Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 15, 16, 17
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 38
Skąd : Irlandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 567
  Liczba postów : 209
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13194-nolan-torin-keane?nid=1#352819
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13197-nolan-torin-keane#352823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13199-poczta-nolana#352826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13200-nolan-torin-keane#352827




Gracz






PisanieTemat: Klasa Zaklęć   Nie Paź 30 2016, 11:41

First topic message reminder :


Klasa Zaklec i Urokow


W tej przestronnej klasie na trzecim piętrze odbywają się lekcje zaklęć. Dwa rzędy dwuosobowych ławek czekają na uczniów. Duże okna przepuszczają wiele światła, co nadaje klasie przestronny wygląd. Na regałach po prawej stronie znajdują się wszelakie przedmioty na których można ćwiczyć zaklęcia. Na ścianach wiszą natomiast tablice na których są wypisane podstawowe zasady pojedynkowania się.

Opis zadań z OWuTeMów:
 


Spoiler:
 

pierwsza sala zaklęć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 131
  Liczba postów : 319
http://www.czarodzieje.org/t15867-emily-rowle
http://www.czarodzieje.org/t15874-emily-rowle?highlight=Emily+Rowle
http://www.czarodzieje.org/t15996-sowa-emily-felicja#436128
http://www.czarodzieje.org/t15872-emily-rowle




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Pią Cze 15 2018, 23:35

Emily z niedowierzaniem patrzyła na wszystko co dzieje się w klasie. Nawet nie wiedziała jak się do tego odnieść, po chwili z zamyślenia wyrwało ja pytanie Annie. Poprawiła się na krześle i kiwnęła głową.
- Tak, Noxa - powiedziała i dodała po chwili zastanowienia: - robił mi tatuaż - nie za bardzo wiedziała jak inaczej określić relacje z chłopakiem, więc to chyba miało najwięcej sensu. Nie miała pojęcia co tutaj się dzieje, ale już po chwili wrócili do lekcji. Cieszyła się z udanego zaklęcia, ale już nie z tego że Annie nie wyszło. Uśmiechnęła się do niej pokrzepiająco, kiedy opadła załamana na ławkę. - To i tak niezbyt użyteczne - stwierdziła, bo naprawdę nie miała pojęcia, czy kiedykolwiek go jeszcze użyje. Może jedynie, żeby poprawić sobie nastrój przyjemnym zapachem. Jak się skończą zakłócenia, bo przed tym wolała nie ryzykować takich niepotrzebnych prób. Kolejne zaklęcie również nie należało do najtrudniejszych, ale już się bała co będzie, jak ono w jakikolwiek sposób nie wyjdzie. Spojrzała na przyjaciółkę i uśmiechnęła się. Miała szczerą nadzieje nie zepsuć jej włosów. Złapała pewnie różdżkę i skoncentrowała się.
- Coloravia ruber - kolor włosów dziewczyny przybrał intensywny odcień czerwieni. Emily zadowolona ze swojego dzieła zwróciła się do dziewczyny: - O, do twarzy ci w czerwonym.

______________________




Clear aww
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Preston
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1061
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1727
http://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
http://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
http://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
http://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sob Cze 16 2018, 18:16

