Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Namiot salonowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Dexter Vanberg

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285
Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8




Administrator




Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 EmptyPon Cze 04 2012, 12:41;

First topic message reminder :


Namiot salonowy


Bardzo miłe, przytulne i przydatne miejsce, szczególnie w godzinach popołudniowych, gdzie słońce nie daje spokojnie wyjść na dwór. Duchota niestety dalej panuje nieziemska, ale przynajmniej chowając się w tym namiocie i przeczekując najgorszy upał, możecie być pewni, że nie nabawicie się raka skóry. Z reguły więcej tutaj turystów niż miejscowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Clara Hepburn

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
Galeony : 648
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn
Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Re: Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 EmptyNie Lip 29 2012, 23:48;

Clarę zamurowało. ŻE CO ON POWIEDZIAŁ? Czy Max James Bein właśnie zasugerował, że ona może nie mieć szans z Bellatrix? To, że Clara sama się tym dobija to jedno, ale żeby ktoś, nawet jeśli ten ktoś jest Max'em, sam chciał w ten dziwny sposób zmotywować ją do działania? Wyszło raczej na odwrót - to tylko utwierdziło gryfonkę w przekonaniu, że do Lennox jej dużo brakuje.
- Że co, przepraszam? - nie sądziła, że przyjaciel rzeczywiście domyśli się, że między nią, a Danielem i Bellatrix coś jest na rzeczy, a tego, że użyje tego przeciwko niej już w ogóle się nie spodziewała. Teraz nie zamierzała ustąpić jeszcze bardziej.
- Nie czytałam i nie zamierzam czytać, tam wypisują gorsze bzdury niż w Proroku. Pewnie cała historia została zmyślona, a z niewinnego faceta zrobili jakiegoś potwora. - powiedziała, przyjmując dobitny ton i kierując śmiałe spojrzenie na Max'a. Nawet jeśli opowieść o animagu - mordercy była prawdziwa, to w tym momencie Clarę obchodziło to jakoś nieszczególnie.
- Posłuchaj. Ja też Cię bardzo lubię, ale nie chodzę za Tobą i nie mówię Ci co masz zrobić, żeby poczuć się lepiej. Serio, umiem o siebie zadbać. - dziewczyna trochę zeszła z tonu. Kij z tym, że to nie Max za nią chodził, ale ona przyszła do namiotu i akurat go spotkała. Kij również z tym, że dobrze wiedziała, że przyjaciel ma rację - sen, to między innymi było właśnie to czego potrzebowała.
Co do intencji jego poprzedniego zdania...Clara nic nie wywnioskowała i nie zauważyła nic nadzwyczajnego. Ot, zwyczajne zdanie, które mógłby wypowiedzieć przyjaciel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Max James Bein

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 289
  Liczba postów : 654
Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Re: Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 EmptyCzw Sie 02 2012, 16:27;

Oho, no to Max ma problem. CO JA DO JASNEJ ANIELKI POWIEDZIAŁEM?! Jeżeli mnie teraz nie zje, albo się nie rozzłości.... CHOLERA, CO JA POWIEDZIAŁEM?! MAM PRZERĄBANE! I pomyśleć, że większość osób bierze Clarę za spokojniutkiego aniołeczka z Gryffindoru, kiedy to jest zwykły diabeł w ciele anioła. A kiedy się wścieknie... Oj, nie pytaj! Wtedy, zamienia się w demona... Albo i nawet w ROGOGONA! Niebezpieczna jest ta dziewczyna, trzeba uważać, co się do niej mówi.
- Nic, już nic... Ponosi mnie, za często... Ślizgońskie korzenie się odzywają, chyba wiesz, o co mi łazi... - powiedział, jak gdyby nigdy nic. Miał zaledwie dwa procent niepewności, że to uspokoi Clarę. Dziewięćdziesiąt osiem procent było postawione na to, że dziewczyna się uspokoi.
- Może i bzdury, ale w Proroku jest dawka humoru? N i e! W proroku jest nauka numerologi? N i e! To co, że wypisują bzdury? Lubię ich pismo i tyle. Z resztą, chyb pierwszy raz Cię skłamałem. Pomijam wszystko o życiu czarodziei, a jest tego tylko niecała strona... - rzekł i rozejrzał się po pomieszczeniu. Nikogo tu nie było, ale zawsze ktoś mógł się zjawić. Zawsze trzeba stać na baczności. Cicho się zaśmiał po słowach Clary. Wiedział, że to powie.
- Moje myśli wobec Ciebie chyba jednak zawsze się sprawdzają... Wiedziałem, że to powiesz. Jak chcesz, odpuszczę to sobie, pójdziesz sama. Cóż, nie będę Cię zmuszać na siłę - uniósł leciuteńko w górę kąciki ust. Śmiało mógł stwierdzić, że Clara nic nie wywnioskowała - uff!... A już się bał pytań nadchodzących z jej strony... Chociaż, z innego punktu widzenia - takie zdanie mógł wypowiedzieć zwykły przyjaciel. "Za bardzo Cię lubię" - mogło oznaczać, że kogoś lubi się bardziej niż najmocniej, jednak niekoniecznie k o c h a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Clara Hepburn

