może nie powinien od razu po jego rzuceniu biec maratonu. No i wreszcie… Vulnera Sanentur. Jedyne zaklęcie, które jest w stanie skutecznie pomóc w przypadku czarnej magii. Jak wiadomo, po takiej zawsze zostawną blizny. Ale mimo wszystko Val wiedziała jedno - musi je kiedyś poznać.
Powrót do góry Go down


Harmony Seaver
Harmony Seaver

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 156 cm
C. szczególne : Wiecznie obecny, promienny uśmiech (SeaverSmile™). Często chodzi z łyżwami przewieszonymi przez ramię. Bransoletka z charmsami. Tatuaż na lewym przedramieniu - fiolka zamknięta zwojem, z którego wypływa syrenka, otoczona falami. Blizna w kształcie kluczy nad sercem.
Galeony : 1986
  Liczba postów : 2478
https://www.czarodzieje.org/t21971-harmony-seaver
https://www.czarodzieje.org/t21984-poczta-harmony-seaver#719486
https://www.czarodzieje.org/t21972-harmony-seaver#719257
https://www.czarodzieje.org/t22000-harmony-seaver
Balkon nad dziedzińcem - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Balkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty


PisanieBalkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty Re: Balkon nad dziedzińcem  Balkon nad dziedzińcem - Page 21 EmptySob Wrz 30 2023, 20:26;

- No nie?! NO NIE?! – ekscytowała się razem z nią. – Latanie daje takie uczucie wolności! Kocham miotły! – zaśmiała się szczerze, a zaraz miękkie, pełne ciepła spojrzenie przeniosła na Val. I choć była dla niej tak promienna, nie brakowało jej w tym wszystkim absolutnej pewności i szczerości, gdy powiedziała – w takim razie do ciebie należeć będzie cały i jeszcze z nawiązką!
Aż zasłoniła z przerażeniem buzię, i to z klaśnięciem (ała!), dłonią, gdy Val to powiedziała.
- O rany… Masz rację – rozejrzała się, z ulgą stwierdzając, że nie widziała nikogo podsłuchującego. – Widać, że to ty tu nadajesz się na aurora – puściła jej z rozbawieniem oczko i wróciła do notatek.
Ta cała anatomia układu krążenia i praca serca to był niezwykle obszerny temat i choć wszystko chciałaby przerobić jednego dnia, a najlepiej i tej samej godziny zapamiętać, wiedziała, że było to psychicznie i fizycznie niemożliwe. Chciała powoli kończyć, a widząc, że ten podtemat w podręczniku też zmierzał ku końcowi, postawiła uzupełnić mapkę myśli o jeszcze kilka punktów, żeby cały ten element przerobić.
Zrobiła kolejną strzałkę, tym razem idącą od samej anatomii serca i łączącą się ze strzałką od mechaniki pompowania krwi, kierując je do nowego podpunktu, w którym zapisała, że serce kurczy się ok. 60‑80 razy na minutę, wypychając każdorazowo do naczyń ok. 80 cm sześciennych krwi. Dopisała także, że ciśnienie wypływającej z serca krwi można wyczuć na tętnicach jako tętno (puls) i zmierzyć je za pomocą właściwym zaklęć jak i bardziej mugolskich metod odliczania (tutaj także uwzględniła późniejsze doczytanie o działaniu ciśnieniomierza). Z kolei przy kolejnej informacji dopisała kilka wykrzykników, gdyż ważnym było, że pomiary ciśnienia wykonuje się w spoczynku, ponieważ wzrasta ono podczas wysiłku – był to tak samo logiczny jak i łatwy do zapomnienia na teście fakt, więc przyłożyła dodatkową uwagę, by o tej dopisce nigdy nie zapomnieć w razie sprawdzianu. W końcu, odprowadzając od tego strzałkę wypisała, od czego zależne są wartości parametrów ciśnienia, które mogą się zmieniać w zależności od aktywności fizycznej, stanu emocjonalnego, temperatury i spożytych pokarmów. To ostatnie uznała za na tyle fascynującą ciekawostkę, że zaznaczyła ją sobie jako coś, do kolejnego researchowania.
- Wiesz co Val… Jak jeszcze trochę tu poczytam to mózg mi od tego wybuchnie, chcesz się gdzieś przejść? – zaproponowała, z przytupem zamykając książkę. – Czy jeszcze ciśniesz?

