Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 26 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15 ... 26  Next
AutorWiadomość


Paige S. Henderson

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 66
  Liczba postów : 40
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9760-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9761-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9763-paige-s-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9762-paige-s-henderson#273948
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptySro Paź 15 2014, 20:02;

First topic message reminder :




Klasa jest bardzo dobrze oświetlona. Z tyłu obok regałów znajduje się zaplecze, w którym magazynowane są zaczarowane manekiny - idealne do ćwiczeń uzdrawiających. Są bardzo cennym nabytkiem profesor Blanc oraz innych nauczycieli magii leczniczej. Są zamknięte na żelazny klucz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Daisy Manese

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1801
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11219-daisy-manese
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptySro Mar 09 2016, 20:00;

Jak miło, przynajmniej w jednej sprawie się zgadzali! Lucas robił do niej śmieszne miny, a ona całkiem ładnie się uśmiechnęła. Przynajmniej dopóki nie zaczął dalej narzekać. Może i była negatywnie nastawiona do hogwartczyków, ale to tylko dlatego, że przeważnie sami się o to prosili. Poznała w końcu kilka, całkiem niczego sobie, osób.
- Pół tygodnia! - zdziwiła się, bo jak na zwykłe złamanie, to wydawało jej się to bardzo długo. Co ta Nora, nie umiała wyleczyć szybciej? A może... robiła to specjalnie? Chociaż Daisy nie wydawało się, żeby miała być taka mściwa. - Chyba sobie żartujesz, że to niby moja wina? Ja kazałam ci pchać się pod drzewo i w ogóle otwierać całą tą skrzynię? - Podniosła trochę głos, bo to same bzdury były. Jej znajomości z Kadenem nawet nie skomentowała, bo widać było, że ślizgon chciał ją po prostu zdenerwować. - A co byś chciał, żebym ci jeszcze złamała, kochaniutki? - spytała słodko, naśladując zresztą jego, wtedy, w górach.
W sali zaczęło pojawiać się mnóstwo osób, a gwar rósł i rósł. Wydawało się, że wszyscy się tutaj znają. Jakiś chłopak podszedł też do towarzyszki Lucasa. Daisy nie przysłuchiwała się o czym oni tam rozmawiają, ale oczywiście nie zamierzała być ze ślizgonem w parze.
Wstała zresztą bez słowa i poszła sobie do jednej z wolnych ławek, bo pewnie już niedługo zacznie się lekcja. Nie kojarzyła tutaj nikogo, poza @Vittoria Brockway, która dziwnie spoufalała się z hogwartczykami, no i tym nieszczęsnym Lucasem. Już wolała, żeby pielęgniarka sama jej parę przydzieliła, niż gdyby miała kogokolwiek prosić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Kray

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptySro Mar 09 2016, 20:43;

Jej oburzenie chyba było na miejscu, jego również to nieco zdziwiło. Może siedział tam pół tygodnia bo nie był zbyt miły kiedy podawała mu leki i chciała by proces leczenia trwał jak najdłużej? Kto wie, kto wie.. wtedy wychodził z siebie i tylko chciał by ból został zniwelowany do końca.- A czyja to niby wina jak nie twoja.. ty mi coś złamać? Miło że tak o mnie mówisz, słoneczko ale radzę Ci uważać. Nie bez przyczyny było to moje pierwsze złamanie. - Wystawił w jej kierunku język i kiedy tylko wstała jak gdyby nigdy nic oparł się ponownie o ławkę patrząc na dwójkę po swojej lewej. @Oriane L. Carstairs zerknęła na niego przepraszająco, po prostu przewrócił oczami i odwrócił się gdzieś na przód klasy.
Nie miał zamiaru patrzeć na Jay'a zwłaszcza ze siedział bliżej Lucasa niż Ori i tym samym zasłaniał jej drugą połówkę. Drażnił go już ten gryfon, jak sądził poniekąd Rię również. Olał go jednak i sięgnął po swoją różdżkę, zaczął ją obracać między palcami i w międzyczasie zerknął kątem oka na Vittorię która weszła do klasy. Matko, wyglądała jak prawdziwa zjawa w czystej postaci.. jej wzrok przyprawiał o ciarki i chyba miała ochotę skrócić w tej chwili ślizgona o głowę.. no cóż, bywa i tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elisabeth Wonderwood

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 159
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12157-elisabeth-wonderwood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12160-sowa-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12161-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12159-elisabeth-wonderwood
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptySro Mar 09 2016, 21:13;

Pierwsze zajęcia po feriach nie napawały Beth optymizmem. Trochę się jednak rozleniwiła. Całe szczęście były to lekcje magii leczniczej. Idealny przedmiot dla niej. W końcu chciała zostać magomedykiem. Co prawda bardziej kręciły ją eliksiry, ale magia lecznicza była równie ważna. Zdecydowała się więc pójść na zajęcia z uśmiechem na ustach. Weszła do sali i zobaczyła, że zebrała się już całkiem spora grupa osób. Szukała wzrokiem kogoś do kogo mogłaby się dosiąść i zauważyła @Lilith Nox, którą właśnie zostawiła samą Clarrisa. Kojarzyła ją z zajęć, bo w końcu były na jednym roku i te sprawy. Postanowiła usiąść koło Lilith. Nie było nikogo innego, z kim byłaby w stanie pracować. W duchu zastanawiała się jak Lili to robi, że udaje jej się być wszędzie, gdzie coś się dzieje. Była pełna podziwu, ale też trochę zazdrosna.
- Cześć, pozwolisz, że się dołączę? - spytała, witając Gryfonkę szerokim uśmiechem.
Miała nadzieję, że nie będzie to jej przeszkadzało. Poza tym Lilith była bystrą osobą, więc miały duże szanse na wykonanie jakiejś sensownej roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caroline Carrier

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptySro Mar 09 2016, 22:03;

Caroline wyjątkowo postanowiła zjawić się na zajęciach wcześniej. To chyba po tym jak ostatnio została wyrzucona za drzwi za piętnastominutowe spóźnienie. Niestety musiała zamieść swoją dumę pod dywan, pochodzić trochę na zajęcia i się nie wychylać, o ile nie chciała w przyszłości zamiatać ulicy przy Ministerstwie Magii. Miała dużo lepsze rzeczy do roboty niż chodzenie grzecznie na wszystkie zajęcia ale była świadoma, że niestety pewnego dnia wpływy jej rodziny się skończą i będzie musiała sama zapewnić sobie życie w wygodzie i dostatku. Żeby to osiągnąć musiała się teraz trochę pomęczyć i wstać tego dnia pół godziny wcześniej niż zwykle.
Kiedy weszła do sali rozejrzała się orientacyjnie kto już jest i nie zastanawiając się dłużej zajęła miejsce gdzieś z tyłu. Kiedy już rozłożyła swoje rzeczy, wygodnie oparła głowę na łokciu i zaczęła gapić się za okno, nie bardzo zwracając uwagę na to, co działo się dookoła. Nienawidziła czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daisy Manese

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1801
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11219-daisy-manese
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 00:06;