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
Galeony : 648
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn
Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Re: Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 EmptyCzw Sie 02 2012, 16:59;

Bez przeesady, Clara może i rzeczywiście nie była aniołkiem, ale demonem też nie. Po prostu kiedy coś ją tak wytrąciło z równowagi, dawała upust emocjom. Z resztą nie zareagowała jakoś szczególnie agresywnie, wręcz przeciwnie. Starała się kierować głosem tak, aby nie pokazać Maxowi jak ją to zabolało i rozzłościło. Chyba nie wyszło, no ale to inna historia.
- Chyba wiem. Lepiej ucisz te ślizgońskie głosy, bo nie wyjdą Ci one na dobre.- ucięła. Nie, nie uspokoił jej tym - wręcz przeciwnie, teraz myśli Clary krążyły prawie wyłącznie obok tematu Daniela i Bellatrix.
- Możesz lubić co tam sobie chcesz, ale mnie nie przekonasz do tego, że takie gazety są wartościowe. Oprócz plotek i świńskich żartów, to za dużo tam nie ma. - nie chciała być niemiła, ale jakoś nie potrafiła zapanować nad słowami. Z resztą Max to Max, miała nadzieję, że ją zrozumie i nie będzie mieć jej tego za złe. Chyba wiedział, że Panna Hepburn czasem lubiła sobie pozwolić na złośliwości.
- Sprawdzają? Pff, muszę być przewidywalna. - pół żartem, pół serio, ale i tak zdobyła się na nikły uśmiech. - Lepiej odpuść, bo mnie nie przekonasz. Serio, Max. - tym razem wysiliła się na nieco bardziej radosny uśmiech. Była zadowolona, że przyjaciel wreszcie dał za wygraną.
Spojrzała na niego, i trochę się zdziwiła, że na jego twarzy maluje się..ulga? Tak jakby powiedział coś czego nie chciał, a ona tego nie zauważyła...
- Stało się coś? - zmrużyła oczy. Tak jakby miało jej to pomóc w odgadnięciu myśli krukona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Max James Bein

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 289
  Liczba postów : 654
Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Re: Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 EmptyCzw Sie 02 2012, 22:57;

Może jego myśli weszła tor, gdzie nie powinny być?... Często tak robiły, nawet za często. Dobra, Clara nie była aniołkiem... Ale to nie był powód, by myśleć o niej, że jest demonem, rogogonem, albo czymś gorszym... Chyba, że jest zła - wtedy nie wiadomo, czego się po niej spodziewać. Biedna Clarcia, rzadko kiedy udawało jej się udać "schować" swoje uczucia głosowe, żeby Maxiu nie zauważył... Zauważał je za często. Inna bajka? Tak, zupełnie inna książka, inna oprawka, inny autor, inne rysunki, inna opowieść...
- Proszę Cię, nie mówiłem Ci, że doświadczałem wrednoty i taki chyba będę?... - zapytał i zrobił te swoją "słynną" minkę... I po co do cholery zaczynałeś ten temat?! Teraz będzie go TRUDNIEJ skończyć....
- Myśl co chcesz na temat Żonglera, mów mi to, ja i tak nie powracam do tematu gazet - Już nigdy więcej w Twojej obecności... niemal w ostatniej chwili powstrzymał się od dodania paru dodatkowych słów. Jednak gdy tylko skończyła mówić... Max dobrze wiedział, żeby już zakończyć temat gazet. NA WIEKI WIEKÓW, AMEN!
- I chyba nie jesteś świadoma, jak. Rzeczywiście, zdarza Ci się to czasami - uśmiech sam mu spłynął na twarz, gdy tylko zauważył uśmieszek Clary. - Ja tego jeszcze nie zrobiłem? - zapytał z niedowierzaniem. Dobrze pamiętał swoje słowa, ale Clara... Może ich nie dosłyszała? Zaraz... Max podejrzewał przyjaciółkę o głuchą, czy sam był osłem, bo nic nie rozumiał? Nie zdał sobie sprawy z tego, że na jego twarzy jest uśmiech ulgi...
- C-co?... Nie, niic... - spuścił wzrok, wyraźnie zawstydzony i zaczął drapać się po głowie... Nawet na jego policzki spłynął rumieniec...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Clara Hepburn