/zt

+
Powrót do góry Go down


Valerie Lloyd
Valerie Lloyd

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : blizna na łuku brwiowym
Galeony : 407
  Liczba postów : 504
https://www.czarodzieje.org/t22001-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22003-poczta-val
https://www.czarodzieje.org/t22002-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22007-valerie-llyod-dziennik
Balkon nad dziedzińcem - Page 21 QzgSDG8




Gracz




Balkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty


PisanieBalkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty Re: Balkon nad dziedzińcem  Balkon nad dziedzińcem - Page 21 EmptySob Wrz 30 2023, 20:50;

Kochały razem miotły, kochały tego samego chłopaka… o ironio, miały ze sobą tak wiele wspólnego. Uśmiechnęła się pomimo tej myśli, gdy Rems obiecała jej, że świat będzie należeć właśnie do niej. Ostatnio nie miała w sobie tej śmiałości, żeby marzyć. Ale dzisiaj coś drgnęło w jej sercu.
Gdy zobaczyła żywą reakcję Rems, po prostu się do niej uśmiechnęła. W sumie to, że niebezpieczeństwo może czyhać na nie na każdym kroku to myśl, która zawitała w jej głowie po wyprawie na Antarktydę. Czy nie po tym czuła, że wisi nad nią pech, żeby nie powiedzieć klątwa? Świat to niebezpieczne miejsce i zawsze trzeba być gotowym na każdą ewentualność.
- No cóż, staram się jak mogę - odpowiedziała, wzruszając ramionami. I wróciła do lektury podręcznika, poświęcając uwagę tym razem… chorobom.
Morbus Mortus to przecież nie jedyna groźna choroba, która czyha na nią w magicznym świecie. Była na przykład Klątwa Serketa, którą można nabawić w wyniku ukąszenia przez niezwykle wielkiego magicznego skorpiona. Z początku jest bezobjawowa, ale po około ośmiu godzinach na szyi pojawiają się odleżyny, które mogą prowadzić do martwicy albo nawet i śmierci. Urocze.
Dalej! Było jeszcze Obscero, choroba ściśle związana z ludzką psychiką. Ale to nie atakowało psychiki perse, a raczej w sumie właśnie uszkadzało fizycznie. Ciekawe. Co gorsze, choroba ta przenosiła się za pośrednictwem magicznych pasożytów bytujących na magicznych stworzeniach i roślinach. I kto mi wmówi, że szukanie blekotu w pełnię to samo zdrowie?
Z kolei Spiritu pestilenti to niebezpieczna choroba, która bierze się z trujących zarodników Chrobotników. W jej przypadku trzeba reagować szybko, toteż należy natychmiast zacząć zblijać gorączkę i podawać tlen. A w najgorszym wypadku wydychane powietrze ma brunatny odcień i…
- Wiesz co, Rems? Ja na dzisiaj też pasuję. W sumie jutro też jest dzień. Chodźmy na spacer, może do kuchni albo na błonia. Albo najlepiej najpierw tu, a potem tu - rzuciła z ciężkim westchnieniem, zamykając podręcznik. Brr. Niby musi wiedzieć, ale czasem lepiej żyć w tej nieświadomości.

Zt

+
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Balkon nad dziedzińcem - Page 21 QzgSDG8








Balkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty


PisanieBalkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty Re: Balkon nad dziedzińcem  Balkon nad dziedzińcem - Page 21 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Balkon nad dziedzińcem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 21 z 21Strona 21 z 21 Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Balkon nad dziedzińcem - Page 21 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-