Daisy już jednym uchem słuchała co mówił Lucas, a przynajmniej tak się wydawało. Oho, chciał jej grozić? Oj, zapamięta ona sobie jego słowa... Posłała mu jeszcze całusa na odchodne.
Przez jakiś czas siedziała w ławce i mało brakowało, a by tam usnęła. Nie wsłuchiwała się w wypowiadane dookoła słowa, bo wcale jej nie obchodziły. Normalnie, pewnie chciałaby poznać sekrety tych wszystkich ludzi, ale była przekonana, że są totalnie nudni i nie ma co o nich potem gadać. Powieki jej już prawie opadły, kiedy zobaczyła wchodzącą do klasy Caroline. Poszła do ostatnich ławek, zupełnie jakby Daisy nie siedziała z przodu. No nie, czyżby była niewidzialna?
Nie byłoby w stylu Daisy siedzieć samotnie w ławce i udawać obrażoną z jakichś głupich powodów. Podniosła się, złapała swoją torbę i opuściła swoje miejsce na rzecz tego obok Caroline.
- Hej, Caro - przywitała ją, siadając obok i całując ją w policzek. - Wreszcie jesteś. Już myślałam, że umrę tu z samotności. Tak wrzeszczą, jak tu wytrzymać? - zaczęła mówić, rozsiadając się na krześle. Niespecjalnie brała pod uwagę, że gdyby sytuacja była odwrotna, czyli ich, Salemczyków, było tutaj dużo, to pewnie również głośno by się zachowywali. Ale kogo to obchodziło?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winnie Hensley

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 00:38;

Kowbojki wyglądają komicznie do ciasnego, angielskiego mundurka. Chyba, że nosi je Winona Hensley, bez nich przecież nie istnieje. Stuka nimi radośnie, idąc w stronę klasy magii leczniczej. Te zajęcia to konik. A siedząc na farmie ostatnie dwa miesiące nauczyła się jeszcze więcej o leczeniu zwierząt, kiedy w ciepłe dni przesiadywała z matką na ranczu. Winnie wróciła do życia po długim śnie zimowym. A teraz opowiada przyjacielowi o wszystkim co się działo u niej na wsi. Jak duże jest już jej rodzeństwo. Ile stopni było każdego dnia. O modelach miotły, które planowała kupić. Chce się dowiedzieć wszystkiego co działo się w Hogwarcie, więc zasypuje go gradem pytań, machając na lewo i prawo długimi włosami. Wchodzi do klasy akurat rechocząc z jakiejś niespecjalnie mądrej historii, a jej wzrok momentalnie pada na Daisy siedzącą z kimś w jednej z ostatnich ławek.
- Daisy!!- krzyczy wesoło Winnie, nie zwracając uwagi na nikogo wokół i podbiega do dziewczyny skocznie. Staje za nią i pochyla się by objąć siedzącą brunetkę. Głośno cmoka ją po włosach i twarzy, wyrażając głośno swoje zadowolenie ze spotkania. W końcu puszcza ją i staje naprzeciwko ławki, rozglądając się za Cyrusem, czy przypadkiem wciąż za nią idzie. Kiedy zlokalizowała go w polu widzenia, pokazuje mu palcem na Daisy jakby on również nie widział jej dwa miesiące i powinien się z nią przywitać.
- Mam ci tyle do powiedzenia. Nie sądzisz, że wyglądam od razu lepiej z opalenizną? Ty bledniesz w oczach w tej Anglii. Musimy totalnie pogadać głównie… wiesz o czym – mówi szybko do Daisy Królowa Teksasu, znana jako Tajny Agent W&S. W pewnym momencie jej wzrok pada na towarzyszką Manese. Winnie uśmiecha się do niej uprzejmie i kiwa głową na przywitanie.
- Hej Caroline, miło cię widzieć – mówi i zaczyna gapić się na Cyrusa za głupim uśmiechem. – Siadamy przed nimi? – pyta jeszcze Winnie Lynforda rzucając już swoją torbę na ławkę obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shenae Halvorsen

Student Ravenclaw
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172.5cm
C. szczególne : zimne, zdystansowane spojrzenie
Galeony : 4500
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2821
https://www.czarodzieje.org/t7146-shenae-d-angelo#204090
https://www.czarodzieje.org/t7148-shenae-d-angelo#204119
https://www.czarodzieje.org/t7147-shenae-d-angelo#204112
https://www.czarodzieje.org/t7244-shenae-d-angelo#204981
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 02:35;

Shenae dawno już nie była w tak podłym nastroju. Sam fakt, ze ostatnio nastrój miała jak n siebie bardzo przedni był już sporym ostrzeżeniem przed tym, ze już niedługo to wszystko się sypnie i wrogość D’Angelo osiągnie apogeum. Weszła do klasy wściekła, o mało co nie zatrzaskując komuś drzwi na twarzy, ktokolwiek tam za nią próbował wejść. Wyminęła obojętnie większość ławek, stając gdzieś przy zgromadzeniu salemowiczów. Zmarszczyła gniewnie brwi, tym bardziej, ze wśród nich wyłapała gdzieś obecność @Daisy Manese. Nie zrobiła tego z premedytacją, ale w końcu wyrzuciła z siebie w zażenowaniu:
Dajcie mi przejść do diabła! — i trąciła inną przyjezdną (@Winnie Hensley) łokciem, a Daisy śmignęła torbą w głowę, kiedy przecisnęła się do przodu, rzucając jeszcze pełna negatywnych emocji — Nie jesteście u siebie — warknięcie to było mocno nieodpowiednie dla prefekta, ale w tym momencie prefektura to było jej ostatnie zmartwienie. Siadła prawie na samym przedzie, wyjątkowo. Nie chciała się patrzeć w niczyje mordy. Wzrokiem wyłapała tylko zawsze stylowo ubraną @Zilya Fyodorova. Z jakiegoś powodu zawiesiła spojrzenie na jej sylwetce, taksując ją chłodno. Splotła ręce na piersi, a jej wzrok z każdą sekundą stawał się coraz mniej przychylny, a bardziej podejrzliwy, aż w końcu z prychnięciem wróciła uwagą do swojej torby, rozkładając swoje podręczniki na ławce. Wyraźnie nie była pierwsza do pracowania dzisiaj w parze. Dlatego tej właśnie pary nie posiadała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 282
  Liczba postów : 1881
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 08:31;

Katherine pojawiła się w sali leczniczej mając nadzieję że aż nadto się nie spóźniła. Wbiegając do sali dostrzegła już trochę twarzy tu przebywających ale najbardziej skojarzyła tylko jedną. Od razu też ruszyła w tamtym kierunku. Ten cały typ nazywał się Lukas, czy jakoś tak. Nie mieli zbytnio okazji ze sobą porozmawiać w ferie, więc może teraz nadarzyła by się okazja.
Nie znali się zbytnio, tylko tyle co miał okazję poznać królową skandali i na tym się skończyło. Raczej nigdy by nie zostali parą z tego względu, że Russeau była nie do zdobycia raczej przez nikogo, chociaż przez jej życie przewinęło się kilka osobistości.
-Kray, dobrze cię widzieć w całości - powiedziała tym samym sugerując, że wie o tym co mu się przytrafiło, chociaż tak naprawdę to ludzie jej po prostu o tym powiedzieli gdy ich o to poprosiła. Ucałowała go szybko w policzek po czym przesunęła mu dłonią po ramieniu by za moment opaść na miejsce i zarzucić nogę na nogę. Cholernie niewygodne krzesła.
-Beznadziejna była ta cała misja w ferie, słaby proces zmotywowania nas, a samo wykonanie zadania było za proste, wszystkie zaklęcia wyszły prawidłowo i w żadnym nie popełniłam błędu. Broniłam lodowego smoka chińskiego, jeszcze nam go kazali całować ale to ominęłam zwinnie bo było to dla mnie głupotą- powiedziała z lekkim uśmiechem na twarzy.
-To jak kochasiu? Magia lecznica i myślisz że nikomu nie wyrządzisz krzywdy? - zapytała szczerząc się lekko. Jednocześnie rozglądała się za swoją ekipą, nigdzie na chwilę obecną nie widziała nikogo ze swojego teamu wygranych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Kray