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : rezerwowa szukająca
Galeony : 648
  Liczba postów : 982
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3996-clara-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3998-listy-do-panny-hepburn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3997-moja-mala-blondyneczko#119583
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7180-clara-hepburn
Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Re: Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 EmptyPią Sie 03 2012, 15:32;

Clara w końcu wstała z kanapy, którą dzieliła z Max'em. Trochę zdziwił ją fakt, ze chłopak się zarumienił, ale nie pogłębiała tego tematu - zwyczajnie miała inne rzeczy na głowie i nie chciała zastanawiać się nad jego reakcją. Zajmie się tym, kiedy ogarnie inne rzeczy.
- Dzięki, umiesz mi polepszyć humor. Dobrze wiedzieć, że jestem przewidywalna. - posłała mu ciężkie spojrzenie i westchnęła. - Teraz przepraszam Cię, ale nie jadłam nic od wczoraj, więc jestem trochę głodna. - oczywiście, nie zamierzała iść do namiotu stołówkowego i ryzykować tym, że spotka Bellatrix, albo Daniela. Wolała znaleźć jakąś cichą kawiarnie w miasteczku gdzie nikt jej nie zna i tam w spokoju spałaszować śniadanie.
- W każdym razie, trzymam Cię za słowo i jeśli nie znajdę Bell, to można powiedzieć, że oficjalnie mieszkam w Twoim namiocie. I śpię w Twoim łóżku. - uśmiechnęła się, pożegnała z przyjacielem i wyszła.

/ zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Max James Bein

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 289
  Liczba postów : 654
Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Re: Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 EmptyPią Sie 03 2012, 22:31;

Gdy tylko Clara wstała z kanapy na której siedzieli, Max już miał pewność, że to koniec ich rozmowy. Przy okazji - żelki się skończyły. No kto by pomyślał? Żelki albo inne łakocie to niemal podstawa rozmowy!... Ale czasem sprawdzają się dobre tematy, znajomości i świadomość, na jakie tematy trzeba rozmawiać, a jakich nie poruszać w ogóle.
- Czegóż to ja nie potrafię? A poprawiać humor to szczególnie umiem. No okej, czasem jesteś, nie zawsze... Ale to tylko dlatego, ze bardzo dobrze cię znam! - tylko wyszczerzył się gdy posłała mu spojrzenie. - Nie ma problemu, nie dziwię się. Żelki nie sycą, nie ma w tym nic dziwnego... - puścił Clarę bez słów sprzeciwu, nawet sam wstał z kanapy. Musiał gdzieś iść przecież! Nie będzie siedział na kanapie - na AŻ TAKIE lnistwo sobie nie pozwoli! Raczej świeże powietrze to był jego żywioł.
- Dobrze wiedzieć... I o mnie się nie martw, rozłożę sobie hamak na drzewach, zbuduję sobie szałas, albo jakiś tam domek... Możesz spokojnie spać w moim óżku, to mi nie przeszkadza! - jeszcze się z nią pożegnał, poświecił uśmiechem i wyszedł z namiotu, idąc w swoją stronę...

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Namiot salonowy  - Page 3 QzgSDG8








Namiot salonowy  - Page 3 Empty


PisanieNamiot salonowy  - Page 3 Empty Re: Namiot salonowy   Namiot salonowy  - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Namiot salonowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Namiot salonowy  - Page 3 JHTDsR7 :: 
reszta świata
 :: 
egipt
 :: 
Glowna Oaza
-