Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 We want to live while we're young

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; od 14.02.2022 pierścionek zaręczynowy!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 4106
  Liczba postów : 4447
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
We want to live while we're young QzgSDG8




Moderator




We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty We want to live while we're young  We want to live while we're young EmptyPon 18 Lip 2022 - 21:04;


Retrospekcje

Osoby: @Skyler Schuester i Mefistofeles E. A. Nox
Miejsce rozgrywki: Wilcza nora
Czas rozgrywki: 1 czerwca 2022
Okoliczności: Dzień Dziecka!

______________________

Happiness is beautiful to see
Won't you box it up for me?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1512
  Liczba postów : 2503
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
We want to live while we're young QzgSDG8




Gracz




We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty Re: We want to live while we're young  We want to live while we're young EmptyPon 18 Lip 2022 - 21:05;

Nie był do końca pewien czy to efekt pierwszych niemal wakacyjnych już promieni słońca, czy zwyczajnie dał rozczulić się dniem wolnym spędzonym ze swoją rodziną - bo nie tylko z rana odwiedził swoich dziadków, by zjeść z nimi tradycyjne śniadanie, ale też wraz z Mefisto zorganizował dziś masę atrakcji dla często mimo wszystko muszącej zadowolić się towarzystwem innych Cynthii - ale nie mógł przestać się uśmiechać, ilekroć tylko wyjrzał przez okno na swojego narzeczonego kurczowo przytrzymującego wypożyczoną dziecięcą miotełkę, na której siedziała ich roześmiana córeczka. Machnięciem różdżki posłał w górę tackę sushi w powietrze, tak samo traktując miskę wypełnioną drobno pokrojonymi owocami, by wolną ręką chwycić butelkę białego wina, to właśnie w takim towarzystwie opuszczając cień Wilczej Nory, wystawiając się na ciepło niby jeszcze jedynie wiosennego słońca.
- Zastąpię Cię - zaproponował, gdy tylko posłał wszystko na blat drewnianego stolika, chowając swoją różdżkę, by chwycić palcami jeden z wyjątkowo nabitych kawałków sushi. - Wiem, że czujesz się już lepiej, ale to nie znaczy, że nie możesz na chwilę odpocząć, Wilku - upomniał go, łapiąc jego podbródek, by ściągnąć zielone spojrzenie na siebie, próbując nie przelewać w nie swojego zmartwienia, bo i przecież wiedział, że kwestia lepszego samopoczucia Mefisto nie wynika z faktycznego polepszenia się jego stanu zdrowia, a jedynie z przyzwyczajenia się Noxa do tego stanu rzeczy. - To co, usiądziesz dla mnie? - zachęcił ciepłym pomrukiem, nachylając się do niego bliżej, by w muśnięciu ust czule otrzeć też ich nosy o siebie, to właśnie drobnym pocałunkiem zachęcając Mefisto do rozchylenia warg, by jednak zamiast głębszej pieszczoty wycofać się, wypełniając wilcze usta trzymanym kawałkiem jedzenia. - No już, nie połykaj tak od razu, pogryź spokojnie - dodał rozbawiony, ruchem głowy odsyłając ukochanego na rozłożony obok koc, samemu przytrzymując trzonek lewitującej nieco chwiejnie miotełki. - A Ty nadal nie masz dość, co? Może Ci kupimy niedługo taką? - zagadnął pogodnie Cynthię, próbując powtarzać sobie, że jeśli mała ma mieć pociąg do sportu po swoim ojcu, to lepiej nie ograniczać jej treningów już teraz, bo i przecież większe doświadczenie wiązało się z większą szansą na uniknięcie urazów w przyszłości. - Chyba nie są aż takie drogie? - podpytał już samego Mefisto, wykręcając głowę w jego stronę, by zaraz jednak błyskawicznie powrócić do Cynthii, dając się zaalarmować zupełnie niegroźnym przekrzywieniem się dziewczynki w bok. - Stać nas?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; od 14.02.2022 pierścionek zaręczynowy!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 4106
  Liczba postów : 4447
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
We want to live while we're young QzgSDG8




Moderator




We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty Re: We want to live while we're young  We want to live while we're young EmptyPon 18 Lip 2022 - 21:43;