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 11:20;

Kto jeszcze miał zamiar go odwiedzić na tej lekcji.. no wiadomo że jak tu się zjawił to był cud, ale żeby tyle ludzi zwracało na niego uwagę? Kompletnie nie zauważył więc Katherine kiedy się odezwała jakoś wybudził się zaskoczony i od razu dostał całusa w policzek. Przymrużył oczy i ziewnął cicho odpowiadając.
- Ciebie również dobrze widzieć, Panno Rosseau. Czyżby Nathan poszedł w moje ślady i nie przyjdzie dziś na lekcję? Na to się zapowiada. - Podłożył sobie pod łokieć książkę i odwrócił się ku niej podpierając ręką głowę. Całkiem zapomniał że przecież dziewczyna miała inne zadanie do wykonania, lodowy łaciński smok? Brzmi znacznie ciekawiej niż to co oni mieli zrobić. Bliskie spotkanie z drzewem zapamięta na długo, a te małe stworzonka niech trzymają się z daleka bo pourywa im skrzydełka.
- Nie skomentuję tego co miałem robić bo było to istną głupotą, ktoś pomylił cholerne nietoperze z Yeti.. dasz wiarę? - Zaśmiał się na samą myśl, legenda nadal pozostaje legendą na ich niedoczekanie.. chociaż to świat czarów. W cale by się nie zdziwił że takiego by spotkał. - Zamyślił się ale dodał po krótkiej chwili.
- Magia lecznica to nie mój żywioł. Nie jestem od skakania z jednej osoby na drugą by zniwelować ich ból.. mogę stwierdzić że wręcz przeciwnie, skarbie. - Chyba było to dość prawdziwe, choć ostatnimi czasy wiele się można było po nim spodziewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cyrus Lynford

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 464
  Liczba postów : 439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11628-cyrus-milos-lynford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11636-lisciki-i-inne-duperelki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11637-troche-sporo-spie-ale-i-tak-chce-miec-ziomkow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11638-cyrus-milos-lynford
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 13:37;

W Hogwarcie to lekcje, a nie obiady, czy przerwy, były jak mini pokaz, gdzie każdy podkreślał z kim się trzyma i przy jakim stoliku usiądzie. Szczególnie sprawdzało się to w przypadku takich, gdzie od razu mieliśmy się ustawiać w grupy. Ja bez wątpienia, wiedziałem, że moje miejsce jest przy Salemczykach, mimo iż, miałem nadzieję, że po imprezie, którą to planowałem zorganizować, nieco inaczej wszyscy się wymieszamy. Że to nie miejsce pochodzenia, a obecne przynależenie do odpowiedniego ugrupowania, będzie nas łączyło.
Wchodząc do klasy tuż za Winoną i przeczesując swe gęste włosy, znacznie mniej wiedziałem, z kim w pierwszej kolejności mam się przywitać. Najwyraźniej, wnikliwiej próbowałem się integrować, niż moja Amerykańska przyjaciółka, która to pędem pobiegła do Salemczyków.
Pierw, przeszedłem obok Anglików, gdzie kręciła się moja współlokatorka z ferii, z którą miałem spędzić więcej czasu, a co ostatecznie niestety wyszło, jak wyszło. To też posłałem lekki uśmiech Kath i kiwnięcie głową, by po tym przejść dalej. Gdzieś tam stała Vittoria, z którą ostatnio nie gadałem za wiele, to też nie zatrzymywałem się na długie przywitania. Rozejrzałem się jeszcze po paru Brytyjczykach, gdy w głowie świtała mi myśl, że już niebawem będę musiał przyjrzeć się im wszystkim wnikliwiej. Na końcu wylądowałem w Amerykańskim kącie, gdzie Wins trajkotała z moją kuzynką. Nie udzielając się w pogawędkach, zbliżyłem się do Caro, by dać jej przelotnego buziaka w usta - wszakże na pewno się jeszcze dzisiaj nie widzieliśmy, a nawet jeśli było inaczej, nie omieszkałem podkreślić, kto teraz świeci ze mną na tych mini salonach.
I wtedy padło pytanie Wins, o to, czy siadamy przed Caro.
Spojrzałem raz na jedną, raz na drugą blondynkę, zupełnie nie mając pojęcia co ja mam mądrego odpowiedzieć w takiej chwili. Nie byłem przygotowany na takie skomplikowane sytuacje! Wybór czy siedzieć z przyjaciółką, czy dziewczyną był jakimś bardzobardzo skomplikowanym, bo tak naprawdę najlepiej byłoby usiąść z obiema, co by żadna się obrażona nie poczuła.
Nim zdążyłem powiedzieć cokolwiek (a milczałem pewien moment), jakaś brunetka z Hogwartu walnęła łokciem Wins, próbując się przepchać do przodu, jeszcze rzucając do nas słowami, że nie jesteśmy u siebie.
- Co za prostactwo - rzuciłem naprawdę niemiłe spojrzenie za Krukonką, która przepychała się twardo do przodu, taranując wszystkich wokół, jak ostatni burak. - Widać, że ty też nie u siebie, bo najwyraźniej twoje miejsce jest w chlewie - O, tacy ludzie na pewno nie poprawiali wizerunku Brytyjczyków. I takich na pewno nie chcieliśmy przyjmować do bractwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Shenae Halvorsen

Student Ravenclaw
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 172.5cm
C. szczególne : zimne, zdystansowane spojrzenie
Galeony : 4500
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2821
https://www.czarodzieje.org/t7146-shenae-d-angelo#204090
https://www.czarodzieje.org/t7148-shenae-d-angelo#204119
https://www.czarodzieje.org/t7147-shenae-d-angelo#204112
https://www.czarodzieje.org/t7244-shenae-d-angelo#204981
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 13:54;

