Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Vulnera Sanentur, dziewczyno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1319
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1520
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Vulnera Sanentur, dziewczyno   Czw Gru 20 2018, 23:16


Retrospekcje

Osoby: Lysander i @Lilah Sørensen
Miejsce rozgrywki: Mieszkanie Zakrzewskich
Rok rozgrywki: Wrzesień 2018
Okoliczności: Tuż po zabawie w barze i napadzie w drodze do Hogwartu Lysander zabiera Lilkę do swojego mieszkania.

______________________


Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor. Świeci szyją jestem Modigliani, Modigliani. Zdejmuj suknię, W końcu sami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 45
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 105
http://www.czarodzieje.org/t16046-lilah-aoife-srensen#439030
http://www.czarodzieje.org/t16045-lilah-srensen#439023




Gracz






PisanieTemat: Re: Vulnera Sanentur, dziewczyno   Sro Gru 26 2018, 13:15

Nie była pewna niczego, a już z pewnością nie teraz, gdy ten wieczór przybrał absurdalny obrót, zaś sama Lilah tkwiła w ramionach Lysandra, który był jej jedyną podporą. Pragnęła spokoju i ciszy, wyplewiając z podświadomości wspomnienie o zaklęciach, które rzucał, jakby czyniąc z mężczyzny jedynie marionetkę. Znał ją? Skąd, dlaczego? Zachodziła w głowę, nim zdążyli się teleportować do mieszkania Zakrzewskich.
Wypuściła powietrze ze świstem, dając sobie moment na dojście do siebie.
- Przepraszam za kłopot – wydukała po chwili, a zaraz potem przysiadła na sofie, czekając na dalsze rozwinięcie całego scenariusza, który utkał przekorny los. Przygryzła nawet dolną wargę, nie żądając od Lysa niczego, wszak nie miał żadnych obowiązków wobec niej, lecz – kto wie? Może był to jedyny moment, w którym mogli ze sobą porozmawiać?
- Ja… Ja… – zaczęła, lecz nie umiała powiedzieć czegokolwiek, ciągle mając w głowie pocałunek w klubie. - Lys, ja… – to było dla niej zbyt trudne, wszak rozdarcie jako kołowało jej sercem było nie do wytrzymania. - Mogę prosić herbatę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1319
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1520
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Vulnera Sanentur, dziewczyno   Sob Gru 29 2018, 22:26

Teleportowaliśmy się do mieszkania, a stres powoli ze mnie schodził, niemniej jednak stan upojenia i bezwzględnej lekkomyślności, który panował między nami w barze gdzieś wyparował. Oczywiście - nadal spoglądałem na Lilah z zachwytem, niemniej jednak moje uczucia zostały zepchnięte na bok przez troskę, ale także swoiste otrzeźwienie, które uświadomiło mi, że to wszystko nie jest tak łatwe jak wydawało się jeszcze kilkanaście minut wcześniej.
- To nie jest kłopot, naprawdę - powiedziałem cicho wskazując jej sofę na której mogła na moment przycupnąć, po czym zgodnie z jej prośbą przywołałem z kuchni imbryk i dwa kubki. Nie chciało mi się szukać różdżki, która zaplątała się gdzieś w spodniach, zrobiłem więc wszystko bez niej. Doprowadziwszy herbatę do wrzenia podałem jej odpowiedni kubek i usiadłem obok. Miałem ochotę ją przytulić, ale obawiałem się, że teraz, w stanie trzeźwym odrzuci tego typu bliskość.
- Mogę coś jeszcze dla ciebie zrobić? - zapytałem ostrożnie, nie chcąc jej przestraszyć - Może chcesz się wykąpać albo położyć? Albo coś zjeść?
Starałem się być delikatny, nie narzucać się. Wiedziałem, że w kontaktach z nią zawsze jestem jak osoba stąpająca po krawędzi przepaści. Tak bardzo bałem się znowu ją skrzywdzić.