Najwyraźniej każdy od czasu do czasu potrzebował motywacyjnego kopnięcia; dobrze, że Heaven miała dostatecznie silną wolę, by nie ulegać marudzeniu Ezry i dobrze, że Ezra miał wystarczające poczucie solidarności, aby nie zostawić jej samej. Nie spodziewał się, by lekcja sama w sobie sprawiła mu dużo problemów. Był już na takim etapie edukacji, że mało co było w stanie to zrobić. Był za to całkiem dumny z Heaven.
Odrobinę zawiódł się na działaniu zaklęcia, które miało silnie połączyć Jacka i Fire; nawet jeśli samo trzymanie za paluszki mogło rozdrażnić Fire, to było to nic w porównaniu do tego, co mogłoby się stać, gdyby zlepiły się ich dłonie lub - o zgrozo - całe ramiona. Cmoknął więc z dezaprobatą na samego siebie i z ciekawością podążył wzrokiem za różdżką Heaven. W pierwszym odruchu chciał ją powstrzymać, źle kojarząc różdżkę wyciągniętą w stronę Leonardo. Na szczęście, choć Clarke potrafił zareagować błyskawicznie, potrafił też powstrzymywać takie impulsy. Poniekąd wiedział, że Heaven wręcz nie byłaby w stanie zrobić niczego poważnego Gryfonowi (wybacz Heaven). Poza tym, to były tylko drobne żarty. Szeroki uśmiech pojawił się na jego ustach. Potraktowanie energicznego i żywego Leo zaklęciem spowalniającym było doprawdy ironiczne. W ty wszystkim bawiła go również Allegra...
Nie spodziewał się, że kolejną zaatakowaną osobą będzie on sam. Sapnął z oburzeniem, kiedy poczuł, że pod wpływem zaklęcia dziewczyny z jego głowy zaczynają znikać włosy. Natychmiast jego ręce znalazły się na łysej skórze, jakby chciał sprawdzić, czy to naprawdę się wydarzyło.
- Heaven! Oby to nie było permanentne. Mam przed sobą świetlaną przyszłość, nie mogę być łysy! Dlaczego moi najbliżsi znajomi nie powinni dotykać się różdżki? - zalamentował przesadnie dramatycznie i wzniósł oczy ku sufitowi, jakby rzeczywiście cierpiał wielkie katusze. Szczęście Heaven było takie, że Ezra nie miał lusterka i był po proszku rozweselającym. Gdyby nie to, nic nie uratowałoby Ślizgonki przed pedantycznym przyjacielem. A teraz nawet się uśmiechnął!
- Fryzjerką to ty nie będziesz - poinformował ją, uważając jednak, że żółte włosy są lepsze od braku włosów. Miał nadzieję, że nikt (Bridget szczególnie) nie patrzył w ich kierunku. Wziął do ręki różdżkę i znowu na jego ustach  pojawił się uśmiech. Złowrogi.
- Coloravia aureus - wypowiedział, wcale nie przykładając się do wymówienia wyraźnie formułki  i nie skupiając się na zadaniu dostatecznie mocno. W obliczu zakłóceń było to bardzo ryzykowane... Cóż, kolejne udowodnienie, że Ezra Clarke był mściwy, nawet wobec swoich przyjaciół. Piękne włosy Heaven w jednym momencie zaczęły znikać. - Witaj w klubie. Przewiewna fryzura, nie? - Nie ośmielił się zaśmiać otwarcie, ale niekiedy złośliwy wygięty kącik ust Ezry był bardziej znaczący niż lawiny śmiechu u innych osób.
Kiedy włosy dziewczyny wróciły na miejsce, Ezra ponownie wziął się za zadanie, tym razem wesołym mrugnięciem sygnalizując jej, że przyłoży się do roboty. I rzeczywiście, brązowe kosmyki jej włosów pod wpływem zaklęcia zaczęły tracić swój kolor, aż stały się niemal całkowicie białe, tak jak wymarzył sobie tego Ezra.

3>2>2>1
6
Kuferek: 41
Wykorzystane przerzuty: 3/4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 563
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 391
http://www.czarodzieje.org/t15878-daisy-bennett#429065
http://www.czarodzieje.org/t15880-daisy-zaprasza-kwiatuszki-stworzmy-lake
http://www.czarodzieje.org/t15881-poczta-daisy-b#429071
http://www.czarodzieje.org/t15879-daisy-bennett