Dzień Dziecka wydawał mu się dziwnie abstrakcyjnym świętem i dalej nie zdołał się do niego przyzwyczaić - tym bardziej chciał nadrobić pewnie aż nieco przesadzonymi atrakcjami, gotów zabawiać córeczkę przez cały dzień, byle tylko dla niej 1 czerwca od samego początku miał jakieś znaczenie.
- Jak sobie pomyślę ile kontuzji było na samych meczach czy treningach quidditcha w Hogwarcie, to mam ochotę zdjąć ją z tej miotełki już teraz - zdradził Skajowi od razu, dalej jednak uśmiechając się przy obserwowaniu małej wilkołaczycy, która uparcie starała się złapać wszystkie z kolorowych pąków dość wysokiego krzaka różanego. Zawsze zakładał, że będzie tym rodzicem, który podejdzie do takich spraw bardzo “na luzie” i nie będzie próbował zawinąć dzieciaka w folię bąbelkową, a jednak teraz dużo trudniej było mu się zdystansować - nawet jeśli dalej wierzył, że ostatecznie pozwoli Cynthii samej się sparzyć, jeśli będzie jej to potrzebne do nauki. Rzecz w tym, że nawet na dziecięcej miotełce, która przecież miała zabezpieczające przed upadkiem paski i ściągające ją na niegroźną wysokość zaklęcia, nie do końca potrafił zostawić dziewczynkę samą. - Dla ciebie wszystko, słońce- mruknął z zadowoleniem, chętnie dając się rozproszyć pocałunkiem, który nie do końca nadszedł. Parsknął cicho, odsuwając się i automatycznie zakrywając usta dłonią, gdy tylko oburzonym spojrzeniem dziękował narzeczonemu za dokarmianie go. Wywrócił oczami z subtelną nutą rozbawienia i faktycznie poszedł na kocyk, z wdzięcznością na nim przysiadając. Znudziło mu się już złe samopoczucie i jakoś po miesiącu od zniknięcia Księżyca zaczął powoli próbować wrócić do formy - dalej nie mógł jednak w pełni odpocząć, dalej spał dłużej i gorzej, dalej męczył się żałośnie szybko i dalej miał wrażenie, że coś jest nie tak, nawet jeśli żaden lekarz nie potrafił znaleźć odpowiedzi na tę zagadkę, wspominając tylko o pacjentach z podobnymi objawami.
- Uważaj, ziemia jest zmiękczona - ostrzegł jeszcze nieco niewyraźnie, gdy tylko zdołał coś wydusić przez absurdalnie smaczny kawałek sushi; wskazał też na ziemię pod Cynthią, którą rzeczywiście zaczarował zaklęciem Molliare tak, by ewentualny upadek przypominał wskoczenie na łóżko. - Mhmm, jestem całkiem pewny, że karmiliście ją na śniadanie słodyczami i dlatego ma tyle energii - wytknął Skajowi z rozbawieniem, odwołując się do poranka, który Cynthia spędziła z Puchonem i jego dziadkami, podczas gdy on załatwiał kilka lumosowych spraw i odbierał kolejne z kontrolnych wyników badań, wedle których jego stan cały czas był tak samo odpowiedni. - Podoba ci się, malutka? - Zagadnął jeszcze, nie mogąc się powstrzymać, bo i tak przecież musiał odmachać córeczce, która dopiero oderwała się od przechwyconych listków i zorientowała się, że teraz pilnuje jej tatuś. - Stać nas - przytaknął z namysłem, zgarniając jeszcze jeden kawałek sushi, nim nie położył się wygodniej na plecach, dzięki wsparciu na przedramionach dalej mogąc obserwować swoją rodzinę. - Chociaż to będzie oznaczało, że oprócz remontów w Lumos będziemy musieli też dużo robić samodzielnie w nowym domu… - napomknął niby mimochodem, w rzeczywistości jednak pozerkując ciekawsko na swojego partnera, by zobaczyć jak bardzo ten da się zaalarmować wzmianką o czymś, o czym właściwie nie rozmawiali już od jakiegoś czasu, nie mając do końca głowy do szukania czegoś nowego.

______________________

Happiness is beautiful to see
Won't you box it up for me?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1512
  Liczba postów : 2503
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
We want to live while we're young QzgSDG8




Gracz




We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty Re: We want to live while we're young  We want to live while we're young EmptyWto 19 Lip 2022 - 23:30;