______________________


Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor. Świeci szyją jestem Modigliani, Modigliani. Zdejmuj suknię, W końcu sami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 45
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 105
http://www.czarodzieje.org/t16046-lilah-aoife-srensen#439030
http://www.czarodzieje.org/t16045-lilah-srensen#439023




Gracz






PisanieTemat: Re: Vulnera Sanentur, dziewczyno   Nie Sty 13 2019, 20:12

Ten moment z Lysandrem był dla Lilah niezwykle istotny, jakby wspomnienia minionych zdarzeń wróciły, zakorzeniły się w jej umyśle i przywołały przyjemny dreszcz, który biegł wzdłuż linii jej kręgosłupa. Jaką jednak mogła mieć pewność, że to jedynie procenty pchały ją w ramiona aurora? Nie byłby taki perfidny i w to chciała wierzyć z całego serca, bo mimo wszystko nadal żywiła do młodego mężczyzny niebywały sentyment.
- Nie masz obowiązku, by się mną zajmować – powiedziała spokojnie, a zaraz potem obdarzyła blondyna subtelnym uśmiechem. Obserwowała go z pewnego rodzaju dystansem, cały czas myśląc o rzuconym przez niego zaklęciu. Skąd znał ten rodzaj magii? Serce zakołowało w jej piersi na samą myśl o tym, lecz nie wiedziała jak zapytać. Czy powinna?
- Chciałabym się wykąpać, a potem… Potem… Pamiętasz te śmieszne, słone paluszki, które jedliśmy w takim dziwnym miejscu? Mówiłeś, że umiesz je robić – nie była dobra w mugolski świat, analogicznie – w żaden świat nie była dobra, jednak miała nadzieję, że były gryffon pamięta o przysmaku, który Lilah tak ceniła. Może nie był wybitny, ale kobietom po trudnych przejściach dawał niebywałą ulgę, prawdopodobnie większą niż wino. - Mogę wziąć jakąś bluzkę od Bianci? – zaproponowała, bo przecież z siostrą Zakrzewską też spór został zażegnany.
Na pewno nie będzie o to zła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1319
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1520
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Vulnera Sanentur, dziewczyno   Sro Sty 16 2019, 20:47

Oczywiście, że tęskniłem i chciałem ją mieć wyłącznie dla siebie, ale teraz gdy siedziała obok dziękowałem losowi, że żyje i jest bezpieczna. Nie miało znaczenia co będzie dalej - liczyło się tylko to, że była bezpieczna.
- W życiu należy kierować się czymś więcej niż obowiązkiem - odparłem enigmatycznie.
Wciąż czułem się głupio, że skorzystałem z Imperiusa. Wprawdzie jako pracownik biura aurorów miałem na to przyzwolenie służbowe, to jednak korzystanie z czarnej magii nieszczególnie odpowiadało mi w aspekcie moralnym i zapewne gdyby nie paniczny strach przed utratą Lilki to myślałbym bardziej racjonalnie i użył czegoś mniej ekspansywnego. Zagłębiałem się w bolączki, gdy Gryfonka wyrwała mnie z letargu kierując moje myśli na znacznie bardziej banalne tory.
- Frytki? - zapytałem nie do końca pewien o co jej chodzi biorąc pod uwagę zatarcie pewnych wspomnień wraz z upływem czasu. Dopiero gdy potwierdziła przytaknąłem - Zrobię ci, jasne.
Dopiłem herbatę, po czym powiedziałem:
- Na pewno nie będzie się gniewać. Czysty ręcznik wisi nad wanną, kosmetyki masz w szafce pod umywalką... - urwałem nie będąc pewien czy powinienem powiedzieć, że ich ustawienie jest takie samo jak kiedyś. W końcu nie do kończyłem myśli jakby nie chcąc wracać do wydarzeń z przyszłości, a zamiast tego wziąłem od niej kubek i udałem się do kuchni by nagrzać olej w mugolskiej frytkownicy.

______________________


Ona nago, jestem Modigliani, Modigliani Złote włosy i bordowy stanik, jak Gryffindor. Świeci szyją jestem Modigliani, Modigliani. Zdejmuj suknię, W końcu sami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Vulnera Sanentur, dziewczyno   

Powrót do góry Go down
 

Vulnera Sanentur, dziewczyno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
retrospekcje
-