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Nie Cze 17 2018, 21:31

W pewnym momencie przestała zwracać uwagę na to, co się działo w klasie. Bennettowa chyba też w końcu straciła cierpliwość i poodejmowała trochę punktów osobom, które przeszkadzały w zajęciach. W końcu przyszła kolej na drugie zaklęcie. Miało zmieniac kolor włosów i Daisy nieco się obawiała tego, co może wyniknąć, kiedy wszyscy w klasie zaczną rzucać zaklęcia na swoje włosy. Przy obecnych zakłóceniach może to być nieco niebezpieczne. I chyba pomyślała o tym w złej godzinie. Uśmiechnęła się do @Cherry A. R. Eastwood i uniosła brwi pytająco. Uniosła różdżkę i powtarzając sobie zasady zaklęcia, wypowiedziała formułę.
- Colovaria lividus!
Krzyknęła krótko, kiedy końcówki włosów Cherry zajęły się ogniem! Merlinie, co ona narobiła! Musiała szybko zareagować!
- Agumaneti! - machnęła różdżką, modląc się w duchu, żeby zaklęcie zadziałało. Niestety, dwie próby zakończył się dmuchaniem gorącego powietrza z różdżki zamiast wody, a przy trzeciej niz się nie wydarzyło. Na szczęście zauważyła, że ogień nie idzie wyżej. Tak czy siak z przerażeniem patrzyła na ogniste końcówki Puchonki i jeszcze raz wypowiedziała zaklęcie. Tak! Nareszcie! Z różdżki chlusnął strumień wody, gasząc ogień na włosach Cherry.
- Boże, Cherry, jak ja cię przepraszam! Cholerne zakłócenia, przecież to zaklęcie powinno wyjść od razu! - zaczęła się tłumaczyć, bo naprawdę była już wściekła, że tak proste zaklęcie sprawiło tyle kłopotów. Bała się ponownie próbować na Cherry, ale dziewczyna jakoś się zgodziła. Daisy aż się zdziwiła, że obdarzyła ją zaufaniem.
- Colovaria aureus! - niepewnie wypowiedziała zaklęcie i ku jej uldze włosy Cherry zmieniły kolor na lśniące złoto. Stwierdziła, że po tym wybryku da jej jakiś ładniejszy kolor niż niebieski. Odłożyła różdżkę na ławkę.
- Mam już dzisiaj dość zaklęć - powiedziała, krzyżując ręcę na klatce piersiowej.

Kostki: 2 i przerzut na 2 ;/
Kostki na aguamenti: 3, 6, 5, 2!
Kostki na zaklęcie: 5!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Florencja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 75
  Liczba postów : 65
http://www.czarodzieje.org/t16166-annie-nemo#442604
http://www.czarodzieje.org/t16169-annie-are-you-okay#442633
http://www.czarodzieje.org/t16174-poczta-annie-nemo#442729
http://www.czarodzieje.org/t16167-annie-nemo#442609




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Wto Cze 19 2018, 00:16

- Woow, ale super. - Annie otworzyła szeroko buzię, patrząc na Emily i wyobrażając sobie tatuaż. Czy był wyzywający? W to wątpiła, Ślizgonka nie należała do typu osób, które lubiły kontrowersje tego typu. Pewnie było to coś drobnego... W ogóle była pod wrażeniem, że się na to odważyła, w dodatku u Noxa! Sama nie wiedziała, czy kiedykolwiek chciałaby mieć jakiś tatuaż. Z tonu przyjaciółki nie wywnioskowała niestety czy chłopaka lubi, czy też wręcz przeciwnie. Nie dopytywała jednak, uznając, że jeśli Emily zechce w jakiś sposób rozwinąć temat to po prostu to zrobi. Tutaj czy na osobności.
- No to w ogóle nie jest użyteczne. - stwierdziła, odsłaniając nieco usta. Zaklęcie nie działało w nieskończoność, więc paskudny zapach spalenizny zaczął słabnąć. Uśmiechnęła się współczująco do Bena, słysząc, że on z kolei cierpiał przez skarpetki swojego brata. Chłopak pewnie gorzej znosił porażkę. Zazwyczaj mu się to nie zdarzało, bo przykładał się do nauki i nieraz Annie dziwiła się jak można lubić aż tyle siedzieć w książkach. Los pokarał ją utalentowanymi, inteligentnymi przyjaciółmi. I tak, Nemo naprawdę wierzyła w to, że Emily poradzi sobie z zaklęciem i nic się złego nie stanie.
Z całkowitym spokojem przyjęła rzucone na siebie zaklęcie i podciągnęła jeden z krótkich kosmyków, żeby zobaczyć ich odcień. Czerwony był niezłym zaskoczeniem, ale w gruncie rzeczy wydawał się całkiem ładny. Dodawał jej... powabu?
- Ładnie ci to wyszło! Na dłuższą metę mogłoby mi się naprawdę spodobać w takim chodzić. - uśmiechnęła się, żeby zatuszować to, że trochę boi się rzucać zaklęcia na Ślizgonkę. Zapytała ją więc spojrzeniem czy jest pewna, że chce jej na to pozwolić. Zebrała się w sobie, wzięła wdech i wyraźnie wymówiła czar, jak najmocniej skupiając się na zaklęciu. - Coloravia hyacinthum!
Niestety, nie wyszło tak jak powinno. Jasne kosmyki Emily nagle rozgorzały pomarańczowym płomieniem, a Annie nieźle się przeraziła. Drobna panika pojawiła się w piwnych oczach, gdy zrozumiała, że niechcący podpaliła włosy przyjaciółki. Nawet nie chciała sprawdzać czy ogień przeniesie się na całą głowę dziewczyny.
- Jezu! Przepraszam! Aquamenti! - machnęła szybko różdżką i o dziwo, pierwszy raz jej ten czar wyszedł w pełni poprawnie, a strumień letniej wody łagodnie ugasił włosy Rowle. Przez co były mokre, ale przynajmniej nie spalone... - Naprawdę przepraszam... - wybąkała Nemo, zaczesując własne w kolorze czerwieni za ucho. Wymamrotała coś jeszcze pod nosem w stylu "wiedziałam, że to się tak skończy" i westchnęła, bo Bennett i tak kazała znowu próbować. Annie z nadal przepraszającym spojrzeniem spróbowała ponownie rzucić czar, ale nic się nie stało. Dopiero za trzecim razem, włosy Emily rozbłysły na moment, żeby zmienić się w czysty błękit. Były nieco jaśniejsze od niebieskich oczu dziewczyny, ale nadal prezentowały się nie najgorzej. Poprawne użycie zaklęcia trochę poprawiło humor Annie, ale dalej miała nadzieję, że Ślizgonka nie będzie na nią zła za tę wtopę.