Shenae naprawdę nie miała teraz w sobie żadnej siły do gierek słownych czy kłócenia się z salemczykami. Zdawało jej się, ze Ci zasiedzieli się u nich już zbyt długo. Jasne, współczuła spalenia szkoły, ale tyle ile zdążyła ich poznać, nie zdziwiłaby się, gdyby to jedno z nich, albo wszyscy, w spisku, puścili ją z dymem. Nie należeli raczej do wartych współczucia ludzi. Panoszyli się po szkole jak u siebie, wozili się na swojej taryfie ulgowej, nie okazując żadnej wdzięczności za przygarniecie ich w te mury, a co gorsza, zdawali się wręcz kpić ze wszystkich Hogwartczyków i urządzać szkołę po swojemu. Jakby nie byli tu gośćmi, a byli. D’Angelo niestety już dawno przestała ich jak gości traktować. Zresztą po pierwszym zetknięciu się z Salemczykami w dzień oprowadzania ich po szkole było to bardzo ciężkie. Odwróciła się w ich kierunku dopiero słysząc komentarz nieznajomego. Krótkie otaksowanie spojrzeniem chłopaka, który rzucał jakieś farmazony pod nosem pozwoliło jej rozpoznać w nim podstawowy współczynnik, dla którego skreśliła tych amerykańców na dobre.
Powiedział ten, który w odpowiedzi na pomoc w oprowadzeniu po szkole uznał rzucanie cudzą różdżką za przednią zabawę. — uśmiechnęła się do niego kwaśno — Kilka miesięcy z wami i człowiek automatycznie zaraża się waszym prymitywizmem. Możesz sobie powinszować… Lynford?
Jakoś tak mu chyba mniej więcej było. A że najpewniej pomyliły jej się osoby, tym się nie przejmowała. W końcu wszystkich cechowało dokładnie to samo - widać, ze wylali się z jednej szkoły.
Dałeś mi świetny przykład. Staram się dostosować do poziomu waszego chamstwa, żebyście poczuli się jak w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Deven Quayle

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2720
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 778
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 14:02;

Deven zawsze lubił zajęcia z magii leczniczej, choć nie był z niej szaleńczo dobry, a w każdym razie nie tak dobry, jak z ONMS czy Zielarstwa. Wszedł do klasy cicho, rozglądając się pozornie bez większego zainteresowania.
Jednak na widok Winnie poczuł, że jego serce zaczyna bić szybciej. Przeżywał prawdziwe męki, zastanawiając się, czy do niej podejść, czy też nie. Obecność lalusiowatego blondyna cholernie go rozdrażniła. Wydaje się, że byłby zazdrosny o każdego faceta, który miał czelność zbliżyć się do Winony... nawet jeśli on, Deven, nie miał do niej żadnych praw. Po chwili poczuł ulgę, widząc, jak Amerykanin (zdaje się, że miał na imię Cyrus, ale mógł się mylić) pocałował w usta jakąś inną dziewczynę, najwyraźniej również Jankeskę. Potem do sali jak burza padła D'Angelo i wdała się w bezsensowną pyskówkę z Salemczykiem, co Quayle skwitował tylko wzruszeniem ramion. Nigdy jej nie rozumiał. Z pewnością trochę się zdziwi, gdy odkryje, że to właśnie ona była dziewczyną Enzo!
Zebrał się na odwagę i podszedł do Winnie. Jego skórzana torba, ozdabiana indiańskimi koralikami i piórami objała mu się o biodro, kiedy starał się iść pewnym krokiem i nie dać po sobie poznać, jak bardzo jest spięty. Nie widział jej od kilku miesięcy!
- Hm... cześć, Winnie - odezwał się cichym, spokojnym głosem, mimo że serce waliło mu jak młotem. - Masz już parę na tę lekcję? - spytał, nie chcąc tracić czasu i prześlizgując się wzrokiem po Cyrusie, który wymieniał "uprzejmości" z Shenae.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winnie Hensley

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 17:13;

Zadaje pytanie na które nie otrzymuje odpowiedzi, więc zastanawia się czy było aż takie trudne. Wraca spojrzeniem do Cyrusa, który zamiast coś powiedzieć stoi jak sierota patrząc to na nią to na swoją dziewczynę. Królowa Teksasu prycha lekceważą kiedy rozumie na czym polega problem i zirytowana zakłada ręce na piersi, wcale mu nie pomagając.
Winnie tylko zerka przelotnie na osobę, która ją potrąciła, bo zamierza ignorować niegrzecznego człowieka i otrzymać w końcu jakiś znak od Lynforda. Jednak kiedy Daisy obrywa w głowę torebką Winona odwraca się szybko i szuka wzrokiem sprawczyni.
- Hej – mówi za nią zirytowana. Dopiero teraz orientuje się, że dziewczyna najwyraźniej zrobiła to celowo. Winnie zdumiona jej zachowaniem milczy przez chwilę, zadowolona, że Cy odpowiednio szybko znalazł jakąś ripostę.
- Twoja koleżanka? – pyta cicho Cyrusa, kiedy ta przytacza jakąś sytuację, najwyraźniej związaną z nim. Winnie sięga do torby, grzebie w niej chwilę i wyjmuje jednego sykla. Rzuca w kierunku dziewczyny, a moneta z brzdękiem upada na podłogę pod jej nogami.
- Masz, kup sobie dobre wychowanie, bo twoja matka o to nie zadbała – mówi do dziewczyny, rozrzucając lekką ręką pieniądze. Winona nie ma pojęcia kim jest nieznajoma, zapewne nawet nie zwróciła uwagi, że jest prefektem, nie zna jej smutnej sytuacji rodzinnej i zupełnie jej to nie obchodzi. Póki co liczy się fakt, że uderzyła Daisy i potrąciła ją.
W tej niechlubnej sytuacji podchodzi do niej Deven. Najwyraźniej on zupełnie nie interesował się co dzieje się wokół, tylko skupiał się na wybranym celu, a teraz jest to Winona. Roztargniona Amerykanka uśmiecha się krzywo, całuje go przelotnie w policzek i czuje się jeszcze bardziej zażenowana całą sytuacją. Nagle dobieranie się w pary stało się górą nie do przejścia.
- Eeeee… - odpowiada elokwentnie blondynka gapiąc się na znajomych i licząc ich w głowie. Szybka matematyka wskazywała na niekorzyść dla Salemczyków jeśli odejdzie od nich do Indianina, ale nie chciała go olewać dla ziomków, po dwóch miesiącach milczenia. Poza tym wyglądał tak interesująco i indiańsko, a Winnie dalej planowała bawić się z nim w western.
- Cyrus najwyraźniej planuje być ze swoją dziewczyną, chociaż nie chce mi powiedzieć. Wtedy Caroline odejdzie od Daisy i ona będzie sama? – zadaje trudne pytania Winona, ale wzrusza ramionami i klepie miejsce obok siebie dla Devena. Przynajmniej wyraziła troskę, zanim zaprosiła do siebie Indianina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daisy Manese

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1801
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.forumpolish.com/t11219-daisy-manese
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 17:49;