Uniósł brew zaskoczony, opadając spojrzeniem w dół, by przyjrzeć się ziemi, która jednak zdawała się wyglądać zupełnie normalnie, więc i tylko na słowo uwierzył swojemu narzeczonemu, że ta ugnie się pod jego stopą, gdy tylko zrobi krok dalej.
- Co to za dzień dziecka bez słodkości - usprawiedliwił się z cichym śmiechem, zaraz mimowolnie papugując zdziwienie córeczki, gdy ta wykręciła do niego główkę, zapewne właśnie w ten podświadomy sposób ucząc jej swojej łatwej do rozszyfrowania mimiki. - Chociaż fakt, że w jej wieku nie miałem aż tak dużego wyboru, bo na początku dziadek sprzedawał raczej bardziej pieczywo, niż jakiekolwiek cukiernicze wyroby… Nawet teraz bardziej skłania się do wszelkich słodkich bułek, niż no wiesz, do eklerków choćby, które dalej stanowią bardziej wyjątek, a nie normę - rozgadał się, poniekąd dalej się usprawiedliwiając, teraz jednak bardziej swoje własne spożycie cukru dzisiejszego poranka, gdy zwyczajnie nie potrafił się powstrzymać przed wykładanymi przed nim specjałami, które miały przecież po stronie swojego smaku siłę sentymentu.
- Och… Och! - skomentował wpierw trzeźwiejszą uwagę Mefisto, mimowolnie poluźniając uchwyt na wiecznie naprostpwywanej miotełce, a więc i zaraz musząc gaspnąć znacznie głośniej, gdy przechwytywał spadającą z drążka Cynthię, ledwo łapiąc równowagę na uginającej się pod nim ziemi. - Więc chyba- Powinniśmy się z tym wstrzymać aż lepiej się poczujesz, prawda? - zasugerował, układając sobie wygodniej córkę na rękach, nie mając teraz głowy do tego, że nie dał nauczyć jej się konsekwencji upadku, chcąc wmawiać sobie, że znajdzie na to jeszcze czas, teraz pozwalając jej beztrosko miażdżyć w dłoniach złapany pączek róży. - Bo wiesz, nie żebym się wymigiwał, ale nie chcę byś się nadwyrężał, a jednocześnie też… no nie czuję się na siłach, by robić to bez Ciebie. Nawet przy Puchońskiej Komunie nie pomagałem aż tak bardzo, a wymiana kafelków w łazience to mi się śniła po nocach potem… - wyrzucił z siebie, pozwalając Cynthii uwiesić się na miotle rękoma, puszczając ją zupełnie, bo i nie tylko wiedząc, że ta nie będzie miała siły się podciągnąć, ale też będąc pewnym, że upadek pupą na miękką ziemię nie będzie wcale aż tak groźny. - Możemy też… rozwinąć jakoś ofertę baru i po prostu zacząć pracować więcej, więc i zarabiać więcej… - podsunął ostrożnie, z miską owoców siadając obok Mefisto, by z wygodniejszej pozycji nadzorować zabawę Cynthii z miotłą. - Moglibyśmy chociażby jakoś zorganizować zamówienia sowami i dostawy pod wskazany adres.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; od 14.02.2022 pierścionek zaręczynowy!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 4106
  Liczba postów : 4447
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
We want to live while we're young QzgSDG8




Moderator




We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty Re: We want to live while we're young  We want to live while we're young EmptySro 20 Lip 2022 - 21:03;

- Ach, eklerki to taka zakazana miłość - zaśmiał się cicho, nie mogąc się powstrzymać od tego drobnego wytknięcia skylerowej słabości, zwłaszcza skoro on sam ją przytoczył. Zmrużył na chwilę oczy, łapiąc ciepłe promienie słoneczne, ten jeden raz nie mając absolutnie nic do opalania, bo po pierwsze - nie chciałoby mu się wstawać, a po drugie - próbował wygrzać z siebie zmęczenie, które nawet ignorowane nie chciało w pełni odpuścić.
- Zapamiętam, żadnych kafelków dla ciebie - przytaknął cicho, pozerkując na Cynkę uważnie jeszcze przez chwilę, by wreszcie odetchnąć nieco spokojniej, bo miotełka nie była w stanie sama unieść się za bardzo wyżej, a też po skocznym dreptaniu córeczki mógł ocenić, że zmiękczające ziemię zaklęcie dalej odpowiednio działało. - …to brzmi genialnie - przyznał, zerkając na Sky’a z zaskoczeniem, bo nie w tę stronę planując pokierować rozmowę. Uśmiechnął się szerzej i poderwał do siadu, by wygodniej móc nachylić się do Puchona po buziaka, który zupełnie przypadkiem przerodził się w dłuższy pocałunek, z którego Mefisto wycofał się jedynie z powodu braku tchu. - Dostawy sowami brzmią świetnie, pewnie będzie trochę papierologii, żeby to ptactwo załatwić - zauważył, już próbując sobie przypomnieć odpowiednie formularze i pozwolenia, w międzyczasie decydując gdzie ulokować ptasie klatki, albo z jakiej sowiarni skorzystać do takich usług. - Trochę wychodziłem z założenia, że ładna pogoda nam ogólnie pomoże iii pokombinujemy z jakimiś stolikami na zewnątrz, od strony lasu - podsunął. - Tylko najpierw trzeba się zastanowić, czy mamy wystarczająco dużo pracowników, żeby nad tym zapanować, ale- ale wiesz co, kompletnie nie o to mi chodziło - parsknął wreszcie, podsuwając chłopakowi talerz z sushi, ale głównie po to, żeby móc sięgnąć po butelkę wina. - Chodziło mi o to, że rozmawiałem ostatnio z tym gościem, co nam kładł nową podłogę w Lumos… i wspomniał o jakimś domu w Hogsmeade, który wreszcie trafił na rynek - podjął w końcu, niby już leciutko stukając różdżką w szyjkę butelki, ale jeszcze nie pozbywając się korka. - Jakoś potwornie długo stał nieużywany, więc jest w kiepskim stanie, aleee… dlatego ma dobrą cenę… więc pomyślałem, że go obejrzymy i może damy radę powolutku ruszyć z remontem? - Wyrzucił z siebie wreszcie, akcentując to eleganckim pstryknięciem wyrzucanego w powietrze korka, który natychmiast przemienił się w kilka różnokolorowych motylków. - Co myślisz? Szalony pomysł? Pewnie trochę tak, ale wreszcie- nie wiem, wreszcie jakoś ruszymy z tym do przodu, a może bez większej presji, bo powoli…