Kostki: 2,3,6
Aquamenti: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Galeony : 41
  Liczba postów : 110
http://www.czarodzieje.org/t3264-nauczyciele-fabularni
http://www.czarodzieje.org/t15196-poczta-profesor-bennett#405506




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Wto Cze 19 2018, 11:53

Dyrektorka nie skomentowała zachowania Neirina, jedynie posyłając mu ganiące spojrzenie. Nie było sensu odejmować już punktów i tak czekał ich szlaban, na którym nie zamierzała być ani trochę łaskawa. Niektórzy chyba potraktowali tę lekcję stanowczo zbyt luźno i profesor Bennett już wiedziała, że drugi raz nie popełni tego błędu. Widocznie nacisk na dyscyplinę jest potrzebny zawsze i wszędzie, żeby sytuacja nie wymykała się spod kontroli. Na szczęście miała naprawdę dobry humor, więc poza rozdaniem dwóch szlabanów i ujemnych punktów dla Noxa nie zrobiła wiele więcej. Obserwowała za to uważnie jak wykonują swoje kolejne zadanie. Tych, którym wyszło za pierwszym razem pochwaliła, a reszcie posłała pocieszający uśmiech. Spodziewała się różnych wypadków, dlatego ani podpalone włosy, ani nagła łysina jej nie przestraszyły. Grunt, że uczniowie umieli poradzić sobie z tymi sytuacjami i w większości zaraz się poprawiali.
Kiedy wszyscy skończyli swoje zadanie, rozejrzała się po klasie i pokiwała głową.
- Świetnie. Całkiem nieźle wam poszło. Na przyszłość proszę jednak przychodzić na moje zajęcia tylko jeżeli zamierzacie skupić się na nauce - zatrzymała wzrok na chwilę dłużej na Mefisto i Neirinie. Po chwili jednak znowu posłała wszystkim uśmiech i poprosiła o opuszczenie klasy.

/zt wszyscy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 117
http://www.czarodzieje.org/t16073-alise-lauren-argent#440125
http://www.czarodzieje.org/t16092-smoki-niesmialki-i-gumochlony#440126
http://www.czarodzieje.org/t16093-shea#440127
http://www.czarodzieje.org/t16089-alise-l-argent#440019