Ledwo powiedziała, że umrze z samotności, a już pojawiali się w klasie wszyscy Salemczycy. No dobra, może nie wszyscy, ale Winnie robiła dookoła siebie tyle zamieszania, że wydawało się, jakby było ich więcej. Uśmiechnęła się do Wins i Cyrusa z daleka, a kiedy dziewczyna ją objęła od tyłu, starała się jakoś wykręcić głowę.
- Pewnie, że lepiej. Jeszcze trochę i będziesz taka jak ja! - zaśmiała się i tylko przez głowę jej przeszło czy rzeczywiście tutaj blednie. Nie znała się na skórze, ale może to możliwe przy tym nieustannym deszczu i śniegu. - Gdzie cię wywiało na tyle czasu? - spytała jeszcze, bo Winnie nie było ostatnio, zupełnie jakby konkurowała z Julkiem kto bardziej zapadnie się pod ziemię. Kiwnęła głową, że wie o czym muszą gadać.
Nawet nie zauważyła kiedy pojawiła się wredna krukonka. Daisy miała wrażenie, że gdzie nie pójdzie to ją widzi. Złapała się za głowę, jęcząc, że jak bardzo boli, chociaż w rzeczywistości nie było to aż tak bolesne. Z satysfakcją patrzyła jak kto inny niż ona zajmuje się jej niepożądaną obecnością.
- Z niektórymi chyba nigdy się nie polubimy - powiedziała do Cyrusa, robiąc smutną minkę.
- No chyba nie - sprzeciwiła się, kiedy usłyszała co tam Winnie mówi o parach. Rzeczywiście było to dosyć problematyczne. - Ale, Cyrus, możesz się do nas dosiąść. Chyba nie zabronią nam być we trójkę? - zastanawiała się głośno. W końcu pani Blanc, będąc pielęgniarką z Salem, nie powinna robić im takich okropnych rzeczy, jakimi było przydzielanie do przypadkowych hogwartczyków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Azalia Aristow

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 23
  Liczba postów : 318
http://czarodzieje.org/t12002-azalia-aristow
http://czarodzieje.org/t12005-sowa-freyr
http://czarodzieje.org/t12007-ktore-oblicze-chcesz-poznac#322907
http://czarodzieje.org/t12006-azalia-aristow#322905
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 19:37;

Azalia pędziła szybko do klasy Magii Leczniczej. Jak to się stało, że pomieszała sobie godziny i gdyby nie ponowne zajrzenie w plan to zapewne w ogóle się nie pojawiła, a raczej o wiele za późno. Cóż lepiej późno niż wcale w jej wypadku. Co jak co, ale ona to nie mogłaby przegapić chociażby jednych zajęć, sama siebie by ukarała za coś takiego. Liczyła tylko na to, że chociaż będzie na sam styk i nikt się nie zorientuje. Tyle, że tempo w jakimś szla już wywołało u niej malutką zadyszkę. Kto chyba musi popracować nad kondycją.
Wpadła do klasy jak burza, a raczej z burzowym nastroje otworzyła drzwi, które za nią głośno się zatrzasnęły. Nie kontrolowała tego i było to naprawdę niechcący. Trzask jak wywołała w całej sali ją samą trochę przeraził bo nie spodziewała się tego. Naprawdę, nieogarniony dzisiaj dzień. Żeby tylko te zajęcia dały jej trochę ukojenia. Znaczy na pewno tak będzie. Ujrzała znajome twarze, ale większość miejsc była już zajęta, a raczej wszyscy jakoś się podobierali w jakiś dziwny sposób. No to będzie praca solo. W każdym razie, położyła książki przy pierwszym lepszym miejscu i zasiadła na krześle. Odetchnęła z ulgą, że jednak jeszcze się nie zaczęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nora Blanc

Nauczyciel
Galeony : 132
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 277
http://czarodzieje.forumpolish.com/t10959-poczta-nory-blanc
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 19:47;

- W porządku moi drodzy! - zawołała klaszcząc ręce, by przywołać ich do porządku. - Dzisiaj zajmiemy się zaklęciem, które, miejmy nadzieję, nie będzie wam nigdy potrzebne. Ale jeśli jednak będzie... cóż, może wam uratować rękę, nogę i życie! Jak widzicie, macie do dyspozycji fantomy - tutaj wskazała ruchem podbródka na kukły wielkości dorosłego człowieka, które w przeciwieństwie do mugolskich fantomów, miały wszystkie kończyny, a ich gumowe klatki piersiowe unosiły się w oddechu. - Zaklęcie jest zbyt trudne, żebyście próbowali go na sobie albo żywej istocie, dlatego dzisiaj będziecie używali takich pomocy naukowych. Muszę was jednak ostrzec – mimo że nie są żywe, ich układ krążenia funkcjonuje zupełnie jak wasz, dlatego załóżcie ubrania ochronne, leżą na tamtej ławce. Co prawda nie jest to krew, a jedynie czerwona farba, nie zmienia to jednak faktu, że kiedy ktoś traci rękę lub nogę... zazwyczaj towarzyszy temu znaczący upływ krwi. Nie róbcie takich min i nie mdlejcie. To tylko farba - zaznaczyła, widząc, że część uczniów wzdrygnęła się z przerażeniem. Cóż, jeśli pewnego dnia mają uratować komuś życie, muszą okazać się odporni na tego rodzaju wrażenia.
- Pracujecie w parach. Podejdę do każdej dwójki i odetnę waszemu fantomowi rękę i nogę. Wasze zadanie będzie składało się z dwóch czynności – zatamowania krwotoku, a potem przyszycia amputowanej kończyny. Musicie współpracować. Wyobraźcie sobie, że chodzi tu o zdrowie i życie waszej młodszej siostry, która miała jakiś paskudny wypadek - powiedziała poważnie. - Na razie skupcie się na zaklęciu tamującym krwawienie, czyli Haemorrhagia iturus.


Rzucacie jedną kostką w odpowiednim temacie i opisujecie, jak wam poszło tamowanie krwotoku.
Jeśli masz w kuferku 8 lub więcej punktów z Uzdrawiania, możesz założyć, że wyrzuciłeś 6.
Druga osoba z pary sumuje kostki swoje i partnera, po czym opisuje ogólny stan fantomu. UWAGA! Obie osoby z pary tamują krew! Jedna zajmuje się nogą, druga ręką!

PARY:
- Winnie & Deven
- Cyrus & Shenae
- Clarissa & Vittoria
- Oriane & Jessie Jay
- Katherine & Lucas
- Daisy & Caroline
- Zilya & Azalia
- Lilith & Elizabeth

Kostki:

1 – to jakiś koszmar. Chyba za bardzo się wczułeś i po prostu straciłeś głowę, naprawdę widząc w sikającym krwią fantomie członka swojej rodziny! Nie jesteś w stanie pozbierać myśli ani rzucić zaklęcia. Cóż, chyba kariera uzdrowiciela nie jest ci pisana.
2 – próbujesz jakoś zapanować nad sytuacją, ale idzie ci fatalnie. Trzęsą ci się ręce i plącze język, a jako że formułka nie należy do najłatwiejszych, zaklęcie nie tamuje krwotoku. Przynajmniej nie zemdlałeś i próbujesz ręcznie uciskać ranę, co niewiele daje, ale jest lepsze niż nic.
3 - o słodki Merlinie! Krew trysnęła czerwonym strumieniem i trafiła cię w oko! Przypomniałeś sobie, że to tylko farba, ale i tak niewiele widzisz i zdajesz sobie sprawę, że twój pacjent wykrwawia się na śmierć. Udało ci się odrobinę zmniejszyć krwawienie, ale jeszcze go nie uratowałeś!
4 – wyglądasz, jakbyś brał udział w masakrze goblinów, ale idzie ci w miarę znośnie. Za którymś podejściem, udaje ci się rzucić zaklęcie poprawnie, mimo obrzydzenia, jakie wzbudza w tobie czerwona farba - jakiś świr nadał jej zapach prawdziwej krwi. Co za niesmaczny żart!
5 – no, no, chyba ktoś powinien się zastanowić, czy nie związać swojej przyszłości z pracą w Szpitalu Św. Munga! Wahasz się przez tylko chwilę, ale kiedy zbierasz się w końcu na odwagę, twoje zaklęcie odnosi natychmiastowy skutek – krwotok zatamowany, pacjent uratowany!
6 – to musi być naturalny dar – mimo fontann krwi i ogólnego zamieszania, jesteś całkowicie opanowany, a twoje zaklęcie działa od razu. Naprawdę nie rozumiesz, skąd ta zbiorowa histeria i czekasz na dalsze wskazówki nauczycielki.