______________________

Happiness is beautiful to see
Won't you box it up for me?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 1512
  Liczba postów : 2503
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
We want to live while we're young QzgSDG8




Gracz




We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty Re: We want to live while we're young  We want to live while we're young EmptyWto 26 Lip 2022 - 21:16;

Uśmiechnął się, mimowolnie rozczulony nagłą ekscytacją narzeczonego, która od razu mogła zapewnić go, że ten wcale sobie z niego nie żartuje i naprawdę podoba mu się rzucony luźno pomysł. Nachylił się do niego po pocałunek, instynktownie sięgając dłonią do ukochanego policzka, by przygładzić go czule w zachęcie do zostania przy nim na dłużej, zawsze chętnie gubiąc dech dla swojego Wilka. I niby czuł, że przez ostatnie tygodnie ich pocałunki boleśnie skraca tajemnicze zmęczenie Mefisto, a jednak dzięki temu tylko tym bardziej doceniał każde muśnięcie przyjemniej pieszczoty z osobna. Ledwo zadowolony zerknął w najpiękniejszą zieleń, nie mogąc powstrzymać się od zaczepnego pomruku i ukrytej pod podniesioną brwią propozycji, by gwałtownie oprzytomnieć i uciec spojrzeniem do bawiącej się Cynthii.
- Możemy znów otworzyć rekrutację - wtrącił, choć dość niepewnie, bo i wcale nie będąc do końca zadowolony z tego, jak niestali w swoim zaangażowaniu potrafią być studenci, nie wątpiąc też w to, że dodatkowa pensja do wypłacenia i konieczność podzielenia napiwków na większą liczbę części nie pomoże im taki łatwo zarobić więcej. Przeskoczył spojrzeniem wpierw na Mefisto, potem na trzymaną przez niego butelkę i znów na Mefisto, powoli przetwarzając to, o czym ten mówi. Uśmiechnął się mimowolnie na widok uciekających w górę motyli i pokręcił głową z niedowierzaniem ile rezerwy zachowywał jego narzeczony, zupełnie jakby przedstawiał mu plan, którego nigdy wcześniej nie omawiali.
- Nie bardziej szalony od otwarcia baru, który byłby w pełni otwarty dla istot magicznych i zdecydowanie nie dający większej presji od nagłej adopcji malutkiej Wilkołaczycy - zauważył na granicy śmiechu, układając dłoń na Mefistofelesowym udzie, gdy rozczulony wzrok uciekał mu już do przeczesującej nieco zbyt długą trawę Cynthii. - I jestem pewien, że tak jak te dwa inne Twoje pomysły, ten też okaże się szczęśliwy - dokończył, zaciskając swoją dłoń nieco mocniej, nim ta nie przesunęła się wyżej, z trudem mijając zawsze tak chętnie łapane biodro, by w końcu mógł objąć swojego Wilka ciaśniej, z łapiącej go ekscytacji nie mogąc powstrzymać się od jeszcze jednego, chętnie przedłużanego pocałunku. - Jeśli mówisz, że cena jest dobra, to powinniśmy jak najszybciej pójść go obejrzeć, by nikt go nie zaklepał przed nami. W jakimkolwiek jest stanie, na pewno razem sobie z tym poradzimy, kochanie - przypomniał mu cicho, z łagodnym uśmiechem wodząc nosem po jego policzku, zanim instynktownie nie wykręcił głowy, by zerknąć na Cynkę. - Musimy tylko dokładnie sprawdzić czy ogródek jest wystarczająco duży, czy starczy nam miejsca w kuchni i czy piwnica ma odpowiedni… potencjał - zauważył, odciągając od Mefisto wino, by dać mu chwilę oddechu, samemu woląc zająć jego usta na choćby najkrótszy z pocałunków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; od 14.02.2022 pierścionek zaręczynowy!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 4106
  Liczba postów : 4447
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
We want to live while we're young QzgSDG8