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Sro Lip 04 2018, 15:37

Rozpoczęły się egzaminy, które miały sprawdzić ich wiedzę z ostatnich siedmiu lat nauki w Hogwarcie. Trochę się denerwowała, przecież od tych wyników zależała jej przyszłość! Wstała wcześniej, uszykowała się i poszła jeszcze przed egzaminem z Zaklęć do Wielkiej Sali, chcąc zjeść śniadanie. Nie uczyła się od ostatniej doby, wiedziała z wcześniejszego doświadczenia, jak kończyły się próby utrwalenia materiału na ostatnią chwilę. Wsunęła tosta do ust, rozglądając się po pełnej bladych i przestraszonych uczniów siódmego roku sali. Każdy czuł to samo. Westchnęła cicho, dopijając kawę i ruszyła się z miejsca, kierując do sali egzaminacyjnej, poprawiając jeszcze mundurek i szkolną szatę.
Podeszła do biurka, losując z czarki związanej z teorią. Była nieco blada. Przejrzała treść i uśmiechnęła się pod nosem zadowolona. Czuła się pewnie z zaklęć do użytku codziennego, była z dobrego rodu i praktykowano je pod jej okiem od maleńkości. Wzięła pergamin, pióro i kałamarz, kierując się do jednej z ławek i biorąc się za pisanie. Wylosowała pytanie dotyczące zaklęć niewerbalnych. Miała przedstawić szczegółowo to zagadnienie, na co czas miała ograniczony, więc od razu wzięła się do pracy, a jej wypowiedź zajęła niemalże dwie strony! Było tam sporo informacji o tym, że czary bez użycia różdżki są praktyczne, jednak bardzo trudno opanować tę sztukę i trzeba mieć predyspozycję. Oddawała odpowiedzi z uśmiechem, wstając i łapiąc za różdżkę, kierując się do drugiej czarki, gdzie znów musiała wylosować zadanie. Przez chwilę zastanawiała się nad brzmieniem zaklęcia, jednak szybko odzyskała pamięć i w okamgnieniu — pamiętając o odpowiednim chwycie i dosadnej inkantacji, wzięła się za czarowanie. Zaklęcia związane z wodą były tymi, które opanowała wyjątkowo dobrze, zważywszy na ich użyteczność i praktyczność. Wazon stanowiący naczynie błyszczał delikatnie, pokryty jeszcze kroplami wrzącej wody, a drugi natomiast tkwił jako lodowa rzeźba, gdy skończyła. Zadziałaj na ciecze w wazonach — w pierwszym oczyść, w drugim doprowadź do wrzenia, w trzecim zamroź. Poszło jej naprawdę dobrze, zakłócenia nie działały i szybko poradziła sobie z zadaniami tkwiącymi na wylosowanym świstku. Podziękowała nauczycielom, wychodząc następnie z sali. Po ich minie łatwo było zauważyć, że nie powinna się obawiać i poszło jej naprawdę dobrze.

z/t

Kuferek - Zaklęcia: 10
Wyrzucone kostki - teoria: 2 i 4
Wyrzucone kostki - praktyka: 2 i 6
Suma: 10 + 1 = 11
Ocena: Wybitny
Strona - losowania: Proszę bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 953
  Liczba postów : 1331
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   Nie Lip 29 2018, 22:55

Nie obawiała się owutemów, a tych z zaklęć szczególnie. Tak na prawdę nie poświęcała tej dziedzinie jakiejś szczególnej uwagi. Był to jej konik przez jakiś miesiąc po kupnie pierwszej różdżki, ale potem nie uczyła się więcej niż musiała. Nie mniej jednak w kwestii rzucania zaklęć miała chyba po prostu naturalny talent. Swoje robiła też genialnie dobrana różdżka, z którą dogadywał się jak z niczym innym już od siedmiu lat. Nawet teraz, wśród szalejących zakłóceń utrudniającym wszystkim życie, jej momenty, w których jej różdżka ją zawiodła mogła zliczyć na palcach.
Pewna siebie weszła do sali, przedstawiła się i wylosowała pytanie oraz zadanie. Teoria wydała jej się bardziej z dziedziny obrony przed czarną magią, ale niespecjalnie jej to przeszkadzało, bo z tym przedmiotem również nie miała większych problemów. Praktyczne zadanie było zaś bardzo przyjemne i miała w nim sporą dowolność, wobec czego mogła popisać się jakimiś kreatywnymi zaklęciami. Komisja wydawał się być równie zadowolona co ona, więc wychodząc z sali, Ette była przekonana, że otrzyma wybitny.

/zt

Kuferek - Zaklęcia: 74
Wyrzucone kostki - teoria: 6,6
Wyrzucone kostki - praktyka: 6,6
Suma: 9+6+6=21
Ocena: W
Strona - losowania: http://www.czarodzieje.org/t16308p150-losowania-na-egzaminy-i-oceny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Klasa Zaklęć   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Zaklęć

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 17 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 15, 16, 17

 Similar topics

-
» Podręcznik do Zaklęć Podstawowych
» Księga zaklęć i uroków
» Zaklęcia i uroki
» Klasa Wróżbiarstwa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-