Ogólny stan fantomu po zsumowaniu kostek.

12 – 10 – Wasz fantom ma się bardzo dobrze – oddycha, reaguje na bodźce i nie stracił zbyt wiele krwi. Nora jest z was bardzo zadowolona i otwarcie was chwali!
9 – 6 – Najlepiej nie jest, ale przynajmniej nie uśmierciliście swojego pacjenta. Stracił mnóstwo krwi, ale jego klatka piersiowa nadal unosi się w oddechu. Ale z drugiej strony, prawdopodobnie dożyłby transport do Świętego Munga, więc i tak jest w porządku!
5 – 2 – Rozpacz. Gdyby nie fakt, że to tylko kukła, moglibyście zacząć się zastanawiać nad odpowiednim strojem na pogrzeb. Niech Merlin ma w opiece każdego, komu spróbujecie pomóc. Nora wzdycha z rozczarowaniem i namawia was, żebyście więcej ćwiczyli...

Od tej pory spóźnialscy mogą dołączyć tylko pod warunkiem, że przyprowadzą ze sobą kogoś do pary. Nie można brać udziału w lekcji samemu.

Kolejny post pojawi się najprawdopodobniej w niedzielę.


Ostatnio zmieniony przez Nora Blanc dnia Czw Mar 10 2016, 21:15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lilith Nox

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 20:02;

- Ależ oczywiście Liz! – powiedziała bez zastanowienia i poklepała miejsce obok siebie. W końcy nauczycielka rozpoczęła zajęcia, a ona słuchała z uwagą. No tak… lekcja magii leczniczej, to jakże by inaczej… muszą wyleczyć manekina… da radę. Na samą myśl o takiej ilości krwi przypomniało jej się zdarzenie z ferii. Automatycznie złapała za swoją nogę. Minął dopiero miesiąc, a zostało jej jeszcze… no prawdę mówiąc prawie cały rok. To była obrzydliwa rana, dalej jej przeszkadza, dlatego na myśl o krwi..
- Pozwól, że zacznę – wydukała niepewnie i nie do końca przekonana co do tego.
Kątem oka zerknęła na Azalię, która niedawno pojawiła się w klasie i poczuła wielki przypływ determinacji. Wzięła kilka wdechów pomocniczych i rzuciła zaklęcie bez najmniejszego wahania – Haemorrhagia iturus – ku jej zaskoczeniu wyszło perfekcyjnie… W myślach podziękowała puchonce za motywację… nigdy nie pozwoli na to, by była tylko bezradną owieczką… Już nigdy więcej.

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vittoria Woods

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 20:03;

W takim wypadku jej rysunki mówią o niej, że ma nierówno pod sufitem. Szczególnie, że najbardziej artystycznym rysunkiem był miś z hakiem zamiast jednej łapy i drewnianą nogą. Taki miś pirat. Kto normalny rysował takie rzeczy?
- O dziwo ja też nie żałuję, choć jak pewnie zauważyłaś nie jestem przykładem kogoś towarzyskiego - Odpowiedziała krukonce. Gdy ta zaczęła zachwalać jedzenie od razu się zaśmiała.
- Mam wrażenie, że chętniej byście zjadły jednak bliźniaków - Nie trudno było zauważyć, że ma do nich słabość. Pytanie tylko czy do jednego, czy do dwóch. Byłoby to prostsze gdyby się nie zamieniali. Nawet na imprezie musieli to robić.
Chciała jej opowiedzieć coś jeszcze, ale wtedy nauczycielka przedstawiła im temat lekcji i zadania do wykonania. Niechętnie zabrała się do tamowania krwotoku. Szło jej to niemalże fatalnie. Próbowała na różne sposoby ale fantom i tak tracił sporo krwi. Jak by nie wymawiała zaklęcia, to ono i tak nie działało! Miała nadzieję, że Clari je poratuje i lepiej sobie poradzi.

Kostka: 2


Ostatnio zmieniony przez Vittoria Brockway dnia Czw Mar 10 2016, 20:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zilya Fyodorova

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2714
  Liczba postów : 1932
https://www.czarodzieje.org/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
https://www.czarodzieje.org/t8071-syberyjska-sowka#225017
https://www.czarodzieje.org/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
https://www.czarodzieje.org/t8067-zilya-fyodorova
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Administrator




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 20:08;

W klasie panowało zamieszanie, związane z nowymi uczniami, co Fyodorova skwitowała jedynie ponurą miną. Jedna z dziewczyn rzucała pieniędzmi, poniekąd ściągając na siebie uwagę. Zil rzuciła jej uważniejsze spojrzenie, analizując, czy czasem nie byłaby ona idealną ofiarą, której mogłaby podebrać nieco błyskotek. Wyglądała na taką, która nawet nie zauważyłaby straty. Jak z resztą większość nowych. Wszyscy oni na prawo i lewo emanowali zawartością swych sakiewek, jakby głupio prosili się o to, by ktoś uszczuplił ich zbiór złotej biżuterii.
Jako, że Fyodorova w żaden sposób nie znała dziewczyny, która została jej przydzielona do pary, to bez słowa dobrała się z nią w dwójkę, czekając na dalsze instrukcje. Chwyciła w dłonie swe rozbałaganione włosy, niechlujnie budując je w kok, który przewiązała jednym z rzemyków, oplatających jej nadgarstek. Nie podobało się jej polecenie nauczycielki, by wyobrażać sobie, że ów kończynę traci ktoś będący osobą bliską. Jako, że Rosjanka mogłaby wskazać tylko jedną osobę o takim statusie, to też od razu fantom, w jej wyobraźni, przybrał wyraz jej ukochanego tatka.
Kiedy już miała na sobie ochronne ubranie, a nauczycielka nieubłaganie odcięła kończynę, Fyodorova próbowała wziąć się do roboty. Tu tak naprawdę nie chodziło o krew. Widziała ją miliony raz, gdy skórowała zwierzęta, gdy je zabijała, nie miała z nią problemu. Najgorszą kwestią była poprawna wymowa zaklęcia, która przez silny, Rosyjski akcent była dla niej wręcz niemożliwa do idealnego powtórzenia. Krew się lała jak oszalała, a ona nie wiedziała jak ją powstrzymać, skoro zaklęcie totalnie nie chciało działać. Uciskanie nie pomagało wystarczająco, Rosyjskie przekleństwa, jakimi rzucała na prawo i lewo, pewnie też niczego nie naprawiały.