Moderator




We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty Re: We want to live while we're young  We want to live while we're young EmptySob 6 Sie 2022 - 21:15;

- Nooo właśnie, ale co jeśli jest jakiś limit szalonych planów i nie powinniśmy doprowadzać do takiej kumulacji, co? - Dopytał, nie kryjąc swojego zaniepokojenia, bo chociaż bardzo chciał podzielić się ze Sky’em swoim pomysłem, to nie mógł być go stuprocentowo pewny i automatycznie martwił się na samą myśl o tak ryzykownym przedsięwzięciu. Mruknął cicho w aprobacie dla mocniejszego przytulenia i przytrzymał sobie Puchona za kark w pocałunku, który skutecznie pomógł mu się rozluźnić.
- Grzecznie się bawi - zapewnił szybko, samemu dobrze widząc bezpieczne poczynania córeczki, więc wykręcając sobie jego głowę z powrotem do siebie, nie chcąc tracić ani sekundy godnej poświęcenia na pocałunki, o winie zapominając właściwie natychmiast po jego widowiskowym odkorkowaniu. - Myślę sobie… myślę, że to po prostu chwilę potrwa, ten remont - podjął, trochę wracając do wcześniejszej myśli. - Może jakbyśmy teraz powoli się za to zabrali, to dom byłby gotowy na jesień… może byśmy się mogli przeprowadzić po ślubie - dodał, zdecydowanie ostrożniej, bo i te plany przecież pozostawały lekko zawieszone w powietrzu, skoro miały zostać poprzedzone ugryzieniem, a nie mieli możliwości zrobienia nawet tego, dopóki na niebo nie wrócił Księżyc. - Z drugiej strony nie wiem, czy jest sens sobie dokładać kolejne rzeczy do zrobienia, skoro mamy jeszcze ślub do przemyślenia i- i no nie wiem, nie wycofałeś się chyba z przemiany, hm? - Przypomniał, może nawet bardziej sobie niż Sky’owi. Potrząsnął wreszcie lekko głową i cmoknął narzeczonego raz jeszcze, nim powoli się nie zaczął podnosić z kocyka. - Dobra, najpierw trzeba ten dom obejrzeć, bo nie ma co się nastawiać, nie? Możemy tam skoczyć jeszcze dzisiaj, mam klucze, aleee… teraz muszę złapać małą wilczycę! - Zdecydował, podbiegając do Cynki, by po delikatnych łaskotkach porwać ją w ramiona do czułego przytulenia, później jeszcze chwilę ganiając się z nią po krzakach, by wróciła do Sky’a z bukiecikiem kolorowych kwiatów idealnie w momencie, w którym pod domem z głośnym trzaskiem teleportacji pojawił się Asmoday Nox.
- Widzę, że Cynka tutaj najbardziej aktywna? - Zagadnął zamiast powitania, jeszcze tak typowym dla siebie poważniejszym tonem, by złagodnieć dopiero po podejściu bliżej, gdy mógł już kucnąć i złapać biegnącą do niego radośnie wnuczkę. - A może by tak świętować Dzień Dziecka i Dzień Wilka? - Zaproponował dziewczynce, odsuwając ją od siebie tylko po to, by wyciągnąć z kieszeni pomniejszonego pluszowego wilka, który zaraz wrócił do swoich normalnych - i to dość masywnych - rozmiarów. I Mefisto był całkiem pewny, że nic dla niego nie jest równie abstrakcyjne jak obserwowanie swojego ojca, który słucha dziecięcych pomysłów na imię dla pluszaka, więc też nie potrafił odezwać się ani słowem, w pewnym momencie tylko uśmiechając się lekko pod nosem z czymś na kształt dumy.

______________________

Happiness is beautiful to see
Won't you box it up for me?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

We want to live while we're young QzgSDG8








We want to live while we're young Empty


PisanieWe want to live while we're young Empty Re: We want to live while we're young  We want to live while we're young Empty;

Powrót do góry Go down
 

We want to live while we're young

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: We want to live while we're young QCuY7ok :: 
retrospekcje
-