2

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jay Harper

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 21:11;

Na prawdę wierzysz, że jego jest cokolwiek w stanie przytłoczyć? Przecież to Jay! Był zawsze, wszędzie i ponad wszystkim. Taki już jest, że ciężko będzie Orianie w jakikolwiek sposób go stłamsić. Chyba, że w łóżku. Tam to by pozwolił jej robić ze sobą cokolwiek. Szczególnie, że była bardzo seksowna. Te jej wielkie oczy... Ah, aż się rozmarzył!
- No już tak na niego nie zaglądaj. Jak kocha, to poczeka – Mruknął widząc, że ta znowu odwraca się do tego całego Lucasa. Boże, co on niby takiego miał, że ta tak się za nim gapiła? Pewnie ją szantażował, czy coś. To ślizgon. Te typy czasem tak mają, choć nie powiem znał wielu uczniów tego domu i większość była całkiem spoko.
- Moja droga, lepiej bierzmy się do roboty – Powiedział to zaraz po tym, jak nauczycielka postanowiła się obudzić i wskazać im ich zadania. W pierwszej chwili pomyślał, że to będzie proste. Zatamowanie krwotoku? Nic prostszego! Szczególnie, że to zaklęcie znał akurat doskonale.
- Haemorrhagia iturus – Wypowiedział celując różdżką w fantoma. Nawet nie pozwolił Oriance nic zrobić, a już krew przestała się lać. Jednak przecież nie jest to aż tak długotrwały efekt. Jej zostanie szycie. Powodzenia kotku!

Kostka: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 21:55;

Faktycznie, nie było to możliwe. A co do łóżka... No cóż, na trzeźwo nie było to możliwe. Po pijaku natomiast... istniało bardzo duże prawdopodobieństwo. Ale i tak do tego nie dojdzie. Nigdy! Chyba...
Zajęcie przedstawione przez Profesor było dla Rii ciut obrzydliwe. Widok krwi ją przytłaczał. Tak samo zapach. Nie rozumiała jak coś płynącego w naszym organizmie mogło pachnieć w tak metaliczny sposób. Skrzywiła się lekko i pozwoliła aby to Jay zaczął. W końcu był lepszy w tym niż ona. To mogła z czystym sumieniem przyznać. Wyciągnęła swoją różdżkę stając bliżej chłopaka. Przyszła jej kolej aby zatamować krwawienie. Samo spojrzenie na to wywoływało u niej mdłości. Przez całe to obrzydzenie nie mogła za pierwszym, drugim jak i trzecim razem rzucić poprawnie zaklęcia. Zła na siebie spojrzała z przymrużonymi oczami na fantoma.
- Haemorrhagia iturus - wypowiedziała celując różdżką w nogę. A raczej w to co z niej zostało. I udało się. Krew przestała lecieć. Z ulga odetchnęła patrząc ze złośliwością na fantoma.
Chcąc upewnić się co do stanu ich "pacjenta" pochyliła się sprawdzając czy oddycha. Charakterystyczne unoszenie się klatki piersiowej upewniło ją, że oddycha. W tej samej chwili podeszła do nich Nora chwaląc głośno. Oriane była z tego bardzo dumna.

kostka: 4
Suma: 6 + 4 = 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Clarissa R. Grigori

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 170
C. szczególne : Rosyjski akcent, rude długie włosy, przeważnie chodzi ubrudzona farbą
Galeony : 295
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 896
http://czarodzieje.org/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.org/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.org/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.org/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyCzw Mar 10 2016, 22:10;

Musiała przyznać jej rację. Zdecydowanie wolała "zjeść" jednego z braci. W tym przypadku był to Edward. Jeszcze nigdy nie poznała chłopaka który potrafiłby tak gotować. Ideał normalnie.
- Niestety masz rację. Zdecydowanie wolałabym zjeść Edwarda. - zastanawiała się kiedy ta szczerość wprowadzi ją w tarapaty... Było to zbyt szczere stworzenie.
Widząc poczynania Titi obawiała się, że jej nie pójdzie najlepiej. I wcale się nie myliła. próbowała cały czas jakoś zapanować nad sytuacją, ale szło jej jeszcze gorzej niż jej partnerce. Co się dziwić w sumie - Clarissa była duszą artystyczną. Przynajmniej nie zemdlała i zaczęła ręcznie uciskać ranę, co niewiele dało. Nie robienie niczego zapewne przyniosło by lepszy efekt.
W tym momencie mogły założyć czarne suknie i z kwiatami stanąć nad manekinem. Umarł. Niech Rowena ma w opiece nieszczęsnego manekina i każdego, komu spróbują pomóc. Nora jedynie pokręciła głową z rozczarowaniem i namawia żebyście więcej ćwiczyły... Kariera medyczna przed tymi dwiema pannami została zamknięta na dobre.

kostka: 2
Suma: 2 + 2 = 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Kray

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyPią Mar 11 2016, 00:57;

Niby luźno podszedł do sprawy, może mimo że go tyle czasu nie było to pójdzie to wszystko z łatwizną. Jak bardzo można się przejechać mając na wszystko prosto mówiąc wywalone? Nawet bardzo, pierwszą rzeczą z jaką miał problem to wymówienie zaklęcia. Język mu się cholernie plątał i myśli jakoś uchodziły mu na bok. Krwawienie jakby zwiększyło się, zaklęcie po prostu nie miało szans wyjść mu w tej chwili.
To co zobaczył jako następne przeszło jego najśmielsze oczekiwania, zamiast fantoma leżała w tym miejscu kobieta. Czarne, długie włosy.. niebieskie oczy oraz blada karnacja. Czekaj, czekaj.. znał skądś dobrze ten opis. Jego ojciec zawsze wspominał go kiedy robiło mu się źle, Lucas chyba wczuł się na tyle by zobaczyć że jego wyraz twarzy jest co najmniej dziwny. Wyglądał jakby zobaczył ducha, a to tylko zmaterializował sobie przed oczami obraz matki której nigdy nie widział. Zgrozo, odrzucił na bok różdżkę i na siłę próbował zatamować krwawienie ręki. Można było nawet powiedzieć że był w transie, włożył w to całą energię by jakoś pomóc ale bezskutecznie. Jego ręce były całe w farbie, nawet ubranie ochronne było w niej całe. Kiedy myślał że było już za późno po prostu walnął się z powrotem na krzesło i schował twarz w dłoniach. Czyżby to zadanie wymusiło na nim taki nadmiar emocji, nad którymi nie mógł zapanować? Najwidoczniej, wydawało mu się że uśmiercił własną matkę którą pierwszy raz miał okazję zobaczyć na oczy. Zapach krwi, ten cholerny metaliczny zapach. Wyglądało to tak realistycznie, jakby poważnie tu się ktoś wykrwawiał i chciał pomóc tej osobie. Czy ktoś się na niego patrzy, co myśli sobie Ria oraz jego para przydzielona do zadania.. te myśli tak mocno wryły mu się w głowę że miał ochotę wyładować na kimś swoje emocje.

Kostka 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lilith Nox

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyPią Mar 11 2016, 01:14;

Dziewczyna w oczekiwaniu spoglądała na Liz czekając, aż ona wypełni swoją część zadania. Teraz ważna była ta współpraca, żeby nie zabić manekina. Ale po tym jak jej dobrze poszło, to dziewczyna może odetchnąć w spokoju. Postanowiła zatem rozejrzeć się po Sali i zobaczyć jak idzie innym. Osobą, która rzuciła jej się w oczy był pewien ślizgon, który wręcz walczył o życie tego manekina. Wpatrywała się w niego oszołomiona i odruchowo zasłoniła usta.
- Wybacz mi na chwilę Liz… – wyszeptała i bez najmniejszego zastanowienia podbiegła do ślizgona. Miała tylko nadzieje, że nikt jej za to nie przegoni. Zresztą nie ważne. Najważniejszy był teraz chłopak.
Lilith niepewnie podeszła do chłopaka i wpatrując się w jego twarz położyła dłoń na jego ręce.
- Lu… Lucas? – zapytała niepewnie. Bała się. Bała się tego co chłopak zobaczył. To musiało być przerażające. Co ona miała w takiej sytuacji zrobić, wpatrywała się w niego jak idiotka. Ilość tej krwi… nie to nie była krew to była farba. Uspokój się Nox, wszystko będzie dobrze.
- Chodź ze mną… zmienimy te ochraniacze – wydukała z delikatnym uśmiechem, może i nie była to prawdziwa krew, ale ten zapach mógł doprowadzać do szału – przy okazji odetchniesz sobie troszkę, co ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Katherine Russeau

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : kolczyk w języku i pępku, blizna na dłoni od noża, tatuaż jaszczurka na łydce
Galeony : 282
  Liczba postów : 1881
http://czarodzieje.org/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.org/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.org/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.org/t7535-katherine-nadia-russeau
https://www.czarodzieje.org/t18720-katherine-russeau-dziennik
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyPią Mar 11 2016, 09:51;

kostki: 4 + 1 = 5 jednym słowem fatalnie.

Katherine spojrzała się na Lucasa z lekkim uśmiechem na twarzy. Miał rację, to wszystko było beznadziejne. Dostrzegła Cyrusa i odwzajemniła jego uśmiech ale zaraz w jej oczach pojawił się dziwny smutek gdy ten poszedł dalej. Postanowiła więc skupić się na swoim partnerze obok.
-nietoperze i yeti? Serio?- uniosła wyżej brwi z powątpiewaniem no i już miała powiedzieć coś więcej gdy pojawiła się profesorka i zaczęła im tłumaczyć co będą robić. Kiwnęła głową.
-Prędzej zabiję tego fantoma niż mu pomogę, nie nadaję się do pomocy nikomu- powiedziała z pewnym siebie głosem po czym ruszyła przed siebie by narzucić ubranie ochronne i zabrać się do dzieła. Niestety Lukasowi nie szło najlepiej, ona w tym czasie próbowała rzucić poprawnie zaklęcie, jednakże te lecznice nigdy jej za dobrze nie wychodziły. Nawet podczas Złotego Sfinksa gdy była ostro poturbowana ktoś jej po prostu pomógł inaczej sama siebie by wykończyła fizycznie.
-Haemorrhagia iturus- powiedziała kierując różdżkę w kierunku nogi, jednakże nic tutaj nie zadziałało.
-Cholera, Haemorrhagia iturus - powiedziała ponownie denerwując się jeszcze bardziej. Dopiero za 3 bądź 4 razem zaklęcie się udało, jednakże ona czuła już wokół siebie krew. Co za idiotyzm sprawiać by pachniała jak ludzka, czuła w nozdrzach ten metaliczny zapach. Ręce ubrudzone czerwienią nieświadomie przyłożyła do twarzy, wtedy też dostrzegła, że z Lucasem coś się dzieje, mimo sprzeciwów zignorowała swojego fantoma, a raczej ich fantoma, no bo przecież i tak raczej umarł śmiercią tragiczną przez wykrwawienie.
-Lucas do licha- powiedziała starając się by jej głos brzmiał naturalnie. Od razu wyciągnęła różdżkę swoją i rzuciła chłoszczyść oczyszczając jego ochronne ubranie z tej beznadziejnej farby.
-Wychodzimy stąd- rzuciła hasło po czym nie patrząc się na Lilith po prostu chwyciła go za rękę i wyprowadziła przed salę.
-Wracaj do swojego manekina, mój już i tak bardziej martwy być nie może- powiedziała do Gryfonki. Sama w międzyczasie pozbyła się tych beznadziejnych ochraniaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 EmptyPią Mar 11 2016, 10:00;

Po ocenieniu pracy prze Norę mogła odetchnąć i usiąść w oczekiwaniu na koniec. Nie miała zamiaru zostawać tutaj dłużej niż to było konieczne. Zapach tej cieczy doprowadzał ją do mdłości. Znudzona rozejrzała się po sali. Wszyscy na swój sposób próbowali ratować tego manekina. Trochę zabawnie to wyglądała. Wreszcie, jej spojrzenie trafiło na Lucasa. Jej uśmiech od razu zszedł z twarzy, a rumieńce które miała zakryła biel. Nie zastanawiając się ani minuty dłużej zostawiła swoją 'parę' i ruszyła w stronę chłopaka. Bała się, że coś mu się stało. Jeszcze nigdy nie widziała go w takim stanie. Zanim jednak do niego dotarła przy nim stała już Lilith. Dziewczyna którą poznała na wczorajszej imprezie u braci Harper.
- Lucas... Co się stało? - uklękła obok niego łapiąc go za rękę. Nawet nie zwróciła uwagi na małą gryfonkę choć w głębi serca była wdzięczna, że i ona do niego podeszła. Sama nie była by pewna co zrobić. Słysząc co do niego mówi od razu pokiwała energicznie głową i spojrzała wpierw na nią. - Idę z wami. - jej spojrzenie mówiło jedno Nawet nie myśl, że nie pójdę. Sama jednak również musiała pozbyć się fartucha. Może i nie było na nim dużo farby, jednak nawet taka mała ilość mogła na niego źle wpłynąć. A tego nie chciała. Jednak nie dane było im wyjść bo dziewczyna która była w parze z Lucasem złapała go za rękę i wyprowadziła. Ria momentalnie zrobiła się zła na nią. Spojrzała na Lilith z pytaniem w oczach. - Nie patrz na to co mówi Katherine. Idziesz ze mną do niego? - i nie oglądając się za nią wyszła z sali. Na szczęście nie odeszli daleko więc nie musiała przynajmniej marnować czasu na poszukiwania. - Możesz wracać na zajęcia, ja się nim zajmę. - złapała go za rękę i odciągnęła od Ślizgonki. - Lucas, spójrz na mnie. Co się tam stało? - martwiła się o niego i to bardzo. jego reakcja nie była normalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Klasa Magii Leczniczej - Page 5 QzgSDG8








Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty


PisanieKlasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty Re: Klasa Magii Leczniczej  Klasa Magii Leczniczej - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Klasa Magii Leczniczej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 26Strona 5 z 26 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15 ... 26  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Magii Leczniczej - Page 5 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
pierwsze pietro
-